Dodaj do ulubionych

Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucją.

24.08.06, 10:08
Gdyby kler zaprzestał chrztu niemowląt to instytucja kościoła katolickiego
nie przetrwałaby dwóch pokoleń.
Czy nie zastanawia was dlaczego KK porzucił nowotestamentowy nakaz Jezusa
dotyczący apostołów, którzy mieli nieść dobrą nowinę, przekonywać do niej a
potem ogniskować wokół siebie świadomych wierzących?
Dlaczego woli pietnowanie dziecka zanim ono może wypowiedzieć się we własnym
imieniu?
Prawo konstytucyjne rodziców w tej kwestii określone jest tak:

"Art. 48. 1. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi
przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka,
a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania."

A nasi katolicy chcą narzucić dziecku swoje wyznanie poprzez chrzest. To
niezgodne z konstytucją :) Powini poczekać aż samo się zdeklaruje na
podstawie tego m.in. jak je wychowywali zgodnie z własnymi przekonaniami.
Obserwuj wątek
    • palnick A potem ciężko się z tego wywikłać... 24.08.06, 10:14
      jak na przykład tu:

      serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,3437722.html
      • Gość: wredna Re: A potem ciężko się z tego wywikłać... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 10:25
        Tylko, że co ci daje wykreślenie adnotacji o chrzcie z ksiąg parafialnych?
        Sumienie gryzie, że jednak odszedłeś od wiary?

        Bo to, że jesteś ochrzczony, to wcale nie oznacza, że gdziekolwiek jestes
        wykazywany :P Po to jest liczenie wiernych na Mszach :P Jak cie na Mszy ni ma,
        to cie nie policzą, juz nei pitol :P

        PS - wątek na ten temat juz był, powtarzasz sie :P
        • ynruj Także jako archiwistka. 25.08.06, 17:55

        • nelsonek Re: A potem ciężko się z tego wywikłać... 26.08.06, 19:11
          Wredna: Sumienie gryzie, że jednak odszedłeś od wiary?

          Nelsonek: Nie. Gryzie mnie w oku, ze zostalem ochrzczony wbrew mojej woli.

          Wredna: Bo to, że jesteś ochrzczony, to wcale nie oznacza, że gdziekolwiek jestes wykazywany :P

          Nelsonek: Wprost przeciwnie. Skad wiadomo, ze w POlsce zyje 95% katolikow? No i po co sa ksiegi koscielne, po co akt chrztu, ktorego wypis mozna otrzymac w kazdej chwili na zadanie?

          Wredna: Po to jest liczenie wiernych na Mszach :P

          Nelsonek: Nie, nie po to.

          Wredna: Jak cie na Mszy ni ma, to cie nie policzą, juz nei pitol :P PS - wątek na ten temat juz był, powtarzasz sie :P

          Nelsonek: To fakt, tylko co z tego, ze mnie nie pollicza? No i dublowanie watkow jest zakazane?
    • Gość: wredna Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 10:20
      > "Art. 48. 1. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi
      > przekonaniami.
      A chrzest sie łapie na przekonania rodziców :P
      Poza tym, nie można wychowywac w wierze katolickiej bez chrztu - bo bez chrztu
      do Komunii dziecko nei bedzie mogło pojśc. Czyli rodzić pójdzie - dziecko - nie :P
      • palnick Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj 24.08.06, 10:26
        Gość portalu: wredna napisał(a):

        > > "Art. 48. 1. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi
        > > przekonaniami.
        > A chrzest sie łapie na przekonania rodziców :P
        > Poza tym, nie można wychowywac w wierze katolickiej bez chrztu - bo bez chrztu
        > do Komunii dziecko nei bedzie mogło pojśc. Czyli rodzić pójdzie - dziecko -
        nie
        ----------

        Czytaj do końca:
        (...)przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości
        dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania."

        Nie wmówisz mi, że decydowanie za dziecko o jego wyznaniu nie narusza tego
        przepisu konstytucji. A co z wolnościa sumienia?
        • Gość: wredna Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 10:34
          Idąc twoim tokiem rozumowania nalezałoby i kodeks cywilny wypieprzyc do kosza :)
          Od kiedy dziecko może decydować o sobie???

          Dziecko ma prawo do własnych poglądów, wolności sumienia, gdy może w sensie
          prawnym dokonywac wyborów - czyli ma 18 lat.
          O władzy rodzicielskiej słyszałes?
          Podszkol sie z prawa, bo na razie, to wybierasz cytaciki, z których nic nie
          wynika - co najwyżej idiotyczny bełkot.

          Zgodnie z tym co wyprodukowałeś, to rodzicom-wegetarianom należałoby odbierać
          dzieci :P Bo to też niezgodne z konstytucją - a może dzieciak chce mięska?
          • palnick Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj 24.08.06, 11:20
            Gość portalu: wredna napisał(a):

            > Zgodnie z tym co wyprodukowałeś, to rodzicom-wegetarianom należałoby odbierać
            > dzieci :P Bo to też niezgodne z konstytucją - a może dzieciak chce mięska?
            --------
            No właśnie. Nie należy dziecka chrzcić w obrządku katolickim, bo w przyszłości
            może wybrać inną religię. A może wybierze KK - dajmy mu zadecydować o własnym
            wyznaniu kiedy już skończy szkołę, nauczy sie grać na pianinie, odwiedzi kilka
            krajów i obeżre się golonkami. Wtedy jego wybór będzie świadomy a nikt nie
            wpakuje go do sekty watykańskiej w okresie jego nieświadomości.
            • Gość: wredna Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 11:25
              Chrzest nie przeszkadza w wyborze innej religii :)
              • nancyboy Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj 24.08.06, 11:28
                Zdaje się, że nie można zostać muzułmaninem gdy się już było ochrzczonym.
                • Gość: wredna Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 11:30
                  zostanie muzułamninem to świadome i dobrowolne wypowiedzenie pewnej formułki,
                  najczęściej w obecności mułły, lub kilku świadków, ewentualne podpisanie pewnej
                  deklaracji i wysłanie do gminy muzułmańskiej :)
                  • palnick Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj 24.08.06, 11:45
                    Gość portalu: wredna napisał(a):

                    > zostanie muzułamninem to świadome i dobrowolne wypowiedzenie pewnej formułki,
                    > najczęściej w obecności mułły, lub kilku świadków, ewentualne podpisanie
                    pewnej deklaracji i wysłanie do gminy muzułmańskiej :)

                    ........

                    Nie zastanawia cię wyższość tej procedury nad zawleczeniem nieświadomego
                    niemowlaka do klechy i wypowiedzeniem za niego formułki, bez jego zgody?
                    • Gość: wredna Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 11:52
                      Ale z kolei dziecko urodzone w muzułmańskiej rodzinie nie ma takiego wyboru, bo
                      jest od początku muzułmaninem. I w wieku 12 lat będzie obrzezane, gdy ma goowno
                      do gadania :P

                      Ja ci podałam sytuację kogoś, co z innej wiary [lub ateista] chce zostać
                      muzułmaninem "z wyboru".
                      • ynruj Teolog praktykujący 25.08.06, 17:58

                      • nelsonek Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj 26.08.06, 19:14
                        I co z tego? To nie znaczy, ze dziecko katolickie ma jakis wybor. Zostaje ochrzczone, odnotowane i juz.

                        Gość portalu: wredna napisał(a):

                        > Ale z kolei dziecko urodzone w muzułmańskiej rodzinie nie ma takiego wyboru, bo
                        > jest od początku muzułmaninem. I w wieku 12 lat będzie obrzezane, gdy ma goowno
                        > do gadania :P
                        >
                        > Ja ci podałam sytuację kogoś, co z innej wiary [lub ateista] chce zostać
                        > muzułmaninem "z wyboru".
                  • ynruj Teolog2 25.08.06, 17:57

              • ynruj Teolog 25.08.06, 17:57

            • p.s.j Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj 24.08.06, 15:23
              Ale tylko podstawową, bo w myśl tej interpretacji rodzice nie mogą "wymóc" na
              dziecku pójścia do gimnazjum.
              • supaari Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj 24.08.06, 15:35
                p.s.j napisał:

                > Ale tylko podstawową, bo w myśl tej interpretacji rodzice nie mogą "wymóc" na
                > dziecku pójścia do gimnazjum.

                Rodzice mogą "wymóc" na dziecku szczepienie, leczenie zębów, wieczorny
                prysznic, co stanowić może złamanie art. 41 ust. 1 Konstytucji RP!
                Wciąż mnie zastanawia jak wielką moc akatolicy (i nie tylko) przywiązują do
                chrztu. Czasami większą niż sami katolicy (czy inni chrześcijanie_.
                • palnick Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj 25.08.06, 13:58
                  Sądzisz, że wieczorny prysznic jest istotniejszy dla dziecka niż fundowanie mu
                  bez pytania przynależnosci wyznaniowej.
                  • ejkuraczek Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj 25.08.06, 14:04
                    palnick napisał:

                    > Sądzisz, że wieczorny prysznic jest istotniejszy dla dziecka niż fundowanie
                    mu
                    > bez pytania przynależnosci wyznaniowej.

                    tak jak fundowanie mu przynależnosci narodowej(moze dziecko chce byc
                    chińczykiem?) albo nauki jezyka( a jesli ono chce gadac po niemiecku a nie po
                    polsku?), fundowanie mu imienia( ja wcale nie chciałam się tak nazywac) ,nie
                    mówiac o przynaleznosci do szkoły ( po co mi szkoła sportowa?)
                    Ty chyba nie wiesz tak prostej rzeczy,ze dziecko nie ma pełni praw
                    obywatelskich i jest częsciowo ubezwłasnowolnione stad ten "mondry" watek:)
                    >
                    >
                    • Gość: wredna Ostanie dni wakacji :))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.06, 14:19
                      Stąd widac poziom wątków
                      Smarkateria zjechała do domów, za oknem deszcz, a szkoła dopiero za tydzień :)
                      • ynruj Socjolog 25.08.06, 17:59

                      • nelsonek Re: Ostanie dni wakacji :))) 26.08.06, 19:16
                        I tez widac, ze spada poziom wypowiedzi zwolennikow chrztu:P
          • ynruj Prawnik 25.08.06, 17:56

          • Gość: upierdliwa na marginesie (offtop) IP: *.bochnia.pl 21.01.07, 12:31
            Gość portalu: wredna napisał(a):

            > Zgodnie z tym co wyprodukowałeś, to rodzicom-wegetarianom należałoby odbierać
            > dzieci :P Bo to też niezgodne z konstytucją - a może dzieciak chce mięska?

            a wiesz, ze mas racje? takim rodzicom to bym chetnie nawtykala, albo
            przynajmniej wyslala ich na jakies obowiazkowe szkolenie dot. zapotrzebowania
            dziecka na skladniki odzywcze. bo jest ono calkiem inne, niz u doroslego i o ile
            dorosly moze sobie pozwolic na racjonalny wegetarianizm, o tyle zmuszanie do
            wegetarianizmu dziecka moze mu narobic powaznych szkod. a skutki niekoniecznie
            bedzie widac od razu, moga sie ujawnic nawet po wielu latach.
            • palnick Re: na marginesie (offtop) 21.01.07, 14:36
              Gość portalu: upierdliwa napisał(a):

              > Gość portalu: wredna napisał(a):
              >
              > > Zgodnie z tym co wyprodukowałeś, to rodzicom-wegetarianom należałoby odbi
              > erać
              > > dzieci :P Bo to też niezgodne z konstytucją - a może dzieciak chce mięska
              > ?
              >
              > a wiesz, ze mas racje? takim rodzicom to bym chetnie nawtykala, albo
              > przynajmniej wyslala ich na jakies obowiazkowe szkolenie dot. zapotrzebowania
              > dziecka na skladniki odzywcze. bo jest ono calkiem inne, niz u doroslego i o
              il
              > e
              > dorosly moze sobie pozwolic na racjonalny wegetarianizm, o tyle zmuszanie do
              > wegetarianizmu dziecka moze mu narobic powaznych szkod. a skutki niekoniecznie
              > bedzie widac od razu, moga sie ujawnic nawet po wielu latach.

              ---
              Identycznie jest z narzucaniem chrztu :-)
      • ynruj I pedagog. 25.08.06, 17:56

    • Gość: Matylda Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 10:38
      Kościół nikogo nie zmusza do chrzczenia dzieci. To sami rodzice zanoszą
      maleństwa do Boga. Nie ma też "przepisu", który wyznacza czas chrztu na
      wczesne, nieświadome dzieciństwo. Ja ochrzciłam swoje dzieci w ich pierwszym
      roku życia. Nie wyobrażałam sobie, że mogłoby być inaczej. Jeśli by to ode mnie
      zależało to przeniosłabym komunię na póżniejszy czas a to dlatego, żeby dziecko
      przystępowało do niej w pełni świadome. Nie dlatego, żeby samo dokonało wyboru
      ale żeby sobie w pełni zdawało sprawę z doniosłości tego wydarzenia.
      • nancyboy Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj 24.08.06, 10:56
        > Nie ma też "przepisu", który wyznacza czas chrztu na
        > wczesne, nieświadome dzieciństwo

        a potem:

        > Jeśli by to ode mnie
        > zależało to przeniosłabym komunię na póżniejszy czas

        A czy jest przepis, który wyznacza czas komunii na dzieciństwo?

        > Nie dlatego, żeby samo dokonało wyboru.
        Niezłe :-)
        • Gość: wredna Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 11:04
          > A czy jest przepis, który wyznacza czas komunii na dzieciństwo?
          Nie ma takiego przepisu, ale przyjmuje się, że w tym okresie życia dziecko
          zaczyna kapować w czym uczestniczy - stąd też daje sie mu możliwośc pełnego
          uczestnictwa w Komunii :D
          • palnick Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj 24.08.06, 11:10
            Gość portalu: wredna napisał(a):

            > > A czy jest przepis, który wyznacza czas komunii na dzieciństwo?
            > Nie ma takiego przepisu, ale przyjmuje się, że w tym okresie życia dziecko
            > zaczyna kapować w czym uczestniczy - stąd też daje sie mu możliwośc pełnego
            > uczestnictwa w Komunii :D
            -----------
            Ale brednie :-)))))))))))))))))
          • palnick Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj 24.08.06, 11:15
            Gość portalu: wredna napisał(a):

            > > A czy jest przepis, który wyznacza czas komunii na dzieciństwo?
            -----

            Kościół wprowadził chrzest niemowląt w roku pańskim 1200, z powodu pazerności i
            dla uproszczenia sobie działalności "duszpasterskiej" :)
          • obraza.uczuc.religijnych Jak to zaczyna kapować?!? 24.08.06, 11:22
            Przecież do 18 roku życia nie ma nic do gadania. Sama tak pisałaś. Wcale nie
            musi kapować, ważne że rodzice chcą.
            • Gość: wredna Re: Jak to zaczyna kapować?!? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 11:24
              Zdolnośc do rozumienia jeszcze nie oznacza zdolności dokonywania samodzielnych
              wyborów :P Dziecko odróznia dobro od zła, ale dorosły może nim manipulować -
              stąd np. islamskie dzieciaki, zabijające niewiernych.
              Psychologia sie kłania :)
              • nancyboy Re: Jak to zaczyna kapować?!? 24.08.06, 11:28
                > stąd np. islamskie dzieciaki, zabijające niewiernych.
                I polskie idące do komunii.
                • Gość: wredna Re: Jak to zaczyna kapować?!? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 11:29
                  ale porównanie :)
                  • nancyboy Re: Jak to zaczyna kapować?!? 24.08.06, 11:34
                    Mianowicie?
                    • Gość: wredna Re: Jak to zaczyna kapować?!? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 11:35
                      w katolicyzmie nikt nie uczy smarkaczy strzelac do niewiernych i nikt im za to
                      raju nie obiecuje :)
                      • nancyboy Re: Jak to zaczyna kapować?!? 24.08.06, 11:37
                        W islamie też nie.
                        Za to w obu tych religiach są fundamentaliści, którzy rzucają kamieniami w
                        niewiernych i "grzeszących".
                        • Gość: wredna Re: Jak to zaczyna kapować?!? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 11:40
                          Tylko, że mohery nie każą do nikogo strzelać, natomiast islamscy fundamentaliści
                          - owszem :D
                          • nancyboy Re: Jak to zaczyna kapować?!? 24.08.06, 11:42
                            > Tylko, że mohery nie każą do nikogo strzelać, natomiast islamscy
                            > fundamentaliśc i - owszem :D
                            Po prostu posunęli się dalej w swej wierze. Natomiast zasada jest ta sama:
                            "dziecko - obiecujemy Ci szczęście wieczne, jeśli będziesz robić co każemy".
                            • Gość: wredna Re: Jak to zaczyna kapować?!? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 11:43
                              > "dziecko - obiecujemy Ci szczęście wieczne, jeśli będziesz robić co każemy".
                              Ale to chyba nie tylko w katolicyzmie :))))) Tylko w KAŻDEJ religii :))
                              • palnick Re: Jak to zaczyna kapować?!? 24.08.06, 11:48
                                Gość portalu: wredna napisał(a):

                                > > "dziecko - obiecujemy Ci szczęście wieczne, jeśli będziesz robić co każemy".
                                > Ale to chyba nie tylko w katolicyzmie :))))) Tylko w KAŻDEJ religii :))

                                ---------
                                Dlatego każda religia jest szkodliwa dla umysłu. Każda też posługuje się
                                praniem mózgu wyznawców :-)
                              • nancyboy Re: Jak to zaczyna kapować?!? 24.08.06, 11:48
                                Bo KAŻDA religia manipuluje psychiką, zwłaszcza dzieci.
                                • ejkuraczek Re: Jak to zaczyna kapować?!? 24.08.06, 11:53
                                  A widzisz nancyboy. Więc jednak jestes niewierzacy. Gdybys wiedział co to jest
                                  wiara to bys jej nie identyfikował z indoktrynacją. Moje zdanie jest takie ,ze
                                  najszybciej mozna zindoktrynowac człowieka niewierzacego (np. ideologią
                                  ateistyczną).I to potwierdza historia.
                                  • nancyboy Re: Jak to zaczyna kapować?!? 24.08.06, 11:55
                                    > I to potwierdza historia.
                                    Gott mit uns!
                                    • Gość: wredna :)))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 11:57
                                      Akurat tu nie chodziło nawet o katolickiego Boga :)))
                                      Jekbyś poczytał coś więcej, to byś wiedział :) Że Hitler wcale nie służył
                                      Jezusowi, tylko starożytnym bogom Germanii :P Taki był sens napisu :P
                                      • nancyboy Re: :)))) 24.08.06, 12:00
                                        Piszesz nie na temat. Ja się odnosiłem do zdania: "najszybciej mozna
                                        zindoktrynowac człowieka niewierzacego"
                                      • ejkuraczek Re: :)))) 24.08.06, 12:00
                                        Gość portalu: wredna napisał(a):

                                        > Akurat tu nie chodziło nawet o katolickiego Boga :)))
                                        > Jekbyś poczytał coś więcej, to byś wiedział :) Że Hitler wcale nie służył
                                        > Jezusowi, tylko starożytnym bogom Germanii :P Taki był sens napisu :P

                                        Nie mówiac o tym,ze wstepujac do partii nacjnalistycznej wiekszosc faszystów
                                        musiała wystapic z Koscioła. Tak bylo np. z naczelnikiem obozu zdaje się w
                                        Oświęcimiu, który po wojnie starał się znów o przyjęcie do Koscioła, szefem
                                        gestapo w Rzymie ,ktory kilkanascie po wojnie przyjął chrzest itd.
                                      • ynruj Historyk 25.08.06, 18:02

                                    • ejkuraczek Re: Jak to zaczyna kapować?!? 24.08.06, 11:58
                                      nancyboy napisał:

                                      > > I to potwierdza historia.
                                      > Gott mit uns!

                                      Dokładnie! Nawet mieszając w swe filozofie takie hasła.
                                      Dla przypomnienia komunizm mówił o braterstwie i wspólnocie czyli komunii!
                                      Wniosek: albo jestes wierzacy albo ulegasz róznym pseudoreligijnym
                                      indoktrynacjom (jak np. ateizm).
                                      • nancyboy Re: Jak to zaczyna kapować?!? 24.08.06, 12:01
                                        Indoktrynacja ateistów przy pomocy Boga? Ciekawa teoria.
                                        • ejkuraczek Re: Jak to zaczyna kapować?!? 24.08.06, 12:02
                                          nancyboy napisał:

                                          > Indoktrynacja ateistów przy pomocy Boga? Ciekawa teoria.

                                          Jak najbardziej. A Ty o czym piszesz wciąz na forum? ja tyle o Bogu i religii
                                          nie gadam;)
                                          • nancyboy Re: Jak to zaczyna kapować?!? 24.08.06, 12:03
                                            Bo nie musisz, dobrze Ci w katolickim społeczeństwie.
                                            • ejkuraczek Re: Jak to zaczyna kapować?!? 24.08.06, 12:09
                                              nancyboy napisał:

                                              > Bo nie musisz, dobrze Ci w katolickim społeczeństwie.
                                              Jasne,ze wole zyc w miedzy katolikami niz fundamentalistami islamskimi czy
                                              wojujacymi ateistami w Korei Północnej,ale czy mi dobrze w postkomunistycznej
                                              Polsce? Tego nie powiem...
                                              • nancyboy Re: Jak to zaczyna kapować?!? 24.08.06, 16:09
                                                No to teraz ja Twoim tokiem myślenia:

                                                Czemu antykomuniści ciągle gadają o komuniźmie?
                              • ynruj Politeiska? 25.08.06, 18:01

                          • ynruj Ekspert ds terroryzmu 25.08.06, 18:01

                      • ynruj Moralizatorka 25.08.06, 18:00

                  • ynruj Kontestatorka 25.08.06, 18:00

              • obraza.uczuc.religijnych A jak powie że komunia to zło? 24.08.06, 11:30

                • Gość: wredna Re: A jak powie że komunia to zło? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 11:31
                  To oznacza, że sie mu Jezus z Szatanem pomylił :)
                  • obraza.uczuc.religijnych Zaraz pomylił. 24.08.06, 11:36
                    Może mówić prawdę.
                    • Gość: wredna Re: Zaraz pomylił. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 11:39
                      Jezus i Szatan to troszeczke jednak inne "nauczanie" :)
                      • palnick Re: Zaraz pomylił. 24.08.06, 11:50
                        Gość portalu: wredna napisał(a):

                        > Jezus i Szatan to troszeczke jednak inne "nauczanie" :)
                        ------
                        Ale tylko troszeczkę. Najwięcej ludzi zginęło na świecie w imię Jezusa.
                  • ynruj Psychoanalityk 25.08.06, 18:03

              • ynruj Psycholog 25.08.06, 18:00

          • ynruj Katechetka 25.08.06, 17:59

        • Gość: Matylda Re:nancyboy IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.06, 17:51
          Oj, ale Ty się potrafisz czepić... Ja tylko wyrażam swoje zdanie. Zarówno
          chrzest jak i pierwsza komunia może być w każdym wieku człowieka. Jednak o ile
          jestem za chrzczeniem małych (nieświadomych) dzieci o tyle wolałabym przenieść
          komunię o dwa, trzy lata póżniej. Bardziej dojrzałe dzieci może nie liczyłyby
          falbanek przy sukienkach lecz skupiłyby się na meritum sprawy. Zresztą co Ci
          przeszkadza czyjś chrzest? krzywda dziecku się nie dzieje. Jeśli zechce być
          chrześcijaninem to ma już gotowe. Jeśli nie to też dobrze, skoro nie było
          świadome własnego chrztu to go do niczego nie zobowiązuje. Chrzest potwierdza
          sie własnym życiem.
    • Gość: Gość Nie mów tego zbyt głośno, bo zachodzi... IP: *.cl.ad / *.computerland.pl 24.08.06, 11:10
      ...uzasadnina obawa, że raczej zmienią konstytucję aby stało się zgodne niż
      przestaną chrzcić niemowlęta.
      • nancyboy Re: Nie mów tego zbyt głośno, bo zachodzi... 24.08.06, 11:13
        Zmienią zapis:
        "Art. 48. 1. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi
        przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka,
        a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania. Nieochrzczenie
        dziecka przed 6 miesiącem jego życia będzie karane chłostą i przymusowym
        oglądaniem telenoweli >>Plebania<<."
    • Gość: wredna Wniosek? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 11:49
      A może tak z drugiej strony?
      Ile odłamów protestanckich ma chrzest dzieci, a ile chrzest dorosłych?
      W jakim wieku jest obrzezanie u Żydów i u muzłmanów?
      Po ile lat maja "początkujący" buddyjscy mnisi w tybetańskich [głównie] klasztorach?
      Wniosek? Odwalcie sie łaskawie od katolików kochani katofobi - bo widać wasze
      niedouczenie :P
      • nancyboy Re: Wniosek? 24.08.06, 11:52
        To jest ta sama strona. Każda religia to psychomanipulacja. Katolicyzm jest
        jedną z nich.
        • palnick Re: Wniosek? 24.08.06, 11:58
          Jasno widać, że kościół katolicki w Polsce niewiele sobie robi z konstytucji i
          traktuje niemowlęta w zasadzie jako własność ich katolickich rodziców.
          Jeśli już kościół katolicki uważa , że od chwili poczęcia mamy prawo do
          respektowania pełni naszych praw jako ludzie (z czym się całkowicie zgadzam),
          to niech szanuje te prawa sam!
          W szczególności chodzi tu o wolność sumienia i wyznania. Wychowanie dziecka
          zgodnie z własnymi przekonaniami nie musi oznaczać zabieranie dziecku wolności
          wyboru. Tylko do tego trzeba by było zmienić wiele w systemie udzielania
          sakramentów:
          chrzest w wieku dorosłym, możnaby go połączyć z komunią i bierzmowaniem.
          Przynajmniej dzieci nie musiałyby się uczyć na pamięć tych wszystkich formułek
          i wyliczanek, których w wieku 8 lat nie rozumieją, a młodzież mogłąby lepiej
          dojrzeć do bierzmowania.
          Dziecko mogłoby chodzić na katechezę zreformowaną tak, żeby odpowiadała normom
          konstytucyjnym i nie robiłą dzieciom wody z mózgu, tylko pozwalała im myśleć
          samodzielnie i podkreślała znaczenie wiary dla duchowości człowieka. Wtedy
          spełniłoby się marzenie Marzenia - żadnych fałszywych katolików, wszyscy w KK z
          wyboru, przestrzegający najdrobniejszych zakazów i nakazów, zachowujący się
          zawsze "po katolicku".
      • ynruj Tyle pytań. Zacznij od wyszukiwarki, adres jest 25.08.06, 17:54
        łatwy do zapamiętania, www.wredna.pl
        • Gość: wredna Re: Tyle pytań. Zacznij od wyszukiwarki, adres je IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 07:56
          Kretyn :/
    • supaari Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj 24.08.06, 15:20
      palnick napisał:

      > Gdyby kler zaprzestał chrztu niemowląt to instytucja kościoła katolickiego
      > nie przetrwałaby dwóch pokoleń.
      > Czy nie zastanawia was dlaczego KK porzucił nowotestamentowy nakaz Jezusa
      > dotyczący apostołów, którzy mieli nieść dobrą nowinę, przekonywać do niej a
      > potem ogniskować wokół siebie świadomych wierzących?
      > Dlaczego woli pietnowanie dziecka zanim ono może wypowiedzieć się we własnym
      > imieniu?
      > Prawo konstytucyjne rodziców w tej kwestii określone jest tak:
      >
      > "Art. 48. 1. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi
      > przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka,
      > a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania."
      >
      > A nasi katolicy chcą narzucić dziecku swoje wyznanie poprzez chrzest. To
      > niezgodne z konstytucją :) Powini poczekać aż samo się zdeklaruje na
      > podstawie tego m.in. jak je wychowywali zgodnie z własnymi przekonaniami.
      >
      >

      Taaaaa. A szczepienia dzieci są niezgodne z art. 41 ust. 1 Konstytucji!!!!
      Zakazać! Poczekać aż dziecko skończy 18 lat i samo zadecyduje czy chce być
      szczepione, czy nie!!! Ciągnięcie maluchów na siłę do miejsca, gdzie naruszona
      zostaje ciągłość ich powłoki skórnej jest przestępstwem! Nie wspominając o
      wizycie u dentysty...
      • supaari Szczepienia niezgodne z Konstytucją! 24.08.06, 15:38
        Odpowiadam sam sobie, bo tytuł lepszy!
        • Gość: mariano Posyłanie do szkoły też:) IP: *.ib.com.pl / *.ib.com.pl 25.08.06, 18:10
          jw
        • maksimum Ty palnick gadasz jak nawiedzony zyd. 25.08.06, 18:33
          palnick napisał:

          > "Art. 48. 1. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi
          > przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka,
          > a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania."
          >
          > A nasi katolicy chcą narzucić dziecku swoje wyznanie poprzez chrzest. To
          > niezgodne z konstytucją :) Powini poczekać aż samo się zdeklaruje na
          > podstawie tego m.in. jak je wychowywali zgodnie z własnymi przekonaniami.

          Rodzice wychowuja dzieci na podstawie swoich doswiadczen,najlepiej jak moga,a
          gdy dziecko bedzie pelnoletnie,to moze zalozyc mycke jak Ty.
          • palnick Maksimum zacietrzewienia minimum refleksji. 25.08.06, 23:52
            Rodzice mają prawo wychowywać dziecko według własnych przekonań i w ten sposób
            wpływać na jego przyszłe decyzje światopoglądowe.
            Respektują w ten sposób przyszłe prawo małego jeszcze człowieka do swobodnego
            wyboru wyznania, wówczas kiedy świadomie może to uczynić. To jest respektowanie
            jego wolności sumienia i przekonań.
            Podejmowanie ZA dziecko wyborów związanych ściśle z duchowością, wolnoscią
            sumienia i wyznania jest nieuprawnionym decydowaniem o jego losach, bez jego
            udziału.
            KK wprowadził chrzest niemowląt w roku 1200. Wcześniej chrzczono wyłącznie
            podejmujących taką świadomą decyzję dorosłych. Robią to do dziś kościoły
            proestanckie. I nic złego się nie dzieje.
    • Gość: mariano A kto pseudointeigencie jest przedstawicielem usta IP: *.ib.com.pl / *.ib.com.pl 25.08.06, 18:09
      wowym dziecka??? Czy nie przypadkiem rodzice? A co może zrobić przedstawiciel?
      A co do przetrwania KK. Nie zależy ono od liczby ochrzczonych tylko od osób
      praktycznie uczestniczących w obrzędach kościelnych. Czy to że ktoś jest
      ochrzczony oznacza że sam ochrzci, czy to oznacza że sam weźmie ślub kościelny?
      Nie! Ma wolną wolę bo jest już dorosły. Tak więc nie wiem czy się półmózgiem
      urodziłeś czy tą chorobę nabyłeś za życia.
      • palnick Re: A kto pseudointeigencie jest przedstawicielem 25.08.06, 23:45
        Gość portalu: mariano napisał(a):

        > wowym dziecka??? Czy nie przypadkiem rodzice? A co może zrobić przedstawiciel?
        --
        To w czym nie szkodzi dziecku. Chrzest jest szkodliwy jak każda religia.
        ---------
        > A co do przetrwania KK. Nie zależy ono od liczby ochrzczonych tylko od osób
        > praktycznie uczestniczących w obrzędach kościelnych. Czy to że ktoś jest
        > ochrzczony oznacza że sam ochrzci, czy to oznacza że sam weźmie ślub
        kościelny?
        ----------
        Albo jesteś idiotą albo nieudolnie udajesz.
        Pranie mózgu przez sekciarzy z KK to największa krzywda emocjonalna jaką mozna
        zrobić dziecku.
        Presja środowiska. Mówi ci to coś?
        • Gość: m\ Re: A kto pseudointeigencie jest przedstawicielem IP: *.ib.com.pl / *.ib.com.pl 27.08.06, 18:07
          Ty jak widzę jesteś idiotą bez udawania. Presja środowiska? A to nie będzie
          presji jak dorosły się nie ochrzci? Oczywiście że będzie! Pomyśl! To naprawdę
          nie boli
          • Gość: mariano Re: A kto pseudointeigencie jest przedstawicielem IP: *.ib.com.pl / *.ib.com.pl 27.08.06, 18:08
            Zresztą presja środowiska jest we wsiach. Tobie też ktoś pranie mózgu zrobił i
            jak widzę emocjonalnie skrzywdził.
            • palnick Re: A kto pseudointeigencie jest przedstawicielem 27.08.06, 20:46
              Próżnoś repliki się spodziewał
              nie dam ci prztyczka ani klapsa
              Nie powiem nawet pies cię yebał
              bo to mezalians byłby dla psa.
      • palnick Chrzest dorosłych zmieniłby KK nie do poznania 25.08.06, 23:56
        Kler musiałby wrócić do nakazów Jezusa kierujących apostołów z dobrą nowiną
        między dorosłych, których trzeba przekonać, porwać (np. własnym przykładem) i
        ugruntować w nich przekonanie o chęci przyjecia chrztu.
        Z własnego wyboru.
        Czy widzisz jaki to ogrom pracy? Jak trzeba w takich warunkach trzymać się
        samemu zasad serwowanych z ambony? To właśnie doskwierało kościołowi. Wybrał
        więc automatyczne dostarcanie duszyczek pod obróbkę. Tę obróbkę mozna juz robic
        bez finezji, starczy dłuto i młot. Delikwent jest juz we władzy "pasterza".
        Sugerujesz, że chrzest niemowląt w niczym niczego nie ogranicza. To po co jest
        dokonywany? Jeżeli nie ma znaczenia, należy przesunąć ten sakrament na później.
        Niech kawalerowie w sukienkach zobaczą, że pracują w usługach i że trzeba mocno
        się napracować na swoje utrzymanie poprzez przekonywanie ludzi do chrztu.
        Taki kosciół mógłby mieć wreszcie ludzką twarz.
        Ale straciłby swoją pozycję materialną i gwarantowany z góry rząd dusz - a to
        dla tej organizacji jest sensem istnienia :)
        • Gość: mariano Re: Chrzest dorosłych zmieniłby KK nie do poznani IP: *.ib.com.pl / *.ib.com.pl 27.08.06, 18:14
          Kwestia postępowania kleru to inna sprawa.
          Jeśli chodzi o pozycję materialną to jest ona zależna od tego czy uczestniczysz
          w obrzędach kościelnych, tzn. czy chrzcisz dziecko, bierzesz ślub, dajesz na
          tacę, dokonujesz pogrzebu bliskich w obrzedzie religijnym a nie od samej
          formalnej przynależności. Zaraz wyskoczysz z dofinansowywaniem KK z budżetu.
          Otóż moim zdanie należy wprowaadzić podatek kościelny ale abstrahując od tego
          wszyscy księża nie utrzymają się z dofinansowania z państwa! Główny dochód
          stanowią wspomniane przeze mnie opłaty za obrzędy(znacznie zawysokie w moim
          przekonaniu) a to już nie zależy od formalnej przynależności
    • Gość: rc Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj IP: *.dyn.optonline.net 26.08.06, 00:01
      A czy obrzezanie jest zgodne z konstytucja?
      Po chrzcie nie ma fizycznego sladu ale Zydzi i muzulmanie kalecza malych
      chlopcow na cale zycie. Moze czas zajac sie tymi "zwyrodnialcami"?
      • palnick Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj 26.08.06, 00:08
        Gość portalu: rc napisał(a):

        > A czy obrzezanie jest zgodne z konstytucja?
        > Po chrzcie nie ma fizycznego sladu ale Zydzi i muzulmanie kalecza malych
        > chlopcow na cale zycie. Moze czas zajac sie tymi "zwyrodnialcami"?

        ............

        Nie jest.
        Wszystkie religie wywodzące się z bajań pustynnych nomadów z Bliskiego Wschodu
        są organizacjami przestępczymi i szkodliwymi dla ludzkich umysłów.
        • Gość: rc Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj IP: *.dyn.optonline.net 26.08.06, 00:12
          Wiec walcz dalej o wolnosc umyslow drogi boddisatvo.
          • palnick Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj 26.08.06, 00:22
            Gość portalu: rc napisał(a):

            > Wiec walcz dalej o wolnosc umyslow drogi boddisatvo.
            -------
            Buddyzm jest jedynym systemem filozoficzno-parareligijnym, który ogniskuje się
            na człowieczeństwie oraz szanuje ludzką wolę i umysł.
            • Gość: rc Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj IP: *.dyn.optonline.net 26.08.06, 00:30
              Nie, Nie jest jedynym. Budda nie byl buddysta :)
              W buddyzmie jak i w prawdziwym chrzescijanstwie (drzazga i belka)zaczyna sie od
              wyzwalania wlasnego umyslu aby potem pomoc ludziom.
    • palnick Kler MUSI chrzcić niemowlaki. Dlaczego? 26.08.06, 00:06
      Oto stosowany przez kk mechanizm pozwalajacy łatwo, cyklicznie i perfidnie
      manipulowac ludźmi:

      Sprawowanie rządów w państwie, które oprócz opętanego gromadzenia dóbr
      doczesnych jest jedynym celem instytucji kościoła katolickiego, realizowane
      jest według bardzo prostej a niezwykle skutecznej recepty.

      KK w swoim cynicznym geniuszu skupia się na trzech sprawach:

      1. chrzest nieświadomych niemowląt przez spętanych obyczajowo dorosłych.
      2. pranie mózgu dzieci od 5 lat tak aby uzyskać spętanych obyczajowo
      dorosłych.
      3. wywieranie presji na przygotowanych wg. pkt.1 i 2 dorosłych aby chrzcili
      niemowlęta.

      Ten prosty, genialny system działa od wieków okraszony strachmi,ogniem
      piekielnym itp. Pozwala to w niezakłócony sposób okradać otumanionych ludzi.
      Opisany kościelny biznes najsprawniej zaś funkcjonuje w państwach, które
      współdziałają w indoktrynacji religijnej pozwalając realizować ją na terenie
      państwowych przedszkoli i szkół.

      Cóż więc może zrobić człowiek świadomy?
      Przerwać ten zaklęty krąg w jednym z wymienionych,trzech punktów a cała
      układanka rozsypie się.
      Wymaga to jednak odwagi przyjęcia odpowiedzialności za siebie i bliskich,odwagi
      przełamania presji środowiska, odwagi zmierzenia się z lękami egzystencjalnymi,
      odwagi poszukiwania odpowiedzi na pytania a nie tłumaczenia wszystkiego wiarą i
      dogmatem.Odwagi, odwagi, odwagi...
      • xtrin Bzdura. 26.08.06, 00:24
        Chrzest to nie jest żaden ważny element w tej układance.
        KK ma o wiele bardziej potężne bronie w zanadrzu: frustracja seksualna i
        poczucie winy. Katolicyzm to religia bólu, wyrzeczeń i grzechu, to się sprawdza
        od wieków, wiele totalitaryzmów od tego już zapożyczało (choćby komunizm).
        Chrzest to tylko symboliczny element o wiele bardziej złożonego układu.

        Zostałam ochrzczona, przystąpiłam do pierwszej komunii (a nawet i kilku potem),
        nawet dostąpiłam bierzmowania. I nie czuję się z tego powodu w żaden sposób
        napiętnowana czy zniewolona. Było, minęło. Powiem wręcz, że upewnia mnie to w
        moim ateiźmie - bo jest on moim wyborem, podjętym mimo prób wychowania w wierze.
        • maksimum Re: Bzdura. 26.08.06, 00:45
          xtrin napisała:

          > Chrzest to nie jest żaden ważny element w tej układance.
          > KK ma o wiele bardziej potężne bronie w zanadrzu: frustracja seksualna i
          > poczucie winy. Katolicyzm to religia bólu, wyrzeczeń i grzechu, to się
          sprawdza
          > od wieków, wiele totalitaryzmów od tego już zapożyczało (choćby komunizm).
          > Chrzest to tylko symboliczny element o wiele bardziej złożonego układu.
          >
          > Zostałam ochrzczona, przystąpiłam do pierwszej komunii (a nawet i kilku
          potem),
          > nawet dostąpiłam bierzmowania. I nie czuję się z tego powodu w żaden sposób
          > napiętnowana czy zniewolona. Było, minęło. Powiem wręcz, że upewnia mnie to w
          > moim ateiźmie - bo jest on moim wyborem, podjętym mimo prób wychowania w
          >wierze.

          Twoj problem polega na tym,ze nie masz dzieci.Wtedy duuuuuuuzo trudniej byc
          ateistka.Jestes odpowiedzialna tylko za siebie i uwazasz,ze nikt Ci nie jest w
          stanie pomoc,ani zmienic twojego zycia.
          Takich jak Ty jest bardzo niewielu.
          • xtrin Re: Bzdura. 26.08.06, 08:05
            > Twoj problem polega na tym,ze nie masz dzieci.
            > Wtedy duuuuuuuzo trudniej byc ateistka. Jestes
            > odpowiedzialna tylko za siebie i uwazasz,
            > ze nikt Ci nie jest w stanie pomoc,
            > ani zmienic twojego zycia.
            > Takich jak Ty jest bardzo niewielu.

            Jakim to niby prawem mnie oceniasz?!
            Bóg nie jest mi do niczego potrzebny, świetnie się czuję bez niego, zarówno
            będąc odpowiedzialna za samą siebie, jak i za innych.
            Nic nie wiesz o mnie, o mojej drodze życiowej, o mojej wierze, a śmiesz mnie
            pouczać? Gów.o wiesz o mnie i o moim życiu, więc daruj sobie takie tanie
            psychoanalizy.
            • maksimum Re: Bzdura. Nieformalne grupy. 26.08.06, 19:02
              > pouczać? Gów.o wiesz o mnie i o moim życiu, więc daruj sobie takie tanie

              Syn zaczal grywac w handball,a ja wolalem w koszykowke tylko nie bardzo mialem
              z kim,bo zazwyczaj gralem z synem i jego towarzystwem.
              Zobaczylem kilku chlopakow na deskorolkach,ktorzy wygladali jak kompletni
              loserzy.Z nikim sie nie zadawali,zawsze tylko miedzy soba gadali i to zazwyczaj
              po cichu,jakby sie bali reakcji innych lub mieli cos do ukrycia.
              Zawolalem:Ej chlopaki,dosc rolkowania,it's basketball time.
              Popatrzyli na mnie ze zdziwieniem,ale dwoch najodwazniejszych podeszlo i
              zaczelismy grac.Jeden byl bardzo dobry w kosza,ale udawal ze gra slabo,tak ze
              wychodzilismy na rowno i to byl Al.Drugi byl taki sobie,troche gorszy ode mnie,
              czyli wolniejszy i to byl Max.Nagle zjawil sie Joe.Nie znalem jego imienia,choc
              gralem z nim rok i dwa lata temu kilka razy.Oczywiscie poznalismysie od razu i
              Joe nawet jakby byl wdzieczny nie tylko za to,ze go poznalem ale i zapraszam do
              gry.Joe jest bardzo dobry i szybki.Rzuca swietnie z dystansu i spod kosza,ale
              ma jakies problemy rodzinne i praktycznie prawie wcale nie odzywa sie do nikogo.
              Pozniej sie troche rozgadal i to tylko ze mna,bo ja go kiedys widzialem w
              jarmulce i pomachalem mu z daleka,podczas gdy inni nie poznali go.Pochodzi z
              dosc zamoznej zydowskiej rodziny,ale ojca juz nie ma z nimi,chyba zmarl,no i
              zycie zaczelo im isc mocno pod gorke.Facet slabo to wytrzymuje psychicznie,ale
              ostatnio sie troche otworzyl,to moze przetrzyma kryzys.
              Na wiosne zjawil sie Chris,mlody chlopak ktory urodzil sie w Elku a przyjechal
              tu jako 8-latek.On zupelnie nie umial grac w kosza mimo ze ma 195 cm wzrostu i
              ja go uczylem.Ma reflex ,dobrze biega i szybko stal sie jednym z najlepszych.
              Lubi gadac ze mna po polsku i jest podobny do mnie,wiec ludzie ktorzy nas nie
              znaja mysla,ze to moj syn.
              Zaczal tez przychodzic kolega Al'a,Aaron i tak mu sie ta grupa spodobala,ze
              nazwal mnie Ojcem Chrzestnym i sam chetnie grywa,mimo ze jest tez
              deskorolkowcem.
              Chris idzie teraz na Brooklyn College i chce sie zalapac do druzyny
              koszykarskiej.Jak dla mnie jest troche za sztywny,ale dobrze strzela i B.C. nie
              ma takiej dobrej druzyny,to moze sie zalapie,chocby na wspolne treningi z
              koszykarzami.
              Max w czasie wakacji byl life guard na Brighton Beach,gdzie pracuje tez jakis
              Polak z Polski,ktory plywa w polskiej reprezentacji.Max jest mocno zbudowany i
              wszyscy sie zdziwilismy jak zrobil salto z miejsca.
              • xtrin Re: Bzdura. Nieformalne grupy. 27.08.06, 13:01
                ???
      • maksimum If voting could really change things,it would be i 26.08.06, 00:40
        palnick napisał:

        > Cóż więc może zrobić człowiek świadomy?

        Swiadomy czlowiek glosno i wyraznie wypowiada swoje mysli i glosuje zgodnie ze
        swoimi pogladami.
        Jesli chcesz cos zmienic,to musisz isc glosowac,bo to jest twoj wolny wybor.

        > Przerwać ten zaklęty krąg w jednym z wymienionych,trzech punktów a cała
        > układanka rozsypie się.

        Nic sie nie rozsypie,bo nie ma przymusu chrzczenia dzieci.
        Jest to dobrowolna decyzja doroslych ludzi.
        Czesc ludzi nie ma pieniedzy,bo to trzeba i przyjecie urzadzic i udaja,ze im
        chrzciny nie pasuja,ale jest to bardzo dobra tradycja.

        > Wymaga to jednak odwagi przyjęcia odpowiedzialności za siebie i
        bliskich,odwagi
        > przełamania presji środowiska, odwagi zmierzenia się z lękami
        egzystencjalnymi,
        > odwagi poszukiwania odpowiedzi na pytania a nie tłumaczenia wszystkiego wiarą
        >i dogmatem.Odwagi, odwagi, odwagi...

        Ty palnick na wiecach komunistycznych musiales miec niezle brawa.

        PS. A jak to jest z tym wolnym wyborem w czasie glosowania na okreslona
        partie,czy prezydenta?
        Jestes przeciw? Moze troche konsekwencji wykaz!
        Sygnaturke masz beznadziejnie glupia.

        • palnick Re: If voting could really change things,it would 26.08.06, 00:55
          maksimum napisał:


          > Sygnaturke masz beznadziejnie glupia.

          .......
          Szczęśliwie opinie bęcwałów mnie nie ruszają.
          Nie zgadzasz się z tym co mógłbyś wyczytać w sygnaturce?
          • maksimum Re: If voting could really change things,it would 26.08.06, 01:34
            Glosowalem na R.Reagana i bylem bardzo z niego zadowolony.
            Glosowalem na Busha i M.Bloomberga i tez jestem z nich bardzo zadowolony.
            Domyslam sie,ze glosujesz na loserow i stad ten poglad,ze glosowanie nic nie
            zmienia.
            Czy nie zauwazyles,ze zbyt czesto plyniesz srodkiem rzeki pod prad?
            -------
            Szczęśliwie opinie bęcwałów mnie nie ruszają.



      • palnick Re: Kler MUSI chrzcić niemowlaki. Dlaczego? 26.08.06, 07:36
        Myślę, że najłatwiej przerwać ten krąg w punkcie trzecim, jako dorosła osoba.
        Co prawda w wieku młodzieńczym myśli się już z reguły samodzielnie i decyzja o
        własnej religijności bądź jej braku zwykle jest już podjęta, ale jednak łatwiej
        wtedy, gdy się jest już niezależnym od swojego dawnego środowiska.
        Zresztą, wtedy też łatwiej jest wszystko sobie dokładnie przemyśleć, bez
        nacisków z żadnej strony. Odwagi rzeczywiście trzeba bardzo wiele, zwłaszcza w
        obliczu rodziny, która może sie od człowieka odwrócić, potępić, bez wnikania w
        jego motywy. Ale łatwiej na taką odwagę zdobyć się, gdy się jest dorosłym.
        Mogłoby się źle skończyć dla np. nastolatka takie ciągłe napiętnowanie, już nie
        mówiąc o perswazjach typu: musisz iść do spowiedzi, bo zbliża się Wielkanoc i
        trzeba iść do komunii świętej, albo: wszyscy przystępują do bierzmowania, więc
        nie rób z siebie "wywrotowca" itd...
        Nastolatki co prawda kwestionują racje swoich rodziców, ale chyba jednak
        jeszcze są za słabe emocjonalnie, żeby trwać przy swoim buncie, zwłaszcza
        buncie takiego "kalibru".
        Więc stawiam na punkt trzeci.
        • xtrin Ponownie bzdura. 26.08.06, 08:14
          Się czepiłeś owego chrztu, jakby on sam w sobie cokolwiek zmieniał.
          Wielu rodziców dziecko chrzci, posyła na religię i na tym w zasadzie kończy się
          ich wychowanie w wierze. Jeżeli dziecko wychowuje się w domu mniej lub bardziej
          "bezbożnym" to albo pociągnie tą tradycję rodzinną, albo samo zdecyduje zbliżyć
          się do Kościoła. Chrzest nic tutaj nie zmieni.
          Jeżeli natomiast rodzina jest religijna to jest to świętym prawem rodziców, by
          dziecko w tej wierze wychowywać. Zgoda, że rodzina nie powinna napastować
          młodego człowieka, który po osiągnięciu pewnej dojrzałości sam porzuca wiarę -
          ale to nie ma nic wspólnego ze chrztem.
          Ów tak naprawdę jest bardziej dla rodziców niż dla dziecka.
          • palnick Lubię takie pewne siebie pindy. 26.08.06, 08:17
            Niewiele jest zabawniejszych sytuacji od spotkania kogoś takiego :-)
            • xtrin Re: Lubię takie pewne siebie pindy. 27.08.06, 13:01
              Brak argumentów to wycieczki osobiste? Żałosne.
              • palnick Re: Lubię takie pewne siebie pindy. 27.08.06, 14:35
                Dzielę się tylko z tobą moimi gustami :-)
                • xtrin Re: Lubię takie pewne siebie pindy. 28.08.06, 01:16
                  Niepotrzebnie. Gusta takich "pind" jak Ty mnie mało interesują.
          • maksimum Ow tak naprawde jest dla rodzicow niz dla dziecka 26.08.06, 18:25
            xtrin napisała:

            > Ów tak naprawdę jest bardziej dla rodziców niż dla dziecka.

            Dla dziecka rowniez.Jest to czesc tzw dbania o dziecko.
            Bardzo istotne jest rowniez zgromadzenie rodzinne z okazji chrztu.
            Ludzie ubrani odswietnie,zachowujacy sie rowniez odswietnie.Obdarowujacy
            podarkami itd..
            Moznaby sie zastanowic dlaczego teatr nie upadl,gdy kino i telewizja zdominowaly
            sztuke? Doszedl do tego jeszcze komputer,gdzie ogladac mozna wszystko i gadac
            przez ocean bez obaw bycia oplutym.
            No wiec teatr przetrwal dlatego,ze ludzie lubia sie ubrac odswietnie i
            zachowywac odswietnie oraz pokazac nowa fryzure czy kreacje.
            Na tej zasadzie przetrwal rowniez kosciol,choc tam nie ma tyle przemocy i
            tragedii co w teatrze na scenie.
            Takie oderwanie sie od codziennego zycia dziala oczyszczajaco i wzmacnia
            psychicznie wszystkich,czyli takze tych ,ktorzy uwazaja,ze nie ma wiekszego
            autorytetu poza nimi samymi.Bo gdy taki autorytet wreszcie w zyciu spotkaja,to
            zaczyna sie plucie na odleglosc w celu tzw udowodnienia swojej racji i
            trafnosci swojego wyboru zyciowego.
            Kazdy czlowiek przechodzi przez takie stadia wiary w siebie,we wszystkich i w
            nikogo poza soba samym,a jest to uzaleznione od okolicznosci zyciowych i
            stopniu poznania swiata oraz regul nim rzadzacych.
            W mlodym wieku idzie sie na latwizne,bo nie chodzenie na religie daje extra
            godzine gry w pilke czy plotkowania.Mam to za soba.Pozniej nastepuje
            udowadnianie wszystkim,a glownie sobie,ze nie ma madrzejszych ode mnie.
            Tez mam to za soba.I to patrzenie na glupich ludzi ,ktorzy klecza przed wcale
            nie madrzejszym ksiedzem jest wrecz upokarzajace.Tez mam to za soba.
            • xtrin Re: Ow tak naprawde jest dla rodzicow niz dla dzi 28.08.06, 01:15
              Chrzest staje się dla dziecka ważny, gdy owo dorośnie i świadomie wybierze
              trwanie w wierze. Jeżeli od wiary odejdzie chrzest staje się rzeczą pozbawioną
              znaczenia.
              Natomiast w momencie uroczystości ma on znaczenie dla rodziców i ewentualnie
              rodziny świętującej.

              > W mlodym wieku idzie sie na latwizne,bo nie chodzenie
              > na religie daje extra godzine gry w pilke czy plotkowania.
              > Mam to za soba.Pozniej nastepuje udowadnianie wszystkim,
              > a glownie sobie,ze nie ma madrzejszych ode mnie. Tez mam
              > to za soba.I to patrzenie na glupich ludzi ,ktorzy klecza
              > przed wcale nie madrzejszym ksiedzem jest wrecz upokarzajace.
              > Tez mam to za soba.

              Może z trudem przyjdzie Ci w to uwierzyć, ale ludzie są różni. Nie oceniaj więc
              wszystkich własną miarą i nie przykładaj do wszystkich swoich doświadczeń, bo w
              ten sposób sam ustawiasz się na pozycji kogoś, kto sam siebie uważa za najwyższy
              (no, może poza boskim) autorytet.
              • palnick Dla katolików chrzest to nieważna drobnostka. 28.08.06, 09:27
                xtrin napisała:

                > Chrzest staje się dla dziecka ważny, gdy owo dorośnie i świadomie wybierze
                > trwanie w wierze. Jeżeli od wiary odejdzie chrzest staje się rzeczą pozbawioną
                > znaczenia.
                > Natomiast w momencie uroczystości ma on znaczenie dla rodziców i ewentualnie
                > rodziny świętującej.

                .......

                Chrzest, jak widzę, jest dla katolików nic nie wartym kanonicznie gestem :-))))
                Jest to wyłącznie wydarzenie towarzysko-ludyczne. Potwierdza to powierzchowność
                katolicyzmu w naszym kraju i jego znaczenie głównie obyczajowe w odniesieniu do
                tradycyjnych obrzędów i zachowań.
                • xtrin Re: Dla katolików chrzest to nieważna drobnostka. 28.08.06, 10:56
                  Proponuję potrenować czytanie ze zrozumieniem.
    • renebenay Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj 26.08.06, 08:08
      Dla mnie sam chrzest nie ma wogole jakiekolwiek znaczenia,wazne jest spotkanie
      rodzinne a nie ten czy tamten pretekst.
      • palnick Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj 19.11.06, 08:03
        renebenay napisał:

        > Dla mnie sam chrzest nie ma wogole jakiekolwiek znaczenia,wazne jest spotkanie
        > rodzinne a nie ten czy tamten pretekst.

        -------
        Roztropnie.
    • alexanderson Jest zgodny 27.08.06, 18:09
      Jest zgodny... z konstytucją PiS-u. Już preambuła tego projektu, rozpoczynająca
      się formułą "W imię Boga Wszechmogącego", akcentuje wyłącznie chrześcijańskie
      dziedzictwo narodu, składa też dziękczynienie Opatrzności "za dar odzyskanej
      niepodległości". W ten sposób ludzie niewierzący i niechrześcijanie zostają
      wyrzuceni poza nawias. Warto zaznaczyć, że preambuła obecnej konstytucji z
      piękną formułą "my, Naród Polski – wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno
      wierzący w Boga, będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak
      i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych
      źródeł…", jest w świecie stawiana za wzór godzenia szacunku do religii z
      szacunkiem dla niewierzących. Na tym jednak nie dość zmian w projekcie PiS-u.
      Pomija on zasadę "bezstronności władz publicznych w sprawach przekonań
      religijnych, światopoglądowych i filozoficznych" (obecny art. 25 pt. 2), wobec
      czego będzie można wspierać przykazania religijne zakazami prawnymi. Pomija się
      też zasadę, że nikt nie może być zmuszany do uczestnictwa w religijnych
      praktykach ani do ujawniania swych poglądów religijnych lub wyznania (obecny
      art. 53 pt. 6 i 7). Nie ma tam też gwarancji służby zastępczej dla tych,
      którym "przekonania religijne lub wyznawane zasady moralne nie pozwalają na
      odbywanie służby wojskowej" (obecny art. 85 pt. 3). PiS pominął też klauzulę,
      że choć rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie ze swymi przekonaniami,
      to powinni "uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego
      sumienia i wyznania oraz jego przekonania" (obecny art. 48 pt. 1 i art. 53 pt.
      3). Pominięto także zastrzeżenie, że przy nauczaniu religii w szkole (teraz
      jest ono fakultatywne, w projekcie PiS-u jest zaś zobowiązaniem władz
      publicznych) "nie może być naruszona wolność sumienia i religii innych osób"
      (obecny art. 53 pt. 4). Wreszcie, teksty przysiąg, składanych przez posłów,
      ministrów i prezydenta zawierać mają jako integralną część formułę "Tak mi
      dopomóż Bóg" – można będzie ją co prawda opuścić, ale w ten sposób to świecka
      forma będzie odstępstwem od normy (obecnie jest na odwrót: art. 104 pt. 2, art.
      130 i art. 151).
      • palnick Re: Jest zgodny 20.01.07, 07:47
        Mam nadzieję, że pozostanie TO projektem :-)
    • Gość: few Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.06, 21:39
      W pierwszym zdaniu dałeś dowód swojej tępoty.

      Przetrwał dużo więcej pokoleń niż dwa mimo prześladowań to przetrwa i twój
      debilizm
      • Gość: Axel. I czemu się dziwić? IP: *.toya.net.pl 28.08.06, 22:54
        "Autor " jak jego nick wskazuje został kiedyś niezle palnięty i tak mu
        pozostało.
        Gdyby nie internet nigdy nie byłoby widać ilu idiotów jest wśród nas.
        • palnick Re: I czemu się dziwić? 11.09.06, 13:37
          Gość portalu: Axel. napisał(a):

          > "Autor " jak jego nick wskazuje został kiedyś niezle palnięty i tak mu
          > pozostało.
          > Gdyby nie internet nigdy nie byłoby widać ilu idiotów jest wśród nas.
          -------

          Dzięki twojej wypowiedzi mamy okazję poznać jednego z nich :-)
    • Gość: miesiekido Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.06, 08:59
      Zmieńmy więc kostytucję.Zaraz tam piętno ,od tego się nie umiera a tak czy owak
      to kazdy decyduje w wieku dorosłym o swojej przynależności i sądzę że wielu
      ateistów było ochrzczonych i dokonali wyboru.Można być neobabtystą i to też
      będzie wyborem
      • Gość: karbat Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj IP: *.dip.t-dialin.net 19.11.06, 12:04
        Czy nie zastanawia was dlaczego KK porzucił nowotestamentowy nakaz Jezusa
        dotyczący apostołów, którzy mieli nieść dobrą nowinę, przekonywać do niej a
        potem ogniskować wokół siebie świadomych wierzących?

        Jezus nie wpadlby na pomysl chrzczenia niemowlat (niejako z urzedu KK)
        Jezus nie wpadlby na pomysl spowiedzi
        Jezus nie wpadlby na pomysl budowy mostrualnych katedr
        Jezus nie wpadlby na pomysl mieszkania biskupow w palacach

        itd itp
        sa to wymysly starcow z Watykanu na przestrzeni setek lat

        • Gość: Majka Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 09:47
          Tez prawda. Trzeba oddzielić religię i jej pierwotny prawdziwy wymiar od
          instytucji jaką jest Kościół i wszystkiego co narosło przez 2 tysiąclecia -
          wiele spraw nie ma nic wspólnego ani z naukami Ch., ani Biblią ani z prawami wiary.
          • palnick Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj 20.01.07, 10:00
            Gość portalu: Majka napisał(a):

            > Tez prawda. Trzeba oddzielić religię i jej pierwotny prawdziwy wymiar od
            > instytucji jaką jest Kościół i wszystkiego co narosło przez 2 tysiąclecia -
            > wiele spraw nie ma nic wspólnego ani z naukami Ch., ani Biblią ani z prawami
            wiary.

            ----
            ani ze zwykłym ludzkim rozsądkiem :-)
            • pocoo Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj 20.01.07, 14:30
              Człowieku,mylisz pojęcia.Religia, to wiara w to czego nie można dotknąc i nie
              ma to nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem.Wiary z rozsądkiem pogodzić nie
              można.
              • palnick Re: Chrzest niemowląt jest niezgodny z konstytucj 20.01.07, 17:26
                pocoo napisała:

                > Człowieku,mylisz pojęcia.Religia, to wiara w to czego nie można dotknąc i nie
                > ma to nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem.Wiary z rozsądkiem pogodzić nie
                > można.

                ----
                Dziecko według tej, pożal się boże, definicji elektron może być wyłącznie
                obiektem wiary ( co u ciebie tożsame jest z religią :-)))
                Wiary nie można pogodzić przedewszystkim z rozumem.
    • Gość: kirin obrzezanie tym bardziej niezgodbne, w dodatku IP: *.aster.pl 20.01.07, 16:55
      to okaleczanie
      • palnick Oczywiście tak. 20.01.07, 17:27
        wszelkie religie są szkodliwe dla umysłu a czasem ciała :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka