Dodaj do ulubionych

dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod?????

06.09.06, 16:05
Bardzo mnie to dziwi.
Ale najbardziej mnie dziwi, że wszystkich rodziców to oburza (konkretnie to
że na każdym szczeblu nauki są 2 lekcje religii tygodniowo, natomiast
angielskiego, w-fu, czy historii - po 2, 3 godz tyg), na forach internetowych
wszyscy się z tego śmieją i przyrównują nasz kraj do katolickiego zaścianka,
tymczasem nikt - począwszy od rodziców, poprzez nauczycieli, dyrekcje czy
kuratorium, nikt temu sie nie sprzeciwia!!!
DLACZEGO???
Obserwuj wątek
    • renebenay Re: Baranki 06.09.06, 16:39
      Baranki w stadzie maja ogromne ryje ale przed szamanami staja sie impotentami
      umyslowymi-swiat ma sie z czego smiac z tej rasy baranow.
      • Gość: ferment Re: Baranki IP: *.chello.pl 06.09.06, 16:48
        > renebenay napisał:

        > Baranki w stadzie maja ogromne ryje ale przed szamanami staja sie impotentami
        > umyslowymi-swiat ma sie z czego smiac z tej rasy baranow.<

        A Ty z jakiego stada, jakiej rasy?

        Co do śmiechu świata, przypomnę popularne powiedzenie: ten sie śmieje, kto się
        śmieje ostatni. Nie zapominając o tym, że śmiech jest zdrowy, życzmy światu
        wiel zdrowia, przede wszystkim psychicznego
        Ewentualnie "tak mniej więcej po rosyjsku": smiech biez pricziny, pierwyj
        priznak duracziny
    • ynruj Maxsiu znam odpowiedź. Ale nie napiszę i nie 06.09.06, 16:51
      powiem nikomu. Jak pewnie wieszs mafia czarnych i katonów by mnie ten teges. No
      wiesz co, nie?
      A pewnie dlatego żeby Tory nie studiować. Chyba że.... Muszę kończyć czeka
      limuzyna na dole i jakiś smutny pan mówi że Wołga już czeka...
    • czwarty.wymiar Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 06.09.06, 16:53
      W Polsce mało kto śmie się sprzeciwiać kościołowi. Ludzie co prawda coś tam marudzą pod nosem, ale jak przychodzi do głośnego wyartykułowania o co chodzi, to zapada cisza...
      • Gość: ferment Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod IP: *.chello.pl 06.09.06, 16:59
        > czwarty.wymiar napisał:

        > W Polsce mało kto śmie się sprzeciwiać kościołowi. Ludzie co prawda coś tam mar
        > udzą pod nosem, ale jak przychodzi do głośnego wyartykułowania o co chodzi, to
        > zapada cisza...<<

        Jest to normalna, czyli częsta reakcja większości ludzi na świecie, nie tylko
        tych "pobożnych"
        • czwarty.wymiar Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 06.09.06, 17:11
          Ale w Polsce jest to szczególnie nasilone zjawisko - szczególnie wobec kościoła.
          Niedawno znajomi brali ślub kościelny. Tak się złożyło, że mieli jakieś biurokratyczno-religijno-formalne trudności, o których wspomnieli w obecności znajomej mieszkającej na stałe na zachód od Odry. Jak ona usłyszała, że młodzi muszą w jednej parafii załatwiać jakieś druki, zaświadczenia i dostarczać potem osobiście do tej, w której będą ślubować, że ksiądz im każe chodzic na nauki małżeńskie, które prowadzi ponad siedemdziesięcioletni dziadek, że z powodu braku jakiegoś "pokwitowania" muszą znowu coś kombinować, to się za głowę złapała i stwierdziła, iż jakby tak głupawo ludzi traktowali księża w jej kraju, to chyba nikt by kościelnego ślubu nie brał...
          A u nas co? Traktują ludzi jak pacanów, ci się czują niefajnie ale nikt nie drgnie nawet, więc potem jest jak jest...
          • ynruj Ale biorą śluby. Więc chyba jednak OK. 06.09.06, 18:06

            • unimix Re: Ale biorą śluby. Więc chyba jednak OK. 06.09.06, 18:14
              Mój ojciec w swoim czasie zmienił parafię do której chodził do kościoła. Jak
              zmarł i poszliśmy do naszej parafii w sprawie pogrzebu (tam było juz wykupione
              miejsce) to księżulek zażyczył sobie zaświadczenie że zmarły chodził do kościoł
              w tej innej parafii. Myslałam ze padnę i zapytałam go czyjest księdzem czy moze
              urzędnikiem państwowym. Normalnie państwo w państwie
              • ynruj Re: Ale biorą śluby. Więc chyba jednak OK. 06.09.06, 18:25
                Bo jest państwem w państwie. Nie wime moze ejstem z innej planety. Ale nigdy
                nie miałem z nimi przzebojów. No może raz jak po klendzie spojrzał na parę
                buteleczek po winie, i zapytał, czy nie za wiele tego mszalnego?
                Kewstia rozmowy z księdzem jak z każdym innym człowiekeim. Ale jeżeli ktoś
                naskakuje od razu, pewnie jest akcja i reakcja. Normalne jak w życiu.
                A moze bądźmy milsi dla siebie i będzie łatwiej. Chyba jestem z innej planety.
                • czwarty.wymiar Re: Ale biorą śluby. Więc chyba jednak OK. 06.09.06, 18:36
                  ynruj napisał:

                  [...]
                  > Kewstia rozmowy z księdzem jak z każdym innym człowiekeim. Ale jeżeli ktoś
                  > naskakuje od razu, pewnie jest akcja i reakcja. Normalne jak w życiu.
                  > A moze bądźmy milsi dla siebie i będzie łatwiej. Chyba jestem z innej planety.
                  >
                  A dlaczego od razu zakładasz, że to ludzie na dzień dobry naskakują na księży???
            • czwarty.wymiar Re: Więc chyba jednak nie OK. 06.09.06, 18:34
              Przeczytaj co napisałem - jakie ok - uszy po sobie kładą... zresztą, nie będę się powtarzał.
              • ynruj Biorą więc jest OK, nie szukaj sensacji. 07.09.06, 10:25

        • Gość: ant Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.06, 16:33
          jest to nienormalna, bo poddańcza reakcja...
          chyba że ty to lubisz !
      • Gość: ant mnie zapytaj :)) !!! IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.06, 16:32
        zobaczysz ciszę !
        :)
    • water7 Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 06.09.06, 18:35
      bo się nie dało bardziej okroić dzieci z w-fu
    • xtrin Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 06.09.06, 18:35
      Bo gdyby ktoś się spróbował przeciwstawić to od razu zostałby publicznie
      napiętnowany.
    • nancyboy Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 06.09.06, 18:42
      Bo zabrakło katechetów na więcej.
    • seth.destructor Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 06.09.06, 18:52
      na forach internetowych
      > wszyscy się z tego śmieją i przyrównują nasz kraj do katolickiego zaścianka,
      > tymczasem nikt - począwszy od rodziców, poprzez nauczycieli, dyrekcje czy
      > kuratorium, nikt temu sie nie sprzeciwia!!!


      Bo na fora internetowe uczeszcza ta czesc spoleczenstwa, ktora jest raczej
      przeciw, a wladze szkoly plus ministerstow sa za.
    • Gość: omnipotentny Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod IP: *.cn.com.pl 06.09.06, 19:32
      > na forach internetowych
      > wszyscy się z tego śmieją


      bo na forum można napisac co sie chce i jest sie anonimowym. mozna sie nawet
      nazwac ''ogolonymi jajkami'' i nikt i tak sie nie dowie, kim naprawde jestes.
      mozna bezkarnie robić z siebie durnia. a jak masz zrobić z siebie idiotę
      podpisujac sie pod czyms imieniem, nazwiskiem i twarzą, to raczej logiczne, że
      tego nie zrobisz.
      co do religii - nikt nikogo nie zmusza do chodzenia na religie.
      • czwarty.wymiar Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 06.09.06, 19:43
        Gość portalu: omnipotentny napisał(a):

        [...]
        > co do religii - nikt nikogo nie zmusza do chodzenia na religie.

        Tyle teorii...
        • dzida001 Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 06.09.06, 21:38
          a czy nie dziwi was fakt ze w przedszkolu tez jest religia? nieobowiązkowa, ale
          czy 4-latek wyjaśni koledze czemu nie chodzi, jak ten sie zapyta? takie
          dzici /zawsze w mniejszości/ mogą czuc sie oddtrącone przez reszte dzieci..(tak
          mi sie wydaje, choc na psychologi dzieciecej sie nie znam, ale znam z
          autopsji/
        • annuka Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 06.09.06, 21:45
          Niestety to nieprawda. Uczniowie są zmuszani. Nauczyciele nie mogą sie za
          bardzo burzyć, bo to nie oni ustalająramowy plan zajęć. Ja osobiście jestem tym
          faktem zniesmaczona, tym bardziej, że poziom lekcji religii jest żałosny,
          uczniowie wagarują albo odrabiająinne lekcje. Ksiądz nie umie
          utrzymaćdyscypliny na lekcjach. Dodam tylko, że języka obcego teżmają 2
          godziny..... nez komentarza.....
      • j611g Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 06.09.06, 22:30
        a jak masz zrobić z siebie idiotę
        > podpisujac sie pod czyms imieniem, nazwiskiem i twarzą, to raczej logiczne, że
        > tego nie zrobisz.

        sugerujesz ze otwarte nieanonimowe wypowiedzenie swojego zdania (nie na forum)
        nt religii w szkole jest robieniem z siebie idioty?

        > co do religii - nikt nikogo nie zmusza do chodzenia na religie.
        pewnie tylko ze jak nie chodzisz to musisz marnować dwie godziny swojego cennego
        czasu siedzac na korytarzu.
        • Gość: ferment Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod IP: *.chello.pl 06.09.06, 22:40
          >ze jak nie chodzisz to musisz marnować dwie godziny swojego cenneg
          > o
          > czasu siedzac na korytarzu.<

          Nie macie w szkole czytelni, by nie marnować czasu siedzeniem na korytarzu?
          • j611g Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 07.09.06, 15:09
            > Nie macie w szkole czytelni, by nie marnować czasu siedzeniem na korytarzu?

            Wyobraź sobie ze w niektórych szkołach nie ma czytelni, w innych są ale np
            czesto odbywają się w nich lekcje itd.
            Nawet jesli czytelnia jest dostepna to nie widze powodu zeby zmuszac kogos do
            spedzania tam 2 godzin tygodniowo skoro moglby sobie poczytac spokojnie w domu
            lub tez zrobic w tym czasie coś co uwazałby/uwazałaby za stosowne.
            • Gość: ferment Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod IP: *.chello.pl 07.09.06, 15:47
              >611g napisała:


              >
              > Wyobraź sobie ze w niektórych szkołach nie ma czytelni, w innych są ale np
              > czesto odbywają się w nich lekcje itd.<

              Wyobrażam sobie, może tak być. Taak jest u Ciebie w szkole, czy teoretyzujesz?
              Tam, gdzie ja bywam też zdarza się, ze czytelnia jest niedostępna. Uczniowie,
              chcąc się uczyć siedzą na korytarzu i to czynią. Niektórym łatwiej wykorzystać
              ten szkolny czas na naukę, niż zmobilizować się w domu, gdzie jest radio, tv,
              komputer czy też inni członkowie rodziny.
              Jak się chce, to się umie czas wykorzystać. Nawet na korytarzu, na którym w
              czasie lekcji bywa spokjniej niż w niejednym domu rodzinnym
              • j611g Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 07.09.06, 16:06
                nie teoretyzuje, takie są fakty, czytelnia nie zawsze jest dostępna.

                > Jak się chce, to się umie czas wykorzystać. Nawet na korytarzu, na którym w
                > czasie lekcji bywa spokjniej niż w niejednym domu rodzinnym

                oczywiscie ze mozna owocnie wykorzystac czas spedzony niemalze wszedzie, problem
                w tym ze jeden lepiej uczy sie w czytelni, inny na korytarzu czy na środku ulicy
                a inny w domu, dlatego uwazam ze uczniowie sami powinni wybierac gdzie spedzają
                swoj wolny od zajęć szkolnych czas. Jesli ktos nie ma warunkow w domu to nic nie
                stoi na przeszkodzie by zostawał w czytelni bądz na korytarzu po lekcjach
                podczas gdy inni pojda sobie do domu i spedza swoj czas na wybrany przez siebie
                sposob.
                • Gość: ferment Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod IP: *.chello.pl 07.09.06, 16:12
                  Zgadzam się w pełni. Jednak nie wszystko w życiu społecznym da się ułożyć
                  "bezkolizyjnie", w tym i plan lekcji
                  • j611g Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 07.09.06, 21:50
                    Gość portalu: ferment napisał(a):

                    > Zgadzam się w pełni. Jednak nie wszystko w życiu społecznym da się ułożyć
                    > "bezkolizyjnie", w tym i plan lekcji

                    nie wierze ze planu lekcji nie mozna ułożyc tak zeby religia była
                    ostatnia/pierwsza.
                    Jednak jesli zakladamy ze faktycznie tak jest to w jakim celu kosciol probujac
                    wprowadzic ten 'przedmiot' do szkół zapewniali ze bedzie on na
                    ostatniej/pierszej godzinie?
                    Czy nie byli wystarczająco mądrzy zeby wiedziec ze "nie wszystko w życiu
                    społecznym da się ułożyć "bezkolizyjnie", w tym i plan lekcji" czy był jakiś
                    inny powod?
                    Prawde mowiac denerwuje mnie rowniez to ze musze za te religie w szkole placic ...
                    • Gość: ferment Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod IP: *.chello.pl 07.09.06, 22:05
                      >Prawde mowiac denerwuje mnie rowniez to ze musze za te religie w szkole placic<

                      >>te religie<<?

                      Dlaczego tak jesteś tej religii niechętny?
                      Czego złego nauczy się dziecko na tych lekcjach, że jesteś im przeciwny?
                      >
                      • j611g Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 07.09.06, 22:25
                        Gość portalu: ferment napisał(a):

                        > >>te religie<<?
                        >
                        > Dlaczego tak jesteś tej religii niechętny?
                        > Czego złego nauczy się dziecko na tych lekcjach, że jesteś im przeciwny?

                        jaki masz problem z 'te religie' ? chodzi Ci o 'e' zamiast 'ę' czy o co ?
                        A Ty byłbyś chętny gdyby wrzucili Ci lub Twoim dzieciom do planu 2 godziny
                        buddyzmu i kazali Ci za to płacić ?
                        Na religii uczy się np ze tsunami w azji to kara boska za turystyke erotyczną
                        lub że kobieta służy do zaspokajania męzczyzny, ze nie chodzenie do kościoła w
                        niedziele to wbijanie cierni w serce pana jezusa (na 6 latka takie teksty
                        wływają raczej negatywnie...) - dlaczego mam płacić zeby uczyć się takich rzeczy?
                        Nawet jesli dziecko nie nauczy się niczego złego to rowniez mu sie to do niczego
                        nie przyda, po co wiec marnwać jego czas?
                        • Gość: ferment Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod IP: *.chello.pl 08.09.06, 16:15
                          >jaki masz problem z 'te religie' ? chodzi Ci o 'e' zamiast 'ę' czy o co ?<

                          Cytowałem dokładnnie. Nie odnoszę się do literówek. Chodzi mi o twoje
                          zastrzezenia do religii uczonej w polskich szkołach.

                          > A Ty byłbyś chętny gdyby wrzucili Ci lub Twoim dzieciom do planu 2 godziny
                          > buddyzmu i kazali Ci za to płacić ?<<

                          Buddyzm nie jest wyznawany przez tak dużą grupę obywateli, więc problem raczej
                          teoretyczny.
                          Zdecydowałem się na wychowanie religijne dzieci świadomie i dobrowolnie, widząc
                          korzyści z takiego wychowania. Widzę też skutki i jestem z nich zadowolony.
                          Dzieci już dorosłe


                          > Na religii uczy się np ze tsunami w azji to kara boska za turystyke erotyczną<<

                          Masz dowody, że tak nie jest:). To oczywiście żart. Bóg nie jest przeze mnie
                          postrzegany jako kat, więc mam inne spojrzenie, niż to, które TY przytaczasz.
                          Można dyskutować z ludźmi kościoła, to też rozwija.

                          > lub że kobieta służy do zaspokajania męzczyzny,<<

                          "Służy"? MOze chodziło o inne sformułowanie?

                          >>ze nie chodzenie do kościoła w
                          > niedziele to wbijanie cierni w serce pana jezusa <<

                          JEZUSA.
                          Chodzenie do kościoła może Jezusowi sprawić radość. A z tymi cierniami...kto wie?

                          >>(na 6 latka takie teksty
                          > wływają raczej negatywnie...)<<

                          Jeżeli dziecko chodzi na religie, powinno też chodzić do kościoła, by nie być
                          sprawcą cierpień zadawanych cierniem.
                          Trzeba być konsekwentnym w wychowaniu. To daje dobre rezultaty

                          .dlaczego mam płacić zeby uczyć się takich rzecz
                          > y?<

                          Wychowanie religijne to w dużej mierze wychowanie moralne. Warto mu poświęcić
                          czas. Także pieniądze. Na szczęście nie płacisz bezpośrednio z własnej kieszeni.
                          Pomyśl sobie, że Twoje pieniądze idą np. na pomoc ludziom uzależnionym od
                          alkoholu. Moze bęzie Ci łatwiej

                          > Nawet jesli dziecko nie nauczy się niczego złego to rowniez mu sie to do niczeg
                          > o
                          > nie przyda, po co wiec marnwać jego czas?<

                          Skąd wiesz, zę mu się nie przyda. To przecież jest rozszerzenie horyzontów o
                          wiedzę o religii, o innych ludziach.
                          Wierżę, że dziecku to się przyda.
                          Zaufaj tym, którzy są odpowiedzialni za wykształcenie Twego dziecka

                          Pozdrawiam

                          • j611g Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 09.09.06, 18:21
                            > Buddyzm nie jest wyznawany przez tak dużą grupę obywateli, więc problem raczej
                            > teoretyczny.

                            tak, teoretyczny, a wiec odpowiedz czy gdyby buddystow było w Polsce duzo to nie
                            miałbyś nic przeciwko zeby Twoje pieniądze szły na opłacenie nauczycieli
                            buddyzmu, podczas gdy Twoje dziecko byloby zmuszane do przesiadywania w
                            korytarzu/swietlicy czy gdziekolwiek indziej ??

                            > Zdecydowałem się na wychowanie religijne dzieci świadomie i dobrowolnie, widząc
                            > korzyści z takiego wychowania. Widzę też skutki i jestem z nich zadowolony.
                            > Dzieci już dorosłe.

                            ciesze się, ja znam duzo ludzi ktorych rodzice nie zdecydowali się na wychowanie
                            religijne i rowniez są bardzo zadowoleni.

                            Bóg nie jest przeze mnie
                            > postrzegany jako kat, więc mam inne spojrzenie, niż to, które TY przytaczasz.
                            > Można dyskutować z ludźmi kościoła, to też rozwija.

                            zapewniam ze jest mnostwo innych rzeczy ktore bardziej rozwijają, moznaby je
                            robic np w czasie tych 2 godz ktore teraz zajmuje religia

                            > "Służy"? MOze chodziło o inne sformułowanie?
                            sformułowanie było jeszcze gorsze ale nie zamierzam dokładnie powtarzać

                            > Jeżeli dziecko chodzi na religie, powinno też chodzić do kościoła, by nie być
                            > sprawcą cierpień zadawanych cierniem.
                            > Trzeba być konsekwentnym w wychowaniu. To daje dobre rezultaty

                            nie zawsze mozna isc z dzieckiem do kosciola, niektorzy ludzie np pracują, inni
                            nie interesują się swoimi dziecmi itd, a dziecko jest poszkodowane.

                            > Wychowanie religijne to w dużej mierze wychowanie moralne. Warto mu poświęcić
                            > czas. Także pieniądze. Na szczęście nie płacisz bezpośrednio z własnej kieszeni
                            > .
                            > Pomyśl sobie, że Twoje pieniądze idą np. na pomoc ludziom uzależnionym od
                            > alkoholu. Moze bęzie Ci łatwiej

                            nie jest mi łatwiej, jest ogromna roznica pomiedzy pomagianiem ludziom
                            chorym/biednym a finansowaniem nadprogramowych zajęć religii dla części uczniów
                            ktorzy nawiasem mowiac nie chca wcale na nie chodzić.
                            Jeśli myślisz ze lekcje religii w szkołach mają wiecej wspolnego z wychowaniem
                            moralnym niz np lekcje WOSu to chyba bardzo dawno na takiej lekcji (religii )nie
                            byłeś.

                            > Skąd wiesz, zę mu się nie przyda. To przecież jest rozszerzenie horyzontów o
                            > wiedzę o religii, o innych ludziach.
                            > Wierżę, że dziecku to się przyda.

                            a ja nie wierze i tym się roznimy, poza tym mam własne doświadczenia co do
                            religii w szkole :) kazdy ma prawo do własnego zdania szczegolnie na tematy
                            religijno-duchowe.
                            Dlatego uwazam ze Twoje dzieci powinny miec prawo chodzic na religie nawet 100
                            godzin w tygodniu, ale powinno byc to zorganizowane tak by innym
                            dzieciom/uczniom nie przeszkadzało to w życiu szkolnym.

                            mozliwe ze istnieją dobrzy nauczyciele religii (choc ja takich nie spotkałam),
                            ale nie zmienia to faktu ze nauka religii w szkolach jesli juz istnieje nie
                            powinna uprzykszac zycia uczniom ktorzy na nią nie uczęszczają, poza tym powinna
                            być finansowana przez samych zainteresowanych, tak samo jak inne zajęcia dodatkowe.

                            pozdr.
                            • Gość: ferment Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod IP: *.chello.pl 10.09.06, 00:22
                              j611g napisała:

                              >a wiec odpowiedz czy gdyby buddystow było w Polsce duzo to ni
                              > e
                              > miałbyś nic przeciwko zeby Twoje pieniądze szły na opłacenie nauczycieli
                              > buddyzmu, podczas gdy Twoje dziecko byloby zmuszane do przesiadywania w
                              > korytarzu/swietlicy czy gdziekolwiek indziej ??
                              >
                              Nie wiem, jak wtedy podchodziłbym do tego problemu. Nie p[rzepadam za
                              rozumowaniem typu: co by było, gdyby było.
                              Teraz nie zachwyca mnie wydawanie pieniędzy z budzetu np. dla fikcyjnie
                              bezrobotnych, czy fikcyjnie samotne matki. Wiem jednak, że nie wszystko musi
                              mnie w państwie zachwycać. Uważam, ze edukacja religijna jest ludziom bardzo
                              potrzeban. więc tej mniejszości, która religijna nie jest nie dzieje sie
                              krzywda, gdy z podatków płaci się i nauczycielom religii.

                              >
                              >
                              > zapewniam ze jest mnostwo innych rzeczy ktore bardziej rozwijają, moznaby je
                              > robic np w czasie tych 2 godz ktore teraz zajmuje religia

                              Też mam takie podejrzenia, ale ciekaw jestem, jakie rozwijajaće zajęcia Ty masz
                              na myśli.

                              >
                              > > "Służy"? MOze chodziło o inne sformułowanie?
                              > sformułowanie było jeszcze gorsze ale nie zamierzam dokładnie powtarzać<

                              Więc, dlaczego piszesz rzeczy nieprawdziwe?
                              >
                              > nie zawsze mozna isc z dzieckiem do kosciola, niektorzy ludzie np pracują, inni
                              > nie interesują się swoimi dziecmi itd, a dziecko jest poszkodowane.<

                              To, że rodzice pracują itp. nie oznacza, ze dziecko nie powinno chodzić do
                              kościoła, gdy ma byc wychowywane w duchu religijnym. To jakoś musi zostać
                              zorganizowane, by nauczanie było poparte praktykami religijnymi.
                              >

                              > jest ogromna roznica pomiedzy pomagianiem ludziom
                              > chorym/biednym a finansowaniem nadprogramowych zajęć religii dla części uczniów
                              > ktorzy nawiasem mowiac nie chca wcale na nie chodzić.
                              > Jeśli myślisz ze lekcje religii w szkołach mają wiecej wspolnego z wychowaniem
                              > moralnym niz np lekcje WOSu to chyba bardzo dawno na takiej lekcji (religii )ni
                              > e
                              > byłeś.<

                              Nie zgadzam się, że mna WoS jest więcej elementów wychowania moralnego niż na
                              religii. Ma wrażęnie, ze wiem czego uczy się na WOS-ie a czego na religii.
                              Jestem bardzo zainteresowany dyskutowana przez nas tematyką
                              >
                              >
                              >ale nie zmienia to faktu ze nauka religii w szkolach jesli juz istnieje nie
                              > powinna uprzykszac zycia uczniom ktorzy na nią nie uczęszczają,<<

                              O czym piszesz? co znaczy "uprzykszać"

                              >poza tym powinn
                              > a
                              > być finansowana przez samych zainteresowanych, tak samo jak inne zajęcia dodatk
                              > owe.<

                              I tak właśnie jest. Rodzice dzieci uczestniczących w zajęciach z religii płaca
                              podatki, gdy mają dochody. Są i zajęcia dodatkowe opłacane przez podatników.
                              Rozwój dzieci, w tym moralny i religijny jest bardzo dla państwa opłacalny. Nie
                              należy w tym przeszkadzać.


                              • j611g Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 10.09.06, 15:58
                                > Teraz nie zachwyca mnie wydawanie pieniędzy z budzetu np. dla fikcyjnie
                                > bezrobotnych, czy fikcyjnie samotne matki.

                                mnie tez nie zachwyca, ale to jest chyba problem czysto techniczny, w założeniu
                                pieniadze mają isc na prawdziwych potrzebujących, a to ze ludzie są nieuczciwi
                                to juz inny problem, a wiec nie widze tu analogii.

                                Uważam, ze edukacja religijna jest ludziom bardzo
                                > potrzeban. więc tej mniejszości, która religijna nie jest nie dzieje sie
                                > krzywda, gdy z podatków płaci się i nauczycielom religii

                                a ja uwazam że nie jest potrzebna, i co teraz ?:)
                                Dlaczego Twoje zdanie jest wazniejsze od mojego?

                                > Też mam takie podejrzenia, ale ciekaw jestem, jakie rozwijajaće zajęcia Ty masz
                                > na myśli.

                                np rozmowa z Toba jest dla mnie bardzo rozwijajaca :P

                                > Więc, dlaczego piszesz rzeczy nieprawdziwe?

                                dobrze specjalnie dla Ciebie napisze jak było dokładnie :)
                                pan od religii : ''rodziców trzeba szanować, ale nie zawsze słuchać, np jak mama
                                mowi zebys poszła do pana kazia i zrobiła mu 'tego tamtego' to nie powinnas się
                                zgodzic...chociaz w sumie kobiety do tego są ''
                                w kazdym razie chodziło mi jedynie o to ze katecheci/ksieza gadają bardzo często
                                TOTALNE głupoty :-D

                                > To, że rodzice pracują itp. nie oznacza, ze dziecko nie powinno chodzić do
                                > kościoła, gdy ma byc wychowywane w duchu religijnym. To jakoś musi zostać
                                > zorganizowane, by nauczanie było poparte praktykami religijnymi

                                przeciez nie można wprowadzic obowiązku prowadzania dzieci do koscioła.
                                Chodziło mi o to, ze kiedy małemu, np 5 letniemu dziecku wkłada się w głowe, ze
                                nie chodzac do kosciola wbija ciernie w serce Jezusa, a dziecko nie chodzi na
                                msze z roznych względów, albo nie chodzi w kazdą niedziele, to wpływa to
                                negatywnie tylko na to dziecko, a nic dobrego z takiego nauczania nie wynika.

                                > Nie zgadzam się, że mna WoS jest więcej elementów wychowania moralnego niż na
                                > religii. Ma wrażęnie, ze wiem czego uczy się na WOS-ie a czego na religii.

                                Nie powiedziałam ze na kazdej lekcji WOSu jest wiecej elementow wychowania
                                moralnego niz na religii, ale całą pewnośćia na niektorych tak.
                                Chiałam tylko zauwazyc, ze nie tylko na lekcji religii jest mowa o moralnści.
                                Poza tym co masz na myśli przez wychowanie moralne na religii?

                                > O czym piszesz? co znaczy "uprzykszać"

                                Oczywiscie miałam na myśli 'uprzykrzać', mam wrazenie ze jednak mogłeś się
                                domyślic :)

                                > I tak właśnie jest. Rodzice dzieci uczestniczących w zajęciach z religii płaca
                                > podatki, gdy mają dochody.

                                ale płacą rozniez rodzice dzieci nieuczęszczających.

                                > Rozwój dzieci, w tym moralny i religijny jest bardzo dla państwa opłacalny. Nie
                                > należy w tym przeszkadzać.

                                jak zmierzyłeś ze jest on opłacalny?
                                ja nie chce przeciez przeszkadzac, chce jedynie by mnie nie zmuszano do niczego
                                dlatego ze inne dzieci chca sie uczyc religii.
                                • Gość: ferment Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod IP: *.chello.pl 10.09.06, 17:31
                                  j611g napisała:

                                  >>.... to jest chyba problem czysto techniczny, w założeniu
                                  > pieniadze mają isc na prawdziwych potrzebujących, a to ze ludzie są nieuczciwi
                                  > to juz inny problem, a wiec nie widze tu analogii.<<

                                  Analogii wielkiej może niema, chyba zeby przyjąć, ze nauczanie religii wynika z
                                  zaspakajania istotnych potrzeb społecznych. Ja takie założenie czynię. Nawet
                                  będąć kiedyś poza kościołem uważąłem, ze dobrze jest, ze kościół edukuje swoje
                                  owieczki w sferze religijnej o moralnej.
                                  Ludzie wiedząc, gdzie leży dobro niekiedy w tym kierunku zmierzają. Może nawet
                                  nie niekiedy.
                                  Ponoć bez Boga to wszystko wolno. Tak literacko podchodząc do życia. To nie ja,
                                  to Dostojewski. Ja tylko widze dużą słuszność jego słów.
                                  Nie wiemy napewno, czy bez religii udałoby się nam wychować społeczeństwo choć
                                  tak dobre, jak obecnie. Były próby, wynukm oceń sama.
                                  >

                                  > a ja uwazam że nie jest potrzebna, i co teraz ?:)
                                  > Dlaczego Twoje zdanie jest wazniejsze od mojego?

                                  Jeżeli uważasz, że moje jest ważniejsze, to miło mi to czytać. Nie wiem, czy
                                  ważniejsze. Jest inne. tylko tyle, szczególnie w czasie dyskusji. Nie wpływamy
                                  w niej na decyzje wagi społecznej
                                  >

                                  > np rozmowa z Toba jest dla mnie bardzo rozwijajaca :P

                                  Nie wiem co oznacza taki zapis: :P. Mam jednak nadzieję, ze mój wkład w dyskusję
                                  przynosi pozytywne rezultaty i jest faktycznie rozwijający. Mnie rozwija.
                                  >
                                  > w kazdym razie chodziło mi jedynie o to ze katecheci/ksieza gadają bardzo częst
                                  > o
                                  > TOTALNE głupoty :-D<

                                  Znowu nie wiem jak czytać ten zapis: :-D<
                                  Gadają totalne głupoty? Myślę, ze niekiedy gadają. Może i bardzo często. nie
                                  wiem nic na temat częstotliwości, wiem i ufam, że mówią też bardzo ważne,
                                  rozwijające kwestie.
                                  Głupotę należy napiętnować, tam gdzie sie pojawiła. Każdy katecheta ma swego
                                  zwierzchnika,. którego obowiązkiem jest reagowanie na pojawiające sie zarzuty.
                                  Nie musimy sie godzic na złe zajęcuia, nawet z religii.
                                  >
                                  > przeciez nie można wprowadzic obowiązku prowadzania dzieci do koscioła.<<

                                  Zgoda. nie można i sie nie wprowadza, mam taką nadzieję.

                                  > Chodziło mi o to, ze kiedy małemu, np 5 letniemu dziecku wkłada się w głowe, ze
                                  > nie chodzac do kosciola wbija ciernie w serce Jezusa, a dziecko nie chodzi na
                                  > msze z roznych względów, albo nie chodzi w kazdą niedziele, to wpływa to
                                  > negatywnie tylko na to dziecko, a nic dobrego z takiego nauczania nie wynika.<<

                                  To trudna sprawa uczenie religii. Nie zawsze się udaje uczącym pamiętać, ze
                                  dzieci przychodzą z różnych domów i mają różną wrażliwość. Tu też trzeba
                                  indywidualnie rozmawiać i z dzieckiem i z katechetą, by nie posługiwał się
                                  pewnymi sformułowaniami, które mogą ranić dziecko. To prawda.
                                  >

                                  > Nie powiedziałam ze na kazdej lekcji WOSu jest wiecej elementow wychowania
                                  > moralnego niz na religii, ale całą pewnośćia na niektorych tak.
                                  > Chiałam tylko zauwazyc, ze nie tylko na lekcji religii jest mowa o moralnści.<

                                  Zgoda, tez tak uważam. nie tylko na religii jest mowa o moralnośći.

                                  > Poza tym co masz na myśli przez wychowanie moralne na religii?<

                                  Ja? Wychowanie moralne na religii? Krótko - wychowanie ku dobru. Jeżli ten temat
                                  Cie interesuje szerzej, poczytaj. Moje spojrzenie nie jest odmienne od ogólnie
                                  przyjętych. Poczytaj na temat etyki chrześcijańskiej Jest co czytać1
                                  >

                                  > Oczywiscie miałam na myśli 'uprzykrzać', mam wrazenie ze jednak mogłeś się
                                  > domyślic :)

                                  Tym razem nie odniosłem się do pisowni, lecz tzw. meritum. Moze to wyjaśnisz? Ty
                                  użyłaś tego sformułowania bez uzasadnienia, prawda?
                                  >
                                  >
                                  > ale płacą rozniez rodzice dzieci nieuczęszczających.<

                                  O tym mieliśmy nie dyskutować, patrz wyżej, przeważnie nie jesteśmy zadowoleni z
                                  gospodarowania naszymi podatkami, wolno nam.
                                  >
                                  >>
                                  > jak zmierzyłeś ze jest on opłacalny?<,

                                  Nie zmiezryłem. Wiem.

                                  > ja nie chce przeciez przeszkadzac, chce jedynie by mnie nie zmuszano do niczego
                                  > dlatego ze inne dzieci chca sie uczyc religii.<

                                  A jak Ciebie zmusza się i do czego?
                                  Inne dzieci często nie chcą się uczyć. Tak w ogóle. Nauka to duzy wysiłek, nie
                                  zawsze przyjemny. W edukacji i wychowaniu nie chodzi jednak o dostarczanie
                                  przyjemności.


                                  Agora SA informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie
                                  ingeruje w treść wątków i komentarzy umieszczanych przez użytkowników na Forum.
                                  Usuwane mogą być jedynie listy o treści reklamowej lub rażąco sprzecznej z
                                  zasadami Netykiety, zgodnie z Regulaminem Forum.

                                  Copyright © Ago
                    • nowabiala1 Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 09.09.06, 12:45
                      goscniedzielny.wiara.pl/index.php?
                      grupa=6&cr=2&kolej=0&art=1157362010&dzi=1104785534&katg=
                      • nelsonek Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 10.09.06, 13:34
                        Ile razy bedziesz to samo wklejac w jednym watku?
                        I czego dowodzic maja tresci zawarte w tym linku?
        • Gość: omnipotentny Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod IP: *.cn.com.pl 07.09.06, 09:09
          > sugerujesz ze otwarte nieanonimowe wypowiedzenie swojego zdania (nie na forum)
          > nt religii w szkole jest robieniem z siebie idioty?



          robieniem z siebie idioty jest zarzucanie, że religii sa 2 godz. w tygodniu a
          angielskiego 3.
          ktos kto nie chodzi na religie ma 0 religii w tygodniu i 3 godz. angielskiego,
          a jesli religia mu wypada w srodku zajec to może sobie poczytac podrecznik od
          angieslkiego, pouczyc sie slowek i bedzie mial 5 godz. angielskiego w tygodniu.
          podobnie mozna powiedziec, że informatyki sa tez 2 godz w tygodniu, a np.
          geografii juz tylko 1. albo 1 godz. plastyki - a potem dzieci sobie domu nie
          potrafia urzadzic albo nie wiedza, ile jest wart obraz ktory wisi u nich w domu
          na scianie i zamieniaja jak pewnego razu kobiecina xv wieczna podniszczona
          ikone na piekny kolorowy nowiutki wydruk z hp5150.
          • trydzyk Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 07.09.06, 09:13
            Jak wprowadzano religie do szkol, to mialo byc tak, ze lekcja religii musi byc
            albo pierwsza, albo ostatnia lekcja w dniu zajec - zeby ci, ktorzy nie
            uczeszczaja, nie musieli niepotrzebnie siedziec w szkole. Podobnie katecheci -
            Kosciol deklarowal, ze beda pracowac spolecznie. A co z tego wyniklo, to widac.
            Dano im palec - a teraz pozeraja cala reke. Tak to jest niestety z wywiazywaniem
            sie Kosciola z roznego rodzaju obietnic.

            F.
            • Gość: omnipotentny Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod IP: *.cn.com.pl 07.09.06, 09:20
              > Podobnie katecheci -
              > Kosciol deklarowal, ze beda pracowac spolecznie.


              przeciez katecheta nie jest zwiazany zadnymi ''obietnicami'' kościoła. konczysz
              pat albo KUL, idziesz do szkoly i sie zatrudniasz, nie widze powodu dla ktorego
              katecheta nie mialby zarabiac na życie swoja pracą.
              • 0golone_jajka Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 07.09.06, 09:30
                tyle że to kościół miał ponosić koszty indoktrynacji religijnej młodzieży a
                ponosimy ją my - podatnicy
              • trydzyk Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 07.09.06, 09:30
                > przeciez katecheta nie jest zwiazany zadnymi ''obietnicami'' kościoła. konczysz
                >
                > pat albo KUL, idziesz do szkoly i sie zatrudniasz, nie widze powodu dla ktorego
                >
                > katecheta nie mialby zarabiac na życie swoja pracą

                Oczywiscie. Ale powinien dostawac pieniadze z kasy koscielnej, a nie panstwowej
                - do tego sie przeciez Kosciol zobowiazal.

                F.
          • j611g Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 07.09.06, 15:18
            > a jesli religia mu wypada w srodku zajec to może sobie poczytac podrecznik od
            > angieslkiego, pouczyc sie slowek i bedzie mial 5 godz. angielskiego w tygodniu.

            Twoj argument jest za to bardzo nieidiotyczny ...
            Na tej zasadzie lepiej w ogole nie chodzic do szkoły, wtedy mozesz mieć nawet 40
            godzin angielskiego. Nie mowimy o lekcjach ktore mozesz sobie sam zorganizowac,
            tylko o tych ktore masz zapewnione przez szkołe.
            Jestem pewna ze gdyby Twoje dzieci musialy odsiadywac wbrew swojej woli w
            czytelni/korytaszu 2 godziny tygodniowo bo reszta klasy mialaby zajecia z
            wierzeń ludów afrykańskich nie miałbyś zadnych problemów, ale na ny nie wszyscy
            są tacy bezproblemowi jak Ty.

            jesli nie widzisz zadnej roznicy miedzy lekcjami takimi jak geografia czy
            informatyka a religią to nie mamy o czym rozmawiać.
          • annuka Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 10.09.06, 13:11
            Człowieku! Uczeń nie może od tak siedziećna korytarzu!! Jest religia lub etyka,
            basta.
            • nelsonek Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 10.09.06, 13:36
              To tylko teoria. Zycie pokazuje zupelnie co innego. Religie precz ze szkol!
            • Gość: ferment Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod IP: *.chello.pl 10.09.06, 14:40
              > annuka napisała:

              > Człowieku! Uczeń nie może od tak siedziećna korytarzu!! Jest religia lub etyka,
              >
              > basta.<

              To Twój autorski tekst, czy "opierasz się" na jakimś przepisie?

              A przy okazji:
              » » słownik języka polskiego<<
              »poradnia»
              *
              ot pot. «partykuła poprzedzająca składnik zdania odnoszący się do czegoś,
              co mówiący uważa za zwyczajne lub nieistotne, np. Odwiedziłem wczoraj dziadka,
              ot tak sobie, żeby pogadać.»
              *

    • camel_3d Bo GLUPI narod do religijny narod.. 07.09.06, 09:19
      i do tego biedny plus zacofany. Latwo si enim rzadzi i latwo szantazowac,
      wierzy we wszytsko, jest naiwny i nie potrafi myslec samodzielnie. Ludzie
      ktorzy zaczynaja myslec, staja sie niebezpieczni...
      • Gość: omnipotentny Re: Bo GLUPI narod do religijny narod.. IP: *.cn.com.pl 07.09.06, 09:22
        > wierzy we wszytsko, jest naiwny i nie potrafi myslec samodzielnie


        a ty jestes przedstawicielem tego ''glupiego'' narodu czy moze myslisz
        samodzielnie czytając ''fakty i mity''
        • camel_3d Re: Bo GLUPI narod do religijny narod.. 07.09.06, 09:44
          ojaj..ale mi dogryzles.
      • ynruj Chyba odwrotnie... Ale skoro wiesz. 07.09.06, 10:53
        To co się będę wymądrzał.
        • maxiu_m Re: Chyba odwrotnie... Ale skoro wiesz. 07.09.06, 11:35
          no i widze ze tu na forum to samo... Każdy przetacz jakieś historyjki, każdy
          nażeka, podśmiechuje się, natomiast wielu z nas w codziennym życiu przybiera
          już zupełnie inne postawy - czyli pokornie przyzwalamy na rzeczy które nas
          denerwują.
          Czy rzadnemu rodzicowi w Polsce nie zależy na dobrej edukacji własnych dzieci?
          Przecież jeśli szkoła musi opłacić każdej klasie po 2 lekcje religii, to
          automatycznie zmniejsza się ilość innych przedmiotów. Nie mówię żeby pakować
          dzieciakom dodatkowe matematyki i chemii, ale jest tyle ciekawych przedmiotów,
          które nie wciskają suchej wiedzy ale dają młodemu człowiekowi szersze horyzonty
          (muzyka,plastyka,filozofia...)
          • ynruj Dodałbym lekcję ortografii 07.09.06, 11:38
            na etykę lub socjologię dla ciebie za wcześnie. Ale nie tracę wiary w twoje
            postępy.
            • czwarty.wymiar Re: Dodałbym lekcję ortografii 07.09.06, 17:49
              Uhuhu, ale żeś się merytorycznie odniósł. No brawo, brawo...
              • Gość: ferment Re: Dodałbym lekcję ortografii IP: *.chello.pl 07.09.06, 18:07
                >Dodałbym lekcję ortografii < - jaki piękny komentarz!
                • nelsonek Re: Dodałbym lekcję ortografii 07.09.06, 18:16
                  Szkoda, ze nie na temat...
                  • ynruj Jak najbardziej na temat. Mój adwersarz dywaguje 07.09.06, 18:20
                    nad różnymi opcjami jak nie rela to co. I pomagam. Zasranawia sie nad etyką,
                    pewnie jak nie jak tak. Filozofia, pewnie fajny przedmiot, trochę za poważny
                    ale czamu nie.
                    Ale przy tym ma kłopoty z "rz" i "ż" więc podpowiadam lekcje ortografii.
                    A wy na mnie krzyczycie. Jestem naprawdę uczuciowy. Wredna mnie opuściła. A
                    Kazio nie zabrał mnie na all inclusive wyjazd...
                    Ech. Ciężko mi.
                    • nelsonek Re: Jak najbardziej na temat. Mój adwersarz dywag 07.09.06, 18:33
                      Z tego wniosek, ze religie mozna zastapic ortografia. Z pozytkiem dla wszystkich. Po co wiec ta religia?
                      I absolutnie nie krzycze. Wyrazam tylko swoj poglad w tej sprawie.
                      • ynruj Re: Jak najbardziej na temat. Mój adwersarz dywag 12.09.06, 16:26
                        Potrzebna. dzieci muszą poznawać różne punkty widzenia. Inaczej wyrosną na
                        fajnych ludzi w dresie.
                        A tak część zostanie urzędnikami kościelnymi, część ateistami, część
                        dziennikarzami GW i będzie ok.
                        A tak to co? Pustka. I nie będą mogły nawet wypowiadać się na temat lekcji
                        religii ponieważ nie będą wiedziały o co chodzi.
                        A tak widzisz chodziłeś na religię i piszesz że lekcje religii są złe. I OK. Bo
                        wiesz o co chodzi. Jesteś za ortografią. Też w porządku i cieszy mnie to bo
                        widzisz u siebie i innych braki edukacyjne - kolejny plus.
                        Więc jak widzsz religia a zwłaszcza jej lekcje są potrzebne.
                        • nelsonek Re: Jak najbardziej na temat. Mój adwersarz dywag 12.09.06, 16:36
                          A gdzie powiedzialem, ze lekcje reliii sa zle? Pisze tylko o lekcjach religii w szkole, a nie o tym przedmiocie w ogolnosci. Moze powtorze: inne byly zapewnienia kleru co do religii w szkole. Jesli mowisz o roznych punktach widzenia to powiem tak: a dlaczego nasze dzieci nie poznaja ateistycznego, muzulmanskiego punktu widzenia? Wszak nie ma takich lekcji w szkole. A moze nalezy je wprowadzic? Czy aby wypowiadac sie o lekcjach pt "wychowanie do zycia w rodzinie" nalezy poprzec pomysl wprowadzenia takich zajec do szkoly?
                          • ynruj Re: Jak najbardziej na temat. Mój adwersarz dywag 14.09.06, 18:30
                            Ale to jest obce kulturze europejskiej. Przy całym szacunku dla innowierców nie
                            interesuje mnie jak w kogogo i ldaczego wierzą.
                            Będę chciał wiedzieć poczytam. Ale nie uważam że poznawanie kolejnych punktów
                            widzenia z zakresu teologii byłoby dobre dla dzieci. One i tak wciąż mają
                            kłopoty z samoidentyfikacją.
                            Potrzebują poznać rzeczy najbliższe im i kraju w którym się wychowują. Podle
                            pisząc muszą poznać punkt widzenia radziców żeby potem zadecydować czego w
                            życiu potrzebują i jakiej wiary.
                            Jeżeli potrzebują stać się Muzułmanami, w porządku ale po tym gdy ukształtuje
                            się ich światopogląd.
                            Skaczę po temacie. Ale konkluzja jest taka, lepiej niech się wychowują w wierze
                            która jest to najstarsza a potem niech eksperymentują.
                            W końcu gdybyśmy byli budystami także chowalibyśmy i kształcili dzieci w tym
                            stronę naszej religii.
                            Dlatego nie sądzę, że to jest niedobre dla nich.
                            • nelsonek Re: Jak najbardziej na temat. Mój adwersarz dywag 14.09.06, 18:50
                              A niby dlaczego maja sie wychowywac w wierze, a pozniej eksperymantowac? Tylko dlatego, ze wyroslismy w takiej a nie innej kulturze? Nie interesuje mnie jaka byla Europa przed wiekami. Interesuje mnie tu i teraz. Kiedys Polska rzadzili krolowie. Wyroslismy (jako narod) na monarchii. Czy to znaczy, ze nalezy do niej powrocic? A moze lepiej niech dzieci wychowane beda w niewierze, a eksperymenty zostawmy im pozniej?
                              Tutaj nie chodzi o samoidentyfikacje dzieci. Bo to przeciez rodzice kieruja swiatpogladem swoich pociech. I bardzo dobrze. Tutaj chodzi o wciskanie sie religii katolicka w kazda dziedzine zycia. Nie patrza przy tym, ze inni moga byc innego wyznania. Religia w szkole na poczatku miala byc tylko ulatwieniem dla dzieci rodzicow wierzacych. Z obietnic tych niewiele zostalo. Nie bede sie powtarzal co mam na myslli. Odpowiednia wypowiedz znajdziesz w tym watku. Dlatego tez uwazam, ze religia w szkole do niczego dobrego nie prowadzi... No chyba, ze powrocimy do tego co bylo co bylo na samym poczatku religii w szkole w 3 RP.
                  • Gość: ferment Re: Dodałbym lekcję ortografii IP: *.chello.pl 07.09.06, 19:43
                    Nie na temat, czyżby?
                    A to nie nadaje się do poprawki na lekcji ortografii?
                    Cytuję :

                    nażeka,
                    rzadnemu

                    • czwarty.wymiar Re: Dodałbym lekcję ortografii 07.09.06, 20:01
                      No to jeszcze jedna dygresja skoro tak: dyskutujemy merytorycznie czy nadrzędna jest strona "techniczna"?
                      • Gość: ferment Re: Poproszę jaśniej IP: *.chello.pl 07.09.06, 20:18
                        > czwarty.wymiar napisał:

                        > No to jeszcze jedna dygresja skoro tak: dyskutujemy merytorycznie czy nadrzędna
                        > jest strona "techniczna"?<

                        Jezeli pytanie jest skierowane do mnie, to przyznaję, ze go nie rozumiem. Moze
                        jakaś popdpwiedź?
                        • czwarty.wymiar Re: Poproszę jaśniej 07.09.06, 20:31
                          Chodziło mi o to, że niektórzy zamiast odnosić się merytorycznie do wypowiedzi "przeciwnika", wolą wyłuszczać orty i nic poza tym. To zapewne dużo łatwiejsze ale czy sensowne? Chyba nie na tym polega dyskusja.
                          • Gość: ferment Re: Jasne IP: *.chello.pl 07.09.06, 20:42
                            Jasne, ze nie na tym.
                            Jednak warto stosować się do zasad ortografii języka, którym sie posługujemy.
                            Uwagi "techniczne" nie przeszkadzają w dyskusji. Takie jest moje zdanie. Każdy
                            popełnia błędy, ale nie warto ich upowszechniać.
                            • nelsonek Re: Jasne 07.09.06, 22:09
                              To, ze "Maxiu" popelnil orty to FAKT. Nie ma tu nad czym dyskutowac. Czy teraz ktos moze sie odniesc do tresci zawartych w jego wypowiedzi? Pomijajac byki. Bo, ze tam sa juz ustalilismy.
                              • maxiu_m Re: Jasne 07.09.06, 23:57
                                biję się w pierś, rzeczywiście orty mi się przytrafiły, ale zauważyłem, że
                                szybko pisząc na klawiaturze zdarza mi się walnąć orta, mimo iż w normalnych
                                warunkach napisał bym poprawnie, hehe, cóż starość nie radość hihi
                                • Gość: ferment Re: Jasne IP: *.chello.pl 08.09.06, 16:18
                                  > zdarza mi się walnąć orta, <

                                  Piękne wyznanie.
                                  Błędy też były urocze. Szczególnie to "nażeka":)



                                  • nelsonek Re: Jasne 08.09.06, 16:49
                                    Drogi Fermencie! Jestem pewien, ze potrafisz blyskotliwie odpowiedziec na tresci zawarte w poscie pomijajac ortografie. Szczerze.
                                    • Gość: ferment Re: Jasne IP: *.chello.pl 08.09.06, 17:03
                                      > nelsonek napisał:

                                      > Drogi Fermencie! Jestem pewien, ze potrafisz blyskotliwie odpowiedziec na tresc
                                      > i zawarte w poscie pomijajac ortografie. Szczerze.<

                                      Dzięki.
                                      Jestem uzależniony od poprawiania błędów. Przykro mi z tego powodu.
                                      Wielu nie poprawiam, ale niektóre są urocze i trudno mi sie powstrzymać.
                                      Co wyznaję szczerze
                                      :) - znaczy...pozdrawiam
                                      >
                                      • nelsonek Re: Jasne 08.09.06, 18:27
                                        Nie dziwi mnie poprawianie bledow. Dziwi mnie, ze nie odnosisz sie do meritum.
                                        • Gość: ferment Re: Jasne IP: *.chello.pl 08.09.06, 18:41
                                          > nelsonek napisał:

                                          > Nie dziwi mnie poprawianie bledow. Dziwi mnie, ze nie odnosisz sie do meritum.
                                          <
                                          Może inaczej rozumiemy to słowo: meritum.
                                          Mam wrażenie, że większość moich wpisów to wpisy "merytoryczne".
                                          W tym wątku wiekszość moich wpisów to wpisy na temat dyskutowany. Mniej o
                                          ortografii. A i tak to nie ja czacząłem pisać o błędach. Tylko wyraziłem zachwyt
                                          nad formą poczynionej uwagi:

                                          Re: Dodałbym lekcję ortografii IP: *.chello.pl
                                          Gość: ferment 07.09.06, 18:07 + odpowiedz

                                          >Dodałbym lekcję ortografii < - jaki piękny komentarz!

                                          Jeczszce Cie dziwi, czy już nie?
                                          • nelsonek Re: Jasne 08.09.06, 19:03
                                            Zapewniam Cie, ze rozumiemy tak samo. Tylko przykladamy rozne miarki. Moim zdaniem, w tym watku, meritum to lekcje religii w szkole. Chetnie poznam Twoje zdanie na ten temat. W takiej formie jak sa teraz: popierasz czy nie?

                                            Co do Twojego zachwytu: rzeczywiscie nie Ty wytykales bledy, ale ochoczo sie do tego przylaczyles (poprzez zachwyt nad komentarzem).
                                            • Gość: ferment Re: Jasne IP: *.chello.pl 08.09.06, 20:03
                                              > nelsonek napisał:

                                              > lekcje religii w szkole. Chetnie poznam Twoje zdan
                                              > ie na ten temat. W takiej formie jak sa teraz: popierasz czy nie?

                                              Gdy trzeba odpowiedzieć krótko - tak.
                                              Gdy dłużej - trzeba byłoby trochę pobadać, pogadać poważnie. Dobre badania na
                                              dużej próbie.
                                              Myślę, ze jedna godzina tygodniowo to dość. Chyba, ze w szkołach podstawowych
                                              więcej, bo inna specyfika takich zajęć, wprowadzenie w wiarę. Starsze dzieciaki,
                                              młodzież mogą już więcej samodzielnie poszukiwać.
                                              Nie odnoszę się do poziomu lekcji, jest z tym różnie. Nawet tam, gdzie bywam
                                              widzę pewne braki. Jednak w dużym stopniu jest zadawalający poziom.
                                              I te dwie godziny można sensownie zagospodarować. Młodzież ma jednak dużo lekcji
                                              i brakuje godzin na kształcenie ogólne.
                                              >
                                              > Co do Twojego zachwytu: rzeczywiscie nie Ty wytykales bledy, ale ochoczo sie do
                                              > tego przylaczyles (poprzez zachwyt nad komentarzem).<

                                              BIję się w piersi. tak było. Lubię inteligentne, ba, kąśliwe riposty.
                                              A żem ferment trudno się temu dziwić. Wszak już starożytni mawiali: nomen omen
                                              Pzdrawiam:)
                                              • nelsonek Re: Jasne 08.09.06, 20:39
                                                Dobra, teraz ja: religia w szkole nie przeszkadza mi. Pod pewnymi warunkami. Pisalem juz o nich w tym watku, ale powtorze: w klasach w ktorych choc jeden uczen nie uczeszcza na lekcje religii przedmiot ten powinien byc na skrajnych godzinach. Nauczyciele religii, czy to swieccy czy duchowni, oplacani z kasy kosciola. Co do ocen na swiadectwie: mam mieszane odczucia. Mysle, ze lepiej byloby gdyby jednak byly to osobne swiadectwa. A to pociaga za soba srednia ocen. Nie powinno sie oceny z religii brac pod uwage. No i ilosc lekcji religii: GDYBY spelnione byly te warunki to mogloby ich byc nawet dwadziescia. nic mi do tego.

                                                Jak widac po niekturych :P postach przydaloby sie troche lekcji ortografii. Moznaby nimi zastapic religie. Z pozytkiem dla wszystkich. Nie tylko katolikow:)

                                                Ferment: BIję się w piersi. tak było. Lubię inteligentne, ba, kąśliwe riposty.

                                                Nelsonek: A ja lubie czytac kasliwe riposty w Twoim wykonaniu.

                                                Pozdrawiam:)
                                                • Gość: ferment Re: Do nelsonka IP: *.chello.pl 08.09.06, 20:58
                                                  Sprawdziłem w kalendarzu, nie ma tam dnia fermenta.
                                                  Jestem taki łasy na miłe słowa.
                                                  Dzięki za sympatyczne potraktowanie moich wystapień.
                                                  Pozdrawiam, cieszę się z przyjaznego tonu rozmowy, choć nie ukrywam zaskoczenia.
                                                  Tu na forum to raczej spodziewam się ataków za swoje wystąpienia. A tu, patrz,
                                                  taka niespodzianka.
                                                  Na wszelki wypadek sprawdzę, czy nie zabłądziłem na forum SYMPATYCZNI LUDZIE
                                                  Serdecznie pozdrawiam:)
                                                  • nelsonek Re: Do nelsonka 08.09.06, 21:17
                                                    Ferment: Jestem taki łasy na miłe słowa.

                                                    Nelsonek: Jak kazdy :)

                                                    Ferment: Dzięki za sympatyczne potraktowanie moich wystapień.

                                                    Nelsonek: Tak dla scislosci: nie znaczy to, ze sie z Toba zgadzam. No moze czasem. :P

                                                    Ferment: Pozdrawiam, cieszę się z przyjaznego tonu rozmowy, choć nie ukrywam zaskoczenia.

                                                    Nelsonek: Ludzie sie zmieniaja. Ich podejscie rowniez. :)

                                                    Ferment: Na wszelki wypadek sprawdzę, czy nie zabłądziłem na forum SYMPATYCZNI LUDZIE

                                                    Nelsonek: Szybciutko wyprowadzam Cie z bledu: to forum SPOLECZENSTWO :)
                                                  • nelsonek Re: Do nelsonka 08.09.06, 21:19
                                                    Kurcze, zapomnialem pozdrowic. A bylo tak milo :P
                                                  • Gość: ferment Re: Do nelsonka IP: *.chello.pl 08.09.06, 21:30
                                                    nelsonek napisał:

                                                    > Kurcze, zapomnialem pozdrowic. A bylo tak milo :P

                                                    A tak ładnie pisałeś - Ferment. A teraz zwracasz się do Kurczęcia?:)
                                                    Miło się rozmawiało. Życzę dobrej nocy i spotykania wielu sympatycznych ludzi na
                                                    forum i w "realu".
                                                  • nelsonek Re: Do nelsonka 08.09.06, 21:41
                                                    Chyba lepiej, ze do kurczecia a nie do kaczuszki? To teraz takie niepopularne. Niektorzy uwazaja nawet za obrazliwe! :-)
                                                    Trzym sie cieplutko :-)
                                                • nowabiala1 Re: Jasne 09.09.06, 12:42
                                                  goscniedzielny.wiara.pl/index.php?
                                                  grupa=6&cr=2&kolej=0&art=1157362010&dzi=1104785534&katg=
                                                  • nelsonek Re: Jasne 09.09.06, 13:45
                                                    I czego to ma dowodzic?
      • Gość: ant Re: Bo GLUPI narod do religijny narod.. IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.06, 16:35
        > ktorzy zaczynaja myslec, staja sie niebezpieczni...

        dla kleru !!
    • Gość: jazalogowana Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod IP: *.it-net.pl 07.09.06, 11:51
      Gdyby nauka religii w szkolach przekladala się na zachowania ludzi, w naszym
      kraju byłoby bezpiecznie i dobrze, zgodnie z przykazaniami. Niestety, po wielu
      latach religii w szkolach nie widać tego pozytywnego wpływu na życie.
      Dyrektorzy i nauczyciele nie mają tu nic do gadania. Mało tego, nauczyciel
      religii podlega proboszczowi, a nie dyrektorowi. Salki katechetyczne służą
      innym celom, a szkoly są zapchane wieloma godzinami. Zgadzam się na religię w
      szkołach dla malych dzieci, żeby odciążyć rodzico od odprowadzania. Ale
      starsze, samodzielne, spokojnie moglyby korzystać z sal przy kościolach. Tylko,
      że już zajęte...
    • nelsonek Krotka historia wprowadznia religii do szkol 07.09.06, 12:30
      Na poczatku religia miala byc ulatwieniem dla uczniow. Szkola miala tylko udostepnic ksiezom i katechetom swoje sale. Ksieza i katecheci mieli nie pobierac zadnych pensji ze szkoly. W calosci mieli byc utrzymywani przez kosciol. I jeszcze jeden warunek, na ktory obie strony sie zgodzily: religia miala na pierwszej lub ostatniej godzinie lekcyjnej. Powodow chyba nie trzeba tlumaczyc. No i kwestia swiadectw. Mialy byc osobne.

      Wszystkie te warunki zostaly przyjete. No i stalo sie: religia zawitala do szkol. Czy cos w tym zlego? Absolutnie nic. Przyjrzyjmy sie jednak co dzialo sie pozniej:

      Zrezygnowano z umieszczania religii na krancowych godzinach. Pewnie ze wzgledu na trudnosci w ustalaniu planu zajec. Nikt mi nie wmowi, ze nie bylo to krokiem ulatwiajacym zorganizowanie sobie planu dnia przez ksiedza. Argument, ze zamiast siedziec na korytarzu mozna siedziec w biblotece jest argumentem idiotycznym. Wazne jest to, ze dzieciak musi byc w szkole zamiast spedzac ten czas w domu. A latwiej mialo byc, przede wszystkim, uczniom. Ksieza niosa tylko posluge. Jak to sie ma do poczatkowych deklaracji?

      Pozniej zrezygnowano z osobnego swiadectwa. A obowiazek wypisywania swiadectw nadal spoczywa na wychowawcy. I to on ma wpisywac na swiadectwie: "religia" i stopien z tego przemiotu. Znowu kolejne ulatwienie dla ksiezy, bo dlan auczycieli juz nie. Jak sie to ma do poczatkowych deklaracji? Jak sie to ma do swieckosci panstwa?

      Teraz troche o hierarchii nauczycieli w szkole. Istnieje cos takiego jak awans zawodowy nauczycieli. Jest kilka szczebli kariery nauczycielskiej. Najwyzszym jest nauczyciel dyplomowany. Z czym sie wiaze awans? No przede wszystkim z zarobkami ( nie ma tutaj znaczenia, ze zarobki rosna pomalu. Wazne jest ze rosna). Im wyzszy stopien awansu, tym wyzsza pensja. Jak sie do tego ma religia? Ano to, ze ksieza od kilku lat dostaja pensje taka jak nauczyciel dyplomowany. I nie byloby w tym nic zlego, gdyby nie to, ze dostaje te pieniadze z budzetu szkoly. A przeciez ksieza mieli szkolnego budzetu nie obciazac! Malo tego: ksieza dostaja pensje dyplomowanego nawet gdy ucza dopiero pierwszy rok w szkole. Kolejne niedotrzymanie slowa.

      Teraz religia ma byc na maturze. Jak to sie ma do swieckosci panstwa? Prosze o jakies wyjasnienie. Panstwo nie moze byc jednoczesnie swieckie i legityzymowac stopnia z religii.

      I to jest polityka malych kroczkow, ktore opisywal Orwell w swoich ksiazkach. Glownymi bohaterami byly tam takie zwierzatka, do ktorych az strach porownywac kleru by nie zostac posadzonym o "obraze uczuc religijnych".

      No i lekcje etyki: Postawie smiala teze, ze etyka nie ma nic wspolnego z religia. Bo gdyby miala to nie potrzebaby rozdzielac tych dwoch przedmiotow. Nieprawdaz?

      Ciekaw jestem kiedy religia stanie sie przedmiotem obowiazkowym dla wszystkich. W tym kraju wszystko mozliwe...
      A pozniej? Wole nie myslec o tym...
      • markus.kembi Re: Krotka historia wprowadznia religii do szkol 07.09.06, 21:06
        nelsonek napisał:


        > Ciekaw jestem kiedy religia stanie sie przedmiotem obowiazkowym
        > dla wszystkich.
        > W tym kraju wszystko mozliwe...
        _________________________________________________________

        A ja ciekaw jestem kiedy religia stanie się przedmiotem obowiązkowym na maturze.
        • camel_3d Re: Krotka historia wprowadznia religii do szkol 08.09.06, 16:23
          a jestem ciekawy kiedy religia stanie sie obowiazkowym elementem otrzymania
          dowodu osobistego:)
          • Gość: ant Re: Krotka historia wprowadznia religii do szkol IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.06, 16:44
            ja bez dowodu i bez religii mogę żyć !
            :))
        • Gość: ant Re: Krotka historia wprowadznia religii do szkol IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.06, 16:43
          a ja czekam, kiedy zostanie prawnie zakazana, doczekam sie !!!
      • Gość: ant Re: Krotka historia wprowadznia religii do szkol IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.06, 17:34
        ta metoda to " od żemyczka do koniczka" :)
        i jest skuteczna jak widać.
        • Gość: ferment Re: uzależnienie od ortografii polskiej IP: *.chello.pl 08.09.06, 17:50
          > Gość portalu: ant napisał(a):

          > ta metoda to " od żemyczka do koniczka" :)<

          Cjodzi Ci o metodę: od rzemyczka do koziczka?

          Co na to Nelsonek, aż sie boję pomyśleć. Znów mnie poniosło:)

          • czwarty.wymiar Re: uzależnienie od pisania czegokolwiek 08.09.06, 17:53
            No brawo, brawo.
            Nieważne co, byle pisać...
            • Gość: ferment Re: uzależnienie od pisania czegokolwiek IP: *.chello.pl 08.09.06, 17:58
              Też tak masz?
          • nelsonek Re: uzależnienie od ortografii polskiej 08.09.06, 19:18
            Ferment: Co na to Nelsonek, aż sie boję pomyśleć. Znów mnie poniosło:)

            Nelsonek: A nic. :)
          • Gość: ant Re: uzależnienie od ortografii polskiej IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.06, 10:58
            :)
            rzeczywiście, chodziło mi o rzemyczek, ale u mnie znany w powiedzeniu z
            koniczkiem, a nie koziczkiem :)

            chyba zbyt wiele czytałem o polityku z podobnym nazwiskiem :)
            • Gość: ferment Re: uzależnienie od ortografii polskiej IP: *.chello.pl 11.09.06, 16:14
              Gość portalu: ant napisał(a):

              rzeczywiście, chodziło mi o rzemyczek, ale u mnie znany w powiedzeniu z
              > koniczkiem, a nie koziczkiem :)
              >

              Sprawdziłem. Jest i koniczek:

              >od rzemyczka do koniczka, po koniczku szubieniczka<

              :)
              • Gość: ant Re: uzależnienie od ortografii polskiej IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.06, 19:02
                po koziczku też pewnie szubieniczka - zależy jak użyty ten koziczek :))
    • Gość: nowabiala Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod IP: *.uznam.net.pl 09.09.06, 17:10
      goscniedzielny.wiara.pl/index.php?
      grupa=6&cr=2&kolej=0&art=1157362010&dzi=1104785534&katg=
      • nelsonek Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 09.09.06, 17:25
        Nie powtarzaj sie. Lepiej odpowiedz na to.
    • mandaryna65 Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 09.09.06, 17:39
      maxiu_m napisał:


      > angielskiego, w-fu, czy historii - po 2, 3 godz tyg), na forach internetowych
      > wszyscy się z tego śmieją i przyrównują nasz kraj do katolickiego zaścianka,

      akurat fora internetowe to rzeczywiście reprezentatywna dla społeczeństwa
      opinia.... buehehe. Użycie sformułowania "katolicki zaścianek" dyskwalifikuje
      autora... "zaścianek" to Ty masz przyjacielu w głowie. Jak chcesz to ucz się
      "angielskiego" ,ale parę wykutych obcych słówek nie zrobi z Ciebie automatycznie
      wykształconego europejczyka.

      a propos forów.... własnie tam ujawnia się tragicznie niski poziom wiedzy
      religijnej wielu Polaków. Jeśli cos może być przedmiotem kpin to własnie brak
      wiedzy i ignorancja w sprawach teologii , jakiejś kultury religijnej, obycia w
      tym zakresie. Tu się zgadzam.
      Naprawdę 2 godz. tygodniowo to nie jest za dużo , żeby poznać ogromną spuściznę
      mysli chrześcijańskiej, która obejmuje przecież multum dziedzin. Albo robimy coś
      na poważnie, albo w ogóle.
      • j611g Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 09.09.06, 17:58
        > Naprawdę 2 godz. tygodniowo to nie jest za dużo , żeby poznać ogromną spuściznę
        > mysli chrześcijańskiej, która obejmuje przecież multum dziedzin. Albo robimy co
        > ś
        > na poważnie, albo w ogóle.

        Zaczynają mnie denerwować takie teksty, czy nikt nie moze zrozumieć ze nie mam
        ochoty wysłuchiwać przez 2 godziny o tym, ze bede potepiona bo wystąpiłam
        przeciwko duchowi świętemu i nie chce rowniez siedziec na korytarzu bez celu
        podczas kiedy moglabym zrobic milion ciekawszych rzeczy? I jeszcze musze płacić
        za to zeby ktoś wkładał dzieciom do głów te wszystkie bzdury!!!!
        • zloty_delfin Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 09.09.06, 18:27
          j611g napisała:

          >
          > Zaczynają mnie denerwować takie teksty, czy nikt nie moze zrozumieć ze nie mam
          > ochoty wysłuchiwać przez 2 godziny o tym, ze bede potepiona bo wystąpiłam
          > przeciwko duchowi świętemu i nie chce rowniez siedziec na korytarzu bez celu
          > podczas kiedy moglabym zrobic milion ciekawszych rzeczy? I jeszcze musze
          płacić
          > za to zeby ktoś wkładał dzieciom do głów te wszystkie bzdury!!!!

          To Ty w końcu uczennicą czy podatnikiem jesteś?
          • j611g Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 09.09.06, 18:44
            solidaryzuje się z jedynmi i z drugimi:) w zyciu czasem jest się uczniem czasem
            podatnikiem, ponad to wiekszośc uczniow jest utrzymywane przez rodziców
            podatników, a Ty ie zrozumiałaś sensu mojej wypowidzi czy po prostu jestes
            złośliwa?
            • zloty_delfin Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 09.09.06, 23:19
              E tam, od razu złośliwa... Trochę się zagalopowałaś. Sens może bym zrozumiała,
              gdyby się on gdzieś w tej Twojej wypowiedzi krył.
              Najpierw piszesz:
              "czy nikt nie moze zrozumieć ze nie mam
              ochoty wysłuchiwać przez 2 godziny o tym, ze bede potepiona bo wystąpiłam
              przeciwko duchowi świętemu i nie chce rowniez siedziec na korytarzu bez celu
              podczas kiedy moglabym zrobic milion ciekawszych rzeczy?"
              A następnie:
              "I jeszcze musze płacić
              za to zeby ktoś wkładał dzieciom do głów te wszystkie bzdury!!!!"

              W życiu zazwyczaj najpierw jest się uczniem, a dopiero potem podatnikiem.
              Płacić to Ty zdaje się będziesz. Co najmniej jeden z Twoich powodów do narzekań
              tym samym odpada.
              • nelsonek Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 09.09.06, 23:23
                Droga Delfinko!
                Pozostaje jeszcze ten drugi problem. Byc moze nawet ten moznaby latwo zbic, gdyby nie to, ze Kosciol obiecywal co innego.
                A zarzutu numer jeden nijak odrzucic. Po prostu ktos uwaza religie za bzdure. I nic na to nie poradzisz! :-)

                Pozdrawiam.
                • zloty_delfin Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 09.09.06, 23:57
                  Drogi Nelsonku!
                  W mojej wypowiedzi nie odnosiłam się do niczyich poglądów na temat religii, ani
                  czy są potrzebne dwie godziny katechezy w tygodniu (osobiście uważam, że jak
                  najbardziej nie są potrzebne). Po prostu dziewczę skarży się, że po pierwsze:
                  musi chodzić na religię zamiast na co innego, a po drugie: jeszcze jej za to
                  płacić każą. Chciałam ją uspokoić, że w jej przypadku przynajmniej jeden z tych
                  problemów odpada, niechże się więc tak nie przejmuje.

                  Pozdrawiam.
                  • nelsonek Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 10.09.06, 00:07
                    Droga Delfinko!
                    Nie twierdze, ze odnosisz sie do jakichkolwiek pogladow. Stwierdzam tylko, ze pozostaje jeden argument z dwoch. I stawiam pewne tezy. I tylko tyle.
                    Pozdrawiam.
                    • zloty_delfin Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 10.09.06, 00:20
                      Drogi Nelsonku!
                      Jeżeli ktoś uważa, że religia to bzdura, to jest to jego sprawa i niech sobie
                      sam z nią radzi. Ja np. uważam, że piłka nożna to bzdura, a ponieważ przyszło
                      mi mieszkać pomiędzy dwoma stadionami (Cracovii i Wisły) jestem skazana na
                      nieustający (nieraz niszczący) wpływ piłki nożnej na moje życie. Nie przyszłoby
                      mi jednak do głowy robić z siebie męczennicy z tego powodu. A może powinnam
                      zacząć?

                      Pozdrawiam.
                      • nelsonek Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 10.09.06, 00:25
                        Droga Delfinko!
                        Alez ja to wlasnie napisalem: nie sposob zbic takiego argumentu. Ktos jest o tym gleboko przekonany i juz. Proba dyskusji przypominalaby spor nt. wyzszosci masla nad margaryna.
                        Pozdrawiam.
                      • j611g Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 10.09.06, 14:48
                        > Ja np. uważam, że piłka nożna to bzdura, a ponieważ przyszło
                        > mi mieszkać pomiędzy dwoma stadionami (Cracovii i Wisły) jestem skazana na
                        > nieustający (nieraz niszczący) wpływ piłki nożnej na moje życie. Nie przyszłoby
                        >
                        > mi jednak do głowy robić z siebie męczennicy z tego powodu. A może powinnam
                        > zacząć?

                        zmusza Cię ktoś do chodzenia na mecze?
                        jesli tak to powinnaś zacząć.
                        • zloty_delfin Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 10.09.06, 16:25
                          > zmusza Cię ktoś do chodzenia na mecze?
                          > jesli tak to powinnaś zacząć.

                          Kotku, nikt mnie nie zmusza do chodzenia na mecze, a mimo to mieszkając w
                          odległości ok. 30 m od stadionu jestem zmuszona żeby w nich uczestniczyć.
                          Szyby, które stanowczo wyciszają hałas ruchliwej ulicy, przy której mieszkam
                          nie mają szans ze stadionowymi piskami, wrzaskami, wykrzykiwanymi inwektywami,
                          a już nie daj Bóg otwierać okien. Wieczorami nie sposób uciąć sobie drzemki, bo
                          do pokoju wdziera mi się światło reflektorów. Kilka razy miałam zatarasowany
                          wjazd do bramy, że o pseudokibicowskich burdach przed moim domem nie wspomnę.
                          Wczoraj z kolei Wisła obchodziła jubileusz 100-lecia. Co się działo, to się
                          działo. Choć od tego z kolei stadionu mój dom dzieli 250 m, to i tak zasnąc nie
                          było sposób (z tego właśnie powodu siedziałam wczoraj w nocy przed kompem, mimo
                          iż musiałam dzisiaj wyjątkowo wcześnie wstać).
                          Nie jest lekko, ale nie wmawiam sobie nieistniejących problemów.
              • j611g Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 09.09.06, 23:55
                dobrze, wytłumacze Ci bardziej dobitnie -
                jak sama zauwazylas nawet jeśli teraz nie płace to będe płacić, a o ile się nie
                myle, to mozna uznać, ze za edukacje dzieci płacą ich rodzice, tak więc nie
                podoba mi się, ze moi rodzice płacą za religie w szkole, nie podoba mi sie
                rowniez fakt ze sama bede za nią płaciła w przyszłości.
                Zrozumiałaś?
                Poza tym podejrzewam ze dobrze wiesz, ze nie chodzi tu o mnie, ani o to czy
                płace podatki, jesli masz do powiedzenia coś na temat religii w szkole(bo o tym
                wlasnie rozmawiamy) to chetnie przeczytam.
                • zloty_delfin Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 10.09.06, 00:03
                  j611g napisała:

                  > dobrze, wytłumacze Ci bardziej dobitnie -
                  > jak sama zauwazylas nawet jeśli teraz nie płace to będe płacić, a o ile się
                  nie
                  > myle, to mozna uznać, ze za edukacje dzieci płacą ich rodzice, tak więc nie
                  > podoba mi się, ze moi rodzice płacą za religie w szkole, nie podoba mi sie
                  > rowniez fakt ze sama bede za nią płaciła w przyszłości.
                  > Zrozumiałaś?

                  Słusznie, płacą Twoi Rodzice, nie Ty:) A tym, co kiedyś będziesz musiała robić
                  nie martw się na zapas, bo nie warto.

                  > Poza tym podejrzewam ze dobrze wiesz, ze nie chodzi tu o mnie, ani o to czy
                  > płace podatki, jesli masz do powiedzenia coś na temat religii w szkole(bo o
                  tym
                  > wlasnie rozmawiamy) to chetnie przeczytam.

                  Wiesz, akurat miałam ochotę czepnąć się Twojej niespójnej wypowiedzi, a nie
                  zabierać głos w temacie, ot co:)
                  • j611g Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 10.09.06, 00:09
                    > Wiesz, akurat miałam ochotę czepnąć się Twojej niespójnej wypowiedzi, a nie
                    > zabierać głos w temacie, ot co:)

                    wiem, trudno tego nie zauwazyc, po prostu nie rozumiem kiedy ludzie bez sensu
                    wytykają komuś mało istotne błędy w poście, zamiast odnieść sie do tematu, jest
                    to wg mnie zwykła złośliwość lub coś pokrewnego.
                    • nelsonek Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 10.09.06, 00:13
                      Stane w obronie Delfinki. Co mi tam:)
                      Delfinka wlasnie odniosla sie do tematu niespojnosci w Twoim poscie. I tyle. Cos w tym zlego?
                      • zloty_delfin Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 10.09.06, 00:22
                        Dziękuję Nelsonku za wsparcie mnie Twoim autorytetem. I za zdrowy rozsądek:)
                        Życzę dobrej nocy:)
                        • nelsonek Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 10.09.06, 00:26
                          Jestem jakims autorytetem? Nie sadze. Ale dziekuje za mile slowa.
                          Dobranoc!:)
                      • j611g Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 10.09.06, 14:50
                        > Stane w obronie Delfinki. Co mi tam:)
                        > Delfinka wlasnie odniosla sie do tematu niespojnosci w Twoim poscie. I tyle. Co
                        > s w tym zlego?

                        Juz napisałam jakie jest moje zdanie na ten temat, nie wiem po co dyskutować o
                        uzytym przeze mnie skrócie myślowym zaśmiecając tym wątek.
                        • nelsonek Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 10.09.06, 15:30
                          Ja tez nie wiem. Faktem jest, ze chciala sie do tego odniesc. I tyle.
                          • j611g Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 10.09.06, 15:59
                            > Ja tez nie wiem. Faktem jest, ze chciala sie do tego odniesc. I tyle.

                            owszem, innym faktem jest to, ze ja takie zachowanie uwazam za złośliwość,
                            odniosłam się zatem do jej wypowidzi zaznaczając jaki mam do takich zachowań
                            stosunek. I tyle :)
                            • nelsonek Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 10.09.06, 16:06
                              Nie widze w tym nic zlosliwego. Wypowiedzi powinny byc jasne i spojne. Delfinka pokazala, ze spojne nie sa. Nic poza tym.
                              • j611g Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 10.09.06, 16:21
                                > Nie widze w tym nic zlosliwego.

                                a ja widze.
                                Zgadzam sie z tym, ze wypowiedzi powinny byc jasne, jeśli ktos nie rozumie co
                                mialam na mysli wytłumacze po raz n-ty, ale nie mające nic na celu wytykanie
                                ludziom nieistotnych dla ogólnego zrozumienia błędów w budowie zdania/wypowidzi,
                                lub np. błędów ortograficznych uważam za złośliwość. Nic poza tym.
                                • zloty_delfin Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 10.09.06, 16:28
                                  Współczuję Dziewczęciu. Nie dość, że każą jej chodzić na religię i płacić za to
                                  (z kieszonkowego?), to jeszcze ktoś ma czelność czepiać się tego, że gada
                                  nielogicznie.
                                  Nie rób z siebie męczennicy i spróbuj spojrzeć obiektywnie na to co piszesz.
                                • nelsonek Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 10.09.06, 16:29
                                  Co do bledow ortograficznych: w tym watku akurat jest sens wytykania bledow ortograficznych. Wszak mowimy o szkole. Takie wytkniecie bledu prowadzi do stwierdzenia, o ktorym juz pisalem w tym watku: zastapic religie ortografia. Podobnie z Twoim bledem: Twoje stwierdzenie bylo niespojne (a i spojnosci wypowiedzi ucza w szkole). Pod tym wzgledem blad byl istotny.
                    • zloty_delfin Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 10.09.06, 00:16
                      Nie, moja Droga, zwracanie komuś uwagi na to, że przejmuje się nieistniejącymi
                      problemami, to nie złośliwość tylko apel o zdrowy rozsądek.
                      • j611g Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 10.09.06, 14:55
                        użyłam skrótu myślowego, tak się czasem robi, dobrze wiesz o co mi chodziło a
                        mimo tego czepiasz się niepotrzebnie - to jest właśnie złośliwość. Problem
                        istnieje, a to czy płace ja, moj ojciec czy moj sąsiad nie ma zadnego znaczenia,
                        dlatego pozwoliłam sobie wypowiedzieć się w os 1. lp.
                        • zloty_delfin Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 10.09.06, 16:34
                          j611g napisała:

                          > użyłam skrótu myślowego, tak się czasem robi, dobrze wiesz o co mi chodziło a
                          > mimo tego czepiasz się niepotrzebnie - to jest właśnie złośliwość. Problem
                          > istnieje, a to czy płace ja, moj ojciec czy moj sąsiad nie ma zadnego
                          znaczenia

                          Jak to nie ma znaczenia kto płaci? To po co wymyślono coś takiego jak progi
                          podatkowe?
                          Ty nie zasilasz budżetu państwa z własnej kieszeni, więc nie skarż się
                          że "musisz płacić", bo nie musisz.
                          > ,
                          > dlatego pozwoliłam sobie wypowiedzieć się w os 1. lp.

                          I to jest właśnie nadużycie:)
                          • zloty_delfin P.S. 10.09.06, 16:37
                            O tym, że należy wypowiadać się spójnie i logicznie warto pamiętać szczególnie
                            przed maturą:)
    • malina862 Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 10.09.06, 13:28
      hahaha też uważam,że to troszke bezsensu

      Wiele rzeczy w polskim szkolnictwie szokuje.Moja siostra w pierwszej klasie
      liceum ma 3 godziny w-f trzy godziny angielskiego,2 godziny religii i O ZGROZO
      tylko raz w tygodniu historie!!!!!I potem rosną tacy co daty rozbiorów podać
      nie potrafią.
      Paranoja..........
      • czwarty.wymiar Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 10.09.06, 14:51
        Abstrahując od ilości godzin historii - akurat (nie)znajomość suchych dat o niczym jeszcze nie świadczy i nie jest powodem do bicia na alarm.
    • Gość: Kid Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod IP: 219.133.160.* 10.09.06, 15:01
      To tak jak kiedys byl taki przedmiot Wychowanie Obywatelskie. Tez wszyscy byli
      przeciwni, ale siedzieli cicho... Nic sie nie zmienilo. Chyba to juz taka nasza
      cecha narodowa. W Niemczech jest do wyboru religia albo filozofia - tylko, ze
      ten ich przedmiot religia traktuje o wszystkich religiach swiata itd i
      zazwyczaj jest wykladany przez swieckich nauczycieli.
      • ynruj Więc weźmy przykład z NIemiec. Filozofię czytali 15.09.06, 11:32
        tacy świeccy intelektualiści jak Goebels, Hitler, Goering i kilku innych.
        Chyba nie w tę stronę będę zapatrzony.
    • gemini14 a co ma ich być 20? 10.09.06, 16:08
      poczekajcie jeszcze troszeczkę a słowa wasze staną się ciałem
    • Gość: jj Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.06, 00:04
      > DLACZEGO???

      Bo decyzje moralne podejmuje człowiek prawie codziennie,

      >na forach internetowych wszyscy się z tego śmieją
      jednocześnie tęsknią za grzecznie zachowującą się dziećmi, i myślą że telewizja
      ich tego nauczy
    • Gość: ant bo polska jest sprzedana watykanowi IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.06, 10:54
      i on rządzi a nie my.
      • ynruj Masz rację. I planują koloseum wybudować 15.09.06, 11:27
        na Woli przy Towarowej, żeby sprzeciwiających się lwy żarły ku uciesze podłych
        Chrześcijan.
        Piszesz żeby zostawić jakiś ślad?
    • asskela Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 11.09.06, 11:11
      nie wiem, ale jak chodziłam do szkoły (kiedy religia nie była jeszcze
      przedmiotem szkolnym) to na religię chodziliśmy 2 w tyg. po lekcjach i jakoś
      każdy przeżył a niektórzy nawet znaleźli czas żeby przygotować się do egzaminów
      na studia i na też imprezy mieliśmy czas...
    • Gość: huaha Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 02:55
      jedno slowo: KONKORDAT . Kto sie na to zgodzil, tak na marginesie, to jest
      skandal!!!!!!
      • ynruj Napisz list do premiera. Ale na kanapie przed TV 15.09.06, 11:30
        jest łatwiej mówić, że każdy jest zły niemoralny i pewnie głupi.
        A zdrada narodowa... Ech to jest dla ciebie pole do popisu. Tylko że problem
        leży w nas nie w nich jak uważamy na codzień.
        • ejkuraczek Re: 2x Przesada 15.09.06, 13:55
          2 x Przesada:
          Jedna przesada to dwie godziny religii w tygodniu, które najwiekszą meczarnią
          sa dla KSIĄZY ,a nie dla uczniów, ktorzy chodza tam z przymusu rodziców w duzej
          częsci.Jak ktos chce rozwiajac swoja wairę to niech wstapi do jakiejs
          mlodziezowej wspolnoty, bo w szkole i tak jet marny poziom nauczania religii.
          Druga przesada to Wasze protesty odnosnie religii w szkołach. Nawet w
          zalicyzowanym zachodzie np. Niemczech religia jest w szkołach,a nawet na
          Uniwerkach i jest to normalne. Poza tym religia najczesciej bywa jednak
          pierwszym lub ostatnim przedmiotem w planie lekcji,co zretszą często sama w
          szkole wykorzystywałam urywajac się wczesniej;)
          • Gość: *** Re: 2x Przesada IP: *.escom.net.pl 15.09.06, 14:05
            >Nawet w
            >zalicyzowanym zachodzie np. Niemczech religia jest w szkołach,a nawet na
            >Uniwerkach i jest to normalne.

            Uściślijmy moze - jest nauczana religia katolicka czy religioznawstwo?
            • ejkuraczek Re: 2x Przesada 15.09.06, 14:28
              Gość portalu: *** napisał(a):

              > >Nawet w
              > >zalicyzowanym zachodzie np. Niemczech religia jest w szkołach,a nawet na
              > >Uniwerkach i jest to normalne.
              >
              > Uściślijmy moze - jest nauczana religia katolicka czy religioznawstwo?

              Uścislam: religia katolicka osobno i religia protestancka osobno -prowadzone
              przez duchownych lub czesto świeckich. To,ze Polska nie ma dobrze
              wyksztalconych świeckich w tym kierunku zawdzięczamy "tolerancji" wladzy
              komunistycznej dzieki ktorej świecki (oprócz moze KULu) religii nie mogl sie
              uczyc.Zresztą niektorzy nadal temu przyklaskują przez terroryzowanie i
              ustalanie praw dla wiekszosci przez mniejszosc...
              • Gość: nowabila1 Re: 2x Przesada IP: *.uznam.net.pl 15.09.06, 15:02
                W całej Europie oprócz Francji(gdzie dzieci w szkołach panstwowych maja wolna
                srode od zajec na chodzenie na religie ) jest obowiazkowa lub dobrowolna (jak w
                Polsce)religia w szkole. Najczesciej konfesyjna ale niekoniecznie bo chyba w
                Norwegii, Holandii ponadkonfesyjna czyli jakby takie religioznawstwo dla
                dzieci. Wszedzie religia zamienna jest z etyka dla osob ktorych rodzice
                deklaruja ateizm.
                Ciekawa jestem jaki krzyk podniosłby się w Polsce gdyby wprowadzic jak we
                Francji wolny dzien na religie w salce, jaka strata czasu itp.
    • bigosiakk Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod 15.09.06, 16:16
      Zostane góru jakies sekty(przy czym nie porównuje katolików do sekty), a potem
      zarządam od panstwa darmowych sal do katechezy w budynkach publicznych i
      państwowej pensyjki z ministerstwa edukacji... Ciekawe co na to Giertych?? H.j
      z Giertychem ciekawe co na to nasza konstytucja... Toć równość wyznań mamy
      zapewnioną...A no i oczywiście mój portret w każdym pomieszczeniu budynku
      publicznego, nie koniecznie na krzyżu może byc na huśtawce...;) Eh miałem sen,
      kiedys miałem wizję pięknego państwa, laickiego państwa równości
      sprawiedliwości i demokracji teraz mam wizje samobójcze;)
      • Gość: ferment Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod IP: *.chello.pl 15.09.06, 16:19
        > bigosiakk napisał:

        > Zostane góru <

        Spróbuj może najpierw zostać guru, chyba, że piszesz jeszcze o czym innm.
        W obu wypadkach życzę powodzenia, no i wyznawców:)))
      • Gość: nowabiala Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod IP: *.uznam.net.pl 15.09.06, 16:37
        Wyważasz otwarte drzwi. W szkolnych murach mozna urzadzic zajecia jakiejkolwiek
        uznanej w Polsce religii. Jesli znajdzie sie w szkole 5 dzieci tej religii
        szkola MUSI zatrudnic przyslanego katechete i zapewnic miejsce w salach i na
        planie. O ile oczywiscie ten katecheta spelnia wymogi szkolnych rozporzadzen tj,
        . ma przynajmniej licencjat katechetyki lub teologii swojego wyznania.
      • Gość: *** Re: dlaczego w szkołach są 2 lekcje Religii tygod IP: *.escom.net.pl 15.09.06, 22:47
        Załóż kółko rybackie, będzie może kiedys jak w tym kawale:

        Staje u wrót do nieba u boku św.Piotra papież janek paweł II i próbuje dostać się do nieba. Zatrzymał go jednak św.Piotr i pyta:
        Św.Piotr: A któż Ty jesteś człowiecze?
        JP II: Jak to kim jestem. To ja, Jan Paweł II.
        Św.Piotr: Jan Paweł II, hmm, hmm, nie kojarzę.
        JP II: Jak to nie kojarzysz? Przecież to ja, Jan Paweł II, papież kościoła katolickiego na Ziemi.
        Św.Piotr: Papież... kościoła... (nie kumam)
        JP II: To może idź do naszego szefa i powiedz mu, że ja tutaj jestem i przekaż mu te słowa, którymi do Ciebie mówiłem.
        Św.Piotr: No dobra, to mogę zrobić dla Ciebie.

        I poszedł. Puka do drzwi pana boga, wchodzi i mówi:
        Św.Piotr: Szefie, przyszedł jakiś Jan Paweł II. Kojarzysz gościa?
        PB: Jan Paweł II, hmm, hmm. No nie bardzo. W zasadzie to wcale. A mówił coś jeszcze o sobie?
        Św.Piotr: No mówił coś, że jest papieżem kościoła katolickiego na Ziemi.

        Na co pan bóg:
        PB: No popatrz, popatrz, nie do wiary :) Oni tam do dzisiaj wybierają prezesa tego kółka rybackiego, cośmy je z Chrystkiem założyli ze 2 000 lat temu :) .... Wpuszczaj go :)
    • christina.milian boją się ostracyzmu 15.09.06, 20:02
      jeśli mama, ojciec dziecka powie coś na wywiadówce, to na drugi dzień katolickie
      dzieci będą szczuły dzieciaka - proste.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka