alberto4
12.05.07, 08:05
Nie tak dawno, bo w środę 18 kwietnia, zostało zabitych trzech
chrześcijańskich ewangelistów we wschodniej części Turcji, w mieście Malatya.
Ci co zginęli, to niejaki 46-letni niemiecki misjonarz i ojciec trojga dzieci
Tilman Geske; Necati Aydina, 35-letni były muzułmanin, pastor lokalnego
kościoła i ojciec dwójki dzieci i Ugur Yudsela, młody były muzułmanin, właśnie
zaręczony. Młodzi muzułmanie którzy dokonali tego mordu byli studentami,
wszyscy w wieku 19 lat (co widocznie zostało celowo zaplanowane ze względu na
tureckie prawo zabraniające wymierzania surowych kar nieletnim poniżej 20 roku
życia). Szczegóły zabójstwa są groteskowe, przedstawione następująco:
Przywiązali ręce i nogi Ugura, Necatiego i Tilmana do krzeseł i torturowali
swoje ofiary 3 godziny jednocześnie filmując zdarzenia używając telefonów
komórkowych. Tilman został ugodzony nożem 156 razy, Necati 99 razy, a
uderzenia zadane Ugurowi były tak liczne, że nie dało się ich policzyć. Ich
wnętrzności zostały wyprute a jelita krojone na ich własnych oczach. Zostali
wykastrowani i widzieli jak ich organy były niszczone. Palce zostały im
odcięte a nosy, usta i odbyty porozcinane. Kiedy policja wreszcie nadeszła
znalazła martwych Tilmana i Necatiego, z praktycznie odciętymi głowami. Ugur
był podobnie okaleczony, wciąż ledwo żywy (zmarł zaraz potem). Ponad 50
tysięcy chrześcijan zjawiło się z całej Turcji aby uczestniczyć w pogrzebie
Necatiego w Izmirze (włączając naszego przyjaciela i współpracownika, który
przywiózł ze sobą donację na rzecz wdowy po Necatim od mesjanistycznych
wierzących z Izraela). W Turcji jest tylko kilka tysięcy ewangelicznych
chrześcijan, a ten muzułmański kraj liczy ponad 70 milionów ludzi.
Pierwsze strony wszystkich największych gazet w Turcji zawierały wywiad z
Susanne (wdową po Tilmanie), przemawiającą: "Boże odpuść im bo nie wiedzą co
czynią" /Łuk. 23,34/. Pośród narodu, gdzie krwawa zemsta jest normalną częścią
kultury, wypowiedź Suzanne o przebaczeniu stała się szokiem dla wielu. Jeden z
redaktorów napisał: W jednym zdaniu kobieta ta powiedziała więcej niż 1000
misjonarzy w ciągu 1000 lat mogłoby zrobić". Pogrzeb był transmitowany przez 5
najważniejszych tureckich stacji telewizyjnych (jak również filmowany przez
turecka tajną policję). W pełnym mocy przesłaniu, Ishan Ozturk, przewodniczący
Protestanckich Kościołów w Turcji cytował słowa: "Albowiem dla mnie życiem
jest Chrystus, a śmierć zyskiem" /Filipian 1.21/. Za cenę krwi tych
męczenników i poprzez ryzykowanie życia przez lokalnych tureckich chrześcijan,
Ewangelia dotknęła cały muzułmański naród w niespotykany sposób. W momencie
kiedy ta przemowa była wygłaszana Duch Święty zstąpił na naszą społeczność w
Jeruzalem, żydowscy wierzący padli na ziemię, szlochając, wołając o zbawienie
tureckich ludzi. Trwający w wierze i modlitwie w tym przełomowym momencie w
historii tureckiego narodu, jak powiedziano, że "krew męczenników jest ziarnem
Ewangelii".
Następująca relacja pochodzi od naszego przyjaciela, Ashera Intratera. Jest
ona obrazowa więc trza być czujny. Faktycznie, naród turecki jest na rozdrożu.
Kto chce niech się modli zatem z wizją, by ta męczeńska śmierć poniesiona
przez tych chrześcijan, zaowocowała rozszerzeniem Ewangelii dla ludzi
zamieszkujących Turcję.
P.S. Asher Intrater jest wysoce cenionym głosem w Izraelu i poza nim.
Jest on żydowskim wierzącym, który wierzy w Jezusa-Mesjasza. Pasją Intratera
jest zobaczyć narodowe przebudzenie w Izraelu; www.revive-israel.org