Dodaj do ulubionych

telewizja wciska mi CUDA w XXI wieku

29.03.07, 19:45
na poczatek wiadomosci podali nazwisko ofiary cudu JP2 i to nie byla TVTrwam
Czy ten idiotyzm nigdy sie nie skonczy?
Obserwuj wątek
    • Gość: Kasia Re: telewizja wciska mi CUDA w XXI wieku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 19:49
      A umiesz wytłumaczyć wyzdrowienie tej siostry?
      • Gość: ferment Re: telewizja wciska mi CUDA w XXI wieku IP: *.chello.pl 29.03.07, 19:51
        Czy cuda się miały przedawnić? Nie słyszałem o takim przedawnieniu.
        • Gość: Kasia Re: telewizja wciska mi CUDA w XXI wieku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 19:52
          A dlaczego miały się przedawnić?
          • Gość: ferment Re: telewizja wciska mi CUDA w XXI wieku IP: *.chello.pl 29.03.07, 19:57
            > Gość portalu: Kasia napisał(a):

            > A dlaczego miały się przedawnić?<

            temat wątku:

            > telewizja wciska mi CUDA w XXI wieku <
            • katrina_bush Cuda sie zdarzają w każdej religii... 29.03.07, 20:46
              Cuda sie zdarzają w każdej religii nieomal na codzień.

              Od Szamanizmu, przez Buddyzm, po Islam.

              Tu akurat katolicyzm nie jest wyjątkiem.


              Bardzo rzadkie udokumentowane przypadki spontanicznych uzdrowień zdarzają się w medycynie -

              ale bez względu na światopogląd i wyznanie danego czlowieka.

              Ateistom pomaga wiara w życie.

              Buddystom pomaga Budda.

              Animistom pomaga Duch Przodka.

              Protestantom pomaga Bóg.

              Katolikom widocznie pomaga JPII.
      • the_dzidka Re: telewizja wciska mi CUDA w XXI wieku 30.03.07, 10:27
        Nie rozumiesz, kasiu. Tu nie chodzi o to, czy ktoś wierzy prywatnie w cuda czy
        nie. Tu chodzi o to, że w 2007 roku, w podobno dość ucywilizowanym kraju, w
        którym dzieje się mnóstwo ważnych i wstrząsających rzeczy, wiadomość o
        tożsamości zakonnicy rzekomo uzdrowionej przez JP2 jest PIERWSZĄ I
        NAJWAŻNIEJSZĄ wiadomością w głównym programie informacyjnym państwowej
        telewizji.
        Ręce opadają, po prostu. Nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać.
    • Gość: n Re: telewizja wciska mi CUDA w XXI wieku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 19:55
      Moja siostra żyje WBREW wszelkim prognozom lekarzy, nie dawali jej żadnych szans na przeżycie po dwukrotnym udarze mózgu,a jeśliby jakimś cudem przeżyła, miała być rośliną. Szokiem były dla mnie słowa profesora neurologii, któy powiedział,że to, co stało się z siostra jest cudem i on nie wie, dlaczego paraliż minął, mowa wróciła i wygląda, jakby nie była 8 dni w śpiączce.To tyle w ramach patrzenia tylko przez "szkiełko i oko".
      • cytadela.panx.ok Re: telewizja wciska mi CUDA w XXI wieku 29.03.07, 20:21
        Mojemu bratu rentgen płuc wykazał coś w płucach,chyba raka,nie wiem co bo był
        dzieckiem a ja jestem od niego młodszy o dwa lata a pozatym niewiele się o tym
        mówiło bo to raczej tragedia była,brat chodził na chemioterapie itd.,po ponownym
        zdjęciu nie było śladu.Lekarze nie potrafili tego wyjaśnić,matka wierzy w siłę
        modlitwy.
        • 33qq Re: telewizja wciska mi CUDA w XXI wieku 30.03.07, 23:23
          po co chodził na chemioterapię?
        • marysia_b Re: telewizja wciska mi CUDA w XXI wieku 30.03.07, 23:33
          cytadela.panx.ok napisał:
          po ponowny
          > m
          > zdjęciu nie było śladu.Lekarze nie potrafili tego wyjaśnić,matka wierzy w siłę
          > modlitwy.

          Pierwsze zdjecie bylo do luftu - stary aparat, zla klisza... Z doswiadczenia
          (wlasnego) ci to pisze - u mnie zdjecie w Polsce wykazalo nowotwor pluc a
          tomograf gdzie indziej NICZEGO nie wykazal. Moze cud??? ;)
    • cytadela.panx.ok W głupiej sytuacji są prezenterzy którzy to mówią. 29.03.07, 20:25
      Oni chyba bezmyślnie czytają te wiadomości,gdyby choć przez chwilę pomyśleli i
      na ich twarzy wystąpił zmarszczek zwątpienia to mogliby stracić pracę.
    • Gość: ant Re: telewizja wciska mi CUDA w XXI wieku IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.07, 23:39
      skończy sie, jak wymrze mocherowa brać -pare lat jeszcze !!
      :)
      • mike.recz Z TVP zniknie teleturniej "Jeden z dziesięciu" 29.03.07, 23:47
        Piotr Farfał, pytany, dlaczego teleturniej znika z anteny, powiedział, że jego
        formuła się wyczerpała.
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4025328.html
        I to akurat mnie boli.
        Jedyny program,który tam oglądałem.
        • Gość: jaija Re: Z TVP zniknie teleturniej "Jeden z dziesięciu IP: *.elblag.dialog.net.pl 30.03.07, 01:15
          Serio?! I jeżeli nie wyłączymy TV, będziemy skazani na kolejne Ibiszowe i
          rolnikowo-Chajzerowe kretyńskie teledurnieje... formuła takiej idiotycznej
          Familiady, dla skończonych durni, nigdy się nie wyczerpie!
        • crax Re: Z TVP zniknie teleturniej "Jeden z dziesięciu 30.03.07, 08:38
          "...w jego miejsce pojawi się widowisko "Zakręcony Tydzień", którego kilka odcinków TVP2 emitowała już w niedziele."

          Poziom publicznej musi się dostosować do "poziomu" wiekszości oglądaczy :/
          Dobrze, że jest jeszcze "Discovery", "National...", "Planete" i parę innych.
        • Gość: cytadela panx ok Re: Z TVP zniknie teleturniej "Jeden z dziesięciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 08:44
          Sznuka w manewrują w jakiś dynamiczny teleturniej albo skończy w reklamówkach
          eurobanku.
          • mike.recz Re: Z TVP zniknie teleturniej "Jeden z dziesięciu 30.03.07, 15:16
            Teraz jest moda na teleturnieje typu:
            "Znajdź agenta"
            "Poszukaj dziewicy w gimnazjum"
        • nelsonek Cos mi tu nie pasuje. 30.03.07, 17:37
          Programy nie znikaja sobie ot tak w polowie serii.
          Gdy zaczalem grzebac po Internecie dogrzebalem sie takiej informacji:
          "Rewolucja w TVP2 - znika popołudniowe wydanie "Panoramy", mniej "Jeden z
          Dziesięciu", wraca zaś półgodzinne pasmo regionalne. Roszady również w TVP3."

          tinyurl.com/2ncf97
    • Gość: kix Tak się prowadzi współczesne krucjaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 08:45
      Czasy i metody się zmieniają, ale idea-fix wciąż pozostaje taka sama: wszelkimi metodami szerzyć ekspansję tego ciemnogrodu.
    • Gość: Majka Kościół tkwi w średniowieczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 10:06
      Trudno odbierac go powaznie z tymi cudami. Ja nie mam nic przeciwko swiętości
      ale świętym dla mnie jest nie ten który czynił CUDA (????) - bo cudami były
      rzeczy których sobie ludzie o małej wiedzy o świecie po prostu nie potrafili
      wytłumaczyc - ale wystarczy człowiek, który jest niezwykły, który wiele zdziałał
      dla ludzi i świata. Cuda mi do tego nie potrzeba.
      Wszelkie wyzdrowienia można doskonale wytłumaczyć siłami włąsnego organizmu,
      który dziś doskonale wiadomo często się wymyka prawom medycyny.
    • Gość: :)) CUD to coś czego dany umysł pojąć nie potrafi IP: *.gdynia.mm.pl 30.03.07, 10:42
      albo nie potrafi wytłumaczyć

      wedle tego jesteśmy otoczeni jednym wielkim cudacznym cudem

      zwłaszcza na występach iluzjonistów
    • lolek94 Re: telewizja wciska mi CUDA w XXI wieku 30.03.07, 11:18
      Czy sie zdazaja, tak :) Ale pewne zasady ktore sa opisane w bibli trzeba
      zachowywac...
      1Tm 2:5 Bw "Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a
      ludźmi, człowiek Chrystus Jezus,"
      Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze
      mnie (Jan 14:6).

      Czy tak naprawde wiemy co robimy?
    • renebenay Bledna diagnoza-i po cudzie.... 30.03.07, 11:34
      Tak jak powiedzial w telewizji francuskiej lekarz neurolog,wyleczenie zakonnicy
      jest albo niewytlumaczalne albo diagnoza byla falszywa.
      • lolek94 Re: Bledna diagnoza-i po cudzie.... 30.03.07, 11:58
        To jak wytlumaczyc taki cud w ktorym ludzie zdrowieja, nie tyle co z chorob
        przy ktorych da sie pomylic, ale ktore maja krotsza noge jedną od drugiej.
        Bylem swiadkiem takiego czegos i to nie byla osoba ktora udawala bo kustykac w
        butach ortopedycznych od urodzenia po to by wlasnie takie cos zrobic? czy
        ludzie ktorzy wstaja z wózków, tez błedna diagnoza?
        Jeden taki przypadek chce wam opisac:
        Puste krzesło Autor: autor i źródło nieznane piątek, 26 styczeń 2007

        Córka pewnego człowieka poprosiła lokalnego pastora, by przybył modlić się z
        jej ojcem. Kiedy pastor zjawił się na miejscu, zobaczył leżącego na łóżku
        starego człowieka. Obok łóżka stało puste krzesło. Pastor założył, że starca
        poinformowano o jego wizycie.

        -"Widzę, że się mnie pan spodziewał ", powiedział.

        - "Nie, kim jesteś?", odpowiedział ojciec.

        Pastor przedstawił się i rzekł:

        - "Zobaczyłem puste krzesło i założyłem, że wiedział pan, że przyjadę."

        - „Ach, tak, krzesło.."- powiedział przykuty do łóżka mężczyzna.

        - "Czy mógłby pastor zamknąć drzwi?"

        Zdziwiony pastor zamknął drzwi.

        - „Nigdy tego nikomu nie mówiłem, nawet mojej córce" - rzekł starzec, ale całe
        moje życie nie wiedziałem, jak się modlić. W kościele słyszałem jak pastor
        mówił o modlitwie, ale nie trafiało to do mnie. Porzuciłem wszelkie próby
        modlitwy, aż cztery lata temu mój najlepszy przyjaciel powiedział mi:

        - "John, modlitwa to kwestia zwykłej rozmowy z Jezusem. Oto co proponuję:

        Usiądź na krześle. Ustaw puste krzesło przed sobą i z wiarą, wyobraź sobie
        Jezusa na tym krześle. To nic strasznego, bo On obiecał, że zawsze będzie z
        nami. I tak po prostu z nim rozmawiaj, w ten sam sposób, w jaki rozmawiasz
        teraz ze mną."

        Więc spróbowałem i spodobało mi się to tak, że robię to po kilka godzin
        dziennie. Uważam jednak, by moja córka nie zobaczyła, że rozmawiam z pustym
        krzesłem, bo albo załamałaby się nerwowo, albo wysłała mnie do domu wariatów.

        Pastor był głęboko poruszony tą opowieścią i zachęcił starca, by to
        kontynuował. Następnie pomodlił się z nim, namaścił olejkiem i wrócił do
        kościoła.

        Dwa dni później córka tego człowieka zadzwoniła z wiadomością, że jej ojciec
        zmarł tamtego popołudnia. - "Czy zmarł w pokoju?" zapytał pastor. "Tak, kiedy
        wychodziłam z domu około godziny drugiej, zawołał mnie, powiedział, że mnie
        kocha i pocałował w policzek. Kiedy wróciłam ze sklepu godzinę później, już nie
        żył. Ale było coś dziwnego. Wygląda na to, że tuż przed swoją śmiercią , tata
        pochylił się i położył głowę na krześle, które stało przy łóżku. Co pastor o
        tym sądzi?"

        Pastor otarł spływającą łzę i powiedział: "Obyśmy wszyscy mogli tak odejść."

        W jaki sposob zparalizowany czlowiek znalazl sie na krzesle, jak od szyji w dol
        byl zparalizowany? Niektorzy powiedza ze ktos go obrucil, niektorzy beda
        chcieli zobaczyc dowodow na sobie tak jak Sw. Tomasz apostol. Ale czy to jest
        wiara czy doswiadczenie...

        Wazne zeby wiedziec do kogo sie modlic tak jak pisalem wyzej :) Bog nam jasno
        powiedzial co jak gdzie :)

        “Jego bowiem dzielem jestesmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych
        uczynków, do których przeznaczyl nas Bóg, abysmy w nich chodzili.”
      • mika74 Re: Bledna diagnoza-i po cudzie.... 30.03.07, 12:03
        renebenay napisał:

        > Tak jak powiedzial w telewizji francuskiej lekarz neurolog,wyleczenie
        zakonnic
        > y
        > jest albo niewytlumaczalne

        To jest własnie cud. Zjawisko niewytłumaczalne z punktu widzenia nauki. Widac
        pan lekarz nie wie co oznacza słow "cud"

        albo diagnoza byla falszywa.

        przy przewlekłej chorobie i długim leczeniu to raczej watpliwe
        • Gość: :)) takich cudów jest na pęczki, bo niewiele wiemy IP: *.gdynia.mm.pl 30.03.07, 13:11
          jako gatunek ludzki - co wcale nie oznacza, że to musi jakaś istota boska
          interweniować
          • mika74 Re: takich cudów jest na pęczki, bo niewiele wiem 30.03.07, 13:29
            Gość portalu: :)) napisał(a):

            > jako gatunek ludzki - co wcale nie oznacza, że to musi jakaś istota boska
            > interweniować

            cud moze miec rózne przyczyny, ale tutaj mówmy o powiązaniu np. modlitwy z
            danymi niewytlumaczalnymi zjawiskami. I te powiazania sa (powtarzalnymi)faktami
            a nie kwestią wiary w te fakty(a w fakty wierzyc nie mozna ,mozna je tylko
            stwierdzic).
            • Gość: kix Re: takich cudów jest na pęczki, bo niewiele wiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 13:37
              Ja się modlę, by ten ciemnogród który prezentujesz w końcu zmądrzał. Ale żaden bóg, ani chrześcijański, ani muzułmański ani jakikolwiek inny tego rozumu nie chce wam dać. Dlaczego?
              • Gość: anty_kix Re: takich cudów jest na pęczki, bo niewiele wiem IP: *.chello.pl 30.03.07, 14:02
                Gość portalu: kix napisał(a):

                > Ja się modlę, by ten ciemnogród który prezentujesz w końcu zmądrzał. Ale żaden
                > bóg, ani chrześcijański, ani muzułmański ani jakikolwiek inny tego rozumu nie c
                > hce wam dać. Dlaczego?

                Olewa cię, tak jak ludzie z tego forum.
                A chcesz wiedzieć dlaczego?
                • Gość: kix Re: takich cudów jest na pęczki, bo niewiele wiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 14:08
                  Pomidor )))))))))
            • Gość: :)) i czego to dowodzi? a jakby modlił się do krowy IP: *.gdynia.mm.pl 30.03.07, 13:38
              słynnego potwora spaghetti albo innego sztana, to też byłby FAKT?

              to nie jest fakt, to jest majaczenie

              jeśli modlisz się by dostać pensję - to jest to efekt twojej modlitwy czy
              przypadkiem pracy?

              bo według ciebie zaistniał FAKT modlenia się, więc otrzymanie pensji MUSI być
              powiązane z modlitwą, nie z pracą

              mysleć, myśleć - myślenie nie boli, przynejmniej przecietne osobniki naszego gatunku
              • mika74 Re: i czego to dowodzi? a jakby modlił się do kro 30.03.07, 13:47
                Gość portalu: :)) napisał(a):

                > słynnego potwora spaghetti albo innego sztana, to też byłby FAKT?

                jesli bedziesz modlil sie o cud do spagetti i za kazdym razemn bedziesz
                wysluchany to trzeba bedzie to zbadac bo zdecydowanie powiazanie miedzy Twoja
                modlitwa a cudem bedzie faktem czyli czyms co bedzie się działo.
                Mówimy o rzeczach ktore sie DZIEJĄ a to jest własnie fakt. Rozumiesz
                słowo"fakt"? chyba nie...
                >
                > to nie jest fakt, to jest majaczenie
                >
                > jeśli modlisz się by dostać pensję - to jest to efekt twojej modlitwy czy
                > przypadkiem pracy?

                Mówimy o cudach,a nie o umowach
                >
                > bo według ciebie zaistniał FAKT modlenia się, więc otrzymanie pensji MUSI być
                > powiązane z modlitwą, nie z pracą

                jw.
                >
                > mysleć, myśleć - myślenie nie boli, przynejmniej przecietne osobniki naszego
                ga
                > tunku

                nawzajem
                ps. jest na forum jakis troll (obserwuje w kiku watkach) prawdopodonie
                małoletni i niedoksztlcony ,ktory opórcz bluzg i głupot nie ma nic sensownego
                do powiedzenia..
                panu juz dziekujemy.
                • Gość: kix Re: i czego to dowodzi? a jakby modlił się do kro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 13:52
                  Ty już chyba naprawdę sfiksowałaś, skoro stawiasz znak równości pomiędzy cudem i faktem ))))))))))


                  =========
                  Obserwując gatunek homo sapiens widzimy postępującą ewolucję. Rozszczepia się on na dwa podgatunki. U jednego obserwujemy doskonalenie się mózgu, u drugiego przekształcanie się mózgu w różaniec - dedykuję przeciwnikom ewolucji.
                • Gość: :)) właśnie - ja o faktach - ty o MITACH, w tym proble IP: *.gdynia.mm.pl 30.03.07, 13:54
                  nie potrafisz myśleć logicznie, przykro mi - ale skoro nie widzisz, ze twoja
                  argumentacja o faktach jest na poziomie modłów o pensję, to nie za bardzo mamy o
                  czym rozmawiać

                  tobie może się coś wydawać, ale to nie oznacza, że istnieje związek pomiędzy
                  twoim wyobrażeniem, a efektem końcowym
        • Gość: kix Re: Bledna diagnoza-i po cudzie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 13:36
          Mika!
          Jeśli wolisz religijną metafizykę od nauki, to twoja sprawa i nam nic do tego. Tylko wykarm dzieci tymi cudami i zadbaj o ich zdrowie. Po prostu przestań się leczyć i walnij plackiem przed krzyżykiem i się módl. Co ty na to?
          • mika74 Re: Bledna diagnoza-i po cudzie.... 30.03.07, 13:49
            Gość portalu: kix napisał(a):

            > Mika!
            > Jeśli wolisz religijną metafizykę od nauki, to twoja sprawa i nam nic do
            tego.

            "nam " to jest Ciebie kilku? tak myslałam piszac o trollu.
            a Cud to własnie zjawisko niewytlumaczalne dla nauki czesto wbrew prawom
            nauki ,wiec postaraj się to jakos uchwycic
            Eh...szkoda czasu
            • Gość: kix Re: Bledna diagnoza-i po cudzie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 13:55
              >"nam " to jest Ciebie kilku?

              Widzę, że wszystko co nie ma w zdaniu "cud", "chrystus", "zbawienie", "ewangelia" itp. muszę ci tłumaczyć łopatologicznie.

              "Nam" - czyli tym, którzy myślą, a nie dają myśleć innym za siebie.

              >a Cud to własnie zjawisko niewytlumaczalne dla nauki czesto wbrew prawom
              >nauki ,wiec postaraj się to jakos uchwycic

              No proszę, widzę że "cud" zasługuje już na pisanie dużą literą :))))

              Pytam się po raz wtóry: zrezygnujesz z lekarza i zaczniesz sie modlić byś wyzdrowiała? :)))

              >Eh...szkoda czasu
              To po co się odzywasz? Lepiej zmów różaniec.
              • Gość: anty_kix Mika IP: *.chello.pl 30.03.07, 15:00
                Ten człowiek(?) o nick'u "kix" cierpi na schizofrenię, nie przejmuj się.
                Ostatnio nie bierze leków i czeka na cud.
                A cud nie nadchodzi, dlatego tak się wścieka :)))))))))))))
                • Gość: kix Re: Mika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 15:08
                  Piorun byłyskotliwości twej wypowiedzi (i celności psychoanalizy mojej skromnej osoby, której dokonałeś) powalił mnie na ziemię :))))))
                  Mógłbym pobawić się z tobą w te "intelektualne galopady", które uprawiasz wstydząc się swojego nicka, ale z szacunku do siebie i mając na względzie niewyszukaną formę komunikowania się jaką jest anonimowe forum napiszę ci....... POMIDOR ))))))))))

                  ps. Cieszy mnie natomiast, że znalazłeś sobie biedny człowieku już jakąś bratnią duszę (choćby na forum), co pozwala ci uwierzyć w samego siebie. Najlepiej zaproś Mikę na nieszpory, albo na sumę )))) Nawiążecie bliższy kontakt ))))
                  • Gość: anty_kix Re: Mika IP: *.chello.pl 30.03.07, 15:20
                    kix,
                    znowu masz atak furii. To zrozumiałe, jak nie bierzesz leków. Słuchaj się lekarzy...
                    • Gość: kix Pomidor ))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 15:28
                      A ja na to..... POMIDOR )))))
                      • Gość: anty_kix Re: Pomidor ))) IP: *.chello.pl 30.03.07, 16:17
                        Nie mówiłem, że wariat!
                        • Gość: kix pomidore IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 16:25
                          Jesteś wyjątkowo nierozgarnięty, skoro nie rozumiesz przekazu ))))

                • mika74 Re: Mika 30.03.07, 15:13
                  Gość portalu: anty_kix napisał(a):

                  > Ten człowiek(?) o nick'u "kix" cierpi na schizofrenię, nie przejmuj się.
                  > Ostatnio nie bierze leków i czeka na cud.
                  > A cud nie nadchodzi, dlatego tak się wścieka :)))))))))))))

                  Nie przejmuje sie,widze zaburzenia osobowosciowe...
                  Co do cudów moze powinien zaczac modlic sie do spagetii-chyba ma jakies
                  doswidczenie w tej materii...:)
                  • Gość: kix Zaloty czy gra wstępna? )))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 15:16
                    To tylko zaloty czy już gra wstępna? :)))) (bo nie wiem jak to u was dewotek jest)
                    • Gość: anty_kix Re: Zaloty czy gra wstępna? )))) IP: *.chello.pl 30.03.07, 15:24
                      Gość portalu: kix napisał(a):

                      > To tylko zaloty czy już gra wstępna? :)))) (bo nie wiem jak to u was dewotek je
                      > st)

                      To szacunek dla miki i jej poglądów. Ale co ty, kurduplu umysłowy możesz coś
                      wiedzieć o szacunku? To są tzw. uczucia wyższe, o których nie masz zielonego
                      pojęcia.
                      • Gość: kix Choć zaczynam podejrzewać, że.... to autoerotyzm)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 15:32
                        >Ale co ty, kurduplu umysłowy możesz coś
                        >wiedzieć o szacunku?

                        Kurduplu.... szacunku.... moja nerwowość (o którą mnie posądzasz)..... - nie dostrzegasz, że wychodzisz na kompletnego błazna, a jedyne co cię chroni przed zdyskredytowaniem się całkowicie w tym "szacownym" miejscu jest fakt, że zmieniasz nicki?
                        • Gość: anty_kix Re: Choć zaczynam podejrzewać, że.... to autoerot IP: *.chello.pl 30.03.07, 16:16
                          Każda twoja odpowiedź potwierdza stan chorobowy, sto razy ci mówiłem, lecz się.
                          Dziś wydaje ci się, że jesteś "błyskotliwy", jutro będziesz "Napoleonem".
                          Czas ucieka....
                          • Gość: kix Re: Choć zaczynam podejrzewać, że.... to autoerot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 16:27
                            Pisz więcej, bo już nie ja sam mam z tego ubaw ))))) Kilka osób obok mnie (którym pozwoliłem sobie - mam nadzieję, że mi wybaczysz - pokazać twoje projekcje) z wytęsknieniem czeka na twoją forumową płodność )))))

                            Do dzieła bohaterze !!! Czekamy !!! ))))
                            • Gość: anty_kix Re: Choć zaczynam podejrzewać, że.... to autoerot IP: *.chello.pl 30.03.07, 17:25
                              To też pensjonariusze wariatkowa? Rozumiem.
                              • Gość: kix Re: Choć zaczynam podejrzewać, że.... to autoerot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 20:34
                                Nie wysiliłeś się. Do poprawki !!! )))
        • nessie-jp Re: Bledna diagnoza-i po cudzie.... 30.03.07, 16:13
          > To jest własnie cud. Zjawisko niewytłumaczalne z punktu widzenia nauki. Widac
          > pan lekarz nie wie co oznacza słow "cud"

          Oj, mika, mika... Nie pogrążaj swojej religii takimi wypowiedziami, bo przykro
          się robi.

          Rzeczy niewytłumaczalne z punktu widzenia nauki były cudami dla ludów
          pierwotnych. Cudem było uderzenie pioruna. Cudem było to, że słońce wschodzi
          rano, skoro wieczorem zaszło gdzie indziej. Cudem było, że po zimie umarła
          natura odradzała się i kwitła. Gdybyś się przeleciała samolotem przed
          pierwotnymi ludźmi, to też byś była cudotwórcą i świętą? Nie.

          Religia była namiastką nauki dla ludów pierwotnych. Jakoś te 'cuda' trzeba było
          wytłumaczyć, no więc tłumaczono, że to wielki żuk gnojnik pcha słońce z powrotem
          na górę każdego ranka.

          Nie znamy dotąd dobrego, naukowego wyjaśnienia działania wielu otaczających nas
          'cudów'. Np. grawitacji. Wiemy, jak działa, potrafimy opisać działanie tej siły
          w kategoriach matematycznych, wiemy, gdzie i kiedy występuje. Poza tym - cud!

          Niestety wielu ludzi nie potrafi przyjąć do wiadomości, że cuda otaczają nas
          zewsząd. Muszą doszukiwać się ich 'sprawcy', jakiejś osoby, która te cuda
          'robi'. I nie potrafią uwierzyć, że za całokształt wszechświata - grawitację,
          syntezę termojądrową, budowę atomu, formowanie się układów planetarnych i
          wszystkie inne obecne w nim cuda odpowiada Bóg. Nie, to musiał być akurat
          papież, bo gdyby nie papież, to Bóg by nic nie poradził i by ta zakonnica
          cudownie nie wyzdrowiała...
        • 33qq Re: Bledna diagnoza-i po cudzie.... 30.03.07, 23:30
          mika74 napisała:

          > przy przewlekłej chorobie i długim leczeniu to raczej watpliwe


          Gadanie, mojego teścia leczyli przez dwa lata, babrało mu się coraz bardziej,
          pojechał do innych lekarzy i zrobili mu to od ręki.

          Cuda rzeczywiście się zdarzają :)))

          A wypowiedź francuskiego lekarza jest znamienna, im się zdaje, że o organizmie
          ludzkim wiedzą wszystko, "cuda" są dowodem na to, że wiedzą niewiele.
    • akondze Re: telewizja wciska mi CUDA w XXI wieku 30.03.07, 11:49
      Wywalili 'Wielką Grę', wywalają teraz 'Jeden z Dziesięciu'... a w międzyczasie
      kopią dołki, żeby pozbyć się programu II PR... taka to publiczna telewizja z
      misją(*)...

      Ale tak to już jest, że dzieje się coś z czego może nie zdają sobie do końca
      sprawy: maleje rola telewizji, a telewizji publicznej w szczególności... w
      Polsce przecież ten typ przekazu dość mocno stracił ostatnio na znaczeniu,
      zyskały na tym stacje komercyjne, zwłaszcza chyba TVN... i tak to będzie
      postępowało i nie pomogą te kurczowe zabiegi... aż w końcu telewizja zostanie
      zredukowana do jednej z wielu witryn w internecie...

      (*)jedyny wyjątek to TVP Kultura

      ----------
      ...skwak?
    • gryfny Re: telewizja wciska mi CUDA w XXI wieku 30.03.07, 14:49
      www.tvn24.pl/-1,1500819,wiadomosc.html
      19:30 do 19:36 Zaklad
      • ateista-onanista Re: telewizja wciska mi CUDA w XXI wieku 30.03.07, 15:04
        Wojtyła będzie takim świętym,jak Kaligula bogiem !
        A koń Kaliguli - senatorem!
    • jszhc Re: telewizja wciska mi CUDA w XXI wieku 30.03.07, 17:19
      Moze to abrzmi ironicznie, ale....swietej pamieci Papieza chca uznac za
      swietnego z powodu jednego cudu. A co w takim razie z nijakim Nowakiem. masa
      osob twierdzi, ze dzieki jego energii ozdrowialo, ze jego dotyk jest
      zbawienny;p....gdzie nagroda Nobla dla niego;p?
      • Gość: PiS da dla Rydzyka Re: telewizja wciska mi CUDA w XXI wieku IP: 139.48.149.* 30.03.07, 17:25
        Wiekszosc Polakow to durnie ,niestety.
        Sejm modlacy sie o deszcz itp.
        Prawdziwy skansen na wschodzie Europy.
    • Gość: lowca.jeleni jakbym przeczytal horoskop... IP: *.csk.pl 30.03.07, 19:08
      i by bylo napisane ze bede mial przyplyw pieniedzy i bym przypadkiem wygral w
      totka to bym powiedzial ze horoskopy sie sprawdzaja,
      jakbym tego horoskopu nie przeczytal to bym poprostu powiedzial ze mialem farta.
      analogia do modlitwy jest chyba widoczna, oczywiscie dla tych co chca ja
      zauwazyc
      • pocoo Re: jakbym przeczytal horoskop... 30.03.07, 23:20
        Czegoś tu nie mogę zrozumieć.Czy ta zakonnica modliła się do Boga,czy JPII?
        Cudem dla mnie byłyby puste dziecięce oddziały onkologiczne.Ale nie,jakaś tam
        zakonnica ważniejsza niż polskie dzieci.Skąd ona wie,że pomógł jej papież?Czy
        mi się wydaje, czy słyszę diaboliczny śmiech Wojtyły z nieba?
    • Gość: :)) niewierni - czytajcie IP: *.gdynia.mm.pl 30.03.07, 23:55
      pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_inteligentnego_spadania
      pl.wikipedia.org/wiki/Lataj%C4%85cy_Potw%C3%B3r_Spagetti
    • braun_f a placisz abonament? 31.03.07, 00:10
      no widzisz,
      wiec morda w kubel! :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka