pink.freud
17.02.07, 14:04
Co sądzić o kobiecie, która uważa się za kawałek mięsa?
Nie są chyba do końca normalne i czuć je depresją. Wydają się jakieś takie ponure i puste w środku. Całkowite przeciwieństwo pogodnych z natury i nie łamiących sobie głowy kwestiami egzystencjalnymi katoliczek.
Brak im też porządnego katolickiego wychowania, prawdziwych zasad. W gruncie rzeczy każdy może je bzyknąć, jeśli tylko opanował nieskomplikowany kit, na który lecą wykształciuchy (patrz Simonek:)
Jedyne kobiety, jakie nie udało mi się szybko poderwać to właśnie katoliczki. Można się wkurzać ale trzeba im przyznać, że się szanują.
Ateistki nie dość, że w domu nie ma z nich specjalnie pożytku to jeszcze są to z zasady przerażające nudziary. Wszystkie mają praktycznie identyczne do najdrobniejszego, wyczytanego w jakimś kolorowym, politpoprawnym badziewiu, szczegółu poglądy.
Do tego nie dość, że kwaśnieją 2x szybciej niż katoliczki to jeszcze nie mają wentylu bezpieczeństwa w postaci księdza, któremu katoliczki mogą zawsze truć d... zamiast facetowi.
Ateistka to naprawdę wybór dla desperata-samobójcy:)