Dodaj do ulubionych

" Popilnować samochodu"?

17.11.05, 22:33
Przyznam się, że zawsze odpowiadam - "tak".Myślę sobie, że lepiej zapłacę to
dwa złote za owo "popilnowanie" niż mam wydać sporo więcej za przebitą oponę
czy porysowany lakier.
A jak wy reagujecie na taki tekst? Jak sobie radzicie z takim, nazwijmy to po
imieniu - szantażem?

Obserwuj wątek
    • Gość: pomysłowy Re: " Popilnować samochodu"? IP: *.plock.mm.pl 18.11.05, 00:12
      ja się tym nie przejmuję, po pierwsze unikam takich miejsc tym bardziej jeśli są
      przy sklepach, a tak zupełnie wogóle to mam samochód, którego mi nie szkoda, bo jak nie On to jakiś inny będzie przechodził i porysuje lakier, no i czasem w korku jak stoję to nikt mi się nie wepchnie na chama
      • Gość: mm Re: " Popilnować samochodu"? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.11.05, 10:10
        Ja natomiast jestem zadowolona z ich pilnowania,szczegolnie np.obok zoo w
        wawie.przemili panowie lub na Dworcu Centralnym,czy tez Starym Miescie.
        Jesli dam im np 2 zl to ja niezbiednieje a im sie przyda,lepiej ze robia to
        niz mieliby np krasc i z pewnoscia niemaja szansy na jakakolwiek inna prace,co
        jest smutne ale prawdziwe.
        • siedemgrzechow Re: " Popilnować samochodu"? 18.11.05, 11:10
          lepiej ze robia to
          > niz mieliby np krasc i z pewnoscia niemaja szansy na jakakolwiek inna
          prace,co
          > jest smutne ale prawdziwe.
          hmm pewien zapity nur, ktory jest sasiadem mojej tesciowej truni sie tym
          procederem, zapewne kradzieza rowniez nie pogardza, bidulek nie ma szans na
          jakakolwiek inna prace bo musial by byc trzezwy a wiadomo jaki swiat na trzezwo
          jest podly.
          • psotnyslon mowie: spadaj i przykuwam kajdankami do samochodu 19.11.05, 19:05
            kiedy wracam, wszystko jest w porzadku, bo koledzy menela juz wezwali policje i
            razem z kibicami pilnowali mojego wspanialego pojazdu.
        • Gość: dziadek Re: " Popilnować samochodu"? IP: *.elarnet.pl / 193.238.180.* 18.11.05, 19:12
          Tak jest. Lepiej że to ROBIĄ - CZYLI JAK NIE DASZ TO MASZ AUTKO ZAŁATWIONE.
          Naiwna kobieto.
        • Gość: tricolour [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 19:16
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Marta Masz rację! IP: *.crowley.pl 19.11.05, 14:21
          Ja też im daję, raz ich nie było przy Stadionie X-lecia to mi ktoś radio ukradł
          i to pod samą komendą policji! Oczywiście niebiescy ich przeganiają, ale sami
          nic nie robią, żeby się złodziejstwo zmniejszyło, więc niech się od nich odwalą
          raz na zawsze. A od 50 groszy nikt nie zbiednieje. Pamiętać należy, że raz na
          wozie, raz pod wozem, kto wie, czy ktoś z nas kiedyś nie będzie w takiej
          sytuacji. Ale nasze społeczeństwo uwielbia hierarchię. Jak ktoś jest ładnie
          ubrany to jest cool, a do biedy podchodzimy z pogardą albo wręcz śmiejemy się,
          że ktoś nie był na tyle cwany, żeby się dorobić i żyć "na poziomie". Zwłaszcza
          Warszawa znana jest z mentalności "pszenno-buraczanej". Słoma z butów niektórym
          wystaje i za dużo tej słomy.
          • Gość: POKi ale Wy jesteście naiwni.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.05, 13:15
            ci ludzie proponując wam pilnowanie samochodu mają na myśli to, że jeśli im nie zapłacicie to to po powrocie do auta czeka was niemila niespodzianka, spowodowana wlasnie przez nich
            • Gość: teleks Re: ale Wy jesteście naiwni.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 14:17
              nie płacić ! JEŚLI MACIE WĄTPLIWOŚĆ TO WEZWIJCIE STRAŻ MIEJSKĄ. FINANSWANIE
              LUMPÓW TYLKO NASILA PROCEDER.
              • jerzy_w11 Re: ale Wy jesteście naiwni.... 21.11.05, 09:29
                No to już wiem kto ich sponsoruje i utrzymuje na rynku. Nie sądziłem, że jest
                takie pobłażanie dla tego procederu wśród kierowców. Z doświadczenia wiem, że
                wystarczy powiedzieć im "nie" (w miejscach gdzie stale przebywam i ich "znam").
                W miejscach nowych można powiedzieć "Rozliczymy się później", a następnie
                szybkim krokiem dojść do auta. Bierność straży miejskiej jest przy tym
                zatrważająca, przecież Ci panowie są w tych miejscach na stałe, nawet w ramach
                relacji z klientem zauważają, że dzisiaj skończyłem znacznie wcześniej.
        • beton44 Re: " Popilnować samochodu"? 19.11.05, 19:55
          Hmm...

          Wymuszenie jest chyba dużo groźniejsze od kradzieży...

      • Gość: Kapelusznik A ja mówię "spadaj dziadu jak chcesz pożyć" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 10:05
        i zawsze działa na plus bo te zapijaczone ćwoki myślą że ja z jakiejś mafii jestem hehehe a wiadomo jak z mafii to lepiej już o nic nie pytać i nie szukać guza hehehe i bykę zawsze mam tak dopilnowaną żeby przypadkiem nikt za blisko nie zaparkował hehehe
        • Gość: Leszek Re: A ja mówię "spadaj dziadu jak chcesz pożyć" IP: *.crowley.pl 19.11.05, 14:23
          z którego pipidówa przyjechałeś, że chamstwo uważasz za trend obowiązujący?
          • bigfoot19 Re: A ja mówię "spadaj dziadu jak chcesz pożyć" 20.11.05, 09:19
            Gość portalu: Leszek napisał(a):

            > z którego pipidówa przyjechałeś, że chamstwo uważasz za trend obowiązujący?


            Hehe. Broń dalej interesów szantażystów (być może Twoich)
          • Gość: Adamski Re: A ja mówię "spadaj dziadu jak chcesz pożyć" IP: *.pool.t-online.hu 20.11.05, 09:31
            Od razu widac... Leszek Warszawiak...i to przez duze W
        • Gość: filon teraz sie mowi: SPIEPRZAJ DZIADU IP: 213.172.172.* 21.11.05, 12:22
    • oka5 Re: " Popilnować samochodu"? 18.11.05, 01:48
      Ja bardzo grzecznie odmawiam. Nigdy mi nie porysowali i nie poprzebijali.
      • Gość: Józio Ja uważam, że są całkem potrzebni. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.05, 01:28
        Czasami płacę, czasami nie, ale raczej nie. Mam różne metody, np mam w portfelu
        moniaki po 5 gr i otwieram portfel, wysypuję zawartość na rękę i mówię, że co
        mam, to daję. Czasami dam 2 zeta. Jak stoję krótko to mówię, że nie mogę dać
        więcej niż parkometr, a 10 gr raczej nie chcą. Panowie nie mogą nic zrobić, b by
        się spalili w tej miejscówce, najwyżej mogą zastosować szantaż psychologiczny -
        raz jak dałem jakieś 50 gr za cały dzień, to koleś wydał mi resztę i powiedział,
        że współczuje, bo też ma mało kasy - potem dawałem mu już 2 zeta - tak jak było
        przyjęte za cały dzień ;).
        Ale nie da się ukryć, że panowie są pożyteczni - ustawiają samochody tk, żeby
        się jak najwięcej zmieściło, pomagają wyjechać, i najważniejsze - jak SM złapie
        za brak biletu parkingoweg, to zawsze mają odpowiedni bilet na podorędziu i
        mandat anulują ;)
      • Gość: Paulina Re: " Popilnować samochodu"? IP: 195.205.149.* 20.11.05, 13:30
        Ja tez. Grzecznie, bo boję się że jak nie to na złośc cos zrobią mojemu autku.
        A odmawiam, bo po pierwsze, uważam ze to przesada płacic pijaczkowi do ręki dwa
        razy więcej niż przed chwila wrzuciłam do parkometru. Po drugie, nie wiem czym
        się taki gość różni od żebraka. Nie wierzę żeby czegokolwiek pilnowali.
    • wrednamadzia Re: " Popilnować samochodu"? 18.11.05, 09:41
      Zazwyczaj wygląda to tak: podchodzi menel, pyta czy popilnować, ja mówię, że
      ok, ale zapłacę jak wrócę (czyli po wykonanej robocie :). Wracam a menel w 99
      przypadkach na 100 stoi ze 20 metrów od mojego samochodu, wśród
      innych "pilnujących" i nawet okiem na samochód nie rzuci. Gdy podchodzi mówię,
      że skoro nie pilnował, to zapłata się nie należy. O dziwo (i na szczęście :)
      żaden jeszcze nie zaprotestował. Oczywiście jak stoi przy aucie i "pilnuje" to
      daję tą złotówkę czy dwie.
    • b-beagle Re: " Popilnować samochodu"? 18.11.05, 14:38
      Tak samo jak ty
    • Gość: Lehoo Re: " Popilnować samochodu"? IP: *.internet.v.pl 18.11.05, 18:18
      Podstawiam takiemu pod nos rękę zwiniętą w pięść (gabarytów bochenka chleba) i
      pytam znacząco : "A może powróżyć ? "
      • Gość: andrzejigor Re: " Popilnować samochodu"? IP: *.csk.pl 18.11.05, 18:40
        rozbawiłeś mnie z tym wróżeniem- przekonywująca riposta hehe
        • yoma Re: " Popilnować samochodu"? 18.11.05, 18:43
          Tylko trzeba mieć gabaryt :)
          • grzegorz.gajowniczek Re: " Popilnować samochodu"? 18.11.05, 20:02
            a ja odpowiadam - "a może ci obciągnać?"
            ha ha ha
            śmiechu jest co niemiara
            i już nie chcą pilnować
            ha ha
        • Gość: Hubi Re: " Popilnować samochodu"? IP: *.168.1. / *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.05, 23:39
          pisze sie "przekonywająca" :)
    • Gość: aaa Re: " Popilnować samochodu"? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.11.05, 20:00
      Proponuję jeszcze trzy razy splunąć przez lewe ramię, złapać za lewe ucho
      obrócić się dwa razy w prawo i trzy w lewo. Zawsze to robię i naprawdę pomaga.
    • Gość: K.P Re: " Popilnować samochodu"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 21:41
      Najgorsze3 jest to że tacy potrafią "pilnować" pod Urzędami Miast. Jest to nic
      innego jak WYMUSZENIE, ale czemu straż miejska mała by na to reagować.
      Ja osobiście zawsze muwię że nie albo ignoruję, ak by coś zrobili autku to
      pamiętam który groził, jest w końcu pierwszym podejrzanym.
      • Gość: Ogr Re: " Popilnować samochodu"? IP: *.iim.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.05, 21:55
        Rozumiem że zawsze zawiadamiasz Straż Miejską (bezpłatny nr - 986). A może
        jesteś zdania, że na każdym parkingu potrzebny jest patrol?
        • Gość: Pidzama Nowy Komendant Policji zrobi z nimi porządek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 22:25
          mam taką nadzieję.
          • zigzaur Na wszystko jest sposób 19.11.05, 20:57
            Moje sposoby:
            1. Zrobienie menelowi foto cyfrówką, na tle innych samochodów.
            2. Pod fotelem kierowcy saperka, którą wymownie wyciągam.
            3. W odtwarzaczu głośna i wymowna muzyka, ja stosuje "Marsz Rommla", odstraszy
            każdego.
            4. Mój wygląd i moje spojrzenie.
            • piotrm20 Re: Na wszystko jest sposób 20.11.05, 09:01
              POPIERAM - POSTAWĘ I INSTRUMENTARIUM - POZDRAWIAM - PM
    • ajk10 Re: " Popilnować samochodu"? 18.11.05, 22:33
      zawsze mówie "nie, dziękuję". Nigdy nic mi się nie przytrafiło. Jak miałam poprzedni samochód (14-letni) to czasem dodawałam "chyba nie warto" i zwykle spotykałam się z uśmiechem. Ale nowego samochodu też mi nigdy po odmowie nie uszkodzono. Raz czy dwa razy dałam człowiekowi, który pomógł mi wyjechac z zatłoczonego parkingu, bo zrobił to bez pytania czyli sugestii, że mam mu cos za to dać. Wydaje mi się, że nie nalezy bać się "zemsty" za odmowe. Gdyby ci ludzie nagminnie niszczyli samochody szybko policja dobrałaby im się do tyłków, tym bardziej, że działają w określonych miejscach, więc nie moga sobie pozwolić na "spalenie" np. pod dworcem kolejowym. Bo gdzie się przeniosą, pod blok na osiedlu mieszkalnym? Nigdy też nie słyszałam, żeby ktoś ucierpiał w takiej sytuacji.
      • your_and Re: " Popilnować samochodu"? 19.11.05, 01:06
        ajk10 napisała:
        > alnym? Nigdy też nie słyszałam, żeby ktoś ucierpiał w takiej sytuacji.

        Jednej koleżance na Jana Pawła obrysowali 206kę gwoździem dookoła bo nigdy nie
        dawała za pilnowanie.
        Innym znajomym pospuszczali na Starówce powietrze, felga pocieła oponę, trzeba
        było 2 wymienić...
        • Gość: Bennecik Re: " Popilnować samochodu"? IP: 195.85.199.* 21.11.05, 08:23
          No to beka ...
          Ładny kawałek musiała bez powietrza przejechać ...
          W tym wypadku raczej zwaliłbym to na debilizm, a nie na spuszczenie
          powietrza ...
    • anna-dark Ja odpowiadam - coś będzie nie tak to masz w mordę 18.11.05, 22:43
      Ja odpowiadam - coś będzie nie tak, to masz w mordę!

      mairki napisała:

      > Przyznam się, że zawsze odpowiadam - "tak".Myślę sobie, że lepiej zapłacę to
      > dwa złote za owo "popilnowanie" niż mam wydać sporo więcej za przebitą oponę
      > czy porysowany lakier.
      > A jak wy reagujecie na taki tekst? Jak sobie radzicie z takim, nazwijmy to po
      > imieniu - szantażem?
      >
      • Gość: bob Re: Ja odpowiadam - coś będzie nie tak to masz w IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.11.05, 22:55
        łał - ale straszno :D
    • Gość: Iw... A zdradzisz mi... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.05, 23:33
      gdzie parkujesz swoje autko??? Ja popilnuje lepiej, no i oczywiscie za wyższą
      cenę, bo byle czego nie piję :D
    • bartosz_kania Nie, dziękuję 19.11.05, 01:06
      Bardzo rzadko mi się zdarza korzystać z tego typu usług, więc nie mam jeszcze przykrych doświadczeń.
      • Gość: jaroszka Re: Nie, dziękuję IP: *.banacha.amwaw.edu.pl / *.amwaw.edu.pl 19.11.05, 18:15
        Kilkukrotnie wzywałam straż miejską. Niestety ci panowie/panie nie są skłonni
        do pomocy. Raz spytali czy będę zeznawać w sądzie, ale nawet nie zwrócili uwagi
        staczom. Przestałam odwiedzać miejsca " staczofilne" np okolice Geanta na
        Ursynowie.Tam też wzywałam ochronę ale oni są chyba w zmowie.Znajoma miała
        dobry pomysł ( ale była to pani w wieku słusznym)- jakbyś mi zakupy odwiózł i
        wypakował to bym dała ci wózeczek odprowadzić... Jeżeli zdaży mi się kontakt z
        takim panem/panią/ ćmą/ menelem ( zwykle typy jak z horroru) to a) grożę strażą
        miejską; b) mam autentyk-gazrurkę-wystarczy pokazać: c) nowy pomysł- jeszcze
        nie wypróbowany- aparat fotograficzny/ np w komórce/ zrobić zdjęcie typowi-
        jeśli coś się stanie z samochodem to będzie na dowód.
        • Gość: Blublub Re: Nie, dziękuję IP: *.iim.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.05, 21:03
          to chyba normalne, że jeżeli ktoś ma zostać za cokolwiek ukarany, trzeba
          przedstawić jakieś dowody, np. zeznania świadka?
    • Gość: Józio Re: " Popilnować samochodu"? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.05, 01:26
      Czasami płacę, czasami nie, ale raczej nie. Mam różne metody, np mam w portfelu
      moniaki po 5 gr i otwieram portfel, wysypuję zawartość na rękę i mówię, że co
      mam, to daję. Czasami dam 2 zeta. Jak stoję krótko to mówię, że nie mogę dać
      więcej niż parkometr, a 10 gr raczej nie chcą. Panowie nie mogą nic zrobić, b by
      się spalili w tej miejscówce, najwyżej mogą zastosować szantaż psychologiczny -
      raz jak dałem jakieś 50 gr za cały dzień, to koleś wydał mi resztę i powiedział,
      że współczuje, bo też ma mało kasy - potem dawałem mu już 2 zeta - tak jak było
      przyjęte za cały dzień.
      Ale nie da się ukryć, że panowie są pożyteczni - ustawiają samochody tk, żeby
      się jak najwięcej zmieściło, pomagają wyjechać, i najważniejsze - jak SM złapie
      za brak biletu parkingoweg, to zawsze mają odpowiedni bilet na podorędziu i
      mandat anulują ;)
      • Gość: :D Re: " Popilnować samochodu"? IP: 194.150.247.* 21.11.05, 12:17
        A ja mowie ze sluzbowy:)
    • Gość: gambler Re: " Popilnować samochodu"? IP: *.lv.lv.cox.net 19.11.05, 01:37
      hy, polska egoztyka... sam nie wiem, smieszne to czy zalosne, caly ten cyrk z
      nurami - pilnowaczami.
      • Gość: kol.de Re: nie pilnowac IP: *.infonet.ee / *.infonet.ee 19.11.05, 09:10
        tak sie sklada ze chyba tylko w polsce sa takie zaawansowane uslugi.
        jak tam jestem to nie daje, raz zdarzylo mi sie dac panu 2 zl, po czym jego 4
        letni dzieciak tez chcial dublowac prace swojego papy, grzecznie mu
        odpowiedzialem ze tato juz dostal, a ty jestes za maly do pilnowania takiego
        duzego samochodu- po powrocie mialem wyrwane kierunkowskazy, a papa powiedzial
        ze tak musialo byc przed moim przyjazdem,I on nie bierze odpowiedzialnosci za
        wyrwane kierunkowskazy chlopczyk zas zniknal. W normalnym kraju problem uslug
        popilnowawczych bylby rozwiazany w ciagu 5 minut. pan popilnowujacy byl by
        zarejestrowany i scigany za unikanie placenia podatkow, a jako rodzic dziecka
        ukarany za brak opieki nad dzieckiem i zmuszanie dziecka do pracy.
        (podobna sytuacje widzialem w UK 10 lat temu - tylko tam nie pilnowano aut, a
        chlopak gral na gitarze, za co mu sypano monetki do futeralu od
        gitary.Skonczylo sie na wypisaniu mandatu i sprawdzeniu prawa do pobytu i pracy
        w UK)
    • w.s3 Re: " Popilnować samochodu"? 19.11.05, 07:26
      Zawsze odpowiadam -tak.Ponieważ parkuję b.często w tych samych
      miejscach "chopaki zoczą" mnie z daleka i zawsze znajdą miejsce,pomogą, są
      mili, pożartują i zawsze mają 1 zeta.Początkowo narzekali ,że mało ale doszli
      do wniosku 1 ale zawsze i często.A czy zbierają na chleb czy na piwo to już ich
      sprawa.Wiele razy spotkałem też ludzi którzy brali pieniądze z wyraźnym
      zażenowaniem.Musieli być zdesperowani ale woleli taką formę zarobku niż
      kradzierz.Obym nigdy nie musiał wyciągać ręke po drobne - fortuna kołem się
      toczy.
    • Gość: gość Ja mówię, że jak chcą, to niech załatwią, żeby mi IP: *.acn.waw.pl 19.11.05, 08:26
      samochód ukradli, to ubezpieczenie zapłaci i kupie sobie nowy :))))
      Wymiękają :)))))
    • Gość: ufo54 Re: " Popilnować samochodu"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 10:41
      Na to jest sposób.
      - Tak, popilnować.
      Potem wracasz i nie płacisz.
      - Dowidzenia.
      • Gość: Basia Re: " Popilnować samochodu"? IP: *.home / 83.238.160.* 19.11.05, 12:34
        Mówię, że zapłacę jak wrócę i najczęściej faceta już nie ma, ale jak jest to
        coś daję
    • Gość: Marta Uważaj, bo Cię to jeszcze zrujnuje finansowo... IP: *.crowley.pl 19.11.05, 14:15
      ...jak czasem odpalisz biedakowi 50 groszy. Trzeba nie mieć większych
      problemów, żeby tworzyć taki temat na forum. No i co z tego, że się taki
      zapyta? Może chce na bułkę, może na piwo, może na wódkę? I co? Przepłacisz się?
      Uszczupli to Twój portfel? Trzeba umieć się dzielić nawet z żulami, a nie
      traktować ich z wyniosłością wielkomiejskiej damy. Szanuj nawet brudnych,
      śmierdzących lumpów, a jak Twoim zdaniem mają tacy zarobić parę groszy? Nikt
      ich do normalnej pracy nie przyjmie. Ja zawsze im dziękuję i daje złotówkę lub
      dwie, bo dla mnie to tacy sami ludzie, jak inni. A samochód prędzej Ci zarysuje
      zawistny sąsiad.
      • Gość: aaa Re: Uważaj, bo Cię to jeszcze zrujnuje finansowo. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.11.05, 14:53
        Dla mnie też są to tacy sami ludzie jak inni i dlatego jak innym płacę im za
        usługę na którą sam się zdecyduję i która prezentuje dla nie jakąś wartość.
        Szacunek dla innego człowieka nie oznacza, że będę dawał sobie wciskać buble
        jakimś akwizytorom (a to ta sama sytuacja).

        Albo inaczej: podejdź z szacunkiem do mnie i bądź łaskawa płacić mi za ochronę
        twoich dzieci. Niedużo, powiedzmy 200 zł dziennie. Jestem takim samym
        czlowiekiem jak ty, nie zbiedniejesz chyba jeśi wspomożesz biednego chłopca co
        nikt go nie zatrudni.
        • Gość: lala Re: Uważaj, bo Cię to jeszcze zrujnuje finansowo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 15:19
          "biednego chłopca co nikt go nie zatrudni."

          a czemy go nie zatrudni? bo chleje od rana do nocy. Gdyby choć raz z nich
          wszystkich ktoś był trzeźwy. Nie chce im sie iść do normalnej pracy, bo
          musieliby rano wstać jak ja i miliony innych ludzi i pracować. A tak łatwa
          kaska leci na wódę. Nigdy nie dam im forsy. To wyłudzanie pieniędzy i jest na
          równi nieuczciwy jak kradzież. Bo nie masz szans wyboru. Musisz zapłacić i
          tyle. To jest oczywisty szantaż. Władze powinny coś z tym zrobić!
          • Gość: Kris Re: Uważaj, bo Cię to jeszcze zrujnuje finansowo. IP: *.crowley.pl 19.11.05, 17:10
            Może zagazować? Co ty człowieku za bzdury wygadujesz? Ja spotykam się
            wielokrotnie z trzeźwymi zadbanymi ludźmi, którzy po prostu nie mają
            alternatywy na życie. Może nie są tak zaradni, jak takie cwaniaczki twojego
            pokroju. Ty byś najlepiej chorych, biednych, kalekich wysłał na Madagaskar, a z
            twoich słów zieje nienawiść. Spadaj!
            • Gość: q Re: Uważaj, bo Cię to jeszcze zrujnuje finansowo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 17:55
              czyli popierasz zlodzieji. To jest Ok, ze kradnie bo nie ma innego wyjscia? To
              mentalnosc komunisty.
              • Gość: Kris Re: Uważaj, bo Cię to jeszcze zrujnuje finansowo. IP: *.crowley.pl 19.11.05, 18:08
                Jakie złodziejstwo? Oni nie kradną, jak by Ci odkręcili lusterko od autka albo
                zdjęli kółka to mógłbyś to nazwać złodziejstwem. Dla mnie to jest forma
                żebractwa, ale Ty tego nie zrozumiesz, bo niestety nie potrafisz nawet pisać
                poprawnie.
                • nikt.wazny [...] 19.11.05, 23:31
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: CazaNova Re: Uważaj, bo Cię to jeszcze zrujnuje finansowo. IP: 194.150.97.* 20.11.05, 09:19
              NIGDY, powtarzam: NIGDY, nie podszedł do mnie z takim pytaniem jakiś normalny,
              aczkolwiek zapewne ubogi człowiek. ZAWSZE jest to nur z fioletowym kinolem, a
              jego pytaniu czai się groźba, że jeśli nie zapłacę... To jest bandytyzm i przez
              takich właśnie tłumoków, którzy płacą złodziejom i nie tylko tolerują
              przestępstwo, ale wręcz je wspierają, mamy taką przestępczość w tym kraju :/
              • Gość: Kris [...] IP: *.crowley.pl 20.11.05, 13:39
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: aguś [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 15:57
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: mak Re: " Popilnować samochodu"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 16:24
      Od kiedy dwa takie lumpy napadły na moją dziewczynę i ją pobili, reaguję na nich jak wściekły pies i czekam tylko aż któryś odpowie na zaczepkę. Inaczej już nie potrafię. Nienawidzę ich szczerze, z głębi serca.
    • Gość: Marco Re: " Popilnować samochodu"? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.11.05, 16:31
      Ja zawsze mówię proszę popilnować, ale płacę jak wrócę i z samochodem wszystko
      będzie ok. Jeszcze mi sie nie zdażyło żeby czekał jak wrócę.
    • melinek Odpowiadam, ze samochod sam sie popilnuje.nt 19.11.05, 16:36

    • tommyss Re: " Popilnować samochodu"? 19.11.05, 17:59
      Zwykle jeżdżę służbowym więc mówię po prostu "nie, dziękuję to służbowy" i to wystarcza. Zresztą samochód jest oklejony reklamami firmy więc czasem nawet nie pytają. Fakt, że beje zakosili mi kiedyś z zemsty za nieuiszczenie haraczu antenę i kołpaki, ale był to z ich strony kolosalny błąd strategiczny bo teraz już w ogóle nie mam motywacji do płacenia - wszystkie pozostałe, dające się oderwać części samochodu są niezbędne do jeżdżenia więc w razie czego firma mi je odkupi.

      Z prywatnym autkiem jest gorzej, bo jednak ciut się serce kraje jak się coś z nim stanie, ale antenki też już nie mam, nowej po prostu nie kupiłem i jakoś żyję. W mieście radio i tak odbiera, a poza miastem słucham muzyki z płyt.

      Poza tym bardzo mnie zainspirował pobyt w Paryżu i Mediolanie, gdzie bryki warte kilkaset tys. zł jeżdżą poobijane i odrapane, bo tak się tam jeździ i nikt z tego nie robi afery. Postanowiłem przestać traktować samochód jak dorobek całego życia i bardzo mi z tym dobrze :-)
    • gabidd Re: " Popilnować samochodu"? 19.11.05, 18:35
      Był kiedyś parking samochodowy na placyku przy ul Zgoda i Sienkiewicza pilnował
      go młody Cygan i jego "pracownicy" można było zostawić samochod otwarty a w nim
      cenne rzeczy nic nie zginęło. No, cóż zlikwidowany, a ja zawsze daję te parę
      groszy i niech sobie zarabiają , a po całodziennym staniu na dworze i nieraz w
      mróz jak sobie wypiją kieliszeczek to już sprawa pilnowaczy. A ja zawsze
      jestem o samochod spokojna ,
    • Gość: jogibeer Re: " Popilnować samochodu"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 20:07
      faktycznie nie ma co ukrywać jest to szantaż na ktory nie powinniśmy się
      godzić, Rodzice tych dzieci myślą o ich zaradności a nie wiedzą,że faktycznie
      wychowują szantażystów. Nie daje się na to nabrać i mówię stanowczo nie, raz
      tylko i to podpici bezdomni uszkodzili mi tylne światło. Przykład takich
      wymuszeń idzie od dorosły ale nie dajmy się zastraszyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka