Dodaj do ulubionych

Stroje liturgiczne a I-sza Komunia Święta

18.09.06, 02:35
Witam! Klika lat temu narodziła się nowa, kościelna tradycja – zmuszanie
przez proboszczów rodziców dzieci komunijnych do zakupu tzw. szat
liturgicznych (zwanych też albami). Oczywiście Kościół do swojej polityki
dorobił sobie natychmiast ideologię: Komunia to nie rewia mody, trzeba się
skupić na tym co wewnątrz a nie na zewnątrz, itp. Ja, jednak, jestem
przekonany, że powód jest zupełnie inny. Po pierwsze finansowy – firmy
szyjące stroje liturgiczne mają układ z Kościołem i opalają prowizję –
interes idealny: strój, którego nawet za 20 zł nikt z własnej i
nieprzymuszonej woli by nie kupił, sprzedaje się za 150zł, bo proboszcz
wprowadza taki obowiązek. Tylko czy Polska to Korea północna, a I-sza Komunia
to urodziny Ki-Mir-Sen`a ??? Czy te parę srebrników warte jest pozbawiania
dziewczynek tej przyjemności założenia I-szy raz w życiu pięknej, długiej,
białej sukienki, która sprawiłaby, że ten dzień będzie pamiętać na zawsze? I
tu pojawia się drugi powód (może nawet ważniejszy niż pierwszy): Kościół
Katolicki uwielbia odbierać swym wiernym każdą, najmniejszą nawet
przyjemność. Cierpi na obsesję pokuty, wiecznego żalu, wszystko co może
sprawić przyjemność obraca natychmiast w grzech... Dziwne, że przez całe
dziesięciolecia nikomu nie przeszkadzały sukienki komunijne. W sukience szła
do komunii moja matka, moja siostra, moja żona, starsza córka i wszystko było
OK.! Nagle ok. 1999 roku ktoś (musiała ty być zakonnica, nawet Rydzyk czy
Jankowski nie wpadliby na tak genialny pomysł jak z niczego zrobić pieniądze)
wpada na pomysł, że sukienki są złe i trzeba kupować jednakowe i byle jakie
stroje od proboszcza. Nawet biednych chłopców ubierają w te worki i trudno
teraz odróżnić co chłopiec a co dziewczynka (ku radości kochających inaczej,
zapewne...) Naprawdę, staram się być Katolikiem, staram się chodzić do
kościoła, ale Kościół staje na głowie, żeby zniechęcić do siebie każdego,
narzekając jednocześnie, że ludzie od niego odchodzą. Normalnie –
schizofrenia.... :(
Obserwuj wątek
    • smoczyca.spod.wawelu Re: Stroje liturgiczne a I-sza Komunia Święta 18.09.06, 07:34
      Wiesz na czym polega problem? Na tym, iż sukienki do I-szej Komunii coraz
      bardziej przypominały suknie ślubne, a cała impreza - małe wesele.
      Do komunii sama szłam w sukience, nie w albie, ale ten pomysł akurat popieram,
      nie ma rewii mody i poniżania biedniejszych dzieci, których nie stać na sukienke
      ociekającą koronkami i cekinami na 10 krynolinach...
      • feminasapiens do Smoczycy 18.09.06, 11:21
        smoczyca.spod.wawelu napisała:

        ten pomysł akurat popieram,
        > nie ma rewii mody i poniżania biedniejszych dzieci, których nie stać na
        sukienk
        > e
        > ociekającą koronkami i cekinami na 10 krynolinach...

        Nie żyjemy w idealnym świecie, nie tylko w czasie uroczystości I Komunii Św. są
        różnice między ludźmi, nie tylko materialne.

        Co z tego że dziecko w kościele zobaczy rówieśników tak samo ubranych, jak już
        u ich rodziców czy rodziny będą widoczne różnice, prezenty też są inne i
        mnóstwo innych różnic, chociażby w szkole czy na podwórku.
        Dzieci są doskonałymi obserwatorami i nie oszukamy ich jednakowymi strojami w
        czasie jednej uroczystości.

        Poza tym akurat te skromniejsze sukienki są częściej wybierane przez ludzi
        dobrze sytuowanych, bo są gustowniejsze. To te bardziej wybujałe, z cekinami
        częściej są wybierane przez biedniejsze rodziny.
        A jeśli chodzi o garniturki to naprawdę ciężko rozróżnić "bogatszy"
        od "biedniejszego", zwłaszcza dziecku.
        • smoczyca.spod.wawelu Re: do Smoczycy 18.09.06, 11:28
          > Dzieci są doskonałymi obserwatorami i nie oszukamy ich jednakowymi strojami w
          > czasie jednej uroczystości.
          Ale chodzi też o to, żeby podczas ceremonii w kościele nie było oglądania się -
          bo Asia ma sukienke jak królewna Śnieżka...
          Wszyscy idą w jednakowych strojach [najlepiej zamówionych u jednego producenta -
          praktykowane po parafiach], więc nikt podczas Mszy sie nie rozprasza, że
          dlaczego ja mam 3 falbanki, a koleżanka 5 :-)
          Kiedyś sukienki komunijne były sukienkami komunijnymi, potem - wręcz kopiami
          sukni ślubnych z poprzedniego lata :-) Łącznie z takimi, co miały ramiączka i
          bolerko, albo gołe ręce i rękawiczki.
          Komunia, czy pseudo-ślub i małe wesele?
          Po niektórych parafiach księża apelują, aby ograniczyć "prezentomanię",
          ewentualnie w prezencie dawać coś, co ma związek z uroczystością... Czyli np.
          łańcuszek z medalikiem, a nie kolejny komputer... By prezenty nie przesłaniały
          tego, w czym dziecko uczestniczy...
          • camel_3d Re: do Smoczycy 18.09.06, 11:52
            zapomnij.
            to sie nazywa wolny rynek, a Polacy sa ta "wolnoscia" wrecz zachchlysnieci.
            Kupuja wszystko ci sie im wmowi. Taki glupi narod.
            • Gość: Lena Re: do Smoczycy IP: *.jachpol.net 18.09.06, 12:13
              Otóż to, pierwsza komunia święta nie powinna mieć nic wspólnego z wolnym
              rynkiem. Za chwilę ludie powiedzą,ze nie chcą mieć tego w kościele a na rzykład
              na jeziorem na swojej działce (a raczej willi) i impreza zwana I komunią św. ma
              być ich rodzinną "imprezą" - w końcu wolny rynek.
              Moim zdaniem kościół powinien bronić się przed wystawną i bizantyjską oprawą
              takich kościelnych sakramentów, jeśli przygotowuje wszystkie dzieci które razem
              przystępują do tego sakramentu to wszystkie one powinny wyglądać tak samo i
              skupić się na wewnętrzenj kwestii a nie na oglądaniu się nawzajem.
            • xtrin Re: do Smoczycy 19.09.06, 09:32
              > to sie nazywa wolny rynek, a Polacy sa ta "wolnoscia" wrecz zachchlysnieci.
              > Kupuja wszystko ci sie im wmowi. Taki glupi narod.

              A powiedz mi, jaki naród po kilkudziesięciu latach postu by się wolnością nie
              zachłystywał, co?

              Mieszkasz poza krajem? :)
              • camel_3d Re: do Smoczycy 20.09.06, 08:30

                > A powiedz mi, jaki naród po kilkudziesięciu latach postu by się wolnością nie
                > zachłystywał, co?

                coz, pewnie kazdy. I dlatego ktos musi troche ten narod przy ziemi trzymac.


                >
                > Mieszkasz poza krajem? :)

                tak
    • Gość: gada Re: Stroje liturgiczne a I-sza Komunia Święta IP: *.uznam.net.pl 18.09.06, 10:44
      Jeszcze sie nie spotkałam z przypadkiem, zeby kogos do komunii nie dopuscili, bo
      nie ubral sie w albe.
    • camel_3d a ja popieram.. 18.09.06, 10:51
      dopoku sukienka komunijna byla tylko sukienka, ladna, uroczysta, bylo ok, ale
      jak sie powoli zaczely rewie mody, kto piekniejsza, ktos wieksza, kto
      drozsza..to juz przesada. zdecydowanie popieram alby.Poza tym, albe mozesz
      uszyc sobie samemu, skoro cie nie stac. Nikt nikogo nie zmusza do zakupu.
      Sasiadka mojej kumpeli sama uszyla corkom alby i nikt z tego powodu problemu
      nie robil.
    • Gość: Iza Re: Stroje liturgiczne a I-sza Komunia Święta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 11:57
      Mnie pomysł z albami wydaje się rozsądny. Co kto robi w domu to jego sprawa ale
      świątyni nie powinno się zamieniać w targowisko(próżności). Dopóki sukienki
      komunijne wyglądały jak uroczyste stroje DZIECIĘCE to było ok. Ostatnio zrobił
      się po prostu cyrk.
      • feminasapiens Re: Stroje liturgiczne a I-sza Komunia Święta 18.09.06, 12:51
        Gość portalu: Iza napisał(a):

        > Dopóki sukienki
        > komunijne wyglądały jak uroczyste stroje DZIECIĘCE to było ok.

        Jakie jest dla Ciebie kryterium "dziecięcości" sukienek: ilość falbanek, ilość
        cekinów/koronek czy jeszcze coś innego?


        > Ostatnio zrobił się po prostu cyrk.

        Co to znaczy "ostatnio"?
        Ja przystępowałam do I Komunii 30 lat temu i sukienki były dość podobne do
        tych, które są obecnie (nawet miały więcej błyskotek i falban, bo taka była
        wtedy moda), nie zauważyłam żeby to jakoś istotnie się zmieniło.

        • Gość: Lena Re: Stroje liturgiczne a I-sza Komunia Święta IP: 80.48.96.* 18.09.06, 12:55
          Ostatnio to jakies 10 lat, moze więcej. Sukienki są po prostu balowe, z Tuilami
          i piórkami włącznie, widziałam nawet odsłaniające plecy 9-letniej "damy" z
          szalem :)))) Na konstrukcji wilkinowej gdzie ta "dama" nie wie co z tym robić
          klękając lub wstając.
        • smoczyca.spod.wawelu Re: Stroje liturgiczne a I-sza Komunia Święta 18.09.06, 12:57
          Wiesz, jak ponad 20 lat temu byłam do I Komunii to nikt nie miał sukienki na
          ramiączkach z bolerkiem, odsłoniętych ramion, rękawiczek do łokcia, krynolin czy
          welonu a'la welon ślubny na głowie...
          • feminasapiens Re: Stroje liturgiczne a I-sza Komunia Święta 18.09.06, 15:52
            Mam wiadomości z pierwszej ręki - w tym roku w maju byłam uczestniczką
            uroczystości pierwszokomunijnej mojego dziecka.
            Nie widziałam żadnych piór ani welonów ani tym bardziej odkrytych pleców.
            Dziewczynki ubrane były w ładne sukienusie, chłopcy w normalne garniturki.

            Nie wiem skąd bierzecie te informacje o krynolinach itp.
            • smoczyca.spod.wawelu Re: Stroje liturgiczne a I-sza Komunia Święta 19.09.06, 07:28
              Mówisz, że byłąs w tym roku, czyli widac coś "znormalniało :)
              Bo to:
              > Nie widziałam żadnych piór ani welonów ani tym bardziej odkrytych pleców.
              > Dziewczynki ubrane były w ładne sukienusie, chłopcy w normalne garniturki.
              > Nie wiem skąd bierzecie te informacje o krynolinach itp.
              to akurat historie sprzed kilku lat :)
          • xtrin Re: Stroje liturgiczne a I-sza Komunia Święta 19.09.06, 09:38
            > Wiesz, jak ponad 20 lat temu byłam do I Komunii to nikt nie miał sukienki na
            > ramiączkach z bolerkiem, odsłoniętych ramion, rękawiczek do łokcia, krynolin
            > czy welonu a'la welon ślubny na głowie...

            Ja byłam w tym samym okresie i były bolerka, odsłonięte plecy i ramiona,
            rękawiczki do łokcia, krynoliny, welony i wszelakie inne cudeńka, których by się
            wiejska panna młoda nie powstydziła. Jak sądzę bardziej kwestia parafii i
            podejścia księdza niż samego okresu.
            • smoczyca.spod.wawelu Re: Stroje liturgiczne a I-sza Komunia Święta 19.09.06, 10:10
              Bolerka, gołe plecy i inne cuda to w mojej [w zasadzie już nawet "byłej"]
              parafii dopiero przełom lat 80/90. Wcześniej było w miare "normalnie"...
              • xtrin Re: Stroje liturgiczne a I-sza Komunia Święta 19.09.06, 10:22
                > Bolerka, gołe plecy i inne cuda to w mojej [w zasadzie już nawet "byłej"]
                > parafii dopiero przełom lat 80/90. Wcześniej było w miare "normalnie"...

                Jak pisałam wyżej - to zależy bardzo od parafii.
                W połowie lat 80 koleżanka z klasy miała na sobie sukienkę sprowadzaną z Paryża
                (atłas plus koronki), fryzure robioną przez fryzjerkę tuż przed imprezą i
                dodatki na miarę panny młodej. A kilka innych niewiele jej ustępowało.
                • smoczyca.spod.wawelu Re: Stroje liturgiczne a I-sza Komunia Święta 19.09.06, 10:28
                  A teraz - jak widac po założonym wątku - niektórym jest "źle", że chcą
                  ograniczyć taka rewię mody [alby lub proste sukienki]. To w końcu komunia czy
                  co? Małe wesele, cyrk?
                  • xtrin Re: Stroje liturgiczne a I-sza Komunia Święta 19.09.06, 10:43
                    Komunia to jest cyrk, a klauni w cyrku muszą być odpowiednio ubrani.

                    To jest wewnętrzna sprawa parafii w zasadzie.
                    Ta tam miałam skromną (choć śliczną) sukienkę o kroju alby i nie pomogło mi to
                    wytrwać w wierze :).
                    • smoczyca.spod.wawelu Re: Stroje liturgiczne a I-sza Komunia Święta 19.09.06, 10:50
                      > To jest wewnętrzna sprawa parafii w zasadzie.
                      I nie ma absolutnie żadnych "odgórnych" nakazów.
                      Skoro "lekarzowizewsi" nie podobają sie alby, to niech "przeniesie" dziecko do
                      innej parafii, tak żeby sżło do komunii w sukience lub garniturze...
                      Akurat z tym to nie ma większych problemów...
        • Gość: Iza Re: Stroje liturgiczne a I-sza Komunia Święta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.06, 12:51
          eminasapiens napisała:

          > Jakie jest dla Ciebie kryterium "dziecięcości" sukienek: ilość falbanek, ilość
          > cekinów/koronek czy jeszcze coś innego?

          Krój. Kopie sukien ślubnych na drobnych dziewczęcych sylwetkach wyglądają kretyńsko.
          >
          > > Ostatnio zrobił się po prostu cyrk.
          >
          > Co to znaczy "ostatnio"?
          > Ja przystępowałam do I Komunii 30 lat temu i sukienki były dość podobne do
          > tych, które są obecnie (nawet miały więcej błyskotek i falban, bo taka była
          > wtedy moda), nie zauważyłam żeby to jakoś istotnie się zmieniło.

          "Ostatnio" to mniej więcej od 1990r. Tak wynika z moich obserwacji. Ja byłam w
          komunii jakieś 20 lat temu, miałam sukienkę za kolano(a nie do kostek)i zgodnie
          z regionalnym zwyczajem wianek z mirtu(a nie jakiś wymyślny stroik).
          >
          • feminasapiens Re: Stroje liturgiczne a I-sza Komunia Święta 19.09.06, 14:23
            Nie bardzo Was rozumiem, jak jest wielkie święto to ubieramy się odświętnie.
            Co złego jest w ładnym stroiku na głowie dziecka uczestniczącego w jednym z
            największych wydarzeń dzieciństwa?

            > Kopie sukien ślubnych na drobnych dziewczęcych sylwetkach wyglądają krety
            > ńsko.

            Tu akurat się zgodzę - dziewczynka w gorsecie, który z założenia ma podkreślać
            kobiece walory (biust i biodra, których to kształtów 8-letnie dziecko nie ma)
            wygląda groteskowo.
            • smoczyca.spod.wawelu Re: Stroje liturgiczne a I-sza Komunia Święta 19.09.06, 14:26
              Też cię nie rozumiem, zwłaszcza iz sama piszesz, że 8-letnia dziewczynka
              groteskowo wygląda w gorsecie... Więc sie zdecyduj ;)
              A co do ozdób głowy? Jakos nie słyszałam, aby gdziekolwiek zrezygnowano z
              wianuszków na głowie dziewczynek... :D
              • feminasapiens Re: Stroje liturgiczne a I-sza Komunia Święta 19.09.06, 15:18
                Gorsetu akurat nie pochwalam ale tylko ze względu na komiczny efekt - tak samo
                jak nie pochwaliłabym przebrania dziecka w jakiś inny ośmieszający strój.
                Ale jestem za dowolnością: stroik dowolny, długość sukienki dowolna (rozumiem
                że garniturów nikt się nie czepia), cekiny dowolnie (na tyle żeby to ładnie
                wyglądało), rękawiczki dozwolone, ładna fryzura dowolna, torebeczka dowolna.

                Nie wiem co złego jest w bolerku - jak tu ktoś się czepiał.

                Naprawdę nie widziałam żeby dziewczynki były jakoś ekstremalnie wyzywająco czy
                krzykliwie ubrane.
                Może w innych rejonach kraju..
                • smoczyca.spod.wawelu Re: Stroje liturgiczne a I-sza Komunia Święta 20.09.06, 07:36
                  > Nie wiem co złego jest w bolerku - jak tu ktoś się czepiał.
                  Co złego?
                  A czy sukienka na "niteczkowych" ramiaczkach, lub w ogóle góra z odkrytymi
                  ramionami bez jakichkolwiek ramiączek [najczęściej właśnie jest to gorset +
                  bolerko] jest właściwa do I Komunii dla 8-letniej dziewczynki?
                  Czy raczej na wybieg dla modelek :D
                  • feminasapiens Re: Stroje liturgiczne a I-sza Komunia Święta 20.09.06, 12:30
                    Czyli chodzi ci o niteczkowe ramiączka lub ich brak, a nie o bolerko => więc
                    bolerko samo w sobie jest okej (czasem chroni przed zimnem, a czasem jest to
                    niby-bolerko, które faktycznie stanowi konstrukcję sukienki).
    • Gość: Komunista najprostszy sposób IP: *.tpnet.pl 19.09.06, 09:03
      to po prostu olać tę całą imprezę! Jak dziecko dorośnie to się samo ochrzci (albo i nie) i wówczas nie będzie problemu ubranka.
      • Gość: gada Re: najprostszy sposób IP: *.uznam.net.pl 19.09.06, 10:21
        Rozmowa dotyczy pierwszej komunii nie chrztu, naucz się czytac ze zrozumieniem.
        • xtrin Re: najprostszy sposób 19.09.06, 10:24
          Chrzest jest warunkiem koniecznym komunii, więc post był jak najbardziej
          logiczny :).
          • Gość: Komunista Re: najprostszy sposób IP: *.tpnet.pl 19.09.06, 11:26
            rzeczywiście zastosowałem nieco zbyt daleko idący skrót myślowy, ale Xtrin zrozumiała mnie bez pudła
            Po prostu lepiej zwalczać przyczynę niż likwidować objawy choroby :)
            • lena575 Re: najprostszy sposób 19.09.06, 12:30
              Wnioski bardzo słuszne, tak słuszne jak to,zeby nie pracować to się człowiek
              nie przemęczy, nie wychodzić z domu to nikt obcy nie zagrozi, nie mysleć to nie
              będzie miał dylematów. Hahaha jakie to smieszne:)
              • Gość: jaija Re: najprostszy sposób IP: *.elblag.dialog.net.pl 19.09.06, 15:02
                Jakoś nikt nie zauważył, że za lekarzem czai się gajowy...
                • Gość: trusiaa Re: najprostszy sposób IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 15:37
                  Co do mnie - też jestem zwolenniczką jednakowych strojów dla dzieci. Moi
                  synowie mieli tzw. stroje liturgiczne tj. gładkie komże i białe spodnie. Mam
                  jednak parę zastrzeżeń. Starszy syn miał ubranko uszyte bez zarzutu. Byłam też
                  w szczęśliwej sytuacji, że trzy lata później strój pasował na młodszego syna.
                  Jednak matki z klasy młodszego dziecka były zrozpaczone - nowa (dlaczego?!)
                  firma uszyła koszmarki - żaden strój nie był dopasowany - mnóstwo poprawek, a
                  efekt końcowy - żałosny. I jeszcze jedno: dlaczego co roku rodzice płacą za
                  uszycie nowych strojów, podczas gdy "starych" nie chce ani szkoła ani parafia?
    • user0001 Re: Stroje liturgiczne a I-sza Komunia Święta 20.09.06, 20:30
      1. Alby to był świetny pomysł, ubranie "komunijne" i tak jest jednorazowe. 2
      lata temu mieliśmy w rodzinie kilka komunii w różnych parafiach, alby wychodziły
      dwukrotnie taniej od garnituru czy sukienki.

      2. Piszesz, że proboszczowie zrobili z tego interes. A ja odpowiadam, że rodzice
      nie umieją się zorganizować. Gdyby potrafili się dogadać to albo wymusili by na
      proboszczu niższe ceny, albo znaleźli materiał i kilka krawcowych. Kościoły nie
      są położne w odległośi 100km, każdy proboszcz ugnie się, jeśli usłyszy, że
      komunia może być, ale w parafi obok.
    • wyksztalciuch1 Re: Stroje liturgiczne a I-sza Komunia Święta 20.09.06, 20:40
      Ludzie lubią być strzyżeni i nabijani w butelkę. A inni z tego żyją ,
      pasożytują. Podobnie jest wśród zwierząt :)))




      --
      serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3145521.html
    • Gość: sprzedawczyni Re: To nie strata, to zysk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 22:32
      Spokojnie moi drodzy. Akurat tak się składa, że ja pracuję w sklepie z sukniami
      ślubnymi i komunijnymi. Suknie te duże i te małe są do siebie bardzo podobne.
      Gdyby do tych małych doszyć jeszcze jedną falbankę na dole to mogłaby być z
      tego suknia ślubna. Do komunii są suknie na ramiączkach, z bolerkami i gorsety
      bez ramiączek też by były chętnie kupowane ale takiej małej dziewczynce na
      szczęście gorset nie bardzo ma się jeszcze na czym trzymać. Od kilku lat patrzę
      na ten komunijny jarmark z przerażeniem. Sama istota komunii zanika, ważna jest
      sukienka. Mamusie stroją swoje dziewczynki jak do ślubu. Chętnie płacą za
      sukienkę nawet 1200 zł, byleby była bardziej strojna (co nie znaczy ładniejsza)
      od sukienek innych dziewczynek. O zachowaniu kupujących mamuś mogłabym napisać
      książkę. Osobiście jestem zwolenniczką alby bo taki strój nie rozprasza
      dziecka. Oczywiście powszechne stosowanie alby w dużym stopniu umniejsza
      dochody mojej chlebodawczyni a także trochę moje (prowizja) ale nie wszystko da
      się przeliczyć na pieniądze. Jeśli już to w inny sposób. Alba kosztuje od 80zł
      do 150zł. Zależy gdzie i kto szyje. Są już parafie, w których alby są pożyczane
      dzieciom na ten dzień za małą ofiarę na kościół (30zł). Najtańsza sukienka w
      moim sklepie kosztowała w minionym sezonie 420zł. Wy nie liczcie kto zarobił
      tylko ile ludzie zaoszczędzili.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka