Dodaj do ulubionych

Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij się

19.01.07, 11:41
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3860389.html
Proponuje kilka innych akcji:
1) Zabiłeś sąsiada siekierą - ujawnij się!
2) Zatłukłeś swoje dziecko młotkiem - ujawnij się!
3) Obdarłeś żywcem psa ze skóry - ujawnij się! (o to jest najlepsza akcje, bo przecież "to tylko pies,
nie człowiek" podobnie jak "płód to tylko płód, nie człowiek"
4) Urwałeś małemu kotkowi główkę - ujawnij się!

Przykłady można mnożyć.
Tylko nie piszcie że jest różnica między płodem a dorosłym, albo zwierzęciem. Chociaż nie - jest
róźnica. Dorosły może uciec - płód nie. Dorosły jest sukinsynem - płód jest niewinny. Pies może się
bronić, ugryźć cię, kot podrapać. Zabijanie płodów to największe sukinsyństwo na świecie, nic go nie
usprawiedliwia, nawet gwałt. Problem polega na tym, że jak zabija się płód to nic nie widać i nie
czuć. To dlatego hipokryci krytykują film APOCALYPTO, bo tam pokazane jest zabijanie. I aborcja też
tak wygląda.

Proponuję obejrzeć film pt: GRBAVICA za chwilę wchodzi na ekrany.
Obserwuj wątek
    • Gość: P.S.J. Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.itpp.pl 19.01.07, 12:16
      Ehmm... różnica jest taka, że np. aborcja wykonana jakieś 400 km dalej (w
      Niemczech na przykład) już nie jest przestępstwem. A zabicie sąsiada siekierą
      (nie mówimy o okolicznościach wyłączających przestępność), gdzie byś nie
      pojechał, będzie zakazane przez prawo.
      • michael.corleone Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 12:19
        Gość portalu: P.S.J. napisał(a):

        > Ehmm... różnica jest taka, że np. aborcja wykonana jakieś 400 km dalej (w
        > Niemczech na przykład) już nie jest przestępstwem. A zabicie sąsiada siekierą
        > (nie mówimy o okolicznościach wyłączających przestępność), gdzie byś nie
        > pojechał, będzie zakazane przez prawo.

        Rozumiem,że gdyby gdzieś zniesiono karalność zabójstwa postulowałbyś to samo w
        stosunku do naszego kraju?
        • Gość: P.S.J. Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.itpp.pl 19.01.07, 12:29
          Tam, gdzie zabójstwo byłoby zakazane, to przecież bym go nie popierał. Ale
          dajmy na to - we Francji wprowadza się prawo "dzikiego zachodu" i możliwość
          strzelania bez pytania do osób wchodzących na twoje podwórko. Potem ktoś robi w
          Warszawie akcje zakładania koszulek "I was in Paris and all I got was shooting
          two Muslims". Czy taka akcja byłaby naganna moralnie?
        • Gość: Jonas Wlaczcie wreszcie mozgi, drodzy "urodzeni" IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 20.01.07, 02:37
          Takze Tobie polecam lekture Pisma Swietego.

          Nie ma w nim ani jednego slowa, ktore zabrania aborcji.
          Wrecz przeciwnie, prawo Mojzesza nie traktuje plodu jako "pelnowartosciowego" czlowieka o takich
          samych prawach jak kobieta, mezczyzna czy urodzone dziecko.
          Kara za zabicie plodu bylo odszkodowanie, a nie smierc zabojcy jak w przypadku mordu.

          Naprawde polecam lekture. Szczegolnie jesli sie wlaczy wlasny mozg zamiast papugowac Radio Maryja.
          Oni maja w tym interes i wykorzystuja tylko naiwnosc ludzi.

          Pan Jezus by ich przegonil postrakami jak tych, co handlowali golebiami. Co za zbieg okolicznosci.
          Golebie sluzyly do rozgrzeszenia. Kosciow wpiernicza ludziom w mozgi, ze jak sa przeciw aborcji to sa
          swieci. Gowno prawda. Pilnujcie zadry we wlasnym oku zamiast zagladac kobietom do macicy.
          • Gość: ferment Re: Wlaczcie wreszcie mozgi, drodzy "urodzeni" IP: *.chello.pl 20.01.07, 14:21
            > Gość portalu: Jonas napisał(a):

            > Takze Tobie polecam lekture Pisma Swietego.
            >
            > Nie ma w nim ani jednego slowa, ktore zabrania aborcji.
            > Wrecz przeciwnie, prawo Mojzesza nie traktuje plodu jako "pelnowartosciowego" c
            > zlowieka o takich
            > samych prawach jak kobieta, mezczyzna czy urodzone dziecko.
            > Kara za zabicie plodu bylo odszkodowanie, a nie smierc zabojcy jak w przypadku
            > mordu.
            >
            > Naprawde polecam lekture.<

            Możesz też pokrótce przedstawić stan wiedzy biologicznej zaq czasów Mojżesza.
            Króciutko, bez zbędnych szczegółow, jaką miał wiedzę na temat okresu prenatalnego.


            > Pan Jezus by ich przegonil postrakami jak tych, co handlowali golebiami. Co za
            > zbieg okolicznosci.
            > Golebie sluzyly do rozgrzeszenia. Kosciow wpiernicza ludziom w mozgi, ze jak sa
            > przeciw aborcji to sa
            > swieci. Gowno prawda. Pilnujcie zadry we wlasnym oku zamiast zagladac kobietom
            > do macicy.<

            Proszę o wyjaśnienie. O tych gołebiach choćby.
            O tych swiętych też.
            O zadrze w oku, zaglądaniu do macicy też napisz troszkę. To wybitnie intrygujący
            tekst.
            Niezwykle oryginalne ujęcie spraw wiary i kościoła. Napisz jeszcze, nieźle się
            czyta. Taka wyrazistość jężykowa.
            Wstząsające.
          • Gość: paf Re: Wlaczcie wreszcie mozgi, drodzy "urodzeni" IP: *.compi.net.pl 02.02.07, 20:01
            poki co sam mozgu nie wlaczyles, bo najwyrazniej zalozyles ze tylko katolicy
            maja cos przeciwko aborcji. daruj, do katolikow ciezko mnie zaliczyc, a tez jej
            nie popieram, ergo, caly ten wywod jest jednym wielkim belkotem
      • mg2005 Feministyczne lewactwo to cywilizacyjny śmietnik 19.01.07, 12:37
        Gość portalu: P.S.J. napisał(a):

        > Ehmm... różnica jest taka, że np. aborcja wykonana jakieś 400 km dalej (w
        > Niemczech na przykład) już nie jest przestępstwem.


        Kraje zachodnie odchodzą od cywilizacji w kierunku barbarzyństwa,
        ale czy to ma być wzór dla nas ?...

        Wśród europejskich muzułmanów akceptowane są "morderstwa honorowe"
        (mordowanie kobiet)- to też ma być wzór dla nas?...
        • Gość: P.S.J. Re: Feministyczne lewactwo to cywilizacyjny śmiet IP: *.itpp.pl 19.01.07, 14:16
          Czy ja mówiłem coś o wzorach postępowania? Stwierdziłem jedynie, iż publicznego
          informowanie "miałam aborcję" nie może być tożsame z publicznym
          informowaniem "zabiłem siekierą sąsiada", bo aborcja nie jest uniwersalnie
          traktowana jako przestępstwo. A zabicie kogoś siekierą z reguły jest. Zgadzam
          się, może kogoś gorszyć, może komuś nie pasować do jego norm moralnych - ale
          informowanie nie musi być informowaniem "popełniłam przestęstwo", bo wystarczy
          kilka godzin jazdy samochodem i ta sama czynność przestępstwem już nie jest.
          Kobiety, które miały aborcję w pewnych okresach PRLu, też nie popełniły
          przecież przestępstwa.
          • mg2005 Re: Feministyczne lewactwo to cywilizacyjny śmiet 19.01.07, 14:29
            To, że zamordowanie człowieka jest przestepstwem - to wiadomo i bez tej akcji.
            Natomiast ta akcja ma na celu właśnie zmianę wzorców postępowania.
            • Gość: P.S.J. Re: Feministyczne lewactwo to cywilizacyjny śmiet IP: *.itpp.pl 19.01.07, 14:32
              A co to takiego ten wzorzec postępowania? Chodzi ci o zmianę norm etycznych?
              Wydaje mi się, że taka akcja nie jest władna ich zmienić, zwlaszcza iż proces
              zmian w małej mierze zależy od jakiś jednostkowych, kierunkowych działań.
              • mg2005 Re: Feministyczne lewactwo to cywilizacyjny śmiet 19.01.07, 23:33
                Gość portalu: P.S.J. napisał(a):

                > A co to takiego ten wzorzec postępowania? Chodzi ci o zmianę norm etycznych?
                > Wydaje mi się, że taka akcja nie jest władna ich zmienić, zwlaszcza iż proces
                > zmian w małej mierze zależy od jakiś jednostkowych, kierunkowych działań.

                Kropla drąży skałę... Oczywiście, że jedna akcja nie zmieni norm społecznych,
                ale to jest długofalowy plan.
                Ta akcja to psycho-manipulacja stosowana w reklamach: znana i lubiana osoba
                zachwala produkt 'X'...
                • Gość: marysia_b Re: Feministyczne lewactwo to cywilizacyjny śmiet IP: *.162-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 19.01.07, 23:50
                  Czy widziales kiedys kobiete zmarla po *podziemnej* aborcji? Nie? Wycisz sie zatem!

                  Nie jestem za aborcja, to ostatecznosc ale musisz wiedziec, ze kobieta, ktora
                  dziecka nie chce, jest gotowa na wszystko - nawet na wrzucenie go do kosza po
                  urodzeniu. Powiem ci szczerze i otwarcie - gdybym miala rodzic dziecko z gwaltu,
                  to bylby to dylemat: aborcja albo smierc.
                  Mozesz byc przeciwko aborcji - to sprawa twojego sumienia, przekonan
                  religijnych, itepe, itede ale nie mozesz byc przeciw udzieleniu tej mozliwosci
                  kobietom, ktore nie podzielaja twoich pogladow i najczesciej, spanikowane,
                  zadnych pogladow nie maja.
                  • Gość: ferment Re: Feministyczne lewactwo to cywilizacyjny śmiet IP: *.chello.pl 20.01.07, 14:24
                    >najczesciej, spanikowane,
                    > zadnych pogladow nie maja.<

                    Trzeba pomóc spanikowanej nie zrobić sobie krzywdy. Panika to nie jest dobry
                    doradca. Ten stan mija. Jest czas na myślenie. Ciąza to ie pożar.
                  • mg2005 Re: Feministyczne lewactwo to cywilizacyjny śmiet 21.01.07, 13:57
                    Gość portalu: marysia_b napisał(a):

                    > Czy widziales kiedys kobiete zmarla po *podziemnej* aborcji? Nie? Wycisz sie
                    za
                    > tem!

                    Nie widziałem też gangstera zabitego w gangsterskich porachunkach
                    - tylko co to ma do rzeczy ?...

                    > Powiem ci szczerze i otwarcie - gdybym miala rodzic dziecko z gwaltu
                    > ,
                    > to bylby to dylemat: aborcja albo smierc.


                    Toteż prawo zezwala na aborcję po gwałcie ( czy to jest dobre wyjście dla
                    kobiety - to inna sprawa...)
                    Sugerujesz, że wszystkie kobiety, które chcą się ujawnić zostały zgwałcone?...))
        • wdakra Re: Feministyczne lewactwo to cywilizacyjny śmiet 19.01.07, 14:57
          Jeśli chodzi o mordowanie kobiet, to w Polsce jest na to przyzwolenie, a co
          gorliwsi antyaborcjoniści dążą do tego, żeby nadać mu status normy prawnej
          poprzez całkowity zakaz aborcji.
          • Gość: sara Re: Feministyczne lewactwo to cywilizacyjny śmiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 15:02
            udaja takich swietych i walczyliby o zycie poczete 5 minut wczesniej jakby
            mogli, a za nic maja zycie kobiet. to jest dla nich kwestia drugorzedna,
            najwazniejsza jest ochrona zarodka. pieknie z tego wynika jak bardzo kochaja
            blizniego i ze najczesciej te ich niby zasady to tylko belkot, niepoparty
            faktami.
            • mg2005 Re: Feministyczne lewactwo to cywilizacyjny śmiet 19.01.07, 23:27
              Gość portalu: sara napisał(a):

              > udaja takich swietych i walczyliby o zycie poczete 5 minut wczesniej jakby
              > mogli, a za nic maja zycie kobiet. to jest dla nich kwestia drugorzedna,
              > najwazniejsza jest ochrona zarodka. pieknie z tego wynika jak bardzo kochaja
              > blizniego i ze najczesciej te ich niby zasady to tylko belkot, niepoparty
              > faktami.

              A tak konkretnie to o kim piszesz ? Bo ja nie znam nikogo, kto wyżej ceni życie
              zarodka od życia kobiety. Zresztą śmierć kobiety to także śmierć zarodka...
              • wdakra Re: Feministyczne lewactwo to cywilizacyjny śmiet 20.01.07, 00:13
                Wszyscy ortodoksyjni katolicy.
              • Gość: pola Re: Feministyczne lewactwo to cywilizacyjny śmiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 11:06
                o co chodzi? a o tycvh wszystkich pożal się Boże obrońców źycia, którzy chcą wpisania do Konstytucji RP
                CAŁKOWITEGO ZAKAZU ABORCJI bo właśnie taki skutek ma zapis iż RP chroni życie od poczęcia. A co za
                tym idzie CAŁKOWICIE ZAKAZUJE ABORCJI nawet gdy ciążą zagraża źyciu kobiety. To nie bredzenie
                lewackich feministek tylko rzetelne odczytywanie prpopzycji przepisów. I niestety na argument o
                zagrożeniu źycia i zdrowia kobiet po wprowadzeniu takiego zapisu do konstytucji pewna Katoliczka z
                LPRu tylko się głupawoi yuśmiechała. Jak widac dla niej życie kończy sie porodem. potem n iekon iecznie
                trzeba to życie chronić
                • Gość: sara Re: Feministyczne lewactwo to cywilizacyjny śmiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 12:01
                  > o co chodzi? a o tycvh wszystkich pożal się Boże obrońców źycia, którzy chcą
                  wpisania do Konstytucji RP
                  > CAŁKOWITEGO ZAKAZU ABORCJI bo właśnie taki skutek ma zapis iż RP chroni życie
                  od poczęcia. A co za
                  > tym idzie CAŁKOWICIE ZAKAZUJE ABORCJI nawet gdy ciążą zagraża źyciu kobiety.
                  nie wiem co doprowadza ludzi zeby miec tak poprzestawiane w glowach zeby
                  stawiac znak rownosci miedzy zarodkiem a zyciem doroslej kobiety. dla "obroncow
                  zycia" niestety najbardziej liczy sie fakt zeby zarodki nie zostaly zniszczone,
                  a jak juz urodza sie chore czy niechciane dzieci to ich zainteresowanie staje
                  sie zerowe.
                • mg2005 Re: Feministyczne lewactwo to cywilizacyjny śmiet 22.01.07, 20:06
                  Gość portalu: pola napisał(a):

                  > o co chodzi? a o tycvh wszystkich pożal się Boże obrońców źycia, którzy chcą
                  wp
                  > isania do Konstytucji RP
                  > CAŁKOWITEGO ZAKAZU ABORCJI bo właśnie taki skutek ma zapis iż RP chroni życie
                  o
                  > d poczęcia. A co za
                  > tym idzie CAŁKOWICIE ZAKAZUJE ABORCJI nawet gdy ciążą zagraża źyciu kobiety.


                  To byłaby prawda, gdyby w Konstytucji był zapis o 'ochronie życia od poczęcia
                  DO narodzin'. Jednak Konstytucja chroni każde życie - także narodzone.

                  Ogólne zasady prawne dopuszczają wyjątki. Np. jest zakaz zabijania, ale
                  dopuszcza sie zabójstwo w obronie własnej.
                  • Gość: pola Re: Feministyczne lewactwo to cywilizacyjny śmiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 15:24
                    a nie słyszałeś nic o projekcie wlasnie takiej zmiany Konstytucji RP w której będzie taki własnie zapis o ochronie życia OD POCZĘCIA DO NATURALNEJ ŚMIERCI???? Jak nie słyszałes to sobie poczytaj informacje na stronie LPR. Co ciekawsze na tej samej stronie jest apel o poparcie pomysłu kary smierci dla pedofili. jakoś im sie jaźni rozdwaja tym LPRowocom, jendo życie chcą chro0nic drugie zabijać. Czy to sie przypadkiem nie nazywa relatywizm moralny?
                    • kolotwor Re: Feministyczne lewactwo to cywilizacyjny śmiet 25.01.07, 15:45
                      Projekty LPR mnei nie interesuja, nie zwracam uwagi na marginesowe partie polityczne. W Holandii jest
                      partia ktora chce zalegalizowac pedofilie i co z tego? LPR nei jest dla mnie liczaca sie sila polityczna.
                      Obecne prawo jest dobre i nie powinno byc zmieniane.
                      • xtrin Re: Feministyczne lewactwo to cywilizacyjny śmiet 25.01.07, 15:50
                        Obecne prawo jest kompromisem, który prawie nikogo nie zadowala. Jednym
                        przeszkadza dozwolenie na aborcję "z przyczyn społecznych", a nawet na usunięcie
                        ciąży z gwałtu czy płodu ułomnego. Dla innych natomiast jest zbyt restrykcyjne.

                        Do tego nagminnie jesto owo prawo łamane, co dokłada nowe problemy.
          • mg2005 Re: Feministyczne lewactwo to cywilizacyjny śmiet 19.01.07, 23:24
            wdakra napisała:

            > Jeśli chodzi o mordowanie kobiet, to w Polsce jest na to przyzwolenie, a co
            > gorliwsi antyaborcjoniści dążą do tego, żeby nadać mu status normy prawnej
            > poprzez całkowity zakaz aborcji.


            Znów feministyczny bełkocik ?... ))
            • wdakra Re: Feministyczne lewactwo to cywilizacyjny śmiet 20.01.07, 00:11
              Znów brak argumentów?
              • mg2005 Re: Feministyczne lewactwo to cywilizacyjny śmiet 21.01.07, 14:00
                wdakra napisała:

                > Znów brak argumentów?

                Na to wygląda, bo swojego 'bełkociku' nie poparłaś żadnym argumentem...:)
                • wdakra Re: Feministyczne lewactwo to cywilizacyjny śmiet 21.01.07, 15:33
                  Wszelkie wypowiedzi, z którymi nie jesteś w stanie polemizować określasz
                  bełkotem. Sprawdź może w jakims słowniku, co znaczy to słowo, bo do tego, co
                  piszę zupełnie nie przystaje.
                  • mg2005 Re: Feministyczne lewactwo to cywilizacyjny śmiet 22.01.07, 12:16
                    wdakra napisała:

                    > Wszelkie wypowiedzi, z którymi nie jesteś w stanie polemizować określasz
                    > bełkotem.

                    Fakt, trudno polemizować z bełkotem...:)
                    Będzie prościej, jeśli napiszesz - kto KONKRETNIE chce mordować kobiety w Polsce
                    • wdakra Re: Feministyczne lewactwo to cywilizacyjny śmiet 22.01.07, 16:50
                      Antyaborcjoniści, oczywiście.
                      • mg2005 Re: Feministyczne lewactwo to cywilizacyjny śmiet 22.01.07, 17:12
                        wdakra napisała:

                        > Antyaborcjoniści, oczywiście.


                        Z tego co piszesz wynika, że "antyaborcjoniści" w sytuacji alternatywy:
                        życie matki albo życie dziecka - chcą poświęcić życie matki dla ratowania
                        dziecka.
                        Uważam, że to kuriozalne rozumienie słowa "antyaborcjonista"...
                        W takim razie podaj konkretne przykłady takich "antyaborcjonistów"
                        (uczestniczących w publicznej debacie), bo moim zdaniem takich osób w Polsce
                        nie ma .
                        • wdakra Re: Feministyczne lewactwo to cywilizacyjny śmiet 22.01.07, 19:04
                          Ależ są. Takie jest oficjalne stanowisko KRK, a tym samym wszystkich
                          ortodoksyjnych katolików. Za całkowitym zakazem aborcji (a więc również w
                          przypadku zagrożenia życia matki) opowiada się np. LPR i PiS. Przeciwko obecnie
                          obowiązującej ustawie głosowali posłowie ZChN właśnie dlatego, że dopuszczała
                          aborcję w niektórych sytuacjach. Sądzę, że można odnaleźć protokół z tego
                          głosowania i w nim jest zapisane imiennie, kto prezentował takie stanowisko.
                          • mg2005 Re: Feministyczne lewactwo to cywilizacyjny śmiet 23.01.07, 13:10
                            wdakra napisała:

                            > Ależ są. Takie jest oficjalne stanowisko KRK, a tym samym wszystkich
                            > ortodoksyjnych katolików.

                            ?? Kiedy Kościół wydał takie oświadczenie, bo nic o tym nie wiem...))


                            > Za całkowitym zakazem aborcji (a więc również w
                            > przypadku zagrożenia życia matki) opowiada się np. LPR i PiS.

                            Stanowiska tych partii nie jest jednolite, ale nawet pełna ochrona życia od
                            poczęcia nie oznacza braku ochrony życia kobiety, a tym bardziej chęci
                            mordowania kobiet...
                            Ogólna prawna ochrona życia nie oznacza ochrony bezwzględnej .

                            > Przeciwko obecnie
                            > obowiązującej ustawie głosowali posłowie ZChN właśnie dlatego, że dopuszczała
                            > aborcję w niektórych sytuacjach.

                            Przypuszczam, że tu chodziło o ochronę płodu z wadą wrodzoną.

                            Na marginesie: bp Pieronek nie jest "ortodoksyjnym katolikiem", bo jest
                            przeciwny zmianie obecnej ustawy...))
      • gato.domestico ***********Jak milo ze to zazwyczaj panowie ****** 30.01.07, 16:23
        wypowiadaja sie na ten temat....
    • Gość: ant napisałeś głupi post ? nie ujawniaj !!! n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 12:32
    • nancyboy Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 12:39
      > Tylko nie piszcie że jest różnica między płodem a dorosłym, albo zwierzęciem.
      Ilutygodniowym płodem?
      • prayboy Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 12:48
        Co do wypowiedzi n/t legalnosci aborcji w innych krajach, to filozofowie juz dawno ustalili wyzszosc
        prawa moralnego nad prawem stanowionym, tzn. jesli w jakims kraju zalegalizowano by morderstwo, to
        nie znaczy ze mozna mordowac bo to jest prawnie dozwolone. A to ze aborcja to zwykle morderstwo nie
        ma watpliwosci.

        > Ilutygodniowym płodem?
        Nie ma znaczenia, nawet jednotygodniowym plodem. Zabojstwo to zabojstwo.
        • nancyboy Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 13:07
          > to filozofowie juz da
          > wno ustalili wyzszosc
          > prawa moralnego nad prawem stanowionym
          Moralność zmienia się w czasie i przestrzeni.

          > Nie ma znaczenia, nawet jednotygodniowym plodem. Zabojstwo to zabojstwo.
          Według mnie ma znaczenie. Zabójstwo to nie zawsze jest takie samo zło.
        • Gość: P.S.J. Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.itpp.pl 19.01.07, 14:19
          Kłamczuszek. Żadne tajemnicze a światowe "sympozjum filozofów" niczego takiego
          nie ustaliło. Jeden Kant i neokantyści wiosny nie czynią... Inne szkoły
          filozofów prawa, np. tak bliscy panującym władzom pozytywiści prawni,
          twierdzili coś zupełnie odmiennego, a mianowicie prawo ustanowione przez
          państwo jest najwyżej obowiązującym, niezależnie od jego treści.
    • yoma Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 12:51
      Grbavica jest o usuwaniu ciąży? Patrzcie państwo, a mnie się wydawało, że jest o
      konflikcie między matką i córką spowodowanym nieusunięciem ciąży. Pochodzącej z
      wielokrotnego gwałtu.
      • prayboy Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 13:14
        Nie. Jest o miłości która wszystko zwyciężą! Masz klapki na oczach że tego nie widzisz. Zauważ jak
        kończy się film, dziewczynka pokazuje mamie że ją kocha, nie mówi: Suko, czemu mnie nie
        wyskrobałaś!!! A konflikt między nimi jest taki sam jak w tysiącu zwykłych rodzin w okresie dorastania i
        buntu dziecka.

        Dawno nie widziałem tak wymownego filmu "PRO LIFE"
        Zauważ że ta dziewczynka też zaczyna kochać, poznaja chłopaka...
        Odmawiasz jej prawa do życia w ten sposób. Uważasz że nie powinna żyć? Że na to życie nie zasłużyłą?
        Jesteś Bogiem aby o tym decydować, kto ma żyć a kto nie? Hitler, Stalin i inni też dokonywali selekcji
        kto może żyć a kto nie.
        To jest właśnie cywilizacja śmierci o której mówił Papież. Taka właśnie postawa.
        Zauważ, że fakt że kobieta urodziła tę dziewczynkę jest jej zwycięstwem, zwycięstwem nad tymi
        zwyrodnialcami co ją gwałcili.
        • nancyboy Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 13:19
          prayboy, czy Twoja żona jest w ciąży?
          • prayboy Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 13:38
            Była.
            • yoma Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 13:46
              Wyskrobała się czy poroniła siłami natury?
              • martika19873 Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 14:34
                Czasem trzeba miec takt,a czasem troche czlowieczenstwa w sobie.
              • Gość: ferment Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.chello.pl 19.01.07, 15:57
                > yoma napisała:

                > Wyskrobała się czy poroniła siłami natury?<

                Bardzo nietaktowne. Ktoś się podszył pod nick yomy?
                Siłami natury rodzi się nie roni.
                • Gość: marysia_b Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.162-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 19.01.07, 16:13
                  Gość portalu: ferment napisał(a):

                  > Siłami natury rodzi się nie roni.

                  Czasem sily natury sprawiaja, ze sie roni! Nie slyszales? A potem trzeba sie
                  udac na wyskrobanie tego, co pozostalo. Wiem, bardzo nieestetyczny to opis ale
                  tak jest wiec sie nie obruszaj, bo naprawde nic, co ludzkie, nie powinno nam byc
                  obce.

                  Legalizacja aborcji jeszcze nie swiadczy o tym, ze wszystkie baby masowo beda
                  jej dokonywac!
                  • Gość: ferment Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.chello.pl 19.01.07, 16:22
                    >>
                    > Czasem sily natury sprawiaja, ze sie roni! Nie slyszales? A potem trzeba sie
                    > udac na wyskrobanie tego, co pozostalo. Wiem, bardzo nieestetyczny to opis ale
                    > tak jest wiec sie nie obruszaj, bo naprawde nic, co ludzkie, nie powinno nam by
                    > c
                    > obce.<

                    Czy rzeczywiście jest używany taki zwrot? <Poronienie siłami natury<? Poronienie
                    naturalne, to znam.
                    Co do meritum nie mam zastrzeżeń. Słyszałem wiele.
                    Poronienie to jednak wyraz braku sił natury na utrzymanie ciązy i doprowadzenie
                    do szczęśliwego zakończenia, porodu.
                    >
                    • Gość: marysia_b Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.162-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 19.01.07, 17:25
                      Gość portalu: ferment napisał(a):

                      > Poronienie to jednak wyraz braku sił natury na utrzymanie ciązy i doprowadzenie
                      > do szczęśliwego zakończenia, porodu.

                      No, nie wiem, czy zawsze, w kazdym przypadku, ten porod, to rzeczywiscie
                      *szczesliwe zakonczenie*. Wystarczy poczytac troche to forum, zeby sie
                      przekonac, ze niejednokrotnie od porodu zaczyna sie droga krzyzowa.

                      I prosze bardzo, okresl sie jeszcze raz: antykoncepcja - nie, aborcja - nie i
                      pisze tu tylko o zyciu seksualnym w stadle z sakramentalnym TAK (gdziez bym
                      smiala pisac o stosunkach niemalzenskich lub pozamalzenskich a i takie w
                      realnym, nie w poboznie zyczonym sobie swiecie bywaja, prawda, ze bywaja?), no
                      to ja Cie przepraszam - co? Nie pisz mi tu tylko o metodach naturalnych, bo je
                      sprawdzilam na sobie w druga strone: mam piekne, dorodne, inteligentne i kochane
                      dzieci ;)

                      Acha, jeszcze jedno: nie jestem ZA aborcja, jestem ZA legalizacja aborcji!
                      • Gość: ferment Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.chello.pl 19.01.07, 17:34
                        >Nie pisz mi tu tylko o metodach naturalnych, bo je
                        > sprawdzilam na sobie w druga strone: mam piekne, dorodne, inteligentne i kochan
                        > e
                        > dzieci ;)<

                        Gratuluję udanych dzieciaków:)
                        Może Ty napiszesz, jakie metody stosowałaś?

                        Metody naturalne służą planowaniu rodziny, nie jako antykoncepcja.
                        • Gość: marysia_b Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.162-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 19.01.07, 17:58
                          Gość portalu: ferment napisał(a):

                          > Gratuluję udanych dzieciaków:)

                          Dziekuje.

                          > Może Ty napiszesz, jakie metody stosowałaś?

                          Nienaturalne, Ferment, nienaturalne i w jak najmniejszym stopniu ingerujace w
                          moj kapital hormonalny (balam sie, ze mi wasy wyrosna ;)

                          > Metody naturalne służą planowaniu rodziny, nie jako antykoncepcja.

                          Prowadze bardzo nieregularny tryb zycia i szczerze Ci powiem, nie wyobrazam
                          sobie *planowania rodziny*. po prostu, w pewnym momenie, dwoje ludzi mowi sobie:
                          "Wlasciwie, gdybysmy sie tak rozmnozyli, to nie byloby takie zle.... ;)
                • Gość: Jonas Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 20.01.07, 02:12
                  > Bardzo nietaktowne.

                  Nietaktowny jest pierwszy post playboy'a. Sorry, preyboy'a.



                  Mowie "playboya | preyboy'a", bo na imie "pray-boya" trzeba sobie zasluzyc.

                  Pan Jezus o aborcji: nie sadzcie, abyscie nie byli sadzeni.
                • Gość: Jonas Poczytajcie sobie Pismo Swiete IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 20.01.07, 02:17
                  > Siłami natury rodzi się nie roni.

                  Chyba nie czytalas Starego Testamentu. Albo tylko wybiorczo. Polecam. Swietna lektura.

                  Nie ma ani jednego slowa, ktore zabrania aborcji.
                  Wrecz przeciwnie, prawo Mojzesza nie trakture plodu jako "pelnowartosciowego" czlowieka.
                  Kara za zabicie plodu bylo odszkodowanie, a nie smierc zabojcy jak w przypadku mordu.

                  Naprawde polecam lekture. Szczegolnie jesli sie wlaczy wlasny mozg zamiast papugowac Radio Maryja.
                  Oni maja w tym interes.
                  • Gość: ferment Re: Poczytajcie sobie Pismo Swiete IP: *.chello.pl 20.01.07, 14:30
                    > Gość portalu: Jonas napisał(a):

                    > > Siłami natury rodzi się nie roni.
                    >
                    > Chyba nie czytalas Starego Testamentu. Albo tylko wybiorczo. Polecam. Swietna l
                    > ektura.
                    >
                    > Nie ma ani jednego slowa, ktore zabrania aborcji.
                    > Wrecz przeciwnie, prawo Mojzesza nie trakture plodu jako "pelnowartosciowego" c
                    > zlowieka.
                    > Kara za zabicie plodu bylo odszkodowanie, a nie smierc zabojcy jak w przypadku
                    > mordu.
                    >
                    > Naprawde polecam lekture. Szczegolnie jesli sie wlaczy wlasny mozg zamiast papu
                    > gowac Radio Maryja.
                    Oni mają w tym interes.<

                    Interes? Rozwiń myśl, może sie zgodzimy.

                    Poza tym powtarzasz się.
                    Przytocz stosowne fragmanty O Mojżeszu, zaoszczczędzisz mi trudu poszukiwań. ST
                    to dość obszerny tekst. Przybliż go nieco.
        • Gość: yoma Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.aster.pl 19.01.07, 13:30
          dziewczynka pokazuje mamie że ją kocha, nie mówi: Suko, czemu
          > mnie nie
          > wyskrobałaś!!!

          No, ładnie się mówi w twojej rodzinie...
          • prayboy Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 13:41
            Suka to samica psa, a skrobanie to nic obraźkiwego, czepiasz się.
            • yoma Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 13:45
              To dlaczego przytaczasz to na zdezawuowanie mojej tezy?
        • misscraft Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 21.01.07, 14:41
          Płód, dziecko i płód tylko są ważne- a kobieta to już tylko inkubator. Też
          sprawiedliwie myślisz.
          A nie przyszło ci do głowy, że kobieta może nie chcieć pamiątki po gwałcie- że
          dziecko będzie dla niej złem, które w niej rośnie- jaką może mieć przez to
          depresje i piętno na całe życie?
          Jasne, że wtedy dziecko nie jest winne- ale czy ona jest winna?
          Słyszałaś o sprawie 13 letniej dziewczyny opóźnionej w rozwoju, która dwukrotnie
          był zgwałcona w wieku 11 lat i niedawno w wieku 13 przez kilku "kolegów" mamusi,
          czego konsekwencją jest to, że jest teraz w 5 miesiącu ciąży- uważasz że taka
          osoba powina urodzic dziecko? Jeszcze tak skrzywdzona psychicznie i fizycznie.
          Myślisz, że to nie będzie miało konsekwencji dla jej zdrowia psychicznego- jasne
          to już nie ważne- dla ciebie liczy się, że ma urodzić, bo przecież nie musi tego
          dziecka zatrzymać i wychowywać- zapominasz że przy takim traumatycznym przeżyciu
          jakim jest gwałt sama ciąża i pród mogą być horrorem.
          Mądrzyć sie najlepiej- to może weźmiesz kilka dzieci z domu dziecka...
    • Gość: Majka Ło Jezu, a ten znowu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 13:14
      A ty miałes aborcję, że się zastanawiasz czy się ujawnić czy nie?:D To nie
      zabieraj głosu. Kampania ma uzmysłowić ciemnemu społęczeństwu jak powszechną
      sprawą jest usuwanie przez kobiety ciąży, z różnych powodów.
      Płodów nikt nie zabija. Usunąć ciążę można do 3 miesiąca a to jeszcze nie jest
      płód.
      Film Apocaliptyco krytykuje się za zupełnie cos innego, alez porównanie :)))))
      Nie mogę.
      • prayboy Re: Ło Jezu, a ten znowu 19.01.07, 13:22
        O!! Witam, witam. Pani postępowa, brawo, brawo.
        Nie miałem aborcji, ale sam cudem jej uniknąłęm i cieszę się że żyję. Zatkało cię? To się łąskawie nie
        wypowiadaj i nie decyduj kto ma prawo się wypowiadać na forum bo nie jesteś adminem.
        Film Apocalypto krytykuje się bezpośrednio za okrucieństwo (które widać) w odrożnieniu do aborcji
        (której nie widać - a jak się chce pokazać to się jest oskarżanym przed sądem), a pośrednio za to że
        Gibson miał czelność zrobić PASJĘ i ma przesrane przez to. A płód, zarodek, embrion, wszystko jedno. Od
        pierwszej sekundy człowiek w każdym razie.
        • prayboy Re: Ło Jezu, a ten znowu 19.01.07, 13:25
          "Kampania ma uzmysłowić ciemnemu społęczeństwu jak powszechną
          sprawą jest usuwanie przez kobiety ciąży, z różnych powodów"

          A to już totalna bzdura, kto będzie weryfikował czy te kobiety rzeczywiście miały aborcję? Będą się
          wykazywać zaświadczeniem ze szpitala?
          To ja też mogę namówić 100 osób żeby założyły koszulki z napisem "Zjadam Karaluchy" co nie będzie
          uzmysławiać takim ciemnotom jak ty, jak powszechnym problemem w Polsce jest jedzenie robaków.
          • Gość: Majka Re: Ło Jezu, a ten znowu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 13:29
            A to jest już odwracanie kota ogonem. Straszne bzdury piszesz, zsatanawiam się
            czy ty już skończyłes 15 lat :) Idź do szkoły się uczyć. Bye.
            • mg2005 :)) 19.01.07, 14:23
              Gość portalu: Majka napisał(a):

              > A to jest już odwracanie kota ogonem. Straszne bzdury piszesz,

              :))))))
              Lepiej przyjrzyj się swoim bzdurom...

              > zsatanawiam się
              > czy ty już skończyłes 15 lat

              Też się zastanawiam, czy skończyłaś...:))
              • Gość: Majka Nie do ciebie pisałam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 21:31
                To się nie wtrącaj z łaski swojej :)))) Ja skończyłam 30.
        • Gość: Majka Re: Ło Jezu, a ten znowu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 13:27
          Nieeee?, szkoda, moze jaby cię wyaborcjonowali to byłoby jednego ciemniaka mniej ;)
          Od żadnej sekundy nie jest zarodek człowiekiem i tysiące razy było to wałkowane
          i nie ma co powtarzać. Człowiekiem jest wtedy gdy ma cechy osobnicze ludzkie.
          Widzę że nic się nie uczysz i będziesz taki ciemny już chyba do końca życia.
          • prayboy Re: Ło Jezu, a ten znowu 19.01.07, 13:31
            > Nieeee?, szkoda, moze jaby cię wyaborcjonowali to byłoby jednego ciemniaka mnie
            > j ;)
            No, tak, właśnie takiego komentarza się po tobie spodziewałem, tylko na tyle cię stać, dzięki...

            > Od żadnej sekundy nie jest zarodek człowiekiem i tysiące razy było to wałkowane
            > i nie ma co powtarzać. Człowiekiem jest wtedy gdy ma cechy osobnicze ludzkie.
            > Widzę że nic się nie uczysz i będziesz taki ciemny już chyba do końca życia.

            Ale gdzie było wałkowane? U ciebie w kuchni wałkiem do ciasta? W kręgu twoich znajomych? Dlaczego
            się wypowiadasz za cały świat?
          • Gość: yoma Re: Ło Jezu, a ten znowu IP: *.aster.pl 19.01.07, 13:32
            Majka, daj spokój - w końcu żaden ginekolog z krwawymi szczypcami nie gania
            prayboya, zmuszając go do usunięcia ciąży. Niech sobie myśli, co chce.
            • Gość: Majka Re: Ło Jezu, a ten znowu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 14:16
              Ja sie nie łudzę że prayboya oświeci :) Ale mam dośc tych jego chorych wątków,
              na żaden inny temat się nie wypowiada poza sprawami aborcji i wiary, a tyle jest
              wątków na forum o różnych sprawach. On chyba musi miec coś nie tak z głową. No
              ale tacy też żyć musza ;)
        • grubasek73 Re: Ło Jezu, a ten znowu 19.01.07, 20:06
          Jassssne, a JAJKO to przecież KURCZAK!

          Pomyśl człowiecze!
          Po zapłodnieniu mamy do czyneinia z zarodkiem i embrionem!
          Jeśli jesz jajko to tez nazywasz je kurczakiem?
        • jelon_p Re: Ło Jezu, a ten znowu 19.01.07, 21:01
          Gratuluje w takim razie, że cię nie wyskrobano. Nie rozumiem tylko jednej
          rzeczy, dlaczego występujesz z pozycji wyższości moralnej. Nie znasz tych
          kobiet, które dokonały aborcji, nie wiesz jakie przesłanki zmusiły je do tego
          kroku. Nie przenośmy przekonań ideologiczno-religijnych na grunt prawa karnego,
          takie operacje zawsze kończą się bardzo, bardzo źle. Przyjmij proszę do
          wiadomości, że nie dysponujesz prawdą objawioną, więc przystopuj trochę...
          • a.giotto Re: Ło Jezu, a ten znowu 19.01.07, 21:10
            jelon_p napisał:


            > rzeczy, dlaczego występujesz z pozycji wyższości moralnej. Nie znasz tych
            > kobiet, które dokonały aborcji, nie wiesz jakie przesłanki zmusiły je do tego
            > kroku.

            ale do którego kroku? NIe wiedziały skąd się biorą dzieci? NIe wiedziały, że
            pewne zachowania wiążą się z określonymi konsekwencjami? NIe wiedziały nic o
            antykoncepcji? Nie chciało im się o tym pomyśleć? Odnosi sie to w równym stopniu
            do partnerów tych kobiet.


            >Nie przenośmy przekonań ideologiczno-religijnych na grunt prawa karnego,

            to nie ma nic wspólnego z religią.

            > takie operacje zawsze kończą się bardzo, bardzo źle.

            bardzo źle kończy się zawsze otwieranie malutkiej furtki dla braku szacunku
            dla ludzkiego życia.

            >Przyjmij proszę do
            > wiadomości, że nie dysponujesz prawdą objawioną, więc przystopuj trochę...

            w jakim sensie "przystopować"?
            • Gość: marysia_b Re: Ło Jezu, a ten znowu IP: *.162-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 19.01.07, 21:21
              a.giotto napisał:

              > ale do którego kroku? NIe wiedziały skąd się biorą dzieci? NIe wiedziały, że
              > pewne zachowania wiążą się z określonymi konsekwencjami? NIe wiedziały nic o
              > antykoncepcji? Nie chciało im się o tym pomyśleć? Odnosi sie to w równym stopni
              > u
              > do partnerów tych kobiet.

              A jesli mialy sraczke lub inna przypadlosc i antykoncepcja nie zadzialala? Nie
              moze sie zdarzyc? A jesli sie panicznie czegos/kogos baly - moze i swojego
              cienia? A jesli nie chcialy skompromitowac zonatego faceta z 5 innych dzieci,
              rozbijac rodziny, krzywdzic (nie kazda ma syndrom Anety K.)? A jesli.... ?
              Moglabym ci tak mnozyc scenariusze w nieskonczonosc... ale daj sobie siana! ;)

              • Gość: wkurzona Re: Ło Jezu, a ten znowu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 21:50
                Gość portalu: marysia_b napisał(a):
                j"esli nie chcialy skompromitowac zonatego faceta z 5 innych dzieci,
                rozbijac rodziny, krzywdzic (nie kazda ma syndrom Anety K.)?

                No, jeśli poszła do łóżka z żonatym facetem, który ma 5 innych dzieci, to
                niezła musi być z niej lafirynda. Taka raczej nie bedzie mieć problemu z
                zapobieganiem lub w razie wpadki z dylematem moralnym usunąć lub nie. A
                wymienionej 5 dzieci i ich mamie współczuję posiadania drania za męża i ojca.
                Takiemu należy się nie tylko kompromitacja, ale rozwód i przepadek całego
                majatku na rzecz żony i dzieci.
                A propos, niezależnie co sądzę o kobiecie, która idzie do łóżka z żonatym
                facetem, to rodzinę rozbije nie ona ale puszczalski "ojciec" tejże rodziny.
              • Gość: ferment Re: Ło Jezu, a ten znowu IP: *.chello.pl 20.01.07, 14:33
                > A jesli mialy sraczke l<

                Aż się wstydzę zapytać. Ale trudno. O co tu chodz? W trakcie?
                • Gość: marysia_b Re: Ło Jezu, a ten znowu IP: *.162-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 20.01.07, 15:14
                  Gość portalu: ferment napisał(a):

                  > Aż się wstydzę zapytać. Ale trudno. O co tu chodz? W trakcie?

                  Nie wstydz sie - ja tez kiedys zapytalam. Nie w trakcie, dzien przed - wystarczy
                  (w przypadku pigulki) aby antykoncepscja nieskuteczna mogla byla sie okazac ;)

                  • Gość: ferment Re: Ło Jezu, a ten znowu IP: *.chello.pl 20.01.07, 16:52
                    >> Nie wstydz sie - ja tez kiedys zapytalam. Nie w trakcie, dzien przed - wystarcz
                    > y
                    > (w przypadku pigulki) aby antykoncepscja nieskuteczna mogla byla sie okazac ;)<

                    Wstydzę się uzywania słów, jakie zawarte były w wypowiedzi. Wiem przecież, że po
                    problemach z biegunką lepiej nie współżyć. Wiem, unikam wpadek wynikłych z
                    niewiedzy.
                    Lepiej, gdy TY o tym napiszesz, niż ja, bo nie dla wszystkich tu jestem
                    wiarygodny, a wiedzę krzewicz wszak należy:)
                    • Gość: marysia_b Re: Ło Jezu, a ten znowu IP: *.162-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 20.01.07, 18:01
                      Gość portalu: ferment napisał(a):

                      > Lepiej, gdy TY o tym napiszesz, niż ja, bo nie dla wszystkich tu jestem
                      > wiarygodny, a wiedzę krzewicz wszak należy:)

                      Czy od ZAWSZE miales takie poglady jak dzis?
                      • Gość: ferment Re: Ło Jezu, a ten znowu IP: *.chello.pl 20.01.07, 20:51
                        > Czy od ZAWSZE miales takie poglady jak dzis?<

                        Od zawsze takie same poglady, to raczej mało prawdopodobne, dorastamy, uczymy
                        się nowych rzeczy.
                        Moje poglady też się zmieniały. Przyrost wiedzy przyrodniczej, religijnej.
                        Weryfikacja pogladów, z jakimi się spotykałem. nadal je weryfikuję, po to biorę
                        udział w dyskusjach.
                        • Gość: marysia_b Re: Ło Jezu, a ten znowu IP: *.174-243-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 20.01.07, 22:13
                          Gość portalu: ferment napisał(a):

                          > Od zawsze takie same poglady, to raczej mało prawdopodobne, dorastamy, uczymy
                          > się nowych rzeczy.

                          Z pogladami jest jak z paleniem - kiedy rzucamy (i ze skutkiem) palenie, nie
                          znosimy palaczy :)

                          • Gość: ferment Re: Ło Jezu, a ten znowu IP: *.chello.pl 21.01.07, 12:47
                            >> Z pogladami jest jak z paleniem - kiedy rzucamy (i ze skutkiem) palenie, nie
                            > znosimy palaczy :)<

                            Niekoniecznie. Lubię palaczy, rzuciłem palenie, nie palę, tak jest zdrowiej. I
                            taniej.
                            Mam duszę palacza, ale cóż, mam też rozsądek. I szczczęście, że udało się rzucić
                            papierosy.
            • Gość: marysia_b Re: Ło Jezu, a ten znowu IP: *.162-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 19.01.07, 21:24
              a.giotto napisał:


              > bardzo źle kończy się zawsze otwieranie malutkiej furtki dla braku szacunku
              > dla ludzkiego życia.

              Takie sentencje wychodza jedynie z ust i spod palcow hipokrytow. Nie mialabym do
              ciebie zaufania...
              • a.giotto Re: Ło Jezu, a ten znowu 19.01.07, 22:13
                Gość portalu: marysia_b napisał(a):

                > a.giotto napisał:
                >
                >
                > > bardzo źle kończy się zawsze otwieranie malutkiej furtki dla braku szacun
                > ku
                > > dla ludzkiego życia.
                >
                > Takie sentencje wychodza jedynie z ust i spod palcow hipokrytow. Nie mialabym d
                > o
                > ciebie zaufania...



                a myslisz, ze ja do ciebie mam?? Bezpieczniej czułbym się w nocnym autobusie niż
                w Twojej macicy
                • Gość: marysia_b Re: Ło Jezu, a ten znowu IP: *.162-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 19.01.07, 22:19
                  Od mojej macicy, to sie delikatnie mowiac, odstosunkuj i nie badz wulgarny - nic
                  gorszego, jak wulgarny facet - mama cie nie nauczyla?
            • jelon_p Re: Ło Jezu, a ten znowu 19.01.07, 22:05
              > to nie ma nic wspólnego z religią.
              Mój post był skierowany do nancyboy'a, który stosuje argumentację religijną.

              Mnie bardziej od samego tematu aborcji interesuje inna kwestia - czarno-białe
              widzenie świata i niezłomne przekonanie posiadania moralnej wyższości. Tylko
              niedojrzali, niemądrzy lub pozbawieni rozsądku ludzie potrafią skompilowany
              etyczny problem dopuszczalności aborcji sprowadzić do wykrzyczanego "to
              morderstwo". Dla jasności - nie uważam wcale aborcji za substytutu antykoncepcji
              i nie postuluję jej bezwarunkowej dopuszczalności. Uważam tylko że orędownicy
              złagodzenia ustawy mają trochę racji.
              • jelon_p Re: Ło Jezu, a ten znowu 19.01.07, 22:06
                Do prayboya, oczywiście nie nancyboya. Przepraszam.
              • a.giotto nie odchodź od tematu 19.01.07, 22:19
                jelon_p napisał:

                > > to nie ma nic wspólnego z religią.
                > Mój post był skierowany do nancyboy'a, który stosuje argumentację religijną.
                >
                > Mnie bardziej od samego tematu aborcji interesuje inna kwestia - czarno-białe
                > widzenie świata i niezłomne przekonanie posiadania moralnej wyższości. Tylko

                ale tematem nie jest aborcja w ogóle, tylko ta konkretna akcja.
                Co mnie niepokoi? To nie są kobiety zgwałcone lub biedne, to nie są kobiety,
                którym ciąża groziła utratą zdrowia lub zycia. To są uśmiechnięte, bogate,
                inteligentne, wykształcone panienki, aktoreczki, intelektualistki (przynjamniej
                pretendujące do tego).
                Te kobiety stać na najlepsze środki antykoncepcyjne, powinny znać się na ich
                stosowaniu.
                • jelon_p Re: nie odchodź od tematu 19.01.07, 23:05
                  1. Temat już zanim włączyłem się do dyskusji zdryfował w kierunku ogólnej debaty
                  o aborcji, więc czepiasz się ;)
                  2. Masz rację, ale nie zapominajmy, że wśród kobiet, oględnie mówiąc, niezbyt
                  wykształconych i niezaradnych informacja podawana przez telewizję (vide: wzrost
                  świadomości o chorobie Alzheimera po wprowadzeniu jej do serialu Klan), aktorów
                  ludzi na świeczniku ma znacznie większą siłę rażenia niż publikacja prasowa, czy
                  nawet najgorętszy apel.
        • Gość: Jonas do Preyboy'a IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 20.01.07, 02:28
          > Nie miałem aborcji, ale sam cudem jej uniknąłęm i cieszę się że żyję.

          Tez sie ciesze ze zyjesz.

          > Zatkało cię?

          Wcale.

          Na Twoim miejscu tak bym sie nie cieszyl. Gdybys umarl jako plod, poszedl bys prosto do nieba. Biorac
          pod uwage jak grzesznie zyjesz (jesli mozna wnioskowac z Twojej niechrzescijanskiej nietolerancji),
          pozwol ze przypomne slowa z Pisma Swietego: "byloby lepiej, gdybys sie nie urodzil"
      • mg2005 Odezwała się "oświecona"... :)) 19.01.07, 14:20
        Gość portalu: Majka napisał(a):

        > To nie
        > zabieraj głosu.

        Uuuu...cóż za 'oświecona tolerancja'...:))

        > Kampania ma uzmysłowić ciemnemu społęczeństwu

        :))))))


    • Gość: Magnus Masz pelna racje.A plakaty pokazujace szczatki IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.07, 13:31
      rozerwanych na kawalki przy aborcji dzieci powinny tak dlugo wisiec przed
      siedzibami SLD i organizacji feministycznych, az zrozumieja czego zadaja.
      • prayboy Re: Masz pelna racje.A plakaty pokazujace szczatk 19.01.07, 13:35
        > rozerwanych na kawalki przy aborcji dzieci powinny tak dlugo wisiec przed
        > siedzibami SLD i organizacji feministycznych, az zrozumieja czego zadaja.

        :))) Nie, ci tym to akurat nic nie pomoże, bo przecież oni uważają że " w SB pracowali porządni ludzie" i że
        Lenin miał rację. To betony.
        • nancyboy Re: Masz pelna racje.A plakaty pokazujace szczatk 19.01.07, 13:37
          Ponawiam pytanie, prayboy, czy Twoja żona jest teraz w ciąży?
          • prayboy Re: Masz pelna racje.A plakaty pokazujace szczatk 19.01.07, 13:39
            teraz nie
            • nancyboy Re: Masz pelna racje.A plakaty pokazujace szczatk 19.01.07, 13:41
              No więc czemu odmawiasz prawa do życia temu dziecku, które mogłoby przyjść na
              świat z tej? Idź, zapłodnij swoją żonę.
              • prayboy Re: Masz pelna racje.A plakaty pokazujace szczatk 19.01.07, 13:43
                Bez komentarza, poziom zero....
                • yoma Re: Masz pelna racje.A plakaty pokazujace szczatk 19.01.07, 13:47
                  Rozumiem, już ci nie staje. Współczucie...
                  • Gość: ferment Re: Masz pelna racje.A plakaty pokazujace szczatk IP: *.chello.pl 19.01.07, 16:00
                    > yoma napisała:

                    > Rozumiem, już ci nie staje. Współczucie...<

                    To Ty yomo, nie poznaję Cię. To poniżej Twego poziomu. Niemożliwe, byś to sama
                    pisała.
                • nancyboy Re: Masz pelna racje.A plakaty pokazujace szczatk 19.01.07, 13:47
                  A może nie zrozumiałeś do czego zmierzam i jaki argument chcę obalić? Prosimy
                  jednak o komentarz.
                • Gość: sara Re: Masz pelna racje.A plakaty pokazujace szczatk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 14:13
                  czemu poziom zero? nancyboy sugeruje ci tylko dzialania zgodne z tym co glosi
                  twoja wiara. zamiast zamartwiac sie nad tym ze moze wlasnie dokonuje sie gdzies
                  aborcja, sam powinienes dzialac i powolywac na swiat kolejne dzieci. to by
                  bylonajwlasciwsze zachowanie skoro jestes takim fanatycznym katolikiem.
              • Gość: ferment Re: Masz pelna racje.A plakaty pokazujace szczatk IP: *.chello.pl 19.01.07, 15:55
                > nancyboy napisał:

                > No więc czemu odmawiasz prawa do życia temu dziecku, które mogłoby przyjść na
                > świat z tej? Idź, zapłodnij swoją żonę.<

                A Tobie co się stało? Nie obnizaj poziomu swoich wypowiedzi. Stać Cię na więcej.
      • grubasek73 Re: Masz pelna racje.A plakaty pokazujace szczatk 19.01.07, 20:07
        A tobie przed oknem powinno się powiesić usunięte zęby, woreczki robaczkowe i
        kamienie żółciowe.

        Wiele rzeczy paskudnie wygląda i co z tego?
        • magnusg Re: Masz pelna racje.A plakaty pokazujace szczatk 20.01.07, 20:56
          Jako protest przeciwko dentystom, usuwaniu woreczkow i kamieni???
      • wdakra Re: Masz pelna racje.A plakaty pokazujace szczatk 20.01.07, 00:23
        Gość portalu: Magnus napisał(a):

        > rozerwanych na kawalki przy aborcji dzieci powinny tak dlugo wisiec przed
        > siedzibami SLD i organizacji feministycznych, az zrozumieja czego zadaja.

        Koniecznie z informacją w którym miesiącu ciaży ta aborcja miała miejsce.
        Natomiast przed siedzibami zwolenników zakazu aborcji powinny wisieć plakaty
        pokazujące ofiary antyaborcjonistów - zmarłe kobiety, którym aborcja mogła
        uratować życie i ich osierocone dzieci.
        • magnusg Re: Masz pelna racje.A plakaty pokazujace szczatk 20.01.07, 20:57
          No nie przesadzaj-w Polsce aborcja w przypadku zagrozenia zycia matki jest
          dozwolona(i bardzo dobrze), wiec twoj argument jest chybiony.
          • wdakra Re: Masz pelna racje.A plakaty pokazujace szczatk 21.01.07, 02:03
            magnusg napisał:

            > No nie przesadzaj-w Polsce aborcja w przypadku zagrozenia zycia matki jest
            > dozwolona(i bardzo dobrze), wiec twoj argument jest chybiony.

            To, że dozwolona nie oznacza, ze dostępna. Niestety pod wpływem działania
            antyaborcyjnego lobby lekarzowi łatwiej się wytłumaczyć ze smierci kobiety
            ciężarnej, niż z poronienia nawet w przypadku gdy jest to podyktowane
            koniecznością ratowania jej życia lub zdrowia. I kobiety umierają wskutek
            nieuzyskania przysługujących im świadczeń medycznych. Ponadto są zakusy, żeby
            wprowadzić całkowity zakaz aborcji.
    • Gość: sara Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 13:42
      no rzeczywiscie ktos kto podawal sie za bylego sataniste jest osoba ktora moze
      innym pokazywac droge i mowic co moralne a co nie ;-) jak sam kiedys napisales-
      szatan cie przerazil, ale niestety nawrocenie zrobilo jeszcze wieksze
      spustoszenie w twoim mozgu.
      • prayboy Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 13:44
        Uważasz że były satanista zawsze będzie zły?
        Nie wierzysz że ludzie się zmieniają?
        • prayboy Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 13:46
          Poza tym jak piszesz"podawał się" Skąd wiesz że pisałęm prawdę :)))
          • prayboy Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 13:48
            Poza tym ciekaw jestem dla ilu z was autorytetem i moralnym guru jest Paulo Coelho. A to przecież były
            satanista. Wcale tego nie ukrywa.
            • nancyboy Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 13:50
              Dla mnie nie jest.
            • yoma Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 13:51
              Faktycznie, masz się na kogo powoływać :D
              • prayboy Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 13:58
                Nie powołuję się, dla mnie to oszust. Podaję tylko przykład.
                • Gość: yoma Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.aster.pl 19.01.07, 14:01
                  Skoro go wyciągasz, pewnie myślisz o nim dzień i noc :)
                  • prayboy Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 14:03
                    to tak jak ty o seksie.(skoro go wyciagasz :))))) dobre HAHAHAHA
                    • yoma Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 14:06
                      Myślę i jestem z tego dumna :)
          • nancyboy Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 13:49
            > Poza tym jak piszesz"podawał się" Skąd wiesz że pisałęm prawdę :)))
            Bardzo zyskałeś na wiarygodności w tym momencie...
            • prayboy Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 13:52
              Ale mi wcale na tym nie zależy... W razie czego założe nowe konto i nowy nick i zacznę nowe życie...
          • Gość: sara Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 13:54
            > Poza tym jak piszesz"podawał się" Skąd wiesz że pisałęm prawdę :)))
            tylko znowu potwierdzasz ze trudno brac serio to co piszesz.
        • Gość: sara Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 13:52
          uwazam ze ty ani nie rozumiales sensu satanizmu ktory dla ciebie byl paleniem
          krowich glow, ani nie pojmujesz sensu wiary ktorej sie teraz czepiles. fanatyzm
          i skrajnosci nie sa zdrowe, tak samo jak poglady ludzi ktorzy nie wiedza co to
          rownowaga.
          • prayboy Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 13:54
            Jezus też był fanatykiem w oczach faryzeuszy... Jesteście "groby pobielane" ale nie mnie was sądzić.
          • prayboy Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 13:57
            Trafnie mnie oceniłaś. To byłą tylko zabawa. Dzięki temu jeszcze żyję.
    • Gość: yoma Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.aster.pl 19.01.07, 13:48
      > Tylko nie piszcie że jest różnica między płodem a dorosłym

      Oczywiście, że nie ma. Zarówno płód, jak i dorosły mają po 3 cm długości.
    • Gość: jaija Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.elblag.dialog.net.pl 19.01.07, 13:52
      Abstrahując od idiotycznego początkowego postu, ujawnianie, że się dokonało
      aborcji jest po prostu idiotyczne. Ostatecznie nie ma się czym chwalić, chyba
      że tym, że się nie zadbało o dostateczne zabezpieczenie.
      • Gość: yoma Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.aster.pl 19.01.07, 13:53
        Stuprocentowych srodków nie ma
        • prayboy Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 13:55
          Antykoncepja jest grzechem.
          • Gość: yoma Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.aster.pl 19.01.07, 13:56
            Wolno ci mieć taki pogląd.
          • nancyboy Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 13:57
            Nie każdy się interesuje mitologią.
          • Gość: sara Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 14:07
            dodaj ze dla ciebie i tobie podobnych. na szczescie wielu nie daje sobie klasc
            czegos podobnego do glowy.
        • prayboy Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 13:56
          Są. Abstynencja np.
          • Gość: yoma Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.aster.pl 19.01.07, 13:57
            Jest grzechem. Albowiem Pan rzekł "Idźcie i rozmnażajcie się".
            • prayboy Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 13:59
              Ale nei powiedzial z jaka czestotliwoscia
              • Gość: yoma Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.aster.pl 19.01.07, 14:02
                Czyżbyś wiedział lepiej od Pana?
              • xtrin Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 17:10
                > Ale nei powiedzial z jaka czestotliwoscia

                No to chyba dość jasne - wystarczająco często, by spełnić się normę "co rok
                prorok". I ani razu więcej!
          • nancyboy Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 13:58
            Albo homoseksualizm :-)
            • prayboy Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 14:01
              o, niekoniecznie. Przecież oni dążą do posiadania dzieci.
            • Gość: yoma Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.aster.pl 19.01.07, 14:01
              Albo impotencja.
              • prayboy Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 14:04
                Albo samobójstwo
                • yoma Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 14:05
                  No proszę, jakie konkretne wnioski wyciągasz :)
                  • prayboy pa 19.01.07, 14:07
                    Albo kastracja. Dobra, spadam stąd bo was nie przegadam. Sila zlego na jednego. Pozdrawiam.
                    • Gość: sara Re: pa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 14:09
                      dogadasz sie tylko z sobie podobnymi. z tymi ktorzy potrafia sie poslugiwac
                      wlasnym rozsadkiem nie masz na to szans.
                    • Gość: ferment Re: nie dawaj się IP: *.chello.pl 19.01.07, 15:53
                      > prayboy napisał:

                      > Albo kastracja. Dobra, spadam stąd bo was nie przegadam. Sila zlego na jednego.
                      > Pozdrawiam.<

                      Nie poddawaj się, dobrze piszesz.
                    • yoma Re: pa 19.01.07, 20:03
                      Cześć pracy :)
        • Gość: jaija Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.elblag.dialog.net.pl 19.01.07, 15:07
          No, niby nie ma, ale po co od razu się chwalić aborcją? Jaki jest tego cel? Czy
          myślą, że w ten sposób ludzie przekonają się do niej? I tak, jak kto będzie
          musiał/chciał to się wyskrobie, a jak nie, to nie.
    • obraza.uczuc.religijnych Jak to płód nie może uciec? 19.01.07, 15:07
      Obiektywny film pt. "Niemy krzyk" uświadamiający młodzieży obrzydlistwo aborcji
      pokazywał rozpaczliwą obronę przed oślizgłymi szcypcami ze strony biednego
      płodu.
      • Gość: jaija Re: Jak to płód nie może uciec? IP: *.elblag.dialog.net.pl 19.01.07, 15:09
        No, tak, zaraz się Nieme krzyki wyciąga. Ech...
    • Gość: marysia_b Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.162-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 19.01.07, 16:01
      prayboy napisał:

      > 4) Urwałeś małemu kotkowi główkę - ujawnij się!

      Aaa takiemu to juz reki nie podam!
      • Gość: zenka Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 16:21
        Gość portalu: marysia_b napisał(a):

        > prayboy napisał:
        >
        > > 4) Urwałeś małemu kotkowi główkę - ujawnij się!
        >
        > Aaa takiemu to juz reki nie podam!


        Ja takiemu to nawet nogi nie podałambym!
        • Gość: marysia_b Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.162-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 20.01.07, 16:27
          Raz chcialam byc delikatna! ;) Takiemu, to ja chyba leb bym tez urwala!!!
    • wdakra Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 16:06
      A ja proponuję opublikowanie zdjęć kobiet i ich nagrobków z podpisami: "Mnie nie
      zrobiono aborcji".
      • Gość: jaija Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.elblag.dialog.net.pl 19.01.07, 16:37
        Albo czołowych polskich idiotów z podpisem: mnie nie wyskrobano.
      • Gość: jaija Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.elblag.dialog.net.pl 19.01.07, 16:37
        Myślę, że to miałoby większą siłę oddziaływania.
    • xtrin Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 17:23
      > Przykłady można mnożyć.

      Np. "Jesteś idiotą - ujawnij się". Choć ta akurat akcja jest już na tym forum
      prowadzona.

      A co do tematu...
      Akcja niewątpliwie jest kontrowersyjna. Nie wiem, czy nie byłoby lepszym
      prezentowanie samych historii bez zdjęć i personaliów. Z drugiej strony tak
      zrobią jeszcze mocniejsze wrażenie.
      Niewątpliwie sprawa, o której warto mówić.
      • a.giotto Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 20:21
        xtrin napisała:


        > Akcja niewątpliwie jest kontrowersyjna. Nie wiem, czy nie byłoby lepszym
        > prezentowanie samych historii bez zdjęć i personaliów. Z drugiej strony tak
        > zrobią jeszcze mocniejsze wrażenie.

        "mocne wrażenie" robią zdjęcia zakrwawionych płodów, jak te z wystawy w Łodzi
        sprzed chyba dwóch lat.

        • Gość: marysia_b Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.162-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 19.01.07, 20:30
          To byla uliczna ekshibicja, w biale, sloneczne, upalne dni. Horror, szczegolnie
          dla przechadzacych dzieci, ktore o zadna *wystawe* nie prosily. Do dzis nie
          rozumiem jak wladze miasta mogly sie na to zgodzic ... w publicznym miejscu!!!
        • xtrin Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 22:17
          > "mocne wrażenie" robią zdjęcia zakrwawionych płodów,
          > jak te z wystawy w Łodzi sprzed chyba dwóch lat.

          Nie tyle "mocne wrażenie", co "mocne zniesmaczenie". I nic do sprawy nie wnoszą,
          podczas gdy historie kobiet, które się na aborcję zdecydowały jak i fakt, że
          decydują się ujawnić swoje twarze wnoszą bardzo wiele.
    • a.giotto Deneuve, Bardot, Szczuka, Dancewicz 19.01.07, 20:28
      czy to są przykłady kobiet, które zabijają dzieci "ze względów społecznych"? Czy
      Deneuve nie stać na wychowanie dziecka? Czy to nie jest raczej ikona czegoś
      zupełnie przeciwnego: czyli kariera, wygoda, konsumpcja - po trupach?

      Szczuka i Dancewicz, to już trochę niższy poziom, ale czy są aż tak biedne, że
      mam im fundować bezpłatną aborcję, dlatego, że nie pomyślały o antykoncepcji,
      która jest chyba mniejszym złem niż aborcja?
      Czy nie wstyd im przyznać się do braku wiedzy lub lekkomyślności w tym zakresie??
      • Gość: Majka Re: Deneuve, Bardot, Szczuka, Dancewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 21:34
        A czy względy materialne sa wg ciebie jedynym powodem usuwania ciązy????? Jest
        cała masa innych.
        A nie wiesz o tym jeszcze że 100% metody antykoncepcji nie istnieją?? Jedyna
        taka metoda to brak seksu :))
        Nie wstyd im się widocznie przyznać do tego, że sa kobietami a nie bezwolnymi
        naczyniami do noszenia ciąży.
        • a.giotto Re: Deneuve, Bardot, Szczuka, Dancewicz 19.01.07, 22:00
          Gość portalu: Majka napisał(a):

          > A czy względy materialne sa wg ciebie jedynym powodem usuwania ciązy????? Jest
          > cała masa innych.

          jest masa powodów, ale większość z nich jest bardzo niska. I to na tyle niska,
          że względy materialne są przy nich nawet względnie ważne.


          > A nie wiesz o tym jeszcze że 100% metody antykoncepcji nie istnieją?? Jedyna
          > taka metoda to brak seksu :))

          no więc czas wydorośleć, i przestać udawać małe dziewczynki (i małych
          chłopców), które nagle chcą przestać się bawić, kiedy sytuacja zaczyna ich
          przerastać i wymagac zmian w dotychczasowym podejściu do życia.

          • Gość: Majka Re: Deneuve, Bardot, Szczuka, Dancewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 23:29
            O a jakie to wg ciebie niskie? Bo wg mnie powód materialny jest akurat
            najbardziej bzdurny. Może być powód zdrowotny i to wcale nierzadki, może być
            przypadkowa wpadka wakacyjna z Japończykiem co wyjechał i nigdy nie wróci, może
            być gwałt, może być wada dziecka, może być ciążą w okresie menopauzy u kobiety
            zbyt wiekowej na dziecko, może być ciąża u 13 latki. Mało??

            Co do dalszej twojej wypowiedzi nie wiedzę jej sensu. Decyzja o urodzeniu nie
            chcianego dziecka WCALE nie ejst dorosła i odpowiedzialną decyzją, raczej wręcz
            przeciwnie, jest bardzo lekkomyslna i neisie za sobą poważne skutki - łącznie z
            nieszczęściem dziecka.
            • michael.corleone Re: Deneuve, Bardot, Szczuka, Dancewicz 22.01.07, 10:58
              Gość portalu: Majka napisał(a):

              > Bo wg mnie powód materialny jest akurat
              > najbardziej bzdurny.

              Zgadzam się.

              > Może być powód zdrowotny i to wcale nierzadki,

              Tu akurat aborcja jest legalna

              > może być
              > przypadkowa wpadka wakacyjna z Japończykiem co wyjechał i nigdy nie wróci,

              Za chwile słabości trzeba płacić.

              może
              > być gwałt, może być wada dziecka

              Tu też aborcja jest legalna.


              > może być ciążą w okresie menopauzy u kobiety
              > zbyt wiekowej na dziecko,

              Jeżeli ciąża zagraża życiu lub zdrowiu kobiety aborcja jest legalna.

              > może być ciąża u 13 latki.

              Jak wyżej.

              > Decyzja o urodzeniu nie
              > chcianego dziecka WCALE nie ejst dorosła i odpowiedzialną decyzją, raczej
              wręcz
              > przeciwnie, jest bardzo lekkomyslna i neisie za sobą poważne skutki - łącznie
              z
              > nieszczęściem dziecka.

              Wiesz wolałbym żyć i być nieszczęśliwy niż "szczęśliwy" i martwy.Nie dokonuj
              wyboru za kogoś.


              • wdakra Re: Deneuve, Bardot, Szczuka, Dancewicz 22.01.07, 16:54
                michael.corleone napisał:

                >
                > Wiesz wolałbym żyć i być nieszczęśliwy niż "szczęśliwy" i martwy.Nie dokonuj
                > wyboru za kogoś.
                >
                >

                To antyaborcjonisci dokonują wyboru za kogoś i starają się narzucić ten wybór
                wszystkim bezpośrednio zainteresowanym poprzez zakazy prawne oraz działania
                pozaprawne, a nawet sprzeczne z prawem.
                • michael.corleone Re: Deneuve, Bardot, Szczuka, Dancewicz 22.01.07, 17:39
                  wdakra napisała:

                  > michael.corleone napisał:
                  >
                  > >
                  > > Wiesz wolałbym żyć i być nieszczęśliwy niż "szczęśliwy" i martwy.Nie doko
                  > nuj
                  > > wyboru za kogoś.
                  > >
                  > >
                  >
                  > To antyaborcjonisci dokonują wyboru za kogoś i starają się narzucić ten wybór
                  > wszystkim bezpośrednio zainteresowanym poprzez zakazy prawne oraz działania
                  > pozaprawne, a nawet sprzeczne z prawem.

                  Bzdura.
                  Kobieta ma wybór czy chce mieć dziecko czy nie.Tylko w przeciwieństwie do pro-
                  choicerów uważam,że czas na podjęcie tej decyzji jest przed poczęciem,gdyż
                  wtedy tylko dotyczy to wyłącznie kobiety a nie po i nie powinno się tego okresu
                  do podjęcia wyboru nadmiernie rozciągać.Właśnie dlatego,że byłoby to już
                  decydowanie za dwie istoty.To proste.Ale jak komuś obce jest pojęcie
                  odpowiedzialności to co tu tłumaczyć.

                  • wdakra Re: Deneuve, Bardot, Szczuka, Dancewicz 23.01.07, 02:03
                    michael.corleone napisał:

                    > wdakra napisała:
                    >
                    > > michael.corleone napisał:
                    > >
                    > > >
                    > > > Wiesz wolałbym żyć i być nieszczęśliwy niż "szczęśliwy" i martwy.Ni
                    > e doko
                    > > nuj
                    > > > wyboru za kogoś.
                    > > >
                    > > >
                    > >
                    > > To antyaborcjonisci dokonują wyboru za kogoś i starają się narzucić ten w
                    > ybór
                    > > wszystkim bezpośrednio zainteresowanym poprzez zakazy prawne oraz działan
                    > ia
                    > > pozaprawne, a nawet sprzeczne z prawem.
                    >
                    > Bzdura.
                    > Kobieta ma wybór czy chce mieć dziecko czy nie.

                    Bzdura. Są kobiety, które nie mają dzieci, choć tego chcą, a ustawa
                    antyaborcyjna ma na celu zmuszenie do rodzenia dzieci kobiet, które akurat ich
                    nie chcą (co nie musi koniecznie oznaczać, że chcą mieć ich wcale), a co
                    zagorzalsi antyaborcjoniści nie uznają nawet prawa kobiet do aborcji w
                    sytuacjach, kiedy ustawa im to prawo przyznaje i dążą do jej zaostrzenia.

                    >Tylko w przeciwieństwie do pro-
                    > choicerów uważam,że czas na podjęcie tej decyzji jest przed poczęciem,gdyż
                    > wtedy tylko dotyczy to wyłącznie kobiety


                    To nigdy nie dotyczy tylko kobiety i nawet nie tylko obojga rodziców, ale
                    również przyszłego dziecka i dzieci już urodzonych.

                    > a nie po i nie powinno się tego okresu
                    >
                    > do podjęcia wyboru nadmiernie rozciągać.

                    Zgadzam się, że nie należy okresu na podjęcie decyzji nadmiernie rozciągać i
                    jestem za ograniczeniem go do ok. 3-go miesiąca ciąży z wyjątkiem wskazań
                    medycznych, przy których nie powinno być ograniczeń (jeśli ciąża jest na tyle
                    zaawansowana, że po wywołaniu porodu lub cesarskim cięciu dziecko da się
                    utrzymać przy życiu, to oczywiście należy to zrobić)

                    Jednakże stawianie znaku równości między decyzją o uprawianiu seksu i
                    pragnieniem posiadania dziecka jest absurdem.

                    > Właśnie dlatego,że byłoby to już
                    > decydowanie za dwie istoty.

                    j.w.

                    > To proste.Ale jak komuś obce jest pojęcie
                    > odpowiedzialności to co tu tłumaczyć.
                    >
                    Trzeba najpierw samemu coś rozumieć, żeby próbować tłumaczyć komuś. Twoje
                    wypowiedzi nie wskazują na to, żebyś miał jakieś pjęcie o odpowiedzialności.
                    • michael.corleone Re: Deneuve, Bardot, Szczuka, Dancewicz 23.01.07, 13:28
                      wdakra napisała:

                      > Jednakże stawianie znaku równości między decyzją o uprawianiu seksu i
                      > pragnieniem posiadania dziecka jest absurdem.

                      A kto taki znak równości stawia?Ze społecznego i prawnego punktu widzenia
                      obojętne powinny być motywy jakimi kierowali się kochankowie decydując się na
                      uprawianie seksu.Istotne jest czy powinni odpowiadać za konsekwencje swoich
                      czynów oraz kiedy można ich z tej odpowiedzialności zwolnić(pod tym względem
                      uważam polskie prawo antyaborcyjne za idealne,choć są ogromne problemy z jego
                      stosowaniem prze niektórych zdewociałych albo cynicznych felczerów).Natomiast
                      ich wola nie powinna mieć większego znaczenia,gdyż to otworzyłoby furtkę do
                      unikania odpowiedzialności za swoje czyny na znacznie szerszą skalę.Na przykład
                      mogę nie chcieć być odpowiedzialny za swój dług bo to "tylko pieniądze" tak
                      jak "zarodek to tylko zarodek i nic więcej".Z punktu widzenia prawa jest
                      nieistotne czy chcę ten dług spłacić.Istotne jest,że jestem odpowiedzialny i
                      tyle.Moja wola nie ma tu nic do rzeczy.
      • xtrin Re: Deneuve, Bardot, Szczuka, Dancewicz 19.01.07, 22:14
        > Deneuve nie stać na wychowanie dziecka? Czy to nie jest raczej ikona czegoś
        > zupełnie przeciwnego: czyli kariera, wygoda, konsumpcja - po trupach?

        A skąd wiesz jakie były jej powody? Może ciąża zagrażała jej zdrowiu? A może
        płód był uszkodzony?

        > mam im fundować bezpłatną aborcję

        Fundować - nie.
        Osobiście jestem przeciwna bezpłatnej aborcji poza przypadkami medycznymi lub
        gwałtem. Nawet w przypadku aborcji z przyczyn społecznych powinna być ona
        częściowo odpłatna (poza skrajnymi przypadkami).

        > dlatego, że nie pomyślały o antykoncepcji,
        > która jest chyba mniejszym złem niż aborcja?

        Mniejszym złem?
        • Gość: Majka Re: Deneuve, Bardot, Szczuka, Dancewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 23:30
          Ooo mamy coś nowego. Antykoncepcja jest ZŁEM :D Czyli co rok prorok i grzecznie
          umieramy jak ta kobieta po 12 dzieciach. Braaaavo.
    • Gość: mar 58 Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 21:31
      80% męzczyzn jest przeciwnych aborcji. 100% z nich nigdy nie było i nigdy nie
      będzie musiało być w ciązy
      • xtrin Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 19.01.07, 22:10
        "Gdyby mężczyźni zachodzili w ciążę aborcja byłaby sakramentem".
    • wdakra Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 20.01.07, 00:32
      prayboy napisał:

      O czym Ty bredzisz? Chodzi o dopuszczenie aborcji w pierwszym trymestrze ciąży,
      czyli ZANIM embrion osiągnie stadium płodu.

      A zasadnicza różnica między embrionem w takim stadium, a każdą z wymienionych
      przez Ciebie istot polega na tym, że ów embrion nie odczuwa bólu.
      • Gość: Echo Jeszcze jedno lewackie rownanie z gwnem IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.01.07, 06:40
        > A zasadnicza różnica między embrionem w takim stadium, a każdą z wymienionych
        > przez Ciebie istot polega na tym, że ów embrion nie odczuwa bólu.

        Racja! Jesli chcesz kogos zabic zrob mu najpierw pelne znieczulenie!!!

        Tutaj chodzi o jeszcze jedna "parade rownosci". Po zrownaniu stosunkow
        doodbytniczych z normalnymi, teraz trzeba zrownac matki z tymi co wyskrobaly.
        Moze nie zrownac ale te co wyskrobaly zamienic na bohaterki i wzorce do
        nasladowania dla innych. Trzeba zycie ludzkie zrownac z niczym (zarodek, plod,
        tkanka, tfu!!!), byle nie zycie ludzkie ktore zaczyna sie w momencie prokreacji
        i konczy w momencie smierci. Nie ma zadnych etapow przejsciowych. Jest ciag
        procesu zycia ktore po prostu sie przerywa i niszczy. Jak dlugo jeszcze
        ideologia lewoskretna a nie fakty beda decydowac o byc albo nie byc?. Jak dlugo
        prawo do nieodpowiedzialnosci bedzie wazniejsze od prawa do zycia? Jak dlugo
        mozna tolerowac te brednie natchnione marihuana???? Jak dlugo??
        • Gość: Majka Znów wypociny starego mohera echo :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 09:39
          No proszę, powrót moherka ;) Ja myśle że z toba nic i nikt sie nie może równać w
          zacietrzewieniu i ciemnocie :)
          Oczywiście dalej nie dociera że życie ludzkie zaczyna się w tedy gdy mamy do
          czynienia z człowiekiem. Wcześniej jest egzystencja zarodka, który nie ma ani
          mózgu, ani układu nerwowego, nie zdaje sobie sprawy ze swojego istnienia nawet.
          Ciekawe jak długo jeszcze ideologia LPRu - Ludzi Pozbawionych Rozumu, bedzie
          kobiety traktowac przedmiotowo i wyżej cenić egzystencję kilku zapłodnionych
          komórek niż prawdziwe życie ludzkie, które ma tutaj rodzinę, przyjaciół,
          wspomnienia, pracę, dom - bo dla mnie wybór jest oczywisty.
          • Gość: ferment Re: Znów wypociny starego mohera echo :D IP: *.chello.pl 20.01.07, 14:11
            > Gość portalu: Majka napisał(a):

            > No proszę, powrót moherka ;) Ja myśle że z toba nic i nikt sie nie może równać
            > w
            > zacietrzewieniu i ciemnocie :)
            > Oczywiście dalej nie dociera że życie ludzkie zaczyna się w tedy gdy mamy do
            > czynienia z człowiekiem. Wcześniej jest egzystencja zarodka, który nie ma ani
            > mózgu, ani układu nerwowego, nie zdaje sobie sprawy ze swojego istnienia nawet.
            >
            > Ciekawe jak długo jeszcze ideologia LPRu - Ludzi Pozbawionych Rozumu, bedzie
            > kobiety traktowac przedmiotowo i wyżej cenić egzystencję kilku zapłodnionych
            > komórek niż prawdziwe życie ludzkie, które ma tutaj rodzinę, przyjaciół,
            > wspomnienia, pracę, dom - bo dla mnie wybór jest oczywisty.<

            Nie wyżej - na równi. Kobieta, płód to organizmy już zyjące, mają prawo do zycia.
            Proszę mnie dołaczyć do grona osób myśłacych podobnie jak Echo.
            Pozdrowiena dla moherów. Ja też moher:)
            • Gość: Majka Re: Znów wypociny starego mohera echo :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 14:23
              Oj ty sie lepiej nie identyfikuj z echem bo tu kiedyś była taka dyskusja
              ujawniająca całą parwdę o echu. To stara baba lat po 50, nudzaca się w domu, to
              nie byłoby groźne gdyby nie wszczynała tu awantur, nie obrażała innych i nie
              wrzeszczała jak z ambony.
              Dla mnie nie mozna postawić znaku = między kobietą, która ma dajmy na to lat 25,
              męża, rodziców, przyjaciół, i całe swoje życie - ona po prostu istnieje i jest
              potrzebna wielu ludziom, wiele śladów zostawiła po sobie już na świecie - ze
              zlepkiem komórek które jeszcze nawet nie myśli, którego de facto nie ma na
              świecie bo istnieje tylko w organiźmie kobiety i bez niej by umarło. Kobieta i
              jej dobro, zdrowie i szczęście jest wazniejsze. Jeśli ciąża temu zagraża należy
              ją usunąć w jak najwcześniejszym stadium.
              Ja tak uważam.
              • Gość: salila Re: Znów wypociny starego mohera echo :D IP: *.globalconnect.pl 20.01.07, 14:42
                > Oj ty sie lepiej nie identyfikuj z echem bo tu kiedyś była taka dyskusja
                > ujawniająca całą parwdę o echu. To stara baba lat po 50, nudzaca się w domu,
                to
                > nie byłoby groźne gdyby nie wszczynała tu awantur, nie obrażała innych i nie
                > wrzeszczała jak z ambony.
                Identyfikowanie się z nią może być delikatnie mówiąc kompromitujące.
                Niespełniona, sfrustrowana, żal jej że inni mają jeszcze coś przed sobą i idą
                drogą która nie doprowadzi ich do błędów które ona sama popełniła.

                > Dla mnie nie mozna postawić znaku = między kobietą, która ma dajmy na to lat
                25
                > męża, rodziców, przyjaciół, i całe swoje życie - ona po prostu istnieje i jest
                > potrzebna wielu ludziom, wiele śladów zostawiła po sobie już na świecie - ze
                > zlepkiem komórek które jeszcze nawet nie myśli, którego de facto nie ma na
                > świecie bo istnieje tylko w organiźmie kobiety i bez niej by umarło. Kobieta i
                > jej dobro, zdrowie i szczęście jest wazniejsze. Jeśli ciąża temu zagraża
                należy
                > ją usunąć w jak najwcześniejszym stadium.
                > Ja tak uważam.
                Po tym pozostaje mi się tylko podpisać.
                • Gość: marysia_b Odczep sie od Echa IP: *.162-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 20.01.07, 15:16
                  Mozesz krytykowac jej wypowiedzi ale nie jej osobe - w poprzednim zyciu chyba
                  musialas byc .....
                  • Gość: salila Re: Zrobię co uznam za stosowne IP: *.globalconnect.pl 20.01.07, 15:26
                    Gdybyś miała nieprzyjemność dyskutować z nią w pewnym wątku, mogłabyś zmienić
                    zdanie. Jej osoba jest nierozerwalnie związana z poglądami i niestety wiele
                    osób ona bezpośrednio i niesprawiedliwie oceniała, a więc nie widzę powodu
                    stosowania wobec niej innych zasad.
              • michael.corleone Re: Znów wypociny starego mohera echo :D 22.01.07, 11:18
                Gość portalu: Majka napisał(a):

                > Dla mnie nie mozna postawić znaku = między kobietą, która ma dajmy na to lat
                25
                > ,
                > męża, rodziców, przyjaciół, i całe swoje życie - ona po prostu istnieje i jest
                > potrzebna wielu ludziom, wiele śladów zostawiła po już na świecie
                ze
                > zlepkiem komórek które jeszcze nawet nie myśli, którego de facto nie ma na
                > świecie bo istnieje tylko w organiźmie kobiety i bez niej by umarło.

                Zgadzam się.Znaku równości między zarodkiem a dorosłym człowiekiem postawić nie
                można.Dlatego istnieja wyjątki w ustawie antyaborcyjnej.Ale jest taka sprawa.W
                społeczeństwie są ludzie mniej i bardziej potrzebni ludziom oraz mniej lub
                bardziej od innych uzależnieni.Dlaczego kryterium niezbędności i uzależnienia
                nie przenosisz na grunt życia ludzi juz urodzonych i nie domagasz się słabszej
                ochrony życia powiedzmy chorych,słabych czy niepotrzebnych?Czy może się
                domagasz?
                W takim wypadku na przykład ja mógłbym Ciebie bez problemu zabić bo jesteś mi
                mniej potrzebna niż moja rodzina.

                > Kobieta i
                > jej dobro, zdrowie i szczęście jest wazniejsze. Jeśli ciąża temu zagraża
                należy
                > ją usunąć w jak najwcześniejszym stadium.

                Rzeczywiście ochrona zdrowia kobiety zasługuje na ochronę.Natomiast dobro i
                szczęście?Piękne acz bardzo pojemne hasła,które mogą być nadużywane do
                zwolnienia się z odpowiedzialności a odpowiedzialność za własne czyny jest dla
                mnie najważniejsza.Zresztą co to za człowiek,który nie potrafi cieszyć się
                własnym dzieckiem?Można tylko mu współczuć.
        • xtrin Re: Jeszcze jedno lewackie rownanie z gwnem 20.01.07, 10:31
          > zycie ludzkie ktore zaczyna sie w momencie prokreacji

          Tzn. w którym dokładnie momencie?
          • yoma Re: Jeszcze jedno lewackie rownanie z gwnem 20.01.07, 10:31
            W momencie rozpoczęcia gry wstępnej.
            • Gość: Majka Re: Jeszcze jedno lewackie rownanie z gwnem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 11:27
              :D Ja mysle, że już w momencie "brudnych myśli".
              • Gość: sara Re: Jeszcze jedno lewackie rownanie z gwnem IP: *.globalconnect.pl 20.01.07, 11:42
                > :D Ja mysle, że już w momencie "brudnych myśli".
                Zgadzam się. Powiem nawet więcej- już sama myśl o poczęciu lub działaniach
                mogących do niego prowadzić, powinna być ustawowo chroniona ;-)
              • xtrin Re: Jeszcze jedno lewackie rownanie z gwnem 20.01.07, 12:03
                Czy w takim razie jesteśmy mordercami, gdy zaraz po pojawieniu się "brudnych
                myśli" nie przystępujemy z miejsca do aktu prokreacji?
                • Gość: Majka Re: Jeszcze jedno lewackie rownanie z gwnem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 12:59
                  Tak. Ale te brudne myśli powinnnismy miec tylko z powodu chęci prokreacji, jak
                  tylko je pomyślimy trzeba się natychmiast parzyć! Potem po 9 miesiącach urodzić
                  dziecko i abarot to samo. Brudne myśli bez aktu prokreacji sa zakazane!:))
                  • chwila.pl Re: Jeszcze jedno lewackie rownanie z gwnem 20.01.07, 13:16
                    Powinnam to skonsultować z Echem, ale wydaje mi się, że używanie terminu "brudne
                    mysli" w odniesieniu do prokreacji jest nie na miejscu. Może nazwać je
                    "błogosławione"...:))))
                    • xtrin Re: Jeszcze jedno lewackie rownanie z gwnem 20.01.07, 13:37
                      No tak... ale to rodzi nowy problem: czy należy się powstrzymywać od tego typu
                      myśli? Przecież to jest przynajmniej równie złe co antykoncepcja - tzn. co
                      prawda mniej złe, ale wciąż złe!
                      • Gość: Majka Re: Jeszcze jedno lewackie rownanie z gwnem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 13:41
                        Z takich myśli należy się spowiadać, jak tylko nas najdą złe myśli trzeba szybko
                        biec do kościoła. Potem klęczec na grochu przez godzinę i miec nadzieję że
                        będzie nam odpuszczone.
                      • chwila.pl Re: Jeszcze jedno lewackie rownanie z gwnem 20.01.07, 13:55
                        xtrin napisała:

                        > No tak... ale to rodzi nowy problem: czy należy się powstrzymywać od tego typu
                        > myśli? Przecież to jest przynajmniej równie złe co antykoncepcja - tzn. co
                        > prawda mniej złe, ale wciąż złe!

                        Szczerze mówiąc, nie rozumiem Twoich rozterek.
                        Jesli wyeliminujemy nazwę "brudne myśli" i nadamy jej nowe:
                        - w celach prokreacji: "myśli błogosławione",
                        - w innych celach : " myśli o rozkoszy", lub krócej "rozkoszne mysli",
                        to snucie tych myśli będzie ze wszech miar wskazane.
                        Parafrazując powiedzenie "Diabeł tkwi w szczegółach" na "Diabeł tkwi w nazwie"
                        pozbywamy się dylematu. I mamy z głowy problem.
                        Prawda, jakie to łatwe :)
                        • xtrin Re: Jeszcze jedno lewackie rownanie z gwnem 20.01.07, 15:10
                          > Jesli wyeliminujemy nazwę "brudne myśli" i nadamy jej nowe:
                          > - w celach prokreacji: "myśli błogosławione",
                          > - w innych celach : " myśli o rozkoszy", lub krócej "rozkoszne mysli",
                          > to snucie tych myśli będzie ze wszech miar wskazane.

                          Oj nie nie, myśli mogą być wyłącznie błogosławione (o ile zaraz po nich nastąpi
                          prokreacja) lub lewackie i brudne. Nie ma myśli rozkosznych bez prokreacji!
                          • chwila.pl Re: Jeszcze jedno lewackie rownanie z gwnem 20.01.07, 22:57
                            xtrin napisała:

                            > Nie ma myśli rozkosznych bez prokreacji!

                            A byłam pewna, że przeforsuję tę koncepcję i że znajdę w Tobie sojusznika...
                  • Gość: salila Re: Jeszcze jedno lewackie rownanie z gwnem IP: *.globalconnect.pl 20.01.07, 14:45
                    > Tak. Ale te brudne myśli powinnnismy miec tylko z powodu chęci prokreacji, jak
                    > tylko je pomyślimy trzeba się natychmiast parzyć! Potem po 9 miesiącach
                    urodzić
                    > dziecko i abarot to samo. Brudne myśli bez aktu prokreacji sa zakazane!:))
                    Oczywiście. Tego typu myśli powinny prowadzić tylko do aktu poczęcia, bez tego
                    są całkowicie zbędne. Należałoby wprowadzić kontrolę brudnych myśli, żeby
                    odpowiednie służby od razu wiedziały gdzie przeprowadzić kontrolę co do
                    właściwości dalszych działań wynikający z tego myślenia ;-)
        • wdakra Re: Jeszcze jedno lewackie rownanie z gwnem 20.01.07, 13:40
          Koniecznie trzeba jeszcze zlikwidować lewackie prawo uznające gwałty za
          przestępstwa i nagradzać ich sprawców za poczęcie wspaniałych nowych ludzi,
          którzy nigdy by inaczej nie otrzymali szansy zaistnienia. I koniecznie oddać
          zgwałcone kobiety pod ich kuratelę, żeby dopilnowali donoszenia tak poczętego
          dziecka.
          • Gość: Echo Re: Jeszcze jedno lewackie rownanie z gwnem IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.01.07, 17:29
            >Kobieta i
            > jej dobro, zdrowie i szczęście jest wazniejsze. Jeśli ciąża temu zagraża należy
            > ją usunąć w jak najwcześniejszym stadium.
            > Ja tak uważam.

            Czy dobro kobiety jest wazniejsze od dobra dziecka?
            Zgadzam sie co do zdrowia. Tyle ze w przypadku skrobanek zdrowie bardzo rzadko
            jest powodem (mniej niz 1 na 10000 kobiet musi zdecydowac sie na smierc dziecka
            zeby zyc). Co do szczescia, nie wierze ze jakakolwiek kobieta jest szczesliwa po
            zniszczeniu zycia swojego dziecka. Niezaleznie co mowi lewacka tuba propagandowa.

            > Koniecznie trzeba jeszcze zlikwidować lewackie prawo uznające gwałty za
            > przestępstwa

            Koniecznie trzeba zlikwidowac lewacka filozofie relatywizmu moralnego, uwazania
            ze seks to jest to jeszcze jedna zabawa ludu a za skutki powinny placic dzieci
            (zyciem) albo panstwo. Takie podejscie to gwalt i przestepstwo na ludzkich
            umyslach ktore prowadza do tragedii. Komuchowate zawsze chca "szczescia" jak u
            tych "antyfaszystek" ktore poswiecily sie dla sprawy z pewnym poeta. A za AIDS
            sa gotowi obwiniac papieza bo przeciez wiadomo ze jak ktos bierze sie do
            przygodnego seksu lub orgii, to za nic nie zalozy kondoma zeby przestrzegac nauk
            Ojca Swietego. Dotyczy to szczegolnie "antyfaszystow" i rozmaitej masci komuchow
            ktore w watku za watkiem obwiniaja papieza za swojego postempackiego HIVa.




            • yoma Re: Jeszcze jedno lewackie rownanie z gwnem 20.01.07, 17:37
              nie wierze ze jakakolwiek kobieta jest szczesliwa p
              > o
              > zniszczeniu zycia swojego dziecka.

              Ja tam nie narzekam...
              • Gość: Echo Re: Jeszcze jedno lewackie rownanie z gwnem IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.01.07, 19:02
                yoma napisała:

                > nie wierze ze jakakolwiek kobieta jest szczesliwa p
                > > o
                > > zniszczeniu zycia swojego dziecka.
                >
                > Ja tam nie narzekam...

                Bo oczywiscie bylas zgwalcona i chora na raka. Pamietam jedna taka
                co wypisywala jak to katolicy ja chcieli zamordowac w czasach PRLu (gdzies w
                latach 70-tych), i dopiero dzielny marksistowsko-leninowski lekarz zrobil co
                potrzeba. Nigdy nie wyjasnila skad nagle katolicy sie zwiedzieli po co poszla do
                lekarza.
                • Gość: Majka Re: Jeszcze jedno lewackie rownanie z gwnem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 19:41
                  Niestety ta twoja "wspaniała" i "postępowa" prawica cieszy sie taką opinią
                  społęczną i tak wszyscy sa zachwyceni jej rzadami że czasy jej sa policzone. Już
                  wolę 100 razy lewicę (chociaż jestem za centrum) niz średniowiecze i obłudę.
                • wdakra Re: Jeszcze jedno lewackie rownanie z gwnem 20.01.07, 19:45
                  GMało, że oszołom, to jeszcze analfabetka nie umiejąca czytać ze zrozumieniem
              • Gość: ferment Re: Jeszcze jedno lewackie rownanie z gwnem IP: *.chello.pl 20.01.07, 20:57
                >> Ja tam nie narzekam...<

                Nie czujesz się samotna...?
                • yoma Re: Jeszcze jedno lewackie rownanie z gwnem 21.01.07, 13:54
                  Jakoś nie :)

                  (uwaga, zaraz będzie pouczający wykład o wyparciu) :)
                  • Gość: ferment Re: Samotnosci mówie: nie:) IP: *.chello.pl 21.01.07, 14:28
                    > yoma napisała:

                    > Jakoś nie :)
                    >
                    > (uwaga, zaraz będzie pouczający wykład o wyparciu) :)<

                    Cieszę się, że niepotrzebny.
                    Wykład o wyparciu.
                    Wiem, żeś inteligentna.
                    Pozdrawiam, nie obniżaj lotów, proszę:)
              • default Re: Jeszcze jedno lewackie rownanie z gwnem 25.01.07, 11:28
                yoma napisała:

                > nie wierze ze jakakolwiek kobieta jest szczesliwa p
                > > o
                > > zniszczeniu zycia swojego dziecka.
                >
                > Ja tam nie narzekam...


                Ja też nie. Moim zdaniem to gruba przesada z tą dożywotnią traumą poaborcyjną.
                Z kilkutygodniowym zarodkiem kobieta, która dziecka nie chce, nie czuje jeszcze
                specjalnej więzi emocjonalnej.
            • xtrin Re: Jeszcze jedno lewackie rownanie z gwnem 20.01.07, 17:41
              > Czy dobro kobiety jest wazniejsze od dobra dziecka?

              Od dobra zarodka czy niezdolnego do samodzielnego życia płodu - oczywiście.
            • Gość: Majka Ale tego dziecka jeszcze nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 17:52
              Nie jestem za usuwaniem dzieci! Tylko za usunięciem wczesnego stadium ciąży.
              Tak, zdrowie i dobro kobiety jets wazniejsze niż kilka dzielących się komórek
              lub organizm który przypomina kijankę.
              No nie tak rzadkiem, soobiście spotkałam kobiety z przeciwskazaniem do ciąży. A
              pzoa tym co z ciążami z gwałtów?? Z ciążami u 13 latek? Z ciążami u 50 latek??

              Trzeba zlikwidować parwicowe przekonanie że seks to jest zło, grzech i służy ku
              prokreacji jedynmie. Człowiek jest istotą seksualną! Seks jest jego częścią,
              częścią jego życia. Po to natura tak to ukształtowała, abyśmy my rządzili
              prokreacją a nie prokreacja nami. Tym się własnie róznimy OD ZWIERZAT. Prawicowa
              chora ideologia usiłuje nas pozbawic człowieczeństwa.
              • Gość: Echo Re: Ale tego dziecka jeszcze nie ma IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.01.07, 18:05
                > Tak, zdrowie i dobro kobiety jets wazniejsze niż kilka dzielących się komórek
                > lub organizm który przypomina kijankę.

                Ot takie marksistowsko-leninowskie podejscie. "Zycie jest forma istnienia
                bialka" i inne bzdety. Niejaki profesor Singer z Princeton twierdzi ze swiezo
                urodzone dziecko to nie czlowiek bo nie ma swiadomosci(sic!) i ze rodzice
                powinni miec prawo je "humanitarnie" zabic do osmego miesiaca zycia (sic!). Tak
                to sie dzieje kiedy poswiecimy wiedze biologiczna na oltarzu filozofii.

                Elementarna biologia jest mniej filozoficzna: zycie to nieprzerwany proces
                rozwoju zaczynajacy sie w momencie zaplodnienia komorki jajowej. Po pierwszych
                17 godzinach sa juz wyodrebnione tkanki(!). Po 6 tygodniach widac jasno ludzkie
                cechy: mozg, bijace serce, rece, nozki. Niestety, niektore kobiety swoja
                mentalnoscia przypominaja kijanki.
                • yoma Re: Ale tego dziecka jeszcze nie ma 20.01.07, 18:08
                  Po pierwszych
                  > 17 godzinach sa juz wyodrebnione tkanki(!).

                  1. Tkanka składa się z komórek => potrzebne są co najmniej dwie komórki, żeby
                  stworzyć tkankę.

                  2. Wyodrębnione tkanki => muszą być co najmniej dwie tkanki, żeby były wyodrębnione.

                  1 + 2 => nie ma siły ludzkiej ani boskiej, żeby dwie komórki stworzyly
                  wyodrębnione tkanki.
                  • Gość: Echo Re: Ale tego dziecka jeszcze nie ma IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.01.07, 18:17

                    > Po pierwszych
                    > > 17 godzinach sa juz wyodrebnione tkanki(!).
                    >
                    > 1. Tkanka składa się z komórek => potrzebne są co najmniej dwie komórki, że
                    > by
                    > stworzyć tkankę.
                    >
                    > 2. Wyodrębnione tkanki => muszą być co najmniej dwie tkanki, żeby były wyod
                    > rębnione.
                    >
                    > 1 + 2 => nie ma siły ludzkiej ani boskiej, żeby dwie komórki stworzyly
                    > wyodrębnione tkanki.

                    Poczytaj troche ile jest komorek po 17 godzinach rozwoju embrionu i jakie trzy
                    (!) tkanki pojawiaja sie w tym czasie.
                    • yoma Re: Ale tego dziecka jeszcze nie ma 20.01.07, 18:59
                      To mnie uświadom, bom pełna ignorancji.
                    • Gość: pola Re: Ale tego dziecka jeszcze nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 11:32
                      drogie Echo właśnie się wysiliłam i poczytałam trochę. www.echo.3w.pl/cgi-bin/zdrowie/zdrowie/chk/08
                      tam jest opisana ciąża dokładnie dzień po dniu. Pierwszy wpis bzmi tak: POCZĘCIE zapłodniona komórka
                      jajowa wędruje w dół jajowodu. Pierwszy podział następuje po UWAGA UWAGA ok. 20-48 godzinach.
                      Przez kilka dni od zapłodnienia zarodek przemieszcza się z jajowodu do jamy macicy.
                      Jak więc widać w ciągu owych mitycznych 17 godzin W ŻADEN SPOSÓB NIE WYODRĘBNIUĄ SIE TKANKI
                • xtrin Re: Ale tego dziecka jeszcze nie ma 20.01.07, 18:20
                  > Ot takie marksistowsko-leninowskie podejscie. "Zycie jest forma istnienia
                  > bialka" i inne bzdety.

                  Ale to przecież Ty upierasz się, że to białko z ludzkim DNA zasługuje na miano
                  człowieka i inne związane z tym prawa. I owo życie uznajesz za przynajmniej
                  równie wartościowe jak to dorosłej kobiety z całym bagażem jej doświadczeń,
                  emocji, wspomnień, marzeń, związków. To komu bliżej do tego "marksistowskiego"
                  podejścia, co?

                  > Tak to sie dzieje kiedy poswiecimy wiedze biologiczna na oltarzu filozofii.

                  A kto niby poświęca?
                  Nie jest domeną biologii to, czy zarodek nazwiemy człowiekiem (w sensie prawnym,
                  społecznym, filozoficznym, moralnym) czy nie. Biologia opisuje pewne mechanizmy.
                  Nie w jej dziedzinie leży ocenianie ich.

                  > Elementarna biologia jest mniej filozoficzna: zycie to nieprzerwany proces

                  Jakąś tam formą życia jest też zwierze, pasożyt czy wirus. Też mają swój
                  nieprzerwany proces rozwoju. I co z tego?

                  > rozwoju zaczynajacy sie w momencie zaplodnienia komorki jajowej.

                  Ponawiam pytanie: w którym dokładnie momencie zapłodnienia powstaje człowiek?
                  • Gość: Echo Re: Ale tego dziecka jeszcze nie ma IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.01.07, 18:31
                    > Jakąś tam formą życia jest też zwierze, pasożyt czy wirus. Też mają swój
                    > nieprzerwany proces rozwoju. I co z tego?

                    Kazdy sobie dorabia filozofie do wlasnego postepowania. Zycie ludzkie jest
                    zdefiniowane jasno przez biologie. Jesli uwazasz ze nosisz najpierw wirusa albo
                    pasozyta ktory staje sie czlowiekiem po 6 tygodniach, to gratuluje "glebokiej
                    wiedzy." Oczywiscie ze czlowiek sklada sie z bialek i kwasow nukleinowych.
                    Sklada sie jeszcze z czegos czego nie rozumiemy ale ze zdziwieniem obserwujemy
                    jak po wielu latach rozwoju pojawia sie myslaca istota. Oczywiscie zawsze beda
                    kijanki ktore poswieca prawo drugiego czlowieka do zycia i rozwoju na korzysc
                    wygody czy "walki z faszyzmem".
                    • yoma Re: Ale tego dziecka jeszcze nie ma 20.01.07, 19:00
                      > jak po wielu latach rozwoju pojawia sie myslaca istota.

                      Otuszsz :)
                    • xtrin Re: Ale tego dziecka jeszcze nie ma 20.01.07, 19:09
                      > Kazdy sobie dorabia filozofie do wlasnego postepowania. Zycie ludzkie jest
                      > zdefiniowane jasno przez biologie.

                      J.w.

                      > Jesli uwazasz ze nosisz najpierw wirusa albo pasozyta ktory staje sie
                      > czlowiekiem po 6 tygodniach, to gratuluje "glebokiej wiedzy."

                      A to właśnie w moim poście wyczytałaś? To gratuluję zdolności do "głębokiej
                      interpretacji".

                      > Sklada sie jeszcze z czegos czego nie rozumiemy ale ze zdziwieniem
                      > obserwujemy jak po wielu latach rozwoju pojawia sie myslaca istota.

                      No to jak z tą biologią? Najpierw twierdzisz, że biologia wszystko jednoznacznie
                      ustala naukowo, później, że czegoś nie rozumiemy. To w końcu biologia czy filozofia?

                      > Oczywiscie zawsze beda kijanki ktore poswieca prawo drugiego czlowieka
                      > do zycia i rozwoju na korzysc wygody czy "walki z faszyzmem".

                      Jak i zawsze będą uparciuchy, co życie embriona stawiają ponad życie kobiety.
                      • Gość: Majka Re: Ale tego dziecka jeszcze nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 19:34
                        Miarą tego czyje życie jest wazniejsze jest odpowiedź na proste pytanie - jeśli
                        lekarz miałby wybierać podczas porodu czy ciąży osoby która jest ci bliska
                        (matka, siostra, żona itp), życie matki czy życie dziecka - co byś wybrał/ła??
                        Bo ja śmiem twierdzic że ponad 90% (poza psychopatami i innymi odchyłami)
                        wybrałoby życie matki!
                    • xtrin I wciąż czekam na odpowiedź 20.01.07, 19:11
                      na zadanie wcześniej pytanie o moment powstania człowieka.
                • Gość: Majka Życie to nie jejst człowiek :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 19:23
                  Chcesz echo stawiac znak = między szeroko pojętym życiem a człowiekiem???
                  Braaaavo hahaha. To uważaj aby nie zdeptac mrowki i nie lecz grypy ty
                  morderczynio insektów i wirusów :D
              • mg2005 Re: Ale tego dziecka jeszcze nie ma 21.01.07, 15:24
                Gość portalu: Majka napisał(a):

                > Tym się własnie róznimy OD ZWIERZAT.

                Dlatego człowiek wymyślił antykoncepcję, wstrzemięźliwość, a także
                odpowiedzialność za swoje czyny

            • wdakra Re: Jeszcze jedno lewackie rownanie z gwnem 20.01.07, 19:13
              Gość portalu: Echo napisał(a):

              > Czy dobro kobiety jest wazniejsze od dobra dziecka?
              > Zgadzam sie co do zdrowia. Tyle ze w przypadku skrobanek zdrowie bardzo rzadko
              > jest powodem (mniej niz 1 na 10000 kobiet musi zdecydowac sie na smierc dziecka
              > zeby zyc).

              Nie odróżniasz zdrowia od życia i do sytuacji zagrażających zdrowiu kobiety
              zaliczasz tylko te, w których istnieje bezpośrednie zagrożenie jej życia?
              Bardzo często skrobanki się wykonuje po porodach i samoistnych poronieniach.
              Uważasz, że niepotrzebnie? To może ogłoś te swoje rewelacje w liczących się
              pismach medycznych?
              A to mniej niż 1 na 10 000 kobiet to na jakiej podstawie? Nie spotkałam takich
              statystyk.

              > > Koniecznie trzeba jeszcze zlikwidować lewackie prawo uznające gwałty za
              > > przestępstwa
              >
              > Koniecznie trzeba zlikwidowac lewacka filozofie relatywizmu moralnego,

              Na rzecz prawackiej filozofii relatywizmu moralnego?

              > uwazania
              > ze seks to jest to jeszcze jedna zabawa ludu a za skutki powinny placic dzieci
              > (zyciem) albo panstwo.

              Przyzwolenia na przemoc wobec kobiet i obarczania ich konsekwencjami wybryków
              zwyrodniałych osobników płci męskiej?

              > Takie podejscie to gwalt i przestepstwo na ludzkich
              > umyslach ktore prowadza do tragedii.

              W przeciwieństwie do gwałtu w dosłownym znaczeniu?
    • yoma Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 20.01.07, 17:32
      Zlustrowac ciężarne!
      Większość chce donosić!
      • Gość: ferment Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.chello.pl 20.01.07, 21:07
        > yoma napisała:

        > Zlustrowac ciężarne!
        > Większość chce donosić!<

        Za same chęci lustrować?
        Dowcipne:)

        Mam nadzieję, że większość nie tylko chce donosić. Mam nadzieję, że większość
        nie rodzi i nie roni przed końcem ciąży.
        • Gość: marysia_b Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.174-243-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 20.01.07, 22:10
          Gość portalu: ferment napisał(a):


          > Mam nadzieję, że większość nie rodzi i nie roni przed końcem ciąży.

          Wiekszosc moze i nie. Ja - systematycznie.
          • Gość: krzych Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: 193.24.202.* 20.01.07, 23:07
            Czytam te wszystkie posty i powiem jedno- nigdy nie czytałem większych bredni.
            • Gość: sara Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.globalconnect.pl 20.01.07, 23:09
              a ktore z bredni wydaja ci sie bardziej bezsensowne, te w prawo czy w lewo?
              • Gość: Majka Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 02:14
                Cały problem i szum wokół niego to brednie :) Kobiety usuwały ciąże odkąd
                powstał homo sapiens i usuwać będą póki człowiek bedzie trwał.
                • Gość: sara Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.globalconnect.pl 21.01.07, 02:28
                  > Cały problem i szum wokół niego to brednie :) Kobiety usuwały ciąże odkąd
                  > powstał homo sapiens i usuwać będą póki człowiek bedzie trwał.
                  to właśnie świetnie oddaje sens całej dyskusji. co by moralizatorzy nie gadali,
                  kobiety i tak będą to robiły i całe obowiązujące ustawodawstwo jest czystą
                  hipokryzją, godzącą w osoby które nie stać na prywatny gabinet.
                  • Gość: Echo Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.01.07, 03:35

                    > hipokryzją, godzącą w osoby które nie stać na prywatny gabinet.

                    Alez oczywiscie hipokryzja jest twierdzic ze te co usuwaja to ze wzgledu na
                    zdrowie albo gwalt. Im bardziej postempowe tym mniej skrupulow i wiecej glupich
                    wyjasnien. Zycie ludzkie zaczyna sie od zaplodnionego jaja. Biologicznie nie ma
                    innej definicji. Zycie jaszczurki pochodzi od jaszczurki. Zycie czlowieka od
                    czlowieka. Ale zawsze znajda sie takie co twierdza ze daja zycie kijankom.

                    Najbardziej przeraza mnie bankructwo moralne postempaczek ktore dzielnie walcza
                    w lozkach z faszyzmem a potem obwiniaja innych za skutki albo zawsze moga sobie
                    wyjasnic ze zabijaja kijanke w swoim lonie. I to w czasach w ktorych brakuje
                    dzieci i nie brakuje jedzenia. Moze jednak natura nie jest taka glupia i pewna
                    kategoria ludzi o pewnych pogladach pracuje nad samozaglada. Najgorsze ze
                    usiluja upowszechniac swoj fanatyzm przedstawiajac go mniej odpornym psychicznie
                    jako "postemp" albo "walka z faszyzmem".
                    • xtrin Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 21.01.07, 08:27
                      > Alez oczywiscie hipokryzja jest twierdzic ze te co usuwaja
                      > to ze wzgledu na zdrowie albo gwalt.

                      Niektóre tak.
                      Jak to się ma do zacytowanego zdania?

                      > Zycie ludzkie zaczyna sie od zaplodnionego jaja.

                      Ponawiam pytanie - od którego momentu zapłodnienia możemy już mówić o człowieku?

                      > Biologicznie nie ma innej definicji.

                      Biologia nie zajmuje się tą sprawą.

                      > Zycie jaszczurki pochodzi od jaszczurki.

                      Czy jajo jaszczurki jest jaszczurką?

                      > Ale zawsze znajda sie takie co twierdza ze daja zycie kijankom.

                      Czy kijanka jest żabą?

                      > zawsze moga sobie wyjasnic ze zabijaja kijanke w swoim lonie

                      Mylisz przyczynę ze skutkiem. Większość z nich uznaje embrion za embrion, a nie
                      za człowieka, stąd nie musi sobie niczego "wyjaśniać".

                      > I to w czasach w ktorych brakuje dzieci i nie brakuje jedzenia.

                      Brakuje dzieci chcianych, dzieci z przyszłością. A nie "dzieci". Przykład -
                      tuzin, którego matka zmarła z wycieńczenia po porodzie, a ojciec żyje z
                      zasiłków, bo za średnią krajową to on harował nie będzie.

                      > Moze jednak natura nie jest taka glupia i pewna kategoria
                      > ludzi o pewnych pogladach pracuje nad samozaglada.

                      Za to płodzą się wspaniale ludzie tak szlachetni i rozsądni jak wyżej wspomniany
                      ojciec tuzina.

                      > Najgorsze ze usiluja upowszechniac swoj fanatyzm przedstawiajac
                      > go mniej odpornym psychicznie jako "postemp" albo "walka z faszyzmem".

                      To żaden "postemp" ani walka z czymkolwiek poza zideologizowanym twardogłowiem.
                      To zwykły rozsądek.
                      Kobiety się skrobały, skrobią i skrobać będą. Zwykłym sk... jest zamiatanie tej
                      sprawy pod dywan.
                      A nade wszystko to ta "moherowa" strona próbuje innym coś narzucać. Pro-choice
                      jak sama nazwa wskazuje niczego nikomu nie narzuca, chce jedynie dać wybór.
                      • Gość: Majka Istotne jest to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 10:06
                        że nikt nie poprawi niżu demograficznego przymusem rodzenia dzieci, to są
                        własnie faszystowskie metody. Dzieci rodzić sie bedzie więcej gdy kobiety będą
                        miały warunki na ich wychowanie, gdy nie będą się bać represji, tego że ktoś
                        KAŻE im rodzić - dobrze że nie każe im myc zębów i kar za to nie wprowadzają jak
                        ktoś nie myje. W końcu gdy nie bedzie się ich szykanować na rynku pracy - młode
                        mężatki nie maja prawie szans, kobiety z małymi dziećmi podobnie. To jest chore
                        w tym państwie.
                        • Gość: Echo Re: Istotne jest to IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.01.07, 17:30
                          Gość portalu: Majka napisał(a):

                          > że nikt nie poprawi niżu demograficznego przymusem rodzenia dzieci, to są
                          > własnie faszystowskie metody. Dzieci rodzić sie bedzie więcej gdy kobiety będą
                          > miały warunki na ich wychowanie, gdy nie będą się bać represji

                          Faszysttowskie metody to mordowanie bezbronnych. Najgorsze warunki na wychowanie
                          dzieci maja kraje zachodnie (Niemcy, Skandynawia etc.). Najlepsze Nigeria czy
                          Etiopia. Daj sobie sposob z takimi argumentami. Posiadanie dzieci to kwestia
                          posiadania ludzkich wartosci. Kropka.
                          • Gość: Majka Re: Istotne jest to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 17:33
                            Przestań pleść bzdury stara dewotko. We Francji, która ma bardzo liberalne prawo
                            aborcyjne jest największy przyrost naturalny w Europie. Pewnie nie bez przyczyny.
                            • Gość: Echo Re: Istotne jest to IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.01.07, 17:35
                              > Przestań pleść bzdury stara dewotko.

                              We Francji najwieksze rodziny maja muzulmlanie i pozostalosci katolikow.
                              Reszta sie skrobie w imie rewolucyjnego postempu.
                              • Gość: Majka Re: Istotne jest to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 17:41
                                Bzdura, w którym katolickim periodyku to wyczytałaś ?:D Taaa, na pewno mają po
                                50 dzieci :DD
                                "Katolicy stanowią 76% ogółu ludności, muzułmanie 5% (gł. obywatele franc.
                                pochodzący z krajów Maghrebu), protestanci 3,6%, gł. ewangelicy reformowani
                                (potomkowie hugenotów) skupieni w Masywie Centr. i luteranie w Alzacji i
                                Lotaryngii oraz inne Kościoły ewang., wyznawcy judaizmu 1%."

                                W Polsce mamy ponad 90% katolików i ujemny przyrost naturalny :)
                                • Gość: Echo Re: Istotne jest to IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.01.07, 17:51
                                  Wg. Ostatniej ankiety katolicy stanowia 51% ludnosci. Prawdziwi jeszcze mniej.

                                  www.speroforum.com/site/article.asp?idCategory=33&idsub=124&id=7467&t=France+no+longer+Catholic
                                  We Francji nie wolno robic statystyk wg. religii, ale srednio w Europie
                                  muzulmlanie maja 3 razy wiecej dzieci niz reszta populacji.

                                  www.stanfordreview.org/Archive/Volume_XXXV/Issue_5/Foreign_Affairs/affairs3.shtml
                                  • Gość: Majka Re: Istotne jest to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 18:10
                                    Co nie zmienia faktu że rodzi się tam ostatnio najwięcej dzieci i nie ejst to
                                    zasługą muzułmanów bo jest ich za mało, nie jest to też zasługą zmuszania kobiet
                                    do rodzenia niechcianych dzieci.
                                  • maxim100 Re: Istotne jest to ze Francuzi 22.01.07, 17:19
                                    I dlatego Francuzi są najgłupszynm narodem na świecie jaki znam
                          • xtrin Re: Istotne jest to 21.01.07, 18:20
                            > Posiadanie dzieci to kwestia posiadania ludzkich wartosci.

                            Hmm można prosić o objaśnienie tego zdania? Bo ni w ząb nie rozumiem co masz na
                            myśli.
                            • Gość: Majka Re: Istotne jest to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 18:24
                              Pewnie chodzi o to, że jak nie masz dzieci to nie jesteś człowiekiem ;D
                            • Gość: Echo Re: Istotne jest to IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.01.07, 18:43
                              > Hmm można prosić o objaśnienie tego zdania? Bo ni w ząb nie rozumiem co masz na
                              > myśli.

                              Ano jedni uwazaja ze Boga nie ma wiec istnieje tylko tu i teraz. Byle mi bylo
                              dobrze. Stad uwazaja dzieci za zbedne pasozyty ktore moga przeszkadzac w
                              wygodnym zyciu. Tymczasem ludzkie wartosci zawsze polegaly na tym zeby zyc tak
                              jakby bylo cos wiekszego niz zycie ale to takie nie postempowe.
                              • Gość: Majka Re: Istotne jest to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 18:49
                                Aha, to wg ciebie dzieci miec pragną tylko wierzący a wszyscy niewierzący lub
                                wierzący w coś innego ich nie chcą i uważają za pasożyty, taaaaaa :D
                                Wbij sobie do swojej łepetyny że katolickie wartości nie są jedynymi wartościami
                                na swiecie i jest coś takiego jak wartości ogólnoludzkie, które nie mają nic
                                wspólnego z wyznawaną religią. Np honor, np godność, np odwaga.
                              • xtrin Re: Istotne jest to 21.01.07, 18:59
                                > Ano jedni uwazaja ze Boga nie ma wiec istnieje tylko tu i teraz. Byle mi bylo
                                > dobrze. Stad uwazaja dzieci za zbedne pasozyty ktore moga przeszkadzac w
                                > wygodnym zyciu.

                                To co piszesz to totalny absurd. Nie trzeba wiary w boga, by być dobrym
                                człowiekiem kierującym się w życiu pewnymi zasadami i mającym na względzie dobro
                                innych. Powiem wręcz, że bardziej cenię tych, co są tacy z potrzeby serca (bez
                                względu na zapatrywania religijne), niż tych, którzy robią to ze strachu przed
                                wyimaginowaną "siłą wyższą". Ale to już temat na zupełnie inną rozmowę.

                                > Tymczasem ludzkie wartosci zawsze polegaly na tym zeby zyc tak
                                > jakby bylo cos wiekszego niz zycie ale to takie nie postempowe.

                                Nie chcę Cię martwić, ale jak świat światem posiadanie dzieci zawsze wiązało się
                                z tak znienawidzoną przez Ciebie chucią :).

                                Wyznawanie pewnych wartości czy wiara "w coś większego niż życie" nie są
                                równoważne posiadaniu dzieci. Wielu rodziców nie wyznaje żadnych wartości, wielu
                                bezdzietnych to wręcz święci.
                      • Gość: ferment Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.chello.pl 21.01.07, 14:36
                        >>
                        > Brakuje dzieci chcianych, dzieci z przyszłością. A nie "dzieci". Przykład -
                        > tuzin, którego matka zmarła z wycieńczenia po porodzie, a ojciec żyje z
                        > zasiłków, bo za średnią krajową to on harował nie będzie.<

                        Ma co robić przy dzieciakach. trzeba go dopilnować, by je własciwie wychowywał.
                        A materialnie też trzeba pomóc takze.
                        Zasiłek dla ojców z 12 dzieci. Dla rodziców takze
                        Kto sie podejmie rodzić tyle dzieci dla zasiłku, a potem je dobrze wychowa, ten
                        bohater:)
                        Bez żartów to piszę.
                        • Gość: Majka Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 14:50
                          12 dzieci??? Dużo zdrowia życzę :D
                          • Gość: Echo Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.01.07, 17:58
                            >> Brakuje dzieci chcianych, dzieci z przyszłością.

                            Zgadza sie. Nie brakuje chuci, egoizmu, i postempackiego zamieszania w glowkach.
                            • Gość: Majka Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 18:11
                              Ah ta straszna chuć, za grzeszne myśli powinni kastrować :DD
                            • xtrin Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 21.01.07, 18:24
                              > Zgadza sie. Nie brakuje chuci, egoizmu, i postempackiego zamieszania w glowkach

                              Echo, chcesz dyskutować na poważnie, czy pleść bzdury? Bo jak to pierwsze to
                              przestań pieprzyć o "postempactwie", cokolwiek by to nie było, a jak to drugie
                              to daj sobie na wstrzymanie po prostu.
                              • Gość: Echo Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.01.07, 18:29
                                Echo, chcesz dyskutować na poważnie, czy pleść bzdury? Bo jak to pierwsze to
                                > przestań pieprzyć o "postempactwie", cokolwiek by to nie było, a jak to drugie
                                > to daj sobie na wstrzymanie po prostu.

                                Alez ja smiertelnie powaznie. Akcja o ktorej piszemy to inicjatywa organizacji
                                lewicowych, alias postempackich. Wiekszosc kobiet ktore wyskrobaly pisze o
                                "prawach kobiet" a nie dzieci. Czyli jesli nie chodzi o dzieci, wszystko
                                sprowadza sie do chuci.
                                • xtrin Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 21.01.07, 18:36
                                  > Alez ja smiertelnie powaznie. Akcja o ktorej piszemy to inicjatywa organizacji
                                  > lewicowych, alias postempackich.

                                  Język polski nie zna takiego słowa jak "postempacki". Pisz więc "lewicowy",
                                  jakkolwiek będzie to absurdalne, bo nie tylko lewica jest pro-choice. Najlepszym
                                  określeniem byłoby "liberalne".

                                  > Wiekszosc kobiet ktore wyskrobaly pisze o "prawach kobiet" a nie dzieci.

                                  Bo nie ma żadnych dzieci, o jakie mogłoby chodzić.
                                  Nie musisz tego podejścia podzielać, ale przyjmij do akceptującej wiadomości, że
                                  niektórzy tak właśnie sądzą. I po tym oceniaj ich postępowanie.
                                  Jeżeli jakaś kobieta jest święcie przekonana, że zygotka to dziecko i w imię tej
                                  zasady jest skłonna nawet poświęcić własne życie, by owo dziecko ratować to
                                  będzie to dla mnie dziwne, ale - przyjmując jej poglądy - zrozumiałe.

                                  > Czyli jesli nie chodzi o dzieci, wszystko sprowadza sie do chuci.

                                  Chcesz tego czy nie taka ludzka natura, że chuć ma na nas ogromny wpływ. Ale to
                                  nie ma większego znaczenia w tej dyskusji.
                                • Gość: Majka Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 18:41
                                  Nie mogę :)) Wyjasnij nam echo łaskawie cóz to jest ta straszna "chuć"
                                  :))))))))))) I co ona ma do pogladów lewicowych i tajemniczego "postępactwa".
                      • mg2005 Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 21.01.07, 15:20
                        xtrin napisała:

                        > Ponawiam pytanie - od którego momentu zapłodnienia możemy już mówić o
                        człowieku

                        Wg mnie od momentu powstania nowego DNA dziecka, wg którego się rozwija.

                        > Biologia nie zajmuje się tą sprawą.

                        Z punktu widzenia biologii ludzki zarodek jest człowiekiem ( w zarodkowej fazie
                        rozwoju)

                        > Czy jajo jaszczurki jest jaszczurką?

                        j.w.

                        > Większość z nich uznaje embrion za embrion, a nie
                        > za człowieka,

                        Uważają, że embrion to odrębny gatunek biologiczny (ni pies ni wydra) ?...


                        > Kobiety się skrobały, skrobią i skrobać będą.

                        A złodzieje kradli, kradną i będą kraść... - i co z tego wynika ?...

                        > Zwykłym sk... jest zamiatanie tej
                        > sprawy pod dywan.

                        Tak, dlatego państwo powinno zająć się nielegalnym podziemiem.

                        > A nade wszystko to ta "moherowa" strona próbuje innym coś narzucać. Pro-choice
                        > jak sama nazwa wskazuje niczego nikomu nie narzuca, chce jedynie dać wybór.

                        Dajmy wybór złodziejom...
                        • Gość: Majka Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 15:37
                          Nieprawda. Z punktu widzenia biologii zarodek jest zarodkiem. Właśnie to
                          biologia i medycyna bardzo dobrze rozróznia stadia zygoty, zarodka i płodu oraz
                          dziecka. Dla biologii dziecko ludzkie jest dopiero od momentu narodzin :)
                          Przedtem jest to płód.
                          • Gość: Echo Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.01.07, 17:38
                            > Nieprawda. Z punktu widzenia biologii zarodek jest zarodkiem. Właśnie to
                            > biologia i medycyna bardzo dobrze rozróznia stadia zygoty, zarodka i płodu oraz
                            > dziecka.

                            Zgadza sie: odroznie niemowle, od malego dziecka, mlodzienca i starca. Brawo!!!!
                            Nareszcie gdzies dochodzimy w tej dyskusji.
                          • mg2005 Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 23.01.07, 23:21
                            Gość portalu: Majka napisał(a):

                            > Nieprawda. Z punktu widzenia biologii zarodek jest zarodkiem.


                            :)) X jest X - to raczej logika, nie biologia...
                            Ale czego to jest zarodek ?...Człowieka ?


                            >Właśnie to
                            > biologia i medycyna bardzo dobrze rozróznia stadia zygoty, zarodka i płodu
                            oraz
                            > dziecka. Dla biologii dziecko ludzkie jest dopiero od momentu narodzin :)

                            Od momentu narodzin jest noworodek.


                            > Przedtem jest to płód.

                            Czy potrafisz wyjaśnić dlaczego płód nie jest dzieckiem ?
                            Czym różni się od noworodka płód dzień przed narodzeniem ?
                        • xtrin Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 21.01.07, 16:55
                          > Wg mnie od momentu powstania nowego DNA dziecka, wg którego się rozwija.

                          A dlaczego tak?
                          Dlaczego w momencie, gdy plemnik jest już w jajeczku, ale nie doszło jeszcze do
                          połączenia ich DNA nie można już mówić o dziecku? Przecież z tego może rozwinąć
                          się tylko człowiek. Proces się rozpoczął i dąży do utworzenia noworodka.
                          To, czy będzie mieć ten czy inny z możliwych zestawów genów (a możliwości tutaj
                          już są dość ograniczone) przecież nie determinuje jego człowieczeństwa.

                          > Uważają, że embrion to odrębny gatunek biologiczny (ni pies ni wydra) ?...

                          Nie, to embrion gatunku homo sapiens.

                          > Tak, dlatego państwo powinno zająć się nielegalnym podziemiem.

                          I przy okazji zakazać ciężarnym przekraczania granicy, co?
                          • mg2005 Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 23.01.07, 22:52
                            xtrin napisała:

                            > A dlaczego tak?
                            > Dlaczego w momencie, gdy plemnik jest już w jajeczku, ale nie doszło jeszcze
                            do
                            > połączenia ich DNA nie można już mówić o dziecku? Przecież z tego MOŻE
                            rozwinąć
                            > się tylko człowiek.

                            No własnie - może. To jest 'człowiek potencjalny'. Natomiast powstanie nowego
                            DNA to powstanie nowej istoty ludzkiej, ponieważ DNA określa jej cechy -
                            odrębne od cech jej rodziców.


                            > Nie, to embrion gatunku homo sapiens.

                            Tu się zgadzamy.
                            Można też powiedzieć: istota homo sapiens w embrionalnej fazie rozwoju.

                            > I przy okazji zakazać ciężarnym przekraczania granicy, co?

                            Nie, ale przy powrocie może pytać: gdzie jest dziecko ?...))

                            • xtrin Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 24.01.07, 00:10
                              > No własnie - może. To jest 'człowiek potencjalny'. Natomiast powstanie
                              > nowego DNA to powstanie nowej istoty ludzkiej, ponieważ DNA określa jej
                              > cechy - odrębne od cech jej rodziców.

                              I po połączeniu także jest to człowiek potencjalny.

                              > Tu się zgadzamy.
                              > Można też powiedzieć: istota homo sapiens w embrionalnej fazie rozwoju.

                              Nazywać można jakkolwiek - istotą, komórką, kijanką czy marchewką.

                              > Nie, ale przy powrocie może pytać: gdzie jest dziecko ?...))

                              Odpowiedź: jakie dziecko?
                              • mg2005 Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 24.01.07, 21:51
                                xtrin napisała:

                                > I po połączeniu także jest to człowiek potencjalny.

                                :) Poprzednio dziwiłaś się, dlaczego człowiek nie istnieje jeszcze PRZED
                                powstaniem jego DNA. Teraz twierdzisz coś innego, więc zdecyduj się...:)

                                > Nazywać można jakkolwiek - istotą, komórką, kijanką czy marchewką.

                                :)) Głupstwa piszesz...
                                Ale skoro piszesz o kijankach i jajkach - czy wg Ciebie jajko i kijanka może
                                przeżyć poza organizmem matki ?...))

                                > Odpowiedź: jakie dziecko?

                                To, któremu dała swoje geny.
                                • xtrin Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 25.01.07, 09:39
                                  > :) Poprzednio dziwiłaś się, dlaczego człowiek nie istnieje jeszcze PRZED
                                  > powstaniem jego DNA. Teraz twierdzisz coś innego, więc zdecyduj się...:)

                                  mg, masz coraz poważniejsze problemy ze zrozumieniem słowa pisanego.

                                  > :)) Głupstwa piszesz...

                                  Staram się dostosować poziomem do rozmówcy :).

                                  > Ale skoro piszesz o kijankach i jajkach - czy wg Ciebie jajko
                                  > i kijanka może przeżyć poza organizmem matki ?...))

                                  A co ma piernik do wiatraka?

                                  > To, któremu dała swoje geny.

                                  Nie było takiego.
                                  • mg2005 Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 25.01.07, 22:40
                                    xtrin napisała:

                                    > mg, masz coraz poważniejsze problemy ze zrozumieniem słowa pisanego.

                                    ? W takim razie wyjaśnij...


                                    > Staram się dostosować poziomem do rozmówcy :).

                                    Gdzie napisałem takie głupstwa ?...

                                    > A co ma piernik do wiatraka?

                                    Chcę ustalić czy jajko jest kurą a kijanka żabą...))

                                    > Nie było takiego.

                                    To komu przekazała geny ?...
                      • Gość: Echo Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.01.07, 17:19
                        > Ponawiam pytanie - od którego momentu zapłodnienia możemy już mówić o człowieku

                        Od mommentu w ktorym zaczyna zyc. Przedefiniowanie czlowieka na cos innego
                        chocby dlatego ze jest nieprzytomny juz przerabialismy.

                        >
                        > Czy jajo jaszczurki jest jaszczurką?

                        Nie! Zygota jest genetycznie nierozroznialna od jaszczurki i jest w stanie
                        zostac dorosla jaszczurka o ile jakies postempowe sily jej w tym nie przeszkodza
                        (np. drapiezniki czy innego rodzaju zabojcy).

                        Twoje pytanie jest rownowazne pytaniu: "czy niemowle jest w stanie zostac
                        czlowiekiem?"
                        • xtrin Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 21.01.07, 18:18
                          > Od mommentu w ktorym zaczyna zyc.

                          Konkrety proszę, konktery! Sama wcześniej zapewniałaś, że biologia to
                          jednoznacznie definiuje. Proszę więc o takie jednoznaczne rozsądzenie sprawy.
                          • Gość: Echo Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.01.07, 18:34

                            > > Od mommentu w ktorym zaczyna zyc.
                            >
                            > Konkrety proszę, konktery! Sama wcześniej zapewniałaś, że biologia to
                            > jednoznacznie definiuje. Proszę więc o takie jednoznaczne rozsądzenie sprawy.
                            >

                            Polecam jakikolwiek podrecznik embriologii. Tam jest jasno powiedziane kiedy
                            zaczyna sie zycie LUDZKIE, jaszczurcze, zabie i psie. Genetyka mowi jasno jakie
                            sa roznice genetyczne miedzy tymi organizmami. Wszystkie wielokomorkowce maja
                            wspolna ceche z czlowiekiem: rozwijaja sie i rosna. Chyba ze ktos im w tym
                            nieswiadomie albo co gorsza celowo przeszkadza.
                            • Gość: Majka Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 18:44
                              Otóz mylisz się bo biologia nie wyjasnia kiedy to zaczyna się życie ludzkie.
                              Wyjasnia kiedy zaczyna się życie zapłodnionej komórki ale nie wyjaśnia kiedy
                              człowieka :) Biologia nazywa to zarodkiem ludzkim, embrionem itp ale nie
                              człowiekiem.
                            • xtrin Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 21.01.07, 18:54
                              No i gdzie te konkrety? Nie potrafisz odpowiedzieć na pytanie, na które to
                              odpowiedź jest wg Ciebie oczywista?

                              Dla ułatwienia zróbmy test wyboru.
                              Czy życie ludzkie rozpoczyna się a momencie, gdy:
                              a) plemnik przedostaje się przez wieniec promienisty komórki jajowej,
                              b) zachodzi reakcja akrosomowa, zostaje zablokowany wstęp dla innych plemników,
                              d) mejoza oocytu tworzy dojrzałą komórkę jajową,
                              e) zanikają mitochondria plemnika,
                              f) dochodzi do połączenia materiału genetycznego.
                    • Gość: Majka echo echo echo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 10:01
                      powtarzasz własnie jak echo w kółko to samo, nic nowego te twoje dywagacje nie
                      wnoszą, możesz się nagrać na dyktafon i sobie odtwarzac, tylko nam tego oszczędz :)
                      Kobiety usuwały ciąże, usuwaja i usuwać będą. To jest prawo ich wyboru.(nie będę
                      pisać o tym jak trudna to jest decyzja bo to osobna sprawa) Podobnie jak mogą
                      usunąć chory ząb czy wyciąć chory wyrostek i nikt nie ma prawa się w to wtrącać.
                      • Gość: ferment Re: echo... IP: *.chello.pl 21.01.07, 14:20
                        > Gość portalu: Majka napisał(a):

                        > powtarzasz własnie jak echo w kółko to samo, nic nowego te twoje dywagacje nie
                        > wnoszą, możesz się nagrać na dyktafon i sobie odtwarzac, tylko nam tego oszczęd
                        > z :)
                        > Kobiety usuwały ciąże, usuwaja i usuwać będą. To jest prawo ich wyboru.(nie będ
                        > ę
                        > pisać o tym jak trudna to jest decyzja bo to osobna sprawa) Podobnie jak mogą
                        > usunąć chory ząb czy wyciąć chory wyrostek i nikt nie ma prawa się w to wtrącać<

                        Powtarzasz powtarzasz...:>> Kobiety usuwały ciąże, usuwaja i usuwać będą. To
                        jest prawo ich wyboru<

                        Wyjaśnij, proszę:
                        >(nie będę pisać o tym jak trudna to jest decyzja bo to osobna sprawa<

                        Pisz o tej trudności, pisz, to wązne

                        Może nie będa tak usuwać, w co wierzę.
                        Nie będą!

                        Nie porównuj dziecka do chorego wyrostka, czy zęba. Nie uchodzi!
                        • Gość: Majka Re: echo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 14:27
                          Ja nic nie pisałam o dziecku tylko o ciąży we wczesnym stadium. Wg mnie i wielu
                          innych rozsądnych ludzi to nie jest jeszcze dziecko, to jest zygora, potem
                          zarodek a potem dopiero płód. Rozróznia się też płód i dziecko - ciekawe dlaczego?
                          I tu się cała dyskusja zamyka.
                          • Gość: Echo Re: echo... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.01.07, 17:26
                            > Ja nic nie pisałam o dziecku tylko o ciąży we wczesnym stadium. Wg mnie i wielu
                            > innych rozsądnych ludzi to nie jest jeszcze dziecko, to jest zygora, potem
                            > zarodek a potem dopiero płód. Rozróznia się też płód i dziecko - ciekawe dlacze
                            > go?
                            >

                            Niemowle to jeszcze nie czlowiek. Najpierw musi sie nauczyc rozpoznawac otoczenie,
                            potem chodzic, mowic etc. I tu się cała dyskusja zamyka. Wyglada to idiotycznie
                            ale takie poglady glosi niejaki Singer z Princeton ktory uwaza ze rodzice
                            powinni miec prawo do zabicia dziecka po urodzeniu jesli stwierdza ze nie jest
                            sie w stanie rozwijac. A przed urodzeniem, jesli jest sie w stanie rozwijac.
                            • Gość: Majka Re: echo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 17:31
                              Nic takiego nie pisałam i niktnic podobnego nie pisał. Wymyślasz sobie bzdury i
                              sama je do siebie piszesz :) Niemowlę ma cechy osobnicze gatunku ludzkiego a
                              więc jest człowiekiem. Zygota i zarodek ich nie ma.
                              • Gość: Echo Re: echo... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.01.07, 17:54
                                >Niemowlę ma cechy osobnicze gatunku ludzkiego

                                Albo opieramy sie na nauce z XVII wieku albo z XXI. Wg genetyki, biologii
                                molekularnej i embriologii, roznica miedzy rozwijajacym sie embrionem i
                                rozwijajacym sie niemowleciem jest nieuchwytna.
                                • Gość: Majka Re: echo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 18:13
                                  Ja nic nie pisałam o genetyce tylko o chechach człowieka. Zygota wygląda jak
                                  pączek a zarodek we wczesnym stadium jak kijanka :) Nie ma wykształconcyh
                                  podstawowych narządów ludzkich.
                                  • Gość: Echo Re: echo... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.01.07, 19:07
                                    > Ja nic nie pisałam o genetyce tylko o chechach człowieka. Zygota wygląda jak
                                    > pączek a zarodek we wczesnym stadium jak kijanka :) Nie ma wykształconcyh
                                    > podstawowych narządów ludzkich.

                                    Przypomina mi to atak Lysenki na kwasy nukleinowe. Kiedy ktos mu wreszcie
                                    wreczyl probowke z DNA, wtedy sprobowal i powiedzial autorytatywnie "eto nie
                                    kislota".
                                    6-tygodniowy zarodek "wyglada" jak male niemowle a male niemowle wyglada jak
                                    dorosly czlowiek. Laczy je jedna wspolna cecha: TO SAMO NIEPRZERWANE ZYCIE
                                    LUDZKIE!!!!
                                    • Gość: Majka Re: echo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 19:10
                                      No i co z tego?
                        • Gość: Echo Re: echo... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.01.07, 17:41
                          >(nie będę pisać o tym jak trudna to jest decyzja bo to osobna sprawa<

                          Dla yomy skrobanka nie byla zadnym problemem. Usunela kijanke i po plazach.
                          • Gość: Majka Re: echo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 17:42
                            Skąd wiesz? Nie wyrabiaj sobie opinii po anonimowych wpisach na forum. Nigdy dla
                            kobiety nie jest to obojętna decyzja.
                            • Gość: ferment Re: echo... IP: *.chello.pl 21.01.07, 17:50
                              Gość portalu: Majka napisał(a):

                              > Skąd wiesz? Nie wyrabiaj sobie opinii po anonimowych wpisach na forum. Nigdy dl
                              > a
                              > kobiety nie jest to obojętna decyzja.<

                              A ten wpis pamiętasz?

                              > yoma 20.01.07, 17:37 + odpowiedz

                              nie wierze ze jakakolwiek kobieta jest szczesliwa p
                              > o
                              > zniszczeniu zycia swojego dziecka.<

                              Ja tam nie narzekam...<
                              • Gość: Majka Re: echo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 17:51
                                No napisała tak sobie, ale skąd wiesz jaka jest prawda? Poza tym nie napisała
                                nic poza "nie narzekam" a to sobie można zinterpretowac dowolnie.
                                • Gość: ferment Re: echo... IP: *.chello.pl 21.01.07, 17:58
                                  > Gość portalu: Majka napisał(a):

                                  > No napisała tak sobie, ale skąd wiesz jaka jest prawda? Poza tym nie napisała
                                  > nic poza "nie narzekam" a to sobie można zinterpretowac dowolnie.<

                                  Skad wiesz, że napisała >tak sobie<?
                                  Nie znamy prawdy, Ty i ja.
                                  Nie narzekam - jak interpretujesz dowolnie?
                                  • Gość: Majka Re: echo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 18:15
                                    Że nie narzeka na skutki po usunięciu ciąży i nie spodowowało to przekręcenia
                                    jej życia do góry nogami. Co nie znaczy że nie przeżyła samego faktu usunięcia
                                    ciąży.
                                    A jak było to tylko ona wie.
                                    • Gość: ferment Re: echo... IP: *.chello.pl 21.01.07, 18:27
                                      > Gość portalu: Majka napisał(a):

                                      > Że nie narzeka na skutki po usunięciu ciąży i nie spodowowało to przekręcenia
                                      > jej życia do góry nogami. Co nie znaczy że nie przeżyła samego faktu usunięcia
                                      > ciąży.
                                      > A jak było to tylko ona wie.<

                                      Również z usunieciem ciąży. Jak było.
                                    • xtrin Re: echo... 21.01.07, 18:28
                                      > Że nie narzeka na skutki po usunięciu ciąży i nie spodowowało to przekręcenia
                                      > jej życia do góry nogami. Co nie znaczy że nie przeżyła samego faktu usunięcia
                                      > ciąży.

                                      A przede wszystkim nie znaczy, że decyzja była łatwa i przyjemna.
                              • xtrin Re: echo... 21.01.07, 18:26
                                > A ten wpis pamiętasz?

                                Yoma jedynie napisała (opierając się na przykładzie własnym), że aborcja nie
                                wyklucza późniejszego szczęścia. To nijak nie przeczy temu, że decyzja o owej
                                aborcji mogła być trudna.
                                • Gość: Echo Re: echo... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.01.07, 19:02
                                  > Yoma jedynie napisała (opierając się na przykładzie własnym), że aborcja nie
                                  > wyklucza późniejszego szczęścia. To nijak nie przeczy temu, że decyzja o owej
                                  > aborcji mogła być trudna.

                                  Pytalas czy yoma ma jakies dzieci?
                                  • xtrin Re: echo... 21.01.07, 19:05
                                    > Pytalas czy yoma ma jakies dzieci?

                                    A co to ma do rzeczy?
                                    • Gość: Echo Re: echo... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.01.07, 21:02

                                      > A co to ma do rzeczy?

                                      Wyskrobala w imie wygody? Czy byla chora na raka i zgwalcona.
                                      To robi roznice.
                                      • xtrin Re: echo... 21.01.07, 21:25
                                        Echo, albo gubisz się w wątku, albo myśli Twoje podążają niezwykłymi skrótami.

                                        Ty wysunęłaś tezę, że po aborcji kobieta nie może być szczęśliwa, nie wnikając w
                                        tej aborcji powody, Yoma podając swój przykład tej tezie zaprzeczyła.
                                        Następnie przywołałaś to stwierdzenie jako przykład na "łatwą" decyzję o
                                        aborcji. Gdy zwróciłam uwagę na niedorzeczność tego przykładu Ty wyjeżdżasz z
                                        pytaniem o dzieci Yomy, a jako uzasadnienie tego pytania wnikasz w jej decyzje o
                                        aborcji.
                                        Wybacz, ale nie widzę w tym ani grama sensu. Możesz łaskawie wyjaśnić to
                                        przeskakiwanie z tematu na temat?
                            • Gość: Echo Re: echo... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.01.07, 18:11

                              > Skąd wiesz? Nie wyrabiaj sobie opinii po anonimowych wpisach na forum. Nigdy dl
                              > a
                              > kobiety nie jest to obojętna decyzja.

                              Wlasnie tak napisalam, ale yoma sie natychmiast sprzeciwila na wlasnym przykladzie.
                      • Gość: Echo Re: echo echo echo... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.01.07, 17:32
                        >Kobiety usuwały ciąże, usuwaja i usuwać będą. To jest prawo ich wyboru.

                        Mordercy mordowali i mordowac będą. To jest prawo ich wyboru.

                        • Gość: Majka Sama jestes morderca n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 17:34
                          • Gość: Echo Re: Sama jestes morderca n/t IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.01.07, 17:55
                            Tak, morduje postempacki fanatyzm:))))
                            • Gość: Majka A to ciekawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 18:20
                              bo sama jesteś najlepszym przykłądem katolickiej fanatyczki :) Brzydze sie
                              wszelkim fanatyzmem. Ateiści o tyle są ok, że nie są nigdy fanatykami.
                              • Gość: Echo Re: A to ciekawe IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.01.07, 18:24
                                >Ateiści o tyle są ok, że nie są nigdy fanatykami.

                                Piszesz o Stlinie, Pol Pocie, Mao czy o sobie???
                                • Gość: Majka Re: A to ciekawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 18:26
                                  Pisze ogólnie, o żadnych znanych postaciach :) Ateiści w nic nie wierza a więc
                                  nie mogą,być fanatykami religijnymi. Fanatyzm rel. jakie ma skutki można
                                  zobaczyć w całej historii ludzkości - najkrwawsze wojny i czyny.
                                  Ja jestem agnostykiem.
                              • Gość: ferment Re: A to ciekawe IP: *.chello.pl 21.01.07, 18:34
                                Gość portalu: Majka napisał(a):

                                > Brzydze sie
                                > wszelkim fanatyzmem. Ateiści o tyle są ok, że nie są nigdy fanatykami.<

                                Nie wierzę własnym oczom, zawierzam Kopalinskiemu:

                                fan ang. [wym. fän], miłośnik (-iczka), entuzjast(k)a, zwariowany(-a)
                                amator(ka); sport. kibic.
                                fanatyzm zaślepienie, żarliwość, zagorzałość (zwł. religijna) nie uznająca
                                tolerancji, ustępstw, kompromisu; bezkrytyczna wiara w słuszność sprawy, idei;
                                namiętność do szerzenia, choćby i gwałtem, własnych przekonań i do zwalczania
                                odmiennych.

                                Etym. - łac. fanaticus 'należący do świątyni; natchniony przez bogów;
                                entuzjastyczny; szalony' od fanum 'sanktuarium; świątynia'; por. profan; zob.
                                fanatyzm.

                                Spotkałem niereligijnych fanatyków.
                                Gdzie to mogło być?
                                Czyżby na FS?
                                • Gość: Echo Re: A to ciekawe IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.01.07, 18:38
                                  Ferment, ktos kto nie byl przesluchiwany przez ubeckiego fanatyka
                                  albo nie mial zamordowanego kogos w rodzinie przez komunistycznego fanatyka,
                                  bedzie zaprzeczal ze ateisci to fanatycy. Najgorszy jest fanatyczny
                                  atak na nienarodzone dzieci i robienie z tego dobrej religii.
                                  • Gość: ferment Re: A to ciekawe IP: *.chello.pl 21.01.07, 18:45
                                    Gość portalu: Echo napisał(a):

                                    > Ferment, ktos kto nie byl przesluchiwany przez ubeckiego fanatyka
                                    > albo nie mial zamordowanego kogos w rodzinie przez komunistycznego fanatyka,
                                    > bedzie zaprzeczal ze ateisci to fanatycy. Najgorszy jest fanatyczny
                                    > atak na nienarodzone dzieci i robienie z tego dobrej religii.<

                                    Majka już uściśliła:
                                    Ona pisze ogólnie:)

                                    Gość: Majka 21.01.07, 18:26 + odpowiedz

                                    Pisze ogólnie, o żadnych znanych postaciach :) Ateiści w nic nie wierza a więc
                                    nie mogą,być fanatykami religijnymi. Fanatyzm rel. jakie ma skutki można
                                    zobaczyć w całej historii ludzkości - najkrwawsze wojny i czyny.
                                    Ja jestem agnostykiem.<

                                    Bardzo jest przejęta niemożnością poznania świata. To chyba to.
                                    Może wyrośnie z tego agnostyzmu, ma chęć się rozwijać, bo czyta wpisy fanatyków,
                                    czyli nasze, choć taka zadziorna.
                                    • Gość: Echo Re: A to ciekawe IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.01.07, 18:54
                                      > Bardzo jest przejęta niemożnością poznania świata. To chyba to.
                                      > Może wyrośnie z tego agnostyzmu, ma chęć się rozwijać, bo czyta wpisy fanatyków
                                      > ,
                                      > czyli nasze, choć taka zadziorna.

                                      Lubie Twoje wpisy. Sama uwielbiam podgrzewac dyskusje pokazujac absurdy. Za
                                      takie rzeczt Sokrates musial umrzec. Teraz tez odpowiedzi sa przewidywalne: ad
                                      personam. Myslalam ze to za moj styl. Ale Tobie tez usiluja podobnie. Widac
                                      brakuje im rzeczowych argumentow.

                                      Serdecznie pozdrawiam.

                                      Barbara
                                    • Gość: Majka Re: A to ciekawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 19:00
                                      Ja?? To wy fanatycy religijni jestescie strasznie wkurzeni, że ktoś inny może
                                      miec inne zdanie, inne poglądy i w ogóle że jest inny.
                                      Nie wyrosnę bo właśnie wyrosłam z katolicyzmu ładne parę lat temu. To se ne
                                      vrati ;)
                                  • Gość: Majka Jeszcze gorszy jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 18:57
                                    fanatyczny atak na wolność i człowieczeństwo kobiety, robiący z niej bezwolną
                                    istotę do noszenia ciąż, czy jej to odpowiada czy nie. (czyli wbrew jej woli)
                                    • Gość: Echo Re: Jeszcze gorszy jest IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.01.07, 19:01

                                      > fanatyczny atak na wolność i człowieczeństwo kobiety

                                      Najgorszy jest fanatyczny atak na hitlerowcow zmuszajacy ich do przerwania pracy
                                      w komorach gazowych w imie czlowieczenstwa. Podobnie jak w imie czlowieczenstwa
                                      komuchy mordowaly ludzi z haslem na ustach "czlowiek najwyzszym dobrem"

                                      Nikt nie przymusza kobiet do spania z kim popadnie.
                                      • Gość: Majka Re: Jeszcze gorszy jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 19:06
                                        A co mają do tego Hitlerowcy?? Masz idiotyczny zwyczaj heroicznych porównań, ale
                                        jak zauważyłam to mają wszyscy fanatycy religijni ;)

                                        A nie słyszalas o tym że nie ma 100% metod antykoncepcyjnych? Poza tym
                                        niechciane ciąże nie biorą się tylko z bzykania z kim popadnie, i w małżeństwach
                                        bywają (np w okresie menopauzy kobiety kiedy ona już sobie na nie nie może
                                        pozwolić i ze względów zdrowotnych i rodzinnych), i w związkach bywają itp.
                                • Gość: Majka Re: A to ciekawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 18:56
                                  Bo mi chodziło o fanatyzm religijny własnie tylko zapomniałam dopisać tego rel.
                                  :)) Jakoś mi się wydawało to oczywiste.
                                  • mg2005 Re: A to ciekawe 21.01.07, 20:03
                                    Gość portalu: Majka napisał(a):

                                    > Bo mi chodziło o fanatyzm religijny własnie tylko zapomniałam dopisać tego
                                    rel.
                                    > :)) Jakoś mi się wydawało to oczywiste.


                                    Zabawne... Oczywiście, że ateiści nie sa fanatykami religijnymi.
                                    Oni bywają fanatykami wiary ateistycznej.
                                    Co może przewyższyć 100.000.000 ofiar fanatyzmu ateistycznego (tylko na
                                    przestrzeni 50 lat) ?...
                                    • xtrin Re: A to ciekawe 21.01.07, 20:18
                                      > Co może przewyższyć 100.000.000 ofiar fanatyzmu ateistycznego
                                      > (tylko na przestrzeni 50 lat) ?...

                                      Jakich ofiar?!
                                      • wdakra Re: A to ciekawe 21.01.07, 22:38
                                        xtrin napisała:

                                        > > Co może przewyższyć 100.000.000 ofiar fanatyzmu ateistycznego
                                        > > (tylko na przestrzeni 50 lat) ?...
                                        >
                                        > Jakich ofiar?!
                                        >

                                        Nie licz na odpowiedź. mg2005 ma taką metodę dyskusji, że co najwyżej zażąda od
                                        Ciebie dowodu na to, że jego przekonanie o 100.000.000 bliżej nieokreslonych
                                        ofiar fanatyzmu ateistycznego jet fałszywe.
                                        • xtrin Re: A to ciekawe 21.01.07, 22:42
                                          Trafna uwaga :)).
                                          Pewne doświadczenie w "dyskusjach" z mg2005 już mam i nie spodziewam się
                                          rzeczowej odpowiedzi, raczej kolejnego powodu do uśmiechu.
                                          • mg2005 Re: A to ciekawe 21.01.07, 22:59
                                            xtrin napisała:

                                            > Trafna uwaga :)).


                                            Potrafisz uzasadnić, czy 'klepiesz' dla zasady ?...
                                      • mg2005 Re: A to ciekawe 21.01.07, 22:57
                                        xtrin napisała:

                                        > Jakich ofiar?!


                                        Ofiar komunistycznego ateizmu.
                                        • xtrin Re: A to ciekawe 21.01.07, 23:22
                                          > Ofiar komunistycznego ateizmu.

                                          Czy jeżeli zapalony cyklista zarąbie żonę pompką do roweru to stanie się ona
                                          ofiarą cyklizmu?
                                          • mg2005 Re: A to ciekawe 22.01.07, 17:54
                                            xtrin napisała:

                                            > Czy jeżeli zapalony cyklista zarąbie żonę pompką do roweru to stanie się ona
                                            > ofiarą cyklizmu?


                                            Niektórym wygodniej jest 'nie pamiętać', że ateizm był istotnym elementem
                                            ideologii komunizmu ("Religia - opium dla mas"...). Dlatego stosowano planową
                                            ateizację społeczeństwa , a religie były poddane zbrodniczym represjom.
                                            • xtrin Re: A to ciekawe 22.01.07, 17:58
                                              Komunizm - jak i wiele innych systemów totalitarnych - był przeciwny religii. Z
                                              oczywistych względów - religia to bardzo poważny konkurent w walce o "rząd
                                              dusz". Ale walka z religią a ateizm to nie jest to samo.

                                              Wskaż mi proszę, by w historii zabijano z okrzykiem "za nieistniejącego boga!"
                                              na ustach. To byłby przykład "ofiar ateizmu". To o czym piszesz to zwykła polityka.
                                              • mg2005 Re: A to ciekawe 22.01.07, 19:43
                                                xtrin napisała:

                                                > Wskaż mi proszę, by w historii zabijano z okrzykiem "za nieistniejącego boga!"
                                                > na ustach. To byłby przykład "ofiar ateizmu".

                                                1. Ja nie pisałem o 'ofiarach ateizmu' , a nawet nie o 'ofiarach ateistów',
                                                ale o 'ofiarach ateistycznych fanatyków'.
                                                2. W imię ateizmu można mordować równie dobrze ,jak w imię religii.
                                                3. Ateistyczni fanatycy zabijali w imię "Świetlanej Przyszłości" -wolnej od
                                                Boga i "Nowego Człowieka" - wolnego od "religijnych zabobonów"
                                                4. Religia nie nakazuje mordować ludzi. Źródłem zbrodni nie jest religia, ale
                                                pseudo-religijny fanatyzm lub polityka wykorzystująca religię .

                                                > To o czym piszesz to zwykła polityka.

                                                Polityka polityką, ale walka dogmatycznych ateistów z religią miała przede
                                                wszystkim przyczyny ideologiczne: religia jako "Opium dla ludu" stała na drodze
                                                do Świetlanej Przyszłości.

                                                • xtrin Re: A to ciekawe 22.01.07, 20:06
                                                  No i sam potwierdzasz to co pisałam wcześniej - jeżeli już walczono to przeciwko
                                                  religii, a nie w imię ateizmu.
                                                  • mg2005 Re: A to ciekawe 23.01.07, 13:31
                                                    xtrin napisała:

                                                    > jeżeli już walczono to przeciwko
                                                    > religii, a nie w imię ateizmu.


                                                    Owszem, w imie ateizmu dogmatycznego. Ideologia komunistyczna uważała religię
                                                    za fałsz ("fałszywa świadomość"), a "Nowy Człowiek" miał być wolny od
                                                    tego "zabobonu".
                                                  • xtrin Re: A to ciekawe 23.01.07, 13:49
                                                    > Ideologia komunistyczna uważała religię za fałsz ("fałszywa świadomość"),
                                                    > a "Nowy Człowiek" miał być wolny od tego "zabobonu".

                                                    No przecież to cały czas piszę - przeciwko religii, a nie w imię ateizmu.
                                                    Natomiast wojny religinje nie były przeciwko ateizmowi, ale w imię boga.
                                                    Widzisz różnicę?
                                                  • mg2005 Re: A to ciekawe 23.01.07, 23:27
                                                    xtrin napisała:

                                                    >przeciwko religii, a nie w imię ateizmu.

                                                    Przeciwko religii - w imię ateizmu. "Człowiek komunistyczny" miał być ateistą
                                                    - wg twórców tej idelogii.

                                                  • xtrin Re: A to ciekawe 24.01.07, 00:11
                                                    Czy komuniści zabijali "za nieistniejącego boga"? Nie!
                                                    Za to katolicy zabijali za boga. I to jest ta różnica.
                                                  • mg2005 Re: A to ciekawe 24.01.07, 20:55
                                                    xtrin napisała:

                                                    > Czy komuniści zabijali "za nieistniejącego boga"? Nie!

                                                    :)) Nie żartuj... Czy ateiści mogli zabijać w imię Boga ?...:))
                                                    Ci fanatycy dogmatycznego ateizmu zabijali w imię tegoż ateizmu,
                                                    bo "Świetlana Przyszłość Komunistyczna" miała być ateistyczna
                                                    - już Ci to pisałem...

                                                    > Za to katolicy zabijali za boga. I to jest ta różnica.

                                                    Katolicy zabijali w różnych przyczyn , podobnie jak ateiści...
                                        • Gość: Majka Re: A to ciekawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 01:03
                                          A innych ateistów poza komunistami to nie znasz?:) Ateizm jako pogląd
                                          filozoficzny powstał już w starożytności. Od tego czasu komunizm to ułamek
                                          sekundy:)) Hehe.
                                          • mg2005 Re: A to ciekawe 22.01.07, 18:03
                                            Gość portalu: Majka napisał(a):

                                            > A innych ateistów poza komunistami to nie znasz?:)

                                            Nie każdy ateista jest ateistycznym fanatykiem. My rozmawialiśmy o fanatykach.

                                            > Od tego czasu komunizm to ułamek
                                            > sekundy:)) Hehe.

                                            No widzisz, ten 'ułamek sekundy' wystarczył, żeby ateistyczni fanatycy
                                            zamordowali 100 milionów ludzi...
                                    • Gość: Majka Buhaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 20:58
                                      Nie ma takiej hydry jak "wiara ateistyczna" :D A to dobre.
                                      • Gość: ferment Re: Hydra? IP: *.chello.pl 21.01.07, 21:08
                                        > Gość portalu: Majka napisał(a):

                                        > Nie ma takiej hydry jak "wiara ateistyczna" :D A to dobre.<

                                        To bardzo prawdopodobne, mogę sie zgodzić, że nie ma. Jednak proszę o
                                        wyjaśnienie, co to jest ta >hydra jak "wiara ateistyczna"<, co jej nie ma.
                                        Szczególnie co to jest ta hydra...
                                        • Gość: Majka Re: Hydra? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 21:15
                                          Hydra to cos co istnieje tylko w bajkach i bujnej wyobraźni :)
                                          • Gość: ferment Re: Hydra? IP: *.chello.pl 21.01.07, 21:23

                                            > Gość portalu: Majka napisał(a):

                                            > Hydra to cos co istnieje tylko w bajkach i bujnej wyobraźni :),

                                            To Twoja własna definicja?

                                            Może poczytaj trochę aktualności:

                                            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3865850.html
                                            Skomentuj
                                            • xtrin Re: Hydra? 21.01.07, 21:29
                                              Chyba coś mi umknęło.... w którym miejscu zalinkowany artykuł definiuje słowo
                                              "hydra"?
                                              • Gość: ferment Re: Hydra? IP: *.chello.pl 21.01.07, 21:37
                                                > xtrin napisała:

                                                > Chyba coś mi umknęło.... w którym miejscu zalinkowany artykuł definiuje słowo
                                                > "hydra"?<

                                                Nie umknęło Ci nić. Artykuł nie ma związku z "hydrą". Jest na temat naszej dyskusji.
                                                Było od nowej linijki:)
                                                • xtrin Re: Hydra? 21.01.07, 21:48
                                                  Już myślałam, że mam doczynienia z Echo2 :).

                                                  A sam artykuł - nie widzę co by do dyskusji miał wnosić. W całej Europie (i nie
                                                  tylko) istnieją zarówno organizacje pro-life jak i pro-choice i nie ma w tym nic
                                                  nowego czy zaskakującego. Nie zauważyłam też, by w przywoływanej demonstracji
                                                  wznoszono jakieś nowe, interesujące argumenty.
                                                  • Gość: Majka Dokładnie n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 21:50
                                            • Gość: Majka Ale co to ma do rzeczy?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 21:49
                                              Ja pisałam o hydrze w odniesieniu do fanatycznych wyznawców "religii
                                              ateistycznej" :))
                                              • Gość: ferment Re: Ale co to ma do rzeczy?? IP: *.chello.pl 21.01.07, 22:05
                                                > Gość portalu: Majka napisał(a):

                                                > Ja pisałam o hydrze w odniesieniu do fanatycznych wyznawców "religii
                                                > ateistycznej" :))<

                                                Rozumiem przez to, że Ty tak sama sobie dobierasz słów. Myślałem, ze w Twoim
                                                środowisku słowo >hydra< ma inne znaczenie niż powszechnie.
                                                To sporo wyjaśnia. To zapewne dlatego jedni o Rzymie inni o Krymie. Ty o hydrze:)
                                                • Gość: Majka Re: Ale co to ma do rzeczy?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 22:49
                                                  Tak, ja sama sobie dobieram "słów", które wypowiadam :) Ale wydaje mi się, że
                                                  to normalne ;)))))
                                                  • Gość: ferment Re: Ale co to ma do rzeczy?? IP: *.chello.pl 22.01.07, 15:21
                                                    > Gość portalu: Majka napisał(a):

                                                    >> Tak, ja sama sobie dobieram "słów", które wypowiadam :) Ale wydaje mi się, że
                                                    > to normalne ;)))))<

                                                    I sama nadajesz tym słowom znaczenie.
                                                    To bardzo oryginalne.
                                                    Tyle, że nie ułatwia dyskusji.


                                      • mg2005 Re: Buhaha 21.01.07, 23:02
                                        Gość portalu: Majka napisał(a):

                                        > Nie ma takiej hydry jak "wiara ateistyczna" :D A to dobre.


                                        Rzeczywiście mnie rozbawiłaś...:))

                                        W wolnej chwili zastanów sie co to jest ateizm.:)
                                        • Gość: Majka Tak, zastanów się zdecydowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 00:59
                                          Nawet podam ci linka:
                                          pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm
                                          Ateizm jest światopoglądem a nie religią baranku :))
                                          Polecam też przejrzeć znanych ateistów - wielkie nazwiska, światli ludzie.
                                          (tylko mi nie przytaczaj komuchów bo nie o nich mi chodzi)
                                          • Gość: Echo Ateizm to religia opierajaca sie na dogmacie IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 22.01.07, 06:42
                                            ze Boga nie ma.

                                            W imie tego dogmatu komunisci, nazisci, jakobini etc. wymordowali miliony ludzi,
                                            wyskrobali miliony dzieci i zamieniaja zachodnia cywilizacje w pustynie. W imie
                                            tego dogmatu fanatycy ateistyczni zakladaja miliony watkow atakujacych religie.
                                            Problem w tym ze religia, a dokladniej katolicyzm, dal korzenie naszej
                                            cywilizacji. Dlatego ateistyczni fanatycy tak ostro podkopuja korzenie.

                                            Agnostycyzm nie jest religia bo uwaza ze ani dogmat o istnieniu Boga ani o
                                            nieistnieniu nie jest do udowodnienia albo obalenia.
                                            • xtrin Re: Ateizm to religia opierajaca sie na dogmacie 22.01.07, 08:40
                                              Zacznijmy od tego, że ateizm jest określeniem ogólnym. Często oznacza ono po
                                              prostu niewyznawanie żadnej religii i podpina się pod nie agnostycyzm czy
                                              ignostycyzm.

                                              A co do tych "ofiar ateizmu"... pewnie i jakieś w historii były, ale to ilości
                                              śladowe, nieporównywalne z ilością ofiar religii.
                                              Uznawanie ofiar komunizmu czy nazizmu za "ofiary ateizmu" jest co najmniej
                                              dziwaczne.
                                            • Gość: Majka Nie baranku, ateizm jest światopoglądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 11:25
                                              I nie będę ci dłużej tego tłumaczyć bo może jesteś upośledzona umysłowo, że tego
                                              nie pojmujesz. Religia:

                                              "Religia to system wierzeń i praktyk, określający relację jednostki do różnie
                                              pojmowanej sfery sacrum, czyli świętości i sfery boskiej. Manifestuje się ona w
                                              wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w czynnościach religijnych (kult), w
                                              sferze społeczno-organizacyjnej (Kościół, wspólnota religijna) i w sferze
                                              duchowości indywidualnej (m.in. mistyka).
                                              Relacja jednostki do sacrum koncentruje się wokół poczucia świętości - chęci
                                              zbliżenia się do sacrum, poczucia lęku, czci czy dystansu wobec niego."

                                              Ateizm:
                                              to światopogląd lub stanowisko ontologiczne przeciwne teizmowi, odrzucające
                                              wiarę w istnienie bogów. Do ateistów zalicza się zarówno ludzi odrzucających
                                              wiarę w bogów jak i zaprzeczających ich istnieniu. W starożytności epikureizm
                                              zawierał elementy ateizmu, ale został wyparty z filozofii greckiej i rzymskiej
                                              gdy wpływy zyskało chrześcijaństwo. W czasach Oświecenia koncepcja ateizmu
                                              powróciła jako określenie przeciwników religii, a pod koniec XVIII wieku stała
                                              się filozoficznym poglądem niewielkiej części intelektualistów. W XX wieku wraz
                                              ze wzrostem popularności światopoglądu racjonalistycznego i humanistycznego
                                              ateizm stał się poglądem bardziej rozpowszechnionym. Za źródło współczesnego
                                              ateizmu najczęściej uważa się wzrastającą w miarę rozwoju nauki sprzeczność
                                              między twierdzeniami naukowymi a niektórymi wierzeniami religijnymi oraz bunt
                                              przeciwko rozumianym jako zachowawcze funkcjom religii."

                                              Bye :)
                                          • mg2005 Re: Tak, zastanów się zdecydowanie 22.01.07, 12:29
                                            Gość portalu: Majka napisał(a):

                                            > Ateizm jest światopoglądem a nie religią baranku :))


                                            Oślico, czy ja pisałem, że jest religią ?...
                                            Jest WIARĄ w nieistnienie Boga, a więc w coś czego nie można udowodnić.
                                            • Gość: Majka Re: Tak, zastanów się zdecydowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 13:19
                                              Nie jest wiarą :D Jest NIEWIARĄ. Pisałeś baranku że to religia, sam nie wiesz
                                              już co piszesz, haha.
                                              • mg2005 Re: Tak, zastanów się zdecydowanie 22.01.07, 14:11
                                                Oślico, pokaż gdzie pisałem, że ateizm to religia.

                                                Gdy wiara ateistyczna staje się dogmatyczna (to częste na tym Forum...)
                                                - staje się anty-religią, a więc czymś podobnym do religii.
                                                Dlatego dogmatyczny ateizm można umownie nazwać 'religią'.
                                                • Gość: Majka Re: Tak, zastanów się zdecydowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 14:19
                                                  A faktycznie to nie ty pisałeś tylko echo, sorry, ale że wrzuciłam was do
                                                  jednego wora to mi się zlaliście w jedno :)

                                                  Ateizm NIE JEST żadną religią ponieważ nie ma wyznawców ktorzy by sie
                                                  gromadzili, nie ma przybytków kultu, nie ma doktryn, nie ma nakazów i zakazów,
                                                  nie ma zwyczajów, świąt i uroczystości, nie ma żadnych czynności religijnych
                                                  odprawianych przez wiernych, nie ma żadnej sfery duchowości (a wręcz
                                                  przeciwnie), nie ma żadnego sacrum.
                                                  Jak tobie trzeba to tłumaczyć to wróć się do podstawówki :)
                                                  Nie ma czegoś takiego jak antyreligia, jest ateizm i ateizm ateizmowi nierówny.
                                                  Jedni religie mają po prostu gdzieś i się nią nie zajmują a inni negują jej
                                                  przejawy jako równowrzeędne z zacofaniem i ciemnotą.
                                                  Nie, nie można tego w żaden sposób nazwać religią :D
                                                  • mg2005 Re: Tak, zastanów się zdecydowanie 22.01.07, 16:59
                                                    Gość portalu: Majka napisał(a):

                                                    > Nie ma czegoś takiego jak antyreligia, jest ateizm i ateizm ateizmowi
                                                    nierówny.
                                                    > Jedni religie mają po prostu gdzieś i się nią nie zajmują a inni negują jej
                                                    > przejawy jako równowrzeędne z zacofaniem i ciemnotą.

                                                    No właśnie. Ateizm może być "zwykły" ("wierzę, że Boga nie ma, ale być może się
                                                    mylę") albo dogmatyczny ("wierzę, że Boga nie ma i na pewno mam rację, choć nie
                                                    potrafię tego udowodnić") .
                                                    A. dogmatyczny będzie traktować religię jako głupotę i zabobon oraz przeszkodę
                                                    na drodze do Postępu. A wiec w naturalny sposób będzie antyreligijny.
                                                    Z religią ma jedną cechę wspólną: dogmat.
                                                    Dlatego (oczywiście w przenośni) można go nazwać "religią".
                                                  • xtrin Re: Tak, zastanów się zdecydowanie 22.01.07, 17:48
                                                    > No właśnie. Ateizm może być "zwykły" ("wierzę, że Boga nie ma, ale być
                                                    > może się mylę") albo dogmatyczny ("wierzę, że Boga nie ma i na pewno mam
                                                    > rację, choć nie potrafię tego udowodnić").

                                                    Może także być to "nie skłaniam się ku żadnej opcji", "nie mam żadnej wiary z
                                                    tym związanej" bądź "mam to głęboko gdzieś".
                                                  • mg2005 Re: Tak, zastanów się zdecydowanie 24.01.07, 22:10
                                                    xtrin napisała:


                                                    > Może także być to "nie skłaniam się ku żadnej opcji", "nie mam żadnej wiary z
                                                    > tym związanej"

                                                    To "agnostycyzm"

                                                    > bądź "mam to głęboko gdzieś".

                                                    To "tu-mi-wisizm" :)
                                                    >
                                                  • xtrin Re: Tak, zastanów się zdecydowanie 25.01.07, 09:52
                                                    > To "tu-mi-wisizm" :)

                                                    To ignostycyzm bądź igteizm.
                                                    Wszystkie te opcje można wrzucić do jednego worka pod nazwą "ateizm", czyli
                                                    "brak wiary w boga". Nierównoznaczny z "wiarą w brak boga".
                                                  • mg2005 Re: Tak, zastanów się zdecydowanie 25.01.07, 23:04
                                                    xtrin napisała:

                                                    > To ignostycyzm bądź igteizm.
                                                    > Wszystkie te opcje można wrzucić do jednego worka pod nazwą "ateizm", czyli
                                                    > "brak wiary w boga". Nierównoznaczny z "wiarą w brak boga".

                                                    Kręcisz sie 'w kółko'...))
                                                    Jeszcze raz:
                                                    ateista mówi :"Boga nie ma". Jednocześnie nie potrafi tego udowodnić - więc co
                                                    uzasadnia to twierdzenie jeśli nie wiara ?

                                                  • xtrin Re: Tak, zastanów się zdecydowanie 25.01.07, 23:46
                                                    No to wracamy do słonia w salonie.
                                                  • mg2005 Re: Tak, zastanów się zdecydowanie 26.01.07, 10:53
                                                    xtrin napisała:

                                                    > No to wracamy do słonia w salonie.

                                                    ? Co ma do tego słoń ?...
                                                    Czy potrafisz odpowiedzieć na moje pytanie z poprzedniego postu?
                                                  • xtrin Re: Tak, zastanów się zdecydowanie 26.01.07, 11:48
                                                    Ja rozumiem pytanie brzmiało:
                                                    "ateista mówi :"Boga nie ma". Jednocześnie nie potrafi tego udowodnić - więc co
                                                    uzasadnia to twierdzenie jeśli nie wiara ?"

                                                    Wielokrotnie na nie odpowiadałam, ale jak widać Tobie nigdy dość.
                                                    Po pierwsze ateizm nie jest jednorodny. Część ateistów rzeczywiście opiera się
                                                    na wierze. Część natomiast podąża inną drogą.
                                                    Jak z tym słoniem w salonie - czy wierzę, że go tam nie ma? A może wszelakie
                                                    przesłanki są na tyle wystarczające, by móc uznać, że go tam nie ma?
                                                    Wcześniej pisałam też, że obserwacja świata może prowadzić do prostego wniosku,
                                                    że bóg - w rozumieniu istoty opiekującej się światem - nie ma prawa istnieć.
                                                    Określiłeś to "subiektywnym podejściem". Oczywiście, że jest subiektywne, i co z
                                                    tego? Dla danej osoby może być to wystarczającym dowodem na brak boga. Więc dla
                                                    niej brak boga jest udowodniony, nawet jeżeli Ciebie ten dowód nie przekonuje.
                                                  • mg2005 Re: Tak, zastanów się zdecydowanie 29.01.07, 22:06
                                                    xtrin napisała:

                                                    > Po pierwsze ateizm nie jest jednorodny. Część ateistów rzeczywiście opiera się
                                                    > na wierze. Część natomiast podąża inną drogą.
                                                    > Jak z tym słoniem w salonie - czy wierzę, że go tam nie ma?

                                                    "Niewierzący" a "ateista" to dwa różne zjawiska - i nie należy ich mieszać ze
                                                    sobą.

                                                    >A może wszelakie
                                                    > przesłanki są na tyle wystarczające, by móc uznać, że go tam nie ma?

                                                    Podaj choć jedną przesłankę naukową na nieistnienie Boga.

                                                    > Wcześniej pisałam też, że obserwacja świata może prowadzić do prostego
                                                    wniosku,
                                                    > że bóg - w rozumieniu istoty opiekującej się światem - nie ma prawa istnieć.

                                                    Istnienie zła i cierpienia na świecie nie jest dowodem na nieistnienie
                                                    opiekuńczego Boga. Z kilku powodów. Jeden z nich jest taki: główne źródło zła i
                                                    cierpienia to ...człowiek - bo ma rozum i wolną wolę, i może przeciwstawić się
                                                    Bogu.
                                                    Czy Bóg powinien pozbawić człowieka rozumu i wolnej woli ?...

                                                    > Określiłeś to "subiektywnym podejściem". Oczywiście, że jest subiektywne, i
                                                    co
                                                    > z
                                                    > tego? Dla danej osoby może być to wystarczającym dowodem na brak boga. Więc
                                                    dla
                                                    > niej brak boga jest udowodniony, nawet jeżeli Ciebie ten dowód nie przekonuje.

                                                    Hm...do tej pory uważałem Cię za osobę racjonalną, nawet 'nad-racjonalną':)
                                                    (ceniącą bardziej racjonalizm niż zdrowy rozsądek)
                                                    Czyżbyś porzuciła racjonalizm, skoro traktujesz subiektywną wiarę jako prawdę
                                                    obiektywną ?...
                                                  • xtrin Re: Tak, zastanów się zdecydowanie 30.01.07, 08:39

                                                    > Podaj choć jedną przesłankę naukową na nieistnienie Boga.

                                                    Brak przesłanek jest wystarczającą przesłanką.

                                                    > Istnienie zła i cierpienia na świecie nie jest dowodem na nieistnienie
                                                    > opiekuńczego Boga.

                                                    Dla jednego nie jest, dla innego jest.

                                                    > Jeden z nich jest taki: główne źródło zła i cierpienia to ...człowiek
                                                    > - bo ma rozum i wolną wolę, i może przeciwstawić się Bogu.
                                                    > Czy Bóg powinien pozbawić człowieka rozumu i wolnej woli ?...

                                                    Wiele zła nie wynika z człowieka ani nawet go nie dotyczy.

                                                    > Hm...do tej pory uważałem Cię za osobę racjonalną, nawet 'nad-racjonalną':)
                                                    > (ceniącą bardziej racjonalizm niż zdrowy rozsądek)
                                                    > Czyżbyś porzuciła racjonalizm, skoro traktujesz subiektywną wiarę jako prawdę
                                                    > obiektywną ?...

                                                    Nie subiektywną wiarę, a subiektywną ocenę przesłanek.
                                                    Jak najbardziej racjonalnym jest uznanie, że nie każdego to samo przekonuje.
                                                    A moje zdanie o "prawdzie obiektywnej" powinieneś już znać.
                                                  • mg2005 Re: Tak, zastanów się zdecydowanie 31.01.07, 19:16
                                                    xtrin napisała:

                                                    > Brak przesłanek jest wystarczającą przesłanką.

                                                    ? Ciekawa metodologia...:)
                                                    Poprzednio pisałaś o 'wszelakich przesłankach', teraz piszesz o ich braku...
                                                    To jak wreszcie ?...))

                                                    >
                                                    > > Istnienie zła i cierpienia na świecie nie jest dowodem na nieistnienie
                                                    > > opiekuńczego Boga.
                                                    >
                                                    > Dla jednego nie jest, dla innego jest.

                                                    Znów porzucasz racjonalizn na rzecz subiektywizmu ?...


                                                    > > Czy Bóg powinien pozbawić człowieka rozumu i wolnej woli ?...
                                                    >
                                                    > Wiele zła nie wynika z człowieka ani nawet go nie dotyczy.

                                                    Jednak głównym źródłem zła jest człowiek, więc moje pytanie pozostaje aktualne.


                                                    > Nie subiektywną wiarę, a subiektywną ocenę przesłanek.

                                                    Powtórzę: jeśli przyjmujemy twierdzenie ("Bóg nie istnieje"), którego nie
                                                    potrafimy udowodnić - to na jakiej podstawie je przyjmujemy, jeśli nie na
                                                    podstawie wiary?...
                                                    Przyjmowanie jako dowodu przesłanek, które dowodem nie są - jest głupotą lub
                                                    wiarą.

                                                    > Jak najbardziej racjonalnym jest uznanie, że nie każdego to samo przekonuje.

                                                    Pan XY poznał w swoim życiu 2 Żydów, obaj okazali się wredni. Tę przesłankę
                                                    pan XY uznał za dowód, iż wszyscy Żydzi są wredni.
                                                    Czy taki pogląd jest racjonalny ?...
                                                  • xtrin Re: Tak, zastanów się zdecydowanie 31.01.07, 19:25
                                                    > Poprzednio pisałaś o 'wszelakich przesłankach', teraz piszesz o ich braku...

                                                    Brak przesłanek za istnieniem boga i wiele przesłanek owemu przeczących. Lepiej?

                                                    > Znów porzucasz racjonalizn na rzecz subiektywizmu ?...

                                                    Ależ to skrajnie subiektywna kwestia i to jedyna racjonalna ocena tego problemu :).

                                                    > Jednak głównym źródłem zła jest człowiek

                                                    Nie jestem pewna, czy mogę zgodzić się z tym założeniem.
                                                    Ogrom nieszczęść jest dziełem przypadku - choćby wszelakie choroby czy
                                                    kataklizmy. Wiele też zła, jakie człowiek czyni jest wynikiem pozaludzkich
                                                    czynników - np. choroby psychicznej.

                                                    > Powtórzę: jeśli przyjmujemy twierdzenie ("Bóg nie istnieje"), którego nie
                                                    > potrafimy udowodnić - to na jakiej podstawie je przyjmujemy, jeśli nie na
                                                    > podstawie wiary?...

                                                    Jeżeli przyjmujemy twierdzenie "nie ma słonia w salonie", którego nie potrafimy
                                                    udowodnić do salonu nie wchodząc, to czyż nie przyjmujemy go na podstawie wiary?
                                                    A może jednak uznajemy, że udowodnić należy istnienie, a nieistnienie jest
                                                    wartością defaultową?

                                                    > Czy taki pogląd jest racjonalny ?...

                                                    Racjonalny czy nie - powszechny :).
                                                  • mg2005 Re: Tak, zastanów się zdecydowanie 02.02.07, 22:57
                                                    xtrin napisała:

                                                    > Brak przesłanek za istnieniem boga

                                                    Hm...w takim razie:
                                                    - udowodnij, że materia istniała wiecznie
                                                    - wyjaśnij, dlaczego powstała świadomość , wolna wola i moralność
                                                    - wyjaśnij, w jaki sposób psychika może kierować ma materią

                                                    > wiele przesłanek owemu przeczących.

                                                    Spośród tych 'wielu' podaj trzy, ale pomiń tę o istnieniu zła na świecie
                                                    (poniżej tłumaczę dlaczego)


                                                    > Ależ to skrajnie subiektywna kwestia

                                                    Nie. Wyciąganie wniosków może być obiektywne (racjonalne) lub subiektywne
                                                    (nieracjonalne). Ty akceptujesz to drugie.

                                                    > Ogrom nieszczęść jest dziełem przypadku - choćby wszelakie choroby czy
                                                    > kataklizmy.

                                                    1. Ateista neguje istnienie jakiegokolwiek boga, także boga-sadysty :),
                                                    dlatego istnienie cierpienia na świecie nie jest tu argumentem.

                                                    2. "Bóg-opiekun", aby zlikwidować cierpienie na świecie, musiałby odebrać
                                                    człowiekowi rozum i wolną wolę. Czy powinien to zrobić ?...

                                                    3. Jeśli Bóg istnieje, to człowiek z definicji nie może Go zrozumieć.
                                                    Gdy człowiek próbuje oceniać Boga jest to zabawne i absurdalne.

                                                    Dentysta lecząc zęby zadaje cierpienie - czy szkodzi pacjentom ?
                                                    Tak uważa tylko ignorant.

                                                    4. Cierpienie można wytłumaczyć 'prawem karmy' (każda istota odbiera to,
                                                    na co zasłużyła w poprzednim wcieleniu)


                                                    > Jeżeli przyjmujemy twierdzenie "nie ma słonia w salonie", którego nie
                                                    potrafimy
                                                    > udowodnić do salonu nie wchodząc, to czyż nie przyjmujemy go na podstawie
                                                    wiary
                                                    > ?

                                                    Tak, ale wiara może być racjonalna (racjonalnie uzasadniona) albo nieracjonalna
                                                    Wiara w istnienie Boga jest racjonalna, ateizm -nie.

                                                    > A może jednak uznajemy, że udowodnić należy istnienie, a nieistnienie jest
                                                    > wartością defaultową?

                                                    Czy powinniśmy uznać, że istnieje tylko to, co zostało udowodnione ?
                                                    To byłoby skrajnie absurdalne...

                                                    > Racjonalny czy nie

                                                    A więc już nie "jak najbardziej racjonalny" ?...))


                                                    Droga xtrin, temat ateizmu ma się nijak do tutejszego tematu aborcji.
                                                    Jednak jest to temat ważny i ciekawy, wart osobnego wątku.
                                                    Dlatego postanowiłem utworzyć taki wątek- i tam zapraszam Cię do dalszej
                                                    dyskusji.
                                                  • xtrin Re: Tak, zastanów się zdecydowanie 02.02.07, 23:19
                                                    > Hm...w takim razie:
                                                    > - udowodnij, że materia istniała wiecznie

                                                    A po co?

                                                    > - wyjaśnij, dlaczego powstała świadomość , wolna wola i moralność

                                                    Ewolucja.

                                                    > - wyjaśnij, w jaki sposób psychika może kierować ma materią

                                                    A kieruje?

                                                    > Spośród tych 'wielu' podaj trzy, ale pomiń tę o istnieniu zła na świecie

                                                    Ta o istnieniu zła jest dla mnie wstarczająco silna.

                                                    > Nie. Wyciąganie wniosków może być obiektywne (racjonalne) lub subiektywne
                                                    > (nieracjonalne). Ty akceptujesz to drugie.

                                                    Nie wszystko da się oceniać jako obiektywnie racjonalne czy nieracjonalne. Tutaj
                                                    wkraczamy w obszar, gdzie owa racjonalność jest mocno zindywidualizowana. Można
                                                    to uznać za brak racjonalności, jeden pies.

                                                    > 1. Ateista neguje istnienie jakiegokolwiek boga, także boga-sadysty :),
                                                    > dlatego istnienie cierpienia na świecie nie jest tu argumentem.

                                                    Ateiści sią różni, różnie definiują boga. Albo nie definiują wcale.

                                                    > 2. "Bóg-opiekun", aby zlikwidować cierpienie na świecie, musiałby odebrać
                                                    > człowiekowi rozum i wolną wolę. Czy powinien to zrobić ?...

                                                    Pisałam o złu nie wynikającym z człowieka. Lawina, rak czy powódź nic wspólnego
                                                    z wolną wolą nie mają.

                                                    > 3. Jeśli Bóg istnieje, to człowiek z definicji nie może Go zrozumieć.
                                                    > Gdy człowiek próbuje oceniać Boga jest to zabawne i absurdalne.

                                                    I to jest w zasadzie sedno mojego podejścia do sprawy.
                                                    Nie istnieje bóg, którego można zrozumieć. Więc jego istnienie bądź nieistnienie
                                                    nie ma najmniejszego znaczenia.

                                                    > 4. Cierpienie można wytłumaczyć 'prawem karmy' (każda istota odbiera to,
                                                    > na co zasłużyła w poprzednim wcieleniu)

                                                    A gdzie w tym miejsce na wolną wolę i świadomość?

                                                    > Wiara w istnienie Boga jest racjonalna, ateizm -nie.

                                                    Bądźmy poważni, co?

                                                    > Czy powinniśmy uznać, że istnieje tylko to, co zostało udowodnione ?
                                                    > To byłoby skrajnie absurdalne...

                                                    A to ciekawe... tak właśnie ("istnieje tylko to, co zostało udowodnione") działa
                                                    matematyka - czyli skrajny racjonalizm. Poza aksjomatem istnienia oczywiście :).

                                                    > A więc już nie "jak najbardziej racjonalny" ?...))

                                                    Dla jednego taki, dla innego siaki - j.w.

                                                    > Jednak jest to temat ważny i ciekawy, wart osobnego wątku.

                                                    Gdzie ten wątek?
                                                  • a.giotto Re: Tak, zastanów się zdecydowanie 03.02.07, 19:12
                                                    xtrin napisała:

                                                    > I to jest w zasadzie sedno mojego podejścia do sprawy.
                                                    > Nie istnieje bóg, którego można zrozumieć. Więc jego istnienie bądź nieistnieni
                                                    > e
                                                    > nie ma najmniejszego znaczenia.
                                                    >

                                                    jak to nie ma znaczenia? Dla kogo nie ma znaczenia? To właśnie ma największe
                                                    znaczenie i jest samo w sobie fascynujące.

                                                    Oczywiście, ze nie można do końca "zrozumieć" Boga. Ale z drugiej strony CO
                                                    można "zrozumieć" bez BOga? Nic. A więc co ma jakiekolwiek znaczenie?
                                                  • xtrin Re: Tak, zastanów się zdecydowanie 03.02.07, 21:31
                                                    > Oczywiście, ze nie można do końca "zrozumieć" Boga. Ale z drugiej strony CO
                                                    > można "zrozumieć" bez BOga? Nic. A więc co ma jakiekolwiek znaczenie?

                                                    To, co zrozumieć można zrozumieć należy.
                                                    To czego nie można - albo zaakceptować, albo olać.
                                                    Bóg jest zbędny.
                                            • xtrin Re: Tak, zastanów się zdecydowanie 22.01.07, 13:45
                                              > Jest WIARĄ w nieistnienie Boga, a więc w coś czego nie można udowodnić.

                                              Nie. Jest brakiem wiary. To nie to samo.
                                              • mg2005 Re: Tak, zastanów się zdecydowanie 22.01.07, 17:26
                                                xtrin napisała:

                                                > Nie. Jest brakiem wiary.


                                                Nie. Ateista jest przekonany, że "Boga nie ma". Jednocześnie nie potrafi tego
                                                udowodnić. A więc to przekonanie opiera się na WIERZE.
                                                Gdyby chodziło o brak wiary, to ateista nie wierzyłby ani w istnienie Boga,
                                                ani w Jego nieistnienie.
                                                • xtrin Re: Tak, zastanów się zdecydowanie 22.01.07, 17:54
                                                  Czy jeżeli ktoś Ci powie, że w jadalni stoi słoń to w to nie uwierzysz, czy
                                                  uwierzysz w to, że nie stoi?
                                                  A druga sprawa - nieistnienie boga jest głęboko udowodnione - wystarczy spojrzeć
                                                  wokół siebie na cały ten syf, cierpienia i zło.

                                                  > Gdyby chodziło o brak wiary, to ateista nie wierzyłby ani w istnienie Boga,
                                                  > ani w Jego nieistnienie.

                                                  Ateizm to szerokie pojęcie i zawiera w sobie wiele możliwości, w tym i tą.
                                                  Jak i na przykład najbliższą mi - "mam to gdzieś".
                                                  • mg2005 Re: Tak, zastanów się zdecydowanie 24.01.07, 22:02
                                                    xtrin napisała:

                                                    > Czy jeżeli ktoś Ci powie, że w jadalni stoi słoń to w to nie uwierzysz, czy
                                                    > uwierzysz w to, że nie stoi?

                                                    ? A jak to się ma do tematu ateizmu - bo chyba coś kręcisz...))

                                                    > A druga sprawa - nieistnienie boga jest głęboko udowodnione - wystarczy
                                                    spojrze
                                                    > ć
                                                    > wokół siebie na cały ten syf, cierpienia i zło.

                                                    :)) Całkowicie się mylisz, jeśli sądzisz, że jest to dowód, czy choćby mocny
                                                    argument na nieistnienie boga...


                                                    >
                                                    > > Gdyby chodziło o brak wiary, to ateista nie wierzyłby ani w istnienie Bog
                                                    > a,
                                                    > > ani w Jego nieistnienie.
                                                    >
                                                    > Ateizm to szerokie pojęcie i zawiera w sobie wiele możliwości, w tym i tą.

                                                    Nie. To nie jest ateizm. To jest brak poglądu - nazywany agnostycyzmem
                                                    (nb.niezbyt precyzyjnie)


                                                    > Jak i na przykład najbliższą mi - "mam to gdzieś".

                                                    Naprawdę ?...

                                                  • xtrin Re: Tak, zastanów się zdecydowanie 25.01.07, 09:50
                                                    > :)) Całkowicie się mylisz, jeśli sądzisz, że jest to dowód,
                                                    > czy choćby mocny argument na nieistnienie boga...

                                                    Dla mnie absolutnie wystarczający argument za tym, że jakikolwiek bóg - jeżeli
                                                    wogóle istnieje - nie interesuje się światem w taki sposób w jaki miałoby to
                                                    znaczenie. Stąd mam jego istnienie czy nie głęboko gdzieś.
                                                    Natomiast religia mnie interesuje jako fenomen społeczny.
                                                  • mg2005 Re: Tak, zastanów się zdecydowanie 25.01.07, 22:48
                                                    xtrin napisała:

                                                    > Dla mnie absolutnie wystarczający argument za tym, że jakikolwiek bóg - jeżeli
                                                    > wogóle istnieje - nie interesuje się światem w taki sposób w jaki miałoby to
                                                    > znaczenie.

                                                    Ale tu rozmawiamy o obiektywnych przesłankach, a nie o twoich subiektywnych
                                                    odczuciach...


                    • yoma Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 21.01.07, 14:09
                      bankructwo moralne postempaczek ktore dzielnie walcz
                      > a
                      > w lozkach z faszyzmem

                      Kobitki, która z was chadza do łóżka walczyć z faszyzmem, niech się ujawni :)
                      • Gość: Majka O kurcze, tego kwiatka przegapiłam :D n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 14:17
                      • mg2005 Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 21.01.07, 14:49
                        yoma napisała:

                        > Kobitki, która z was chadza do łóżka walczyć z faszyzmem, niech się ujawni :)

                        Miłośniczki czarnych moli ?... ))
                        • Gość: Echo O kurcze. Tego kwiatka przegapilam n/t IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.01.07, 18:13
                          mg2005 napisał:

                          > yoma napisała:
                          >
                          > > Kobitki, która z was chadza do łóżka walczyć z faszyzmem, niech się ujawn
                          > i :)
                          >
                          > Miłośniczki czarnych moli ?... ))
          • Gość: ferment Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.chello.pl 21.01.07, 12:43
            Gość portalu: marysia_b napisał(a):

            > Wiekszosc moze i nie. Ja - systematycznie.<

            Współczuję. Życzę wytrwałości.

            W takiej sytuacji ta dyskusja ma inny wymiar. Bardzo bolesny.
            Będzie dobrze, mam dobrą rękę:)
            • Gość: marysia_b Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.174-243-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 21.01.07, 13:35
              Gość portalu: ferment napisał(a):


              > Współczuję. Życzę wytrwałości.

              Ferment, dziekuje ale ja juz moja norme wykonalam! ;)

              > W takiej sytuacji ta dyskusja ma inny wymiar. Bardzo bolesny.

              Koncepcja, jako taka nie sprawiala mi nigdy problemow, gorzej potem. Zadnej
              ciazy nie doprowadzilam do przepisowych 9 miesiecy, to bylo na marginesie.

              > Będzie dobrze, mam dobrą rękę:)

              Teraz, to zebys tylko dobrej reki nie mial! ;))))
              • Gość: ferment Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.chello.pl 21.01.07, 14:23
                > Teraz, to zebys tylko dobrej reki nie mial! ;))))<

                WEdług zyczenia. Zabieram rękę:)

                A może jednak?
                Pomyśl:)
                • Gość: Echo Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.01.07, 18:05
                  >W Polsce mamy ponad 90% katolików i ujemny przyrost naturalny :)

                  Milion mlodych ludzi wyjechalo z jedynie slusznego ustroju po 1980 i wywiozlo
                  albo dalo zycie ~3 milionom dzieci ale nie w Polsce. Te dzieci teraz maja dzieci
                  poza
                  Polska. Nastepne 2 miliony wyjechalo od 2004 na Zachod. Rodza Anglikow, Niemcow,
                  Skandynawow, Francuzow, Irlandczykow etc. Katolickie babcie nie moga miec zbyt
                  wielu dzieci.
                  • Gość: Echo NIe ma po co dorabiac skrupulow. IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.01.07, 18:22

                    Gość portalu: Majka napisał(a):

                    > Skąd wiesz? Nie wyrabiaj sobie opinii po anonimowych wpisach na forum. Nigdy dl
                    > a
                    > kobiety nie jest to obojętna decyzja.<


                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=55790409&a=55863176
                    • xtrin Re: NIe ma po co dorabiac skrupulow. 21.01.07, 18:30
                      Gość portalu: Echo napisał(a):
                      > Gość portalu: Majka napisał(a):
                      > > Skąd wiesz? Nie wyrabiaj sobie opinii po anonimowych wpisach na forum.
                      > > Nigdy dla kobiety nie jest to obojętna decyzja.
                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=55790409&a=55863176

                      A co ma jedno do drugiego?!
                  • Gość: Majka Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 18:37
                    Chcesz powiedziec że od 1980 roku nie ma u nas kobiet w wieku prokreacyjnym a
                    kraj opustoszał?:D A wydawało mi sie że jest nas 38 mln, coś podobnego ;))))
                    Aha, i chcesz powiedziec że polscy emigranci zaludnili ziemię, buhahahahah. No
                    takiej bzdury to dawno nie czytałam.
                    • Gość: Echo Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.01.07, 18:46

                      > Chcesz powiedziec że od 1980 roku nie ma u nas kobiet w wieku prokreacyjnym a
                      > kraj opustoszał?:D A wydawało mi sie że jest nas 38 mln, coś podobnego ;))))

                      Chce powiedziec ze zamiast 600 tys. dzieci rocznie rodzilo sie mniej niz 400 tys.
                      Teraz jest powtorka tej sytuacji bo ponad 20 lat pozniej jest nie tylko mniej
                      mlodych rodzicow, ale oni tez wyjezdzaja wiec przyrost na 1000 mieszkancow
                      jest duzo mniejszy.
                      • Gość: Majka Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 19:12
                        No teraz to mówisz po ludzku. Wszystko sie zgadza.
    • maxim100 Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 22.01.07, 17:15
      Każda kobiety która dokonała aborcji z przyczyn tzw. społecznych powimnna
      zostać poddana badaniu psychiatrycznemu i pozbawiona mozliwości rodzenia dzieci
      • Gość: sara Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.globalconnect.pl 22.01.07, 18:12
        > Każda kobiety która dokonała aborcji z przyczyn tzw. społecznych powimnna
        > zostać poddana badaniu psychiatrycznemu i pozbawiona mozliwości rodzenia
        dzieci
        skoro masz takie ciekawe pomysly, to moze bedzesz za swoja kase utrzymywal te
        urodzone i niechciane, ktorych matki nie maja pieniedzy zeby zapenwic im
        normalne warunki. bylby to ladny gest osoby dla ktorej przecie tak liczy sie
        zycie, nie tylko poczete ale juz narodzone.
        • Gość: ferment Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.chello.pl 22.01.07, 18:22
          > skoro masz takie ciekawe pomysly, to moze bedzesz za swoja kase utrzymywal te
          > urodzone i niechciane, ktorych matki nie maja pieniedzy zeby zapenwic im
          > normalne warunki. bylby to ladny gest osoby dla ktorej przecie tak liczy sie
          > zycie, nie tylko poczete ale juz narodzone.<

          Masz jeszcze jakiś pomysł, by za skutki zachowań ludzi płacili inni. Moze
          mandaty, za kierowców przekraczających prędkość.
          Każdy ponosi odpowiedzialnośc za siebie. Uprawiajacy seks musi liczyć sie z
          możliwością poczęcia dziecka. gdy go nie stać na jego przyjęcie, niech zaniecha
          uprawainia seksu.
          Inna sprawa to chęć wielu bezdzietnych małżeństw, by dokonać adopcji tych
          niechcianych dzieci. Zakładam, że niemożność utrzymania dziecka powoduje, że
          matka go nie chce. Załozenie dla celów tej dyskusji.

          Ciekawi mnie zwrot: > matki nie maja pieniedzy zeby zapenwic im
          > normalne warunki.<
          Co to są te normalne warunki konieczne do przyjęcia dziecka na tym świecie.
          Napisz, saro
          • Gość: sara Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.globalconnect.pl 22.01.07, 18:55
            > Masz jeszcze jakiś pomysł, by za skutki zachowań ludzi płacili inni.
            Ogólnie jestem daleka poglądów z których wynikałoby obciążanie innych kosztami
            zachowań kogoś kogo sprawa dotyczy. Tylko skoro ktoś daje sobie prawo to
            wtrącania się w cudze życie, do decydowania o tym co dla niego właściwe a co
            nie, to może nie weźmie też odpowiedzialność za działanie do którego chce kogoś
            zmusić. Skoro chce zmusić np. ubogą kobietę z kilkorgiem dzieci w wielkiej
            biedzie, to urodzenia kolejnego dziecka, to może niech później im
            wspaniałomyślnie pomaga a nie tylko ogranicza się do gadania.
            > Inna sprawa to chęć wielu bezdzietnych małżeństw, by dokonać adopcji tych
            > niechcianych dzieci.
            Gdyby sytuacja z adopcjami w Polsce była lepiej zorganizowana, byłoby łatwiej.
            A poza tym niestety nierzadko jest tak że matka niechcianego dziecka woli je po
            cichu zostawić na śmietniku niż podjąc odpowiedzialną decyzję i zrzec się praw,
            bardzo ułatwiając dziecku zostanie szybkozaadoptowanym.
            > Co to są te normalne warunki konieczne do przyjęcia dziecka na tym świecie.
            > Napisz, saro
            Normalne warunki są dalekie od np. panujących w rodzinie w której matka po
            urodzeniu kolejnego "chcianego" dziecka umiera z wycieńczenia, dalekie od
            takich kiedy przy 2 wiecznie bezrobotnych rodziców, kilkanaście osób ciśnie się
            w jednym pokoju i nie starcza im na jedzenie. Te warunki z pewnością nie były
            normalne.
            • Gość: ferment Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.chello.pl 22.01.07, 22:12
              Gość portalu: sara napisał(a):


              > Ogólnie jestem daleka poglądów z których wynikałoby obciążanie innych kosztami
              > zachowań kogoś kogo sprawa dotyczy. Tylko skoro ktoś daje sobie prawo to
              > wtrącania się w cudze życie, do decydowania o tym co dla niego właściwe a co
              > nie, to może nie weźmie też odpowiedzialność za działanie do którego chce kogoś
              >
              > zmusić. Skoro chce zmusić np. ubogą kobietę z kilkorgiem dzieci w wielkiej
              > biedzie, to urodzenia kolejnego dziecka, to może niech później im
              > wspaniałomyślnie pomaga a nie tylko ogranicza się do gadania.<

              To powinno się pozwolić na zabijanie ludzi, gdy ktos uzna, że nie mają środków
              do zycia?
              Wszelkie zakazy, nakazy, obowiazujące w społeczeństwie, to >wtrącanie się w
              zycie innych<
              Ludziom należy pomagać, także finansowo. Istnieje nawet pomoc społeczna, jako
              instytucja, pomagają i osoby prywatne. Wiesz przezcież o tym.

              >
              > Gdyby sytuacja z adopcjami w Polsce była lepiej zorganizowana, byłoby łatwiej.
              > A poza tym niestety nierzadko jest tak że matka niechcianego dziecka woli je po
              >
              > cichu zostawić na śmietniku niż podjąc odpowiedzialną decyzję i zrzec się praw,
              >
              > bardzo ułatwiając dziecku zostanie szybkozaadoptowanym.<

              I to trzeba zmieniać.

              >
              > Normalne warunki są dalekie od np. panujących w rodzinie w której matka po
              > urodzeniu kolejnego "chcianego" dziecka umiera z wycieńczenia, dalekie od
              > takich kiedy przy 2 wiecznie bezrobotnych rodziców, kilkanaście osób ciśnie się
              >
              > w jednym pokoju i nie starcza im na jedzenie. Te warunki z pewnością nie były
              > normalne.<

              Nie były normalne. Nie są bardzo często spotykane, a że takie rzadkie, to je
              poznaliśmy.
              • Gość: Majka Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 22:21
                Jakie zabijanie ludzi??
                Jeśli ludzie nie mają środków do życia to nie powinni dokładać sobie kolejnych
                członków rodziny do utrzymania - czyli dzieci.
                Taaaak, istnieje pomoc społeczna. Wiesz jakie ma normy taka pomoc? Uważają że
                300/400 zł na osobę miesięcznie jest wystarczające do życia. Wiem bo kiedyś się
                dowiadywałam. To jest żałosne. Spróbuj przeżyć za 300 zł - jeść, ubrać się,
                zapłacić rachunki. Pomoc społ. tez ma ograniczone środki. A ludzi biednych jest
                bardzo dużo. Ludzie prywatni? Chyba żyjesz nie na tym świecie.
                Takie rodziny o jakich pisała są spotykane - może nie chodzi o umieranie po
                porodach ale rodzina wielodzietna tłocząca się z dziadkami w 2 pokoikach bez
                bierzacej wody i gazu to wcale nie ewenement. Może ty ze swojego ciepłego
                pokoiku ich nie widzisz.

                • tomekjot i czego majaczysz 23.01.07, 16:20
                  Utrzymanie dziecka w domu pomocy społecznej lub domu dzicka kosztuje ok. 1800
                  zł za m-c, rodzina zastepcza dostaje też gdzieś koło tego, więc nie piszczie
                  bzdur, że pomoc społeczna płaci 300 zł miesięcznie.
                  • Gość: Majka Re: i czego majaczysz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 19:54
                    Takie sa normy bo usłyszałam na własne uszy właśnie u źródla.
          • Gość: Majka Sorry ferment ale bredzisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 19:00
            Chcesz ludziom zakazać uprawiania seksu?? Nie istnieją 100% metody
            antykoncepcyjne. Aborcja też jest poniesieniem konsekwencji własnych czynów.
            Adopcja nie rozwiązuje sprawy, bo owa kobieta która nie moze lub nie chce być w
            ciąży musiałaby ją donosić.
            Powody społeczne sa wtedy, jak mamy do czynienia z wielodzietną rodziną, w
            której nikt od lat nie pracuje, żyją z zasiłku społecznego i renty babci.
            I faktycznie jak jestes taki mądry to te dzieci weź na swoje utrzymanie.
            • Gość: ferment Re: Sorry ferment ale bredzisz IP: *.chello.pl 22.01.07, 22:23
              Wybacz, ale nie wiem o czym piszesz, jakie znaczenie nadajesz wypowiadanym słowom.

              Takim na przykład: >Sorry ferment ale bredzisz<
              • Gość: Majka Re: Sorry ferment ale bredzisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 00:23
                To może poczytaj słownik języka polskiego albo idź spoac jak nie rozumiesz co
                czytasz :D
            • mg2005 :)) 23.01.07, 13:45
              Gość portalu: Majka napisał(a):

              > Aborcja też jest poniesieniem konsekwencji własnych czynów.

              - cudzym kosztem...


              • xtrin Re: :)) 23.01.07, 13:49

                > > Aborcja też jest poniesieniem konsekwencji własnych czynów.
                >
                > - cudzym kosztem...

                Dlatego nie powinno się fundować aborcji "na życzenie", tylko powinna być ona
                odpłatna.
              • Gość: Majka Re: :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 14:33
                Nie, własnym. U innych się nie wykonuje aborcji tylko u siebie. "Cudzym" mozna
                użyć tylko w stosunku do drugiej osoby.
    • maxim100 dlaczego 22.01.07, 17:16
      Dlaczego jka bezpłodna para chce zadoptować dziecko- to jest poddawana testom
      psychologicznym a jak para alkoholików sie bawi wychodzi za mąź to nikt ich
      nie bada czy sa adolni wychowywać dzieci.
      • Gość: Majka Re: dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 18:14
        A czemu zakładasz że ludzie pobierają sie tylko po to aby miec dzieci???? Są
        małżeństwa, które świadomie ich nie chcą miec.
        • Gość: Echo Re: dlaczego IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 23.01.07, 04:13
          > A czemu zakładasz że ludzie pobierają sie tylko po to aby miec dzieci???? Są
          > małżeństwa, które świadomie ich nie chcą miec.

          Mysle ze takie malzenstwa nie sa w interesie spoleczenstwa i z przyzwoitosci nie
          powinny sie domagac ulg podatkowych ktore z zalozenia mialy na celu popieranie
          rodzin z dziecmi. Ustawodawstwo powinno sie skupiac wylacznie na popieraniu
          rodzin z dziecmi, to kto z kim spi i jak to nazywa powinno byc sprawa czysto
          prywatna o ile ktos trzeci nie musi poniesc tego konsekwencji. Niestety
          nieodpowiedzialnosc przejawia sie czesto w skrobankach, nieuchwytnych ojcach i
          samotnych matkach. Samotne matki narzekaja na polski rzad, chorzy na AIDS
          narzekaja na papieza ze nie pozwalil im zakladac kondomow etc. A to wszystko
          jest spowite w chora ideologia debatujaca kto jest czlowiekiem a kto nie jest i
          kiedy mozna go zamordowac. W najlepszym razie nie ma odpowiedzi na wiele tych
          pytan i powinnismy raczej stac po stronie zycia niz mordercow. Ale nikt tego
          jeszcze nie wytlumaczyl fanatykom lewackim.

          A co do fanatyzmu: nie widze fanatyzmu religijnego na tym forum a ateistyczny i
          owszem. Wystarczy zobaczyc ile jest watkow atakujacych religie a ile ateizm.
          Historycznie biorac, wojny religijne nigdy nie pochlonely wiecej niz maly ulamek
          ludzi zamordowanych przez fanatyczny ateistyczny sowietyzm, faszyzm, polpotyzm i
          2 wojny swiatowe prowadzone przez "rozumne" swieckie rezymy opierajace sie na
          najbardziej szczytnych idealach oswiecenia (podobnie jak rewolucja francuska czy
          wojny napoleonskie).
          • kolotwor Re: dlaczego 23.01.07, 12:01
            Popieram przedmowce
          • Gość: Majka Hahahahaha, taaaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 13:12
            Wiesz co echo, weź ty już nie bredź. Jakie popieranie lub niepopieranie i na
            czym ono miałoby polegac? Żyjemy w wolnym kraju i każdy ma prawo żyć jak chce,
            ty jakies faszystowskie metody usiłujesz wprowadzać, może powinno sie wydawac
            pzowolenia na dzieci i wprowadzić obowiązek ile kto ma ich mieć??? Jesteś babo
            chora razem z cała swoją ideologią. Powinnas się przeprowadzić do jakiegos kraju
            muzułmańskiego, idealnie tam pasujesz :) I ten twój "lewatyzm", może lewatywa?:)
            Zrób sobie.
            • xtrin Re: Hahahahaha, taaaa 23.01.07, 13:24
              > może powinno sie wydawac pzowolenia na dzieci

              To akurat nie jest taki zły pomysł :p.
            • Gość: Echo Re: Hahahahaha, taaaa IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 23.01.07, 17:33
              > Wiesz co echo, weź ty już nie bredź. Jakie popieranie lub niepopieranie i na
              > czym ono miałoby polegac? Żyjemy w wolnym kraju i każdy ma prawo żyć jak chce,
              > ty jakies faszystowskie metody usiłujesz wprowadzać, może powinno sie wydawac
              > pzowolenia na dzieci i wprowadzić obowiązek ile kto ma ich mieć???

              Widze ze bredzisz. Nie masz zielonego pojecia co to jest panstwo, po co jest
              system polityczny i podatkowy i czemu ma sluzyc. Zyc sobie mozesz jak chcesz,
              dopoki nie szkodzisz innym i robisz to na wlasny Wiekszosc albo popiera albo
              kara pewne zachowania. Istnieje np. roztrabione prawo do "wolnosci przekonan".
              Co wcale nie przeszkadza ze brytyjski historych przesiedzial sie w austriackim
              wiezieniu za negowanie holokaustu. Od wiekow ludzie pobierali sie po pokwitaniu,
              co wcale nie przeszkadza ze wiekszosc uznaje to teraz za nielegalne albo za
              pedofilie jesli jedna ze stron ma wiecej niz 18 lat.

              Przykladem takiego "faszyzmu" w USA byl zakaz zbiorowych orgii homoseksualistow
              w lazniach San Francisco w latach 80-tych. Oczywiscie homoseksualisci wygrali
              proces sadowy z "faszystowskimi" wladzami sanitarnymi. Orgie wrocily.
              Kilkadziesiat tysiecy zarazilo sie AIDSem. Wzieli wiec teczowe sztandary i
              wyszli na ulice z haslami "wylecz AIDS natychmiast", "rzad musi dac pieniadze na
              AIDS" etc. Podatnicy ktorzy nie uczestniczyli w orgiach i nie byli ich w stanie
              zatrzymac MUSZA za nie placic. AIDS to bardzo kosztowna choroba. I wydawaloby
              sie ze ludzie sie czegos nauczyli. I nagle czytamy o "kobietach Simona" ktore...
              walczyly z faszyzmem i bez namyslu szly do lozka z zarazonym cudzoziemcem, o nic
              nie pytajac bo byly sparalizowane ze ktos je mogl posadzic o faszyzm albo
              rasizm. Tak oto lewacka propaganda staje sie zbrodnia. Zbrodnia wobec tych
              "zneutralizowanych" umyslowo panienek, zamordowanych dzieci (w imie "wolnosci"
              oczywiscie), bo kazda ustawa we wszystkich krajach bierze pod uwage zdrowie
              matki. Jednak jest bezskuteczna wobec zbrodniczej glupoty.
              • Gość: Majka Re: Hahahahaha, taaaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 19:52
                Wiem doskonale za to ty nie wiesz na czym polega życie. Kierujesz się w nim
                doktrynami i formułkami oraz bezpodstawnymi opiniami.
                Skoro wolność przekonań to dlaczego wciąż obrażasz niekatolików i ateistów? Czy
                nie mają prawa do swoich przekonań? A lewicę? Tez ona nie ma prawa do swoich
                przekonań? Jest lewica, jest prawica i jest centrum, normalna sprawa. Ja ci nie
                dyktuję jak masz żyć to czemu ty mi usiłujesz wciskac swoje wartości.
                Tak, mądre ustawy biorą pod uwagę zdrowie i życie matki, wszędzie w
                cywilizowanych krajach. Traktują tez kobietę podmiotowo a nie przedmiotowo. Ale
                dla ciebie to pewnie puste słowa.
              • xtrin Re: Hahahahaha, taaaa 23.01.07, 20:23
                > I nagle czytamy o "kobietach Simona" ktore... walczyly z faszyzmem
                > i bez namyslu szly do lozka z zarazonym cudzoziemcem, o nic nie pytajac
                > bo byly sparalizowane ze ktos je mogl posadzic o faszyzm albo rasizm.

                Co do tej "walki z faszyzmem" w łóżku Mola to jest taka śmieszna śpiewka, mało
                podparta faktami. Jedna z dziewczyn przyznała, że nie chciała ulegać stereotypom
                i już się to uogólnia na wszystkie i temu przypisuje całą winę. W sumie byłoby
                to zabawne, gdyby nie było tak tragiczne.
                Ale nawet przyjmując takową wersję wydarzeń to co z tego wynika? Ty winisz
                "postempactwo" (cokolwiek by to nie było). A ja winię stereotypy, przed którymi
                dziewczyna chciała uciec. Gdyby nie było faszyzmu ani rasizmu to nikt nie miałby
                problemów z zapytaniem kogokolwiek o wyniki badań i nikt by za to się na tym tle
                nie obrażał. Śmiesznym jest oskarżanie strażaków o to, że walczą z ogniem,
                zamiast zwrócić uwagę na podpalacza.
          • Gość: Majka Re: dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 13:16
            A co do fanatyzmu: nie widze fanatyzmu religijnego na tym forum a ateistyczny i
            owszem. Wystarczy zobaczyc ile jest watkow atakujacych religie a ile ateizm.
            Historycznie biorac, wojny religijne nigdy nie pochlonely wiecej niz maly ulamek
            ludzi zamordowanych przez fanatyczny ateistyczny sowietyzm, faszyzm, polpotyzm i
            2 wojny swiatowe prowadzone przez "rozumne" swieckie rezymy opierajace sie na
            najbardziej szczytnych idealach oswiecenia (podobnie jak rewolucja francuska czy
            wojny napoleonskie). "

            Wbij sobie do głowy że ofiary stalinizmu, faszyzmu i innych izmów są to ofiary
            ideologii a nie ateizmu! Nikt kobito w imię ateizmu nie prowadził nigdy żadnych
            wojen, natomiast wojny religijne sa to najkrwawsze wojny jakie kiedykolwiek
            istniały i istnieją w historii. Zastanwiam się czy ty w ogóle skończyłas
            podstawówke.
            • Gość: jaija Re: dlaczego IP: *.elblag.dialog.net.pl 23.01.07, 14:12
              Dlaczego dyskutujecie z Echo? Przecież to troll. Nawet nie tak absurdalny, jak
              gajowy.
              • Gość: Majka Re: dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 14:36
                Troll nie, raczej dosyc ciemna kobieta, mamy złudną nadzieję że ją oświeci ;) A
                tak poza tym wymieniamy się poglądami przy okazji.
            • Gość: ferment Re kultura osobista IP: *.chello.pl 23.01.07, 14:31
              Gość portalu: Majka napisał(a):

              < Sorry ferment ale bredzisz<

              > Wbij sobie do głowy ....
              >.... Zastanwiam się czy ty w ogóle skończyłas
              > podstawówke.<

              Jestem pewien, ze Twoja szkoła nie może byc z Ciebie dumna.

              Spróbuj dyskutować kulturalnie

              Moze być bez >sorry<


              • Gość: Majka Re: Re kultura osobista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 14:38
                Ja cały czas dyskutuję kulturalnie :) Nie używam wulgaryzmów. Ale określeń
                dosadnych mam prawo. Nawet prof Miodek swego czasu dał wykład o słowie "ku.." :D
                • Gość: ferment Re:kultura osobista IP: *.chello.pl 23.01.07, 15:02
                  > Gość portalu: Majka napisał(a):

                  > Ja cały czas dyskutuję kulturalnie :) Nie używam wulgaryzmów. Ale określeń
                  > dosadnych mam prawo. Nawet prof Miodek swego czasu dał wykład o słowie "ku.." :
                  >

                  nie używasz wulgaryzmów, ale odnosisz się mało uprzejmie do rozmówców. Uwazny
                  czytelnik sam potrafi ocenić poziom naszych wypowiedzi, nie trzeba go wyręczać.
                  A to, czy ktoś pisze niemądre rzeczy, czy madre, to już kwestia dyskusji. Niech
                  sie toczy.
                  nie obrażaj ludzi na forum, to nie forum dla impertynentów:)
                  • Gość: Majka Re:kultura osobista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 16:16
                    Mnie też obrażają. A pewne osoby zachowują się tak impertynencko i obrażają
                    wszystkich naokoło - taka np echo. Jak ją się czyta to sie nóz w kieszeni
                    otwiera ;)
                    • Gość: Echo Re:kultura osobista IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 23.01.07, 17:15
                      >ak ją się czyta to sie nóz w kieszeni otwiera ;)

                      Jak pisal Mleczko:

                      "Ja tam nie czytalem Hegla, Kanta i tych wszystkich ale jak wypieprze miedzy
                      oczy!!!"
                      • Gość: Echo Re:kultura osobista IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 23.01.07, 17:37
                        A co do kultury osobistej, pokaz mi moje ataki at personam. Za wyjatkiem ze
                        czasami cytuje wypowiedzi atakujacych, pokazujac ich lustrzane odbicie. No ale
                        gdzie brakuje argumentow to noz sie otwiera...
                        • Gość: Majka Re:kultura osobista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 19:47
                          Bardzo często atakujesz, zbiorowo, obrażasz ludzi. Nie chce mi się szukać bo nie
                          chce mi się czytac znów twoich bredni, sama sobie poszukaj.
            • Gość: Echo Re: dlaczego IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 23.01.07, 17:08
              > Wbij sobie do głowy że ofiary stalinizmu, faszyzmu i innych izmów są to ofiary
              > ideologii a nie ateizmu!

              Ja tam nie widze roznicy miedzy fanatyzmem ideologicznym i religijnym.
              Poza tym wbij sobie do glowy ze oficjalna "religia" postempackich glupcow od
              czasow rewolucji francuskiej, przez sowietyzm byl ateizm i poczytaj sobie tzw.
              "socjalistyczne websites" gdzie czarno na bialym pisza jak to ich celem jest
              zwalczanie wszelkich religii. Wypisujacy na tym forum to popluczyny ale ciagle
              fanatyczne popluczyny tego samego. Nie pamietasz jak w PRLU wprowadzali na sile
              "swieckie ceremonie", "Swieckie pogrzeby" na koszt panstwa etc. Powiedz mi czym
              to sie rozni od ceremonii religijnych (o ile skonczylas podstawowke:))).

              Wierzacy czlowiek wie ze gdyby istnial dowod na istnienie Boga, jego wiara
              zamienilaby sie w wiedze, a jego wolna wola zamienilaby sie w "uswiadomiona
              koniecznosc dziejowa" jak to przedstawiali fanatycy ateistyczni wychowani na
              marksizmie. Ateizm opiera sie na dogmacie ktorego nie da sie udowodnic (tylko
              uczeni radzieccy naukowo udowodnili ze Boga nie ma). Jedyna postawa filozoficzna
              ktora nie wypowiada sie nt. Boga to agnostycyzm. Problem w tym ze jeszcze nie
              spotkalam agnostyka. Jak to powiedzial Chrystus: "lepiej byc zimnym albo goracym
              ale nigdy letnim"
              • Gość: Majka Re: dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 19:58
                Racz zastąpic te idiotyczne określenie "postępackich" czymś innym bo tego się
                nie da czytać. To chyba jest po polskiemu :D
                Stalinizm czy faszyzm nie miał na celu zwalczania religii tylko o wiele
                groźniejsze cele. I więcej nie chce mi się ci tłumaczyć, moze wróć do podstawówki.
                To już spotkałaś , ja jestem agnostykiem ;) 100%. Agnostyk nie jest letni tylko
                jest rozsądny. Jełśi istnienia Boga nie da się ani udowodnić ani jemu zaprzeczyc
                to jest najrozsądniejsze podejście. Poza tym dla mnie religia jest
                nierozerwalnie związana z kulturą i tak ją traktuję - etnologicznie :)
                • Gość: Echo Re: dlaczego IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.01.07, 03:25
                  > Racz zastąpic te idiotyczne określenie "postępackich" czymś innym bo tego się
                  > nie da czytać

                  Dopoki istnieje postempactwo, nie ma innego okreslenia.
                  Byl kiedys pewien general co tlumaczyl ciemnemu Narodowi ze socjalizmu
                  przeczekac sie nie da. Ciemny Narod tego nie zlapal i wykopal postempacki
                  system. Jest duzo postempackich glupot ktore niedouczeni aroganci usiluja
                  wciskac Spoleczenstwu.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=55790409&a=55796707
                  Ale "ciemne" spoleczenstwo nie lapie ze niektore kobiety rodza kijanki i dalej
                  beda mowic o smierci CZLOWIEKA!!!!
                  • xtrin Re: dlaczego 24.01.07, 09:04
                    Żebyś tak jeszcze potrafiła wyjaśnić co to niby jest to "postempactwo". Bo z
                    tego całego ględzenia o ciemnym narodzie, złych komunistach i nieszczęsnych
                    kijankach to nic nie wynika.
                    • Gość: Majka Dokładnie :) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 11:43
                    • Gość: Echo Re: dlaczego IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.01.07, 17:27
                      Żebyś tak jeszcze potrafiła wyjaśnić co to niby jest to "postempactwo". Bo z
                      > tego całego ględzenia o ciemnym narodzie, złych komunistach i nieszczęsnych
                      > kijankach to nic nie wynika.
                      >

                      Juz pisalam wiele razy ze jest to rodzaj aroganckiej glupoty powolujacej sie na
                      "rozum, nauke, postep etc." Np. nauka mowi ze zycie osobnicze u kregowcow
                      zaczyna sie od zaplodnionego jaja (zygoty) i konczy w momencie smierci albo
                      naturalnej albo nie. Genetyka mowi ze z ludzkiej zygoty rozwija sie czlowiek, z
                      krowiej krowa etc. Postempacy twierdza z cienkiego powietrza ze to nie jest i
                      uzurpuja sobie prawo do glupawych dywagacju w stylu ze zycie ludzkie na oko
                      przypomina kijanke a wiec nie jest ludzkie. Takie argumenty juz byly
                      przestarzale w czasach Haeckla ale niedoukom postempackim nie przeszkadza to
                      pouczac dyskutantow ze "nie maja 7 klas." Powoluja sie na stosunkowo rzadkie
                      przypadki zagrozenia zycia i zdrowia kobiety i na blizej nieokreslona "wolnosc"
                      zdefiniowana w stylu "co mnie inni obchodza".

                      Nawet jesli zalozymy ze mozemy mordowac bo embrion ludzki nie czuje bolu, i tak
                      nie wiemy czy embrion czuje bol po 6 tygodniach, albo godzine wczesniej czy
                      pozniej. Tyle wymaga uczciwosc intelektualna jesli nie etyczna, bo dla
                      postempakow etyka to ruchome piaski. Naduzyc jest tutaj co niemiara. W wielu
                      krajach np. USA, morduje sie dzieci az do tygodnia przed urodzeniem i
                      postempaccy sedziowie nazywaja to "decyzja kobiety." Jesli ktos twierdzi ze
                      takie postepowanie jest nieetyczne, postempacy wychodza na stolek "oswiecenia" i
                      zaczynaja kazania o "ciemnym narodzie etc.'

                      Powod dla ktorego nalezy zwalczac postempactwo wszelkimi srodkami jest taki ze
                      jest to zwykla arogancka glupota uzasadniajaca zbrodnie "rozumem" od rewolucji
                      francuskiej, przez Auschwitz, archipelag gulag po kliniki aborcyjne. Oni to
                      nazywaja "idealami humanistycznymi". Postempactwo w widoczny sposob przyczynilo
                      sie do wymierania Europy na naszych oczach ale ciagle przypisuje to jakims
                      irracjonalnym czynnikom albo wzrusza ramionami. Dlatego nie mam litosci dla
                      postempactwa tak jak nie mialam dla sowietyzmu, polpotyzmu i innych chorych
                      pseudo-religii ktore postempactwo nazywa "ideologia" (bo religie nalezy
                      wyeliminowac i zastapic przez etyke wzgledna i inne ruchome piaski).
                      • Gość: Majka Re: dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 18:11
                        Piszesz brednie. Wkładasz innym w usta słowa których nigdy nie wypowiedzieli,
                        nikt nie psiał że życie bierze się z powietrza. Ale ludzie myslący i opierający
                        się na logice nie uważaja że zlepek komórek jest człowiekiem i żadna naukowa
                        publikacja tak nie pisze. To jest zarodek człowieka, coś co kiedyś być może
                        przeobrazi się w istotę ludzką - jak bedzie miało ku temu warunki. Ty natomiast
                        nie odróżniasz genu od człowieka, nie odróżniasz pojedynczej komórki od
                        człowieka i nie odróżniasz życia jako takiego (wirusy i bakterie to też życie)
                        od człowieka. Można przypuścic że masz jakis defekt mózgu ;)
                        Aborcję wykonuje się w znieczuleniu ogólnym. Kobieta nic nie czuje i zarodek nic
                        nie czuje.
                        A ja nie mam litości dla ciemnoty i odmawiania kobiecie praw ludzkich do
                        decydowania o sobie i swoim życiu oraz swoim zdrowiu.
                        • mg2005 Re: dlaczego 24.01.07, 21:02
                          Gość portalu: Majka napisał(a):

                          > Ale ludzie myslący i opierający
                          > się na logice nie uważaja że zlepek komórek jest człowiekiem i żadna naukowa
                          > publikacja tak nie pisze.

                          Jako osoba myśląca i logiczna - odpowiedz: do jakiego gatunku biologicznego
                          należy ten 'zlepek komórek' ?

                          > To jest zarodek człowieka, coś co kiedyś być może
                          > przeobrazi się w istotę ludzką

                          Skoro zarodek nie jest człowiekiem, to kiedy powstaje człowiek ?
                          Czy płód dzień przed narodzeniem nie jest człowiekiem ?

                          • Gość: Majka Re: dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 21:07
                            Jeszcze do żadnego. Ma tylko genotyp gatunku ludzkiego. Włosy i paznokcie też
                            mają genotyp ludzki.
                            Kiedy powstaje nie da się roztrzygnąć, przyjęło sie że aborcję wykonuje się do
                            końca 3 miesiąca, ja myslę że powinno się wykonywac do końca 2 miesiaca, od 8
                            tygodnia dopiero zaczyna się życie płodu - i to już chyba jest człowiek.
                          • xtrin Re: dlaczego 24.01.07, 21:27
                            > Skoro zarodek nie jest człowiekiem, to kiedy powstaje człowiek ?
                            > Czy płód dzień przed narodzeniem nie jest człowiekiem ?

                            Gdy jest w stanie przeżyć poza organizmem matki.
                            • Gość: Majka Re: dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 21:43
                              No nie bardzo, bo to jest uzaleznione od postępu medycyny i się zmienia. W tej
                              chwili jest w stanie przeżyć dziecko 5 - 5,5 miesięczne. Kilkanaście lat temu to
                              było niemożliwe.
                              • xtrin Re: dlaczego 25.01.07, 09:22
                                > No nie bardzo, bo to jest uzaleznione od postępu medycyny i się zmienia.

                                Jest, ale nie widzę dlaczego to miałoby przeszkadzać.
                                To kiedy następuje koniec ludzkiego życia także jest od medycyny i jej postępu
                                uzależnione. Dlaczego więc początek nie może?
                                • Gość: Majka Re: dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 09:59
                                  Nieprawda. Za koniec ludzkiego życia uznaje sie śmierć mózgu, tylko że kiedyś
                                  tego nie umiano wychwycić. Że trzyma sie przy życiu roślinki latami to inna
                                  sprawa, budzi sie ze śpiączki po latach może 1% i jest to wielkie wydarzenie.
                                  (zwykle nagłąsniane w mediach)
                                  • xtrin Re: dlaczego 25.01.07, 10:23
                                    > Nieprawda. Za koniec ludzkiego życia uznaje sie śmierć mózgu, tylko że kiedyś
                                    > tego nie umiano wychwycić.

                                    Nieprawda.
                                    Kiedyś za koniec ludzkiego życia uznawano ustanie oddechu i pracy serca. I była
                                    to dobra definicja, bo medycyna nie potafiła takiej osoby odratować i śmierć
                                    mózgu tak czy siak musiała nastąpić.
                                    Dziś są możliwości podtrzymywania życia w takich przypadkach. Śmierć określa się
                                    poprzez nieodwracalne ustanie działania pnia mózgu. Nie oznacza to nawet braku
                                    jakiejkolwiek aktywności mózgu - niektóre jego części mogą wciąż wykazywać się
                                    aktywnością. "Nieodwracalne" także nie jest jednoznaczne i niezmienne, być może
                                    za kolejne kilkadziesiąt/set lat to co dziś nieodwracalne stanie się odwracalnym.
                                    Przypadek Terri Schiavo dość dobitnie pokazał, że śmierć nie jest tak
                                    jednoznacznie określona jak to by się nam wydawało.
                                    • Gość: Majka Re: dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 10:36
                                      To było dawno temu, kiedy jeszcze nie znano eeg. Teraz wiemy że śpiączka nie
                                      zawsze oznacza końca życia. Owszem były za dawnych czasów takie przypadki, że
                                      człowiek budził się.. w trumnie! Przyznasz chyba że to dosyc makabryczne i w
                                      dzisiejszych czasach niedopuszczalne? Chciałabys się obudzić na cmentarzu?:)
                                      No właśnie, a przedtem pisałas że śmierć da się określic. Więc jednak się da w
                                      przybliżeniu.
                                      • xtrin Re: dlaczego 25.01.07, 10:51
                                        > To było dawno temu, kiedy jeszcze nie znano eeg.

                                        A za sto czy dwieście lat wymyślą xeg i dzisiejsze poglądy na śmierć będą
                                        uznawane za przestarzałe. Ten, kto dziś jest uznawany za martwego za dwieście
                                        lat może zostać uratowany. Tak to już jest.
                                        Śmierć jest określana w pewnym przybliżeniu i względem aktualnych możliwości
                                        medycyny. Nie widzę powodów, dla których początek życia nie miałby podlegać
                                        podobym standardom.
                                        • Gość: Majka Re: dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 11:05
                                          No ale dziś nadal nie wiemy kiedy jest początek życia człowieka. I w tym cały
                                          problem, trzeba przyjąć rozsądną granice umowną aby nie doprowadzac do takich
                                          absurdów jak echo.
                                          • kolotwor Re: dlaczego 25.01.07, 11:36
                                            > No ale dziś nadal nie wiemy kiedy jest początek życia człowieka. I w tym cały
                                            > problem

                                            Pisz prosze za siebie. Wy ateisci i gnostycy nie wiecie. I rzeczywiscie macie z tym problem.
                                            My, katolicy wiemy, bo znamy Pismo.
                                            Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, (Jr 1, 5).

                                            To nam wystarcza i ucina wszelkie spekulacje.
                                            • xtrin Re: dlaczego 25.01.07, 11:58
                                              > I rzeczywiscie macie z tym problem.

                                              A kto powiedział, że mamy z tym problem?

                                              > Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, (Jr 1, 5).
                                              >
                                              > To nam wystarcza i ucina wszelkie spekulacje.

                                              "Zanim ukształtowałem cię w łonie matki" można równie dobrze interpretować jako
                                              okres przed zapłodnieniem.
                                              • kolotwor Re: dlaczego 25.01.07, 12:03
                                                > "Zanim ukształtowałem cię w łonie matki" można równie dobrze interpretować jako
                                                > okres przed zapłodnieniem.

                                                Slusznie interpretujesz. Dla ludzi wierzacych jest to bezsprzeczny dowod na to ze zycie jest zyciem od
                                                pierwszej milisekundy istnienia.
                                                • xtrin Re: dlaczego 25.01.07, 12:20
                                                  > Slusznie interpretujesz. Dla ludzi wierzacych jest to bezsprzeczny dowod
                                                  > na to ze zycie jest zyciem od pierwszej milisekundy istnienia.

                                                  No ale kiedy owo się rozpoczyna, jeżeli ma to miejsce jeszcze PRZED zapłodnieniem?
                                                  W momencie uwolnienia się spermy? A może w momencie powstania jajeczka? A może
                                                  jeszcze wcześniej? :)

                                                  Pozatem to nie jest żaden dowód, a jedynie pochodna przyjętych założeń.
                                                  • Gość: Majka Re: dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 12:41
                                                    Tu nie ma co dywagowac, bo to sa po prostu absurdy o których pisałam :))
                                                  • kolotwor Re: dlaczego 25.01.07, 13:08
                                                    > Tu nie ma co dywagowac, bo to sa po prostu absurdy o których pisałam :))

                                                    Ty nie masz co dywagowac. Jeszcze raz powtarzam. Absurdy dla ateistow i gnostykow, pewniki dla
                                                    wierzacych.
                                                    Nauka pozwala czlowiekowi poznawac swiat na tyle na ile mu pozwala Bog. Jesli nei ma jednoznacznych
                                                    naukowo, medycznie definicji w tej materii pozostaje nam prawo naturalne.
                                                  • Gość: Majka Re: dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 18:21
                                                    Absurdy i to piramidalne :) Nauka opiera się na doświadczeniu i tym co można
                                                    udowodnić. Cała reszta jest domniemaniem, mniej lub bardziej prawdopodobnym a
                                                    czasami własnie bzdurnym.
                                                    Poznajemy świat na tyle, na ile mamy ku temu narzędzia i możliwości. Bóg nie ma
                                                    nic do tego.
                                                    Prawo naturalne to prawo natury, natura jest bardzo mądra, w odróżnieniu od
                                                    dogmatów religijnych które sa często z ta natura sprzeczne.
                                                    A ciemnota niech siedzi w średniowieczu ;))
                                                  • kolotwor Re: dlaczego 25.01.07, 13:03
                                                    > W momencie uwolnienia się spermy? A może w momencie powstania jajeczka? A może
                                                    > jeszcze wcześniej? :)

                                                    W momencie wnikniecia plemnika do komorki jajowej. Nie udawaj glupiego.
                                                  • Gość: Majka Re: dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 13:05
                                                    A umiesz ustalić ten monet??:) U danej kobiety?
                                                  • xtrin Re: dlaczego 25.01.07, 15:43
                                                    > W momencie wnikniecia plemnika do komorki jajowej. Nie udawaj glupiego.

                                                    Co jak co, ale "głupiego" to udawać byłoby mi niezwykle ciężko.

                                                    Ej no zaraz, przed chwilą zgodziłeś, się, że "zanim ukształtowałem w łonie
                                                    matki" oznacza okres PRZED zapłodnieniem. Czyli - uznając to zdanie jako
                                                    determinujące człowieczeństwo - człowiek zaczyna się jeszcze pzed zapłodnieniem,
                                                    bo przednim "znałem cię".
                                                    Chrońmy dzieci niepoczęte! (RM kiedyś za takie się modliło! :)).

                                                    A tak swoją drogą - rozmijasz się z innymi tutaj "obrońcami życia" - oni
                                                    twierdzą, że człowiek rozpoczyna się po połączeniu materiału genetycznego
                                                    plemnika i jajeczka, a Ty, że już w momencie wniknięcia plemnika do komórki.
                                                    To co dzieje się z tym "człowiekiem" jak do połączenia materiału genetycznego
                                                    jednak nie dojdzie?
                                            • Gość: Majka :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 12:39
                                              Hehe, ale żadna nauka i medycyna nie będzie opierac się na dogmatach religijnych
                                              takich czy owakich. Nauka opiera się na faktach i badaniach. Inne zdanie na
                                              temat poczatku życia człowieka mają Żydzi, inne buddyści a jeszcze inne
                                              hinduiści. I co dla każdego z nich stosowac inne prawa??:D
                                              • kolotwor Re: :D 25.01.07, 13:02
                                                > Hehe, ale żadna nauka i medycyna nie będzie opierac się na dogmatach religijnyc
                                                > h
                                                > takich czy owakich. Nauka opiera się na faktach i badaniac

                                                Jak na razie nauka doprowadzila nas do min. czernobyla, zagrozenia wojna atomowa, manipulacji
                                                genetycznych, zniszczenia srodowiska naturalnego... dalej wymieniac czy wystarczy?
                                                • Gość: Majka Nie odbiegaj od tematu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 13:04
                                                  To nie ma nic do rzeczy. Wątek jest zupełnie o czymś innym.
                                          • xtrin Re: dlaczego 25.01.07, 11:56
                                            > No ale dziś nadal nie wiemy kiedy jest początek życia człowieka.
                                            > I w tym cały problem, trzeba przyjąć rozsądną granice umowną aby
                                            > nie doprowadzac do takich absurdów jak echo.

                                            Majka, dyskusja o definicji śmierci wzięła się stąd, że na moją definicję "gdy
                                            jest w stanie przeżyć poza organizmem matki" wysunęłaś argument, że to jest
                                            zależne od medycyny. Definicja śmierci także, więc można chyba ten argument
                                            uznać za nieważny, prawda?
                                            • Gość: Majka Re: dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 12:47
                                              Za niewazny w czym? Jest ważny bo pokazuje umowność i zmienność ustaleń co do
                                              poczatków życia i końca życia. W każdym razie dla mnie ważniejsza jest kwestia
                                              ta, które życie jest wazniejsze, bo predzej ratuje sie dziecko niż starca nad
                                              grobem i predzej ratuje się kobietę w ciąży niż jej płód. To jest po prostu
                                              hierarchia wartości. Może keidyś ustali sie że życie człowieka zaczyna się w tym
                                              konkretnym momencie i żadnym innym, ale ustali naukowo i doświadczalnie a nie na
                                              podstawie nielogicznych dogmatów religijnych. Na razie rozsądnie jest przyjąć że
                                              zaczyna sie w momencie gdy płód ma cechy osobnicze ludzkie i układ nerwowy oraz
                                              działający mózg. Ale to moje zdanie.
                                              • xtrin Re: dlaczego 25.01.07, 12:50
                                                > Za niewazny w czym?

                                                W uznaniu mojej definicji za niepoprawną.

                                                Oczywiście, że jest to umowne. I pewnie zawsze umowne będzie. I nic w tym złego.
                                              • xtrin Re: dlaczego 25.01.07, 12:54
                                                > ważniejsza jest kwestia ta, które życie jest wazniejsze

                                                Gdy do wyboru jest życie a życie to nie budzi to aż tak wielkich kontrowersji.
                                                Mimo krzyku większość nie będzie przeciwna aborcjom w przypadku poważnego
                                                zagrożenia życia kobiety. Choćby dlatego, że w takich przypadkach zwykle wybór
                                                to "jedno życie albo żadne", nieczęsto zdarza się, by śmierć matki uratowała
                                                dziecko.

                                                O wiele bardziej kontrowersyjna jest sytuacja w której rozważamy jakość życia.
                            • Gość: Echo Re: dlaczego IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 25.01.07, 08:45
                              > Gdy jest w stanie przeżyć poza organizmem matki.

                              Wczesniaki sa w stanie przezyc ale sa kliniki aborcyjne np. w USA ktore morduja
                              dzieci do 9 miesiaca ciazy. Aborcjonistki i reszta postempactwa nazywa to "wyborem"
                              • xtrin Re: dlaczego 25.01.07, 10:11
                                > Wczesniaki sa w stanie przezyc ale sa kliniki aborcyjne np. w USA
                                > ktore morduja dzieci do 9 miesiaca ciazy.

                                To jest akurat bezsensowne. W późnych etapach ciąży zamiast aborcji o wiele
                                lepszym rozwiązaniem byłoby chociażby wywołanie przyspieszonego porodu. Wiele
                                osób czeka na możliwość adopcji noworodka.

                                > Aborcjonistki i reszta postempactwa nazywa to "wyborem"

                                I widzisz, w tym leży problem, że jedna strona drugą wyzywa od "postempaków",
                                "moherów" czy innych dziwadeł zamiast dojść do jakiegokolwiek porozumienia.

                                Moim zdaniem rozsądnym kompromisem byłoby dozwolenie na aborcje do 3 czy 5
                                miesiąca życia (później jeżeli są ku temu silne wskazania medyczne).
                                To daje dużo czasu na dokonanie wyboru, jednocześnie nie prowadząc do absurdów
                                usuwania 8-9 miesięcznych płodów.
                                Druga sprawa to odpowiednie zorganizowanie samej procedury. Kobieta powinna
                                przejść konsultację lekarską i psychologiczną, zostać w pełni poinformowana o
                                samym zabiegu jak i jego alternatywach. Jeżeli wyrazi na to zgodę można ją
                                skontaktować z osobami, które zobowiążą się jej pomóc jeżeli zdecyduje się na
                                zachowanie ciąży. Ciekawa jestem niezmiernie, ile osób zamieni plucie o
                                "mordowaniu nienarodzonych" na rzetelną, praktyczną pomoc, by rzeczwiście owe
                                życia ratować.
                                Trzecia to finansowanie - jestem przeciwna fundowaniu "aborcji na życzenie" z
                                publicznych pieniędzy. Fundowane oczywiście winny być aborcje ciąży z gwałtu
                                bądź te dokonywane z przyczyn medycznych. W przypadku wystąpienia "przyczyn
                                społecznych" kobieta powinna przynajmniej współfinansować zabieg, inaczej będzie
                                to po prostu niewychowawcze.
                                • Gość: Echo Re: dlaczego IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 25.01.07, 17:11
                                  >
                                  > To jest akurat bezsensowne. W późnych etapach ciąży zamiast aborcji o wiele
                                  > lepszym rozwiązaniem byłoby chociażby wywołanie przyspieszonego porodu. Wiele
                                  > osób czeka na możliwość adopcji noworodka.

                                  My to wiemy ale z fanatykami nie da sie dojsc do porozumienia. Clinton wetowal
                                  zakaz takich procedur, Bush w koncu podpisal, ale fanatycy wzieli ustawe do sadu
                                  i ciagle nie da sie jej wcielic.

                                  > Moim zdaniem rozsądnym kompromisem byłoby dozwolenie na aborcje do 3 czy 5
                                  > miesiąca życia (później jeżeli są ku temu silne wskazania medyczne).
                                  > To daje dużo czasu na dokonanie wyboru, jednocześnie nie prowadząc do absurdów
                                  > usuwania 8-9 miesięcznych płodów.

                                  To co proponujesz to tragedia. 5-miesieczne dzieci ktore kiedys umieraly, sa w
                                  stanie przezyc. Problem jednak polega na ETYCE i tutaj porozumienie nie jest
                                  mozliwe. Albo zycie ludzkie powinno byc pod ochrona albo wszystko leci. Nie ma
                                  trzeciej drogi (ze zabijemy niektorych wg widzimisie). Szczegolnie ze nadchodza
                                  czasy kiedy czlowieka w kazdym stanie rozwoju bedzie mozna utrzymac przy zyciu i
                                  zapewnic rozwoj przy pomocy sztucznego lona.


                                  > Trzecia to finansowanie - jestem przeciwna fundowaniu "aborcji na życzenie" z
                                  > publicznych pieniędzy. Fundowane oczywiście winny być aborcje ciąży z gwałtu
                                  > bądź te dokonywane z przyczyn medycznych. W przypadku wystąpienia "przyczyn
                                  > społecznych" kobieta powinna przynajmniej współfinansować zabieg, inaczej będzi
                                  > e
                                  > to po prostu niewychowawcze.

                                  Aborcja na zadanie jest fundowana w USA w 100% z ubezpieczeniem czy bez. Zadna
                                  inna procedura medyczna nie jest tak traktowana.
                                  • xtrin Re: dlaczego 25.01.07, 17:36
                                    > My to wiemy ale z fanatykami nie da sie dojsc do porozumienia.

                                    Sama prezentujesz fanatyzm z którym nie sposób dojść do porozumienia.
                                    Bez względu na to jak bardzo będziesz się zaperzać aborcja jest znana od
                                    tysiącleci i dla wielu osób nie ma wymiaru etycznego. Powoływanie się na rzekome
                                    jednoznaczne stanowisko nauki jest tutaj bezcelowe, bo zadaniem nauki nie jest
                                    określanie zasad etycznych. Pamiętaj też, że im bardziej się naciska z tym
                                    mocniejszą reakcją ma się do czynienia. Gdyby akcje antyaborcyjne nie były tak
                                    silne zapewne o wiele łatwiej byłoby wprowadzić pewne jej ograniczenia, np. w
                                    ostatnim trymestrze ciąży.

                                    > 5-miesieczne dzieci

                                    5-miesięczne dziecko to bobas 5 miesięcy po narodzinach. Lata (i miesiące) liczy
                                    się od narodzin, a nie od poczęcia.
                                    5-miesięczne płody można ratować, jakkolwiek jest to (na chwilę obecną) granica
                                    ratowalności. W przypadku naturalnego zakończenia ciąży do 20 tygodnia mówi się
                                    o poronieniu, a nie o przedwczesnym porodzie.
                                    Jednak jestem skłonna do kompromisu i postawienia granicy nawet 3 miesiąca. Bo
                                    wbrew temu co wiecznie wypisujesz "postempaki" to wcale nie są zacietrzewieni
                                    fanatycy.

                                    > Problem jednak polega na ETYCE i tutaj porozumienie nie jest mozliwe.
                                    > Albo zycie ludzkie powinno byc pod ochrona albo wszystko leci.
                                    > Nie ma trzeciej drogi (ze zabijemy niektorych wg widzimisie).

                                    To przynajmniej miej na tyle przyzwoitości, by nie wyzywać innych od fanatyków,
                                    jeżeli sama prezentujesz niewzruszone stanowisko zamknięte na wszelaki kompromis.

                                    Nie podzielam Twojego podejścia do płodu, ale rozumiem, że na tej podstawie
                                    tworzysz takie a nie inne stanowisko. Ale nie rozumiem dlaczego nie jesteś w
                                    stanie przyjąć do akceptującej wiadomości, że nie wszyscy je podzielają i nie
                                    jesteś w stanie krzykiem zmienić ich poglądów. Tak samo, jak nikt nie zamierza
                                    zmieniać Twoich - nikt nigdy nie planował zmuszania kogokolwiek do aborcji.
                                    A jak już pogodzisz się z tym, że nie cały świat się z Tobą zgadza to zastanów
                                    się jak można cokolwiek pomóc w tej sprawie. To o czym pisałam jest sposobem na
                                    to, by ocalić choć część nienarodzonych. Oglądałam kiedyś dokument o
                                    ideologicznej zwolenniczce pro-life, która docierając do kobiet pragnących
                                    poddać się aborcji oferowała im praktyczną pomoc na okres ciąży. Udało jej się
                                    uratować kilkanaście żyć, które uznaje za ludzkie. To jest rzeczywista walka, a
                                    nie sypanie inwektywami na innomyślących i prawne próby narzucania im swoich
                                    poglądów.

                                    > Szczegolnie ze nadchodza czasy kiedy czlowieka w kazdym stanie
                                    > rozwoju bedzie mozna utrzymac przy zyciu i
                                    > zapewnic rozwoj przy pomocy sztucznego lona.

                                    Gdy nadejdą problem aborcji przestanie istnieć.
                                    • Gość: ferment Re: dlaczego IP: *.chello.pl 25.01.07, 17:52
                                      >> Bez względu na to jak bardzo będziesz się zaperzać aborcja jest znana od
                                      > tysiącleci i dla wielu osób nie ma wymiaru etycznego.<

                                      Przestępczość nie jest wynalazkiem współczesności. Złodzieje, oszuści byli od
                                      tysiącleci, dle wielu z nich kradzież, oszustwo nie ma wymiaru etycznego.
                                      >
                                      • xtrin Re: dlaczego 25.01.07, 20:59
                                        Ta, wiedziałam, że ktoś z tym zaraz wyjedzie.
                                        Kradzież jest bezsprzecznie zła, nie ma wątpliwości co do krzywdy zaznanej przez
                                        drugą osobę. W przypadku aborcji są wątpliwości czy można wogóle mówić o
                                        "drugiej osobie". Kapisz?
                                        • Gość: ferment Re: dlaczego IP: *.chello.pl 25.01.07, 21:45
                                          > xtrin napisała:

                                          > Ta, wiedziałam, że ktoś z tym zaraz wyjedzie.
                                          > Kradzież jest bezsprzecznie zła, nie ma wątpliwości co do krzywdy zaznanej prze
                                          > z
                                          > drugą osobę. W przypadku aborcji są wątpliwości czy można wogóle mówić o
                                          > "drugiej osobie". Kapisz?<

                                          Jakoś nie chwytam. Dziecko, w wyniku aborcji, nie rodzi sie, ale to nie znaczy,
                                          że nie ma krzywdy. Dziecko jest zabite, matka dopusciła do jego unicestwienia,
                                          lekarz zamiast ratować zycie, to je odebrał. Mogę dalej wyliczać te krzywdy.
                                          Poszkodowanych jest wielu.
                                    • mg2005 Re: dlaczego 25.01.07, 23:23
                                      xtrin napisała:

                                      Powoływanie się na rzekom
                                      > e
                                      > jednoznaczne stanowisko nauki jest tutaj bezcelowe, bo zadaniem nauki nie jest
                                      > określanie zasad etycznych.

                                      :)) I kto to mówi ?... Czy to ta sama xtrin, która twierdzi ,że norma społeczna
                                      (czyli etyka i kultura) powinna utożsamić się z normą naukową ?... :))

                                      Zadaniem nauki jest ustalenie obiektywnej prawdy - np.:
                                      czy istota z ludzkim DNA jest istotą ludzką,
                                      czy ludzki zarodek jest organizmem gatunku 'homo sapiens',
                                      czy życie zaczyna się w chwili poczęcia czy 5 miesięcy później
                                      itd.

                                      >

                                      Ale nie rozumiem dlaczego nie jesteś w
                                      > stanie przyjąć do akceptującej wiadomości, że nie wszyscy je podzielają i nie
                                      > jesteś w stanie krzykiem zmienić ich poglądów.

                                      Czy jesteś w stanie przyjąć do akceptującej wiadomości, że nie wszyscy
                                      podzielają twoje zdanie nt. legalizacji homo-małżeństw i homo-adopcji ?



                                      • xtrin Re: dlaczego 25.01.07, 23:52
                                        > Czy to ta sama xtrin, która twierdzi ,że norma społeczna
                                        > (czyli etyka i kultura) powinna utożsamić się z normą naukową ?...

                                        Nigdzie nic takiego nie pisałam. Pisałam, że norma społeczna winna być jak
                                        najbliżej normy naukowej właśnie w celu wyeliminowania subiektywnej normy etycznej.

                                        (Twoje nadużywanie uśmieszków staje się równie denerwujące jak "postempactwo" Echo.)

                                        > Zadaniem nauki jest ustalenie obiektywnej prawdy - np.:
                                        > czy istota z ludzkim DNA jest istotą ludzką,
                                        > czy ludzki zarodek jest organizmem gatunku 'homo sapiens',
                                        > czy życie zaczyna się w chwili poczęcia czy 5 miesięcy później

                                        Z powyższego nie wynika nic na temat praw owej istotki.

                                        > Czy jesteś w stanie przyjąć do akceptującej wiadomości, że nie wszyscy
                                        > podzielają twoje zdanie nt. legalizacji homo-małżeństw i homo-adopcji ?

                                        Ich sprawa co o takich sytuacjach myślą. Ale kwestia braku legalizacji jest już
                                        czymś nieco innym - jest prawnym narzucaniem poglądów.
                                        • mg2005 Re: dlaczego 26.01.07, 23:38
                                          xtrin napisała:

                                          > Nigdzie nic takiego nie pisałam.

                                          Pisałaś: "Identyfikowanie normy medycznej (naukowej - mg) z normą społeczną
                                          to ideał, do którego winno się dążyć"


                                          > Pisałam, że norma społeczna winna być jak
                                          > najbliżej normy naukowej

                                          Najbliżej jest wtedy, gdy odległość = 0, czyli NS i NN nakładają się na siebie.


                                          > właśnie w celu wyeliminowania subiektywnej normy etycznej.

                                          Zaraz znów napiszesz, że wypaczam twoją wypowiedź:), ale jest ona kuriozalna...
                                          Wynika z niej, że chcesz w ogóle usunąć etykę z życia społecznego.



                                          >
                                          > Z powyższego nie wynika nic na temat praw owej istotki.

                                          Przeciwnie, odpowiedź nauki na te pytania ma duże znaczenie etyczno-prawne.

                                          >
                                          > Ich sprawa co o takich sytuacjach myślą. Ale kwestia braku legalizacji jest
                                          już
                                          > czymś nieco innym - jest prawnym narzucaniem poglądów.

                                          To samo można powiedzieć o legalizacji aborcji.

                                          • xtrin Re: dlaczego 27.01.07, 10:18
                                            > To samo można powiedzieć o legalizacji aborcji.

                                            Można, ale będzie to mijać się z prawdą.
                                            Legalizacja aborcji nic nie narzuca. Jest PRAWEM, nie obowiązkiem. O narzucaniu
                                            można by mówić, gdyby prawo zmuszało do aborcji w określonych sytuacjach. Nikt
                                            nigdy czegoś takiego nie proponował.
                                            • a.giotto Re: dlaczego 27.01.07, 10:51
                                              xtrin napisała:


                                              >
                                              > Można, ale będzie to mijać się z prawdą.
                                              > Legalizacja aborcji nic nie narzuca. Jest PRAWEM, nie obowiązkiem. O narzucaniu
                                              > można by mówić, gdyby prawo zmuszało do aborcji w określonych sytuacjach. Nikt
                                              > nigdy czegoś takiego nie proponował.

                                              nie ma obowiązku rodzenia dzieci. Nikogo, mężczyzny ani kobiety, nie można
                                              zmusić w Polsce do posiadania dzieci. Jest natomiast PRAWO do życia.
                                              • xtrin Re: dlaczego 27.01.07, 10:54
                                                > nie ma obowiązku rodzenia dzieci.

                                                Jeszcze nie, ale niektórym chyba marzy się takowego wprowadzenie.

                                                > Jest natomiast PRAWO do życia.

                                                Jest i obejmuje ono ludzi.
                                                • mg2005 Re: dlaczego 29.01.07, 22:18
                                                  xtrin napisała:

                                                  > Jest i obejmuje ono ludzi.


                                                  Czy jesteś w stanie 'przyjąć do akceptującej wiadomości', że inni uważają płód
                                                  za człowieka ?
                                                  Sama przyznałaś wcześniej, że są w tej kwestii 'wątpliwości', więc nie traktuj
                                                  tematu jakby tych wątpliwości nie było...
                                                  • xtrin Re: dlaczego 30.01.07, 08:45
                                                    > Czy jesteś w stanie 'przyjąć do akceptującej wiadomości', że inni uważają płód
                                                    > za człowieka ?

                                                    Oczywiście, że jestem i przymuję. Jeżeli ktoś płód za człowieka uważa to aborcji
                                                    nie dokona i żadna siła go do tego nie zmusi. I nikt też nie próbuje.

                                                    Problem w tym, czy Ty jesteś w stanie przyjąć do akceptującej wiadomości, że
                                                    inni nie uważają płodu za człowieka?

                                                    > Sama przyznałaś wcześniej, że są w tej kwestii 'wątpliwości', więc
                                                    > nie traktuj tematu jakby tych wątpliwości nie było...

                                                    Gdzie tak "przyznałam"? Moje zdanie w tej kwestii jest jasne. Natomiast
                                                    niewątpliwie istnieją rozbieżności w podejściu różnych osób i rozwiązane winno
                                                    być to w taki sposób, aby nikogo nie zmuszać i w miarę możliwości każdemu dać
                                                    szansę na działanie w zgodzie z przekonaniami.
                                                    Ja takie coś proponowałam tutaj nie raz.
                                                  • mg2005 Re: dlaczego 31.01.07, 19:55
                                                    xtrin napisała:

                                                    > Jeżeli ktoś płód za człowieka uważa to aborcj
                                                    > i
                                                    > nie dokona

                                                    Sparafrazuję twoje rozumowanie:
                                                    jeśli ktoś uważa Żyda za człowieka, to go nie zabije. Jeśli uważa inaczej ,to
                                                    ma prawo go zabić.
                                                    Czy takie rozumowanie jest słuszne ?...


                                                    > Gdzie tak "przyznałam"?

                                                    Kilka postów wyżej:
                                                    "W przypadku aborcji są wątpliwości, czy można mówić o 'drugiej osobie' "

                                                  • xtrin Re: dlaczego 01.02.07, 08:59
                                                    mg2005, podobnie jak Echo najwyraźniej bawi Cię kręcenie się w kółko. Mnie niezbyt.
                                            • mg2005 Re: dlaczego 29.01.07, 22:11
                                              xtrin napisała:

                                              > Można, ale będzie to mijać się z prawdą.

                                              Nie.

                                              > Legalizacja aborcji nic nie narzuca.

                                              Jest prawnym narzucaniem poglądów - wobec dziecka i ojca.
                                              • xtrin Re: dlaczego 30.01.07, 08:42
                                                > Jest prawnym narzucaniem poglądów - wobec dziecka i ojca.

                                                Jakim narzucaniem poglądów? Ktoś kogoś zmusza do zmiany poglądów?
                                                Co do ojców - kilkukrotnie pisałam już tutaj o tym, że moim zdaniem w przypadku
                                                kobiety zamężnej na aborcję powinna zostać wyrażona zgoda męża (oczywiście poza
                                                przypadkami skrajnymi).
                                                • mg2005 Re: dlaczego 31.01.07, 19:46
                                                  xtrin napisała:

                                                  > > Jest prawnym narzucaniem poglądów - wobec dziecka i ojca.
                                                  >
                                                  > Jakim narzucaniem poglądów? Ktoś kogoś zmusza do zmiany poglądów?

                                                  Mówimy o 'narzucaniu', nie o 'zmianie'.
                                                  Ktoś uważa, że dziecko w łonie matki nie jest istotą ludzką - i narzuca mu swój
                                                  pogląd, odmawiając mu prawa do życia.
                                                  Podobnie jak odmawiając prawa do homo-małżeństwa, narzucamy pederastom nasz
                                                  pogląd, że są dewiantami.


                                                  > Co do ojców - kilkukrotnie pisałam już tutaj o tym, że moim zdaniem w
                                                  przypadku
                                                  > kobiety zamężnej na aborcję powinna zostać wyrażona zgoda męża

                                                  Słusznie. A jeśli ojciec nie jest mężem, to nie?...
                                                  Czy jesteś fanatyczną zwolenniczką 'czystości przedmałżeńskiej' ?... :))
                                                  • xtrin Re: dlaczego 01.02.07, 08:58
                                                    > Mówimy o 'narzucaniu', nie o 'zmianie'.
                                                    > Ktoś uważa, że dziecko w łonie matki nie jest istotą ludzką - i narzuca
                                                    > mu swój pogląd, odmawiając mu prawa do życia.

                                                    Mu? Tzn temu uznającemu? :)
                                                    Czy jeżeli ja uznaję jakiś obraz za piękny, a jego twórca za porażkę i go
                                                    niszczy - czy w ten sposób narzucił mi swój pogląd? Skąd, jedynie działał w
                                                    zgodzie ze swoim. Natomiast gdybym ja powstrzymała go od zniszczenia obrazu
                                                    wówczas rzeczywiście bym mu swój pogląd w jakiś sposób narzucała.
                                                    Legalizacja aborcji do niczego nikogo nie zmusza. Zakaz - tak. Proste jak budowa
                                                    cepa Leppera.

                                                    > Podobnie jak odmawiając prawa do homo-małżeństwa, narzucamy
                                                    > pederastom nasz pogląd, że są dewiantami.

                                                    Miło, że tego przynajmniej jesteś świadom :).

                                                    > Słusznie. A jeśli ojciec nie jest mężem, to nie?...

                                                    Tak być powinno, ale w praktyce to niemożliwe. Nie można wymagać zgody ojca, bo
                                                    jak? Kobieta zawsze może powiedzieć, że jest nieznany.
                                                    Być może należałoby dać możliwość zablokowania aborcji przez potencjalnego ojca
                                                    (o ile się o niej na czas dowie), ale wówczas przed zabiegiem należałoby
                                                    ojcostwa dowieść.

                                                    > Czy jesteś fanatyczną zwolenniczką 'czystości przedmałżeńskiej' ?... :))

                                                    Skąd taki wniosek?
                                      • Gość: Majka Re: dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 01:01
                                        Zadaniem nauki jest ustalenie obiektywnej prawdy - np.:
                                        czy istota z ludzkim DNA jest istotą ludzką,
                                        czy ludzki zarodek jest organizmem gatunku 'homo sapiens',
                                        czy życie zaczyna się w chwili poczęcia czy 5 miesięcy później
                                        itd. "

                                        Chyba znów pora przypomniec KIM jest człowiek :)
                                        Człowiek (Homo) - z biologicznego punktu widzenia jest to rodzaj ssaka należący
                                        do rodziny człowiekowatych (Hominidae), rzędu naczelnych.
                                        Jedną z cech wyróżniających ludzi od innych ziemskich istot jest wrodzona
                                        zdolność do opanowania umiejętności przekazywania informacji za pomocą
                                        artykułowanych dźwięków i pisma, emocji i potrzeb wyższych również za pomocą
                                        muzyki instrumentalnej, śpiewu, tańca. Człowiek jest jedynym rodzajem na Ziemi,
                                        który dzięki przekazowi informacji pozagenetycznej wytworzył kulturę a poprzez
                                        nią sztuczne środowisko, w którym żyje. Według współczesnej antropologii głównym
                                        czynnikiem pozwalającym człowiekowi na tworzenie świata kultury była i jest o
                                        wiele bardziej niż u innych gatunków pofałdowana kora mózgowa."
                                        I teraz pytanie:
                                        czy zygota lub zarodek jest ssakiem?
                                        Czy wydaje artykułowane (lub jakiekolwiek) dźwięki?
                                        Czy wyraża emocje?
                                        A może śpiewa i tańczy?
                                        Czy ma pofałdowana kore mózgową?
                                        No i w takim stopniu jest człowiekiem w jakim odp na te proste pytania brzmi
                                        "tak" :)
                                        • mg2005 Re: dlaczego 26.01.07, 10:47
                                          Gość portalu: Majka napisał(a):

                                          > Człowiek (Homo) - z biologicznego punktu widzenia jest to rodzaj ssaka
                                          należący
                                          > do rodziny człowiekowatych (Hominidae), rzędu naczelnych.
                                          > Jedną z cech wyróżniających ludzi od innych ziemskich istot jest wrodzona
                                          > zdolność do opanowania umiejętności przekazywania informacji za pomocą
                                          > artykułowanych dźwięków i pisma, emocji i potrzeb wyższych również za pomocą
                                          > muzyki instrumentalnej, śpiewu, tańca.

                                          Ludzki zarodek w swoich genach ma tę wrodzoną zdolność.
                                          Czy noworodek jest człowiekiem ?


                                          > Czy wydaje artykułowane (lub jakiekolwiek) dźwięki?

                                          Czy szczekający pies jest człowiekiem ?...:)

                                          > Czy wyraża emocje?

                                          j.w.

                                          > A może śpiewa i tańczy?

                                          Czy człowiek sparaliżowany lub w stanie śpiączki nie jest człowiekiem ?...

                                          • xtrin Re: dlaczego 26.01.07, 11:50
                                            > Czy człowiek sparaliżowany lub w stanie śpiączki nie jest człowiekiem ?...

                                            No właśnie... czy człowiek, którego mózg obumarł, a ciało jest sztucznie
                                            utrzymywane przy życiu jest człowiekiem, czy już umarł?
                              • Gość: Majka Re: dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 10:32
                                Pokaż mi które to kliniki i udokumentowane przypadki bo ciągle piszecie o tych
                                klinikach widmach tylko że nikt ich nie zna.
                        • Gość: Echo Re: dlaczego IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 25.01.07, 05:08
                          >Ale ludzie myslący i opierający
                          > się na logice nie uważaja że zlepek komórek jest człowiekiem i żadna naukowa
                          > publikacja tak nie pisze.

                          Tu sie pokazuje niechlujstwo umyslowe na ktorym zbudowana jest cala bledna
                          ideologia. Nie ma czegos takiego jak "zlepek komorek". Moze tow. Lysenko by tak
                          rozumowal, ale nie znajdziesz tego w zadnej naukowej publikacji. Wg. tej samej
                          logiki dorosly czlowiek to tez "zlepek komorek".

                          >To jest zarodek człowieka, coś co kiedyś być może
                          > przeobrazi się w istotę ludzką - jak bedzie miało ku temu warunki.

                          Oczywiscie ze dziecko tez moze wyrosnac na dorosla osobe a nawet wartosciowa
                          "jak bedzie miało ku temu warunki". Kazdy czlowiek moze przezyc jesli "jak
                          bedzie miał ku temu warunki"

                          >Ty natomiast
                          > nie odróżniasz genu od człowieka, nie odróżniasz pojedynczej komórki od
                          > człowieka i nie odróżniasz życia jako takiego (wirusy i bakterie to też życie)
                          > od człowieka. Można przypuścic że masz jakis defekt mózgu ;)

                          Zdaje sie ze nie odrozniasz komorki embrionalnej od komorki paznokcia. Nie
                          rozumiesz czym sie rozni zycie od LUDZKIEGO ZYCIA. Po prostu dla ciebie czlowiek
                          i bakteria to to samo. Nie rozumiesz nawet ze wiekszosc definicji nie uznaje
                          wirusa za cos zywego bo potrzebuje komorki zeby przezyc. I to sa przyklady
                          uproszczonego widzenia swiata, albo lewicowego zapalenia mozgu;)

                          >Aborcję wykonuje się w znieczuleniu ogólnym. Kobieta nic nie czuje i zarodek ni
                          > c
                          > nie czuje.

                          Tutaj jest mowa o etyce, o prawach czlowieka do zycia i rozwoju a nie o ucinaniu
                          tegoz w imie wygody i nieodpowiedzialnosci.

                          > A ja nie mam litości dla ciemnoty i odmawiania kobiecie praw ludzkich do
                          > decydowania o sobie i swoim życiu oraz swoim zdrowiu.

                          Nikt nie odmawia kobiecie praw ludzkich. Prawa ludzkie sa odmawiane
                          nienarodzonym dzieciom. Decyzja o sobie jest do czasu pojscia z kims do lozka.
                          Potem to juz jest decyzja o kims innym. Nikt nie kwestionuje tragicznych
                          sytuacji kiedy matka musi sie pozbyc dziecka zeby np. napromieniowac nowotwor.
                          Znam kobiety ktore pozbyly sie dziecka i takie ktore doczekaly porodu i wtedy
                          zaczely leczenie. Wszystko inne to jest postempacka mgielka.






                          • xtrin Re: dlaczego 25.01.07, 09:55
                            > Nie rozumiesz nawet ze wiekszosc definicji nie uznaje
                            > wirusa za cos zywego bo potrzebuje komorki zeby przezyc.

                            No popatrz popatrz. A zarodek, który potrzebuje macicy jakoś za życie uznajesz :).
                            • Gość: Echo Re: dlaczego IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 25.01.07, 17:18
                              > > Nie rozumiesz nawet ze wiekszosc definicji nie uznaje
                              > > wirusa za cos zywego bo potrzebuje komorki zeby przezyc.
                              >
                              > No popatrz popatrz. A zarodek, który potrzebuje macicy jakoś za życie uznajesz
                              > :).
                              >

                              Niemowle potrzebuje opieki doroslych, czlowiek spolecznosci i otoczki
                              cywilizacyjnej, albo chociaz biosfery. Jednak czlowiek w przeciwienstwie do
                              wirusa ma wszystkie mechanizmy molekularne potrzebne do zycia (poczynajac od
                              zygoty).
                              • xtrin Re: dlaczego 25.01.07, 17:41
                                > Niemowle potrzebuje opieki doroslych

                                No właśnie. Potrzebuje opieki. Opieki dowolnej osoby do tego zdolnej.
                                Płód jest w pełni biologicznie zależny od jednego, jedynego orgamizmu, którego
                                żadnym innym zastąpić nie można.
                                • Gość: Majka Re: dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 18:31
                                  Nie mówiąc już o tym że jest z matka związany nierozerwalnie i sam nie przeżyje
                                  bez macicy, łozyska itp. Jest po prostu w jakimś stopniu jej częścią, dopóki się
                                  nie urodzi.
                                  • michael.corleone Re: dlaczego 25.01.07, 22:41
                                    Gość portalu: Majka napisał(a):

                                    > Nie mówiąc już o tym że jest z matka związany nierozerwalnie i sam nie
                                    przeżyje
                                    > bez macicy, łozyska itp. Jest po prostu w jakimś stopniu jej częścią, dopóki
                                    si
                                    > ę
                                    > nie urodzi.

                                    Zrównujesz zarodek z ręką albo inną częścią ciała.To jest nadużycie ale niechaj
                                    będzie.Wskaż mi jednak inne niż medyczne wskazania do amputacji ręki,które
                                    byłyby jakoś akceptowane i rozumiane.Co byś pomyślała o człowieku,który bez
                                    medycznych powodów obciął sobie rękę?
                                    • Gość: Majka Re: dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 22:53
                                      Nic podobnego. Nic takiego nie pisałam, to twój wymysł. Pisałam tylko że płód
                                      dopóki sie nie urodzi nie przezyje poza organizmem matki, jest z nią związany
                                      fizycznie i psychicznie - to co ona czuje to czuje płód, to co ona je to je
                                      płód, jak ona choruje choruje płód, jak ona umrze umrze i płód itd. To jest po
                                      prostu całkowita zalezność, trochę jak pasożyt ;)
                          • Gość: Majka Re: dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 10:43
                            Tępa jesteś jak tabaka w rogu co już nie raz tu pokazałas. Zygota to jest kilka
                            dzielących się komórek, nie ma żadnych narządów, układów ani cech ludzkich poza
                            genotypem. Owszem jest to zlepek komórek. I żadna publikacja naukowa NIE nazywa
                            tego człowiekiem. Nazywa zygotą lub zarodkiem czy zalążkiem.
                            Dla mnie człowiek to jest człowiek a zygota to zygota :))) I dla wszystkich
                            myślących ludzi też.
                            Poza tym przestać z tą lewicą bo jestes śmieszna, tak jak w średnmiowieczu
                            wszystko zwalano na moce piekielne to tak ty zwalasz na lewicę - istna CIEMNOTA
                            :))))))))
                            Zygota nie ma praw ludzkich bo nie jest człowiekiem. Podobnie człowiekiem nie
                            jest ani plemnik ani komórka jajowa :DDD
                            O, widze jakiś postęp. Ciekawe dlaczego piszesz o napromieniowaniu a zapomniałas
                            o wadach i chorobach serca u kobiety, o rzucawce ciążowej, o 13 latkach i 55
                            latkach w ciązy, o gwałtach, 12 dziecku w rodzinie itp.
                            • Gość: Echo Re: dlaczego IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 25.01.07, 16:59

                              > Tępa jesteś jak tabaka w rogu co już nie raz tu pokazałas. Zygota to jest kilka
                              > dzielących się komórek, nie ma żadnych narządów, układów ani cech ludzkich poza
                              > genotypem.

                              Zygota juz po 17 godzinach jest zroznicowana na ecto- endo- i mezoderme. Juz
                              wtedy wiadomo z ktorych zroznicowanych komorek rozwija sie uklad nerwowy. Caly
                              problem zeby dac SZANSE.

                              >I żadna publikacja naukowa NIE nazywa
                              > tego człowiekiem.

                              Postempaccy idioci nie rozumieja ze zycie ludzkie to proces. Zadna publikacja
                              nie jest w stanie zaprzeczyc ze zycie zarodka ludzkiego to zycie ludzkie.

                              > człowiekiem nie
                              > jest ani plemnik ani komórka jajowa :DDD

                              Wiecej banalow i pomieszania z poplataniem!!!

                              > Dla mnie człowiek to jest człowiek a zygota to zygota :))) I dla wszystkich
                              > myślących ludzi też.

                              Juz to gdzies czytalam co moze wysmiac swiatly obywatel radziecki: genetyke

                              > Poza tym przestać z tą lewicą bo jestes śmieszna, tak jak w średnmiowieczu
                              > wszystko zwalano na moce piekielne to tak ty zwalasz na lewicę - istna >CIEMNOTA

                              Ja pisze o glupocie dziecko! O GLUPOCIE!!!!! Lewica ma zreszta sredniowieczne
                              poglady na zycie ludzkie i nawet powoluje sie na Tomasza z Akwinu ktory
                              twierdzil ze embrion staje sie czlowiekiem po 6 tygodniach (zeby bylo
                              smieszniej, embrion zenski po 3 miesiacach). Zreszta jakis oglupialy naukawiec
                              napisal artykul na ten temat do Nature zeby zaatakowac ruch anty-aborcyjny.
                              Mozesz sobie poczytac odpowiedz embriologow jesli czytujesz Nature. To jest uczta.

                              >Ciekawe dlaczego piszesz o napromieniowaniu a zapomniała
                              > s
                              > o wadach i chorobach serca u kobiety, o rzucawce ciążowej, o 13 latkach i 55
                              > latkach w ciązy, o gwałtach, 12 dziecku w rodzinie itp.

                              Moge napisac caly katalog chorob co nie zmienia faktu ze to jest bardzo
                              niewielki odsetek sytuacji w ktorych aborcja jest moralnie do polkniecia.
                              Smieszne jest ze postempactwo uzasadnia aborcje na zadanie (z z kropka, a z
                              ogonkiem) na podstawie tego odsetka. Przypomina sie ksiazka nt. syfilisu ktorym
                              mozna sie zarazic w ubikacji (2 % przypadkow). Autor pisze ze na podstawie tych
                              2% przypadkow udalo sie uratowac 98% malzenstw:))











                              • Gość: Majka Re: dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 18:28
                                Wiesz, to że nazywasz idiotami naukowców i specjalistów świadczy tylko o twojej
                                zatwardziałej tępocie (bo inaczej tego nazwac się nie da)
                                Życie zarodka to życie zarodka a życie człowieka to życie człowieka.
                                Te banały wy powtarzacie :)))))) Dla was już sama myśl o seksie (a fuj brudna
                                myśl - do spowiedzi) jest chyba poczatkiem nowego człowieka :D
                                A co mnie obchodzi Tomasz z Akwinu, on żył troche dawno temu ;))
                                To jest całkiem spory odsetek, wiele kobiet ma problemy w ciąży i przechodzi ją
                                źle. Jak jeszcze raz napiszesz "postępactwo" to chyba wezmę karabin, albo
                                procę!:DDD Trafiony - zatopiony.
                                • Gość: Echo Re: dlaczego IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 26.01.07, 03:06
                                  Gość portalu: Majka napisał(a):

                                  > Wiesz, to że nazywasz idiotami naukowców i specjalistów świadczy tylko o twojej
                                  > zatwardziałej tępocie (bo inaczej tego nazwac się nie da)

                                  Zatwardziala tępota polega na atakach personalnych i halucynacjach. Nie wiem jak
                                  wyhalucynowalas moje ataki na naukowcow (sama naleze do tej grupy i nigdy nie
                                  atakuje profesjonalistow z zasady). Halucynacje to typowa cecha postempakow
                                  naduzywajacych jakichs substancji i obwiniajacych za to innych.

                                  >Dla was już sama myśl o seksie (a fuj brudna
                                  > myśl - do spowiedzi) jest chyba poczatkiem nowego człowieka :D

                                  Wiecej halucynacji!!

                                  > A co mnie obchodzi Tomasz z Akwinu, on żył troche dawno temu ;))

                                  To w koncu ty sie powolalas na Sredniowiecze wiec pokazalam jak postempactwo
                                  usiluje sie podpierac sredniowieczna filozofia w XXI wieku zeby popychac swoja
                                  fanatyczna nienawisc do zycia ludzkiego (cudzego i bezbronnego oczywiscie). W
                                  imie tego jest gotowe poswiecic

                                  >Jak jeszcze raz napiszesz "postępactwo" to chyba wezmę karabin

                                  Tam gdzie koncza sie argumenty, zaczyna sie postempacka agresja



                                  • Gość: Majka Re: dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 10:39
                                    Echo, dyskusja z tobą jest jak gadanie ze ślepym o kolorach, sama sobie
                                    zaprzeczasz, główny twój argument i ulubione słowo w słowniku to "postępactwo"
                                    (nikt nie wie co to jest oprócz ciebie) i generalnie szkoda czasu :)
                  • Gość: ferment Re: dlaczego IP: *.chello.pl 24.01.07, 21:25
                    . Gość portalu: Echo napisał(a):

                    > Dopoki istnieje postempactwo, nie ma innego okreslenia.<

                    Masz rację:)

                    Choć mnie też razi ta pisownia, to zgadzam się, ze to okreslenie oddaje istotę
                    rzeczy.
                    Pozdrawiam:)
    • zloteslonko Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 23.01.07, 19:38
      Miałam
      • kol.3 Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij 25.01.07, 20:39
        Jak znam IV RP to wkrótce przeryją się przez karty zdrowia w przychodniach K
        i ogłoszą listy pań, które miały skrobankę.
        • Gość: Majka Re: Kontrowersyjna akcja: Miałaś aborcję? Ujawnij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 21:08
          I okaże się że miało 80% pań w wieku prokreacyjnym :) A poniewaz normę ustala
          większość wprowadzą dawne przepisy - aborcja dozwolona (w uzasadnionych
          przypadkach) No i może wszystko wróci do normy. Podniesie sie przyrost
          naturalny, kobiety przestaną sie bać.
          • Gość: Echo Przyklad kliniki o ktora ktos pytal IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 26.01.07, 03:11
            Nazywa sie "zdrowie kobiety" (typowy sposob odwolywania sie do naiwnosci)

            www.drtiller.com/elect.html
            Prokurator widzi naruszenie prawa:

            www.kansas.com/mld/kansas/news/state/16520688.htm
            Ale oczywiscie juz byly demonstacje postempackie popierajace
            "cialo kobiety"


            • Gość: Majka Chciałam zauwazyc, że mieszkamy w Polsce :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 10:40
              a nie w Kansas.
              • Gość: Echo Re: Chciałam zauwazyc, że mieszkamy w Polsce :D IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 26.01.07, 16:23
                Na szczescie! Ale postempacka choroba atakuje nawet Polske jak to widac
                w temacie tego watku. Akcja "ujawnij sie" i koszulki "mialam aborcje i jestem
                dumna" byly lansowane w USA jakis czas temu.
                • Gość: Majka Re: Chciałam zauwazyc, że mieszkamy w Polsce :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 23:37
                  Widziałas gdzies takie koszulki?
                  Ja zupełnie inaczej odczytuje tą akcję, nie ma tu powodu do dumy, jest próba
                  uświadomienia że aborcja była i jest (i pewnie będzie) zjawiskiem nierzadkim,
                  wiele kobiet było w takiej sytuacji, że musiało wykonac aborcję. Tak sie działo
                  od prawieków, przez stulecia, i bedzie sie działo póki nie bedziemy potrafili w
                  100% kontrolowac płodności. I tyle. Może keidys problem zupełnie zniknie ale
                  póki co płodność człowieka jets w dużym stopniu dla nauki zagadką.
                  • Gość: Echo Re: Chciałam zauwazyc, że mieszkamy w Polsce :D IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 27.01.07, 06:35


                    > Widziałas gdzies takie koszulki?

                    www.foulmouthshirts.com/New-Shirts/Abortion-Is-Fun-T-shirt.htm
                    www.foulmouthshirts.com/New-Shirts/I-Love-Abortion-T-shirt.htm
                    www.foulmouthshirts.com/New-Shirts/My-Kids-Would-Have-Been-Pro-Choice-T-shirt.htm

                    • Gość: Echo Re: Chciałam zauwazyc, że mieszkamy w Polsce :D IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 27.01.07, 06:44
                      www.jesus-is-savior.com/Evils%20in%20America/Abortion%20is%20Murder/abortion_pride.htm
                      • Gość: Echo Zagadka? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 29.01.07, 03:08
                        > wiele kobiet było w takiej sytuacji, że musiało wykonac aborcję. Tak sie działo
                        > od prawieków, przez stulecia, i bedzie sie działo póki nie bedziemy potrafili w
                        > 100% kontrolowac płodności. I tyle. Może keidys problem zupełnie zniknie ale
                        > póki co płodność człowieka jets w dużym stopniu dla nauki zagadką.

                        Dla nauki plodnosc nie jest taka zagadka: stad pigulka. Po wprowadzeniu pigulki
                        antykoncepcyjnej zagadki znikaja: ilosc aborcji wzrosla w niebosklony,
                        malzenstwa zaczely sie rozlatywac. Pojawila sie trujaca filozofia ze dzieci sa
                        zbedne, malzenstwa kogokolwiek z kimkolwiekilosc chorob wenerycznych tez
                        strzelila do gory bo niektorych nie da sie leczyc antybiotykami. Zagadka jest
                        natomiast jak uratowac Europe przed zaglada. Ale na to maja odpowiedz mullowie
                        ktorych kobiety rodza 3 razy wiecej niz Europejki. Oni wiedza ze kobiety
                        europejskie podsycane lewicowymi bredniami wlasnie przygotowuja pogrzeb
                        cywilizacji Zachodu. Mozna pomoc kobietom w potrzebie, zrozumiec kobiety z
                        problemami zdrowotnymi. Na cala reszte (90% co wyskrobaly w "imie wolnosci" nie
                        warto nawet splunac.
                        • Gość: marta Re: Zagadka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 08:18
                          > Na cala reszte (90% co wyskrobaly w "imie wolnosci" nie
                          > warto nawet splunac.
                          co z ciebie za wzorowa katoliczka!! nie kochasz tak samo wszystkich bliznich
                          jak wasz bog nakazuje?? a to nieladnie. przeciez te co sie wyskrobaly tez
                          powinnybyc dazone miloscia przez kogos kto podobnio jest tak wielkiej wiary jak
                          ty. powinnas koniecznie wzmocnic swoja wiare, a przedtem gonic do spowiedzi bo
                          zgrzeszylas. tylko ze to i tak nie pomoze ci w wyleczeniu swojego przezartego
                          nienawiascia umyslu i chorej psychiki.
                          • Gość: Echo Re: Zagadka? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 29.01.07, 16:35
                            > co z ciebie za wzorowa katoliczka!! nie kochasz tak samo wszystkich bliznich
                            > jak wasz bog nakazuje?? a to nieladnie. przeciez te co sie wyskrobaly tez
                            > powinnybyc dazone miloscia przez kogos kto podobnio jest tak wielkiej wiary jak
                            >

                            Zauwaz ze to wlasnie te co wyskrobaly "dla wolnosci" sa goracymi zwolenniczkami
                            skrobania w imie czegokolwiek. Gorszym od trwania w grzechu jest propagowanie
                            zbrodni. Podobno nawet Pan Bog nie ma dobrego rozwiazania dla zatwardzialych
                            grzesznikow a co dopiero ja. Mowienie idzcie, mordujcie, to "wasze cialo" a nie
                            dziecka jest nie do pomyslenia. Jesli kobieta napisze: mialam aborcje i ciezko
                            tego zaluje, wtedy mozemy poorozmawiac o jakichkolwiek zasadach. Na razie
                            reaguje na brak zasad splunieciem.
                        • Gość: tomekjot Re: Zagadka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 16:47
                          Popieram
                        • xtrin Re: Zagadka? 30.01.07, 08:35
                          > Po wprowadzeniu pigulki antykoncepcyjnej zagadki znikaja: ilosc aborcji
                          > wzrosla w niebosklony, malzenstwa zaczely sie rozlatywac.

                          Ta... to jeszcze - wzorem Macieja G. - oskarż pigułkę o bezpłodność ryb i mężczyzn.

                          > Na cala reszte (90% co wyskrobaly w "imie wolnosci" nie warto nawet splunac.

                          Sama sobie wystawiasz świadectwo. Żałosne świadectwo.
                          • Gość: Echo Re: Zagadka? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.01.07, 16:14
                            > > Na cala reszte (90% co wyskrobaly w "imie wolnosci" nie warto nawet splun
                            > ac.
                            >
                            > Sama sobie wystawiasz świadectwo. Żałosne świadectwo.

                            Te co niszcza zycie ludzkie i chrzania cos o kijankach nie wystawiaja wg ciebie
                            swiadectwa. Coz moge wiecej zrobic?. Dyskutowac z takimi sie nie da. Albo
                            powiemy sobie ze niszczenie zycia ludzkiego to zbrodnia albo nie mamy o czym
                            dyskutowac.
                            • xtrin Re: Zagadka? 31.01.07, 08:05
                              > Dyskutowac z takimi sie nie da.

                              Spróbuj, wtedy dopiero będziesz w stanie to ocenić.

                              > Albo powiemy sobie ze niszczenie zycia ludzkiego to zbrodnia

                              Niszczenie życia ludzkiego to (w większości przypadków) zbrodnia. Nie wiem czy
                              zauważyłaś jednak, że nie to jest przedmotem sporu.
                              • Gość: Echo Re: Zagadka? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 31.01.07, 17:22
                                > Niszczenie życia ludzkiego to (w większości przypadków) zbrodnia. Nie wiem czy
                                > zauważyłaś jednak, że nie to jest przedmotem sporu.

                                Reszta dotyczyla dowolnego przedefiniowywania zycia ludzkiego i powolywanie sie
                                na nauke. Tymczasem nauka jesli cos mowi to tyle ze zycie zaczyna sie w momencie
                                zaplodnienia komorki jajowej i kontynuuje dzien po dniu. Oczywiscie sa etapy w
                                ludzkim zyciu ale nie tylko ideoologowie i politycy sugeruja ze na jakims etapie
                                mozna je przerwac poprzez aborcje, eutanazje czy kare smierci.
                                • xtrin Re: Zagadka? 31.01.07, 18:20
                                  Wciąż czekam na Twoją opinię nt. rewelacji prof.Giertycha :).
                        • Gość: nancy Re: Zagadka? IP: *.pekao.com.pl 30.01.07, 10:24
                          Gość portalu: Echo napisał(a):

                          >> Dla nauki plodnosc nie jest taka zagadka: stad pigulka. Po wprowadzeniu
                          pigulki
                          > antykoncepcyjnej zagadki znikaja: ilosc aborcji wzrosla w niebosklony,
                          > malzenstwa zaczely sie rozlatywac. Pojawila sie trujaca filozofia ze dzieci sa
                          > zbedne, malzenstwa kogokolwiek z kimkolwiekilosc chorob wenerycznych tez
                          > strzelila do gory bo niektorych nie da sie leczyc antybiotykami. Zagadka jest
                          > natomiast jak uratowac Europe przed zaglada. Ale na to maja odpowiedz mullowie
                          > ktorych kobiety rodza 3 razy wiecej niz Europejki. Oni wiedza ze kobiety
                          > europejskie podsycane lewicowymi bredniami wlasnie przygotowuja pogrzeb
                          > cywilizacji Zachodu. Mozna pomoc kobietom w potrzebie, zrozumiec kobiety z
                          > problemami zdrowotnymi. Na cala reszte (90% co wyskrobaly w "imie wolnosci"
                          nie warto nawet splunac

                          Różne czyttywałam bzdury na forum, ale ten bełkot przewyższa wszystko. Czy nie
                          lepiej jednak brać te leki zapisane przez psychiatrę, droga Echo?
                          • Gość: Echo Re: Zagadka? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.01.07, 16:19
                            > Różne czyttywałam bzdury na forum, ale ten bełkot przewyższa wszystko. Czy nie
                            > lepiej jednak brać te leki zapisane przez psychiatrę, droga Echo?

                            A moze jakies argumenty? A moze uzyjesz mozgu? Inaczej twoj przypadek droga
                            Nancy wyglada beznadziejnie dla kazdego psychiatry. Ten "belkot" mozesz wyczytac
                            w pracach socjologow zajmujacych sie przemianami obyczajowymi po wprowadzeniu
                            piguly w latach 60-tych i wynikajacej z tego depopulacji Europy. Ale do
                            ideologow logika nie dociera. Oni wola stwierdzenia "nie wiadomo od czego sie tyje".
                            • xtrin Re: Zagadka? 31.01.07, 08:11
                              Tak, tak... tutaj piękny wykład o tym, jaka to antykoncepcja jest zła i
                              odpowiada nie tylko za bezpłodność mężczyzn, ale nawet ryb! Powinno Ci się
                              spodobać, Echo.
                              www.giertych.pl/?sr=!czytaj&id=111&m=lpr&dz=lpr&x=3&pocz=10&gr=
                              • Gość: Echo Re: Zagadka? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 01.02.07, 04:07
                                > Tak, tak... tutaj piękny wykład o tym, jaka to antykoncepcja jest zła i
                                > odpowiada nie tylko za bezpłodność mężczyzn, ale nawet ryb! Powinno Ci się
                                > spodobać, Echo.

                                Bzdury, podobne do nonsensow wypisywanych tutaj przez aborcjonistki.
                                Najbardziej dziwi mnie fakt ze nie przeszkadzaja ci prymitywne osobiste ataki na
                                moja osobe a przeszkadzaja ci moje odpowiedzi w stylu tit for tat. Bo sa w
                                niezgodzie z religia aborcjonizmu?..
                                • xtrin Re: Zagadka? 01.02.07, 08:45
                                  > Bzdury, podobne do nonsensow wypisywanych tutaj przez aborcjonistki.

                                  Niewiele się różnią od bzdur, jakie Ty tutaj miejscami wypisujesz.

                                  > Najbardziej dziwi mnie fakt ze nie przeszkadzaja ci prymitywne osobiste
                                  > ataki na moja osobe a przeszkadzaja ci moje odpowiedzi w stylu tit for
                                  > tat. Bo sa w niezgodzie z religia aborcjonizmu?..

                                  Jeżeli byłby w Tobie choć grosz obiektywności, to zauważyłabyś, że zawsze na tym
                                  forum jestem przeciwna jakimkolwiek atakom personalnym. Bez względu na zgodność
                                  czy niezgodność poglądów. Ale miejscami jest ich tak wiele, że nie sposób na
                                  każdy reagować, reaguję więc tylko na te najbardziej obłudne - jak Twój, gdzie w
                                  jednym miejscu uznajesz się za arbitra kultury, by moment później obrzucić kogoś
                                  błotem.
                                  • Gość: Echo Re: Zagadka? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.02.07, 03:22
                                    > każdy reagować, reaguję więc tylko na te najbardziej obłudne - jak Twój, gdzie
                                    > w
                                    > jednym miejscu uznajesz się za arbitra kultury, by moment później obrzucić kogo
                                    > ś
                                    > błotem.

                                    Nie ma wiekszej obludy jak niszczenie ludzkiego zycia w imie wygody i
                                    wymigiwanie sie wzgledami medycznymi. Ty jestes jeszcze bardziej obludna bo
                                    udajesz obiektywna ale cele masz wylacznie wspolne z reszta aborcjonistek.
                                    • xtrin Re: Zagadka? 02.02.07, 08:54
                                      > Nie ma wiekszej obludy jak niszczenie ludzkiego zycia w imie wygody i
                                      > wymigiwanie sie wzgledami medycznymi.

                                      Echo, nie jesteś w stanie pojąć, że nie wszyscy uznają płody za "ludzkie życie"?
                                      Po prostu pojmij ten fakt, nic więcej.
                                      • Gość: Echo Re: Zagadka? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.02.07, 17:12
                                        > Echo, nie jesteś w stanie pojąć, że nie wszyscy uznają płody za "ludzkie życie"
                                        > Po prostu pojmij ten fakt, nic więcej.

                                        Prawdy nie osiaga sie przez demokratyczne glosowanie. Nauka jest bardzo
                                        antydemokratyczna. Poczytaj embriologie i pomysl kiedy zaczyna sie zycie ludzkie.
                                        • xtrin Re: Zagadka? 02.02.07, 20:35
                                          > Prawdy nie osiaga sie przez demokratyczne glosowanie. Nauka jest bardzo
                                          > antydemokratyczna.
                                          > Poczytaj embriologie i pomysl kiedy zaczyna sie zycie ludzkie.

                                          A Ty jak katarynka... Nie będę się powtarzać, wielokrotnie już pisałam o tym.
                                          Po prostu przyjmij do akceptującej wiadomości, że nie każdy podziela Twoje
                                          poglądy. Tylko tyle i aż tyle.

                                          Bez odzewu.
                                          • Gość: Echo Re: Zagadka? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.02.07, 04:10
                                            > A Ty jak katarynka... Nie będę się powtarzać, wielokrotnie już pisałam o tym.
                                            > Po prostu przyjmij do akceptującej wiadomości, że nie każdy podziela Twoje
                                            > poglądy. Tylko tyle i aż tyle.

                                            Tu chodzi o ludzkie zycie a nie poglady! Nawet jesli niektorzy maja inne
                                            poglady, nie uzasadnia to morderstwa. Zawsze jest lepiej bladzic po stronie
                                            zycia niz miec racje po stronie smierci.
                          • Gość: Echo Re: Zagadka? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.01.07, 16:23
                            >Różne czyttywałam bzdury

                            Poza tym jakie sa twoje kwalifikacje?. Wygladasz na znudzona panienke z Pekao
                            ktora usiluje uzasadnic swoje bledy zyciowe wypowiadajac sie "autorytatywnie".
                        • Gość: Majka Echo ty jesteś chora psychicznie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 16:30
                          Widze że watek już tylko ty prowadzisz i gadasz sama ze sobą, ale jaja :DDD
                          Następna co powinna założyć prywatne forum dla moherów, gdzie się bedzie
                          dowartościowywać.
                          Nic nie wiesz o płodności, medycyna bardzo mało zna jej mechanizmy. Do dziś nie
                          wiadomo dlaczego niektóre zdrowe pary, przebadane na wszystkie strony, latami
                          nie mogą począć dziecka. Dopiero ostatnio odkryto że istnieje coś takiego jak
                          "wrogi śluz". To że umiemy kontrolować owulację nie znaczy że znamy płodnosć
                          człowieka. Może trochę poczytaj to i owo :)))
                          • Gość: Echo Re: Echo ty jesteś chora psychicznie :) IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 31.01.07, 04:43
                            > Widze że watek już tylko ty prowadzisz i gadasz sama ze sobą, ale jaja :DDD
                            > Następna co powinna założyć prywatne forum dla moherów, gdzie się bedzie
                            > dowartościowywać.
                            > Nic nie wiesz o płodności, medycyna bardzo mało zna jej mechanizmy. Do dziś nie
                            > wiadomo dlaczego niektóre zdrowe pary, przebadane na wszystkie strony, latami
                            > nie mogą począć dziecka. Dopiero ostatnio odkryto że istnieje coś takiego jak
                            > "wrogi śluz". To że umiemy kontrolować owulację nie znaczy że znamy płodnosć
                            > człowieka. Może trochę poczytaj to i owo :)))

                            Widzisz, gdybym ci odpisala ze jestes bardzo prymitywna, to byloby to
                            powtorzeniem twoich atakow personalnych. Jest tutaj wiecej panienek ktore mialy
                            aborcje i usiluja wmowic innym ze to normalka albo "fun", cos w stylu tych
                            koszulek. Powod dla ktorego twoja tepa agresja zupelnie nie ma sensu jest taki
                            ze usilujesz zmienic temat dyskusji a tych ktorzy kontynuuja pozostawanie przy
                            temacie nazywasz chorymi psychicznie. Typowo postempacki belkot manifestowany
                            tez przez ta znudzona kasjerke nancy etc.

                            Jesli nie domyslasz sie o czym pisze, co bardzo mozliwe przy twojej
                            inteligencji, to podaje kawe na lawe: dyskusja dotyczy aborcji a nie jak zajsc w
                            ciaze wbrew "wrogiemu sluzowi" etc. Dlatego jeden z testow na inteligencje
                            polega na grupowaniu tych samych rzeczy przez testowanego. Dlatego tez
                            przedszkolakow uczy sie jak grupowac obiekty z tej samej kategorii.

                            A wiec aborcja nie jest w tej samej kategorii co pary nie mogace poczac dziecka,
                            za wyjatkiem adopcji o ktorej panienki robiace aborcje nie chca slyszec. Moze ta
                            wypowiedz da ci do myslenia, w co watpie. Znow uslysze ze jestem chora
                            psychicznie, fanatyczka etc. Glupota nie zna granic szczegolnie w pomieszaniu z
                            postempacka ideologia.

                            • xtrin Re: Echo ty jesteś chora psychicznie :) 31.01.07, 08:07
                              > Powod dla ktorego twoja tepa agresja zupelnie nie ma sensu

                              > Typowo postempacki belkot manifestowany
                              > tez przez ta znudzona kasjerke nancy etc.

                              > Jesli nie domyslasz sie o czym pisze, co bardzo mozliwe przy twojej
                              > inteligencji,

                              no comments
                            • Gość: Majka Re: Echo ty jesteś chora psychicznie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 12:40
                              Ale w tym sęk że nikt już nie kontynuuje :DDD Oprócz ciebie rzecz jasna.
                              "Postępactwo" ci chyba szare komórki wyjadło :) Ty nic innego nie umiesz
                              napisać, nawet się nie udzielasz w innych wątkach, piszesz tylko na temat
                              aborcji - nadal uważam że jesteś chora :) To się chyba nazywa psychoza
                              maniakalna czy coś takiego.


                              • Gość: Echo Re: Echo ty jesteś chora psychicznie :) IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 31.01.07, 17:15
                                >To się chyba nazywa psychoza
                                > maniakalna czy coś takiego.

                                Wg aborcjonistek
                                • Gość: ferment Re: Echo - obelga przynosi pochwałę IP: *.chello.pl 31.01.07, 17:30
                                  > Gość portalu: Echo napisał(a):

                                  > >To się chyba nazywa psychoza
                                  > > maniakalna czy coś takiego.
                                  >
                                  > Wg aborcjonistek<

                                  Oj mozna dopiekasz:)
                                  Chwała Ci za to. Chylę czoło.
                                  • Gość: Echo Re: Echo - obelga przynosi pochwałę IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 01.02.07, 07:26
                                    Dzieki. One mysla ze jak duzo nabluzgaja, troche sie podepra cwierc-nauka zeby
                                    "oswiecic ciemne spoleczenstwo", troche pogadaja o "wrogim sluzie" jakby to cos
                                    mialo wspolnego z tematem albo zacytuja jakies wypociny to juz maja racje.
                                    Niestety, prawdy o zyciu i smierci Czlowieka nie da sie zakrzyczec nawet
                                    najbardziej kretynskimi obelgami.

                                    Dzieki za dobre slowo i pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka