Dodaj do ulubionych

Nazywanie żołnierzy chłopcami

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.03, 12:12
Skąd to się bierze, przecież to są dorośli mężczyźni, a nie żadni chłopcy.
Myślę, ze chodzi tu o nieświadome zniszzcenie indywidualności u żołnierzy -
jako "chłopcy" wuymagają przeciez opieki dowódcy, który za nich myśli, sami
nie mogą podjąć żadnej decyzji, wysyła się ich na różne wojny tak jak dzieci
do sklepu po bułki itp.
Obserwuj wątek
    • r_bielak Re: Nazywanie żołnierzy chłopcami 11.05.03, 09:19
      czepiasz się... pewnie rodzice cie bili
    • Gość: jr Re: Nazywanie żołnierzy chłopcami IP: 203.129.132.* 12.05.03, 01:35
      Gość portalu: Kasyx napisał(a):

      > Skąd to się bierze, przecież to są dorośli mężczyźni, a nie żadni chłopcy.
      > Myślę, ze chodzi tu o nieświadome zniszzcenie indywidualności u żołnierzy -
      > jako "chłopcy" wuymagają przeciez opieki dowódcy, który za nich myśli, sami
      > nie mogą podjąć żadnej decyzji, wysyła się ich na różne wojny tak jak dzieci
      > do sklepu po bułki itp.

      ten zwrot to chyba ktos zapozyczyl z angielskiego. znaczenie 'chlopcy' jest
      nieco inne w potocznym angielskim. bardzo czesto prezydent czy prasa mowi 'our
      boys...' majac na mysli zolnierzy czy sportowcow. nikt nikogo jednak nie
      poniza. tak samo nikt nie poszedlby do aptekarki i nazywal jej pani magister
      czy lekarza panie doktorze.
      • Gość: camel Re: Nazywanie żołnierzy chłopcami IP: *.dip.t-dialin.net 12.05.03, 04:51
        Gość portalu: jr napisał(a):

        > Gość portalu: Kasyx napisał(a):
        >
        > > Skąd to się bierze, przecież to są dorośli mężczyźni, a nie żadni chłopcy.
        > > Myślę, ze chodzi tu o nieświadome zniszzcenie indywidualności u żołnierzy
        > -
        > > jako "chłopcy" wuymagają przeciez opieki dowódcy, który za nich myśli, sam
        > i
        > > nie mogą podjąć żadnej decyzji, wysyła się ich na różne wojny tak jak dzie
        > ci
        > > do sklepu po bułki itp.
        >
        > ten zwrot to chyba ktos zapozyczyl z angielskiego. znaczenie 'chlopcy' jest
        > nieco inne w potocznym angielskim. bardzo czesto prezydent czy prasa
        mowi 'our
        > boys...' majac na mysli zolnierzy czy sportowcow. nikt nikogo jednak nie
        > poniza. tak samo nikt nie poszedlby do aptekarki i nazywal jej pani magister
        > czy lekarza panie doktorze.



        wydaje mi sie, ze pierwszy rozmowca ma racje. uzywanie wyrazu chlopcy,
        niezaleznie czy to zapozyczone z ang. czy nie, ma chyba na
        celu "udziecinnienie" poborowych. Nasz nauczyciel zwracal sie do nas od
        pierwszej klasy szkoly sredniej per pan i czulismy sie z tego powodu bardziej
        dorosli i odpowiedzialni za zachowanie. Poza tym polecam "Ferdydurke" i
        upupianie :))).

        camel
        • Gość: sabna Re: Nazywanie żołnierzy chłopcami IP: *.x-net.gliwice.pl 12.05.03, 14:04
          Z reguły "chłopcy" słyszy się w ustach dzienikarzy, jaka ta nasza dzienikarka
          jest kazdy widzi więc całkim możliwe że zafascynowani amerykanskim stylem
          przekładają "boys" na polskich chłopców. w ustach wojskowych słyszałam jedynie
          okreslenie żołnierze, ale w wojsku nie byłam :).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka