Dodaj do ulubionych

Czy spowiedź jest wam potrzebna?

03.10.05, 22:50
Zawsze traktowałem spowiedź jako idiotyczny przymus. W sumie u spowiedzi byłem kilka razy w życiu. Nie cierpiałem tego. Nie rozumiałem i nadal nie rozumiem, czemu mam jakiemuś obcemu facetowi mówić o różnych rzeczach, które on może uważać za złe a ja za dobre i coś mi potem na ten temat chrzanić. Na spowiedzi nigdy nie mówiłem całej prawdy - wymyślałem sobie jakieś grzechy, które mógłby popełniać młody chłopak - część z nich się pokrywała, a część nie. Opłatek zjadałem potem z namaszczeniem, czasem nawet odklepałem pokutę.
Po kilku spowiedziach postanowiłem więcej tego nie robić. Owszem, odczuwałem po spowiedzi ulgę, ale nie dlatego że "oczyściłem sumienie", ale dlatego że skończyła się idiotyczna szopka z obcym facetem słuchającym moich zmyślonych grzeszków. Ostatni raz u spowiedzi byłem chyba w 5. klasie podstawówki. W 8. definitywnie zerwałem z kościołem (przedtem mnie rodzice zmuszali do uczestnictwa w szamańskich rytuałach).

Co wam daje spowiedź?
Obserwuj wątek
    • grubasek73 Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 03.10.05, 23:30

      Mnie nie jest potrzebna. Nie chodzę do spowiedzi od 12 lat (mam 32), czyli od
      matury.
      Dzisiaj nie rozumiem sam siebie i tego, że kiedyś chodziłem do spowiedzi
      całkowicie dobrowolnie.
      Spowiedź to NAJBARDZIEJ PONIŻAJĄCA RZECZ NA SWIECIE!!! - uważam tak, odkąd
      zdarzyło mi się być na mszy (rocznica w rodzinie) i obok ławki, w której
      siedziałem spowiadała się kobieta. Nie dość, że innych ksiądz załatwiał w ciagu
      kilkunastu sekund, a ją trzymał dobre 15 minut, to jeszcze mówił na tyle
      głosno, ze wszyscy słyszeli, z czego się spowiada.
      Nigdy więcej!

      Wiem też, że niegdy nie zgodziłbym się na katolickie wychowanie swoich dzieci!
    • tingel-tangel Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 03.10.05, 23:34
      Ja pamiętam, że jak szedłem do komunii, to najpierw mieliśmy taki tydzień
      przygotowań poprzedzony spowiedzią. No i tuż przed komunią miałem obowiązek się
      wyspowiadać, a przez tydzień jakoś szczególnie nie grzeszyłem. Musiałem wymyślić
      jakieś grzechy, a nie umiałem. Przeczytałem całą listę z modlitewnika, nic nie
      umiałem dopasować i się popłakałem. Wtedy pomyślałem - co to za jakiś głupi
      obrząd, kóry zmusza dzieciaki do płaczu? No i od tego czasu u spowiedzi zawsze
      jakieś jaja odpier dalałem, czasem nawet takie historyjki zmyślałem, że
      xiężulowi odejmowało głos z wrażenia. A potem się z kolegami licytowaliśmy ktory
      lepszą spowiedź wymyślił (czyli kto większe popełnił świętokradztwo). Później
      przez kilka do spowiedzi nie chodziłem, dopiero przed bierzmowaniem poszedłem,
      bo musiałem, bo spowiednik miał pieczątkę i jak komuś nie podbił to był do
      bierzmowania niedopusczony. To był mój ostatni w życiu pobyt u spowiedzi i
      przedostatni jak na razie (może kiedyś pójdę na przykład pozwiedzać) w kościele.
      • Gość: Slazaczek Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 23:43
        No jak zawsze wychodzi, ze faceci maja jednak zdrowe podejscie do spraw
        religii: olewaja ją i tyle :-)

        Zawsze wiedziałem, że prawdziwi faceci nie wierzą w bajeczki!
        • b-beagle Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 03.10.05, 23:48
          Spowiedź nie jest mi do niczego potrzebna bo do niej nie chodzę.Jeżeli jest Bóg
          i to taki o jakim uczą na lekcjach religii to na pewno wybaczy mi moje małe
          banalne grzeszki bez pośrednictwa znudzonych księży ;-)))
          • tingel-tangel Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 03.10.05, 23:58
            Znudzonych księży? To widać cnotliwe życie wiedziesz.
      • Gość: vgvhn Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 00:20
        Hihi a mysmy musieli notować grzechy na dużych liniowanych kartkach z zeszytu,
        jak spałam to mama mi je wyjmowała z plecaka i pękała ze śmiechu bo ja tam
        podobno pisałam że zapomniałam się umyć (nieczystość) i na wakacjach spałam w
        cudzym łóżku (cudzołóstwo). A w ogóle też nie wiedziałam co pisać i ściągałam
        od koleżanek bo te rachunki sumienia trzeba było pokazywać siostrze która nas
        uczyła. Jak podrośliśmy i zaczęliśmy rozrabiać, to wykradaliśmy sobie te kartki
        i dopisywalismy grzechy, chłopcy dziewczynkom i na odwrót, aż jedna skarżypyta
        zrobiła afere i zarządzenie wycofano :)))
        • kolejar Sens spowiedzi i forma. 09.10.05, 07:57
          Powszechny rytuał spowiedzi w formie egzekwowanej w Kościele Katolickim często
          wyrządza tylko same szkody. Mam podobne przeżycia z dzieciństwa do przedmówców.
          Do kościoła przestałem uczęszczać również w 8 klasie podstawówki - głównie z
          powodu obowiązku spowiedzi "usznej" właśnie. Do zboru ewangelicko-augsburskiego
          pewnie bym nie przestał chodzić...
          Ale spowiedź jest potrzebna. Chętnie bym się wreszcie naprawdę wyspowiadał -
          jakby było jak, gdzie i u kogo. Może kiedyś się uda? Bo Spowiedź Św. to
          spotkanie z Guru, a nie księżulem. Takiego spotkania chyba każdy potrzebuje - z
          "prawdziwymi mężczyznami" włącznie, a może zwłaszcza dla takich to doświadczenie
          jest niezbędne. Byłoby mniej chamstwa. Tylko jakie szanse mamy na znalezienie
          swojego Mistrza??? Nie mniej jednak szukajmy, szukajmy...
    • wicio2004 Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 04.10.05, 00:10
      Spowiedź jest dla ludzi słabych, którzy nie potrafią sami poradzić sobie z własną niedoskonałością.
      Spowiedź, jako rozmowa z Bogiem, nie powinna wymagać pośrednictwa kapłana.
      Spowiedź to tortura dla dzieci.
      • Gość: Echo Czy egzaminy sa wam potrzebne? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 04.10.05, 05:43
        Pamietam, ze kazdy egzamin byl dla mnie bardzo malo przyjemny. Najpierw duzo
        przygotowan, przypominanie sobie calego materialu. Potem pojscie przed
        egzaminatora, z dusza na karku. Ile to razy czerwienilam sie jak czegos nie
        wiedzialam. Po latach jednak widze ze egzaminy mialy swoja role. Moja wiedza i
        doswiadczenie rosly z roku na rok. Oczywiscie byli tacy co albo sobie robili
        jaja z egzaminow (i oczywiscie skonczyli studia przed czasem). Teraz pod pseudonimem
        lprasta ciesza sie z zarobionych 130 funtow i obwiniaja kogo sie da.

        Inni w ogole nie podchodzili do egzaminow i uwazali sie za lepszych:))))
        • Gość: Echo Egzaminy sa dla ludzi slabych. IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 04.10.05, 05:45
          Co to ciagle musza sie sprawdzac, ulepszac edukowac. Ludzie doskonali i madrzy
          od urodzenia nie maja potrzeby podchodzenia do egzaminow.
          • Gość: Echo Re: Egzaminy sa dla ludzi slabych. IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 04.10.05, 05:53
            Sa tez tacy co nigdy nie podchodzili do egzaminow ale i tak wiedza ze sa
            lepsi od tych co podchodzili. Najwyzej wstyd im ze sie urodzili w Polsce.
            • Gość: * Re: Spowiedź to są egzaminy dla mistrzów. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.05, 10:43
              I dla tego cały czas zdajesz egzaminy z tego samego abecadła, by dojść do
              wprawy. Wiadomo przecież, że praktyka czyni mistrza :))
              • 0golone_jajka Echo reaktywacja? 04.10.05, 15:37
                Echo się nam obudziło? I swoje 3 grosze wstawia? Szkoda że bez sensu.
                • Gość: Echo Re: Echo reaktywacja? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 04.10.05, 15:43
                  > Echo się nam obudziło? I swoje 3 grosze wstawia? Szkoda że bez sensu.

                  Wyobraz sobie ze spowiedz to egzaminy z Twojego rozwoju duchowego.
              • Gość: Echo Re: Spowiedź to są egzaminy dla mistrzów. IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 04.10.05, 15:40
                > I dla tego cały czas zdajesz egzaminy z tego samego abecadła, by dojść do
                > wprawy. Wiadomo przecież, że praktyka czyni mistrza :))

                Nie bardzo rozumiesz ze egzamin rozni sie od egzaminu i ze to co dla
                pierwszoklasistow wyglada na abecadlo, dla ludzi bardziej wyedukowanych jest
                egzaminem z filologii.
                • Gość: Ed Spowiedź to są egzaminy dla mistrzów grzeszenia :) IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.10.05, 19:36
                  Gość portalu: Echo napisało:

                  > Nie bardzo rozumiesz ze egzamin rozni sie od egzaminu i ze to co dla
                  > pierwszoklasistow wyglada na abecadlo, dla ludzi bardziej wyedukowanych jest
                  > egzaminem z filologii.

                  Czekam więc na wykład z katolickiej filologii doskonałości grzeszenia :o))
                  Sczególnie interesuje mnie język i literatura tego kręgu cywilizacyjnego, co
                  może mieć wręcz fundamentalne znaczenie dla klasycznej filologii grzechu w
                  kategoriach dystansu od spowiedzi do spowiedzi :o))

                  Myślę, że jako rzekome ciało profesorskie jakiegoś tam Collegge Anal bez
                  trudności znajdzie potwierdzenie swych tez w eposach Homera, dialogach Platona,
                  mów Cycerona, dzieł Wirgiliusza czy też innych tragików rzymskich i greckich.

                  Zamieniam się w słuch dla wyedukowanej filologii grzechu doskonałego, czyli jak
                  grzeszyć bez grzechu :o))
    • arcykr Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 04.10.05, 09:37
      0golone_jajka napisał:
      (...)

      Ty chyba pójdziesz do piekła.
      • 0golone_jajka Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 04.10.05, 15:38
        Piekło to wymysł katolików - tylko oni tam idą.
        • arcykr Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 05.10.05, 17:27
          0golone_jajka napisał:

          > Piekło to wymysł katolików - tylko oni tam idą.
          Piekło to postulat rozumu domagającego się sprawiedliwości.
          "The existence of hell is, of course, denied by all those who deny the existence
          of God or the immortality of the soul. Thus among the Jew the Sadducees, among
          the Gnostics, the Seleucians, and in our own time Materialists, Pantheists,
          etc., deny the existence of hell. But apart from these, if we abstract from the
          eternity of the pains of hell, the doctrine has never met any opposition worthy
          of mention."
          www.newadvent.org/cathen/07207a.htm
    • Gość: agrest Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? IP: 217.149.242.* 04.10.05, 10:25
      A mnie się wydaje, że ty, z całym szacunkiem, jeszcze pójdziesz do spowiedzi.
      Za bardzo ci te sprawy kościoła leżą na sercu, to widać. Takie sytuacje często
      kończą się gwałtownym zwrotem przekonań.
      • 0golone_jajka Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 04.10.05, 15:39
        Hehehe, jak na razie nie widzę oznak gwałtownego zwrotu przekonań od blisko jakichś 20 lat :)
        • Gość: agrest Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? IP: 217.149.242.* 04.10.05, 18:31
          To nic, naprawdę, 20 lat to żaden rekord. Skoro przez 20 lat nie znudziło ci
          się aktywne najeżdżanie na kościół, skoro zamiast postawić sobie pasjansa,
          wejść na strony pornograficzne, ty znajdujesz większą przyjemność w założeniu
          kolejnego wątku poświęconego, choć w negatywny sposób, kościołowi katolickiemu,
          to sprawa jest moim zdaniem poważna.
          • Gość: Ed Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.10.05, 19:41
            I to nawet bardzo. Świadczy to nie o autorze postu, w stosunku do którego
            wysówasz insynuacje, ale raczej o kościele, który coraz bardziej zatraca się
            między własną naiwną ułudą a rzeczywistością. Lenin i Stalin mieli skąd czerpać
            wzory.
            • Gość: agrest Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? IP: 217.149.242.* 08.10.05, 23:05
              Tak, tak, ale O.J.-ek nie skłania do pisania to, czym kościół moze mu
              bezpośrednio przeszkadzać. Gdyby narzekał na hałasy pod oknem z powodu
              procesji, czy na to, że w jakikolwiek inny sposób jego wolność zostaje
              naruszona - rozumiałabym. Ale to, że niektórzy ludzie chodzą do spowiedzi albo
              na mszę nie dotyka go przecież bezpośrednio. Ja widzę w takich wątkach jak ten
              i ten o nudzeniu się na mszy wołanie: przekonajcie mnie, że nie warto chodzić
              do kościoła, bo jakiś margines mojej świadomości nie jest tego pewny.
    • Gość: df Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.10.05, 19:10
      Tak, spowiedź jest mi potrzebna.
      Czuję się po niej oczyszczona, zdrowa, szczęsliwa.
      Nie spowiadam się często, zazwyczaj raz w roku, na pielgrzymce w Częstochowie.
      Wychodzę z konfesjonału nowym człowiekiem.

      Obecnie spowiedzi będzie mi brak:( Po prostu wiem, że pewien grzech stał sie
      teraz obecny w moim życiu i póki co nie mogę powiedzieć, że obiecuję poprawę.
      Zdecydowanie odczuję brak spowiedzi, brak tego szczęścia, czystości.
    • nangaparbat3 Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 04.10.05, 19:52
      Czy spowiedź jest wam potrzebna?

      Nie. Wierzę, ze Bóg mi wybacza. Może dlatego, że łatwo mi przychodzi wybaczanie
      innym.
      O właśnie.
      Zupełnie jak w "Ojcze nasz..."
      • arcykr Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 05.10.05, 17:32
        www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_29.htm
        Poza tym spotkałem się słuchajac Radia Maryja (lub Radia Jasna Góra) z taką
        interpretacją starotestamentowego nakazu pokazania się kapłanom ludzi
        uzdrowionych z trądu, że nawet jeżeli ktoś przez żal doskonały dostąpił
        oczyszczenia się z grzechów, to powiniem "pokazać się kapłanowi" właśnie w
        sakramencie pokuty.
        • deltalima Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 09.10.05, 10:01
          > Poza tym spotkałem się słuchajac Radia Maryja (lub Radia Jasna Góra) z taką
          > interpretacją starotestamentowego nakazu pokazania się kapłanom ludzi
          > uzdrowionych z trądu, że nawet jeżeli ktoś przez żal doskonały dostąpił
          > oczyszczenia się z grzechów, to powiniem "pokazać się kapłanowi" właśnie w
          > sakramencie pokuty.

          ależ bzdety.
          • arcykr Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 17.10.05, 15:30
            Dlaczego tak uważasz?
    • mala.mi74 Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna?mnie tak 15.10.05, 23:16
      Jak już się dzis dorwałam do klawiaturki to trochę odświerze temacik (nigdy nie
      wiem jak się pisze "swierzy" kurka-świerzy czy swieży?)
      Bez wiary i miłosci do Boga czym własicwie jest spowiedź? Wyznawaniem grzechów
      przed obcym facetem aby odwalic jakis obowiązek rodzinny, zrobic przyjemnośc
      mamie czy wyczyscic swoje sumienie?( to tez nie jest dobra intencja spowiedzi).
      Spowiedx to sakrament czyli miejsce spotkania z Bogiem ,tutaj- sakrament
      pojednania i pokuty. Nie ma czegos takiego jak sakrament wyznawania grzechów-
      jest jedynie sakrament pojednania z Bogiem. Czyli zobaczenia swoich grzechów,
      błedów i wyznanie go przed Bogiem i kościołem na czele z apostołami jak mówi o
      tym Pismo sw. I tak było w starozytnym Kościele-spowiedx miała charakter
      publiczny, a pokuty było ostre (np. daleka pielgrzymka, długie posty, jakies
      konkretne dzieła itd).
      Po kilku wiekach spowiedx została sprowadzona do spowiedzi przed jednym
      przedstawicielem Kościoła-kapłanem( w Biblii apostołowie dostali od Jezusa
      upowazanienie do rozgrzeszania pokutujacych). W niektórych kościołach
      protestanckich nadal praktykuje się spowiedx publiczną-wyznawania grzechów w
      czasie modlitwy przed cała wspólnota (tam oczywiście te wspólnotki sa małe).
      Spowiedź publiczna w KK pozostała jedynie okrojona do spoweidzi na kazdej mszy
      sw.-czyli wspólnym wyznaniu win na poczatku mszy św.
      fajnie napisał kiedys prof. leszek Kołakowski-powiedział,ze widzenie win i
      grzechów w sobie bez wiary w Boga rodzi jedynie rozpacz. Dlatego dla wielu
      niewierzacych spowiedx jest czyms upokarzyjącym, nie przez samo wyznawanie
      win,ale przez samo przyznanie się przed soba ,że jestem niedoskonały, robie
      błedy i zło na swicie. To wprowadza do zycia takich ludzi panike, więc wola się
      usprwiedliwiac przed sobą , stad tez manipulowanie prawda i naciagnie jej do
      wlasnych ,grzesznych postaw.
      Aby zobaczyć własne grzechy i przyznac sie do nich tzreba poczuc się
      wartościwoa osobą, trzeba znac swoja wartośc, trzexwo o sobie myslec i miec
      siły i odwage aby chciec sie zmieniac i podejmowac czasem trudne decyje.
      Wyznanie grzechów,przyznanie sie do słabości jest więc aktem odwagi i chęci
      doskonalenia sie, zmiany zycia.
      Dla mnie osobiscie po nawróceniu spowiedź stała sie okazja do zmiany mego
      zycia, postaw, poszukiwanie prawdy o sobie i swiecie. Dla mnie-wierzacej osoby
      te zmiany sa mozliwe dzięki Bogu i łasce ,którą mi daje przy kazdej spowiedzi.
      wielu grzechów, z którymi walczyłam latami nagle znikało przy jednej spowiedzi
      i nigdy nie czułam checi powrotu do tych grzechów, które mnie i innych
      unieszcęsliwiały. Co do kaplanów to sa rózni, ale najcześciej chodząc cześciej
      na msze słysze co który mówi, potem namierzam konkretnego, który wydaje mi się
      madrym gościem i staram się chodzic do tego wlasnie . "Nikt nie jest sedzia w
      swojej sprawie", wiec druga osoba potrzebna jest aby czasem zobiektywizowac
      sytuacje zyciowe. Niekidy np. uczucia bierzemy za grzechy, mamy poczucie winy,
      wtedy wartosciowe jest spojrzenie kogos "z boku" kto Cie uspokoi i oddzieli
      emocje od prawdziwnych grzechów. A czasem mozna nie zauwazyc ,że człowiek brnie
      w jakis zło, bo sobie swoja postawe usprwiedliwia i wtedy rada kogos z boku tez
      pomaga. Spowiedx mnie w zaden sposob nie upokarza, bo znam swoją wartośc- mpje
      zalety ale i grzechy, widze tez duże zmiany u siebie i ciągłe dorastanie do
      wielu spraw, takze do rozrózniania zła od dobra. Więc spowiedx nie tylko jest
      mi potrzebna ,ale wrecz niezbedna. I odkąd zaczełam regularnie chodzic do
      spowiedzi to w ciągu kilkunastu lat nigdy nie natknełam sie na jakiegoś
      glupiego księdza, nigdy nikt na mnie nie krzyczał ani mnie nie upokarzyał.
      Wrecz przeciwnie-w pewnym momencie mego zycia musiałam zmienic stalego
      spowiednika bo był dla mnie za łagodny i czułam ,że sie nie rozwijam, ze coraz
      wolniej ide do Boga. Poza tym musze stwierdzic,że poziom spowiedników i tego co
      mówią w czasei spowiedzi wzrasta bardzo szybko w Polsceest coraz więcej dobrych
      spowiedników, zwłaszcza wsród mlodszej kadry ksiezy i zakonników.
      To mnie wzieło na pisanie:o)
      A co do jajka to wcale bym sie nie zdziwiła, jakbyśmy go za kilka lat zobaczyli
      głoszacego jakies katecezki w kościle o tym jak się to on nawrócił! Tacy często
      się nawracaja i to radykalnie. Słyszymy swidectwa takich nawróconych potem w
      kościele. jajek, wszystko przed Tobą,zwłaszcza,że masz w sobie wcale nie tak
      mało pokory!!!:)
      • Gość: diabelek Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna?mnie tak IP: 67.71.29.* 16.10.05, 02:21
        Ja nie chodze do spowiedzi, bo nie musze. Nie mam zadnych grzechow na sumieniu,
        to co tam mialbym ksiedzu do ucha nawijac?
        • arcykr Patrz, nelsonek 16.10.05, 09:14
          Gość portalu: diabelek napisał(a):

          > Nie mam zadnych grzechow na sumieniu
          To jest przykład wysokiego mniemania o sobie.
          • nelsonek widze :) 16.10.05, 15:43
            zgodze sie z Toba. chyba po raz pierwszy:)
        • mala.mi74 Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna?mnie tak 16.10.05, 10:03
          Gość portalu: diabelek napisał(a):

          > Ja nie chodze do spowiedzi, bo nie musze. Nie mam zadnych grzechow na
          sumieniu,

          To sie nazywa nieprawdziwy obraz samego siebie. Biblia nazywa takie
          spojrzenie "nietrzeźwym".Diabełek chuchnij!!!;o)
          Wlasnie Tobie spowiedź bardzo by sie przydała, wlasciwie to chyba nie
          spowiedx,bo nie wiem czy Ty chcesz sie nawrócic,ale wizyta u psychologa na
          pewno. Z kims kto uwaza ,że nie robi błedów i nic nie ma na sumieniu pewnie by
          miał kupe roboty...
          • Gość: diabelek Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna?mnie tak IP: *.sympatico.ca 16.10.05, 19:08
            Sprawdzilem dekalog i siedem grzechow glownych i nic tam nie znalazlem co
            mogloby mnie dotyczyc.
            Bledy popelniam. Na przyklad wczoraj stojac w kolejce do kasy w supermarkecie
            puscilem baka. Bledem bylo nadmierne spozycie fasoli przed wyjsciem na zakupy.
            Grzechem byc moze bylo udawanie przed innymi klientami w kolejce, ze to nie ja.
            Ale czy to jest powod do tego aby zawracac glowe ksiedzu lub psychologom.
    • orange10 Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 16.10.05, 18:46
      Spowiedz jest oczyszczeniem naszej duszy i psychiki.
      To nie jest zadne ponizenie, brakuje niektorym pokory, aby przystapic do
      spowiedzi i uslyszec kilka slow krytyki, ktora pomoze wam stac sie lepszym.
    • idut iz 16.10.05, 20:48
      poniżający rytuał mający na celu osłabić psychicznie poddanych Kościoła-jaki ja
      jestem do niczego, bez Matki Naszej Kościoła Swiętego nie wyrobię- a z czego
      żyją księża, jak nie ze swoich owieczek
    • sprawdzilem.to Zona uwaza, ze tak - przed nia. 17.10.05, 07:54
      Ale taki goopi to ja nie jestem.
      natomiast lubie sobie czasem pogawedzic z ksiedzem i poopowiadac mu o swiezo
      poznanych panienkach.
      zawsze sie chlopak lekko czerwieni.
    • Gość: Kasia Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 10:49
      Tak, jest mi potrzebna. Spowiedź to takie krytyczne spojrzenie na siebie, na
      swój stosunek do ludzi, którzy mnie otaczają, na moje podejście do siebie samej
      i oczywiście na moje podejście do Boga i wiary. Spowiedź pomaga mi po prostu
      popracować trochę nad sobą, nad moimi wadami. A dlaczego przed spowiednikiem?
      Ano dlatego, że mam możliwość przejrzenia się w lustrze, on patrzy obiektywniej
      na mnie niż ja sama. W spowiedzi ważne są jeszcze dwa elementy, które czasem
      jest trudno "zorganizować". Przede wszystkim dobrze jest mieć jednego
      spowiednika, takiego zaufanego, który ma normalne podejście do życia, jest
      osobą mądrą. A druga rzecz to spokój podczas spowiedzi. Warto umówić się na
      spowiedź indywidualnie. Nie masz wtedy kolejki ludzi przepychających się za
      plecami, rozpraszającej Mszy, czy innego nabożeństwa. Jest cisza, spokój. Można
      wtedy zebrać myśli i na spokojnie porozmawiać. Taka spowiedź daje o wiele
      więcej niż szybkie odklepanie grzechów i krzyżyk na drogę po dwóch sekundach.
      To jest żadna spowiedź, to tylko rytuał bez sensu. Niejednokrotnie byłam u
      takiej spowiedzi i za każdym razem czułam niesmak, teraz się to praktycznie nie
      zdarza i każda spowiedź jest dla mnie bardzo ważna. A co do pokuty, to też
      warto aby była ona adekwatna do popełnionych grzechów. Mam szczęście o tyle, że
      mój spowiednik "nie zadowala się" prostą pokutą w rodzaju "trzy zdrowaśki". U
      niego mogę raczej spodziewać się pokuty bardzo uzależnionej od grzechów z
      jakimi przyszłam. Jako przykład niech posłuży jedna ze spowiedzi jakiś czas
      temu. Tłumaczę, że nawrzeszczałam na męża, zupełnie bez sensu itd. No i co
      otrzymuję w zamian? Ano mam mężowi przygotować ekstra kolację i jasno
      powiedzieć dlaczego taka okazja i te wykwintne dania :). No i cóż było robić,
      była kolacja, zaskoczenie męża i przesympatyczny wieczór. Warto było!
    • no_nick2 Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 20.10.05, 15:53
      Zgodzę się z tym kto napisał, że spowiedź jest torturą dla dzieci. Na dziecku i
      młodym człowieku można wyładować wszystkie humory i księża na ogół tak robią.
      Nieraz przypadkiem widziałem, jak dziecko wychodziło z konfesjonału w ciężkim
      szoku. Kiedyś na mszy w tłumie nie mogłem sie przesunąć i słyszałem spowiedz
      malutkiego chłopca, który mówił na cały głos: Nie słuchałem mamusi. Ksiądz:
      Co???? co?????? Ile razy???!!! Krzyczał na niego z taką złością, że chłopak
      zaczął się jąkać. To nie był odosobniony przypadek. W ten sposób napędza się
      poczucie winy, niepotrzebne, bo jakie grzechy może mieć takie małe dziecko,
      które jeszcze nie jest zupełnie świadome tego co robi? Ale nasza religijność
      jest zbudowana własnie na poczuciu winy.

      Przypomniała mi sie jeszcze historia sprzed paru miesięcy. Jako zdeklarowany
      katolik zostałem zaatakowany przez znajomą z pracy. Po chwili okazało się, że
      jej nastoletnia córka pojechała z koleżanką na Jasną Górę przed jakąś ważną
      klasówką. Po powrocie dziewczyna rozpłakała się i nie chciała powiedzieć, co
      się stało. W końcu matka wydusiła z niej, że obie poszły do spowiedzi, a ksiądz
      każdej z nich (po kolei) kazał opowiadać, co widzi, kiedy ogląda się w lustrze
      goła po kąpieli(!!!!). Ta dziewczyna jest dosyć nieśmiała i cicha. Ponoć
      wyskoczyła stamtąd nie czekając na finał i przyjechała do domu z przekonaniem,
      ze jest potępiona, bo nie dostała rozgrzeszenia. (Nie dostała, bo nie chciała
      opowiedzieć, jak wygląda nago). Druga, bardziej przebojowa, powiedziała mu:
      następnym razem przyniosę zdjęcie.
      Ci rodzice chcieli potem napisać do przełozonego paulinów. Zapytali ją w którym
      konfesjonale spowiadał zakonnik, ale w końcu zrezygnowali, bo doszli do wniosku
      że to ten sam zakon i nic mu nie zrobi.
      Jak dla mnie sprawa jest skandaliczna.
      • nekki Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 20.10.05, 19:55
        dla mnie niepotrzebna.Spowiadam sie bezposrednio przed Bogiem,a nie jakiemus
        ksiedzu,ktory udaje ze słucha.Zreszta z jakich mam sie spowiadac grzechow?nie
        kradne,nie kłamie,nie zabiłam..
      • ejkuraczek Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 20.10.05, 23:23
        no> Jak dla mnie sprawa jest skandaliczna.

        Dla mnie sprawa jest mocno naciagana. Rodzice nic nie zroblili? To jacys bardzo
        wyjatkowi rodzice bo kazdy normalny rodzic zareagowałby na molestowanie
        własnego dziecka obojetnie czy przynisłoby to skutki czy nie.
        • no_nick2 Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 21.10.05, 00:19
          Uwagi proszę kierować do mojej koleżanki z pracy bo ja nie jestem rodzicem.
          • zoppino Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 21.10.05, 10:31
            no_nick2 napisała:

            > Uwagi proszę kierować do mojej koleżanki z pracy bo ja nie jestem rodzicem.


            Ale jak sie zdecydowałes o tytm napisać, to powinieneś się poczuwać do pewnej
            odpowiedzialności.
            Niewiarygodne sa takie pomówienia, nikt nie wie, jak było naprawdę, co naprawdę
            mówił ten ksiądz i w jakim kontekście, nie ma on żadnych szans na obronę czy
            wytłumaczenie, ale błoto polecialo. Mógł na przykład powiedzieć jej coś na
            temat szacunku dla własnego ciała .
            Ale jeśli to jest prawdą, jesli było dokładnie tak jak napisałeś to tez uważam
            to za skandal.
            • no_nick2 Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 21.10.05, 15:48
              Słyszałem o różnych zboczeniach. Widać opowiadanie pod przymusem o twoim nagim
              wyglądzie zwiększa u ciebie szacunek dla twojego ciała. Nie znam szczegółów ale
              może to była pomoc duchowa podobna do psychologicznej udzielanej przez A.
              Samsona. I też nikt nie wiedział jak było naprawdę, dopóki nie wyciągnięto na
              jaw co się odbywało w gabinecie.
              • zoppino Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 22.10.05, 20:09
                Czytaj uważnie moje posty. Jeśli tak było, jak do ciebie dotarło, to jest to
                rzeczywiscie skandaliczne i szkoda że nie zostało ujawnione i napiętnowane. Ale
                nie mamy z Twojej relacji żadnej pewności czy ta dziewczyna dobrze to
                zrozumiała, moze to jej sie wszystko kojarzy, moze skłamała, moze źle
                zrozumiała. U Samsona były dowody, zdjęcia. Tu nie ma jak sprawdzić.
                • no_nick2 Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 23.10.05, 12:57
                  >Tu nie ma jak sprawdzić.

                  Bogu niech będą dzięki.
            • Gość: rur Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 00:07
              nikt nie wie, jak było naprawdę, co naprawdę
              >
              > mówił ten ksiądz i w jakim kontekście, nie ma on żadnych szans na obronę czy
              > wytłumaczenie

              Nikt nie wie też jak wygląda i jak się nazywa.
              • no_nick2 Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 23.10.05, 12:58
                > Nikt nie wie też jak wygląda i jak się nazywa

                Na szczęście, co?
        • no_nick2 Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 22.10.05, 13:59
          A właściwie co mieli zrobić? Wyobrażasz sobie młodą dziewczynę, która przy
          spowiedzi pyta jak ksiądz sie nazywa a on jej podaje imię i nazwisko? Księża
          się na młodych ludzi przeważnie wydzieraja i zachowują tak, jakby im było
          wszystko wolno. Można sobie wyobrazić ze i tak była przestraszona.
    • bartosz_kania Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 20.10.05, 20:39
      Mnie potrzebna nie jest. Nigdy nie była. Może mam silniejszą psychikę od zwykłego baranka? Może mniej grzeszę?
      • material_girl69 Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 21.10.05, 13:46
        Nie wierzę, nie chodzę, nie spowiadam się, nie odczuwam najmniejszej potrzeby.
    • demi77 Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 21.10.05, 14:50
      u spowiedzi bylam moze 3 razy w zyciu (od kom. sw.), a ostatnio bodajze w 96 r.
      ale to byla spowiedz taka w formie rozmowy z ksiedzem, nie jakies wyjawnianie
      grzeszkow ;)

      Ogolnie zgadzam sie w 100%, ale jak komus to pomaga...
    • mamalgosia Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 21.10.05, 15:19
      wydaje mi się, że aby odczuć potrzebę spowiedzi, trzeba najpierw poczuć własną
      grzeszność, małość, trzeba pokory (bo jednak jest wstyd przed księdzem), trzeba
      odwagi (bo niełatwo przyznać się, do tego, że popełnia się zło). A niestety
      coraz częściej wielu ludzi uważa się za bezgrzesznych, no co najwyżej popełniają
      jakies drobiazgi, ale Bóg przecież nie jest drobiazgowy... Pycha - grzech
      pierwszych ludzi - jakże nieśmiertelny
      • szajba666 Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 21.10.05, 22:37
        umyjesz świnię a ona i tak do błota wlezie.Tak jest i ze spowiedzią.Ludzie i tak zrobią to samo.ezusa traktują jak kran z mydłem.przychodzą umyją się i.... i znowu.Nie grzesz więcej to nie grzesz.
        • Gość: m Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 10:03
          Judasz tez wpadl w rozpacz po grzechu, nie poszedł do Jezusa tylko się
          powiesił, Piotr poszedł po przebaczenie po grzechu mimo,że wczesniej mowił
          Jezusowi,ze nigdy nie zgrzeszy-i został przywódca koscioła.
          Nie zabieraj ludziom Bozego miłossierdzia trzy szostki( a jakbys nie wiedział
          to prawdziwym symbolem szatana było 616- biedni ci satanisci, nawet tu ich
          oszukano)
          • szajba666 Re: Czy spowiedź jest wam potrzebna? 23.10.05, 16:55
            Ludzie sami go sobie zabieraja.A z szatanizmem też nie chcę miec nic wspólnego tak jak i KK takie same g...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka