Dodaj do ulubionych

Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji?

28.02.06, 22:32
Jestem bardzo ciekawa, czy znacie kogoś, kto nie jest katolikiem, albo w
dodatku jest ateistą, a jednak uważa, ze aborcja jest zabiciem człowieka.
Obserwuj wątek
    • equus3 Znam siebie. 28.02.06, 22:35
      Jestem gejem prawie-ateistą i chyba tak uważam.
    • heretic_969 To przecież nie ma nic wspólnego z religią. 28.02.06, 23:45
      Spójrz sobie choćby na ostatnie wybory w USA - protestant Bush to przeciwnik
      aborcji, katolik Kerry zwolennikiem.
      To tak samo z małżeństwami homo - dla przykładu jedyny stan w USA, w którym
      zalegalizowano małżeństwa homoseksualne, to Massachussets - ponad połowa
      mieszkańców tego stanu to katolicy (a w całych Stanach stanowią z 25%)
    • au.lait Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? 01.03.06, 01:43
      Stosunek do aborcji to nie kwestia samej religii, ale raczej zasad, pewnego
      etycznego porządku rzeczy, które religia dana może, ale nie musi uwzględniać.
      Aborcja to kwestia zhierarchizowania wartości: dziecko (czy to pikselowa
      embriona czy małoletnia bachora) to taka wartość.
      Od sumienia oraz indywidualego osądu rzeczywistości, polegającego na rozdziale
      zachowań typu bee od tych jak najbardziej guut, zależy ocena tego, czy aborcję
      można usprawiedliwiać (bo to jedna z ewentualności na wypadek zaciążenia) czy
      wręcz przeciwnie: należy potępiać ją w czambuł.
      • dorianne.gray Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? 01.03.06, 01:56
        Dodam, że istotne są też okoliczności zaciążenia jak i sam przebieg ciąży.
      • Gość: Echo Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 01.03.06, 06:25

        Piramidalny przyklad etyki relatywnej. Za cholere nie moge zrozumiec
        co tu chcesz napisac. Moze mnie ktos oswieci?


        > Stosunek do aborcji to nie kwestia samej religii, ale raczej zasad, pewnego
        > etycznego porządku rzeczy, które religia dana może, ale nie musi uwzględniać.
        > Aborcja to kwestia zhierarchizowania wartości: dziecko (czy to pikselowa
        > embriona czy małoletnia bachora) to taka wartość.
        > Od sumienia oraz indywidualego osądu rzeczywistości, polegającego na rozdziale
        > zachowań typu bee od tych jak najbardziej guut, zależy ocena tego, czy aborcję
        > można usprawiedliwiać (bo to jedna z ewentualności na wypadek zaciążenia) czy
        > wręcz przeciwnie: należy potępiać ją w czambuł.
        >
        • Gość: acani Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.03.06, 07:38
          Prymitywa nikt nie oswieci.
          Zaraz dowiemy sie ze ,dobre pieczywo robia tylko Katolicy.
          Reszta to barany.
        • equus3 Nie rozumiem przerażenia relatywnością. 01.03.06, 07:41
          Dlaczego takie osoby, jak Ty, nie są w stanie zaakceptować faktu, że o świecie
          można myśleć różne i różnie go oceniać? Dlaczego słowo "relatywny" traktujecie
          jak zło wcielone? Czy naprawdę jesteście przekonani, że istnieje tylko jeden
          właściwy sposób myślenia?

          Przypominam, że mówię to jako osoba, która sama w dużej mierze przeciwna jest
          aborcji.
          • edico Re: Nie rozumiem przerażenia relatywnością. 01.03.06, 09:45
            equus3 napisał:
            > ...Czy naprawdę jesteście przekonani, że istnieje tylko jeden
            > właściwy sposób myślenia? ...
            Taaaak. Tylko ten papieski ulegający zmianie przy tylko zmianie papieża :))
          • Gość: titta Relatywizm IP: *.botany.gu.se 01.03.06, 14:06
            Relatywizm jest niebezpieczny. Nie zly, a niebezpieczny. Dlaczego? w tym
            przypadku dyskusja dotyczy w duzej mierze tego czy plod jest istota ludzka.
            Czesc osob uwaza ze tak, czesc, ze nie i ta druga grupa domaga sie
            respektowania swoich odmiennych pogladow. Ale dlaczego nie podyskutujemy nad
            tym czy mozna zabijac istoty ludzkie? Jestem przekonana ze znajdzie sie duza
            grupa uwzajaca ze jest to akceptowalne. Oczywiscie relatywnie. Dla jednych w
            sytuacji gdy druga istota ludzka popelni zbrodnie. Dla innych moze to byc juz
            przypadek kiedy druga istota ludzka zagraza ich bespieczenstwu. OK(?) Dalej,
            znajda sie ludzie, ktorzy za kryterium uzanaja naruszenie nietykalnosci
            cielesnej albo majatku, albo to, ze ktos ma inne poglady, albo reprezentuje
            inna rase (plemie), albo w ogole nam przeszkadza (i tacy sa, i jeszcze calkiem
            niedawna w niektorych czesciach swiata bylo to OK), albo... I jesli nie
            wprowadzimy jakis jasnych, uniwersalnych regol to wszystko pograzy sie w
            chaosie i ogolnej anarchi. Relatywizm jest niebezpieczny: bo jezeli zabicie (?)
            ze wzgledu na warunki materialne, czy okolicznosci poczecia plodu, to dlaczego
            nie noworodka? Przeciez latwiej go znieczulic? A dlaczego nie goscia ktory nas
            wkurzyl?
            Manipuluje? Moze. Ale wszystko jest przeciez relatywne....
            Ps. nie jestem katolikiem.
            • mika74 Re: Relatywizm 01.03.06, 14:30
              Gość portalu: titta napisał(a):

              > Relatywizm jest niebezpieczny. Nie zly, a niebezpieczny. Dlaczego? w tym
              > przypadku dyskusja dotyczy w duzej mierze tego czy plod jest istota ludzka.
              > Czesc osob uwaza ze tak, czesc, ze nie i ta druga grupa domaga sie
              > respektowania swoich odmiennych pogladow.

              No właśnie-dlaczego? Nawet jesli ktoś ma wątpliwości,czy płód jest życiem
              ludzkim (choc nie wiem jak można miec tu wątpliwości) to czy w przypadku
              wątpliwości można podjąc decyzję o zabiciu?
              Czytałam kiedyś taki przykład: czy idąc na polowanie z przyjacielem ,gdy mamy
              wątpliwośc czy za krzakiem jest sarna czy przyjaciel strzelamy czy nie? Wg.
              teorii zwolenników aborcji-możemy strzelać,w dodatku z premedytacją.
              • Gość: wojtek-bez-portek poster-session IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 23:41
                hę, niektórym trafia do wyobraźni espresja natury plastycznej:

                forum.fronda.pl/galeria2.php
                ale często dyskusja ze zwolennikami aborcji to typowe "kopanie się z koniem";
                ten rodzaj można wyrzucić tylko modlitwą i postem.
    • markiz.de.sade Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? 01.03.06, 02:15
      Uważam, że aborcja to nieprzyjemna sprawa. Dlatego właśnie warto promować
      antykoncepcję. Kraj w którym biedakom odmawia się antykoncepcji (nie stać ich,
      a nikt im pigułek nie zrefunduje - pieniądze idą przecież na becikowe), a
      jednocześnie zabrania aborcji, jest po prostu barbarzyński.
      A ofiary gwałtu do rodzenia dziecka nigdy bym nie przymuszał. Uważam, że
      osobniki tak postępujące, to fanatycy, których raligia pociągnęła na dno
      podłości. Zdalnie sterowane klerykalne automaty - zero empatii i ludzkich uczuć.
      • Gość: Echo Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 01.03.06, 06:19

        >Spójrz sobie choćby na ostatnie wybory w USA - protestant Bush to przeciwnik
        >aborcji, katolik Kerry zwolennikiem.

        Kerry podawal sie za katolika w celach politycznych. I rzeczywiscie zebral
        wiecej glosow niz Bush w stanach z przewaga katolikow. Ale faktem jest ze byl
        bardzo dwuznaczny nt. nauki KK nt. aborcji, komorek macierzystych etc. Nie
        wiadomo tez jak zakonczyl swoje poprzednie malzenstwo zawarte w KK.

        Zatem twierdzenie ze stosunek do aborcji mozna oddzielic od katolicyzmu jest
        falszywe. Kerry twierdzil ze osobiscie jest "przeciwko" ale pozwala innym.
        Ciekawe ze razem z "katolikiem" Kennedym glosowali przeciwko katolickim sedziom
        do sadu najwyzszego (Roberts, Alito) bo tamci byli znani z antyaborcyjnych pogladow.
        • facet123 Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? 01.03.06, 10:26
          > ...Ale faktem jest ze byl
          > bardzo dwuznaczny nt. nauki KK nt. aborcji, komorek macierzystych etc. Nie
          > wiadomo tez jak zakonczyl swoje poprzednie malzenstwo zawarte w KK.

          Za to Bush jest zwolennikiem kary śmierci, mimo, że stanowisko biblii jest w
          tym względzie jednoznaczne (nie zabijaj) i nie przeszkadzało mu to się podawać
          za chrześcijanina.
          • Gość: :P Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? IP: *.internet.pl 01.03.06, 15:16
            tia... stanowisko biblii jest bardzo jednoznaczne i sprowadza się do "zabijaj
            za byle pierdołę".
            ty chyba biblii nigdy nie czytałeś.
      • Gość: Echo Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 01.03.06, 06:22
        >zero empatii i ludzkich uczuć

        ????

        Dla mordowanego dzieciaka???
        • Gość: Echo Nie tylko katolicy... IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 01.03.06, 06:27
          Wiekszosc uczciwych ludzi zwalcza aborcje.

          Nie widzialam ani jednego lewicowca ktory bylby przeciwko, chociaz czasami
          sie kryguja.
          • nancyboy Re: Nie tylko katolicy... 01.03.06, 09:26
            Ja w kwestii formalnej, jeślo można...

            > Wiekszosc uczciwych ludzi zwalcza aborcje.

            Chyba nie tak chciałaś napisać.
            Bo z tego zdania wynika, że są też uczciwi ludzie, którzy popierają aborcję. A
            skoro są uczciwi i ją popierają, to wynika z tego, że poparcie aborcji nie
            narusza ich uczciwości. Czyli nie jest niczym złym.
            • mika74 Re: Nie tylko katolicy... 01.03.06, 09:43
              A
              > skoro są uczciwi i ją popierają, to wynika z tego, że poparcie aborcji nie
              > narusza ich uczciwości. Czyli nie jest niczym złym.

              Ciekawy pogląd: to czy coś jest dobre czy złe zależy od subiektywizmu czyjegoś
              sumienia, które może przecież być chore.Jeśli np. uważam,że morderstwo lub
              kradzież Twego samochodu wg mojego sumienia nie jest czymś złym to
              automatycznie staje sie to dobrem?
              W odpowiedzi na pytanie: znam wiele osób niewierzących i innowierców ,którzy
              uważają aboracje za zło i są przeciwko i to bez względu na okoliczności. Tylko
              2 osoby znam ,które wymieniają sytuacje ,w których jednak by to zrobili.

              Nie rozumiem jak można być za zabiciem ludzkiego życia.
              • equus3 Całkowicie się nie zgadzam. 01.03.06, 10:06
                Absolutnie nie zgadzam się z Twoim myśleniem. Nigdy nie jest tak, że decyzja
                jednego człowieka wpływa na to, co jest ogólnie dobrem, a co ogólnie złem (o ile
                ogólnie pojęte dobro i ogólnie pojęte zło w ogóle istnieją). Człowiek może
                decydować tylko o swojej moralności i w jej obrębie mogą i mają prawo dziać się
                rzeczy, które nawet filozofom się nie śniły.

                IMHO oczywiście. Ja po prostu nie stosuję kategorii "to jest złe". Dla mnie
                istnieje tylko kategoria "to jest złe według mnie". Ludzie, którzy lubują się w
                uogólnianiu dobra i zła na całe społeczeństwo i cały świat mają w moim odczuciu
                jakieś zapędy totalitarne, nie potrafią pogodzić się z faktem, że ludzie są
                różni (naprawdę są, bezgranicznie różni).
                • mika74 Re: Całkowicie się nie zgadzam. 01.03.06, 11:35
                  equus3 napisał:

                  > Absolutnie nie zgadzam się z Twoim myśleniem. Nigdy nie jest tak, że decyzja
                  > jednego człowieka wpływa na to, co jest ogólnie dobrem, a co ogólnie złem (o
                  il
                  > e
                  > ogólnie pojęte dobro i ogólnie pojęte zło w ogóle istnieją). Człowiek może
                  > decydować tylko o swojej moralności i w jej obrębie mogą i mają prawo dziać
                  się
                  > rzeczy, które nawet filozofom się nie śniły.
                  >
                  > IMHO oczywiście. Ja po prostu nie stosuję kategorii "to jest złe". Dla mnie
                  > istnieje tylko kategoria "to jest złe według mnie". Ludzie, którzy lubują się
                  w
                  > uogólnianiu dobra i zła na całe społeczeństwo i cały świat mają w moim
                  odczuciu
                  > jakieś zapędy totalitarne, nie potrafią pogodzić się z faktem, że ludzie są
                  > różni (naprawdę są, bezgranicznie różni).

                  Nie wiem czy do mnie pisałeś,ale dopiszę:
                  Ludzie sa różni co nie znaczy,że nie obowiązują ich żadne normy społeczne.
                  Normy społeczne(prawo-czyzbys był za jego zniesieniem?)wprawdzie nie są
                  ostatecznym wyznacznikiem dobra i zła,ale starają się je odróznić i
                  uporządkować życie społeczne w konkretnej rzeczywistości.
                  Człowiek ma prawo robić co chce jesli chodzi o jego własna osobę jednak jest
                  osobą żyjąca wśród innych, wywierającą na nich wpływ pozytywny lub negatywny-
                  przynoszący złe rezultaty i czyjąs krzywdę. I tak można mówić o dobru i złu,
                  które zdecydowanie jest wartością obiektywną choć trudną do przyjęcia zwłaszcza
                  przez niektórych(tych słabszych i nie radzących sobie ze swoim zyciem). Ty
                  nazywasz to totalitaryzmem, ja -światem wyższych wartości, które są także
                  (powinny) byc wyznacznikiem zycia społecznego, rodzinnego itd. i nie powinny
                  być determinowane przez postawy tych, którzy żyją według swoich instynktów nie
                  rozróżniając dobra od czyjejś krzywdy jednostkowo i globalnie(swojej także).
                  >
              • nancyboy Re: Nie tylko katolicy... 01.03.06, 10:09
                > Nie rozumiem jak można być za zabiciem ludzkiego życia.

                To chyba nie było do mnie, bo ja w moim poście nie pisałem kompletnie o aborcji,
                zrobiłem tylko uwagę na marginesie odnośnie logiki zdania napisanego przez panią
                Echo.
            • chrismura Re: Nie tylko katolicy... 01.03.06, 09:47
              nancyboy napisał:

              > Ja w kwestii formalnej, jeślo można...
              >
              > > Wiekszosc uczciwych ludzi zwalcza aborcje.
              >
              > Chyba nie tak chciałaś napisać.
              > Bo z tego zdania wynika, że są też uczciwi ludzie, którzy popierają aborcję. A
              > skoro są uczciwi i ją popierają, to wynika z tego, że poparcie aborcji nie
              > narusza ich uczciwości. Czyli nie jest niczym złym.

              Pomylka .Obecni na tym forum to Katolicy (dobrzy)i bezmuzgowi ateisci(zli).
              Naturalnie tez lewica.
          • freemason Nie masz racji, Echo... 05.03.06, 23:47
            Gość portalu: Echo napisał(a):

            > Wiekszosc uczciwych ludzi zwalcza aborcje.
            >
            > Nie widzialam ani jednego lewicowca ktory bylby przeciwko, chociaz czasami
            > sie kryguja.

            ... otóż nie masz racji. Jest bardzo dużo osób o poglądach lewicowych, które
            aborcję zwalczają (podobnie jak prawicowców, którzy domagają się jej
            legalizacji).
            Można by chociażby podać przykład lewicowego prezydenta Portugalii Soaresa,
            który odmówił podpisania przepisów rozszerzających możliwość aborcji, tudzież
            premiera tego kraju Antonio Gutierresa, który swych rodaków namawiał by
            głosowali przeciwko przeywaniu ciąży w referendum w 1998 roku (obecnie jest on
            szefem Międzynarodówki Socjalistycznej).
            Aborcji przeciwny jest też np. lewicowy prezydent Brazylii Lula da Silva czy
            lewicowe partie w Irlandii czy na Malcie.
            Jak wiemy mamy także sporo takich polityków w Polsce, np. Katarzynę Piekarską
            czy Mirosławę Kątną, a wczesniej mieliśmy choćby Aleksandra Małachowskiego,
            który mimo swego (jakże pięknego) antyklerykalizmu był przerywaniu ciąży
            przeciwny.
      • facet123 Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? 01.03.06, 10:24
        Zgadzam się w całej rozciągłości.

        Aborcja - nie wazne czy zalegalizowana czy nie - jest i pozostanie czymś bardzo
        nieprzyjemnym. Czymś czego się unika i co jest ostatecznością.
      • freemason Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? 05.03.06, 23:56
        markiz.de.sade napisał:

        > Uważam, że aborcja to nieprzyjemna sprawa. Dlatego właśnie warto promować
        > antykoncepcję. Kraj w którym biedakom odmawia się antykoncepcji (nie stać
        ich,
        > a nikt im pigułek nie zrefunduje - pieniądze idą przecież na becikowe), a
        > jednocześnie zabrania aborcji, jest po prostu barbarzyński.

        Nie przesadzajmy - antykoncepcja to wydatek 8 złotych za paczkę. Nie jest w
        sumie też powiedziane, że ze zrefundowanej antykoncepcji korzystaliby głównie
        biedacy, a to wydaje mi się warunek sine qua non, by taką regulację w ogóle
        wprowadzać.

        > A ofiary gwałtu do rodzenia dziecka nigdy bym nie przymuszał. Uważam, że
        > osobniki tak postępujące, to fanatycy, których raligia pociągnęła na dno
        > podłości. Zdalnie sterowane klerykalne automaty - zero empatii i ludzkich
        uczuć
        > .
        ... w Polsce nikt do tego nie przymusza, co nie przeszkadza siłom skrajnym
        krytykować ustawy z 1993 roku jako "barbarzyńskiej" i "łamiącej prawa
        człowieka".
    • facet123 Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? 01.03.06, 10:22

      Ja akurat nie spełniam tego warunku (jestem ateistą i raczej zwolennikiem prawa
      do aborcji), ale rozumiem, że ktoś może traktować sprawę aborcji zupełnie
      raconalnie i a-religijnie i być jej przeciwnikiem.

      Otóż sprawa jest tak naprawdę nie ma nic wspólnego z religią, ale z nauką. To,
      że ksiądz, czy nawet papież stwierdza, że "Człowiek jest człowiekiem od
      poczęcia" nie zmieni rzeczywistości i nie wprowadzi żadnych konkretnych
      argumentów. Tylko medycyna może roztrzygnąć, czy we wczesnym stopniu
      zaawansowania ciąży płód wykazuje jakiekolwiek ludzkie cechy (jak np. aktywnośc
      neuronów i układu nerwowego). Z tego co wiemy na temat świadomości i rozwoju
      płodu wychodzi, że w ciągu pierwszych trzech miesięcy płód niczym się nie różni
      od innych części ciała matki i tym samym przypisywanie mu życia nie ma zadnych
      racjonalnych podstaw.
      Zawsze pozostaje jednak pytanie - co jeśli nauka się myli? Medycyna jest idzie
      jednak do przodu, pojawiają się też nowe okdrycia w dziedzinie rozwodju
      płodowego. Co jeśli zezwolimy na aborcję, a za 10 lat okaże się, że to jednak
      jest zabicie człowieka? Otóż wg mnie prawdopodobienstwo że tak się stanie jest
      znikome. Uważam, że paranoiczne unikanie aborcji prowadzace często do patologii
      w imię tej znikomej nadziej, że a może zlepek kilku komórek posiada jakieś
      ludzkie cechy jest poprostu przesadą.
      A co jesli za 30 lat okaże się, że każdy plemnik posiadaja ludzkie cechy? Czy
      to znaczy, że teraz mamy przeprowadzać zapłodnienia szpitalnie, aby nie
      marnowac milionmów plemników? To jest jednak moje stanowisko. Jeżeli ktoś
      uważa, że ta znika szansa, ta luka w naszej wiedzy dotyczącej rozwoju płodu
      jest wystarczającym argumentem do prawnego zabronienia abrocji - to szanuję
      takie stanowisko. Szanuję je i rozumiem bardziej niż religijne tłumaczenie, że
      człowiek powstaje w chwili poczęcia bo tak mówi kapłan.
      • Gość: Kasia Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 11:16
        Oczywiście, że sprzeciw wobec aborcji nie jest tylko domeną katolikow! Nie
        trzeba być katolikiem, aby podzielać pewne wartości uniwersalne, takie, jak
        nakaz "nie zabijaj".
        Przy aborcji złem jest nie tylko fakt zabójstwa płodu. Nie jest tajemnicą, że
        zabieg taki wywołuje niekorzystne skutki dla większości kobiet, które go
        dokonały, a skutki te mogą być natury zarówno fizycznej (trudności z
        późniejszym zajściem w ciążę), jak i czysto psychicznej. Dlatego kwestia
        aborcji na pewno nie powinna być sprawą moralnie obojętną dla każdego myślącego
        i wrażliwego człowieka. Każda taka sprawa to w mojej ocenie ludzki dramat.
        • nancyboy Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? 01.03.06, 11:19
          > Nie trzeba być katolikiem, aby podzielać pewne wartości uniwersalne, takie, jak
          > nakaz "nie zabijaj".
          To nie jest wartość uniwersalna.
          Facet z nożem atakuje Twoje dziecko a Ty masz pistolet w ręku - co robisz?
          • Gość: Kasia Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 11:21
            Kiepski przykład - obrona konieczna, to obrona dobra rownorzędnego.
            • nancyboy Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? 01.03.06, 11:24
              A dlaczego kiepski?
              • Gość: Kasia Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 11:27
                Bo twój przykład nie dowodzi, że w danej sytuacji nie działa norma "nie
                zabijaj". Ona obowiazuje nadal, ale przyrodzonym prawem każdego jest
                zastosowanie obrony koniecznej w sytuacji ataku na jego prawnie chronione
                dobro. Jeśli chodzi o konkrety polecam sięgnąć do teorii i filozofii prawa.
                • nancyboy Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? 01.03.06, 11:30
                  Działa uniwersalna wartość "nie zabijaj" ale mimo to zabijam.
                  Nie rozumiem.
                  • Gość: Kasia Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 11:36
                    Nie będę rozwijać tej tematyki, bo nie dotyczy ona bezp. tematu wątku. Radzę
                    poczytać o przesłankach obrony koniecznej (współmierność użytych środków,
                    odpowiedniość bronionego dobra itd.)
                    Odpowiedz sobie na pytanie : czy w opisanej sytuacji strzeliłbyś, gdyby ktoś
                    bezpośrednio nie zagrażał życiu Twojego dziecka? (innymi słowy następuje tu
                    zamach na dane dobro (życie potencjalnego zabójcy), ale NIEZAWINIONY).
                    • nancyboy Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? 01.03.06, 11:42
                      Ja strzeliłbym, bo wiem, że "nie zabijaj" nie jest wartością uniwersalną.
                      Z tego co piszesz, to wartość uniwersalna powinna brzmieć:
                      "Nie zabijaj, chyba że musisz" albo coś w tym stylu.
                  • facet123 Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? 01.03.06, 11:44
                    Zgodnie z naukami Jezusa w opisanej powyżej sytuacji rodzic nie powinien
                    zabijać nacierającego złoczyńcy. Powinien postarać się powstrzymać go innymi
                    środkami, a jeśli okaże się to niemożliwe to niestety - dziecko zginie, ale
                    zginie z ręli złoczyńcy który pójdzie za to do piekła. Natomiast dziecko jak i
                    rodzic (którzy nikomu nie zrobili krzywdy) pójdą do nieba. To właśnie miał na
                    myśli Jezus nauczając, że przestrzeganie przykazań i miłość bliźniego zostanie
                    wynagrodzona w przyszym życiu.

                    Problem oczywiście w tym, że ktoś (np. ja) może nie wierzyć w niebo i piekło w
                    ogóle, lub wierzyć nie dość mocno, aby poświęceć życie swoje i swojego dziecka
                    w imię niepewnej nagrody w niebie (i rówbnie niepewnej kary dla mordercy w
                    piekle). Dlatego prawo doczesne dopuszcza różne formy obrony koniecznej nawet z
                    zabiciem napastnika - inaczej społeczeństwo niemogłoby funkcjonować.
                    Sprowadza się to do tego, że żadnej zasady nie można stosować w bezduszny i
                    absolutny sposób - nawet od tak fundamentalnej wartosći jak "nie zabijaj" mogą
                    istnieć odstępstwa.
                    • Gość: Kasia Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 11:50
                      Zauważ, że odstępstwa od zasady "nie zabijaj" dotyczą ochrony innego,
                      zagrożonego życia (obrona konieczna, wojna "sprawiedliwa").
                      Nadal upieram się, że norma "nie zabijaj" jest uniwersalna. Świadczy o tym
                      fakt, że jest uznawana przez większość liczących się systemów religijnych,
                      filozoficznych, a także zawiera się w każdym systemie prawnym. Wskaż mi taki,
                      który byłby obojętny wobec zabicia czlowieka.
                      • nancyboy Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? 01.03.06, 11:53
                        > zawiera się w każdym systemie prawnym
                        > Wskaż mi taki, który byłby obojętny wobec zabicia czlowieka.
                        Wobec zabicia żołnierza atakującej nas armii? No to każdy.
                        • Gość: Kasia Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 11:55
                          Przeczytaj uważnie mój poprzedni post
                          • nancyboy Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? 01.03.06, 11:59
                            W takim razie zadałaś złe pytanie. Zamiast:
                            "Wskaż mi taki, który byłby obojętny wobec zabicia czlowieka."
                            powinno być:
                            "Wskaż mi taki, który byłby obojętny wobec zabicia czlowieka, o ile on sam się o
                            to nie prosił"
                      • facet123 Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? 01.03.06, 12:02

                        > Zauważ, że odstępstwa od zasady "nie zabijaj" dotyczą ochrony innego,
                        > zagrożonego życia (obrona konieczna, wojna "sprawiedliwa").

                        Tak czy inaczej są to odstępstwa

                        > Wskaż mi taki,
                        > który byłby obojętny wobec zabicia czlowieka.

                        Obojętnych nie ma, ale w przytoczonym powyżej przykładzie z mordercą, dzieckiem
                        i rodzicem, oczywiste jest, że po zrekonstruowaniu wydarzeń każdy system prawny
                        uzna zabójstwo złoczyńcy za akt obrony własnej i uniewinni rodzica.
                        Oznacza to, ze zasada "nie zabijaj" nie jest dosłowna, ostateczna i taka prosta
                        jak mogłby się wydawać. Dosłowna i prosta jest w interpretacji Jezusa którą
                        przytoczyłem powyżej.
                        • Gość: Kasia Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 12:26
                          jest dosłowna i ostateczna. Istnieja tylko wyłączenia WINY, a to zupełnie co
                          innego.
                          • nancyboy Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? 01.03.06, 12:32
                            Skoro są to nie jest ostateczna.
                            • Gość: Kasia Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 12:40
                              Kierowca rozpędzonej lokomotywy zabił samobójcę, który rzucił się na tory. Nie
                              ponosi za to winy, ale czy to oznacza, że MÓGŁ go zabić?
                              • nancyboy Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? 01.03.06, 12:46
                                W Twoim przykładzie to nie motorniczy zabił samobójcę, skoro piszesz, że była
                                rozpędzona.
                                A czy żołnierz MOŻE zabić żołnierza innej armii?
                                • Gość: Kasia Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 12:50
                                  Celowo podałam ten przykład, żeby Ci uzmysłowić, że mylisz dwie rożne rzczy :
                                  samo obowiązywanie normy "nie zabijaj" oraz kwestię winy i odpowiedzialności za
                                  jej naruszenie.
                                  • nancyboy Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? 01.03.06, 12:55
                                    Czyli mamy uniwersalną normę, której nie można naruszyć.
                                    Ale z wyjątkami.
                                    Czyli ani uniwersalna ani norma.
                                    • Gość: Kasia Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 12:57
                                      spróbuj naruszyć ten zakaz, a przekonasz się, czy nie jest normą.
                                      • nancyboy Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? 01.03.06, 13:00
                                        Żołnierze na wojnie próbują i co?
                                        • Gość: Kasia Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 13:04
                                          Celem wojny sprawiedliwej nie jest zabijanie samo w sobie.
                                          • nancyboy Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? 01.03.06, 13:07
                                            Ta dyskusja zmierza do nikąd, ale mam nadzieję, że dla czytających była ciekawa.
                                            Nawiasem mówiąc, masz bardzo krótki czas reakcji - podziwiam :-)

                                            Pozdrawiam,
                                            Grzesiek.
                                            • Gość: Kasia Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 13:09
                                              polecam się na przyszłość :)
    • taus Czy tylko niekatolicy są zwolennikami aborcji? 01.03.06, 14:12


      • Gość: Sarmata Co do "uczciwych ludzi" i aborcji IP: *.girinst.org 01.03.06, 19:39
        Jedyne kiedy uczciwi ludzie z rezygnacja zgadzaja sie na morderstwo aborcyjne,
        to w przypadku zagrozenia zycia matki. To sa przypadki rzadkie i dotycza
        1 na kilka tysiecy aborcji. Ale sa problemem moralnym.

        Wiekszosc feministek i im podobnych chca aborcji w kazdej chwili bo wg. tej
        filozofii seks ma byc zabawa bez konsekwencji dla bawiacego sie. Oczywiscie
        gdy ktos wspomni zabawe, zaraz jest krzyk nt. zdrowia matki. Czyli budowanie
        regul na podstawie wyjatkow.
        • Gość: Echo Re: Co do "uczciwych ludzi" i aborcji IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 03.03.06, 04:40
          >Czytałam kiedyś taki przykład: czy idąc na polowanie z przyjacielem ,gdy mamy
          >wątpliwośc czy za krzakiem jest sarna czy przyjaciel strzelamy czy nie? Wg.
          >teorii zwolenników aborcji-możemy strzelać,w dodatku z premedytacją.

          No za wyjatkiem jesli ten co strzela nazywa sie Cheney.
        • nancyboy Re: Co do "uczciwych ludzi" i aborcji 03.03.06, 09:16
          > wg. tej filozofii seks ma byc zabawa bez konsekwencji dla bawiacego sie.
          Interesuje mnie jak rozumiesz słowo "zabawa".
          Czy na przykład wyprawa na Mount Everest z narażeniem życia to też zabawa?
          • Gość: Echo Re: Co do "uczciwych ludzi" i aborcji IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 04.03.06, 18:18
            To chyba nie do mnie ale odpowiem.

            Jesli ktos idzie na Mount Everest bez zadnego przygotowania
            nie zdajac sobie sprawy z celu wyprawy
            i odpowiedzialnosci, to mowimy chyba o zwyklej glupocie.
    • freemason Jest co prawda faktem, że 05.03.06, 23:53
      ... wszystkie kraje cywilizacji zachodniej, w których aborcja jest nielegalna
      albo legalna tylko w ograniczonych przypadkach są państwami o charakterze
      katolickim - w Europie Irlandia, Malta, Polska i Portugalia (w ograniczonym
      zakresie również Hiszpania, Słowacja i Litwa).
      Być może ta zasada zostanie wkrótce złamana przez Stany Zjednoczone, gdzie
      szykuje się wkrótce poważne ograniczenie tzw. prawa do aborcji, jeśli nie jego
      całkowita likwidacja.

      Przypominam, że na gruncie polskim przerywaniu ciąży byli przeciwni choćby
      Jerzy Buzek i Edward Wende (obaj protestanci luterańskiego rytu) czy Tadeusz J.
      Zieliński (baptysta), choć ten ostatni głosował za łagodniejszą wersją ustawy w
      1997 roku.

      Różnica między protestantami a katolikami w tej sprawie nie zasadza się na
      samej ocenie zjawiska (oba wyznania uznają przerywanie ciąży za zabójstwo),
      tylko na stosunku do regulacji przez państwo (ewangelicy są raczej zdania, że
      takie sprawy powinno regulować sumienie) oraz kwestii antykoncepcji, której
      jedynie kościół katolicki radykalnie się sprzeciwia.
      • Gość: zuzaeb Re: Jest co prawda faktem, że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 09:35
        No cóż nie jestem katoliczką a jednak chrześcijanką i jestem przeciwna aborcji,
        przecież wierząc w Boga opieramy się na Biblii, a nie na tym co mówi jakoś tam
        kościół. A Biblia w tym względzie mówi jasno, że dla Boga życie jest święte,
        dla niego cenne jest nawet to nienarodzone dziecko rozwijające się w łonie
        matki, juz wtedy się nim interesuje. Świadome uśmiercanie płodu jest dla niego
        niegodziwością. (Żeby przytoczyć choćby przykład z Pisma: Psalm 139:16,
        2 Mojżeszowa (Wyjścia) 21:22,23, Psalm 127:3) Dziwię się że w tym kraju jakże
        koatolickim ludzie nadal się zastanawiają nad tym czy można czy nie moża
        zabijać, to na czym się ten katolicyzm opiera? Skąd czerpie wiedzę o Bogu, o
        obietnicy życia wiecznego i innych atrybutach Boga? Jakaś dziwna ta wiara......
    • Gość: camel ja jestem przeciwny... IP: 81.19.200.* 06.03.06, 11:00
      i to nie ze wzgledo religijnych.
      uwazam ze aborcja powinna byc tylko dozwolona jezeli zagraza zdrowiu i zyciu
      kobiety.

      poza tym powinna byc karana i to surowo. W Polsce powinno sie zmienic prawo
      adopcyjne tak zeby dzieci trafialy szybciej do adopcji a nie czekaly latami.
    • nik82 Re: Czy tylko katolicy są przeciwnikami aborcji? 06.03.06, 12:24
      Mysle ze wszyscy chrzescijanie - nie tylko katolicy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka