Dodaj do ulubionych

W obronie pona Kuttina

17.01.06, 16:46
Na mój dusiu! Zol, ze nasym skockom kiepsko ostatnio idzie, ale zol mi tyz
pona Kuttina, ze dziennikorze tak sie uwzięli na niego. No bo cemu cepiajom
sie pona Kuttina, a nie cepiajom sie trenerów nasyk hokeistów, nasyk
saneckorzy, nasyk łyzwiorzy, chociaz oni syćka osiągajom wyniki nie lepse niz
nasi skockowie? Ano ... wiadomo cemu: bo nas Adaś bez trzy sezony piknie
skakoł i teroz syćka fcom coby tak skakoł i w tym sezonie, i w następnym, i
nawet wte, kie Adaś bedzie mioł juz 90 roków. A dyć kie Adaś święcił
najwiękse triumfy i syćka sie tymi triumfami upajaliśmy, story mistrz
dziennikarstwa sportowego, pon Tomaszewski, przybocywoł: kariera skocka
narciarskiego jest krótka (z jednym wyjątkiem potwierdzającym regułe: ponem
Weisslogiem). I co? Nie mioł racji? Poźryjmy, jak teroz skacom świetni jesce
niedawno skockowie: pon Peterka, pon Schmitt, pon Amman. Co sie teroz dzieje
z ponem Hannawaldem. A pon Ahonen - trzymo sie jesce nieźle, ale cosik mi sie
widzi, ze wierch swoik mozliwości mo juz za sobom. Cy to zatem pon Kuttin
jest winien, ze nas Adaś nie okazoł sie niepsującom sie masynkom do
wygrywania, ino skockiem podlegającym tym samym prawidłom, co syćka inksi
skockowie? Nie twierdzem, ze pon Kuttin nie popełnił błędów. Pewnie popełnił,
bo tyz jest ino cłowiekiem. Kie jednak słysem, jak nieftórzy nasi sporotwi
dziennikorze miesajom go z błotem, to az mi sie cofo kiełbasa jałowcowa,
ftórom wykradom mojej gaździnie.
I teroz mom dwa powody, coby zycyć Adasiowi złotego medalu na olimpiadzie.
Ten pierwsy to jest powód patriotycny, a ten drugi to jest chęć utarcia nosa
syćkim redaktorom, u ftóryk etyka dziennikarska prezentuje sie na gorsym
poziomie niz najgorsy skok najgorsego polskiego skocka. Hau!
Obserwuj wątek
    • mysha_b Re: W obronie pona Kuttina 17.01.06, 18:31
      Etyka dziennikarska - moj Boze. W czasach tabloidow, roznych "Faktow" i "Super
      Ekspressow" Tobie Owcarku marzy sie etyka dziennikarska. Juz pisalismy na ten
      temat przy okazji smierci Waldemara Milewicza. Sepy, hieny oto zwierzyna, na
      ktorej wzoruja sie dziennikarze. Nie uswiadczysz tam orla. Napisac o kims, ze
      jest solidny, uczciwy, pracowity, to nic nie napisac. Kto zechce to przeczytac,
      a na dodatek jeszcze za to zaplacic? Morderstwo, gwalt, pedofile - to
      jest "towar" pozadany.
      Dzisiaj jest podobno druga rocznica smierci Czeslawa Wydrzyckiego-Niemena, moze
      wiec nie od rzeczy byloby westchnac - "Dziwny jest ten swiat".
      • radwi22 Re: W obronie pona Kuttina 17.01.06, 23:14
        Racja...taki już Świat, i jak mądrzy mawiają " Każdy raj ma swego węża, a
        niektóre nawet kilka". Tak i dziennikarstwo, na szczęście na przeciwległej
        szali tej "choroby" naszego wieku, jaką są przyciągające uwagę: przemoc,
        okrucieństwo i czerrrrwona krew, istnieje jeszcze śmiech. Śniech to
        zdrowie...ja np. cenię dziennikar(zy)stwo, z użyciem humoru. Bardzo, gdyby nie
        było takich akcentów, nie byłoby jak strawić katastrofalnych, lub"
        katastrofalnych" wizji...
        • mysha_b Re: W obronie pona Kuttina 17.01.06, 23:50
          " Każdy raj ma swego węża, a
          > niektóre nawet kilka"

          Hmmm, niezle to brzmi, skad to wziales?
          A co do poczucia humoru u dziennikarzy, dzisiaj czytalam art. Ewy Milewicz w GW
          pt Palac mowi "spadajcie". Lubie takie ciete i dowcipne komentarze. W Polityce
          tez mozna sie na takie natknac :)))
          • owcarek_podhalanski Re: W obronie pona Kuttina 18.01.06, 15:16
            A skoro juz mowa o węzak, to jo wcoraj w radiu słysołek, ze jeden pon znalozł
            węza ... u siebie w kiblu.
            - Skąd wąz w ubikacji? - spytała poni Owcarkowa. No to jej wyjaśniłek, ze
            pewnie chłop mioł węza w kieseni i kie ściągoł portki fcąc sie załatwić, nie
            zauwazył, ze ten wąz wypodł mu do sedesu. A potem sie zdziwił.
            Jo w kazdym rozie nie umiem inacej wytłumacyć, jak wąz mógł sie znaleźć w
            kibelku. Hau!
            • mysha_b Re: W obronie pona Kuttina 18.01.06, 16:36
              Oooooooo, to bardzo dobrze swiadczy o Tobie, ze u Was taka gadzina w ustepie
              sie nie pojawila :))))))
              • owcarek_podhalanski Re: W obronie pona Kuttina 20.01.06, 10:59
                Zmijów pod Turbaczem nie brakuje. Ale majom one lo siebie ciekawse miesjca do
                przebywania niz kibelki. Hau!
                • mysha_b Re: W obronie pona Kuttina 20.01.06, 14:35
                  :))))))), moze i tak. Wiem, ze jest ich duzo w Bieszczadach. Ale ja mialam na
                  mysli brak weza w Twojej kieszeni u portek :)))
                  • owcarek_podhalanski Re: W obronie pona Kuttina 21.01.06, 14:37
                    Kiebyk mioł portki z kieseniom, to wolołbyk trzymać w niej kiełbase jałowcowom
                    niz węza. Jest duzo smacniejsa! Hau!
                    • mysha_b Re: W obronie pona Kuttina 22.01.06, 00:11
                      > Kiebyk mioł portki z kieseniom

                      :)))))) Jak mam to rozumiec?, ze masz portki, ale bez kieszeni?, czy ze ani
                      tego, ani tego?
                      Slyszalam, ze weze sa takze smaczne, ale jak dla nas danie to byloby nazbyt
                      egzotyczne, wiec zostan juz raczej przy jalowcowej :)))
                      • owcarek_podhalanski Re: W obronie pona Kuttina 23.01.06, 11:56
                        Owcarki nie majom portek, bo majom własne futro. Ino własne futro mo te wade,
                        ze nimo kieseni, chyba ze jest sie kangurem.
                        A kiełbase z węza rzecywiście se daruje, tym bardziej ze w takim cymś byłoby
                        duzo więkse ryzyko wystąpienia jadu kiełbasianego. Hau!
                        • mysha_b Re: W obronie pona Kuttina 23.01.06, 13:21
                          :)))))))), brak kieszeni nie zawsze jest wada. Np nie ma szans, zeby Cie
                          skorumpowac, czyli nie musisz sie bac powolywanego wlasnie Urzedu
                          Antykorupcyjnego.
                          Chociaz zaraz, zaraz - przeciez Ty Owcarku, przyjmujesz lapowki w postaci
                          kanapek, a do tego kieszen nie jest potrzebna. Pojemny zoladek w zupelnosci
                          wystarczy :)))

                          Ps A co do jadu kielbasianego, pewien lekarz mowil mi, ze taki jad czesciej
                          wystepuje w nieswierzych gotowanych warzywach, niz w wedlinie. Ciekawe... :)))
                          • owcarek_podhalanski Re: W obronie pona Kuttina 23.01.06, 14:46
                            Jednym słowem: warzywo zawiniło, kiełbase powiesili.
                            Hau!
                            • mysha_b Re: W obronie pona Kuttina 23.01.06, 16:12
                              :)))))))))))))
            • radwi22 Re: W obronie pona Kuttina 18.01.06, 17:06
              :))))))))))))Nie, no , prawie mnie teraz posikałeś, Owcarecku :) :)
          • radwi22 Re: W obronie pona Kuttina 19.01.06, 17:25
            Tak mądrzy mówią, że każdy raj węża ma :)
            • owcarek_podhalanski Re: W obronie pona Kuttina 20.01.06, 10:59
              Na scynście nie syćkie som jadowite. Hau!
              • mysha_b Re: W obronie pona Kuttina 20.01.06, 14:40
                A taki padalec, Owcarku? Tez niejadowity, ale malo sympatyczny, w odroznieniu
                od zaskronca na przyklad :)))
                • owcarek_podhalanski Re: W obronie pona Kuttina 21.01.06, 14:36
                  Mozno pedzieć, ze zaskroniec to barz ślachetny wąz - mo jad, ale go nie uzywo.
                  Bo dyć nie kąsać, kie sie nimo cym, to zadna śtuka. Hau!
                  • mysha_b Re: W obronie pona Kuttina 22.01.06, 00:15
                    :))))))))), dzisiaj dzieki Tobie pojde spac na wesolo :))))))
                    A z tym zaskroncem i jadem to powaznie? :)))
                    • radwi22 Re: W obronie pona Kuttina 22.01.06, 02:15
                      A czy padalec to wąż czy jaszczurka beznoga?:)
                      • owcarek_podhalanski Re: W obronie pona Kuttina 23.01.06, 12:18
                        radwi22 napisał:

                        > A czy padalec to wąż czy jaszczurka beznoga?:)

                        Godajom, ze tak, bo wąz ponoć nóg nimo i nigdy ik nie mioł, a w skielecie
                        padalca ślady jakikś nóg som, z cego biolodzy wysuwajom wniosek, ze kiesik
                        padalec mioł pikne zgrabne nózki, ale je ewolucyjnie zatracił, jako pon Darwin
                        przykazoł. I teroz te ślady padalcowyk nóg tak sie majom do nóg jascurki, jako
                        sie mo ludzko kość ogonowa do piknego ogona małpy. Hau!
                        • mysha_b Re: W obronie pona Kuttina 23.01.06, 13:31
                          :))))))), szkoda takich zgrabnych nozek. Niejedna dziewuszka by mu zazdroscila.
                          Ale nie jestem pewna, czy to pan Darwin maczal w tym palce. Wydaje mi sie, ze
                          chyba nie, bo przeciez to za sprawa pana Darwina stala sie rzecz odwrotna. Rybi
                          ogon przeksztalcil sie w lapy stworzen ladowych, chociaz te lapy zgrabnymi bym
                          nie nazwala. A dowodem na to, ze taka byla kolej rzeczy jest Syrenka
                          Warszawska. Jak nie wierzysz, to zerknij :)))))))
                          • owcarek_podhalanski Re: W obronie pona Kuttina 23.01.06, 14:52
                            Syrenka została wyhodowana na potrzeby przestrzegającyk postu kanibali: w
                            piątki mogom jeść dolnom połowe Syrenki, a w pozostałe dni górnom. Hau!
                            • mysha_b Re: W obronie pona Kuttina 23.01.06, 16:23
                              Ci kanibale to Warszawiacy? I zeby sie zbytnio lowieniem Syrenki za kazdym
                              razem nie meczyli, wyciagnieto bidule na brzeg. No i w post wlasciwie wszystko
                              jedno, z ktorej strony ogona sie gryznie. Ale w zwykly dzien, co ma zrobic
                              amator nozki, skoro ma do dyspozycji tylko piers??? :))))))))
                              • radwi22 Re: W obronie pona Kuttina 24.01.06, 00:07
                                mysha_b napisała:

                                > skoro ma do dyspozycji tylko piers??? :))))))))
                                I to jeszcze bardziej lub mniej owłosionom. Ponieważ ja mam mniej owłosioną, a
                                niektórzy mają bardziej, kiedyś zastanawiało mnie, dlaczego...i wyczytałem
                                gdzieś, że ja po prostu jestem dalej posunięty w ewolucji :)
                                • mysha_b Re: W obronie pona Kuttina 24.01.06, 15:26
                                  Radvi, zwracam Ci uwage, ze mowa byla o piersi syreniej, wiec raczej malo
                                  owlosionej, jesli w ogole :)))))) To, ze Ty masz piers lysa nie jest dziwne,
                                  bos dzieciak. Pewnie, ze to przyjemnie stwierdzic, ze sie jest dalej posunietym
                                  w ewolucji - jak to ujales. Ale moze zasadne byloby pytanie - dalej niz
                                  kto/co? :)))))))
                                  • dydyja Re: W obronie pona Kuttina 24.01.06, 15:53
                                    Ja w innej sprawie – przepraszam, że sprowokowałam Cię do małej niedyskrecji.
                                    Pisze w innym watku (oczywiście w celach konspiracyjnych:), ale mam nadzieje,
                                    że wiesz, o co chodzi i nie gniewasz się na mnie. Tak czy siak – będę milczec
                                    jak grób w tej sprawie, chyba ze wiadoma osoba zahaczy jakoś o temat:).
                                    Jeszcze raz przepraszam i pozdrawiam.
                                    • mysha_b Re: W obronie pona Kuttina 24.01.06, 16:49
                                      :)))))))), skad to poczucie winy? To ze mnie jest straszny pleciuch, ale na
                                      swoje usprawiedliwienie powiem, ze nigdy w zlej wierze. Moze konspira sie uda,
                                      i sprawa sie nie rypnie, ale nie jestem pewna. Trudno. Najwyzej "WiadomaOsoba"
                                      zmyje mi strasznie glowe, co z pokora przyjme, bo zasluzylam :)))
                                      • dydyja Re: W obronie pona Kuttina 24.01.06, 17:04
                                        :)))
                    • owcarek_podhalanski Re: W obronie pona Kuttina 23.01.06, 12:13
                      mysha_b napisała:

                      > A z tym zaskroncem i jadem to powaznie? :)))

                      Z tom jadowitościom zaskrońca to jest jakieś zamiesanie. W skolnyk podręcnikak
                      i popularnyk atlasak pisom, ze zaskroniec nie jest jadowity. Ftoś mi jednak
                      pedzioł, ze podręcniki i atlasy sie w tej materii mylom, powoływoł sie przy tym
                      na opinie znawcy. Ów nieznany mi blizej znawca mioł twierzić, ze zaskroniec
                      nigdy nie ukąsi cłowieka, bo mo jakoś zakodowane mózgu, ze po co mo kąsać coś,
                      co jest za duze, coby doł to rade zjeść? W końcu sam sięgnąłek po literature
                      fachowom. W jednej ksiązce (niestety tytułu ani nazwiska autora nie bocem)
                      wycytołek, ze autor robiąc doświadcenia na zaskrońcak, wyciągoł z ik brzuchów
                      niestrawione jesce zaby, no i te zaby ... ozywały! Z tego doświadcenia autor
                      wysunął wniosek, ze zaskrońce majom grucoł jadowy (bo ocywiście wiedzioł, ze
                      majom), ale go nie uzywajom. Ksiązka ukazała sie jakieś 15 roków temu. Co w tej
                      kwestii mo do powiedzenia współcesna serpentologia? Jeśli jakiś fachowiec
                      zajdzie ku nasemu Schronisku, to piknie pytomy o wypowiedź. Hau!
                      • mysha_b Re: W obronie pona Kuttina 23.01.06, 13:41
                        Eeeee, zaby pewnie byly przez zaskronca zahipnotyzowane i polykane. W brzuchu
                        odzyskiwaly przytomnosc, tzn paraliz pohipnotyczny im mijal i zaczynaly sie
                        ruszac. Zmija tez nie jest duza, a nie zaluje jadu, jak sie jej czlowiek
                        nawinie :)))
                        • owcarek_podhalanski Re: W obronie pona Kuttina 23.01.06, 14:54
                          Ale zmija dziabie cłowieka ino w SAMOOBRONIE. Widocnie zmije nalezom do partii
                          pona Leppera, a zaskrońce nie. Hau!
                          • owcarek_podhalanski Tak na serio 23.01.06, 14:56
                            Tak na serio: wielokrotnie w górak spotykołek zmije i jak dotąd zadna nie
                            próbowała mnie atakować. W podręcnikak pisom, ze zmija nigdy cłowieka nie
                            atakuje pierwsa (sprowokować jom moze np. przypadkowe nadepnięcie), więc to
                            chyba prowda. Hau!
                            • mysha_b Re: Tak na serio 23.01.06, 16:39
                              Moze i prawda. Kiedys, jak bylam na wakacjach, zbiegalam z naslonecznionego
                              zbocza gory i ze stopy spadla mi tenisowka. Wdrapalam sie po nia z powrotem, a
                              w tenisowce siedziala juz sobie zwinieta zmija. No wiec co mialam zrobic?,
                              usiadlam obok i czekalam. Kiedy slonko zaczelo sie chylic ku zachodowi zmija
                              wysunela sie z gracja z buta i poszla sobie. Nikt nikomu krzywdy nie
                              zrobil :)))
                              • owcarek_podhalanski Re: Tak na serio 25.01.06, 12:40
                                A, to trza było, Mysecko, potupać abo kijem lub inksym kamieniem postukać w
                                ziem. Wte prawdopodobnie posłaby se sybciej, bo zmije wycuwajom nawet minimalne
                                drgania ziemi. Sam roz uwidziołek zmije lezącom w poprzek ściezki. Stanąwsy 4-5
                                metrów przed niom, zacąłek mocno tupać. Podniosa łeb i se posła.
                                Hau!
                                • mysha_b Re: Tak na serio 25.01.06, 13:42
                                  Chyba bym sie bala, bo a nuz poszlaby nie w te strone co trzeba. I byloby jak w
                                  powiedzonku Radvi'ego - raz myshy smierc :(

                                  Ale wlasnie mi sie przypomnialo, ze wczoraj pokazywali w TV, jak to zmija(nie,
                                  to chyba byl jakis bardziej egzotyczny waz) zaprzyjaznila sie z mysza, ktora
                                  byla jej dana jako danie/pokarm. I spaly przytulone do siebie. Ale co innego
                                  ogladac to w TV, a co innego przeprowadzac na sobie eksperymenty :)))))
                                  • owcarek_podhalanski Re: Tak na serio 26.01.06, 16:40
                                    E, cosik sie bojem, ze ta przyjaźń potrwo dopóki wąz nie zgłodnieje. Moze nie
                                    zgłodnieje wartko (podobno pytonowi wystarcy jeden scur na miesiąc), ale kiesik
                                    zgłodnieje. Myso z telewizji, nie bądź głupia, uciekoj! Abo przegryź gadowi
                                    gardło, kie bedzie społ. Hau!
                                    • mysha_b Re: Tak na serio 26.01.06, 17:09
                                      :)))))))))), Owcarku! :))))))))
                          • mysha_b Re: W obronie pona Kuttina 23.01.06, 16:51
                            No to do jakiej partii naleza zaskronce? Nie ma takiej, w ktorej by na
                            przeciwnikow nie pluto jadem. Ale moze jest taka, w ktorej hipnotyzuja? I to
                            wlasnych czlonkow w moherowych beretach :))))))))
                            • owcarek_podhalanski Re: W obronie pona Kuttina 25.01.06, 12:46
                              Abo som z partii, ftóra nawet nie startuje w wyborak, bo i tak wie, ze je
                              przegro. Z braku jadu. Hau!
                              • mysha_b Re: W obronie pona Kuttina 25.01.06, 13:49
                                Tak, jesli nie jestes czlowieczku msciwy, zajadly i cyniczny to... przegrasz z
                                kretesem. Takie czasy....... :(
                                • owcarek_podhalanski Re: W obronie pona Kuttina 25.01.06, 15:17
                                  O krucafuks! Mysecko! Myślołek, ze będąc nieucciwym psem, mom jakieś sanse w
                                  wyborak, ale widzem, ze zwykła nieucciwość to za mało - z tym to jo co najwyzej
                                  mogem startować w wyborak do samorządu klasowego. Hauuuuu!
                                  • mysha_b Re: W obronie pona Kuttina 25.01.06, 15:57
                                    No nie wiem, czy to nie za wysokie progi. Moze zlobek jeszcze by oblecial. Moze
                                    tam jakiegos stanowiska, z wyboru, moglbys sie dochrapac :)))
                                    • owcarek_podhalanski Re: W obronie pona Kuttina 26.01.06, 16:41
                                      Ale tyz trza by sie było cymś wykazać. Np. ilościom zdefraudowanyk grzechotek.
                                      Hau!
                                      • mysha_b Re: W obronie pona Kuttina 26.01.06, 17:13
                                        :)))
    • wasserman.w.wannie Małysz ino przestał się dopingować RedBullem 22.01.06, 23:09
      co to niby skrzydeł dodaje
      • owcarek_podhalanski Re: Małysz ino przestał się dopingować RedBullem 23.01.06, 12:19
        Ale w taki mróz to i redbul zamarzo, więc Adasiowi powinni podać redbula w
        wersji ajs-krim. Hau!
        • mysha_b Re: Małysz ino przestał się dopingować RedBullem 23.01.06, 13:43
          Nie moga, bo by przytyl i juz w ogole nie oderwal sie od ziemi :)))))))
          • owcarek_podhalanski Re: Małysz ino przestał się dopingować RedBullem 23.01.06, 14:57
            No to moze sorbet redbulowy?
            Hau!
            • mysha_b Re: Małysz ino przestał się dopingować RedBullem 23.01.06, 16:55
              Tak, to predzej :))))))))
              • wasserman.w.wannie Wy ino się nasmiewata z małysza a tu o hłonor 24.01.06, 13:55
                łojczyzny gra idzie
                • mysha_b Re: Wy ino się nasmiewata z małysza a tu o hłonor 24.01.06, 15:35
                  O nie moj drogi, nikt sie z Malysza nie wysmiewa. Ja jestem z calym szacunkiem
                  do Adasia. A to, ze ostatnio zrobil sie z niego jakis "nielot", to juz inna
                  sprawa. Gdybysmy mogli, przychylilibysmy mu nieba, ku chwale Ojczyzny. Niebem
                  nie dysponujemy, ale RedBul jest w zasiegu naszych mozliwosci :)))
                  • owcarek_podhalanski Re: Wy ino się nasmiewata z małysza a tu o hłonor 25.01.06, 12:50
                    Skoro idzie o honor, to nasi powinni zająć same ostanie miejsca i wte bedzie
                    wiadomo, ze Polak kulturalny: ustępuje pierwseństwa inksym. Hau!
                    • mysha_b Re: Wy ino się nasmiewata z małysza a tu o hłonor 25.01.06, 13:57
                      :)))))))), to Owcarku, moze sie udac :))))))))))
                      • owcarek_podhalanski Re: Wy ino się nasmiewata z małysza a tu o hłonor 25.01.06, 15:34
                        Tak, trza to wreście jasno pedzieć: takik sportowców jako pon Janusz Kusociński
                        abo poni Irena Szewińska powinniśmy sie wstydzić. A i Adaś Małysz bez trzy
                        sezony z rzędu nas honor narodowy plamił! Hau!
                        • mysha_b Re: Wy ino się nasmiewata z małysza a tu o hłonor 25.01.06, 16:01
                          :)))))))) Jeszcze byl jakis slawny kolarz, ale nazwiska zapomnialam :)))
                          • radwi22 Re: Wy ino się nasmiewata z małysza a tu o hłonor 26.01.06, 02:19
                            Był sobie Król, był sobie Paź i była też Królewna...jest i Adam Legenda.
                            • mysha_b Re: Wy ino się nasmiewata z małysza a tu o hłonor 26.01.06, 14:11
                              Ach tak, byl kolarz Krolak, ale to chyba strasznie dawno? Pozniej tez jakis byl
                              znany, a moze cos pokrecilam. A Adam? Procz Malysza? Jest byly mistrz rajdowy -
                              Sobieslaw Zasada. I kilku piesciarzy tez slawnych, ale mi sie nazwiska nie
                              trzymaja. A Lubanski, chyba Wlodzimierz?, pilkarz? :)))
                              • dydyja Re: Wy ino się nasmiewata z małysza a tu o hłonor 26.01.06, 15:03
                                > A Adam? Procz Malysza?

                                Z Adamów bezkonkurencyjnych (i interdyscyplinarnych:) - jeszcze Słodowy
                                przychodzi mi do głowy:)))
                                • mysha_b Re: Wy ino się nasmiewata z małysza a tu o hłonor 26.01.06, 16:26
                                  Ale czy dzialalnosc pana AS mozna podciagnac pod dyscypliny sportowe? Niby
                                  majsterkowanie jest, jak napisalas Di, interdyscyplinarne... No, niech bedzie,
                                  moze Radvi sie nie sprzeciwi :)))
                                  • owcarek_podhalanski Re: Wy ino się nasmiewata z małysza a tu o hłonor 26.01.06, 16:44
                                    No w kazdym rozie lepiej lo chluby polskiego sportu by było, kieby Adam M.
                                    zajął sie majsterkowaniem, a Adam S. skakaniem. Nawet by pasowało, bo wte
                                    pierwse litery ik nazwisk byłyby takie same jako pierwse litery ik fachu! Hau!
                                    • mysha_b Re: Wy ino się nasmiewata z małysza a tu o hłonor 26.01.06, 17:20
                                      :))))))), sprytnie to spostrzegles, ale nie wiem, zcy pan AS wysoko by
                                      podskoczyl? - w jego wieku? No chyba ze wczesniej zmajstrowalby sobie jakis
                                      sprytny przyrzad wspomagajacy :)))
                                      • jan33 Re: Wy ino się nasmiewata z małysza a tu o hłonor 27.01.06, 04:09
                                        mysha_b napisała:

                                        > :))))))), sprytnie to spostrzegles, ale nie wiem, zcy pan AS wysoko by
                                        > podskoczyl? - w jego wieku? No chyba ze wczesniej zmajstrowalby sobie jakis
                                        > sprytny przyrzad wspomagajacy :)))

                                        Ty owcarek nie bron austriackiego gadania. My nie gesi i swoj jezyk mamy. Nie
                                        dosc ze pon Kutin gada nie w naszym podhalanskim jezyku to jeszcze w Brukseli
                                        slychac to samo.
                                        • owcarek_podhalanski Re: Wy ino się nasmiewata z małysza a tu o hłonor 27.01.06, 09:40
                                          A jeśli to bedzie góralskie austriackie godanie, cyli tyrolskie, to bedzie ono
                                          takie samo jak ceprowskie austriackie godanie? Hau!
                                      • owcarek_podhalanski Re: Wy ino się nasmiewata z małysza a tu o hłonor 27.01.06, 09:41
                                        mysha_b napisała:

                                        > :))))))), sprytnie to spostrzegles, ale nie wiem, zcy pan AS wysoko by
                                        > podskoczyl? - w jego wieku? No chyba ze wczesniej zmajstrowalby sobie jakis
                                        > sprytny przyrzad wspomagajacy :)))

                                        Niek nic nie majstruje! Dyć idzie o honor, cyli o to, cobyśmy przegrywali. Hau!
                                        • mysha_b Re: Wy ino się nasmiewata z małysza a tu o hłonor 27.01.06, 13:23
                                          No przeciez, ze masz racje. Wszystko mi sie pomieszalo. Czyzbym byla z honorem
                                          na bakier? To nie moze byc! :(
    • owcarek_podhalanski I co? 21.02.06, 12:03
      No i co? źle było? To prowda, ze Adaś medalu nie zdobył. Ale trzej wielcy
      faworyci - pon Kitel, pon Ahonen i pon Janda - tyz nie zdobyli (w dodatku
      bidoki w odróznieniu od Adasia nie majom w swym dorobku ani jednego
      indywidualnego olimpijskiego medalu, a na następnej olimpiadzie bedom juz racej
      za storzy, coby to poprawić). Pon Kitel nie był w stanie wznieść sie ponad 5
      miejsce, pon Ahonen był w sumie niewiele lepsy od Adasia, a pon Janda był roz o
      6 miejsc gorsy, a roz o 4 miejsca lepsy - cyli w sumie był gorsy o 2 miejsca.
      A reśta druzyny? Poza Adasiem nasi na średniej skocni zajęli miejsca 15, 27 i
      28 (na poprzedniej olimpiadzie: 37, 40 i 42). Poza Adasiem na duzej skocni nasi
      zajęli miejsca 26, 38 i 59 (na poprzedniej olimpiadzie 29, 39 i 43). Wcoraj -
      druzynowo nasi byli na piątym miejscu tracąc niecałe 90 punktów do zwycięzcy -
      na poprzedniej olimpiadzie byliśmy druzynowo na 6, a do zwycięzcy traciliśmy
      126 puntków. W dodatku na tamtej olimpiadzie sukces druzyny to była głównie
      zasługa Adasia, a teroz - tyz Adaś był liderem, ale na to piąte miejsce piknie
      zapracowała cała druzyna.
      A jakie miejsca zajmowaliśmy na poprzednik olimpiadak? Ano takie

      Nagano (1998): duza skocnia - 11, 20, 48, 51; średnia skocnia - 21, 32, 51, 62;
      druzynowo - 8 (wte po roz pierwsy Polska wystąpiła w skokak druzynowyk)
      Lillehammer (1994): d.s. - 31; ś.s. - 29
      Albertville (1992): na mój dusiu! było z nomi tak marnie, ze w ogóle nasi
      skockowie nie startowali!
      Calgary (1988): d.s. - 13, 37; ś.s. - 10, 34
      Sarajewo (1984): d.s. - 17, 46; ś.s. - 7, 30
      Lake Placid (1980): d.s. - 14, 22, 43; ś.s. - 10, 40, 47
      Innsbruck (1976): d.s. 37, 39, 40, 52; ś.s. - 28, 31, 39, 52.

      No a wceśniej było Sapporo i złoty medal pona Fortuny, zdobyty - co by nie
      godać - bardziej dzięki scynściu niz dzięki umiejętnościom nasego skocka.
      Ocywiście nie będąc fachowcem nie mogem scegółowo oceniać pracy pona Kuttina,
      ale tak mi sie widzi, ze jeśli spojrzeć na dotychcasowe osiągnięcia nasyk
      skocków-olimpijcyków, to w tym Turynie chyba nie było źle?
      Hau!
      • mysha_b Re: I co? 21.02.06, 14:08
        Tak, tak Owcarku, minales sie z powolaniem, bylby z Ciebie swietny adwokat :)))
        • owcarek_podhalanski Re: I co? 21.02.06, 14:33
          Owcarek w roli papugi???????
          Hau!
          • mysha_b Re: I co? 21.02.06, 15:06
            Faktycznie, nie brzmi to dobrze, ale ma te zalete, ze z adwokatura pan Ziobro
            chce zrobic porzadek, a z papugami jak na razie nie :))))))))
            • owcarek_podhalanski Re: I co? 21.02.06, 16:29
              A więc cegoś pon Ziobro sie jednak boi - ptasiej grypy! Hau!
              • mysha_b Re: I co? 21.02.06, 21:59
                Jest taki dowcip:
                Siedza sobie dwa golebie na dachu i nagle jeden z nich kichnal. A drugi na to -
                ale smieszne :)))))))
                • owcarek_podhalanski Re: I co? 22.02.06, 08:50
                  I nimo rady, Mysecko: ten śpas musimy zalicyć do kategorii "corny humor". Hau!
                  • mysha_b Re: I co? 22.02.06, 15:21
                    To prawda Owcarku, ale ile razy mi sie przypomni, to pekam ze smiechu :))))))))
                    • owcarek_podhalanski Re: I co? 23.02.06, 10:57
                      Bo corny humor tyz pikny! A tamten śpas zreśtom i tak bardziej przyprawio o
                      dresce gołębie niz ludzi. Hau!
                      • mysha_b Re: I co? 23.02.06, 13:57
                        Ale przy okazji dowiadujemy sie, ze nawet w tak tragicznej sytuacji nie
                        opuszcza galebi poczucie humoru, czarnego humoru, jak slusznie zauwazyles :)))
                        • owcarek_podhalanski Re: I co? 23.02.06, 16:01
                          Co barz kontrastuje zwłasca z BIAŁYMI gołębiami. Hau!
                          • mysha_b Re: I co? 23.02.06, 17:13
                            Sa biale golebie? Faktycznie chyba Golabki Pokoju sa biale :)))
                            • owcarek_podhalanski Re: I co? 24.02.06, 13:22
                              Osobiście znom 3 gatunki gołębi: gołąb zwycajny, biały gołąbek pokoju i gołąbek
                              w kapuście - mniam mniam! Hau!
                              • mysha_b Re: I co? 24.02.06, 15:26
                                Jeszcze jest golab na dachu, co to jest gorszy niz wrobel w garsci i jeszcze
                                golabek co sam wlatuje do gabki - a, jeszcze golab pocztowy :)))
                                • owcarek_podhalanski Re: I co? 24.02.06, 15:28
                                  A jak przychodzi wiosna, to w parkak na ławeckak siedzom ze sobom gruchające
                                  gołąbecki. Hau!
                                  • mysha_b Re: I co? 24.02.06, 16:02
                                    No jasne, jak moglam o nich zapomniec? Nawet w Sejmie pomyslano o "becikowym",
                                    zeby zlagodzic/wynagrodzic konsekwencje tego gruchania :)))
                                    • owcarek_podhalanski Re: I co? 24.02.06, 17:13
                                      Chociaz w wypadku gołębi to powinno byc racej ... gniazdkowe.
                                      Hau!
                                      • mysha_b Re: I co? 24.02.06, 17:54
                                        Mam wrazenie Owcarku, ze gniazdko to cos wiecej niz becik - to prawie chalupa.
                                        Ale co mi tam, nie bede ptaszetom zalowac, niech dostana gniazdkowe :)))))))
                                        • radwi22 Re: I co? 24.02.06, 19:03
                                          Owcarecek pewnie dobrze zna się na Gołębiach, przecież Gołąbek jest symbolem
                                          Baranka :))))))));p
                                          • owcarek_podhalanski Re: I co? 24.02.06, 19:13
                                            Skoda, ze lo odmiany gołębica nie jest symbolem owiecki, bo wte miastowi
                                            mieliby z cego robić oscypki. Hau!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka