Dodaj do ulubionych

Nie kręci mnie seks i zwiazki

28.03.06, 23:52
Co jest ze mną nie tak? Jestem przystojnym młodym zdrowym facetem i od wielu
dziewczyn/kobiet słyszę komplementy, a jednak preferuję samotność. Do 22 roku
zycia bylem prawiczkiem, nie czułem potrzeby angazowania się, choc libido
mialem ok, potem miałem 3 partnerki (bardzo krótkie związki) , ale w zasadzie
na siłę, chyba zeby cos sobie udowodnic, seks z nimi nie sprawial mi zadnej
przyjemnosci, był raczej nieudany, przy kobiecie trudno mi się było
podniecić, nawet zaczalem miec problemy z erekcja, choc były to ładne
kobiety. Generalnie z tych zwiazkow nie wynikło nic dobrego. Nie jestem
niesmialy wobec kobiet ani ogólnie, nie mam jakiejs depresji, funkcjonuje
normalnie, studiuje, pracuje, bawie się, mam przyjaciół... ale za kazdym
razem sytuacja bycia w zwiazku to bylo tylko nieprzyjemne napięcie i chęć
uwolnienia się, a zerwanie - wielka ulga i haust swiezego powietrza.
Teraz mam 25 lat, jestem sam i nie czuje zadnej pustki, nie tesknie za
seksem, bo mnie on nie kreci, duzo większa przyjemnosc sprawia mi
masturbacja. Smieszne, ze seks z jedna panna w ogole mnie nie krecil, a gdy
sie masturbuje czesto fantazjuje wlasnie o niej. Powiecie, ze skoro jest ok,
to po co w ogole to pisze. No wlasnie, przeciez to nie jest ok, czuje sie
jakis gorszy od innych z tego powodu. Czy mial z was ktos podobne w zyciu
przejscia?
Obserwuj wątek
    • Gość: ant zostań nawiedzonym klechą :) IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.06, 23:54
      • neurokrizz niestety jestem na bakier z wiarą 28.03.06, 23:55
        • eeela Re: niestety jestem na bakier z wiarą 28.03.06, 23:57
          Sprawdz, czy dzialaja na ciebie chlopcy.
          • neurokrizz chlopcy nie dzałają na mnie 29.03.06, 00:10
            wiedziałem, że ktoś z takim tekstem wyjedzie
            • eeela Re: chlopcy nie dzałają na mnie 29.03.06, 00:14
              Dlaczego od razu "z takim tekstem". Pytasz, to uzyskujesz rozne mozliwe
              odpowiedzi. Trzeba bylo zastrzec, ze te juz znasz.
              • Gość: Aruhazz Jak masz chęć... IP: 80.51.186.* 31.03.06, 11:55
                Jak masz chęć... to se wkręć - śrubkę w dupkę numer pięć!!!
        • gytha_ogg Re: niestety jestem na bakier z wiarą 02.04.06, 19:25
          ale wielu klechom wcale to nie przeszkadza :)
    • markiz.de.sade Re: Nie kręci mnie seks i zwiazki 28.03.06, 23:59
      Być może jesteś gejem (nieświadomym tego faktu).
      Poza tym, jeśli do 22 roku życia wyłącznie się masturbowałeś i żyłeś w świecie
      fantazji erotycznych, to realny seks, szczególnie z przeciętnymi partnerkami,
      mógł wypaść rzewczywiście blado. Może idź do seksuologa?
      • markiz.de.sade Jeszcze jedno 29.03.06, 00:04
        Można uprawiać seks, nie będąc w żadnym związku. Jeśli cierpisz na
        związkofobię, to wcale nie oznacza, że musisz żyć w celibacie ;)
    • kon_by_sie_usmial Re: Nie kręci mnie seks i zwiazki 29.03.06, 01:21
      Być może przyczyna tkwi w utrwalonym nawyku masturbacyjnym. Masturbacja o ile nie stanowi celu samego w sobie uważana jest za nieszkodliwą. Jeśli jednak nawyk masturbacyjny jest na tyle silny, że wpływa to na niemożnośc budowania właściwych relacji seksualnych z partnerem/partnerką, należy zgłosić się do seksuologa.

      Z Twego opisu wnioskuję, że osiągasz podniecenie w trakcie masturbacji, a nie osiągasz go czasami podczas kontaktów seksualnych. Proponuję więc jak wyżej, bo jest duże prawdopodobieństwo tego o czym napisałem. Zwłaszacza w kontekście tego, że nie cierpisz na chorobliwą nieśmiałość i wskazujesz, że Twoje libido zawiera się w przedziale uznawanym za normalny dla Twojego wieku.

      pozdrawiam i życzę zdobycia się na odwagę i wizytę u specjalisty
      koń
      • kon_by_sie_usmial Wariant 2... 29.03.06, 01:31
        Być może także nie potrafisz oddzielić własnej seksualności od sfery duchowej. Może musisz swoją partnerkę seksualną po prostu kochać, a dopiero wtedy wystąpi seksualne podniecenie. Nic nie pisałeś o relacjach uczuciowych ze swoimi seksualnymi partnerkami, więc ta hipoteza wymaga pewnego uściślenia z Twojej strony w temacie uczuć do nich.

        pozdrawiam
        koń
    • kaczm77 Re: Nie kręci mnie seks i zwiazki 29.03.06, 07:02
      No a po co ci sex.

      Jest wiele fajniejszych rzeczy do zrobienia jutro rano, abys musial się meczyc
      wieczorem.

      Nie pasuje ci - no sex.

      Ostatnio pojawilo sie sporo art. n.t. aseksualnych - moze poprostu to Ty.

      Nie ma potrzeby dzis zmuszac sie do czegokolwiek.


      <>^<

      • Gość: siedemgrzechow Re: Nie kręci mnie seks i zwiazki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.03.06, 09:54
        antyseksualni sie nie onanizuja bo jak sama nazwa wskazuje sa antyseksualni,
        poza tym wiekszosc ludzi przynalezacych do bialej mniejszosci cierpi na roznej
        masci przypadlosci (fizyczne i psychiczne), ktorych sobie nie uswiadamia a ich
        skutek, ktorym jest wlasnie utrata libido traktuje jak stan naturalny.
    • nancyboy Re: Nie kręci mnie seks i zwiazki 29.03.06, 09:41
      Przyzwyczaiłeś się do ręki i fantazji. Odstaw na dłuższy czas.
    • netka6666 Re: Nie kręci mnie seks i zwiazki 29.03.06, 12:50
      Tobie nie potrzebny jest sexuolog. Radzę spróbować tego z doświadczoną w swerze
      sexu kobietą a nie gó..arstwem. Pobaw się w te klocki bez zobowiązań z kobietą
      lubiącą żywiołowy i ciekawy sex.
      • eeela Re: Nie kręci mnie seks i zwiazki 29.03.06, 12:59
        Po polsku pisze sie "seks" i "seksuolog".
        • p.s.j Re: Nie kręci mnie seks i zwiazki 29.03.06, 21:02
          ... i "sfera".
      • kon_by_sie_usmial Re: Nie kręci mnie seks i zwiazki 29.03.06, 16:05
        netka6666 napisała:

        > Tobie nie potrzebny jest sexuolog. Radzę spróbować tego z doświadczoną w SWERZE
        >
        > sexu kobietą a nie gó..arstwem.

        Tu miało być... "doświadczoną w sferze", czy "doświadczoną w swetrze"? :)

        Generalnie lubię nagie babki w swetrach :)

        koń
        • eeela Re: Nie kręci mnie seks i zwiazki 29.03.06, 16:06
          Mnie sie poczatkowo wydawalo, ze chodzi o ser, ale zrezygnowalam z tego pomyslu.
    • obraza.uczuc.religijnych Ten wątek wyśmiewa naukę Kościoła Katolickiego! 29.03.06, 13:08
      • Gość: ant KK obraża mnie jako człowieka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 16:13
        swoją arogancją wobec innych.
        • obraza.uczuc.religijnych Pani Kruk i prokuratura już cię namierzają. 29.03.06, 20:16
          • Gość: ant Pani Kruk i prokuratura niech mnie pocałuje IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.06, 21:58
    • neurokrizz dzięki za wszystkie poważne wpisy 29.03.06, 16:07
      możliwe, że to 'nawyk masturbacyjny', choć pierwsze słyszę o czymś takim. Wokół
      trąbi się, że masturbacja jest zdrowa i w ogóle.
      A też jakby sie tak zastanowić to podniecają mnie rzeczy, ktorych kobiety
      często nie mogą mi dostarczyć, miałem fantazje dosyć dewiacyjne - tzn
      masochistyczne.
      Libido mi trochę jakby spadło, ponieważ wpadłem w niezłe kompleksy po tych
      związkach i przeświadczenie, że się nie nadaję dla kobiety na partnera
      seksualnego.
      • siedemgrzechow Re: dzięki za wszystkie poważne wpisy 29.03.06, 16:13
        dlaczego kobiety nie moga dostarczyc ci masochistycznych przyjemnosci? boisz
        sie poprosic czy one odmawiaja?
      • Gość: m Re: dzięki za wszystkie poważne wpisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 18:27
        możliwe, że to 'nawyk masturbacyjny', choć pierwsze słyszę o czymś takim. Wokół
        trąbi się, że masturbacja jest zdrowa i w ogóle.
        A też jakby sie tak zastanowić to podniecają mnie rzeczy, ktorych kobiety
        często nie mogą mi dostarczyć, miałem fantazje dosyć dewiacyjne - tzn
        masochistyczne.
        Libido mi trochę jakby spadło, ponieważ wpadłem w niezłe kompleksy po tych
        związkach i przeświadczenie, że się nie nadaję dla kobiety na partnera
        seksualnego.

        Nie wiem gdzie sie trabi,że masturbacja jest zdrowa.
        Tak naprawde masturbacja dotyczy własnie takich przypadków jak Ty- nieudolnie
        próbuje zastapic naturalne, dobre kontakty z kobietą. Jesli ktoś ma problemy z
        zyciem emocjonalno-seksualnym przy obnizonym poczuciu własnej wartości zaczyna
        sie masturbowac-jest to jeden z przejawów autoagresji, która moze skonczyć się :
        -nałogiem
        -dewiacjami seksualnymi
        -przedmiotowym i "zyczeniowym" traktowaniem ewentualnego partnera
        Kiedys były takie badania, które wskazywały,że ludzie porzucali masturbacje
        kiedy wchodzili w dojrzałe i trwałe,szczęsliwe związki z partnerem.

        Twoim problemem nie jest Twój organizm w sensie fizycznym ale Twoja psychika.
        Nie będę rozwlekal tematu- idź do dobrego psychoterapeuty zarejestrowanego jako
        licencjonowany psychoterapeuta( najpierw spytaj o takiego w publicznej poradni
        zdrowia psychicznego).Idź póki jest czas.


        • kon_by_sie_usmial Uwaga!!! Radiomaryjowiec się tu pojawił :) n/txt 29.03.06, 20:35
      • kon_by_sie_usmial No i już trochę więcej informacji 29.03.06, 20:45
        neurokrizz napisał:

        > możliwe, że to 'nawyk masturbacyjny', choć pierwsze słyszę o czymś takim. Wokół
        >
        > trąbi się, że masturbacja jest zdrowa i w ogóle.

        Bo i jest, o ile tak jak pisałem nie stanowi sensu samego w sobie, a stanowi albo formę zastępczą służącą rozładowaniu napięcia seksualnego (np. przy braku partnera, w odosobnieniu - wojsko, więzienie etc.) bądź też uzupełnia życie seksualne (przy rozdźwięku pomiędzy libido partnerów). Jeśli jednak zauważasz, że pomimo okazji do uprawiania seksu z partnerką/partnerem wolisz uciekać się do masturbacji to z pewnością jest to powód do zaniepokojenia.

        > A też jakby sie tak zastanowić to podniecają mnie rzeczy, ktorych kobiety
        > często nie mogą mi dostarczyć, miałem fantazje dosyć dewiacyjne - tzn
        > masochistyczne.

        No i tutaj w zasadzie jest już wszystko jasne. Jest to typowy "nawyk masturbacyjny" wywołany potrzebą obudowania go wyobrażnieniami parafilnymi. Mimo, że i sadyzm i masochizm znajdują się w katalogu zachowań parafilnych (dewiacyjnych), jest to zachowanie dość powszechnie występujące i w dzisiejszej seksuologii nie wzbudzające już tak ostrej krytyki jak niegdyś.

        Wyjścia są trzy:
        1. Dalej się masturbujesz pod masochistyczne wyobrażenia, ale musisz mieć świadomość że będzie Ci wówczas trudno zbudować relacje z partnerką, która nie będzie podzielała Twych parafilnych skłonności.

        2. Znajdujesz sobie partnerkę seksualną, która będzie w stanie wespół z Tobą realizować Twoje pragnienia (w tego typu przypadkach najwłaściwszym doborem jest dobór masochisty z sadystką - oczywiście w granicach zabaw wzajemnie ustalonych).

        3. Idziesz do seksuologa i leczycie "nawyk masturbacyjny" ukierunkowując Twoje fantazje na seks nie wykraczający poza powszechnie akceptowany.

        Ja wybrał bym wariant nr.2

        > Libido mi trochę jakby spadło, ponieważ wpadłem w niezłe kompleksy po tych
        > związkach i przeświadczenie, że się nie nadaję dla kobiety na partnera
        > seksualnego.

        Dlatego nie proponuję dalszego trenowania "wariantu nr 1", tylko albo znajdź sobie partnerkę, która będzie akceptowała Twoje upodobanie do masochizmu i realizowała je razem z Tobą, albo idź po poradę do seksuologa.

        Napiszę jeszcze raz: ja wybrałbym wariant nr 2, choć nie ukrywam że poszukiwania mogą być trudne i długotrwałe.

        pzdr.
        koń
        • Gość: m Re: No i już trochę więcej informacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 21:44
          Czy kon ma jakąkolwiek wiedze z dziedziny psychologii? Koń by sie usmiał;)
          • kon_by_sie_usmial Precz głupku, do tokarki! n/txt 29.03.06, 21:48
            Gość portalu: m napisał(a):

            > Czy kon ma jakąkolwiek wiedze z dziedziny psychologii? Koń by sie usmiał;)
        • neurokrizz Re: No i już trochę więcej informacji 29.03.06, 21:57
          hmmm tzn że mozna zmienic jakos sztucznie upodobania i z masochisty/fetyszysty
          (o tym drugim nie wspominalem, ale to tez fakt)stać się normalnym?
          Mnie by to bardzo urządzało, bo jednak fantazję fantazjami, (prawdopodobnie
          gdzies mi sie zakodowały w dziecinstwie), ale chcialbym stworzyc normalny
          związek z normalną partnerką.
          • kon_by_sie_usmial Nie jesteś nienormalny, skąd ta myśl? 29.03.06, 22:21
            neurokrizz napisał:

            > hmmm tzn że mozna zmienic jakos sztucznie upodobania i z masochisty/fetyszysty
            > (o tym drugim nie wspominalem, ale to tez fakt)stać się normalnym?
            > Mnie by to bardzo urządzało, bo jednak fantazję fantazjami, (prawdopodobnie
            > gdzies mi sie zakodowały w dziecinstwie), ale chcialbym stworzyc normalny
            > związek z normalną partnerką.

            Nazwałbym co najwyżej Twoje upodobania... ekscentrycznymi. Upodobania sado-masochistyczne są dość powszechne. Seksuologia wskazuje, że dotyczą ok. 10-20% populacji. Wartość jest określana tylko i wyłącznie dlatego w przybliżeniu, bowiem katalog zachowań sado-masochistyczny jest na tyle szeroki i niedookreślony, by jedni uważali pewne zachowanie za sado-masochistyczne (np. pozorowana próba gwałtu), a inni uznali je jedynie za przejaw seksu nieco bardziej ekspresyjnego.

            Nie wiem jakie formy masochizmu są Tobie właściwe, więc trudno jest mi ocenić poziom Twej fetyszyzacji tym rodzajem współżycia seksualnego. Nie wiem czy jest to zamiłowanie do masochizmu fizycznego, czy też może tylko do psychicznego, a może do obu łącznie? A i dalej moglibyśmy się zagłębiać w szczegóły, pytając np. (w przypadku masochizmu fizycznego), czy jest to pragnienie pozornej przewagi partnerki nad Tobą, czy też Twoja submisywnośc jest na tyle duża, że oczekujesz dominacji np. pełnej bólu.

            To zadanie dla seksuologa.

            Ludzie w seksie winni dobierać się na zasadzie podobieństw temperamentów i podobieństw w upodobaniach. Jeśli znajdziesz partnerkę, przy której w sposób pełny i nieskrępowany będziesz mógł realizować swoje masochistyczne potrzeby i która będzie w pełni akceptowała Twoją submisywną naturę, to absolutnie nie będziemy mogli mówić o "nienormalności" związku. Co więcej... związki masochistów/masochistek z sadystkami/sadystami należą do jednych z bardziej trwałych, bo partnerzy w doskonały sposób rozumieją swoje potrzeby seksualne i uzupełniają się w nich.

            Nie rozpatrywałbym więc tego absolutnie w kategoriach "nienormalności" związku i braku możliwości stworzenia "normalnego" związku przy masochistycznych upodobaniach. Jesteś taki związek w stanie stworzyć, o ile trafisz na partnerkę, która będzie podzielała Twoje upodobania. I to może być prawdziwym problemem, ale nie jest niemożliwe.

            Jeśli jednak chciałbyś zwiększyć sobie szansę na szybkie stworzenie udanego związku poprzez wyzbycie się pragnień natury masochistycznej, to czym prędzej udaj się do seksuologa, który zapewne poleci psychoterapię. Wiedziec jednak musisz, że... czasami natury oszukać się nie da. I może dojść do stłumienia Twoich potrzeb, ale nie ich całkowitego wyparcia.

            Ja radziłbym szukać podobnej (a zarazem przeciwstawnej Twojej submisywności) partnerki (tzn. o dominującej naturze). Bo wykluczyć nie należy, że Twój masochizm po psychoterapii przyjmie formę utajoną i wyewoluuje ponownie za jakiś czas, a to może być wówczas problemem jeśli stworzysz związek z kobietą, która takich pragnień zaakceptować nie będzie umiała.

            pozdrawiam serdecznie
            koń
          • Gość: m Re: No i już trochę więcej informacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 18:48
            hmmm tzn że mozna zmienic jakos sztucznie upodobania i z masochisty/fetyszysty
            (o tym drugim nie wspominalem, ale to tez fakt)stać się normalnym?
            Mnie by to bardzo urządzało, bo jednak fantazję fantazjami, (prawdopodobnie
            gdzies mi sie zakodowały w dziecinstwie), ale chcialbym stworzyc normalny
            związek z normalną partnerką.

            Mozna, to co opisujesz to zaburzenia osobowościowe na tle emocjonalnym i
            seksualnym. To sie poddaje terpaii, choc efekty w zaleznosci jaki Twój stan
            jest faktyczny moga przyjśc dopiero za jakis czas. Uzbroj się w :odwagę i
            cierpliwośc.
            Nie ufaj ludziom, ktorzy podpowiadaja Ci ,że masz zostac taki byle jaki , że
            skoro sa inni tacy jak Ty to wszystko ok, że skoro oni tez maja takie same
            problemy to Ty tez masz mieć takie. Teraz jestes młody, ale przyjdzie czas ,że
            bedziesz chciał kogos dojrzale pokochac, moze załozyc rodzinę itd, a Twoje
            sklonnosci beda Ci to uniemozliwiały.
            Zyczę Ci powodzenia i wytrwałości.
    • p.s.j Re: Nie kręci mnie seks i zwiazki 29.03.06, 21:01
      neurokrizz napisał:

      > Co jest ze mną nie tak? Jestem przystojnym młodym zdrowym facetem

      ...i skromnym!

      > nie czułem potrzeby angazowania się, choc libido
      > mialem ok,

      Skąd wiesz?

      > Nie jestem
      > niesmialy wobec kobiet ani ogólnie,

      Let THEM speak for it, hehe!


      > Teraz mam 25 lat, jestem sam i nie czuje zadnej pustki, nie tesknie za
      > seksem, bo mnie on nie kreci, duzo większa przyjemnosc sprawia mi
      > masturbacja.

      O, sytuacja zaczyna się klarować...

      > Smieszne, ze seks z jedna panna w ogole mnie nie krecil, a gdy
      > sie masturbuje czesto fantazjuje wlasnie o niej.

      Ty po prostu LUBISZ klepać ludka, co? Zaakceptuj to, że wolisz własnoręcznie
      wziąć na męki czerwonoskórego, niż zakisić ogóraska z jakąś sympatyczną
      mieszkanką fokarium...

      > Czy mial z was ktos podobne w zyciu
      > przejscia?

      Rocco Sigfriedi, ale dopiero po 15 latach kariery. Po prostu już się tym znudził...
      • neurokrizz Re: Nie kręci mnie seks i zwiazki 29.03.06, 22:00
        pewnie sadzisz, ze jestes zabawny, zadziwiaja mnie ludzie, ktorzy ciagle chca
        sie dowartosciowac siląc się na nieudolną ironię w miejscach, gdzie nikt ich o
        to nie prosi
    • pyorunochron Jestes zwyklym zboczencem seksualnym!!!!!!!!!!!!! 29.03.06, 21:06
      To straszne! Idz sie szybko wyspowiadaj!
    • agunia_29 Re: Nie kręci mnie seks i zwiazki 30.03.06, 23:17
      Posłuchaj jak czytam te wszystkie wypowiedzi to krew mnie zalewa.
      Jak napisałeś, że masz 25 lat to uważam że masz jeszcze czas. Do niedawna nie
      sądziłam, że facet w wieku 31 lat który normalnie miałby już rodzinę i dzieci
      może być samotny i dopiero w tym wieku poznać kobietę swojego życia. Dopiero
      teraz uczy się miłości, bycia z kobietą blisko. I wyobraź sobie jest cudownym
      facetem, który potrafi kochać. Jak ludzie bardzo się kochają są w stanie
      przezwyciężyć wszystkie trudności. Miłość dojrzała to sztuka kompromisów i
      bycia ze sobą zarówno w tych dobrych jak i złych chwilach. Życie we dwoje nie
      jest takie proste ale jest piekne jak kochać się umie. Uważam, że nie znalazłeś
      kobiety która potrafiła by cię kochać, potrafiłaby ośmielić i stworzyć takie
      chwile w których otworzyłbyś się, odblokował i totalnie wyluzował. A wtedy
      wszystko się uda!! Miłość przychodzi nieoczekiwanie kiedy wcale się jej nie
      spodziewasz. Wierze, że znajdziesz i życzę Ci powodzenia
    • Gość: Lulek Re: Nie kręci mnie seks i zwiazki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 11:50
      Jak czesto sie masturbujesz?
      Zrob sobie dluzsza przerwe, znajdz babe i wtedy zadzialaj.
    • Gość: Lola-powiedzmy Re: Nie kręci mnie seks i zwiazki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 12:25
      miałam partnera na niezobowiązujący seks potrafił całą noc 4-5 h i nic...te
      spotkania były raz na parę miesięcy (mamy po 20 parę lat) i tez mnie to
      zajebiście martwiło bo po paru godzinach snu znów zaczynał i dopiero dochodził
      kiedy sam się doprowadzał na mnie widac potrzeba mu było właśnie wkroczenie w
      swojego intymnego świata...nie zrozumcie mnie też źle nie byłam bierna i hmmm
      stał na wysokości cały czas...ale wydawało mi się że jeszcze czegoś brak...wiem
      że coś ma z fetyszy typu chcial żebym go lizała po dziurce (ale tylko odważył
      sie o tym napisać) więc wyczuałm klimat i powiedziałam że czekago totalne
      zniewolenie nic nie mówiłam więcej bo chciałam go zaskakiwac przyjemnie w
      realu...jakby boi się spełniać swoje skryte marzenia...ja nic nie dopytywałam i
      temat upadł a też gejem nie jest. Wiem że lubi sie często onanizować i ma
      bardzo wyszukane podniety ale mnie to w nim akurat najbardziej kręciło.

      Consensus głowa do góry jeszcze twoje fantazje znajdą ujście tylko ważne jest
      porozumienie stron :) jak widac nie ty jeden z takimi zmartieniami.
    • Gość: daggy Re: Nie kręci mnie seks i zwiazki IP: *.ip.fastwebnet.it 31.03.06, 12:34
      moze to wynika z tego, ze w dziecinstwie nie byles swiadkiem szczesliwego
      malzenstwa twoich rodzicow. zostawili ci jakis uraz i dlatego podswiadomie
      blokujesz sie na sama mysl.
      bo wyglada na, ze nie masz problemow seksualnych, bo sie podniecach, twoj
      problem to osoby.

      tak z rodzicami to pierwsze co mi przyszlo do glowy. moze to wyplywa z jakiegos
      innego traumatycznego doswiadczenia...
    • Gość: sync Re: Nie kręci mnie seks i zwiazki IP: *.escom.net.pl 31.03.06, 22:48
      Kim ty łosiu jesteś... domorosłym psychoanalitykiem, edukowanym w konfesjonale???

      Złap się za to co potrafisz, czyli klepanie zdrowasiek, a nie chłopsko-filozoficzne mądrości głosisz.

      sync
      • Gość: sync Przepraszam, post był skierowany do "m" /nt IP: *.escom.net.pl 31.03.06, 22:48
    • mariolka99 Re: Nie kręci mnie seks i zwiazki 02.04.06, 18:09
      Są ludzie którzy nie potrzebują sexu. Ma to jakaś nazwe. Nic wielkiego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka