Dodaj do ulubionych

Czy ateistki są coś warte?

17.02.07, 14:04
Co sądzić o kobiecie, która uważa się za kawałek mięsa?
Nie są chyba do końca normalne i czuć je depresją. Wydają się jakieś takie ponure i puste w środku. Całkowite przeciwieństwo pogodnych z natury i nie łamiących sobie głowy kwestiami egzystencjalnymi katoliczek.
Brak im też porządnego katolickiego wychowania, prawdziwych zasad. W gruncie rzeczy każdy może je bzyknąć, jeśli tylko opanował nieskomplikowany kit, na który lecą wykształciuchy (patrz Simonek:)
Jedyne kobiety, jakie nie udało mi się szybko poderwać to właśnie katoliczki. Można się wkurzać ale trzeba im przyznać, że się szanują.
Ateistki nie dość, że w domu nie ma z nich specjalnie pożytku to jeszcze są to z zasady przerażające nudziary. Wszystkie mają praktycznie identyczne do najdrobniejszego, wyczytanego w jakimś kolorowym, politpoprawnym badziewiu, szczegółu poglądy.
Do tego nie dość, że kwaśnieją 2x szybciej niż katoliczki to jeszcze nie mają wentylu bezpieczeństwa w postaci księdza, któremu katoliczki mogą zawsze truć d... zamiast facetowi.
Ateistka to naprawdę wybór dla desperata-samobójcy:)
Obserwuj wątek
    • Gość: kotek Re: Czy ateistki są coś warte? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 14:08
      Ten opis pasuje mi do feministek. One sie wogóle nie sznują. Są bez zasad
      moraknych i takie zimne.
      • pink.freud Re: Czy ateistki są coś warte? 17.02.07, 14:12
        Feminizm to rodzaj choroby umysłowej podobnie jak komunizm czy pederastia. Nie opiera się na racjonalnym widzeniu świata i trudno traktować feministki poważnie. Faktycznie pasują do opisu. Są w gruncie rzeczy nieprzyjemne i nienawidzą normalnych kobiet.
        • kochanica-francuza Re: Czy ateistki są coś warte? 17.02.07, 14:23
          Pinkuś, a widziałeś kiedykolwiek jakąś czy tylko z sufitu bierzesz te wizje?
          • 33qq Re: Czy ateistki są coś warte? 17.02.07, 15:57
            On jest specjalistą jeśli o choroby psychiczne idzie, wszędzie zobaczy tylko nie
            u siebie
          • pink.freud Re: Czy ateistki są coś warte? 18.02.07, 17:41
            Nawet o parę za dużo i to oryginalne a nie jakieś polskie podróby;)))
            • kochanica-francuza Re: Czy ateistki są coś warte? 18.02.07, 17:48
              pink.freud napisał:

              > Nawet o parę za dużo i to oryginalne a nie jakieś polskie podróby;)))

              Oryginalne, to które? Francuskie? Brytyjskie?
              • pink.freud Re: Czy ateistki są coś warte? 18.02.07, 17:59
                Niemki, tresowane od małego na prawdziwe babochłopy:)))
                • kochanica-francuza Re: Czy ateistki są coś warte? 18.02.07, 18:05
                  pink.freud napisał:

                  > Niemki, tresowane od małego na prawdziwe babochłopy:)))
                  Niestety feminizm nie powstał w Niemczech. Znam Niemki i babochłopami bynajmniej
                  nie są. No chyba że masz na myśli robotnice przy pracy, w kombinezonach?
                  • pink.freud Re: Czy ateistki są coś warte? 18.02.07, 18:09
                    Tia.. podobnie jak wszystkie feministki to kwintesencja kobiecości:)))
                    • kochanica-francuza Re: Czy ateistki są coś warte? 18.02.07, 20:00
                      pink.freud napisał:

                      > Tia.. podobnie jak wszystkie feministki to kwintesencja kobiecości:)))

                      Wizję feministek czerpiesz ze swej chorej główki. CBDO.
    • kochanica-francuza Re: Czy ateistki są coś warte? 17.02.07, 14:24
      A protestantki hehehe?
      • pink.freud Re: Czy ateistki są coś warte? 18.02.07, 17:48
        Protestantki przeginają z religijnością ale mimo wszystko lepszy wybór niż ateistki:)
        • kochanica-francuza Re: Czy ateistki są coś warte? 18.02.07, 17:49
          pink.freud napisał:

          > Protestantki przeginają z religijnością

          Akurat z religijnością przeginają katolicy... A ty nie miałeś nigdy żadnej
          kobity, hihi.
          • pink.freud Re: Czy ateistki są coś warte? 18.02.07, 17:56
            Sorry ale masz niestety za dużo GWnianej teorii a za mało praktyki:)
            Protestanci to sekciarze znający na pamięć Biblię i bardzo zasadniczy.. szczególnie jeśli chodzi o kasę;)
            Katolicy są na ogół luźni i sympatyczni. Jak nagrzeszą, zawsze mogą się wyspowiadać:)))
            Pewnie chciałbyś zostać pierwszą:))) Do tego jestem sam jak palec. Tak twierdzi inna moja wielbicielka z sąsiedniego wątku;)
            • kochanica-francuza Re: Czy ateistki są coś warte? 18.02.07, 18:06
              pink.freud napisał:

              > Sorry ale masz niestety za dużo GWnianej teorii a za mało praktyki:)

              Ojejej zabolało?

              > Protestanci to sekciarze znający na pamięć Biblię i bardzo zasadniczy.. szczegó
              > lnie jeśli chodzi o kasę;)

              Znałam dobrze jedną kalwinkę i jedną luterankę i niestety NIC się nie zgadza z
              tego co piszesz.

              > Pewnie chciałbyś zostać pierwszą:)))

              Nie, dziękuję. Gdybym była z tobą na bezludnej wyspie, gatunek nie przetrwałby,
              niestety.


              • pink.freud Re: Czy ateistki są coś warte? 18.02.07, 18:16
                Co zabolało?:)

                Tia kalwiniści to luzacy, dlatego zapoczątkowali purytanizm:)))))))))))))) a w ramach rozrywki potępiają zabawy, taniec, gry hazardowe itp.:)))

                Pewnie byś chciała. Nie wstydź się jak już zaczęłaś o seksie;)
                • kochanica-francuza Re: Czy ateistki są coś warte? 18.02.07, 20:01
                  pink.freud napisał:

                  > Co zabolało?:)
                  >
                  > Tia kalwiniści to luzacy, dlatego zapoczątkowali purytanizm:)))))))))))))) a w
                  > ramach rozrywki potępiają zabawy, taniec, gry hazardowe itp.:)))

                  Eeee chyba myli ci się z kwakrami. Coś gdzieś słyszałeś, ale nie wiesz dokładnie co.


                  >
                  > Pewnie byś chciała.

                  Chcieć to bym pewnie chciała... ale żeby z tobą? Nie żartuj.
            • kochanica-francuza Re: Czy ateistki są coś warte? 18.02.07, 18:08
              pink.freud napisał:

              > Sorry ale masz niestety za dużo GWnianej teorii

              nikt ci nie każe siedzieć na tym portalu
              • pink.freud Re: Czy ateistki są coś warte? 18.02.07, 18:18
                Na szczęście jest już wybór, przerzuciłem się na Dziennik:)
                Nie wyrzucasz mnie chyba z forum?:)
                • kochanica-francuza Re: Czy ateistki są coś warte? 18.02.07, 20:02
                  pink.freud napisał:

                  > Na szczęście jest już wybór, przerzuciłem się na Dziennik:)
                  > Nie wyrzucasz mnie chyba z forum?:)
                  >
                  nie, tylko skoro tak tu się męczysz...
    • kochanica-francuza Re: Czy ateistki są coś warte? 17.02.07, 14:24
      pink.freud napisał:

      > Co sądzić o kobiecie, która uważa się za kawałek mięsa?

      Ateizm to nie jest uważanie się za kawałek mięsa. A za co się uważają ateiści?
      • pink.freud Re: Czy ateistki są coś warte? 18.02.07, 17:45
        No to mnie oświeć:)
        O ile wiem ateiści uważają się za zmutowane szympansy. Z chwilą śmierci mięsko się rozkłada i koniec bajki:)))
        Trochę przygnębiające, nic dziwnego, że ateistki cierpią często na depresje.
        • kochanica-francuza Re: Czy ateistki są coś warte? 18.02.07, 17:48

          > O ile wiem ateiści uważają się za zmutowane szympansy. Z chwilą śmierci mięsko
          > się rozkłada i koniec bajki:)))
          > Trochę przygnębiające, nic dziwnego, że ateistki cierpią często na depresje.

          Ateiści też, katolicy i katoliczki nie? A jak tam protestanci i buddystki?
          • pink.freud Re: Czy ateistki są coś warte? 18.02.07, 18:03
            Statystycznie przodują ateiści;)
            Protestanci też zdecydowanie bardziej niż katolicy, bo nie mają spowiedzi. Robiono kiedyś badania na ten temat, żeby wyjaśnić dlaczego protestanci wieszają się częściej niż katolicy;)
            • kochanica-francuza Re: Czy ateistki są coś warte? 18.02.07, 18:07
              pink.freud napisał:

              > Statystycznie przodują ateiści;)
              > Protestanci też zdecydowanie bardziej niż katolicy, bo nie mają spowiedzi. Robi
              > ono kiedyś badania na ten temat, żeby wyjaśnić dlaczego protestanci wieszają si
              > ę częściej niż katolicy;)

              Zalinkuj te badania, bo chyba je właśnie wymyśliłeś.
              • pink.freud Re: Czy ateistki są coś warte? 18.02.07, 18:36
                I co Ci to da jak je znajdę? Będziesz musiała wymyślać dlaczego katole są tacy wredni, że nie chcą się wieszać równie często jak protestanci czy coś w tym rodzaju:)
                Wątpie by taka wiedza coś Ci dała i potrafiłabyś mieć jakikolwiek pogląd niezgodny z linią GW;)))
                • pink.freud Re: Czy ateistki są coś warte? 18.02.07, 19:41
                  Statystyki podają następującą kolejność samobójców: żydzi, katolicy, protestanci, muzułmanie.. ateiści, pederaści, feministki, lesby:)))))
                  Lesba feministka statystycznie nie dożywa 40 lat;)
                  Zostanie zamordowana, popełni samobójstwo, lub umrze w wypadku statystycznie ok. 500 częściej niż normalna biała kobieta.
                • kochanica-francuza Re: Czy ateistki są coś warte? 18.02.07, 20:03

                  > Wątpie by taka wiedza coś Ci dała i potrafiłabyś mieć jakikolwiek pogląd niezgo
                  > dny z linią GW;)))

                  Niestety mam wiele poglądów niezgodnych z linią GW. Do tego stopnia, że GW nie
                  chce drukować moich listów (jako czytelniczki), bo są niezgodne z jej linią
                  programową.
    • xtrin Nie karmić trolla! n/t 17.02.07, 14:27

      • pink.freud Re: Nie karmić trolla! n/t 18.02.07, 17:45
        A Ty co? Cała micha tylko dla Ciebie?;)))
    • Gość: aqq Re: Czy ateistki są coś warte? IP: *.chello.pl 17.02.07, 14:30
      "freudzie" !

      a będzie tych ateistek coraz wiecej.widocznie taka tzw "wola boska" :)))

      serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3145521.html
      • pink.freud Re: Czy ateistki są coś warte? 18.02.07, 18:06
        To że katoliczek będzie mniej nie znaczy, że ateistek więcej. Ateistki wymierają w Polsce w znacznie większym tempie niż katoliczki;)))
        • kochanica-francuza Re: Czy ateistki są coś warte? 18.02.07, 18:07
          pink.freud napisał:

          > To że katoliczek będzie mniej nie znaczy, że ateistek więcej. Ateistki wymieraj
          > ą w Polsce w znacznie większym tempie niż katoliczki;)))
          O, pinkuś wymyślił kolejne badania.
          • pink.freud Re: Czy ateistki są coś warte? 18.02.07, 18:27
            Czemu właściwie się mnie czepiasz?:)
            Posuwasz się do tego, że negujesz oczywistości. Czy to nie katolicy są dzieciorobami a ateistom rozmanażanie marnie wychodzi?:)))
            Zresztą przy takim tempie w jakim wymierają Polacy ( w Wawie kobiety nie mają statystycznie nawet 1go dziecka na głowę) nie ma to większego znaczenia.
    • chwila.pl Kolejna perełka 17.02.07, 14:47
      Kolejna perełka Twojej twórczości, przyznam, że niezwykle zabawna.
      Hitem sezonu jest, jak dla mnie porównanie księdza do wentylu bezpieczeństwa!!!
      Masz talent, może pomyśl o większych formach.
      Dzięki za radość, jaką mi sprawiłeś...
      • pink.freud Re: Kolejna perełka 18.02.07, 18:39
        Nie chcę Ci psuć dobrego ateistycznego humoru ale KK ma sporo bardzo sensownych wynalazków. Jednym z nich jest spowiedź a księża pełnili funkcję psychologów na długo zanim wymyślono w ogóle taką profesję;)
    • onlyoner Re: Czy ateistki są coś warte? 17.02.07, 15:14
      > Jedyne kobiety, jakie nie udało mi się szybko poderwać to właśnie katoliczki.
      > Można się wkurzać ale trzeba im przyznać, że się szanują.

      Wydaje ci się. Katoliczki jako kobiety niedowartościowane nie szanują wcale
      siebie lecz tylko strzegą najcenniejszego (bo jedynego) ze swych skarbów.
      Ateistki jako kobiety które znają swą wartość wiedzą że to tylko taka błyskotka
      na którą złowić można jakiegoś dużego suma. A nawet jak się złowić nie do to
      ileż satysfakcji z wędkowania !
      • pink.freud Re: Czy ateistki są coś warte? 18.02.07, 18:41
        No gościu jako wędkarz, który ewakuuje się z domu od starej jak tylko może na ryby nie robisz najlepszej reklamy ateistkom;)))
    • Gość: Majka Oto wypowiedź "myślącego inaczej " :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 15:59
      Czy ty w ogóle wiesz czym jest ateizm? To sobie trochę poczytaj zanim napiszesz
      takie bzdury. Nie da się tego nawet skomentować, sieczka.
      • chwila.pl Re: Oto wypowiedź "myślącego inaczej " :) 17.02.07, 16:13
        Gość portalu: Majka napisał(a):

        > Czy ty w ogóle wiesz czym jest ateizm? To sobie trochę poczytaj zanim
        > napiszesz
        > takie bzdury. Nie da się tego nawet skomentować, sieczka.

        Przecież on się wygłupia. Zauważ, że tekst ten, nie wiem, czy autorstwa pinka
        stanowi formatkę, z wymienialnymi słowami - kluczami. Można równie dobrze
        przepisać go, wstawiając np. katoliczka zamiast ateistka, w dwóch zdaniach
        wprowadzić kosmetyczną korektę i mamy kolejny temat na forum. To nadal będzie
        pozbawione sensu, ale zabawne...
        • Gość: Majka Re: Oto wypowiedź "myślącego inaczej " :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 20:07
          Nie wiem, mnie to nie bawi, jest po prostu głupie :) Po co tworzyć takie wątki.
          • pink.freud Re: Oto wypowiedź "myślącego inaczej " :) 18.02.07, 18:43
            Napisz mi poprostu czym jest ateizm i za co się uważasz jeśli nie za kawałek miesa?:) Wierzysz w ateistyczne życie pozagrobowe?:)))
    • bogo2 Re: Czy ateistki są coś warte? 17.02.07, 16:16
      pewnie sa, skoro odrzucily zaloty takiego debila....

      • kochanica-francuza Re: Czy ateistki są coś warte? 17.02.07, 19:43
        bogo2 napisał:

        > pewnie sa, skoro odrzucily zaloty takiego debila....
        >
        No i mamy rozwiązanie palącej kwestii. ;-)
    • floric Re: Czy ateistki są coś warte? 17.02.07, 20:25
      > Jedyne kobiety, jakie nie udało mi się szybko poderwać to właśnie katoliczki.

      jedź na peigrzmkę, tam znajdziesz pełno chętnego towaru.

      z katoliczką nie jest łatwo tylko jeśli jest jeszcze dziwicą, taka potrafi
      chodować błonę do trzydziestki (sic!). jednak jeśli katoliczka raz się puści to
      potem już nic jej nie zatrzyma, a że katoliczki są nauczone służyć mężczyźnie
      zrobią dla niego WSZYSTKO, czego zażąda. puszczającej się katoliczki nie trzeba
      zaspokajać, one nawet tak wolą bo z orgazmem większy grzech hehe, katoliczka
      zrobi ci loda z połykiem na pierwszej randce, w dni płodne (kalenarzyk święta
      rzecz) masz jak w banku sex analny. full wypas i to bez kondoma, bo z kondomem
      grzech. w razie wpadki usunie, bo przecież i tak się już stoczyła na dno.

      jeszcze raz polecam katoliczki. pisze z doświadczenia :-)
      • pink.freud Re: Czy ateistki są coś warte? 18.02.07, 18:31
        Zrobiła Ci loda na pierwszej randce, powiedziała, że jest katoliczką i zażądała ślubu?:))))
        Przykro mi, że życie Cię nie pieściło ale to wątek o ateistkach;)
        • floric Re: Czy ateistki są coś warte? 19.02.07, 10:31
          pink.freud napisał:

          > Zrobiła Ci loda na pierwszej randce, powiedziała, że jest katoliczką i
          zażądała
          > ślubu?:))))

          żądać to sobie może :D

          > Przykro mi, że życie Cię nie pieściło

          pieści, pieści, a jakże!


          ale to wątek o ateistkach;)
          • pink.freud Re: Czy ateistki są coś warte? 19.02.07, 18:06
            No to fajnie:)
    • chyba_normalny Re:Do "pinka.freuda" 18.02.07, 18:56
      pink.freud napisał:
      > Jedyne kobiety, jakie nie udało mi się szybko poderwać to właśnie katoliczki.
      > Ateistka to naprawdę wybór dla desperata-samobójcy:)
      A znasz taką przypowieść :
      Szły dwie róże przez pustynię i miały tylko dwa litry wody . Jedna z nich
      wreszcie mówi :
      -podzielmy wodę a może obie nie zwiędniemy
      Na to druga oburzyła się bo chciała być tą jedyną .Więc ta pierwsza wypiła swój
      zapas wody i ruszyła dalej .Długo nie trwało a jedna róża zwiędła a potem druga .
      Morał z tej powiastki taki :
      DASZ CZY NIE TO I TAK zwiędniesz
      A jak nie zrozumiesz to idź do księdza niech ci wytłumaczy
      • pink.freud Re:Do "pinka.freuda" 18.02.07, 19:00
        Nie mógł byś mnie oszczędzić i napisać po ludzku o co Ci chodzi? Telenowele i tandetne przypowiastki to zdecydowanie nie moja specjalność:)
        • Gość: jacuś Re:Do "pinka.freuda" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 14:01
          poderwać katoliczkę może i trudno...ale żyć później z nią jeszcze trudniej,
          wiem coś o tym
          • pink.freud Re:Do "pinka.freuda" 19.02.07, 18:02
            No tak.. ale to już zależy od egzemplarza;)
        • chyba_normalny Re:Do "pinka.freuda" 19.02.07, 17:33
          pink.freud napisał:

          tandetne przypowiastki to zdecydowanie nie moja specjalność:)
          Przecież to przypowieść z biblii
          • pink.freud Re:Do "pinka.freuda" 19.02.07, 18:05
            Skoro tak mówisz.. dla mnie to wyglada na damską literaturę w rodzaju Coelho:)
            W kazdym razie, jeśli twierdzisz, że było to napisane dla przeciętnego poganiacza owiec sprzed 2000 lat, mógłbyś mi jednak przetłumaczyć o co Ci chodzi:)
    • Gość: Marysia Re: Czy ateistki są coś warte? IP: *.A189.cust.bahnhof.se 19.02.07, 17:47
      Pink.freud, Ty chyba faktycznie nie masz pojecia o czym piszesz. Protestanci
      oczywiscie maja spowiedz ale powszechna, ogolna... Wiec co Ty trzodzisz?

      Czy Ty w ogole znasz pojecia ktore stosujesz? Szczerze wątpie.
      • pink.freud Re: Czy ateistki są coś warte? 19.02.07, 18:01
        Lubisz wycieczki osobiste Marysiu?:)
        Oczywiście, że jest coś takiego, można się nawet wyspowiadać przed telewizorem:)))
        Tylko co taka masówka ma wspólnego ze spowiedzią, gdzie kobiety mogą sobie np. powylewać kwasy na swoich starych i mają kontakt z drugim człowiekiem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka