Dodaj do ulubionych

Story o mojej babci

28.04.06, 12:51
Dalczego moja babcia, uważa, że powinnam się cieszyć z tego co mam i podaje
mi głupie przykłady typu, patrz masz dwie nogi, dwie ręce czego ci brakuje,
ludzie kiedyś(mityczna kraina babci, często przytaczana) ludzie nic nie mieli
i byli szczęsliwi (oczywiście nieprawda), a mnie trafia szklak, że: kolezanka
ma super zrobione cycki, druga zarabia 2 razy więcej niż ja, że od roku nie
mogę urządzić mieszkania, oraz liczne doły psychiczne, które mnie non-stop w
dzisiejszym świecie dotykają, a ona powinnaś się cieszyć, jak, gdzie i
kiedy.....na to niestety nie umie odpowiedzieć ?
Obserwuj wątek
    • uasiczka Re: Story o mojej babci 28.04.06, 13:02
      no właśnie
      też to znam - zobacz na tych co nic nie mają: pracy, mieszkania itp
      ale dlaczego mam "równać w dół"
      ja wolę równać w górę: patrzeć na tych którzy "mają lepiej" i do tego dążyć - a
      nie patrzeć na tych co nic nie mają i się cieszyć z moich kredytów i zycia od
      wypłaty do (nie, nie do wypłaty) do połowy miesiąca raptem
    • Gość: chochlik Re: Story o mojej babci IP: *.lublin.mm.pl 28.04.06, 13:07
      wczesnym-rankiem napisała:

      > Dalczego moja babcia, uważa, że powinnam się cieszyć z tego co mam i podaje
      > mi głupie przykłady typu, patrz masz dwie nogi, dwie ręce czego ci brakuje,
      > ludzie kiedyś(mityczna kraina babci, często przytaczana) ludzie nic nie mieli
      > i byli szczęsliwi (oczywiście nieprawda), a mnie trafia szklak, że: kolezanka
      > ma super zrobione cycki, druga zarabia 2 razy więcej niż ja, że od roku nie
      > mogę urządzić mieszkania, oraz liczne doły psychiczne, które mnie non-stop w
      > dzisiejszym świecie dotykają, a ona powinnaś się cieszyć, jak, gdzie i
      > kiedy.....na to niestety nie umie odpowiedzieć ?

      Babcia miała długie życie, duzo doswiadczeń, tez była kiedyś młoda i muała
      marzenia. Jak jest się młodym to marzenia mogą sie spełnić oczywiście przy
      Twojej pomocy. Babcia zapewne w skrócie chciała Ci powiedzieć, ze w życiu raz
      się jest na wozie, raz pod wozem. Ważne że czas płynie i jutro może przynieść
      niespodziewane zmiany losu. Jak jest się dziewczyną młodą, zdrową z inicjatywa
      i otwartą głową to wiele mozesz zdobyć. Uwierz mi. Ja też jestem babcią, Wojne
      przezyłam jako nastolatka, kilka razy straciłam wszystko, a po wojnie
      osiagnełam wszystko, co można zdobyć pracą. Wiedze, zawód, rodzinę i względnie
      spokona starość. Właśnie ważne są sprawne ręce i nogi oraz głowa pełna realnych
      pomysłów. Nie łam się
      • Gość: mala Re: Story o mojej babci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 18:28
        ja niestety juz nie mam ukochanej babci,zmarla niedawno,byla najcudowniejsza
        babcia na swiecie wiele sie wycierpiala,ale mimo cierpien potrafila kochac
        calym sercem i radzic jak tyko najlepiej umiala,a my nie zawsze docenialismy
        jej rady,teraz patrzac z perspektywy czasu,popelniajac bledy,wiem ze gdyby
        czlowiek sluchal jej rad nie popelnialnby bledow,moja babcia byla jest i
        pozostanie najwspanialszym czlowiekiem,jesli macie babcie,doceniajcie to co wam
        doradzaja bo pozniej bedziecie zalowac swoich decyzji,i nieraz wspomniecie ze
        babcia radzila dobrze a nie posluchaliscie jej
      • Gość: mala moja ukochana babcia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 18:29
        ja niestety juz nie mam ukochanej babci,zmarla niedawno,byla najcudowniejsza
        babcia na swiecie wiele sie wycierpiala,ale mimo cierpien potrafila kochac
        calym sercem i radzic jak tyko najlepiej umiala,a my nie zawsze docenialismy
        jej rady,teraz patrzac z perspektywy czasu,popelniajac bledy,wiem ze gdyby
        czlowiek sluchal jej rad nie popelnialnby bledow,moja babcia byla jest i
        pozostanie najwspanialszym czlowiekiem,jesli macie babcie,doceniajcie to co wam
        doradzaja bo pozniej bedziecie zalowac swoich decyzji,i nieraz wspomniecie ze
        babcia radzila dobrze a nie posluchaliscie jej
    • yoma Re: Story o mojej babci 28.04.06, 13:44
      Masz dwie ręce? Zarób se na cycki.
    • aga_78 Re: Story o mojej babci 28.04.06, 14:48
      twoja babcia to mądra kobieta. ciesz się, że jesteś sprawna, pewnie młoda, więc
      tymi rękoma, które masz i głową możesz coś jeszcze osiągnąć w życiu. a ci co
      mają "lepiej" od Ciebie (cycki, lepszą płącę, i inne takie) niech nie będą
      powodem Twojej frustracji i dołów, ale motywacją, żeby coś zmienić, przeć do
      przodu przez życie, powodem do "równania w górę
    • seth.destructor Re: Story o mojej babci 28.04.06, 17:18
      Babcia daje ci glupie przyklady, ale to jest w tradycji. Przewaznie kraina
      dziecinstwa jest mlekiem i miodem plynaca.

      Powiedz sobie. Czy jestes sama sobie istota ludzka, czy tez moze twoje
      istnienie i dzialanie jest uzaleznione (i w jakim stopniu) od (akceptacji)
      innych. Zamiast zazdroscic obcym ludziom, co jest latwe, jak sie uprzesz,
      mozesz zazdroscic Kasi Kowalskiej ze ladnie spiewa, a Pameli, ze ma wieksze
      cycki, zajmij sie soba i podkreslaniem tego, co sobie wybierzesz, z ebedziesz w
      tym najlepsza i tego sie trzymaj.
    • gytha_ogg Re: Story o mojej babci 28.04.06, 17:24
      Babcia zwyczajnie chce Ci pokazac, ze zawsze sa jakies powody do radosci,
      nawet, kiedy wiele rzeczy idzie zle. a Ty nie dosc, ze masz jej to za zle, to
      jeszcze uparcie wolisz sie dolowac, i byc skwasniala, sfrustrowana baba. trzeba
      miec motywacje do dzialania i przec do przodu, ale to nie znaczy, ze ciagle
      mamy lazic skwaszeni, bo jeszcze nie osiagnelismy czegos, co powiedzmy
      osiagnela kolezanka. jak widzisz, ze czegos ci brak - dzialaj i zdobywaj to,
      ale chyba lepiej robic to z usmiechem na twarzy?
    • Gość: Magda Re: Story o mojej babci IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.04.06, 17:34
      Musisz sluchac swojej Babci bo jak widac jest to bardzo MADRA kobieta. Dzisiaj
      nie masz tego czy tamtego, jutro nie bedziesz miala owego. Zawsze mozesz
      martwic sie tym czego jeszcze nie masz czy nie zdobylas.A kiedy bedzie dla
      ciebie czas na radosc z powodu tego co masz, co zdobylas juz? Jak umrzesz?
      Rzeczy materialne ( za wyjatkiem oczywiscie bazy bez ktorej nie mozna zyc jak
      jedzenie czy dach nad glowa) to nic w porownaniu z tym ze mozemy budzic sie
      kazdego dnia, a jeszcze jak czujemy sie dobrze i nic nas nie boli to zycie i
      swiat stoja otworem. Sa ludzie ktorzy ciesza sie tym ze szklanka jest w polowie
      napelniona woda, sa ludzie ktorzy sie martwia ze ta sama szkalnka jest w
      polowie pusta. Ty najwyrazniej nalezysz do tej drugiej grupy.
      • Gość: ferment Re: Story o mojej babci IP: *.chello.pl 28.04.06, 17:42
        Pozdrów ode mnie swoją Babcię. To bardzo mądra kobieta.
        • Gość: Magda Re: Story o mojej babci Ferment IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.04.06, 23:46
          Dziekuje Ci bardzo za pozdrowienia, ale niestety moja droga Babcia zmarla
          niedawno.Pozdrawiam
    • markus.kembi Re: Story o mojej babci 28.04.06, 17:50
      Moja babcia kiedyś powiedziała mi takie oto cóś [cytuję z pamięci, ale
      dokładnie, bo babcia to powtarzała wielokrotnie]:

      "Ludzie teraz patrzą żeby mieć jak najwięcej. A ja pamiętam jak podczas wojny
      każdy tylko patrzył żeby uciec albo się ukryć i to co miał to mu było za dużo,
      patrzył tylko jak by się tego co ma bezpiecznie pozbyć, bo nie mógł wszystkiego
      zabrać i bał się że Niemcy albo Ruskie znajdą coś przy nim. I jak ktoś teraz
      mówi, że to co ma to mu ciągle mało, to niech uważa, bo przyjdzie w jego życiu
      taka chwila, że mu będzie za dużo".
      • Gość: Ciocia Helenka Re: Story o mojej babci IP: 217.153.157.* 30.04.06, 01:05
        Twoja babcia akurat mądrze prawiła.
        Za dużo, to bedzie w perspektywie zaświatów. Bardzo słuszna teza. :))
    • supaari Re: Story o mojej babci 28.04.06, 18:08
      wczesnym-rankiem napisała:

      > Dalczego moja babcia, uważa, że powinnam się cieszyć z tego co mam i podaje
      > mi głupie przykłady typu, patrz masz dwie nogi, dwie ręce czego ci brakuje,
      > ludzie kiedyś(mityczna kraina babci, często przytaczana) ludzie nic nie mieli
      > i byli szczęsliwi (oczywiście nieprawda), a mnie trafia szklak, że: kolezanka
      > ma super zrobione cycki, druga zarabia 2 razy więcej niż ja, że od roku nie
      > mogę urządzić mieszkania, oraz liczne doły psychiczne, które mnie non-stop w
      > dzisiejszym świecie dotykają, a ona powinnaś się cieszyć, jak, gdzie i
      > kiedy.....na to niestety nie umie odpowiedzieć ?


      Masz wszystko, czego nie można kupić (dwie ręce, dwie nogi..). Cycki z
      czasem "zwiędną", a pracę można stracić bez włąsnej winy. A doły psychiczne -
      podejrzewam - to efekt nadmiernych oczekiwań. Ciesz się z tego, co masz! I dąż
      do więcej!
    • agunia0716 story 28.04.06, 18:31
      ja niestety juz nie mam ukochanej babci,zmarla niedawno,byla najcudowniejsza
      babcia na swiecie wiele sie wycierpiala,ale mimo cierpien potrafila kochac
      calym sercem i radzic jak tyko najlepiej umiala,a my nie zawsze docenialismy
      jej rady,teraz patrzac z perspektywy czasu,popelniajac bledy,wiem ze gdyby
      czlowiek sluchal jej rad nie popelnialnby bledow,moja babcia byla jest i
      pozostanie najwspanialszym czlowiekiem,jesli macie babcie,doceniajcie to co wam
      doradzaja bo pozniej bedziecie zalowac swoich decyzji,i nieraz wspomniecie ze
      babcia radzila dobrze a nie posluchaliscie jej
    • Gość: Kasia Re: Story o mojej babci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 18:42
      Też taka byłam: wiecznie niezadowolona ze wszystkiego, z każdego zbędnego
      kilograma, z tego, że nie mam własnego mieszkania, że pensja zbyt mała, że jak
      już miałam mieszkanie, to że małe i ciasne, że mam za mały biust, że któraś ma
      ekstra spinki do włosów a ja nie (to czasy podstawówki i socjalizmu), że mój
      mąż nie taki jak trzeba (to późniejsze czasy), że nie jest romantyczny, że się
      czepia głupot, że wredna teściowa itd, itd. Jak sobie przypomnę tamtą siebie to
      dostaję mdłości. I wreszcie wieczna pretensja do Pana Boga za powyższe :)
      I kiedyś przez przypadek pojechałam do Domu Samotnej Matki cośtam zawieźć.
      Pojechałam raz, potem drugi i trochę mi się te moje ślepia otworzyły. Stary
      dom, po kilka kobiet w jednym pokoju, łóżka piętrowe, jedna łazienka na 30
      osób, szary, brudny plac zabaw, wrzeszczące dzieciaki i co? I jedna z mam,
      która mi powiedziała: Pani Kasiu jak ja dziękuję Bogu, że mi dał to miejsce! No
      koszmar! Ona Bogu dziękuje za to, że mieszka w takim syfie!!! A potem powoli
      otwierały mi się oczy, powoli widziałam co jest tak naprawdę ważne w życiu,
      powoli, bardzo powoli nauczyłam się patrzeć inaczej i stałam się zupełnie innym
      człowiekiem. Teraz jeżdżę tam prawie codziennie, wożę pieczywo, czasem ciuchy i
      jestem bardzo szczęśliwa, że mogę im pomóc, że dzieciaki wrzeszczą na mój
      widok: Ciocia Kaaaasiaaaaa!!! Wiesz, nauczyło mnie to zupełnie innego
      spojrzenia na życie, nauczyłam się cieszyć ciszą, skowronkiem, uśmiechem męża.
      Życzę Ci tego z całego serca i życzę Ci także abyś to zrozumiała zanim babcia
      przeniesie się do Pana Boga i będziesz miała czas jej podziękować za jej
      mądrość :))
      • mandaryna65 babcie dobrze prawi, dać jej wódki 28.04.06, 18:45


    • znj2 Re: Story o mojej babci 28.04.06, 20:15
      Ciesz się pełnią życia.Nie zazdrość innym zabawek, które posiadają.Babcia wie
      co mówi,tylko żaden młody człowiek nie chce przyjąć tego do wiadomości.
      • Gość: tok! tok! Re: Story o mojej babci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 13:43
        Myślę, że źle rozumiesz swoją babcię. Ona nie chciałaby, żebyś "równała w
        dół". Ty równaj w górę! Tylko czy to polega na lepszym zarabianiu? Jak dla mnie
        nie!
    • Gość: Matylda Re: Story o mojej babci IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.06, 21:58
      Babcia ma rację i wcale nie podcina Ci skrzydełek. Ona po prostu długo żyje,
      widziała nie jedno i wie, że człowiek byleby był zdrowy i chętny może osiągnąć
      bardzo dużo. Babcia nie rozumie Twojego świata opartego na wartościach
      materialnych. Dla Niej zdaje się "być" stanowi większą wartość niż "mieć". Ja
      to rozumiem. To nie Twoja wina, że świat teraz taki materialistyczny się
      zrobił. Wszyscy młodzi chcieliby mieć wszystko natychmiast. Piszesz, że od roku
      nie możesz urządzić mieszkania. No właśnie, kiedyś ludzie urządzali mieszkanie
      całymi latami ale jak sobie kupili coś nowego to potrafili się tym cieszyć.
      Twoje pokolenie zawsze będzie niezadowolone bo zawsze znajdzie się ktoś komu
      nie jesteście w stanie dorównać. Tu dochodzimy do sedna. Jeśli wymarzysz sobie
      mieszkanie ładnie urządzone, średniej klasy samochód i wakacje w Tunezji to
      jesteś w stanie to osiągnąć. Wtedy wszystko co ponad będzie niespodziewanym
      uśmiechem losu, będziesz spełniona i szczęśliwa. Jeśli wymarzysz sobie ogromną
      willę z wielkim basenem i tabunem służby, samochody najlepszych marek i
      coroczny wyjazd na Hawaje to raczej tego nie osiągniesz, będziesz miała zawsze
      uczucie niedosytu. Więc ciesz się tym co masz i pomału pracuj na więcej.
      • boykotka Re: Story o mojej babci 30.04.06, 06:33
        Gość portalu: Matylda napisał(a):

        > Babcia ma rację i wcale nie podcina Ci skrzydełek.
        Ta dziewczyna sama sobie podcina skrzydełka. Bardzo konsumpcyjne nastawienie do
        świata. Jedna koleżanka zrobiła sobie cycki, druga ma świetną pracę. Ciekawi
        mnie jednak, czy ta co zrobiła sobie cycki ma też świetną pracę a ta co ma
        świetną pracę zrobiła sobie cycki :)) Ciekawi mnie również czy obu koleżankom
        udało się urządzić mieszkanie :))
        • boykotka Re: Story o mojej babci PS od Joanny Chmielewskiej 30.04.06, 06:41
          W którejś z książek Pani Joanny znalazłam świetny przepis na doły naszej
          sfrustrowanej koleżanki. Bierze się kartkę papieru dzieli się ją na pół i po
          lewej stronie wypisuje się wszystkie nieszczęścia - po prawej równolegle z
          nieszczęściami wypisuje się pomysły, jak można zaradzić danej sytuacji.
          Dla małych cycków naszej koleżanki jest w tej książce bardzo trafna rada (
          dotyczyła ona moli, które zalęgły się w szafie i zżerały co lepsze ubrania
          bohaterki) - pokochać :))
          Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka