uczycielka1
09.01.06, 15:51
Pewnie wszyscy słyszeliście o pewnej nauczycielce, która nauczała historii
czy też geografii dość autorsko. Przy okazji przypomniały mi się
inne "pomysły" nauczycieli, których sama byłam świadkiem, świadczące
niewątpliwie o ich szczególnym przygotowaniu merytorycznym do zawodu:
"Jan Brzechwa" poprawiony przez p. psor na " Jan Bżechwa"...
Żeński odpowiednik słowa " doktor" to "doktorka"...
"Ozimina" to taki, dzieci, rodzaj borówki...
Były też "plantacje kawioru" i odpowiedź nauczyciela historii na jakieś
pytanie: "Nie wiem, jeszcze tego nie przerabialiśmy".
Pewnie było tego więcej, ale pamięć jest łaskawa (dla uczących..)
Z drugiej strony, zaskoczyła mnie reakcja mieszkańców wsi z nauczycielką od
kolumba. A mianowicie to, że ktoś śmiał nagrać biedną nauczycielkę. A dzieci
pewnie i tak na lekcjach nie słuchają...
Może i wy coś pamiętacie z , nazwijmy to gaf nauczycielskich"
pozdrawiam