Dodaj do ulubionych

Jak walczyć z podzielnikami ciepła?

08.10.06, 18:10
Podzielniki ciepła są niesprawiedliwe,korupcjogenne i szkodliwe.
Niesprawiedliwe, bo używane współczynnki są niesprawiedliwe,
Żeby były sprawiedliwe powinny np. zależeć od kierunku wiatrów wytępujących
w danym roku , a nie zależą.
Korupcjogenne, bo łatwo przekupić użędnika.

Skodliwe, bo ludzie niedogrzewają mieszkań, chorują i więcej wydają na
lekarstwa niż zaoszczędzą.

Mam problem w domu bo moja mama ma reumatyzm i równocześnie emerytalne
zwichnięcie w kierumku oszczędzania.
Kaloryfery do tąd spółdzielnia nie włączyła, więc grzejemy się elektrycznie,
ale to kosztuje, więc moja mama wciąż wyłancza.
Jest 19 stopni (czasem mniej), gdy ja włączam mama robi awanturę, kłamiąc, że
jest jej gorąco, a wiem że zimno jej szkodzi , bo pojawiły się przykurcze
niektórych mięśni.
Jestem bezsilna.

Jak walczyć z podzielnikami ciepła i ogłno społeczno-emerytalną głupotą, bo u
nas na osiedlu jest dużo emerytów.

Obserwuj wątek
    • 0golone_jajka Re: Jak walczyć z podzielnikami ciepła? 08.10.06, 19:47
      Teraz się grzejecie? Kurcze, ja mam w domu 23 stopnie teraz jak to piszę a niczym się nie dogrzewam i od 7 godzin nic nie gotowałem.


      Jak walczyć? Przekonać mieszkańców, że to niesprawiedliwe, bo np. gdy Twój sąsiad w zimie wyjedzie na 2 tygodnie i wyłączy kaloryfery to Ty chcąc nie chcąc grzejez jego mieszkanie. Bardzo trudne a wręcz niemożliwe jest ustalenie współczyników korekcyjnych, które uwzględniają położenie mieszkania w bloku, przenikalność cieplną ścian i stropów itd. Zresztą firmy tego nie robią tylko przyjmują te współczynniki na oko. A blok blokowi nierówny; tu może być pustak tam cegła, tu ściana ma 10 cm a tam 12 i co? No ale kogo to obchodzi. Wrażenie oszczędności jest. Tyle że te oszczędności w skali budynku są zjadane przez koszty samych podzielników oraz ich obsługi. To jest niestety bez sensu. No ale wyobraź sobie prezesa któremu firma proponuje 10 czy 15% od zysków. Mało który się nie połaszczy.
      Warto przeczytać umowę z firmą od podzielników (Spółdzielnia ma obowiązek dać ją do wglądu członkowi spółdzielni, bo w spółdzielni wszystko jest jawne, a jak się opiera to trzeba pogrozić statutem - tam zapeewne jest napisane o praw2ach członka do wglądu w dokumenty), bo często takie umowy są zawierane w sposób bardzo niekorzystny dla Spółdzielni. Np. widnieją tam zapisy, że umowa została zawarta na wiele lat a za jej wcześniejsze zerwanie grożą wysokie kary albo że umowa jest automatycznie przedłużana po jej wygaśnięciu chyba że odpowiednio wcześniej wpłynie pisemne zawiadomienie o rezygnacji. Czesto tez ustalane są w umowie zupełnienieralne stawki obsługi podzielników (sprowadza się to zazwyczaj do 2 odczytów rocznie i wklepania tego w kmputer).

      Poszukaj w sieci na ten temat. Jest mnóstwo materiałów. Ja przestałem się tym intresować bo na moim osiedlu nie bedą tego badziewia wprowadzać
      • kaloryfer12 Re: Jak walczyć z podzielnikami ciepła? 08.10.06, 20:51
        > .. bo często takie umowy są zawierane w sposób bardzo niekorzystny
        > dla Spółdzielni. Np. widnieją tam zapisy, że umowa została zawarta
        > na wiele lat a za jej wcześniejsze zerwanie grożą wysokie kary

        Zdaje się , ze tak właśnie jest.
        Tak mnie przekonywano,
        no i co zrobić jak się tego właśnie doczytam?
        Jakie mam możliwości reakcji?
        • Gość: re nie walczyć tylko jeśli jest zimno, to kazać włącz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 09:07
          włączyć ogrzewanie - to zależy od mieszkańców zwykle (chyba że elektrociepłownia
          nie ogrzewa jeszcze)

          przykurcze od zimna? raczej od wiecznego siedzenia i braku ruchu

          nie podobają ci się podzielniki - to płaciłabyś równo, nawet jeśli ty
          ogrzewałabyś normalnie, a twój sąsiad zostawiałby włączone kaloryfery i otwarte
          okna - czyli ogrzewałby miasto

          ja mam od lat podzielniki i jakoś nie narzekam - grzeję tyle ile chcę

          ogólnie to i tak większość opłat, jak przy wszystkim, to opłaty stałe, ale mimo
          to można zaoszczędzić jak ktoś ogrzewa rozsądnie

          jednak dopiero jak macie porządne ocieplenie budynku, to widać efekt - jak nie
          macie, to zmuście zarzadcę do ocieplenia
          • 0golone_jajka Re: nie walczyć tylko jeśli jest zimno, to kazać 09.10.06, 19:44
            a co zrobić jak ma się sąsiadkę która lubi temperatury rzędu 19-20 stopni a my 23? Przecież cały czas ją dogrzewamy. A jak sąsiad ma 4-pokojowe miezkanie ale mieszka sam i grzeje tylk w jednym pokoju, a w pozostałych nie i jeden z tych pokoi przylega do naszego mieszkania? Przecież ciepło wtedy ucieka od nas do niego. Nie jesteśmy w stanie tego kontrolować ani nawet oszacować. Dlatego podzielniki są złe. Osoba lubiąca bardzo ciepło w mieszkaniu lub mająca "zimnych" sąsiadów zaplaci znaaacznie więcej od średniej. Przy rozliczaniu proporcjonalnym do metrażu osoba taka zapłaci tyle samo czy lubi zimno czy ciepło, a generowany przez nią dodatkowy koszt rozłoży się prawie niezauważalnie (wliczając koszty obsługi podzielników) na pozostałych mieszkańców.
          • Gość: Jajco Re: nie walczyć tylko jeśli jest zimno, to kazać IP: *.acn.waw.pl 09.10.06, 20:23
            a co zrobić jak ma się sąsiadkę która lubi temperatury rzędu 19-20 stopni a my 23? Przecież cały czas ją dogrzewamy. A jak sąsiad ma 4-pokojowe miezkanie ale mieszka sam i grzeje tylk w jednym pokoju, a w pozostałych nie i jeden z tych pokoi przylega do naszego mieszkania? Przecież ciepło wtedy ucieka od nas do niego. Nie jesteśmy w stanie tego kontrolować ani nawet oszacować. Dlatego podzielniki są złe. Osoba lubiąca bardzo ciepło w mieszkaniu lub mająca "zimnych" sąsiadów zaplaci znaaacznie więcej od średniej. Przy rozliczaniu proporcjonalnym do metrażu osoba taka zapłaci tyle samo czy lubi zimno czy ciepło, a generowany przez nią dodatkowy koszt (w przypadku osoby ciepłolubnej ;ub mającej zimnolubnych sąsiadów) rozłoży się prawie niezauważalnie (wliczając koszty obsługi podzielników) na pozostałych mieszkańców. Sądzę że jest to mimo wszystko sprawiedliwsze i poza tym, co chyba nawet ważniejsze, nie prowadzi do problemów opisanych przez zalożycielkę wątku i inych niesnasek (na które marnuje się znacznie więcej energii).
            • Gość: Jajco powtórzyłem się IP: *.acn.waw.pl 09.10.06, 20:24
              bo nie widziałem że moaj wypowiedź poszła
          • Gość: anka Re: nie walczyć tylko jeśli jest zimno, to kazać IP: 83.168.106.* 18.10.06, 05:58
            Jak mozna tak bezdusznie pisać, że mam forumowiczka ma przykurcze z braku ruchu!!!To oburzająca bezdusznosć. Kobieta ma swoje lata, choroby, a tu taka reakcja.
            Jedyne, co mogę Ci poradzić, to zapoznać się (o ile było u Twojej mamy coś takiego) z dokładna instrukcją, jak postępować, aby oszczędzać ciepło i się nie mrozić w mieszkaniu. Przede wszystkim, to należy grzać lekko, ale stale, równomiernie. Gdy chce się przewietrzyć mieszkanie-trzeba zakręcić ogrzewanie, poczekać, aż kaloryfery wystygną, potem wietrzyć przez około15-20 minut. Poźniej zamknąć okna, jakiś czas odczekać aż się trochę samoistnie nagrzeje i dopiero znów lekko odkręcić. Należy unikać otwierania drzwi, balkonu czy okien, gdy kaloryfery są ciepłe-to powoduje,że termostat działa ze wzmozoną mocą. Takie zasady postępowania czasami publikują spółdzielnie w gazetakach osiedlowych. Niektórzy latem okręcają "zainstalowane na kaloryferach mierniki ciepła folią spozywczą. Nie wiem, czy to pomaga, ale ja tak robię. Nie mam zimno, a oszczędności w ubiegłym roku wyniosły-650zł. Niech Twoja mam spróbuje tak postępować, na pewno będzie mniej płacić.Życzę zdrowia i powodzenia
            • okop98 Re: nie walczyć tylko jeśli jest zimno, to kazać 19.10.06, 13:11
              Piszesz slogany i to nie prawdziwe.
              Oszczędzanie ciepła polega przede wszystkim na odpowiednim ustawiniu mebli, nie
              zaś na zamykaniu dopływu wody do kaloryfera (co powoduje w efekcie reumatyzm u
              starych , choroby oskrzeli itp u młodych), ani na ograniczeniu wietrzenia (co
              powoduje niedotlenienie i szreg chorób).

              Trzeba się odgradzać od zimna. Izolować meblami zimne ściany, nie zasłaniać
              ścian ciepłych, wykorzystywac źródła ciepła takie jak tył lodówki przez
              właściwe ich rozmieszczenie itp.
    • Gość: braat1 Re: Jak walczyć z podzielnikami ciepła? IP: *.centertel.pl 09.10.06, 09:06
      Wiem, ze podzielniki, nie sa do konca sprawiedliwym rozliczaniem kosztow
      ciepla. Ale czy jest jakis inny sprawiedliwszy sposob?
      • snajper55 Re: Jak walczyć z podzielnikami ciepła? 09.10.06, 10:06
        Gość portalu: braat1 napisał(a):

        > Wiem, ze podzielniki, nie sa do konca sprawiedliwym rozliczaniem kosztow
        > ciepla. Ale czy jest jakis inny sprawiedliwszy sposob?

        Oczywiście, że jest. Ogrzewanie powinno być darmo, jak za komuny. Woda i prąd
        też powinny być darmo. A także chleb, kiełbasa i pół litra. Bo co to za
        sprawiedliwość społeczna, gdy człowieka nie stać na flaszkę ?

        S. ;)
        • trente Ale czy jest jakis inny sprawiedliwszy sposob? 11.10.06, 17:49
          Nie mam podzielnikow. Mam licznik ciepla dochodzacego do mieszkania na klatce
          schodowej w szafce z innymi licznikami. Licznik pokazuje ile KJ dociera do
          mojego mieszkania. Zakrece kaloryfery, licznik staje. Jesli wszysccy tak
          zrobia, to piec automatycznie zmniejszy podaz ciepla, w najskrajniejszym
          przypadku wylaczy sie. Jest gazowy. Pozdro.
    • Gość: promyczek Re: Jak walczyć z podzielnikami ciepła? IP: *.ztpnet.pl 09.10.06, 10:07
      Dlaczego wieżowiec zbudowany z pustakow ma ogrzewanie tańsze od tych długich
      budowanych blokow z wielkiej płyty Ta wielka płyta jest zimna a ogrzewanie jest
      droższe Przecież to śmieszne W bloku z plyt tam zimno przenika przez płyty i
      złacza ktore łączą wielką płyte W tych złmączach po paru latach zostaje szpara
      i tu przenika zimno do mieszkań Społdzielnia tego sama nie uzupełnia bo lokator
      musi sam zgłaszac a i to czeka latami Natomiast nie kazdu lokator zgłasza a
      zimno ciągnie po innych płytach tez Wiedz sasiad ma od sasiada zimno
      Społdzielnia nie przyjmuje zgłoszen czyjejś szpary i koło sie zamyka a ty jak
      masz sasiada ktoremu nie zalezy na twoim chlodzie to siedz cich i marznij


      • Gość: promyczek Re: Jak walczyć z podzielnikami ciepła? IP: *.ztpnet.pl 09.10.06, 10:16
        Ja rocznie za ogrzewanie płace 3 tysiace dwiescie z groszem a powierzchnia
        mojego mieszkania wynosi 58 metrow i mieszkam na 4 ostatnim pietrze
    • Gość: ja Re: Jak walczyć z podzielnikami ciepła? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.06, 10:22
      Może i jest niesprawiedliwy. Ale mnie po założeniu podzielników kilka lat temu
      bardzo znacząco obniżyły sie opłaty.
      • Gość: sad Re: Jak walczyć z podzielnikami ciepła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 11:32
        Bo akurat wtedy była lżejsza zima naiwniaku.
        • Gość: ja Re: Jak walczyć z podzielnikami ciepła? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.06, 15:00
          Zima może nie była równa ostatniej, ale ostra. I wypraszam sobie inwektywy
          • Gość: re popieram - mam od wielu lat podzielniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 15:41
            i od tego czasu płacę mniej niż sąsiedzi - po części to fakt posiadania okien
            szcelnych (wymieniałem), po części sensownego używania ogrzewania

            bez podzielników opłacalem ogrzewanie sąsiadów - nic dodać nic ująć
            • maniek.27 Re: popieram - mam od wielu lat podzielniki 09.10.06, 17:55
              Nie powinno być żadnych podzielników. Płacisz w czynszu za ogrzewanie w
              zależności od powierzchni mieszkania i tyle.
              Mierniki są niesprawiedliwe bo wykazują zużycie energii nawet jak grzejnik jest
              wyłączony a nawet jak padają na niego promienie słoneczne. Oczywiście nie jest
              to olbrzymie zużycie ale jest.
              • Gość: re człowieku głupoty wypisujesz - a nie wiesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 17:59
                o co chodzi

                ja wolę mieć podzielnik energii cieplnej, tak jak mam też licznik wody i nie
                płacę za barana, który odkręca kurek i leje wodę cały dzień
                • maniek.27 Re: człowieku głupoty wypisujesz - a nie wiesz 09.10.06, 18:07
                  Przy liczniku wody płacisz tylko za wodę, zużywasz ją jak odkręcisz kran. A
                  przy miernikach nawet jak masz zakrecony grzejnik to okazuje się, że zużyłeś
                  energię. Obecnie mam już zużyte 4 kreski a nawet nie ma włączonego ogrzewania.
                  I gdzie to jest sprawiedliwe?
                  • Gość: re a jak jest z energią elektryczną? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 09:03
                    myślisz, że płacisz tylko za tą jaką zużyjesz? Słyszałeś o opłatach
                    abonamentowych, przesyłowych, gotowości do... itd

                    niestety tak jest i trudno to zmienić - ale licznik, jakikolwiek, jest bardziej
                    spraweidliwy niż zasada 'komuny'

                    Ogrzewanie i tak jest dzielone jako całość zużyta na budynek (licznik ogólny),
                    więc jeśli wszyscy mają nawet 100 kresek, ale na ogólnym liczniku jest 0 to nic
                    nie zapłacicie.
                  • Gość: ;) Re: człowieku głupoty wypisujesz - a nie wiesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 10:19
                    maniek.27 napisał:

                    > Przy liczniku wody płacisz tylko za wodę, zużywasz ją jak odkręcisz kran.

                    A jak masz sąsiada ,,kapacza''? Wodomierz zamontowany u niego w mieszkaniu nie
                    wykaże tego co on sobie w ciągu miesiąca nakapie, a zaręczam, że są to duże
                    ilości wody, zwłaszcza jeśli taka osoba przesiaduje 24 godziny/dobę w domu. A
                    ile tego jest w ciągu roku? A co jeśli w budynku jest więcej
                    takich ,,kapaczy''? Wodomierz w mieszkaniu delikwenta nic nie wykaże, ale
                    główny wodomierz owszem. Kto za to płaci? Bo przecież ktoś musi za to zapłacić?

                    Podobnie sprawy się mają z ogrzewaniem mieszkań. Mam znajomą, która przez całą
                    zimę nie odkręca kaloryferów wyziębiając mieszkania sąsiadów, czym jednocześnie
                    wymusza na nich, żeby u siebie odkręcali termostaty na max. Na moją uwagę, że
                    to jest świństwo z jej strony, odpowiedziała, że ,,ch... ją to obchodzi''. No
                    tak! Ciepło jej, bo ma ciepłe ściany, chociaż przez cały sezon grzewczy ma
                    zimne grzejniki. Nie znaczy to oczywiście, że nic nie płaci za ogrzewanie, bo
                    płaci, ale są to śmieszne pieniądze, za to sąsiedzi mają do wyboru: albo grzać
                    tak, żeby u siebie w chacie nie zamarznąć i potem bulić ciepłowni jak za złoto,
                    albo przykręcić grzejniki i wziąć sąsiadkę na przetrzymanie. Niestety jak ją
                    znam, to chodziłaby w kożuchu po domu a nie odkręciłaby gzrejników. W łazience
                    też ma wiaderka i miednice pełne nakapanej wody, w której się pierze, zmywa,
                    myje...Wbrew pozorom nie jest to rodzina emerytów, a młodzi, dość dobrze
                    sytuowani ludzie, niestety pasożytujący na sąsiadach.

                    Nie mam nic przeciwko oszczędności, ale tylko do momentu gdy nie odbywa się ona
                    czyimś kosztem.
                    • Gość: e Re: człowieku głupoty wypisujesz - a nie wiesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 11:50
                      > A jak masz sąsiada ,,kapacza''?
                      > Wodomierz zamontowany u niego w mieszkaniu nie
                      > wykaże tego co on sobie w ciągu miesiąca nakapie
                      Podobno na dwrót - wykaże mu więcej niż zużył
              • squirrel9 Re: popieram - mam od wielu lat podzielniki 09.10.06, 18:11
                Nie spotkałam się jeszcze z kaloryferami usytuowanymi tak by na nie padały
                promnienie słoneczne :) chyba,że odbite z lustra :)
                Mam podzielniki, duże mieszkanie i w częsci ogrzewamy słabo np. w sypialni
                lubimy mieć chłodno (teraz przez dzień i noc mamy otwarte okno), w pokoju gdzie
                ćwiczymy także. Jeśli w mieszkaniu mieszka więdej osób to niestety również
                więcej grzeją, część osób wcale nie wyłącza grzejników przy wietrzeniu i
                ogrzewją świat. Ja oszczędzem w stosunku do tego co płaciłam przed
                podzielnikami - zawsze oddają mamy sporą nadpłatę (zaliczkę na ogrzewanie
                oblicza się od powierzchni i w naszym przypadku to spore sumy). Moja sąsiadka
                ma takie same mieszkanie, 3 osoby więcej, zwykle dopłaca i nie wierzy,że my nie
                marzniemy - wręcz przeciwnie chodzimy ubrani w podkoszulki. Miom zdaniem ja mam
                normalnie a u niej panuuje ukrop. Każdy ma to co lubi i nie powinien dziwić
                się,że za to płaci.
                • Gość: bmn Re: popieram - mam od wielu lat podzielniki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.06, 19:35
                  > Nie spotkałam się jeszcze z kaloryferami usytuowanymi tak by na nie padały
                  > promnienie słoneczne
                  Licznik wykazuje zużycie, zależnie od temperatury w podzielniku.
                  Wynik nie ma związku ze zużytą energią.
                  Jeśli chcesz oszczędzać musisz dbać by podzielnik był zimny, nic poza tym.
                  Jeśli podzielnik jest w kuchni ogrzewanej przy okazji przez kuchenkę,
                  na przykład, to i tak wykaże zużycie energi i to całkiem duże, mimo
                  zamkniętego kaloryfera.
                  Więc nie pisz o oszczędzaniu.
                  • squirrel9 Re: popieram - mam od wielu lat podzielniki 09.10.06, 22:08
                    Jest to fakt ale im wieksze mieszkanie tym mniejsze znaczenie ma kaloryfer w
                    kuchni i jego wskazania. Na pewno jeśli ma się pokój z kuchnią to jest to
                    znaczące,że w kuchni się gotuje, piecze i jest w niej ogólnie ciepło i
                    wskazania jego podzielnika wpływają na całkowite zużycie i np. trzeba do
                    ogrzewania dopłacić. Przy dużych mieszkaniach łatwiej o "oszczędności" bo po
                    prostu w pewnych pokojach w których się np. śpi nie trzyma si wysokiej
                    temperatury ale jest to złudne. Tak samo ma się kuchnię w której się piecze i
                    gotuje i tak samo ciepło w każdej kuchni wpływa na podzielniki czy to w małym
                    czy dużym mieszkaniu. Każdy za swoją kuchnię płaci porównywalnie. Może własnie
                    widać różnicę gdy ma się wiecej pokoi - ci z dużą ilością mają nadpłatę a ci z
                    małą - niedopłatę bo "żyjąc" w każdym pomieszczeniu w każdym cały czas chcą
                    mieć ciepło. W takiej sytacji każdy płąci "za swoje". Rozżaleni są ci którzy
                    chcą mieć ciepło ale chcą płacić tak ci którzy chcą mieć mniej ciepło o tak
                    lubią lub oszczędzają.
                    Logiczne?
                    • Gość: Logik Re: popieram - mam od wielu lat podzielniki IP: *.acn.waw.pl 10.10.06, 09:11
                      Sęk w tym, że jak masz zimnolubnego sąsiada to ty go ogrzewasz, bo cieplo generowane prze kaloryfery w twoim pokoju przenika przez sciany i ogrzewa pokój sąsiada. I im zimniej on chce mieć, tym więcej energii ty zużywasz by mieć ciepło. I to jest sprawiedliwe?
                      • Gość: re to bzdury - to jest minimalne dogrzewanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 09:13
                        i w ogólnym rozrachunku są mniej więcej takie sytuacje uwzględniane - nie myśl,
                        że jak nie włączysz lkaloryferów to nic nie zapłacisz - radzę poczytać
                        instrukcje do liczników, które każdy dostał
                        • 0golone_jajka Re: to bzdury - to jest minimalne dogrzewanie 10.10.06, 09:37
                          chodzi o to że te sytuacje są uwzględniane NA OKO. Nikt nie tobi pomiarów przenikalności cieplnej ścian czy stropów. A przecież w każdym bloku są różne ściany. A parametr jest brany jeden z jakiegoś katalogu.
                          Rozliczanie z metra nie jest sprawiedliwe, ale jest pwoduje mniej wątpliwości i wzajemnych animozji.

                          No i najgorsze są te podzielniki wyparkowe. Wyobraź sobie że masz bardzo słoneczne mieszkanie, w którym kaloryfery masz na minimum, bo jak słońce świeci to i tak masz w mieszkaniu 23 stopnie. Podzielnik wyparkowy wykaże takie same zużycie ciepła (w przyblizeniu) jak u sąsiada po stronie ocienionej, który musi ostro grzać by osiągnąć tę samą temperaturę. I w sumie jeden niby oszczędza a drugi nie a zapłacą podobnie. Czyli osiągamy to samo co bez podzielników. A musimy płacić firmie od podzielników. Wydaje mi się to nieopłacalne
                          • Gość: re jesteś ignorantem i nie wypowiadaj się bzdurami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 09:42
                            nie na oko, bo jest to policzone, liczone jest ogrzewanie całego budynku i to
                            jest dzielone według mierników na poszczególne mieszkania - wymyśliłeś coś
                            bardziej sensownego - to zgłoś to, może jeszcze dostaniesz pieniądze za usprawnienie
                            • Gość: j Re: jesteś ignorantem i nie wypowiadaj się bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 11:27
                              > nie na oko, bo jest to policzone,
                              Tego się nie da policzyć, bo istotnie zależy od pogody (np. wiatru)
                              i od usytuowania budynku względem innych, jeden będzie osłonięty przez
                              wierzowiec, inny będzie pierwszym w mieście od strony zachodniej.

                              > wymyśliłeś coś bardziej sensownego ...
                              Nie trzeba wymyślać, stare rozliczanie od metra kwadratowego było
                              sprawiedliwsze,
                              nie dawało możliwości korupcji - przekupywania urzędników spisujących wskazania
                              licznika,
                              i co najważniejsze było ekonomiczniejsze z punktu widzenia społecznego wogóle.
                              Po pierwsze nie była wtedy wykonywana bezproduktywna praca zakładania
                              liczników, spisywania wskazań i obliczeń;
                              Po drugie ludzie zamiast oszczędzać na temperaturze= własnym zdrowiu , i
                              wydawać potem na leki, mogli zająć się czymś bardziej pożytecznym;

                              po trzecie ludzi wietrzących ze złośliwośći jest bardzo niewiele- zauważ , że
                              takie zachowanie nie ma sensu nawet z punktu widzenia jednostki złosliwej, bo
                              to ona najbardziej traci na tym- ona bowiem jest najbliżej tego zimna;
                              Jeśli zaś nie mieszka w mieszkaniu, to i tak płaci czynsz, więc spółdzielnia
                              nie traci na tym.
                              • taka-sobie-mysz Re: jesteś ignorantem i nie wypowiadaj się bzdura 10.10.06, 12:16

                                > Po drugie ludzie zamiast oszczędzać na temperaturze= własnym zdrowiu , i
                                > wydawać potem na leki, mogli zająć się czymś bardziej pożytecznym;
                                >
                                ;
                                Co ty za bzdury wypisujesz na oszczędzaniu na własnym zdrowiu poprzez
                                oszczędzaniu na cieple! Pomijając przypadki ekstremalne, gdy ktoś w ogóle nie
                                grzeje, to najszybciej przeziębiają się ci, u których jest gorąco jak w
                                tropikach. Wychodzą na mróz z bardzo nagrzanego pomieszczenia i ciągle zapadają
                                na jakieś infekcje. Tak więc, wbrew temu co piszesz, liczniki są dobre, bo
                                dzięki temu niektórzy ludzie nie grzeją jak nienormalni, tylko trochę
                                zmniejszają stopień ogrzewania.
                                • 0golone_jajka Re: jesteś ignorantem i nie wypowiadaj się bzdura 10.10.06, 13:53
                                  jak już tłumaczyłem niżej można tak wyregulować Zawór Głóny by nie dopuszczał do tropikalnych temperatur a utrzymywał max na żądanym poziomie (np. 22 stopni)
                                • Gość: l Re: jesteś ignorantem i nie wypowiadaj się bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 19:56
                                  > > Po drugie ludzie zamiast oszczędzać na temperaturze= własnym zdrowiu , i
                                  > > wydawać potem na leki, mogli zająć się czymś bardziej pożytecznym;
                                  > >
                                  > Co ty za bzdury wypisujesz na oszczędzaniu na własnym zdrowiu poprzez
                                  > oszczędzaniu na cieple! Pomijając przypadki ekstremalne, gdy ktoś w ogóle nie
                                  > grzeje, to najszybciej przeziębiają się ci, u których jest gorąco jak w
                                  > tropikach.

                                  W Wielkiej Brytanii robiono badania na ten temat i to dość dawno, bo jakieś 20
                                  lat temu, i wyszło, że obniżenie temperatury w mieszkaniu zaledwie o kilka
                                  stopni spowodowało znaczny wzrost śmiertelności noworodków - a był to właśnie
                                  wskaźnik powszechnie używany do mierzenia "zdowotności" społeczeństwa.
                            • 0golone_jajka Re: jesteś ignorantem i nie wypowiadaj się bzdura 10.10.06, 13:55
                              ti ci napisałeś jest faktycznie policzone ale NIE JEST POLICZONE ile dokładnie energii ucieka lokatorowi na ostatnim piętrze przez dach, ile do pustostanu obok, a ile wcieka wraz ze słońcem i od gorącego sąsiada. Tego się NIE DA POLICZYĆ, a szacoiwane jest NA OKO.
                    • Gość: re to są mity o tym 'nagrzewaniu' liczników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 09:11
                      oczywiście że reagują na ciepło, ale nie na 20 stopni!!! Kaloryfery są gorące
                      jak się je odkręci - jesli to stare liczniki to płyn odparowuje, ale nie tak 'od
                      razu' - jeśli elektroniczne, to nawet problemu nie ma z ciepłem w lecie (bo tego
                      nie liczą)

                      ogólnie to i tak nie ma większego znaczenia, bo to nie licznik zużycia jak
                      elektryczny 9tylko zużycie), ale odnosi się do zużycia w całym domu/bloku - więc
                      jak nie jest ogrzewany w lecie, to nawet jak ci 'nabije' to i tak za to nic nie
                      zapłacisz

                      widzę, ze tu trudno dogodzić co niektórym - najlepiej jakby 'państwo' lub 'pan
                      bóg' płacił za wszystko - jak jest mozliwość rozliczania się pojedynczo, to
                      zaczynają jęczeć - a przecież teraz to tylko od was zależy ile zapłacicie

                      tam gdzie energia jest tania, np w USA jest marnotrawiona, bo nikogo to nie
                      obchodzi, zostawia się włączone światła, komputery, krany, jeździ samochodami
                      spalającymi 20l na 100km, i zatrówa się świat i robi się z niego jeden wielki
                      śmietnik - o to chodzi?

                      jest licznik - płacisz za to co ty zużyjesz, nie za twojego amerykańskiego
                      sasiada - by to obrazowo napisać - a różnice są wielkie
                      • 0golone_jajka SZKLANe domy 10.10.06, 09:40
                        ale właśnie sęk w tym, że nie da się policzyć ile zużywasz energii cieplnej na swoje potrzeby a ile z niej "dajesz" sąsiadowi.

                        Wyobraź sobie, że mieszkasz w szlanym domu. Dla ciepła nasze domy są podobne do domw ze szkła ale z punktu widzenia światła. No i włączasz sobie światło w pokoju, a sąsiad siada sobie pod ścianą rozgraniczającą wasze miezkania i spokojnie czyta książkę. A kto płaci za energię?? TY? Podobnie jest z ciepłem.
                        • Gość: w Re: SZKLANe domy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 11:49
                          dobry przykład, lepszy niż mój
                      • Gość: w Re: to są mity o tym 'nagrzewaniu' liczników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 11:31
                        > oczywiście że reagują na ciepło, ale nie na 20 stopni!!!
                        Niestety reagują

                        > jest licznik - płacisz za to co ty zużyjesz, nie za twojego amerykańskiego
                        > sasiada - by to obrazowo napisać - a różnice są wielkie
                        żeby licznik ciepła był sprawiedliwy musiałby mierzyć i zapisywać:
                        ilość wody wpływającej do mieszkania i jej temperaturę (nie wpływającej
                        dokaloryfera, bo rurki też grzeją),
                        ilość wody wypływającej z mieszkania i jej temperaturę.
                        I dopiero na podstawie takich danych można by policzyć energię cieplną pobraną
                        przez lokatora.
                        Jednak taki sprawiedliwy licznik byłby niezwykle drogi, a całe przedsięwzięcie
                        niepłacalne.
                        • Gość: f. Re: to są mity o tym 'nagrzewaniu' liczników IP: *.emea.veritas.com 10.10.06, 12:16
                          są takie liczniki i się sprawdzają!

                          • Gość: kaloria Re: to są mity o tym 'nagrzewaniu' liczników IP: *.acn.waw.pl 10.10.06, 12:35
                            zgadza sie, w nowym budownictwie czasami sie takie stosuje, ale wowczas instalacja grzewcza nie moze isc pionami ylko poziomami - trudno na kazdym pionie przy kazdym kaloryferze instalowac licznik. Instaluje sie jeden na wlocie/wylocie do mieszkania. Wowczas faktycznie mozna zmierzyc dosyc dokladnie ilosc ciepla pobrana przez lokal, ale nadal nie rozwiazuje to problemow ogrzewania sasiadow
    • Gość: mm Re: Jak walczyć z podzielnikami ciepła? IP: *.adsl.proxad.net 09.10.06, 17:58
      Kaloryfer12, zainwestuj w slownik ortograficzny, bo wyglada jakbys podstawowki
      nie skonczyl!
    • taka-sobie-mysz Pytanie. 10.10.06, 12:16
    • taka-sobie-mysz Pytanie 10.10.06, 12:21
      Mam pytanie do osób będących przeciwnikami liczników i chcących płacić wg.
      starych zasad: A jak chcieliby rozwiącać tę kwestię jesienią i wiosną? Wiadomo -
      zimą należy ogrzewać mieszkanie, ale już np. jesienią to nie każdy chciałby mieć
      włączone kaloryfery, bo nie każdy lubi się pocić. Ja sobie nie wyobrażam, by
      teraz grzać w mieszkaniu, a autor wątku o tym marzy. Czyli co, jakby spódzielnia
      grzała, to ja bym musiała otwierać okna?
      To dopiero byłaby oszczędność publicznych pieniędzy:)
      • Gość: Jajco Re: Pytanie IP: *.acn.waw.pl 10.10.06, 12:40
        Przeciez istnieje takie cos jak regulatory termostatyczne. Temperatura cieplej wody podawanej do systemu jest odwrotnie proporcjonalna do temperatury powietrza na zewnatrz. Tak wiec jesienia nie mamy (nie powinnismy miec, o ile zamontowano odpowiednie regulatory - w zasadzie jeden na blok) ukropu w kaloryferach kiedy tylko troche nalezy podgrzac mieszkanie. Po drugie kazdy kaloryfer powinien miec swoj wlasny regulator termostatyczny, ktory dozuje doplyw cieplej wody. Tak wiec nie ma potrzeby schladzania mieszkania otwieraniem okien. Tak bylo kiedys. teraz jest inaczej
        • taka-sobie-mysz Re: Pytanie 10.10.06, 12:48
          Tak, ale jeśli sąsiad sobie nagrzeje mieszkanie, to do mnie to ciepło także
          troche przeniknie przez ściany. Przecież cały czas o tym piszecie, jak to źle,
          że trzeba ogrzewać sąsiadów, którzy nie grzeją. Tak więc sąsiad sobie nagrzeje,
          u mnie będzie ciepło więc otworzę okno, a wtedy marnotrawię pieniądze
          spółdzielni (czyli pieniądze wszystkich mieszkańców danej spółdzielni, bo ja nie
          mam poglądów jak niektórzy ludzie, którzy uważają, że jak coś jest państwowe, to
          jest niczyje.
          Wg. mnie jak coś jest państwowe - to jest nasze wspólne, jest naszym wspólnym
          dobrem, o które należy dbać. Niestety, większość osób tak nie uważa i gdyby
          mieli opłatę za ogrzewanie wliczoną w czynsz, to by grzali bez umiaru, a gdyby
          było im za ciepło, to zamiast przykręcić kaloryfer, po prostu otworzyliby okno,
          nie uszczelnialiby okien itd.
          • 0golone_jajka Re: Pytanie 10.10.06, 13:52
            Sęk w tym, że jeśli jest główny regulator to NIE DA SIĘ GRZAĆ BEZ UMIARU, bo w cieplejsze dni od podaje chłodniejszą wodę i nawet jak ktoś ma kaloryfery na maksa otwarte to i tak temperatura w mieszkaniu nie przekroczy jakichś 22-23 stopni. Tak to przynajmniej powinno i może być wyregulowane. Oczywiście tę granicę (22-23) można niemal dowolnie ustalić i nikt cieplej miał nie będzie. Oczywiście, że jak ktoś się akurat przygotowuje do wyprawy na biegun i ma wszystki okna otwarte a jest na tyle głupi że kaloryferów nie zakręca to wszyscy będą niestety za straty ciepła płacić. No ale ilu masz takich idiotów w bloku? Kilka %? No to płacisz o kilka procent więcej. A tak płaciłabyś o kilka procent mniej + dodatkowo za obsługę (sprawdź w spółdzielni ile to cię rocznie kosztuje) i wyszłoby mniej więcej na zero.
            Na podzielnikach zarabiają zdecydowanie najwięcej ich producenci i firmy obsługujące oraz prezesie spółdzielni (zarobki pod stołem)
            • korniz odpowiedż 11.10.06, 18:17
              u nas np spółdzielnia tym co za bardzo oszczędzają pozakładała blokady na
              pokrętła polegajace na tym że nie można dać niżej niż na trójkę.
              • 0golone_jajka Re: odpowiedż 11.10.06, 19:51
                serio???? toż to jakiś absurd!
          • Gość: l Re: Pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 19:52
            > Tak, ale jeśli sąsiad sobie nagrzeje mieszkanie, to do mnie to ciepło także
            > troche przeniknie przez ściany.
            Dzięki temu sąsiad nie dopuści do zagrzybienia twojego mieszkania, które jako
            spółdzielcze jest częsciowo dobrem wspólnym.
      • Gość: l Re: Pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 19:49
        > .. jesienią to nie każdy chciałby mieć włączone kaloryfery,
        > bo nie każdy lubi się pocić. Ja sobie nie wyobrażam, by
        > teraz grzać w mieszkaniu, .. Czyli co, jakby spódzielnia
        > grzała, to ja bym musiała otwierać okna?
        Nie, wystarsz zakręcić tradycyjne tanie pokrętło przy kaloryferze,
        które nie ma ŻADNEGO związku z podzielnikami ciepła.
    • Gość: chwila Re: Jak walczyć z podzielnikami ciepła? IP: *.chello.pl 10.10.06, 21:58
      U mnie na osiedlu kilka lat temu zaistalowano elektroniczne podzielniki ciepła,
      z których część jest niesprawna. Żadne reklamacje nie są uwzględniane, stąd
      musimy ponosić duże koszty ogrzewania. Ktoś pisał już o kosztach obsługi, do
      tego należy doliczyć koszty związane z ogrzewaniem pomieszczeń typu pralnie,
      suszarnie, klatki schodowe, itp Te dodatkowe koszty to około 500 zł rocznie.
      I jak zwykle, część lokatorów znalazła już sposób na obniżenie kosztów, poprzez
      zakładanie na te urządzenia odpowiednich nakładek. Ogrzewanie właczają na full,
      podzielniki są wyłączane, a nakładki-osłonki zdejmowane na kilka dni przed
      planowaną i zapowiadaną na długo przedtem akcją odczytywania pomiarów.
      W ten sposób wielokrotnie rosna tzw. wskaźniki przeliczeniowe w skali całego
      bloku i ci uczciwi płacą ogromne sumy za ogrzewanie, dofinansowując cwaniaczków.
      • 0golone_jajka Re: Jak walczyć z podzielnikami ciepła? 11.10.06, 19:52
        dokłądnie, podzielniki to olbrzymie pole do nadużyć w wykonaniu rodzimych
        (katolickich nomen omen) cfaniaczkuff
        • Gość: Agata Re: Jak walczyć z podzielnikami ciepła? IP: *.ztpnet.pl 11.10.06, 21:05
          Racja. Kiedys w autobusie slyszalam rozmowe dwoch pań, mieszkających
          w jednym bloku. Wszyscy sasiedzi byli ze soba w takiej komitywie, że
          udoskonalono technikę kombinowania z podzielnikiem-na okres grzewczy
          wszyscy lokatorzy chowali go do lodówki. Po rozliczeniu okazalo sie,
          że wszystkim mieszkancom przysluguja ogromne zwroty (70% zaliczki).
          Nie wiem, jak to się skonczylo, bo musialam wysiąść z autobusu :))
          • 0golone_jajka Re: Jak walczyć z podzielnikami ciepła? 12.10.06, 11:27
            to mogły być bajki...
            nowoczesnem, elektroniczne podzielniki trudno jest oszukać: one mierzą temperaturę od strony kaloryfera i pokoju i na tej podstawie szacują zużycie ciepła. Tak więc chłodzenie podzielnika może dać przeciwne efekty. Poza tym można założyć plombę, która zabezpiecza podzielnik przed zdejmowaniem.
            • Gość: chwila Re: Jak walczyć z podzielnikami ciepła? IP: *.chello.pl 12.10.06, 11:45
              0golone_jajka napisał:

              > nowoczesnem, elektroniczne podzielniki trudno jest oszukać: one mierzą temperat
              > urę od strony kaloryfera i pokoju i na tej podstawie szacują zużycie ciepła.

              Sęk w tym, że niektóre z nich niezależnie od nastawionego termoregulatora, tzn
              czy nastawi się na 1 czy na 5, a nawet wyłączy się kaloryfer, wskazują takie
              samo, maksymalne zużycie ciepła. Reklamacje nie są uwzględniane, bo pracownik
              firmy, która zainstalowała rzeczone podzielniki stwierdził: " To jest pani
              elektronika, trza się na niej znać! Widzi pani, że chodzi, to znaczy, że dobry!"
              I nawet chciał mnie obciążyć kosztami eksperyzy, ponieważ jego zdaniem
              reklamacja była nieuzasadniona!
              Nie kwestionuję zasadności wprowadzenia podzielników, problem polega tylko na
              tym, by były odpowiedniej jakości. Władze spółdzielni mieszkaniowej umywają ręce
              wszelkie uwagi i reklamacje odsyłają do firmy instalującej ten chłam.
              • 0golone_jajka Re: Jak walczyć z podzielnikami ciepła? 12.10.06, 11:51
                Niestety masz rację. Najlepsza metoda to nie zgadzać się na wprowadzenie ich do spółdzielni. No ale jaki odsetek mieszkańców chadza na takie zebrania? 10% 15%? A potem jest płacz i zgrzytanie zębów.
    • kaloryfer12 Re: Jak walczyć z podzielnikami ciepła? 12.10.06, 19:08
      A co będzie jak ich nie wpuszczę do domu, (tych z firmy od tych podzielników)?
      • kaloryfer12 Re: Jak walczyć z podzielnikami ciepła? 17.10.06, 18:35
        No więc co będzie jak ich nie wpuszczę?

        I jaka powinna być temperatura wody dopływającej do koloryfera?
        U mnie jest 34,5 do 35,5 stopnia celcjusza.
        Czy to dopuszczalne.
        • Gość: Jajco Re: Jak walczyć z podzielnikami ciepła? IP: *.acn.waw.pl 17.10.06, 20:53
          Jak ich nie wpuścisz to naliczą sobie odpowiednio. Np. kiedyś w moim innym mieszkaniu naliczyli mi 2 razy dotychczasowe (przed założeniem podzielników) średnie zużucie. Podobno tak Zarząd uchwalił. :(

          Temperatura wody w kaloryferach powinna być taka żeby w mieszkaniu było ciepło. Jak na zewnątrz jest +9 to jest inna niż jak jest -25.

          • kaloryfer12 Re: Jak walczyć z podzielnikami ciepła? 18.10.06, 02:56
            Ja ich nie wpuszczę, bo ich nie lubię.
            I niech mnie pocałują w dupę.
            Mam w pokoju zimno.
            Kaloryfer ciepły tylko na górze.
            Myślałam, że zapowietrzony, nic takiego, po prostu tak jest.
            Rurka z wodą wracającą całkiem zimna, na klatce też kaloryfery od dołu zimne,
            mimo, że górna część gorąca, bo to inny pion, i tam jakoś lepiej grzeją.

            Od zimna bolą mnie zęby. Czy zarząd zapłaci mi za dentystę ?
            Strach pomyśleć co będzie, jak na dworze będzie -5, o minus -15 nawet nie myślę.
    • kaloryfer12 Re: Jak walczyć z podzielnikami ciepła? 18.10.06, 04:02
      W pokoju mam 19 stopni mimo włączenia ogrzewania na full.
      Sku..syny dali 4 razy za wąskie rurki wczasie remontu.
      To jest przyczyną , ze kaloryfery nie grzeją.
      • kaloryfer12 Re: Jak walczyć z podzielnikami ciepła? 18.10.06, 04:03
        A wiosną będą chcieli, żeby płacić 4 razy więcej niż w zeszłym roku.
        Dranie.
        Komuś chyba porysują samochód.
    • kaloryfer12 Re: Jak walczyć z podzielnikami ciepła? 18.10.06, 04:30
      Mam już tylko 16 stopni celcjusza (ogrzeanie na full, pozamykane okna)
      Chyba będą 2 samochody porysowane.
    • Gość: mirka Re: Jak walczyć z podzielnikami ciepła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 21:36
      co myślicie o metodzie którą zasłyszałam w sklepie. Jeżeli owinie się dokładnie
      podzielnik folią aluminiową - błyszczącą stroną na zewnątrz to można obniżyć
      szybkość odparowywania płynu w podzielniku. Na moim osiedlu mamy podzielniki w
      których odparowywuje płyn.
    • basia.z Re: Jak walczyć z podzielnikami ciepła? 18.10.06, 21:52
      Podzielniki to nie tylko problem naliczania opłat - to konieczność COROCZNYCH
      WIZYT PANÓW Z FIRMY, KTÓRYCH NIE ZNAM I NIE UFAM. Ci faceci łażą po całym domu.
      Wszystko mają na dłoni: telewizor, komputer, szafe itd. To jest moje mieszkanie
      i nie życzę sobie mieć w obowiązku wpuszczać potencjalnych złodziei.
      • Gość: dfgf Re: Jak walczyć z podzielnikami ciepła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 13:05
        Popieram, też nie znosze wszystkich domokrążców.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka