Dodaj do ulubionych

Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w stajence?

21.12.06, 08:01
Na marginesie zamieszania w sprawie poselskiego projektu uchwały w sprawie
intronizacji Jezusa, zastanawiam się jak potoczyłaby się historia jego
narodzin we współczesnej Polsce.
Ciekaw jestem ilu z pomysłodawców tej uchwały przyjęłoby pod swój dach
starszego mężczyznę i młodą kobietę w wysokiej ciąży, skromnie ubranych,
pukających grudniowym wieczorem do drzwi ich domu z prośbą o nocleg?
Najlepiej w czasie kiedy domownicy zasiadają do kolacji wigilijnej.
Myślę, że historia powtórzyłaby się z bardzo wysokim prawdopodobieństwem.

Na marginesie.
Służe nieodpłatnym scenariuszem telewizyjnym na reportaż wyżej zarysowany :-)
Obserwuj wątek
    • moroux Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 21.12.06, 08:05
      Dzisiaj, w Polsce, zostaliby przegnani gdzie pieprz rośnie. A Jezus, jakby
      dorósł i zaczął nauczać, skończyłby najpewniej w zakładzie zamkniętym. W
      najlepszym wypadku. Przy głośnej akceptacji księży i innego mohairu.
      • palnick Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 21.12.06, 08:11
        moroux napisał:

        > Dzisiaj, w Polsce, zostaliby przegnani gdzie pieprz rośnie. A Jezus, jakby
        > dorósł i zaczął nauczać, skończyłby najpewniej w zakładzie zamkniętym. W
        > najlepszym wypadku. Przy głośnej akceptacji księży i innego mohairu.

        -------
        Jestem tego samego zdania. Myślę też, że nauczający Jezus i jego zwolennicy
        staliby się ozdobą listy niebezpiecznych sekt prowadzonej przez Dominikanów :-)
      • homosovieticus Św Rodzina znalazłaby opiekę w stajni na Czerskiej 21.12.06, 08:17
        Wsród piszących bydlatek.
        • belkot_belkot_belkot To niegodne miejsce. Tylko Toruń 21.12.06, 08:30

          • palnick Przed wojną w Toruniu :-) 21.12.06, 10:12
            Pani Rosenberg, szacowna żydowska matrona, była w obcym jej mieście i szukała
            miejsca, gdzie mogłaby się zdrzemnąć. W końcu udało jej się znaleźć hotel.
            Uradowana weszła do środka i poprosiła o pokój. Na co recepcjonista
            odpowiedział:
            - Przykro mi, ale nie ma wolnych miejsc.
            - Jak to? – zdziwiła się pani Rosenberg – Przecież jest wywieszka wolne mejsca?!
            - No tak... – zamruczał niewyraźnie facet – Ale my nie obsługujemy Żydów.
            Pani Rosenberg pomyślała chwilkę i powiedziała:
            - Ale ja już dawno jestem chrześcijanką.
            - Hmmm... – zamyślił się recepcjonista i powiedział – No to proszę powiedzieć,
            jak urodził się Jezus...
            - Jezus? No więc... on urodził się z dziewicy Maryi w Betlejem...
            - Dobrze... – odpowiedział recepcjonista – A gdzie dokładnie?
            - Oczywiście w stajence – powiedziała pani Rosenberg z uśmiechem.
            - A dlaczego w stajence? – spytał facet.
            Bo jakiś kutas tak samo jak pan nie chciał przenocować Żyda w swoim hotelu.
            • pink.freud Re: Przed wojną w Toruniu :-) 21.12.06, 11:48
              To paskudny antysemicki kawał:)Od kiedy wolno nazywać kutasami bogatych Żydów, którzy nie chcą nocować biednych?:))))
              • 33qq Re: Przed wojną w Toruniu :-) 22.12.06, 11:35
                Od zawsze kutasów można nazywać kutasami, obojętne czy są Żydami , Polakami czy
                Czukczami.
                • kafar.pl Re: Przed wojną w Toruniu :-) 22.12.06, 15:48
                  33qq napisał:

                  > Od zawsze kutasów można nazywać kutasami, obojętne czy są Żydami , Polakami
                  czy Czukczami.

                  -----
                  I o to chodzi. Z drugiej strony z dowcipu nie wynika, że właściciel hotelu jest
                  Żydem |:-)
                  • palnick Re: Przed wojną w Toruniu :-) 22.12.06, 16:48
                    kafar.pl napisała:

                    > 33qq napisał:
                    >
                    > > Od zawsze kutasów można nazywać kutasami, obojętne czy są Żydami , Polakami
                    czy Czukczami.
                    >
                    > -----
                    > I o to chodzi. Z drugiej strony z dowcipu nie wynika, że właściciel hotelu
                    jest Żydem |:-)


                    Wygląda na to, że to autor postu decyduje kto jest Żydem.
                    • pink.freud Re: Przed wojną w Toruniu :-) 23.12.06, 12:15
                      Hehe.. zdrowo Ci wali na antyklerykalny łeb:)))
                      Tak się palisz, żeby dokopać brzydkim Polakom w ogóle a jeszcze brzydszym katolikom w szczególności, że jako przykład katofaszystowskiej podłości podajesz żyda, który wykopał drugiego do stajenki:))))))))))))))))))))))
                      Dorośnij albo zmień zleceniodawcę;)))
                      • palnick Re: Przed wojną w Toruniu :-) 23.12.06, 14:24
                        pink.freud napisał:

                        > Hehe.. zdrowo Ci wali na antyklerykalny łeb:)))
                        > Tak się palisz, żeby dokopać brzydkim Polakom w ogóle a jeszcze brzydszym
                        katol
                        > ikom w szczególności, że jako przykład katofaszystowskiej podłości podajesz
                        żyd
                        > a, który wykopał drugiego do stajenki:))))))))))))))))))))))
                        > Dorośnij albo zmień zleceniodawcę;)))

                        ----
                        Kutas nie musi być obrzezany. Jesteś najlepszym przykładem.
                        • pink.freud Re: Przed wojną w Toruniu :-) 23.12.06, 18:22
                          Powinno mnie bawić jak ktoś myślący odpisuje na takim poziomie, ale jakoś nie..
                          Fora są pełne popaprańców, którzy plują na własny kraj, na religię, na wierzących, na historię, którą tworzyli ich rodacy, na siebie. Są jak tresowane małpki. Politruki z kibucu mają niezły ubaw jak przeglądają fora:)
                          Musisz naprawdę ciężko znosić Święta;)
                          • kafar.pl Re: Przed wojną w Toruniu :-) 23.12.06, 19:42
                            pink.freud napisał:

                            > Powinno mnie bawić jak ktoś myślący odpisuje na takim poziomie, ale jakoś
                            nie..
                            > Fora są pełne popaprańców, którzy plują na własny kraj, na religię, na
                            wierzący
                            > ch, na historię, którą tworzyli ich rodacy, na siebie. Są jak tresowane
                            małpki.
                            > Politruki z kibucu mają niezły ubaw jak przeglądają fora:)
                            > Musisz naprawdę ciężko znosić Święta;)
                            -------
                            Ja nie pluję na żadną z wymienionych kategorii. Z niektórymi się zgadzam z
                            innymi nie. Drażnią mnie nawiedzeni, którzy w każdym widzą a to komucha a to
                            Żyda a to inne dziwadło.
                            Święta są Ok :-) Życzę ci abyś spędził je w pokoju serca.

                            • pink.freud Re: Przed wojną w Toruniu :-) 23.12.06, 20:19
                              I o to chodzi, żeby Cię drażnili nawiedzeni:) Dopóki jesteś czujny wszystko jest o.k. To wszystko Żydzi i cykliści panie:)))
                              Pozdrufka dla wszystkich wykształciuszków;)
                              Dzięki za życzenia, wzajemnie:)
                              • palnick Re: Przed wojną w Toruniu :-) 25.12.06, 15:10
                                Jak tam dekiel?
      • dynamika Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 23.12.06, 17:05
        byla kiedys taka sztuka , ze jezus powraca na ziemie w 21szym wieku i zamykaja go w psychiatryku
        • palnick Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 23.12.06, 19:54
          dynamika napisała:

          > byla kiedys taka sztuka , ze jezus powraca na ziemie w 21szym wieku i
          zamykaja go w psychiatryku
          >
          ---------
          :-)))))))))))))
    • belkot_belkot_belkot Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 21.12.06, 08:15
      Zapewne w pewnym toruńskim studium radiowym...
      Porodowi towarzyszyłaby bezpośrednia transmisja...
      • tomek6665 Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 21.12.06, 08:22
        zostaliby poddani lustracji
        • palnick Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 21.12.06, 08:45
          tomek6665 napisał:

          > zostaliby poddani lustracji

          -------
          Raczej chrześcijańskiemu pstracyzmowi.
      • belkot_belkot_belkot Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 21.12.06, 08:24
        Prawa autorskie - Ojciec Terminator na wyłączność
        • palnick Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 21.12.06, 09:46
          belkot_belkot_belkot napisał:

          > Prawa autorskie - Ojciec Terminator na wyłączność

          ------
          Prawa do czego?
    • adalberto3 Prawdopodobnie w schronisku dla .... 21.12.06, 08:37
      .. bezdomnych.
      Pozniejsza dzialalnosc Chrystusa byla rzeczywiscie traktowana przez wiekszosc
      jemu wspolczesnych jako dzialalnosc jednej z wielu w tamtych czasach sekt.
      • belkot_belkot_belkot W ośrodku Monaru... 21.12.06, 08:40

        • palnick Re: W ośrodku Monaru... 21.12.06, 10:38
          uważasz jego rodziców za uzależnionych?
      • palnick Re: Prawdopodobnie w schronisku dla .... 21.12.06, 10:36
        adalberto3 napisał:

        > .. bezdomnych.

        -------
        A więc jednak w stajence :-)
      • Gość: obudzony Dziś dzieci rodzą sie w szpitalach :P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 12:42
        Więc palnick, daremna twa prowokacja :D
    • orwella swietny pomysl na scenariusz:) 21.12.06, 08:47
      mysle, ze gdyby oni mieli na sobie markowe ubrania i dodatki, adidasy, roleksy
      itp. tudziez zajechali eleganckim MMW, moze kilku by sie skusilo zeby ich
      zaprosic. Ale najpewniej ludzie wskazaliby im najblizszy szpital polozniczy.:)
      • kafar.pl Re: swietny pomysl na scenariusz:) 21.12.06, 11:39
        Też tak uważam :-) Dobrze sfilmowany i zmontowany byłby hitem!
        • orwella Re: swietny pomysl na scenariusz:) 21.12.06, 22:05
          Palniczku, jeslis w brazny, to pisz scenariusz. Hit murowany, ale zanim
          napiszesz powinienes chyba zaciagnac jezykow u ludu. podpytac ludzi roznych
          klas i z roznych regionow co by zrobili gdyby tacy ludzie zapukali do ich wrot.
          Moze zycie samo papisze scenariusz. Tak naprawde, mysle ze ludzie wiejscy by
          ich ugoscili, miastowi - nie.:)
          • palnick Re: swietny pomysl na scenariusz:) 23.12.06, 08:26
            orwella napisała:

            > Palniczku, jeslis w brazny, to pisz scenariusz. Hit murowany, ale zanim
            > napiszesz powinienes chyba zaciagnac jezykow u ludu. podpytac ludzi roznych
            > klas i z roznych regionow co by zrobili gdyby tacy ludzie zapukali do ich
            wrot.
            > Moze zycie samo papisze scenariusz. Tak naprawde, mysle ze ludzie wiejscy by
            > ich ugoscili, miastowi - nie.:)


            ----------
            Nie jestem z branży, niestety. Też uważam, że ludzie na wsi są generalnie
            życzliwsi, gościnniejsi i bardziej skłonni pomagać innym.
    • kruder76 Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 21.12.06, 09:49
      Eeee... tego.... ale Jezus nie urodził się w Polsce, więc tytuł i treść posta są
      nieco mylące.
      • karbat Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 21.12.06, 09:57
        fakt faktem w palacu biskupim miejsca by swieta rodzina nie znalazla
        a zyczliwy ksiadz na plebani wskazalby im najblizszy osrodek dla bezdomnych
        • palnick Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 21.12.06, 10:08
          karbat napisał:

          > fakt faktem w palacu biskupim miejsca by swieta rodzina nie znalazla
          > a zyczliwy ksiadz na plebani wskazalby im najblizszy osrodek dla bezdomnych

          ------
          Nieżyczliwy poszczułby organistą :-)
    • edico Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 21.12.06, 10:05
      Trzeba by poddać analizie najnowsze współczesne legendy, o ile ktoś potraktował
      by je z podobnym namaszczeniem :))
      • swantevit Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 21.12.06, 10:09
        Podejrzewam, ze Miriam widzac w jakim kraju sie znalazla, wyrzucilaby plod do
        kubla ze smieciami.
        • palnick Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 21.12.06, 10:56
          swantevit napisał:

          > Podejrzewam, ze Miriam widzac w jakim kraju sie znalazla, wyrzucilaby plod do
          > kubla ze smieciami.
          >
          ----------
          To możliwe. Polacy są mało tolerancyjni dla samotnych kobiet z nieślubnymi
          dziećmi.
          • edico Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 21.12.06, 11:02
            palnick napisał:

            > swantevit napisał:
            >
            > > Podejrzewam, ze Miriam widzac w jakim kraju sie znalazla, wyrzucilaby plo
            > d do
            > > kubla ze smieciami.
            > >
            > ----------
            > To możliwe. Polacy są mało tolerancyjni dla samotnych kobiet z nieślubnymi
            > dziećmi.
            >
            ---------
            To efekt przesiąknięcia "jedynie słusznymi" dogmatami. Zresztą tak, jak swego
            czasu było to zauważone w pewnym zapomnianym już wątku, że śmierć leży u samych
            podstaw tej religii.

            Pozdrawiam
            • kafar.pl Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 21.12.06, 11:26
              edico napisał:

              > palnick napisał:
              >
              > > swantevit napisał:
              > >
              > > > Podejrzewam, ze Miriam widzac w jakim kraju sie znalazla, wyrzucila
              > by plo
              > > d do
              > > > kubla ze smieciami.
              > > >
              > > ----------
              > > To możliwe. Polacy są mało tolerancyjni dla samotnych kobiet z nieślubnym
              > i dziećmi.
              > >
              > ---------
              > To efekt przesiąknięcia "jedynie słusznymi" dogmatami. Zresztą tak, jak swego
              > czasu było to zauważone w pewnym zapomnianym już wątku, że śmierć leży u
              samych podstaw tej religii.
              >
              ---------
              Chrześcijaństwo głosi pochwałę samoudręczania psychicznego i fizycznego oraz
              śmierci za wiarę jako najszczytniejszą drogę przez nic nie warte życie
              doczesne. To cywilizacja śmierci.
              • edico Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 22.12.06, 00:00
                Potwierdzam z nadzieją, że wciskana religijna dogmatyka będzie coraz bardziej
                traciła na rzecz cywilizacji mającej swe oparcie w faktach i nauce a nie
                serwowanych natchnionych bajeczkach.

                Pozdrawiam
                • palnick Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 22.12.06, 00:07
                  I ja też mam taką nadzieję.

                  Pozdrawiam Ed.
                  • edico Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 22.12.06, 00:14
                    :)
        • edico Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 21.12.06, 10:57
          A Jeshua wprowadził by w życie słowa "przyprowadźcie tu, i zabijcie na moich
          oczach".
          (Łukasz 19:27)
    • mike.recz Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 21.12.06, 10:53
      Elvis żyje!!! Steve Wonder go widział...
      • palnick Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 21.12.06, 10:54
        mike.recz napisał:

        > Elvis żyje!!! Steve Wonder go widział...


        ----
        To dokładnie tak jaj z Jezusem :-)
        • edico Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 21.12.06, 11:03
          :))
          • mika74 Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 21.12.06, 11:09
            Mozna powiedziec,ze świeta sa własnie znakiem czy Jezus zostanie przyjety.
            Czy zostanie przez Was przyjęty?
            czy zostanie przyjety w Waszych rodzinach, w Waszych znajomych, w Waszych
            wspólpracownikach, w ludziach, do ktorych nie pałacie sympatią ,w katolikach?
            Czy w Tych ludziach przyjmiecie Jezusa? Tu nie trzeba sie odwoływac do
            abstrakcji kobiety w ciazy pukajacej do drzwi, bo to tak ładnie i pompatycznie
            brzmi, tu wystraczy codziennosc: przyjecie Boga,Zbawiciela, kogos madrzejszego
            niz moje ego i przyjecie przez to drugiego człowieka.
            Chyba nie macie sie tu w czym wywyzszac niestety...
            • kafar.pl Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 21.12.06, 11:17
              mika74 napisała:

              > Tu nie trzeba sie odwoływac do abstrakcji kobiety w ciazy pukajacej do drzwi,
              > bo to tak ładnie i pompatycznie brzmi [...]

              ---
              Kobieta w ciąży jest abstrakcją?
              Co tu jest pompatycznego?

              Baśń o Jezusie jest pompatyczną abstrakcją :-)
              • mika74 Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 21.12.06, 11:45
                kafar.pl napisała:

                > mika74 napisała:
                >
                > > Tu nie trzeba sie odwoływac do abstrakcji kobiety w ciazy pukajacej do dr
                > zwi,
                > > bo to tak ładnie i pompatycznie brzmi [...]
                >
                > ---
                > Kobieta w ciąży jest abstrakcją?
                A zapukała kiedys do Ciebie obca kobieta w zaawansowanej ciazy w wigilie? Do
                kogoś z Was zapukała???


                > Co tu jest pompatycznego?

                Bo manipiulacja jest podawac łzawe kawałki, ktore nie sa codziennoscia ,a
                trudniej codziennosc-zwasnione rodziny, wrogich sobie wspólpracowników i
                zachowanie pokoju z tymi,ktorych nie lubimy. Jezus przychodzi w codziennosci,a
                nie w wyobraźni jaki ja jestem wspniały ,ze tak się troszczę o obce kobiety w
                zaawansowanej ciazy ,ktore hurtem przychodzą pod moje drzwi w wigilie.
                >
                > Baśń o Jezusie jest pompatyczną abstrakcją :-)

                Dokształc się z historii
          • mika74 Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 21.12.06, 11:12
            A props łzawych opowiesci o kobiecie w ciazy i struszku pukającym do drzwi: kto
            z Was konkretnie pomogł komus biednemu, słabszemu przed świetami? Na ile sie
            podzieliliscie tym co macie??????
            • Gość: karbat Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje IP: *.dip.t-dialin.net 21.12.06, 12:00
              mika74 napisała:

              > A props łzawych opowiesci o kobiecie w ciazy i struszku pukającym do drzwi:
              kto z Was konkretnie pomogł komus biednemu, słabszemu przed świetami? Na ile
              >sie podzieliliscie tym co macie??????


              w katolickiej Polsce takich rzeczy sie nie praktykuje ,o nich sie mowi !

              katoliki w Polsce maja cos z oczami ? niech wyjda na ulice , dojrza
              nieszczescie i kupe bidy na kazdym kroku ,
              wola gadac i plesc o milosci blizniego ,nic nie kosztuje
              • ereshkigal Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 23.12.06, 17:55
                oj przepraszam bardzo... ja wczoraj zaprosilam na wigilie czlowieczka ktorego 1
                raz w zyciu na oczy widzialam. i jakos odmowil.zbyt jestesmy bunczuczni by
                przystac czasem na propozycje innych. a pozniej spedzamy swieta sami...
                • palnick Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 23.12.06, 19:57
                  ereshkigal napisała:

                  > oj przepraszam bardzo... ja wczoraj zaprosilam na wigilie czlowieczka ktorego
                  1 raz w zyciu na oczy widzialam. i jakos odmowil.zbyt jestesmy bunczuczni by
                  > przystac czasem na propozycje innych. a pozniej spedzamy swieta sami...

                  -----
                  A może krępował się i nie chciał robić ci kłopotu. Przyznaj też, że taka
                  propozycja w naszym katolickim narodzie to rzadkość. Nie obciążaj go pochopnie
                  winą. To nie fair.
            • kafar.pl Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 21.12.06, 15:28
              mika74 napisała:

              > ktoz Was konkretnie pomogł komus biednemu, słabszemu przed świetami? Na ile
              > sie podzieliliscie tym co macie??????
              ------
              Ja nie mogę tego robić z racji wykonywanego zawodu. Święta spędzam na
              wampirzych nalotach kolędowych na parafian i to oni (nieważne czy biedni) muszą
              mi płacić i dzielić się tym co mają ze mną księdzem.
            • edico Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 22.12.06, 00:09
              mika74 napisała:

              > A props łzawych opowiesci o kobiecie w ciazy i struszku pukającym do drzwi: kto
              >
              > z Was konkretnie pomogł komus biednemu, słabszemu przed świetami? Na ile sie
              > podzieliliscie tym co macie??????

              Jak masz na myśli Caritas, to uświadom nas, ile z zebranych tylko z wpłat na
              konto 10 mln. zł trafiło do ludzi, dla których zbierane były te pieniądze.
              Taka Rydzykowo-Caritasowa pomoc ma ściśle sprecyzowane określenie w k.k.
    • hymen No, ale wtedy nie byłoby tych osłów, 21.12.06, 15:39
      więc najprawdopodobniej skończyłaby w garażu ;)
      • palnick Re: No, ale wtedy nie byłoby tych osłów, 21.12.06, 15:48
        hymen napisał:

        > więc najprawdopodobniej skończyłaby w garażu ;)

        -----
        I zostałby blacharzem samochodowym a nie cieślą :-)
        • hymen Re: No, ale wtedy nie byłoby tych osłów, 21.12.06, 15:52
          I dopiero za 2000 lat mielibyśmy problem z sejmem, LPR i anty.... No, nie
          bardzo wiem jak rozwinąć to anty ;))
    • Gość: marysia nie, to niemozliwe IP: 80.227.0.* 21.12.06, 17:51
      w Polsce nie ma dziewicy, a o medrcach juz nie wspomne, o tych jescze trudniej.
      • palnick Re: nie, to niemozliwe 21.12.06, 23:11
        Gość portalu: marysia napisał(a):

        > w Polsce nie ma dziewicy, a o medrcach juz nie wspomne, o tych jescze
        trudniej.

        -------
        W Polsce każdy jest mędrcem a Miriam nie była dziewicą :-) Jezus miał starszych
        braci.
        • Gość: marysia Re: nie, to niemozliwe IP: 80.227.0.* 22.12.06, 21:59
          gdyby jednak chcial sie w Polsce urodzic to nikomu nie bylby potrzebny - wszyscy
          w Pl radza sobie doskonale bez niego
          • husyta choć dla jednego, byłby potrzebny 22.12.06, 22:11
            Gość portalu: marysia napisał(a):

            > gdyby jednak chcial sie w Polsce urodzic to nikomu nie bylby potrzebny -
            wszyscy w Pl radza sobie doskonale bez niego


            Nie wszyscy. Bez niego byłbym zgubiony na wieki!
            Bez niego, nie miałbym sensu życia.

            Tak więc Marysiu, choć dla jednego, byłby potrzebny.
            • palnick Re: choć dla jednego, byłby potrzebny 22.12.06, 22:49
              husyta napisał:

              > Gość portalu: marysia napisał(a):
              >
              > > gdyby jednak chcial sie w Polsce urodzic to nikomu nie bylby potrzebny -
              > wszyscy w Pl radza sobie doskonale bez niego
              >
              >
              > Nie wszyscy. Bez niego byłbym zgubiony na wieki!
              > Bez niego, nie miałbym sensu życia.
              >
              > Tak więc Marysiu, choć dla jednego, byłby potrzebny.

              -------
              No może tobie jednemu byłby potrzebny.
    • nessie-jp Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 21.12.06, 18:02
      W grudniową noc, w zacinającym, marznącym deszczu, schroniliby się w przejściu
      podziemnym, wśród bezdomnych - a może na Dworcu Centralnym, gdyby to było w
      Warszawie. Jezus urodziłby się przy świetle zniczy, w zapachu taniego wina, albo
      w upiornym świetle migającej, słabej jarzeniówki w podziemach Dworca, przy huku
      pociągów, pobekiwaniu megafonów i tupocie nóg ludzi zajętych własnymi sprawami...
      • palnick Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 21.12.06, 23:19
        nessie-jp napisała:

        > W grudniową noc, w zacinającym, marznącym deszczu, schroniliby się w przejściu
        > podziemnym, wśród bezdomnych - a może na Dworcu Centralnym, gdyby to było w
        > Warszawie. Jezus urodziłby się przy świetle zniczy, w zapachu taniego wina,
        albo w upiornym świetle migającej, słabej jarzeniówki w podziemach Dworca, przy
        huku pociągów, pobekiwaniu megafonów i tupocie nóg ludzi zajętych własnymi
        sprawami...
        >
        -------
        Ponura to wizja ale zgodna z moimi przewidywaniami...
        • Gość: Rex. Gdyby... IP: *.toya.net.pl 21.12.06, 23:33
          Gdyby Jezus miał się narodzić i trafiłby przez przypadek lub nie na takich
          kolesi jak palnick, edico czy karbat, napewno dokopali by ciężarnej matce aby
          się nie narodził. Nie mięli by teraz z Nim takich problemów.
          Od początku tematu naigrywają się i podpuszczają, myśląc iż tak postąpiliby
          wszyscy. Bardzo marne mniemanie macie o ludziach. Zresztą każdy z was sądzi
          według swojego rozumu.


          Człowiek staje się ateistą, gdy poczuje się lepszy od Boga.
          • palnick Re: Gdyby... 22.12.06, 00:08
            Gość portalu: Rex. napisał(a):


            > Człowiek staje się ateistą, gdy poczuje się lepszy od Boga.

            --------
            Człowiek staje się ateistą gdy zrozumie, że nie ma boga :-)
            • Gość: Rex. Re: Gdyby... IP: *.toya.net.pl 22.12.06, 00:20
              Z tego , że nie wierzysz w Boga, nie wynika jeszcze, że On w ciebie nie wierzy.
              • mike.recz Re: Gdyby... 22.12.06, 00:24
                Skandal.
                • edico Re: Gdyby... 22.12.06, 00:36
                  Do tego głupota i poróbstwo :))
              • palnick Re: Gdyby... 22.12.06, 08:16
                Gość portalu: Rex. napisał(a):

                > Z tego , że nie wierzysz w Boga, nie wynika jeszcze, że On w ciebie nie
                wierzy.

                -----
                Z tego, że nie wierzysz w krasnoludki, nie wynika jeszcze, że one w ciebie nie
                wierzą :-))))
                • kafar.pl Metafora dla wierzących... 23.12.06, 15:20
                  Tego poranka ktos zapukal do mych drzwi. Kiedy je otworzyłem, ujrzalem zadbana,
                  ladnie ubrana pare ludzi. Mezczyzna odezwal sie pierwszy:

                  - Czesc! Ja jestem Jan, a to Maria.

                  Maria: Czesc! Przyszlismy by zaprosic cie bys pocalowal z nami dupe Henryka.

                  Ja: Przepraszam?! O czym wy mowicie? Kim jest Henryk, i dlaczego mialbym chciec
                  calowac jego dupe?

                  Jan: Jesli pocalujesz Henryka w dupe, da ci on milion dolarow; a jesli nie,
                  spierze cie na kwasne jablko.

                  Ja: Co? Czy to jakas wariackie rozruchy?

                  Jan: Henryk jest miliarderem i filantropem. Henryk zbudowal to miasto. Henryk
                  posiada je cale. On moze zrobic wszystko co zechce, i chce ci akurat dac milion
                  dolarow, ale nie moze poki nie pocalujesz go w dupe.

                  Ja: To zupelnie bez sensu. Dlaczego...

                  Maria: Kim jestes by podawac w watpliwosc dar Henryka? Nie chcesz miliona
                  dolarow? Czy nie sa one warte malego pocalunku w dupe?

                  Ja: No coz, moze, jesli to prawda, ale...

                  Jan: A wiec chodz pocalowac z nami dupe Henryka.

                  Ja: Czy czesto ja calujecie?

                  Maria: O tak, caly czas...

                  Ja: I dal wam juz te milion dolarow?

                  Jan: No coz, nie, nie mozna dostac pieniedzy poki nie wyjedzie sie z miasta.

                  Ja: A wiec czemu jeszcze z niego nie wyjechaliscie?

                  Maria: Nie mozesz wyjechac poki Henryk ci nie pozwoli, albo on nie da ci
                  pieniedzy i stlucze na kwasne jablko.

                  Ja: Czy znacie kogokolwiek kto pocalowal Henryka w dupe, wyjechal z miasta i
                  dostal milion dolarow?

                  Jan: Moja matka calowala Go w dupe cale lata. Rok temu wyjechala, i jestem
                  pewien ze dostala pieniadze.

                  Ja: Nie rozmawiales z nia od tamtej pory?

                  Jan: Oczywiscie ze nie, Henryk nie pozwala na to.

                  Ja: Dlaczego wiec sadzicie ze ktokolwiek dostaje pieniadze, skoro nigdy z nikim
                  takim nie rozmawialiscie?

                  Maria: No coz, dostajesz troszke przed wyjazdem. Moze bedzie to podwyzka, moze
                  wygrasz cos na loterii, moze po prostu znajdziesz dwudziestaka na ulicy.

                  Ja: A co to ma wspolnego z Henrykiem?

                  Jan: Henryk ma pewne znajomosci.

                  Ja: Przykro mi, ale pachnie mi to jakims monstrualnym oszustwem.

                  Jan: Ale to przeciez milion dolarow, czy mozesz przepuscic taka szanse? Poza
                  tym, pamietaj ze jesli nie pocalujesz Henryka w dupe, zbije cie on na kwasne
                  jablko.

                  Ja: Moze jesli bym mogl zobaczyc Henryka, pogadac z nim, uzyskac wiecej
                  bezposrednich informacji...

                  Maria: Nikt nie widzial Henryka, nikt z nim jeszcze nie rozmawial.

                  Ja: A wiec jak calujecie go w dupe?

                  Jan: Czasem posylamy po prostu calusa, myslac o jego dupie. Czasem calujemy w
                  dupe Karola, i on przekazuje to dalej.

                  Ja: Kim jest Karol?

                  Maria: Naszym przyjacielem. To on nauczyl nas wszystkiego o calowaniu dupy
                  Henryka. Wszystko co musielismy zrobic, to po prostu zaprosic go do nas kilka
                  razy na obiad.

                  Ja: I tak po prostu uwierzyliscie mu na slowo, kiedy powiedzial ze jest Henryk,
                  ze Henryk chce byscie pocalowali go w dupe, i ze zostaniecie za to wynagrodzeni?

                  Jan: O nie, Karol mial list ktory Henryk wyslal mu wiele lat temu, w ktorym
                  wszystko zostalo wyjasnione. Tutaj jest jest jego kopia, sam ja zobacz.

                  Jan podal mi kserokopie recznie zapisanej kartki, w ktorej naglowku stalo: "Z
                  notatnika Karola". Bylo tam wypisanych jedenascie punktow:

                  1. Pocaluj Henryka w dupe, a dostaniesz milion dolarow gdy opuscisz miasto.
                  2. Uzywaj alkoholu z wstrzemiezliwoscia.
                  3. Bij na kwasne jablko kazdego kto jest inny od ciebie.
                  4. Zdrowo jadaj.
                  5. Henryk osobiscie podyktowal ten list.
                  6. Ksiezyc jest zrobiony z zielonego sera.
                  7. Wszystko co Henryk powiedzial jest prawda.
                  8. Myj rece po skorzystaniu z toalety.
                  9. Nie pij
                  10. Jadaj swe parowki wylacznie w bulkach, bez zadnych dodatkow.
                  11. Pocaluj Henryka w dupe, albo zbije cie on na kwasne jablko.

                  Ja: Ale to wyglada na pisane w notatniku Karola.

                  Maria: Henryk akurat nie mial papieru.

                  Ja: Mam wrazenie ze gdybysmy sprawdzili, okazaloby sie to pismem Karola.

                  Jan: Oczywiscie, ale to Henryk to podyktowal.

                  Ja: Mowiliscie przeciez ze nikt Henryka nie widzial?

                  Maria: Teraz nie, ale wiele lat temu przemawial on do niektorych ludzi.

                  Ja: Mowiliscie ze jest on filantropem. Co za filantrop bije ludzi na kwasne
                  jablko tylko za to ze sa inni?

                  Maria: Tego chce Henryk, a ma on zawsze racje.

                  Ja: Skad to wiecie?

                  Maria: Punkt 7 wyraznie mowi ze "Wszystko co Henryk powiedzial jest prawda". To
                  mi wystarczy!

                  Ja: Moze wasz przyjaciel Henryk po prostu zmyslil to wszystko?

                  Jan: Nie ma mowy! Punkt 5 mowi "Henryk osobiscie podyktowal ten list". Poza tym,
                  punkt 2 mowi "Uzywaj alkoholu z wstrzemiezliwoscia", punkt 4 "Zdrowo jadaj", i
                  punkt 8 "Myj rece po skorzystaniu z toalety". Kazdy wie ze te stwierdzenia sa
                  prawdziwe, a wiec i reszta taka musi byc.

                  Ja: Ale punkt 9 stwierdza "Nie pij", co nie pasuje zbytnio do punktu 2. Punkt 6
                  zas mowi "Ksiezyc jest zrobiony z zielonego sera", a to jest totalna bzdura.

                  Jan: Nie ma sprzecznosci miedzy 9 i 2. 9 po prostu uscisla 2. A co do 6, to
                  przeciez nigdy nie byles na Ksiezycu, a wiec nie mozesz wiedziec na pewno.

                  Ja: Naukowcy udowodnili przeciez ze Ksiezyc jest zrobiony ze skal...

                  Maria: Ale nie wiedza czy przybyly one z Ziemi, czy z glebi kosmosu, wiec rownie
                  dobrze moze to byc zielony ser.

                  Ja: Naprawde nie jestem tu ekspertem, ale wydawalo mi sie ze teoria iz Ksiezyc
                  powstal z fragmentow Ziemi zostala obalona. Poza tym, niewiedza skad skala
                  przybyla nie czyni jej jeszcze zielonym serem.

                  Jan: Aha! Wlasnie przyznales ze naukowcy czesto sie myla, lecz my wiemy ze
                  Henryk zawsze ma racje!

                  Ja: My wiemy?

                  Maria: Oczywiscie ze tak. Punkt 5 przeciez tak mowi.

                  Ja: Mowicie ze Henryk zawsze ma racje poniewaz tak mowi list, a list jest
                  prawdziwy poniewaz Henryk go podyktowal, poniewaz tak mowi list. To okrezna
                  logika, w niczym nie rozniaca sie od stwierdzenia: 'Henryk ma racje, poniewaz
                  powiedzial ze ma racje'.

                  Jan: Wreszcie zaczynasz rozumiec! To takie radosne widziec kogos przyblizajacego
                  sie do mysli Henryka.

                  Ja: Ale... eh, niewazne. A co z parowkami?

                  Maria sie zarumienila. Jan mi zas odpowiedzial: „Parowki, w bulkach, bez
                  dodatkow. To po Henrykowemu. Kazdy inny sposob jest zly”.

                  Ja: A co jesli nie mam bulki?

                  Jan: Nie ma bulki, nie ma parowki. Parowka bez bulki jest zla!

                  Ja: Bez przypraw? Bez musztardy?

                  Maria zamarla porazona. Jan krzyknal:

                  - Jak ci nie wstyd uzywac takich slow! Wszelkie dodatki sa zle!

                  Ja: A wiec wielki stos kiszonej kapusty z kawaleczkami parowek jest nie do
                  przyjecia?

                  Maria zatkala sobie uszy palcami, mruczac:

                  - Nie slysze tego, lalalalalalalala.

                  Jan: To obrzydliwe. Tylko jakis potworny zboczeniec moglby to jesc...

                  Ja: To dobrze! Ja jem to bardzo czesto.

                  Maria omdlala. Jan zdazyl ja pochwycic i wysyczal:

                  - Jeslibym wiedzial ze jestes jednym z tych, nie marnowalbym swego czasu. Kiedy
                  Henryk zbije cie na kwasne jablko, ja tam bede, liczac swe pieniadze i glosno
                  sie smiejac. Na razie jednak pocaluje Henryka w dupe za ciebie, ty bezbulkowy,
                  parowkokrojacy pozeraczu kapusty!

                  Mowiac to, pociagnal Marie do zaparkowanego opodal samochodu, i odjechal.


                  Autor: Robert Anton Wilson
                  Tlumaczenie: Eimi Kion
                  • Gość: obudzony Znowuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 12:39
                    Idźże sie wyśpij...
          • mike.recz Re: Gdyby... 22.12.06, 00:10
            napewno dokopali by ciężarnej matce aby
            się nie narodził. Nie mięli by teraz z Nim takich problemów.
            Skąd taki wniosek?Uważam,że mocno Cię poniosło.Widocznie jednak TY znasz całą
            prawdę.
            • Gość: Rex. Re: Gdyby... IP: *.toya.net.pl 22.12.06, 00:18
              Poczytaj ich wypowiedzi na pokrewne tematy to może się dopatrzysz o co chodzi.
              • mike.recz Re: Gdyby... 22.12.06, 00:21
                Moim zdaniem i tak przegięcie.
                • Gość: Rex. Re: Gdyby... IP: *.toya.net.pl 22.12.06, 00:26
                  Moje przegięcie na ich przegięcie.
                  • mike.recz Re: Gdyby... 22.12.06, 00:31
                    Nie byłoby tego wątku gdyby nie 46 apostołów i Marek Jurek.
                    • palnick Re: Gdyby... 22.12.06, 08:19
                      mike.recz napisał:

                      > Nie byłoby tego wątku gdyby nie 46 apostołów i Marek Jurek.

                      --------
                      I gdyby nie powszechna hipokryzja takich jak Rex.
          • edico Re: Gdyby... 22.12.06, 00:31
            Gość portalu: Rex. napisał(a):

            > ...Bardzo marne mniemanie macie o ludziach.
            Popełniasz w tym zdaniu bardzo poważny błąd logiczny. W religii nie ma miejsca
            na żadne mniemanie i jedynym dostępnym manewrem jest wiara w dogmaty. Wyłamując
            się od wykonywania tego religijnego obowiązku popełniasz grzech ciężki :))

            > Zresztą każdy z was sądzi według swojego rozumu.
            Tu masz całkowitą rację. Oświadczenie podpisane przez 46 parlamentarnych osłów w
            sprawie intronizacji Chrystusa króla całkowicie ją potwierdza :))

            Zresztą cała historia katolicyzmu świadczy na korzyść Twego - choć przecież nie
            uprawnionego religijnie - sposobu wyciągania wniosków :))
            • Gość: Rex. Re: Gdyby... IP: *.toya.net.pl 22.12.06, 00:49
              Religia jest dla mądrych.A jak ktoś jest głupi i jak chce być głupi, nie
              powinien do tego używać religii, nie powinien religią swojej głupoty zasłaniać.
              Całe szczęście że nie ty możesz decydować o grzechach.
              • edico Re: Gdyby... 22.12.06, 01:09
                Gość portalu: Rex. napisał(a):

                > Religia jest dla mądrych.
                To widać, słychać i czuć :))

                > A jak ktoś jest głupi i jak chce być głupi, nie
                > powinien do tego używać religii, nie powinien religią swojej głupoty
                > zasłaniać.
                Chcesz poprawiać Boga? Przecież on nikogo nie odrzucał. Co najwyżej kazał
                zabijać na swoich oczach, ale wrogów lub tych, którzy nie chcieli się jemu
                podporządkować a nie głupich :))

                > Całe szczęście że nie ty możesz decydować o grzechach.
                Nawet bym nie chciał. Edukowani w tym zakresie specjalnie przez lata sukienkowi
                mają nie małe z z rozróżnianiem tego, co jest grzeszne a co nie i nie widzę
                potrzeby ich wspomagania czy wyręczania. W końcu biorą za to wcale nie małe
                pieniądze :))
                • palnick Re: Gdyby ludzie odrobinę myśleli samodzielnie... 23.12.06, 02:17
                  I pomyśleć że ta historia ma już przeszło 2000 lat ;)

                  Siedziało sobie dwóch ludzi i myślało, jakby tu zarobić bez wysiłku.
                  Jeden rzucił pomysł: stwórzmy religię, to zawsze jest dobry interes.

                  A że znali się trochę na psychologii, zaczęli myśleć, jaka powinna być owa
                  religia, żeby zysk był jak największy.

                  A: Najwięcej można zarobić na lęku przed śmiercią, trzeba tylko obiecać
                  szczęśliwe życie pozagrobowe. Oczywiście jedynie tym, którzy spełnią nasze
                  warunki...

                  B: Niezłe jest też poczucie winy, bo dokuczliwe i ludzie dużo dadzą, by się od
                  niego uwolnić.

                  A: Masz rację, trzeba tylko je stworzyć, a potem ugruntować i wyolbrzymić, masz
                  jakiś pomysł?

                  B: Tak! To proste, należy ludziom zakazać akurat tego, co lubią najbardziej, od
                  czego nie dadzą rady się powstrzymać.

                  A: Czyli na początek na pewno seksu, ale nie całkowicie, bo skąd by się brali
                  nowi wyznawcy? Wciśnijmy im ścisłą dożywotnią monogamię, nie nazywam się A jeśli
                  w niej wytrwają.

                  B: Poza tym, ludzie są z natury dumni, należy im owej dumy zakazać i zrobić z
                  niej grzech.

                  A: Lubią się też bawić, nie zakażemy im tego całkowicie bo nie znajdziemy
                  wyznawców, ale trzeba wprowadzić dużo okresów, w których zabawa będzie
                  zakazana.

                  B: Ja dodałbym do tego jeszcze zakaz jedzenia i picia w tych okresach,
                  przynajmniej częściowy.

                  A: A jak już nagrzeszą, przyjdą do nas uwolnić się od poczucia winy,
                  a wtedy ich oskubiemy do ostatniego grosza.

                  B: Mam genialny pomysł! Niech mają obowiązek opowiadania swoich grzechów
                  kapłanowi. Może nawet sami nam podpowiedzą, czego by tu jeszcze zakazać?

                  A: Tak, a przy okazji będziemy mieli czym ich szantażować.
                  Albo nie, to nie jest dobry pomysł, nie byliby szczerzy.
                  Wystarczy samo upokorzenie, pomylą ulgę że już się skończyło z "odpuszczeniem
                  grzechów".

                  B: Żeby zwiększyć zyski, wprowadźmy dużo płatnych obrzędów. Śluby i pogrzeby na
                  pewno, ale ja dodałbym jeszcze kilka.

                  A: Coś takiego jak przyjęcie do nas powinno być bezpłatne, po co na samym
                  początku odstraszać, skubnie się ich później.

                  B: A teraz pomyślmy, co im tu zaoferować w zamian, oczywiście nie może to być
                  nic materialnego.

                  A: Da się zrobić, ale zainwestować i tak trzeba...

                  B: No tak, w jakieś miejsce kultu, z dobrą akustyką i odpowiednimi dekoracjami.
                  Niezłe będzie zbiorowe śpiewanie i modły, dobrze działa na ich psychikę. Przy
                  okazji pozbiera się od nich kasę.

                  A: Masz na myśli, że ludzie to zwierzęta stadne, więc lepiej czują się wspólnie
                  coś przeżywając?

                  A: Trzeba narzucić im jeszcze jakiś kodeks moralny, wiesz że są agresywni,
                  a szkoda byłoby żeby się wybijali miedzy sobą, bo nam spadną dochody.
                  Agresję ukierunkujemy na innowierców.

                  B: A z rzeczy niematerialnych zaoferujmy im kontakt z Bogami przez modlitwę.
                  Mogą nawet ich prosić, o co zechcą, z wyjątkiem rzeczy które uznamy za grzech.

                  A: Tak, niektórzy wmówią sobie, że Bóg im odpowiada, a reszta będzie udawać,
                  wstydząc się swej bezbożności. W efekcie nikt się nie połapie.

                  B: Jeszcze jedną rzecz trzeba zrobić: wmówić im, że to jedyna prawdziwa wiara i
                  mają obowiązek narzucić ją wszystkim ludziom.

                  A: Genialne, w ten sposób sami będą odwalać za nas robotę, pozyskując nowych
                  wyznawców.

                  B: Wmówmy im też, że rzeczy materialne są bez znaczenia...

                  A: Heheh, zwłaszcza pieniądze! Oczywiście, chętniej wtedy się ich pozbędą.
                  Mało tego: wmówmy im, że pieniądze są przeszkodą w drodze do szczęśliwości
                  wiecznej, wobec której ich ziemskie życie jest krótką chwilką.

                  B: Postawmy też na strach, czym by ich tu postraszyć jeśli nie będą posłuszni?

                  A: Może wiecznymi mękami, ogniem, czego jeszcze się boją? Węży. Postraszmy więc
                  ich wężem, niech będzie on wrogiem naszych Bogów, Szatanem.

                  B: A co powiesz na zarabianie nawet na tych, którzy zmarli? Stwórzmy coś w
                  rodzaju poczekalni, w której pomniejsi grzesznicy czekają na dopuszczenie do
                  wiecznej szczęśliwości.

                  A: Tak, a ich oczekiwanie będzie można skrócić opłacając za nich nasze modły.
                  Niezłe źródełko dochodów.

                  B: Wiesz co? Wydaje mi się, że lepszy będzie jeden Bóg.
                  Mniejsze koszty niż stawianie świątyń dla kilkunastu, a nadrobić możemy to
                  licznymi świętami. Poza tym, okoliczne kultury mają wielu bogów, więc napuścimy
                  ich na nie właśnie.

                  A: OK. No to do roboty, trzeba napisać dla nich jakąś odpowiednio
                  skomplikowaną świętą księgę posługując się ogólnikami, tak, żeby w razie czego
                  łatwo można było pozmieniać dogmaty, gdyby nauka poszła do przodu.

                  B: Już się za to biorę... "Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię..."

                  The End

                  Wszelkie podobieństwo do powyższego jest przypadkowe i niezamierzone ;)
                  • husyta Re: Gdyby ludzie odrobinę myśleli samodzielnie... 23.12.06, 12:21
                    Zgadzam się częściowo z twoimi obserwacjami. Dotyczą one systemu kapłańskiego.
                    Projektujesz go na chrześcijaństwo, choć właściwie dotyczą one zdegenerowanego
                    średniowiecznego katolicyzmu, gdzie kapłani chcą pełnić monopolistycznych
                    posredników pomiędzy ludzmi a Bogiem. Z chrześcijaństwem ma to niewiele
                    wspólnego.
                    Pisałem o tym kiedyś:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=1441331&a=1472457
                    Twoje obserwacje dotyczące poczucia winy, grzechu i strachu przed śmiercią są
                    błędne.
                    Jeśli wyeliminujesz przykazania: nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie
                    mów fałszywego świadectwa ... to czym jes zastąpisz?
                    Jak pomożesz człowiekowi, który złamał przykazanie, np. ukradł czy zabił, i ma
                    w związku z tym uzasadnione poczucie winy?

                    Powiesz mu, że jego poczucie winy jest tylko rezultatem religijnego wychowania?
                    Że nie ma zachowań złych czy dobrych, są tylko inne?

                    Jak sobie radzi z tego rodzaju sytuacjami ateistyczna psychologia
                    humanistyczna?
          • palnick Re: Gdyby... 25.12.06, 16:14
            Gość portalu: Rex. napisał(a):

            >Bardzo marne mniemanie macie o ludziach.

            ------
            To zwykły realizm:

            Wieczerza. Rodzina sobie spożywa. Nagle słychać pukanie do drzwi. Ojciec
            podchodzi do drzwi, otwiera je i widzi na progu bezdomnego, drżącego z zimna
            człowieka.
            - Czy przy waszym stole wigiijnym jest tradycyjnie wolne miejsce dla
            niespodziewanego gościa? - pyta bezdomny.
            - Jest. - odpowiada ojciec. - Tradycyjnie wolne. - dodaje, zamykając drzwi.

            I tak byłoby z Józefem i ciężarną Miriam.
    • kafar.pl Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 22.12.06, 10:08
      Ciekaw jestem czy którykolwiek z 46 miłośników królestwa jezusowego w Polsce
      przeszedłby proponowany test pozytywnie.
      • Gość: karbat Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje IP: *.dip.t-dialin.net 22.12.06, 12:15
        Zydzi stawiaja sobie pytanie

        Jak potoczyly by sie losy Swietej Rodziny i Jezusa ,
        gdyby urodzili sie w czasie II wojny swiatowej .

        Jakie bylyby ich szanse aby nie zostali zagazowani i spaleni w Auschwitz
        ZNIKOME , MiNIMALNE czy ZEROWE
        • kafar.pl Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 22.12.06, 15:50
          Gość portalu: karbat napisał(a):

          > Zydzi stawiaja sobie pytanie
          >
          > Jak potoczyly by sie losy Swietej Rodziny i Jezusa ,
          > gdyby urodzili sie w czasie II wojny swiatowej .
          >
          > Jakie bylyby ich szanse aby nie zostali zagazowani i spaleni w Auschwitz
          > ZNIKOME , MiNIMALNE czy ZEROWE

          ---------
          Chyba "gdyby żyli w czasie II WS"?
    • feminasapiens Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 22.12.06, 12:32
      Powiem tylko tyle:

      to jest jeden z najciekawszych tematów na forum z ostatnich kilku miesięcy.

      • palnick Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 22.12.06, 15:51
        feminasapiens napisała:

        > Powiem tylko tyle:
        >
        > to jest jeden z najciekawszych tematów na forum z ostatnich kilku miesięcy.
        >
        ----------
        Jest mi niezmiernie miło to słyszeć :-)
    • camel_3d to bylaby rodzina z marginesu 22.12.06, 13:07
      dzis dzieci rodza sie w szpitalach...

      no chyba ze Maryji i Jozefowi popsulby sie samochod, podczas ucieczki w
      Warszawy do Poznania przed maniakalnymi klechami..no i musialaby rodzis w
      stajence...





      palnick napisał:

      > Na marginesie zamieszania w sprawie poselskiego projektu uchwały w sprawie
      > intronizacji Jezusa, zastanawiam się jak potoczyłaby się historia jego
      > narodzin we współczesnej Polsce.
      > Ciekaw jestem ilu z pomysłodawców tej uchwały przyjęłoby pod swój dach
      > starszego mężczyznę i młodą kobietę w wysokiej ciąży, skromnie ubranych,
      > pukających grudniowym wieczorem do drzwi ich domu z prośbą o nocleg?
      > Najlepiej w czasie kiedy domownicy zasiadają do kolacji wigilijnej.
      > Myślę, że historia powtórzyłaby się z bardzo wysokim prawdopodobieństwem.
      >
      > Na marginesie.
      > Służe nieodpłatnym scenariuszem telewizyjnym na reportaż wyżej zarysowany :-)
      >
      • 33qq Re: to bylaby rodzina z marginesu 22.12.06, 14:13
        to prawdopodobne zważywszy, że nie byli zbyt majętni, więc ji bryczkę powinni
        mieć skromną jeśli w ogóle by mieli
        • mike.recz Re: to bylaby rodzina z marginesu 22.12.06, 15:22
          A księża od tej pory będą kredą wypisywać na drzwiach R.A.J-ROMEK-ANDRZEJ-JAREK.
          • Gość: obudzony Re: to bylaby rodzina z marginesu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 12:41
            Ja sie ostatnio z klechą pokłóciłem, bo miałem C+M+B, a on mi na to, że powinno
            być K+M+B :)))
            Udowodniłem mu, że jest idiotą :))
      • palnick Czy Maria i Józef to nie rodzina z marginesu? 22.12.06, 15:57
        Według dzisiejszych kryteriów.

        Ona z nie jego dzieckiem w łonie, oboje biednie odziani.
        On skromny, starszy wiekiem cieśla. Może chwilowo bez pracy.

        Jak sądzicie, może trzeba okazywać więcej współczucia i pomocy biednym ludziom?
        Wszak nigdy nie wiadomo kogo taka uboga kobieta urodzi :-)
        • husyta trzeba okazywać więcej współczucia i pomocy 22.12.06, 17:43
          palnick napisał:

          > Jak sądzicie, może trzeba okazywać więcej współczucia i pomocy biednym
          ludziom? Wszak nigdy nie wiadomo kogo taka uboga kobieta urodzi :-)
          >
          Palnick, to naprawdę ty?
          Miło mi czytać takie teksty w twoim wydaniu.

          Zobacz:
          www.bsm.org.pl/index.php?D=mod&mod=nowosci&a=2&b=20


          Marek 14,7 Albowiem ubogich zawsze macie pośród siebie i gdy zechcecie,
          możecie im dobrze czynić, mnie zaś nie zawsze mieć będziecie.
          • palnick Re: trzeba okazywać więcej współczucia i pomocy 22.12.06, 19:48
            husyta napisał:

            > palnick napisał:
            >
            > > Jak sądzicie, może trzeba okazywać więcej współczucia i pomocy biednym
            > ludziom? Wszak nigdy nie wiadomo kogo taka uboga kobieta urodzi :-)
            --------
            > Palnick, to naprawdę ty?
            > Miło mi czytać takie teksty w twoim wydaniu.
            >
            ---------
            Oczywiście, że to ja Jerzy. My ateiści mamy wiele współczucia dla innych ludzi.
            Humanizm to fajna rzecz.
            Jeżeli Ty pomagasz nadal Romom na Ukrainie to piękna praca. Mam nadzieję, że
            przy okazji nie nawracasz ich na siłę? :-)

            Pozdrawiam i życzę najlepszego z okazji zbliżających się urodzin Twojego pana.
            P.
            ------

            >
            > Marek 14,7 Albowiem ubogich zawsze macie pośród siebie i gdy zechcecie,
            > możecie im dobrze czynić, mnie zaś nie zawsze mieć będziecie.
            >
            • husyta Re: trzeba okazywać więcej współczucia i pomocy 22.12.06, 20:08
              Dobrze, ze są tacy ateiści, którzy mają współczucie dla ludzi w potrzebie.

              Nie nawracamy Romów na siłę. Nawrócenie jest dziełem Ducha Świętego, który
              przekonuje ludzi o ich grzeszności i o tym, że karę za ich grzechy poniósł na
              krzyżu Jezus, który urodził się w stajni.

              Życie Jezusa robi na Romach wielkie wrażenie:
              Jezus urodził się w gorszych warunkach niż wiekszość Romów, którzy rodzą się w
              lepiankach;
              był tułaczem; był odrzucany, pogardzany, wyszydzany, fałszywie oskarżany, bity,
              pluty, torturowany ... Romowie wiedzą, że On ich rozumie i że w nim mają pełnię
              współczucia dla tego, co sami przeżyli z ręku innych ludzi.
              A kiedy słyszą, że Jezus chce im przebaczyć grzechy i dac nowe życie, to czasem
              całe rodziny padają na kolana i proszą o łaskę zbawienia.

              Sa też tacy, co ich to nie inetresuje.
              Organizujemy dla nich szkoły, dla wszystkich dzieci, i wszystkie dzieci sa
              dokarmiane, nie tylko dzieci wierzących.
              Problem w tym, że nie wszyscy niewierzący Romowie chcą swoje dzieci wysyłać do
              szkoły.
              A gdybyś zapytał wierzących Romów, dlaczego chcą aby ich dzieci chodziły do
              szkoły, to ci odpowiedzą, bo chcemy, aby umiały czytać i aby same czytały Pismo
              Święte.

              Za życzenia dziękuję. Ja z kolei życzę ci pokoju, który może dać tylko Jezus,
              kiedy staje się Panem serca, myśli, woli i czynów człowieka.
              • palnick Re: trzeba okazywać więcej współczucia i pomocy 22.12.06, 20:53
                husyta napisał:

                > Dobrze, ze są tacy ateiści, którzy mają współczucie dla ludzi w potrzebie.
                ------
                Zaręczam, że takich jest więcej niż współczujących wierzących. Swoją drogą to
                ciekawe.
                -------
                > Nie nawracamy Romów na siłę. Nawrócenie jest dziełem Ducha Świętego, który
                > przekonuje ludzi o ich grzeszności i o tym, że karę za ich grzechy poniósł na
                > krzyżu Jezus, który urodził się w stajni.
                -------
                Zgodzę się, jeżeli pomocy nie uzależniacie od nawrócenia. Niżej piszesz, że tak
                nie jest. Ufam, że mówisz prawdę.
                -------
                > Życie Jezusa robi na Romach wielkie wrażenie:
                Jezus urodził się w gorszych warunkach niż wiekszość Romów, którzy rodzą się w
                lepiankach; był tułaczem; był odrzucany, pogardzany, wyszydzany, fałszywie
                oskarżany, bity, pluty, torturowany ... Romowie wiedzą, że On ich rozumie i że
                w nim mają pełnię współczucia dla tego, co sami przeżyli z ręku innych ludzi.
                > A kiedy słyszą, że Jezus chce im przebaczyć grzechy i dac nowe życie, to
                czasem całe rodziny padają na kolana i proszą o łaskę zbawienia.
                -------
                Wielokrotnie o tym pisałem a teraz powtórzę - podziwiam geniusz strategiczny
                Szawła.
                -----
                • husyta Re: trzeba okazywać więcej współczucia i pomocy 22.12.06, 21:53
                  P: Oj Jerzy. Dziękuję za życzenia ale pozwolę sobie zwrócić uwagę, że ja nie
                  nawracałem Cię przy okazji na ateizm :-)

                  H: Oj Palnicku. Ja ci życzę tego, który jest dla mnie najcenniejszy.
                  Pan Jezus zmienił moje życie, zmienia Romów na Ukrainie:
                  www.bsm.org.pl/index.php?D=32
                  Moje życzenie to dowód wielkiego szacunku do ciebie, jako człowieka, Palnicku.
                  Zastanów się nad tym.
                  Nie życzę ci żadnej choroby, żadnego nieszczęścia, żadnego niepowodzenia w
                  życiu czy w pracy, nie życzę ci niedostatku czy niepokoju,
                  ale życzę ci pokoju, który może dać tylko Jezus.
                  Jeszcze tego nie znasz, ale może kiedyś poznasz.
                  To jest takie moje odruchowe życzenie :-)
                  • palnick Re: trzeba okazywać więcej współczucia i pomocy 22.12.06, 22:53
                    husyta napisał:

                    > P: Oj Jerzy. Dziękuję za życzenia ale pozwolę sobie zwrócić uwagę, że ja nie
                    > nawracałem Cię przy okazji na ateizm :-)
                    >
                    > H: Oj Palnicku. Ja ci życzę tego, który jest dla mnie najcenniejszy.
                    > Pan Jezus zmienił moje życie, zmienia Romów na Ukrainie:
                    > www.bsm.org.pl/index.php?D=32
                    > Moje życzenie to dowód wielkiego szacunku do ciebie, jako człowieka,
                    Palnicku.
                    > Zastanów się nad tym.
                    > Nie życzę ci żadnej choroby, żadnego nieszczęścia, żadnego niepowodzenia w
                    > życiu czy w pracy, nie życzę ci niedostatku czy niepokoju,
                    > ale życzę ci pokoju, który może dać tylko Jezus.
                    > Jeszcze tego nie znasz, ale może kiedyś poznasz.
                    > To jest takie moje odruchowe życzenie :-)
                    >
                    ---------
                    No dobrze. Przyjmuję, że miałeś dobre intencje. Jest to jednak przy okazji
                    dowód, że zdanie "nie czyń drugiemu co tobie niemiłe" zawiera pułapkę.
                    Sadysta trzymający się tej maksymy będzie siał w większości nieszczęście :-)
                    Zastanów się nad tym Jerzy.
    • 666kgb Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 22.12.06, 20:13
      zostałby umieszczony w sierocińcu, a rodzice won...
      :)
      • 666kgb Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 22.12.06, 20:17
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=53112308
        zapomniałem, to w sprawie tej wypowiedzi wątek.
    • husyta Na Ukrainie urodziłby się w lepiance na ul. Lenina 22.12.06, 20:28
      Zdjęcia robiono w romskiej wiosce Bakasowo, 20 km od granicy z Unią Europejską

      www.bsm.org.pl/index.php?D=mod&mod=Galeria&a=3&b=22&c=0
      • palnick Re: Na Ukrainie urodziłby się w lepiance na ul. L 22.12.06, 21:04
        husyta napisał:

        > Zdjęcia robiono w romskiej wiosce Bakasowo, 20 km od granicy z Unią Europejską
        >
        -----------
        No cóż Jerzy - robi wrażenie.
        Mam pytanie. Czy te bloki z których ustawia się ściany to glina suszona na
        słońcu?
        Mam też refleksję:
        Dom modlitwy stanowi niezwykły kontrast z mieszkaniami Romów. Dlaczego
        kontynuujecie złą tradycję? Czy nie lepiej by było z materiału użytego na ten
        budynek postawić pięć domów najdzietniejszym rodzinom? Niechby sami je budowali.
        To jest Jerzy jedna z różnic między ateistą a wyznawcą. Dla nas człowiek jest
        ważniejszy od dogmatu. Jezus nie potrzebuje tak imponującego siedliska. To
        smutne.
        • husyta Re: Na Ukrainie urodziłby się w lepiance na ul. L 22.12.06, 21:40
          Dzięki za twoje cenne uwagi. Zapraszam do współpracy.

          Na razie budujemy Domy Modlitwy, które służą za szkoły. Jak widzisz ulica
          Lenina demonstruje wszystkie osiągnięcia proponowane przez człowieka, który
          chciał ateizm uczynić religią świata. Ale dobrze, że są też ini ateiści,
          powodowani współczuciem.

          W wioskach trzeba przede wszystkim zdrowej wody - trzeba wiercić głębokie
          studnie; potem trzeba zrobić kanalizację, aby zlikwidować latryny;
          potem zabrac się za budowę domów. Obecne są budowane z niewylapanej gliny
          mieszanej ze słomą; robi się kształtki - walki - i suszy na słońcu.
          W międzyczasie trzeba organizować opiekę medyczną - nie maja do niej łatwego
          dostępu. Jak nie masz kasy, nie masz po co iśc do lekarza. A na lekarstwa też
          nie mają.
          Trzeba dostarczyć odzież, buty, koce - a jeśli już się to ptrzywiezie na
          Ukraine, to utknie to w składzie celnym, zanim jakim urząd w Kijowie wyda zgodę
          na wydanie pomocy humanitarnej tym biedakom.

          Trzeba doprowadzić elekryczność o dopowiedniej mocy, aby ludzie mogli uzywać
          pralek, lodówek i innych urządzeń, które dla nas są normalne.

          Tak więc jest co robić, zapraszam do współpracy humanistów polskich; wiosek
          podobnych do Barkasowo jest około 80.

          A jeśli idzie o ten Dom Modlitwy, który odstaje od reszty wioski, to przez
          tydzień służy on za szkołę, świetlicę, a jak w zimie pod ciężarem śniegu zawali
          się jakaś lepianka, to za noclegownie.
          I jeszcze jedno, trzeba tym ludziom dać pracę. Większość z nich to kudzie bez
          edukacji, bez zawodów i bez oficjalnej pracy.
          To co widzisz na zdjęciach, to spuścizna epoki ateizmu sowieckiego. Może twój
          ateizm humanistyczny jest inny.

          Opisałem nasz sposób pomagania. A jak ty pomagasz biednym?
          Gdybyś miał budować szkoły w tych wioskach, to jak byś je robił?
          • renebenay Re: Na Ukrainie urodziłby się w lepiance na ul. L 22.12.06, 22:26
            A mnie sie wydaje ze,Chrystus zyl w jeszcze gorszych warunkach i mysle ze,w tej
            pomocy raczej kryje ekspansja czy utrwalenie katolicyzmu.Dla mnie pomoc znaczy
            dac nasiona,cieleta i prosiaki aby ludzie sami potrafili ze swojej pracy sie
            wykarmic i ze sprzedanej nadwyzki cos budowac.Ja nie potrzeboje Boze Narodzenie
            aby uspokoic moje sumienie dajac kilka euro na biednych czy inna akcje,dla mnie
            istnieje 365 dni w roku ludzi glodnych,poniewieranych i nieszczesliwych ktorzy
            potrzeboja pomocy ale nie litosci.
            • palnick Re: Na Ukrainie urodziłby się w lepiance na ul. L 22.12.06, 22:58
              renebenay napisał:

              > A mnie sie wydaje ze,Chrystus zyl w jeszcze gorszych warunkach i mysle ze,w
              tej pomocy raczej kryje ekspansja czy utrwalenie katolicyzmu.

              ---------
              Jerzy zaraz Ci powie, że on jest chrześcijaninem reformowanym a nie
              katolikiem :-)
              Ja też widzę w tym głównie ekspansję na tereny prawosławne ale jednak trochę
              tym ludziom pomagają...
              • mike.recz Re: Na Ukrainie urodziłby się w lepiance na ul. L 22.12.06, 23:11
                "łacinniki" w przeróżny sposób budowali swoją pozycję na świecie ale zdażyło
                się im też przy okazji zrobić coś dobrego
                • palnick Re: Na Ukrainie urodziłby się w lepiance na ul. L 22.12.06, 23:40
                  mike.recz napisał:

                  > "łacinniki" w przeróżny sposób budowali swoją pozycję na świecie ale zdażyło
                  > się im też przy okazji zrobić coś dobrego

                  ------
                  Zgadzm się. Przy okazji. Czasem wbrew zstrategicznym zamiarom.
            • husyta Weź z Palnickiem jedną wioskę romską pod opiekę 23.12.06, 00:38
              renebenay napisał:

              > A mnie sie wydaje ze,Chrystus zyl w jeszcze gorszych warunkach i mysle ze,w
              tej
              > pomocy raczej kryje ekspansja czy utrwalenie katolicyzmu.Dla mnie pomoc znaczy
              > dac nasiona,cieleta i prosiaki aby ludzie sami potrafili ze swojej pracy sie
              > wykarmic i ze sprzedanej nadwyzki cos budowac.Ja nie potrzeboje Boze
              Narodzenie aby uspokoic moje sumienie dajac kilka euro na biednych czy inna
              akcje,dla mnie istnieje 365 dni w roku ludzi glodnych,poniewieranych i
              nieszczesliwych ktorzy potrzeboja pomocy ale nie litosci.


              Też myślę, że Jezus urodził się w gorszych warunkach.
              Widzę, że masz świetny program pomocy. Ciebie też zapraszam do współpracy,
              Razem z Palnickiem może zdziałać dużo dobrego, bezinteresownie, bez ekspansji
              jakiejkolwiek idei.

              A jak myślisz, te szkoły powstały tylko na święta? I dzieci są dokarmiane tylko
              na święta?
              Budowanie szkół i organizowanie edukacji, to pomoc, czy litość?

              Zapraszam do współpracy. Weź z Palnickiem jedną wioskę romską pod opiekę i
              pokażcie, co można zrobić.
              • palnick Re: Weź z Palnickiem jedną wioskę romską pod opie 23.12.06, 08:23
                husyta napisał:

                > Też myślę, że Jezus urodził się w gorszych warunkach.
                > Widzę, że masz świetny program pomocy. Ciebie też zapraszam do współpracy,
                > Razem z Palnickiem może zdziałać dużo dobrego, bezinteresownie, bez ekspansji
                > jakiejkolwiek idei.
                -------
                Jerzy, mam jeszcze jedno pytanie. Zgoda, że niedyskretne. Powiedz, czy Ty się
                utrzymujesz z tej pomocy Romom? Czy poświęcasz się tej misji całkowicie gratis?
                • husyta Re: Weź z Palnickiem jedną wioskę romską pod opie 23.12.06, 12:39
                  palnick napisał:

                  > -------
                  > Jerzy, mam jeszcze jedno pytanie. Zgoda, że niedyskretne. Powiedz, czy Ty się
                  > utrzymujesz z tej pomocy Romom?
                  Nie.
                  Czy poświęcasz się tej misji całkowicie gratis?
                  NIE.

                  Jestem pracownikiem organizacji pozarządowej, która działa na prawach
                  stowarzyszenia.
                  Mam też własny small bisness.
                  Za dyskusję z tobą na internecie nei mam ani grosza, choć ty wyglądasz na
                  dyskutanta etatowego. Czy ty się utrzymujesz z dyskusji na internecie?

                  Palnicku, zachęcam cię do okazania współczucia biednym, niekoniecznie na
                  Ukrainie. W Polsce jeste wiele Domów Dziecka, założonych jeszcze przez ateistów
                  w czasach komuny, gdzie dzieci sa wychowywane bezrodzinnie, bez miłości, bez
                  współczucia. Ty kierujesz się współczuciem więc ...
                  Trzeba zmienić polskie prawo, aby rodzinne domy dziecka mogły adoptować te
                  dzieci jak najszybciej i dac tym dzieciom szansę wyrastania w rodzinach.

                  A gdybyś chciał zainwestować swoje współczucie w wioski romskie na Ukrainie, to
                  masz duży wybór. Jest ich około 80.

                  Pozdrawiam świątecznie i do usłyszenia po Świętach.
    • znj2 Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 23.12.06, 04:53
      Z tego wynika tylko jedno: jak daleko nastąpiło zbydlęcenie rodzaju ludzkiego.
      • palnick Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 23.12.06, 08:01
        znj2 napisała:

        > Z tego wynika tylko jedno: jak daleko nastąpiło zbydlęcenie rodzaju ludzkiego.

        ----
        Muszę stanąć w obronie bydląt :-)
    • dynamika Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 23.12.06, 17:09
      zwazajac na to ze pewnie maryja nie bylaby ubezpieczona to nie pozwoliliby jej urodzic w szpitalu a z desperacji i braku srodkow do zycia popadlaby w depresje poporodowa i wyrzucila swe dziecko do smietnika za co po pol roku dostalaby 15 lat wiezienia- na szczescie dziecie by doratowali i umiescili w domu dziecka na 18 lat:P
      • dynamika Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 23.12.06, 17:13
        zaznaczam ze moja wypowiedz nie jest kwestia antyklerykalnosci tylko realizmu i poczucia rzeczywistosci oraz statystyki .
        mozna jednak zalozyc inne warunki poczatkowe co znacznie by zmienilo postac rzeczy (np ze Maria pochodzi z bogatej rodziny - ale po co by wtedy chodzila po domach w poszukiwaniu schronienia??)
        • palnick Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 27.12.06, 01:43
          Ale to byłaby już inna historia....
      • palnick Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 23.12.06, 20:00
        dynamika napisała:

        > zwazajac na to ze pewnie maryja nie bylaby ubezpieczona to nie pozwoliliby
        jej urodzic w szpitalu a z desperacji i braku srodkow do zycia popadlaby w
        depresje poporodowa i wyrzucila swe dziecko do smietnika za co po pol roku
        dostalaby 15lat wiezienia- na szczescie dziecie by doratowali i umiescili w
        domu dziecka na 18 lat:P
        >
        ------
        Pomijam wysokie prawdopodobieństwo tej historii, która potwierdza, że posłowie
        od Jezusa nie wpuściliby jej do domu, mam pytanie.
        Czy to prawda, że kobieta bez ubezpieczenia nie może urodzić w szpitalu ???!!!
        Nie mogę w to uwierzyć.
    • renaskawinska Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 25.12.06, 21:21
      Przyznaję się jestem ateistką więc projekt poselski mi się nie podoba, ale gdyby
      Jezus urodził się w Polsce to myślę że nie byłoby podobnie jak w przed wiekami,
      tylko trzej królowie by się nie pojawili. A wizyty trzech posłów sejmowych też
      żadne bezdomne polskie dziecko jeszcze się chyba nie doczekało. Ewentualnie
      Maria i Józef załapaliby się na becikowe (o ile mieliby polskie obywatelstwo)
      • palnick Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 25.12.06, 22:47
        renaskawinska napisała:

        > Przyznaję się jestem ateistką więc projekt poselski mi się nie podoba, ale
        gdyby Jezus urodził się w Polsce to myślę że nie byłoby podobnie jak w przed
        wiekami,tylko trzej królowie by się nie pojawili. A wizyty trzech posłów
        sejmowych też żadne bezdomne polskie dziecko jeszcze się chyba nie doczekało.
        Ewentualnie Maria i Józef załapaliby się na becikowe (o ile mieliby polskie
        obywatelstwo)

        ------
        Też tak myślę.
      • husyta W Polsce Maria dostałaby becikowe od Giertycha 02.01.07, 19:14
        gdyby się urodził w Polsce, to Maria dostałaby becikowe od Giertycha;
        problem byłby dnia ósmego, kiedy trzeba było obrzezać chłopca, ...
        od tego momentu musiałby żyć jako uchodźca bo inaczej antysemici by go
        zgładzili.
        • Gość: karbat Re: W Polsce Maria dostałaby becikowe od Giertych IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.07, 21:53
          to cud ,cztery miliardy ludzi na ziemi obchodzi sie bez wiary katolikow bez
          ksiedza mimo 2 000 lat intensywnej pracy misyjnej
          % katolikow na swiecie maleje i bedzie malal

          Jezus nie mogl sie urodzic w stajence ,drewno zawsze tam bylo towarem
          drogim ,deficytowym i nie stac bylo Zydow na marnotrawienie drewna na cele bud,
          dla zwierzat
          • palnick Re: W Polsce Maria dostałaby becikowe od Giertych 04.01.07, 19:35
            Gość portalu: karbat napisał(a):

            > to cud ,cztery miliardy ludzi na ziemi obchodzi sie bez wiary katolikow bez
            > ksiedza mimo 2 000 lat intensywnej pracy misyjnej
            > % katolikow na swiecie maleje i bedzie malal

            ---

            I w tym sęk :-)
          • husyta liczba biblinie wierzących chrześcina wzrasta 04.01.07, 22:48
            Gość portalu: karbat napisał(a):

            > to cud ,cztery miliardy ludzi na ziemi obchodzi sie bez wiary katolikow bez
            > ksiedza mimo 2 000 lat intensywnej pracy misyjnej
            > % katolikow na swiecie maleje i bedzie malal

            Być może procent katolikow maleje, ale liczba ewangelicznych chrześcijan
            wzrasta o 5% rocznie.
            Intensywan praca misyjna katolicyzmu obejmowała eksterminację chrześcijaństwa
            biblijnego: Waldensow, Husytow, Wyclifitow, Hugenotow, anabaptystow,ijnie a
            mimo to liczba biblinie wierzących chrześcina stale wzrasta

            > Jezus nie mogl sie urodzic w stajence ,drewno zawsze tam bylo towarem
            > drogim ,deficytowym i nie stac bylo Zydow na marnotrawienie drewna na cele
            bud,> dla zwierzat


            A skąd to wziąłeś, że stajenka była z drewna? I jakie to ma znaczenie z czego
            byla wykonana? Stajenka pokazuje, że Pan Jezus urodził w najgorszych z
            możliwych warunków.
            W ogole slowo 'stajenka' jest przyjemne dla uszu; był to zapewne po prostu
            chlew, albo obora dla bydła.
    • net_friend Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 02.01.07, 21:59
      Myśle, ze troche nie doceniacie Jezusa, ktory mając aktualny ogląd sytuacji
      pewnie narodzilby sie w mediach i swoje narodziny zobrazował poprzez
      reality-show. Biorąc pod uwagę, ze wiekszosc naszego spoleczenstwa zalega
      biernie z nosem w TV, jego pojawienie sie przyciagnęłoby tzw. rzesze sklonnych
      przylaczyc sie do jego otwartego domu. Wyrazem poparcia dla jego nauk bylyby
      oczywiscie masowo słane sms'y. Generalnie bylby bardziej medialny w przekazie
      niz w I roku n.e.
      • qqruq9 We wsi Włoszczyzna 03.01.07, 00:10
        Pewien książę z Leperandii, aby sobie pochędożyć, ale przy okazji nie załapać
        czegoś, dawał /tylko/ dziewicom dowody miłości z rekompensatą. Jedna dziewica,
        Antena Kozucha niestety zaciążyła.Jej narzeczony urzeczony i narzeczoną i
        rekompensatą nie zamarudził i wziął Kozuchę za żonę razem z brzuchem. Po okolicy
        ktoś rozpuścił wieść, że duch Stalina maczał w tym palce /palec?/.

        Tak się złożyło, że Antenka Kozucha z dużym brzuchem i z mężem jechali właśnie
        na wybory expresem i przez pomyłkę wysiedli we wsi Włoszczyzna. Zrobiło się
        ciemno w grodzie i szukając noclegu trafili do dobrej i uczciwej Gosi
        Szewskiej.Pozwoliła im przenocować w garażu.
        A że był już najwyższy czas, Antenka powiła dzieciątko, owinęła je kocykiem
        zaimpregnowanym olejem silnikowym, a pod główeczkę położyła łysą oponkę.
        Dzieciątko dostało imię Pitzus.

        Wieść rozniosła się lotem netu i po chwili przybyli z pobliskiego kraju
        helikopterem trzej magowie. Wysiadając całowali lubieżnie ziemię, żeby im lekką
        była.
        Pierwszy- Pleszek Młynarz z Grupy Trzymającej Worek podarował Pitzusowi młynek
        do robienia ludziom wody z mózgu .
        Drugi-Ali Kwaśnica- miskę z kapuśniaczkiem co daje turboodlot
        Trzeci- Pafka Piskorz z Wielkiego Lasu podarował Puszkę Pintery z uwięzionym
        smrodem zdechłych grubych ryb- jako odium do zacierania tropów.

        Tymczasem w rodzinnej Leperandii, żeby nie dopuścić do odrodzenia się heterii,
        wydano cichy nakaz wyrzucania noworodków w torbach foliowych do pobliskich
        śmietników,a jak nie ma śmietnika to żeby zakatować bachory.
        Niektórzy ślepo posłuchali nakazu.

        Ale Pitzus był bezpieczny, rósł i wychowywał się pod dobrą i fachowa opieką
        nauczycieli, którzy uczyli go jak czynić cuda:

        -jak brać milionowe kredyty ,nie spłacać ich i żeby się upiekło
        -jak rozdawać nie swoje skarby swoim braciom i siostrom
        -jak karać dobrych i uczciwych a nagradzać złych
        -itd....

        Działalność i cuda czynione przez Pitzusa nie podobały się rządzącym i chciał
        nie chciał cudotwórca stanął przed sądem Żebrowym.
        Sędzia pod naciskiem uciśnionego ludu skazał Pitzusa na śmierć przez utopienie
        w drobiowych odchodach.
        Ale skazaniec przechytrzył wszystkich. Miał minibutlę tlenową /od Jamesa BOnda/
        ukrytą w zakamarku ciała.
        Kiedy po egzekucji wszyscy rozeszli się, Pitzus wyśliznął się bokiem i umknął.
        Uciekając natknął się na extra ubraną w futro z szyn-zszyli koleżankę
        Zszynszynyl. Zaskoczonej powiedział,żeby wszystkim ogłosiła jego zbłotawstanie.

        Chociaż niewielu dawało wiarę jej słowom, ale i tak rozszerzył się kult Pitzusa.

        i nastał rok 2012

        i wiemy co było albo nie było dalej....

        ps.
        Ssie mnie ssie mnie i wessało
        polskie bagno zabagniałe
        tematycznie politycznie
        chociaż tylko symbolicznie
        pzdr
        qqruq9

    • agi_go Re: Czy dziś w Polsce Jezus urodziłby się w staje 03.01.07, 16:59
      Myślę że tak, przez tyle lat ludzie się nie zmienili.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka