minstrelboy
01.05.06, 14:48
Takie słowa usłyszałem w najnowszym filmie Allena "Wszystko gra" - polecam
gorąco.
Zastanowiło mnie to. Czy rzeczywiscie wierzący ludzie mają o wiele lżejszą
zbroję na wojnie ze światem? Czy wierzący mają lepiej, bo tam, gdzie agnostyk
( nie mówiąc o deistach i ateistach) widzi chaos i kotłowaninę, wierzący
widzą sens i zamiar?
Czy rzeczywiście to wielki heroizm nie wierzyć i zyć w tym swiecie, gdzie
widzi się tylko przypadek, plataninę ludzkich dróg i niespełnionych zamiarów?
Zapraszam do dyskusji.
Mam nadzieję ciekawej i w miarę kulturalnej.