Dodaj do ulubionych

ślub kościelny

22.09.02, 12:44
W przyszłym roku wychodzę za mąż. Mój narzeczony jest osobą wierzącą i
praktykującą, ja jestem niewierząca. Nie ma w związku z tym między nami
żadnych konfliktów. W przyszłym roku chcemy się pobrac. Mojemu narzeczonemu
bardzo zależy na ślubie kościelnym.Może ktoś wie, jak ze strony formalnej
wygląda ślub koscielny osoby wierzącej z niewierząca? Czy możliwy jest ślub
przy dopełnieniu formalności tylko ze strony jednego z narzeczonych? Rodzice
mnie ochrzcili i posłali do komunii, ale nie jestem bierzmowana i nie
zamierzam zmienić tego stanu rzeczy. Nie mam też zamiaru brać udzialu w tzw
naukach przedmałżeńskich ani spowiedzi - czy pozwolą mi w takim razie na ślub
kościelny?
Pewnie najprościej byłoby zapytać się w kościele, ale może tutaj ktoś
rozwieje moje wątpliwości....
Obserwuj wątek
    • Gość: marbor1 Re: ślub kościelny IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.09.02, 17:49
      Zupełnie nie rozumię Ciebie. Jeśli jesteś osobą nie wierzącą, po co Ci ślub
      kościelny. Będziesz musiała przystąpić do bierzmowania i spowiedzi a także
      pobierać nauki przedślubne. Czy chcesz być zakłamaną? Wytłumacz swojemu
      narzeczonemu, że chcesz być wierna swoim przekonaniom. Jeśli Cię naprawdę
      kocha, to zrozumie Ciebie.

      Z pozdr. - Maria
    • mist3 Re: ślub kościelny 22.09.02, 20:02
      wcale nie uważam takiej postawy za zakłamaną. Wręcz przeciwnie - uważam, że to
      bardzo szlachetne z Twojej strony, że nie chcesz swojego narzeczonego stawiać w
      trudnej (dla niego) sytuacji. Bo droga Mario - jeśli on jest człowiekiem
      wierzącym i praktykującym to dla niego pozostawanie w związku niesakramentalnym
      byłoby o wiele większym wyrzeczeniem i może nawet tragedią, choć oczywiście w
      imię miłości byłby na pewno gotowy ze ślubu kościelnego zrezygnować. Bo
      przecież życie w związku niesakramentalnym dla wierzących jest tragedią, której
      może osoby niewierzące nie są w stanie zrozumieć.
      Jeśli chodzi o twoje pytanie - to mówiąc szczerze należy porozmawiać w parafii,
      w której zamierzacie wziąć ślub. Bo mimo, że są określone przepisy - księża są
      różni. Jedni wymagają uczestniczenia w naukach przedmałżeńskich, a osoby
      ochrzczone wysyłają na bierzmowanie. Inni proszą tylko o podjęcie kilku rozmów
      z osobami w poradni małżeńskiej - nie w celu "nawracania" itp., tylko po prostu
      po to, żeby uświadomić parę spraw (np. w jaki sposób będziecie wychowywać
      dzieci - czy małżonek niewierzący pozwoli wierzącemu wychowywać dzieci "po
      chrześcijańsku").
      W każdym razie, życzę wam, żebyście jakoś rozwiązali ten problem.
      Powodzenia, no i gratulacje:)
    • Gość: Agata Re: ślub kościelny IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.09.02, 20:20
      Liza! Wiem, że kiedyś istniala taka możliwość, że jedno z nowożeńcow moglo
      wystepować w czasie slubu koscielnego w roli biernej; tzn, nie uczestniczy w
      spowiedzi, komunii itd. ale bierze udzial w ceremonii i ślub zostaje zawarty.
      Piszę o tym bo mój kolega (chyba 10 lat temu) wystepował w takiej roli. Trzeba
      zapytać o to księdza. Zycze powodzenia.
      • liza24 Re: ślub kościelny 22.09.02, 21:41
        Co do opinii marbor1 - Marii, wcale nie uważam tego za zakłamanieWłaśnie
        takie "bierne uczestnictwo" byłoby dla mnie idealnym rozwiązaniem, cieszę się,
        że przynajmniej teoretycznie jest to możliwe.
        Co do opinii marbor1 - Marii, wcale nie uważam tego za zakłamanie, nie
        zamierzam zmieniać swoich poglądów ani specjalnie dla ślubu kościelego
        bierzmować się czy spowiadać, jeśli nie będę mogła "biernie", to zrezygnujemy
        ze ślubu kościelnego. Mój narzeczony wie o tym i choć bardzo mu zależy na
        ślubie kościelnym, to uszanuje moją decyzję. W każdym razie jemu bardziej
        zależy na wzięciu ślubu kościelnego niż mi na nie-wzięciu takiegoż :-)
        Jestem niewierząca, ale to nie oznacza że jestem jakąś wojującą antyklerykałką
        (ha, ale słówko:-)) chodzę czasami do kościoła -i biernie uczestniczę w
        uroczystościach ważnych dla bliskich czy rodziny, aby okazać bliskość i
        szacunek. Np własnie śluby - biernośc moja sprowadza się do nie uczestniczenia
        w całym tym rytuale, bo przecież dla bliskich ważna jest moja obecność, a nie
        wykonywanie tych wszystkich gestów.
        Dzięki wszystkim za odpowiedż, mam nadzieje, że trafimy na ludzkiego księdza.
        pozdrawiam
    • Gość: Ed Re: ślub kościelny IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 22.09.02, 20:51
      Kiedyś nie było problemu, dzisiaj jest normalnie i w związku z tym będziesz to
      musiała zrobić w pełnej gali katolickich uwarunkowań i pomysłów proboszcza.
      Ale - jak twierdzą bardziej wtejemniczeni - proboszcz to też człowiek i finał
      zależy od "słusznego" pochodzenia :-)).
    • Gość: marbor1 Re: ślub kościelny IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.09.02, 17:55
      Witam jeszcze raz
      Izo, czy zdajesz sobie sprawę z tego, co to jest sakrament małżeństa?
      Jak sobie wyobrażasz udzielenie ślubu bez sakramentu a więc i bez spowiedzi?
      Zapewniam Cię, ażeby móc otrzymać sakrament małżeństwa muszą być spełnione
      sakramenty: chrztu, pierwszej komunii i bierzmowania. Zdecyduj się, albo jesteś
      osobą naprawdę niewierzącą, albo na dwoje babka wróżyła raz tak, raz tak w
      zależności od okoliczności.
      Takie jest moje zdanie.
      Z pozdr, - Maria
      • Gość: weronika02 Re: ślub kościelny IP: *.softbank.pl 07.10.02, 11:39
        droga marbor1 ! Co ty wypisujesz? Masz chyba klapki na oczach i niedostrzegasz
        tego jak wiele sytuacji zdarza sie w zyciu. Bije od Ciebie nietolerancją i
        fanatyzmem. Koszmar. I nie masz na 100% racji co do niemożnośći ślubu bez
        bierzmowania, komunii itp. Naprawde, proponuję byś bardziej zagłebiła sie w
        problemy i życie innych a nie fanatycznie głosiła nieprawdziwe tezy.
    • Gość: popiolkowa Re: ślub kościelny IP: *.in-addr.btopenworld.com 23.09.02, 22:45
      osoba niewierząca może wziąść ślub kościelny, ale zdaje się, że musi zgodzić
      się, aby dzieci były wychowywane w wierze katolickiej. na pewno istnieją
      jeszcze inne warunki ale zasadniczo jest to możliwe
      • wike Re: ślub kościelny 24.09.02, 15:00
        Można oczywiście wziąć taki ślub, także konkordatowy. Moj znajomy zrobił to w
        sierpniu, ja zamierzam na wiosnę.
        Sprawa załatwiana jest w parafii osoby wierzącej, wszystkie papiery z USC,
        metryki itd jak przy normalnym ślubie, na nauki niestety trzeba iść we dwójkę,
        sakrament jest tylko dla osoby wierzącej dla drugiej strony zwykłe zawarcie
        związku małżeńskiego (składając przysięgę nie mówi "tak mi dopomóż ..." i
        innych tego typu). Dodatkowo potrzebne jest pozwolenie biskupa na zawarcie
        takiego zw. małżeńskiego, jeśli jest w parafii sensowny ksiądz to on się już
        tym zajmie (tak było w przypadku moich znajomych).
        Pozdrawiam i życzę wiele szcześcia :)
    • Gość: areta Re: ślub kościelny IP: *.amg.gda.pl 27.09.02, 16:58
      Trzy tygodnie temu brałam właśnie taki ślub. Byłam dokładnie w takiej sytuacji
      jak Ty. Musicie pójść do proboszcza w parafii Twojego narzeczonego, tam
      napiszecie podanie do Kurii Biskupiej o udzielenie dyspensy. Wypełnicie mnóstwo
      śmiesznych tabelek, ale najważniejsze to zgoda na wychowanie dzieci po
      katolicku i oświadczenie, że narzeczony nie ulegnie szatańskim podszeptom. Bez
      nauk przedmałżeńskich się nie obędzie, chyba że macie znajomego księdza, który
      podpisze wam papierek. Na temat ceremonii trzeba umówić się z księdzem, ale u
      mnie wyglądało to tak, że wypowiadałam wszystkie formuły ale nie do końca,
      czyli bez "tak mi dopomóż" itp. Wstawania i klękania też chyba nie da się
      uniknąć ale nie przyjmujesz komunii. Oczywiście księdzu trzeba powiedzieć, że
      jest się osobą absolutnie niewierzącą a nie tylko nie praktykującą. Tu trzeba
      być twardym bo inaczej będą cisnąć, żeby wszystko było normalnie. Można
      spróbować kłócić się o nauki ale tylko jak ma się dobre układy w parafii.
      Generalnie my mieliśmy fart, ale znam takich co nachodzili się po kościołach
      zanim znaleźli taki gdzie udzielono im ślubu.
      • tempus Re: ślub kościelny 02.10.02, 18:57
        Gość portalu: areta napisał(a):

        > Trzy tygodnie temu brałam właśnie taki ślub. Byłam dokładnie w takiej
        sytuacji
        > jak Ty. Musicie pójść do proboszcza w parafii Twojego narzeczonego, tam
        > napiszecie podanie do Kurii Biskupiej o udzielenie dyspensy. Wypełnicie
        mnóstwo
        >
        > śmiesznych tabelek, ale najważniejsze to zgoda na wychowanie dzieci po
        > katolicku i oświadczenie, że narzeczony nie ulegnie szatańskim podszeptom.
        Bez
        > nauk przedmałżeńskich się nie obędzie, chyba że macie znajomego księdza,
        który
        > podpisze wam papierek. Na temat ceremonii trzeba umówić się z księdzem, ale
        u
        > mnie wyglądało to tak, że wypowiadałam wszystkie formuły ale nie do końca,
        > czyli bez "tak mi dopomóż" itp. Wstawania i klękania też chyba nie da się
        > uniknąć ale nie przyjmujesz komunii. Oczywiście księdzu trzeba powiedzieć,
        że
        > jest się osobą absolutnie niewierzącą a nie tylko nie praktykującą. Tu
        trzeba
        > być twardym bo inaczej będą cisnąć, żeby wszystko było normalnie. Można
        > spróbować kłócić się o nauki ale tylko jak ma się dobre układy w parafii.
        > Generalnie my mieliśmy fart, ale znam takich co nachodzili się po kościołach
        > zanim znaleźli taki gdzie udzielono im ślubu.

        Nie macie co z pieniędzmi robić??? Uważacie, że ślub w Kościele Katolickim
        daje szczególne właściwości? BZDURA!!!
        Nauka w/w Kościoła opiera się na Biblii (oficjalnie :)). Szczególne
        właściwości które przypisują sobie księża są zwykłym oszustwem! Jezus
        pokazując się uczniom po śmierci powiedział im, że każdy wierzący i
        ochczrzczony może używać jego mocy!!!
    • Gość: babariba Re: ślub kościelny IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 01:26
      Jest to tylko kwestia "kasy". czyli "za ile". Jak mi kilka lat temu zmarła
      matka - osoba wierząca i praktykująca wiarę - okazało się,że nie istnieje ona w
      rejestrach KK. Bowiem nie zapraszała ona lokalnego księdza na "po kolędzie".
      Matka miała wszystkie wymagane sakramenty - łącznie z "ostatnim namaszczeniem",
      a i tak b. ważny - i prawie decydujący - okazał się brak wpisu w
      kościelnej "księgowości".
      Zgadnij ile to kosztowało?
      A w ogóle, to życzę dużo szczęśćia w małżeństwie
      Co masz mieć lepiej niż ja?!!
      • liza24 Re: ślub kościelny 30.09.02, 20:49
        Jeszcze raz dziękuję wszystkim za informacje :-)
        oczywiście zdaję sobie sprawę, że z "odpowiednią argumentacją" będzie nam
        łatwiej, ale że sprawa musi się aż o biskupa oprzeć....... ale mam znajomości,
        bo jak się śmiejemy z moją mamą, całowała się niedawno z naszym biskupem :-)
        dla wyjaśnienia -na służbowej kolacji wigilijnej, przy składaniu życzeń
        w każdym razie zaraz po nowym roku wybieramy się do kościoła dowiedzieć się u
        źródła o możliwości takiego ślubu, będę przygotowana :-)te kilka miesięcy
        powinno nam wystarczyć na załatwienie wszystkich formalności :-)

        jeszcze raz dzięki, pozdrawiam wszystkich :-)
    • Gość: ania Re: ślub kościelny IP: *.k.mcnet.pl 10.10.02, 17:02
      liza24 napisała:

      > W przyszłym roku wychodzę za mąż. Mój narzeczony jest osobą wierzącą i
      > praktykującą, ja jestem niewierząca. Nie ma w związku z tym między nami
      > żadnych konfliktów. W przyszłym roku chcemy się pobrac. Mojemu narzeczonemu
      > bardzo zależy na ślubie kościelnym.Może ktoś wie, jak ze strony formalnej
      > wygląda ślub koscielny osoby wierzącej z niewierząca? Czy możliwy jest ślub
      > przy dopełnieniu formalności tylko ze strony jednego z narzeczonych? Rodzice
      > mnie ochrzcili i posłali do komunii, ale nie jestem bierzmowana i nie
      > zamierzam zmienić tego stanu rzeczy. Nie mam też zamiaru brać udzialu w tzw
      > naukach przedmałżeńskich ani spowiedzi - czy pozwolą mi w takim razie na ślub
      > kościelny?
      > Pewnie najprościej byłoby zapytać się w kościele, ale może tutaj ktoś
      > rozwieje moje wątpliwości....
      >


      W 95 roku bralam taki slub z moim mezem, on jest wierzacy, ja nie (nie bylam
      ochrzczona, nie przystepowalam do komunii itd). Proboszcz w parafii zalatwil
      jakies pismo i mozna bylo brac slub, roznica polegala na tym, ze ja nie
      wypowiadalam calej formuly (tej w imie ojca ........ ), a slub byl w kosciele
      przy Placu Trzech Krzyzy i udzielal nam go bardzo fajny mlody ksiadz.

      Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka