Bariery dla kobiet.

07.02.07, 12:50
Czuje, ze mam gorzej jako kobieta. U mnie w firmie jest fajny dzial, ale
trudno tam zaistniec kobiecie - sami faceci. Jeszcze na studiach nie bylo to
dla mnie problemem, ale teraz (27 lat, singiel) czuje sie niezrecznie w
towarzystwie facetow, ktorzy traktuja mnie glownie jako obiekt seksualny (z
wiekiem sie robie coraz bardziej apetyczna). Tak samo jest w codziennych
relacjach towarzyskich, trudno mi sie normalnie przyjaznic z facetami - sa
teraz ciekawsi niz kobiety, bo od razu padaja meczace propozycje seksu. Boje
sie wtedy, ze to niszczy podstawy wszelkiech przyjacielskich czy
profesjonlanych relacji. Moze z czasem naucze sie z tym radzic. Ale moze juz
istnieja gotowe rozwiazania? :)
    • magda.gryniewicz Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 13:08

      ja jak widze jak jakis cymbał mnie oglada pod kątem obiektu zaczynam rozważania
      spokojnym zrównoważonym tonem na temat budowy reaktorów i np. róznicą mniedzy
      WWER - 440 a RBMK (taki wybuchł w czarnobylu)gadam o moderatorach, kanałach
      paliwoych...konkretnie i rzeczowo - uciekają w trymiga - myslą ze jakas
      walnięta co to nie chce mrugać rzeskami jak to prawdziwa kobieta i robi
      wszystjko aby byc antypatyczna! to działa!
      znajdz se jakąs hermetyczna działke i tak wyskocz pare razy jaki filip z
      konopii z tym tematem - jak sie zoriemtuja ze niewiele wiedza n aten temat to
      przestaniesz byc dla nich atrakcyjna seksualnie! ole!
      • mahadeva Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 13:12
        ok, ale to musi byc jakas waska dzialka :)
        bo ogolnie zadaje sie z ciekawymi facetami na poziomie, ktorych nie da sie
        latwo zagiac :)
        ale masz racje, na pewno znajdzie sie jakas dziedzina, w ktorej wiedza mniej :)
        • yoma Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 13:25
          Okręty podwodne są dobre :) Możesz zapytać niewinnie, czy ogląda serial "Okręt"
          emitowany w ogólnodostępnej TV, i czy wie, że taki U-96 mógł przenosić 11 torped :)
          • mahadeva Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 14:04

            ja bym sie raczej kierowala w strone psychoanalizy :) mnie to interesuje przy
            okazji, a okrety mnie chyba nie kreca :))

            Trancequlity 36
            • yoma Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 14:11
              Psychoanalizy nie radzę, zwietrzą w tobie biedną, kruchą istotkę, której trzeba
              pomóc :)
              • mahadeva Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 14:12
                to by bylo najgorsze :)

                ale wiesz? :) samochody mnie kreca :)
                • yoma Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 14:14
                  No to dawaj :)

                  Tylko uważaj, żeby się potem nie skarżyć, że faceci widzą w tobie najlepszego
                  kumpla, co to i koło zmieni, i gaźnik przepcha, i na Formule 1 się zna, a w
                  ogóle nie widzą w tobie obiektu :)
                  • mahadeva Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 14:16
                    tego chyba nie da sie tak latwo zmienic :)

                    chodzi o to tylko, zeby znalezc jaki wentyl bezpieczenstwa :)

                    dzieki! :)
              • Gość: wątpiące Re: Bariery dla kobiet. IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.07, 14:13
                a ja nie wierze, za autorka wątku jest kobietą. Jakaś taka... za głupia ta
                wypowiedź jak na kobiete :)))
                • mahadeva Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 14:14
                  mam meski umysl, ale kobiece cialo :) prawdziwe przeklenstwo :)
                  • Gość: wątpiące Re: Bariery dla kobiet. IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.07, 14:15
                    własnie wątpie i w to ciało, i w ten "umysł" - jak na razie to jedynie
                    prezentujesz poziom sredniozaawansowanej idiotki :)))
                    • mahadeva Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 14:19
                      mam powazny problem

                      rozumiem, ze kobietom z Twojego otoczenia jest on obcy :) coz, moga tylko czuc
                      sie szczesciarami :) gratuluje ;) i zapewniam, ze idiotka nie jestem i zajmij
                      sie czyms innym niz mowieniem mi tego :) moze jakis profesjonalny lub
                      przyjacielski kontakt z kolezanka? :)
                      bez odbioru
                      • yoma Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 14:24
                        Zróbcie sobie kobitki test

                        www.ygrys.host.sk/testm/
                        i przestańcie się kłócić :)
                        • mahadeva Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 14:27
                          :D robilam 3 dni temu i wyszlo mi 30 :)
                          • yoma Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 14:28
                            Nie będę mówić, co mnie, bo i tak nikt nie uwierzy :)
                            • mahadeva Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 14:29
                              ja uwierze :) juz Cie troche znam :)
                              • yoma Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 14:30
                                Ups :)
                        • mahadeva Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 14:29
                          bo kolezanka/kolega mowi, ze jestem glupia, a tak nie wypada :)
                      • Gość: wątpiące Re: Bariery dla kobiet IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.07, 14:29
                        twój problem to w najlepszym przypadku egotyzm, a w najbardziej prawdpodobnym -
                        wrodzona głupota.

                        Żadna mądra, inteligentna i znająca swoją wartość kobieta nie powie o sobie że
                        ma "męski" umysł - bo "męski" tylko dla mężczyzn i w męskim świecie
                        oznacza "lepszy" (wiem, nie zrozumiesz tego, trudno). Twój "męski" umysł
                        oznacza najprawdopodbniej ni mniej ni więcej tyle: kobietki nie chcą się z toba
                        zadawać, bo widzą żeś głupia a w dodatku pewnie zazdrosna o każdą. Faceci
                        traktują cie natomiast jak flanelke, no bo przeciez na interesującą konwersacje
                        nie można w twoim przypadku liczyć. Tak czy inaczej - idź ugotwuj obiad, a jak
                        już ugutowałaś - to pozmywaj.
                        • mahadeva Re: Bariery dla kobiet 07.02.07, 14:33
                          przeczytaj to co napisalas i sie zastanow na jakim to jest poziomie
                          cala masa przybled sie mnie czepia, bo nie maja ciekawszego zajecia
                          zajmij sie soba a nie atakowaniem innych
                        • mahadeva Re: Bariery dla kobiet 07.02.07, 14:35
                          to co napisalas to zlepek schematycznych mysli
                          az strach pomyslec, ze tacy ludzie istnieja
                        • mahadeva Re: Bariery dla kobiet 07.02.07, 14:46
                          za to w Twoim przypadku mozna liczyc na rozmowe na poziomie, pewnie masz duzo
                          fajnych znajomych, ktorzy Cie szanuja i dlatego szczekasz na innych na forum, z
                          ktorymi nie masz nic wspolnego, zycie jak marzenie :) oby tak dalej
                          • Gość: wątpiace Re: Bariery dla kobiet IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.07, 14:51
                            o rany, aż trzy posty wydaliłaś z nerwów... Ale powim ci, jakos mało
                            przekonujące te twoje wywody, chaotyczne, roztrzęsione - coś chyba
                            jednak "męski" umysł nie zdaje egzaminu? ;P :)))) Całuski! :D
                          • mahadeva Re: Bariery dla kobiet 07.02.07, 15:11
                            nie bede czytac Twojego postu, bo nie akceptuje niegrzecznych niedorzecznosci

                            ale zauwazam, ze moj watek ma dalej idace implikacje dla partykularnej osoby
                            niz nawet watek o rowerach

                            moze powiesz tez za Germaine Greer jest glupia i zazdrosci koelzankom? :)
                          • mahadeva Re: Bariery dla kobiet 07.02.07, 16:16
                            na Twoje zachowanie sa nawet paragrafy :)
                            gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,68367,3901940.html
                • kochanica-francuza Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 16:48
                  Gość portalu: wątpiące napisał(a):

                  > a ja nie wierze, za autorka wątku jest kobietą. Jakaś taka... za głupia ta
                  > wypowiedź jak na kobiete :)))
                  a co w niej jest głupiego? ja w cytowanym poście wietrzę chłopa, który uważa, że
                  kobieta wzlatuje z powodu KAżDEJ męskiej propozycji
          • silic Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 17:05
            Okręty to też śliski temat. Trafisz na kogoś kto przeczytał "Polowanie na
            Czerwony Październik" i jesteś załatwiona :) Porozmawiacie o kawitacji,
            bezpiecznikach, procedurach startowych, warstwach termicznych i odpadniesz :))
            • mahadeva Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 17:10
              :)))) no dobra, nie wszyscy faceci sie na tym znaja :)

              eh widze, ze zostaje mi grzeczne proszenie o odpowiednie traktowanie i
              czekanie, az samo sie ulozy :) nie wiem jednak czy odwieczna chuc nie jest
              silniejsza :)
              • silic Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 17:17
                Mahadeva, a napisz o czym można porozmawiać z tobą ( ale nie o pracy czy
                codziennych sprawach), co można robić z tobą takiego, co będzie podstawą do
                częstszych i opartych wspólnym działaniu spotkaniach. Może nie ma niczego takiego.
                • mahadeva Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 17:25
                  no nie :) Ty tez uwazasz ze jestem 'nudna i monotematyczna' i nikt mnie nie
                  lubi? :)
                  wlasnie Ci napsialam ponizej ze mam wielu przyjaciol facetow, rozmawiam tylko z
                  facetami
                  co Ci tu bede pisac... jestem porzadna wyksztalcona dziewczyna :)
                  • yoma Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 17:27
                    "- Bardzo porządna dziewczyna...
                    - Trudno, co robić" :P
                    • mahadeva Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 17:29
                      bo on sie pyta czy jest o czym ze mna gadac :)

                      o tym samym o czym rozmawia z kumplami :)

                      co prawda nie wypada mi tyle przeklinac i swintuszyc, ale nie mam tez z tym
                      problemu jakby co :) o analu wiem wszystko :)
                  • silic Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 17:28
                    >Ty tez uwazasz ze jestem 'nudna i monotematyczna' i nikt mnie nie
                    > lubi? :)

                    Ej, tego nie napisałem :).
                    Skoro masz takich przyjaciół to olej tych z pracy i już. Musisz się z nimi na
                    siłę zaprzyjaźniać ?
                    • mahadeva Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 17:32
                      no wlasnie na tym polega problem
                      jesli mamy naprawde wiele wspolnego a dzieli nas tylko plec, to wtedy moge sie
                      chyba wkurzac? ;)
                      powaznie mowie... juz mase przyjazni przez to trace... gdybym byla facetem
                      bylabym ich kumplem, a tak jestem dupcia do zaliczenia... nie uprawiam z nimi
                      seksu - zle, uprawiam - tez zle... to jest problem fundamentalny :)
                      • yoma Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 17:40
                        Gdzieś u Chmielewskiej to było, tylko mi się nie chce szukać :)
                        • mahadeva Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 17:49
                          a ja Chmielewskiej niestety nie czytalam... :/

                          pewnie zycie da mi jakas odpowiedz na to, ale musi troche czasu minac :)
                      • silic Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 17:40
                        Jeśli traci z tego powodu przyjaźnie to znaczy że nie były wiele warte. Z
                        drugiej strony trudno mieć do nich pretensje że nie zapominają że jesteś
                        kobietą. Gdyby miało dojść do czegoś bliższego z jakąś z moich bliższych
                        koleżanek tylko jednej bym odmówił ( znam jej męża :) ). Jednak nie utrzymuję
                        znajomości tylko dlatego że mam nadzieję na seks.
                        • mahadeva Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 17:50
                          no rozumiem :)
                          ale seks wykrzywia relacje :)
                          • silic Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 18:00
                            dlatego trzeba podchodzi do tego z głową. Można mieć dobre relacje i seks, byle
                            (paradoksalnie) zachować zimną krew :) To już zależy od osobowości jej i jego.
                            Można przyjaźń zacząć seksem, można ją wzbogacić o seks a można i bez niego. Co
                            komu pasuje.
            • yoma Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 17:28
              Silic, nie ma spławy :P
    • hymen Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 14:44
      Hmmm, a czy Ty traktujesz facetów inaczej, niż jak obiekt seksualny?
      • mahadeva Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 14:48
        dobre pytanie :)
        mysle, ze ROWNIEZ jako obiekt seksualny :)
        • hymen Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 16:21
          mahadeva napisała:

          > dobre pytanie :)
          > mysle, ze ROWNIEZ jako obiekt seksualny :)
          >

          Aaa, to wszystko w porządku. Gorzej by było, gdyby ta myśl o obiekcie
          seksualnym nie zadziałała ani w jedną ani w drugą stronę ;)))
          • mahadeva Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 16:26
            czyli podsumowujac radzisz sie nie przejmowac, bo wszystko jest naturalne :)
            tylko grzecznie odmowic, jesli nie mam ochoty? :) ... a jesli mam to
            korzystac :)
            • hymen Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 16:35
              mahadeva napisała:

              > czyli podsumowujac radzisz sie nie przejmowac, bo wszystko jest naturalne :)
              > tylko grzecznie odmowic, jesli nie mam ochoty? :) ... a jesli mam to
              > korzystac :)
              Mniej więcej. :) W zasadzie dużo więcej niż mniej. Odmawiać możesz nawet
              niegrzecznie :))
              • mahadeva Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 16:40
                tego mi bylo trzeba :)
                szczerze mowiac mialam spore watpliwosci czy sie aby nikt nie obrazi i fajne
                relacje nie beda zachwiane...
    • Gość: zły Nie noś mini tylko luźne spodnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.07, 15:09
      i aseksualną luźną koszulkę... A włoski upnij w kok, nie muszą sie plątać po
      klawiaturze...

      Jak pokazujesz prawie goły biust, a spódniczka ledwo zakrywa ci tyłek, to potem
      masz pretensje, że jesteś traktowana jako obiekt seksualny ;)
      Jakoś z taką lalą o czymś "męskim" rozmawiać się nie da ;)

      Jakoś mamy w dziale JEDNĄ dziewczynę i wcale nie zauważamy, że to płeć piękna ;)
      Czasem klienci z rozpędu rzucają "Dzień dobry panom", dopiero jak wszyscy
      podniosą głowy, to sa przeprosiny w stylu "Ooo i paniom, bo widze, że jakiś
      rodzynek się trafił" :)
      • yoma Re: Nie noś mini tylko luźne spodnie 07.02.07, 15:11
        Jeśli już, to "jakaś rodzynka", n'est ce pas? :P
      • mahadeva Re: Nie noś mini tylko luźne spodnie 07.02.07, 15:13
        no to dziewczyna ma fajnie, ze ja powaznie traktujecie :)
    • silic Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 17:14
      Myślisz że mężczyźni nie miewają tego typu problemów ? W odwrotnej sytucji
      mężczyzna w dziale pełnym kobiet też pewnie nie będzie miał o czym porozmawiać z
      koleżankami z pracy. Zresztą to chyba nic dziwnego że cię traktują głównie jako
      kobietę, od strony seksualnej. Naturę trudno oszukać. Gdybyś była dla nich
      nieatrakcyjna to peweni nie zawracaliby sobie tobą głowy wcale. Przyjaźń się z
      kobietami, będzie proście. Przeciętna kobieta nie ma niczego do zaoferowania
      przeciętnemu mężczyźnie jeśli chodzi o przyjaźń i takie codzienne relacje.
      Znaleźć kobietę , która ma jakiekolwiek zainteresowania w jakiś sposób choć
      trochę wchodzące w obszar męskich, jest naprawdę trudno.
      • kochanica-francuza Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 17:15

        > Znaleźć kobietę , która ma jakiekolwiek zainteresowania w jakiś sposób choć
        > trochę wchodzące w obszar męskich, jest naprawdę trudno.

        Cholera, a nie ma zainteresowań bezpłciowych???
        • silic Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 17:22
          > Cholera, a nie ma zainteresowań bezpłciowych???
          Jasne że są, większość jest bezpłciowa.
          Chodziło mi o to, że są meżczyźni mają zainteresowania częściej u nich
          występujące i podobnie jest u kobiet. Mało kobiet interesuje się np. techniką,
          komputerami, technologią a z drugiej strony znalezienie mężczyzny lubiącego
          rozmowy o modzie jest bardzo trudne.
          • mahadeva Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 17:27
            oj przesadziles? ;) to jakies schematy szyte gruba nicia :)
            moi koledzy znaja sie na technice niewiele wiecej niz ja :) moda rzeczywiscie
            ich nie interesuje, ale tu nie ma o czym rozmawiac i tak
            za to dekoracja mieszkania juz ich obchodzi :)
            w ogole nie widze roznic miedzy mna a facetami :)
            • silic Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 17:35
              nie dało się tego inaczej napisać niż wrzucając pewną generalizację. Jasne, że
              to nie dotyczy każdego i każdej. Z moich znajomych o sporcie to mogę pogadać z
              jednym i to tak po łebkach. Mnie choćby dekoracja mieszkania obchodzi tyle co
              zeszłoroczny śniego - orientuję się w tym ale mnie to kompletnie nie pociąga :)

              Jakieś różniece widzisz, bo gdyby ich nie było to byś nie pisała o tym :)
              • mahadeva Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 17:37
                nie widze, ze tak powiem roznic w 'bilogii mozgu' :)
                widze kulturowe :) faceci moga sobie na wiecej pozwolic ;)

                ale czasem udaje mi sie je zminimalizowac :) wtedy zostaje tylko seksualnosc -
                nie do ruszenia ...
                • kochanica-francuza Kultura indyjska? 07.02.07, 17:44
                  meister.igl.uni-freiburg.de/gedichte/goe_jw42.html
                  Przepraszam, ale w guglu ni cholery nie ma wersji polskiej. W przekładzie utwór
                  zaczyna się słowami "Mahadeva, władca ziemi, schodzi z nieb po szósty raz..." ;-)))
                  • mahadeva Re: Kultura indyjska? 07.02.07, 17:51
                    taki nick ad hoc :)
                • silic Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 17:51
                  Wiesz, są kobiety z bardziej męskim mózgiem i wtedy dużo łatwiej o przyjaźń bo
                  nadaje się na podobnych falach. Jednak krew nie woda i należy się dobrze
                  pilnować żeby nie przekroczyć pewnej granicy- chyba , że seks nie wprowadzi do
                  takiego układu zakłócenia i obie strony podchodzą do tego po męsku.
                  • mahadeva Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 17:55
                    tak mam ze staaaaarym kumplem :)

                    ale w nowych relacjach, gdy cos sie dzieje 'niedobrego' na poczatku, trudno mi
                    jest wlasciwie manewrowac... :)

                    czasem kobieta potrafi podejsc do tego bardziej 'po mesku' niz facet :)
                  • kochanica-francuza Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 17:58

                    do tego po męsku.

                    Po męsku znaczy cacy, po kobiecemu be?
                    • mahadeva Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 18:00
                      hihi powinno byc chyba w cudzyslowiu 'po mesku' :)
                      czyli bez zbytnich emocji i zbyt szybkich oczekiwan na milosc do konca zycia :)
                      • kochanica-francuza PO męsku to obie strony mogą podchodzić 07.02.07, 18:01
                        jak obie (strony)są facetami hehe.
                        • mahadeva Re: PO męsku to obie strony mogą podchodzić 07.02.07, 18:05
                          to juz trzeba sie Silica zapytac ;)
                          • silic Re: PO męsku to obie strony mogą podchodzić 07.02.07, 18:10
                            ja sobie wypraszam :P
                            • mahadeva Re: PO męsku to obie strony mogą podchodzić 07.02.07, 18:11
                              strasznie szkoda, zes nie z wawy :)
                              • silic Re: PO męsku to obie strony mogą podchodzić 07.02.07, 18:38
                                ale ja naprawdę o dekorowaniu wnętrz nie lubię rozmawiać, wolę już okręty
                                podwodne :)
                        • silic Re: PO męsku to obie strony mogą podchodzić 07.02.07, 18:06
                          Całkiem sporo kobiet ma tzw. "męskie" podejście do seksu i związków, w przypadku
                          2 mężczyzn i tak pewnie któryś będzie się zachowywał "kobieco".
                          Zresztą - kiedyś chyba w jakimś kampusie w USA robiono taki eksperyment:
                          studentka podchodziła do mężczyzn proponując seks a student podchodził do
                          kobiet. Zgodziła się większość meżczyzn i chyba jedna kobieta.
                          • mahadeva Re: PO męsku to obie strony mogą podchodzić 07.02.07, 18:09
                            ...i co z tego wynika? :)
                            ze kobiety nie lubia przypadkowego seksu? :)
                            • silic Re: PO męsku to obie strony mogą podchodzić 07.02.07, 18:16
                              > ze kobiety nie lubia przypadkowego seksu? :)

                              To zapewne też. Ale bardziej to, że mężczyźni do seksu potrzebują tylko chętnej
                              kobiety oraz miejsca, bez ceregieli, owijania w bawełnę.
                              • mahadeva Re: PO męsku to obie strony mogą podchodzić 07.02.07, 18:25
                                o, to ja nie chce z byle kim :)
                                z przyjacielem ktrego cenie, to i owszem, ale nie z byle kim :) bo chce zeby
                                bylo fajnie :)
                                • silic Re: PO męsku to obie strony mogą podchodzić 07.02.07, 18:33
                                  wcale nie trzeba cenić tej drugiej osoby żeby było fajnie. Ba! Nawet można mieć
                                  swiadomość że ta druga osoba chce tylko jednego i też będzie fajnie :).
                                  Oczywiście to nie znaczy że każdy chętny jest wart wzięcia do łóżka ale jak ktoś
                                  cie fajnie wykorzysta ... ;)
                                  • mahadeva Re: PO męsku to obie strony mogą podchodzić 07.02.07, 18:38
                                    ale to wiadomo dopiero w trakcie.... :/
                                    • silic Re: PO męsku to obie strony mogą podchodzić 07.02.07, 18:44
                                      jak ktoś jest miły to też nie wiadomo jaki będzie później; warto chwilę
                                      porozmawiać i ocenić czy może być fajnie, gwarancji się nie ma, ale rozeznanie
                                      jakieś będzie :)
                                  • kochanica-francuza Wy się może umówcie? ;-) 07.02.07, 18:42
                                    • mahadeva Re: Wy się może umówcie? ;-) 07.02.07, 18:43
                                      sie juz do siebie zabieramy od pol roku, ale niestety mieszkamy na skrajnych
                                      koncach polski :/

                                      przynajmniej ja sie do Niego zabieram :D
                                      • silic Re: Wy się może umówcie? ;-) 07.02.07, 18:55
                                        Tu muszę się zachować jak rasowy rzecznik prasowy: nie potwierdzam, nie zaprzeczam.
                                        • mahadeva Re: Wy się może umówcie? ;-) 07.02.07, 18:56
                                          :)
                          • kochanica-francuza Re: PO męsku to obie strony mogą podchodzić 07.02.07, 18:14
                            silic napisał:

                            > Całkiem sporo kobiet ma tzw. "męskie" podejście do seksu i związków, w przypadk
                            > u
                            > 2 mężczyzn i tak pewnie któryś będzie się zachowywał "kobieco".
                            > Zresztą - kiedyś chyba w jakimś kampusie w USA robiono taki eksperyment:
                            > studentka podchodziła do mężczyzn proponując seks a student podchodził do
                            > kobiet. Zgodziła się większość meżczyzn i chyba jedna kobieta.

                            ja znam wersję z 70% mężczyzn i ani jedną kobietą
                            • silic Re: PO męsku to obie strony mogą podchodzić 07.02.07, 18:20
                              > ja znam wersję z 70% mężczyzn i ani jedną kobietą

                              dlatego napisałem "chyba jedna" bo nie pamiętałem dokładnie
                              • kochanica-francuza Re: PO męsku to obie strony mogą podchodzić 07.02.07, 18:22
                                silic napisał:

                                > > ja znam wersję z 70% mężczyzn i ani jedną kobietą
                                >
                                > dlatego napisałem "chyba jedna" bo nie pamiętałem dokładnie

                                wiesz, może przeprowadzono kilka takich badań niezależnie
                            • yoma Re: PO męsku to obie strony mogą podchodzić 07.02.07, 18:43
                              A ile razy student dostał po gębie? :)
                      • silic Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 18:03
                        dokładnie o to chodziło, nie sądziłem że mogę być zrozumiany inaczej. Dzięki za
                        wyręczenie mnie :)
                        • mahadeva Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 18:06
                          prosze bardzo :)
                          uff fajnie bylo powaznie porozmawiac :)
                          • kochanica-francuza :-) 07.02.07, 18:15
                            Czy jak ja się interesuję głównie sobą samą, a facet głównie sobą samym, to mamy
                            wspólne zainteresowania? ;-)
                            • silic Re: :-) 07.02.07, 18:23
                              Macie punkty styku ograniczone do paru konkretnych obszarów, można powiedzieć że
                              dobrze będziecie się uzupełniać ;)
                            • mahadeva Re: :-) 07.02.07, 18:27
                              tak jest najlepiej :) niestety to jest ideal rzadko spotykany w praktyce :)

                              najbardziej cenie ludzi, ktorzy mysla tylko o sobie i inni sa im calkiem
                              obojetni :) ale zachowuja kulture obcowania z nimi :)


                              kochanica-francuza napisała:

                              > Czy jak ja się interesuję głównie sobą samą, a facet głównie sobą samym, to
                              mam
                              > y
                              > wspólne zainteresowania? ;-)
                              • kochanica-francuza Re: :-) 07.02.07, 18:28
                                mahadeva napisała:

                                > tak jest najlepiej :) niestety to jest ideal rzadko spotykany w praktyce :)
                                >
                                > najbardziej cenie ludzi, ktorzy mysla tylko o sobie i inni sa im calkiem
                                > obojetni :)

                                Hmmm... gdyby świat tylko z takich się składał, nie przetrwałby długo.
                              • kochanica-francuza Re: :-) 07.02.07, 18:28
                                mahadeva napisała:

                                > tak jest najlepiej :) niestety to jest ideal rzadko spotykany w praktyce :)

                                ty serio???
                                • mahadeva Re: :-) 07.02.07, 18:38
                                  tak :)
                                  ale czuje tez, ze kazdy ma jakies tam obowiazki :) np. opiekowalam sie chorymi
                                  rodzicami poswiecajac wszystko (nie zyja), tak samo opiekuje sie teraz
                                  dziadkami - nie z jakiejs wielkiej milosci, po prostu czuje przymus moralny,
                                  zeby dac wszsytko z siebie i zrobic to jak najlepiej
                                  tak samo, nie krzywdze innych i wszystkich szanuje - nie pouczam, probuje
                                  zrozumiec - to chyba dzieki chrzescijanskiemu wychowniu, teraz to staram sie
                                  nadal ksztaltowac czytajac madre ksiazki i medytujac :)
                                  ale tez uwazam, ze mam prawo myslec duzo o sobie i glosno mowic, co czuje,
                                  kazdy ma!
                        • kochanica-francuza Dodajmy 07.02.07, 18:14
                          że osoba proponująca seks była "średnio atrakcyjna"

                          (do licha, cóż to znaczy???)
                          • mahadeva Re: Dodajmy 07.02.07, 18:27
                            moze sie nie myla od tygodnia :)
      • mahadeva Re: Bariery dla kobiet. 07.02.07, 17:23
        ale wlasnie ja tak mam :) w naturalny sposob przyjaznie sie z facetami
        juz na studiach bylo u nas 65% facetow, w lepszych grupach wiecej
        w zyciu zawodowym tez tak mam
        moje przyjaciolki ze studiow okazaly sie obludne i ulegle schematom, w zasadzie
        nie mam z nimi nic wspolnego
        najlepiej spedza mi sie czas z facetami :) oprocz jednej starej przyjaciolki z
        LO nie mam glebszych relacji z kobietami (tylko 'oficjalne')
        natomiast przyjaciol facetow mam cala mase :) z niektorymi sobie radze, ale
        czasem mnie przerasta ich chuc :)
        nie potrafie rozmawiac z kobietami, moze po prostu taka jestem, moze to wplyw
        bliskosci ojca... a moze chec flirtowania :) nie wiem
        wbrew temu co piszesz, dla kilku gosci jestem najwieksza przyjaznia, radza sie
        mnie w sprawach zawodowych, samochodowych, mieszkaniowych, we wszystkim :) nie
        dziele ludzi na dwie odmienne plcie umyslowe :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja