Dodaj do ulubionych

Marszalek do bicia dzieci

26.10.05, 22:10
Co sadzicie o wyborze posla Marka Jurka na marszalka sejmu?
W mojej opinii to fatalny wybor. Oto posowie wybrali na druga osobe w
panstwie czlowieka ktory byl goracym zwolennikiem (i mozliwe ze nadal nim
jest) stosowania kar cielesnych w szkolach! On chcial bic nasze dzieci!
Jasne, wpisuje sie to niezle w program PiS'u - karac, karac i jeszcze raz
karac. Zrobic z Polski drugi Singapur, gdzie za byle co mozna oberwac wysoki
mandat. Tyle ze u nas zaczniemy od pregieza w kazdej szkole i prewencyjnej
chlosty na dzien dobry (z odmawianiem rozanca w tle - w koncu Marek Jurek to
spec rodem z ZChN'u ... tak jak i premier Marcinkiewicz).
Obserwuj wątek
    • Gość: byłedziecko Re: Marszalek do bicia dzieci IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 26.10.05, 22:53
      Oj, tak tak, to było moje pierwsze skojarzenie. A przedtem - niedowierzanie i
      podejrzenie, ze kolega, co mi o tym mówi (wybór marszałka), robi ze mnie balona.
      • b-beagle Re: Marszalek do bicia dzieci 26.10.05, 23:26
        Baznadzieja
    • proxus Re: Marszalek do bicia dzieci 27.10.05, 07:24
      "Dzieci nie bite są mniej współczujące i bardziej histeryczne" - Marek Jurek,
      poseł ZChN, 1993 r.

      Ciekawe czy on byl bity? Chyba nie, bo jakby byl to bylby bardziej wspolczujacy
      i nie chcialby byc cudzych dzieci.

      www.wprost.pl/ar/?O=13168&C=57
      • little_voice Re: Marszalek do bicia dzieci 27.10.05, 10:30
        ;)
        No i czy,jeśli ma własne,to też je bije?Brrrr,ciary przechodzą na myśl,że
        powszechnie szanowana postać jaką powinien być marszałek bije swoje pociechy...
    • szajba666 Re: Marszalek do bicia dzieci 27.10.05, 08:05
      Wybór mieliśmy.Teraz trzeba ponieść tego konsekwencje.A BĘDZIE GORZEJ!"RELIGIA OPIUM DLA MAS"-Lenin
      • Gość: ferment Re: Marszalek do bicia dzieci IP: *.chello.pl 27.10.05, 16:31
        szajba666 napisał:

        > Wybór mieliśmy.Teraz trzeba ponieść tego konsekwencje.A BĘDZIE GORZEJ!"RELIGIA
        > OPIUM DLA MAS"-Lenin


        Włodzimierz Lenin
        O stosunku partii robotniczej do religii:
        Religia jest opium ludu � to powiedzenie Marksa stanowi kamień węgielny całego
        światopoglądu marksistowskiego w sprawie religii. Wszystkie współczesne religie
        i kościoły, wszystkie i wszelkie organizacje religijne marksizm traktuje zawsze
        jako organy burżuazyjnej reakcji, służące do obrony wyzysku i tumanienia klasy
        robotniczej.
        Napisane: maj 1909
        Wydrukowano:13 maja 1909, gazeta "Praletarij"
        Źródło: Włodzimierz Lenin, Dzieła wszystkie, tom 17
        Wydawca: Książka i Wiedza 1986
        Wersja elektroniczna: wrzesień 2002
        • auto258374 "Nie ma boga prócz socjalizmu, a Mitterand... 28.10.05, 12:48
          a Mitterand jest jego prorokiem" (Bukowski)
    • kamajkore Re: Marszalek do bicia dzieci 27.10.05, 11:20
      cóż, widze że pisiory nawet nie próbują maskować swojego prostactwa - taki wybór
      to potwierdza. ta szopka rozkręca się szybciej nawet, niż się spodziewałam
      =:O
    • Gość: Andrzej Re: Marszalek do bicia dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 11:20
      Postępowi Polacy powinni zacząć liczniej działać w organizacjach broniących
      praw człowieka , wychodzić na ulice, drukować ulotki , zajmować się
      antymoherowym i antyjurkowym street artem ,itd. Działać ,dzialać ,działać...
      • ta_blo Re: Marszalek do bicia dzieci 27.10.05, 11:57
        Na barykady!
        I nie dajmy sie zgniesc temu zagozalemu fanowi Pinocheta!
        Wolnosc! Rownosc! Braterstwo!
    • baltazarus Re: Marszalek do bicia dzieci 27.10.05, 11:30
      Był zwolennikiem kar cielesnych stosowanych przez rodziców. A Ty jesteś
      zwolennikiem tzw. bezstresowego wychowania?
      W Wielkiej Brytanii rodzice płacą szkołom za to by ich dziecko, gdy coś
      przeskrobie, dostało po tyłku.
      • 3promile Re: Marszalek do bicia dzieci 27.10.05, 11:37
        Brawo baltazarusie, świetne podejście, bardzo na czasie!
        Odrzucenie kar cielesnych wcale nie oznacza pochwały dla tzw. wychowania
        bezstresowego - oznacza jedynie niezgodę na stosowanie przemocy wobec słabszych.
        Jeżeli tłuczesz swoje maluchy, to albo masz skłonność do przemocy (ew. cierpisz
        na jakieś zaburzenia emocjonalne) albo nie radzisz sobie z wychowywaniem dzieci
        i to trzepanie po tyłkach jest wyrazem tej bezsilności. Wszystko na ten temat.
        • baltazarus Re: Marszalek do bicia dzieci 27.10.05, 12:31
          Nie jestem (obecny marszałek pewnie też) za laniem dzieci, a za
          zastosowaniem "klapsa" gdy jest to konieczne np. gdy dziecko pcha paluchy do
          gniazdka elektrycznego, a tłumaczenie, że nie wolno nie pomaga.
          • 3promile Re: Marszalek do bicia dzieci 27.10.05, 12:35
            Czyli nie umiesz wytłumaczyć, co wolno, a czego nie.
            Albo brak ci czasu.
            Albo cierpliwości.
            Albo miałeś akurat zły dzień w pracy.
            A w ogóle to ciebie ojciec lał i wyrosłeś na porządnego człowieka.
            • Gość: ferment Re: Marszalek do bicia dzieci IP: *.chello.pl 27.10.05, 16:46
              3promile napisał:

              > Czyli nie umiesz wytłumaczyć, co wolno, a czego nie.
              > Albo brak ci czasu.
              > Albo cierpliwości.
              > Albo miałeś akurat zły dzień w pracy.
              > A w ogóle to ciebie ojciec lał i wyrosłeś na porządnego człowieka.

              A jak Ty sobie radzisz z wychowaniem potomstwa? Udaje Ci się wychowywać bez klapsów?
              Jakie metody stosujesz?
              Bo niewątpliwie masz własne dzieci i sporą praktykę w ich wychowywaniu. Czy może
              jesteś wyłącznie teoretykiem - krytykiem metod tadycyjnych?
              Chętnie poczytam coś nowszego i bardziej na czasie.
              • 3promile Re: Marszalek do bicia dzieci 28.10.05, 13:00
                Mam siedemnastoletniego syna i piętnastoletnią córkę. Wychowanie oparte o
                warunkowanie zachowań kara/nagroda jest skuteczne w przypadku małych dzieci, ale
                mój protest dotyczył nie karania jako takiego, tylko kar fizycznych. Zapewniam
                cię, że nie jestem zwolennikiem tzw. wychowania bezstresowego, a rocznego
                szkraba, niezgrabnie kroczącego w kierunku gniazdka elektrycznego, można nauczyć
                znaczenia słów "nie wolno" bez dawania klapsów - kwestia dobrych chęci i
                niepowtarzania złych wzorców z reguły odziedziczonych po rodzicach. Poza tym
                uważam, że model wzmacniania pozytywnego, czyli mówiąc w skrócie "karą jest brak
                nagrody" jest jak dla mnie po prostu najuczciwszy. Nie po to ma się władzę
                rodzicielską, żeby lać dzieciaka po tyłku, tylko po to, żeby go wprowadzić w
                dorosłe życie. Ot, co.
                • Gość: ferment Re: Marszalek do bicia dzieci IP: *.chello.pl 28.10.05, 22:24

                  3promile napisał:

                  > Mam siedemnastoletniego syna i piętnastoletnią córkę. Wychowanie oparte o
                  > warunkowanie zachowań kara/nagroda jest skuteczne w przypadku małych dzieci, al
                  > e
                  > mój protest dotyczył nie karania jako takiego, tylko kar fizycznych. Zapewniam
                  > cię, że nie jestem zwolennikiem tzw. wychowania bezstresowego, a rocznego
                  > szkraba, niezgrabnie kroczącego w kierunku gniazdka elektrycznego, można nauczy
                  > ć
                  > znaczenia słów "nie wolno" bez dawania klapsów - kwestia dobrych chęci i
                  > niepowtarzania złych wzorców z reguły odziedziczonych po rodzicach. Poza tym
                  > uważam, że model wzmacniania pozytywnego, czyli mówiąc w skrócie "karą jest bra
                  > k
                  > nagrody" jest jak dla mnie po prostu najuczciwszy. Nie po to ma się władzę
                  > rodzicielską, żeby lać dzieciaka po tyłku, tylko po to, żeby go wprowadzić w
                  > dorosłe życie. Ot, co.

                  Dziękuję za odpowiedź. Bardzo mi się podoba to, co napisałeś o wychowywaniu
                  dzieci. Gratuluję stosowanych metod. Pozdrawiam Ciebie i Twoich bliskich.
          • wiewiorzasta Re: Marszalek do bicia dzieci 28.10.05, 22:40
            baltazarus napisał:

            > Nie jestem (obecny marszałek pewnie też) za laniem dzieci, a za
            > zastosowaniem "klapsa" gdy jest to konieczne np. gdy dziecko pcha paluchy do
            > gniazdka elektrycznego, a tłumaczenie, że nie wolno nie pomaga.

            Moja mama po którymś z kolei "nie wolno" odpuściła sobie - wsadziłam coś, co
            pasowało do gniazdka, trzepnęło mnie i więcej tego nie robiłam.
            Jeśli coś mi nie zagrażało unicestwieniem, a tłumaczenie mamy nie pomagało, bo
            byłam za mała na zrozumienie, że to może mi zrobic bubu, pozwalała mi nauczyc
            się na własnych błędach. A jak robiłam coś, co groziło unicestwieniem, to po
            prostu eliminowała zagrożenie.
      • yoma Re: Marszalek do bicia dzieci 27.10.05, 12:00
        A ja słyszałam, że w Wielkiej Brytanii rodzice właśnie wymogli ustawowy nakaz
        zerwania ze starą brytyjską tradycją trzcinki po łapach.
        • baltazarus Re: Marszalek do bicia dzieci 27.10.05, 12:28
          Mylisz się. Dalej są szkoły mające w swym repertuarze kary cielesne. I są
          bardzo popularne.
          • 3promile Re: Marszalek do bicia dzieci 27.10.05, 12:30
            Palenie papierosów, pijaństwo i takie tam są również bardzo popularne...
            • baltazarus Re: Marszalek do bicia dzieci 27.10.05, 12:32
              A wyuczenie w dziecku dyscypliny, szacunku dla starszych i odpowiedniego
              zachowania procentuje w przyszłości. Widać konserwatywni Anglicy są przekonani,
              że to skuteczne.
              • yoma Re: Marszalek do bicia dzieci 27.10.05, 12:38
                procentuje jak cholera - znalazłeś się kiedy na trasie przemarszu brytyjskich
                kiboli?
                • baltazarus Re: Marszalek do bicia dzieci 27.10.05, 12:44
                  Już ja widze jak ci kibole uczęszczali do takich szkół. Są to placówki prywatne
                  i marginesu społecznego na to nie stać,. Poza tym, jak tym palantom państwo
                  brytyjskie przylało z najbardziej brutalnych w europie, stali się w miarę
                  potulnymi kibicami (przynajmniej na terenie WB).
                  • yoma Re: Marszalek do bicia dzieci 27.10.05, 12:46
                    A znalazłeś się kiedyś na drodze brytyjskiej młodzieży z elitarnych szkół,
                    która przyjechała na kontynent się nawalić, bo tam taniej?

                    Już nie mówiąc o tym, że twierdzisz, że w UK leją tylko w szkołach prywatnych.
                    Zastanów się, co mówisz.
                    • 3promile Re: Marszalek do bicia dzieci 27.10.05, 12:50
                      No to tera przerwa reklamowa:

                      "Eton Exlusive Private School - lejemy najskuteczniej! Promocja! Jeszcze nigdy
                      siniaki na tyłkach waszych pociech nie kosztowały tak mało!"

                      I po reklamie.
                    • baltazarus Re: Marszalek do bicia dzieci 27.10.05, 13:22
                      "A znalazłeś się kiedyś na drodze brytyjskiej młodzieży z elitarnych szkół,
                      która przyjechała na kontynent się nawalić, bo tam taniej?"
                      Ty się widać znalazłaś... Możesz coś o tym napisać?

                      "Już nie mówiąc o tym, że twierdzisz, że w UK leją tylko w szkołach prywatnych."
                      Na szkoły państwowe lewactwo ma większy wpływ, więc pewnie tak.




                      • wiewiorzasta Re: Marszalek do bicia dzieci 28.10.05, 22:48
                        baltazarus napisał:

                        > Na szkoły państwowe lewactwo ma większy wpływ, więc pewnie tak.

                        Idąc dalej tym tropem - proletariat nie bije dzieci, bo jest lewacko nastawiony
                        do świata?
              • wiewiorzasta Re: Marszalek do bicia dzieci 28.10.05, 22:45
                baltazarus napisał:

                > A wyuczenie w dziecku dyscypliny, szacunku dla starszych i odpowiedniego
                > zachowania procentuje w przyszłości.

                Bicie dzieci to pójście na łatwiznę.
          • ta_blo Re: Marszalek do bicia dzieci 27.10.05, 12:31
            Chcesz powiedziec ze sa bardzo popularne dlatego ze bija dzieci?
            Szczerze watpie. Mysle ze jesli nawet sa tak popularne jak mowisz, to raczej ze
            wzgledu na jakos edukacji, a nie na stosowanie kar cielesnych.
            Nie wiem jak Wy, ale ja bym nie poslal dziecka do szkoly w ktorej moze oberwac
            od nauczyciela!
            • baltazarus Re: Marszalek do bicia dzieci 27.10.05, 12:37
              Są popularne ze względu na całokształt, a na ten całokształt składają się kary
              cieleskne, bez których rodzice nie wyobrażali sobie właściwego wychowania
              swoich dzieci.
              • 3promile Re: Marszalek do bicia dzieci 27.10.05, 12:40
                Jeszcze nie tak dawno rodzice nie wyobrażali sobie, żeby dzieciństwo mogło mieć
                zdrowy przebieg bez tranu...
                • yoma Re: Marszalek do bicia dzieci 27.10.05, 13:32
                  ... dopóki nie zaczęli protestować obrońcy wielorybów.
    • marquito Re: Marszalek do bicia dzieci 27.10.05, 16:42
      Ja na marszałka Jurka mówię zwykle "ten skrzywdzony chłopczyk" bo mówi cienkim,
      smutnym głosikiem i to w dodatku takim tonem, jakby się miał zaraz rozpłakać.
    • Gość: A. Re: Marszalek do bicia dzieci IP: *.kom / *.kom-net.pl 28.10.05, 22:58
      Być może bicie dzieci jest skuteczne ale uważam że to droga na skróty w dodatku
      niebezpieczna. Ciekawe jakbyście wychowali dziecko upośledzone umysłowo które
      po kolejnym laniu nauczy się tylko tyle że rozrabiając zwróci na siebie Twoją
      uwagę a o to przecież zwykle chodzi dzieciom żeby się nimi interesować. Myślę
      że będąc dla swojego dziecka autorytetem (w jakimś stopniu) nie trzeba go bić.
      ???
      • Gość: jaija Re: Marszalek do bicia dzieci IP: *.elblag.dialog.net.pl 29.10.05, 00:23
        Baltazarus, nie wiem, czy jesteś li tylko prowokatorem, czy masz tak już
        doszczętnie mózg wyprany, że wszelkie g..., które prawica wydali, uważasz za
        swoje...
        Mam nadzieję, że to pierwsze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka