irca
04.12.02, 17:02
Jak wyszłam za mąż i spędzałam pierwszą Wigilię w rodzinie męża, przeżyłam
niejedną chwilę zaskoczenia - nie czytali Bibliii przed kolacją (w mojej
rodzinie dziecko czyta fragment o narodzinach Jezusa), jedli kluski z makiem
(u mnie nie ja się klusek, tylko kutię :) i kapustę z grochem (u mnie -
kapustę z grzybami), nie ma barszczu tylko zupa grzybowa, prezenty rozdaje
najstarsza osoba (u mnie - dziecko) itp. Czy macie podobne doświadczenia
świąteczne związaneh z wchodzeniem w nowe środowisko. Jaką najdziwniejszą
potrawę wigilijną jedliście? Z jakimi nowymi zwyczajami się zetknęliście? Co
Wam się spodobało i zaakceptowaliście, a co dla Was jest nadal dziwaczne,
śmieszne lub głupie?