Dodaj do ulubionych

Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy

21.07.06, 14:01
To jest moja opinia i mam do niej prawo. Tak jest. Bo zwalaja winę na żydów,
masonów, gejów etcetera. A winni są oni właśnei przez to zwalanie winy na
innych. Zachowują sie w tym identycznie jak faszyści i naziści.
Kazdy kto choć trochę się interesuje histyorią wie że to katolicy wywołali
druga wojnę światową a konkretnie Eugeniusz Pacelli aka Pius XII który jako
dyplomata doprowadził do przejecia władzy przez Hitlera dzięki czemu watykan
zgarnął swój konkordat. Później ten katolicki papież wprost czarno na białym
odmówił reakcji gdy proszono go by przyłączył się do krytyki palenia
milionów Żydów w Auschwitz (Oświęcimiu). Teraz jakiś inny katolicki papiez
pojechał do Auschwitz i coś tam pieprzył, ale słowa nie powiedział ten
zakłamany katokłamca o tym co jego organizacja zrobiła w przeszłości.
Żyjemy w kraju w którym media cenzurują rzeczywistość, broniąc katolików mimo
że np. wszyscy prymasi tego kraju w ostatnich 100 latach byli antysemitami.
Glemp napisał przemowę do książki zaciekłego antysemity Dmowskiego
namawiającego ludzi aby prześladowali Zydów. Prymas Wyszyński był tak
antysemicki że jeszcfze po pogromie w Kielcach prasa pisała że wciąż wierzył
w to że Żydzi robią macę z krwi katolickich dzieci, a prymas Hlond przed
wojna nawoływał do bojkotu żydowskich sklepów:

Faktem jest że Żydzi walczą z Kościołem katolickim, tkwią w
wolnomyślicielstwie, stanowią awangardę bezbożnictwa, ruchu bolszewickiego i
akcji wywrotowej. Faktem jest, że wpływ żydowski na obyczajowość jest zgubny,
a ich zakłady wydawnicze propagują pornografię. Prawdą jest, że Żydzi
dopuszczają się oszustw, lichwy i prowadzą handel żywym towarem. Prawdą jest,
że w szkołach wpływ młodzieży żydowskiej na katolicką jest na ogół pod
względem religijnym i etycznym ujemny..." (cytat z angielskiej wikipedii)

Papież Jan Paweł II publicznei wychwalał Radio Maryja, i jeszcze przed
śmiercią kazał kard. Deskurowi bronić tej antysemickiej, ksenofobicznej,
pełnej teorii spiskowych katolickiej rozgłośni. Kurde trzeba być zupełnie
ślepym żeby tego nie widzieć, albo zupełnie zakłamanym. To katolicyzm
powoduje że ten kraj jest rządzony przez narodowych socjalistów oraz
faszystów. Przeceiż oni wszyscy wystepowali w tym katolickim radio. Katolicy
to banda nie dostrzegających zła ludzi którzy uważają że ich Kościół robi coś
dobrego, a jest zupełnie odwrotnie- Kościół katolików w tym kraju czyni zło,
sieje nienawiść, i od zawsze, od zawsze był bez wyjątku tym który stał po
ciemnej stronie mocy. Przecież katoliccy papieże dopiero w 1993 roku uznali
Izrael, byli zaangażowani w różne systemy faszystowskie takie jak reżimy
takie jak narodowokatolicki reżim Franco (ktoś pamięta Guernikę- to dzieło
tego katolika i niemieckich nazistów), reżim katolicki Salazara czy
Pinoczeta.

Mam dość katolików. Najbardziej mnie wkurzaja ci którzy są katolikami i
kłamią mówiąc że ich kościół czyni dobro. A ja mam tego dośc i chcę by ktoś
wyzwolił wreszcie mój kraj od katolików i ich katolickiej moralności która
polega na odprawianiu ich katolickich obrzędów i uciskaniu niekatolików.
Obserwuj wątek
    • Gość: wredna Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 14:09
      Tjaa, zerwijmy konkordat a od razu będzie raj na ziemi :/
      Tak może myśleć tylko bezmózgi pustak :/
    • Gość: Saddam Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy IP: *.tkdami.pl 21.07.06, 14:31
      Niedobrze mi się robi gdy czytam takie brednie.
    • Gość: braat1 Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy IP: *.centertel.pl 21.07.06, 14:35
      Jakie rozwiazanie proponujesz, bo nie udalo mi sie tego wyczytac z Twojego
      tekstu.
    • supaari Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy 21.07.06, 15:02
      ras_ajri napisał:
      > Mam dość katolików.


      Podziel się! Mi ich wciąż mało!
    • qqazz Wyjedź sobie 21.07.06, 15:10
      na Kubę albo do Korei jak ci sie w Polsce nie podoba takie twoje prawo, a od
      Kościoła to wara nieuku, polemizował z toba nie będe bo przyzwoitemu
      człowiekowi nie wypada schodzić do twojego poziomu.



      "Polska albo będzie katolicka, albo nie bedzie jej wcale" prof. F. Koneczny
      • taus Re: Wyjedź sobie 21.07.06, 19:17
        on juz chyba wyjechal :-)
      • Gość: ant Re: Wyjedź sobie IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.06, 13:10
        qqazz napisał:

        > a od
        > Kościoła to wara nieuku,

        a niby dlaczego ??
        bo co ??
        pójdę do piekła czy bejzbolem potraktujesz??
        lecz sie człowieku (nie wiem czy kogoś nie obraziłem, jeśli tak to przepraszam)
      • Gość: ant Re: Wyjedź sobie IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.06, 13:11
        aha i jescze jedno

        >
        > "Polska albo będzie katolicka, albo nie bedzie jej wcale" prof. F. Koneczny

        znaczy - nie będzie jej wcale !!!
    • Gość: guziel Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.06, 15:25
      > Faktem jest że Żydzi walczą z Kościołem katolickim, tkwią w
      > wolnomyślicielstwie, stanowią awangardę bezbożnictwa, ruchu bolszewickiego i
      > akcji wywrotowej. Faktem jest, że wpływ żydowski na obyczajowość jest zgubny,
      > a ich zakłady wydawnicze propagują pornografię. Prawdą jest, że Żydzi
      > dopuszczają się oszustw, lichwy i prowadzą handel żywym towarem. Prawdą jest,
      > że w szkołach wpływ młodzieży żydowskiej na katolicką jest na ogół pod
      > względem religijnym i etycznym ujemny..." (cytat z angielskiej wikipedii)

      > Papież Jan Paweł II publicznei wychwalał Radio Maryja, i jeszcze przed
      > śmiercią kazał kard. Deskurowi bronić tej antysemickiej, ksenofobicznej,
      > pełnej teorii spiskowych katolickiej rozgłośni.

      nie pij tyle kawy, albo co...
      żal mi Ciebie (troche)

    • Gość: ****ek Moje stanowisko jest podobne, acz... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 21.07.06, 15:30
      ... za zło tego świata nie obwiniam katolików, co w istocie samą wiarę.

      Terroryzm, masowe mordy, podwójna moralność... to cena za odmienności wiary.

      Gdyby nie było wiary, nie byłoby tylu podziałów społecznych. Wiara zamiast ludzi łączyć, dzieli je na podgrupy rywalizujące ze sobą o prymat: "czyja wiara jest lepsza?".

      A wystarczy żyć w zgodzie z uniwersalnymi zasadami, które obowiązują bez względu na rasę czy wyznanie.

      ****ek
      • tomas_torquemada Re: Moje stanowisko jest podobne, acz... 21.07.06, 16:28
        Znaczy jakie to zasady?
        • Gość: ****ek Re: Moje stanowisko jest podobne, acz... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 21.07.06, 16:48
          Jakie zasady?

          Wystarczą dwie podstawowe:
          1. Szanuj drugiego człowieka.
          2. Szanuj to co do drugiego człowieka należy.

          Te uniwersalne zasady były znane i kodyfikowane na długo przed pojawieniem się Chrystusa.

          Wystarczy by ludzie im hołdowali i panowałby pokój i porządek na świecie. I pojawienie się Mahometa, Chrystusa czy innego nawiedzonego filozofa nic w tej materii nie wprowadziło lepszego. Jak ludzie się mordowali, tak mordują się po dzisiejszy dzień. Jak się okradali, tak się okradają, tylko na większą skalę.

          Wystarczy tylko przestrzegać uniwersalnych zasad wskazanych powyżej i surowo sankcjonować wykroczenia przeciwko nim.

          Proste?

          ****ek
          • tomas_torquemada Re: Moje stanowisko jest podobne, acz... 21.07.06, 17:20
            Czy sankcje nie koliduja z pojeciem szacunku dla drugiego czlowieka?
            • Gość: ****ek Re: Moje stanowisko jest podobne, acz... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 21.07.06, 18:07
              >Czy sankcje nie koliduja z pojeciem szacunku dla drugiego czlowieka?

              Absolutnie. Sankcja wypływa z niezastosowania się do prawa. (w religii także przecież znane jest pojęcie kary)

              ****ek
              • tomas_torquemada Re: Moje stanowisko jest podobne, acz... 21.07.06, 18:56
                A co z wolnoscia slowa? Nie byloby jej bo moglaby przypadkiem kolidowac ze
                zdaniem innej osoby co za tym idzie wywolywac wrazenie braku szacunku mowiacego?
                • Gość: ****ek Re: Moje stanowisko jest podobne, acz... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 21.07.06, 19:24
                  >A co z wolnoscia slowa? Nie byloby jej bo moglaby przypadkiem kolidowac ze
                  >zdaniem innej osoby co za tym idzie wywolywac wrazenie braku szacunku >mowiacego?

                  Albo nie rozumiesz co chciałem przekazać pisząc "szacunek wobec drugiego człowieka", albo rozumiesz i starasz się sprowadzić dyskurs gdzieś na manowce.

                  Chodzi oczywiście o szacunek wobec zdrowia i życia drugiego człowieka. Nic więcej.

                  ****ek
                  • tomas_torquemada Re: Moje stanowisko jest podobne, acz... 21.07.06, 19:26
                    Wlasnie o to mi chodzilo.. czyli krzywdzenie innych wlasnymi slowami jest
                    dopuszczalne..
                    • Gość: ****ek Re: Moje stanowisko jest podobne, acz... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 21.07.06, 19:39
                      >Wlasnie o to mi chodzilo.. czyli krzywdzenie innych wlasnymi slowami jest
                      >dopuszczalne..

                      Gdzie tak napisałem? Czepiasz się słówek, a dobrze rozumiesz moje intencje.

                      ****ek
                      • mg2005 Gdyby nie to... 21.07.06, 21:26
                        ..że Lutzek z definicji reprezentuje 'wysoki poziom intelektualny',
                        można by odnieść wrażenie,że nie do końca rozumie to, co sam pisze...)))


                        > Chodzi oczywiście o szacunek dla zdrowia i życia drugiego człowieka.
                        >Nic więcej.

                        > >Wlasnie o to mi chodzilo.. czyli krzywdzenie innych wlasnymi slowami jest
                        > >dopuszczalne..
                        >
                        > Gdzie tak napisałem?
                        • edico Re: Gdyby nie to...zabytki historyczne katolicyzmu 26.07.06, 18:28
                          www.racjonalista.pl/kk.php/s,683
                        • edico Re: Gdyby nie to...zabytki historyczne katolicyzmu 26.07.06, 20:01
                          www.racjonalista.pl/kk.php/s,683
          • mg2005 Czy na pewno?... 21.07.06, 17:27
            Gość portalu: ****ek napisał(a):

            > Jakie zasady?
            >
            > Wystarczą dwie podstawowe:
            > 1. Szanuj drugiego człowieka.
            > 2. Szanuj to co do drugiego człowieka należy.
            >
            > Wystarczy by ludzie im hołdowali i panowałby pokój i porządek na świecie.


            Chyba tylko teoretycznie i na wysokim poziomie ogólności, a 'diabeł siedzi
            w szczegółach'...

            1. Czy wymierzenie klapsa niesfornemu dziecku powinno być karane?
            Czy wolno ukamieniować niewierną żonę? (zdrada małżeńska to złamanie zasady 1.)

            Odpowiedź będzie uwarunkowana kulturowo, a nawet w ramach jednej kultury nie
            jest jednoznaczna (np. kwestia klapsa, aborcji, homo-adopcji, eutanazji itd.)

            2. Który system podatkowy jest zgodny z tą zasadą, a który nie?
          • Gość: Saddam Re: Moje stanowisko jest podobne, acz... IP: *.tkdami.pl 21.07.06, 17:51
            "Religia jest szczepionką wyobraźni; chroni ją ona przed niebezpiecznymi i
            absurdalnymi wierzeniami"-Napolen I Bonaparte.
            • edico A co na to papieskie absurdy??? 21.07.06, 18:41
              1. Papież Marceli (293-303) składał ofiary w świątyni bogini Westy

              2. Papież Liberiusz (352-366) uznał, że Jezus jest mniej ważny od Ojca. W zamian
              za to stronnicy arianizmu w Rzymie pozwolili mu wrócić z wygnania i pełnić
              urząd. Stanowisko Liberiusza było jawną herezją potępioną przez wszystkich
              biskupów i papieży

              3. Papież Grzegorz wielki "skazał" nie ochrzczone niemowlęta na wieczne męki
              piekła (dziecko które zmarło po urodzeniu, a nie otrzymało chrztu, było potępione)

              4. Papieże: Innocenty I i Gelazy I "skazali" na piekło dzieci ochrzczone, które
              nie zdążyły przyjąć I Komunii

              5. Papież Leon Wielki (440-461) był twórcą papiestwa w dzisiejszym rozumieniu.
              Jako pierwszy zaczął sam "tworzyć objawienie" nazywając je "Boskim". Jemu
              pierwszemu wydało się, że jest następcą Św. Piotra, który był przywódcą apostołów

              6. Papież Wirgiliusz (537-555) popierał heretyckie poglądy cesarza Justyniana,
              za co został ekskomunikowany (obłożony klątwą) i potępiony przez Sobór w
              Konstantynopolu

              7. Na synodzie w Macon (585 r) zawzięcie spierano się o to, czy łacińskie "homo"
              można używać w odniesieniu do kobiet, czy tylko do mężczyzn. Porozumienia nie
              osiągnięto, ale ustalono, że zwłoki mężczyzny wolno pochować obok zwłok kobiety
              dopiero wówczas, gdy te ostatnie ulegną całkowitemu rozkładowi.

              8. Papież Honoriusz (625-638) wyśmiewał filozofów przypisujących Jezusowi dwie
              natury (boską i ludzką) oraz - co za tym idzie - podwójną wolę. Sobór Powszechny
              w Konstantynopolu i Synod Wschodni w Rzymie w 690 roku potępiły go za to, a
              następca - papież Leon II nazwał "bluźnierczym zdrajcą". Szósty Sobór Powszechny
              (680-681) uroczyście ogłosił omylność każdego papieża, który w sprawach wiary i
              moralności musi podlegać postanowieniom soboru; w przeciwnym razie może być
              heretykiem, jak każdy inny człowiek. Herezja papieża Honoriusza dotyczyła jednej
              z głównych prawd wiary i jest ciągle niepodważalnym dowodem na papieską
              niedoskonałość. Przez 1200 lat papieże, mniej lub bardziej chętnie, uznawali
              wyższość soboru - głosu wszystkich biskupów - nad swoimi ustawami

              9. Sobór w Konstantynopolu (692 r.) obłożył ekskomuniką (klątwą) wszystkich
              chrześcijan noszących peruki.

              10. Papież Stefan II (752) powiedział: "Małżeństwo wolnego mężczyzny z
              niewolnicą, gdy oboje są chrześcijanami, może zostać rozwiązane, aby pozwolić
              mężczyźnie ponownie się ożenić.

              11. Papież Leon III (795-816) po raz pierwszy nadał tytułowi papieża (poczynając
              od siebie) przymiot "Władcy Świata", koronując przy okazji Karola Wielkiego na
              cesarza. Nie przeszkadzały mu w tym słowa Jezusa - "Królestwo moje nie jest z
              tego świata" oraz "Zostawcie cesarzowi co cesarskie" - potępiające po wsze czasu
              mieszanie się Kościoła do polityki

              12. Papież Mikołaj I (858-867) głosił, że Eucharystię - Ciało Chrystusa można
              realnie dotknąć, pogryźć i strawić; Chrzest można przyjąć tylko w imię Syna, a
              Bierzmowanie udzielane przez księży uznał za nieważne i ...anulował. Ta ostatnia
              "mądrość" zadecydowała ostatecznie o rozłamie pomiędzy zachodnim i wschodnim
              kościołem, gdzie od wieków bierzmowali księża. Twierdzenie Mikołaja potępił
              następny papież Pelagiusz. Dzisiaj wszystkie wyznania chrześcijańskie uznają za
              wyróżnik swojej religii Chrzest w imię Trójcy Świętej.

              13. Papież Hadrian II (867-872) ogłosił ważność ślubów cywilnych, które inni,
              np. Pius VII (1800-1823), potępili.

              14. Papież Formozus został po śmierci w 896 roku wykopany z grobu i potępiony za
              herezję. Święcenia jego, a w konsekwencji tych, których sam święcił,
              unieważniono. Przez kilka następnych stuleci kolejni papieże unieważniali
              święcenia wielu kardynałów, biskupów i księży wyświęconych przez tamtych.
              Powodem było nagminne kupowanie wysokich dostojeństw w Kościele. W konsekwencji
              jednak sami papieże nie mogli się "połapać", jaka część ich owczarni żyje poza
              sakramentami, udzielanymi nieważnie przez "fałszywych" biskupów i kapłanów.
              Przekazywanie "lipnych" święceń stało się kościelną zarazą.

              15. Papież Innocenty III (1198-1216) - twórca inkwizycji, która "pochłonęła"
              (według przybliżonych danych) ponad 50 milionów istnień ludzkich - przekazał
              uroczyste posłanie do rycerstwa wyruszającego na wyprawę krzyżową: "Mordujcie i
              zabijajcie wszystkich, a Bóg rozpozna swoich" Widać tu zdumiewające podobieństwo
              do najbardziej okrutnego rozkazu Adolfa Hitlera, skierowanego do żołnierzy
              Wermachtu przed wybuchem II Wojny Światowej.

              16. Od 1207 roku przez trzy następne wieki w Niderlandach stosowano karę
              pielgrzymki za rozmaite przewinienia. W drogę wysyłano m. in. urzędników
              miejskich za złe wypełnianie obowiązków służbowych.

              17. Papież Jan XXII był jednym z największych chciwców w historii papiestwa
              (1316-1334). Jako pierwszy na ogromną skalę zaczął sprzedawać odpusty od
              najcięższych nawet grzechów. Im więcej było morderstw, cudzołóstw i kradzieży -
              tym bardziej pęczniał skarbiec namiestnika Chrystusowego. Kiedy jego chciwość
              stała się tajemnicą publiczną, Jan musiał jakoś usprawiedliwić swój materializm
              wobec świata. W swojej bulli "Cum inter nonnullos" z 12 listopada 1323 roku
              uroczyście ogłosił: "stwierdzenie, że Chrystus i Jego apostołowie nie mieli
              żadnej własności stanowi wypaczenie Pisma Świętego". Wszystkich propagatorów
              życia w ubóstwie, na czele z Franciszkanami, papież Jan obwołał heretykami.
              Bardzo wielu z nich uwięziono, lub spalono na inkwizycyjnych stosach.
              "Nieomylny" zastępca ubogiego Chrystusa palił jego nielicznych, świętych
              naśladowców, a sam zmarł w opinii najbogatszego człowieka na świecie. Jego
              skarby oceniono na ponad 50 milionów florenów w złocie.

              18. W roku 1320 w Awinionie biskup i legat papieski wytoczyli proces chrząszczom
              majowym pustoszącym kościelne pola. Kiedy pozwani, mimo wyznaczenia obrońcy z
              urzędu, nie stawili się na rozprawę, wyrok wydano zaocznie. Pod groźbą klątwy
              chrząszcze miały w ciągu trzech dni przenieść się na pole wyznaczone przez sąd
              biskupi.

              19. W roku 1444 św. Berdnard ze Sieny, wysunął tezę, że lepiej gdyby kobieta
              "obcowała" ze swoim własnym ojcem w normalnej pozycji, niż gdyby miała czynić to
              z własnym mężem w "sposób przeciwny naturze"

              20. W 1495 roku oficjalnie odnotowano w Polsce pierwszy przypadek kiły. Dotyczył
              pątniczki, która zaraziła się nią podczas pielgrzymki do Rzymu. (hihi już dawno
              słyszałem że na pielgrzymkach wesoło jest...)

              21. Papież Sykstus V (1521-90) Jego wielką pasją stało się przerobienie Biblii.
              Uroczystą bulla ogłosił światu, że tylko on - papież może rozstrzygać co jest w
              niej autentyczne, a co nie. Sam osobiście podjął się mrówczej pracy nad
              natchnionym tekstem, która trwała ponad 2 lata. Kiedy ukończył "dzieło", kolejną
              bullo "Aeternus Ille" nakazał całemu światu chrześcijańskiemu nie odchodzić "ani
              o jotę" od wydanie jedynie "prawdziwego, obowiązującego, autentycznego i nie
              kwestionowanego..."

              22. W 1633 roku w Polsce wydano książkę ks. Wojciecha Dembołeckiego, w której ów
              uczony mąż starał się udowodnić, że w raju mówiło się... po polsku. (dziś
              zapewne przyjęto by go na honorowego członka LPR)
              :lol:

              23. Papież Klemens XI (1700-21) miał jedną wielką pasję - namiętnie potępiał
              wszystko i wszystkich. Między innymi zakazał i uroczyście potępił czytanie Pisma
              Świętego (w tym Nowego Testamentu) przez Chrześcijan. Ogłosił również, że ponad
              Biblią i zawartymi w niej Przykazaniami Bożymi stoi on - papież, bo tylko on wie
              najlepiej co jest dobre i prawdziwe. "...Nie ma ważniejszego obowiązku niż
              posłuszeństwo papieżowi" - napominał.

              24. Papież Klemens XIV (1767-1774) rozwiązał Zakon Jezuitów, założony przez
              Pawła III, a Pius VII powołał go z powrotem.

              25. Papież Urban VIII (1623-1644) zostawił po sobie przydomek "Pogromcy
              nowożytnej nauki". Sekundowało mu dzielnie kilka pokoleń papieży, aż do czasów
              współczesnych. [i]Zaczęło się od Kopernika, który kilkadziesiąt lat wcześniej
              sporo "namącił" w kościelnej doktrynie o stworzeniu świat
      • mg2005 Wartości uniwersalne... 21.07.06, 16:55
        Gość portalu: ****ek napisał(a):

        > Terroryzm, masowe mordy, podwójna moralność... to cena za odmienności wiary.

        Sądzisz,że w świecie bez wiary tych zjawisk by nie było?
        Hitler, Stalin,Pol-Pot, Mao, Che - nie byli wierzący (jeśli nie liczyć wiary w
        ideologię). Obawiam się,że najbardziej groźna wiara to...ateizm (wiara w nie-
        istnienie Boga)


        >
        > A wystarczy żyć w zgodzie z uniwersalnymi zasadami,

        Sądzisz,że istnieją takie (powszechne i ponadczasowe)?


        >które obowiązują bez względ
        > u na rasę czy wyznanie.
        >

        Tu może być problem...Jak znaleźć wspólne wartości z judajczykami (wyznawcami
        judaizmu), którzy wierzą,że zasady moralne odnoszą się tylko do członków Narodu
        Wybranego (czyli do nich) ?... Co zrobić z takimi 'genetycznymi rasistami'?...
        >
        • Gość: ****ek Nie bądź rozczarowany... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 21.07.06, 17:29
          ... ale z Tobą nie dyskutuję. W porównaniu z innymi moimi adwersarzami na tym Forum, prezentujesz dość słabe przygotowanie merytoryczne. Szanując więc swój czas ignoruję Twoje wpisy.

          ****ek
          • mg2005 Re: Nie bądź rozczarowany... 21.07.06, 18:58
            Gość portalu: ****ek napisał(a):

            > ... ale z Tobą nie dyskutuję

            Wystarczy,że odpowiesz na pytania i wykażesz swój 'kultowy' poziom
            merytoryczny...))

            Poza tym nie zakładaj,że inni dyskutanci muszą reprezentować poziom choćby
            zbliżony do twojego, bo wtedy nie miałbyś z kim dyskutować...)))

            • tomas_torquemada Skads znam te.. 21.07.06, 19:02
              "..))" mordki :]
        • taus Re: Wartości uniwersalne... 21.07.06, 19:20
          Hitler był katolikiem.
          • mg2005 Re: Wartości uniwersalne... 21.07.06, 21:06
            taus napisał:

            > Hitler był katolikiem.
            >


            W jakim sensie? Żył wg zasad katolickich?
            • taus Re: Wartości uniwersalne... 01.10.06, 21:31
              Jeśli oceniać wg tego, to populacja katolików jest dobrawdy mizerna, podobnie
              jak wyznawców jakiej kolwiek innej religi...
        • taus Re: Wartości uniwersalne... 21.07.06, 19:20
          a spora część komunistów była wierząca,
          • mg2005 Re: Wartości uniwersalne... 21.07.06, 21:06
            taus napisał:

            > a spora część komunistów była wierząca,
            >

            Podaj przykłady.
      • Gość: guziel Re: Moje stanowisko jest podobne, acz... IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.06, 18:16
        to o czym piszesz to fanatyzm, czyli ślepa wiara pozbawiona wglądu w samą siebie.

        > A wystarczy żyć w zgodzie z uniwersalnymi zasadami, które obowiązują bez względ
        > u na rasę czy wyznanie.

        mówisz o 10 przykazaniach mojżeszowych???
        • Gość: ****ek Re: Moje stanowisko jest podobne, acz... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 21.07.06, 19:13
          Nie, piszę o wartościach uniwersalnych znanych ludzkości na długo przed narodzeniem Chrystusa i kodyfikowanych setki lat przed jego pojawieniem się.

          1. Szanuj drugiego człowieka.
          2. Szanuj rzeczy drugiego człowieka.

          Reszty nie potrzeba. W te bowiem dwie wartości (którym hołdowali i Egipcjanie i Babilończycy i Grecy i dziesiątki - jeśli nie setki - innych kultur, które z Chrystusem nawet się nie zetknęły) wpisane jest dobro.

          I potrzebny jest nie strach przed "życiem po śmierci", tylko skuteczne prawo. Zwłaszcza dzisiaj, gdy nasza cywilizacja osiągnęła taki poziom, że tak naprawdę granice moralności wyznaczane są w głównej mierze przez prawne zapisy.

          ****ek
          • tomas_torquemada Re: Moje stanowisko jest podobne, acz... 21.07.06, 19:17
            Gość portalu: ****ek napisał(a):


            > Reszty nie potrzeba. W te bowiem dwie wartości (którym hołdowali i Egipcjanie i
            > Babilończycy i Grecy i dziesiątki - jeśli nie setki - innych kultur, które z C
            > hrystusem nawet się nie zetknęły) wpisane jest dobro.

            No to ostro dales czadu skoro twierdzisz, ze w/w holdowali Twoim zasadom!
            Wiekszosc jezeli nie wszyscy zabijali sie dla pieniedzy/bogactw naturalnych,
            posiadali niewolnikow ogladali rozlew krwi dla wlasnej przyjemnosci skladalu
            ludzi w ofierze.. Gratuluje!
            • Gość: ****ek No to z drugiej strony IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 21.07.06, 19:21
              >No to ostro dales czadu skoro twierdzisz, ze w/w holdowali Twoim zasadom!
              >Wiekszosc jezeli nie wszyscy zabijali sie dla pieniedzy/bogactw naturalnych,
              >posiadali niewolnikow ogladali rozlew krwi dla wlasnej przyjemnosci skladalu
              >ludzi w ofierze.. Gratuluje!

              No to pytanie z innej strony: co zmieniło pojawienie się Chrystusa? Czy dzisiaj ludzie nie zabijają dla pieniędzy/bogactw naturalnych (vide wojna w Iraku), nie posiadają niewolników (vide Polscy niewolnicy w katolickiej Italii), nie oglądają rozlewu krwi dla własnej przyjemności (vide amerykańskie - a więc katolickie - więzienia dla Irakijczyków), nie składają ludzi w ofierze (vide dżihad).

              Pytam raz jeszcze: co się zmieniło? Co zmienił Chrystus i wiara katolicka?

              ****ek
              • tomas_torquemada Re: No to z drugiej strony 21.07.06, 19:25
                nie odpowiedziales na pytanie :) Pozatym nie ma nawet 2 takich
                "przykazan"/zasad, ktorych jakiekolwiek narody/nacje zawsze by przestrzegaly..
                Mowisz o utopii a to pachnie lewizna.. :\
                • Gość: ****ek Re: No to z drugiej strony IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 21.07.06, 19:37
                  >nie odpowiedziales na pytanie :)

                  Na jakie pytanie??????

                  >Pozatym nie ma nawet 2 takich
                  >"przykazan"/zasad, ktorych jakiekolwiek narody/nacje zawsze by przestrzegaly..
                  >Mowisz o utopii a to pachnie lewizna.. :\

                  Tomas, albo dyskutujemy, albo się kłócimy. Wolę to pierwsze. A jeżeli i Ty wolisz dyskutować, to właśnie TY ODPOWIADAJ NA PYTANIA.

                  Pytam więc: co zmieniło pojawienie się Chrystusa? Ludzie przestali się dręczyć, zabijać, lżyć sobie?

                  ****ek
                  • edico Re: No to z drugiej strony 31.07.06, 18:27
                    "...Zamordyzm i totalitaryzm chrześcijaństwa rzymskiego można zobrazować pewną
                    anegdotą. Agent hiszpańskiego króla w rozmowie z japońskim dostojnikiem
                    cesarskim, przechwalał się, że do jego władcy należy pół świata. Zapytany, jakim
                    sposobem Hiszpania doszła do takiej potęgi, odpowiedział: "Król nasz wysyła
                    najpierw swoich księży, potem swoich kupców, a w końcu kraj zajmują jego
                    żołnierze.” Nie dziwota, że Japończycy przepędzili swojego czasu rzymski kler,
                    nie czekając na efekty ich pracy. ..."
                    (Katolicki terror, artykul z "Faktów i Mitów")
          • supaari Re: Moje stanowisko jest podobne, acz... 21.07.06, 19:24
            Gość portalu: ****ek napisał(a):

            > Nie, piszę o wartościach uniwersalnych znanych ludzkości na długo przed
            narodze
            > niem Chrystusa i kodyfikowanych setki lat przed jego pojawieniem się.
            >
            > 1. Szanuj drugiego człowieka.
            > 2. Szanuj rzeczy drugiego człowieka.
            >
            > Reszty nie potrzeba. W te bowiem dwie wartości (którym hołdowali i Egipcjanie
            i
            > Babilończycy i Grecy i dziesiątki - jeśli nie setki - innych kultur, które z
            C
            > hrystusem nawet się nie zetknęły) wpisane jest dobro.
            >
            > I potrzebny jest nie strach przed "życiem po śmierci", tylko skuteczne prawo.
            Z
            > właszcza dzisiaj, gdy nasza cywilizacja osiągnęła taki poziom, że tak
            naprawdę
            > granice moralności wyznaczane są w głównej mierze przez prawne zapisy.
            >
            > ****ek

            Już chyba kiedyś była dyskucja o Kodeksie Hammurabiego. Problem w tym, że
            niektóre kategorie ludzi były w nim traktowane jak rzeczy. Stąd jak obywatel
            uderzył córkę innego obywatela tak, że ona zmarła, to trzeba było jego córkę
            zabić...
            • Gość: ****ek Re: Moje stanowisko jest podobne, acz... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 21.07.06, 19:35
              >Już chyba kiedyś była dyskucja o Kodeksie Hammurabiego. Problem w tym, że
              >niektóre kategorie ludzi były w nim traktowane jak rzeczy. Stąd jak obywatel
              >uderzył córkę innego obywatela tak, że ona zmarła, to trzeba było jego córkę
              >zabić..

              Oczywiście, że dyskusja o tym była. Mój adwersarz (nie pamiętam czy Ty nim byłeś) nie był jednak w stanie zrozumieć faktu, że chodziło o trend, a nie o dokładne zapisy prawa (za Hammurabiego był więc trend szanujący zdrowie i życie drugiego człowieka).

              Dzisiejsze kodeksy prawne też są niedoskonałe, a kodeks Hammurabiego był prekursorem legislatury sankcyjnej i... wbrew temu co można sądzić w dość wyraźny sposób koreluje z dzisiejszymi aktami prawnymi.

              W każdym systemie prawnym istnieją paradoksy czy tzw. luki prawne, a sankcje za czyny zabronione często są nieadekwatne do winy.

              Nie zmienia to jednak faktu, że już w dalekiej Starożytności ludzie szanowali innych ludzi i ich dobra.

              ****ek
              • supaari Re: Moje stanowisko jest podobne, acz... 21.07.06, 20:09
                Gość portalu: ****ek napisał(a):
                > Oczywiście, że dyskusja o tym była. Mój adwersarz (nie pamiętam czy Ty nim
                byłe
                > ś) nie był jednak w stanie zrozumieć faktu, że chodziło o trend, a nie o
                dokład
                > ne zapisy prawa (za Hammurabiego był więc trend szanujący zdrowie i życie
                drugi
                > ego człowieka).
                >
                > Dzisiejsze kodeksy prawne też są niedoskonałe, a kodeks Hammurabiego był
                prekur
                > sorem legislatury sankcyjnej i... wbrew temu co można sądzić w dość wyraźny
                spo
                > sób koreluje z dzisiejszymi aktami prawnymi.
                >
                > W każdym systemie prawnym istnieją paradoksy czy tzw. luki prawne, a sankcje
                za
                > czyny zabronione często są nieadekwatne do winy.
                >
                > Nie zmienia to jednak faktu, że już w dalekiej Starożytności ludzie szanowali
                i
                > nnych ludzi i ich dobra.
                >
                > ****ek

                Ależ głównym problemem nie jest nieadekwatność kary czy różne kary za podobne
                przestępstwa popełnione na osobach różnego stanu, ale wyłączenie sprowadzenie
                do roli przedmiotów niektórych osób. Za przewinienie ojca odpowiadała w
                praktyce jego córka! Zdaje się, że była w gorszej pozycji niż niewolnik, gdyż
                tego oddawało się - jeśli mnie pamięć nie myli - w zamian za zabitego cudzego
                niewolnika. Ale nie o nierówność prawa tu chodzi...
                Zastanawiam się czy zabijano także te narodzone po zdarzeniu penalizowanym,
                jeżeli obywatel wcześniej córki nie miał...

                Ten "trend", o którym piszesz musiał być szalenie niewyraźny...
                • Gość: ****ek Re: Moje stanowisko jest podobne, acz... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 23.07.06, 09:34
                  >Ten "trend", o którym piszesz musiał być szalenie niewyraźny...

                  Tak, był szalenie niewyraźny. Na tyle niewyraźny, że do dzisiaj uczysz się o nowożytnym prawodastwie sięgając do zdobyczy tamtych czasów (vide jeden z najtrudniejszych przedmiotów na prawie: Prawo Rzymskie).

                  Oj Supaari..

                  ****ek
                  • supaari Re: Moje stanowisko jest podobne, acz... 23.07.06, 17:53
                    Gość portalu: ****ek napisał(a):

                    > >Ten "trend", o którym piszesz musiał być szalenie niewyraźny...
                    >
                    > Tak, był szalenie niewyraźny. Na tyle niewyraźny, że do dzisiaj uczysz się o
                    no
                    > wożytnym prawodastwie sięgając do zdobyczy tamtych czasów (vide jeden z
                    najtrud
                    > niejszych przedmiotów na prawie: Prawo Rzymskie).

                    A coz toma dorzeczy??? Jezeli ucze sie o kanibalizmie, to nie znaczy, ze
                    uznaje, ze kanibalizm jako taki jest przejawem szacunku dla czlowieka i
                    najwlasciwsza dieta.
                    Wykazywales, ze Babilonczycy mieli prawo charakteryzujace sie szacunkiem dla
                    czlowieka i jego wlasnosci... Ja wskazalem,ze ow "szacunek" przejawial sie w
                    tym, ze niektore kategorie ludzi byly traktowane jak przedmioty. I -
                    przypominam - nie chodzi o inna kare dla przestepcow z innych warstw
                    spolecznych czy tez odmienna kare za przestepstwo wobec ofiar z innych warstw
                    spolecznych, ale cos dalej idacego - karanie nie-przestepcy...

                    O, ****ek!!!
                    • Gość: ****ek Re: Moje stanowisko jest podobne, acz... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 23.07.06, 19:22
                      >A coz toma dorzeczy???

                      Ano gdybyś interesował się prawoznawstwem, to wiedziałbyś że współczesna legislatura opiera się właśnie w dość dużej mierze na przedchrystusowym prawie rzymskim. I wtedy nie zadawałbyś takich głupich pytań.

                      ****ek
                      • supaari Re: Moje stanowisko jest podobne, acz... 24.07.06, 17:02
                        Gość portalu: ****ek napisał(a):

                        > >A coz toma dorzeczy???
                        >
                        > Ano gdybyś interesował się prawoznawstwem, to wiedziałbyś że współczesna
                        legisl
                        > atura opiera się właśnie w dość dużej mierze na przedchrystusowym prawie
                        rzymsk
                        > im. I wtedy nie zadawałbyś takich głupich pytań.
                        >
                        > ****ek

                        Właśnie zatoczyliśmy zgrabne kółeczko od Babilonu i Egiptu do rzymskich korzeni
                        współczenych praw...
                        Ale przecież nie chodziło o konstrukcje w stylu uprawnienia właściciela i
                        posiadacza, zastępstwo prawne itp. Chodziło raczej o poszanowanie człowieka i
                        jego rzeczy. A tymczasem w majestacie prawa rzymskiego stosowano np. tortury...
                        Których ocena przez Twego ulubieńca - Augustyna - wyglądała z grubsza tak:
                        ktoś, kto jest niewinny ponosi oczwistą karę nie dlatego, że jest winny, ale
                        dlatego, że nie można mu winy dowieść...

                        P.S. Jakieś 10 lat temu mcenas Tadeusz de Virion broniąc człowieka, który w
                        nocy zabił włamywacza, odwołał się do prawa Starego Testamentu, które
                        wyodrębniało napaść dzienną i nocną. Nie sądzę jednak, żeby na podstawie tego
                        zdarzenia można było uznać, że de Virion akceptuje kamienonawnie
                        cudzołożników...
          • Gość: Saddam Re: Moje stanowisko jest podobne, acz... IP: *.tkdami.pl 22.07.06, 11:38
            > Reszty nie potrzeba. W te bowiem dwie wartości (którym hołdowali i Egipcjanie i
            > Babilończycy i Grecy i dziesiątki - jeśli nie setki - innych kultur, które z C
            > hrystusem nawet się nie zetknęły) wpisane jest dobro.
            Dobro i zło to pojęcia względne.
      • taus heh przeczysz sam sobie 21.07.06, 19:18
        A jesli ktoś nie wierzy w żadne uniwersalne wartości ??
        • Gość: ****ek Re: heh przeczysz sam sobie IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 21.07.06, 19:22
          To oznacza ni mniej ni więcej, że jest zagrożeniem dla porządku i ładu społecznego. Jest to jednostka asocjalna, wymagająca wychowania, terapii lub izolacji.


          ****ek
    • mg2005 Witamy następnego katofoba na Forum...))) 21.07.06, 16:25
      Taa...te brednie trudno komentować 'na poważnie'.


      >chcę by ktoś
      > wyzwolił wreszcie mój kraj od katolików i ich katolickiej moralności

      Bierut, Berman i ich następcy próbowali, ale im nie wyszło...
      Ostatni męczennik walki z 'katolicką hydrą' to kpt.Grz.Piotrowski, którego
      wtrącono do lochu, bo chciał wyzwolić Polskę z katolickiej moralności...
      Jednak to go nie załamało i dalej prowadzi swoją heroiczną walkę , obecnie na
      łamach "Faktów i Mitów" (zapewne czytujesz przed zaśnięciem - z wypiekami na
      twarzy i rękami pod kołdrą...)))

      >która
      > polega na uciskaniu niekatolików.

      ???...

      Katofobia - po prostu...
      • edico Re: Witamy następnego katofoba na Forum...:))) 31.07.06, 18:30
        Stanisław Staszic (1755-1826) istotę "pobożności" Polaków scharakteryzował
        takimi oto słowami:

        "Pospólstwo w Polsce ludzką tylko postawą od nierozumnych się różni zwierząt...
        jest bałwochwalcze w ostatnim stopniu... Wszystko zwala na Boga, od którego
        nieustannych chce cudów... Oto takie są skutki bałamutnej nauki duchownych..."
        • Gość: mariano Te klechofobik!!! A jak masz srake to winny probo IP: *.ib.com.pl / *.ib.com.pl 05.08.06, 17:33
          szcz z Twojej parafii jest temu nieszczęściu:)? A jak orgazmu nie osiągasz to
          winisz księdza?
          Pytam się tak z ciekawości
          • edico Re: Te klerofilskie ogłupienie na chwałę bożą 05.08.06, 18:01
            Kłamstwo na chwałę bożą zrosło się nierozerwalnie z chrześcijaństwem od samego
            początku jego istnienia. Zapoczątkowane przez św. Pawła, utrwalone przez
            pierwszych ojców kościoła, trwało przez cały okres rozwoju i trwa po dziś dzień.

            Oto co mówił św. Paweł:
            - "...ale będąc chytrym, chytrością was podszedłem". (2 Kor., 12,16).
            - "I stałem się Żydom jako Żyd, abym Żydy pozyskał". (l Kor., 9,20).
            - "Wszystkim stałem się wszystko, abym wszystkie zbawił", (l Kor., 9,22).
            - "Albowiem jeśli prawda Boga przez moje kłamstwo obfitowała ku chwale Jego,
            czemuż jeszcze i ja bywam osądzon jako grzeszny?" (Rz., 3,7).

            Mając taki "wspaniały" wzór do naśladowania, pierwsi chrześcijanie kłamstwo
            uważali prawie za cnotę a katolicy zrobili z niego sztukę indoktrynacji i
            ogłupiania parafian, czego jesteś typowym przykładem.
            • supaari Re: Te klerofilskie ogłupienie na chwałę bożą 05.08.06, 19:58
              edico napisał:

              > Kłamstwo na chwałę bożą zrosło się nierozerwalnie z chrześcijaństwem od samego
              > początku jego istnienia. Zapoczątkowane przez św. Pawła, utrwalone przez
              > pierwszych ojców kościoła, trwało przez cały okres rozwoju i trwa po dziś
              dzień
              > .

              Edzio, juz Ci pisałem niejeden raz - jak coś kopiujesz, to daj cudzysłów. Swoją
              drogą korzystać z rzekomej pracy historycznej jakiegoś rzekomego stomatologa
              (twój imiennik Nowicki) - to już nawet do Ciebie nie pasuje. Biorąc pod uwagę
              te brednie - musiał być to stomatolog wyjątkowo tępy lub ogarnięty jakąś
              manią...

              > Oto co mówił św. Paweł:
              > - "...ale będąc chytrym, chytrością was podszedłem". (2 Kor., 12,16).

              A troszkę wcześniej pisał: "O ile otrzymaliście mniej niż pozostałe Kościoły?
              Chyba tylko o tyle, że nie byłem wam ciężarem. Wybaczcie mi tę krzywdę! Oto po
              raz trzeci zamierzam do was przybyć, a nie będę was obciążał. Nie szukam bowiem
              tego, co wasze, ale was samych. Nie dzieci rodzicom winny gromadzić majętności,
              lecz rodzice dzieciom. Ja zaś bardzo chętnie poniosę wydatki i nawet siebie
              samego wydam za dusze wasze. Czyż więc, coraz bardziej was miłując, mniej będę
              miłowany? Zresztą niech będzie i tak: nie byłem dla was ciężarem [...] [tu
              następuje cytat przez Ciebie przytoczony, a dalej:]... Czy może oszukałem was
              przez kogoś spośród tych, których do was posłałem? Prosiłem Tytusa i wysłałem z
              nim brata. Czy Tytus was oszukał?"

              > - "I stałem się Żydom jako Żyd, abym Żydy pozyskał". (l Kor., 9,20).
              > - "Wszystkim stałem się wszystko, abym wszystkie zbawił", (l Kor., 9,22).

              A tu już nawet nasz stomatolog nie wie, co cytował... Ciekawe dlaczego wyłączył
              np.: "Stałem się słabym dla słabych...". Ciekawe dlaczego wyłączył
              paradoks: "Dla tych, co są pod Prawem, byłem jak ten, który jest pod Prawem -
              choć w rzeczywistości nie byłem pod Prawem - by pozyskać tych, co pozostawali
              pod Prawem. Dla nie podlegających Prawu byłem jak nie podlegający Prawu - nie
              będąc zresztą wolnym od prawa Bożego, lecz podlegając prawu Chrystusowemu - by
              pozyskać tych, którzy nie są pod Prawem"...

              > - "Albowiem jeśli prawda Boga przez moje kłamstwo obfitowała ku chwale Jego,
              > czemuż jeszcze i ja bywam osądzon jako grzeszny?" (Rz., 3,7).

              To pytanie retoryczne. Nie pierwsze w tym rozdziale listu, i nie ostatnie.
              Popatrz co jest dalej: "I czyż to znaczy, iż mamy czynić zło, aby stąd wynikło
              dobro? - jak nas niektórzy oczerniają i jak nam zarzucają, że tak mówimy.
              Takich czeka sprawiedliwa kara." Nie oczerniaj, mój drogi, nawet jak tylko
              kopiujesz... I to nie z powodu groźny kary ci mówię, ale dlatego, że to
              nieładnie.

              > Mając taki "wspaniały" wzór do naśladowania, pierwsi chrześcijanie kłamstwo
              > uważali prawie za cnotę a katolicy zrobili z niego sztukę indoktrynacji i
              > ogłupiania parafian, czego jesteś typowym przykładem.

              A tu już cytat uzupełniłaś własnymi "przemyśleniami" i oceną adwersarza.
              Podziwiam Twą zdolność rozpoznania człowieka po kilku słowach przez niego
              napisanych... Czy Ty aby w Europejskiej Akademii Psychologii Integracyjnej w
              Kijowie nie studiujesz? Tam uczą (korespondencyjnie!) jak zrozumieć człowieka z
              wyglądu, ale może nawet też dadzą radę nauczyć jak zrozumieć po piśmie
              komputerowym...
            • Gość: mariano A co to ma do twojej sraki klechofobie??? IP: *.ib.com.pl / *.ib.com.pl 06.08.06, 17:27
          • Gość: ant Re: Te klechofobik!!! A jak masz srake to winny p IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.06, 20:01
            jasne bo sie quuuwa za mało modli za mnie , pała jedna !!!!!!!!!
            :))
    • tomas_torquemada Pomyslec, ze to Polski wladca uczynil zydow.. 21.07.06, 16:44
      tak bogatymi..
      • supaari Re: Pomyslec, ze to Polski wladca uczynil zydow.. 21.07.06, 16:51
        tomas_torquemada napisał:

        > tak bogatymi..

        On na pewno był rastafarianinem! Na pewno...
        • tomas_torquemada Re: Pomyslec, ze to Polski wladca uczynil zydow.. 21.07.06, 17:18
          Znaczy jaral ziolo i mial wizje? :P
          • supaari Re: Pomyslec, ze to Polski wladca uczynil zydow.. 21.07.06, 17:34
            tomas_torquemada napisał:

            > Znaczy jaral ziolo i mial wizje? :P

            Od jarania zioła to tylko halucynacje ewentualnie ;-P
            • tomas_torquemada Re: Pomyslec, ze to Polski wladca uczynil zydow.. 21.07.06, 18:57
              Halucynki to grzybki..
              • Gość: Echo Nowy przyklad postempackiego belkotu... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 22.07.06, 03:12
                > Gdyby nie było wiary, nie byłoby tylu podziałów społecznych. Wiara zamiast ludz
                > i łączyć, dzieli je na podgrupy rywalizujące ze sobą o prymat: "czyja wiara jes
                > t lepsza?".

                Najlepiej usunac wszystkie roznice opinii i idealow. Bron Boze nie powodowac
                podzialow spolecznych przez dawanie jednym swiadectw maturalnych a innym nie.
                Wg. postempakow, wszystkie opinie sa jednakowe, wszystkie religie sa jednakowe.
                Nie ma roznicy miedzy "malzenstwem" homoseksualnym a Malzenstwem
                heteroseksualnym. Jesli biologia mowi inaczej, to trzeba o tym zapomniec w imie
                "pokoju spolecznego." Jak nisko jeszcze moze zejsc ten belkot????
                • mg2005 No właśnie... 22.07.06, 10:29
                  >Gdyby nie było wiary, nie byłoby tylu podziałów społecznych. Wiara zamias
                  > t ludz
                  > > i łączyć, dzieli je na podgrupy rywalizujące ze sobą o prymat: "czyja wia
                  > ra jes
                  > > t lepsza?".


                  Nie tylko religie, ale także ideologie dzielą ludzi.
                  Kolega Lutzek chyba tęskni za czasami jednej, "jedynie słusznej" ideologii...
                  Lutzek - totalitarysta ?...
                  Nic to - najważniejsze,że reprezentuje 'wysoki poziom merytoryczny'...)))
                  • edico Re: No właśnie... 31.07.06, 18:39
                    Mzsz rację, nie ma to, jak wysoki poziokm merytiryczny :)

                    "Kościół wstrzymuje się na razie od prześladowania heretyków tylko dlatego,
                    ażeby nie pogarszać stosunków w dzisiejszych okolicznościach wyjątkowych,
                    ale bynajmniej nie wyrzeka się prawa do tych prześladowań, skoro to tylko stanie
                    się możliwe. Bo Kościół ma prawo i ma obowiązek tłumienia błędów dowiedzionych i
                    karania winnych."
                    (papież Leon XIII)

                    mg2005 napisał:

                    > >Gdyby nie było wiary, nie byłoby tylu podziałów społecznych. Wiara zamias
                    > > t ludz
                    > > > i łączyć, dzieli je na podgrupy rywalizujące ze sobą o prymat: "czy
                    > ja wia
                    > > ra jes
                    > > > t lepsza?".
                    >
                    >
                    > Nie tylko religie, ale także ideologie dzielą ludzi.
                    > Kolega Lutzek chyba tęskni za czasami jednej, "jedynie słusznej" ideologii...
                    > Lutzek - totalitarysta ?...
                    > Nic to - najważniejsze,że reprezentuje 'wysoki poziom merytoryczny'...)))
                • Gość: ant Re: Nowy przyklad postempackiego belkotu... IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.06, 13:07
                  Gość portalu: Echo napisał(a):

                  > Jak nisko jeszcze moze zejsc ten belkot????

                  jakby nie zszedł nisko tobie nie dorówna głupotą.
                  :)
    • ya_bolek Ano, patrz Komunizm i Katolicyzm: podobienstwa i 22.07.06, 05:48
    • fingoth Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy 22.07.06, 12:30
      My już mamy dość malkontentów, ludzi wiecznie ze wszystkiego niezadowolonych.
      Jak się nie podoba to droga wolna, granice są otwarte, jedz do Holandii albo
      jakiegoś innego "nowoczesnego kraju". Wszyscy są winni tylko nie ty. Infatylne
      wywody.
      • Gość: Echo Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 22.07.06, 16:36
        No wlasnie. W Holandii moga wziasc slub homoseksualny albo biseksualny, nacpac
        sie marihuana albo innym postempackim zielem. Zyczymy pelni szczescia bo w
        katolandzie
        ludzie chodza do kosciola, zakladaja rodziny z dziecmi i narkotyki sa ciagle
        chwala Bogu domena postepakow.
        • Gość: ****ek Gdyby głupota umiała fruwać..wiesz co byś zrobia? IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 22.07.06, 16:43
          >No wlasnie. W Holandii moga wziasc slub homoseksualny albo biseksualny, nacpac
          >sie marihuana albo innym postempackim zielem. Zyczymy pelni szczescia bo w
          >katolandzie
          >ludzie chodza do kosciola, zakladaja rodziny z dziecmi i narkotyki sa ciagle
          >chwala Bogu domena postepakow.

          Jeśli przyjąć, że rzeczywiście jest w Polsce ok. 90% katolików i uznać za wiarygodne statystyki, że wśród młodzieży do lat 18 z narkotykami miało do czynienia ok. 35% osób, to wynika nie wynika z tego nic innego, że tych ulubionych Tobie "postempaków" jest całkiem spora grupa wśród katolickiej gawiedzi :)

          Napisałaś więc - wynika z powyższego - jakieś wyssane z palca bzdury i coś z tym chodzeniem do kościoła i zakładaniem rodzin z dziećmi lejesz po prostu wodę (w dodatku poinformuję Cię, że wg wskaźników demograficznych mamy ujemny przyrost naturalny, a sam kościół katolicki przyznał że frekwencja na niedzielnych mszach wynosi ok. 40% wiernych - co nakazuje przypuszczać że w rzeczywistości jest ich nie więcej niż 20%).

          Widzisz już forumowa gołębico ile warte jest to co piszesz? :)

          ****ek
          • Gość: Saddam Re: Gdyby głupota umiała fruwać..wiesz co byś zro IP: *.tkdami.pl 22.07.06, 16:53
            40%*90%=20%?
            • Gość: Saddam Re: Gdyby głupota umiała fruwać..wiesz co byś zro IP: *.tkdami.pl 22.07.06, 16:57
              90%*40%=20%?
              • Gość: ****ek Zdawałeś religię na maturze zamiast matematyki? :) IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 22.07.06, 17:03
                >90%*40%=20%?

                Przyznam Ci się do czegoś nieskromnie: nie popełniałem błędów w tego typu obliczeniach mając lat 6. A Ty ile masz? :)


                ****ek
                • supaari Re: Zdawałeś religię na maturze zamiast matematyk 22.07.06, 17:39
                  Gość portalu: ****ek napisał(a):

                  > Przyznam Ci się do czegoś nieskromnie: nie popełniałem błędów w tego typu
                  oblic
                  > zeniach mając lat 6. A Ty ile masz? :)

                  Parafrazujac: "****ek przyznał że popełniałem błędów w tego typu obliczeniach
                  mając lat 6 - co nakazuje przypuszczać że w rzeczywistości miał ich nie miej
                  niż 26"?


                  kościół katolicki przyznał że frekwencja na niedzielnych mszach wynosi ok. 40%
                  wiernych - co nakazuje przypuszczać że w
                  rzeczywistości jest ich nie więcej niż 20%
          • Gość: Echo Re: Gdyby głupota umiała fruwać..wiesz co byś zro IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 22.07.06, 17:20
            > Napisałaś więc - wynika z powyższego - jakieś wyssane z palca bzdury i coś z ty
            > m chodzeniem do kościoła i zakładaniem rodzin z dziećmi lejesz po prostu wodę (
            > w dodatku poinformuję Cię, że wg wskaźników demograficznych mamy ujemny przyros
            > t naturalny, a sam kościół katolicki przyznał że frekwencja na niedzielnych msz
            > ach wynosi ok. 40% wiernych - co nakazuje przypuszczać że w rzeczywistości jest
            > ich nie więcej niż 20%).
            >
            > Widzisz już forumowa gołębico ile warte jest to co piszesz? :)

            A ja Cie prosze chlopie nie pij! Przeczytaj co napisalam, ze zrozumieniem
            przeczytaj, a potem pisz. Ujemny przyrost naturalny w Polsce jest wynikiem
            emigracji conajmniej miliona ludzi za komuny w latach 80-tych. Ci ludzie maja
            dzieci. Ok. 3 milionow dzieci. Ich dzieci sa juz dorosle i niektore tez maja
            dzieci tyle ze nie w Polsce. Tymczasem z Polski wyjezdza nastepny milion mlodych
            ludzi ktorzy tez beda mieli dzieci gdzie indziej. A co na to postempactwo?
            Ano zrobmy "malzenstwa" homoseksualne, skrobanki na zadanie i przede wszystkim
            duuuzo kondomow, rozwodow, "znudzonych mezatek" etc/ Takie sa postempackie
            idealy. Gdyby głupota umiała fruwać..
            • Gość: Echo Re: Gdyby głupota umiała fruwać..wiesz co byś zro IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 22.07.06, 17:26
              No i te zalosne liczenie czy mamy juz mniej katolikow czyli normalnych, zdrowych
              ludzi z rodzinami.... Gdybys mial racje z tymi 20% to nie byloby tylu atakow
              postempakow z Europy Zachodniej na Polske. Oni czuja ze Polska ma jeszcze wiele
              witalnosci i dlatego burmistrze z Degryngolina biora udzial w paradach
              ekshibicjonizmu. Wg. nich i nie tylko nie ma roznicy miedzy golymi i ubranymi,
              nacpanymi i trzezwymi, "rodzinami" z kotkami i pieskami a rodzinami z dziecmi.
              Po co podzialy? Potrzebny jest "pokoj spoleczny".
              • edico Re: Plonne nadzieje, skoro Echo nie może ;o)) 22.07.06, 23:12
                Up!
            • edico Re: Gdyby głupota umiała fruwać..wiesz co byś zro 04.08.06, 04:23
              "Jeśli spadniesz już pod stolik, snać, żeś Polak i Katolik".

              Oto nauka naszych Ojców o Polakach i Katolikach. Nader celna, nieprawdaż Echo? :))
    • Gość: omnipotentny myślałem że chociaż w czasie wakacji odpuścisz IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 22.07.06, 21:46
      a ty dalej jedno i to samo - jeden i ten sam bełkot. znowu trochę inaczej o tym
      samym. w kółko to samo. i to samo. i jeszcze raz to samo. a to wszystko tak
      samo głupie jak na początku.
    • edico Re: Fakty są faktami 22.07.06, 23:10
      Przecież katolicy nigdy i do niczego złego się nie przyczynili, a jeżeli nawet
      taki się "czasem" gdzieś trafił, to dostał w pełni zasłużone rozgrzeszenie przez
      takiego samego katolika, bo działał przecież w tej samej słusznej sprawie ;o))
      • Gość: Echo A fanatyczna propaganda tylko propaganda!!! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.07.06, 00:04
        Gdyby ktos cos takiego napisal o ras_ajri to bylby antysemita.
        Gdyby o islamie, to bylby islamofobem.
        Gdyby o lewactwie, to bylby "sredniwiecznym fanatykiem"

        Katolicy to zwierzyna lowna wobec ktorej nie obowiazuja zadne
        zasady.
        • Gość: g Re: A fanatyczna propaganda tylko propaganda!!! IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.06, 01:58
          > Katolicy to zwierzyna lowna wobec ktorej nie obowiazuja zadne
          > zasady.

          i tu sie mylisz. im głupszy wątek tym lepszy.
          wystarczy przesledzic ewolucje teorii, od Konkwisty do "katolicyzm jako przyczyna
          krzywych chodników" i od Marii Magdaleny żony Jezusa do tegoż, jako męczennika
          homoseksualistów... :/
          • Gość: Echo Re: A fanatyczna propaganda tylko propaganda!!! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.07.06, 02:48
            > i tu sie mylisz. im głupszy wątek tym lepszy.

            Moze i masz racje ze chlopcy przesciguja sie w glupocie i nawzajem
            sobie zaprzeczaja. Zaraz sie zjawi czolowy propagandzista i napisze....

            Taaa, niestety to wszystko prawda. Tzn. prawda wewnetrznie sprzeczna
            i relatywna. Ha ha ha....

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=45365779&a=45523535
            • edico Re: Efekty czarnej edukacji 31.07.06, 17:50
              wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8398982,wiadomosc.html?ticaid=120f9&_ticrsn=3
              Do tego możesz dorzucić sobie na dalsze delektowanie podniebiania wartościami
              Paetza, Jankowskiego, Moskwy, Kramka....

              Jak widzisz, te głoszone prawdy o etyce, moralności i wartościach mają mają
              niezwykłe spoiwo w postaci głupoty parafian nie dostrzegających żadnych
              sprzeczności.
        • Gość: ant mały quiz ! IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.06, 13:05
          Gość portalu: Echo napisał(a):

          > Katolicy to zwierzyna lowna wobec ktorej nie obowiazuja zadne
          > zasady.

          kto mieczem wojuje od miecza ginie !!
          kto to powiedział i dlaczego ??
          :))
          • Gość: Echo Re: mały quiz ! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.07.06, 14:10
            > kto mieczem wojuje od miecza ginie !!
            > kto to powiedział i dlaczego ??

            Niedawno slyszalam arabskiego komentatora ktory uzyl to wobec Izraela...

            Wg. mnie to sie stosuje do tych co spiewali i spiewaja "boj to jest nasz ostatni".

            Natomiast nie stosuje sie do "twardej mowy".

            • Gość: ant Re: mały quiz ! IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.06, 20:04
              Gość portalu: Echo napisał(a):

              > Katolicy to zwierzyna lowna wobec ktorej nie obowiazuja zadne
              > zasady.

              wojowali tą metodą i od tej samej metody zginą !
              i ty na pewno tego nie powstrzymasz, historia nie zapomina krzywd, ludzie nie
              zapominają historii...
              • Gość: Echo Re: mały quiz ! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 24.07.06, 00:09
                > wojowali tą metodą i od tej samej metody zginą !
                > i ty na pewno tego nie powstrzymasz, historia nie zapomina krzywd, ludzie nie
                > zapominają historii...

                Nie wysilaj sie mrowko! Jedyna religia ktora rozprzestrzeniala sie metoda
                wojny to islam. Szkoda ze to nie dociera do mozgow mrowek. Czyli o historii
                nie wiesz nic!!! Nawet jesli sie toczy przed twoimi oczami.
                • Gość: ant Re: mały quiz ! IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.06, 10:24
                  > Gość portalu: Echo napisał(a):

                  > Nie wysilaj sie mrowko! Jedyna religia ktora rozprzestrzeniala sie metoda
                  > wojny to islam.

                  wiem, że jesteś odmódżona i zindoktrynowana, ale żeby aż tak !!?

                  > Szkoda ze to nie dociera do mozgow mrowek. Czyli o historii
                  > nie wiesz nic!!! Nawet jesli sie toczy przed twoimi oczami.

                  co w czułe miejsce trafiłem, że się tak zielenisz i denerwujesz ??
                  KK to tysiącletnie tradycje wojen i rzezi na niewinnych ludziach, to jest
                  prawda której nigdy nie zmienisz, bo nie masz takiej mocy.
                  i Islam nie ma tu nic do rzeczy.
          • katrina_bush O mieczu - to slowa Jezusa. 26.07.06, 17:59
            wg. Mateusza 26,52

            "...bo wszyscy, którzy za miecz chwytaja, od miecza gina.?

            wg. Mateusza 10, 34
            "Nie sadzcie, ze przyszedlem pokój przyniesc na ziemie. Nie przyszedlem przyniesc pokoju, ale miecz."

            P. S.
            Mamy rowniez bardzo pouczajace przyslowie ludowe:
            "Kazdy kij ma dwa konce".
            • edico Re: Wolność wg Kościoła, to bluźnierstwo :)) 31.07.06, 18:02
              1855 r. - Sprzeciw Kościoła wobec Konstytucji Stanów Zjednoczonych.

              Kościół głosił iż "wolność to bluźnierstwo, wolność to odwodzenie innych od
              prawdziwego Boga. Wolność to mówienie kłamstw w imię Boga". Wcześniej,do
              Kongresu Stanów Zjednoczonych kościół wniósł projekt ustawy zabraniającej
              wydobywania z łona ziemi ropy naftowej, którą Bóg tam umieścił, aby czarci w
              piekle mieli czym pod kotłami palić.
    • Gość: ant jeśli przyjąc za prawdę co oni sami mówią IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.06, 13:03
      że jest ich w karaju 95 % ogółu społeczeństawa, to twierdzxenie to nie mija się
      z prawdą wiele, a można powiedzieć nawet, że wcale.
      • Gość: Echo Re: jeśli przyjąc za prawdę co oni sami mówią IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.07.06, 14:04
        > że jest ich w karaju 95 % ogółu społeczeństawa, to twierdzxenie to nie mija się
        >
        > z prawdą wiele, a można powiedzieć nawet, że wcale.

        Dopiero pisaliscie ze jest nas 20%
        • Gość: ant Re: jeśli przyjąc za prawdę co oni sami mówią IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.06, 20:06
          takich co wyznają (stosują w życiu zasady katolicyzmu) i stosują katolicyzm to
          nawet 1 % nie ma.
          :)
      • kixi Re: jeśli przyjąc za prawdę co oni sami mówią 23.07.06, 20:33
        ha!ha! i te 95% chodzi na niedzielną mszę...
        • Gość: ant no właśnie,, haha :) n/t IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.06, 20:35
        • Gość: m Re: jeśli przyjąc za prawdę co oni sami mówią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 22:27
          wariactwo z tymi procentami na tym forum
          pzrceeiz nie jeden sondaz wskazuje ,ze w naszym kraju jest 95 % ludzi
          ochrzczonych w KK i 40% ludzi praktukujących
          tutejsi ateisci zas starają sie ciągle komus( i chyba sobie) cos wmówic
          zmieniając procenty i manipulując nimi w zaleznosci od tego jaki maja w tym
          interes
          • Gość: ant Re: jeśli przyjąc za prawdę co oni sami mówią IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.06, 23:00
            > tutejsi ateisci zas starają sie ciągle komus( i chyba sobie) cos wmówic
            > zmieniając procenty i manipulując nimi w zaleznosci od tego jaki maja w tym
            > interes

            uczyli się od mistrzów z KK,
            tak jak i inni twórcy "wiar" bez boga lub z żyjącym bogiem.

            ps
            czy kązdy kto nie wierzy w to co ty, jest ateistą ??
            • Gość: g Re: jeśli przyjąc za prawdę co oni sami mówią IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.06, 10:02
              w sumie ateiści to też wierzący.
              wierzą że Boga nie ma, propagują swoją wiarę etc..
          • Gość: Echo Re: jeśli przyjąc za prawdę co oni sami mówią IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 24.07.06, 02:47
            > zmieniając procenty i manipulując nimi w zaleznosci od tego jaki maja w tym
            > interes

            Jesli pisza ze katolicy sa wszystkiemu winni, to twierdza ze 95% Polski to
            katolicyzm.

            Jak twierdza ze postempactwo nadchodzi jako jedynie sluszna religia, to twierdzaa
            ze 75% katolikow przeszlo na postempactwo. Szkoda czasu...
            • Gość: ant Re: jeśli przyjąc za prawdę co oni sami mówią IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.06, 10:33
              dokładnie robią to co KK i jego poplecznicy kiedy rachunek musi im sie zgadzać.
              i masz racje szkoda twojego czasu, więc spadaj i nie nawracaj więcej.
              :)
              miłego nienawracania w tym dniu.
        • edico Re: Prawda po kościelnemu :)) 07.08.06, 00:55
          Czyli prawda, sowiecka prawda i izwiesti:

          "Pomiędzy tymi, którzy poszukują siły i korzyści ze swej religii, nigdy nie
          będzie brakło z tego powodu skłonności do fałszu i kłamstwa".
          (Laktancjusz)

          Grzegorz z Nazjanzu, pisząc do św. Hieronima, stwierdza:
          "Potrzeba tylko trochę żargonu, aby ludzi oszukiwać. Im mniej co rozumieją, tym
          więcej uwielbiają. Nasi przodkowie i doktorzy często mawiali nie to, co myśleli,
          lecz to, co okoliczności i potrzeba dyktowały".

          W książce biskupa Euzebiusza, ojca kościoła i wybitnego historyka, pt.
          "Praeparatio Evangelica", jest rozdział noszący tytuł: "Jak bardzo może być
          właściwe użycie fałszu jako lekarstwa dla dobra tych, którzy potrzebują, aby ich
          oszukać".
          • supaari Re: Prawda po kościelnemu :)) 07.08.06, 01:05
            edico napisał:

            > Czyli prawda, sowiecka prawda i izwiesti:
            >
            > "Pomiędzy tymi, którzy poszukują siły i korzyści ze swej religii, nigdy nie
            > będzie brakło z tego powodu skłonności do fałszu i kłamstwa".
            > (Laktancjusz)
            >
            > Grzegorz z Nazjanzu, pisząc do św. Hieronima, stwierdza:
            > "Potrzeba tylko trochę żargonu, aby ludzi oszukiwać. Im mniej co rozumieją,
            tym
            > więcej uwielbiają. Nasi przodkowie i doktorzy często mawiali nie to, co
            myśleli
            > ,
            > lecz to, co okoliczności i potrzeba dyktowały".
            >
            > W książce biskupa Euzebiusza, ojca kościoła i wybitnego historyka, pt.
            > "Praeparatio Evangelica", jest rozdział noszący tytuł: "Jak bardzo może być
            > właściwe użycie fałszu jako lekarstwa dla dobra tych, którzy potrzebują, aby
            ic
            > h
            > oszukać".

            Przestań już z tym stomatologiem! Naprawdę nie dostrzegasz tego, że jesteś
            coraz bardziej (o ile to technicznie możliwe...) śmieszny???
    • kixi Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy 23.07.06, 20:13
      O ile mi wiadomo wiara katolicka nie nakazuje takich zachowań o jakich
      piszesz.Te zachowania wynikają całkiem z czego innego ale może nie każdy chce
      przyjąć to do wiadomości.Jeśli komuś coś jest nie na rękę to po prostu szuka
      się wtedy dziury w całym.Podaj przykład dobrych uczynków tych którzy nie są
      katolikami tak dla kontrastu...
      • Gość: ****ek Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 23.07.06, 20:20
        >Podaj przykład dobrych uczynków tych którzy nie są
        >katolikami tak dla kontrastu...

        Gdybym zaczął wymieniać swoje własne dobre uczynki, niechybnie zacząłbyś mnie podejrzewać o mitomanię. Więc przez skromność pomilczę.

        ****ek
        • kixi Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy 23.07.06, 20:29
          Podaj więc uczynki innych skoro od swoich się wymigasz.
          • Gość: Echo Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 24.07.06, 02:44
            ras_ajri napisał:

            > To jest moja opinia i mam do niej prawo.

            Kazdy ma prawo do glupoty.
            • Gość: ant Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.06, 22:58
              Gość portalu: Echo napisał(a):
              >
              > Kazdy ma prawo do glupoty.

              masz racje, korzystaj więc.
          • kixi Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy 24.07.06, 16:14
            No i co nie będzie choćby jednego ?
      • Gość: Echo Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 24.07.06, 02:50

        > O ile mi wiadomo wiara katolicka nie nakazuje takich zachowań o jakich
        > piszesz.Te zachowania wynikają całkiem z czego innego ale może nie każdy chce
        > przyjąć to do wiadomości.

        Mozliwe ze da sie to wyjasnic. Katolik ktory przechodzi na postempactwo ma
        zazwyczaj bardzo zagmatwany zyciorys: a to rozwod i wypisywanie sie z Kosciola,
        a to skrobanka albo jakis zwiazek z koza etc. Postempacy uwazaja ze to jest
        postep, dobroc i wolnosc. A katolicy ktorzy sie z tym nie zgadzaja sa fanatykami.
        • Gość: ant Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.06, 22:54
          > A katolicy ktorzy sie z tym nie zgadzaja sa fanatykami.

          fanatykami są ci co czynią, a nie ci co się tylko nie zgadzają, czy twój płaski
          umysł jest w stanie to wychwycić ??
          • Gość: Echo Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 25.07.06, 05:10
            > fanatykami są ci co czynią, a nie ci co się tylko nie zgadzają, czy twój płaski
            >
            > umysł jest w stanie to wychwycić ??

            Mowisz o bolszewikach, pol pocie czy lewackich podpalaczach samochodow.

            Rozumiem: ty nie lubisz Matki Teresy a ci wyzej sa OK.
            • Gość: ant Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy IP: *.adsl.inetia.pl 25.07.06, 22:19
              > Mowisz o bolszewikach, pol pocie czy lewackich podpalaczach samochodow.
              >

              bolszewicy, pol-pot, czy lewacy (choć przyznamszczerze nie qumqm o kogo ci
              chodzi) czynia zło bo są fanatykami,CZYNIĄ zło. ale mozna być komunistą i nie
              byc fanatykiem itd...
              nie wiemn czy nie gadam do ściany.
              > Rozumiem: ty nie lubisz Matki Teresy a ci wyzej sa OK.

              matka teresa też była fanatyczką i zaj...cie zdolną oszustką jak sie ostatnio
              dowiedziałem, więc nie mam za co jej szanować czy lubieć.
      • Gość: ant Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.06, 22:56
        > Podaj przykład dobrych uczynków tych którzy nie są
        > katolikami tak dla kontrastu...

        wczoraj nakarmiłem i napoiłem ptaszki co przylatuja na naszą działkę,
        starczy ??

        :))
      • wdakra Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy 25.07.06, 06:19
        kixi napisała:

        > Podaj przykład dobrych uczynków tych którzy nie są
        > katolikami tak dla kontrastu...

        Ja Ci podam. Pewien lekarz, uchodzący za komucha (nie dam głowy, że nie był
        ochrzczony) uratował mi życie, którego usiłowali mnie pozbawić bardzo religijni
        katolicy.
        • Gość: Echo Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 25.07.06, 06:32
          > Ja Ci podam. Pewien lekarz, uchodzący za komucha (nie dam głowy, że nie był
          > ochrzczony) uratował mi życie, którego usiłowali mnie pozbawić bardzo religijni
          > katolicy.

          Podaj szczegoly bo to wyglada na oszczerstwo. Powiedz ze owi katolicy usilowali
          cie zamordowac z premedytacja. Moze nie wytrzymali nerwowo twoich pomowien?
          Innego wyjasnienia nie widze. Skrobanke wykluczam.

          Moj dziadek byl operowany przez
          nazistowskich lekarzy i przezyl. O czym to swiadczy.
          • wdakra Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy 25.07.06, 06:44
            Gość portalu: Echo napisał(a):

            > > Ja Ci podam. Pewien lekarz, uchodzący za komucha (nie dam głowy, że nie b
            > ył
            > > ochrzczony) uratował mi życie, którego usiłowali mnie pozbawić bardzo rel
            > igijni
            > > katolicy.
            >
            > Podaj szczegoly bo to wyglada na oszczerstwo. Powiedz ze owi katolicy usilowali
            > cie zamordowac z premedytacja. Moze nie wytrzymali nerwowo twoich pomowien?
            > Innego wyjasnienia nie widze. Skrobanke wykluczam.

            Usiłowali mnie zamordować z premedytacją. Właśnie z przyczyn jak najbardziej
            religijnych. Nie jestem wierząca i mam na wiele spraw poglądy odmienne od KRK.
            A co ma do tego skrobanka? Masz jakąś obsesję na tym punkcie?

            >
            > Moj dziadek byl operowany przez
            > nazistowskich lekarzy i przezyl. O czym to swiadczy.

            O tym, że prawidłowo przeprowadzili operację.
            • Gość: Echo Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 25.07.06, 08:50
              > Usiłowali mnie zamordować z premedytacją. Właśnie z przyczyn jak najbardziej
              > religijnych. Nie jestem wierząca i mam na wiele spraw poglądy odmienne od KRK.
              > A co ma do tego skrobanka? Masz jakąś obsesję na tym punkcie?

              Jestes wyjatkowo wredna propagandzistka zeby sobie wykombinowac religijnych
              katolikow ktorzy cie chcieli zamordowac. Wlasciwie to jest ponizej wszystkiego
              co to widze. Mala szajka chamskich postempakow czesto zmieniajaca nicki,
              poklepujaca sie nawzajem po plecach i wysysajaca z paluszka najdziksze bzdury.
              Jesli nie podasz nazwisk tych "przestepcow" to sama powinnas/powinienes isc
              pod sad. Co za bezczelne kretynstwo na tym forum!! Rece opadaja!
              • Gość: Echo JEst wielu prymitywow na tym forum IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 25.07.06, 09:02
                ale ty przekraczasz granice prymitywizmu. Rzygac sie chce!
              • wdakra Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy 25.07.06, 15:14
                Gość portalu: Echo napisał(a):

                >
                > Jestes wyjatkowo wredna propagandzistka zeby sobie wykombinowac religijnych
                > katolikow ktorzy cie chcieli zamordowac.

                Nie ja ich wykombinowałam, tylko tak ich ukształtował KRK.
                A Ty po prostu nie przyjmujesz do wiadomości faktów, jesli nie pasują do Twoich
                przekonań. Z braku argumentów uciekasz się do niewybrednych ataków osobistych.
                Dziwnie pzypominasz mentalnie tamtych osobników.

                > Mala szajka chamskich postempakow czesto zmieniajaca nicki,
                > poklepujaca sie nawzajem po plecach i wysysajaca z paluszka najdziksze bzdury.

                Przeczytaj uważnie moje i swoje wypowiedzi. Jeżeli swoje oceniasz, jako
                kulturalne, a moje jako chamskie, to chyba coś Ci się pomieszało.
                Poza tym jestem osobą indywidualną, piszę pod tym nickiem i nie należę do żadnej
                bandy. Najwyraźniej jest sporo prawdy w stwierdzeniu, że każdy sądzi po sobie.
                Widocznie sama wysysasz ze swoich paluszków bzdury, skoro mnie o to posądzasz.

                > Jesli nie podasz nazwisk tych "przestepcow" to sama powinnas/powinienes isc
                > pod sad.

                A najlepiej by pewnie było, gdybyś mogła własnoręcznie wymierzyć mi
                "sprawiedliwość" (oczywiście nie nazwałabyś tego morderstwem).

                Może zamiast ziać na forum nienawiścią zajęłabyś się lekturą Ewangelii? Jak się
                dobrze postarasz, to może dotrze do Ciebie, że najważniejszym przykazaniem jest
                przykazanie miłości, nie nienawiści.
            • braat1 Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy 26.07.06, 08:53
              > Usiłowali mnie zamordować z premedytacją. Właśnie z przyczyn jak najbardziej
              > religijnych. Nie jestem wierząca i mam na wiele spraw poglądy odmienne od KRK.
              > A co ma do tego skrobanka? Masz jakąś obsesję na tym punkcie?

              Zaintrygowala mnie ta sprawa. Mozesz wyjasnic, kto, w jaki sposob i dokladnie
              dlaczego probowal Cie zabic?
              • wdakra Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy 26.07.06, 14:39
                braat1 napisał:

                >
                > Zaintrygowala mnie ta sprawa. Mozesz wyjasnic, kto, w jaki sposob i dokladnie
                > dlaczego probowal Cie zabic?

                Już kiedys o tym pisałam:


                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=44088420&a=44437012
                Mam nadzieję, że uda Ci się skorzystać z podanego adresu. Niestety, nie wiem,
                jak się robi linki.
                • Gość: Echo Oto proba "morderstwa z premedytacja" wdakry IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.07.06, 16:51
                  Antyaborcjonistki byly wsciekla czyli chcialy "zamordowac z premedytacja". Jesli
                  to nie jest chorobliwa paranoja to co nia jest? Cytaty:

                  ---------
                  Właśnie minęło 30 lat od czasu, kiedy usiłowano zamienić całe moje późniejsze
                  życie na przedłużenie o kilka dni egzystencji embrionu. I tych, którzy nazywają
                  aborcję morderstwem uważam za współwinnych tego.

                  --------
                  Moje współpacjentki - antyaborcjonistki miały nadzieję, że umrę i były wściekłe,
                  kiedy odzyskałam przytomność.

                  --------

                  Odpowiedz rozsadnej osoby:

                  >nie wiem, co naprawde czuly Twoje wspolpacjentki, ale naprawde ciezko mi
                  >uwierzyc, zeby rzeczywiscie chcialy Twojej smierci - podejrzewam, ze to Ty juz
                  >wszedzie widzisz tylko wrogosc. moze to Ty bylas wsciekla, nie one.
                  >mam wrazenie, ze dyskutujac na takich forach probujesz poradzic sobie z wlasna
                  >psychika - przekonujac caly swiat do swoich racji, chcesz przekonac siebie.
                  >jestes agresywna i zaczepna w stosunku do dyskutantow o innym zdaniu, niz
                  >Twoje, co swiadczy, ze Twoja psychika zostala powaznie nadszarpnieta. i ciagle
                  >powtarzasz te same sformulowania ("antyaborcjonisci z KRK na czele...").

                  --------






                  • wdakra Re: Oto proba "morderstwa z premedytacja" wdakry 26.07.06, 17:07
                    Gość portalu: Echo napisał(a):

                    > Antyaborcjonistki byly wsciekla czyli chcialy "zamordowac z premedytacja". Jesl
                    > i
                    > to nie jest chorobliwa paranoja to co nia jest? Cytaty:

                    To, że były wściekłe nie wyklucza premedytacji i mam wystarczające podstawy,
                    zeby nie wątpić, że zamierzały mnie zlinczować. Przezornie nie zacytowałaś
                    mojego wyjaśnienia. Ale czego się można spodziewać po kimś takim, jak ty?
                    • Gość: Echo Re: Oto proba "morderstwa z premedytacja" wdakry IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.07.06, 17:28
                      > To, że były wściekłe nie wyklucza premedytacji i mam wystarczające podstawy,
                      > zeby nie wątpić, że zamierzały mnie zlinczować. Przezornie nie zacytowałaś
                      > mojego wyjaśnienia. Ale czego się można spodziewać po kimś takim, jak ty?

                      Jakiego wyjasnienia? Nie znalazlam zadnego wyjasnienia. Moze sama przytoczysz
                      zeby inni mogli przeczytac. Spedzilam ponad godzine szukajac czegokolwiek.
                      Nie znalazlam nic co by potwierdzala twoja paranoje. Absolutnie NIC!
                      • Gość: Echo Czy to sa te koronne dowody? To pomowienia!!! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.07.06, 17:36
                        Naprawde probuje znalezc. Juz zaczynasz i mnie oskarzac w sylu:
                        "Ale czego się można spodziewać po kimś takim, jak ty?"

                        JEstem autentycznie "wsciekla" na twoje fanfarony. Ale nigdy w zyciu
                        nie wpadlabym na mysl zeby ci zyczyc zle, a juz bron Boze smierci.
                        Ale ty w nastepnych watkach bedziesz pisac to co pisalas o wspolpacjentkach.
                        Jak nisko jeszcze mozna zejsc w probach pomowienia?????????


                        > > Moje współpacjentki - antyaborcjonistki miały nadzieję, że umrę i były
                        > > wściekłe, kiedy odzyskałam przytomność.
                        >
                        > nie wiem, co naprawde czuly Twoje wspolpacjentki, ale naprawde ciezko mi
                        > uwierzyc, zeby rzeczywiscie chcialy Twojej smierci - podejrzewam,
                        > wszedzie widzisz tylko wrogosc. moze to Ty bylas wsciekla, nie one.


                        Nie, gytho. Nie byłam na nie wściekła, bo nie widziałam powodu, żeby być. Poza
                        tym przetrawiałam własną sytuację. To ordynator ściągnął mojego męża, a jeden z
                        lekarzy wyprowadził mnie z sali, bo sama nie bardzo byłam w stanie wyjść i razem
                        z mężem zaciągnął i wsadził do samochodu. Wszystko dlatego, że moje
                        współpacjentki wymyśliły sobie, żeby zniweczyć dzieło szatana, za jakie uważały
                        to, że przeżyłam. Nie dziwię się, że trudno Ci uwierzyć w takie ich intencje.
                        Sama przyjęłam to z niedowierzaniem. Możliwe jednak, że już wcześniej coś
                        podobnego miało miejsce, skoro ordynator tak poważnie potraktował otrzymane
                        ostrzeżenie i nie mam powodu, żeby mu nie wierzyć, że takie ostrzeżenie otrzymał.
                        • wdakra Re: Czy to sa te koronne dowody? To pomowienia!!! 26.07.06, 18:01
                          Gość portalu: Echo napisał(a):

                          > Naprawde probuje znalezc. Juz zaczynasz i mnie oskarzac w sylu:
                          > "Ale czego się można spodziewać po kimś takim, jak ty?"
                          >

                          Czy przypadkiem nie przeoczyłaś faktu, że zdążyłaś wylać na mnie wiadro pomyj na
                          długo przedtem zanim ja to napisałam? Wyobraź sobie, że jest coś takiego, jak
                          zasada wzajemności i wykazałam bardzo dużą powściągliwość w odpowiedzi na twoje
                          ataki.

                          > JEstem autentycznie "wsciekla" na twoje fanfarony.

                          Jeśli uważasz, że to fanfarony, to nie mamy o czym rozmawiać. Na pewno nie będę
                          z tobą dyskutować na takim poziomie.

                          EOT
                          • Gość: Echo Re: Czy to sa te koronne dowody? To pomowienia!!! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.07.06, 03:28
                            > Czy przypadkiem nie przeoczyłaś faktu, że zdążyłaś wylać na mnie wiadro pomyj n
                            > a
                            > długo przedtem zanim ja to napisałam? Wyobraź sobie, że jest coś takiego, jak
                            > zasada wzajemności i wykazałam bardzo dużą powściągliwość w odpowiedzi na twoje
                            > ataki.

                            Nie widze nic, absolutnie nic, co pomoglo by mi zmienic zdanie ze twoje wypowiedzi
                            to cos wiecej to kryminalne ohydne pomowienia ludzi ktorzy byc moze nie mysleli
                            dobrze o twojej aborcji. Jesli ktos tutaj ma argumenty po twojej stronie,
                            chcialabym je uslyszec.
                            • wdakra Re: Czy to sa te koronne dowody? To pomowienia!!! 27.07.06, 13:36
                              Gość portalu: Echo napisał(a):

                              > Nie widze nic, absolutnie nic, co pomoglo by mi zmienic zdanie ze twoje wypowie
                              > dzi

                              A ja nie widzę absolutnie nic, co mogłoby spowodować zmianę twojego zdania w tej
                              sprawie. Nawet gdybyś była wśród moich współpacjentek, nie byłoby ostrzeżenia i
                              ewakuacji i osobiście byś mnie udusiła.

                              > to cos wiecej to kryminalne ohydne pomowienia ludzi ktorzy byc moze nie mysleli
                              > dobrze o twojej aborcji.

                              Zgodnie z nauką KRK uważały ją za morderstwo. Ale rzecz nie tylko w tym. Dzięki
                              działaniom lekarzy - "obrońców życia" aborcja została przeprowadzona w ostatniej
                              chwili, kiedy szanse na uratowanie w ten sposób mojego życia były już bliskie
                              zera. Dlatego nie tylko byłam potem kilkadziesiąt godzin nieprzytomna, ale
                              znalazłam się w stanie śmierci klinicznej i byłam reanimowana. Były bardzo
                              rozczarowane, że sprawiedliwości nie stało się zadość i odzyskałam przytomność,
                              zamiast umrzeć i uznały, że to zasługa szatana.
                              Próby pozbawienia mnie życia przez ukrycie faktu, że aborcja może je uratować
                              też oczywiście nie uznajesz za próbę morderstwa, tylko za szlachetną obronę
                              życia poczętego? Podałam link innej osobie, ktrą zaintrygowały moje
                              doświadczenia. Tobie bym nie podała, bo zdaję sobie sprawie z twojego fanatyzmu.

                              Opisałam fakty i nie zamierzam niczego udowadniać. Nie wątpię, że przyjęcie ich
                              do wiadomości jest dla ciebie zbyt trudne, więc wolisz w nie nie wierzyć. Twoje
                              prawo. Nikogo imiennie nie oskarżyłam. To ty oskarżasz mnie, na tobie więc
                              spoczywa obowiazek udowodnienia tych oskarżeń. Twoje przekonanie nie jest dowodem.

                              > Jesli ktos tutaj ma argumenty po twojej stronie,
                              > chcialabym je uslyszeć.

                              Pewnie przeoczyłaś fakt, że ta sama rozsądna osoba, której wypowiedź cytowałaś,
                              podzieliła moją opinię, że ci pobożni lekarze - "obrońcy życia" próbowali mnie
                              zamordować.


                              • ejkuraczek Re: Alez drogie Panie.... 27.07.06, 14:44
                                Moze kilka słow ode mnie aby rozładować atmosferę.
                                Nie wiem jacy to przedstawiciele KK chcieli zabic biedna wd.,ale obawiam sie,że
                                nie był to miejscowy biskup ze swoim sekretarzem;)))
                                To,ze ktos jest przecwko aborcji, nawet zaciekle, to nie znaczy ,ze od razu
                                jest członkiem czy wyznawca katoicyzmu. Przeciwko aborcji jest wielu ludzi z
                                bardzo roznych przyczyn. Np. w samych Stanach rozwiniety jest fanatyczny ruch
                                antyaborcyjny stworzony przez jakies fanatyczne odłamy protestanckie,a
                                własciwie pseudoprotestanckie, ktore wobec ludzi dokonujacych aborcji i lekarzy
                                stosuja przemoc. Ale trudno tu mówic o zwiazku z chrzescijanstwem
                                Kosciół nie wypowiada się na temat czy dokonywac aborcji w sytuacji zagrozenia
                                zycia matki , tak jak i nie ustala granicy kiedy ktos zabił z obrony koniecznej
                                a takze dyskutuje tylko o koniecznosci wojen tzw. "sprawieliwych" -obronnych.
                                Nie ma tu zadnych wytycznych, a nikt od kobiet nie wymaga bohaterstwa w
                                przypadku zagrozenia zycia(choc tacy święci ludzie w historii się zdarzają).
                                Chcialam zauwazyc,ze gdy LPR czy Młodziez Wszechpolska(dokładnie nie pamietam
                                kto) był za wprowadzeniem zakazu aborcji w kazdym przypadku łacznie z
                                zagrozeniem zycia matki przeciwko temu byli sami biskupi Kościoła. I kazdy
                                znający dobrze religie katolicką tez bedzie przeciwko ,bo ofiarowanie swojego
                                zycia nigdy nie moze byc pod przymusem prawnym, tak samo jak zostanie swietym
                                nie moze byc objęte takim przymusem. Co innego aborcja na kazde zawołanie lub w
                                przypadku gdy dziecko mozna po urodzeniu oddać, inna gdy w gre wchodzi zdrowie
                                lub zycie matki.
                                Mysle jednak ,ze akurat wd. jest żywym argumentem przeciwko dokonywaniu aborcji
                                (nie pisze o tym konkretnym ,szczególnym wypadku) bo fatalnie,wrecz tragicznie
                                obciąza psychikę kobiety i prowadzi do ciagłego tłumaczenia sie przed sobą
                                (embion to nie zycie itd itp) oraz szukanie kozła ofiarnego( tu sie załapał
                                zupełnie niesłusznie KK)
                                Pozdrawiam
                                • wdakra Re: Droga ejakuraczek 27.07.06, 17:36
                                  ejkuraczek napisała:

                                  > Moze kilka słow ode mnie aby rozładować atmosferę.
                                  > Nie wiem jacy to przedstawiciele KK chcieli zabic biedna wd.,ale obawiam sie,że
                                  >
                                  > nie był to miejscowy biskup ze swoim sekretarzem;)))

                                  KK, to ogół wiernych. A zarówno ci lekarze, jak i współpacjentki byli gorliwymi
                                  katolikami. Lekarze, mając świadomość, że sytuacja jest skutkiem ich błędu dali
                                  na mszę o cudowne ocalenie mnie i dziecka. :)
                                  To usłyszałam w odpowiedzi na zarzut, że zamiast mnie ratować czekali z
                                  założonymi rękami na moją śmierć. Czyli intencje mieli jak najlepsze. A że
                                  wierzyli w cuda, więc nie mieli sobie nic do zarzucenia.

                                  > To,ze ktos jest przecwko aborcji, nawet zaciekle, to nie znaczy ,ze od razu
                                  > jest członkiem czy wyznawca katoicyzmu. Przeciwko aborcji jest wielu ludzi z
                                  > bardzo roznych przyczyn. Np. w samych Stanach rozwiniety jest fanatyczny ruch
                                  > antyaborcyjny stworzony przez jakies fanatyczne odłamy protestanckie,a
                                  > własciwie pseudoprotestanckie, ktore wobec ludzi dokonujacych aborcji i lekarzy
                                  >
                                  > stosuja przemoc. Ale trudno tu mówic o zwiazku z chrzescijanstwem

                                  Alez ja nigdzie nie twierdzę, że tylko katolicy są przeciwko aborcji. Wiem o
                                  tych antyaborcyjnych amerykańskich fanatykach. Jak sama piszesz należą do wyznań
                                  protestanckich i nie rozumiem, jak mogą nie mieć nic wspólnego z
                                  chrześcijaństwem, skoro wszyscy protestanci są chrześcijanami.
                                  Ale są też wyznania chrześcijańskie, które aborcję dopuszczają, nie jest to więc
                                  stanowisko charakterystyczne dla całego chrześcijaństwa.
                                  Ponadto ramię w ramię z katolikami zwalczają prawo do aborcji islamiści. Wiem
                                  też, że stalinowskie i hitlerowskie prawo zakazywało aborcji.
                                  Ale w Polsce źródłem antyaborcjonizmu jest właśnie katolicyzm, będący wyznaniem
                                  dominującym. I też wywiera się presję na lekarzy, żeby odmawiali wykonywania
                                  aborcji w przypadkach, kiedy kobieta ma do niej prawo.

                                  > Kosciół nie wypowiada się na temat czy dokonywac aborcji w sytuacji zagrozenia
                                  > zycia matki ,

                                  Jesteś w błędzie. Kościół głosi, że nic nie usprawiedliwia aborcji, a tym samym
                                  wypowiada się PRZECIW wykonywaniu aborcji w sytuacji zagrożenia życia matki i
                                  również w takim wypadku kobieta podlega ekskomunice.

                                  > tak jak i nie ustala granicy kiedy ktos zabił z obrony koniecznej
                                  >
                                  > a takze dyskutuje tylko o koniecznosci wojen tzw. "sprawieliwych" -obronnych.


                                  Owszem. Kościół dopuszcza zabijanie w obronie w obronie własnej i wojny, które
                                  uznaje za "sprawiedliwe", ale owo odstępstwo od zasady niezabijania nie dotyczy
                                  zagrożenia życia kobiety przez ciążę, co tłumaczy się tym, że przecież płód jest
                                  niewinny, więc nie wolno go zabić.

                                  > Chcialam zauwazyc,ze gdy LPR czy Młodziez Wszechpolska(dokładnie nie pamietam
                                  > kto) był za wprowadzeniem zakazu aborcji w kazdym przypadku łacznie z
                                  > zagrozeniem zycia matki przeciwko temu byli sami biskupi Kościoła.

                                  Był taki zamiar LPR podyktowany właśnie stanowiskiem Kościoła. A biskupi byli
                                  przeciwko nowelizacji ustawy nie dlatego, że Kościół akceptuje wyjątki w niej
                                  przewidziane, tylko w obawie, że nie ma szans na uzyskanie większości sejmowej
                                  dla tej propozycji, a jak się ją ruszy, to wbrew intencjom wnioskodawców może
                                  dojść do jej liberalizacji zamiast zaostrzenia. Tymczasem dzięki presji
                                  pozaprawnej prawo do aborcji w przypadkach przewidzianych ustawą nie jest
                                  respektowane.

                                  > I kazdy
                                  > znający dobrze religie katolicką tez bedzie przeciwko ,bo ofiarowanie swojego
                                  > zycia nigdy nie moze byc pod przymusem prawnym, tak samo jak zostanie swietym
                                  > nie moze byc objęte takim przymusem.

                                  Znam dobrze religię katolicką i choć to, co piszesz, wydaje się oczywiste, nie
                                  jest zgodne z nauką Kościoła.

                                  > Mysle jednak ,ze akurat wd. jest żywym argumentem przeciwko dokonywaniu aborcji
                                  >
                                  > (nie pisze o tym konkretnym ,szczególnym wypadku) bo fatalnie,wrecz tragicznie
                                  > obciąza psychikę kobiety i prowadzi do ciagłego tłumaczenia sie przed sobą

                                  Nie tłumaczę się przed sobą. jesli o tym piszę, to po to, zeby uświadomić
                                  ludziom, których nie zaślepia fanatyzm, że zakaz aborcji może być wyrokiem
                                  śmierci na kobietę, że wskutek agresywnej antyaborcyjnej propagandy i presji
                                  Kościoła umierają młode kobiety, często osierocając wcześniej urodzone dzieci.
                                  Skazuje się je na smierć, nie pytając o ich światopogląd, niejednokrotnie wbrew
                                  ich woli i poglądom.

                                  > (embrion to nie zycie itd itp)

                                  Embrion to jest życie, ale nie człowiek. Uważałam tak na długo przed tymi
                                  wydarzeniami. A dla mojej psychiki była szkodliwa nie aborcja, tylko zamachy na
                                  moje życie. uważam, że postapiłam słusznie, a zarówno owei zapatrzeni w płód
                                  lekarze, jak i współpacjentki nie.

                                  > oraz szukanie kozła ofiarnego( tu sie załapał
                                  > zupełnie niesłusznie KK)

                                  Twierdzisz, że oni sami sobie wykoncypowali, że aborcja jest morderstwem i nic
                                  jej nie usprawiedliwia?
                                  • Gość: Echo Do ejkuraczek IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 27.07.06, 17:55
                                    Dzieki za dobre intencje, ale ZLO trzeba konfrontowac.
                                    Ja mam duzo wspolczucia dla ludzi ale nie mam litosci dla
                                    tych co usiluja oczerniac dla samego oczerniania.
                                    Zobacz jak ta wdakra pogubila sie w klamstwach. Obciaza
                                    KrK za aborcje w PRLu (w 1976 roku). Rozumiesz jaki to poziom?
                                    • ejkuraczek Re: Do ejkuraczek 27.07.06, 19:21
                                      Gość portalu: Echo napisał(a):

                                      > Dzieki za dobre intencje, ale ZLO trzeba konfrontowac.
                                      > Ja mam duzo wspolczucia dla ludzi ale nie mam litosci dla
                                      > tych co usiluja oczerniac dla samego oczerniania.
                                      > Zobacz jak ta wdakra pogubila sie w klamstwach. Obciaza
                                      > KrK za aborcje w PRLu (w 1976 roku). Rozumiesz jaki to poziom?

                                      Po ostatnim jej poście widzę,ze zmysla.
                                      Czasem człowiek tak się zapędzi we wlasne kłamstwa ,ze przestaje zauwazac,ze
                                      nie są prawda.
                                      No niestety, dajmy sobie(wspólnie! ) spokój.
                                    • wdakra Re: Do ejkuraczek 27.07.06, 20:48
                                      Gość portalu: Echo napisał(a):


                                      > Zobacz jak ta wdakra pogubila sie w klamstwach. Obciaza
                                      > KrK za aborcje w PRLu (w 1976 roku). Rozumiesz jaki to poziom?

                                      hahaha :))))))))))))))))))))))))))

                                      Gdzieś ty wyczytała, że ja obciążam KrK za jakąkolwiek aborcję?
                                      Ciekawe, co jeszcze ci się przywidzi.
                                  • ejkuraczek Re: Droga ejakuraczek 27.07.06, 19:16
                                    wdakra napisała:

                                    > ejkuraczek napisała:
                                    >
                                    > > Moze kilka słow ode mnie aby rozładować atmosferę.
                                    > > Nie wiem jacy to przedstawiciele KK chcieli zabic biedna wd.,ale obawiam
                                    > sie,że
                                    > >
                                    > > nie był to miejscowy biskup ze swoim sekretarzem;)))
                                    >
                                    > KK, to ogół wiernych. A zarówno ci lekarze, jak i współpacjentki byli
                                    gorliwymi
                                    > katolikami.

                                    Co to jest "gorliwy katolik"? Gdzie znajdziesz granice gorliwosci i gorliwosci
                                    w czym? W miłosci? Bo katolicym wiaze sie z miłoscią do Boga i czlowieka, wiec
                                    z tego punktu widzenia patrz na gorliwosc.Poza tym: pytałas ich o te gorliwosc
                                    czy masz miarke w oczach? W jaki sposób osadzasz w ten sposób ludzi?

                                    Lekarze, mając świadomość, że sytuacja jest skutkiem ich błędu dali
                                    > na mszę o cudowne ocalenie mnie i dziecka. :)

                                    To wspaniale,ze ludzie modlą się za siebie.

                                    > To usłyszałam w odpowiedzi na zarzut, że zamiast mnie ratować czekali z
                                    > założonymi rękami na moją śmierć. Czyli intencje mieli jak najlepsze. A że
                                    > wierzyli w cuda, więc nie mieli sobie nic do zarzucenia.

                                    Mam wrazenie,ze zmyslasz. Czasem znajdzie sie jeden lekarz co tak mysli ( i
                                    zawsze jest z tego powodu granda w mediach) ale wszyscy?? Byłas w jakiejś
                                    klinice sekciarskiej? Podaj namiary.
                                    >
                                    > > To,ze ktos jest przecwko aborcji, nawet zaciekle, to nie znaczy ,ze od ra
                                    > zu
                                    > > jest członkiem czy wyznawca katoicyzmu. Przeciwko aborcji jest wielu ludz
                                    > i z
                                    > > bardzo roznych przyczyn. Np. w samych Stanach rozwiniety jest fanatyczny
                                    > ruch
                                    > > antyaborcyjny stworzony przez jakies fanatyczne odłamy protestanckie,a
                                    > > własciwie pseudoprotestanckie, ktore wobec ludzi dokonujacych aborcji i l
                                    > ekarzy
                                    > >
                                    > > stosuja przemoc. Ale trudno tu mówic o zwiazku z chrzescijanstwem
                                    >
                                    > Alez ja nigdzie nie twierdzę, że tylko katolicy są przeciwko aborcji. Wiem o
                                    > tych antyaborcyjnych amerykańskich fanatykach. Jak sama piszesz należą do
                                    wyzna
                                    > ń
                                    > protestanckich i nie rozumiem, jak mogą nie mieć nic wspólnego z
                                    > chrześcijaństwem, skoro wszyscy protestanci są chrześcijanami.

                                    Otoz tej granicy nie okreslisz kto jest chrzescijaninem a kto nie. Nawet wsród
                                    postów na tym forum ci sami ludzie piszą,ze katolików jest 95 % w Polsce i to
                                    oni odpowiadają za zlo, a innym razem ci sami ,ze katolików w Polsce prawie nie
                                    ma,wiec po co wprowadzac religie do szkól.
                                    Wyznan protestanckich jest kilka tysiacy ,o ile nie wiecej, sa wyznania ktore
                                    uwazaja się za chrzescijanskie a wprost stoja w sprzecznosci z nauczaniem
                                    Biblii. Gdzie znajdziesz granice?

                                    > Ale są też wyznania chrześcijańskie, które aborcję dopuszczają, nie jest to
                                    wię
                                    > c
                                    > stanowisko charakterystyczne dla całego chrześcijaństwa.
                                    > Ponadto ramię w ramię z katolikami zwalczają prawo do aborcji islamiści. Wiem
                                    > też, że stalinowskie i hitlerowskie prawo zakazywało aborcji.
                                    > Ale w Polsce źródłem antyaborcjonizmu jest właśnie katolicyzm, będący
                                    wyznaniem
                                    > dominującym. I też wywiera się presję na lekarzy, żeby odmawiali wykonywania
                                    > aborcji w przypadkach, kiedy kobieta ma do niej prawo.

                                    Ja znam wielu niewierzacych ludzi ,ktorzy sa przeciwko aborcji, więcej-
                                    wiekszosc z moich niewierzcych znajomych jest przeciwko aborcji.
                                    I jaka presja na lekarzy? Jak rozumiesz "presje" w tym wypadku? Księza
                                    podpalaja lekarzom samochody czy jak? Konfubulujesz coraz bardziej.
                                    >
                                    > > Kosciół nie wypowiada się na temat czy dokonywac aborcji w sytuacji zagro
                                    > zenia
                                    > > zycia matki ,
                                    >
                                    > Jesteś w błędzie. Kościół głosi, że nic nie usprawiedliwia aborcji, a tym
                                    samym
                                    > wypowiada się PRZECIW wykonywaniu aborcji w sytuacji zagrożenia życia matki i
                                    > również w takim wypadku kobieta podlega ekskomunice.

                                    Dokształc się. Kościól nigdy nie głosił ,ze NIC nie usprawiedliwa grzechu,
                                    gdyby usprawiedliwien nie bylo to spowiedź nie byłaby potrzebna ,pytania ksiezy
                                    w konfesjonalach o szczegóły tez nie.Nie masz tu racji.
                                    >
                                    > > tak jak i nie ustala granicy kiedy ktos zabił z obrony koniecznej
                                    > >
                                    > > a takze dyskutuje tylko o koniecznosci wojen tzw. "sprawieliwych" -obronn
                                    > ych.
                                    >
                                    >
                                    > Owszem. Kościół dopuszcza zabijanie w obronie w obronie własnej i wojny, które
                                    > uznaje za "sprawiedliwe", ale owo odstępstwo od zasady niezabijania nie
                                    dotyczy
                                    > zagrożenia życia kobiety przez ciążę, co tłumaczy się tym, że przecież płód
                                    jes
                                    > t
                                    > niewinny, więc nie wolno go zabić.


                                    Za duzo stereotypów,za mało wiedzy.

                                    > > Chcialam zauwazyc,ze gdy LPR czy Młodziez Wszechpolska(dokładnie nie pami
                                    > etam
                                    > > kto) był za wprowadzeniem zakazu aborcji w kazdym przypadku łacznie z
                                    > > zagrozeniem zycia matki przeciwko temu byli sami biskupi Kościoła.
                                    >
                                    > Był taki zamiar LPR podyktowany właśnie stanowiskiem Kościoła. A biskupi byli
                                    > przeciwko nowelizacji ustawy nie dlatego, że Kościół akceptuje wyjątki w niej
                                    > przewidziane, tylko w obawie, że nie ma szans na uzyskanie większości sejmowej
                                    > dla tej propozycji, a jak się ją ruszy, to wbrew intencjom wnioskodawców może
                                    > dojść do jej liberalizacji zamiast zaostrzenia. Tymczasem dzięki presji
                                    > pozaprawnej prawo do aborcji w przypadkach przewidzianych ustawą nie jest
                                    > respektowane.

                                    To biskupi byli "przeciw" czyli "za"? Moja droga rzeczywistosc tworzysz sobie z
                                    wlasnych wyobrazen a nie z faktów.Nie cierpisz na kompleks teorii spiskowych?
                                    >
                                    > > I kazdy
                                    > > znający dobrze religie katolicką tez bedzie przeciwko ,bo ofiarowanie swo
                                    > jego
                                    > > zycia nigdy nie moze byc pod przymusem prawnym, tak samo jak zostanie swi
                                    > etym
                                    > > nie moze byc objęte takim przymusem.
                                    >
                                    > Znam dobrze religię katolicką i choć to, co piszesz, wydaje się oczywiste, nie
                                    > jest zgodne z nauką Kościoła.

                                    Jestes teologiem czy głosicielem stereotypow i wlasnych uprzedzen? Chyba to
                                    drugie.
                                    >
                                    > > Mysle jednak ,ze akurat wd. jest żywym argumentem przeciwko dokonywaniu a
                                    > borcji
                                    > >
                                    > > (nie pisze o tym konkretnym ,szczególnym wypadku) bo fatalnie,wrecz tragi
                                    > cznie
                                    > > obciąza psychikę kobiety i prowadzi do ciagłego tłumaczenia sie przed sob
                                    > ą
                                    >
                                    > Nie tłumaczę się przed sobą. jesli o tym piszę, to po to, zeby uświadomić
                                    > ludziom, których nie zaślepia fanatyzm, że zakaz aborcji może być wyrokiem
                                    > śmierci na kobietę, że wskutek agresywnej antyaborcyjnej propagandy i presji
                                    > Kościoła umierają młode kobiety, często osierocając wcześniej urodzone dzieci.
                                    > Skazuje się je na smierć, nie pytając o ich światopogląd, niejednokrotnie
                                    wbrew
                                    > ich woli i poglądom.

                                    Dzieki presji kOściola umierają mlode kobiety? Jakies statystyki? I co to jest
                                    ta "presja"?
                                    >
                                    > > (embrion to nie zycie itd itp)
                                    >
                                    > Embrion to jest życie, ale nie człowiek. Uważałam tak na długo przed tymi
                                    > wydarzeniami. A dla mojej psychiki była szkodliwa nie aborcja, tylko zamachy
                                    na
                                    > moje życie. uważam, że postapiłam słusznie, a zarówno owei zapatrzeni w płód
                                    > lekarze, jak i współpacjentki nie.

                                    To ,ze sie ciagle oszukujesz Ci nie pomoze. Embrion to zycie a nie czlowiek?
                                    Embrion to czyje zycie? Psa? Kota? Kaktusa? czy czlowieka?
                                    >
                                    > > oraz szukanie kozła ofiarnego( tu sie załapał
                                    > > zupełnie niesłusznie KK)
                                    >
                                    > Twierdzisz, że oni sami sobie wykoncypowali, że aborcja jest morderstwem i nic
                                    > jej nie usprawiedliwia?

                                    To,ze aborcja to zabicie czlowieka świadczy fakt sam w sobie. To kto o tym
                                    wie ,a kto panicznie usprawiedliwia swoje błedy i to kosztem innych to inna
                                    rzecz....Twoja rzecz.
                                    • wdakra Re: Droga ejakuraczek 27.07.06, 22:22
                                      ejkuraczek napisała:

                                      > wdakra napisała:
                                      >
                                      > > ejkuraczek napisała:
                                      > >
                                      > > > Moze kilka słow ode mnie aby rozładować atmosferę.

                                      Zaczynam wątpić, czy rzeczywiście chodziło ci o rozłafdowanie atmosfery, czy też
                                      o wsparcie Echo.

                                      >
                                      > Co to jest "gorliwy katolik"? Gdzie znajdziesz granice gorliwosci i gorliwosci
                                      > w czym?

                                      Dla mnie gorliwym katolikiem jest ten, kto deklaruje się jako katolik i czynnie
                                      popiera działania i naukę Kościoła. Właśnie jak ci, o których pisałam.

                                      > W miłosci? Bo katolicym wiaze sie z miłoscią do Boga i czlowieka, wiec
                                      > z tego punktu widzenia patrz na gorliwosc.

                                      Z preferencją miłości do Boga, w imię której wolno zabijać.


                                      > Poza tym: pytałas ich o te gorliwosc
                                      > czy masz miarke w oczach? W jaki sposób osadzasz w ten sposób ludzi?

                                      Była manifestowana wystarczająco dobitnie, żeby pytanie było zbędne.

                                      >
                                      > Lekarze, mając świadomość, że sytuacja jest skutkiem ich błędu dali
                                      > > na mszę o cudowne ocalenie mnie i dziecka. :)
                                      >
                                      > To wspaniale,ze ludzie modlą się za siebie.

                                      Pod warunkiem, że nie modlą się ZAMIAST wypełniać swoje obowiązki wobec innych
                                      ludzi.
                                      >
                                      > > To usłyszałam w odpowiedzi na zarzut, że zamiast mnie ratować czekali z
                                      > > założonymi rękami na moją śmierć. Czyli intencje mieli jak najlepsze. A ż
                                      > e
                                      > > wierzyli w cuda, więc nie mieli sobie nic do zarzucenia.
                                      >
                                      > Mam wrazenie,ze zmyslasz. Czasem znajdzie sie jeden lekarz co tak mysli ( i
                                      > zawsze jest z tego powodu granda w mediach) ale wszyscy??


                                      Napisałam gdzieś, że wszyscy? Akurat na takich trafiłam. Gdybyś przeczytała
                                      uważnie moje wczesniejsze wypowiedzi, to wiedziałabyś, że napisałam też o takim,
                                      który myślał inaczej i uratował mi życie. Właśnie mail, w którym o tym napisałam
                                      stał się powodem agresywnego ataku Echa.

                                      > Byłas w jakiejś
                                      > klinice sekciarskiej? Podaj namiary.

                                      Byłam w małym powiatowym szpitalu na krańcach Polski w okolicach, gdzie
                                      miejscowa ludność charakteryzuje się wielką pobożnością.
                                      > >
                                      >
                                      > Otoz tej granicy nie okreslisz kto jest chrzescijaninem a kto nie. Nawet wsród
                                      > postów na tym forum ci sami ludzie piszą,ze katolików jest 95 % w Polsce i to
                                      > oni odpowiadają za zlo, a innym razem ci sami ,ze katolików w Polsce prawie nie
                                      >
                                      > ma,wiec po co wprowadzac religie do szkól.

                                      Co innego przynależność formalna, a co innego akceptacja i przestrzeganie
                                      wszystkich nakazów jakiejś religii. W sensie formalnym katolikami są wszyscy
                                      ochrzczeni w Kościele, którzy nie dokonali formalnego aktu apostazji.
                                      podejrzewam, że właśnie takich jest w Polsce 95%, na co często powołuje się
                                      właśnie Kościół wysuwając różne roszczenia.
                                      Natomiast katolików, którzy przestrzegają wszystkich nakazów i zakazów religii
                                      katolickiej jest niewielu.
                                      Dla jasności - nie uważam, że za wszelkie zło w Polsce są odpowiedzialni
                                      wyłącznie katolicy. Ale też nie zgadzam się z poglądem Echa, że wszystko, co się
                                      dzieje dobrego jest wyłącznie zasługą katolików. Dla mnie ważne jest, co ktoś
                                      robi,a nie jaki ma światopogląd.

                                      > Wyznan protestanckich jest kilka tysiacy ,o ile nie wiecej, sa wyznania ktore
                                      > uwazaja się za chrzescijanskie a wprost stoja w sprzecznosci z nauczaniem
                                      > Biblii. Gdzie znajdziesz granice?

                                      Skoro uważają się za chrześcijańskie i powołują się na Nowy Testament, to nie
                                      widze powodu, żeby nie uznawać ich za chrześcijańskie. Niektóre przekonania i
                                      działania Kościoła też stały i stoją w jawnej sprzeczności z Nowym Testamentem.
                                      >

                                      > > dominującym. I też wywiera się presję na lekarzy, żeby odmawiali wykonywa
                                      > nia
                                      > > aborcji w przypadkach, kiedy kobieta ma do niej prawo.
                                      >
                                      > Ja znam wielu niewierzacych ludzi ,ktorzy sa przeciwko aborcji, więcej-
                                      > wiekszosc z moich niewierzcych znajomych jest przeciwko aborcji.

                                      Antyaborcjoniści często utożsamiają zwolenników dopuszczalności aborcji ze
                                      zwolennikami samej aborcji. Ja też jestem przeciwko aborcji, ale za jej
                                      dopuszczalnością i za stosowaiem środków wczesnoporonnych, jeśli zajdą
                                      okoliczności, w których mogło dojść do niechcianej ciąży (np. gwałt).

                                      > I jaka presja na lekarzy? Jak rozumiesz "presje" w tym wypadku? Księza
                                      > podpalaja lekarzom samochody czy jak? Konfubulujesz coraz bardziej.

                                      Kilka lat temu zginął w wypadku prof.Dec, ginekolog, zdeklarowany katolik.
                                      Rodzina miała problemy z załatwieniem katolickiego pogrzebu, bo ośmielił się
                                      publicznie stwierdzić, że zdarzają się wyjątkowe sytuacje, kiedy aborcja powinna
                                      być dopuszczalna.
                                      Spotkałam się też z opinią, że prawo wykonywania zawodu lekarza powinni mieć
                                      wyłącznie antyaborcjoniści.
                                      A formy nacisku są różne. Myślę, że najlepiej oddaje to stwierdzenie, że łatwiej
                                      się lekarzom wytłumaczyć ze śmierci kobiety ciężarnej, niż ze spowodowania
                                      poronienia. Padło takie z ust lekarza w związku ze śmiercią kobiety ciężarnej,
                                      której nie udzielno pomocy, żeby nie ryzykować poronienia. Sprawa była opisywana
                                      w GW.
                                      > >
                                      > >
                                      > > Jesteś w błędzie. Kościół głosi, że nic nie usprawiedliwia aborcji, a tym
                                      >
                                      > samym
                                      > > wypowiada się PRZECIW wykonywaniu aborcji w sytuacji zagrożenia życia mat
                                      > ki i
                                      > > również w takim wypadku kobieta podlega ekskomunice.
                                      >
                                      > Dokształc się. Kościól nigdy nie głosił ,ze NIC nie usprawiedliwa grzechu,
                                      > gdyby usprawiedliwien nie bylo to spowiedź nie byłaby potrzebna ,pytania ksiezy
                                      >
                                      > w konfesjonalach o szczegóły tez nie.Nie masz tu racji.

                                      Nie udawaj, ze nie zrozumiałaś. Kościół potępia KAŻDĄ aborcję i każdą nazywa
                                      morderstwem a każda kobieta decydująca się na aborcję podlega ekskomunice. Tyle
                                      tylko, że jeśli robi to dla ratowania życia i przeżyje, to może uzyskać jej
                                      cofnięcie.
                                      > >

                                      > >
                                      > >
                                      > > Owszem. Kościół dopuszcza zabijanie w obronie w obronie własnej i wojny,
                                      > które
                                      > > uznaje za "sprawiedliwe", ale owo odstępstwo od zasady niezabijania nie
                                      > dotyczy
                                      > > zagrożenia życia kobiety przez ciążę, co tłumaczy się tym, że przecież pł
                                      > ód
                                      > jes
                                      > > t
                                      > > niewinny, więc nie wolno go zabić.
                                      >
                                      >
                                      > Za duzo stereotypów,za mało wiedzy.

                                      Chyba u ciebie. Nauczanie Kościoła w tej sprawie jest jednoznaczne.
                                      >
                                      > > > Chcialam zauwazyc,ze gdy LPR czy Młodziez Wszechpolska(dokładnie ni
                                      > e pami
                                      > > etam
                                      > > > kto) był za wprowadzeniem zakazu aborcji w kazdym przypadku łacznie
                                      > z
                                      > > > zagrozeniem zycia matki przeciwko temu byli sami biskupi Kościoła.
                                      > >
                                      > > Był taki zamiar LPR podyktowany właśnie stanowiskiem Kościoła. A biskupi
                                      > byli
                                      > > przeciwko nowelizacji ustawy nie dlatego, że Kościół akceptuje wyjątki w
                                      > niej
                                      > > przewidziane, tylko w obawie, że nie ma szans na uzyskanie większości sej
                                      > mowej
                                      > > dla tej propozycji, a jak się ją ruszy, to wbrew intencjom wnioskodawców
                                      > może
                                      > > dojść do jej liberalizacji zamiast zaostrzenia. Tymczasem dzięki presji
                                      > > pozaprawnej prawo do aborcji w przypadkach przewidzianych ustawą nie jest
                                      > > respektowane.
                                      >
                                      > To biskupi byli "przeciw" czyli "za"?


                                      Przeczytaj jeszcze raz to, co napisałam, bo chyba nie zrozumiałaś. Jak masz
                                      jeszcze jakieś wątpliwości co do stanowiska biskupów, to poczytaj sobie uchwałę
                                      Episkopatu Polsku w obronie ginekologa, który został skazany za utrudnianie
                                      kobiecie mającej prawo do aborcji skorzystanie z tego prawa.

                                      > >
                                      > > > I kazdy
                                      > > > znający dobrze religie katolicką tez bedzie przeciwko ,bo ofiarowan
                                      > ie swo
                                      > > jego
                                      > > > zycia nigdy nie moze byc pod przymusem prawny
                              • Gość: Echo Fakty sie nie dodaja! Fantazjujesz zeby oczernic!! IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 27.07.06, 17:04
                                > Zgodnie z nauką KRK uważały ją za morderstwo. Ale rzecz nie tylko w tym. Dzięki
                                > działaniom lekarzy - "obrońców życia" aborcja została przeprowadzona w ostatnie
                                > j
                                > chwili, kiedy szanse na uratowanie w ten sposób mojego życia były już bliskie
                                > zera. Dlatego nie tylko byłam potem kilkadziesiąt godzin nieprzytomna, ale
                                > znalazłam się w stanie śmierci klinicznej i byłam reanimowana.

                                I to bylo 30 lat temu jak piszesz. W PRLu, gdzie "zacofane" idee KrK byly
                                zwalczane przez postempakow. Gdzie skrobanki robilo sie na lewo i prawo
                                "ze wzgledow socjalnych". Na wniosek niesmiertelnego sp. zsrr w PRLu
                                wykonano ponad 6,000,000 skrobanek i malo kto o tym wiedzial. Daj sobie sposob
                                ze swoimi fantazjami o przestan kryminalnie obciazac ludzi ktorzy nie mieli
                                nic wspolnego z twoimi problemami.
                                • wdakra Re: Fakty sie nie dodaja! Fantazjujesz zeby oczer 28.07.06, 02:58
                                  Gość portalu: Echo napisał(a):

                                  >
                                  > I to bylo 30 lat temu jak piszesz. W PRLu, gdzie "zacofane" idee KrK byly
                                  > zwalczane przez postempakow.

                                  Tak. To było w PRL, kiedy takie praktyki były przestępstwem. A KRK mógł
                                  swobodnie głosić swoje nauki w kościołach i podobnie jak dzisiaj księża grzmieli
                                  z ambon przeciwko antykoncepcji i aborcji bez żadnych przeszkód. Tylko nie mieli
                                  w Polsce do dyspozycji radia i telewizji. Ale jak ktoś był zainteresowany, to
                                  mógł słuchać polskich audycji radia watykańskiego.

                                  > Gdzie skrobanki robilo sie na lewo i prawo
                                  > "ze wzgledow socjalnych".

                                  Teraz też się robi, tylko nielegalnie i często niefachowo, co skutkuje większą
                                  ilością powikłań.

                                  > Na wniosek niesmiertelnego sp. zsrr w PRLu
                                  > wykonano ponad 6,000,000 skrobanek i malo kto o tym wiedzial.

                                  Jeśli dotychczas tego nie słyszałaś, to cię informuję, że ustawa dopuszczająca
                                  aborcję została uchwalona w ramach destalinizacji. Pozwol sobie zwrócić ci
                                  uwagę, że właśnie wtedy Polska uzyskała sporą niezależność od ZSRR w sprawach
                                  wewnętrznych.

                                  > Daj sobie sposob
                                  > ze swoimi fantazjami o przestan kryminalnie obciazac ludzi ktorzy nie mieli
                                  > nic wspolnego z twoimi problemami.

                                  Wydaje ci się, że wiesz lepiej ode mnie, jakie miałam przeżycia, a może Duch
                                  Święty służy ci za informatora?
          • Gość: ant Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy IP: *.adsl.inetia.pl 26.07.06, 23:16
            Gość portalu: Echo napisał(a):


            > Moj dziadek byl operowany przez
            > nazistowskich lekarzy i przezyl. O czym to swiadczy.

            był nazistą !!
            zgadłem ??
            • Gość: Echo Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.07.06, 03:23
              > był nazistą !!
              > zgadłem ??

              To cos tak jak wdakare chcieli zamordowac pobozni katolicy.

              Moj dziadek byl zeslany na przymusowe roboty. Ulegl ciezkiemu
              wypadkowi i zrobili mu operacje pewnie przez przypadek bo przygotowali
              pokoj operacyjny dla niemieckiego oficera ktory zmarl w drodze
              do szpitala i zaraz potem przywiezli mojego dziadka wiec nikt nawet
              nie sprawdzal kto to byl.
    • audin123 Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy 25.07.06, 10:18
      winna jest ciemnota i to niewazne czy katolicka, muzulmanska czy ateistyczna.
      Choc faktem jest ze kraje gdzie religia odgrywa duza role i kosciol liczy sie w
      polityce sa z reguly bardziej zacofane i zdecydowanie mniej tolerancyjne.
      • Gość: Echo Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 25.07.06, 17:22
        > winna jest ciemnota i to niewazne czy katolicka, muzulmanska czy ateistyczna.
        > Choc faktem jest ze kraje gdzie religia odgrywa duza role i kosciol liczy sie w
        >
        > polityce sa z reguly bardziej zacofane i zdecydowanie mniej tolerancyjne.

        Ciemnota i zacofanie to uproszczona interpretacja czegokolwiek. Kosciol byl
        potezna sila budujaca cywilizacje Zachodu. Ze to nie zawsze szlo jak po masle?
        Ano pokaz mi jaka budowa cywilizacji idzie jak po masle. Chyba tylko budowa
        dobrobytu w sowieckim sojuzie oparta na naukowych zasadach i religii
        ateistycznej. KK wcielil budowal uniwersytety, katedry. Rozwijal przepiekna
        muzyke sakralna, malarstwo, rzezbe. Podczas gdy inne religie jak islam,
        zwalczaly te trendy i po kilkuset latach popadly w zapasc cywilizacyjna. KK
        rozwijal sie wsrod barbarzynskich krajow i na terenie upadlego cesarstwa
        zachodniego Rzymu. Upadlego z powodu dekadencji ktora jakze przypomina obecna
        dekadencje: brak dzieci, masowy homoseksulalizm i konsumpcja.

        KK tworzyl podwaliny pod rozwoj nauki zwalczajac gnoze i syntezujac filozofie
        Arystotelesa i metafizyke co stalo sie podwalina filozofii naturalnej. Dodanie
        analizy matematycznej do filozofii naturalnej dalo nam fizyke i rewolucje
        naukowa. Ze co? Ze Galileusz byl przesladowany? W tamtych czasach nie bylo jasne
        ze mial racje szczegolnie ze w wielu sprawach nie mial racji. I wbrew
        twierdzeniom postempakow nikt go nie spalil na stosie, nikt nie zniszczyl jego
        ksiazek. Po prostu w dobie wojen religijnych facet mial pecha powolujac sie
        na Biblie w swoich astronomicznych dociekaniach.

        Cale kraje wychowane na katolicyzmie potrafily przechowac swoja tozsamosc
        kulturowa i witalnosc biologiczna. Jesli ktos nie widzi roznicy miedzy krajami
        zbudowanymi na chrzescijanstwie ktore przetrwaly ciezkie proby historyczne, to
        jest slepcem. Jesli ktos nie widzi roznicy miedzy Polska a Bangladesh, to co ja
        na to poradze. Roznica jest w katolicyzmie ktory przechowal witalnosc tego kraju
        pomimo takich ludzi jak postempacy na tym forum. Jesli ktos nie widzi ze
        dekadencja i upadek Europy wiaze sie z porzuceniem chrzescijanstwa, to jest
        slepy, glupi i zacofany zeby uzyc postempackich miarek.
        • Gość: Echo Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 25.07.06, 17:25
          Jesli przypisujecie wszelkie zlo katolikom to przypiszcie
          im rowniez wszelkie dobro, zeby bylo obiektywniej.
          • Gość: ant Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy IP: *.adsl.inetia.pl 25.07.06, 22:36
            > Jesli przypisujecie wszelkie zlo katolikom to przypiszcie
            > im rowniez wszelkie dobro, zeby bylo obiektywniej.


            seks też wymyslili ??
            :)
            • ejkuraczek Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy 27.07.06, 10:00
              Gość portalu: ant napisał(a):

              > > Jesli przypisujecie wszelkie zlo katolikom to przypiszcie
              > > im rowniez wszelkie dobro, zeby bylo obiektywniej.
              >
              >
              > seks też wymyslili ??
              > :)

              Chyba Cię rozczaruję. Seks wymyślił Pan Bóg
              :)
              • Gość: ant Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy IP: *.adsl.inetia.pl 27.07.06, 23:14
                też cie pewnie rozczaruje, ale jeśli pan bóg istnieje, to ma tyle wspólnego z
                katolikami co ja z kosmitami, więc nie jest to zasługa (seks) katolików.
                :)
        • Gość: ant odnisę sie delikatnie do paru przekłamań IP: *.adsl.inetia.pl 25.07.06, 22:35
          Gość portalu: Echo napisał(a):

          > Kosciol byl
          > potezna sila budujaca cywilizacje Zachodu.
          kścół zastał potężna cywilizację, zburzył to co zastał i zastąpił swoją
          interpretacją "cywilizacji", nie znaczy że lepszą....
          potem wszystko potoczyło sie znanymi torami.

          > zachodniego Rzymu. Upadlego z powodu dekadencji ktora jakze przypomina obecna
          > dekadencje: brak dzieci, masowy homoseksulalizm i konsumpcja.

          rzym upadł z bardziej prozaicznych przyczyn, m.in z powodu akweduktów wodnych :)
          a nadmiar dzieci nie jest już szczęściem BO ZIEMIA STAJE SIE PRZELUDNIONA, czy
          to do takich jak ty nigdy nie dotrze że trzba patrzeć na to co jest nie na to
          co było ??

          > KK tworzyl podwaliny pod rozwoj nauki zwalczajac gnoze i syntezujac filozofie
          > Arystotelesa i metafizyke co stalo sie podwalina filozofii naturalnej.
          Dodanie
          > analizy matematycznej do filozofii naturalnej dalo nam fizyke i rewolucje
          > naukowa.

          gromki smiech !!! on łaskawie POZWALAŁ rozwiajac sie mysli, a nie był
          przyczynkiem.


          > Ze co? Ze Galileusz byl przesladowany?

          o tym już mówilismy....

          > Cale kraje wychowane na katolicyzmie potrafily przechowac swoja tozsamosc
          > kulturowa i witalnosc biologiczna.

          własnie widac to po naszym pieknym onegdaj kraju, katolickim kraju. tfu.


          > pomimo takich ludzi jak postempacy na tym forum. Jesli ktos nie widzi ze
          > dekadencja i upadek Europy wiaze sie z porzuceniem chrzescijanstwa, to jest
          > slepy, glupi i zacofany zeby uzyc postempackich miarek.


          do tego sie nie odniose bo to bełkot fanatyka.

          pozdrawiam,
          • Gość: Echo Re: odnisę sie delikatnie do paru przekłamań IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.07.06, 03:57
            > kścół zastał potężna cywilizację, zburzył to co zastał i zastąpił swoją
            > interpretacją "cywilizacji", nie znaczy że lepszą....

            Gdybys mial odrobine inteligencji i obiektywizmu, powiedzmy na poziomie
            dziecka z IV klasy szkoly podstawowej, to wiedzialbys ze "potezna cywilizacja"
            Rzymu upadla na zachodzie pod ciosami dekadencji i barbarzyncow. Na wschodzie
            przetrwala w postaci chrzescijanskiego Bizancjum zanim i to nie padlo pod
            ciosami barbarzyncow ottomanskich.

            Gdybys mial odrobine obiektywizmu, zauwazylbys ze potezne cywilizacje egipska,
            grecka, bizantyjska, mazopotamska, perska czy indyjska padly pod ciosami islamu
            ktory przerobil je na obecny Egipt, Turcje, Irak, Iran, Pakistan i Afganistan.

            Tymczasem, KK odziedziczyl upadla cywilizacje Zachodniego Rzymu i wszystkich
            gernanskich i slowianskich barbarzyncow i przerobil je na cywilizacje Zachodu.
            Tego sie nie da zanegowac, zakrzyczec czy przeinaczyc. To sa fakty!!!

            • supaari Re: odnisę sie delikatnie do paru przekłamań 26.07.06, 04:31
              A jakby wiedział oznacza Pyrrusowe zwycięstwo, to przestałby bredzić, że
              nadmiar dzieci jest przekleństwem (z tym się od biedy można zgodzić, choć nikt
              nie może precyzyjnie określić co oznacza ów "nadmiar"), bo ziemia jest
              przeludniona. Malthusowe myślenie...
            • Gość: ant Re: odnisę sie delikatnie do paru przekłamań IP: *.adsl.inetia.pl 27.07.06, 23:22
              Gość portalu: Echo napisał(a):
              >
              > Gdybys mial odrobine inteligencji i obiektywizmu,

              nie porównuj mnie do was, MAM właśnie obiektywizm co jest obce większości z
              fanatyków wiary jakiejkolwiek, w tym tobie. (o inteligencji sie nie wypowiem)

              > Tymczasem, KK odziedziczyl upadla cywilizacje Zachodniego Rzymu i wszystkich
              > gernanskich i slowianskich barbarzyncow i przerobil je na cywilizacje Zachodu.
              > Tego sie nie da zanegowac, zakrzyczec czy przeinaczyc. To sa fakty!!!

              czy ja to neguję ?? wskaż gdzie ??
              ja tylko nie popiewram(delikatnie mówiąc) tego właśnie co z nami uczynili oraz
              neguje zgodność tych działań z zasadami człowieczeństwa - zrobili to jak
              zwierzęta i takimi pozostali. a co na pokaz robią to każdy widzi.

              to są fakty !
    • Gość: Rex. Masz prawo ... IP: *.toya.net.pl 26.07.06, 01:17
      Masz prawo być pogięty jak metr sznurka w kieszeni ale czy to jest powód by to
      prezentować na forum???
    • edico Re: Niezupełnie 26.07.06, 03:36
      Nie wszyscy katolicy - jak przypuszczam - są szczęśliwi z tego tytułu, że
      Kościół strzy że ich łącznie ze skórą. Chć katolików z mentalnością talibów mamy
      chyba jeszcze dostatek.
    • witold.us nawet umyslowo chory ma swoje prawa !!!!!!!!!!!!!! 26.07.06, 04:56
      ciagle ataki na ludzi ktorzy w cos wierza, jest spowodowane tym ze osoby ktore
      to pisza maja bardzo male poczucie swojej wartosci.
      Napisc cos glupiego, zatakowc innch to pewnego rodzaje wyroznienie,
      watek rosnie a oni sie ciesza ze popularni.

      Oj zbierz sie do czytania madrych ksiazek, do histrii, filozofii,
      i wtedy moze cie cos oswieci

      WItold
      • ejkuraczek Re: alez oni się edukują;) 27.07.06, 09:53
        witold.us napisał:

        > ciagle ataki na ludzi ktorzy w cos wierza, jest spowodowane tym ze osoby ktore
        > to pisza maja bardzo male poczucie swojej wartosci.
        > Napisc cos glupiego, zatakowc innch to pewnego rodzaje wyroznienie,
        > watek rosnie a oni sie ciesza ze popularni.
        >
        > Oj zbierz sie do czytania madrych ksiazek, do histrii, filozofii,
        > i wtedy moze cie cos oswieci
        >
        > WItold

        Alez tutejsi w nic nie wierzacy zawzięcie się edukują- całą swoją wiedzę
        czerpią z internetowych stron antyklerykalnych. To nic ,ze przekłamują one
        historię i manipulują faktami jak i niedouczonym ciemnym ludem, a z
        filozofią ,a nawet zwykłą logiką nie maja nic wspólnego.
        Zastanawiające jest dla mnie to,że wiele osób mówi tu o "wartościach
        uniwersalych", ktore uznają, nie wiedzac ,ze mają na mysli tak naprawdę
        wartości chrześcijanskie, ktorych nauczyli się najczęściej w katolickich domach
        od katolickich rodziców w kraju,ktory od 1000 lat kształtowany jest w wierze
        katolickiej. Nieświadomie nawet mówią co zasadzie "nie czyn drugiemu co Tobie
        nie miłe" nie zdając sobie sprawy ,ze jest to katolicka zasada "kochaj
        bliźniego jak siebie samego" obca zarówno dla kultur starożytnych, jak i
        innych religii. Piszący tu to tak naprawdę katolicy, ktorzy zbuntowali sie
        przeciwko wierze, do której nie mieli warunków dojrzeć lub ktorej wymagań nie
        unieśli.
        Ot i cała filozofia wszystkich wątków antyklerykalnych na forum. Na krótką mete
        wywołuje zniecierpliwienie, a na dłuzszą znudzenie głupotą.pozdro
        • edico Re: Klerykalna filozofia :)) 27.07.06, 18:15
          "Każda religia jest dobra, ale najgłupsza jest najlepsza".
          (papież Aleksander VI (1492-1503))
          • ejkuraczek Re: Anty-Klerykalna glupota i naiwność :)) 27.07.06, 19:23
            edico napisał:

            > "Każda religia jest dobra, ale najgłupsza jest najlepsza".
            > (papież Aleksander VI (1492-1503))

            Ano wlasnie.
            To chyba potwierdzenie,ze ci ludzie swoją wiedze czerpia z manipulacyjnych
            stronek antyklerykalnych ,ktore zreszta czesto same sobie w tresci przeczą
            haha:)
            Szkoda czasu.
            • edico Re: Używajmy papiestwa, gdy Bóg nam go dał :)) 28.07.06, 00:39
              ejkuraczek napisała:

              > edico napisał:
              >
              > > "Każda religia jest dobra, ale najgłupsza jest najlepsza".
              > > (papież Aleksander VI (1492-1503))
              >
              > Ano wlasnie.
              > To chyba potwierdzenie,ze ci ludzie swoją wiedze czerpia z manipulacyjnych
              > stronek antyklerykalnych ,ktore zreszta czesto same sobie w tresci przeczą
              > haha:)
              > Szkoda czasu.

              - papież Grzegorz VII (1073-1086) - "Używajmy papiestwa, gdy Bóg nam go dał"
              • supaari Re: Używajmy papiestwa, gdy Bóg nam go dał :)) 28.07.06, 00:57
                edico napisał:
                > - papież Grzegorz VII (1073-1086) - "Używajmy papiestwa, gdy Bóg nam go dał"

                Jeszczeście tego błędu na "racjonaliście" nie poprawili???? Kiepski
                to "racjonalista"... Grzegorz VII z sympatii do Bolesława Szczodrego nauczył
                się świetnie mówić po polsku i tak prymitywnych błędów gramatycznych z
                pewnością nie popełniał :-) W przeciwieństwie do "racjonalistów"...
                A z ciekawości zapytam... Czy coś wiadomo na temat dwóch zdań poprzedzających
                to uporczywie przez Ciebie przytaczane i na temat dwóch zdań po nim
                następujących?
                • edico Re: Fakty nie mniej mówią o tych wartościach 28.07.06, 15:15
                  Papież drugi Jan VIII zasiadł do swej ostatniej wieczerzy w 882 r., licząc
                  sobie 75 lat.

                  Obsługujący go ksiądz podał mu wino z arszenikiem. Papież łyknął i... wytrzymał
                  trujące procenty! Nie miał jeszcze zamiaru umierać!
                  Zniecierpliwiony zabójca wstał od stołu, poszedł do kuchni po młotek i tym
                  narzędziem usiłował wyprawić papieża na tamten świat. Bez powodzenia. W końcu
                  dokończył swego dzieła siekierą.

                  Pogrzeb też nie był specjalny, bo uczestnicy wszczęli bójkę. Trumna ze zwłokami
                  zarąbanego papieża przechodziła z rąk do rąk. Jedni chcieli go pochować w
                  grobowcu na Luternie, inni - utopić w nurtach Tybru.
                  Walki uliczne trwały do późnej nocy. Zwyciężyli zwolennicy papieża i jego ciało
                  spoczęło w grobowcu, gdzie znajduje się do dziś.
                  • supaari 2 pytania - 0 odpowiedzi! 28.07.06, 16:39
                    Na 2 proste pytania nie jesteś w stanie odpowiedzieć???
                    Ty chyba jesteś maszyną!!! Kopiujesz przypadkowy fragment i wklejasz w losowo
                    wybrane miejsce. Ponieważ źródła, których korzystasz są cieniutkie, a Twe
                    zdolności rozumienia nie lepsze - mamy efekt jak wyżej!
                    Myślę, że zatrudnienie małpy byłoby tańsze... Tylko gdzie zgłosić ten pomysł?
                    • edico Re: małpa a nawiedzony katol - rozróżnienie... 29.07.06, 00:54
                      nie powinno być trudne:

                      Stefan VI (VII) (896 - 897) - zwołał "trupi" synod potępiający swego poprzednika
                      papieża Formozusa. Kazał odciąć zmarłemu palce prawej ręki, którymi udzielił
                      błogosławieństwa, a nagie zwłoki wrzucić do Tybru. Wywołało to zamieszki ludu
                      rzymskiego, zakończone uduszeniem papieża.

                      Kogoś hołdującemu takiej etyce nazwanie małpą było by wręcz uwłaczaniem temu
                      zwierzęciu z bardzo prozaicznego powodu, już na tym etapie rozwoju etyka
                      egzystencji tego ssaka znacznie się różni na niekorzyść tej Twojej etyki
                      katolickiej.
                      • supaari Kolejne 2 pytania... 29.07.06, 01:05
                        ...pozostały bez odpowiedzi.
                        • edico Re: Kolejne 2 pytania... 31.07.06, 18:54
                          Naucz się najpierw artykułować własne pytania z jakimś sensem, bez powielania
                          proboszczowsko-scholastycznego pojmowania rzeczywistości, na którym tak się
                          zasadzasz.
                          • supaari Re: Kolejne 2 pytania... 03.08.06, 23:26
                            edico napisał:

                            > Naucz się najpierw artykułować własne pytania z jakimś sensem, bez powielania
                            > proboszczowsko-scholastycznego pojmowania rzeczywistości, na którym tak się
                            > zasadzasz.

                            Ediczko moje drogie!!
                            Naucz się najpierw rozumieć mowę polską. Powtórzę zatem pytania, na które
                            odpowiedzi od Ciebie oczekiwałem, ale sformułuję je trochę prościej (dodam
                            kilka pomocniczych):
                            1. Jakiego rodzaju jest słowo "papiestwo" w języku polskim? Jaką formę przyjmie
                            zastępujący je zaimek w bierniku?
                            2. Czy wiesz jakie były dwa wcześniejsze i dwa późniejsze zdania Grzegorza VII?
                            Czy wiesz w jakiej sytuacji je wypowiedział?

                            Liczę, że taki wytrawny znawca zawartości "racjonaisty" znajdzie odpowiedzi na
                            te pytania... To poziom szkoły podstawowej...
                            • edico Re: Jeszcze jeden interpretator myśli papieskich? 05.08.06, 02:20
                              Alea iacta est mój Ty łacinniku :))

                              Czy też na swój sposób będziesz interpterować słowa Cezara? :))
                              • supaari Re: Jeszcze jeden interpretator myśli papieskich? 05.08.06, 17:27
                                edico napisał:

                                > Alea iacta est mój Ty łacinniku :))
                                >
                                > Czy też na swój sposób będziesz interpterować słowa Cezara? :))

                                "Na swój sposób"? Kiedy je wypowiedział i w jakiej sytuacji - powszechnie
                                wiadomo i nie powinno być żadnych wątpliwości, że ani pieskom resztek z kolacji
                                wówczas nie dawał, ani z Antoniuszem nie grał o willę w Akcjum. Ale wciąż nie
                                wiadomo nic o rzekomych słowach Grzegorza VII...
                                I wciąż nie wiadomo czy wiesz cokolwiek o zaimkach, o które Cię pytałem, mój ty
                                polonisto od siedmiu boleści... Nuże!! szukaj w "racjonaliście"!!!
        • Gość: ant trwaj w swych przekonaniach i niech cię IP: *.adsl.inetia.pl 27.07.06, 23:28
          allach wspomaga
          • Gość: Echo Bezczelnosc postempakow!! IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 28.07.06, 08:39
            To sa ludzie bez zadnych zasad, bez poczucia wstydu. Rodzaj karaluchow.

            Np. ta wdakra czy inna wiagara. Wyhalucynowala sobie jakas historyjke jakoby
            to katolicy ja chcieli zamordowac z premedytacja, a religijni lekarze nie
            chcieli jej zrobic aborcji. A to wszystko dzialo sie ponoc w czasach PRLu, kiedy
            religia lekarzy-aborcjonistow byla przynaleznosc do PZPRu a pacjenci nie mieli
            nawet pojecia co sie dzieje. Myslalam ze wreszcie odszczeka swoje horendalne
            glupoty kiedy kazdy widzi ze bezczelnie klamie. Odczekala pol dnia i zaczyna
            znow jakies metne bzdury.

            Natepnie jeden taki o mozgu mrowki, usiluje wciskac jakoby to KK odziedziczyl
            potezna cywilizacje Rzymu ktora zniszczyl. Jak mu pokazac ze bredzi, to znow
            odwraca kota ogonem w miechu. Wiec jeszcze raz powtarzam: KK zbudowal
            cywilizacje w ktorej nawet takie jolopy sa tolerowane.

            Albo ten edzio ktory czasami wyrwie jakis idiotyczny cytat z "racjonalisty"
            i powtarza go w kolko jakby mu sie plyta zaciela od wodki.

            Powiedzcie czy w ogole warto dyskutowac z takimi gnojkami bez poczucia
            przyzwoitosci. Dzialaja jak zaprogramowane automaty bez cienia pomyslunku, gubia
            sie w klamstwach, powtarzaja cwiercinteligenckie brednie ktore im przetrwaly
            z czasow prlu. Czy jest sens robic wiecej niz splunac i odejsc z tego forum??
            • wdakra Re: Bezczelnosc postempakow!! 28.07.06, 14:18
              Gość portalu: Echo napisał(a):

              > To sa ludzie bez zadnych zasad, bez poczucia wstydu. Rodzaj karaluchow.

              A karaluchy należy niszczyć, więc pozbawienie życia postempaka jest jak
              najbardziej wskazane?

              > Np. ta wdakra czy inna wiagara. Wyhalucynowala sobie jakas historyjke jakoby
              > to katolicy ja chcieli zamordowac z premedytacja, a religijni lekarze nie
              > chcieli jej zrobic aborcji.

              Masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Napisałam wyraźnie, że ci lekarze
              ukryli fakt, że można mi uratować życie dokonując aborcji, żeby do niej nie
              dopuścić. Poproś kogoś bardziej gramotnego, żeby ci wyjaśnił różnicę.

              > A to wszystko dzialo sie ponoc w czasach PRLu, kied
              > y
              > religia lekarzy-aborcjonistow byla przynaleznosc do PZPRu a pacjenci nie mieli
              > nawet pojecia co sie dzieje.

              Chcesz komuś wmówić, że wykonywali aborcje bez wiedzy i zgody pacjentek?
              Jesli ktoś tu ma urojenia, to ty.

              > Myslalam ze wreszcie odszczeka swoje horendalne
              > glupoty kiedy kazdy widzi ze bezczelnie klamie.

              dwie fanatyczki, to jeszcze nie wszyscy.

              > Powiedzcie czy w ogole warto dyskutowac z takimi gnojkami bez poczucia
              > przyzwoitosci. Dzialaja jak zaprogramowane automaty bez cienia pomyslunku, gubi
              > a
              > sie w klamstwach, powtarzaja cwiercinteligenckie brednie ktore im przetrwaly
              > z czasow prlu. Czy jest sens robic wiecej niz splunac i odejsc z tego forum??

              Byłoby nie od rzeczy, zebyś się nauczyła czytać ze zrozumieniem i dyskutować, bo
              obrzucanie adwersarzy inwektywami trudno nazwać dyskusją. Bez tego lepiej
              będzie, jak przestaniesz zaśmiecać forum swoimi wypocinami.


              • Gość: Echo Re: Bezczelnosc postempakow!! IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 28.07.06, 17:01
                > Masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Napisałam wyraźnie, że ci lekarze
                > ukryli fakt, że można mi uratować życie dokonując aborcji, żeby do niej nie
                > dopuścić. Poproś kogoś bardziej gramotnego, żeby ci wyjaśnił różnicę.
                >

                Moj maz pracowal w PRLu jako lekarz. Jest katolikiem i tez uwaza ze wypisujesz
                krwawe nonsensy. Jak ukryli? Przed kim? Lekarze zawsze decyduja grupowo. Co
                mogli zataic. Ze bylas w ciazy? Ze bylas nieprzytomna?. Zlituj sie!!! Zaden
                katolicki lekarz nie zawaha sie uratowac zycia. Moj maz pracuje z onkologami.
                Doskonale wie ze kobieta ktora jest w ciazy a musi sie poddac naswietlaniu
                jest w sytuacji tragicznego wyboru zycie za zycie.


                I te wspolpacjentki ktore stopnialy do 2 fanatyczek. Zalosne to. Po co piszesz
                takie pierdoly w antykatolickich watkach?
                • Gość: Echo Re: Bezczelnosc postempakow!! IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 28.07.06, 17:04
                  PAmietaj ze insynuujesz bledy w sztuce zeby pokazac krwiozerczosc katolikow.
                  Wiesz co grozi lekarzowi za bledy w sztuce? Czy ty rozumiesz na czym polega
                  profesjonalizm? Ratunku!!!!!!
                  • Gość: Echo Re: Bezczelnosc postempakow!! IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 28.07.06, 17:14
                    > > Ja Ci podam. Pewien lekarz, uchodzący za komucha (nie dam głowy, że nie b
                    > ył
                    > > ochrzczony) uratował mi życie, którego usiłowali mnie pozbawić bardzo rel
                    > igijni
                    > > katolicy.

                    Raz piszesz ze to "katolicy" cie chcieli pozbawic zycia, innym razem ze katoliccy
                    lekarze. Tak jakbys miala pojecie jakiego wyznania byli ci lekarze. Potem piszesz
                    ze to wspolpacjentki "byly wsciekle" ergo chcialy cie "zamordowac z
                    premedytacja". Na koncu szczodrobliwie machasz raczka: eeee to byly 2
                    fanatyczki. Czy ty tego nie widzisz? Czy ty wstydu nie masz? Do jakiej
                    degradacji moze czlowieka doprowadzic postepactwo. Przepraszam karaluchy!!!
                • wdakra Re: Bezczelnosc postempakow!! 28.07.06, 20:22
                  Gość portalu: Echo napisał(a):

                  > > Masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Napisałam wyraźnie, że ci leka
                  > rze
                  > > ukryli fakt, że można mi uratować życie dokonując aborcji, żeby do niej n
                  > ie
                  > > dopuścić. Poproś kogoś bardziej gramotnego, żeby ci wyjaśnił różnicę.
                  > >
                  >
                  > Moj maz pracowal w PRLu jako lekarz. Jest katolikiem i tez uwaza ze wypisujesz
                  > krwawe nonsensy. Jak ukryli? Przed kim? Lekarze zawsze decyduja grupowo. Co
                  > mogli zataic. Ze bylas w ciazy? Ze bylas nieprzytomna?. Zlituj sie!!! Zaden
                  > katolicki lekarz nie zawaha sie uratowac zycia. Moj maz pracuje z onkologami.
                  > Doskonale wie ze kobieta ktora jest w ciazy a musi sie poddac naswietlaniu
                  > jest w sytuacji tragicznego wyboru zycie za zycie.

                  Co ukryli stoi napisane wyżej.
                  A jeśli lekarze sami podejmują grupowo decyzję, to czemu kobieta jest w
                  sytuacji tragicznego wyboru, a nie ci lekarze? Upewnij się się, czy mają prawo
                  decydować za nią nie informując jej o możliwości wyboru. Jesli faktycznie nie
                  mieli obowiązku zapytać mnie o zdanie, to czemu przypisać fakt, że w historii
                  choroby zostało wpisane, że nie wyraziłam zgody na aborcję?

                  Z góry założyłaś, że to nieprawda i usiłujesz rozpaczliwie przekonać sama się,
                  że miałaś rację.

                  > I te wspolpacjentki ktore stopnialy do 2 fanatyczek. Zalosne to. Po co piszesz
                  > takie pierdoly w antykatolickich watkach?

                  Przeczytaj jeszcze raz mój poprzedni mail i postaraj się zrozumieć do kogo
                  odnosi się ta liczba.

                  Szkoda mego czasu na dyskusję z tobą.

                  EOT
                • Gość: ant Re: Bezczelnosc postempakow!! IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.06, 23:09
                  Gość portalu: Echo napisał(a):


                  > Moj maz pracowal w PRLu jako lekarz.

                  był ślepy czy chory na głowę ??
              • Gość: ant Re: Bezczelnosc postempakow!! IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.06, 23:08
                > Masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Napisałam wyraźnie, że ci lekarze
                > ukryli fakt, że można mi uratować życie dokonując aborcji, żeby do niej nie
                > dopuścić. Poproś kogoś bardziej gramotnego, żeby ci wyjaśnił różnicę.

                a co może na ten temat powiedzieć jałowizna która nigdy nie miała dzieci i nawet chłopa nie widziała ??
                no co ??
                może tylko pomarzyć albo wyżyć sie na forum...
                • Gość: Echo Re: Bezczelnosc postempakow!! IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.07.06, 06:45

                  > > Masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Napisałam wyraźnie, że ci leka
                  > rze
                  > > ukryli fakt, że można mi uratować życie dokonując aborcji, żeby do niej n
                  > ie
                  > > dopuścić. Poproś kogoś bardziej gramotnego, żeby ci wyjaśnił różnicę.

                  No dobrze. Przed kim ukryli? Studentami I roku medycyny? A objasnili wszystkim
                  pacjentom co chcieli slyszec? Tylko dlatego twoje sasiadki mogly cos wiedziec.
                  W Polsce nie bylo klinik aborcyjnych wiec samo znalezienie sie w szpitalu
                  nie znaczylo wiele. Nawet gdy ciaza byla widoczna to moglo byc poronienie.
                  Zalozmy nawet ze lekarze sfalszowali kartoteki (za co grozi kara wiezienia)
                  to jak to sie ma do katolicyzmu. A moze byli na takim kacu ze nie potrafili
                  trafic w rubryke. Moze im sie nie chcialo bo nikt nie dal lapowki? Ty w swoim
                  mozgu wiesz razem z ta mrowka ze chcieli cie zamordowac z premedytacja i ze byli
                  w tym kierowani katolicyzmem. Czy myslisz ze tutaj sa sami bezmozgowcy?

                  > a co może na ten temat powiedzieć jałowizna która nigdy nie miała dzieci i nawe
                  > t chłopa nie widziała ??

                  A moze tak sie tworzy postempackie opinie. Mrowczy mozg wie o mnie wszystko.
                  Prawda jest taka ze jestem matka czworki dzieci i babcia 7 wnuczat. Gratuluje
                  jednosci myslenia sojusznikow postempu. Jeszcze raz przepraszam karaluchy!!!

                  • Gość: ant Re: Bezczelnosc postempakow!! IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.06, 17:54
                    > A moze tak sie tworzy postempackie opinie. Mrowczy mozg wie o mnie wszystko.

                    wszystko to ty mówisz o sobie klecąc te sterty bredni na forum, zaśmiecająć je
                    idiotyzmami z IXX wieku.

                    > Prawda jest taka ze jestem matka czworki dzieci i babcia 7 wnuczat.

                    no prosze klasycznyu moher !! (jesli to prawda, ale chyba siostry zakonne nie
                    mogą wychoedzić za mąż)
                    :))

                    >Gratuluje

                    dzięki, ale ja tobie nie, raczej mi cię szkoda.
            • Gość: ant Re: Bezczelnosc postempakow!! IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.06, 23:05
              Gość portalu: Echo napisał(a):

              > Powiedzcie czy w ogole warto dyskutowac z takimi gnojkami


              masz racje z takim g...em jak ty nie ma co dyskutować czy przekomarzac sie, myje więc ręce
              i nie pozdrawiam tępej główki twej...

              ps
              nie jestem mrówką automacie katolski o płaskim umyśle !!
              to jest część przedrostka :)
    • christina.milian nie pisz krytycznie o katolikach ;) 28.07.06, 16:54
      bo ksiądz Ciebie zaszczuje! Nie od dziś wiadomo jaki zbawienny wpływ ma klecha chodzący po kolędzie rozsiewając plotki parafialne, zbierając ofiarę itd.
      Polecam ten artykulik God Pervertora:

      oto-polska.blogspot.com/2006/05/god-pervertor-o-ewangelizacji.html
    • edico Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich 29.07.06, 01:25
      - św. Innocenty (401-417) był synem papieża Anastazego I (399-402)
      - św. Zozym (417-418) prawdopodobnie pochodził ze zhelenizowanej rodziny
      żydowskiej
      - św. Bonifacy (418-422) był synem kapłana Incundusa (Sekundusa)
      - św. Feliks III(II) (483-492) był synem duchownego Z Fascioli. Był żonaty
      i miał co najmniej dwoje dzieci. Jego prawnukiem był panujący 100 lat
      później papież św. Grzegorz I (590-604)
      - Anastazy II (496-498) był synem duchownego - Piotra
      - św. Sylweriusz (596-537) był synem papieża Hormizdasa (514-523)
      - św. Grzegorz I Wielki (590-604) należał do senatorskiego rodu Anicjuszów,
      z którego pochodziło dwóch papieży: Feliks III(II) (483-492) i Agapit I
      (535-536). Jego ciotkami były świętw: Tarsylia i Emiliana.
      - Teodor I (642-649) był synem biskupa
      - św. Marcin I (649-655) był synem kaplana Farbrycjusza
      - św. Paweł I (757-767) był młodszym bratem papieża Stefana II(III) (752-757)
      - Anastazy (III) antypapiez (VIII855-IX855) był siostrzeńcem (niektórzy
      twierdzą, że synem) Arseniusza, wpływowego biskupa Orte (na płd. od
      Orvieto)
      - św. Mikołaj I Wielki (858-867) był krewnym papieża Leona IV (847-855)
      - św. Hadrian III (884-885) syn Benedykta Colonny (został wyświęcony na
      papieża przez Formozusa na podstawie starego przywileju nadanego biskupstwu w Porto.
      - Bonifacy VI (11 IV 896 - 26 IV 896) był synem bp. Adriana
      - Stefan VI(VII) (896-897) był synem kaplana Jana
      - Jan XI (931-935) był synem nielegalnego zwiazku Marozii, rządzącej w
      Rzymie i posiadającej tytuły senatorki i patrycjuszki z papieżem
      Sergiuszem III (904-911)
      - Jan XII (955-962) był wnukiem osławionej w dziejach Rzymu Marozii
      - Jan XV (895-996) był synem księdza Leona
      - Jan XIX (1024-1032) był synem Grzegorza hr. Tuskulum, bratem papieża
      Benedykta VIII (1012-1024)
      - Benedykt IX (pontyfikat wielokrotny 21.X.1032-I.1033, IX.1044-I.1045,
      10.III.1045-1.V.1045, 8XI.1047-17.VII.1048) był bratankiem Benedykta VIII
      (1012-1024) i Jana XIX (1024-1032)
      - Sylwester III (I.1045-III.1045) podobno miał uzyskać godność papieską,
      płacąc za to swoim protektorom. Został ekskomunikowany przez Benedykta IX
      - Grzegorz VI (1045-1-46) prawdopodobnie był spokrewniony z bogatą bankierką
      i zarazem konwertycką rodziną żydowską Benedykta Chrześcijanina (rodziną
      Pierleonich) i z Hildebrandem (późniejszym papieżem Grzegorzem VII (1073-
      1085)
      - Anaklet II (1130-1138) pochodził z żydowskiej rodziny rzymskich bankierów
      - Hadrian IV (1154-1159) był synem kleryka z opactwa Langley w poblizu St.
      Albans w hrabstwie Hertfordshire.
      - Celestyn IV (X.1241-XI.2141) był bratankiem arcybiskupa Mediolanu Umberto
      Crivellego (papieża Urbana III - 1185-1187)
      - Aleksander IV (1254-1261) był bratankiem papieża Grzegorza IX (1227-1241)
      - Hadrian V (11.VII.1276-18.VIII.1276) był bratankiem papieża Innocentego IV
      (1198-1216)
      - Grzegorz XI (1370-1378) był bratankiem papieża Klemensa VI (1342-1352),
      który mianował go w wieku zaledwie 19 lat (maj 1348) kardynałem diakonem!!!
      - Jan XXIII (1410-1415) za młodu był "KORSARZEM". Później uznany za
      antypapieża.
      - Aleksander VI (1492-1503) był siostrzeńcem papieża Kaliksta III (1455-1458)
      - Pius III (22.IX.1503-18.X.1503) był siostrzeńcem papieża Piusa II
      - Leon XI (1.IV.1605-27.IV.1605) jego matka była kuzynką papieża Leona X
      (1513-1521)
      - Innocenty XIII (1721-1724) pochodził z rodziny książęcej, która wczesniej
      wydała trzech papieży: Innocentego III (1198-1216), Grzegorza IX (1227-
      1241) i Aleksandra IV (1254-1261)
      - Benedykt XIII (1724-1730) pochodził z rodziny Orsinich, z której wywodziło
      się dwóch paopeży - Celestyn III (1191-1198) i Mikołaj III (1277-1280)
      - Pius VII (1800-1823), jego matka była Giovanna Chini, była pozwiązana z
      rodziną Braschi, z której wywodził się Pius VI (1775-1799)
      - Pius VIII był spokrewniiny z Papieżem Piusem V (1566-1572)

      Gdyby nie pewna część "spadochroniarzy" na tronie papieskim, można by uznać to
      wszystko za firmę rodzinną a w dalszej części co najmniej bardzo ściśle
      kontrolowaną przez tę rodzinę.

      Nepotyzm jest tutaj podstawowym wątkiem tych tradycji.

      Drugim nie mniej ciekawym wątkiem są przymusowe wędrówki papieży na łono Abrahama.
      • supaari Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich 29.07.06, 02:35
        No, jakbyś mniej kopiował z rumburaków, a więcej sam tworzył, to może do czegoś
        byś doszedł... Może do czegoś na kształt:

        "Jesteś krewnym Stolnika po matce Łowczynie,
        Która się rodzi z drugiej córki Kasztelana,
        Który był, jak wiadomo, wujem mego Pana."

        A. Mickiewicz "Pan Tadeusz", księga druga - "Zamek"
        • edico Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich 29.07.06, 02:37
          Chcesz udowodnić, że coś w życiu przeczytałeś oprócz książeczki do naboiżeństwa? :))
          • supaari Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich 29.07.06, 02:53
            edico napisał:

            > Chcesz udowodnić, że coś w życiu przeczytałeś oprócz książeczki do
            naboiżeństwa
            > ? :))

            Z pewnością nie Tobie. Twoja opinia - raczej opinia rumburaków różnej masci - o
            mnie niewiele mnie obchodzi.
            chciałem cię tylko zachęcić do rozwinięcia skrzydeł!!! O, tak - na skrzydłach
            wyobraźni Edico to nawet Bazylikę św. Marka mozna byłoby przenieść! Co ja
            mówię Bazylikę - całą sieć nieieckich autostrad!!! Bo wyobraźnia Edico nie
            zmieści się nawet w nieskończoności!
            • Gość: Echo Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.07.06, 07:28
              Wyglada ze te "cytaty" sa chyba wyhalucynowane przez jakich postempakow.
              Nigdzie nie moge znalezc zrodel ani kontekstu w jezyku angielskim.
              Wszystko jest po polsku pisane przez jakichs burakow.
              • edico Re: Histeria na fakty historyczne 29.07.06, 12:34
                Obydwoje prezentujecie ten sam system poglądów jedynie słusznej racji
                kościółkowej ze wszystkimi jej "zaletami? :)

                To, co się nie mieści w zaidoktrynowanych główkach, z już z samego założenia
                jest "religijną nieprawdą".

                Serdecznie polecam jedną z wielu takich próbek oddawania się jedynie słusznej
                racji praktykowanych przez urzędników kościelnych:
                www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=591
              • supaari Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich 29.07.06, 16:59
                Gość portalu: Echo napisał(a):

                > Wyglada ze te "cytaty" sa chyba wyhalucynowane przez jakich postempakow.
                > Nigdzie nie moge znalezc zrodel ani kontekstu w jezyku angielskim.
                > Wszystko jest po polsku pisane przez jakichs burakow.

                J parę razy pytałem Edzia o zdania sąsiednie do przetaczanych przez niego...
                ale on tylko dawał inne cytaty. To jakaś prymitywna, niezaawansowania
                technicznie maszyna... i bazę danych ma cieniutką. Ale ONI mają jakiś sposób na
                określenie stanu emocjonalnego ludzi sprzed 5 wieków. Przytaczał kiedyś
                słowa "rozwścieczonego Marcina V". Ale nie wytłumaczył skąd wie, że on
                był "rozwścieczony" :-)
                • Gość: ant Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.06, 17:59
                  > określenie stanu emocjonalnego ludzi sprzed 5 wieków. Przytaczał kiedyś
                  > słowa "rozwścieczonego Marcina V". Ale nie wytłumaczył skąd wie, że on
                  > był "rozwścieczony" :-)

                  może miał objawienie - to ponoć normalne !!
                  i co zaprzeczysz że miał ??
                  • supaari Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich 29.07.06, 18:08
                    Gość portalu: ant napisał(a):
                    > może miał objawienie - to ponoć normalne !!
                    > i co zaprzeczysz że miał ??

                    Objawił mu sie racjonalny rumburak!
                    Jakoś się do tych objawień nie przyznał... Wstydzi się czy co? A może to
                    halucynacje? Ktoś tu się już do widzenia myszek przyznawał...
                    • Gość: ant Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.06, 18:23
                      supaari napisał:


                      > halucynacje? Ktoś tu się już do widzenia myszek przyznawał...
                      >

                      większość wielkich w twej świętej księdze miała halucynacje, więc w co ty
                      wierzysz ??
                      wierzysz
                      • supaari Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich 29.07.06, 18:29
                        Gość portalu: ant napisał(a):

                        > supaari napisał:
                        >
                        >
                        > > halucynacje? Ktoś tu się już do widzenia myszek przyznawał...
                        > >
                        >
                        > większość wielkich w twej świętej księdze miała halucynacje, więc w co ty
                        > wierzysz ??
                        > wierzysz

                        Oooooo!!! Kolejny specjalista od "psychologii historycznej"???? Dawaj metodę -
                        może być wyczerpująco, tylko bez kopiowania.
                        • Gość: ant Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.06, 19:47
                          jaką metodę ?? czytać nie umiesz??
                          jeden gada z krzakiem drugi z chmurami na pagórku, trzeci widzi czego inni nie
                          widzą itd. itp.
                          czy to nie halucynacje ??
                          :)
                          • supaari Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich 29.07.06, 19:56
                            Gość portalu: ant napisał(a):

                            > jaką metodę ?? czytać nie umiesz??
                            > jeden gada z krzakiem drugi z chmurami na pagórku, trzeci widzi czego inni
                            nie
                            > widzą itd. itp.
                            > czy to nie halucynacje ??
                            > :)

                            Mój teść gada ze zwierzętami, Ty czytasz informacje od gościa, którego w życiu
                            nie wiedziałeś, a znajoma Hinduska rzegapiła grzyba o średnicy 60 cm (którego
                            ja dostrzegłem).
                            Czy oznaczacza, że mój teść, Ty i ja mamy halucynacje? Jeśli nie - to ponawiam
                            prośbę o metodę.
                            • Gość: ant Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.06, 20:33
                              supaari napisał:
                              >
                              > Mój teść gada ze zwierzętami,

                              widać nie ma z kim sensownym

                              > Ty czytasz informacje od gościa, którego w życiu
                              > nie wiedziałeś,

                              jak kilka miliardów innych ludzi

                              > a znajoma Hinduska rzegapiła grzyba o średnicy 60 cm (którego
                              > ja dostrzegłem).

                              bystrzak jestes (ale czy nie był to halycunogenny grzybek którego spróbowałeś?)

                              > Czy oznaczacza, że mój teść, Ty i ja mamy halucynacje?

                              nie, to oznacza, że gadasz od rzeczy.
                              • supaari Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich 29.07.06, 20:38
                                Gość portalu: ant napisał(a):

                                > supaari napisał:
                                > >
                                > > Mój teść gada ze zwierzętami,
                                >
                                > widać nie ma z kim sensownym
                                >
                                > > Ty czytasz informacje od gościa, którego w życiu
                                > > nie wiedziałeś,
                                >
                                > jak kilka miliardów innych ludzi
                                >
                                > > a znajoma Hinduska rzegapiła grzyba o średnicy 60 cm (którego
                                > > ja dostrzegłem).
                                >
                                > bystrzak jestes (ale czy nie był to halycunogenny grzybek którego
                                spróbowałeś?)
                                >
                                > > Czy oznaczacza, że mój teść, Ty i ja mamy halucynacje?
                                >
                                > nie, to oznacza, że gadasz od rzeczy.

                                Ależ dlaczego niby od rzeczy. Wykazałem, że są ludzie, którzy więcej widzą,
                                więcej słyszą, gadają ze zwierzętami i... chyba nie mają halucynacji... To
                                gdzie ta metoda??? No, gdzie??
                                • Gość: ant Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich IP: *.adsl.inetia.pl 30.07.06, 19:24
                                  supaari napisał:

                                  >
                                  > Ależ dlaczego niby od rzeczy. Wykazałem, że są ludzie, którzy więcej widzą,
                                  > więcej słyszą, gadają ze zwierzętami i... chyba nie mają halucynacji...

                                  chyba, ale nie na pewno, ja twierdze ze mają i co ??


                                  > To
                                  > gdzie ta metoda??? No, gdzie??

                                  no w tym co napisałem, oni tez maja halucynacje....
                                  • supaari Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich 31.07.06, 00:39
                                    Gość portalu: ant napisał(a):
                                    ale nie na pewno, ja twierdze ze mają i co ??

                                    Twierdzisz, że masz halucynacje (bo Ty wśród wymienionych przeze mnie ludzi też
                                    byłeś)... To ciekawe...


                                    > no w tym co napisałem, oni tez maja halucynacje....

                                    To nie metoda... Przykro mi, ale mówimy różnymi językami... Może zacznijmy od
                                    pojęcia "metoda". Cóż to takiego?
                                    • Gość: ant Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich IP: *.adsl.inetia.pl 03.08.06, 23:00
                                      mam wrażenie że gadam z zarozumiałą nogą od stołu...
                                      • supaari Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich 03.08.06, 23:07
                                        Gość portalu: ant napisał(a):

                                        > mam wrażenie że gadam z zarozumiałą nogą od stołu...

                                        Idź zatem do specjalisty. Może nie zaradzi Twemu wrażeniu, ale wytłumaczy co
                                        znaczy metoda...
                                        • Gość: ant Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.06, 21:44
                                          jednak gadam z nogą...
                                          :))
                                          szkoda czasu.
                                          • supaari Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich 04.08.06, 22:05
                                            Gość portalu: ant napisał(a):

                                            > jednak gadam z nogą...
                                            > :))
                                            > szkoda czasu.

                                            Antek, przestań gadać do nogi. Sprawdź co to metoda, proszę Cię!
                                            • Gość: ant Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.06, 19:58
                                              po co mam nodze tłumaczyc co to metoda ??
                                              niech sama szuka jak ciekawa.
                                              • supaari Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich 05.08.06, 21:18
                                                Gość portalu: ant napisał(a):

                                                > po co mam nodze tłumaczyc co to metoda ??
                                                > niech sama szuka jak ciekawa.

                                                Wystarczy, że sam sprawdzisz (apelują o to od dłuższego czasu)... Chyba, żeś
                                                noga, gadasz ze sobą i trudno Ci sobie sammemu wytłumaczyć co to metoda, a poza
                                                tym nodze (czyli Tobie) nie chce się sprawdzić...
                                                Wizyta w dobrej poradni psychiatrycznej wskazana. Nie mam pewności, ale to może
                                                być jakies rozdwojenie jaźni czy inna schizofrenia.
                  • Gość: Echo Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.07.06, 18:15
                    > może miał objawienie - to ponoć normalne !!
                    > i co zaprzeczysz że miał ??

                    Na jakiej podstawie moge cos zaprzeczyc albo potwierdzic. Na podstawie
                    cytatow z rumburaka przytaczanych przez edico? Ten rumburak to musi byc jakis
                    lenin czy marks dla edzia. Tak wlasnie cytowali w postempackich czasach.

                    Szkoda ze zamiast "objawien" nie masz "objawow" myslenia.
                    • edico Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich 05.08.06, 22:24
                      Bynajmniej potwierdzić się tego nie da w oparciu o legendy o 6 mln męczenników.

                      Zresztą sami ojcowie kościoła potwierdzają, że męczenników nie było wielu.
                      Orygenes który z gorliwości dla nauki Jezusa pozbawił się męskości, czego
                      zresztą potem żałował, przyznał, że w Rzymie było bardzo mało męczenników.

                      Nawet papież Marcelinus (296-304) podczas prześladowań za cezara Dioklecjana
                      wyrzekł się chrześcijaństwa i złożył ofiary pogańskim bogom, wymagane przez
                      rząd. Przyznają to kroniki kościelne.

                      Za Dioklecjana zaledwie jeden ksiądz i jeden kleryk ze wszystkich duchownych,
                      jacy byli w Rzymie, zgłosili się dobrowolnie do kata, aby ponieść męczeńską śmierć.

                      Dlatego zapewne ze wszystkich nauk kościół wraz ze swymi parafianami najbardziej
                      nienawidzi i boi się historii, bo ta wyjawia prawdę o jego dziejach.

                      A co do "objawień", jest to typowa przypadłość katolicka ciągnąca się od dwóch
                      tys. lat. Pierwsi bezsprzecznie mieli do czynienia ze sporyszem. Możesz zacząc
                      od podstaw.
                      • supaari Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich 05.08.06, 22:37

                        A Ty znów tego stomatologa cytujesz??? Dajże spokój lub chociaż cudzysłów i
                        źródło (z notką biograficzną, żeby każdy poznał cóż to za wybitny "historyk"...)
              • Gość: ant Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.06, 17:57
                czy możesz być mniej echo a bardziej merytoryczna ??(o ile potrafisz, choć
                sądzę że nie)
                a jesli nie to zmień forum np. na temat o dodzie elektrodzie lub coś w tym
                stylu - tam cie zrozumieją.
                • supaari Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich 29.07.06, 18:12
                  Gość portalu: ant napisał(a):

                  > czy możesz być mniej echo a bardziej merytoryczna ??(o ile potrafisz, choć
                  > sądzę że nie)
                  > a jesli nie to zmień forum np. na temat o dodzie elektrodzie lub coś w tym
                  > stylu - tam cie zrozumieją.

                  Coś Ci się popierniczyło!!!! To Edico kopiuje bez ładu składu i sensu...
                  • Gość: Echo Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.07.06, 18:23
                    Mrowka nie moze przezyc ze wdakra sie podlozyla swoimi placzami ze to niby
                    katoliccy lekarze chcieli ja zamordowac, ale znalazl sie dzielny komunista ktory
                    jej zrobil aborcje. I ten konflikt miedzy katolicka i postempowa medycyne mial
                    miejsce anno domini 1976. Nie tylko katoliccy dranie nie chcieli zrobic jej
                    aborcji, ale zataili mozliwosc aborcji przed wszystkimi postempowymi lekarzami.
                    Najwyrazniej ci nie mogli tego wykombinowac. Natomiast poinformowali wszystkie
                    katolickie wspolpacjentki ktore "byly wsciekle". Liczyli ze postempowi lekarze
                    nie zapytaja katolickich pacjentek.

                    To sie nadaje do humoru zeszytow albo cytatow edico.
                    • edico Re: A wszystko się wzięło z tradycji papieskich ;) 31.07.06, 17:36
                      ekspert RM:
                      - Czasem w towarzystwie słychać koncert "bąków". Wszystko spowijaja trujace
                      wyziewy tych gazów. Z punktu widzenia ekologii jest to barbarzynstwo.
                      • Gość: Echo A nie mowilam? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.08.06, 03:57
                        To sie nadaje do humoru zeszytow albo cytatow edico.

                        • edico Re: A nie mowilam? 05.08.06, 19:45
                          Owszem, gdyby to nie były słowa mądrych głów kościelnych
    • edico Re: papież Aleksander IV w roku 1259 orzekł,...... 05.08.06, 04:06
      że wszystkiemu złu na świecie winien jest rozpustny i bluźnierczy kler, który
      czasami żąda dla siebie nawet prawda pierwszej nocy.
      (G. G. Coulton: "Medieval Panorama").
      • Gość: apolityczny Re: papież Aleksander IV w roku 1259 orzekł,..... IP: *.cg.shawcable.net 05.08.06, 05:36
        bo oni sa dziwacy. Bez baby kazdy chlop straci rozum.
      • Gość: ant Re: papież Aleksander IV w roku 1259 orzekł,..... IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.06, 20:00
        tu jakoś echów i suuparów nie dojrzysz w odpowiedziach błyskotliwych, jaki pan
        taki kram, obłuda i tyle...
        • edico Re: papież Aleksander IV w roku 1259 orzekł,..... 05.08.06, 22:03
          A czegóż można się spodziewać po zwolennikach kościelnej reguły, że jest
          dozwolone w propagowaniu religii korzystanie z fałszu i oszustw, gdyby to mogło
          zapewnić zdobycie jakichś znacznych korzyści.

          Supaari zaraz gotów jest podnieść zarzut, że nie ma żadnego dowodu na istnienie
          takiego papieża :))
          • supaari Re: papież Aleksander IV w roku 1259 orzekł,..... 05.08.06, 22:13
            edico napisał:

            > A czegóż można się spodziewać po zwolennikach kościelnej reguły, że jest
            > dozwolone w propagowaniu religii korzystanie z fałszu i oszustw, gdyby to
            mogło
            > zapewnić zdobycie jakichś znacznych korzyści.
            >
            > Supaari zaraz gotów jest podnieść zarzut, że nie ma żadnego dowodu na
            istnienie
            > takiego papieża :))

            Supaari już coś napisał. A Ty przestań się ekscytować swoim imiennikiem
            stomatologiem, bo to wstyd!
            • edico Re: papież Aleksander IV w roku 1259 orzekł,..... 05.08.06, 23:00
              ?
              • supaari Re: papież Aleksander IV w roku 1259 orzekł,..... 05.08.06, 23:04
                edico napisał:

                > ?

                Mam Ci wytłumaczyś pojęcie wstydu???? Nie da rady - jeśli go nie czujesz, to Ci
                z definicji nic nie przyjdzie.
          • Gość: Echo Re: papież Aleksander IV w roku 1259 orzekł,..... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.08.06, 17:39
            Ja nie widze powodu zeby nazywac cytaty poza kontekstem "blyskotliwymi".
            Jesli intencja papieza byla krytyka rozwiazlosci kleru w tych czasach, to
            popieram. Poza tym kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamien.
        • supaari Re: papież Aleksander IV w roku 1259 orzekł,..... 05.08.06, 22:12
          Gość portalu: ant napisał(a):

          > tu jakoś echów i suuparów nie dojrzysz w odpowiedziach błyskotliwych, jaki
          pan
          > taki kram, obłuda i tyle...

          Antoś, specjalnie dla Ciebie - Edico nie podał wydawnictwa i strony pracy G. G.
          Coultona, bo treść cytatu skopiował z "dzieła" pewnego stomatologa (sic!!!)...
          Skąd to wiem? Ano stąd, że książka została wydana w Polsce w 1976 r., ale pod
          nieco innym tytułem... a poza tym zauważyłem, że ostatnio często tego dentystę
          cytuje...
          A sam G. G. Coulton... Cóż, antykatolicki historyk z Cambridge, który przed
          wojną wystąpił w obronie artykułów H. C. Lae. Herbert Thurston pokazał mu 15
          błędów w bronionych artykułach (daj Boże - po jednym na stronę).
          Chociaż z drugiej strony - Aleksander IV mógł mieć nie najlepszą opinię o
          współczesnym mu klerze... Ja mam nie najlepszą o Tobie i Edico. Choć nie posunę
          się do twierdzenia, że "wszystko zło rzez Was", bo powielaczy głupoty
          dowartościować nie zamierzam...
          • edico Re: papież Aleksander IV w roku 1259 orzekł,..... 05.08.06, 23:00
            I to ma być argumentacja do treści postu :o))

            Mowa jest o treści stwierdzenia zawartego w poście a nie o komentarzach
            adwersarzy tego autora. A gdyby nawet, to który z wykazanych błędów dotyczy tego
            stwioerdzenia???

            O klerze i jego klerofilach nie tylko jego przeciwnicy nie mieli najlepszego
            zdania. Cóż bowiem można powiedzieć np. o wzniesieniu na ołtarze cesarza
            Konstantyna, który w latach 310 do 326 zamordował siedem osób: żonę, syna,
            teścia, dwóch szwagrów, siostrzeńca i przyjaciela.
            Za ten chwalebny czyn kościół go kanonizował i niebo stało się bogatsze o
            jeszcze jednego zasłużonego świętego.

            Od niego też zaczynają się prześladowania religijne w imię Jezusa i dla jego
            chwały. Od tego czasu kler zaczął tłumić wolność sumienia i do tej pory gdzie ma
            sposobność i siłę, jeszcze to robi.

            Rektor kościoła św. Piotra w Londynie, pisze:
            "Każdy znawca historii kościoła wie, że pierwsi chrześcijanie byli największymi
            kłamcami i fałszerzami, jakich świat kiedy znał".

            A co do POWIELACZY GłUPOTY przytoczę Ci cytowanego już Cels'a:

            "Myśl o wcieleniu boga jest absurdem; dlaczego ludzka rasa może myśleć, że jest
            o tyle wyższa nad pszczoły, mrówki i słonie, że może pozostawać w aż tak
            wyjątkowym stosunku do swego stwórcy? I dlaczego bóg uznałby za stosowne przyjść
            do ludzi jako Żyd? Chrześcijańska idea o specjalnej opatrzności jest nonsensem,
            obrazą bóstwa. Chrześcijanie są jak rada żab w błocie albo synod robaków w
            gnojówce, rechoczą i piszczą: Dla nas świat został stworzonym. Chrześcijaństwo
            oparte na zmyślonej historii nie jest czcigodne".
            • supaari Re: papież Aleksander IV w roku 1259 orzekł,..... 05.08.06, 23:13
              edico napisał:

              > I to ma być argumentacja do treści postu :o))
              >
              > Mowa jest o treści stwierdzenia zawartego w poście a nie o komentarzach
              > adwersarzy tego autora. A gdyby nawet, to który z wykazanych błędów dotyczy
              teg
              > o
              > stwioerdzenia???

              Mój drogi, w poście (biorąc pod uwagę drogę twierdzenia na to forum)
              twierdzisz, że niejaki Edward Nowicki (stomatolog) twierdzi, że G. G. Coulton
              (historyk) napisał, że Aleksander IV orzekł...
              Zakładając, że E.D. nie skłamał, a G.G.C. nie przekręcił (i że żaden z nich nie
              wyrwał z kontekstu), to mamy do czynienia z opinią... Nie znam średniowiecznego
              kleru i nie wiem w jakiej części był zepsuty, więc jak mogę się do tej opinii
              ustosunkować?


              > O klerze i jego klerofilach nie tylko jego przeciwnicy nie mieli najlepszego
              > zdania. Cóż bowiem można powiedzieć np. o wzniesieniu na ołtarze cesarza
              > Konstantyna, który w latach 310 do 326 zamordował siedem osób: żonę, syna,
              > teścia, dwóch szwagrów, siostrzeńca i przyjaciela.
              > Za ten chwalebny czyn kościół go kanonizował i niebo stało się bogatsze o
              > jeszcze jednego zasłużonego świętego.
              >
              > Od niego też zaczynają się prześladowania religijne w imię Jezusa i dla jego
              > chwały. Od tego czasu kler zaczął tłumić wolność sumienia i do tej pory gdzie
              m
              > a
              > sposobność i siłę, jeszcze to robi.
              >
              > Rektor kościoła św. Piotra w Londynie, pisze:
              > "Każdy znawca historii kościoła wie, że pierwsi chrześcijanie byli
              największymi
              > kłamcami i fałszerzami, jakich świat kiedy znał".
              >
              > A co do POWIELACZY GłUPOTY przytoczę Ci cytowanego już Cels'a:
              >
              > "Myśl o wcieleniu boga jest absurdem; dlaczego ludzka rasa może myśleć, że
              jest
              > o tyle wyższa nad pszczoły, mrówki i słonie, że może pozostawać w aż tak
              > wyjątkowym stosunku do swego stwórcy? I dlaczego bóg uznałby za stosowne
              przyjś
              > ć
              > do ludzi jako Żyd? Chrześcijańska idea o specjalnej opatrzności jest
              nonsensem,
              > obrazą bóstwa. Chrześcijanie są jak rada żab w błocie albo synod robaków w
              > gnojówce, rechoczą i piszczą: Dla nas świat został stworzonym. Chrześcijaństwo
              > oparte na zmyślonej historii nie jest czcigodne".

              I znów ten stomatolog! Daj mu spokój, bo Cię zęby rozbolą. Dla Twej wiadomości -
              w Polsce używa się imienia Celsus, nie Cels. To na temat niewiedzy, która jest
              matką głupoty...
              • Gość: Echo Re: papież Aleksander IV w roku 1259 orzekł,..... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.08.06, 17:46
                Brawo Suupari! Niestety nie mozna daleko zajechac cytatami. To bylo dobre dla
                lektorow PZPR czy pana Jerzego z Bielska (husyty). Bedac katolikiem trzeba
                myslec i przezyc kazdy dzien od nowa. To samo dotyczy dyskusji na forum.
                Niestety nie mam zbyt wiele czasu zeby szukac kontekstu do cytatu, a malkontenci
                usiluja manipulowac a nie szukac prawdy.
                • edico Re: Absurdy katolicyzmu Echa supaari 07.08.06, 01:25
                  Gość portalu: Echo napisał(a):

                  > ... Bedac katolikiem trzeba myslec i przezyc kazdy dzien od nowa. ...

                  O ile drugi katolik na to pozwoli. Czy może stwierdzisz, że Papież Jan VIII (ten
                  drugi) nie był katolikiem, czy też tym bezbożnikiem jego zabójca???

                  Dla przypomnienia:
                  Papież Jan VIII (drugi) zasiadł do swej ostatniej wieczerzy w 882 r., licząc
                  sobie 75 lat. Obsługujący go ksiądz podał mu wino z arszenikiem. Papież łyknął
                  i... wytrzymał trujące procenty! Nie miał zamiaru umierać! Zniecierpliwiony
                  zabójca wstał od stołu, poszedł do kuchni po młotek i tym narzędziem usiłował
                  wyprawić papieża na tamten świat. Bez powodzenia. W końcu dokończył swego
                  dzieła siekierą. Pogrzeb też nie był specjalny, bo uczestnicy wszczęli bójkę.
                  Trumna ze zwłokami zarąbanego papieża przechodziła z rąk do rąk. Jedni chcieli
                  go pochować w grobowcu na Luternie, inni - utopić w nurtach Tybru. Walki
                  uliczne trwały do późnej nocy. Zwyciężyli zwolennicy papieża i jego ciało
                  spoczęło w grobowcu w bazylice św. Piotra, gdzie znajduje się do dziś.
                  • supaari Re: Absurdy katolicyzmu Echa supaari 07.08.06, 01:41
                    edico napisał:

                    > Gość portalu: Echo napisał(a):
                    >
                    > > ... Bedac katolikiem trzeba myslec i przezyc kazdy dzien od nowa. ...
                    >
                    > O ile drugi katolik na to pozwoli. Czy może stwierdzisz, że Papież Jan VIII
                    (te
                    > n
                    > drugi) nie był katolikiem, czy też tym bezbożnikiem jego zabójca???
                    >
                    > Dla przypomnienia:
                    > Papież Jan VIII (drugi) zasiadł do swej ostatniej wieczerzy w 882 r., licząc
                    > sobie 75 lat. Obsługujący go ksiądz podał mu wino z arszenikiem. Papież łyknął
                    > i... wytrzymał trujące procenty! Nie miał zamiaru umierać! Zniecierpliwiony
                    > zabójca wstał od stołu, poszedł do kuchni po młotek i tym narzędziem usiłował
                    > wyprawić papieża na tamten świat. Bez powodzenia. W końcu dokończył swego
                    > dzieła siekierą. Pogrzeb też nie był specjalny, bo uczestnicy wszczęli bójkę.
                    > Trumna ze zwłokami zarąbanego papieża przechodziła z rąk do rąk. Jedni chcieli
                    > go pochować w grobowcu na Luternie, inni - utopić w nurtach Tybru. Walki
                    > uliczne trwały do późnej nocy. Zwyciężyli zwolennicy papieża i jego ciało
                    > spoczęło w grobowcu w bazylice św. Piotra, gdzie znajduje się do dziś.

                    "Przeżyć każdy dzień od nowa" nie znaczy skopiować te same teksty
                    z "racjonalisty" lub innego stomatologa! Wyjdź jutro na świat Boży, odetchnij,
                    posłuchaj ptaszków, popatrz na wiewiórki, uśmiechnij się do ludzi...
                    :-)
                  • supaari Re: Absurdy katolicyzmu Echa supaari 07.08.06, 01:46
                    edico napisał:
                    > Jedni chcieli go pochować w grobowcu na Luternie [...]


                    Co to jest ta "Luterna"? Od dawna chciałem Cię zapytać, ale jakoś tak
                    wylatywało mi z głowy... Tylko nie pisz, że za wiele od Ciebie wymagam....
                    • Gość: Echo Glupota antykatolicyzmu edico IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 08.08.06, 08:24
                      > Jedni chcieli go pochować w grobowcu na Luternie [...]

                      Nie ma pojecia o katolicyzmie a caly czas posyla idiotyczne cytaty.
                      Nawet Lateranu nie odrozni od lucerny. Ot taki sobie chlopek...
    • terrorysta26 Re: Wszystkiemu złu w tym kraju winni są katolicy 01.10.06, 22:54
      To nieprawda że winni są katolicy, wszystkiemu złu na świecie są winni żydzi.
      Nie zauważyliście tego? To oni są problemem.
    • marlon2006 A twojej impotencji też katole są winni:)??? 02.10.06, 09:21
      n/t
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka