Dodaj do ulubionych

Sylwester- nie znoszę

28.12.05, 14:39
Nigdy dobrze nie bawiłam się na Sylwestra ale zawsze jak co roku jest ten sam
przymus ,że zabawa musi być przednaia. W tym roku nie dam się na to nabrać.
Obserwuj wątek
    • methinks Re: Sylwester- nie znoszę 28.12.05, 14:43
      PRzyznaje, ze imprezy sylwestrowe mam zwykle duzo slabsze niz zwykle domowki. W
      tym roku wybieram sie do klubu, zobaczymy. Ale faktem jest, ze jest straszne
      parcie, zeby sie dobrze bawic. Na szczescie dla mnie jest to wlasciwie bez
      znaczenia, bo i tak w wieczory weekendowe jestm w klubie i sie bawie, wiec to
      nie jest jakas specjalna odmiana.
      • drinkit Re: Sylwester- nie znoszę 31.12.05, 15:13
        Bo sylwester to taka noc, gdzie cały świat ma srakę żeby załapac się na dobrą
        zabawę, często jedyną imprezę w roku. Fryzura, solarium, kieca, tipsy sripsy...
        • kayakto nie wiesz co mówisz:)) 02.01.06, 14:00
          chyba naprawdę nie byłaś na dobrej imprezie
          szukasz dobrego specjalisty?
          Hematologia,
          warszawa
          • drinkit Re: nie wiesz co mówisz:)) 02.01.06, 16:05
            Specjalista z pewnością nie jest potrzebny. Na dobre imprezy chodzę cały czas,
            dlatego noc sylwestrowa nie jest dla mnie wyznacznikiem dobrej zabawy. Smieszą
            mnie ci wszyscy ludzie, którzy dostają białej gorączki, tak jakby istniał nakaz
            świetnej zabawy w sylwestra żeby było co wnukom opowiadać. A jak bawisz się źle
            to jesteś frajer.
      • Gość: nestea1 Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.06, 17:07
        nie nawidze sylwestra, a dlaczego?
        bo jeszcze nigdy nie byłam na fajnej imprezie, może jestem mało wyluzowana ale
        nie lubie jak ludzie siedza i bełkocza cos do siebie, to ja juz wole normalna
        sympatyczna rozmowe na trzezwo. Trzeba dobrze wygladać i nigdy nie wiesz czy
        sie wstrzelisz z ciuchami w atmosfere impry, zle sie czuje jak nieadekwatnie
        wygladam. no i nie mam na tyle dużego grona znajomych by sie z nimi bawić, a
        moje przyjaciolki marza o wielkich imprezach i ciagaja mnie po takich. sa plusy
        oczywiście- lubie spedzac czas ze znajomymi <i tylko dlatego ide> amen:)
        • Gość: nestea1 Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.06, 17:08
          nienawidze oczywiscie;)
    • jolantas1955 Re: Sylwester- nie znoszę 28.12.05, 14:53
      Współczuję ci serdecznie, bo ja zawsze bawię się rewelacyjnie! a to zależy od
      ciebie samej!
      • b-beagle Re: Sylwester- nie znoszę 28.12.05, 16:58
        jolantas1955 napisała:

        > Współczuję ci serdecznie, bo ja zawsze bawię się rewelacyjnie! a to zależy od
        > ciebie samej!

        Tak myślisz ((((((
        • mr_pope Re: Sylwester- nie znoszę 28.12.05, 18:59
          A od czego/kogo jak nie od Ciebie?
        • Gość: M Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.05, 12:11
          Spadaj żałosny/a dziwaku/czko/
      • yoma Re: Sylwester- nie znoszę 30.12.05, 16:35
        Jolanta ma rację!
      • Gość: NA TEMAT Musi, ze pracujesz w reklamie i myli ci sie kiedy IP: *.fbx.proxad.net 30.12.05, 19:31
        konczysz prace: odprez sie i wez kilka glebokich oddechow.
        Moze wtedy wyraz "zawsze" zastapisz wyrazem "czesto" a wyraz "rewelacyjnie"
        ustapi miejsca "calkiem niezle".
        Inaczej to brzmi po prostu smiesznie.
    • chelseaa Re: Sylwester- nie znoszę 28.12.05, 15:40
      Jeden facet ma kota Sylwestra , którego notorycznie spędza z kanapy
      paralizatorem .
      Sylwester został wymyślony dla snobów.
    • ateistazwyboru Re: Sylwester- nie znoszę 28.12.05, 15:47
      Też nie przepadam. Znajomi zapraszali mnie na imprezę do lokalu. Za jedyne 300
      zł od osoby. Byli bardzo zdziwieni, że odmówiłem (wiedzieli, że nie mam
      innychplanów). Nie mogłem tłumaczyć się brakiem kasy, bo wiedzą że groszem
      śmierdzę. Poczuli się urażeni, że nie chcę z nimi iść. A ja po prostu nie lubię
      siedzieć przy stoliku z różnymi wykwintnymi potrawami przez 5 godzin, a między
      jednym daniem a drugim tańczyć. Po prostu męczy mnie to.
      • methinks Re: Sylwester- nie znoszę 28.12.05, 15:50
        Zgadza sie, siedzenie i jedzenie jest bez sensu. Za to tanczenie jest
        fantastyczne.
    • Gość: anka_1983 Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.pleco.pl 28.12.05, 18:35
      Też nie mam ochoty wydawać kilkuset złotych na snobistyczną imprezę, inną niż
      takie jakie lubię, tylko dlatego , że jest jakiś sylwester. I wkurzają mnie
      naciski ze strony rodziny "no przecież nie będziesz siedziała w sylwestra w
      domu". Będę.
      • rudacleo Re: Sylwester- nie znoszę 28.12.05, 18:54
        Zupelnie jak w swieta: trzeba sie dobrze bawic. I nie rozumiem dlaczego TRZEBA
        sie bawic GDZIES i z KIMS. Koniecznie, bo inaczej to wstyd, bo to znaczy, ze
        sie nie ma przyjaciol, albo sie ma depresje. W kazdym przypadku jest to
        podejrzane. Przymus dobrej zabawy w ten konkretny dzien mnie dobija. Dlaczego
        trzeba??...

        ********
        rudacleo
        • yoma Re: Sylwester- nie znoszę 30.12.05, 16:36
          O Jezu, to siedźcie w domu, jeśli was to bawi! Co za problem?
          • koziolrobert Re: Sylwester- nie znoszę 31.12.05, 13:57
            Rozumiem Cię.Kiedyś było trochę inaczej i taki upust energii nie zawsze
            pozytywnej bardzo oczyszczalTeraz gdy wszyscy bawią się cały rok jakoś mnie to
            nie bawiNajmocniejsze jest w tym dniu to że wszyscy zwolennicy zabawy i tańca
            zapominają czym w istocie jest ów SylwesterMOŻE TO BYĆ DLA CZĘŚCI Z WAS SZOKIEM
            ALE SYLWESTER JEST CZĘŚCIĄ TRADYCJI CHRZEŚCIJAŃSKIEJ ODNOSZĄCEJ SIĘ BEZPOŚREDNIO
            DO PRZESILENIA ZIMOWEGO I NATURALNYM NASTĘPSTWEM ADWENTU9CZUWANIA W CISZY0 I
            ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA
            • Gość: yls Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.lodz.msk.pl 31.12.05, 14:03
              SYLWESTER JEST CZĘŚCIĄ TRADYCJI CHRZEŚCIJAŃSKIEJ ODNOSZĄCEJ SIĘ BEZPOŚREDNIO
              DO PRZESILENIA ZIMOWEGO

              kozlerobercie przeczytaj to co napisałeś i zastanów się nad tym jeszcze raz
              • Gość: cookies Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.06, 23:01
                On ma rację.Sylwester jest kontynuacją bożonarodzeniowej radości i początkiem
                karnawału. Ale kiedyś bawiono się w domowych pieleszach,wspolnie z bliskimi
                i przyjaciołmi. Poza tym dużo wiecej z nas pozostaje w domu,wsrod bliskich.
                • Gość: sd Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.06, 06:29
                  tak tak.... a 22 lipca w PRL to był świętem łaski oświecającej zesłanej owczarni
                  na wypasie między odrą a bugiem.
                  Sylweester to typowo pogańskie święto. wszak chrystus nie wymyślał ani
                  kalendarza a wina używał w zbożnych celach
            • ksionc Re: Sylwester- nie znoszę 02.01.06, 14:38
              ale pie..sz kocopoły.
        • oooo Re: Sylwester- nie znoszę 31.12.05, 18:22
          a ja zostaje w domu z chłopakiem, robimy kameralną imprezę;) chcemy spędzić
          czas razem, zjeść cos pysznego, obejrzeć fajny film posłuchać muzyki,
          porozmawiac - kazdy moze sie dobrze bawic na wlasny sposob, wyjsc na impreze
          moge w tygodniu i to bez zbednych przebieranek ( mowie o " fryzjerze tipsach
          sripsach" ;) jak to ktos trafnie okreslil), a na tą noc mamy taką zachciankę,
          aby spedzic ją we dwoje
          • Gość: lob1 Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.stk.net.pl 01.01.06, 11:45
            Od pewnego cyasu nie lubię Sylwestrów bo po jednej nocy mam krzyżyk więcej
        • scriptus Re: Sylwester- nie znoszę 01.01.06, 10:53
          A kto sie dowie?
          co to kogo obchodzi?
          Ja wyłączyłem komórkę i miałem spokój.
    • Gość: Dag Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.aster.pl 28.12.05, 21:12
      Ja też nie znoszę. I te idiotyczne czapeczki i gwizdki na balach, brrr. Albo
      spędy na placach gdzie można w łeb zarobić butelką albo w oko fajerwerkiem.
      Będę siedzieć w domu, a po północy pójdę spć, i to mi najbardziej odpowiada.
      • peterli Re: Sylwester- nie znoszę 28.12.05, 21:19
        ta twoja ostatnia odpowiedz ma cos w sobie, tez nie lubie takich zbiorowych
        imprez chociaz moze byc tez i wesolo ale chyba najpiekniej jest z osoba, ktöra
        sie kocha i szanuje a nie w gronie pijanego snobstwa. ja nie bede napewno
        siedzial w domu ale tez nie na jakiejs tam imprezie, to sa i tak tylko pare
        dziwnych minut i potem jest po wszystkim....
        • Gość: grzybcia Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 12:32
          oj jak ja sie z wami zgadzam ale okazuje sie ze cale szczescie nie tylko ja nie znosze Sylwka.Przez ten przymus zawsze bywa tak jakos sztywno a w knajpie w ktorej normalnie bawie sie za 15 zl mam zaplacic 100?za co?za zzarcie ktorego i tak polowy nie zjem?a alkohol we wlasnym zakresie?
          bazsens.
          siedzimy z ukochana osoba w domku i jest milo,kameralnie,ciekawy film ,dobry alkohol i bez tej wszechobecnej komercji i reklamy!
      • Gość: amelia Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.chello.pl 29.12.05, 15:07
        zupełnie nie rozumiem powodów radości w Sylwestra. Z czego się cieszymy, że
        skończyło się stare i zaczyna się nowe? Zupełnie tego nie czuję. Bale
        sylwestrowe zazwyczaj są przerażająco nudne- nie ta muzyka, nie ci ludzie.
        Męka! I ta presja, że należy gdzieś pójść! wolałabym wyjechać gdzieś w góry,
        gdzie jest cicho i spokojnie, a tak niestety znów sie będę męczyć w tłumie
        obcych ludzi
        • yoma Re: Sylwester- nie znoszę 30.12.05, 16:36
          Wyjedź w góry
        • Gość: Sagitta Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.chello.pl 30.12.05, 22:07
          x2
      • Gość: sylwek Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 16:20
        Zapraszam wszystkich do mnie. Gwarantuje dobrą zabawę.
      • karakurt Re: Sylwester- nie znoszę 01.01.06, 13:37
        no właśnie
        dotałem od swojej kobiety po gębie
        i może się wszystko skończy
        niezły początek
    • j_e Re: Sylwester- nie znoszę 28.12.05, 22:44
      wystarczy dobry humor i będzie szampańska zabawa
      • Gość: pawel Re: Sylwester- nie znoszę IP: 82.139.11.* 31.12.05, 11:29
        w moim przypadku wystarczy szampan i będzie dobry humor :)
    • squirrel9 Re: Sylwester- nie znoszę 29.12.05, 12:42
      Jako dziecko nasłuchałam się o balach na których jedna ciocia, druga ciocia,
      babcia i kto tam jeszcze poznały mężów. Kiedy nam, dzieciom zorganizowano
      wielki bal ja - tak ok. 5-latka pochowrowałam się okropnie ze strachu,że
      rodzice chcą mnie mnie wydać za mąż i dlatego posyłają mnie na bal a ja za mąż
      absolutnie nie chciałam. Długie lata słowo "bal" z tym mi się kojarzyło.
      • Gość: vespa Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 16:34
        też nie znoszę,nie pasuje mi ogólny przymus zabawy.
        • Gość: Velika Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.05, 17:30
          A ja lubię:] Zawsze bawię się w ścisłym gronie znajomych przy muzyce jaką lubimy
          i co roku jest super. Nie ma żadnego przymuszania. A na bal w życiu nie pójdę:P
      • Gość: Makeva Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.aster.pl 30.12.05, 18:42
        Ja kilka lat temu wydałam wojnę przymusowi dobrej zabawy w Sylwestra i cztery
        razy z rzędu costawałam w domu. Za każdym razem był to miły, spokojmy czas z
        dobrym szampanem, muzyczką, książką i przemyśleniami.
        Jednakże - ponieważ mam 25 lat - było to nie do pomyślenia dla moich rodziców,
        którzy widzieli we mnie zalążki starej panny i odludka :D Awantury o to były
        jak nie wiem co, i jeszcze bardziej utwierdzało mnie to w buncie.
        W tym roku mam ochotę sie socjalizować.
        Wychodzę.
        Moja rada - nic na siłę!
    • Gość: umbrelka Re: Sylwester- nie znoszę IP: 80.51.147.* 30.12.05, 18:53
      a ja lubię sylwestra :) zwykle jest to domówka, tylko alkohol trochę
      wykwintniejszy - i zabawa naturalna i spontaniczna jak na każdej imprezie ;) a
      i życzenia można wszystkim przyjaciołom własnoręcznie złożyć :)

      A swoją drogą, nienawidzę imprez plenerowych - na rynku w sylwestra ostatni raz
      byłam, jak miałam chyba 15 lat i niemiło to wspominam. O wiele lepsza impreza
      wychodzi u kogoś w domu, lub w wynajętym domku - można zalec na miejscu, nie
      jest zimno, nikt nie okradnie. i ta ogólna atmosfera - sami znajomi, ew. z
      drugimi połówkami.

      Dla mnie tylko domówki ;)
      • Gość: PRECZ Z SYLWESTREM SYLWESTER JEST DO DUPY !!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.12.05, 17:49
    • Gość: Makeva Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.aster.pl 30.12.05, 19:04
      I jeszcze - dla tych, którzy pytają, kto wymyślił to całe cholerne świętowanie,
      przepisuję fragment artykułu Joanny Podgórskiej z aktualnej "Polityki":
      "...[dla naszych przodków] światło zwycięża ciemność, świat boski zaczyna
      górować nad demonami, ale siły nocy nadal są potężne (...). W połowie tego
      okresu, między 24 grudnia a 6 stycznia, obchodzimy Nowy Rok. Hałasujemy
      potwornie, strzelając petardami, choć nie rozumiemy, po co. Hałas odstrasza
      demony..."

      Pierwotne siły i obrzędy tkwią w nas bardzo silnie.
    • sea9 Re: Sylwester- nie znoszę 30.12.05, 19:08
      a co ma robic samotna dziewczyna w sylwestra ?
      znajomi nie zaprosza ,bo na imprezce domowce same parki ,,.... i niechcemy
      zebys sie dziwnie czuła,, w klubach imprezy zamkniete ... czy naprawde zostaja
      mi 4 sciany?
      • Gość: pani zima Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 19:33
        sea9 napisała:

        > a co ma robic samotna dziewczyna w sylwestra ?
        > znajomi nie zaprosza ,bo na imprezce domowce same parki ,,.... i niechcemy
        > zebys sie dziwnie czuła,, w klubach imprezy zamkniete ... czy naprawde
        zostaja
        > mi 4 sciany?

        skoro twierdzą że w ich towarzystwie źle się czujesz to zmień znajomych !!!!
        • Gość: aw Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.06, 08:47
          niezłych masz znajomych... 5 lat temu straciłam męża i długi czas nie miałam
          ochoty nawet na myślenie o wyjściu na imprezę ale nigdy nie brakowało
          propozycji tylko dlatego że byłam sama. A Nowy Rok witałam w bardzo różnych
          okolicznościach i były to imprezy bardziej lub mniej udane, ale zawsze miło je
          wspominam. Tylko balów sylwestrowych narazie nie znam i raczej długo jeszcze
          nie poznam.
      • Gość: Aniuta Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.internet.v.pl 30.12.05, 22:15
        Ja spędzałam 2 razy sylwestra z psem w suchej wannie. W wieczorowej sukni, z
        książką i szmapanem. Raz mnie wyciągnął z niej moj uwczesny chłopak- bo była
        zamała dla trojga i goście czuli by się urażeni . Drugi raz mnie rodzina
        zmusiła do wypicia toastu z nimi. Uważam te wieczory za udane.
        • Gość: andy Re: Sylwester- nie znoszę IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 31.12.05, 09:51
          Twoj owczesny chlopak wyciagal cie z sukni?
      • Gość: tubu5000 Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.chello.pl 31.12.05, 01:56
        jestes z wawy? wpadaj do nas :)
    • Gość: Jan Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 19:28
      Znowu malkontent. Niedawno ktoś nie lubił Swiąt Bożego Narodzenia. Ja tam nie
      lubię dzni roboczych.
    • Gość: krakowianka Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.net.autocom.pl 30.12.05, 20:10
      Doskonale Cie rozumiem! Dlaczego w tym dniu akurat? Przecież tak naprawdę to
      jest umowne, wcale przełom roku nie wypada w tym dniu! Chińczycy obchodzą w
      zupełnie innym dniu Nowy Rok, Arabowie też w innym więc... to tylko kolejny
      dzień, kiedy "wypada" gdzieś pójść, i jeszcze koniecznie dobrze się bawić! A ja
      mam chandrę i nie zamierzam się dobrze bawić bo nie ma z czego...
      • Gość: paranoja Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.chello.pl 30.12.05, 20:40
        nic nie trzeba!
        śmierć wstrętnym,wymuszonym,sylwestrowym uśmiechom i "szampańskiej" zabawie na
        balach. ja,on i szampan. szczęśliwego nowego roku.
        • Gość: takasama Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.wlb.vectranet.pl / *.unregistered.net.telenergo.pl 30.12.05, 20:54
          A ja strasznie chciałabym pojść na jakąkolwiek impreze sylwestrową, byle mnie
          tylko ktos zaprosił. Ale jestem samotna. nieładna, nieatrakcyjna, biedna choć
          charakter mam (może miałam) ludyczny. Oczywiście nikomu sie do tego nie
          przyznam, jak jest mi przykro... Pozdrawiam i życzę mimo wszystki dobrej
          zabawy ...
          • Gość: ferment Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.chello.pl 30.12.05, 21:03
            Gość portalu: takasama napisał(a):

            > A ja strasznie chciałabym pojść na jakąkolwiek impreze sylwestrową, byle mnie
            > tylko ktos zaprosił. Ale jestem samotna. nieładna, nieatrakcyjna, biedna choć
            > charakter mam (może miałam) ludyczny. Oczywiście nikomu sie do tego nie
            > przyznam, jak jest mi przykro... Pozdrawiam i życzę mimo wszystki dobrej
            > zabawy ...

            I jest. Jest uczciwy post. To właśnie o to chodzi. Nie mam jak, z kim, za co -
            oto nasze źródła frustracji, to nie sylwester winien, to nam czegoś, kogoś brakuje.
            Oby wszystkie braki zniknęły. Bawmy się dobrze. Ja tu jutro będę. Też.

            A dla pani >takasama< przesyłam wiele zszczerych serdecznośći. Dużo szczęścia do
            szczerych, kochających ludzi na całe Twoje życie. Za uczciwoć, mam nadziję, że
            trochę przesadziłaś z tą nieatrakcyjnością.
            Uśmiechnij się
    • 1986i Re: Sylwester- nie znoszę 30.12.05, 21:08
      Przepraszam, ale co w ogóle chodzi? Jaki przymus? Niech każdy sobie robi w
      sylwestra co chce, żyjemy w wolnym kraju :))) Sam też nie jestem typem
      imprezowym, ale staram się nie przesadzać w żadną stronę. Co jak co, ale według
      mnie olewanie sylwestra to tak jak olewanie świąt... pewnie, że nie ma przymusu
      obchodzenia ani jednego ani drugiego, ale ktoś taki jest dla mnie po prostu
      dziwny. Niech sobie kazdy obchodzi jak chce, na miejskim placu, w klubie albo w
      zaciszu własnego pokoju, ale publiczne obnoszenie się z tym, że "nie bawię się
      w sylwestra" to już jest pozerstwo zahaczające o jakąś niezdrową dekadencję...
      umiar to podstawa, ludzie, umiar we wszystkim i złoty środek :) pozdro!!
    • Gość: sójka Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 21:33
      A ja nie lubie balów,tego całego hałasu i udawania dobrej zabawy az do
      rana.Najlepiej wspominam pokoik w pensonacie w górach z nim-nie wychodzilismy z
      łózka,popijali piwko,o północy szampan i życzenia-intymnie,słodko i przytulnie-
      cudownie!Polecam!
    • angels_dont_kill Re: Sylwester- nie znoszę 30.12.05, 22:05
      mialam isc w kime w tym roku, zeby sylwek byl inny niz wszystkie;p, ale w koncu
      ide na impreze, ktora miala byc grande grande festa, a robi sie kameralnym
      spotkaniem przy wodce. ale moze byc milo
      • Gość: yester Re: Sylwester- uwielbiam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 22:56
        uwielbiam sylwestra uwielbiam
        formy sa rozne zazwyczaj to 5 dni na snowboardzie w milym pensjonacie gdzies w
        zapadlej wiosce w czechach..snieg mnostwo sniegu....radocha gdy np odkrylismy
        schronisko gdzie zabawa trwala od 12 sic w poludnie ludzie juz szaleli w
        storjach galowych......nie ma jak wyjsc na zewnatrz popatrzec na gore i
        wszystkich ucalowac...
        uwielbiam bale....wbic sie w gajerek wygladac elegancko tanczyc z mnostwem
        kobitek do 5 rano.........
        uwielbiam domowki gdzie wszyscy traca film okolo 1 ale tez jest
        zajebiscie....kocham sylwestra i to juz jutro :))))
        • Gość: sea9 Re: Sylwester- uwielbiam IP: *.crowley.pl 30.12.05, 22:59
          zabierz mnie ze soba :)))
    • erba-mala-presto-cresce Re: Sylwester- nie znoszę 30.12.05, 23:19
      ehheh..po przeczytaniu waszych wypowiedzi stwierdzam, ze
      po pierwsze nie jest zawsze tak ze kiedy zmienisz towaszystwo i ze tylko od
      ciebie zalezy jakie beda sylwestra, atmosfere ukladasz nie tylko ty ale i twoje
      optoczenie, a otoczenie nie zawsze da sie zmienic...
      po drugie ludzie zawsze daza do zlotego srodku i trudno jest sie go trzymac
      po trzeceiu faktemn jest ze moim skromnym zdaniem lepsze sa "wymuszane "
      swieta niz dni robocze
      a po czwarte zawsze mozna sie wylgac od swiat i samemu spedzic swieta tak jak
      sie czlowiek najlepiej czuje....ale niestety chyba nie kazdy ma takie warunki
      zycze wszystkim zainteresowanym szczesliwego nowego roku!!!!!!!
      a...jedna osoba napisala ze jest n ieatrakcyjna...nie martw sie pociesze cie ze
      kazdy ma kompleksy ale wiekszosc ludzi nauczyla sie je "łatac" albo
      ukrywac,naucz sie ty (taa..latwo mi to pisac) powiem ci frazesowy
      banal...bedzie lepiej i mysl pozytywniej ;)
    • Gość: t@b Re: Sylwester- nie znoszę IP: 217.17.38.* 30.12.05, 23:40
      Fakt ze cos jest nie tak z ludzmi w te noc. Koniecznie musza iprezowac z hukiem
      jakby niewiem co sie dzialo, choc nie raz lepsze imprezy sa w inne dni. Nie
      dajmy sie zwariowac! Ja w tym roku wreszcie spedze sylwestra tak jak o tym od
      dwana marzylem ........w łóżku śpiąc po lampce szampana :) ehhhhh.... i kilku
      innych smakołykach:)
    • Gość: Vera Re: Sylwester- nie znoszę IP: 209.89.159.* 31.12.05, 03:02
      Bylam na trzech zabawach sylwestrowych - o trzy razy za duzo. W tym roku
      zostaje w domu-nigdzie nie ide,bo nie chce byc kolejny raz niezadowolona i
      zdegustowana.
      Przywitam Nowy Rok tradycyjnie - lampka szampana. Zloze mezowi zyczenia
      noworoczne i...po balu!!!
      • Gość: darek Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.home1.cgocable.net 31.12.05, 09:29
        Sylwester? Bardzo lubie! Nigdy zadnych publicznych zabaw ani nic takiego - od
        lat spotykamy sie w sporym gronie znajomych, z niektorymi jedyna okazja, zeby
        sie raz na rok spotkac, bo mieszkaja daleko. Przymusu nie widze - kaze ktos
        komus?! Przeciez to ma byc zabawa...
        Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
        • Gość: rereqmqm Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 09:42
          a ja poprostu sylwestra nienawidze... mierzi mnie on strasznie. i choc pozornie
          nie mam ku temu powodu jest to jakas taka wewnetrzna niechec. juz kilka dni
          przed koncem grudnia jest mi ciezko... nie wiem, przytłacza mnie to strasznie,
          czuje sie fatalnie :( a do tego cierpie na bardzo powszechny brak zrozumienia i
          akceptacji mojej innosci :/ mimo ze go nie nawidze bede musial zapewne w nim
          uczestniczyc, bo wypada :/ choc z drugiej strony chcialbym go spedzic tak jak w
          latach poprzednich - czyli zapic sie w domu i go poprostu przespac...
    • misqa Re: Sylwester- nie znoszę 31.12.05, 09:42
      ech...sylwester..dla mnie to ściema;P dzien jak każdy inny...i nie wiem z czego
      tu robic taką aferę;P
      • horpyna4 Re: Sylwester- nie znoszę 31.12.05, 10:53
        Problem polega chyba na tym, że sporo ludzi nie chce przyjąć do wiadomości, że
        nie wszyscy muszą lubić to, co im samym bardzo się podoba. I usiłują wywierać
        presję na innych, w dobrej wierze zresztą. A człowiek przymuszony do udziału w
        nielubianej imprezie nabiera do niej jeszcze większego obrzydzenia.
      • Gość: olka Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.05, 17:45
        właśnie masz racje człowieku popieram
    • Gość: Pan "małe" P Ten Sylwester... IP: *.chello.pl 31.12.05, 11:30
      witam,
      w tym roku spedze sylwestra inaczej niz ostatnie lata - wogole koncówka roku
      byla nieudana, duzo zwrotow o 180st. - przez to wszystko najprawdopodobniej
      sylwestra spedze sam w domu przed TV lub komputrem. Najbardziej jakos tak boli,
      to że nie bylo mnie w kraju i kazdy sie gdzies ustawił, albo jak nigdzie nie
      widzie to i tak ma z kim (we dwójke) spedzic tego sylwestra w zaciszu domowym,
      a ja po tych zwrotach akcji o 180. A ja zostałem na lodzie :-)

      No ale nic, to co mnie nie zabije to mnie tylko wzmocni :-)

      p.s. lubie imprezy domowe wśród znajomych tych bliższych i dalszych,
      ostatnielata własnie takie były... miło, czasem huczniej czasem mnie hucznie
      ale zawsze dobra zabawa. Dobra znaczy taka która wszystkim odpowiadała...


      ...w dupie był... gó.. widział...
      • viki2lav Re: Ten Sylwester... 31.12.05, 11:36
        dzwon do rodziny posiedzicie przy szampanie i paluszkach, rozweselisz sie. a i
        oni tez
        Co za czasy!
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30072
        "Co oni, mnie tu EMPiK z domu robią?! "
    • Gość: malina Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.lodz.mm.pl 31.12.05, 11:53
      Często chodzimy na Sylwestra nie po to by cokolwiek świetować, ale by sie
      pokazać w towarzystwie(bo tak wypada).
      Młodzi chodzą na imprezy sylwestrowe by nie być uznani za frajerów, ktorzy nie
      mają przyjaciół.
      I te opowieści na początku nowego roku.
      Trzeba się pochwalić "zawsze przednia zabawą" w pracy, w szkole, zanudzić
      opowieściami znajomych, rodzine, sąsiadów i pokazać im, że bylo sie na super
      imprezie i jednocześnie dowartościowac swoje ego.
      Większosć spędza Sylwestra nie dla siebie i nie na swoich warunkach, tylko po
      to by nie wychodzić z ram jakie nakłada na nas społeczeństwo.
      Jeśli mam się bawić na drętwej, sztucznej imprezie czy balu to mówie pas, wolę
      spędzić ten dzień w domu przed telewizorem, ale jeśli mogę spotkać się ze
      znajomymi w kameralnych warunkach, w moim stroju (odświętnym ale swobodnym)
      popijać dobre wino i tańczyć kiedy mam ochotę przy ulubionej muzyce to czemu
      nie:)
    • Gość: zieloneoczy A ja w tym roku inaczej niż zwykle:) IP: *.veranet.pl 31.12.05, 11:58
      W tym roku spędzę bardzo kameralnego Sylwestra w domu i z męzem u boku;)
      ostatnie nasze powitania Nowego Roku były objazdowe(imprezy u znajomych)dlatego
      w tym roku dobrze nam zrobi taka bardziej kameralna atmosfera ,tylko we dwoje,
      oczywiscie bedzie seks, będa upichcone wcześniej smakołyki, a po pólnocy
      wskoczymy do wanny racząc się szampanem;D Miłej zabawy na przekór wszystkiemu
      (nawet temu co "przymusowe" zdawac się może), duzo szczęścia i spełnienia
      marzeń, samotnym znalezienia swej połowki życzę ,szukajacym posady znalezienia
      dobrze płatnej i satysfakcjonujacej pracy, a wszystkim marzącym o własnym "M"
      życzęchoćby małego ,ale własnego kąta, wszystkiego najlepszego kochani w tym
      Nowym Roku:))))))))
      • Gość: GFR45R4 [...] IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.12.05, 17:51
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: ~tina Re: Sylwester- nie znoszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 12:05
      A ja już trzeci chyba rok z rzedu nie wychodzę na imprę, bo moja cwaniacka
      mamusia zaprasza mnie (z chłopakiem) na... pieczoną kaczkę. Ludzie, jakbyście
      tej kaczki spróbowali-gwarantowane, ze żadna impreza by Was z domu nie
      wyciągnęła!! Dosiego roczku formuwoiczom:)
      • reni Re: Sylwester- nie znoszę 31.12.05, 12:22
        ja w tym roku idę na wesele :))
        W zeszłym byłam na domowym balu przebierańców - było super
        dwa lata temu we dwoje z kochanym facetem-tez było super
        trzy lata temu na beznadziejnym wyjezdzie
        cztery lata temu na fajnym wyjezdzie
        pięc lat temu w klubie - było strasznie...

        Sylwestrowa zabawa wcale nie zależy od tego gdzie, ale od tego z kim... Jeśli
        nie ma się ochoty na jakąkolwiek imprezę, to nie ma sensu nigdzi iść, bo tak
        czy siak będzisz się fatalnie "bawić". grunt to spędzić tę noc jak każdą inną -
        czyli tak, na jaką się ma ochotę. A przymus noworocznej lampki szampana,
        fajerwerków, petard i składania gromadnych życzeń można chyba zignorować :) też
        kiedyś się stresowałam, że sylwester, że trzeba gdzieś wyjść itp... Od kiedy
        mam to w nosie, bawię się znacznie lepiej :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka