boykotka
02.05.06, 06:20
Wczoraj wracałyśmy samochodem z Kampinosu i doszłyśmy z koleżanką do wniosku,
że czas pakować walizki i uciekać jak najdalej. Polskie drogi zawsze były w
fatalnym stanie. Ale je przynajmniej próbowano remontować i łatano na wiosnę
dziury powstałe w czasie zimy. W tym roku nie widziałam jeszcze żadnej ekipy
remontowej na drodze, choć śniegu nie ma już od dobrych dwóch miesięcy. I
stan taki obserwuję w jednej z najbogatszych gmin w tym kraju. Do
prowadzonych statystyk przez policję proponuję dołożyć tę - ile wypadków
zostało spowodowanych złą nawierzchnią.