p26 07.06.06, 08:01 W sprawach antykoncepcji i rozwodów jako katolik popieram protestantów. Prawda jest po ich stronie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
el_p Re: Kościół nie zgodzi się na prezerwatywy 07.06.06, 08:21 Polska zdelegalizuje chyba te bezbozne prezerwatywy? Odpowiedz Link Zgłoś
moroux Uprzejmie proszę o delegalizację seksu, 07.06.06, 10:04 bo jest fe i kościół go nie popiera! Panie premierze, panie prezydencie! Odpowiedz Link Zgłoś
olek_01 Re: Uprzejmie proszę o delegalizację seksu, 07.06.06, 12:00 Ty nie żartuj sobie bo jeszcze jakiś debil naprawdę przedstawi taki projekt ustawy:/ Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Wprowadzić zakaz sprzedaży prezerwatyw ! 07.06.06, 14:38 Guma powoduje uczulenia ! Odpowiedz Link Zgłoś
krasnov No bo użycie prezerwatywy to grzech 07.06.06, 15:29 i to dużo większy, niż zarażenie kogoś śmiertelną, nieuleczalną chorobą! Samo rozmawianie o "pre…" tfuj! to grzeszenie słowem! Odpowiedz Link Zgłoś
januszz4 Re: Wprowadzić zakaz sprzedaży prezerwatyw ! 08.06.06, 01:04 Zgłaszam projekt zakazu używania papieru toaletowego, jakiegokolwiek papieru. Tylko metodą naturalną - palcem. Odpowiedz Link Zgłoś
superpole Pierwszy tłumacz Bibli na Niemiecki stracony - 08.06.06, 01:37 bo 'był heretykiem'. Heliocentryczna teorię, przepraszam - fakt, koscioł uznal po 500 latach. Koscoł zamiast tracic autorytet powinien sie zastanowić jak go odzyskać. Odpowiedz Link Zgłoś
jacektrudcccp Katolik w prezerwatywie podważa autorytet Papieża! 08.06.06, 09:48 Popierając protestantów podważasz autorytet Papieża i całego Kościoła Katolickiego. Religia nie jest grą ani zabawą. Sura 6:70 "I pozostaw tych, którzy wzięli sobie swoją religię za grę i zabawę! Zwiodło ich życie tego świata! I napominaj przy jego pomocy, żeby dusza ich nie została zatracona za to, co uczyniła. Nie będzie miała poza Bogiem ani opiekuna, ani orędownika! I gdyby ona nawet zaofiarowała jakąkolwiek zamianę, to nie zostanie od niej przyjęta. A ci, którzy zostaną skazani na zatracenie, za to, co sobie zarobili, to otrzymają napój z wrzątku i karę bolesną, ponieważ oni nie uwierzyli." Katolicy, którzy używają prezerwatyw są zbuntowanymi grzesznikami mającymi za nic autorytet Papieża. Rozmyślnie trwają w grzechu i czeka ich za to straszna kara. Hebrajczyków 10:26-31 Bo jeśli rozmyślnie trwamy w grzechu po otrzymaniu dokładnego poznania prawdy, to już nie pozostaje żadna ofiara za grzechy, lecz tylko jakieś straszliwe oczekiwanie sądu oraz ognista zazdrość, która ma strawić przeciwników. Każdy, kto zlekceważył prawo Mojżeszowe, umiera bez współczucia na podstawie świadectwa dwóch lub trzech. Jak myślicie, o ileż surowsza kara należy się temu, kto podeptał Syna Bożego i za pospolitą uznał wartość krwi przymierza, którą został uświęcony, oraz ze wzgardą znieważył ducha niezasłużonej życzliwości? Znamy bowiem tego, który rzekł: „Pomsta jest moja, ja odpłacę”; i znowu: „Jehowa będzie sądził swój lud”. Straszliwa to rzecz wpaść w ręce Boga żywego. Ci co łamią przykazania zakosztują kary. Sura 4:56 Zaprawdę, tych, którzy nie uwierzyli w Nasze przykazania, będziemy palić w ogniu. I za każdym razem, kiedy się ich skóra spali, zamienimy im skóry na inne, aby zakosztowali kary. Zaprawdę, Bóg jest potężny, mądry! Jezus jasno powiedział, że każdy świadomy grzech pozostaje. Katolik zakładający podczas stosunku prezerwatywę jest świadomym grzesznikiem. Jana 9:41 41 Jezus rzekł do nich: „Gdybyście byli ślepi, nie mielibyście grzechu. Ale teraz mówicie: ‚Widzimy’. Wasz grzech pozostaje”. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ex katolik Nie jestem katolikiem, wolno mi używać prezerwatyw IP: *.aster.pl 07.06.06, 13:17 bez dylematów moralnych. Bo gdzie tu dylemat? Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Sejm zabroni uzywania prezerwatyw 07.06.06, 13:33 Gość portalu: Ex katolik napisał(a): > Nie jestem katolikiem, wolno mi używać prezerwatyw > bez dylematów moralnych. Ale zyjesz Ex-katoliku w kraju katolickim. Sejm wkrotce zabroni sprzedazy i uzywania prezerwatyw tak jak zabronil przerywania ciazy. Podobnie jak w wielu krajach muzulmanskich zabroniona jest sprzedaz i picie alkoholu. Odpowiedz Link Zgłoś
apologeta Z kościolem jak z Pewexem. 07.06.06, 13:38 Tak długo ma znaczenie jak długo robi inaczej niż wszyscy. Dlatego nie spodziewam się szybkiej liberalizacji postawy kościoła. izusiek22.bloog.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pako kto chce niech rozumie! prezerwatywa czyni zbliżen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 13:38 ie odizolowaniem się współmałżonków. POza tym nie powstaje owoc miłości, czyli nowe życie. Stosunek z prezerwatywą jest martwym czerpaniem tylo przyjemności, żadnym ofiarowywaniem... kto chce niech zrozumie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emma Re: kto chce niech rozumie! prezerwatywa czyni zb IP: 217.153.187.* 07.06.06, 14:11 tak, masz rację. lepsza jest pigulka antykoncepcyjna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marko Re: kto chce niech rozumie! prezerwatywa czyni zb IP: *.ds.pg.gda.pl 07.06.06, 14:27 lub stosunek przerywany z którego wzięło się 3/4 Polaków :D Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Żadna metoda nie jest w 100% skuteczna! 07.06.06, 16:41 Ja mam wrażenie, że ludzie, którzy na serio przekonują innych, że Guma=Grzech, zostali poczęci w trakcie stosunku A N A L N E G O. Odpowiedz Link Zgłoś
rkb10 Re: Żadna metoda nie jest w 100% skuteczna! 07.06.06, 18:54 dzielański jesteś doskonały buahahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: Żadna metoda nie jest w 100% skuteczna! 07.06.06, 20:01 dzielanski napisał: > Ja mam wrażenie, że ludzie, którzy na serio przekonują innych, że Guma=Grzech, > zostali poczęci w trakcie stosunku A N A L N E G O. Albo oralnego, he, he... Odpowiedz Link Zgłoś
globtroterfelix Tak mowia Francuzi o Belgach, ale 08.06.06, 07:17 dopiero teraz wyjasniliscie mi skad to sie wzielo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maxistrant Guma psuje przyjemnosc ksiedzom-pedofilom! IP: 152.75.137.* 07.06.06, 15:18 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Delfina Re: kto chce niech rozumie! prezerwatywa czyni zb IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 07.06.06, 16:31 Ale większość ludzi kocha się dla przyjemności właśnie, a nie dla poczęcia! Ile razy z życiu kochałbyś się z żoną, gdybyście chcieli mieć 2 dzieci? 2 razy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oko prezerwatywa czyni zblizenie odizolowaniem się... IP: *.nyc.res.rr.com 07.06.06, 16:53 Czyli wszystko w porzadku: wedlug KK stosunek z prezerwatywato nie jest pely stosunek, czyli nadal jestem dziewica ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oko ps. IP: *.nyc.res.rr.com 07.06.06, 16:54 Ide sie zaraz "ofiarowac" he he he Odpowiedz Link Zgłoś
i_wonder Re: prezerwatywa czyni zblizenie odizolowaniem si 07.06.06, 21:39 >Czyli wszystko w porzadku: wedlug KK stosunek z prezerwatywato nie jest pely >stosunek, czyli nadal jestem dziewica ;P Wszystko sie zgadza, to daj w takim razie swoje namiary (na priv)- bedziemy podtrzymywac Twoje dziewictwo ... (nie mam daleko do NYC) Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Stosunek z prezerwatywą zamiast stosunku z kobietą 07.06.06, 17:15 jest zboczeniem i to wielce nieestetycznym. Gość portalu: pako napisał(a): > ie odizolowaniem się współmałżonków. POza tym nie powstaje owoc miłości, czyli > nowe życie. Stosunek z prezerwatywą jest martwym czerpaniem tylo przyjemności, > żadnym ofiarowywaniem... kto chce niech zrozumie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PiS lover Koscielne chlopaki nie lubia po prostu zapachu ... IP: *.sdsl.bell.ca 07.06.06, 17:55 Koscielne chlopaki nie lubia po prostu zapachu gumy, nawet perfumowanej. Procz tego przyjemnosc maja mniejsza i wytrysk nie ten. Nie dziwota, ze wola posuwac bez gumek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: isshia Re: Stosunek z prezerwatywą zamiast stosunku z ko IP: *.caltech.edu 07.06.06, 20:12 co zlego w sprawianiu wzajmenej przyjemnosci przez dwie kochajace sie osoby? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: isshia Re: Sejm zabroni uzywania prezerwatyw IP: *.caltech.edu 07.06.06, 20:09 ale w koncu ten sejm upadnie... i moze narod sie ocknie i wybierze taki co zajmie sie gospodarka anie prywtanymi sprawami ludzi... a nawolywac do rozmnazania sie w Afryce... to zbrodnia przeciw Ziemi, czyli w koncu przeciw ludzkosci... Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: Sejm zabroni uzywania prezerwatyw 08.06.06, 03:47 mis22 napisał: > Ale zyjesz Ex-katoliku w kraju katolickim. Sejm wkrotce zabroni sprzedazy i > uzywania prezerwatyw tak jak zabronil przerywania ciazy. Podobnie jak w w No i co z tego? Nie takie rzeczy mozna kupic na czarnym rynku. Plecak prezerwatyw z Niemiec albo z Czech i odjazd na 10-lecia. Moze i dobrze: biedny student obroci kilkanascie razy w wakacje i juz ma na czesne na kolejny rok studiow:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zxv Re: Sejm zabroni uzywania prezerwatyw IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 17.06.06, 01:33 Sejm zabroni... i uważasz że tak powinno być? Chcesz żyć w kraju katolickim, czy państwie kościelnym toczącym "świętą wojnę" z heretykami? ( Wracamy do mrocznego średniowiecza? ) Odpowiedz Link Zgłoś
arius5 To ksieza nie beda mogli uzywac prezerwatyw ? 07.06.06, 15:11 Szkoda mi tych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
patman Zabronić masturbacji! 07.06.06, 14:38 I odcinać narzędzia samogwałtu, jeśli ktoś złamie zakaz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: isshia Re: Zabronić masturbacji! IP: *.caltech.edu 07.06.06, 20:10 ciekawe jak odcinac w wypadku kobiet... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna palnick napisal "I co z tego?" IP: *.gtconnect.net 07.06.06, 15:39 Ano to, ze w dalszym ciagu bedzie ograniczona pomoc dla Afryki (AIDS). Kosciol jako jeden z najwazniejszych sponsorow wszelkich akcji humanitarnych/charytatywnych umywa w tej sprawie rece. Stary, biblijny gest... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c3p0 Re: palnick napisal "I co z tego?" IP: *.chello.pl 07.06.06, 15:46 Na szczęście kościół nie niesie największej pomocy dla Afryki. gdyby tak było to oznaczałoby to o wiele mniejszą pomoc niż rzeczywista. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: palnick napisal "I co z tego?" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 16:26 Jak nie niesie. wiekszosc misji, ktore dzieciom zapewniaja szkołe, szpitale, pielegniarek to misjonarze,najczęsciej katoliccy,często zakonni Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: palnick napisal "I co z tego?" 07.06.06, 16:41 Gość portalu: m napisał(a): > Jak nie niesie. wiekszosc misji, ktore dzieciom zapewniaja szkołe, szpitale, > pielegniarek to misjonarze,najczęsciej katoliccy,często zakonni ------ Najlepiej spisali się w Ruandzie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Troszczącym sie o Afryke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 17:06 Cała Afryka zawdzięcza własnie Kościołowi opieke medyczną ,edukację dzieci i jako taki rozwój. A ,że trafiaja się i czarne owce. Co Ty robisz dla Afryki? Moze " zaadoptujesz" dziecko? koszt utrzymania dziecka wraz z ksztalceniem w Afryce na m-c ok. 60 zł. Kto chętny podam linki jesli tak się trszczycie o Afrykanów to do dzieła!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle Re: Kościół nie zgodzi się na prezerwatywy 07.06.06, 08:34 Kto sie tak naprawdę tym przejmuje ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktkasik Re: Kościół nie zgodzi się na prezerwatywy IP: *.za.digi.pl 07.06.06, 12:33 no właśnie! niech sobie nawet zakażą seksu (oprócz raz w roku w celach prokreacyjnych). ogon ani rogi z tego powodu nikomu nie urosną... Odpowiedz Link Zgłoś
frant3 Re: Kościół nie zgodzi się na prezerwatywy 07.06.06, 10:53 el_p napisał: > Polska zdelegalizuje chyba te bezbozne prezerwatywy? To się kupi gumowe rękawice i obetnie palce, bedzie 10 prezerwatyw! -- Frant - humor, satyra, krytyka Odpowiedz Link Zgłoś
el_p Re: Kościół nie zgodzi się na prezerwatywy 07.06.06, 11:58 rant3 napisał: > el_p napisał: > > Polska zdelegalizuje chyba te bezbozne prezerwatywy? > > To się kupi gumowe rękawice i obetnie palce, bedzie 10 prezerwatyw! To rozwiazanie dobre tylko dla niektorych, inni moga sie poczuc mniej komfortowo, ew. dostac klaustrofobii - co z kciukiem albo malym palcem?? Zreszta to tylko dywagacje, bo w takim razie zdelegalizuje sie wszystkie produkty z gumy, latexu itp. Lekarze beda nosic welniane cieple rekawice podczas operacji, wreszcie odrodzi sie zawod kolodzieja.... Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Będziem dziergać prezerwatywy ... 07.06.06, 15:04 na drutach ! Koło Gospodyń Wiejskich z Pryszczatów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Natalia Re: Będziem dziergać prezerwatywy ... IP: *.amtel.net.pl / *.t-mont.net.pl 07.06.06, 21:02 W XVII wieku były ponoć prezerwatywy z jelit zwierzęcych, np. świńskich. I to wielokrotnego użytku! Po użyciu należało wypłukać i schować do specjalnego puzderka, które nosił w kieszeni surduta każdy szanujący się Casanova. Odpowiedz Link Zgłoś
unamatita Re: Kościół nie zgodzi się na prezerwatywy 07.06.06, 18:49 Albo przynajmniej zabroni ich sprzedaży w niedzielę u. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kandon Re: Kościół nie zgodzi się na prezerwatywy IP: *.neto.pl 07.06.06, 20:09 prosze was! nie nasadzajcie kandonów. Odpowiedz Link Zgłoś
arahat1 zakaz wiaze sie z wiekszym przyrostem biedoty 07.06.06, 08:33 co kosciolowi na reke gdyz takiego mozna straszyc pieklem i ostatni grosz ze starchu przyniesie. Latwiej maniupuluje sie osobnikiem niewyksztalconym.ciemnym,chorym....tak trzymac!!! Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 A po co Kościołowi prezerwatywy ??? ___nt 07.06.06, 09:04 p26 napisał: > W sprawach antykoncepcji i rozwodów jako katolik popieram protestantów. > Prawda jest po ich stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
cyberrafi Re: A po co Kościołowi prezerwatywy ??? ___nt 07.06.06, 10:58 Faktycznie kościół nie potrzebuje. Facet z facetem w ciąże nie zajdzie a wiadomo przecież, że najlepszym lekarstwem na HIV są relikwie a nie jakaś guma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg0,75 Nobel IP: *.ceramika.agh.edu.pl 07.06.06, 11:51 Guma lekarstwem na HIVa? Opatentuj i czekaj na nobla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman Gada ślepy o kolorach... IP: *.interserwer.pl 07.06.06, 09:08 Kogo to interesuje? Odpowiedz Link Zgłoś
spedalony_wolfgang Re: Gada ślepy o kolorach... 07.06.06, 09:12 A CO NAS WOGÓLE INTERESUJE CO KOŚCIOŁ POZWOLI A CO NIE ! SMIECHU WARTE I TAK KAZDY BEDZIE UZYWAL JAK BEDZIE TYLKO CHCIAL A KOSCIOLOWI NIC DO TEGO BO W TYM KRAJU ZA DUZO SOBIE POZWALA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Gada ślepy o kolorach... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.06.06, 09:50 Chyba Cię interesuje, bo mocno zareagowałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewka Re: Gada ślepy o kolorach... IP: *.chello.pl 07.06.06, 12:27 Zgadzam się z Tobą Wolfgangu!!! W polsce mamy dziwne rządy- kaczki i kościół!!! Kościół powinien zająć się wymadlanie łask u Pana, pomocą biednym i opuszczonym, bezdomnym...a nie politykowac, wsadzać nos we wszystkie ludzkie sprawy, budowac kolejne pałace dla czarnosukienkowców...Za dużo kościoła w niekościelnych dziedzinach!!!! Apage:)) ZAKONNICA- XIĄDZ SAMICA:)) Odpowiedz Link Zgłoś
login103 Re: Kościół nie zgodzi się na prezerwatywy 07.06.06, 09:14 A kogo obchodzi zdanie koscioła? za duzo sobie pozwalaja w tym kraju ! Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 No nie wiem, czy perswazja ksiezy wystarczy, aby 07.06.06, 09:16 przekonac pania lekkich obyczajow, z ktora akurat beda mieli ochote sie przespac, ze prezerwatywa to grzech... Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Jeden poseł próbował perswazji za granicą ... 07.06.06, 15:06 ale panienka okazała się ateistką ... Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Bo szerzenie Wartości w przesiąkniętej Cywilizacją 07.06.06, 17:20 Śmierci Europie to zadanie ciężkie i niewdzięczne... absurdello napisał: > ale panienka okazała się ateistką ... Odpowiedz Link Zgłoś
ezpa7z9 Petz wolał ,,na golaska''?Jak tak to nie będzie .. 07.06.06, 09:17 potępiony.Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: socjolog A kto w tej sprawie ogląda się na Kościół???? IP: 80.50.165.* 07.06.06, 09:20 Nie znam nikogo, kto patrzy na to co ma do powiedzemia w tej sprawie KK, a nawet w innych sprawach (seks przedmałżeński, życie na tzw. "kocią łapę", itp), wg. mnie nauki KK są martwe, nie mają wielkiego wpływu na społeczeństwo, gdyby było inaczej w Polsce (najbardziej katolickim kraju) byłby raj na ziemi! Odpowiedz Link Zgłoś
dawid_madian Re: A kto w tej sprawie ogląda się na Kościół???? 07.06.06, 13:40 Hm… chyba raczej państwo kościelne, a nie raj. Jedno i drugie tak samo ma się do siebie jak państwo komunistyczne i sprawiedliwość… Odpowiedz Link Zgłoś
lekarzzewsi Antychryst niepotrzebny - Kościół sam się zniszczy 07.06.06, 09:21 Bezsensownym forsowaniem takiej polityki Kościół zraża do siebie nawet swych wiernych zwolenników (np. takich jak ja). Bardzo bym chciał, żeby Kościół zajął się sprawami wiary, a nie seksem. Zdaje się jednak, że to wyrokowanie w sprawie seksu najbardziej dostojników kościelnych podnieca :( Ulubione pytanie na spowiedzi do wsztstkich nastoletnich chłopców to "czy", "jak", "kiedy", "jak często", "z kim" się onanizujesz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kubeck Re: Antychryst niepotrzebny - Kościół sam się zni IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.06.06, 10:38 Wierny zwolenniku, zastanow sie, kto "nagania" tego typu zastepcze tematy. Media potrzebuja emocji, sensacji (widzisz, co sie dzieje na tym forum). Wbrew twojej wypowiedzi, wiara od zawsze byla zwiazana z moralnoscia (trudno zaprzeczyc ze zycie seksualne nie jest jej czescia). A... i nigdy nie spotkalem sie jako nastoletni chlopiec z tego typu pytaniami na spowiedzi. Masz jakies dziwne doswiadczenia w tym wzgledzie. Odpowiedz Link Zgłoś
pe1 Re: Antychryst niepotrzebny - Kościół sam się zni 07.06.06, 11:11 > wiara od zawsze byla zwiazana z moralnoscia (trudno > zaprzeczyc ze zycie seksualne nie jest jej czescia). "trudno zaprzeczyć" ??? - toż to piramidalny bełkot Życie seksualne nie ma NIC wspólnego z moralnością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubeck zycie seksualne ma duzo wspolnego z moralnoscia IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.06.06, 12:52 Seks jest czyms dobrym, ale ludzie czasami nie potrafia dobrze go wykorzystywac. Czy oblesny menel gwalcacy Twoja siostre postepuje wedlug ciebie moralnie? Moralnosc jest po to, by m.in. bronic Twoich praw, praw Twojej siosrty. Czy dalej twierdzisz, ze zycie seksualne nie ma NIC wspolnego z moralnoscia? Czy "piramidalnym belkotem" nazwiesz moralnosc, ktora broni cie przed lubieznymi zachciankami recydywistow dybiacych na twoj tylek? Odpowiedz Link Zgłoś
dawid_madian Re: zycie seksualne ma duzo wspolnego z moralnosc 07.06.06, 13:46 Chyba trochę ci się popieprzyło pojęcie seksu i przestępstwa na tle seksualnym. Równie dobrze możesz zacząć nawoływać żeby ludzie przestali jeździć samochodami, bo samochody powodują wypadki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kubeck masz racje "samochody powoduja wypadki" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.06.06, 14:20 W zyciu seksualnym tez mozemy zabrnac za daleko i dojdzie do "wypadku". Trzeba ciagle dzialac z glowa a nie myslec spodniami. Czy wiec moralnosc tu nie jest potrzebna? W przeciwnym wypadku mozemy zrobic krzywde sobie lub bliskiej osobie. Sami musimy wiedziec, co nam wolno, a co nie - a to wlasnie jest moralnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MP Re: masz racje "samochody powoduja wypadki" IP: 80.51.180.* 07.06.06, 23:45 I zeby nie doszlo do wypadku, stosuje sie antykoncepcje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mp Re: zycie seksualne ma duzo wspolnego z moralnosc IP: 80.51.180.* 07.06.06, 23:42 Ale jakby mi siostre gwalcil, wolalbym zeby z guma, a nie syfilis czy hiv sprzedal, o poczeciu nie wspominajac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natasza Re: Antychryst niepotrzebny - Kościół sam się zni IP: 62.233.156.* 07.06.06, 11:16 Dokładnie. Jesli komus nie pasuja wytyczne kosciola katolickiego to nie musi wcale do tego koscioła należec. Po co sie meczyc. Ja uwazam zewszystko ma swoj sens. Prezerwatywy nie chronia przed AIDS co dawno juz stwierdzono. A jak mąz jest nosicielem HIV i kocha swoja zonę (i odwrotnie) to nie bedzie ryzykował wspólzyciem przeniesienia choroby na współmałzonka. Zakładam ze to jest normalne kochajace sie małżenstwo, a nie takie które ma ślub koscielny bo tak wypada i wogóle wytyczne koscioła odnosnie jednosci i miłosci małzenskiej go nie obchodza. Odpowiedz Link Zgłoś
anvill Re: Antychryst niepotrzebny - Kościół sam się zni 07.06.06, 11:37 Nataszo czy ty rzeczywiście kierujesz się wytycznymi ślepego w sprawie kolorów. KK nie ma pojęcia o codziennych problemach z jakimi borykają się pary w związku czy w małżeństwie. Normalne małżeństwo to takie które się kocha a nie taki które ma czy nie ma ślubu kościelnego czy takie które we wszystkich sprawach kieruje się nauką kościoła - bo wtedy to mamy właśnie do czynienia z karykaturą małżeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Natasza Re: Antychryst niepotrzebny - Kościół sam się zni IP: 62.233.156.* 07.06.06, 13:22 Masz rację, normalne małżeństwo to takie ktore sie kocha bez względu na to czy ma ślub kościelny czy cywilny, czy tez jest zupełnie innego wyznania. Mi chodzi tylko o to ze jeśli ktos deklaruje przynależnosc do danego koscioła to nie powinien kwestionowac ustalen tejze instytucji. Bo nikt nikogo nie zmusza na siłe do bycia katolikiem. Żyjemy w kraju w którym kazdy ma wolny wybór. Dla mnie osobiscie ślub kościelny to nie tylko tradycja i moda ale kwestia ogromnego wsparcia duchowego. To nam naprawde pomaga w codziennym życiu. A jak sie głębiej zastanowic to wytyczne koscioła w wielu kwestiach wcale nie sa takie bezsensowne jak sie większosci osób nastawionych "anty" wydaje. Nie jestem jakąś nawiedzoną katoliczką ale wytyczne kościoła wg mnie bardzo pomagaja życ w komforcie psyhicznym. Odpowiedz Link Zgłoś
dawid_madian Re: Antychryst niepotrzebny - Kościół sam się zni 07.06.06, 13:51 Tyle tylko, że kościół nie powinien głosić „jak chcesz uprawiać seks to musisz zabić swojego partnera wirusem”. Osoba, która jest chora na AIDS, może żyć przez dość długi czas i ma potrzeby zarówno duchowe jak i cielesne. A celibat nie należy ani do jednych ani do drugich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natasza Re: Antychryst niepotrzebny - Kościół sam się zni IP: 62.233.156.* 07.06.06, 15:12 kosciól nie kaze zarazac partnera, wrecz przeciwnie nakazuje go kochac i szanowac co oznacza tez chronic. Jakbym miala HIV to nie ryzykowałabym seksu nawet z gumka bo to nie daje gwarancji ze sie nie zarazisz. Pory w lateksie mają większą średnice niz wirusy. Chyba ze ktos stosuje silikonowe gumki. A jesli chodzi o potrzeby cielesne, masz racje kazdy ma potrzeby ale zycie i zdrowie współmałzonka jest wazniejsze od moich potrzeb Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: Antychryst niepotrzebny - Kościół sam się zni 07.06.06, 15:54 HIV jest przez wiele lat bezobjawowy. Można zarażać małożonka i ewentualnych partnerów nic o tym nei wiedząc. A z racji podejść KK w gumie to byłby grzech, więc miliony takich delikwentów w środku Afryki bogobojnie roznoszą śmiertelną chorobę. O ile ogólny stosunek KK do seksu (czasem mam wrażenie że jest on jnajistotniejszum elementem wiary katolickiej) jestem w stanie zrozumieć mimo, że się znim nei zgadzam, o tyle podejście do stosowania prezerwatyw uważam za skandaliczne i wyjątkowo niemoralne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no name Re: Antychryst niepotrzebny - Kościół sam się zni IP: *.4web.pl 07.06.06, 20:20 > kosciól nie kaze zarazac partnera, wrecz przeciwnie nakazuje go kochac i > szanowac co oznacza tez chronic. Jakbym miala HIV to nie ryzykowałabym seksu > nawet z gumka bo to nie daje gwarancji ze sie nie zarazisz. Pory w lateksie > mają większą średnice niz wirusy. Chyba ze ktos stosuje silikonowe gumki. Rozumiem, ze tak samo myslą wszyscy ludzie? Otóż nie, nie myślą tak. Rezultat jest taki, ze kochają sie bez prezerwatyw, a wystarczyłoby, zeby rozdawały je misje , za darmo - chętnie oddałabym na to ten mój jeden procent podadtku. A dlaczego? Ano dlatego, ze jak kochasz się bez tej prezerwatywy to nie tylko zarazasz zonę czy kobietę, ale zabijasz jednoczesnie dzieko, które sie jeszcze nie urodziło. A zabijasz, bo leki dla kobiet z HIV w ciązy są droższe niz te koiety zarobia przez 10 lat swojej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
e-4l Re: Antychryst niepotrzebny - Kościół sam się zni 07.06.06, 15:09 Natasza napisał(a): "Nie jestem jakąś nawiedzoną katoliczką ale wytyczne kościoła wg mnie bardzo pomagaja życ w komforcie psyhicznym.... dodaje ogromnego wsparcia duchowego" O rany, ale ciasnota umysłowa! Ty nawet nie masz pojęcia jaka jesteś żałosna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natasza do e-4l IP: 62.233.156.* 07.06.06, 15:18 dzieki za "komplement" Potrzeba troche dojżałosci życiowej aby to zrozumiec. Życze Ci aby zycie nie nauczyło Cie pokory w brutalny sposób. Wiele osób zaczyna pojmowac o co chodzi kosciołowi jak dochodzi do zdrady, rozwodu albo nie panują nad wychowaniem wlasnych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
e-4l Re: do e-4l 07.06.06, 16:09 Do "nataszy": Kocham żonę, nie zdradzamy się, dzieci dobrze odchowane, wszystko OK, a nauki KK z daleka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Delfina Re: do e-4l IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 07.06.06, 16:39 Ok, ale nie obrażaj jej przekonań, każdy ma prawo do własnych. O ile nie wchodzi ze swoim katolicyzmem "w buciorach" w czyjeś życie, jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dex2k Re: do e-4l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 08:10 > Życze Ci aby zycie nie nauczyło Cie pokory w brutalny sposób. no faktycznie - naukę KK rozumiesz bezbłędnie. Gratuluję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: micha Re: Antychryst niepotrzebny - Kościół sam się zni IP: *.net85-168-106.noos.fr 08.06.06, 12:19 no tak, przede wszystkim to kto ci powiedzial ze prezerwatywa nie chroni przed aids, za takie stwierdzenie powinna grozic kara wiezienia, jak mi wiadomo to jest to jedyny skuteczny srodek ochrony, a jesli KK tak ci pomaga w komforcie psychicznym to piekna z ciebie katoliczka, duzo w tobie wiary i metafizyki, mnie tam pomaga psychoterapeuta, a pijaczkowi z ulicy butelka belta, kazdy orze jak moze zakaz uzywania prezerwatyw = wyrok smierci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Natasza Re: Antychryst niepotrzebny - Kościół sam się zni IP: 62.233.156.* 07.06.06, 13:25 Chciałam jeszcze powiedziec ze dzieki temu ze zyjemy zgodnie z naukami kościoła nie mamy żadnych probemów z naszym malżenstwem. Koachamy sie z dnia na dzien coraz mocniej a kłopoty dnia codziennego tylko nas umacniają Odpowiedz Link Zgłoś
zebledeble Re: Antychryst niepotrzebny - Kościół sam się zni 07.06.06, 18:21 Przepraszam za wtracenie sie, ale Kosciol reprezentuje Chrystusa i Jego nauki. Poprzez stwierdzenie "wytycznymi slepego w sprawie kolorow" podwazasz zatem Jego nauki. Mysle, ze nalezaloby wyjsc z zalozenia - czy wierzysz, ze Jezus mowil prawde (bez znaczenia czy wierzysz, ze jest Bogiem.) Tylko jesli nie wierzysz, Twoja wypowiedz ma wage. Ale ta waznosc jest wartosciowa jedynie dla ateistow. Jesli zas wierzysz, to pomysl, kto bedzie decydowac po smierci, bo wowczas juz nie bedzie filozofowania, a zyczylbym nam wszystkim, zeby nie bylo rowniez "placzu i zgrzytania zebow." ------- Aksjomat: Umrzemy wszyscy. W co za tym wierzymy - bo wiedziec nie mozemy... Odpowiedz Link Zgłoś
natku Re: Antychryst niepotrzebny - Kościół sam się zni 07.06.06, 12:16 Czy ty w ogole wiesz co mowisz? Tu przeciez mowa glownie o Afryce! Czy kiedykolwiek interesowales sie struktura spoleczna w krajach afrykanskich? Kobieta nie ma absolutnie nic do powiedzenia. Nawet w RPA mezczyzni odmawiaja posluszenstwa jezeli na drogowce policjantem jest kobieta. To sprawa meskiego honoru. Rowniez uzywanie prezerwatyw przez mezczyzn jest uwazane jako "sissy", czyli niemeskie, tylko dla mieczakow. W przecietnym malzenstwie kobietom nawet nie przyszloby do glowy ze moga mowic mezczyznie co ma robic w sprawach seksu. W taki sposob wiele kobiet jest zarazanych przez swoich mezow, szczegolnie jezeli mieszkaja na wsi, a ich mezowie regularnie spedzaja czas w miescie (gdzie zwykle spia z innymi kobietami oraz prostytutkami). Przykladanie europejskich realiow do zycia afrykanskiego (a przeciez caly spor o prezerwatywy na swiecie dotyczy glownie Afryki)jest bezduszne i pelne zlej woli. Naszym wyznacznikiem nie moze byc mikroswiat w ktorym zyjemy. Tak wiec nie bredzmy o " normalnym kochajacych sie malzenstwie", jezeli sprawa prezerwatyw oznacza dla innych zycie lub smierc. Odpowiedz Link Zgłoś
dawid_madian Re: Antychryst niepotrzebny - Kościół sam się zni 07.06.06, 13:53 Podpisuję się pod Twoimi argumentami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: calyswiattonieafry sam jestes "sissy" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.06.06, 14:34 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natasza Re: Antychryst niepotrzebny - Kościół sam się zni IP: 62.233.156.* 07.06.06, 15:34 To co opisalas to raczej nie sa wierzace małżenstwa katolickie, wiec dyskusja ich nie dotyczy. Tak zachowujacy sie mężczyzi napewno nie sa katolikami nawet jesli sie tak nazywają. Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: Antychryst niepotrzebny - Kościół sam się zni 07.06.06, 16:09 Ty kochana czegoś chyba nie rozumiesz. Wytworzyłaś sobie obraz idealnego katolickiego małżeństwa, które po raz pierwszy po ślubie i tylko ze sobą. Ale świat nie jest idealny. Dyskusja jak najbardziej dotyczy tych "małżeństw niewierzących", bo KK ma w Afryce wielkie wpływy i to jego podejscie w głównej mierze determinuje świadomośc seksualną mieszkańców starego kontynentu. Kategorycznie zabraniając prezerwatyw wprost przyczynia się do rozprzestrzeniania chorób. A w przypadku "wierzxącego małżeńśtwa katolickiego" np. zgwałcona przez partyzantów kobieta zarazi swojego męża i dzieci, które zdąży urodzić przed smiercią, bo para - choć świadoma zagrożenia - nie zastosuje prezerwatywy w związku z religijnym zakazem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Antychryst niepotrzebny - Kościół sam się zni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 16:30 Natku, czy ci męzowie, ktorzy spędzaja czas z prostytutkami jednoczesnie nie chca uzywac antykoncepcji ze wzgledów moralnych ? Cos Ci się pochrzaniło i to dobrze. To raczej Ty swoje zepsucie narzucasz innym... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Antychryst niepotrzebny - Kościół sam się zni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 12:37 Gość portalu: natasza napisał(a): > Dokładnie. Jesli komus nie pasuja wytyczne kosciola katolickiego to nie musi > wcale do tego koscioła należec. Po co sie meczyc. Ja uwazam zewszystko ma swoj > sens. Prezerwatywy nie chronia przed AIDS co dawno juz stwierdzono w tek kwestii chyba sie mylisz, wlasnie prezerwatywy chronia przed hiv, inaczej takie info nie pojawialoby sie na stronie krajowego entrum ds aids oraz innych podobnych na calym swiecie - za tym stoja przeciez naukowcy, a ja im bardziej wierze niz KK. propagande o nieskutecznosci prezerwatyw przypisuje srodowiskom zwiazanym z Kosciolem - tak sadze, acz nigdy sie gleboko nad tym nie zastanawialem. Pamietam tez jakis art. w naszym dzienniku, w ktorym dziennikarz krytykowal kampanie spoleczna krajowego centrum ds aids, ze niby propaguja stosowanie prezerwatyw, zamiast dawac jasny przekaz: "nie cudzoloz". smieszne, a jakze nieskuteczne. mysle, ze trzeba jakos odtabuizowac kwestie seksu i uswiadamiac poprzez edukacje seksualna juz w szkolach, by nie bylo niechcianych ciaz lub kolejnych zakazen wirusem hiv (nie mowiac o straszeniu, ze masturbacja jest zla). Odpowiedz Link Zgłoś
lesew Re: Antychryst niepotrzebny - Kościół sam się zni 07.06.06, 23:22 "Nataszo", co to znaczy: "już dawno stwierdzono" (że prezerwatywy nie chronią przed AIDS)? Kto stwierdził???, Kiedy?, Gdzie?, Na jakiej podstawie? - Wybacz, ale argumentacja w stylu: Wszyscy wiedzą że..., Już dawno stwierdzono..., i tym podobne, to "znak firmowy" "bredzących w nalignie"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kijem w bagno Re: Kościół wie najlepiej co dobre... IP: *.natpool5.outside.ucf.edu 07.06.06, 17:33 Cosik ci sie pomylilo... Czy to "media potrzebuja emocji, sensacji" Kubecku? Media tylko relacjonuja! A to sami internauci (i w sporej liczbie) pisza na tym forum - nie zadne "media"!! Odpowiedz Link Zgłoś
raveness1 Re: Kościół nie zgodzi się na prezerwatywy 07.06.06, 09:22 Kosciol to ma najwiecej do gadania.I niech lepiej przystopuje swoje chore ambicje przywodcze, bo sie doigra o co sie prosi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4g63 Re: Kościół nie zgodzi się na prezerwatywy IP: 157.25.9.* 07.06.06, 09:54 właśnie, wysłać wszystkich do ich wymarzonego nieba ... co się będą męczyć na tym padole ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konikoni A kto ich słucha ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 09:27 niech ktos pokaze jakies merytoryczne argumenty przeciw antykoncepcji (a dokładniej prezerwatywa). Jakis głupek w Watykanie mieniacy sie "ojcem swietym" powiedział ze to be i staje sie to prawda objawiona - to jest naprawde idiotyczne Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: A kto ich słucha ? 07.06.06, 09:46 Gość portalu: konikoni napisał(a): > niech ktos pokaze jakies merytoryczne argumenty przeciw antykoncepcji (a > dokładniej prezerwatywa). > Jakis głupek w Watykanie mieniacy sie "ojcem swietym" powiedział ze to be i > staje sie to prawda objawiona - to jest naprawde idiotyczne Argumenty (koscielne) przeciwko, sa proste. Nie da sie bez nich zyc, wiec kazdy ma nieczyste sumienie i jest bardziej podatny na koscielny kaganiec. Ot i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freak Re: A kto ich słucha ? IP: *.chello.pl 07.06.06, 10:47 wlasnie, wlasnie... nie chcialo mu sie uzywac to teraz jest ojcem :) moze gdyby uzywali to nie bylo by tylu ojcow... "swietych" :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
rudy013 Re: A kto ich słucha ? 07.06.06, 11:27 Po pierwsze, prezerwatywa nie chroni przed AIDS - według badań po roku współżycia z osobą zarażoną średnio 25% partnerów się zarazi. Po dwóch latach już połowa. Po drugie, używanie prezerwatyw daje fałszywe poczucie zabezpieczenia, co w połączeniu ze swobodą doboru partnerów powoduje wzrost zachorowań na AIDS. Z tych dwóch powodów Kościół ma 100% racji, jeśli nie chce promować prezerwatyw jako "mniejszego zła", a koncentruje się na promowaniu innego modelu zachowań. W krajach biednej Afryki organizacje walki z AIDS też się na tym koncentrują, prezerwatywy rozdając OPRÓCZ tego. A w krajach bogatej Europy znacznie większy procent zachorowań na AIDS mają "postępowe" kraje Europy Zachodniej od "zacofanej" Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Hmmm 07.06.06, 11:48 Ale co ma to wspolnego z "zakazem" uzywania prezerwatyw wsrod malzonkow? Czy ciezszym grzechem jest bzykniecie sie na boku z uzyciem prezerwatywy anizeli bez??? Dyskusja nie toczy sie na poziomie "czy propagowanie prezerwatyw jest dobre", ale na poziomie zakazu ich uzywania - WSZEDZIE I W KAZDEJ SYTUACJI. Wladze KK wpedzaja sie w ten sposob w slepy zaulek sprzecznosci logicznych i schizofrenii, a to podwaza autorytet i powage KK. Odpowiedz Link Zgłoś
rudy013 Re: Hmmm 07.06.06, 14:18 > Ale co ma to wspolnego z "zakazem" uzywania prezerwatyw wsrod malzonkow? > > Czy ciezszym grzechem jest bzykniecie sie na boku z uzyciem prezerwatywy > anizeli bez??? Sądzę, że Kościół tego nie stopniuje. Bzyknięcie na boku jest grzechem. Prezerwatywa wg. KK to środek, który służy - albo skłania - nie do planowania rodziny, tylko do zapobiegania ciąży (antykoncepcji). Jeśli dobrze rozumiem, to jest coś w rodzaju grzechu głupoty - wyrabianie sposobu myślenia typu zastosuj/zapomnij, który w sumie może prowadzić tak samo do skoków w bok jak i do sprowadzania całego seksu wyłącznie do przyjemności. Jasne, czym innym jest sytuacja, kiedy stosuje to małżeństwo i wcale w ten sposób nie zaczyna myśleć, ale Kościół generalnie nie popiera wodzenia siebie na pokuszenie, tak samo jak nie popiera chodzenia po torach kolejowych albo jazdy po polskich drogach z prędkością 200km/h. Druga rzecz, że Kościół traktuje całość mechanizmu działania płci u mężczyzn i kobiet jako jakąśtam wartość i blokowanie go uważa za złe. Co innego wykorzystanie. Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Re: Hmmm 07.06.06, 14:54 Z calym szacunkiem - ale to jest wlasnie gonienie w pietke. A wynika ona z zalozenia sobie pewnego celu i dostosowywania do niego srodkow "restrykcji". Prezerwatywa jako taka liczy sobie juz ladnych kilka stoleci. To nie przez nia doszlo do rewolucji seksualnej lat 60tych. Takie 'rewolucje' na przestrzeni wiekow zdarzaja sie niemal cyklicznie. To jest nieustanne powtarzanie tego samego "bledu" - takie swoiste pojmowanie wolnosci. Mieszaie do tego srodkow antykoncepcyjnych ma sie nijak. To, jaka przywiazujesz wage do wlasnej wartosci, czy dajesz d... tak jak jesz sniadanie, nie ma zwiazku z prezerwatywami. Ma to swietne odzwierciedlenie WLASNIE w Afryce. Tam gdzie postawiono na wychowanie ludzi, nauczenie ich poszanowania dla siebie osiagnieto najlepsze wyniki. Tam gdzie sie tego nie robi, czy z prezerwatywa czy bez seks jest jak "przynalezne mezczysnie prawo". Prezerwatywy maja tam jedynie dac choc odrobie szansy na przezycie. I tylko tyle. Pojmowanie tego w kategoriach sporu - ze jak dajemy prezerwatywy, to jednoczesnie nie mowimy nic o zagrozeniach, powsciagliwosci seksualnej i szacunku do drugiego czlowieka jest glupim i krotkowzrocznym prowadzeniem wojenki swiatopogladowej. Czy WHO walczy z misjonarzami? Czy w swych programach propagujacych uzywanie prezerwatyw nie mowi o zagrozeniach i z czego one wynikaja? Namawia do kopulacji??? Nie. Zwyczajnie siega po srodek, ktory jest w takiej a nie innej spolecznej sytuacji danego jakims ratunkiem. Tu nie ma mowy o wyborze "mniejszego zla". Tu jest raczej blagalne "robmy cokolwiek, bo rozgrywa sie na naszych oczach tragesia tysiecy ludzi". Niestety, KK nie zapewni w calej Afryce cudu nawrocenia sie milionow. Czy te miliony mamy pozostawic same sobie? Odpowiedz Link Zgłoś
rudy013 Re: Hmmm 07.06.06, 15:26 r306 napisał: > Prezerwatywa jako taka liczy sobie juz ladnych kilka stoleci. To nie przez nia > doszlo do rewolucji seksualnej lat 60tych. Nie, do tej rewolucji doszło dzięki pigułce - czyli pierwszemu środkowi typu zażyj-zapomnij, o którym a) nie musieli pamiętać faceci b)nie zmniejszał facetom doznań. Dziś facetów trochę się wyleczyło z egoizmu, a prezerwatywy są lepsze, poza tym wciąż są jedyną metodą, która w jakimtam stopniu chroni przed chorobami wenerycznymi. Dziś, gdy wszyscy wiedzą o AIDS, pigułka nie spowodowałaby już takiej rewolucji, prezerwatywa owszem. > Takie 'rewolucje' na przestrzeni > wiekow zdarzaja sie niemal cyklicznie. To jest nieustanne powtarzanie tego > samego "bledu" - takie swoiste pojmowanie wolnosci. Mieszaie do tego srodkow > antykoncepcyjnych ma sie nijak. To, jaka przywiazujesz wage do wlasnej > wartosci, czy dajesz d... tak jak jesz sniadanie, nie ma zwiazku z > prezerwatywami. Jednak pewien związek jest - nawyk nie brania odpowiedzialności to coś, z czego trudno się wyleczyć. Obecność i stosowanie łatwo dostępnych i stosowalnych srodkół antykoncepcyjnych ma bardzo bezpośredni wpływ na styl zachowań - choćby dlatego, że gumki i pigułki nie rosną na drzewach, tylko są sprzedawane przez ludzi oczekujących zysku. To, że w Polsce i w demoludach zachorowania na AIDS były niskie nie wynika tylko z tego, że mało u nas przybyszów z Afryki, ale też z tego, że swoboda seksualna była niewielka, bo gumki były kiepskie, a pigułki trudno dostępne i niebezpieczne (starej generacji). Teraz to się zmienia, zmienia się też obyczajowość. > Ma to swietne odzwierciedlenie WLASNIE w Afryce. Tam gdzie postawiono na > wychowanie ludzi, nauczenie ich poszanowania dla siebie osiagnieto najlepsze > wyniki. Tam gdzie sie tego nie robi, czy z prezerwatywa czy bez seks jest > jak "przynalezne mezczysnie prawo". Prezerwatywy maja tam jedynie dac choc > odrobie szansy na przezycie. I tylko tyle. Ale Kościół nie ma na to specjalnego wpływu, bo i tak się go nie słuchają, gdy - jako podstawową sprawę - promuje inną obyczajowość. > Pojmowanie tego w kategoriach sporu - ze jak dajemy prezerwatywy, to > jednoczesnie nie mowimy nic o zagrozeniach, powsciagliwosci seksualnej i > szacunku do drugiego czlowieka jest glupim i krotkowzrocznym prowadzeniem > wojenki swiatopogladowej. Ej, ale nie przeskakuj. W Afryce Kościół wspólpracuje z WHO. Ale nie chce mówić, że prezerwatywy są dobre. Bo nie są. Co nie zmienia faktu, że jakoś chronią - i temu Kościół nie przeczy. > Czy WHO walczy z misjonarzami? Czy w swych > programach > propagujacych uzywanie prezerwatyw nie mowi o zagrozeniach i z czego one > wynikaja? Namawia do kopulacji??? Nie. Zwyczajnie siega po srodek, ktory > jest w > takiej a nie innej spolecznej sytuacji danego jakims ratunkiem. Tu nie ma mowy > o wyborze "mniejszego zla". Tu jest raczej blagalne "robmy cokolwiek, bo > rozgrywa sie na naszych oczach tragesia tysiecy ludzi". I efektu nie ma w tych krajach, gdzie nie pracuje się nad obyczajowością. A jest tam, gdzie się pracuje - z pomocą Kościoła. > Niestety, KK nie zapewni w calej Afryce cudu nawrocenia sie milionow. Czy te > miliony mamy pozostawic same sobie? Ależ zapewnia - z pomocą WHO. Tam, gdzie nie zapewnia, rozdawanie prezerwatyw nie pomaga. Przykładem są akcje w Ugandzie czy Zimbabwe, gdzie dopiero akcje uświadamiające, stawiające na pierwszym miejscu abstynencję, potem wierność i dopiero na końcu kondomy, dały wymierny efekt. Nie widzę zarzutu, jaki robisz Kościołowi. Jeśli ma pozostać jakimkolwiek autorytetem moralnym, nie może *promować* prezerwatyw. One nie zaczynają być dobre dlatego, że ktoś nie jest zdolny do wierności. Zresztą - jak się okazuje - zazwyczaj ten ktoś JEST zdolny, tyle, że wolałby wybrać łatwiejszą drogę. Weź pod uwagę też i to - za promowaniem bardziej rozwiązłego trybu życia stoją wielkie firmy i ogromne pieniądze - producenci pornografii, prezerwatyw i wszelkich innych środków antykoncepcyjnych. Za propagandą wierności jako sposobu życia stoi tylko Kościół i pewna liczba rozsądnych, współpracujących z nim ludzi. Jeśli nie byłoby tych drugich, a zostaliby tylko ci pierwsi, AIDS opanowałoby daleko więcej niż tylko Afrykę, a Afryka byłaby skazana na wymarcie - z zyskiem wielu kilodolarów. Nie wspomnę już o firmach farmaceutycznych, które kolejne kilodolary liczą sobie za leki przeciw AIDS. Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Re: Hmmm 07.06.06, 17:37 > Nie, do tej rewolucji doszło dzięki pigułce Wooooooooooojjjjjjjjj - co za splycenie tematu.... :( Nie. Rewolucja seksualna byla tylko czescia ogolnego ruchu spolecznego, ktorego geneza wywodzi sie ze sprzeciwu wobec republikanskich rzadow i ich praw. Podsycana zauroczeniem Wschodem, pewna fascynacja ZSRR i komunizmem - to wszystko bylo wyimaginowanym zaprzeczeniem wartosci jakie mialo spoleczenstwo drugowojenne. Nalozyly sie na to konflikty zbrojne w Wietnamie, boom demograficzny po IIWS i nagly wzrost gospodarczy jaki odnotowaly kraje zniszone II WS, ale z odbudowanym po niej niemal od podstaw nowoczesnym przemyslem. To byl gigantyczny skok technologiczny i cywilizacyjny. Ludzie londowali na Ksierzycu - mozliwosci czlowieka wydawaly sie nieograniczone. Wolnosc, wolnosc, wolsnosc - no i sie ta wolnoscia towarzycho zachlysnelo. A jak wolnosc, to i wolnosc obyczajowa. Tabletka byla jedynie produktem powstalym NA ZAPOTRZEBOWANIE a nie czynnikiem je wywolujacym.... > Jednak pewien związek jest - nawyk nie brania odpowiedzialności to coś, z > czego trudno się wyleczyć. Obecność i stosowanie łatwo dostępnych i > stosowalnych srodkół antykoncepcyjnych ma bardzo bezpośredni wpływ na styl > zachowań - choćby dlatego, że gumki i pigułki nie rosną na drzewach, I to jest wlasnie kardynalny blad KK gdy nie nadaza za pewnymi zmianami. Jak sobie nie radzimi, nie nadazamy ze zasymilowaniem pewnych zjawisk, to co robimy? Ano mowimy, ze to zle, ze to diabelskie narzedzie, ze koncerny, ze zysk sru tu tu tu. Nie raz tak juz bylo i za kazdym razem KK musial sie glupio tlumaczyc "z bledow minionych epok"... KK ma pewna ceche - jest instytucja duza i zmiany w nim zachodzace sa zmianami powolnymi. Napisalem "ceche" bo ani nie jest to wada, ani zaleta - staje sie ona zaleta aby hamowac rozgrzane glowy, staje sie wada, gdy zaczyna stawac w poprzek rzeczywistosci.... > Ale Kościół nie ma na to specjalnego wpływu, bo i tak się go nie słuchają, > gdy jako podstawową sprawę - promuje inną obyczajowość. Przestan w koncu oskarzac ogranizacje zdrowia o krzewienie obyczajowej rozwiazlosci!!! Jest wrecz odwrotnie! Wszedzie tam gdzie sa prowadzone dzialania tych organizacji sa prowadzone szkolenia i ludzie sa uswiadamiani, ze prezerwatywa jest jedynie pewnym srodkiem zaradczym, ale najskuteczniejsze sa zupelnie inne metody. To, ze wladze krajow, ktore nie przyjely programu takiego jak Uganda, dzialaja tak a nie inaczej nie ma sie ni jak do dzialan organizacji ochrony zdrowia.... > Ej, ale nie przeskakuj. W Afryce Kościół wspólpracuje z WHO. Ale nie chce > mówić, że prezerwatywy są dobre. Bo nie są. Co nie zmienia faktu, że jakoś > chronią - i temu Kościół nie przeczy. Sprzecznosc logiczna, jesli cos chroni, to znaczy ze jest zle? Caly czas probujesz obarczyc wina prezerwatywy za rozwiazlosc zycia, co jest bzdura. Tam sie rozwiazle zylo - zanim nastaly koncerny, WHO i prezerwatywy... Mimo, ze akurat misje tam byly i wczesniej... Poligamia nie jest wynalazkiem konernow sprzedawajacych prezerwatywy :/ > I efektu nie ma w tych krajach, gdzie nie pracuje się nad obyczajowością. Ale to nie jest efekt programow profilaktyki z uzyciem prezerwatyw na mily Bog!!! > Nie widzę zarzutu, jaki robisz Kościołowi. Jeśli ma pozostać jakimkolwiek > autorytetem moralnym, nie może *promować* prezerwatyw Rownie dobrze, mozna mowic, ze bayerowska aspiryna powinna byc zwalczana przez kosciol - ubieranie sie w cieple gacie wystarczy aby nie zachorowac na grype.... Prezerwatywa nie ma nic wspolnego z moralnoscia.... Co uznawal za niemoralne w swej historii KK, a co jest juz anachronizmem dla nas mozna pisac opracowania... Ta dyskusja nieco przypomina idiotyczna walke z sieciami P2P - to jest tylko narzedzie do wymiany plikow, to jak jest uzyte - zalezy od czlowieka. To samo z samochodami, alkoholem itd itd... Prezerwatywa to jedynie bezpieczny dla zdrowia srodek antykoncepcji - czyli zapobiega zachodzeniu w ciaze, a przy okazji (efekt uboczny jego struktury fizycznej) - zapobiega w duzym stopniu przenoszeniu sie chorob wenerycznych i HIV. TO WSZYSTKO czym jest prezerwatywa. Przepraszam - ale "naburmuszenie" na koncerny wycialem, bo jest bez sensu. Na kazdy zarzut odpowiem dwudziestoma osiagnieciami konernow medycznych dzieki ktorym przezylo kilka tysiecy ludzi. A to ze nie rozdaja swych osiagniec za darmo na lewo i prawo? To czysta ekonomia - dorazny dobry skutek doprowadzilby w koncu do zahamowania dalszych badan... z braku pieniedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
rudy013 Re: Hmmm 07.06.06, 18:27 r306 napisał: > > Nie, do tej rewolucji doszło dzięki pigułce > Wooooooooooojjjjjjjjj - co za splycenie tematu.... :( > Nie. Rewolucja seksualna byla tylko czescia ogolnego ruchu spolecznego, > ktorego > geneza wywodzi sie ze sprzeciwu wobec republikanskich rzadow i ich praw. > Podsycana zauroczeniem Wschodem, pewna fascynacja ZSRR i komunizmem - to > wszystko bylo wyimaginowanym zaprzeczeniem wartosci jakie mialo spoleczenstwo > drugowojenne. Nalozyly sie na to konflikty zbrojne w Wietnamie, boom > demograficzny po IIWS i nagly wzrost gospodarczy jaki odnotowaly kraje zniszone > > II WS, ale z odbudowanym po niej niemal od podstaw nowoczesnym przemyslem. To > byl gigantyczny skok technologiczny i cywilizacyjny. Ludzie londowali na > Ksierzycu - mozliwosci czlowieka wydawaly sie nieograniczone. Wolnosc, wolnosc, > > wolsnosc - no i sie ta wolnoscia towarzycho zachlysnelo. A jak wolnosc, to i > wolnosc obyczajowa. Tabletka byla jedynie produktem powstalym NA > ZAPOTRZEBOWANIE a nie czynnikiem je wywolujacym.... Ej, weź spójrz w kalendarz. Rewolucja obyczajowa w Ameryce to lata 50-60. Lądowanie na Księżycu i wojna w Wietnamie to już efekt PO tej rewolucji. Pigułka została wprowadzona powszechnie na początku lat 50. > > Jednak pewien związek jest - nawyk nie brania odpowiedzialności to coś, z > > czego trudno się wyleczyć. Obecność i stosowanie łatwo dostępnych i > > stosowalnych srodkół antykoncepcyjnych ma bardzo bezpośredni wpływ na sty > l > > zachowań - choćby dlatego, że gumki i pigułki nie rosną na drzewach, > I to jest wlasnie kardynalny blad KK gdy nie nadaza za pewnymi zmianami. Jak > sobie nie radzimi, nie nadazamy ze zasymilowaniem pewnych zjawisk, to co > robimy? Ano mowimy, ze to zle, ze to diabelskie narzedzie, ze koncerny, ze > zysk sru tu tu tu. Nie raz tak juz bylo i za kazdym razem KK musial sie glupio > tlumaczyc "z bledow minionych epok"... > KK ma pewna ceche - jest instytucja duza i zmiany w nim zachodzace sa zmianami > powolnymi. Napisalem "ceche" bo ani nie jest to wada, ani zaleta - staje sie > ona zaleta aby hamowac rozgrzane glowy, staje sie wada, gdy zaczyna stawac w > poprzek rzeczywistosci... Możesz mieć takie zdanie. Jednak większość zasad promowanych przez KK zostaje taka sama. Dogmaty wiary się nie zmieniają. Zabijanie jest złe, podobnie traktowanie człowieka jak przedmiot, brak szacunku do siebie i do innych. Te zasady mają kilka lat i Kościół raczej od nich nie odejdzie w imię postępu. > > Ale Kościół nie ma na to specjalnego wpływu, bo i tak się go nie słuchają, > > gdy jako podstawową sprawę - promuje inną obyczajowość. > Przestan w koncu oskarzac ogranizacje zdrowia o krzewienie obyczajowej > rozwiazlosci!!! A gdzie ja to robię? To nie te organizacje się nie słuchają Kościoła, tylko Afrykanie. A ci, co się słuchają, mają lepiej. > > Ej, ale nie przeskakuj. W Afryce Kościół wspólpracuje z WHO. Ale nie chce > > mówić, że prezerwatywy są dobre. Bo nie są. Co nie zmienia faktu, że jakoś > > chronią - i temu Kościół nie przeczy. > Sprzecznosc logiczna, jesli cos chroni, to znaczy ze jest zle? Bo się plączesz. WHO zajmuje się medycyną, a KK moralnością. > Caly czas probujesz obarczyc wina prezerwatywy za rozwiazlosc zycia, co jest > bzdura. Tam sie rozwiazle zylo - zanim nastaly koncerny, WHO i prezerwatywy... A jak nastaną koncerny i prezerwatywy, będzie się znowu rozwiąźle żyło. > Mimo, ze akurat misje tam byly i wczesniej... > Poligamia nie jest wynalazkiem konernow sprzedawajacych prezerwatywy :/ Ano, nie jest. W Polsce 1000 lat temu też zwyczaje seksualne były nieco inne, choć misje były i wcześniej, wiesz :> To jest duży kontynent, Afryka. Natomiast bez wątpienia tym koncernom jest lepiej, gdy mają więcej klientów, i ich działanie jest na to obliczone. To nie znaczy, że jest złe, ale na pewno nie wynika z pobudek altruistycznych czy moralnych i trzeba brać to pod uwagę. > > Nie widzę zarzutu, jaki robisz Kościołowi. Jeśli ma pozostać jakimkolwiek > > autorytetem moralnym, nie może *promować* prezerwatyw > Rownie dobrze, mozna mowic, ze bayerowska aspiryna powinna byc zwalczana przez > kosciol - ubieranie sie w cieple gacie wystarczy aby nie zachorowac na > grype... Znasz fakty. Statystyczny gość, który dostanie prezerwatywy, ale nadal ryćka się z kim chce, będzie to robił częściej, bo ma większe poczucie bezpieczeństwa. A w ciągu roku zarazi co czwartego partnera. Program promowania prezerwatyw, który nie mówi o wierności partnerowi w pierwszym rzędzie, jest szkodliwy. A poza tym znowu zapominasz, że zadaniem Kościoła nie jest medycyna. To nie jest jego działka. Kościół tylko (i aż) mówi, co jest moralnie dobre. Dziwnym trafem zgadza się tu z rekomendacjami WHO. Więc o co chodzi? > Prezerwatywa nie ma nic wspolnego z moralnoscia.... Co uznawal za niemoralne w > swej historii KK, a co jest juz anachronizmem dla nas mozna pisac > opracowania... > Ta dyskusja nieco przypomina idiotyczna walke z sieciami P2P - to jest tylko > narzedzie do wymiany plikow, to jak jest uzyte - zalezy od czlowieka. > To samo z samochodami, alkoholem itd itd... Prezerwatywa to jedynie bezpieczny > dla zdrowia srodek antykoncepcji - czyli zapobiega zachodzeniu w ciaze, a przy > okazji (efekt uboczny jego struktury fizycznej) - zapobiega w duzym stopniu > przenoszeniu sie chorob wenerycznych i HIV. TO WSZYSTKO czym jest > prezerwatywa. Kościół też nie wydaje wojny lateksowym woreczkom. Kościół tylko mówi, że pewien styl zachowań seksualnych, którego prezerwatywy są jedną z przyczyn, jest moralnie gorszy od innego. Nikt nie spowiada się z kupowania prezerwatyw. > Przepraszam - ale "naburmuszenie" na koncerny wycialem, bo jest bez sensu. Na > kazdy zarzut odpowiem dwudziestoma osiagnieciami konernow medycznych dzieki > ktorym przezylo kilka tysiecy ludzi. > A to ze nie rozdaja swych osiagniec za darmo na lewo i prawo? To czysta > ekonomia - dorazny dobry skutek doprowadzilby w koncu do zahamowania dalszych > badan... z braku pieniedzy. Zgoda. Ja tylko chcę zwrócić twą szlachetną uwagę na fakt, że owe koncerny nie robią tego, co robią ani z pobudek altruistycznych, ani moralnych. Nieco niepokoi też fakt, że w ich finansowym interesie nie leży całkowita likwidacja epidemii AIDS, przynajmniej dopóki nie wygasną patenty. Więc nie należy traktować ich jako wysłanników szatana, ale patrzeć na ręce warto. Jako przykład niech posłuży sytuacja Brazylii, której rząd ostatnio poczuł się zmuszony zaszantażować koncerny, że jeśli te nie obniżą cen licencji na produkowanie leków przeciw-AIDS, rząd złamie patenty i zacznie produkować te leki w państwowych fabrykach nielegalnie. Bo inaczej umrze w najbliższych latach x tysięcy obywateli tego kraju. Wcześniejsze próby dogadania się nie przyniosły rezultatu. Odpowiedz Link Zgłoś
natku Re: A kto ich słucha ? 07.06.06, 14:34 Tak, tak, piekne w teorii, tylko ze koscielne organizacje w Afryce zawsze probuja wstrzymywac dystrybucje prezerwatyw a takze niszcza je, np.organizujac publiczne ich palenie - w kraju w ktorym prezerwatywa czesto oznacza zycie lub smierc! Dlatego praktyki KK (ktory najlepiej co potrafi to rzucanie klod pod nogi) tak bardzo sa nienawidzone przez Unicef i inne organizacje charytatywne, ktore robia wszystko aby ratowac ludzkie zycie. Nawet najwieksza chrzescijanska organizacja 'Christian Aid' ktora dziala w krajach Trzeciego Swiata nie walczy z prezerwatywami. Jak widac milosc blizniego ma rozne barwy.... Odpowiedz Link Zgłoś
rudy013 Re: A kto ich słucha ? 07.06.06, 15:31 natku napisała: > Tak, tak, piekne w teorii, tylko ze koscielne organizacje w Afryce zawsze > probuja wstrzymywac dystrybucje prezerwatyw a takze niszcza je, np.organizujac > publiczne ich palenie Piszesz też: > Nawet najwieksza chrzescijanska > organizacja 'Christian Aid' ktora dziala w krajach Trzeciego Swiata nie walczy > z prezerwatywami. Jak widac milosc blizniego ma rozne barwy.... To niby zawsze, czy nie zawsze? Mam wrażenie, że opisujesz jakiś dziwny margines. Kościół nie propaguje i nie powinien propagować prezerwatyw, bo jest to sprzeczne z jego nauką. Ale nie ma to nic wspólnego z walką z nimi za pomocą takich metod jak publiczne palenie. Z drugiej strony, jeśli dystrybuuje się prezerwatywy, ale nie wprowadza się akcji edukacyjnych, efekt jest odwrotny do oczekiwanego. Możesz podać jakieś źródłą, które mówią o "nienawiści" UNICEF do organizacji kościelnych w Afryce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Walpurg Re: A kto ich słucha ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 16:51 Zimą zakładam czapkę na głowę, bo ona chroni przed wyziębieniem głowy i chorbą. Ale czasami, mimo noszenia czapki, przeziębiam się. Czy to jednak ma znaczyć, że używanie czapki jest bez sensu? Odpowiedz Link Zgłoś
przypadek Re: A kto ich słucha ? 07.06.06, 18:20 > Po pierwsze, prezerwatywa nie chroni przed AIDS - według badań po roku > współżycia z osobą zarażoną średnio 25% partnerów się zarazi. Po dwóch latach > już połowa. Źródło? "Pani Katechetka mi tak powiedziała, a ja jej zawsze wierzę bo to święta osoba..." Odpowiedz Link Zgłoś
lesew Re: A kto ich słucha ? 07.06.06, 23:35 A jaki procent zarazi się nie stosując prezerwatywy? Jaki procent stosuje prezerwatywy prawidłowo? Zastanów się chwilę zanim coś napiszesz! Czy według Ciebie przestrzeganie n. p. przepisów drogowych nie chroni przed wypadkami, bo powiedzmy, 10% z przestrzegających przepisów też ulega wypadkom? Odpowiedz Link Zgłoś
d_arek_d Re: A kto ich słucha ? 08.06.06, 09:12 rudy013 napisał: > Po pierwsze, prezerwatywa nie chroni przed AIDS - według badań po roku > współżycia z osobą zarażoną średnio 25% partnerów się zarazi. Po dwóch latach > już połowa... ...po trzech latach to już 75%, a po 10 latach 250% partnerów zarazi się (oczywiście średnio). Tak, zaiste ciekawa teza. A tak naprawdę chodzi o 15% ryzyka zarażenia (przy prezerwatywie lateksowej - prezerwatywa poliuretanowa daje o wiele mniejsze ryzyko oraz nie powoduje reakcji alergicznych). Przy braku prezerwatywy poliuretanowej wystarczy więc założyć 2 zwykłe prezerwatywy lateksowe lub 1 analną i ryzyko drastycznie spada. Aha, jeszcze jeden fakt, o którym cicho jakby był tabu. Chodzi o to, że kobiety narażone są WIELOKROTNIE bardziej niż mężczyźni na zakażenie. Po pierwsze, w pochwie podczas stosunku powstaje o wiele więcej mikroranek niż na penisie (o wiele mniejsza powierzchnia penisa pociera o wiele większą powierzchnię pochwy). Po drugie, potrzeba średnio 12 godzin aby wirus w wystarczającej do zakażenia ilości (tak, może go wniknąć zbyt mało do spowodowania zakażenia - tzw. ilość krytyczna) wchłonął się poprzez śluzówki oraz ranki narządów. Podczas, gdy usunięcie po stosunku całości zawierającego wirusa śluzu i spermy z pochwy graniczy z cudem, takich dylematów nie ma posiadacz członka, którego będę od tej chwili umownie nazywał "mężczyzną". Nawet więc jeśli w stosunku uczestniczy posiadaczka pochwy (tzw. kobieta) zakażona HIV i NIE LECZĄCA SIĘ oraz zdrowy mężczyzna, mężczyzna ten jedynie w jednym na trzy przypadku zostanie zakażony (to oczywiście zależy od stężenia wirusa w wydzielinach kobiety oraz od postępowania mężczyzny PO stosunku). W odwrotnym przypadku (zakażony mężczyzna, zdrowa kobieta), kobieta prawie zawsze zostaje zakażona. Współczesne lekarstwa nie leczą całkowicie HIV, "zaleczają" je jednak do tego stopnia, że nawet przy standardowym badaniu na obecność HIV zakażonego delikwenta w trakcie leczenia, badanie takie daje wynik UJEMNY. Teoretycznie osoba taka może uprawiać seks bez zabezpieczeń, ponieważ poziom wirusa w jej wydzielinach jest śladowy i niewystarczający do zakażenia drugiej osoby. Oczywiście sugeruje się mimo wszystko używanie mechanicznych zabezpieczeń. Oczywiście po przerwaniu leczenia w niedługim czasie poziom wirusa w wydzielinach i krwi wzrasta gwałtownie, jednak przy nieprzerwanym leczeniu okres przeżycia pacjenta/ki zazwyczaj nie jest limitowany faktem zakażenia; pacjent umiera z powodów niezwiązanych z zakażeniem lub naturalnych (żyją osoby zakażone w latach 80-tych i mające szczęście i silny organizmy, które sprawiły że przeżyły one okres braku zaawansowanych środków - teraz mają się dobrze i nie mają żadnych przeciwwskazań jeśli chodzi o tryb życia). Niestety, powyższe nie tyczy się mieszkańców Afryki, którzy nie mają dostępu do nowoczesnej medycyny. > Z tych dwóch powodów Kościół ma 100% racji, jeśli nie chce promować prezerwatyw > jako "mniejszego zła", a koncentruje się na promowaniu innego modelu zachowań. Aha, no właśnie. Kościół nie chce promować mniejszego zła? Czyli tym samym promuje zło większe, bo nie wierzę by ktokolwiek (poza kilkoma wyjątkami potwierdzającymi regułę) w Afryce lub gdziekolwiek indziej dobrowolnie zrezygnował z seksu, bo Kościół zakazuje prezerwatyw i namawia do abstynencji. To śmieszne. Do takich ascetycznych nakazów mogą co najwyżej zastosować się fanatycy, czyli panie w berecikach z moheru; ich mężowie będą wtedy zmuszeni odwiedzać panienki w agencjach towarzyskich lub na stancjach. Jestem pewien, że w stosowanie się do tego typu zakazów sam Kościół nie wierzy. Czyżby był zbyt dumny do przyznania się do błędu (kulistość Ziemi uznał po 500 latach, może więc za następne 500 lat uzna zalety prezerwatyw?)? A może ma w tym działaniu jakiś inny, ukryty cel? W pierwszym przypadku będzie tak, jak z tą kulistością: fakty przemawiają za, więc i myślący katolicy nie będą zwracać uwagi na szamotanie Kościoła we własnym sosie. W drugim przypadku ukryty ten cel z pewnością jest jakimś perfidnym planem nieuwzględniającym realiów i dobra ludzkości. W obydwu przypadkach Kościół zachowuje się bardzo nieetycznie. Sprawy seksu i chorób wenerycznych Kościoła nie dotyczą (chociaż czasami wychodzą bardzo niechlubne sprawy temu przeczące), a tym samym nie ma on moralnego prawa wypowiadania się w tych tematach. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
alexander_de_large kogo obchodzi , co myśli kościół 07.06.06, 09:33 czy naprawdę istnieją ludzie, dla których używanie prezerwatywy jest kwestią teologiczną???????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
rudy013 Re: kogo obchodzi , co myśli kościół 07.06.06, 11:29 Kościół wypowiada się nie tylko w kwestiach teologicznych. To akurat jest kwestia społeczna. Kościół ma prawo mówić, jakie jest jego zdanie. Ty masz prawo nie słuchać. Odpowiedz Link Zgłoś
e-4l Re: kogo obchodzi , co myśli kościół 07.06.06, 12:50 Tu chodzi właśnie o zasady!. Nie może człowiek decydować o życiu lub nie, urodzeniu, śmierci. Prezerwatywa w pewnym stopniu wpływa. A czy to powoduje zarażenie chorobą śmiertelną nie ma większego znaczenia. Punkt widzenia KK jest taki: macie się stosować do zasady i kropka. Niestosowanie środków takich jak prezerwatywa doprowadzi w Afryce do śmierci milionów ludzi. Ale dla KK to nic nie obchodzi. Przez to nawet lepiej. Urodzą się nowe owieczki, umrą, trudno, ale będzie pogrzebik, bieżmowanko, chrzcinki, pogrzebik i kasiorka płynie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehehe Re: Kościół nie zgodzi się na prezerwatywy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 09:34 Niewątpliwie w takich kwestiach jak prezerwatywa, nauka Koscioła moze się zmienić ale to namolne pisanie o rzekomych zmianach w nauczaniu kościelnym, puszczanie jakichś niby to przecieków jest poniżej pasa i kompromituje gazetkę. Swoją drogą mistrzowskie public relation - szczegónie to zdjęcie kardynała Trujillo który wygląda jak członek w prezerwatywie. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: p26 - przenieś się, bo wiara to nie kosz w ma 07.06.06, 09:41 Prawda, raczej przypomina kule u nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
kronopio77 Radio Maryja wciąż łamie prawo - piszmy do Kruk! 07.06.06, 09:38 Podaję link do strony, na której zamieszcone są nagrania wypowiedzi i audycji Radia Maryja o charakterze antysemickim (w tym najnowsze z roku 2006! Okazuje się, że felieton Michalkiewicza to tylko jedno z licznych wykroczeń radyjka...): www.radiomaryja.pl.eu.org/nagrania/ W związku z powyższym apeluję do pisania maili do przewodniczącej KRRiT (przewodniczaca@krrit.gov.pl) postulujących nałożenie na Radio odpoweidnich sankcji i kar. Odpowiedz Link Zgłoś
centrolew Oderwani od rzeczywistości! 07.06.06, 09:40 Hierarchowie kościoła katolickiego są chyba oderwani od rzeczywistości. Ich owieczki olewają te ich zakazy ciepłym strumieniem... za wyjątkiem tych najbardziej zaangażowanych i najbardziej zacofanych. Ale to ich sprawa, mogą nawet zakazać seksu w dni niepłodne! Ludzie i tak wiedzą swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
memhos NIEodpowiedzialni. To jest problem 07.06.06, 09:52 Jak zakazuja, niech wezma odpowiedzialnosc za niechciane dzieci i doroslych zarazonych AIDS. Panowie pasterze - jak sie zakazuje, to sie opiekuje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenio Re: NIEodpowiedzialni. To jest problem IP: *.acn.waw.pl 07.06.06, 19:09 Troche dziwne podejscie. Skoro panstwo zakazuje mi krasc to niech mnie utrzymuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
camell_ek Re: Kościół nie zgodzi się na prezerwatywy 07.06.06, 09:41 Banda idiotow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwer Re: Kościół nie zgodzi się na prezerwatywy IP: *.localdomain / *.student.fpms.ac.be 07.06.06, 09:42 A w jakiejś kwestii się w ogóle zgadzasz? Odpowiedz Link Zgłoś
jas Re: Kościół nie zgodzi się na prezerwatywy 07.06.06, 09:46 KOscielny ciemnogród. Gumka nie, wiernosc tak.Koscielne tumany! Kiedy w koncu zrozumiecie ze wiekszosc ludów czarnej Afryki w d... ma Wasze zakazy i nakazy. Dup....sie jak kazdy. I Wasze paranoiczne zakazy nic w tym temacie nie zmienia a Wy, swoimi bezsensownymi zakazami bierzecie udzial w szerzeniu AIDS Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katoliczka Re: a czy ktos pytal KK o te prezerwatywy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 10:02 Każda katoliczka która stosuje środki antykoncepcyjne według kleru ma grzech i nie powinna przyjmować komunii św , założę się że w Polsce 90 % polskich katoliczek to robi mają gdzieś gadanie kleru, postępują tak jak im wygodnie , a kler niepowinien im do tyłku zaglądać, niech się lepiej zajmą swoimi kolegami prałatami co molestują dzieci oraz kleryków. To tyle Odpowiedz Link Zgłoś
kwiecien45 Czyli pukamy bez gumek.Na Koszykowej jest poradnia 07.06.06, 09:57 a z AIDS zgłaszajcie się na Wolską. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szwet14 Re: Czyli pukamy bez gumek.Na Koszykowej jest por IP: *.cust.bredbandsbolaget.se 07.06.06, 16:56 Tak, juz Kaczynski o niej spiewal po swojemu. Odpowiedz Link Zgłoś
rkcb Boga nie ma! 07.06.06, 09:59 A stanowisko kościoła jest kolejnym dowodem na to, że religie są przyczyną najwiekszych nieszczęść w histori ludzkości. Żadna inny czynnik nie pociągną za soba tylu ofiar jak wyznawanie lub nie określonej religi. Najwyższy czas skończyć z tym nonsensem. Odpowiedz Link Zgłoś
raveness1 Re: Boga nie ma! 07.06.06, 10:05 To prawda, religie to najbardziej przekretne i zakamuflowane organizacje, ktore pod plaszczykiem szerzenia ogolnego dobra, szerza tylko chaos i niezgode. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOŚĆ Re: Boga nie ma! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 10:08 Jak księża są tacy święci to nie godzi im się wypowiadać na temat sexu.To grzech dla nich. Odpowiedz Link Zgłoś
yola13 Re: Boga nie ma! 07.06.06, 10:17 Bóg ani Chrystus nie wymyślili takich nonsensów, tylko poźniejsi papieże, biskupi i inni dewianci, jak dla mnie niektórzy słudzy bozy mogliby w ogóle nie istniec, i przez takich głąbów nie chce mi się byc w takim zakłamanym odłamie religii chrześcijańskiej jakim jest katolicyzm, mam w dupie to co mysli ksiądz który takie bzdury wygłasza łącznie z Watykanem, który jest siedliskiem głupoty, mam w dupie taka wiarę w której człowiek jest nikim, szczerze to nie wróżę długiego zywota religii katolickiej, jak będą mieli takie podejście do życia jak w tej chwili Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kubeck Re: co jeszcze masz w ...! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.06.06, 10:29 Co jeszcze masz w d...pie? Calego swiata kochana nie zmiescisz. A z tym "dlugim zywotem" to rzeczywiscie odgadlas. Chrzescijanstwo jest od 2000 lat i bedzie dlugo po tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
cyberrafi Re: co jeszcze masz w ...! 07.06.06, 11:13 Chrześcijaństwo czasy świetności ma dawno za sobą. Z roku na rok traci wyznawców. To, że liczy sobie 2000 lat nic nie znaczy. Religie Sumerów czy grecko-rzymska trwały znacznie dłużej a dziś interesują się nimi jedynie historycy. Uważasz, że cały świat to katolicy? Zabawny jesteś. Nawet w samej Eurpie jesteście mniejszością. Na Wschodzie dominują prawosławni. Większość Europejczyków Zachodu to ateiści i protestanci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YR Re: co jeszcze masz w ...! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.06.06, 11:20 ale to my mamy najwyższe świątynie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kubeck do cyberrafi IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.06.06, 12:19 Zabawny jestes: czy wedlug ciebie prawoslawni i protestanci to nie chrzescijanie? Radze zrobic powtorke z historii. Mowisz, ze spada ilosc wyznawcow chrzescijanstwa i spada jego znaczenie. To nawet byloby dobrze. Liczy sie jakosc a nie ilosc. Lepiej, aby bylo nas mniej, ale by byli to naprawde ludzie z przekonania. Nie chodzi o jakies "czasy swietnosci", zreszta nie wiadomo, kiedy naprawde byly. Liczy sie kazdy czlowiek i jego decyzja zyciowa. Ostatnio znalazlem ciekawa notke o tym, ze T. Blair chce przejsc na katolicyzm. info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1149590663 Jezus zreszta w Ewangelii wspomina o "malej trzodce". Nie musi wiec byc nas wcale duzo. Masz racje, sa starsze religie niz chrzescijanstwo (np. hinduizm). We wszystkich jest ziarno prawdy. Wszystkie zblizaja czlowieka do Absolutu. Ale czy to swiadczy przeciwko chrzescijanstwu? A z tym zmniejszaniem sie wyznawcow, nie wiem, czy tak do konca masz racje. To znalazlem na stronie jakies parafii zielonoswiatkowcow: Religie świata i wyznania chrześcijańskie Lp. Religie Liczebność % Świat 6 063 758 875 100 1 Chrześcijaństwo 2 400 000 000 39.58 2 Islam 1 300 000 000 21.44 3 Hinduizm 920 000 000 15.17 4 Buddyzm 380 000 000 6.27 5 Judaizm 18 000 000 0.3 6 Baha'i 5 000 000 0.08 7 Pozostali 1 040 758 875 17.16 Lp. Wyznanie Chrześcijańskie Liczebność % chrześcijan % ludności Chrześcijaństwo 2 400 000 000 100 39.58 1 Katolicy 1 115 000 000 46.46 18.39 2 Zielonoświątkowcy 300 000 000 12.5 4.95 3 Prawosławni 200 000 000 8.33 3.3 4 Baptyści 110 000 000 4.58 1.81 5 Anglikanie 77 000 000 3.21 1.27 6 Luteranie 69 757 570 2.91 1.15 7 Reformowani (Kalwini) 48 000 000 2 0.79 8 Metodyści 35 000 000 1.46 0.58 9 Adwentyści 20 000 000 0.83 0.33 10 Mormoni* 20 000 000 0.83 0.33 11 Świadkowie Jehowy* 16 383 333 0.68 0.27 12 Uczniowie Chrystusa (kościoły chrystusowe) 5 000 000 0.21 0.08 13 Bracia Plymuccy (Wolni Chrześcijanie) 2 000 000 0.08 0.03 * - ugrupowania które odrzucają trójosobowość Boga Podane wyżej dane są podane w przybliżeniu i dotyczą stanu na koniec 2005 r. kzbb.org/ind.php?kzbb=statystyka&w=rswchn Odpowiedz Link Zgłoś
cyberrafi Re: do cyberrafi 07.06.06, 12:49 Gość portalu: Kubeck napisał(a): > Zabawny jestes: czy wedlug ciebie prawoslawni i protestanci to nie > chrzescijanie? Radze zrobic powtorke z historii. Yola13, na której post odpowiedziałeś ma w d... katolików a nie ogólnie wszystkich chrześcijan. Radzę zrobić powtórkę z czytania ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kubeck "Radzę zrobić powtórkę z czytania ze zrozumieniem IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.06.06, 13:30 Rzeczywiscie, rzetelna odpowiedz na to, co napisalem Odpowiedz Link Zgłoś
e-4l Re: do cyberrafi 07.06.06, 13:32 Ale wśród chrześcijan tylko katolicy mają tak n..... we łbach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kubeck powiedzial ten, ktory nie ma n... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.06.06, 14:23 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kubeck Re: Żadna inny czynnik IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.06.06, 10:24 "jak wyznawanie lub nie określonej religi" Skarbie, najpierw przypomnij sobie gramatyke i logike, a potem bierz sie za studiowanie historii religii. Przeczytaj pare ksiazek (polecam pozycje E. Durkheima, R. Otto, M. Eliade; a na naszym polskim gruncie dobra jest pozycja A. Bronka "Nauka wobec religii") a nie glos swiatu bzdurnych prywatnych tez bez pokrycia. "Najwyzszy czas skonczyc z tym nonsensem". Odpowiedz Link Zgłoś
cyberrafi Re: Żadna inny czynnik 07.06.06, 11:23 O historii to ty raczej masz blade pojęcie, skoro nie wiesz iż religie, głównie monoteistyczne były jednym z najczęstrzych pretekstów do rzezi. Nic dziwnego. Wolą boską można łatwo usprawiedliwić każdą zbrodnię. "Zabijajcie wszystkich. Bóg rozpozna swoich." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kubeck do cyberrafi, ktory (nie) ma blade pojecie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.06.06, 12:34 Nie religie, ale ludzie zle rozumiejacy religie. To ludzie (katolicy, protestanci, muzulmanie, ateisci) czynia zlo, zabijaja, kradna, gwalca. Ateizm w wydaniu stalinowskim tez zabijal miliony ludzi. Czy Ewangelia nawoluje do mordowania? Nie znam historii, masz racje, ale kto tak naprawde ja zna. Ja jedynie duzo czytam, ale pewnie i tak wielu rzeczy do konca nie zrozumiem. Przeszlosc zostawila jedynie niepozorne slady, nigdy nie zdolamy jej odgadnac calkowicie, nigdy nie wejdziemy do umyslow tamtych ludzi.Ty aspirujesz do roli goscia, ktory zna historie. Gratuluje! Odpowiedz Link Zgłoś
cyberrafi Re: do cyberrafi, ktory (nie) ma blade pojecie 07.06.06, 13:12 Katolicyzm opiera się także na Starym Testamencie oraz nauczaniu tzw. Ojców Kościoła a tam w wielu miejscach jednoznacznie zachwalana jest przemoc i okrucieństwo. Biblia i księgi islamu są tak skonstruowane, że można w nich znależć zarówno pochwałę przemocy jak i pokoju. Zależy na co jest zapotrzebowanie w danej chwili. Stalinizm to co prawda nie religia ale na kulcie religijnym był niewątpliwie wzorowany. Posiadał nawet swoistą "relikwię" w postaci mumii Lenina. Działanie religii jest moim zdaniem niekorzystne dla ludzkości ponieważ wprowadza dodatkowe, niepotrzebne podziały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kubeck do cyberrafi (znowu) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.06.06, 14:12 Masz racje, chrzescijanstwo tradycji katolickiej opiera sie na Biblii, w tym rowniez na Starym Testamencie. Trzeba ja jednak czytac madrze. Jest to rowniez zapis historii Narodu Wybranego, ktory nieraz odchodzil od Boga, konkretnych ludzi, ktorzy grzeszyli. Sa opisy mordow, wystepkow, ale w zadnym wypadku nie mozna mowic, ze Biblia do tego zacheca. Przedstawia najczesciej historie nawrocenia, powrotu na wlasciwa droge, przebaczenia i pojednania. Wazny rowniez jest kontekst historyczny, czy kulturowy opisywanych wydarzen. Wspominasz rowniez o Ojcach Kosciola. Obok wspanialych tekstow zachecajacych do dobrego zycia, sa rowniez wypowiedzi, ktore dzisiaj wywoluja nasze zdziwienie. Zawsze jednak trzeba patrzec na te wypowiedzi w danym konteksie historycznym. Np. jeszcze w sredniowieczu okrucienstwo bylo bardziej wyznacznikiem wladzy niz sadyzmu. My ludzie XXI w patrzymy na to poprzez pryzmat naszych uwarunkowan socjalnych, etycznych itp Czy religie wywoluja podzialy? Pewnie tak. Tak samo jak kolor skory, stosunek do podatkow, orientacja seksualna czy zamilowanie do kartofli. Wazne jest, aby nie wykorzystywac tego do prywatnej walki o egoistyczne cele. Dzisiaj katolicy nie odzegnuja sie od tego, ze np niektorzy papieze byli zlymi ludzmi. Zreszta Jan Pawel II nieraz przepraszal za grzechy ludzi Kosciola. Wszedzie sa dobrzy i zli ludzie. Ja sklaniam sie do tego, ze oprocz negatywnych (raczej bylo ich mniej) skutkow istnienia religii ( w tym przypadku chrzescijanstwa) byly rowniez pozytywne: np - zniesienie niewolnictwa - propagowanie edukacji - obrona podstawowych praw czlowieka - ogolna "humanitaryzacja" zycia - przezwyciezanie konfliktow i szukanie pojednania (niewatpilwy wplyw Ewangelii) Ale i tak wszystko zalezy od konkretnego czlowieka. To on sie wypowiada za zlem albo za dobrem. Religia moze mu w tym pomoc. Czy sadzisz, ze rozwiazaniem wszystkich bolaczek swiata, bylaba likwidacja religii? To chyba troszke naiwne. I tak czlowiek czynilby dalej zlo. Tacy juz po prostu jestesmy. Zyczliwie pozdrawiam. Kubeck Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: omnipotentny Re: Boga nie ma! IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 07.06.06, 16:09 > Najwyższy czas > skończyć z tym nonsensem. to po co sie odzywasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: Kościół nie zgodzi się na prezerwatywy IP: 145.253.209.* 07.06.06, 10:04 Dobrze,że Kościół ma gó.. do powiedzenia w tej sprawie!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dybko2 Re: Kościół nie zgodzi się na prezerwatywy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 15:14 Panowie w czerni bronią zwyczjnie interesu.Jest człowieczek są chrzciny/komunnia ślub/pochówek.Są wypominki , modlenie za duszę i inne. A to wszystko kasa. Brak człowieczka brak towaru brak interesu. w tym sęk! Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Przeciez kazdy wie, ze mozna grzeszyc, tylko 07.06.06, 10:10 trzeba isc potem do spowiedzi. Wiec nierozumiem, gdzie jest problem z ta prezerwatywa. Stosowac, notowac i raz do roku meldowac: "325 razy stosowalem prezerwatywe", rozgrzeszenie, amen i juz. Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: Przeciez kazdy wie, ze mozna grzeszyc, tylko 07.06.06, 16:24 Nooo, nie zawsze jest tak łątwo!! Mojej znajomej ksiądz odmówił rozgrzeszenia potym, jak wyznałą stosowanie antykoncepcji! Zrobił Jej małą haje w konfesjonale. Odpowiedz Link Zgłoś