dumny_jako_polak
31.01.07, 10:13
Ostatnio oglądałem w telewizji program w którym kilku jajogłowych radziło, że
przychodzenie przez nauczyciela z herbatą na lekcje jest jakoby poniżaniem
ucznia i skłanianiem go do prezentowania postaw agresywnych.
Do tej pory sądziłem, że nauczyciel potrzebuje zwilżać gardło a w szkole
powinna być swiadomość, że nauczycielowi jako bardziej odpowiedzialnemu nieco
więcej wolno. Oczywiście ta pozycja nie jest zamknieta dla ucznia jesli tylko
zechce pokonać kolejne szczeble drabiny.
Zrównywanie uczniów i nauczycieli w prawach jest moim zdaniem skarjnym
debilizmem.