imagiro
23.02.06, 15:09
to autentyczna historia ... w mojej 14-letniej corce zakochala sie jej
rowiesnica, lesbijka ... w szkole wszyscy jej o tym donosza i nawet sama
inaczej kochajaca powiedziala jej, ze chcialaby z nia pojsc na randke ...
od poltora roku molestuje moja corke swymi spojrzeniami na stolowce
szkolnej ...
Jest to ogromnym stresem dla mojej corki ... zwyczajny niesmak towarzyszy jej
wspomnieniom o sytuacjach w szkole ...
a teraz pytanie dla tolerancyjnych ... czy takiemu dziecku nie nalezy sie
dobry psycholog ??????? ale nie taki co to poglaszcze i podpowie, ze to
dobrze gdy dziewczyna chce pukac dziewczyne, tylko taki, co zada sobie
pytanie, gdzie lezy problem tej zranionej duszy ...
Czy wczesne "uchwycenie" dewiacji, podobnie jak z innymi chorobami, nie jest
gwarancja na wyleczenie ?