tracja4
08.10.05, 19:33
Jestem katoliczką, zawsze bronię wartości katolickich, aczkolwiek zastanawia
mnie jedno i nie potrafię znaleźć żadnego wyjaśnienia:
Skoro homoseksualiści mają mieć zakaz wstępu do seminarium, to czy
heteroseksualiści nie powinni też go mieć?
Wiem, że to by oznaczało zamknięcie seminariów, ale już tłumaczę o co mi
chodzi.
1. seks przed ślubem jest grzechem w przypadku każdej osoby. Nieważne kto z
kim, seks przedmałżeński tak czy siak jest grzechem.
2. Z tego co wiem, grzechem nie jest bycie homoseksualistą, lecz CZYN
HOMOSEKSUALNY. Co nas wraca do punktu 1.
3. Każdy mężczyzna wstępujący do seminarium mający powołanie, świadomie
rezygnuje z pewnych uciech cielesnych. To dotyczy wszystkich wstępujących do
seminarium. Oni świadomie mówią współżyciu NIE.
4. Czemu więc zakłada się (?), że gej z pewnością zgrzeszy, skuszony męskim
towarzystwem? Przecież hetero też może zgrzeszyć w ten sposób, tj. uprawiać
seks z jakąś kobietą. Tak jak geja może przyciągać ciało kolegów, tak
heteryka ciałka kobiet, które przecież również będzie spotykać.
Czy chodzi o to, że gej w towarzystwie mężcztyzn po prostu sobie nie poradzi?
Ale w takim razie dlaczego od razu zakłada się, że człowiek będzie słaby?
Proszę kogoś obeznanego w temacie o wyjaśnienie decyzji Watykanu.