lechooo
28.12.05, 19:33
Witam, piszę zaintrygowany wiadomością z Australii o projekcie ustawy zezwalającej dorosłym dzieciom na poznanie nazwisk obojga rodziców, nawet w przypadku sztucznego zapłodnienia matki nasieniem anonimowego dawcy z banku spermy. Nasuwają mi się pytania: kim są rodzice tego dziecka (czy jest ich troje)? Jaka odpowiedzialność spoczywa na dawcy nasienia? Czy nasienie można traktować jak towar? Czy zapładnianie komórki jajowej nasieniem z banku staje się formą eugeniki? Co może usprawiedliwić korzystanie z banków spermy? Co Wy na to? Czekam również na te Wasze odpowiedzi bardziej osobiste (czy zostałbyś/-łabyś dawcą mając na uwadze wynagrodzenie). Dodam, że "rynek" komórek jajowych również istnieje.