iverson5
23.02.06, 16:28
Polska na językowym końcu
Angielski jest pierwszym językiem obcym w większości krajów Unii Europejskiej
Polacy należą do najsłabszych lingwistów w UE. Gorzej od nas mówią po
angielsku tylko Węgrzy, Włosi i Hiszpanie.
Polski stał się szóstym językiem, którego znajomość deklarują mieszkańcy Unii
Europejskiej - wynika z opublikowanego wczoraj w Brukseli sondażu
Eurobarometr. Nie jest to jednak skutkiem wyjątkowego zainteresowania naszą
mową. Po prostu Polacy są szóstym co do wielkości populacji państwem w Unii.
Jednak po to, żebyśmy mogli porozumiewać się za granicą, ciągle potrzebna
jest nam znajomość języka międzynarodowego. A takim jest dziś w Unii
angielski. Mówi nim już ponad połowa Europejczyków. Dla 13 procent jest to
język ojczysty, dla 38 procent - mowa wyuczona.
W nauce języków obcych przodują Szwedzi. Aż 89 procent zna angielski na tyle
dobrze, że jest w stanie prowadzić rozmowę w tym języku. Blisko nich znalazła
się jeszcze Holandia i Dania.
Na drugim biegunie znalazły się państwa śródziemnomorskie, jak Hiszpania,
Włochy czy Grecja, oraz wiele z nowych państw Unii. W Polsce angielskim
porozumiewa się zaledwie 29 procent społeczeństwa. Drugim obcym językiem w
naszym kraju jest rosyjski - jego znajomość deklaruje 26 procent. Niemieckim
włada 19 procent.
Najgorzej ze znajomością języków obcych jest w Wielkiej Brytanii i Irlandii,
którym jednak do życia wystarcza ich ojczysty angielski. Po francusku mówi
zaledwie 23 procent Brytyjczyków i 20 procent Irlandczyków.
Polacy nie tylko słabo porozumiewają się w obcych językach, ale jeszcze nie
zamierzają nic robić w tej dziedzinie. Tylko 19 procent badanych chce uczyć
się języka w ciągu najbliższego roku. To najgorszy rezultat w nowych
państwach Unii.
Angielski jest pierwszym językiem obcym w większości krajów Unii. Wyjątkiem
są kraje bałtyckie, gdzie z powodów historycznych powszechna jest znajomość
rosyjskiego. Na podobnej zasadzie w Słowenii popularny jest chorwacki. Z
kolei Węgrzy częściej niż angielskim władają niemieckim.
Przybycie do Unii nowych państw zmieniło nieco jej krajobraz językowy. Drugim
znanym językiem jest dziś niemiecki, który dla 18 procent obywateli jest mową
ojczystą, a dla 14 procent wyuczoną. Mniej popularny na wschodzie Europy
francuski spadł więc na trzecią lokatę. W całej Unii mówi dziś nim 26 procent
mieszkańców. Dla 12 procent jest to język ojczysty.
Europejczykom język obcy najczęściej przydaje się w czasie wakacji - tak mówi
aż 42 procent badanych. Dla 26 procent obca mowa jest potrzebna do oglądania
telewizji czy słuchania radia, 25 procentom potrzebna jest w pracy.
Jednak w tych statystykach widać różnicę między starą a nową Unią. O ile aż
45 procent mieszkańców bogatszej "15" używa języka obcego na wakacjach, to do
takiej możliwości przyznaje się tylko 27 procent obywateli nowej Unii. W
krajach naszego regionu język obcy praktykuje się w szkołach i na kursach.
Twierdzi tak 21 procent mieszkańców "10", a tylko 11 procent obywateli "15".
Z sondażu wynika, że w całej Unii wakacje za granicą, gdzie przydaje im się
znajomość języka obcego, najczęściej spędzają Duńczycy, Szwedzi i Austriacy.
Z kolei najmniej mobilni są Włosi. Zaledwie 2 procent z nich używa języka
obcego na wakacjach.
Sondaż nie udowadnia tezy, że im szybciej zaczynamy się uczyć języka, tym
lepsze są efekty. W Polsce 49 procent dzieci w szkole podstawowej uczy się
języka obcego, w szkole średniej wskaźnik ten zwiększa się do 54 procent.
Tymczasem w Szwecji zaledwie 2 procent dzieci mówi w języku innym niż
szwedzki. Za to w tamtejszych szkołach średnich wskaźnik nastolatków uczących
się obcej mowy sięga już 72 procent, a ostatecznie po angielsku mówi w tym
kraju aż 89 procent.
ANNA SŁOJEWSKA z Brukseli
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060222/publicystyka/publicystyka_a_3.html?k=on;t=2006021720060223
www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_060222/publicystyka_a_3-1.F.jpg