Gość: camel_3d z perspektywy mieszkanca Niemiec IP: *.pools.arcor-ip.net 10.04.06, 18:43 z perspektywy mieszkanca Niemiec > 1. Brak automatów do biletów autobusowych w stolicy tu tez nie ma na przystankach. Sa w metrze. Bilety do autobusu kupuje sie u kierowcy. > 2. Brak znajomości elementarnego angielskiego w kasach kolejowych Tu tez nie wszystkie panie znaja... ale podstwy tak. > 4. Brak dubbingu lub napisów w filmach w TV - tylko u nas jest za to > nieśmiertelny lektor i co w zwiazku z tym? Mnie nie przeszkadza lektor. Wrecz wole czasem lektora niz dubbing..ktory nie zawsze jest dobry. W kinie w Polsce sa najczesciej napisy..klopotliwe dla tych ktprzy maja problemy z czytaniem:) W Nieczech sa lektorzy.. co nie zawsze jest dobre. > 5. Brak pudełek tekturowych do opakowywania kremowych ciastek - tu tez nie ma..chyba ze w Donkin Donat. Normalnie ciasta sa kladzona na papierowy talerzyk, owijane papierem i wkladane do torby. > 6. Brak papierowych toreb na zakupy w supermarketach Tu takowych w supermarketych tez nie ma.. ciekawe jaka torba z papieru wytrzymala by kilka kilo zakupow. > 7. Brak drobnych w kasach sklepowych ( siedemdziesiat sześc groszy dostanę?) ..hh..no tak... tu nie ma z tym problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: norsk_skogskatt Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.w86-202.abo.wanadoo.fr 10.04.06, 18:54 1,Automaty na bilety: w Paryżu nie ma. I słusznie, w metrowe bilety chyba nie są ważne w autobusach. W Genewie są, ale tam bilet jest ważny strefowo i czasowo, można na jeden pojechać i wrócić, jeśli się zmieści w czasie. 2.Angielski w kasie: ha, we Francji., szkoda gadać. W Szwajcarii owszem, na dworcu i na lotnisku, w supermarkecie(Genewa łatwiej znaleźć kogoś, kto mówi po włosku, a nwet po polsku, niż po nagielsku czy po niemiecku. 3.Torby w supermarketach: we Francji były, ale małe platsikowe za darmo ? już ustawowo wybyły, o czym nawet donosiła Polityka. Niektóre markety mają jeszcze widsć zapasy, do iinych ludzie już przychodzą w koszykami, siatkami, pudłami. Niektóre supermarkety oferują plastikowe lub tekturowe pudla, albo większe torby platikowe za kasę. W Szwajcarii są wspaniałe torby papierowe z uszami, które można użytkować tygodniami( trzeba za nie zapłacić) . Na życzenie dają też małe plastikowe ? ale ekologiczne. W Niemczech za torby zazwyczaj muszę płacić. W Szwecji dają malutkie, przezroczyste za darmo, drą się natychmiast, albo duże papierowe z uszami lub bez. niestety nie za darmo. 4.Toalety płatne często w Szwacjarii, zwłaszcza przy autostradzie. W Niemczech kiedyś zlikwidowali płacenie, ale teraz znowu bywają automatyczne drzwi lub babcia klozetowa (facet). We Francji toalety bywają tylko w bardzo dużych i nowoczesnych centrach handlowych. W mniejszych supermarketach panowie sikają pod ścianą zewnętrzną. A paniom obsługa często odmawia zgody na korzystanie z toalety personelu, która jest niewidoczna na zapleczu. 5. Z uśmiechem bywa różnie. większości krajów i wypadków jest raczej pozytywny odzew. Ale gorzej z zagadnięciem. Spróbujcie spytać kogoś o drogę w Szwajcarii: najczęściej oddali się w popłochu. Tylko cuzodziemcy reagują inaczej. Raz w rozpaczy pognałam za samochodem policji, zatrzymałam i zapytałam: w oczach miłego żandarma ujrzałam niebotyczne zdziwienie. Podobną przygodę z policją miałam raz w Paryżu (żandarm był z prowincji i tylko oddelegowany do regulacji ruchu) i raz w Los Angeles. 7.Za lektorem nie przepadam, dubbingi niemieckie bywają denne, francuskie za to raczej dobre. Napisy mnie złoszczą, bo w TV i tak źle je widać, a poza tym, obcinają tekst. Lepszy oryginał, ale co zrobić jak film jest włoski, hiszpański czy zgoła japoński?Raz w TV niem trafiłam na sztukę nadawaną w org. ang. z komentarzem zza obrazu, co się dziej na scenie po niem. Myślałam, że mnie szlag trafi, nie da się oglądać! 8.Myślę, że w Polsce nie jest tak źle: sklepy długo otwarte,z toaletami faktycznie trochę krucho, ale o niebo lepiej niż dawniej, nieuprzejma obsługa trafia się na całym świecie. A z drobnymi. niewielki problem. Gorsze, że, jak na zachodzie, teraz wszystko elektroniczne. Czy nasi kasjerzy i kelnerzy jeszcze potrafią liczyć? Jak wysiądzie światło w USA czy we Francji, to klops ? za nic nie można zapłacić. Francuzom jeszcze się czasem zdarza w restauracji, bo w markecie już nie, wypisać na papierku, co się kupuje i dodać z niejakim trudem i wtedy można płacić gotówką( jeśli się ma). Ale też nie wszędzie. W USA szkoda gadać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan.kulczyk Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.adsl.anteldata.net.uy 10.04.06, 19:25 Wiecie co mnie przyszlo do glowy... samoprzylepne znaczki pocztowe. 6 lat temu widzialem je w USA i bylo to dla mnie olsnienie. A teraz widze, ze maja je i Urugwaj i Brazylia i Argentyna i nawet Kolumbia. Co to do cholery jest? Czemu u nas ciagle trzeba lizac ? Bleee... to taka niehigiena :)) A z reszta postulatow nie zawsze sie zgadzam. MArudzicie, towarzyszu. U nas tez duzo dobrego, czego nie ma gdzie indziej, (tyle ze waaadza chce to popsuc,vide: sklepy otwarte w niedziele). fajnie, ze o tym wspominacie. Odpowiedz Link Zgłoś
oo0oo Re: W Europie normalne w Polsce nieznane 11.04.06, 10:49 nie trzeba lizac, w automatach mozna i u nas kupic samoprzylepne znaczki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.fbx.proxad.net 11.04.06, 13:17 Kilka sprostowan na temat Francji Gość portalu: norsk_skogskatt napisał(a): > 1,Automaty na bilety: w Paryżu nie ma. I słusznie, w metrowe bilety chyba nie s > ą ważne w autobusach. Bzdura, jest pelno automatow w metrze > 2.Angielski w kasie: ha, we Francji., szkoda gadać. W Szwajcarii owszem, na dwo > rcu i na lotnisku, w > supermarkecie No z tym angielskim to roznie jest. Z reguly starsze pokolenie zna kiepsko jezyki ale mlodziez niestety bez angielskiego nie znajdzie pracy tak wiec sporo mlodych ludzi mowi po angielsku. Nie wymagajmy tez od kasjerki w supermarkecie znajomosci jezykow obcych. > 3.Torby w supermarketach: we Francji były, ale małe platsikowe za darmo ? już u > stawowo wybyły, o > czym nawet donosiła Polityka. Niektóre markety mają jeszcze widsć zapasy, do ii > nych ludzie już > przychodzą w koszykami, siatkami, pudłami. Niektóre supermarkety oferują plasti > kowe lub tekturowe > pudla, albo większe torby platikowe za kasę. W tej chwili jest tendencja zeby nie dawac darmowych toreb ze wzgledow ekologicznych. Niestety jest jeszcze sporo sklepow, ktore rozdaja plastiki. > 4. > We Francji toalety bywają tylko w bardzo dużych i nowoczesnych centrach handlow > ych. W mniejszych > supermarketach panowie sikają pod ścianą zewnętrzną. A paniom obsługa często od > mawia zgody na > korzystanie z toalety personelu, która jest niewidoczna na zapleczu. Sa wszedzie toalety publiczne, najczesciej automatyczne. Trudno, zeby w kazdym markecie wielkosci Biedronki byly toalety. > 5. Z uśmiechem bywa różnie. większości krajów i wypadków jest raczej pozytywny > odzew. Ale gorzej z > zagadnięciem. Spróbujcie spytać kogoś o drogę w Szwajcarii: najczęściej oddali > się w popłochu. Tylko > cuzodziemcy reagują inaczej. Raz w rozpaczy pognałam za samochodem policji, zat > rzymałam i > zapytałam: w oczach miłego żandarma ujrzałam niebotyczne zdziwienie. Podobną pr > zygodę z policją > miałam raz w Paryżu (żandarm był z prowincji i tylko oddelegowany do regulacji > ruchu) i raz w Los > Angeles. Co za bzdury. Kazdy policjant bez problemu odpowie na twoje zapytanie. No chyba, ze go przestaszylas, hi, hi Odpowiedz Link Zgłoś
asdf401 Re: W Europie normalne w Polsce nieznane 11.04.06, 13:58 W Euopie edukacja i przekazywanie wiedzy, dzielenie się wiedzą a w Polsce nagradzane jest lizusostwo a nauczyciel uważa że jest dobry bo uczniowie prześcigają się z rączką w górze o to żeby coś powiedzieć. Smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: norsk_skogskatt Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.w86-209.abo.wanadoo.fr 17.04.06, 14:07 We Francji mieszkam od 9 lat. Przyznaję, że na głębokiej prowincji, ale za to w sąsiedztwie Genewy, gdzie też mieszkałam 9 lat. Automatyczne toalety widywałam tylko w Paryżu, a i tak wydaje mi się, że ostatnio jakoś się zapadły pod ziemię. Po supermarketem w pobliżu miejsca zamieszkania (strefa przemysłowa, czyli same baraki metalowe z rozmaitymi sklepami, spotkałam raz autobus z pielgrzymami z Polski, którzy w popłochu szukali toalety. I nie znaleźli. Bo było, jak opisałam powyżej. Faktycznie, w ubiegłym roku zbudowano nowe, bardziej nowoczesne centrum zakupowe, gdzie hurra. hurra. jest jedna toaleta. O jej stanie nie mam ochoty pisać, bo przyóomina mi toalety publiczne w Polsce z czasu późnego komunizmu. Pamiętam natomiast, że w 1982 r. w ciągu 3 miesięcy trzykrotnie byłam w Paryżu. I były potworne upały, więc obleciałam wszystkie muzea, bo tylko tam był chłód i nie było żywej duszy. I musiałam hmm. W przebudowanym dziś i odnowionym dawnym muzeum dOrsay zeszłam do toalety. Miałam kolosalne szczęście, że akurat kupiłam w Niemczech drewniaki na koturnie 10cm. Podwinęłam spodnie i jakoś udało mi się przebyć dystans do kibelka suchą stopą. Pozostali chętni z piskiem obrzydzenia zostali za drzwiami, bo mieli na nogach tenisówki albo klapki.Chmielewska wysunęła niegdyś supozycję, że komunizm uwziął się na toalety, bo w KDLach zawsze było brudno. Akurat w NRD nie było. Gdyby jednak przyjąć jej sposób rozumowania, to Francja jest krajem wybitnie komunistycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r. Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 19:02 No to moze z innej strony: 1. Parkowanie gdziekolwiek, w tym na pasach (Hiszpania, Wlochy) 2. Straszliwie wysokie krawezniki (Hiszpania, Francja) 3. Kupy psie na ulicach (Paryz i ogolnie Francja) 4. Smrod w metrze (Paryz) 5. Beznadziejne rewie/show w czasie najwyzszej ogladalnosci, sobota wieczorem na wszystkich kanalach (Francja) 6. Napiwek wliczony w rachunek (Wlochy) 7. Dubbing (mozna sie posikac ze smiechu w trakcie horroru na Slowacji) 8. Brak jakiegokolwiek otwartego sklepu w centrum w promieniu kilometra (wieczor, Paryz) Jak widze po innych postach, ludzie maja podobne zdanie. Po prostu: co kraj to obyczaj. r. Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: W Europie normalne w Polsce nieznane 10.04.06, 19:52 Permanentny brak ławek i kubłów na śmieci w parkach. Czasami ławki są ale rozp. Cztery fontanny na pięć są suche! (oszczedność wody) W kioskach sprzedaje się zabawki i proszki do prania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.04.06, 10:48 W Paryżu tez fontanny działają tylko w weekendy i święta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MJ Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.adsl.inetia.pl 10.04.06, 20:19 Hmm bylem w jednym z krajow UE i problem dwa tez wystapil. Z moich poprzednich doswiadczen wynika,ze zdarza sie rownie czesto w krajach nieanglojezycznych wiec nie ma sie czemu dziwic. Problem numer 4-tez nie tylko u nas wystepuje. A poza tym dziwne te Twoje.... dziwactwa :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anemon1 Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.w83-114.abo.wanadoo.fr 10.04.06, 20:31 dorzuce jeszcze: brak menu wywieszonego przy wejsciu do restauracji (choc wiele restauracji juz je wywiesza) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agusia Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 20:41 w Krakowie automaty biletowe sa na najważniejszych przystankach i w wielu tramwajach. Każdy ma swoje dziwactwa i nie wiem co w tym...dziwnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kol.de czego by mi brakowalo w PL IP: *.infonet.ee / *.infonet.ee 10.04.06, 21:04 Jesli mial bym tam wrocic brakowaloby by mi -placenie za parking SMS, lub poprzez GPRS -Brak internetowych portali w instytucjach panstwowych czyli dostep do wszystkich (lub wiekszosci) informacji jakie panstwo na moj temat posiada, oraz mozliwosc kontaktowania sie z tymi instytucjami poprzez internet( np urzad podatkowy, deklaracje, i wszystkie wnioski, ktore w PL trzeba wychodzic i wystac w kolejkach. do tego potrzebny jest oczywiscie podpis elektroniczny, ktorego PL nie potrafi wydac swoim obywatelom. - czystosci,braku chamstwa,braku korupcji. Ktos napisal - niech cudzoziemcy naucza sie polskiego- tak wlasnie odnosi sie do tego typu problemow prezydent bialorusi. czy sie komus podoba czy nie cudzoziemcy beda przyjezdzac do PL - pewnie tylko raz w zyciu- i z tego powodu nie trzeba uczyc sie PL jezyka papierowe torby w marketach przydaja sie gdy robisz male zakupy, z nie wypada z nimi (w plastykowej torbie) isc dalej - tak zrobila np kaczynska pani odprowadzajac swojego meza do samolotu.wyobrazcie sobie co by sie dzialo gdyby niosla torbe tesco. ok pozdrawiam, bo miejsca tutaj i tak malo a i tak nikt nie czyta postow do konca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: garbata Re: czego by mi brakowalo w PL IP: *.cable.casema.nl 10.04.06, 21:28 Holandia niby taka proekologiczna i do przodu jeszcze w zadnym supermarkecie nie widzialam toreb papierowych, sa cieniutkie reklamoweczki z rolki, za lepsze reklamowki z uchwytem sie placi wszechobecne kupy psie na ulicach, chodnikach, w.s.z.e.d.z.i.e.! trzeba chodzic slalomem i uwazac zeby nie wdepnac tylko nieliczne miasteczka (Delft, Leiden dbaja o to zeby bylo czysto), mieszkam w Poludniowej Holandii 3 lata Odpowiedz Link Zgłoś
kamakamaka Re: czego by mi brakowalo w PL 11.04.06, 11:02 wprawdzie już nie pale - ale przydałyby sie automaty z papierosami, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qaqa Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.chello.pl 10.04.06, 21:39 Zus, ku.. zus! Tylko u nas, bo nikgo innego nie stac na marnotrawstwo takiej ilosci kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zebur Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 21:58 kultura osobista, kultura w internecie!!, niewymuszony uśmiech, poszanowanie wspólnej i cudzej własności Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: divi a mi brakuje wszystkiego....kur#$%# IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.06, 22:07 brakuje mi BLOCKBUSTER, albo innych sklepów z kawą.... taka na wynos od ręki, brakuje mi szufladki na 2 kawy w samochodzie, brakuje mi pralni za $1, z suszarkami że można wyciągnąć pranie jak pieprz brakuje mi pizzy hot n'ready brakuje mi meksykanek brakuje mi ciągłego uśmiechu na ulicach brakuje mi rozmów z nieznajomymi ludzmi jakby byli znajomi, brakuje mi prawdziwych autostrad i prawdziwej komunikacji miejskiej brakuje mi braku urzędów brakuje mi ....wszystkiego brakuje mi USA kur#$%# po co ja tu wracałem.....czuje się jak w więzieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pan Cogito Re: a mi brakuje wszystkiego....kur#$%# IP: *.hrz.Uni-Siegen.DE 10.04.06, 22:12 > kur#$%# po co ja tu wracałem. zeby troche ponarzekac ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waldek Re: a mi brakuje wszystkiego....kur#$%# IP: 144.92.124.* 10.04.06, 22:23 dlatego ze ci sie w usa nie udalo. Odpowiedz Link Zgłoś
des4 Re: a mi brakuje wszystkiego....kur#$%# 11.04.06, 10:18 Gość portalu: divi napisał(a): > brakuje mi BLOCKBUSTER, albo innych sklepów z kawą.... taka na wynos od ręki, Są takie sklepy > brakuje mi szufladki na 2 kawy w samochodzie, W Polsce to się nazuwa uchwyt na napoje, spotykany w większości samochodów... > brakuje mi pralni za $1, z suszarkami że można wyciągnąć pranie jak pieprz Bo wszscy mają pralki w domach, pranie suche jak pieprz i zniszczone... > brakuje mi pizzy hot n'ready Ja zawsze kupuje w pizzerii Vito, Hot'n'ready to gniot dla mas... > brakuje mi meksykanek Śa Ukrainki i Wietnamki > brakuje mi ciągłego uśmiechu na ulicach Keep smilin', któregoego szczerość jest mozno dyskusyjna... > brakuje mi rozmów z nieznajomymi ludzmi jakby byli znajomi, ??? > brakuje mi prawdziwych autostrad i prawdziwej komunikacji miejskiej Autostrady zgoda, prawdziwa komunikacja miejska w USA? Kpisz czy o drogę pytasz...? > brakuje mi braku urzędów 320 tys. zatrudnione w administracji w samym DC... > brakuje mi ....wszystkiego > brakuje mi USA > > kur#$%# po co ja tu wracałem.....czuje się jak w więzieniu. > Współczuję... Odpowiedz Link Zgłoś
szwechu Re: W Europie normalne w Polsce nieznane 10.04.06, 22:24 8. Brak uslugi cash-back (czy jakos tak to sie nazywalo) w kasach chociazby supermarketow. Dla niewtajemniczonych, przy transakcjach karta, mozna poprosic o wydanie pieniedzy, cos w stylu bankomatu, tylko tutaj za bankomat robi kasjerka, a efekt doliczany jest do rachunku za zakupy. Prosciej, placac karta mozna poprosic o wydanie gotowki, a podana suma doliczana jest do rachunku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator2 Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 23:45 Parę dni temu czytałem właśnie, że sklepy zaczynają wypłacać gotówkę na karty. Dla sklepu czysty zysk. Mniej gotówki (albo i wcale) musi odnosić fizycznie do banku. Mniejsze ryzyko zgubienia, napadu, etc. Odpowiedz Link Zgłoś
pifil1 Re: W Europie normalne w Polsce nieznane 10.04.06, 22:39 To wszystko bez sensu. Naturalnie w Europie jest, a u nas nie. A w Moskwie, czy w Mongolii, albo na Jakarcie?? Co jest gdzie indziej, nie musi byc u nas. A poza tym co my mamy, tego tez nie wszyscy maja! Nie? piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hohoho7 Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 23:53 -w Hiszpanii nie spotkalam nigdzie papierowych toreb (oprocz sieci ZARA) -automaty do sprzedazy biletow, zarowno autobusowych jak i na metro znajduja sie na stacjach tegoz metra -z angielskim jest znacznie gorzej niz u nas (w ogole dzien do nocy)to dotyczy nie tylko Hiszpanii, ale i Francji -konsekwencja tego jest wszechobecny dubbing wszystkiego co sie da, wlacznie z imionami i nazwiskami bohaterow, nie gloryfikowalabym dubbingu, nie wiem, co w nim takiego super Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej-kanada Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: 69.28.249.* 11.04.06, 00:00 nieznane w Ameryce i Europie babcie klozetowe-NORMALNE W POLSCE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cela Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.04.06, 10:02 Gość portalu: andrzej-kanada napisał(a): > nieznane w Ameryce i Europie babcie klozetowe-NORMALNE W POLSCE Mylisz się. W samym centrum Berlina weszłam wraz z koleżanką do toalety. Nie jesteśmy smarkulami, obie po pięćdziesiątce, porządnie ubrane. Natychmiast wypadła na nas niezwykle groźna klozetowa i gromkim głosem zażądała zapłaty z góry. Każdą wchodzącą tam osobę napadała z równą zajadłością ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
paoloigna Re: W Europie normalne w Polsce nieznane 11.04.06, 00:40 co jak co, ale na Zachodzie tez nie maja mnostwa rzeczy, ktore my mamy. Jadles gdzies za granica tak dobry chleb jak rano kupiony w polskiej piekarni? Gdzie indziej ludzie sa rownie goscinni jak Polacy? Poza tym, automaty z biletami przydalyby sie, to fakt.. Ale zeby jechac po naszym polskim lektorze..?? Ja nie moge zniesc dubbingowanych filmow. Wszystko jest tak sztuczne i nierzeczywiste.. Polski lektor krolem!!! Papierowe torby chyba widzialas na filmach w USA, bo w Europie maja jednorazowki, tak jak w PL, ale coraz czesciej przechodzi sie na duze, praktyczne i ekologiczne 'wielorazowki'. Ja nie traktuje tych wszystkich polskich cech, albo ich braku jako dziwactwa. Po prostu jako odrebnosc, albo ewentualnie cosik do poprawienia. Plisss, nie badzmy zapatrzeni tak na ten Zachod.. "Amerykanscy naukowcy" nie sa wszechwiedzacy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r33 Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 00:44 jak mi dubbing w polskim tv wstawią, to ja wyjeżdżam z tego kraju,,, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pifil Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.04.06, 00:55 Jesli o dubbing chodzi, to jestem tego samego zdania. To afera! Juz od wielu, wielu lat. Ciekawe, ze gdzie indziej to funkcjonuje i to swietnie! piotr Odpowiedz Link Zgłoś
siamlady Re: W Europie normalne w Polsce nieznane 11.04.06, 01:39 Założyłam wątek pt. W EUROPIE normalne, w Polsce nieznane... ...i juz wiem co mogę od razu dodac: Umiejętność czytania ze zrozumieniem . Ostatecznie Polska też już do należy do Unii, więc pewne rzeczy powinny się wyrównywać. Mówimy o dobrych rzeczach. Rozumumiem wielu lokalnych patriotów ( najlepszy chlebek, świetny lektor, zły dubbing, niepraktyczne torby papierowe, automaty do biletów w Krakowie kiedy mowa o metrze w stolicy ) ale bądźmy obiektywni. Niee mówimy o tym, co kto LUBI. Mówmy o rzeczach, które są normalne w innych krajach EU ( nie USA), a w Polsce jeszcze nie. Zbieram rzeczy, których brak w Polsce zadziwia cudzoziemców. Mieszka ich w samej Warszawie kilkadziesiat tysięcy. Interesuje nas ich zdanie? Mówimy o faktach, a nie o naszych osobistych preferencjach i czy przypadkiem "coś się komuś nie przywidziało." Dziękuję z góry za wzajemne respektowanie naszych wypowiedzi i uprzejmy, tolerancyjny ton. Odpowiedz Link Zgłoś
pifil1 Re: W Europie normalne w Polsce nieznane 11.04.06, 01:48 No i co z tego za wniosek? Naturalnie, polska kapustka, wudzia i tp. Daja reklame. A cos Ty z Twoich rzeczy nazbierala? Idz na ulice, to zobaczysz. piotr Odpowiedz Link Zgłoś
oo0oo Re: W Europie normalne w Polsce nieznane 11.04.06, 10:58 jesli piszesz jakas prace i zbierasz dane to uprzedzaj zalozylas wprawdzie watek, ale nie mozesz kontrolowac dyskusji, rozumiem rozczarowanie tym, ze dalej toczy sie on delikatnie "obok tematu" jednak nie masz na to wplywu i daruj sobie takie uwagi jak powyzsza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beti22 Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 17:10 No dobrze wszystko rozumiem, tylko czemu mam obstawać za dubbingiem, skoro ogarnia mnie niechęć do filmów z dubbingiem. Po co mam sztucznie chcieć coś czego w rzeczywistości nie chcę ?? Po to, aby obcokrajowcy czuli się jak u siebie ?? Ja jestem u siebie i nie chciałabym, aby Polska była papugą zachodniej lub południowej europy. Każdy kraj ma swoje wady i zalety i zamiast szczycić się tym co mamy to narzekamy na jakieś rzeczy, które wcale nie są niezbędne do życia. Poza tym uwielbiam lektora, nie znoszę dubbingu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bagatella Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 12.04.06, 11:01 w europie mieszka kilaset tysiecy polakow, czy ktos liczy sie z ich zdaniem? dlaczego na dworcach w stolicach europejskich nikt nie mowi po polsku? tak samo mozna by gdybac w druga strone, w polsce tv jest dla polakow a nie obcokrajowcow, niech to oni ucza sie mowic w naszym jezyku, a nie odwrotnie jesli chca mieszkac w polsce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-(( Re: TV IP: *.cable.satra.pl 11.04.06, 02:11 Ja jeszcze nigdy nie widziałem telewizora... . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja_karola Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.sympatico.ca 11.04.06, 03:09 W Kanadzie sa torby papierowe.Uzywaja jednak ich tylko kiedy kasjerka pakuje zakupy, ktore beda dowiezione do domu.Usluga taka nic nie kosztuje.Nie trzeba dzwigac.Placi sie i wychodzi ze sklepu.Uzgadnia tylko godzine dostawy. Wszystkie wieksze sieci sklepow spozywczych jak IGA, Provigo. Metro posiadaja taka usluge i zawsze pakuja w duze papierowe torby.Osobiscie nie sprawia mi to zadnej roznicy.Bardzo rozpowszechniona jest rowniez dostawa do domu przez male sklepiki spozywcze. Przywioza do domu nawet paczke papierosow.jajka, make,piwo itd. Tez jest to bezplatne, ale wypada dac napiwek.Toalety sa wszedzie. na stacjach benzynowych, wiekszosci sklepow. Nie ma natomiast toalet publicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
maadzik3 Re: W Europie normalne w Polsce nieznane 11.04.06, 03:23 Brak czystych toalet, przewijakow dla niemowlat i wysokich krzeselek w restauracjach. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Lecz wlasne kompleksy kolego... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.04.06, 04:02 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: londoner Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: 218.80.68.* 11.04.06, 06:36 1. brak mozliwosci doladowania pay as u go karta kredytowa przez telefon 2. brak internetowej bramki do zakupu biletow na pks 3. brak wysylkowej wypozyczalni dvd 4. brak palarni na okeciu- wszyscy i tak pala w ubikacjach :))) 5. brak jakijkolwiek informacji w jezyku angielskim w komunikacji publcznej w wawie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal2708 do londoner IP: *.cofund.org.pl 11.04.06, 12:21 > 5. brak jakijkolwiek informacji w jezyku angielskim w komunikacji publcznej w > wawie to chyba dawno nie korzystałeś z tej komunikacji, w każdym autobusie i tramwaju jest wyciąg z regulaminu oraz informacja o biletach w języku angielskim. wystarczy tylko dobrze popatrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marfetka Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.ghnet.pl 11.04.06, 16:54 a propos palarni - "świetne" rozwiązanie zaobserwowałam na lotnisku w Wiedniu - w poczekalni dla ogółu podróżnych został "wydzielony" kącik dla palaczy - "wydzielony" poprzez powieszenie tabliczki informacyjnej, że w tym oto kącie można palić - a przy okazji razem z palaczami z kącika paliła biernie cała reszta poczekalni - to ja już wolę, zeby palacze kryli się w toaletach :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Kycler europejce nie mają też tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 06:49 tinyurl.com/oeatv Odpowiedz Link Zgłoś
the_cause a propos wydawania reszty.... 11.04.06, 09:03 U nas poranne wyjście ze 100-złotowym banknotem w kieszeni równa się sytuacji, w któej nie mamy ani grosza, bo gdziekolwiek się zajdzie, słyszy się "oooo, a drobnych nie będzie?". Nie wspominam już o tm, że żeby rozmienić pieniądze to trzeba mieć znajomego kioskarza, sklepikarza itp, bo inni w żywe oczy kłamią, że nie mają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.04.06, 09:18 Co do tej znajomości języków. Przejedźcie ganicę w Cieszynie i spróbujcie zapytać Czecha o toaletę po angielsku. Drugi przykład Hotel pod Paryżem obsługa to tylko imigranci i spróbujcie kupić piwo nie mówiąc po francusku. Węgry znalezienie kasownika na stacji metra to dopiero dobra zabawa. Czechy Praga niby bezpieczne miasto a kieszonkowców od groma. Warszawa to cicha wioska w tym temacie. Handel uliczny fakt nie ma porostawianych stolików na chodnikach ale spróbujcie w Paryzu wyjśc z autokaru a od razu obstapią was imigranci sprzedający tandetę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajo Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.nd.e / *.nd.e-wro.pl 11.04.06, 10:11 Typowe dla mieszkancow Wiesniawy, to ze w stolycy czegos nie ma nie znaczy ze tyczy sie to calej Polski. Odpowiedz Link Zgłoś