Dodaj do ulubionych

Przemiana wina w krew.

15.10.05, 12:13
Ciekawi mnie ilu katolików (oczywiście myślę o praktykujących katolikach)
wierzy w to , że podczas odprawiania mszy, ksiądz katolicki przemienia wino w
krew Chrystusa, a niewielki wypiek jakim jest opłatek przemienia w
autentyczne ciało Chrystusa. Spotkałem się z tym, że praktykujący katolicy
mówią, że jest to tylko symboliczna przemiana. Czy nie znają oni swojej
religii? Czy sa niedouczeni? Gdzie są i co robią ich pasterze duchowi?
Dlaczego księża tak niejednoznacznie głoszą to w co wierzą?
Obserwuj wątek
    • marquito Re: Przemiana wina w krew. 15.10.05, 12:35
      Jeśli spożywają krew i ciało, to jest to kanibalizm.
      • seth.destructor Re: Przemiana wina w krew. 15.10.05, 12:56
        Raczej teofagia:^/
        • wij_drewniak Re: Przemiana wina w krew. 15.10.05, 13:07
          > Raczej teofagia:^/

          to od deus i fagas, czyli fagas zeusa.... :))
    • apokalipsa37 Re: Przemiana wina w krew. 16.10.05, 21:22
      Nie wolno zjadać duszy człowieka a we krwi ona jest>1 Moj. 9:4
      4. Lecz nie będziecie jedli mięsa z duszą jego, to jest z krwią jego.
      (BW)
      • mala.mi74 Re: Przemiana wina w krew. 16.10.05, 21:49
        apokalipsa37 napisał:

        > Nie wolno zjadać duszy człowieka a we krwi ona jest>1 Moj. 9:4
        > 4. Lecz nie będziecie jedli mięsa z duszą jego, to jest z krwią jego.
        > (BW)

        Watek i wypowiedzi obrzydliwe.
        A dla tych szukających Prawdy zostawiam slad:J 6,22-70 lub Łk 22,19-20 lub MK,
        22-25 lub...
      • idut Re: Przemiana wina w krew. 16.10.05, 22:11
        idea transsubstancjacji stoi bardzo poważnej sprzeczności z judaizmem:dla żydów
        krew była ścisłym tabu, boską substancją, której nie wolno było spożywać (ani
        przelewać-chyba że dopełniło się stosownych obrzędów pokutnych ;)
        Skąd Jezus wziął ten pomysł? Może z jakichś orientalnych misteriów
        --
        Niezależnie od tego, czy ludzka głupota pochodzi od Boga czy nie, w swym
        działaniu jest ona wieczna.
        (M.Krleža)
        • Gość: Echo Re: Przemiana wina w krew. IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.10.05, 22:45
          Kazdy praktykujacy katolik wierzy w transsubstancjacje. Zreszta przytaczam
          wypowiedzi kogos kto duzo wie na ten temat. Mam na mysli swiezo nawroconego
          pastora anglikanskiego na katolicyzm. Jesli kogos naprawde interesuje temat,
          podaje link:

          catholica.pontifications.net/
          Niestety nie mam czasu tlumaczyc z angielskiego. Ale poniewaz ten temat
          najwyrazniej pochodzi z protestackiej inspiracji, wiec warto poczytac bylego
          protestanta.

          by Alvin Kimel

          I have recently read two books that have strongly confirmed my decision to enter
          into full communion with the Catholic Church. They were written, not by Anglican
          revisionists, but by a well-respected orthodox evangelical Anglican, the dean of
          Trinity Episcopal School for Ministry, the Very Rev. Dr. Paul F. M. Zahl.

          ----

          First, the sacramental theory: “Christ is present objectively in the ‘elements’
          of the eucharist, that is, in the bread and wine, and in the water of baptism”
          (p. 25). The bread and wine of the Eucharist “become in some real actuality the
          place or ‘temple’ of Christ’s presence with us now.” An objective change is
          effected in their reality. They become the “present location of Christ’s body
          and blood.” The sacramental theory is denoted by several
          terms—transubstantiation, consubstantiation, real presence.

          Oddly, Zahl also speaks of an objective change of the water in Holy Baptism.
          “The water is changed objectively,” Zahl writes, “through the divine power of
          the Spirit of the resurrected Jesus, activated by precisely correct words and
          intentions, into the effective channel for the communication of God’s grace on
          earth. Thus baptized children are regenerated or born again” (pp. 25-26). I know
          that sometimes one can find the of language of change of the baptismal waters in
          the Church Fathers and in baptismal liturgies, ancient and modern; but the
          Church catholic is clear that the transformation of the bread and wine in the
          Eucharist is completely different from the the sanctification of the water at
          Holy Baptism. Catholic Christians worship and adore Christ present under the
          forms of bread and wine. They do not worship and adore the water in the font. I
          am at a loss to understand why Dr. Zahl does not know this.





          -------------
          Ciekawi mnie ilu katolików (oczywiście myślę o praktykujących katolikach)
          wierzy w to , że podczas odprawiania mszy, ksiądz katolicki przemienia wino w
          krew Chrystusa, a niewielki wypiek jakim jest opłatek przemienia w
          autentyczne ciało Chrystusa. Spotkałem się z tym, że praktykujący katolicy
          mówią, że jest to tylko symboliczna przemiana. Czy nie znają oni swojej
          religii? Czy sa niedouczeni? Gdzie są i co robią ich pasterze duchowi?
          Dlaczego księża tak niejednoznacznie głoszą to w co wierzą?

    • ianek70 Cuus regium teus religium 16.10.05, 23:05
      Urodziłeś się w Polsce to wierzysz, że wino jest krwią Jezusa.
      Urodziłeś się w Danii to wierzysz, że to wino jest symbolem krwi Jezusa.
      Czy dla chrześcijan ważniejsza jest geografia, czy ślepy konformizm? Czy może
      (przepraszam za herezję) bóg, niby ich pan?

      • ianek70 Erratum 16.10.05, 23:12
        Wiem, że zaraz wypisze jakiś chrześcijanin, iż moja znajomość gramatyki
        łacińskiej jest niedoskonała.
        I to głównie dlatego, że ten chrześcijanin nie jest w stanie wytłumaczyć
        dlaczego wierzy, że wino jest albo nie jest krwią Chrystusa.
      • Gość: Echo Re: Cuius regio eius religio IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.10.05, 23:19
        To nie jest prawda. Alvin Kimel urodzil sie w rodzinie protestanckiej, byl
        bardzo religijny, studiowal biblie i pisma Ojcow Kosciola. Wreszcie (podobnie
        jak Newman), doszedl do wniosku ze jest katolikiem. Zostal pozbawiony swojej
        episkopalnej parafii wiec nie zrobil tego dla zysku. Teraz dyskutuje
        protestanckie bledy nt. sakramentow. Nie jestem teologiem ale z wypowiedzi
        innych protestantow i mojego wlasnego zrozumienia, ten czlowiek do konca
        zrozumial jak dalece KK jest wierny przeslaniu Chrystusa.

        > Urodziłeś się w Polsce to wierzysz, że wino jest krwią Jezusa.
        > Urodziłeś się w Danii to wierzysz, że to wino jest symbolem krwi Jezusa.
        > Czy dla chrześcijan ważniejsza jest geografia, czy ślepy konformizm? Czy może
        > (przepraszam za herezję) bóg, niby ich pan?
        >
    • carloss3 Re: Przemiana wina w krew. 16.10.05, 23:34
      Poczytaj dzieła klasycznej filozofii. Chodzi mi o pojęcie istoty bytu. Podczas
      Mszy Św. hostia otrzymuje ISTOTĘ ciała, ale zachowuje postać opłatka.
      Analogicznie istota wina zmienia się w istotę krwi... Fizycznie spożywamy chleb
      i wino, ale metafizycznie KREW i CIAŁO!
      • idut Re: Przemiana wina w krew. 17.10.05, 00:04
        Trudno jest polemizować z metafizyką. Niedowiarek widzi substancje, które na
        pewno nie są ludzką krwią ani kawałkiem ludzkiego mięsa, wierzący powtórzy za
        św. Tomaszem, że to tylko "istnienie" tych rzeczy w przeciwieństwie do
        ich "istoty". Ja tam nie wiem, niby skąd mam wiedzieć?
        Ale dlaczego tak nas to przejmuje? Sama Eucharystia jest aktem symbolicznym,
        przecież fizyczne spożycie czyjegoś ciała wcale nie stanowi
        jakegoś "zjednoczenia się" z tym człowiekiem. Gdybym sposobem azteckim zeżarła
        jakiegoś wroga, na pewno nie zyskałabym jego siły ani mądrości...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka