Dodaj do ulubionych

Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem?

IP: 170.144.4.* 17.09.02, 21:18
Witam,
Jestem stalym czytelnikiem wielu forow Gazety Wyborczej. To co uderza to to
ze Polacy nie potrafia ze soba rozmawiac. Obrzucanie sie chamskimi obelgami,
belkot nie argumenty, obrazanie siebie nawzajem sa na porzadku dziennym. Z
czego to wynika? Czy Polacu sa sfrustrowani brakiem pieniedzy, kiepska
sytuacja w kraju? Co sie dzieje? Wiecej dystansu do siebie samych...a kazdy z
nas przechodzi od razu do walki na noze...
pozdrawiam,
Mickey
Obserwuj wątek
    • Gość: taniej Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: 217.96.37.* 18.09.02, 08:57
      masz rację. nie potrafimy dyskutować.nie pozwalamy innym na posiadanie
      własnego, różnego od naszych poglądów zdania. jakbyśmy wogóle nie byli siebie
      ciekawi. i bardzo łatwo poddajemy się manipulacjom. wystarczy, że jakiś gość
      napisze coś prowokującego, a już rzuca się na niego stado i miesza go z błotem.
      no to gość robi ciągłe prowokacje (pewnie się nieźle przy tym bawi) bo ma
      ciągły odzew.
      • Gość: dumle Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 21:19
        Polacy nie lubią swych ziomków gdyż podejrzewają, że sami nie są przez nich
        lubiani. Beznadziejna sprawa. Sam wolę gdy nikt się do mnie nie odzywa bez
        wyraźnej potrzeby. Sprawia mi zawód zwykle zarówno forma jak i treść. Nie mam
        też wiele do powiedzenia Rodakom. Klepię tę samą biedę co większość z nich,
        dokucza mi ten sam marazm i brak perspektyw. Wykonuję dla szmalu (niewielkiego)
        nielubianą pracę w przeświadczeniu, że i tak jestem w lepszej od wielu -
        sytuacji. Chyba już tylko młodych ludzi stać na otwartość i szczerość ale i to
        tylko do chwili, gdy stwierdzą że trzeba udawać kogoś innego.
    • Gość: Slomka Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: 213.17.171.* 18.09.02, 12:25
      Niestety nie ma tu zbyt duzo ludzi tolernacyjnych.
      Faktem jest ze wiekszosc ludzi tu piszacych za poglady drugiej osoby sa w stanie zabic.
      Ja znam mzostwo ludzi z ktorymi sie nie zgadzam w wielu sprawach ale lubie ich , oni mnie, nasze dyskusje nie koncza sie wsciekloscia, i obrazaniem , co najwyzej koncza sie bez zadnych wnioskow.
      Niestety wiekszosc ludzi piszacych na forum probuje nadrobci glupote , obelgami i chamstwem, dyskutowac kazdy moze ale nie mozna wymyslac faktow , przekrecac lub kwestionowac co jest czeste.
      Pomimo to jest pare osob z ktorymi mozna noramlnie pgadac.

      • Gość: roxi Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: 5.2.1R1D* / *.gt.saix.net 18.09.02, 13:29
        Nie trzaba az zagladac na forum zeby sie o tym przekonac wystarczy przejsc sie
        na zakupy,po ulicy...
        Nigdy nie zapomne sobie odzywek rodakow w stylu "CZEGO", "co nie podoba sie",
        "widzieliscie ludzie"...Nie tak tak dawno bo w poniedzialek kupowalam
        kurczaka,poprosilam pana niech mi pan da takiego wiekszego.A co uslyszalam -
        widzieliscie ludzie u mnie wszystkie duze..... Zastanawia mnie w czym to
        tkwi,dlaczego jestesmy tacy chamscy, zlosliwi i zadrosni. A poza tym sama
        przekonalam sie wiele razem iz bycie grzecznym, milym nie poplaca szczegolnie
        w naszym kraju gdzie bez wrzasku, awantury i itp. nic nie mozna zalatwic.
      • Gość: ribababa Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 18.09.02, 21:53
        Brawo Slomka, pierwszy Forumowy podpuchowiec!!!
      • Gość: sieradz Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: *.p.lodz.pl 19.09.02, 10:55
        Własnie tzw. tolerancja czyli faktycznie obojętność sprawia że inni są nam też
        obojętni i traktujemy ich odpowiednio do tego czyli bez szacunku.
        Gdyby były wspólne wartości łączące nas wszystkich byłoby zapewne łatwiej się
        porozumieć. Niestety jeśli ktos ma jakiś pozytywny program proponujący jakieś
        wartości np. wiarę czy rodzinę to zwolennicy "tolerancji" zrobią wszystko aby
        zmusić go do porzucenia tych wartości.

        Generalnie jednak twierdzenie ze wszyscy Polacy nie lubia pozostalych jest
        oczywiscie nieprawdziwe, bo najcześciej jest tak ze jest wiele osob ktore
        lubimy i pare ktorych naprawde nie lubimy.
    • rauser Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? 18.09.02, 19:01
      Polecam lekturę "Kundlizmu" Wańkowicza - pokazuje jak stary jest to problem.
    • Gość: Michał A dlaczego Polaków nie lubią inne nacje ? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.02, 20:46
      Niestety prawda jest brutalna :
      Jkieś 50% Polaków nie lubi nikogo, łącznie z własną osobą !

      Akurat mieszkam w pobliżu granicy z Czechami i wiem, że ta połowa Polaków
      zwyczajnie nie może żyć bez nienawiści.
      Wobec Czechów jest to nienawiść bezinteresowna, szczera, z głębi serca,
      pozbawiona zupełnie racjonalnych podstaw.
      Oczywiście problem nie dotyczy tylko Czechów.
      Za granicą ludzie ci musza za wszelką cenę popisać się swoim chamstwem, setki
      razy głośno powiedzieć kurwa lub chuj, nadać tubylcom do najgorszych, mieć w
      dupie miejscowe przepisy i obyczaje, wyśmiać kuchnię tubylców i mieć 1000
      pretensji na minutę.
      W kraju ludzie ci nienawidzą każdego, który im nie przypadnie do gustu.
      Wystarczy, że słucha innej muzyki i już jest skurwysynem itd...
      Mało tego, taki nienawistnik wyposazony w realną władzę będzie zakazywał innym
      słuchania pewnego zespołu, bo on go nienawidzi.

      Oczywiście normalni, czyli pozostała połowa mają przerąbane, bo każdy utożsamia
      Polaków z ową dziczą.

      PS : oczywiście wulgaryzmy użyłem prowokacyjnie
      • Gość: J.K. Niemcy, Francuzi , Anglicy... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.09.02, 22:03
        Tez zadaje sobie to pytanie...
        I nie znam odpowiedzi...
        Ale wiem z doswiadczenia...

        Niemcy nienawidza sie nawzajem
        (w ojczyznie - bo za granica najzupelniej odwrotnie - dobre , co ?).

        Fracuzi toleruja sie nawzajem.

        A Anglicy i Wlosi - nawzajem sie lubia...
        • Gość: Emu Re: Niemcy, Francuzi , Anglicy... IP: *.chello.pl 18.09.02, 23:08
          Polacy czują się niedocenieni, boja się wyrażać własne zdanie. Dlatego tu, na
          Forum, gdzie czują się anonimowi i bezkarni wyrzucają z siebie całą złość i
          kompleksy obrzucając się obelgami.
          A ja lubię kulturę i chamstwo mnie odrzuca
          • Gość: No, nie!!!! Wszyscy się nie lubią? IP: *.chello.pl 19.09.02, 00:19
            Ja lubię wielu Polaków i sporo Polek:)
            Myślicie, że Oni mnie nie lubią?
        • Gość: peterpaul Re: Niemcy, Francuzi , Anglicy... IP: *.dip.t-dialin.net 19.09.02, 07:27
          Ciekawy jestem czym podparte jest tak proste rozumowanie...
          Konkretnie a nie jedynie " Obserwacja " !
    • ozpol Bo jestesmy narodem cierpiacym! 19.09.02, 08:26
      Polacy czy w Polsce czy zagranica cierpia i przezto wyladowywuja sie na innych.
      My nie mozemy pokazac ze jestesmy szczesliwi i beztroscy bo zaraz znajdzie sie
      szarancza zeby to zmienic. Napewno ma to co korzenie w naszej historii.
      Poki nie zmiennimy stosunku do samych siebie to tak bedzie. Ludzie szczesliwi
      nie bluzgaja i nie niszcza innych bo po pierwsze po co i po drugie mogloby to
      zniszczy ich stan szczescia.
      • gauche Re: Bo jestesmy narodem cierpiacym! 19.09.02, 12:13
        Bo jesteśmy ciągle sfrustrowani! My- to znaczy Polacy en masse- większość.
        Bo to inaczej miało byc! Nie tak, jak stało się po 1989 r..
        Wbrew wielkim nadziejom rozbudzanym przez ówczesną "S" , na przemianach
        skorzystały tylko nieliczne grupy społeczne.
        I tak jak przeciętny Ukrainiec zazdrości i porównuje sie do nas, a nie do np.
        Etiopczyków, czy mieszkańców Angoli, od których ma znacznie lepiej, tak i my
        porównujemy sie do zachodniej Europy, w ktorej ludzie pracujący w "naszych"
        zawodach zarabiaja kilkakrotnie wiecej przy porównywalnych cenach.
        I w dodatku te nasze, pożal sie Boże, życie polityczne; te nasze "elity".
        A może po prostu: nie tylko nie służy nam komunizm (tak uważał np. Stalin) ale
        także i kapitalizm nam nie służy...???

        • serwal Re: Bo jestesmy narodem 'biednym i pokrzwdzonym'! 24.09.02, 08:24
          Bardzo trafne spostrzeżenia! Mało tego większość Polaków wyznaje ideę "Biednego
          i pokrzywdzonego Polaka". Przedstawię to na własnym przykładzie i
          spostrzeżeniach. Starsi Polacy, a w szczególności obecni 40 i 50-latkowie przez
          lata PRL przywykli do tego, że decyzje podejmuje się za nich. Dostawali za
          darmo wykształcenie, opiekę zdrowotną, dodatki socjalne, "Wczasy pod gruszą".
          Teraz wszystko ulega zmianie. Własne dzieci muszą już kształcić za pieniądze, a
          i łapówki trzeba dawać lekarzom, fałszywe zwolnienia załatwiać. Jednym słowem
          sami skorzystali z "darmowości", a po 1989 zetknęli się z normalnymi
          obowiązkami obywatelskimi - płać za usługę. Ponieważ byli rozleniwieni PRL-em
          to wielu z ich rówieśników żądało łapówek. Taka sytuacja rozsierdziła drugą
          część 40 i 50-latków. Całe to stare pokolenie nie stworzyło jasnych i
          przejrzystych systemów przepisów prawnych dotyczących opieki zdrowotnej, zasad
          kształcenia itp., woleli w wygodny sposób uciec do machlojek komunistów -
          łapówki, kolesiostwo, układy, układziki. Co zatem wnieśli 40 i 50-latkowie do
          Nowej Polski po roku 1989? Cały ten bałagan opisany powyżej przechrzcili na
          własną i niepowetowaną krzywdę: "Oj, jaki jestem pokrzywdzony wszystko takie
          drogie, a jeszcze w szpitalu musiałem dać łapówkę!". Trzeba wreszcie spojrzeć
          prawdzie w oczy: trzeba podejmować decyzje życiowe w zależności od posiadanych
          zasobów finansowych. Nie może być tak, że ktoś zakłada rodzinę, płodzi jedno
          dziecko po drugim, a potem oczekuje, że państwo Polskie da mu zapomogę, bo nie
          stać go na chleb. W taką Polskę weszli 40 i 50 latkowie w roku 1989. Z
          łatwością utrzymywali własne rodziny w czasach PRL, a teraz, w 2002 roku, nie
          stać ich na ich utrzymanie tych rodzin. Młodzi ludzie - nie powielajcie ich
          błędów - jak będziecie żyć tak jak oni to zginiecie. Nie ma już PRL, nie ma
          gierkowskich pożyczek z zagranicy, nie ma chojnych ofiarodawców - nie można
          znów tworzyć państwa socjalnego; państwa, które rozdaje swój majątek i obce
          pożyczki obywatelom, a potem tonie w długach. Vide lata 70', gdy się urodziłem.
          Niektórzy wciąż próbują lawirować, żyć krętactwem na co dzień - stają się
          fałszywymi "rencistami" i "chorymi", a to obciąża nasz budżet złożony z naszych
          podatków, ciążko zapracowanych pieniędzy.
          • Gość: A Re: Bo jestesmy narodem 'biednym i pokrzwdzonym'! IP: *.dialup.optusnet.com.au 25.09.02, 16:06
            serwal napisał:

            > Bardzo trafne spostrzeżenia! Mało tego większość Polaków wyznaje
            ideę "Biednego
            >
            > i pokrzywdzonego Polaka". Przedstawię to na własnym przykładzie i
            > spostrzeżeniach. Starsi Polacy, a w szczególności obecni 40 i 50-latkowie
            przez
            >
            > lata PRL przywykli do tego, że decyzje podejmuje się za nich. Dostawali za
            > darmo wykształcenie, opiekę zdrowotną, dodatki socjalne, "Wczasy pod gruszą".
            > Teraz wszystko ulega zmianie. Własne dzieci muszą już kształcić za pieniądze,
            a
            >
            > i łapówki trzeba dawać lekarzom, fałszywe zwolnienia załatwiać. Jednym słowem
            > sami skorzystali z "darmowości", a po 1989 zetknęli się z normalnymi
            > obowiązkami obywatelskimi - płać za usługę. Ponieważ byli rozleniwieni PRL-em
            > to wielu z ich rówieśników żądało łapówek. Taka sytuacja rozsierdziła drugą
            > część 40 i 50-latków. Całe to stare pokolenie nie stworzyło jasnych i
            > przejrzystych systemów przepisów prawnych dotyczących opieki zdrowotnej,
            zasad
            > kształcenia itp., woleli w wygodny sposób uciec do machlojek komunistów -
            > łapówki, kolesiostwo, układy, układziki. Co zatem wnieśli 40 i 50-latkowie do
            > Nowej Polski po roku 1989? Cały ten bałagan opisany powyżej przechrzcili na
            > własną i niepowetowaną krzywdę: "Oj, jaki jestem pokrzywdzony wszystko takie
            > drogie, a jeszcze w szpitalu musiałem dać łapówkę!". Trzeba wreszcie spojrzeć
            > prawdzie w oczy: trzeba podejmować decyzje życiowe w zależności od
            posiadanych
            > zasobów finansowych. Nie może być tak, że ktoś zakłada rodzinę, płodzi jedno
            > dziecko po drugim, a potem oczekuje, że państwo Polskie da mu zapomogę, bo
            nie
            > stać go na chleb. W taką Polskę weszli 40 i 50 latkowie w roku 1989. Z
            > łatwością utrzymywali własne rodziny w czasach PRL, a teraz, w 2002 roku, nie
            > stać ich na ich utrzymanie tych rodzin. Młodzi ludzie - nie powielajcie ich
            > błędów - jak będziecie żyć tak jak oni to zginiecie. Nie ma już PRL, nie ma
            > gierkowskich pożyczek z zagranicy, nie ma chojnych ofiarodawców - nie można
            > znów tworzyć państwa socjalnego; państwa, które rozdaje swój majątek i obce
            > pożyczki obywatelom, a potem tonie w długach. Vide lata 70', gdy się
            urodziłem.
            >
            > Niektórzy wciąż próbują lawirować, żyć krętactwem na co dzień - stają się
            > fałszywymi "rencistami" i "chorymi", a to obciąża nasz budżet złożony z
            naszych
            >
            > podatków, ciążko zapracowanych pieniędzy.

            Gdyby te wszystkie problemy, ktore tu opisales rzeczywiscie mialy swoj poczatek
            za "poznej komuny", jak o tym piszesz, to moze i wyjscie z tego nieszczescia
            byloby latwiejsze. Jednak wiele z tych zjawisk ma wrecz charakter historyczny.
            Wynagradzanie stanowiskami w administracji panstwowej siega kilkaset lat
            wstecz. W trudnych okresach "panstwowa posada" zapewniala zawsze najlepsza i
            najpewniejsza pozycje spoleczna i - z braku silnego przemyslu i handlu -
            najlepsze wynagrodzenie. Wszyscy o tym wiedza "od zawsze" i nie ma tu zadnych
            wyjatkow. Kazdy, kto moze zyc za panstwowe zawsze to zrobi. Wielu poprostu zyje
            po to "aby objac posade". A jak juz ja ma..... Nikt tego nie kontroluje bo to
            jest przywilej. Tlumaczenie komukolwiek, ze moze byc inaczej natrafia
            na "czarna dziure". Nic w tym miejscu nie slyczac! Takim jestesmy
            spoleczenstwem od wiekow.

            W kraju gdzie mieszkam urzednik panstwowy nie ma praktycznie w swoim biurze
            zadnych szuflad z pieniedzmi, tj. nie podejmuje zadnych decyzji wedlug wlasnego
            uznania. Na wszystko jest pisana scisla regula. Dlatego, ze w przeszlosci
            wydatki urzednikow i korupcja byly praktycznie nie do usuniecia. Obecnie
            korupcja jest zjawiskiem minimalnym, ale dojscie to tego stanu wymagalo zgody i
            poparcia spolecznego oraz wielu dziesiecioleci reform systemu wladzy.

            Pozdrowienia,
            A
            • filipek.us spokój przeżuwającej cudzą twórczość jednostki 01.08.04, 19:20
              Gość portalu: A napisał(a):

              > Gdyby te wszystkie problemy, ktore tu opisales rzeczywiscie mialy swoj
              poczatek za "poznej komuny", jak o tym piszesz, to moze i wyjscie z tego
              nieszczescia byloby latwiejsze. Jednak wiele z tych zjawisk ma wrecz charakter
              historyczny.
              > Wynagradzanie stanowiskami w administracji panstwowej siega kilkaset lat
              > wstecz. W trudnych okresach "panstwowa posada" zapewniala zawsze najlepsza i
              > najpewniejsza pozycje spoleczna i - z braku silnego przemyslu i handlu -
              > najlepsze wynagrodzenie. Wszyscy o tym wiedza "od zawsze" i nie ma tu zadnych
              > wyjatkow. Kazdy, kto moze zyc za panstwowe zawsze to zrobi. Wielu poprostu
              zyje po to "aby objac posade". A jak juz ja ma..... Nikt tego nie kontroluje bo
              to
              > jest przywilej. Tlumaczenie komukolwiek, ze moze byc inaczej natrafia
              > na "czarna dziure". Nic w tym miejscu nie slyczac! Takim jestesmy
              > spoleczenstwem od wiekow.
              >
              > W kraju gdzie mieszkam urzednik panstwowy nie ma praktycznie w swoim biurze
              > zadnych szuflad z pieniedzmi, tj. nie podejmuje zadnych decyzji wedlug
              wlasnego uznania. Na wszystko jest pisana scisla regula. Dlatego, ze w
              przeszlosci wydatki urzednikow i korupcja byly praktycznie nie do usuniecia.
              Obecnie korupcja jest zjawiskiem minimalnym, ale dojscie to tego stanu wymagalo
              zgody i poparcia spolecznego oraz wielu dziesiecioleci reform systemu wladzy.
              >
              > Pozdrowienia,
              > A
              "Indywidualizm bowiem narodów zachodnich tak się różni od indywidualizmu polskiego, jak różni się wolność twórczej, wytężonej pracy od wolności nieróbstwa, jak zgiełk fabryk, kopalń, hut - od szmeru sennej wsi polskiej, od wieków nieodmiennej, jak wreszcie potężne środki niszczące współczesnej wojny od kawaleryjskiej lancy. Jest zatem u nas indywidualizm wegetacyjny, pozbawiony twórczej zdobywczości, wyzwalający siły obronne odporu tylko wtedy, gdy ktoś z zewnątrz czy od wewnątrz usiłuje zakłócić bezwład i spokój przeżuwającej cudzą twórczość jednostki. Oto właśnie ta obrona, ten odpór rysują się nam w dziejach jako żywioły warcholstwa i anarchii, w których utonęły wszystkie pozytywne dla zbiorowości wysiłki grup czy wielkich jednostek na całej przestrzeni dziejów."
        • Gość: Thea d Serval i Ga Re: Bo jestesmy narodem cierpiacym! IP: *.arcor-ip.net 01.08.04, 21:10
          Myslicie, ze inne narodowosci nie sa
          sfrustrowani: polityka, gospodarka,
          codziennym zyciem...?
          Tylko inne narodowosci maja inna
          mentalnosc, inaczej podchodza do takich spraw
          jak Polacy. Czy w Polsce, czy za granica sa
          takie same problemy, tylko trzeba sie nauczyc
          z tymi problemami obchodzic i zyc.

    • Gość: barbinator Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.02, 12:30
      Przeczytałam wszystkie posty w tym wątku i co widzę? To samo co na innych
      wątkach – wszyscy piszą o Polakach (czyli o sobie) jak najgorzej. Jestesmy
      podobno chamscy, głupi, agresywni, zazdrośni – można by długo wymieniać.
      Natomiast wszyscy inni na naszym tle to prawdziwe anioły. Wytłumaczcie mi,
      dlaczego my zawsze musimy porównywać się do innych ? Skoro nie jeździmy po
      mieście rowerami to znaczy, że jesteśmy zacofani. Nosimy skarpety do sandałów
      to znaczy, że jesteśmy niechlujni i prostaccy. Nie kąpiemy się na golasa –
      jesteśmy brudasami. Używamy brzydkich słów (inni tego nie robią...?). To
      przykłady z kilku ostatnich wątków na forum GW.
      Teraz jeszcze dowiaduję się, że nie potrafimy dyskutować, za to "inni" (Niemcy,
      Szwedzi, Francuzi...) oczywiście potrafią. Czy ktoś z was bywa na jakimś
      obcojęzycznym forum (nie mówię o typowo fachowych grupach dyskusyjnych tylko o
      forach typu to w GW) I co, naprawdę uważacie, że "inni" są tacy super?
      IMO w dziedzinie chamstwa netowego jesteśmy średniakami, natomiast w
      kompleksach i skłonności do samobiczowania bijemy innych na głowę.
      • Gość: Slomka Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: 213.17.171.* 19.09.02, 13:44
        No coz w USA np. kazdy wypowiada swoje zdanie i towarzyszy temu tolerancja(wiadomo ze nie w wypadku 100% ludzi).
        Mi glownie chodzi o to ze kazdeu komu tutaj nie spodoba sie czyjs poglad odrazu zaczyna po chamsku blizac , wyzywac.
        Mam wielu znajomych zagranica i jasno z ich wypowiedzi wynika za Polska jest jednym z najbardziej nietolerancyjnych krajow.

        Kazdy ma prawo do swojego zdania, ale nikt nie ma prawa byc chamskim w stosunku do osoby ktora ma poglad taki czy inny.
        Ale co to wogole gadac...
        • jagoo Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? 19.09.02, 14:45
          No, ciebie to akurat nie rozumiem. Słomka, przecież ty wstawiłeś kilka bardzo
          kontrowersyjnych wątków na które był spory odzew, zabierałes też, o ile
          pamiętam głos w wyjatkowo szowinistycznym watku pt "Polacy to naród wieśniaków"
          (dla nieznajacych tego wątka: padały tam opinie typu "Warszawa dla
          warszawiaków", precz z hołotą itp)
          Nie zauważyłam by ktokolwiek szczególnie ci ubliżył, nabluzgał czy potraktował
          chamsko. A przeciez stwierdzenie, że wszystkie kobiety to kurwy (ty napisałes,
          że "lecą tylko na forsę", ale to w koncu to samo) aż się prosił o jakieś
          ostrzejsze potraktowanie.
          • Gość: Slomka Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: 213.17.171.* 20.09.02, 11:54
            Chyba nie rozumiesz...
            Zakladam watki im bardziej kontrowersyjny tym lepszy, tematy ciezkie , trudne sa do przedyskutowania - mozna to robic w sposob cywilizowany.
            Nie tylko o tematach np. "Pachnace kwaiatki" mozna dyskutowac w sposob przyjemny.
            Co do watku na temat kobiet uzylem sformulowania ogolnego, nikogo osobiscie nie urazilem(mam nadzieje), kazdy kto sie nie zgadza moze przeciez odpisac. Mnie drazni bezposrednie brutalne chamstwo. Jak ja napisz , Ty , czy ktokolwiek innny ze jakis ogol jest taki czy inny to sa to slowa rzucone ogolnie nie wymierzone bezporednio w kogos. Natomiast co do bezposrdniego chamstwa - to owszem pojawiali sie na moich watkach tacy co odrazu albo wyjechali z chamstwem wprost do mnie, ewentualni potrafili sie nasmiewac (tak jak madrze tu napisal Behemot ze jak czego nie wiedza to wysmiewaja).
            Jedno mnie tylko denerwuje natomiast jeden tu taki na forum kwestionowal fakty , jak mu 10 razy ludzie pisali zeby sie nie odzywal bo nie zan faktow i historii to sie klocil dalej wymyslajac bzdury.
            Na tematy retoryczne w sumie kazdy moze sie wypowiadac, ale jesli ktos kwestionuje fakty i upiera sie za tym to jest to oznaka glupoty i nie wstydze sie nazwac takiego idiota. I jeszcze jedno jesli ktos pisze swoja opinie mylna lae jakis post madrej osoby uswiadomil go i przyznaje racje to wypadalo by mu odpuscic. Czasem sie zauwaza ze ktos "cos" napisal co sie nie podobalo i minie jeszcze 200 postow az mu dadza spokoj.
            Pozdrawiam
            • Gość: barbinator Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.02, 21:22
              Gość portalu: Slomka napisał(a):

              > Chyba nie rozumiesz...
              > Zakladam watki im bardziej kontrowersyjny tym lepszy, tematy ciezkie , trudne
              s
              > a do przedyskutowania - mozna to robic w sposob cywilizowany.

              Wiesz co, jeśli uważasz, że na każdy temat można dyskutować w sposób kulturalny
              oraz, że inne nacje dyskutują kulturalniej od Polaków to mam dla ciebie
              propozycję: stań z tablicą z napisem: "jestem dumny, że jestem biały" na środku
              którejś z czarnych dzielnic Nowego Yorku i czekaj az tubylcy z
              tobą "podyskutują". Jak przeżyjesz tę dyskusję, to proponuję wypad do któregos
              z państw skandynawskich, najlepiej w okolice miasteczka uniwersyteckiego z
              tablicą: "kobiety lecą wyłącznie na forsę".
              Tyle przykłady – już wiesz o co mi chodzi? Jak ktos pakuje palec miedzy drzwi,
              to niech potem nie płacze, że boli, zaś polskie drzwi nie różnia się od drzwi
              innych narodowości.

              > Nie tylko o tematach np. "Pachnace kwaiatki" mozna dyskutowac w sposob
              przyjemn
              > y.

              Jak na forum Ogrody próbowano rozmawiac mile i sympatycznie o kwiatkach,
              ptaszkach i takich tam różnych to zjawił się taki jeden o nicku Tassman i
              zaczął trollowac dyskusje. W efekcie parę miłych osób wycofało się z forum. To
              dopiero było chamstwo i prostactwo, chociaż nie padło ani jedno k.... czy ch....
              Ale dla jasności – to też nie jest polska specyfika, tak jest wszędzie,
              niestety.


              > Co do watku na temat kobiet uzylem sformulowania ogolnego, nikogo osobiscie
              nie
              > urazilem(mam nadzieje), kazdy kto sie nie zgadza moze przeciez odpisac. Mnie
              d
              > razni bezposrednie brutalne chamstwo. Jak ja napisz , Ty , czy ktokolwiek
              innny
              > ze jakis ogol jest taki czy inny to sa to slowa rzucone ogolnie nie
              wymierzone
              > bezporednio w kogos.

              Chyba żartujesz.....Za stary wróbel ze mnie zebym się miała obrazać o coś co
              nieznany mi gość pisze w sieci o kobietach, ale gdyby to samo powiedział mi
              ktoś znajomy prosto w twarz to owszem, czułabym się urażona. Podobnie jak
              statystyczny warszawiak poczułby się urażony stwierdzeniem, że warszawiacy to
              kmiotki i nudziarze ( a przecież to też jest sformułowanie ogólne, nie
              wymierzone w kogos konkretnego...)


              Natomiast co do bezposrdniego chamstwa - to owszem pojawi
              > ali sie na moich watkach tacy co odrazu albo wyjechali z chamstwem wprost do
              mn
              > ie, ewentualni potrafili sie nasmiewac (tak jak madrze tu napisal Behemot ze
              ja
              > k czego nie wiedza to wysmiewaja).

              Jeszcze raz powtórzę – w tych wątkach w których spotkałam twoje posty nie
              zauważyłam jakiejś szczególnej agresji względem ciebie lub kogokolwiek innego.
              Trochę niegroźnych żarcików owszem, ale cóż, tak to jest w necie – nie tylko
              polskim, zapewniam cię. Mnie to nie rusza, czasem nawet bawi.... również wtedy
              gdy to ze mnie robia sobie jaja....chyba...no ale ja nie specjalizuję się w
              kontrowersyjnych tematach. Moze troche więcej luzu?


              > Jedno mnie tylko denerwuje natomiast jeden tu taki na forum kwestionowal
              fakty
              > , jak mu 10 razy ludzie pisali zeby sie nie odzywal bo nie zan faktow i
              histori
              > i to sie klocil dalej wymyslajac bzdury.
              > Na tematy retoryczne w sumie kazdy moze sie wypowiadac, ale jesli ktos
              kwestion
              > uje fakty i upiera sie za tym to jest to oznaka glupoty i nie wstydze sie
              nazwa
              > c takiego idiota. I jeszcze jedno jesli ktos pisze swoja opinie mylna lae
              jakis
              > post madrej osoby uswiadomil go i przyznaje racje to wypadalo by mu
              odpuscic.
              > Czasem sie zauwaza ze ktos "cos" napisal co sie nie podobalo i minie jeszcze
              20
              > 0 postow az mu dadza spokoj.

              Racja, wypadałoby dać mu spokój. Tylko, że mało kto przyznaje się, że nie miał
              racji albo ze zmienił zdanie pod wpływem czyichś argumentów po to, by elegancko
              zakonczyć dyskusję. Taki głupi zwyczaj – jak braknie argumentów to biorę
              zabawki i ide do drugiej piaskownicy.

              pozdrawiam - barbinator (jagoo to ja, niechcący sie nie wylogowałam)


              • Gość: Slomka Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: 213.17.171.* 23.09.02, 09:32
                Masz racje madrze gadasz !!
                Pozdrawiam
      • Gość: fan? Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.02, 14:07
        Do barbinatora
        Masz świeta racje ,sami siebie nazywamy polaczkami i samobiczujemy swoje
        kompleksy.Z tego co widziałem w krajach europejskich Polak na wyjezdzie nie
        jest zadnym indywiduum wyrózniajacym sie z tłumu ,jesli juz to raczej na
        korzysc bo nie jest tak rozbestwiony jak młody anglik czy niemiec który uwaza
        że za granica wszystko mu wolno i pokazuje to i to jak.
        Natomiast fakt, we własnym kraju lubujemy sie w pokazywaniu sobie nawzajem kto
        tu rzadzi ,ale dla odmiany jedzmy sobie do Rosji ,tam zobaczycie jak naprawdę
        chamski moze być np.ekspedient.
        Pozdrow
        • Gość: barbinator Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.02, 09:59
          Nie tylko w Rosji. Nawet w tak wydawałoby się europejskim kraju jak Czechy
          obsługa w sklepach a zwłaszcza w pubach pozostawia wiele do życzenia.
          Superkulturalni (??) Francuzi bywaja z kolei bardzo nieprzyjemni wobec
          cudzoziemców kaleczących ich język, choć przecież ci nie robią tego celowo a
          raczej sa do tego zmuszeni (znajomość angielskiego wśród Francuzów nie jest
          imponująca nawet dla Polaka)
          Przykłdy można mnożyć. Znajoma Polka od lat mieszkająca w Rumunii zawsze mówi
          ze po przyjeździe do Polski oddycha jakby innym powietrzem - ludzie są tu dużo
          uprzejmiejsi, tak w sklepie, urzedzie jak i zwykli ludzie na ulicy.
          Pozdrawiam
    • Gość: Najk jestem w Londynie i widze IP: *.in-addr.btopenworld.com 19.09.02, 13:37
      i widzé jak Poalcy odnosza sie do siebie, bajchetneij sie nawet nie przyznaja
      ze mówia po Polsku. Choc wbrew pozorom nie mamy zej opini... po prostu Polacy
      mysla socjalistycznie i z tego powodu sa zakompleksieni! Wolny rynek by o
      naprawil!
    • Gość: Ja Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 19.09.02, 16:20
      a ja głupi już myślałem , że Polacy nic tylko nie lubią Zydów !! a tu proszę
      nie lubią się nawzajem !! Powiedzmy wprost Polacy swój antypolonizm wyssysają z
      mlekiem matki !!! Tymodkryciem kończę tę dyskusję !
      • Gość: Broda Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: *.chello.pl 19.09.02, 17:56
        Dlaczego? Bo duzo o sobie wiedza.
    • Gość: Bechamot Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: 5.2.1R* / *.zdv.Uni-Mainz.DE 19.09.02, 19:55
      Moim zdaniem swiadczy to o ograniczonosci Polakow,malej wiedzy o swiecie i
      barku odpowiedniej wiedzy by wypowiedziec sie swoimi slowami na dny temat.
      Powszechnie wiadome jest,ze jesli sie czegos nie wie to najlepiej to wysmiac
      Pozdrawiam i zycze spokoju ducha
      • Gość: Michał 50% Polaków zwyczajnie jest dzikusami i tyle ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.02, 21:45
        Dorabianie do tego ideologiii jest naciągane.
        Oni zawsze tacy byli, tylko wcześniej np. nie jeździli po świecie.
        Wczesniej nie było tez akceptacji dla chamstwa w TV i chamom było głupio gadać
        głośno na ulicy co drugie słowo kurwa.
        Ale odkąd Linda i cała gromadka zaczeli kląć w TV, to chamy poczuły się
        zrehabilitowane.
        Bo dupkom wydaje się, że przez mówienie kurwa stają się twardzielami.
        A forum to podobna sprawa.
        Tutaj wielu chce tylko odreagować stres i nadaje do najgorszych dyskutantom, bo
        przecież w TV tez tak mówią.
        A słodka Nina mówi potem o misji kulturotwórczej TVP.
        • liloom Re: 50% Polaków zwyczajnie jest dzikusami i tyle 19.09.02, 23:41
          wlasnie!
          kompleksy kochani, kompleksy - to u czesci ludzikow,
          U innej czesci - jakies dziwne przeswiadczenie o "mesjanizmie", kurcze tez
          problem nie nowy! I ta czesto niczym nie poparta pewnosc siebie!
          W koncu dla nas (tzn da Polakow) Czesi to Pepiki, Austriacy to Kasztany,
          Francuzi to Zabojady etc etc.
          I ten brak kultury na kazdym kroku!
          Wylazi wszystko za granica - gdzie by tu tylko oszukac...
          Tragedia!
          • Gość: barbinator Re: 50% Polaków zwyczajnie jest dzikusami i tyle IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.02, 11:45
            liloom napisała:

            > wlasnie!
            > kompleksy kochani, kompleksy - to u czesci ludzikow,
            > U innej czesci - jakies dziwne przeswiadczenie o "mesjanizmie", kurcze tez
            > problem nie nowy! I ta czesto niczym nie poparta pewnosc siebie!


            Ta nadmierna pewność siebie objawia się głównie w stosunku do obywateli
            dawnego "obozu" i jest rzeczywiście czymś obrzydliwym. Bierze się z
            odreagowywania naszych własnych, nie zawsze miłych doswiadczeń w konaktach z
            zachodem. Naprawdę nigdy nie spotkałes się z obraźliwym
            traktowaniem "polaczków" np. w Niemczech?
            Dla jasności – nic nie usprawiedliwia polskiego celnika traktujacego obelżywie
            Ukrainca czy Białorusina, nawet jeśli ten sam celnik został 10 lat temu
            poraktowany jak śmiec przez celnika niemieckiego czy szwedzkiego.


            > W koncu dla nas (tzn da Polakow) Czesi to Pepiki, Austriacy to Kasztany,
            > Francuzi to Zabojady etc etc.
            > I ten brak kultury na kazdym kroku!
            > Wylazi wszystko za granica - gdzie by tu tylko oszukac...
            > Tragedia!

            Bez przesady. Tego z kasztanami to nie znam natomiast ani określenie żabojad,
            ani pepik nie wydaje mi się szczególnie uwłaczające. Zwłaszcza gdyby porównać
            to z faktycznie obrzydliwymi „polish jokes”


          • pajdeczka Re: 50% Polaków zwyczajnie jest dzikusami i tyle 26.09.02, 14:21
            liloom napisała:

            > wlasnie!
            > kompleksy kochani, kompleksy - to u czesci ludzikow,
            > U innej czesci - jakies dziwne przeswiadczenie o "mesjanizmie", kurcze tez
            > problem nie nowy! I ta czesto niczym nie poparta pewnosc siebie!
            > W koncu dla nas (tzn da Polakow) Czesi to Pepiki, Austriacy to Kasztany,
            > Francuzi to Zabojady etc etc.
            > I ten brak kultury na kazdym kroku!
            > Wylazi wszystko za granica - gdzie by tu tylko oszukac...
            > Tragedia!


            I kto to mówi? Popatrz na siebie w forum Kobieta. Łatwo wytykać cudze przywary,
            a nie zauważać własnych. Dziwne, ale jestem Polką i jakoś nigdy nie słyszałam u
            Polaków określeń (poza żabojadem) , które przytaczasz.
        • Gość: barbinator Re: 50% Polaków zwyczajnie jest dzikusami i tyle IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.02, 11:47
          Mam wrazenie, że doszło tu do pomieszania pojęć. Jedni piszą o wulgarności
          Polaków, inni o braku merytorycznych dyskusji w polskim necie jeszcze inni o
          braku tolerancji dla cudzych poglądów. Proponuję nie wrzucać wszystkiego do
          jednego worka. Co innego pijaczek u którego co drugie słowo to k..., co innego
          niski poziom merytoryczny niektórych dyskusji. Zdarzaja się bardzo inteligentni
          i kompetentni dyskutanci, którym zdarza się rzucić mięsem (najczęsciej
          niepotrzebnie zresztą) Zdarzają się też ludzie piszący nudno, głupio i nie na
          temat ale za to jaką piękną polszczyzną....
          Michale, tak na marginesie – dlaczego o Polakach mówisz oni, nie rozumiem,
          czyzbys nie był Polakiem? Co do "kulturotwórczej roli telewizji" ze szczególnym
          uwzględnieniem tzw "męskich filmów z Lindą", Kondratem i paroma
          innymi "gwiazdorami" to masz zupełną rację.
          • Gość: Michał Re: 50% Polaków zwyczajnie jest dzikusami i tyle IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.02, 16:31
            Ja nie napisałem "oni" o wszystkich Polakach, tylko o tej dzikiej połowie !
            Zapraszam np. do Czeskiego Cieszyna, żeby się przekonać jaką opinię robią
            wszystkim dzikusy.
            Z dzikusami nie zamierzam się utożsamiać, ani do nich przyznawać.
          • Gość: znawca Re: 50% Polaków zwyczajnie jest dzikusami i tyle IP: 62.233.173.* 20.09.02, 20:40
            zgadzam się ,zauważcie jaką popularnośc zdobywają w polsce ludzie którzy
            nienawidzą - radio maryja ,lepper,liga polskich rodzin itp.jak łatwo dajemy się
            manipulować cwaniaczkom , chorym ludziom z nienawiści ,którzy mówią to co
            prości ludzie chcą usłyszeći i załatwiać swoje interesy partyjne i prywatne.
          • piotr33k2 Re: 50% Polaków zwyczajnie jest dzikusami i tyle 20.09.02, 20:57
            słuchamy takich ludzi jak rydzyk ,wrzodak ,lepper, giertych i inni to niema co
            się dziwić że 50 proc. polaków jest pełnych nienawiści.wykorzystują oni trudną
            sytuacje , biede ludzką i robią karierę przy okazji .wpędzają sporą cześć
            społeczeństwa w zaklęty krąg nienawiści swoimi zbrodniczymi dla polski
            poglądami.
          • Gość: Bernard Re: 50% Polaków zwyczajnie jest dzikusami i tyle IP: 5.3R2D* / *.ed.shawcable.net 28.09.02, 06:00
            Czytalem list po liscie w tej dyskusji i bawilem sie swietnie... I wszystko
            diabli wzieli po przeczytaniu Twojego.
            W kazdym razie diekuje.
            Czekam na wiecej
            Pozdrawiam
      • Gość: Slomka Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: 213.17.171.* 20.09.02, 11:41
        Swieta Racja !!
    • Gość: Tarka Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: *.246.78.50.Dial1.NewYork1.Level3.net 20.09.02, 03:47
      Hmmmmmmmmmm..............
      • Gość: A Re: Dlaczego Polacy (nie?) lubia siebie nawzajem. IP: *.dialup.optusnet.com.au 20.09.02, 08:28

        Tytul tego watku chyba nie oddaje istoty sprawy. Napewno wyrazane tu opinie nie
        nie odnosza sie do calej zbiorowosci "Polacy". W kraju gdzie mieszkam od wielu
        lat Polacy napewno nie "nie lubia sie nawzajem". Nie spotykam tu wielu
        opisanych w postingach zjawisk: nikt z Polakow nie przeklina, nie zachowuje sie
        wyzywajaco na ulicy, nie obraza innych (bez powodu) itp. Wiec sklonny jestem
        myslec, ze to jest troche sprawa srodowiska, w ktorym sie jest "Polakiem".

        Niektore zjawiska tu opisane nie sa wyjatkowo polskie. Np. Niemcy (prosci
        ludzie, nie wyksztalceni inteligenci) zachowuja sie zagranica dosc halasliwie i
        wyzywajaco, ale to moze byc zwiazane z odczuciem przebywania w srodowisku,
        ktore nie zupelnie ich akceptuje. Spotkalem sie z tym wielokrotnie np. w
        Polsce, Francji.

        Akceptacja innych ludzi w naszym srodowisku a takze siebie jest po czesci
        sprawa przygotowania do takiej postawy. Zaczyna sie od wczesnego dziecinstwa,
        tj. od "kopiowania" wszystkiego co wokol widzimy, jezeli jest co kopiowac.
        Ludzie, ktorzy nie "daja sie kopiowac" w swoich zachowaniach dzieciom,
        wychowuja ich na ludzi "z brakami w osobowosci". To jest tak, jakby ktos nie
        nauczyl sie roli i wystapil na scenie. Zycie bywa dla wielu codziennie taka
        wlasnie "premiera", w ktorej trzeba grac a nie wiadomo co i jak. To nie ma
        wiele wspolnego ze "zle" czy "dobrze".

        Dzieci wychowywala kiedys tylko szlachta bo miala na to srodki. Niewychowani
        pozostawali "chamami".

        Dzis powinna to robic szkola, ale nie robi, bo "przerabia" to czy owo. Szkola
        to juz nieco poznawy okres w ksztaltowaniu charakteru i stosunku do innych
        ludzi. Znow wiec pozostaja rodzice, ktorzy nie moga sie ograniczac do
        codziennych czynnosci "obslugowych".

        Kiedy ja podlegalem "szkolnej obrobce", starano sie w nas "zapalic wieczny
        ogien" fascynacji innym czlowiekiem, ale to byly raczej bezinteresowne
        eksperymenty kilku naprawde inteligentnych osob. Czy sa dzis tacy nauczyciele?

        Pozdrowienia,
        A
    • Gość: badacz Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: *.p.lodz.pl 20.09.02, 11:12
      Polacy lubią Polki. Co do innych Polaków traktują ich jak potencjalnych
      konkurentów w zabiegach o względy Polek więc trudno żeby ich lubili.
      Nie wiem czy Polki nie lubią innych Polek, ale Polaków czasami lubią co
      widziałem wielokrotnie na własne oczy ;-).
    • basia510 Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? 20.09.02, 12:46
      Tak, to prawda. Nie potrafimy za sobą rozmawiać. Jesteśmy nietolerancyjni
      i ZAWISTNI. Widać to szczególnie wyraźnie w rozmowach i stosunku Polaka
      mieszkającego za granicą do Polaka mieszkającego nad Wisłą. Często ludzie
      zakładają wątki związane z wyjazdem za granicę - szczególnie ostatnio, co jest
      związane z fatalnym stanem naszej gospodarki. Ludzie chcą po prostu żyć lepiej
      niż żyją, nie siedzą i nie biadolą, próbują wyjeżdżać, dorabiać się, chcą żyć
      godnie - więc pytają tych, którzy już za granicą są. I co? I najczęściej
      Polacy na emigracji odpowiadają w tak chamski i cyniczny sposób, że głowa boli.
      Zastawiają się "brutalną prawdą", że nie ma lekko na obcej ziemi i sączą żółć i
      jad, w obawie, że a nuż przyjedzie tu inny Polak i mu się bardziej powiedzie.
      A przecież można powiedzieć wiele rzeczy, nawet brutalnych, w kulturalny
      sposób, bez chamstwa, zawiści, wykazać odrobinę dobrej woli....... albo nie
      odpowiadać WCALE! Bo nikt z pytających z pewnością nie życzy sobie osobistych
      wycieczek na swój temat, co często w postach widać aż do bólu! Oczywiście
      byłabym bardzo niesprawiedliwa, gdybym nie podkresliła, że bywają również
      kulturalni Polacy żyjący na emigracji, którym nie odbiło tylko z samego faktu,
      że za tą granicą żyją, ale takich jak zwykle jest mniejszość. To tyle ode mnie
      na ten temat.
    • Gość: misiek Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.09.02, 13:00
      Gość portalu: Mickey napisał(a):

      > Z
      > czego to wynika? Czy Polacu sa sfrustrowani brakiem
      > pieniedzy, kiepska
      > sytuacja w kraju? Co sie dzieje?

      Jak to co?

      wersja 1)
      jestem wykształcony dobrze zarabiam, mam stabilną
      sytuację i słuszne (wywazone) poglądy, a tu jakiś debil
      na forum się ze mną nie zgadza. Nie wqr**** byś się? :-).

      wersja 2)
      jestem porządny, wierzę w Boga, który objawia prawdy
      absolutne, a tu jakiś heretyk w nie nie wierzy i prowadzi
      innych na wieczne potępienie.
      Lepiej zabić jego ciało (przynajmniej wyzwiskami ;) ) ale
      uratować duszę.

      IMHO tak to się odbywa.

      ps. a jeśli ktoś uważa inaczej to znaczy że nie umie
      myśleć i nie warto z nim rozmawiać :->
      • Gość: A Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: *.dialup.optusnet.com.au 20.09.02, 13:37
        Gość portalu: misiek napisał(a):

        > Gość portalu: Mickey napisał(a):
        >
        > > Z
        > > czego to wynika? Czy Polacu sa sfrustrowani brakiem
        > > pieniedzy, kiepska
        > > sytuacja w kraju? Co sie dzieje?
        >
        > Jak to co?
        >
        > wersja 1)
        > jestem wykształcony dobrze zarabiam, mam stabilną
        > sytuację i słuszne (wywazone) poglądy, a tu jakiś debil
        > na forum się ze mną nie zgadza. Nie wqr**** byś się? :-).

        Cos z z tymi pogladami pewnie jest nie tak, skoro niesluszne poglady jakiegos
        debila cie wqr****.

        Dlaczego musisz reagowac agresja? Czemu to jest dla ciebie takie wazne? Chyba
        cos ci jednak brakuje, skoro taka mala rzecz a ty juz........

        > wersja 2)
        > jestem porządny, wierzę w Boga, który objawia prawdy
        > absolutne, a tu jakiś heretyk w nie nie wierzy i prowadzi
        > innych na wieczne potępienie.
        > Lepiej zabić jego ciało (przynajmniej wyzwiskami ;) ) ale
        > uratować duszę.
        >
        Czy nasze poglady nie moglyby byc uznane za heretyckie? Moze sa? Kiedy sie jest
        np. na Bliskim Wschodzie to niemal kazdy miejscowy (Arab) ma "heretyckie
        poglady". Czy to powod zeby kazdego nawracac albo zabijac ?
        >
        > ps. a jeśli ktoś uważa inaczej to znaczy że nie umie
        > myśleć i nie warto z nim rozmawiać :->
        • Gość: stern Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.09.02, 11:48
          Gość portalu: A napisał(a):

          > Cos z z tymi pogladami pewnie jest nie tak, skoro
          niesluszne poglady jakiegos
          > debila cie wqr****.
          > Dlaczego musisz reagowac agresja? Czemu to jest dla
          ciebie takie wazne? Chyba
          > cos ci jednak brakuje, skoro taka mala rzecz a ty
          > juz........

          wyjasniam wielkimi literami,
          w moim poście użyłem figury retorycznej zwanej "ironią".
          wyjasnienie terminu znajduje się tutaj:
          www.akapit.pl/Slownik.htm
          • Gość: A Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: *.dialup.optusnet.com.au 23.09.02, 12:44
            Gość portalu: stern napisał(a):

            > Gość portalu: A napisał(a):
            >
            > > Cos z z tymi pogladami pewnie jest nie tak, skoro
            > niesluszne poglady jakiegos
            > > debila cie wqr****.
            > > Dlaczego musisz reagowac agresja? Czemu to jest dla
            > ciebie takie wazne? Chyba
            > > cos ci jednak brakuje, skoro taka mala rzecz a ty
            > > juz........
            >
            > wyjasniam wielkimi literami,
            > w moim poście użyłem figury retorycznej zwanej "ironią".

            Przepraszam. Niczego nie zrozumialem. Na swoje usprawiedliwienie moge podac
            wysoka goraczke panujaca w tym watku i moja nieprzeparta czasem chec
            wyjasnienia wszystkim wszystkiego.

            Pozdrowienia,
            A
            • Gość: stern Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.09.02, 13:28
              Gość portalu: A napisał(a):

              > Na swoje usprawiedliwienie moge podac
              > wysoka goraczke panujaca w tym watku i moja nieprzeparta
              > czasem chec
              > wyjasnienia wszystkim wszystkiego.


              o to masz tak samo jak ja :-)

              pozdrawiam wzajemnie
    • Gość: mjot Hmmm... A kogóż to Polacy lubią? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.02, 16:23
      Żyjąc te parę latek zauważyłem u nas przypadłość, którą określam
      jako „bezinteresowna sukinsyńskość”.
      My po prostu na wszelki wypadek nie lubimy nikogo a już szczególnie obcych,
      innych, itd. Z braku kogokolwiek natychmiast nienawidzimy samych siebie. My bez
      nienawiści, zazdrości (powtarzam bezinteresownej) żyć nie możemy!
      Myślę, że to jest obecnie nasza cecha narodowa. Zastąpiła ona dawną gościnność
      i otwartość -jeżeli to w ogóle była prawda wszak bajania o latach przeszłych
      przekazali nam rodacy.
      Z czego to wynika? A po cóż mi to wiedzieć? Czy wiedza w „tem temacie” nas
      zmieni?
      Jedną z przyczyn na pewno jest nieszczęsne pojęcie „Chrystus Narodów”! My
      jedyni na świecie cierpiący... I niech każda swołocz odnosi się do nas z
      szacunkiem i nas podziwia!

      Faktem jest, że wszystkiemu złu winni są „Oni”! „Onymi” są miłościwie nam
      panujący, kolega z pracy właśnie awansowany, ktoś kto wygrał na loterii,
      teściowa, żona, sąsiad bo kupił sobie właśnie samochód złodziej jeden, itd.
      itd. Listę przecież znacie! Jakże ich nienawidzim za to nieprawdaż? Ale
      przynajmniej trzyma nas przy życiu, że przecież dosięgnie „onych”
      sprawiedliwość! Dobry Bóg sprawi, że noga im się podwinie!

      Eeeehh... Pomyślcie jakaż szczęśliwość zapanowałaby wokół gdyby nie
      było „Onych”.
      Ale to nastąpi dopiero wtedy, gdy zostanę sam!
      ...no chyba żeby jeszcze jakaś posłuszna niewolnica pochodzenia...(tu wstaw
      odpowiednią nację), której możnaby na co dzień tłumaczyć z czyjego powodu szlak
      trafił ten piękny glob.

      Najniższe ukłony!
      Rozmarzony wizją jedynie słuszną M.J.
    • fnoll Dalczego Finowie nie lubia siebie nawzajem? 20.09.02, 20:00
      siedzialem ostatnio na paru finskich hub'ach szukajac finskiego folku i to co
      sie tam dzialo na glownych kanalach bylo straszne - u nas, na polskich hubach,
      pelna kulturka - a tam chamowa, agresja i porno

      i tak sie naprawde tym przejalem! bo dlaczego Finowie nie lubia siebie
      nawzajem? jakby sie polskiego nauczyli i na naszych hubach troche posiedzieli,
      to by zobaczyli, ze mozna po prostu kulturalnie wymieniac sie muzyka bez
      wyzwisk

      straszny narod ci Finowie, oj straszny...


      przepraszam, jesli jakis Fin poczul sie urazony, no ale przeciez swoje wiem,
      bo widzialem, nie?

      pzdr

      north-fnoll
    • Gość: Słaby Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: 2.4.STABLE* / 10.140.114.* 21.09.02, 00:55
      A mnie przyjemność sprawia jak komuś dzieje się krzywda, bardzo wtedy się
      cieszę że komuś jest gorzej odemnie. Cieszą mnie i podnoszą na duchu
      informacje o kataklizmach i jak giną ludzie, szczególnie w kraju.Cciałbym żeby
      była wojna w Polsce, może wtedy wszystko by się zmieniło? Czemu mnie to cieszy?
      Czy tak wygląda brak optymizmu i wiary w lepsze jutro?
    • Gość: PAL Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: 2.4.STABLE* / 10.140.114.* 21.09.02, 01:24
      Polacy mają zalety:są antysemitami, są nietolerancyjni, są zawistni ale też
      zaradni i umieją kombinować. Tak zaradni, zawsze znajdą sposób aby ominąć
      przepisy, zakazy i znajdą zawsze sposób aby kogoś wycyckać. Skąd to się wzięło?
      Ano za szybko chcą co niektórzy rozstać się z okresem PRL-u. A to nie tak
      łatwo.
      Powinniśmy się szczycić tymi zaletami. Bo jak UE połączy się z Polską to biada
      jej przed sprytem i elokwencją naszych rodaków.
      Pamiętam jak w połowie lat 80 w dawnym NRD w większości budek tel. i przy
      automatach do sprzedaży biletów kolejowych wisiały tabliczki ostrzegające
      Polaków aby nie używali polskich monet 1 zł które wymiarem, stopem i masą były
      zbliżone do niemieckich marek a automaty przyjmowały te monety. Sam w ten
      sposób trochę zarobiłem. To tylko przykład.
    • noico Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? 21.09.02, 18:51
      Dlatego, ze w każdym znajdują odbicie siebie samego i nie podoba im się, to co
      widzą.
      • Gość: marcela Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.02, 17:54
        Poolacy bardzo nie lubią wszystkiego co jest,,inne".wszystkich którzy sa
        inni.boją się tego co im nie pasuje do kanonu.wszyscy powinni być smętni i
        niezadowoleni ,nie daj boże odnieść jakiś sukces!!!zaraz będzie że dał łapówę
        albo d...Z resztą nawet w polskich filmach ktoś się ciągle z kimś kłóci.Może
        mieszająć kogoś z błotem nabieramy poczucia własnej wartości?
        • Gość: xyz Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: *.dialup.optusnet.com.au 27.09.02, 07:28
          Gość portalu: marcela napisał(a):

          > Poolacy bardzo nie lubią wszystkiego co jest,,inne".wszystkich którzy sa
          > inni.boją się tego co im nie pasuje do kanonu.wszyscy powinni być smętni i
          > niezadowoleni ,nie daj boże odnieść jakiś sukces!!!zaraz będzie że dał łapówę
          > albo d...Z resztą nawet w polskich filmach ktoś się ciągle z kimś kłóci.Może
          > mieszająć kogoś z błotem nabieramy poczucia własnej wartości?

          Czesc problemu to brak w szkolach i w domu czegos co sie nazywa "building
          personality", tj. tych wszystkich zabiegow, ktore skladaja sie na silna
          osobowosc. Przekonanie o wlasnej wartosci i pozytywna kooperacja z innymi
          wyklucza potrzebe "gnojenia" innych dla poprawy wlasnego samopoczucia.

          Kiedys, gdy bylem studentem, zwrocilem uwage na taki "program" ale tylko w
          jednej ze szkol wojskowych na Wybrzezu. Sam bylem studentem uczelni cywilnej.
          Wyniki w tej dziedzinie mieli bardzo dobre. Tzn. sa ludzie w Polsce, ktorzy to
          umieja robic.

          W kraju, gdzie mieszkam sa rozne formy "treningu" glownie oferowane w ramach
          doksztalcania wlasnych kadr. Sam uczestniczylem w czyms takim kilka razy i na
          roznych szczeblach. Jest tez sporo popularnej literatury, ktora jest
          rzeczywiscie popularna.

          Pisze o tym, bo wszystko mozna zrobic, wszystkiego sie nauczyc prawie w kazdym
          wieku i w kazdej sytuacji zyciowej. To o czym jest w tym watku daje sie dosc
          latwo poprawic, tak jak udalo sie zrobic kiedys rzecz niemozliwa - wyczyscic
          publiczne toalety (prawie wszystkie).
          • Gość: barbinator Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.02, 09:33
            Podoba mi się twoja wypowiedź, gdyż w przeciwieństwie do wielu innych w tym
            wątku jest konstruktywna, tzn podaje konkretny sposób na poprawienie sytuacji.
            Trening "personality building" to dobry pomysł, faktycznie w naszych szskołach
            brakuje czegoś takiego. Myślę też, że przydałyby się zajęcia z umiejętności
            dyskutowania. To zadna nowość, były takie w przedwojennych gimnazjach, potem
            tego zaniechano, zapewne myląc sztukę argumentacji z propagandą...
    • Gość: aga Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: *.org 21.09.02, 20:39
      dlaczego zaraz polacy?po prostu moze ludzie.ja nie jestem sfrustrowana
      brakiem tego czy tamtego,najbardziej nie lubie ludzi bo sa ignorantami co ja
      ogolnie nazywam glupota.oczywiscie nie wszyscy.nie pomysla o tym ze ich osoba
      moze komus przeszkadzac,ze nie powinni tak sie panoszyc.wszedzie halas,smrod
      samochodow,klaksony,natretne spojrzenia.idziesz na spacer do lasu a tam krzyki
      glosne rozmowy nikt sie z nikim nie liczy.
      piszecie o chamskich sprzedawcach itp.ja mam wyksztalcenie i ogolny poziom ale
      los sprawil ze musialam obslugiwac klientow w miejscu uzytecznosci publicznej
      od tamtego czasu nie dziwie sie niegrzecznym sprzedawcom itp.to jak uciazliwy
      potrafi byc klient,jak glupi i jak chamski przekonalam sie na wlasnej skorze.
      czesc jest taka ze chce sie byc milym ale jak przyjdzie tzw.pan lub pani swiata
      to bebechy sie wywracaja.
      brzydkie slowa...czym to jest w porownaniu z bylejakoscia i brzydota ludzkich
      dusz i charakterow.
      dyskusje na forum czesto sa o niczym,ludzie pisza cos byle tylko sie
      wypowiedziec,"nic nie wiem ale wydaje mi sie ze ..."po co to robia.jesli ja nie
      znam sie na rzeczy to staram sie nie odzywac.
      a odmienne poglady sa zle widziane.ostatnio czytalam o rocznicy 11 wrzesnia i
      ktos napisal ze go to nie obeszlo.mial prawo nic nie czuc a zostal zwymyslany.
      no to narazie tyle bo pewnie i tak za duzo choc mam jeszcze pare przemyslen
      pozdrawiam aga
      • x-wing Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? 22.09.02, 12:03
        Moze nawiaze do poczatku taj dyskusji. Takze spotkalem sie z takimi
        zachowaniami,ale (musi byc to ale) zawsze w jakis sposob grupa, np. z czatu czy
        forum radzila sobie z takimi zachowaniami. Nie przyporzadkowujmy tego fenomenu
        tylko Polakom. W innych krajach nie jest wcale inaczej. Aga masz acje ostatnio
        w sklepie spotkalem sie z tkim wlasnie zachowaniem jak mowisz. To dziala w obie
        strony. A kazdy z nas chce sie poczuc lepszy od innych (nawet moze nie zdaje
        sobie z tego sprawy) i zeby to osiagnac pietnue innych. Bo dopiero gdy bedzie
        sadzil ze inni sa gorsi poczuje sie lepiej. Nie wiem po ca wlasciwie to
        tlmacze. Mysle ze wszyscy wiedza jakdziala ten mechanizm. A wyzwiska, obelgi i
        tym podobne brewerie sa niestety jego czescia. Mozna sobie z tym jednak
        poradzic. Ale rzadko sie to uda bo ludzie nie chca za bardzo jednoczyc sie w
        takiej sprawie. Mysla:"Przeciez to nie mnie atakuje ten/ta..." i tak to sie
        ciagnie bez konca.
        tu wlasnie nastapi koniec.
        pozdrawiam
        lucas
        • Gość: polka a mi jest wstyd IP: 12.41.204.* 22.09.02, 13:10
          zastanawiam sie jak jest z tym naszym slynnym kombinowaniem i jak trudno jest
          znalezc odpowiednik tego slowa w innych jezykach. kiedys czytalam
          ksiazke 'proksemika w kulturach'(niestety nie pamietam autora), w ktorej autor
          perrorowal, ze polacy maja z zasady zamilowanie do lamania wszelkich regol i
          ustanowien. argumentowal, ze wywodzi sie to z rzeczywistosci PRL-owskiej i jako
          przyklad podal sytucaje, ktorej byl swiadkiem. bylo to w kafejce gdzies w
          niemczech i jakis polak rozbil kolejke, tylko po to,jak sie wyrazil, zeby
          rozruszac to stado owiec....
          dlaczego sie nie lubimy, nie wiem. mieszkam raz to w polsce, to za granica,
          poznalam inne kultury, nie jestesmy najgorsi. mnie tylko boli i jakos wstyd mi
          sie robi, jak widze jakie swiadectwo o sobie rodacy daja. i w takich momentach
          autentycznie wstyd mi jest ze sie wstydze przyznac skad pochodze. gdy na
          spotkania w polskich osrodkach kultury za granica, ktore oglaszaja sie jako
          scisle wspolpracujace z ambasada i uniwersytetami w poslce, przychodza brudni
          robotnicy, ktorzy na dzien dobry pytaja: a co, ty to pewnie au pairka? nie? ee,
          no to nielegalnie pracujesz co? masze lewe papiery? a tu co, podoba ci sie, syf
          nie? a bylas juz w ruskim sklepie, mozna kupic kiszona kapuste i ogorki, etc.
          a w legalnej pracy w renowowanej firmie miedzynarodowej, ktora szczyci sie
          swoja multikulturowa atmosfera jestem ofiara uwag: tylko nie zepsuj komputera,
          bo ci tato z poslki bedzie musial nowy przeslac. a czemu z nia gadasz? nie
          wiedziales, ze polce trzeba najpierw zaplacic>? staram sie byc jak najlepszym
          ambasadorem swojego kraju ale czasem ze stereotypami nie da sie walczyc.
          i tyle na dzis o polskosci.
        • Gość: Sudent Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: *.dialup.optusnet.com.au 22.09.02, 13:44
          x-wing napisał:

          > Moze nawiaze do poczatku taj dyskusji. Takze spotkalem sie z takimi
          > zachowaniami,ale (musi byc to ale) zawsze w jakis sposob grupa, np. z czatu
          czy
          >
          > forum radzila sobie z takimi zachowaniami. Nie przyporzadkowujmy tego
          fenomenu
          > tylko Polakom. W innych krajach nie jest wcale inaczej. Aga masz acje
          ostatnio
          > w sklepie spotkalem sie z tkim wlasnie zachowaniem jak mowisz. To dziala w
          obie
          >
          > strony. A kazdy z nas chce sie poczuc lepszy od innych (nawet moze nie zdaje
          > sobie z tego sprawy) i zeby to osiagnac pietnue innych. Bo dopiero gdy bedzie
          > sadzil ze inni sa gorsi poczuje sie lepiej. Nie wiem po ca wlasciwie to
          > tlmacze. Mysle ze wszyscy wiedza jakdziala ten mechanizm. A wyzwiska, obelgi
          i
          > tym podobne brewerie sa niestety jego czescia. Mozna sobie z tym jednak
          > poradzic. Ale rzadko sie to uda bo ludzie nie chca za bardzo jednoczyc sie w
          > takiej sprawie. Mysla:"Przeciez to nie mnie atakuje ten/ta..." i tak to sie
          > ciagnie bez konca.
          > tu wlasnie nastapi koniec.
          > pozdrawiam
          > lucas

          Bardzo ladna polemika. Zgadzam sie w zupelnosci.

          Student
      • Gość: Student Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: *.dialup.optusnet.com.au 22.09.02, 12:48
        Gość portalu: aga napisał(a):

        > dlaczego zaraz polacy?po prostu moze ludzie.ja nie jestem sfrustrowana
        > brakiem tego czy tamtego,najbardziej nie lubie ludzi bo sa ignorantami co ja
        > ogolnie nazywam glupota.oczywiscie nie wszyscy.nie pomysla o tym ze ich osoba
        > moze komus przeszkadzac,ze nie powinni tak sie panoszyc.wszedzie halas,smrod
        > samochodow,klaksony,natretne spojrzenia.idziesz na spacer do lasu a tam
        krzyki
        > glosne rozmowy nikt sie z nikim nie liczy.
        > piszecie o chamskich sprzedawcach itp.ja mam wyksztalcenie i ogolny poziom
        ale
        >
        > los sprawil ze musialam obslugiwac klientow w miejscu uzytecznosci publicznej
        > od tamtego czasu nie dziwie sie niegrzecznym sprzedawcom itp.to jak uciazliwy
        > potrafi byc klient,jak glupi i jak chamski przekonalam sie na wlasnej skorze.
        > czesc jest taka ze chce sie byc milym ale jak przyjdzie tzw.pan lub pani
        swiata
        >
        > to bebechy sie wywracaja.

        Do kontanktow z ludzmi trzeba, oprocz odpowiedniego nastawienia (wychowanie)
        miec takze przygotowanie fachowe. Jesli idziesz do lekarza z jakas ogolnie
        niemila przypadloscia i "odslaniasz" to przed nim to nie spodziewasz sie chyba,
        ze on/ona walnie Ci mowe: "te cholerne ludzie to smierdza, cos im sie czasem tu
        i tam dziwnego wylewa - paskudztwo!".

        > brzydkie slowa...czym to jest w porownaniu z bylejakoscia i brzydota ludzkich
        > dusz i charakterow.
        > dyskusje na forum czesto sa o niczym,ludzie pisza cos byle tylko sie
        > wypowiedziec,"nic nie wiem ale wydaje mi sie ze ..."po co to robia.jesli ja
        nie
        > znam sie na rzeczy to staram sie nie odzywac.

        Ludzi trzeba kochac takimi jacy sa, a nie jakies nierealne sublimacje,
        imaginacje itp.

        Moze piszac chca sie "dowartosciowac"? Tak jak Ty.

        > a odmienne poglady sa zle widziane.

        No wlasnie. Czy te moga liczyc na Twoja okceptacje?

        Poklony.
        Student

        • Gość: aga Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: *.org 22.09.02, 17:30
          Gość portalu: Student napisał(a):



          > Do kontanktow z ludzmi trzeba, oprocz odpowiedniego nastawienia (wychowanie)
          > miec takze przygotowanie fachowe.
          a dlaczego dla kogos kto jest nieuprzejmy czy zgrywa wazniaka ja mam byc jakos
          szczegolnie mila?
          >Jesli idziesz do lekarza z jakas ogolnie
          > niemila przypadloscia i "odslaniasz" to przed nim to nie spodziewasz sie
          chyba,
          >
          > ze on/ona walnie Ci mowe: "te cholerne ludzie to smierdza, cos im sie czasem
          tu
          >
          > i tam dziwnego wylewa - paskudztwo!".
          nie oczywiscie ze nie i ja tez nie mowilam do klientow ty ch..pi..ku..itp.ale
          usmiechy i sympatyczny ton zanikaly


          > > brzydkie slowa...czym to jest w porownaniu z bylejakoscia i brzydota ludzk
          > ich
          > > dusz i charakterow.
          > > dyskusje na forum czesto sa o niczym,ludzie pisza cos byle tylko sie
          > > wypowiedziec,"nic nie wiem ale wydaje mi sie ze ..."po co to robia.jesli j
          > a
          > nie
          > > znam sie na rzeczy to staram sie nie odzywac.
          >
          > Ludzi trzeba kochac takimi jacy sa, a nie jakies nierealne sublimacje,
          > imaginacje itp.
          nie bede kochac ogolu bo to nic nie znaczy, ludzie na to niezasluguja.ponadto
          nie mam zamiaru robic z siebie tzw. dobrego chrzescijanina czy kogos takiego

          > Moze piszac chca sie "dowartosciowac"? Tak jak Ty.
          tak myslisz?majac zle zdanie o ludziach chyba niezbyt zalezy mi na
          dowartosciowaniu sie w ich oczach.

          > > a odmienne poglady sa zle widziane.
          > No wlasnie. Czy te moga liczyc na Twoja okceptacje?
          akceptacja a tolerancja to troche inne rzeczy.toleruje wiec nie przekonuje cie
          do moich . jestes politycznie poprawny wiec nie ma sie o co przyczepic ;)

          aga
          • Gość: Michał Egoistyczna istotka Agusia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.02, 18:08
            Jasne, że można wybrać życie egoisty-dzikusa,
            ale nie rycz dzieweczko, kiedy ktoś cię skrzywdzi i nie błagaj wtedy o pomoc.

            • Gość: aga Re: Egoistyczna istotka Agusia IP: *.org 22.09.02, 22:12
              Gość portalu: Michał napisał(a):

              > Jasne, że można wybrać życie egoisty-dzikusa,
              > ale nie rycz dzieweczko, kiedy ktoś cię skrzywdzi i nie błagaj wtedy o pomoc.
              nie za bardzo wiem o co ci chodzi chlopczyku ale nie prosze byle kogo o pomoc
              ani nie rycze chyba ze ze smiechu na takie posty a co do egoistki to owszem i
              szczerze sie do tego przyznaje
              pozdrawiam
              aga
    • Gość: Legia14/88 JA WAS NIE LUBIe IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.09.02, 13:03
      Ja was nie lubię i nie dbam o to czy mnie ktoś lubi.Dla porządku innych(czyt.obcokrajowców) też nie lubię. Nie zauważam was na ulicy i nie widzę w autobusie,nie słyszę w tv i nie czytam o was w gazetach.Nie istniejecie.A dlatego,że każdy z osobna jest wart poznania,natomiast już od pary w górę... jak chorągiewki,bezbarwny kosmopolityczny tłum.Walczycie z rasizmem na całym świecie a sąsiadowi chętnie doniczkę na głowę... Opłakujecie WTC zamiast płakać nad ludzmi z tej samej ulicy... Konsumpcja,szpanerstwo,nałogi,złodziejstwo,brak kultury,itd.,itp. WY to politycy,radni,pijani lub nieostrożni kierowcy,pismacy,wierszokleci i kopacze...CIAO
      • Gość: xyz Re: JA WAS NIE LUBIe IP: *.dialup.optusnet.com.au 22.09.02, 13:52
        Gość portalu: Legia14/88 napisał(a):

        > Ja was nie lubię i nie dbam o to czy mnie ktoś lubi.Dla porządku innych
        (czyt.ob
        > cokrajowców) też nie lubię. Nie zauważam was na ulicy i nie widzę w
        autobusie,n
        > ie słyszę w tv i nie czytam o was w gazetach.Nie istniejecie.A dlatego,że
        każdy
        > z osobna jest wart poznania,natomiast już od pary w górę... jak
        chorągiewki,be
        > zbarwny kosmopolityczny tłum.Walczycie z rasizmem na całym świecie a
        sąsiadowi
        > chętnie doniczkę na głowę... Opłakujecie WTC zamiast płakać nad ludzmi z tej
        sa
        > mej ulicy... Konsumpcja,szpanerstwo,nałogi,złodziejstwo,brak
        kultury,itd.,itp.
        > WY to politycy,radni,pijani lub nieostrożni kierowcy,pismacy,wierszokleci i
        kop
        > acze...CIAO

        Sloneczko nasze! Alez my wszyscy, jak nas powyzej wymieniasz, my wszyscy Cie
        jednak kochamy. Ty tez nalezysz do tej samej zbiorowosci, choc Ci sie wydaje,
        ze tak nie jest.
        • Gość: Legia14/88 Re: JA WAS NIE LUBIe IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.09.02, 14:39
          Nie zaprzeczam.I żyję pewnie jak wielu innych.Ale myślę.Czasami.A waszą miłość mam...gdzieś.
          • Gość: EU Re:dlaczego Polacy sie nawzajem nie lubia IP: *.216-194-3-220.nyc.ny.metconnect.net 22.09.02, 15:33
            Polakom brakuje ogolnie kultury osobistej. Lubia sie podsmiewac z innych dla
            zabawy, lubia dokuczac z byle powodu. Sa strasznie zazdrosni i zawistni wobec
            innych. Jesli komus toczy sie lepiej, to nalezy go zdeptac i dorownac go do
            swojego poziomu.
            Jako narod, nigdy nie bylismy zjednoczeni. Moze wynika to z faktu, ze byl to
            zawsze kraj wielonarodowosciowy, gdzie scieraly sie rozne trendy, rozne religie
            i trudno bylo dojsc do porozumienia? Moze to pycha szlachecka, uwidoczniona
            przez "szlachcic na zagrodzie rowny wojewodzie"?. Moze to rowniez niski poziom
            wyksztalcenia naszych rodakow i plytkie korzenie humanizmu i kultury
            europejskiej w naszym kraju, ktory zawsze byl bardziej zorientowany na Wschod,
            bardziej barbarzynski?
            Jest faktem, ze Polacy za granica nie lubia sie nazwajem i nawzajem sie
            unikaja, bo kontakty z rodakami doprowadzaja do rozczarowan. Patrza na siebie
            wrogo i nieufnie. Sa strasznie niezorganizowani, co jest widoczne w polskich
            instytutach kulturalnych, ktorym brakuje materialow, zorganizowania. Moi
            znajomi nie-Polacy skarzyli sie niegdys, ze niemozliwoscia bylo wciagniecie sie
            na liste Polskiego Instytutu w NY, a nie bylo to problemem w Instytucie
            Goethego czy Instytucie Czeskim. Polacy sa smieszni, chelpia sie ze swojej
            kultury ale nie potrafia jej wyeksponowac za granica. Nawet nie potrafia
            otworzyc elegancka restauracje, do ktorej przychodziliby rowniez cudzoziemcy, a
            maja tylko podrzedne jadlodajnie z tandetna dekoracja wnetrza i daniami
            watpliwej jakosci kulinarnej.
            Zauwazylem w Polakach taka ceche, a mianowicie imiejetnosc snucia planow i
            projektow i brak wdrazania ich w zycie. Przypominam sobie Zeromskiego "Szklane
            Domy"- wielka wyobraznia, a potem ten "ideal siegnal bruku", powtarzajac za
            Norwidem. Moze to kompleksy i brak wiary w siebie?

            Wyobrazam sobie, co sie stanie po wejsciu Polski do Unii Europejskiej- beda
            krzyczec w Parlamencie, polscy rolnicy pojda z widlami do Brukseli, bedac
            wetowac kazdy nowy dekret i narzekac, jak to sa poszkodowani, bo musza placic
            taka wysoka skladke i nie dostaja wystarczajaco duzo pieniedzy z unijnej
            skarbonki. Taki to juz narzekajacy narod, ktory zawsze znajdzie dziure w calym.
          • Gość: aga Re: JA WAS NIE LUBIe IP: *.org 22.09.02, 17:34
            Gość portalu: Legia14/88 napisał(a):

            > Nie zaprzeczam.I żyję pewnie jak wielu innych.Ale myślę.Czasami.A waszą
            miłość
            > mam...gdzieś.
            podobaja mi sie wypowiedzi, legii popieram
            aga
            • mr.jedi Re: JA WAS NIE LUBIe 23.09.02, 07:00
              jeśli by tak zrobić z tych wszystkich postów podsumowanie, to obraz części
              polaków wyjdzie po prostu przerażający... i to jest straszne... niby każdy z nas
              (czyt. polaków) jest otwarty, miły, serdeczny (owszem, są tacy wśród polskiego
              społeczeństwa), alw głębi serca tak: jednemu (normalnemu w jego własnym wydaniu)
              nie podobaja się dresiarze, drugiemu skini, trzeciemu że babcia Wiesia
              założyła do kościoła różowe skarpetki etc.. To jest juz brak tolerancji.
              Polakom przeszkadza wszystko to , czego sami nie mają, i rodzi się zawiść. Od
              zawiści do nienawiści wtedy już bardzo krótka droga...
              Ktos wczesniej napisał "stań w czarnej dzielnicy pod tablicą z napisem ""jestem
              biały..."" ", i zapewniam cię, jeśli w Posce by tak Murzyn zrobił, to od razu
              by został jeśli nie zakatrupiony, to przynajmniej ciężko poobijany, a w stanach
              niekoniecznie. Bo jeśli w czymś przodujemy wśród innych krajów, to jest właśnie
              brak tolerancji i kultury osobistej (np. nasi kibice jeżdżący na mecze... np. z
              Anglikami, żeby daleko nie szukać).
              Powie ktoś: "no stary, jesteś polakiem, i wygadujesz takie rzeczy??"
              zgadzam sie, jestem polakiem, ale jest mi wstyd, za ponad połowę naszego
              społeczeństwa...
              jako że dalsze drążenie tematu nie ma sensu, bo będę posądzony o głoszenie
              herezji, na tym skończe

              Pozdruuffffka
              Mr jedi
              • Gość: barbinator Re: JA WAS NIE LUBIe IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 10:28
                mr.jedi napisał:

                > jeśli by tak zrobić z tych wszystkich postów podsumowanie, to obraz części
                > polaków wyjdzie po prostu przerażający... i to jest straszne... niby każdy z
                na
                > s
                > (czyt. polaków) jest otwarty, miły, serdeczny (owszem, są tacy wśród
                polskiego
                > społeczeństwa), alw głębi serca tak: jednemu (normalnemu w jego własnym
                wydaniu
                > )
                > nie podobaja się dresiarze, drugiemu skini, trzeciemu że babcia Wiesia
                > założyła do kościoła różowe skarpetki etc.. To jest juz brak tolerancji.
                > Polakom przeszkadza wszystko to , czego sami nie mają, i rodzi się zawiść. Od
                > zawiści do nienawiści wtedy już bardzo krótka droga...

                Widzę, że znowu trafił się wyznawca teorii "tolerancja dla wszystich". Zgoda co
                do babci Wiesi, ale w kwestii skinów i dresów to ty się może jeszcze zastanów,
                dobrze? Bo za chwilę może się okazać, że ci którzy biją czarnego (chocby tego z
                przykładu z tablicą) też zasługują na tolerancję i szcunek, może nawet
                ochronę...


                > Ktos wczesniej napisał "stań w czarnej dzielnicy pod tablicą z
                napisem ""jestem
                >
                > biały..."" ", i zapewniam cię, jeśli w Posce by tak Murzyn zrobił, to od razu
                > by został jeśli nie zakatrupiony, to przynajmniej ciężko poobijany,

                Przykład z tablicą wziął się stąd, że człowiek do którego się zwracałam wsławił
                się wstawieniem wątku pt "Jestem dumny, że jestem biały". Potem ta sama osoba
                zachwycała się kulturą i tolerancją Amerykanów (w przeciwieństwie do Polaków,
                oczywiście...) No więc aż się prosiło by mu coś takiego zaproponować....

                a w stanach niekoniecznie.


                Ciekawe, ciekawe....A dlaczego myslisz, że w Stanach by mu się upiekło? Był
                taki film z Brucem Willisem, pokazywał identyczną scenę. Wtedy bohater cudem
                przeżył, myślisz, że scenarzysta nie znał amerykańskich realiów?


                Bo jeśli w czymś przodujemy wśród innych krajów, to jest właśnie
                >
                > brak tolerancji i kultury osobistej (np. nasi kibice jeżdżący na mecze... np.
                z
                >
                > Anglikami, żeby daleko nie szukać).

                No wiesz, angielscy kibole to akurat z kultury osobistej nie słyną.... A co
                powiesz o naszych kibicach siatkówki – skoro lubisz wyciągać uogólniające
                wnioski to dlaczego nie wziąłeś ich za przykład?


                > Powie ktoś: "no stary, jesteś polakiem, i wygadujesz takie rzeczy??"
                > zgadzam sie, jestem polakiem, ale jest mi wstyd, za ponad połowę naszego
                > społeczeństwa...
                > jako że dalsze drążenie tematu nie ma sensu, bo będę posądzony o głoszenie
                > herezji, na tym skończe

                Bez obaw, nic ci nie grozi. Wszyscy ci przyklasną. Polacy kochają jak się o
                nich źle mówi – taki ogólnonarodowy masochizm. Oczywiście, wszyscy uważają, że
                to pozostali są be a oni to właśnie tych lepszych 50%

                >
                > Pozdruuffffka
                > Mr jedi

                Ja ciebie też pozdrawiam. Ty jestes ten od gumowego kurczaka czy macie tylko tę
                samą ksywkę? Jakby co to kurczaka też pozdrawiam.
            • Gość: Luke Przyczyny IP: *.qld.bigpond.net.au 23.09.02, 07:12
              Ciezko sie doszukiwac przyczyn. Taki charakter narodowy. Nerwy nerwami, ale
              juz tacy jestesmy. Tak bylo i bedzie, zeby nie wiadomo jak nam dobrze sie
              powodzilo. Jest to smutne jezeli porownujemy sie do innych. Zeby to zmienic,
              nalezaloby jakies genetyczne modyfikacje przeprowadzic, zmienic wychowanie od
              dziecka. Nasz najwiekszy problem to chamstwo. Niestety jestesmy rasa, moze nie
              gorsza ale do tylu jezeli porownac sie do Niemcow, lub byc porownywanym przez
              obcokrajowcow. Wjazd z Niemiec do Polski dla obcokrajowcow to szok. Nie
              dlatego, ze biednie - ale dziko, prymitywnie i chamsko.
              Nie mieszkam w Polsce. Po dluzszej nieobecnosci w Polsce, gdy wracam do
              nadwislankiego kraju, to jedno co sie rzuca w oczy to niestety chamskie i
              bandyckie twarze. To naprawde przeraza. Nigdy tego nie zauwazalem gdy
              mieszkalem w Polsce. Polacy wygladaja jak bandziory. Nic dziwnego, ze ludzie z
              Zachodu boja sie tam jechac. Czy jest to charakter rasy slowianskiej? Chyba
              tak - podobne odczucia mam gdy widze Jugoli czy ruskich. Nalezy tez pamietac,
              ze bylismy prani przez Azjatow - Turkow i Mongolow i ich cechy - daleko
              wschodnie tez mamy. Wystarczy przejechac sie w okolice Sandomierza by zobaczyc
              azjatyckie rysy twarz wsrod Polakow. Niemcy i Ruskie - wybijali tych najlepiej
              wyksztalconych, owoc polskosci. Gdyby wybijali bandytow i kryminal to moze
              bysmy byli w lepszej sytuacji. Ale niestety - co pozostawiali po sobie to
              najgorszy element i zgwalcone kobiety. Po drugiej wojnie ponad 60%
              spoleczenstwa (jak nie wiecej) byla psychicznie zwichrowana. I stad nasze
              dzikie zachowanie. Nalezy to zaakceptowac i tyle. Zachodem tez nigdy nie
              bedziemy.
              • Gość: abc Re: Przyczyny IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.09.02, 10:27
                Masz racje. Polacy wygladaja jak chamy i bandyci. Idac w nocy przez np. miasto
                czlowiek sie zastanawia czy dzis dostanie czy nie. Oni sa z tego zadowoleni bo
                mysla ze sa odwazni, silni, to ze ludzie sie ich boja uwazaja za przejaw
                wladzy. Ale zapytaj ich o cokolowiek, porozmawiaj z nimi wtedy jest juz duzo
                (!!) gorzej. Kaumuki, idioci, wstyd!! Mieszkaja w swoich klitach, a jesli maja
                wiecej tupetu, przeblyski pomyslowosci to udaje sie im zdobyc troche wiecej
                kasy. To myslace zwierzeta. Chodza na imprezki, chleja, rozmnazaja sie- rodza
                sie kolejne male przyglupy. Syf w miescie to jak stan umyslu Polakow.
                Dziewczyny to w wiekszosci przyglupie "pochwy" (*sorry za brutalnosc ale taka
                prawda), szzcyca sie swoja glupota, bezmyslnoscia, wydaja na swiat kolejne
                dzieci chociaz nie maja nawet na utrzymanie juz zyjacych. Zas co do
                inteligencji to albo to nowobogaccy szczesciarze ALBO MAJA PLANY, chca,
                probuja ale latwo rezygnuja jesli spotkaja na swojej drodze jakies przeszkody.
                Polacy lubia sie smiac z innych, krytykowac. NAwet na tym forum jak ktos sie
                pomyli albo ma inny poglad niz wiekszosc to zaraz ktos mu nawsadza. Potem
                reszta pomimo tego ze do konca nie wie o co chodzi to dodaje swoje. Nie
                napisza nic konstruktywnego, nic na dany temat, tylko czepaiaj sie bzdetow. Bo
                wtedy czuja sie wielcy jak kogos wysmieja, poniza.
                Wystarczy wyjsc na ulice, usiasc na moment na lawce, popatrzec i czlowiekowi
                odechciewa sie wszystkiego!! Polacy maja warunki aby byc madrym, wyksztalconym
                narodem. Jednak to ich nie interesuje bo latwiej jest najebac sie, nacpac.
                Jednak kiedys budza sie z tego letargu i okazuje sie tylko niestety za pozna ze
                cale ich zycie bylo wegetacja, sa samotni (albo samotni wsrod wielu) i to czy
                byli czy nie nie mialo wiekszego znaczenia!! Co ja mowie?? nie mialo zadnego
                znaczenia!!
                Sarmaci, typowi pieniacy, dlA KTORYCH LICZY SIE TYLKO MAMONA, jak juz uda im
                sie cos zrobic to sa z siebie dumni, jakby dokonali rzeczy niemozliwej, zas
                wszelkie porazki usprawiedliwiaja martyrologia, mesjanizmem (narod wybrany -
                akurat do cierpienia), wiec po co sie starac, trzeba sie pogodzic z losem-
                musze byc frajer bo tak napisal Mickiewicz, bede mial idee ( a jak??), ladnie o
                nich mowil, ale nie ma sensu robic czegokolwiek no bo co ja sam zrobie?? pojde
                na piwko.. przynajmniej sie zrelaksuje!
                • Gość: michos Re: Przyczyny IP: *.dynamic.ziplink.net 23.09.02, 16:04
                  Gość portalu: abc napisał(a):

                  > Masz racje. Polacy wygladaja jak chamy i bandyci. Idac w nocy przez np.
                  miasto
                  > czlowiek sie zastanawia czy dzis dostanie czy nie. Oni sa z tego zadowoleni
                  bo
                  > mysla ze sa odwazni, silni, to ze ludzie sie ich boja uwazaja za przejaw
                  > wladzy. Ale zapytaj ich o cokolowiek, porozmawiaj z nimi wtedy jest juz duzo
                  > (!!) gorzej. Kaumuki, idioci, wstyd!! Mieszkaja w swoich klitach, a jesli
                  maja
                  > wiecej tupetu, przeblyski pomyslowosci to udaje sie im zdobyc troche wiecej
                  > kasy. To myslace zwierzeta. Chodza na imprezki, chleja, rozmnazaja sie- rodza
                  > sie kolejne male przyglupy. Syf w miescie to jak stan umyslu Polakow.
                  > Dziewczyny to w wiekszosci przyglupie "pochwy" (*sorry za brutalnosc ale taka
                  > prawda), szzcyca sie swoja glupota, bezmyslnoscia, wydaja na swiat kolejne
                  > dzieci chociaz nie maja nawet na utrzymanie juz zyjacych. Zas co do
                  > inteligencji to albo to nowobogaccy szczesciarze ALBO MAJA PLANY, chca,
                  > probuja ale latwo rezygnuja jesli spotkaja na swojej drodze jakies
                  przeszkody.
                  > Polacy lubia sie smiac z innych, krytykowac. NAwet na tym forum jak ktos sie
                  > pomyli albo ma inny poglad niz wiekszosc to zaraz ktos mu nawsadza. Potem
                  > reszta pomimo tego ze do konca nie wie o co chodzi to dodaje swoje. Nie
                  > napisza nic konstruktywnego, nic na dany temat, tylko czepaiaj sie bzdetow.
                  Bo
                  > wtedy czuja sie wielcy jak kogos wysmieja, poniza.
                  > Wystarczy wyjsc na ulice, usiasc na moment na lawce, popatrzec i czlowiekowi
                  > odechciewa sie wszystkiego!! Polacy maja warunki aby byc madrym,
                  wyksztalconym
                  > narodem. Jednak to ich nie interesuje bo latwiej jest najebac sie, nacpac.
                  > Jednak kiedys budza sie z tego letargu i okazuje sie tylko niestety za pozna
                  ze
                  >
                  > cale ich zycie bylo wegetacja, sa samotni (albo samotni wsrod wielu) i to czy
                  > byli czy nie nie mialo wiekszego znaczenia!! Co ja mowie?? nie mialo zadnego
                  > znaczenia!!
                  > Sarmaci, typowi pieniacy, dlA KTORYCH LICZY SIE TYLKO MAMONA, jak juz uda im
                  > sie cos zrobic to sa z siebie dumni, jakby dokonali rzeczy niemozliwej, zas
                  > wszelkie porazki usprawiedliwiaja martyrologia, mesjanizmem (narod wybrany -
                  > akurat do cierpienia), wiec po co sie starac, trzeba sie pogodzic z losem-
                  > musze byc frajer bo tak napisal Mickiewicz, bede mial idee ( a jak??), ladnie
                  o
                  >
                  > nich mowil, ale nie ma sensu robic czegokolwiek no bo co ja sam zrobie??
                  pojde
                  > na piwko.. przynajmniej sie zrelaksuje!

                  Ogólnie rzecz biorąc masz niestety rację. Charakterystyka "naszych" nad wyraz
                  trafna. Tylko, że... Twoja postawa utwierdza mnie w przekonaniu, ze teza
                  zawarta w pytaniu początkującym wątek jest też słuszna - Twój tekst zieje
                  nienawiścią. I to mi się nie podoba. Nienawiść zaślepia i nie prowadzi do
                  niczego dobrego. Dlaczego nie próbujesz zaproponować czegoś, czym możnaby
                  chociaż spróbować przeciwstawić się złu. Dlaczego większość "nocnych Polaków
                  rozmów", także na wszystkich możliwych forach, jest tak mało kunstruktywna -
                  oburzamy się na fakty i nie próbujemy niczego zmieniać. Nobles oblige. A
                  inteligenja nie?m.
                  I trochę z innej beczki, ale i na temat: nie zauważyłem (ale zaznaczam, że nie
                  mogę wszystkiego śledzić na bieżąco), żeby film Marka Koterskiego "Dzień Świra"
                  wywołał bardziej ożywioną dyskusję. Czyżby z naszą ineligenją (jako klasą) było
                  rzeczywiście aż tak źle? Jest w zaniku? Wszyscy wyjechali?.m.
                • Gość: barbinator Re: Przyczyny IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 17:42
                  Wiesz, takie wizje totalnego dna i beznadziei są strasznie nudne. Aż ciśnie się
                  na usta odpowiedź: facet, jak ci tak źle to weź się powieś. No a wtedy ty
                  powiesz, że zamiast pisać konstruktywnie to wyśmiewam i poniżam. Tylko co tu
                  innego można powiedzieć? Jeżeli otacza cię syf to rusz d... i wydobądź się z
                  niego zamiast opowiadać, że syf jest wszędzie a wszyscy Polacy to, w zależności
                  od płci kurwy lub bandyci. No ale wtedy to pewno powiesz, że od pouczania to
                  masz rodziców ( księdza, nauczycieli, rodzeństwo - niepotrzebne skreślić) Więc
                  wychodzi mi na to że jedyna odpowiedź jaką przywitasz z uznaniem to będzie
                  dołączenie do tego chóru płaczek z wyrazami poparcia. Mnie użalanie się nad
                  sobą nie kręci (zresztą nie mam nad czym się użalać, ludzie którzy mnie
                  otaczają są zupełnie inni niż ci z twojego opisu) więc EOT z mojej strony.
              • Gość: barbinator Re: Przyczyny IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 17:47
                Chylę przed tobą czoła. Dawno już nie zdarzyło mi się aby po przeczytaniu
                jakiegoś postu opadły mi ręce i wzięła ochota wgryźć zęby w klawiaturę. Nie
                podejmuję się dyskusji na temat bandyckiego wyglądu Polaków.
                Jeśli ktoś z szanownych dyskutantów ma ochotę to uczynić, to w ramach
                przestrogi radzę poczytać wątek o niskich mężczyznach na forum Mężczyzna. Tam
                dwie panie licytowały się, która jest śliczniejsza i bardziej się podoba
                facetom. Jedna była śliczna i filigranowa, druga duża superlaska z długimi
                nogami (tzn. one tak o sobie twierdziły...). To przykład do jakich absurdów
                można doprowadzić całkiem niegłupi wątek.
                P.S.
                Jedno pytanie - przyjeżdżasz do Polski z tej swojej Australii (cz może Austrii)
                po to żeby napatrzyć się na nasze bandyckie gęby i poprawić sobie humor?
              • Gość: mar Re: Przyczyny IP: *.nas5.daytona-beach2.fl.us.da.qwest.net 24.09.02, 04:22
                do Luke- wiesz tak przykrp mi bylo czytac to co napisales o wygladzie
                polakow ...doprawdy ...ty tez ? To smutne ze widzimy sie az tak bardzo zle ,
                niemal twarze w krzywych lustrach .Mysle ze te opinie i te spojrzenie to
                spojrzenie ludzi tak bardzo samotnych i nie akceptowanych . A moze to lata
                powojenne , wpajanie pokory i winy i osaczenia niedokladnie rozumianego .Jako
                narod jestesmy madrzy , uczymy sie szybko i to tez powojenne nawyki
                przetrwania...Bylam w polsce pare mies, temu i widzialam kraj czysty , piekny a
                chamstwo ustepuje logice i checi pozyskania klienta ...to zle minie ...troche
                czasu ......wiecej usmiechu - my nie pamietamy o usmiechu .
              • slowianska_dusza Do Luke'a 28.09.02, 14:19
                Gość portalu: Luke napisał(a):

                > Nie mieszkam w Polsce. Po dluzszej nieobecnosci w Polsce, gdy wracam do
                > nadwislankiego kraju, to jedno co sie rzuca w oczy to niestety chamskie i
                > bandyckie twarze. To naprawde przeraza. Nigdy tego nie zauwazalem gdy
                > mieszkalem w Polsce. Polacy wygladaja jak bandziory. Nic dziwnego, ze ludzie
                z
                > Zachodu boja sie tam jechac. Czy jest to charakter rasy slowianskiej? Chyba
                > tak - podobne odczucia mam gdy widze Jugoli czy ruskich. Nalezy tez pamietac,
                > ze bylismy prani przez Azjatow - Turkow i Mongolow ...

                O przepraszam Luke, człowiek z Zachodu i rasista ?! Coś nie za bardzo się
                zaadaptowałeś w wielokulturowej Australii, gdzie jest dużo byłych Rosjan,
                Polaków i innych. I to chyba oni i Murzyni, i żółci uszlachetnili rasę
                Australijczyków, bo przecież wcześniej byli to najgorsi kryminaliści, wywożeni
                z Anglii tak daleko żeby nie wrócili, i ich potomkowie.
                Ja mam bardzo złe zdanie o Australijczykach, bo raz wynajmowałem mieszkanie z
                jednym (informatykiem z doktoratem) który nie czyścił po sobie WC (tzn. nie
                używał szczotki) i bekał nawet wtedy kiedy ja jadłem. Ale wreszcie nie
                wytrzymałem i zrobiłem awanturę i się poprawił.
                To co piszesz to bzdura kompletna - Słowianie nie są brzydcy, a Słowianki są
                nie tylko ładne, ale i bardzo eleganckie (szczególnie Rosjanki).
      • zojka-5 Re: JA WAS NIE LUBIe 23.09.02, 21:02
        A ja lubie wszystkich ludzi
    • Gość: kk Ciezka sprawa....mamy taki sukinsynski charakter IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 21:06
      wszystko racja i sie podpisuje.
      Podam normalny przyklad: dyskusja wsrod STANDARDOWYCH polakow - przekrzykiwanie, klniecie,
      mowienie do siebie per "matole, idioto, kutasie" z powodu roznicy zdan, niezgodnych pogladow, roznego
      spojrzenia na sprawe. Rozmawialem wiele razy z ludzmi z zachodu (anglicy, wlosi, niemcy, australijczycy)
      i cecha rozmowy jaka bardzo mi sie rzuca w oczy to spokoj i otwartosc. Nikt za wszelka cene nie narzuca
      Ci swoich pogladow, przy ewentualnej roznicy zdan mozna uslyszec po prostu "OK", czesciej sie
      usmiechaja, czesciej zadaja pytania, wygladaja na bardziej zainteresowanych rozmowca. U nas na
      porzadku dziennym jest niesluchanie rozmowcy, nieodpowiadanie na pytania, obrazona mina, krzyki,
      przeklenstwa itp. Popatrzcie jak rozmawia ze soba mlodziez - to nie rozmowa tylko licytacja. Kto cos
      ciekawszego widzial, kto wiecej wypil, kto wiecej panienek przelecial itp. Nie dziwi wiec ze odpowiedzia
      na jeden koszmarny monolog jest kolejny monolog, swiadczacy o tym ze "ja to mialem lepsze wrazenia".
      Idiotyczne. Brakuje nam spokoju, pogody ducha, kultury i umiaru
      • Gość: kk "7-me niebo nienawisci" LADY PANK - PUENTA IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 21:33
        w tym utworze (czesto granym w radiu ostatnio) jest wszystko o naszym polski piekielku. warto posluchac
      • Gość: barbinator Re: Ciezka sprawa....mamy taki sukinsynski charak IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.02, 09:56
        Gość portalu: kk napisał(a):
        Rozmawialem wiele razy z ludzmi z zachodu (anglicy, wlosi
        > , niemcy, australijczycy)

        A mówisz biegle w każdym z tych języków. Tak biegle, że możnaby cię wziąść za
        Niemca, Włocha, Anglika?

        > i cecha rozmowy jaka bardzo mi sie rzuca w oczy to spokoj i otwartosc. Nikt
        za
        > wszelka cene nie narzuca
        > Ci swoich pogladow, przy ewentualnej roznicy zdan mozna uslyszec po
        prostu "OK"
        > , czesciej sie
        > usmiechaja, czesciej zadaja pytania, wygladaja na bardziej zainteresowanych
        roz
        > mowca.

        Tak, ja tez kiedyś tak uważałam. A wiesz kiedy mi przeszło? Kiedy po kilku
        latach mieszkania w Norwegii (wcześniej studiowałam skandynawistykę) zaczęłam
        mówić po norwesku bez akcentu i gdy tubylcy rozmawiając ze mną nie wiedzeli, że
        mają do czynienia z cudzoziemką.


        U nas na
        > porzadku dziennym jest niesluchanie rozmowcy, nieodpowiadanie na pytania,
        obraz
        > ona mina, krzyki,
        > przeklenstwa itp. Popatrzcie jak rozmawia ze soba mlodziez - to nie rozmowa
        tyl
        > ko licytacja. Kto cos
        > ciekawszego widzial, kto wiecej wypil, kto wiecej panienek przelecial itp.

        Jesteś pewien, że tak dobrze wiesz jak rozmawia ze sobą młodzież amerykańska,
        niemiecka czy norweska? A czy aby na pewno porównujesz ze sobą podobną
        młodzież? Bo jeśli chcesz porównać rozmówy młodzieży z polskiego blokowiska to
        raczej nie porównuj ich z Anglikami z Eton.


        Nie
        > dziwi wiec ze odpowiedzia
        > na jeden koszmarny monolog jest kolejny monolog, swiadczacy o tym ze "ja to
        mia
        > lem lepsze wrazenia".
        > Idiotyczne. Brakuje nam spokoju, pogody ducha, kultury i umiaru

        O to to...zwłaszcza umiaru w ferowaniu wyroków to z pewnością nam brakuje....
        • Gość: Bernard Re: Ciezka sprawa....mamy taki sukinsynski charak IP: 5.3R2D* / *.ed.shawcable.net 28.09.02, 06:52
          Gość portalu: barbinator napisał(a):

          > Gość portalu: kk napisał(a):
          > Rozmawialem wiele razy z ludzmi z zachodu (anglicy, wlosi
          > > , niemcy, australijczycy)
          >
          > A mówisz biegle w każdym z tych języków. Tak biegle, że możnaby cię wziąść za
          > Niemca, Włocha, Anglika?
          >
          > > i cecha rozmowy jaka bardzo mi sie rzuca w oczy to spokoj i otwartosc. Nik
          > t
          > za
          > > wszelka cene nie narzuca
          > > Ci swoich pogladow, przy ewentualnej roznicy zdan mozna uslyszec po
          > prostu "OK"
          > > , czesciej sie
          > > usmiechaja, czesciej zadaja pytania, wygladaja na bardziej zainteresowanyc
          > h
          > roz
          > > mowca.
          >
          > Tak, ja tez kiedyś tak uważałam. A wiesz kiedy mi przeszło? Kiedy po kilku
          > latach mieszkania w Norwegii (wcześniej studiowałam skandynawistykę) zaczęłam
          > mówić po norwesku bez akcentu i gdy tubylcy rozmawiając ze mną nie wiedzeli,
          że
          >
          > mają do czynienia z cudzoziemką.
          >
          >
          > U nas na
          > > porzadku dziennym jest niesluchanie rozmowcy, nieodpowiadanie na pytania,
          > obraz
          > > ona mina, krzyki,
          > > przeklenstwa itp. Popatrzcie jak rozmawia ze soba mlodziez - to nie rozmow
          > a
          > tyl
          > > ko licytacja. Kto cos
          > > ciekawszego widzial, kto wiecej wypil, kto wiecej panienek przelecial itp.
          >
          >
          > Jesteś pewien, że tak dobrze wiesz jak rozmawia ze sobą młodzież amerykańska,
          > niemiecka czy norweska? A czy aby na pewno porównujesz ze sobą podobną
          > młodzież? Bo jeśli chcesz porównać rozmówy młodzieży z polskiego blokowiska
          to
          > raczej nie porównuj ich z Anglikami z Eton.
          >
          >
          > Nie
          > > dziwi wiec ze odpowiedzia
          > > na jeden koszmarny monolog jest kolejny monolog, swiadczacy o tym ze "ja t
          > o
          > mia
          > > lem lepsze wrazenia".
          > > Idiotyczne. Brakuje nam spokoju, pogody ducha, kultury i umiaru
          >
          > O to to...zwłaszcza umiaru w ferowaniu wyroków to z pewnością nam brakuje....

          Hey Barbinator....
          Przeczytalem wiekszosc z woich listow w tej dyskusji??
          Czy myslalas o otwarciu malego okienka na forum???? Moze cos w rodzju "Jak
          polubic Polaka???" Powaznie. Jestem pewien za jakis czas nie byloby klopotu z
          odpowiedzia na pytanie Dlaczego Polacy Tak Sie Lubia??

          Wyrazy uszanowania
    • Gość: miki Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: *.acn.pl / 10.128.128.* 24.09.02, 10:55
      Zgadzam sie z tą teorją, ale dlaczego odrazu staramy sie tłumaczyć z jakiego
      pododu: brak forsy, pracy, żuciła nas dziewczyna, mamy złe dni.
      Dla tekiego zachowania, nie ma tłumaczenia.
      Chamstwo mamy we krwi, i trzeba z tym walczyć a nie tłumaczyć.
      Takie zachowania znam na podstawie spółdzielczości mieszkaniowej, tak zwani
      działacze wycinają się, nie na argumenty mające solidną podstawę, lecz za
      pomocą chamstwa.
      Nasz rozmówca, to nie osoba z którą możemy wymienić uwagi i zastanowić się co
      robić żeby uniknąć w przyszłości błędów, lecz potencjalny przeciwnik którego
      musimy zgnoić wszelkimi możliwymi sposobami z chamstwem na czele.
      W tej dziedzinie jesteśmy pierwsi na świecie.
      Przypuszczam że jest to spowodowane tym że za mało patrzymy w lustro i zbyt
      żedko zastanawiamy się dlaczego ten facet w lustrze jest takim chamem.
    • Gość: krakuska Bo.... IP: *.compower.pl / 192.168.2.* 24.09.02, 18:45
      bo sa zazdrosni
    • Gość: h Re: Dalczego Polacy nie lubia siebie nawzajem? IP: *.acn.waw.pl 24.09.02, 23:47
      bo po prostu ten kraj to druga Rosja, albo Bialorus...
      • lehhu Dlaczego ktos was zawsze podpuszcza 25.09.02, 03:10
        Jestem przewodnikiem wycieczek i spedzam duzo czasu za granica. I powiem tyle:
        teza, ze Polacy w jakis sposob szczegolny siebie nie lubia jest nieprawdziwa. A
        cale to inne gadanie, ze niby jestesmy Azja to bzdura. Inne narody takze nie
        lubia pewnych nacji. Anglicy nie lubia nikogo: Francuzi to dla nich zabojady,
        Niemcy to wiadomo "square heads' itd. I co z tego, wysuwanie z tego jakis
        ogolniejszych tez jest glupie. Mieszkalem 5 lat w Kanadzie i wiem jak tam
        mlodzi ludzie "fuckuja". Nawet male podlotki potrawia wstawic 3 fucki w jednym
        zdaniu. I co z tego? Ano nic. Wszedzie jest tak samo. A gadanie, ze jakoby
        Polacy wygladaja jak idioci, to tez przekret. Na tle innych nacji fizycznie nie
        przedstawiamy sie wcale najgorzej. Nic dziwnego, ze ten watek zostal wyrozniony
        przez "Wybiorcza". Niech wybiorcza zajmie sie "innymi narodami wybranymi".
        • Gość: h Re: Dlaczego ktos was zawsze podpuszcza IP: *.acn.waw.pl 27.09.02, 02:39
          a widzisz i juz swietnie dolales polskiego jadu...pewnie dzwonisz co wieczor do
          Radia Maryja odmawiac paciorki...juz ktos nas podpuszcza, czyli jestesmy
          idiotami, siedzimy na glupiej stronie netowej, czytamy "Wybiorcza" ktora
          przeciez wg ojca dyrektora klamie zreszta jak wszystkie inne gazety oczywiscie
          oprocz jedynego medium: Radio Maryja...
          ten watek to zapewne spisek Zydow i Masonow oraz Unii Europejskiej, prawda? i
          teraz wiesz za co nie lubie swoich rodakow? za glupote!
      • Gość: B40 Re: Chora fantazja... IP: 2.4.STABLE* / 10.169.127.* 25.09.02, 06:13
        Ale o sobie brzydko mowicie. Ze twarze sa brzydkie,chamskie.... ale to nie ma
        nic wspolnego ze wzajemna symaptia. A jaka jest roznica miedzy bogato ubranym
        pijanym kierowca ktory spowoduje wypadek w np. zach. Anglii?
        Jestesmy narodem zmeczonym ale nie chamskim....
        Nikt nikomu nie wybiera przyjaciol, tych z ktorymi nie mozna mnie sie dogadac,
        poprostu nie rozpoczynam dyskusji... mnie sie wydaje ze to normalne.
        Jeszcze teraz brakuje zeby w Polsce ludzie sobie dali wmowic ze sie nawzajem
        nie lubia, i tak genetycznien jestesmy ( my polacy) zwichnieci). Gratuluje
        fantazji... i co dalej
      • Gość: B40 Re: Chora fantazja... IP: 2.4.STABLE* / 10.169.127.* 25.09.02, 06:14
        Ale o sobie brzydko mowicie. Ze twarze sa brzydkie,chamskie.... ale to nie ma
        nic wspolnego ze wzajemna symaptia. A jaka jest roznica miedzy bogato ubranym
        pijanym kierowca ktory spowoduje wypadek w np. zach. Anglii?
        Jestesmy narodem zmeczonym ale nie chamskim....
        Nikt nikomu nie wybiera przyjaciol, tych z ktorymi nie mozna mnie sie dogadac,
        poprostu nie rozpoczynam dyskusji... mnie sie wydaje ze to normalne.
        Jeszcze teraz brakuje zeby w Polsce ludzie sobie dali wmowic ze sie nawzajem
        nie lubia, i tak genetycznien jestesmy ( my polacy) zwichnieci). Gratuluje
        fantazji... i co dalej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka