night_breeze
03.10.06, 18:42
Data: 03.10.06, 18:37 + dodaj do ulubionych wątków
+ odpowiedz cytując + odpowiedz
------------------------------------------------------------------------------
--
Na cichym cmentarzu,
u wzgórza stojącym,
skąpanym w blasku księżyca,
siadł raz Rak stary
pod brodę się podparł
i takie zdarzenia wylicza:
Skąd się tu wziąłem,
pytam ja kogo,
dopiero co z knajpy wylazłem...
pamięć ma słaba
bo głowa już nie ta...
przecież kompana znalazłem...
zdaje się...flachę obalylyśmy...
no może więcej,nie pomnę,
co było potem....o kurcze blade!
rozwalylyśmy tu trumnę..!
Tak,tak,tak było,
cosik mi świta...
czy to na jawie,czy we śnie?
Jakaś panienka się tu zjawiła...
o ludzie,ja chyba nie śnię!
Ten księżyc blady..
blada dziewica...
w szyfony białe odziana...
otwarta trumna....
a ta panienka...
siedziała na mych kolanach!!!!
i ust korale...
/nie!co ja mówię?
jagody raczej,bo sine/,
tak przy tym blasku,
wśród mogił wielu...
...udzerzalyśmy se w ślinę!
O, ja nieszczęsny!
-Raczek biadoli-
cóżem ach cóżem uczynił???
pijana głowa,wokól romantyzm...
trupa żem w dziewcze przemienił :(
Ach,wyobrażnia
mnie tak poniosła,
a cofnąć się tego nie da...
trup zcałowany
i wypieszczony...
zawisła nade mną bieda!!!!
Zapomnieć trzeba,
maznąć z pamięci!!!
modlitwy wznosi do nieba,
i myśli -jakby
się tu nie skręcić?
Do knajpy znów mi iść trzeba!
Siarczyście splunął,
pyszczysko otarł
z resztek trupiego jadu,
i ruszył przed się
curik do knajpy,
-tam dojść ja muszę do ładu!,