Dodaj do ulubionych

CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista!

26.07.05, 23:30
Mam powazny problem. Mam 35 lat. Bardzo chcialbym miec dzieci, mam dobra
prace, wyksztalcenie, pozycje spoleczna, odlozone pieniadze, ale - jestem
homoseksualista. Nie wchodzi w gre zaden udawany zwiazek z kobieta, nie mam po
prostu na to ochoty.
Pomozcie, co o tym myslicie? Co powinienem zrobic? Ja mam taki pomysl (wpadlem
na niego po obejrzeniu kiedys filmu na ten temat): dogadam sie z 2-ma
lesbijkami, ktore mieszkaja razem. Bede mial dziecko z jedna z nich. Bedzie
wychowywalo sie z nimi, a ja bede dochodzacym ojcem. Dziecko moze pomieszkiwac
u nas, tj. u mnie i mojego chlopaka. Myslicie, ze to w Polsce przejdzie?
Przeciez przyrost naturalny zaczyna byc ujemny w Polsce, wiec kazda taka
inicjatywa powinna spotkac sie z poparciem.
Obserwuj wątek
    • camel_3d Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista 26.07.05, 23:35
      mysle, ze wyrzadzicie w taki sposob dziecku krzywde.
      znajac polska rzeczywistosc to bedzie mialo przechlapane w szkole,
      jezeli "prawda" wyjdzie na jaw.
      Ale pewnie zalezy to od szkoly i srodowiska, w ktorym przebywacie.
      • marcin32 Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista 27.07.05, 19:14
        No wlasnie, ale czy naprawde uwazasz, ze dla dziecka to bedzie jakis specjalnie
        wiekszy problem, niz problemy, z jakimi i tak na codzien sie spotykamy? Czy aby
        na pewno musi to byc dla dziecka krzywda? Wiele ludzi uwaza, ze tak, a ja mam
        watpliwosci. Wydaje mi sie, ze najwazniejsza jest atmosfera w domu. Zreszta,
        dziecko nie musi caly czas mieszkac w Polsce...
    • Gość: marcin20 a ja jestem heteroseksualistą ale na razie IP: 83.238.200.* 27.07.05, 00:57
      nie chce mieć dziecka...

      widzisz jak niezbadane są wyroki bogów
      • Gość: marcin20 apropos twojego problemu IP: 83.238.200.* 27.07.05, 01:03
        (bo w zasadzie nie czytałem twojego listu a odpowiedziałem bo jestes moim
        imiennikiem)

        to myślę że nie jest to zły pomysł... tylko trzeba dziecko wychowywać w jakimś
        mocnym schemacie:

        "ja jestem twój tatuś, ona jest twoją mamusią i spłodziliśmy ciebie, ale
        okazało się że nasz związek nie był na tyle silny więc mama i ja rozstaliśmy
        się i ja zakochałem się w miim chłopaku a ona w tej dziewczynie"

        tzn. żeby dzieciak wiedział że ma tate i mame którzy sie rozeszli, bo to łatwo
        zrozumieć i zaakceptować, a to z kim później sobie ułożyli życie to już nieważne

        ale dziecko musi mieć jakąś mocną podstawę, jakiś model relacji do was, żeby
        nie było zwichrowane
    • Gość: Piotr Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista IP: *.cable.satra.pl 27.07.05, 01:33
      nie tylko przejdzie,ale i przechodzi. Polska to taki kraj w którym co innego się
      mówi oficjalnie a co innego robi. Znam bardzo nietypowe ulady rodzinne. I
      wszzstkim jest fajnie. Wiec proboj Bracie.
      • Gość: Echo Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 27.07.05, 07:55
        Pomysl sobie ze dzieci od zawsze mialy mame i tate bo tak dziala sama natura.
        Dlatego dla dzieci najnormalniejsza rodzina (nie tylko w "katolandzie") sklada
        sie z mamy i taty. Oczywiscie na zachodzie jest wiele rodzin rozwiedzionych i
        sama pamietam dzieciaka ktorego przechowywalam w naszym domu przez soboty i
        niedziele bo tata mial girlfriende na weekend a mama boyfrienda. Wyplakiwal sie
        przed moimi corkami ze chcialby miec mame i tate razem tak jak one. Teraz dodaj
        do tego nastepna komplikacje: tatus jest z boyfriendem a mamusia z girfrienda bo
        czuja do siebie cos w rodzaju niecheci. Zastanow sie czy chcesz byc wzorcem
        osobowym jesli bedziesz mial syna?
        • camel_3d Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista 27.07.05, 10:18
          >Oczywiscie na zachodzie jest wiele rodzin rozwiedzionych i

          a na wschodzie to niby nie? Polska to byc moze kraj idealnych ludzi?
        • kamajkore Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista 27.07.05, 10:53
          zawsze mnie śmieszą argumenty w stylu "bo tak chciała natura", bo takie jest
          "prawo naturalne" itp... kto to jest ta "natura" i czy może mnie do czegokolwiek
          zmusić?
          jeśli "natura" spowoduje, że się rozchoruję, to mam czekać aż "natura" zechce
          mnie uzdrowić?
          A jeśli natura chciała że ktoś jest homoseksualny i "natura" wzyw3a go do
          posiadania dzieci to co wtedy?

          ludzie... zajmijcie się sobą i dajcie innym żyć normalnie :)
          • ejkuraczek Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista 27.07.05, 12:11
            No własnie.. ludzie zstanówcie sie i dajcie ludziom(także dzieciom)zyc NORMALNIE
            A jeśli natura nie ma wpływu na porządek w świecie to proponuje abyś wszytskie
            warzywka w ogrodzie posadził korzonkami do góry( bo w sumie co z tego ,że
            natura stworzyła je inaczej) i potem abyś spróbowal się nimi najeśc....
            Powodzenia.
            Eh...gdzie ja znajdę forum dla myslących ludzi?
            • kamajkore Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista 27.07.05, 12:45
              ejkuraczek napisała:

              > No własnie.. ludzie zstanówcie sie i dajcie ludziom(także dzieciom)zyc NORMALNI
              > E
              > A jeśli natura nie ma wpływu na porządek w świecie to proponuje abyś wszytskie
              > warzywka w ogrodzie posadził korzonkami do góry( bo w sumie co z tego ,że
              > natura stworzyła je inaczej) i potem abyś spróbowal się nimi najeśc....
              > Powodzenia.
              warzywka tak nie urosną, a dziecko lesbijce się urodzi (...czyżby "natura" tak
              chciała...? :)

              > Eh...gdzie ja znajdę forum dla myslących ludzi?
              tzn. myślących tak jak TY?

            • tomash8 Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista 27.07.05, 22:18
              A sadzenie warzywek("po bożemu", czyli korzonkami w dół) w równych odstępach w
              ogródku może niby jest naturalne?:)
          • kleopatryx Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista 28.07.05, 12:13
            Innym dorosłym dajcie żyć normalnie. Dlaczego niedojrzały emocjonalnie człowiek
            ma mieć popaprane życie tylko dlatego, że ktoś dorosły lubi się seksic w
            bardziej ordynarny sposób? Jeśli wy geje i lesbijki robicie to ze soba to ok,
            ale nie mieszajcie w to dzieci.
            Już sama chęć niszczenia życia dzieci świadczy o pewnym braku emocjonalnym.
        • rrhadane Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista 28.07.05, 11:09
          Pomysl sobie ze dzieci od zawsze mialy mame i tate bo tak dziala sama natura.
          > Dlatego dla dzieci najnormalniejsza rodzina (nie tylko w "katolandzie") sklada
          > sie z mamy i taty.
          Wcale nie. Nawet jeszcze teraz istnieja społeczeństwa, w których dzieckiem
          opiekuja sie matka i wujek (brat matki), a ojciec w ogóle sie nie liczy. Nie
          pisze, zeby cos takiego propagować, ale nie lubię jak sie naduzywa
          okreslenia "normalne", "naturalne" etc.
          • antediluvian Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista 29.07.05, 23:44
            No i widzisz jest facet i babka, co za roznica kto :]
    • moofka Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista 27.07.05, 09:01
      marcin32 napisał:

      > Pomozcie, co o tym myslicie? Co powinienem zrobic? Ja mam taki pomysl (wpadlem
      > na niego po obejrzeniu kiedys filmu na ten temat): dogadam sie z 2-ma
      > lesbijkami, ktore mieszkaja razem. Bede mial dziecko z jedna z nich. Bedzie
      > wychowywalo sie z nimi, a ja bede dochodzacym ojcem. Dziecko moze pomieszkiwac
      > u nas, tj. u mnie i mojego chlopaka. Myslicie, ze to w Polsce przejdzie?
      _______________________________
      a gdzie w tym wszystkim jest dziecko?
      problem - ja chce
      problem - czy w polsce przejdzie
      a ja bym sobie zadała na twoim miejscu pytanie czy moje dziecko by chciało
      wychowywac sie w takich ukladach
      mama z dziewczyna
      ja z chlopakiem
      tu mieszka, tam pomieszkuje
      a moze najlepiej w wozie cyrkowym? dzien tu, dwa dni tam?
      dziecko potrzebuje stabilizacji i pewnosci - swojej rodziny i miejsca na ziemi
      chcesz dziecko - masz prawo, ale to nie jest kot, ktorego w wiklinowym koszyku
      z raczka bedziecie nosic z domu do domu
      kto podejmie sie opieki nad dzieckiem w pierwszych - kluczowych - latach zycia,
      kiedy potrzebuje nieustannej obecnosci a nie lodów w niedziele?


      > Przeciez przyrost naturalny zaczyna byc ujemny w Polsce, wiec kazda taka
      > inicjatywa powinna spotkac sie z poparciem.

      • kamajkore Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista 27.07.05, 11:02
        moofka napisała:

        > marcin32 napisał:
        >
        > > Pomozcie, co o tym myslicie? Co powinienem zrobic? Ja mam taki pomysl (wp
        > adlem
        > > na niego po obejrzeniu kiedys filmu na ten temat): dogadam sie z 2-ma
        > > lesbijkami, ktore mieszkaja razem. Bede mial dziecko z jedna z nich. Bedz
        > ie
        > > wychowywalo sie z nimi, a ja bede dochodzacym ojcem. Dziecko moze pomiesz
        > kiwac
        > > u nas, tj. u mnie i mojego chlopaka. Myslicie, ze to w Polsce przejdzie?
        > _______________________________
        > a gdzie w tym wszystkim jest dziecko?
        > problem - ja chce
        > problem - czy w polsce przejdzie
        > a ja bym sobie zadała na twoim miejscu pytanie czy moje dziecko by chciało
        > wychowywac sie w takich ukladach
        a skąd wiesz czy twoje dziecko chciałoby się wychowywać z taką matką jak ty, w
        takim srodowisku jak mieszkasz, w takim kraju itp... takie pytania nie mają
        sensu bo nie da się na nie odpowiedzieć zanim dziecko nie dorośnie i samo tego
        nie określi. płeć rodziców jest tylko jednym z czynników tworzących świat
        dzieciństwa - a czy będzie negatywny - to też zależy od wielu rzeczy.
        • moofka Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista 27.07.05, 11:25
          kamajkore napisała:

          > a skąd wiesz czy twoje dziecko chciałoby się wychowywać z taką matką jak ty, w
          > takim srodowisku jak mieszkasz, w takim kraju itp... takie pytania nie mają
          > sensu bo nie da się na nie odpowiedzieć zanim dziecko nie dorośnie i samo tego
          > nie określi.
          ______________________________
          ale zanim dorośnie potrzebuje bezpiecznego otoczenia, swojego domu, pewności,
          rytuałów, stabilizacji
          a nie "pomieszkiwania" troche u tu troche tam
          nie bardzo wiem - jak marcin widzi siebie w roli ojca
          jak widzi role partnerow swojego i potencjalnej matki w wychowaniu dziecka
          i w sumie martwi sie tylko o to, co ludzie powiedza
          a to wg mnie najmniejszy problem
          dziecko potrzebuje jasnego swiata
          ten - i dla dorosłego jest nieco zbyt zgmatwany
          propozycje dodatkowego sciemniania napawaja mnie niesmakiem




          płeć rodziców jest tylko jednym z czynników tworzących świat
          > dzieciństwa - a czy będzie negatywny - to też zależy od wielu rzeczy.
          ______________________________
          płec rodziców raczej nie jest czynnikiem
          rodzice i ich postawy i - co nie mniej wazne - relacje - jakie sa w
          proponowanym schemacie?
          • kamajkore Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista 27.07.05, 12:09
            moofka napisała:

            > kamajkore napisała:
            >
            > > a skąd wiesz czy twoje dziecko chciałoby się wychowywać z taką matką jak
            > ty, w
            > > takim srodowisku jak mieszkasz, w takim kraju itp... takie pytania nie ma
            > ją
            > > sensu bo nie da się na nie odpowiedzieć zanim dziecko nie dorośnie i samo
            > tego
            > > nie określi.
            > ______________________________
            > ale zanim dorośnie potrzebuje bezpiecznego otoczenia, swojego domu, pewności,
            > rytuałów, stabilizacji
            > a nie "pomieszkiwania" troche u tu troche tam
            > nie bardzo wiem - jak marcin widzi siebie w roli ojca
            > jak widzi role partnerow swojego i potencjalnej matki w wychowaniu dziecka
            > i w sumie martwi sie tylko o to, co ludzie powiedza
            > a to wg mnie najmniejszy problem
            > dziecko potrzebuje jasnego swiata
            > ten - i dla dorosłego jest nieco zbyt zgmatwany
            > propozycje dodatkowego sciemniania napawaja mnie niesmakiem
            >
            >
            >
            >
            > płeć rodziców jest tylko jednym z czynników tworzących świat
            > > dzieciństwa - a czy będzie negatywny - to też zależy od wielu rzeczy.
            > ______________________________
            > płec rodziców raczej nie jest czynnikiem
            > rodzice i ich postawy i - co nie mniej wazne - relacje - jakie sa w
            > proponowanym schemacie?

            tak, jakie będą te realcje to zależy od tego jakimi ludźmi są rodzice, a nie
            jakiej płci są. czy potrafią wypracować zdrowe relacje - czy ja lub ty możemy to
            wiedzieć?
            • ejkuraczek Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista 27.07.05, 12:16
              jak to płec rodziców nie ma znaczenia?:)
              proponuje siegnąc po pierwsza lepsza ksiązkę psychologiczną: od brukowych do
              tych psychologicznych najwyzszych lotów
              i nie gadac takich bzdet
              • kamajkore Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista 27.07.05, 12:36
                ejkuraczek napisała:

                > jak to płec rodziców nie ma znaczenia?:)
                > proponuje siegnąc po pierwsza lepsza ksiązkę psychologiczną: od brukowych do
                > tych psychologicznych najwyzszych lotów
                > i nie gadac takich bzdeta
                a znasz takie badania, w których to sprawdzono? :) takich badań się raczej nie
                robi, z powodu być może politycznewj poprawności.
                ja takich nie znam, ale możesz mnie oświecić.
                a co do bzdet... wiedza potoczna to zbiór największych bzdetów.
                wracając do płci rodziców - nie wykluczam, że masz rację, ale jesli chodzi o
                podane przez ciebie źródła to książki psychologiczne dobrze znam a brukowych na
                prawdę nie warto czytać :) jeśli masz na myśli jakieś psychoanalityczne tezy to
                nie opierają się one na wiedzy a często na spekulacjach.
                • moofka Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista 27.07.05, 12:43
                  kamajkore napisała:

                  jeśli masz na myśli jakieś psychoanalityczne tezy to
                  > nie opierają się one na wiedzy a często na spekulacjach.
                  ____________________________
                  bez badan i spekulacji
                  czy ty kamajkore zdecydowalabys sie urodzic dziecko homoseksualiscie silnie
                  zorientowanego na ojcostwo, z ktorym laczylyby cie mile towarzyskie uklady
                  a dziecko twoje raz u ciebie i twojego partnera(-ki) by sobie pomieszkiwalo,
                  raz u twojego przyjaciela a jego ojca geja i jego przyjaciela
                  uczciwie odpowiedz
                  idziesz na to?
            • moofka Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista 27.07.05, 12:35
              kamajkore napisała:

              > tak, jakie będą te realcje to zależy od tego jakimi ludźmi są rodzice, a nie
              > jakiej płci są. czy potrafią wypracować zdrowe relacje - czy ja lub ty możemy
              t
              > o
              > wiedzieć?
              ______________________________
              zdrowe relacje rodziców to kochajaca sie matka z ojcem i dziecko jako owoc ich
              milosci
              wszelkie inne wariacje to nie jest sprzyjajace otoczenie dla wychowywania
              malego wrazliwego czlowieka
              roznie sie zycie plecie, zgoda
              ale planowanie zanim dziecko sie urodzi tak pokretnych relacji jest niedojrzale
              i egoistyczne
              i baaaardzo instrumentalne wobec malego czlowieka

              • kamajkore Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista 27.07.05, 12:42
                moofka napisała:

                > kamajkore napisała:
                >
                > > tak, jakie będą te realcje to zależy od tego jakimi ludźmi są rodzice, a
                > nie
                > > jakiej płci są. czy potrafią wypracować zdrowe relacje - czy ja lub ty mo
                > żemy
                > t
                > > o
                > > wiedzieć?
                > ______________________________
                > zdrowe relacje rodziców to kochajaca sie matka z ojcem i dziecko jako owoc ich
                > milosci
                > wszelkie inne wariacje to nie jest sprzyjajace otoczenie dla wychowywania
                > malego wrazliwego czlowieka
                > roznie sie zycie plecie, zgoda
                > ale planowanie zanim dziecko sie urodzi tak pokretnych relacji jest niedojrzale
                > i egoistyczne
                > i baaaardzo instrumentalne wobec malego czlowieka

                cooo??? planowanie jest "niedojrzałe i egoistyczne"?
                nie uważasz że, tym bardziej, jeżeli sytuacja jest w pewien sposób nietypowa,
                należałoby wszystko dokładnie przemyśleć i zaplanować?
                ja nie upieram się, że wszystko będzie "cacy", ale tak samo jest w rodzinach
                gdzie rodzice są heteroseksualni - ja w ogóle nie uważam że każdy powinien mieć
                dzieci, ale myślę, że nie orientacja seks. o tym przesądza, bardziej zdrowie
                psychiczne rodziców. relacje między homoseksualistami chyba nie muszą być
                "pokrętne" - dlaczego tak uważasz? jesteś pewna, że masz rację?
                jeśli chodzi o przerzucanie dziecka co 2 tygodnie między dwoma domami to zgadzam
                się, że nie jest to szczęśliwy pomysł - właśnie dlatego jeszcze raz powinno się
                sprawę przemyśleć i zaplanować lepiej.
    • ejkuraczek Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista 27.07.05, 12:04
      jak chcesz się pobawić zabaweczką to kup sobie psa (biedny pies)
    • Gość: ferment Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista IP: *.chello.pl 27.07.05, 12:36
      Jeżeli w grę nie wchodzi zaden związek z kobietą, bo nie masz na niego ochoty,
      to najlepiej będzie jeżeli popracujesz nad tym, by odeszła Ci e ochota na
      posiadanie dzieci.
      Jeżeli chce sie mieć dzieci to trzeba też mieć ochotę na życie ze
      "współrodzicem" i ponoszeniu wielu wyrzeczeń.
      Nie pielęgnuj potrzeby posiadania dzieci. Może szybko okazać się, że tak na
      prawdę to już ich nie chcesz mieć. Jeżeli nie chcesz pożycia z kobietą zrezygnuj
      z prób powołania na świat dzieci. Tak będzie uczciwiej.
    • Gość: Aplus Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.07.05, 15:58
      Nie ma nic piekniejszego na swiecie jak usmiech dziecka.
      • Gość: Echo Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 27.07.05, 16:02
        Czy mozna kochac dzieci i czuc fizyczna niechec do ich matki?
        Dzieci beda pytac, dlaczego nas masz jesli to bylo takie nienaturalne
        co robiles z mama?
        • Gość: Echo Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 27.07.05, 16:07
          Statystyki wskazuja ze dzieci wychowane przez ludzi z pomieszana tozsamoscia
          seksualna takze maja pomieszana tozsamosc.
          • Gość: Piotr Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista IP: *.cable.satra.pl 27.07.05, 16:25
            jakie statystyki? Bardzo prosiłbym o źródło
            • Gość: Piotr Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista IP: *.cable.satra.pl 27.07.05, 16:32
              mimo tego, że wzór rodziny M plus dziecko lub M+M +dziecko nie jest propagowany
              to takie rodziny czy to się komuś podoba czy nie już istnieją. I nie są
              szykanowane. Bo w Polsce bożkiem jest kasa, a ludzie decydujący się na taki krok
              są zamożni. I są szanowanymi sąsiadami co najwyżej we własnym gronie sąsiedzi
              rzucą jakąś aluzję. Tak to wygląda dzisiaj.
              A za kilkadziesiąt lat czy nawet kilka bo świat strasznie pędzi do przodu, takie
              rodziny będą istniały i nikomu się nie będzie chciało nawet posta na forum na
              ten temat napisać :-)
              pozdrawiam
              • nataan Woz albo przewoz.... 27.07.05, 16:57
                moze brzmi okrtutnie.... ale to najswietrza prawda w tej sytuacji...
            • Gość: Echo Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 27.07.05, 17:23
              Artykul ktory czytalam powoluje sie na publikacje ponizej. Niestety tej nie
              czytalam. Dziwne, ze nikt sie nie odwazyl robic takiej statystyki od 1932 roku.
              -------
              Harvey, O. L. (1932) Some statistics derived from recent questionnaire studies
              relative to human sexual behavior, J Soc Psychol 3:97-100
              • Gość: Echo Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 27.07.05, 17:24
                Harvey, O. L. (1935) The institutionalization of human sexual behavior: a study
                of frequency distributions, J Abn & Soc Psychol 29: 427-33
    • Gość: Aplus Najwazniejsze co dostajemy od rodzicow to ZYCIE IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.07.05, 18:15
      Nie kazdy z nas ma idealna rodzine, rozwody na kazdym kroku ( jak sie wtedy
      tlumaczy ze rodzice sie juz nie kochaja ?, czesto wrecz nienawidza i obrzucaja
      blotem? ). Pomieszana tozsamosc? Daj spokoj i z tym Echo . Wszyscy maja tak
      cudownie poukladane w glowkach ?, jak tatus z mamusia sie nawet kochaja? Skad
      wiec plaga narkomanii, aborcji i urazow psychicznych? Ktos inny napisal ze
      dzieci beda mialy przechlapane w szkole.... Tak ,jesli nie nauczymy ich
      tolerancji i szacunku do innych. Jesli nie powiemy im ze przesladowanie
      kogokolwiek to przestepstwo i podlosc.
      • Gość: Echo Re: Najwazniejsze co dostajemy od rodzicow to ZYC IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 27.07.05, 18:32
        Ja sie z Toba zgadzam ze jest duzo patologii w rodzinach. To wcale jednak nie
        znaczy ze patologiczne rodziny powinny byc uznane za norme. Spoleczenstwo
        powinno dazyc do budowy i odbudowy normalnych rodzin zbudowanych na odwiecznych
        sprawdzonych prawach biologicznych.


        > Nie kazdy z nas ma idealna rodzine, rozwody na kazdym kroku ( jak sie wtedy
        > tlumaczy ze rodzice sie juz nie kochaja ?, czesto wrecz nienawidza i obrzucaja
        > blotem? ). Pomieszana tozsamosc? Daj spokoj i z tym Echo . Wszyscy maja tak
        > cudownie poukladane w glowkach ?, jak tatus z mamusia sie nawet kochaja? Skad
        > wiec plaga narkomanii, aborcji i urazow psychicznych? Ktos inny napisal ze
        > dzieci beda mialy przechlapane w szkole.... Tak ,jesli nie nauczymy ich
        > tolerancji i szacunku do innych. Jesli nie powiemy im ze przesladowanie
        > kogokolwiek to przestepstwo i podlosc.
        • Gość: Aplus Re: Najwazniejsze co dostajemy od rodzicow Echo IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.07.05, 22:12
          Podpisuje sie obydwiema rekami pod tym co napisales na temat rodziny i jej
          wzorca. Rzadzaca w kraju w ktorym mieszkam ,w Kanadzie mniejszosc zydowska
          narzuca calemu spoleczenstwu model z ktorym pary gejow moga zawierac legalne
          zwiazki tzw. malzenskie. Wiekszosc spoleczenstwa byla temu przeciwna, istnialo
          silne lobby przeciwko temu projektowi, ale to nie mialo jakiegokolwiek
          znaczenia . Liczy sie mniejszosc i jej prawa. Czy tez liczy sie raczej to co
          chca wprowadzic ci na gorze z forsa. Rzad liberalny Paula Martina silnie
          skorumpowany, ledwie wiszacy na wlosku forsuje spoleczenstwu takie cos. Co do
          dzieci zas bede zawsze za ich rownym traktowaniem i otaczaniem ich szacunkiem i
          miloscia niezaleznie kim sa ich rodzice. Pozdrawiam.
    • Gość: Samf O Boze, ale masz problem. Po co ci dzieci? IP: *.dhcp.samfundet.no 27.07.05, 19:11
      Nie rozumiem cie. A po co ci dzieci? Myslisz, ze to taka przyjemnosc?
    • marcin32 Naprawde uwazacie, ze to bedzie problem dla dzieck 27.07.05, 19:26
      Naprawde uwazacie, ze to bedzie problem dla dziecka? Albo jakas krzywda dla
      niego? Ale niby dlaczego?
      • Gość: Piotr Re: Naprawde uwazacie, ze to bedzie problem dla d IP: *.cable.satra.pl 27.07.05, 19:50
        dla dziecka za parę lat- żaden
        • Gość: Aplus Re: Naprawde uwazacie, ze to bedzie problem dla d IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.07.05, 22:42
          A dlaczego?
      • ejkuraczek Re: Naprawde uwazacie, ze to bedzie problem dla d 28.07.05, 09:32
        marcin32 napisał:

        > Naprawde uwazacie, ze to bedzie problem dla dziecka? Albo jakas krzywda dla
        > niego? Ale niby dlaczego?

        Marcin
        Nie mozna zyć "po trupach" zwłaszcza trupach własnych dzieci.Znam kilku
        psychoterapeutów: większośc ludzi trafiających do nich to ludzie z rozbitych
        rodzin, wychowywanych przez samego tatusia lub synalków wychowywanych tylko
        przez mamusie i innych pokręconych związków rodzinych. Jesli chcesz z góry
        człowieka skazywac na późniejsze leczenie i rozbicie osobowościowe...
        I to jest ta "miłośc" to ja dziekuje za taka opieke nad dzieckiem.
        To jest jak najberdziej oczywiste w psychologii, a nie jakies spekulacje,
        które ktos tu próbuje(chyba sobie?) wmówić.
        Dziecko musi miec pełną rodzine do normalnego funkcjonowania: pierrwiastek
        męski i żenski w domu( to ,że facet jest inny psychicznie od kobiety to tez
        spekulacje?).A przede wszytskim poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa, a tego
        dziecku w takiej sytuacji nie zapewnisz.
        marcin: przede wszystkim przestań myslec wyłacznie o swoich zachciankach, bo
        wychowanie małego czlwieka to powazna i odpowiedzialna i wcale nie
        taka "słodka"sprawa, a mam wrażenie,ze nikt z tutaj piszących namawiających Cię
        do dziecka sam nie posiada dzieci. Bo az trudno uwierzyc ,że ludzie potrafia
        zupełnie(!) RACJONALNIE nie myslec.
        Pozdrawiam.
        ps. idź po poradę do psychologa ,nie szukaj odpwoedzi wsród niemyślących
        dzieciaków.
        • Gość: Samf Re: Naprawde uwazacie, ze to bedzie problem dla d IP: *.dhcp.samfundet.no 29.07.05, 22:12
          Mysle, ze absolutnie nie masz racji. Myslisz schematycznie i zasciankowo.
          Dziecku jest potrzebne przede wszystkim poczucie bezpieczenstwa, a nie rzeczy,
          ktore wymyslasz, np. mama i tata jako wzorzec meskosci i kobiecosci. Wzorcow
          jest mnostwo dookola, wujkowie, znajomi, ciocie.
        • Gość: Locke Re: Naprawde uwazacie, ze to bedzie problem dla d IP: *.versanet.de 04.08.05, 00:42
          > Dziecko musi miec pełną rodzine do normalnego funkcjonowania: pierrwiastek
          > męski i żenski w domu( to ,że facet jest inny psychicznie od kobiety to tez
          > spekulacje?).A przede wszytskim poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa, a tego
          > dziecku w takiej sytuacji nie zapewnisz.

          Uwazasz wiec, ze dzieci wychowane przez samotna matke nie funkcjonuja normalnie?
          Jesli kobieta potrafi zapewnic "poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa" to
          dlaczego nie ma potrafic tego "inny psychicznie" mezczyzna?
          A malo jest dzieci dorastajacych w rodzinie mama/babcia? Wzglednie ciocia? Tu
          takze brakuje tak dla ciebie istotnego pierwiastka meskiego. Dwie kobiety sa w
          stanie wychowac dobrze dziecko. Dlaczego odmawiasz tego dwom mezczyznom?
          Potrafisz podac na to racjonalne argumenty, przyklady? Masz z tym doswiadczenia
          lub ktos z twego srodowiska?
          Mysle ze przemawiaja przez Ciebie stereotypy. Jak dotad model dwoch tatusiow w
          Polsce nie jest popularny, powiem, praktycznie nie istnieje wcale. Wyjatki nie
          czynia reguly. Za wczesnie wiec na wnioski.

          Piszesz o krzywdzie dziecka, wiec trzymaj sie tego tematu.
        • Gość: Locke Re: Naprawde uwazacie, ze to bedzie problem dla d IP: *.versanet.de 04.08.05, 00:45
          > Dziecko musi miec pełną rodzine do normalnego funkcjonowania: pierrwiastek
          > męski i żenski w domu( to ,że facet jest inny psychicznie od kobiety to tez
          > spekulacje?).A przede wszytskim poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa, a tego
          > dziecku w takiej sytuacji nie zapewnisz.


          Uwazasz wiec, ze dzieci wychowane przez samotna matke nie funkcjonuja normalnie?
          Jesli kobieta potrafi zapewnic "poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa" to
          dlaczego nie ma potrafic tego "inny psychicznie" mezczyzna?
          A malo jest dzieci dorastajacych w rodzinie mama/babcia? Wzglednie ciocia? Tu
          takze brakuje tak dla ciebie istotnego pierwiastka meskiego. Dwie kobiety sa w
          stanie wychowac dobrze dziecko. Dlaczego odmawiasz tego dwom mezczyznom?
          Potrafisz podac na to racjonalne argumenty, przyklady? Masz z tym doswiadczenia
          lub ktos z twego srodowiska?
          Mysle ze przemawiaja przez Ciebie stereotypy. Jak dotad model dwoch tatusiow w
          Polsce nie jest popularny, powiem, praktycznie nie istnieje wcale. Wyjatki nie
          czynia reguly. Za wczesnie wiec na wnioski.

          Piszesz o krzywdzie dziecka, wiec trzymaj sie tego tematu. Za drzewem bowiem nie
          widzisz lasu.
    • fanatyk666 Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista 28.07.05, 11:16
      Chce mieć prywatny samolot ale nie mam kasy.
    • kleopatryx To obrzydliwe. 28.07.05, 12:08
      Przejść przeszłoby. Ale pomyśl o szczęściu dziecka. O jego poczuciu
      bezpieczeństwa. Wychowanie na 2 domy to fatalny pomysł.
      Z drugiej strony ja przez cały czas uważam, że związek homoseksualny nie jest
      normą biologiczną i nie ma sensu utrwalanie niewłaściwych, niezgodnych z natura
      postaw u dziecka.
      A, i jeszcze jedno - pewnie nieumalowane, ćwierćinteligentne lalunie wyślą mi
      posty o tolerancji i takich tam... Nie zamierzam ich czytać, więc nie bijcie
      piany. Thnx.
      • Gość: Samf [...] IP: *.dhcp.samfundet.no 29.07.05, 22:15
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Echo Re: Jestes zasciankowy. Ciesze sie, ze nie bylem IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.07.05, 22:33
          A jakis moze argument?
          • Gość: Samf Re: Jestes zasciankowy. Ciesze sie, ze nie bylem IP: *.dhcp.samfundet.no 30.07.05, 21:52
            Nie moge przytoczyc zadnego argumentu, bo usunieto mojego posta i nie pamietam
            co w nim bylo. To calkiem zabawne, bo nie sadze, zebym napisal cos co by lamalo
            regulamin, czy poczucie przyzwoitosci (nigdy tego nie robie).
            Czy na tym forum istnieje jakas dziwna cenzura?...
            • Gość: pewienpan Re: Jestes zasciankowy. Ciesze sie, ze nie bylem IP: *.aster.pl 05.08.05, 00:29
              Gość portalu: Samf napisał(a):

              >Nie moge przytoczyc zadnego argumentu, bo usunieto mojego posta i nie pamietam
              >co w nim bylo. To calkiem zabawne, bo nie sadze, zebym napisal cos co by lamalo
              >regulamin, czy poczucie przyzwoitosci (nigdy tego nie robie).
              >Czy na tym forum istnieje jakas dziwna cenzura?...


              Mam wrażenie że tak. Czsem tną bezmyslnie, na ślepo, zostawiając to co
              zasługuje na wycięcie.
          • Gość: Samf Juz pamietam! IP: *.dhcp.samfundet.no 30.07.05, 21:54
            Napisalem, ze Klepatryx jest zaciankowy i ze ciesze sie, ze nie bylem jego
            dzieckiem. Czy to zlamanie regulaminu??? To absurd.
            Argument na co mam przytoczyc? W tym poscie nie bylo chyba nic wiecej.
    • Gość: gej na 95% to dziecko bedzie homoseksualne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 22:50
      przykro mi to mówic bo sam jest gejem i chciałbym takze miec dziecko, ale jesli
      pomysle ze one ma przejsc taka trudna droge to naprawde trzeba sie 100x
      zastanowic nad tym co sie dla niego zrobi.
      • sloggi_so Re: na 95% to dziecko bedzie homoseksualne 29.07.05, 23:41
        Gość portalu: gej napisał(a):

        > przykro mi to mówic bo sam jest gejem i chciałbym takze miec dziecko, ale
        jesli pomysle ze one ma przejsc taka trudna droge to naprawde trzeba sie 100x
        > zastanowic nad tym co sie dla niego zrobi.

        Co Ty bredzisz?
        • magda985 Re: na 95% to dziecko bedzie homoseksualne 30.07.05, 02:03
          Nieeeeeeeee no czy wy poszaleliście?????!!!!!! Wy chcecie mieć dzieci????? A
          jak wytłumaczysz dziecku że "tatuś kocha innego pana"????! Dziecko będzie miało
          przykład normalnej rodziny patrząc na rodziców kloegow i koleżanek w szkole,a
          tu nagle okaze się że mamusia kocha inna panią, a tatuś jakiegoś pana.....Jeśli
          masz odrobinę zdrowego rozsądku,to zrezygnuj z tego pomysłu! Zrobisz krzywde
          dziecku....nie bądż egoistą i nie myśl w tym momencie o tym,że to TY chcesz
          mieć dziecko...Dziecko to odpowiedzialnosć a nie chwilowy kaprys!
          • Gość: corgan o jakich ty normalnych rodzinach mówisz? IP: *.chello.pl 30.07.05, 06:56
            Ilu rodziców dzieci pije, bije? Ilu ojcow jest rozwiedzionych albo dziecku
            nieznanych? Ilu porzuciło dzieci i matki i łaczy ich z nich tylko proces o
            alimenty? Ile matek to alkoholiczki, neurotyczki lub zwykłe kaszaloty np.
            nienawidzące mężczyzn albo innych kobiet? albo rujnujące swoimi fobiami zycie
            innych?

            Co to za idealizacja tzw "normalnej" rodziny? W ogóle jest coś takiego? Ja jak
            słysze "porządna normalna rodzina" to od razu pali mi się w mózgu czerwona
            lampka alarmowa...

            Mam wątpliwości co do posiadania dzieci przez homoseksualistów. Ale... Co to za
            upowszechnianie jakiś reguł że ktoś może dzieci mieć a ktoś nie mieć? Jest
            wiele dzieci urodzonych w rodzinach patologicznych i co? ktoś ich egzaminował
            albo sondowal z faktu czy mają czy nie mają prawo mieć dzieci?

            Dziecko potrafi sobie poukladać świat jaki go otacza pod warunkiem, że nikt z
            dorosłych mu nie miesza w głowie. Jest tatuś i jest mamusia. Jeśli tatuś bardzo
            innego pana to jest to wujek a nie inny tatuś. Podobnie z mamusiami.

            Ludziom się wydaje że jak dziecko będzie wychowane w homoseskualnej rodzinie to
            będzie mialo grzechotke w kształcie napletka? a zamiast "teletubisiów" bedą
            puszczane filmy porno? a w domu zamiast niedzielnego rosołku przy "Familiadzie"
            bedą urządzane orgie s/m?

            We Francji ocenia się ze urodziło się 100tys (sto tysięcy) w związkach
            homoseksualnych. Ktoś się zapoznawał z tym jak to wygląda? Jak et dzieci sie
            chowają? Albo w takiej Szwecji? Bo obracamy się w sferze faktów czy uprzedzeń
            albo reguły "nie bo nie"?
            • Gość: Echo Re: o jakich ty normalnych rodzinach mówisz? IP: 209.233.196.* 30.07.05, 17:30
              > Ilu rodziców dzieci pije, bije? Ilu ojcow jest rozwiedzionych albo dziecku
              > nieznanych? Ilu porzuciło dzieci i matki i łaczy ich z nich tylko proces o
              > alimenty? Ile matek to alkoholiczki, neurotyczki lub zwykłe kaszaloty np.
              > nienawidzące mężczyzn albo innych kobiet? albo rujnujące swoimi fobiami zycie
              > innych?
              >
              > Co to za idealizacja tzw "normalnej" rodziny? W ogóle jest coś takiego? Ja jak
              > słysze "porządna normalna rodzina" to od razu pali mi się w mózgu czerwona
              > lampka alarmowa..

              Dlatego kochani zamiast walczyc o normalne rodziny, musimy teraz dolozyc do
              powyzszego bukietu "rodziny" homoseksualne. Musimy wbic innym w glowe ze
              poniewaz istnieja patologiczne rodziny, takie rodziny musza byc nowym wzorcem
              dla postempackiego spoleczenstwa.
              • Gość: corgan w jaki sposób chcesz walczyć o "normalne" rodziny? IP: *.chello.pl 31.07.05, 01:19
                > Dlatego kochani zamiast walczyc o normalne rodziny, musimy teraz dolozyc do
                > powyzszego bukietu "rodziny" homoseksualne.

                Dlaczego w ogóle zakładasz że rodziny homoseksualne nie sa "normalne" czyli
                hm... patologiczne? I w jaki sposób chcesz walczyć o "normalność"
                tych "normalnych" rodzin? zakazując rozwodów? zakazując opuszczania rodzin
                przez ojców i matki? karanie więzieniem bicia dzieci i współmałżonkow albo
                przymusowe psychoterapie? A może obowiązkowe sterylizacje rodziców narkomanów,
                aloholików albo psychicznie upośledzonych?

                > Musimy wbic innym w glowe ze poniewaz istnieja patologiczne rodziny, takie
                > rodziny musza byc nowym wzorcem dla postempackiego spoleczenstwa.

                Nie wiem czy homoseksualisci chca być dla kogos wzorem.

                Umówmy się że osoby homoseksualne bywają zamężne tylko prawie nikt o nich nie
                wie bo sie nie ujawniają. Więc tak czy inaczej jest jakaś grupa dzieci ktorych
                rodzice są niejawnymi homoseksualistami. Rwetest podnosi się, gdyż wśród calej
                populacji homoseksualistów jawnych jakiś promil chce dzieci mieć. I nie może,
                bo? właśnie dlaczego nie może mieć?

                Czyli można być pedalem i miec dzieci pod warunkiem, że nikt nie wie ze się
                jest pedałem, ok?

                Czy zatem rodziny niejawnych homoseksualistów są bezdzietne a jesli są dzietne
                to są patologiczne? Można to jakoś zweryfikować? jakoś zbadać? czy wszystkie
                rodziny patologiczne to rodziny homoseksualnych rodziców?

                Nie wiem ile % dzieci rodzi sie w pozamałżenskich związkach albo ile małżeństw
                się rozwodzi? W formule ślubu "i że cię opuszczę aż do śmierci" nie ma
                wpisanego rozwodu. Ale zyjący w nieformalnych związkach albo Ci ktorzy się
                rozwodzą mogą mieć dzieci pod warunkiem że sa hetero?

                Nurtuje mnie nadal pytanie - dlaczego osoby homoseksualne mające dzieci mają
                być gorszymi/patologicznymi rodzicami niz heteroseksualne? chodzi o to że tatuś
                kiedyś wpychał siusiaka nie w tę dziurkę ktorą trzeba? czy jak?

                Absolutnie nikt nie przekona mnie że heteroseksualny alkoholik albo neurotyczna
                matka moga być lepszymi rodzicami niż normalny gej czy lesba. Bo przeciwnicy
                różnicują jednych rodziców od drugich, ze ultrawadliwy heteryk bedzie lepszym
                ojcem niż porządny gej. Po prostu doszukujecie się w samym homoseksualiżmie
                jakiś wad, patologii, obrzydzenia czy niepelnosprawności psychicznej itp.

                Ciekawi mnie czy gdyby przeciwnicy homorodzicow spotkali np. geja-rodzica z
                problemami wychowaczymi to staraliby sie go "leczyć" z homoseksualizmu,
                pozbawiliby go praw rodzicielskich lub starali się mu pomóc aby był dobrym
                ojcem?
              • ethnology Re: o jakich ty normalnych rodzinach mówisz? 02.08.05, 08:02
                Gość portalu: Echo napisał(a):

                > > Ilu rodziców dzieci pije, bije? Ilu ojcow jest rozwiedzionych albo dzieck
                > u
                > > nieznanych? Ilu porzuciło dzieci i matki i łaczy ich z nich tylko proces
                > o
                > > alimenty? Ile matek to alkoholiczki, neurotyczki lub zwykłe kaszaloty np.
                > > nienawidzące mężczyzn albo innych kobiet? albo rujnujące swoimi fobiami z
                > ycie
                > > innych?
                > >
                > > Co to za idealizacja tzw "normalnej" rodziny? W ogóle jest coś takiego? J
                > a jak
                > > słysze "porządna normalna rodzina" to od razu pali mi się w mózgu czerwon
                > a
                > > lampka alarmowa..
                >
                > Dlatego kochani zamiast walczyc o normalne rodziny, musimy teraz dolozyc do
                > powyzszego bukietu "rodziny" homoseksualne. Musimy wbic innym w glowe ze
                > poniewaz istnieja patologiczne rodziny, takie rodziny musza byc nowym wzorcem
                > dla postempackiego spoleczenstwa.

                > Masz racje, walka o dobro normalnych rodzin, powinna być jednym z zadań
                > państwa. Walka z patologią a nie propagowanie nowej i wmawianie społeczeństwu
                > nowego wzorca "rodziny".
            • magda985 Re: o jakich ty normalnych rodzinach mówisz? 31.07.05, 00:39
              Gość portalu: corgan napisał(a):

              > Ilu rodziców dzieci pije, bije? Ilu ojcow jest rozwiedzionych albo dziecku
              > nieznanych? Ilu porzuciło dzieci i matki i łaczy ich z nich tylko proces o
              > alimenty? Ile matek to alkoholiczki, neurotyczki lub zwykłe kaszaloty np.
              > nienawidzące mężczyzn albo innych kobiet? albo rujnujące swoimi fobiami zycie
              > innych?
              >
              > Co to za idealizacja tzw "normalnej" rodziny? W ogóle jest coś takiego? Ja
              jak
              > słysze "porządna normalna rodzina" to od razu pali mi się w mózgu czerwona
              > lampka alarmowa...
              >
              > Mam wątpliwości co do posiadania dzieci przez homoseksualistów. Ale... Co to
              za
              >
              > upowszechnianie jakiś reguł że ktoś może dzieci mieć a ktoś nie mieć? Jest
              > wiele dzieci urodzonych w rodzinach patologicznych i co? ktoś ich egzaminował
              > albo sondowal z faktu czy mają czy nie mają prawo mieć dzieci?
              >
              > Dziecko potrafi sobie poukladać świat jaki go otacza pod warunkiem, że nikt z
              > dorosłych mu nie miesza w głowie. Jest tatuś i jest mamusia. Jeśli tatuś
              bardzo
              >
              > innego pana to jest to wujek a nie inny tatuś. Podobnie z mamusiami.
              >
              > Ludziom się wydaje że jak dziecko będzie wychowane w homoseskualnej rodzinie
              to
              >
              > będzie mialo grzechotke w kształcie napletka? a zamiast "teletubisiów" bedą
              > puszczane filmy porno? a w domu zamiast niedzielnego rosołku
              przy "Familiadzie"
              >
              > bedą urządzane orgie s/m?
              >
              > We Francji ocenia się ze urodziło się 100tys (sto tysięcy) w związkach
              > homoseksualnych. Ktoś się zapoznawał z tym jak to wygląda? Jak et dzieci sie
              > chowają? Albo w takiej Szwecji? Bo obracamy się w sferze faktów czy uprzedzeń
              > albo reguły "nie bo nie"?
              >>>> Pisząc "normalne"chodziło mi o mama+tata=dziecko,a nie tata+wujek i
              mama+ciocia....! Bez przesady,jak dla mnie nie jest to NORMALNE żeby dziecko
              miał homoseksualista{to moje prywatne zdanie}
              • Gość: corgan ale wielu rodziców-homo ma dzieci! IP: *.chello.pl 31.07.05, 01:25
                tylko nie ujawniają się ze swoja homoseksualnością. I pewnie nikt z
                najblizszego otoczenia o tym nie wie. Są mezaci/zonaci, mają dzieci. na pewno
                mają dzieci. Jakimi są rodzicami? Zlymi? dobrymi? ktoś to badal? Pewnie nie,
                ale nie mozna zaprzeczyć ze samo zjawisko istnieje! dopóki istnieje "ciśnienie"
                na osoby homoseksualne...

                W kazdej społeczności homoseksualistów (nie wiem ile %) są ludzie zyjące
                względnie jawnie i tacy niejawni. Ci niejawni też mają dzieci, moze nawet ktoś
                z twoich znajomych albo rodziny, może ktoś z mojej tylko My o tym nie wiemy.

                Czyli niejawni geje moga być ojcami a Ci jawni absolutnie nie? Czyli - ze
                zacytuje Lecha W. - stłucz termometr nie bedziesz miala pani gorączki! hehe
      • Gość: Samf Na 95% to dziecko bedzie heteroseksualne IP: *.dhcp.samfundet.no 30.07.05, 21:56
        Tak jak w reszcie spoleczenstwa. Orientacja nie zalezy od orientacji rodzicow.
        • abaddon_696 Ciekawe. 30.07.05, 22:13
          > Tak jak w reszcie spoleczenstwa. Orientacja nie zalezy od orientacji rodzicow.

          Znaczy że teoria o genetycznym podłożu homoseksualizmu idzie do kosza.

          • Gość: Samf Re: Ciekawe. IP: *.dhcp.samfundet.no 31.07.05, 20:11
            Ta teoria na czym innym polega. Gdyby to bylo proste przekazywanie genow, to
            homoseksualizm powinien zaniknac, bo przeciez homoseksualisci sie nie
            rozmnazaja. A jednak tak nie jest - z prostego powodu. Wzor dziedziczenia jest inny.
            • abaddon_696 Re: Ciekawe. 31.07.05, 22:15
              > Ta teoria na czym innym polega. Gdyby to bylo proste przekazywanie genow, to
              > homoseksualizm powinien zaniknac, bo przeciez homoseksualisci sie nie
              > rozmnazaja. A jednak tak nie jest - z prostego powodu. Wzor dziedziczenia
              jest
              > inny.

              Wydaję mi się jednak, że znaczna częśc homoseksualistów ma dzieci - aby uniknąć
              ostracyzmu społeczeństwa, często zakładali (a w Polsce nadal zakładają)
              tradycyjne rodzinki i się rozmnażali.
              • Gość: pewienpan Re: Ciekawe. IP: *.aster.pl 05.08.05, 00:24
                abaddon_696 napisał:

                >Wydaję mi się jednak, że znaczna częśc homoseksualistów ma dzieci - aby uniknąć
                >ostracyzmu społeczeństwa, często zakładali (a w Polsce nadal zakładają)
                >tradycyjne rodzinki i się rozmnażali.


                Dobrze napisałeś - "wydaje mi się". Tylko że źle ci się wydaje. Kobiety tak
                łatwo nie oszukasz.
    • magnusg DZIECKO TO NIE SZCZUR,zeby przeprowadzac na nim 30.07.05, 13:40
      eksperymenty wychowawcze dla zaspokojenia swoich ambicji.
      Gdybys mial najmniejsze pojecie o dzieciach-a nie tylko ochote na dziecko po
      obejrzeniu jednego filmiku-to bys wiedzial,ze dla prawidlowego rozwoju dziecka
      konieczny jest uklad-Ojciec i Mama,a nie dwie mamy i tatus z doskoku.Albo dwoch
      Ojcow.Co to jest mebel,ze przez miesiac bedzie przechowywany u dwoch
      kolezanek,a pozniej miesiac u ciebie i twojego kolesia?
      Jestes chory czlowieku.Chcesz swiadomie skrzywdzic dziecko,zeby udowodnic sobie
      i innym,ze mozesz robic to,czego natura nie przewidziala.
      • Gość: Samf Tzw. 'normalni rodzice' przeprowadzaja na dzieciac IP: *.dhcp.samfundet.no 30.07.05, 21:58
        Tzw. 'normalni rodzice' przeprowadzaja na dzieciach jeszcze gorsze eksperymenty.
        Malo to rodzin patologicznych w Polsce? Chyba wiekszosc...
        Poza tym o co ta piana - homoseksualisci i tak czesto maja dzieci, tylko nikt o
        tym nie wie.
        • Gość: Magnus Nie porownuj swojej rodziny do reszty IP: *.arcor-ip.net 31.07.05, 09:16
          Daruj sobie ta homopropagande i glupiutkie gadanie,ze wiekszosc normalnych
          rodzin jest patologiczna.Moze twoja taka byla,ale to niz znaczy ze inne tez
          takie sa.
          Za to kazda homo"rodzina" jest z zalozenia patologiczna,bo dzialajac przeciwko
          naturalnym prawom krzywdzi dziecko.
          10 homopedofilow z dworca centralnego,psycholog z Warszawy,znany dyrygent z
          Poznania,pediatra ze Slaska-niektorzy geje jak widac rzeczywiscie juz sie
          wzieli za wychowywanie dzieci w Polsce.
          • Gość: Samf Nie wygladasz mi na wychowanego w normalnej rodzin IP: *.dhcp.samfundet.no 31.07.05, 20:10
            Nie wygladasz mi na wychowanego w normalnej rodzinie. Z tego co piszesz, to
            musiales byc wychowywany w warunkach skrajnie patologicznych.
            Biedaczysko...
            • magnusg Re: Nie wygladasz mi na wychowanego w normalnej r 01.08.05, 09:13
              Masz cos merytorycznie do powiedzenia,czy tylko te plyciutkie homohaselka?
    • Gość: w64 Dziecko to nie zabawka, troglodyto ! IP: *.aster.pl 31.07.05, 22:19
      • Gość: Echo Chce mi sie zniwa ale nie chce mi sie siac!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.07.05, 22:54
        Chce mi sie unieszczesliwic dziecko, bo moze to mnie uszczesliwi. Itp. itd.
        O tempora, O mores!!!
        • Gość: pewnapani Re: Chce mi sie zniwa ale nie chce mi sie siac!! IP: *.dip.t-dialin.net 01.08.05, 22:14
          Hej Marcin.

          Twoje pragnienie jest jak najbardziej normalne (niestety mieszkasz w
          pl).Polacy to narod malo tolerancyjny .
          Mieszkam w niemczech i znam osobiscie pare dwoch lesbijek z urocza para
          przeslicznych blizniaczek,jedna z nich poddala sie sztucznego zaplodnienia w
          Amsterdamie od anonimowego dawcy nasienia.
          Sa jak najbardziej normalna rodzina ,male maja dwie mamy ,chodza do przedszkola
          z moim synkiem 6lat i nieuwazam zeby byly jakies inne ,gorsze .
          Najwazniejsze w zyciu dziecka jest by otrzymalo poczucie bezpieczenstwa i
          milosc bez wzgledu na to kim i gdzie sa biologiczni rodzice.
          Tak wiec uwazam ze powinienes zrealizowac swoje marzenie,mam nadzieje ze Ci sie
          uda,choc napewno niebedzie latwo znalesc odpowiednia kandydatke na matke.

          • Gość: pewienpan Re: Chce mi sie zniwa ale nie chce mi sie siac!! IP: *.aster.pl 02.08.05, 21:53
            Gość portalu: pewnapani napisał(a):

            > Hej Marcin.
            >
            > Twoje pragnienie jest jak najbardziej normalne (niestety mieszkasz w
            > pl).Polacy to narod malo tolerancyjny .
            > Mieszkam w niemczech i znam osobiscie pare dwoch lesbijek z urocza para
            > przeslicznych blizniaczek,jedna z nich poddala sie sztucznego zaplodnienia w
            > Amsterdamie od anonimowego dawcy nasienia.
            > Sa jak najbardziej normalna rodzina ,male maja dwie mamy ,chodza do
            przedszkola
            >
            > z moim synkiem 6lat i nieuwazam zeby byly jakies inne ,gorsze .
            > Najwazniejsze w zyciu dziecka jest by otrzymalo poczucie bezpieczenstwa i
            > milosc bez wzgledu na to kim i gdzie sa biologiczni rodzice.
            > Tak wiec uwazam ze powinienes zrealizowac swoje marzenie,mam nadzieje ze Ci
            sie
            >
            > uda,choc napewno niebedzie latwo znalesc odpowiednia kandydatke na matke.


            Takie same normalne jak i ty jesteś normalna. Co odpowiedzą na pytania innych
            dzieci - gdzie jest ich ojciec ? Do kogo bedą mieć pretensje ? W jaki spsoób te
            pretensje wpłyną na życie tych dorosłych sierot ? Potrafisz odpowiedzieć na te
            i podobne pytania ?
            Dzieci to nie zabawki a tolerancja nie ma tu nic do rzeczy. Właściwym byłoby
            raczej mówienie o odpowiedzialnosci i wyobraźni a nie o tolerancji.
            • kapciowa Re: Chce mi sie zniwa ale nie chce mi sie siac!! 04.08.05, 01:09
              Zabroń modelu mama-babcia! Zapewnij tym sierotom tatusia! Wśród bezrobotnych
              czesiów na pewno znajdą sie chętni, za pensję minimalną chociażby. W ten sposób
              normalność, odpowiedzialność i wyobraźnia będą gwarantowane. A i statystyki
              jakże piękniejsze!
              • Gość: pewienpan Re: Chce mi sie zniwa ale nie chce mi sie siac!! IP: *.aster.pl 05.08.05, 00:11
                kapciowa napisała:

                >Zabroń modelu mama-babcia! Zapewnij tym sierotom tatusia! Wśród bezrobotnych
                >czesiów na pewno znajdą sie chętni, za pensję minimalną chociażby. W ten sposób
                >normalność, odpowiedzialność i wyobraźnia będą gwarantowane. A i statystyki
                >jakże piękniejsze!


                Popieprzyły ci sie sytuacje wynikłe z przypadkowego lub tragicznego zbiegu
                okoliczności ze swiadomym egoistycznym działaniem osobników dla których
                dziecko jest zchcianką. Głupia ironia nic tu nie zmieni.
                Znam ludzi których wojna pozbawiła ojców. Nigdy się z tym nie pogodzili.
                Ale przynajmniej mogą sobie wytłumaczyć dlaczego ich nie mają.
        • Gość: Samf Dlaczego dziecko ma byc nieszczesliwe? IP: *.dhcp.samfundet.no 01.08.05, 22:55
          Szczescie dziecka ma zalezec od orientacji rodzicow? To kompletny nonsens.
          • Gość: lekarz Re: Dlaczego dziecko ma byc nieszczesliwe? IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 02.08.05, 13:15
            ale dlaczego nie chcecie się leczyć?
            Przecież możecie być normalni, sami dobrze wiecie, jakie ogromne macie problemy
            z indetyfikacją siebie, problemy z rodziną, nikt do was nie chce się przyznać.
            Gejów i lesijki można już wyleczyć!!!
            • po_godzinach Re: Dlaczego dziecko ma byc nieszczesliwe? 02.08.05, 13:20
              (...) nikt do was nie chce się przyznać.

              E tam zaraz "nikt", wielu się z nimi nawet przyjaźni.


              > Gejów i lesijki można już wyleczyć!!!

              A jak to sie leczy, konkretnie? Tak z ciekawości.
              • Gość: lekarz Re: Dlaczego dziecko ma byc nieszczesliwe? IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 02.08.05, 13:26
                a leczy się "to" podobnie jak leczy się pedofila, który czuje pociąg do np. 3,
                4-letnich dzieci. Przez kuracje nie tylko środkami farmakologicznymi, ale też
                poprzez konsultacje z psychologiem, psychiatrą. Ale jest jeden warunek; gej ,
                lesbijka, podnie jak pedofil musi chcieć się leczyć, musi się sam/a przyznać
                przed sobą , że coś jest z nią/nim nie tak(co tak na prawde nie jest takie
                trudne:)
                • po_godzinach Re: Dlaczego dziecko ma byc nieszczesliwe? 02.08.05, 13:50
                  Gość portalu: lekarz napisał(a):

                  > a leczy się "to" podobnie jak leczy się pedofila, który czuje pociąg do np.
                  3,
                  >
                  > 4-letnich dzieci. Przez kuracje nie tylko środkami farmakologicznymi, ale też
                  > poprzez konsultacje z psychologiem, psychiatrą. Ale jest jeden warunek; gej ,
                  > lesbijka, podnie jak pedofil musi chcieć się leczyć, musi się sam/a przyznać
                  > przed sobą , że coś jest z nią/nim nie tak(co tak na prawde nie jest takie
                  > trudne:)

                  Aha. Jak alkoholika i narkomana, rozumiem.

                  "(co tak na prawde nie jest takie
                  > trudne:)

                  Mogę spytać - skąd wiesz?

                  • Gość: lekarz Re: Dlaczego dziecko ma byc nieszczesliwe? IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 02.08.05, 13:56
                    geje i lesbijki w początkowych fazach swojej dewiacji, choroby, w okresie
                    dojrzewania mają ogromne problemy psychiczne związane z identyfikacją swojej
                    płci. Według psychologów , ogromna większość gejów i lesbijek chce być w głębi
                    duszy normalna.Wiedzą, że coś jest z nimi "nie tak".Po konsultacjach z
                    psychiatrą i psychologiem łatwo się do tego przyznają.
                    • po_godzinach Re: Dlaczego dziecko ma byc nieszczesliwe? 02.08.05, 13:58
                      No tak, ale - jesli mozna spytać - skąd to wiesz (chodzi mi o źródła tej
                      opinii, że "łatwo").
                    • po_godzinach Lekarzu ... 02.08.05, 14:08
                      ... a więc?

                      Jakieś wyniki badań medycznych?
                      Może choc jakis link?

                      Bo tak to Twoje wywody funta kłaków nie są warte.
                      • Gość: lekarz Re: Lekarzu ... IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 02.08.05, 14:24
                        z najlepszym źródłem badań nad dewiacjami jest oberwacja i analiza zachowań
                        chorych osobników, czyli gejów i lesbijek. Skoro podczas długich kuracji z
                        psychologiem , np. lesbijka wyjawia, że tak na prawdę chciałaby być normalna,
                        że ma problemy ze swoją psychiką, że marzy o tym, żeby mieć szczęsliwą rodzine
                        z mężem i dziećmi, że czuje się jak "nieudany" produkt natury, to jest
                        jasne ,że ma poczucie swojej choroby mimo obecnego(choć już w zaniku w krajach
                        Zachodu) lobby homoseksualnego.
                        • po_godzinach Re: Lekarzu ... 02.08.05, 14:28
                          Aha.
                          Rozumiem, że jest to Twoje prywatne zdanie.

                          Piszesz bowiem: "> z najlepszym źródłem badań nad dewiacjami jest oberwacja i
                          analiza zachowań
                          > chorych osobników," - ale nie podając źródła wzmiankowanych badań - to tak,
                          jakby ich nie było.

                          A ja w takim razie nie mam podstaw, aby Ci wierzyć.

                          Szkoda.
              • antediluvian Re: Dlaczego dziecko ma byc nieszczesliwe? 02.08.05, 16:44
                po_godzinach napisała:

                > > Gejów i lesijki można już wyleczyć!!!
                >
                > A jak to sie leczy, konkretnie? Tak z ciekawości.

                Pewnie chodzilo o eutanazje :P
                • Gość: Samf Re: Dlaczego dziecko ma byc nieszczesliwe? IP: *.dhcp.samfundet.no 04.08.05, 23:17
                  No tak...
                • Gość: pewienpan Re: Dlaczego dziecko ma byc nieszczesliwe? IP: *.aster.pl 05.08.05, 00:16
                  antediluvian napisał:

                  > po_godzinach napisała:
                  >
                  > > > Gejów i lesijki można już wyleczyć!!!
                  > >
                  > > A jak to sie leczy, konkretnie? Tak z ciekawości.
                  >
                  > Pewnie chodzilo o eutanazje :P


                  Jesteś pewien że odróżniasz leczenie od zabijania ?
                  • antediluvian Re: Dlaczego dziecko ma byc nieszczesliwe? 05.08.05, 01:10
                    Jestes pewien ze nie widzisz sarkazmu? Jak mozna leczyc cos co ponoc choroba
                    nie jest..
    • paulajal Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista 02.08.05, 16:42
      JAko młoda mama malutkiego synka dodam coś od siebie. Zanim zaszłam w ciąże b
      chciałam miec dziecko, miałam tyle planów z nim związanych, ale tak naprawde to
      były MOJE marzenia.

      Mając już dziecko, zmieniłam nastawienie. Teraz myslę tylko o tym co dla niego
      najlepsze i staram sie respektowac jego rozwijające się zainteresowania, dać mu
      jak największe możliwości rozwoju, otoczyc je bezgraniczną miłością. Właściwie
      całe moje życie jest teraz ukierunkowane na mojego synka i fakt, że dbam o
      niego najlepiej jak potrafię, to właśnie mnie uszczęśliwia.

      Jednak w Twoim poście widac głównie Twoje plany, marzenie, chęć zaspokojenia
      potrzeby bycia ojcem (co zresztą jest typowe dla osób, które dzieci nie mają).

      Moze pomyśl raczej o tym jak będzie się czuło dziecko wychowywane w takiej
      nietypowej rodzinie? Czy uda sie Wam zaspokoic jego potrzebę stabilizacji,
      normalności (w dzieciecym znaczeniu tego słowa, gdy normalnym jest posiadanie
      mamy i taty).

      Jestem raczej przeciwniczką wychowywania dzieci w takich kombinowanych
      rodzinach. Wydaje mi sie, że dorasatanie to szalenie trudny okres, dziecku tak
      ciężko się odnaleźć, pojąć otaczający je świat, że optymalne warunki po prostu
      się, moim zdaniem, takiemu człowiekowi należą.

      Uwazam też, ze mniejszościom seksulanym też należy sie szansa na zaspokojenie
      potrzeby macierzyństwa czy ojcostwa, jednak dobro dziecka, które w takiej
      rodzinie mogłoby mieć zaburzony proces wychowywania jest dla mnie ważniejsze.

      Oby udało Ci sie znaleźc rozwiazanie korzystne zarówno dla rodziców jak i dla
      dziecka.
      • Gość: wakacyjna Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista IP: *.arcor-ip.net 02.08.05, 18:12
        Czy chodzi o dluga liste postow? No to podbijam.
    • mona_lisa79 Re: CHCE miec dziecko, ale jestem homoseksualista 05.08.05, 12:08
      Zgadzam sie, ze dobro dziecka powinno byc w takiej sytuacji nadrzedne,
      wazniejsze niz chec zaspokojenia wlasnych potrzeb.
      Niejednokrotnie padaly tu argumenty o dzieciach wychowanych w niepelnych
      badz "kombinowanych" rodzinach, sierotach, i o patologicznych rodzinach, ktore
      sa wzorcowe pod wzgledem "skladu". To oczywiste, ze nie wszystkie wypadki
      zyciowe da sie przewidziec i ze lebiej sie rozstac z na przaklad pijacym
      agresywnym ojcem niz z nim byc w imie zachowania "skladu".
      Uwzam jednak, ze egoizmem i nieodwowiedzialnoscia jest robienie sobie dziecka
      nie chcac miec dla niego ojca, bo np.jestem niezalezna kobieta, ktorej facet
      nie jest potrzebny, finansowo dam sobie rade moze jeszcze sciagne
      z "zapladniacza" alimenty) Czy byloby ok, gdybym na przyklad chciala sobie
      zrobic dziecko wiedzac, ze jestem smiertelnie chora i za najdalej dwa lata umre
      ale chcialabym jeszcze zaznac urokow macierzynstwa?
    • agick czyżby "Pamięć złotej rybki"? 05.08.05, 15:50
      czy ja wiem czy przejdzie taki pomysł...
      skąd wiesz, ze matka i jej partnerka nie zechcą mieć dziecka tylko dla siebie..

      ja powstrzymam się od ocen czy homoseksualne pary powinny mieć dzieci.
      pozdrawiam, ag
    • Gość: corgan skromny przykład "normalnej" rodziny M+K IP: *.chello.pl 06.08.05, 01:14
      Wyrok dla ojca i macochy sadystów
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2857700.html
      Bicie metalową rurą, polewanie gorącą wodą, zmuszanie do chodzenia po ostrych
      przedmiotach, przypalanie rozżarzoną patelnią - to "wychowawcze" metody Marty i
      Artura W. Wczoraj sąd skazał ojca oraz macochę dziesięcioletniego Kamila i 12-
      letniej Sylwii na maksymalną karę - po dziesięć lat więzienia

      - Dla dzieci to była gehenna, trzy lata traktowania w sposób nieludzki, trzeba
      było sięgnąć po najwyższą możliwą karę - uzasadniła sędzia warszawskiego sądu
      okręgowego Małgorzata Bańkowska.

      - Z taką wynaturzoną przemocą wobec dzieci nie spotkałam się w całej swojej
      karierze, w sądowych annałach chyba też nie znajdzie się takiej drugiej sprawy,
      z takimi szykanami, wręcz torturami - mówi Jolanta Zmarzlik, psycholog z
      fundacji Dzieci Niczyje.

      Macocha jak z bajki

      Na pozór Kamil i Sylwia mieli normalny dom. Ojciec pracował jako kucharz. Po
      śmierci żony związał się z inną kobietą (miała trochę starszą niż Sylwia córkę,
      ale nad nią się nie znęcano). Nawet sąd przyznał po latach, że rodzina nie
      sprawiała wrażenia patologicznej.

      Tymczasem latami w czterech ścianach mieszkania państwa W. trwał dramat jak z
      bajki o złej macosze. Bo to Marta W. - ustalili potem psychologowie - była
      motorem prześladowania przybranych dzieci. To ona stawiała im absurdalne
      wymagania, wprowadziła system zakazów i kar. - Te dzieci nie miały żadnych
      praw, np. nie mogły same wziąć sobie jedzenia. Za naruszenie tego zakazu
      macocha włożyła Sylwii twarz we wrzątek - relacjonuje pani psycholog. Dzieci w
      nieskończoność musiały poprawiać słanie łóżek. Przez to spóźniały się do
      szkoły. A za spóźnienia było od ojca bicie. - Nie zwykłe bicie, to były domowe
      egzekucje - komentuje Jolanta Zmarzlik.

      Ojciec sadysta

      Siniaki zauważyła w końcu szkolna pielęgniarka. Powiedziała o nich pedagog
      szkolnej. To ona walczyła, żeby pomóc dzieciom. Prokuraturę zawiadamiali także
      lekarze, gdy trafił do nich kilkuletni Kamil po pobiciu metalową rurą w pięty.
      Sylwię tata pobił tak, że złamał jej rękę.

      Równolegle toczyły się dwie sprawy - karna o znęcanie się w szczególnie okrutny
      sposób i o pozbawienie praw rodzicielskich. W kwietniu 2003 r. Artur i Marta W.
      trafili do aresztu. Sąd rodzinny rodziną zastępczą ustanowił babcię Kamila i
      Sylwii, matkę ich matki.

      W grudniu 2004 r. sąd karny w Otwocku skazał Artura i Martę W. na 7,5 roku
      więzienia. Wczoraj ich obrońca mec. Leszek Bednarski chciał uchylenia wyroku. -
      W tej sprawie dzieci żyły w trójkącie: pedagog szkolny - babcia - rodzice.
      Dorośli tymi dziećmi manipulowali. A nikt nie był świadkiem bicia, nikt nie
      słyszał krzyków - argumentował. Chciał, by w nowym procesie jeszcze raz zostali
      przesłuchani Kamil i Sylwia.

      - Przesłuchanie tych dzieci jeszcze raz byłoby dalszym znęcaniem się nad nimi -
      protestowała prokurator. Przypomniała, że w przypadku dzieci - ofiar przemocy
      domowej standardem dziś jest jedno przesłuchanie, by nie narażać ich więcej na
      stress, traumatyczne doświadczenia.

      Prokuratura domagała się we wczorajszej apelacji podwyższenia kary dla Marty i
      Artura W. - Perwersyjny sadyzm kierował ojcem dzieci i jego konkubiną -
      usłyszeliśmy.

      A sędziowie zgodzili się, że nie ma niczego, co by tłumaczyło bądź
      usprawiedliwiało okrucieństwo ojca i macochy. I podnieśli im karę.

      Sylwia i Kamil są dziś pod opieką babci. Mieszkają na wsi. - Walczą, żeby żyć
      normalnym dziecięcym życiem. Ale wciąż wymagają opieki - mówi Jolanta Zmarzlik.

      Imiona dzieci zostały zmienione

      ------------------------------------------

      Ciekawe czy gej pobiłby swojego syna metalową rurką? Podobno są patologiczni...
      A może to nie była rodzina heteroseksualna?
      • Gość: nagroc Re: skromny przykład "normalnej" rodziny M+K IP: *.aster.pl 06.08.05, 01:42
        Co stara cioto chciałaś przez to powiedzieć ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka