Gość: Łukasz Homa
IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl
15.02.03, 17:16
Swoj list musze zaczac od przekazania serdecznych pozdrowien dla redaktora naczelnego GW Adama Michnika, co jest moja naturalna reakcja na obejrzane przeze mnie 3 dni przesluchan przez komisja sledcza sejmu. Trudy fizyczne jak i psychiczne jakim podolal redaktor Michnik byly ogromne a styl w jakim tego dokonal jest godny podziwu i szacunku.
Po pierwsze, wiele pytan poslow komisji odnosilo sie do kwestii, ktore redaktor Michnik omawial juz wczesniej przed komisja, mialy wiec one na celu badz "zlapanie" go na niespojnosci zeznan badz po prostu nekanie go, co bardziej pasuje do procesu inkwizycyjnego niz do przesluchania swiadka, i to swiadka, ktory informuje o popelnieniu przestepstwa.
Po drugie, tresc wielu pytan poslow komisji, w zestawieniu z celem zebrania sie komisji oraz z zebranymi dowodami, wykazywala tendencje do zdyskredytowania osoby redaktora Michnika, GW badz spolki Agora a nie odkrycia faktow majacych znaczenie dla afery korupcyjnej.
Uwazam, iz moment i okolicznosci sa zupelnie nieodpowiednie dla zalatwiania politycznych badz personalnych porachunkow z Adamem Michnikiem czy srodowiskiem GW. Fakt, iz GW jest w wielu srodowiskach krytykowana i ma wielu wrogow nie daje tym podmiotom prawa do kompensacji swoich uprzedzen lub pretensji w stosunku do srodowiska GW w obliczu tak waznej dla fukkcjonowania polskiego panstwa i spoleczenstwa sprawie. Uwazam, ze kazdy ma prawo polemizowac z GW a nawet prowadzic z nia walke polityczna takze przy uzyciu srodkow masowego przekazu, jednak prowadzenie tego typu dzialan w toku prac komisji sledczej majacej wyjasnic wielkiej skali afere korupcyjna jest niegodne posla i stanowi razacy przejaw przedkladania interesow osobistych i partyjnych nad dobro kraju ktorego sie jest reprezentantem.
Mimo wyzej wymienionych niestosownych przykladow zachowania niektorych czlonkow komisji sledczej parlamentu, redaktor Adam Michnik przez cale 3 dni przesluchan nie artykulowal prawie w ogole swojego zniecierpliwienia z powodu powtarzajacych sie bez konca tych samych pytan czy niecheci do atakujacych go czasem bez pardonu poslow, do czego kazdy fizycznie i psychicznie zmeczony, myslacy i majacy sumienie czlowiek mialby prawo w opisanych przeze mnie warunkach skladania zeznan. Mysle, ze mozna to przypisac jedynie wyjatkowej odpornosci psychicznej czlowieka, ktory przez dlugi okres swojego zycia walczyl z systemem komunistycznym o Polskę wolna oraz wielkiej wrazliwosci spolecznej - czlowieka, ktory (oby przez krotszy okres swego zycia) walczy teraz z innego rodzaju "systemem" o Polske wolna od korupcji.
Z powazaniem
Łukasz Homa lat 27