Dodaj do ulubionych

głośne dzwony

02.12.05, 12:36
Witajcie,
Mieszkam przy kościele i codziennie rano budzą mnie dzwony. Pracę rozpoczynam
o 11.00, więc nie muysze rano wstawać, a one i tak nie budzą. Czy ktoś był w
podobnej sytuacji? Z kim trzeba się skontaktować, aby dzwony dzwoniły ciszej
lub zmienić godzinę ich bicia? Gdzieś czytałam, że Sanepid wykonuje pomiar
głośności, ale czy to jest prawda?
Liczę na pomoc.

Kasia
Obserwuj wątek
    • crax Re: głośne dzwony 02.12.05, 12:40
      Obawiam się, że nic nie poradzisz. Na tę firmę w Polsce nie ma mocnych :(
    • november11 A "Dzień świra" oglądałaś? 02.12.05, 12:44
      Te dzwony to w czasie ciszy nocnej dzwonią?
      • xieni SPRAWA BEZNADZIEJNA 04.12.05, 16:24
        Obawiam się, że nic tu nie poradzisz.
        Niezaleznie od tego czy sa to dzwony, czy inne hałasy, jeśli nie są między 6 a
        22 to moga Ci życie zatruć, a nic nie poradzisz. To tylko kwestia kultury
        hałasujących.
        Ja mam na przykład sąsiadów, którzy w bloku na przeciwko w lecie na maksa
        puszczają muzykę przy otwartych okanch. Słychać ją u mnie lepiej niż moja
        własną. Dzwoniłam na policję. Nic nie moga poradzic. Nie ma zakazu puszczania
        muzyki w dzień. A jak ktoś jest po prostu chamem to nic się nie poradzi.

        Dzwony to i tak pół biedy, podzwonia minitę i tyle a słuchac koncertu disco polo
        przez 3 godziny - to jest dopiero atrakcja!

        www.kurczeblade.pl
    • yoma Re: głośne dzwony 02.12.05, 13:05
      Z kim trzeba się skontaktować, aby dzwony dzwoniły ciszej
      > lub zmienić godzinę ich bicia?

      Z proboszczem?
    • wiktoryna25 Re: głośne dzwony 02.12.05, 13:28
      > Z kim trzeba się skontaktować,

      z producentem dziwekoszczelnych okien ?
      • Gość: ferment Re: głośne dzwony IP: *.chello.pl 02.12.05, 16:02
        zacząć od proboszcza. Może nie być łatwo Go przekonać do swoich racji. Można
        napisać do kurii. arto zebrać podpisy. >oże nie być łatwo
        Jest coś takirgo jak, powiedzmy, inspektorat ochrony środowiska, powinni pomóc
        zrobić pomiary hałasu.
        Przede wszystkim warto nie poddawać się, wytrwale walczyć o swoje prawo do ciszy.
        przezyliśmy to przed jakimś czasem. Trwało sporo czasu, ale jest cisza w
        godzinach porannych.
        Życzę wytrwałości, bo warto.
        Najlepiej podejść do sprawy, jak do każdego zadania, a nie jak do walki z
        Kościołem. Póbować rozuieć racje parafii, ale uparcie przedstawiać swoje argumenty
        • ateistazwyboru Re: głośne dzwony 02.12.05, 20:40
          Dlaczego pisząc o proboszczu i używając zaimka używając wielkiej litery ("Go"). Czy to
          nie przesada?
        • Gość: kasiaa Re: głośne dzwony IP: *.trustnet.pl 04.12.05, 20:08
          A może bez przesady? jak ktoś głośniej piernie to cieie też to
          budzi??........... cuz :|
    • yoma Re: głośne dzwony 02.12.05, 16:19
      Moja parafia dzwoniła o 6 rano... Kiedy rozmowy z proboszczem nic nie dały, na
      kościele zaczął się pojawiać napis sprayem, wielkimi wołami: NIE DZWOŃ! CHCEMY
      SPAĆ! Po bodaj piątym zamalowywaniu napisu proboszcz się poddał i już nie
      dzwoni.
      • ateistazwyboru Re: głośne dzwony 02.12.05, 20:40
        DObre! można się narazić patrolowi parafialnemu, ale powinno chyba zadziałać :)
      • atsieta Re: głośne dzwony 02.12.05, 21:01
        yoma napisała:


        Po bodaj piątym zamalowywaniu napisu proboszcz się poddał i już nie
        > dzwoni.

        Niestety nie każdy proposzcz jest tak domyślny.
    • markus.kembi Re: głośne dzwony 02.12.05, 22:16
      Nie jest jeszzce tak źle. Kiedys czytałem artykuł o tym, jak to w Chełmie na
      czas remontu kościoła (takiego remontu, którego nie skończą jeszcze przez
      kilkanaście miesięcy) przeniesiono parafię pw. Świętej Rodziny na parter bloku
      mieszkalnego. Od rana grają organy, słychać śpiewy, całą mszę, a podczas
      porannej toalety ludzie się wstydzą z kibelka skorzystać, bo nie chcą dopuścić
      się profanacji.
      • atsieta Re: głośne dzwony 02.12.05, 22:32
        markus.kembi napisał:



        Od rana grają organy, słychać śpiewy, całą mszę, a podczas
        > porannej toalety ludzie się wstydzą z kibelka skorzystać, bo nie chcą dopuścić
        > się profanacji.
        Jaja nad jajami. :)
    • rg83 Re: głośne dzwony 03.12.05, 03:26
      >Z kim trzeba się skontaktować, aby dzwony dzwoniły ciszej
      > lub zmienić godzinę ich bicia

      1. dzwony nie są regulowane potencjometrem
      2. bicie oznacza najpewniej że zbliża się msza a więc z tym przestawianiem to
      raczej nie wyjdzie....
      3. ja też mieszkam (na stałe) przy kościele i mnie to nie przeszkadza o oprócz
      dzwonó miałem jeszcze hejmały wygrywane
      4. co ty taki wrażliwy jestem ( obstawiam że jesteś M ) ja mieszkam w akademiku
      a tutaj jest 5 razy głośniej niż przy kościele,sąsiedzi czasami o 3:00 sobie
      lubią głośno muzyki posłuchać i jakoś żyję
    • Gość: hj Re: głośne dzwony IP: *.aster.pl 03.12.05, 16:30
      Zastanawiam się, czy w dzisiejszych czasach, kiedy każdy ma zegarek jest w ogóle
      sens aby dzwony biły codziennie, przeciez mogą bić "od wielkiego dzwonu".
      • Gość: silnoręki Re: głośne dzwony IP: *.akademik.ds.pw.edu.pl 03.12.05, 18:30
        no na przkład podczas wojny albo pożaru... :)
        • yoma Re: głośne dzwony 03.12.05, 18:32
          ...na trwogę...
          • Gość: ferment Re: głośne dzwony IP: *.chello.pl 03.12.05, 19:57
            "komu dzwonią, temu dzwonią,... nie dzwoni żaden dzwon,
            bo takiemu ..., jakie życie taki zgon"
            • zoppino Re: głośne dzwony 03.12.05, 21:06
              a własciwie komu bije dzwon?
              • yoma Re: głośne dzwony 03.12.05, 21:11
                Bo ten dzwon, to jak klon.
                • Gość: Raul czy to nie ty ukadles mi rower? IP: *.79.192.25.cableonline.com.mx 03.12.05, 22:08
                  • Gość: ferment Re: czy to nie ty ukadles mi rower? IP: *.chello.pl 03.12.05, 22:53
                    od wielkiego dzwonu do ostatniego dzwonka
              • marysia75 Re: głośne dzwony 03.12.05, 22:58
                zoppino napisała:

                > a własciwie komu bije dzwon?

                Tobie.
    • pocominowymail Re: głośne dzwony 03.12.05, 23:34
      ja kiedys zostalem obudzony o czwartej rano przez droge krzyzowa - chcialem
      dzwonic na policje i zglosic zaklocanie porzadku publicznego a le w polsce nic
      takiego by nie przeszlo wiec sobie dalem spokoj
      • rg83 Re: głośne dzwony 03.12.05, 23:53
        droga krzyżowa o 4:00
        chyba cie się przyśniło
        • supaari Re: głośne dzwony 04.12.05, 00:25
          Może stanął mu zegarek???
          Albo nie odróżnia drogi krzyżowej od śmieciarki...
          A może miał nagraną na kasecie?
          Możliwości jest wiele.
          • pocominowymail Re: głośne dzwony 04.12.05, 12:13
            doskaonale wiem co napisalem. zegarek dzialal, a proboszcz z pobliskiej parafii
            uwazal, ze skoro jezus cierpial za katolikow, to katolicy moga wstac rano i isc
            na droge krzyzowa o czwartej rano. wiec ani zegarek, ani sen, ani smieciarka...
            tylko zaklocanie porzadku publicznego o czwartej rano!
            • yoma Re: głośne dzwony 04.12.05, 12:30
              No to było zgłosić.
              • pocominowymail Re: głośne dzwony 04.12.05, 13:43
                yoma napisała:

                > No to było zgłosić.

                chcialem ale policja byla w ochronie. co by to dalo?
                • yoma Re: głośne dzwony 04.12.05, 13:55
                  JAkby dostali sygnał od obywatela, że mu przeszkadza, to może by coś zrobili.
                  Albo może nie. Ale skoro nie dostali, to wszyscy poszli dalej w błogim
                  przeświadczeniu, że obywatele są szczęśliwi z drogą krzyżową o 4. rano. Potem
                  będzie więcej dróg i wielkie zdziwienie: Przeszkadza? Jak to przeszkadza? Nikt
                  nigdy nic nie mówił.
            • Gość: ferment Re: głośne dzwony IP: *.chello.pl 04.12.05, 12:42
              może przeczytaj moje wyjaśnienie o rezurekcji i zmianie czasu, zgadza się?
        • Gość: ferment Re: głośne dzwony IP: *.chello.pl 04.12.05, 12:38
          a może
          w dniu zmiany czasu z zimowego na letni,
          wypadłą rezurekcja,
          a kolega pocominowymail
          zamiast przesunąć zegarek o godzinę do przodu, cofnął go o godzinę do tyłu

          (zamiast dawnej 5 obecnej 6 powstała godzina 4)

          nie trudno pomylić rezurekcję z drogą krzyżową w takim "roztargnieniu"

          gdzieś dzwonią, tylko nie wiadomo, w którym kościele

          pocominowymail zawinił, proboszcza powiesili
          • pocominowymail Re: głośne dzwony 04.12.05, 13:42
            czy wy wszyscy uwazacie mnie za idiote? przeciez pisze ze to byla droga krzyzowa
            o czwartej rano - wiem bo moja mama brala w tym udzial! wiec przyjmijcie do
            wiadomosci, ze nie wszystkie parafie dzialaja wedlug jednego schematu i mozliwe
            sa odstepstwa od waszego wyobrazenia zycia religijnegow roznych czesciach polski...
            • Gość: ferment Re: głośne dzwony IP: *.chello.pl 04.12.05, 14:21
              pocominowymail napisał:

              > czy wy wszyscy uwazacie mnie za idiote? przeciez pisze ze to byla droga krzyzow
              > a
              > o czwartej rano - wiem bo moja mama brala w tym udzial! wiec przyjmijcie do
              > wiadomosci, ze nie wszystkie parafie dzialaja wedlug jednego schematu i mozliwe
              > sa odstepstwa od waszego wyobrazenia zycia religijnegow roznych czesciach polsk

              Nie żarujesz?
              To w takim razie bardzo oryginalne, bo chyba jednak nigdzie nie
              spotykane.Możesz podać, o jakiej parafii piszesz?
              Jakoś mimo wszystko nie dowierzam ,wybacz.
              A pytanie może nietaktowne, ale zaryzykuję, często chodzisz do kościoła?
              I wiedziałeś, że policja Ci nie pomoże?
              Pozostający w zadumie i niewierze - ferment.
              P.S. Odpisz koniecznie
              • pocominowymail Re: głośne dzwony 04.12.05, 14:28
                nie chodze do kosciola (nie wierze w boga), policja byla w ochronie - widzialem
                przez okno, to sie dzialo w swarzedzu kilka lat temu. jak jest teraz nie wiem -
                mieszkam w innym miejscu
                • Gość: ferment Re: głośne dzwony IP: *.chello.pl 04.12.05, 14:56
                  pocominowymail napisał:

                  > nie chodze do kosciola (nie wierze w boga), policja byla w ochronie - widzialem
                  > przez okno, to sie dzialo w swarzedzu kilka lat temu. jak jest teraz nie wiem -
                  > mieszkam w innym miejscu

                  dzięki za wyjaśnienie
                  tak to sobie wyobrażam, przez grzeczność nie pytam o wiek Mamusi, bo może tu
                  jest źródło nieporozumienia, może roztargnienie kogoś z Was
                  Nawet osoby niewierzące stosują się do zasad ortografii polskiej i nazwy własne
                  piszą wielką literą
                  Moja sugestia: wyjaśnij kiedy i jak to było z zegarkiem, dzwonami, Mamusią,
                  rezurekcją, bo nie wierzę w drogę krzyżową o 4 rano. No, chyba, ze społeczność
                  Swarzędza postanowiła z jakiegoś powodu zakłóćć ciszę nocną.
                  Warto wyjaśnić, bo albo to było niespotykane gdzie indziej wydarzenie, a może go
                  po prostu nie było.
                  A tak to jesteś dla mnie niewiarygodny.
                  Pozdrawiam i życzę pomyślnych wyjaśnień, może uda Ci się po nich tu napisać o
                  wynikach.
                • Gość: ferment Re: głośne dzwony IP: *.chello.pl 04.12.05, 15:59
                  pocominowymail napisał:

                  > nie chodze do kosciola (nie wierze w boga), policja byla w ochronie - widzialem
                  > przez okno, to sie dzialo w swarzedzu kilka lat temu. jak jest teraz nie wiem -
                  > mieszkam w innym miejscu

                  A może po prostu: to było dawno i nieprawda
                  • pocominowymail Re: głośne dzwony 04.12.05, 16:47
                    kazdy ma prawo do wlasnych osadow tak wiec masz prawo mi nie wierzyc ale
                    przestan insynuowac ze jestem niepoczytalny - jako 26 letni czlowiek dobrze wiem
                    co pisze a co do mamy to nie jest na tyle stara zeby cos jej z pamiecia sie
                    szwankowalo...

                    a nazwy wlasne pisze z malej litery z lenistwa

                    a jezeli nie potrafisz sobie wyobrazic drogi krzyzowej o czwartej rano to wylacz
                    komputer i zacznij czytac ksiazki to moze i wyobraznia zacznie pracowac
                    • Gość: ferment Re: głośne dzwony IP: *.chello.pl 04.12.05, 17:17
                      pocominowymail napisał:

                      > kazdy ma prawo do wlasnych osadow tak wiec masz prawo mi nie wierzyc

                      niewiara jest w to co piszesz, bo sądzę, ze doszło gdziś do przekłamania
                      zakładam, ze to ja mogę być w błędzie, stąd moje dociekanie prawdy

                      ale
                      > przestan insynuowac ze jestem niepoczytalny - jako 26 letni czlowiek dobrze wie
                      > m
                      > co pisze

                      nic takiego, jak insynuowanie Ci niepoczytalności nie powinno wynikać z tego, co
                      ja piszę


                      a co do mamy to nie jest na tyle stara zeby cos jej z pamiecia sie
                      > szwankowalo...

                      pozdrów mamę, cieszę się, że ma dobrą pamięć, może da radę wyjaśnić sprawę, o
                      którą się spieramy
                      >
                      > a nazwy wlasne pisze z malej litery z lenistwa

                      z lenistwem trzeba walczyć, nie powinno nami rządzić, ogranicza naszą suwerenność
                      >
                      > a jezeli nie potrafisz sobie wyobrazic drogi krzyzowej o czwartej rano to wylac

                      nie potrafię sobie wyobrazić drogi krzyżowej o omawianej porze, może to wynikać
                      z ograniczenia mojej wyobraźni
                      czekam, może ktoś ze swarzędza napisze i wytknie mi to ograniczenie, choć dotąd
                      nigdy na taki brak nie skarżonoe się pod moim adresem

                      >to wylacz komputer i zacznij czytac ksiazki to moze i wyobraznia zacznie pracowac

                      dzięki za porady, skorzystam niewątpliwie, czego i Tobie życzę
                      • pocominowymail Re: głośne dzwony 04.12.05, 17:29
                        mysle ze dalsze spieranie sie o ewentualna droge krzyzowa (w Twoim przekonaniu
                        ewentualna) mija sie z celem gdyz i tak jeden (jedna) nie przekona drugiego
                        (drugiej)

                        niech to stanie tak: ja twierdze cos ty sie z czyms nie zgadzasz. moze byc?

                        jednak odniose sie do jednej z twoich wypowiedzi:
                        nieumiejetnosc odroznienia drogi krzyzowej od resurekcji, brak mozliwosci
                        intelektualnych w celu odczytania godziny, zapomnienie o zmianie czasu ja
                        odbieram jako insynuowanie niepoczytalnosci.

                        ps. leniwy jestem tylko gdy pisze na forum :)
                        dziekuje za pozdrowienia dla mamy przekaze
                        ksiazki czytam (obecnie: Out of nowhere: a history of military sniper, M.
                        Pegler) wyobraznia pracuje
                        • Gość: ferment Re: głośne dzwony IP: *.chello.pl 04.12.05, 17:39
                          pocominowymail napisał:

                          >
                          > jednak odniose sie do jednej z twoich wypowiedzi:
                          > nieumiejetnosc odroznienia drogi krzyzowej od resurekcji, brak mozliwosci
                          > intelektualnych w celu odczytania godziny, zapomnienie o zmianie czasu ja
                          > odbieram jako insynuowanie niepoczytalnosci.

                          Nie odbieraj więcej niż Ci jest przekazane. Piszę: mogło dojść dio nie
                          porozumienia, przekłamania. Nie bądź nadwrażliwy na krytykę, nie szukaj wroga,
                          gdzie go nie ma
                          >
                          > ksiazki czytam (obecnie: Out of nowhere: a history of military sniper, M.
                          > Pegler) wyobraznia pracuje

                          Moje obecne lektury:
                          Stypułkowski - Zaproszenie do Moskwy
                          Irving - wypadek. Smierć generałą Sikorskiego
                          Dafne de Maurier - Makabreski

                          Jeszcze raz pozdrawiam. Polecam pierwszą książkę
                          • po_godzinach Re: głośne dzwony 04.12.05, 17:43
                            Przykro mi, ale dobrych intencji pisząc to:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=32894060&a=32976278
                            nie miałeś.

                            I zwyczajnie Ci nie uwierzę, gdy zaprzeczysz (co zapewne uczynisz).
                            • Gość: ferment Re: głośne dzwony IP: *.chello.pl 04.12.05, 17:56
                              po_godzinach napisała:

                              > Przykro mi, ale dobrych intencji pisząc to:
                              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=32894060&a=32976278
                              > nie miałeś.
                              >
                              > I zwyczajnie Ci nie uwierzę, gdy zaprzeczysz (co zapewne uczynisz).

                              Grzeczność wymaga, by odpowiedzieć, choć chęci brak.
                              Masz ochotę popisać, to dokonaj analizy mojego tekstu, udowodnij złe intencje.
                              Niczemu nie zaprzeczam. Twoja interpretacja zalezy od Ciebie. Mnie nie jest
                              przykro, że mi nie wierzysz.
                              Każdy wierzy w tu, co jego pojmowaniu rzeczy jest dostępne. Wyraźnie sie tu
                              różnimy, o czym w poście skierowanym do Ciebie, już kiedyś pisałem.
                              Wmawianie komuś intencji nie należy chyba do najlepszych obyczakjów, jak myślisz?
                          • pocominowymail Re: głośne dzwony 04.12.05, 18:52

                            > Irving - wypadek. Smierć generałą Sikorskiego

                            czy to nie ten ktory zaprzecza halocaustowi? alez oczywiscie - w austrii
                            aresztowany za to zostal.
                            • Gość: ferment Re: głośne dzwony IP: *.chello.pl 04.12.05, 19:28
                              ocominowymail napisał:

                              >
                              > > Irving - wypadek. Smierć generałą Sikorskiego
                              >
                              > czy to nie ten ktory zaprzecza halocaustowi? alez oczywiscie - w austrii
                              > aresztowany za to zostal.

                              No proszę, poszerzyłeś moją wiedzę, jakoś mi się nie skojarzył. Widzę, że TY na
                              poważnie z tymi książkami. Że warto czytać. Tu zgadzamy sie w 100%.
                              Nazwisko autora nie było decydujące w wyborze ksiązki. Ot, słucham, co jest
                              aktualnie w bibliotece, a odpowiada moim zainteresowaniom.
                              Dzięki za informacje
                              • Gość: pocominowymail Re: głośne dzwony IP: *.in-addr.btopenworld.com 05.12.05, 05:27
                                czytanie doprowadzilo mnie do miejsca w ktorym teraz jestem.
                                ksiazki sa najlepsza z mozliwych rozrywek.
                                lubie jeszcze ogladac w filmy.

                                ps to ja tylko nie pamietam hasla (w czasie przerwy w pracy korzystam)
    • adam81w tez bede kupowal mieszkanie i bede szukal takiego 04.12.05, 01:05
      z dala od kosciola raz ze razi oczy a dwa ze te dzwony . wspolczuje dzwonow ale
      to katolicki kraj oni moga wszystko zrobic a ty mozesz im nastukac .
      -----
      ----
      Nie musisz byc katolikiem . Mozesz sie wypisac z kosciola :
      www.e-kosciol.org/index.php?id=jakwypisacwww.ateista.blog.pl
      • Gość: silnoręki Re: tez bede kupowal mieszkanie i bede szukal tak IP: *.akademik.ds.pw.edu.pl 04.12.05, 02:52
        jak ci coś nie pasuje to się możesz wyprowadzić
        niby co cię tak razi filozofie

        i nie umoś się tak ze swoim ateizmem, też kiedyś byłem niewierzący, wydawało mi
        się że wszystko wiem i wszystko mogę, ale jakoś samo mi do głowy przyszło że
        nie jestem pępkiem świata i i że tak naprawdę bardzo niewiele wiem o nim i sobie
        więcej mędrości życze
        • yoma Re: tez bede kupowal mieszkanie i bede szukal tak 04.12.05, 11:31
          A teraz Duch Święty cię oświecił?
          • Gość: silnoręki Re: tez bede kupowal mieszkanie i bede szukal tak IP: *.akademik.ds.pw.edu.pl 04.12.05, 12:35
            nie po prostu zmądrzałem
            • yoma Re: tez bede kupowal mieszkanie i bede szukal tak 04.12.05, 12:36
              Cóż, pozazdrościć dobrego o sobie mniemania.
              • adam81w Re: tez bede kupowal mieszkanie i bede szukal tak 04.12.05, 16:33
                yoma on mi mowi zebym sie nie unosil ateizmem a sam sie unosi swoim
                swiatopogladem mhihihihihhi hehehehe :)

                silnoreki ja nie mieszkam kolo kosciola mowielm tylko ze jak bede kupowal to
                jak najdalej kosciola :)
                poza tym silnoreki sam wiesz ze w Polsce trudno sie przeprowadzac
                ------
                Nie musisz byc katolikiem . Mozesz sie wypisac :
                www.e-kosciol.org/index.php?id=jakwypisac
                • yoma Re: tez bede kupowal mieszkanie i bede szukal tak 04.12.05, 16:58
                  A co ci, niech się unosi, może poleci... :)
    • bob_dywan Re: głośne dzwony 04.12.05, 12:46
      Mieszkam przy lotnisku...
      Mieszkam przy ruchliwej szosie....
      Mieszkam przy zajezdni tramwajowej...
      Mieszkam przy dworcu kolejowym....
      To wszystko pryszcz... dzwony są nie do wytrzymania.
      realizuj swą wolność... Bieszczady czekają.
      • yoma Re: głośne dzwony 04.12.05, 13:09
        Ach, jakie śmieszne. A jeśli to właśnie dzwony są tym brzemieniem, pod którym
        ugina się obciążony wielbłąd?
        • Gość: oporopowrotnik Re: głośne dzwony IP: *.akademik.ds.pw.edu.pl 04.12.05, 14:37
          to niech sobie stopery kupi i wieczorkiem zakłada, albo okna -40 dB

          jakiś wrażliwy
        • bob_dywan Re: głośne dzwony 04.12.05, 14:42
          yoma napisała:

          > Ach, jakie śmieszne.

          Okropnie śmieszna!

          A jeśli to właśnie dzwony są tym brzemieniem, pod którym
          > ugina się obciążony wielbłąd?

          To wytłumacz wielbłądowi żeby bydle wziął się w garść i albo
          zignorował albo przyłączył się do dzwonienia, albo na pustynie...

          Chyba że mieszkasz tam "za karę" to wtedy zgłoś problem do władz więzienia :)
          • yoma Re: głośne dzwony 04.12.05, 14:50
            Bardzo cię przepraszam. Obywatel ma prawo do spokoju tam, gdzie mieszka.
            Inaczej szybko by pustyń zabrakło.

            A cytat o wielbłądzie pochodzi nb. z Biblii, lecz nie pamiętam, skąd
            konkretnie. Co z ciebie za chrześcijanin, Pisma nie znasz?
            • bob_dywan Re: głośne dzwony 04.12.05, 15:13
              yoma napisała:

              Co z ciebie za chrześcijanin, Pisma nie znasz?

              I telepatią się zajmujesz
              bardzo ciekawe!!!!!!
              • yoma Re: głośne dzwony 04.12.05, 15:31
                Nie widzę związku...
                • bob_dywan Re: głośne dzwony 04.12.05, 15:35
                  yoma napisała:

                  > Nie widzę związku...
                  Jeśli pytasz "jaki z Ciebie chrześcijanin"
                  to znaczy że wiesz! że jestem chrześcijaninem
                  wątpliwości masz tylko - JAKIM!
                  Chyba logiczne... co ja piszę :)
                  • yoma Re: głośne dzwony 04.12.05, 15:37
                    Nie "wiem", lecz wnioskuję. Logicznie.
                    • bob_dywan Re: głośne dzwony 04.12.05, 15:39
                      yoma napisała:

                      > Nie "wiem", lecz wnioskuję. Logicznie.

                      Czyli telepatia
                      bo jeśli logicznie to musisz mieć minimalne choćby podstawy
                      a tych Ja nie widzę
                      • yoma Re: głośne dzwony 04.12.05, 16:41
                        Wnioskuję

                        z tej godnej miłosiernego chrześcijanina zażartości, z jaką się rzucasz na
                        kogoś, kto ośmiela się powiedzieć słowo przeciw kościelnym dzwonom, i z tej
                        obrazy, że ktoś śmie ci zarzucać nieznajomość Pisma

                        a telepatia oznacza czytanie w cudzych myślach, nie posiadanie wiedzy o kimś.
                        Twoich myśli wolę nie poznawać, jeszcze by coś brzydkiego na mnie przeszło.
                        • bob_dywan Re: głośne dzwony 04.12.05, 17:53
                          Napisałem co łatwo można sprawdzić że odgłosy jakie wydają dzwony są
                          jednymi z wielu z jakimi człowiek mieszkający w cywilizacji musi się stykać.
                          I naprawdę nic nie można na to poradzić że powstają miasta, lotniska, autostrady
                          itp.
                          Oczywiście jedynym rozwiązaniem jest wypisać się z cywilizacji i zamieszkać
                          gdzieś gdzie ona jeszcze nie dotarła. Natomiast decydując się na pozostanie w
                          niej (w tej cywilizacji) musimy godzić się z wieloma niedogodnościami jakie ona
                          niesie. Życie poza cywilizacją też ma swoje minusy i każdy rozumny człowiek
                          rozważy czy godzi się na jedne czy na drugie.
                          Ciekawe że nie ty jesteś autorką tego wątku a ja właśnie autorce odpowiedziałem
                          swoim postem. Jednak ochoczo zabrałaś glos w tej właśnie sprawie ponieważ Tobie
                          nie przeszkadzają dzwony tobie przeszkadza wszystko co wiąże się z kościołem z
                          chrześcijaństwem itp. Ja nie będę pisał z jakich pozycji to robisz ani jakiego
                          jesteś wyznania, bo wcale mnie to nie obchodzi. Twoja logika natomiast polega na
                          tym że jeśli już ktoś do kościelnych dzwonów dołącza inne często bardziej
                          stresujące hałasy to znaczy że jest chrześcijaninem i to zażartym! " Gratuluję"
                          znajomości pisma - ja go nie znam i nie obrażam się widocznie w przeciwieństwie
                          do ciebie ta znajomość nie jest mi potrzebna. poza znajomością pisma przydałby
                          ci się umiejętność czytania ze zrozumieniem, ale chyba te dzwony zagłuszyły w
                          twojej główce wszystko.


                          Mam nadzieję że nie :)

                          B.
                          • yoma Re: głośne dzwony 04.12.05, 18:18
                            Gratuluję. To było piękne odwrócenie kotowi ogona. :)
                            • bob_dywan Re: głośne dzwony 04.12.05, 18:48
                              yoma napisała:

                              > Gratuluję. To było piękne odwrócenie kotowi ogona. :)

                              Widzisz Forum to takie miejsce do dyskusji gdzie wszystkie słowa i myśli zostają
                              zapisane i łatwo do nich wrócić. Prowadząc jakąkolwiek dyskusje na żywo szybko
                              zapominamy co ktoś powiedział i kiedy się trochę zapędzimy możemy próbować
                              odkręcić sens wypowiadanych przez nas słów. TU jest inaczej. Wszystko można
                              śledzić słowo po słowie i nie da się w prosty sposób -jak piszesz "odwrócenie
                              kotowi ogona". Oczywiście rozumiem twoje intencje i sam być może tez gdybym
                              został złapany na płytkim (powiedzmy delikatnie) myśleniu zastosował bym ten
                              manewr. Staram się jednak (mimo lekkiej formy jaką stosuje) trzymać się faktów a
                              wypowiedziami nie zaprzeczać temu co wyznaję.
                              • yoma Re: głośne dzwony 04.12.05, 18:59
                                Dlatego nie mam zamiaru potwierdzać ani zaprzeczać tezie, jakoby przeszkadzało
                                mi wszystko związane, bo po pierwsze - niewinni się nie tłumaczą, a po drugie z
                                moich wypowiedzi non sequitur. Non sequitur i nie chce inaczej być.

                                Słodkich snów pod dzwonami.
                                • bob_dywan Re: głośne dzwony 04.12.05, 19:13
                                  Co wynika z twoich wypowiedzi to każdy sobie może sam wywnioskować i ja
                                  bynajmniej nie mam zamiaru poddawać tego analizie. Jest to zbyt typowe i proste
                                  by nie powiedzieć powszechne wśród osób które wiedzą że coś dzwoni tylko nie
                                  wiedzą dokładnie gdzie.

                                  Zostawiam cię z tym króliczku :)
                                  • yoma Re: głośne dzwony 04.12.05, 19:15
                                    Na przykład dzwon. Śpij, kochanie :)
    • mamalgosia Re: głośne dzwony 04.12.05, 14:40
      Ja akurat lubie dźwięk dzwonów. Ale zgadzam się, ze może to kogos denerwować.
      Nie wiem, jak u nas wygląda ogólnie stosunek do hałasu (w mojej dzielnicy jest
      pies, który potrafi szczekać i ujadać 6 godzin BEZ PRZERWY - ale jeśli robi to
      przed 22gą to rzekomo mu wolno)
      • bob_dywan Re: głośne dzwony 04.12.05, 14:45
        mamalgosia napisała:


        (w mojej dzielnicy jest
        > pies, który potrafi szczekać i ujadać 6 godzin BEZ PRZERWY - ale jeśli robi to
        > przed 22gą to rzekomo mu wolno)

        Po 22giej też można mu naskoczyć.
        Wiem - bo mam podobnie.
        • mamalgosia Re: głośne dzwony 04.12.05, 14:50
          W sumie niestety masz rację. Ale jak dzwoniłam na Straż Miejską, to przyjechali
          i uciszali. tyle tylko, że nie będę codziennie dzwonić
      • yoma Re: głośne dzwony 04.12.05, 14:51
        I przed 22 mu nie wolno. Jest taki zapis o zakłócaniu spokoju.
        • wij.paszczak Re: głośne dzwony 04.12.05, 16:18
          Jeśli mieszkasz blisko,to podczas mszy otwórz okno i zapodaj muzę na fula.
          Polecam death metal.Efekt murowany.
        • mamalgosia Re: głośne dzwony 04.12.05, 18:18
          a możesz konkretniej? bo co ze strzyżeniem trawników, młotami pneumatycznymi
          itp?
          • yoma Re: głośne dzwony 05.12.05, 13:42
            Strzyżenie, młoty - to są prace, które muszą być wykonane i rzeczywiście
            niewiele się da zrobić, chyba że zakłocają ciszę nocną. Ale uciążliwego
            sąsiada, który permanentnie przez ileś godzin dzień w dzień każe szczekać psu,
            muzyczki słucha na 200 dB czy od pół roku remontuje mieszkanie, zwalczać można.
            Przepisu mogę poszukać, ale nie teraz.
    • po_godzinach Re: głośne dzwony 04.12.05, 17:31
      Mam dzwonnice o 100 metrów od okna - dzwony zaczynają co dzień bić punkt 6
      rano - co jest irytujące, ale przywykłam i odwracam się na drugi bok.
      Natomiast sąsiadka, która ma małe, 4-letnie dziecko ma z tym problem
      faktycznie. Słyszałam też, że inni sąsiedzi (starsi ludzie) pomstowali na to,
      nie wiem jednak, czy ktoś interweniował - byc może ludzie nie wiedzą, że
      interweniować w ogóle mozna).
      • yoma Re: głośne dzwony 04.12.05, 18:19
        Uważają, żei tak to nic nie pomoże, a potem się okazuje, że proboszcz nawet
        nie wie, że komuś to przeszkadza.
        • Gość: ferment Re: głośne dzwony IP: *.chello.pl 04.12.05, 18:32
          yoma napisała:

          > Uważają, żei tak to nic nie pomoże, a potem się okazuje, że proboszcz nawet
          > nie wie, że komuś to przeszkadza.

          Zgadzam się w pełni. Ludziom łatwiej udaje się krytykanctwo, niż wzięcie spraw w s
          swoje ręce.
          Krytykują na uboczu, by się nie narazić, czysta hipokryzja.
          Tak jest nie tylko w sprawach Kościoła. w pracy, za plecami szefa maja tyle
          uwag, słów krytyki, w oczy pełna zgodność i ugdawane oddanie. Taka postawa budzi
          agresję. Kierują ją w kierunku osobym wobec której są tchórzliwi. Im są bardziej
          tchórzliwi, bierni w działaniu, tym więcekj mają uwag krytycznych i agresji.
          Na szczęście sgresja najczęściej wyczerpuje się w narzekaniu.
          Tyle, że narzekaniem świata nie poprawią.
          Ktoś ma to za nich zrobić. Po to, by mogli dalej narzekać
          • yoma Re: głośne dzwony 04.12.05, 19:01
            Był tu gdzies taki wątek, czy społecznik to ten, co głośno krytykuje :)
            • Gość: Echo Hammtramck, Detroit IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 04.12.05, 19:59
              Wladze tej dzielnicy (w wiekszosci Polonia) nie chcialy sie zgodzic
              na nawolywanie do modlitwy 5 razy dziennie przez lokalnego muezzina.
              Jednak obroncy praw czlowieka zmusili rade do przestrzegania wolnosci religii
              i w tej chwili muezzin nawoluje od 8 rano do 10 wieczor. To ze kotos wstaje
              o 11 byloby uwazane za brak argumentu.
              • yoma Re: Hammtramck, Detroit 04.12.05, 20:00
                Od 8 rano do 10 wieczór? Niemożliwe, zachrypłby.
              • Gość: Echo Korrekta, od 6-tej rano IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 04.12.05, 20:04
                www.jihadwatch.org/dhimmiwatch/archives/001658.php
                Glosne nawolywanie do modlitwy odbywa sie do 6 rano do 10 wieczor.

                Dla przeciwwagi, w naibardziej tolerancyjnym muzulmlanskim panstwie Maurow
                w Hiszpanii, bicie w dzwony bylo zabronione niezaleznie od pory dnia i nocy.

                NOWE WRACA!!!!
                • yoma Re: Korrekta, od 6-tej rano 04.12.05, 20:24
                  Tym bardziej zachrypnie. NB ale masz źródła...
                  • Gość: Echo Re: Korrekta, od 6-tej rano IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 05.12.05, 02:40
                    > Tym bardziej zachrypnie. NB ale masz źródła...

                    Przytoczylam pierwsze z brzegu. Politycznie poprawna prasa o tym nie pisze.
                    Sprawe slyszalam od osob ktore znam. Sama mieszkalam w Hamtramck przez jakis czas,
                    goszczona przez polska rodzine.
                    • Gość: Echo Fantastyczny pomysl: zakazac!!! IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 05.12.05, 02:43
                      Moj maz miewa dyzury po ktorych spi w ciagu dnia. Niedaleko naszego domu
                      szkola srednia ma duzy stadion sportowy gdzie jest duzo gwizdow i halasu.
                      Szczegolnie w soboty. Po co komu te gwizdy? Poza tym w soboty ludzie nie musza
                      jezdzic tyle samochodami wiec musze sie zwrocic do policji zeby zamykala sasiednie
                      ulice jak moj maz jest po dyzurze. To jest w interesie pacjentow!!
                      • Gość: Raul twoja orgazmowa szkola jest rowniez w interesie IP: 200.36.112.* 05.12.05, 02:58
                        pacjetow?
                        Gdzies leza granice - w Polsce tez - czy tez nie?
                        • Gość: Echo Re: twoja orgazmowa szkola jest rowniez w interes IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 05.12.05, 05:37
                          > Gdzies leza granice - w Polsce tez - czy tez nie?

                          No wlasnie. Jesli ktos idzie do pracy o 11-tej to powinien zakazac bic w dzwony.
                          Jesli ktos spi w ciagu dnia, powinien zakazac ruchu drogowego. Jesli ktos jest
                          pedalem to powinien przedefiniowac role malzenstwa. Jesli ktos jest aborcjonista
                          to powinien przedefiniowac czlowieka. Taka jest logika wypowiedzi ktora sie
                          ekscytuja w tym watku.

                          Demokracja powinna polegac na terrorze mniejszosci przez wiekszosc. W mysl tej
                          logiki bin Laden, Zarquawi i inni terrorysci to wielcy demokraci bo narzucaja
                          wiekszosci wole mniejszosci.
                          • po_godzinach popukaj się w głowę 05.12.05, 11:45
                          • nelsonek Re: twoja orgazmowa szkola jest rowniez w interes 05.12.05, 13:01
                            > Demokracja powinna polegac na terrorze mniejszosci przez wiekszosc. W mysl tej
                            > logiki bin Laden, Zarquawi i inni terrorysci to wielcy demokraci bo narzucaja
                            > wiekszosci wole mniejszosci.

                            Zapomnialas o IRA.
                            • yoma Re: twoja orgazmowa szkola jest rowniez w interes 05.12.05, 13:44
                              Precz z feminizmem! Brońmy praw mniejszości!

                              (Kobiet w końcu jest więcej, no nie? ) :)
                            • Gość: Echo Re: twoja orgazmowa szkola jest rowniez w interes IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 05.12.05, 17:18
                              > Zapomnialas o IRA.

                              O Leninie i bolszewikach tez. To z litosci!
                              • nelsonek Re: twoja orgazmowa szkola jest rowniez w interes 06.12.05, 00:37
                                Lenin i inni bolszewicy to demokraci? Chyba ludowi demokraci. A demokracja rozni sie od demokracji ludowej tym samym czym sie rozni krzeslo od krzesla elektrycznego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka