Chwalipięty

IP: 217.153.30.* 11.04.03, 10:06
Ciekawa jestm jakie jest wasze zdanie na temat ludzi przechwalających się.
Ostatnio zgodnie ze światowymi tredami modna i wzięta stała się postawa osoby
pewnej siebie bez kompleksów znającej swoją wartośc.
Myslę jednak że dochodzi często do zdecydowanej przesady.
Jak traktujecie ludzi którzy za punkt honoru w kazdej nawet nabardziej
nieuzasadnionej sytuacji musza sie "sprzedać" czyli wydusić jakąs przechwałkę
związaną ze swoją osobą. Z czym to jest związane. Zauważyłam , że nie zależy
to ani od zajmowanego stanowiska, statusu społecznego, wyglądu zewnętrznego
czy poziomu wyksztalcenia.
Ja tego nie lubię. A wy?
    • Gość: mahoney nudziarze IP: *.man.polbox.pl 11.04.03, 11:22
      nienawidze , tacy ludzie ktorzy sie za duzo chwala przewaznie nie maja zbyt
      duzo do zaoferowania , nie sa ciekawi , irytuja , to co mowia nie ma przewaznie
      przekladu na rzeczywistosc , natomiast denerwujace jest to ze tylu ludzi sie na
      te gadki nabiera chociaz przeciez takie zachowanie jest tak ewidentne i latwe
      do rozszyfrowania , z drugiej strony przesadne chwalenie sie moze wskazywac ( i
      przewaznie wskazuje ) na to ze osoba ta ma bardzo niskie zdanie o sobie i w ten
      sposob chce zbalansowac ten dysonans
    • szymanka Re: Chwalipięty 11.04.03, 12:14
      To skrywane kompleksy na swoim punkcie dają znać. Mnie to śmieszy.
      Pozdrawiam
      • Gość: avva Re: Chwalipięty IP: 194.181.108.* 11.04.03, 14:12
        Znam osobę która każde zdanie przerywa słowami
        -taaaak , to może być, ale JA TO mam( powiedziałbym, zrobił....)to...!

        Początkowo mnie to drażniło, potem doprowadzało do szału, a teraz mówię
        -taaaaak, to genialne! Ty się tu marnujesz, ale sejm czeka .

        Skutkuje ;-)

        inni się jeszcze z nim męczą .
    • Gość: sabna Re: Chwalipięty IP: *.x-net.gliwice.pl 11.04.03, 19:44
      szczerze ? Nie wywiera to na mnie najmniejszego wrażenia/ Bo dlaczego mam się
      czuć źle tylko dlatego że ktoś się czuje lepszy od inych. nie mam ochoty mu nic
      udowadniać ani prostować. Niech sobie myśli co chce.
      • Gość: pokemon Re: Chwalipięty IP: *.acn.waw.pl 12.04.03, 00:32
        A ja sobie myślę tak: ja nie mam potrzeby przechwaalania się, bo znam swoją
        wartość.Nie polega to na standarcie życiowym, tylko na tym co ja wiem, czego
        się nauczyłem. Pewnie, że wyglądam na idiotę, ale realizuję się tam gdzie ja
        chcę.I mam do sieebie szacunek , a to znaczy, że nie muszę powielać przyjętych
        modeli.Nie jestem oczywiście jakimś wywrotowcem, ja po prostu nie muszę się
        przechwalać.
        Życzę wszystkim zmęczonym Dobrej Nocy.Magda
        • Gość: Monika Re: Chwalipięty IP: *.137-202-24.mtl.mc.videotron.ca 12.04.03, 02:09
          Mysle, ze taka postawa wziela sie z ogolnie przyjetego modelu w dzisiejszych
          czasach, iz kazdy powinien sie sprzedac i pokazac swoje zalety, nawet jesli
          wcaale ich nie ma. Czegokolwiek nie robimy, szukamy pracy itp. taka postawa
          jest wrecz polecana, stad sie to wzielo. Ale jesli ktos wykazuje taka postawe
          nawet w czasie na odpoczynek, znaczy to, ze probuje sobie wynagrodzic swoje
          nieudolnosci.I znam wielu takich ludzi, to nie jest znowu taka rzadkoscia.
          • elodia Re: Chwalipięty 12.04.03, 07:35
            Nie przeszkadza mi zupełnie , jak to jest niezgodne z prawdą to mnie śmieszy ,
            jak zgodne to się cieszę . Za to do furii doprowadza mnie postawa przeciwna
            ktoś ma powody żeby powiedzieć - w tej dziedzinie jestem super! - a mówi -
            eee , nie ... drobiazg ... nic takiego ... to ktoś inny ... , albo ktoś kto ma
            ku temu powody chwali się , a ten - no patrzcie , zarozumialca , chwalipiętę .
            Znam takich wygaszaczy ( gaszą uśmiech ) , którzy nawet gdyby Szymborska ,
            powiedziała - jestem dobrą (wspaniałą itp ) poetką - powiedzieli by - no ,
            patrzcie jak jej woda sodowa do głowy uderzyła ... ale jej ten Nobel przewrócił
            w głowie . Sęk cały w tym , że najczęściej chwalą się ci... którzy nie mają ku
            temu podstaw , ci którzy mają wiedzą , że ich dokonania (praca , wiedza itd )
            mówi za nich i najczęściej nie mówią nic , jesli już to coś w stylu - jasne ,
            jestem dobry ale... mam nadzieję być lepszy .
            • Gość: Dzidka Re: Chwalipięty IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.04.03, 12:45
              elodia napisała:

              > Nie przeszkadza mi zupełnie , jak to jest niezgodne z prawdą to mnie
              śmieszy ,
              > jak zgodne to się cieszę . Za to do furii doprowadza mnie postawa przeciwna
              > ktoś ma powody żeby powiedzieć - w tej dziedzinie jestem super! - a mówi -
              > eee , nie ... drobiazg ... nic takiego ... to ktoś inny ... , albo ktoś kto
              ma
              > ku temu powody chwali się , a ten - no patrzcie , zarozumialca ,
              chwalipiętę .

              O tym właśnie chcialam napisać. Jeśli zna się swoją wartość, to dlaczego jej
              dobrze nie zareklamować? Niestety, u nas wciaż pokutuje
              stereotyp "chwalipięty". Mam tego przykład w swojej rodzinie. Jeżeli powiem, ze
              coś zrobiłam super, albo że na imprezie świetnie wyglądałam, zaraz słyszę
              ironiczne "największą twoją zaletą jest skromność". To co, lepsze jest fałszywe
              deprecjonowanie siebie? Przecież nie chcwalę się bez przerwy na prawo i na
              lewo, dlaczego więc mam sobie ujmować sukcesu, jeśli mi się on nalezy?
Pełna wersja