Dodaj do ulubionych

Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow?

06.07.07, 01:25
Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow? Inne narody Unii Europejskiej
szanuja swoich gejow.
Malo tego - Polacy dyskryminuja swoich gejow mimo, ze to jest lamanie prawa
unijnego. Niech Polska odda wszystkie unijne fundusze, wystapi z Unii i wtedy
niech buduje sobie system bialoruski.
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow? 06.07.07, 01:27
      Bo nie szanuja tez swoich heteryków, ani tym bardziej swoich kobiet, niezależnie
      od orientacji.
      • Gość: J07 Re: Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow? IP: *.nycmny.east.verizon.net 07.07.07, 04:27
        Co to znaczy"swoich gejow"?
        • kochanica-francuza Każdy ma swojego geja, co go gryzie ;-) 07.07.07, 18:56
          W oryginale "swojego mola", ten mól.
    • mg2005 Ależ my ciebie szanujemy, zboczeńcu... 06.07.07, 10:01
      Obrzydzenie wzbudzają tylko twoje zboczone praktyki...

      autenty napisał:

      > Polacy dyskryminuja swoich gejow mimo,

      W jaki sposób dyskryminują ?...
      • xtrin Re: Ależ my ciebie szanujemy, zboczeńcu... 08.07.07, 10:38
        mg2005 napisał:
        > Obrzydzenie wzbudzają tylko twoje zboczone praktyki...

        "Ależ my ciebie szanujemy, asfalcie, obrzydzenie wzbudza tylko twój paskudny
        kolor skóry."

        > W jaki sposób dyskryminują ?...

        Niemożność zalegalizowania związku przez parę homoseksualną, a więc niemożność
        uzyskania przez nią praw, jakie posiada para heteroseksualna.
        Publicznie i bezkarnie wypowiadane przez polityków bzdury na temat tej
        orientacji i rzekomej "gejowskiej propagandy", przebąkiwanie o jakiś zakazach.
        Straszenie przez wyżej wymienionych zwalnianiem nauczycieli-gejów.
        Społeczny ostracyzm, na jaki naraża się osoba przyznająca się do swojej
        mniejszościowej orientacji.
        Agresja, jaką wzbudzają homoseksualiści w pewnej części społeczeństwa i brak
        jednoznacznego potępienia takich reakcji.
        Mało?
        • trekker13 Re: Ależ my ciebie szanujemy, zboczeńcu... 08.07.07, 15:29
          > Niemożność zalegalizowania związku przez parę homoseksualną, a więc niemożność
          > uzyskania przez nią praw, jakie posiada para heteroseksualna.

          Razem z grupą kolegów i koleżanek (7 osób) chcielibyśmy zalegalizować swój
          związek.
          Pytanie: czy odmowa tej legalizacji jest dyskryminacją a jeżeli nie to
          dlaczego ?

          Trekker
          • xtrin Re: Ależ my ciebie szanujemy, zboczeńcu... 08.07.07, 15:39
            trekker13 napisał:
            > Razem z grupą kolegów i koleżanek (7 osób) chcielibyśmy
            > zalegalizować swój związek.
            > Pytanie: czy odmowa tej legalizacji jest dyskryminacją
            > a jeżeli nie to dlaczego ?

            Eh... zawsze te same "argumenta".
            Zorganizujcie się, przedstawcie jakiś projekt jak takowy związek miałby
            funkcjonować, rozwiążcie problemy domniemania ojcostwa, dziedziczenia,
            odpowiedzialności, wspólnoty majątkowej, praw do opieki, adopcji dzieci, rozwodu
            i setek innych spraw, jakie są jasne w przypadku związków dwóch osób (bez
            względu na płeć), a w takowym związku mogą stanowić spory dylemat. Zaproponujcie
            także jak uniknąć nadużyć, na które narażone będą takie związki.
            Wtedy możemy pogadać.
            • trekker13 Re: Ależ my ciebie szanujemy, zboczeńcu... 08.07.07, 15:46
              xtrin napisała:

              > trekker13 napisał:
              > > Razem z grupą kolegów i koleżanek (7 osób) chcielibyśmy
              > > zalegalizować swój związek.
              > > Pytanie: czy odmowa tej legalizacji jest dyskryminacją
              > > a jeżeli nie to dlaczego ?
              >
              > Eh... zawsze te same "argumenta".
              > Zorganizujcie się, przedstawcie jakiś projekt jak takowy związek miałby
              > funkcjonować, rozwiążcie problemy domniemania ojcostwa, dziedziczenia,
              > odpowiedzialności, wspólnoty majątkowej, praw do opieki, adopcji dzieci,
              rozwod
              > u
              > i setek innych spraw, jakie są jasne w przypadku związków dwóch osób (bez
              > względu na płeć), a w takowym związku mogą stanowić spory dylemat.
              Zaproponujci
              > e
              > także jak uniknąć nadużyć, na które narażone będą takie związki.
              > Wtedy możemy pogadać.

              Nie zaciemniaj sprawy szczegółowymi kwestiami prawnymi.
              Istnieją wszak państwa gdzie wielożeństwo jest dopuszczane przez prawo.Załóżmy
              więc roboczo, że z jednego z systemów prawnych tychże państw kopiujemy gotowe
              rozwiązania (jakiekolwiek by one nie były).
              Powtarzam więc pytanie: czy odmowa legalizacji takiego związku jest
              dyskryminacją a jeżeli nie to dlaczego ?
              • xtrin Re: Ależ my ciebie szanujemy, zboczeńcu... 08.07.07, 16:06
                trekker13 napisał:
                > Istnieją wszak państwa gdzie wielożeństwo jest dopuszczane przez prawo.

                Wielożeństwo jest nie do przyjęcia, ponieważ nasze prawo wymaga równości między
                kobietą a mężczyzną.

                > Powtarzam więc pytanie: czy odmowa legalizacji takiego związku
                > jest dyskryminacją a jeżeli nie to dlaczego ?

                Aby była dyskryminacja to musi być dyskryminowany.
                • trekker13 Re: Ależ my ciebie szanujemy, zboczeńcu... 08.07.07, 16:20
                  > trekker13 napisał:
                  > > Istnieją wszak państwa gdzie wielożeństwo jest dopuszczane przez prawo.
                  >
                  > Wielożeństwo jest nie do przyjęcia, ponieważ nasze prawo wymaga równości
                  między
                  > kobietą a mężczyzną.

                  OK. Proponuję więc również stworzenie możliwości posiadania kilku mężów przez
                  jedną kobietę. Równość zostaje zachowana.

                  Jeżeli zaś chodzi o zmiany w prawie: nasze prawo wymaga także, by jedną ze
                  stron związku małżeńskiego był mężczyzna, drugim kobieta. Dlaczego konieczność
                  zmiany prawa w tym przypadku ci nie przeszkadza ?

                  > > Powtarzam więc pytanie: czy odmowa legalizacji takiego związku
                  > > jest dyskryminacją a jeżeli nie to dlaczego ?
                  >
                  > Aby była dyskryminacja to musi być dyskryminowany.

                  Nie rozumiesz ? Ja jestem dyskryminowany, ponieważ państwo i społeczeństwo
                  odmawia mi zawarcia związku małżeńskiego z moimi 6 koleżankami. Podobnie moja
                  sąsiadka Jolka, która chciałaby do końca swych dni cieszyć się związkiem ze
                  swoimi czterema facetami.
                  Czyż to nie dyskryminacja ;-)?

                  Trekker
                  • xtrin Re: Ależ my ciebie szanujemy, zboczeńcu... 08.07.07, 16:39
                    trekker13 napisał:
                    > OK. Proponuję więc również stworzenie możliwości posiadania kilku
                    > mężów przez jedną kobietę. Równość zostaje zachowana.

                    A może być opcja, że Kowalski ma trzy żony, w tym Nowakównę, a ona ma poza
                    Kowalskim trzech innych mężów? Kim jest Kowalski dla mężów Nowakówny? Kto jest
                    uważany za ojca dziecka, gdy Nowakówna zajdzie w ciążę?
                    Wszelakie chyba systemy formalizujące poligamię są oparte o układ jeden mąż -
                    wiele żon. Nie ma określonych żadnych reguł, którymi miałyby się rządzić związki
                    "wiele do wielu". Aby takowe zalegalizować należy najpierw takowe reguły
                    stworzyć, z poszanowaniem podstawowych zasad, jakimi rządzi się nasze społeczeństwo.

                    > Jeżeli zaś chodzi o zmiany w prawie: nasze prawo wymaga także, by
                    > jedną ze stron związku małżeńskiego był mężczyzna, drugim kobieta.
                    > Dlaczego konieczność zmiany prawa w tym przypadku ci nie przeszkadza ?

                    Bo to zmiana czysto kosmetyczna, nie pociągająca za sobą w zasadzie żadnych
                    innych zmian. Wszelakie zasady dotyczące małżeństw mieszanych automatycznie
                    przekładają się na zasady w małżeństwach jednopłciowych (jedna - domniemanie
                    ojcostwa - nie ma zastosowania). Wszędzie tam, gdzie widnieje "współmałżonek"
                    wciąż będzie "współmałżonek". W przypadku małżeństw poligamicznych pojawia się
                    niezwykle trudne pytanie "który?".

                    > Nie rozumiesz ? Ja jestem dyskryminowany, ponieważ państwo i społeczeństwo
                    > odmawia mi zawarcia związku małżeńskiego z moimi 6 koleżankami.
                    > Podobnie moja sąsiadka Jolka, która chciałaby do końca swych dni
                    > cieszyć się związkiem ze swoimi czterema facetami.

                    Napisałam wyraźnie - weźcie swoje sprawy w swoje ręce. Jest was już
                    jedenaścioro, znajdźcie kilka innych takich grupek i możecie już urządzać
                    paradę. Ale jeżeli nie zgłaszacie publicznych zastrzeżeń to najwyraźniej sami
                    nie czujecie się dyskryminowani.
                    Możemy uznać, że dyskryminujemy krasnoludki, bo stopnie w autobusach są za
                    wysokie. Tylko jaki to ma sens, jeżeli żaden jeszcze nie zgłosił chęci jazdy
                    autobusem?

                    > Czyż to nie dyskryminacja ;-)?

                    Nie, to prowokacja :).
                    • trekker13 Re: Ależ my ciebie szanujemy, zboczeńcu... 08.07.07, 17:08
                      > > OK. Proponuję więc również stworzenie możliwości posiadania kilku
                      > > mężów przez jedną kobietę. Równość zostaje zachowana.
                      >
                      > A może być opcja, że Kowalski ma trzy żony, w tym Nowakównę, a ona ma poza
                      > Kowalskim trzech innych mężów? Kim jest Kowalski dla mężów Nowakówny? Kto jest
                      > uważany za ojca dziecka, gdy Nowakówna zajdzie w ciążę?

                      Nie komplikuj ;-) Jedna osoba pozostaje w jednym związku. Ilość jego/jej
                      partnerów chyba ci nie przeszkadza?

                      > Wszelakie chyba systemy formalizujące poligamię są oparte o układ jeden mąż -
                      > wiele żon.

                      Proponuję inny: jeden mąż – wiele żon lub jedna żona – wielu mężów. Nie widzę
                      większych problemów.

                      > Nie ma określonych żadnych reguł, którymi miałyby się rządzić związk
                      > i
                      > "wiele do wielu". Aby takowe zalegalizować należy najpierw takowe reguły
                      > stworzyć, z poszanowaniem podstawowych zasad, jakimi rządzi się nasze
                      społeczeń
                      > stwo.

                      Ciekawy argument ;-)
                      Chodzi o to, że tzw. małżeństwa homoseksualne są właśnie złamaniem tychże
                      podstawowych zasad. W opinii przytłaczającej większości społeczeństwa (i to
                      nie tylko w Polsce) podstawą rodziny jest związek kobiety i mężczyzny.
                      Paradoksalne jest to, że postulujesz poszanowanie zasad społecznych
                      jednocześnie popierając ich zmianę (dla większości nie jest ona kosmetyczna !).

                      > > Jeżeli zaś chodzi o zmiany w prawie: nasze prawo wymaga także, by
                      > > jedną ze stron związku małżeńskiego był mężczyzna, drugim kobieta.
                      > > Dlaczego konieczność zmiany prawa w tym przypadku ci nie przeszkadza ?
                      >
                      > Bo to zmiana czysto kosmetyczna, nie pociągająca za sobą w zasadzie żadnych
                      > innych zmian. Wszelakie zasady dotyczące małżeństw mieszanych automatycznie
                      > przekładają się na zasady w małżeństwach jednopłciowych (jedna - domniemanie
                      > ojcostwa - nie ma zastosowania). Wszędzie tam, gdzie widnieje "współmałżonek"
                      > wciąż będzie "współmałżonek". W przypadku małżeństw poligamicznych pojawia się
                      > niezwykle trudne pytanie "który?".

                      Z pewnością tak. Jednak łatwość zmiany prawa nie może przesądzać o jej
                      sensowności.

                      > > Nie rozumiesz ? Ja jestem dyskryminowany, ponieważ państwo i społeczeństw
                      > o
                      > > odmawia mi zawarcia związku małżeńskiego z moimi 6 koleżankami.
                      > > Podobnie moja sąsiadka Jolka, która chciałaby do końca swych dni
                      > > cieszyć się związkiem ze swoimi czterema facetami.
                      >
                      > Napisałam wyraźnie - weźcie swoje sprawy w swoje ręce. Jest was już
                      > jedenaścioro, znajdźcie kilka innych takich grupek i możecie już urządzać
                      > paradę. Ale jeżeli nie zgłaszacie publicznych zastrzeżeń to najwyraźniej sami
                      > nie czujecie się dyskryminowani.

                      No przecież cały czas zgłaszam ;-) Czy fakt zgłaszania oznacza że mi się
                      należy ?

                      Trekker
                      • xtrin Re: Ależ my ciebie szanujemy, zboczeńcu... 08.07.07, 17:31
                        trekker13 napisał:
                        > Nie komplikuj ;-) Jedna osoba pozostaje w jednym związku.

                        To zaraz zgłosi się "trekker14", który będzie takie układy uważał za
                        dyskryminację. Wolę się od razu zabezpieczyć :).

                        > Ilość jego/jej partnerów chyba ci nie przeszkadza?

                        Totalnie mi nie przeszkadza. Jeżeli o mnie chodzi można takie związki
                        legalizować, byle z sensem. Póki co sensu niet.

                        > Proponuję inny: jeden mąż – wiele żon lub jedna żona – wielu mężów.

                        Nie do przyjęcia. Musi być opcja mąż - mąż, żona - żona, mąż - dwóch mężów, żona
                        - dwie żony i mąż, etc.

                        > Nie widzę większych problemów.

                        A ja widzę, o czym pisałam już wcześniej. Nawet w najprostszym układzie "żona i
                        dwóch mężów" pojawia się problem domniemania ojcostwa.
                        Dalej - chcesz, aby ów związek łączył jedynie żonę z każdym z mężów, czy także
                        mężów między sobą? Każdy z każdym? Jak definiowane są takie układy? Czy rozpad
                        jednego oznacza rozpad wszystkich? Czy mając już trzech mężów można sobie
                        "dobrać" czwartego? Czy w takim przypadku pozostali muszą wyrazić zgodę? Kto
                        dziedziczy po zmarłej żonie? Po każdym z mężów? Jak wygląda rozwód takiego
                        małżeństwa? Czy niebiologiczny ojciec ma prawo do dzieci? Kto będzie płacił za
                        badania DNA?

                        > Chodzi o to, że tzw. małżeństwa homoseksualne są właśnie złamaniem tychże
                        > podstawowych zasad. W opinii przytłaczającej większości społeczeństwa (i to
                        > nie tylko w Polsce) podstawą rodziny jest związek kobiety i mężczyzny.

                        To otwórz oczęta i spójrz na współczesną Europę - kolejne państwa legalizują
                        tego typu związki. To nie bierze się z powietrza.

                        > Paradoksalne jest to, że postulujesz poszanowanie zasad społecznych
                        > jednocześnie popierając ich zmianę (dla większości nie jest ona kosmetyczna!)

                        Zmiana jest kosmetyczna z punktu widzenia prawa, co wcześniej już wyjaśniałam.
                        Jeżeli natomiast chodzi o zasady społeczne to jakoś stokroć ważniejszą wydaje mi
                        się zasada równości wszystkich obywateli niż różnicy płci w małżeństwie.
                        Odrzucenie tej pierwszej będzie katastrofą dla całej naszej cywilizacji, podczas
                        gdy odrzucenie drugiej "grozi" co najwyżej tym, że kilka osób będzie szczęśliwszych.
                        Jeżeli natomiast wymyślisz sposób, by umożliwić małżeństwa wieloosobowe łamiąc
                        jedynie zasadę "małżeństwo to związek dwojga osób" i jednocześnie wykażesz
                        zapotrzebowanie społeczne na tego typu zmiany to proszę bardzo - jeżeli o mnie
                        chodzi droga wolna. Jak będzie referendum to zagłosuję "za", choć moim zdaniem
                        człowiek jest zwierzęciem wolącym pary, a nie stada.

                        > Z pewnością tak. Jednak łatwość zmiany prawa
                        > nie może przesądzać o jej sensowności.

                        Oczywiście. Ale jej trudność, w porównaniu z nikłym (żadnym) zapotrzebowaniem
                        może prowadzić do konkluzji "gra niewarta świeczki". W przypadku małżeństw
                        jednopłciowych mamy sytuację odwrotną - łatwość zmiany i spore zapotrzebowanie -
                        mały nakład, spory zysk.

                        > No przecież cały czas zgłaszam ;-)
                        > Czy fakt zgłaszania oznacza że mi się należy ?

                        Nie najlepsze miejsce na taki "comming out" wybrałeś :).
                        • trekker13 Re: Ależ my ciebie szanujemy, zboczeńcu... 09.07.07, 18:18
                          [...]
                          > > Nie widzę większych problemów.
                          >
                          > A ja widzę, o czym pisałam już wcześniej. Nawet w najprostszym układzie "żona
                          i
                          > dwóch mężów" pojawia się problem domniemania ojcostwa.
                          > Dalej - chcesz, aby ów związek łączył jedynie żonę z każdym z mężów, czy także
                          > mężów między sobą? Każdy z każdym? Jak definiowane są takie układy? Czy rozpad
                          > jednego oznacza rozpad wszystkich? Czy mając już trzech mężów można sobie
                          > "dobrać" czwartego? Czy w takim przypadku pozostali muszą wyrazić zgodę? Kto
                          > dziedziczy po zmarłej żonie? Po każdym z mężów? Jak wygląda rozwód takiego
                          > małżeństwa? Czy niebiologiczny ojciec ma prawo do dzieci? Kto będzie płacił za
                          > badania DNA?

                          Przecież pisałem na początku. Są kraje dopuszczające wielożeństwo. Kopiujemy
                          ich rozwiązania prawne tyle że w dwie strony (jeden mąż wiele żon lub
                          odwrotnie). Po problemie.

                          > > Chodzi o to, że tzw. małżeństwa homoseksualne są właśnie złamaniem tychże
                          > > podstawowych zasad. W opinii przytłaczającej większości społeczeństwa (i
                          > to
                          > > nie tylko w Polsce) podstawą rodziny jest związek kobiety i mężczyzny.
                          >
                          > To otwórz oczęta i spójrz na współczesną Europę - kolejne państwa legalizują
                          > tego typu związki. To nie bierze się z powietrza.

                          Z powietrza na pewno nie ;-)
                          Czy fakt, że kilka państw coś legalizuje świadczy o tym, że jest to słuszne ?
                          Poza tym rozmawiamy nie o Europie a o Polsce. Nasze społeczeństwo jednoznacznie
                          taką zmianę odrzuca. Co więcej, traktuje ją właśnie jako złamanie podstawowych
                          zasad rządzących społeczeństwem. Za taka zmianą muszą więc stać naprawdę
                          poważne przesłanki. Czy postulaty homoseksualistów są taką przesłanką ? Wątpię.

                          > > Paradoksalne jest to, że postulujesz poszanowanie zasad społecznych
                          > > jednocześnie popierając ich zmianę (dla większości nie jest ona kosmetycz
                          > na!)
                          >
                          > Zmiana jest kosmetyczna z punktu widzenia prawa, co wcześniej już wyjaśniałam.
                          > Jeżeli natomiast chodzi o zasady społeczne to jakoś stokroć ważniejszą wydaje
                          m
                          > i
                          > się zasada równości wszystkich obywateli niż różnicy płci w małżeństwie.
                          > Odrzucenie tej pierwszej będzie katastrofą dla całej naszej cywilizacji,
                          podcza
                          > s
                          > gdy odrzucenie drugiej "grozi" co najwyżej tym, że kilka osób będzie
                          szczęśliws
                          > zych.

                          Ciekawe. Jak więc wytłumaczysz fakt, że nasza cywilizacja ewidentnie
                          dyskryminująca np. kobiety w ciągu praktycznie całego swego istnienia nie tylko
                          nie doznała katastrofy ale rozwijała się wręcz wspaniale?

                          Zwróć tez uwagę, że na przestrzeni dziejów występowały cywilizacje czy kultury
                          tolerujące a nawet wręcz akceptujące homoseksualizm (np. starożytna Grecja).
                          Nie słyszałem jednak aby wysuwano tam pomysły zmiany prawa dopuszczające życie
                          w zalegalizowanym związku homoseksualnym.

                          Powiem więcej: najmniejszą jednostką społeczną w każdej cywilizacji jest
                          rodzina złożona z kobiety i mężczyzny. Wynika z tego, że jest to model
                          uniwersalny i sprawdzony. Po co zastępować go innym, niesprawdzonym ?

                          [...]
                          > > Z pewnością tak. Jednak łatwość zmiany prawa
                          > > nie może przesądzać o jej sensowności.
                          >
                          > Oczywiście. Ale jej trudność, w porównaniu z nikłym (żadnym) zapotrzebowaniem
                          > może prowadzić do konkluzji "gra niewarta świeczki". W przypadku małżeństw
                          > jednopłciowych mamy sytuację odwrotną - łatwość zmiany i spore
                          zapotrzebowanie
                          > -
                          > mały nakład, spory zysk.

                          Spore zapotrzebowanie ?
                          Podaj jakieś dane z krajów które związki homoseksualne zalegalizowały. Jaki to
                          odsetek wszystkich związków ?

                          > > No przecież cały czas zgłaszam ;-)
                          > > Czy fakt zgłaszania oznacza że mi się należy ?
                          >
                          > Nie najlepsze miejsce na taki "comming out" wybrałeś :).

                          Możliwe. Chodzi jednak o odpowiedź na pytanie: czy sam fakt, że jakaś grupa
                          zgłasza określone żądania oznacza, że żądania te powinny być zrealizowane?

                          Trekker
                          • xtrin Re: Ależ my ciebie szanujemy, zboczeńcu... 09.07.07, 19:56
                            trekker13 napisał:
                            > Przecież pisałem na początku. Są kraje dopuszczające wielożeństwo.
                            > Kopiujemy ich rozwiązania prawne tyle że w dwie strony (jeden mąż
                            > wiele żon lub odwrotnie). Po problemie.

                            Nie widzę sensu się powtarzać. Tego nie da się skopiować prosto i łatwo, tamte
                            systemy powstały w zupełnie innych kulturach, zwykle bardzo nisko ceniących kobiety.

                            > Czy fakt, że kilka państw coś legalizuje świadczy o tym, że jest to słuszne ?

                            Sam fakt może i nie, ale to, że nie wzięło się to z powietrza powinno już dać do
                            myślenia.

                            > Poza tym rozmawiamy nie o Europie a o Polsce.

                            Przygotuj się na szok: Polska jest częścią Europy.

                            > Nasze społeczeństwo jednoznacznie taką zmianę odrzuca.

                            A można wiedzieć na jakich podstawach to stwierdzasz?

                            > Spore zapotrzebowanie ?
                            > Podaj jakieś dane z krajów które związki homoseksualne zalegalizowały.
                            > Jaki to odsetek wszystkich związków ?

                            A to zależy gdzie i kiedy. W miesiącach tuż po wprowadzeniu takiego prawa w
                            kraju czy stanie w wielu z nich ilość takich ślubów była równa bądź wyższa niż
                            tych heteroseksualnych (np. Massachusetts, Oregon). Oczywiście z czasem ten
                            odsetek spadał, ale to są tysięce par nawet w niewielkich krajach.
                            W Holandii odsetek zawieranych małżeństw homoseksualnych ustabilizował się na
                            ok. 3%. W tym

                            > Możliwe. Chodzi jednak o odpowiedź na pytanie: czy sam fakt, że jakaś grupa
                            > zgłasza określone żądania oznacza, że żądania te powinny być zrealizowane?

                            Jeżeli ich realizacja nie jest żadnym problemów - nie powinno być przeciwwskazań.
                  • heterofob2 Małżeństwo to związek 2 osób, zalążek rodziny 09.07.07, 17:52
                    Ponieważ nie będziesz w stanie zadbać o te sześć kobiet, a tym bardziej o całą
                    czeredę dzieciaków, jaka się z tego urodzi.

                    Nie ma wątpliwości, że któreś z tych osób byłyby pokrzywdzone (na pierwszym
                    miejscu poobdzierany penis męża).

                    Natomiast małżeństwo z jedną osobą, nie ma wątpliwości, że jest o.k.

                    Zarówno osoba mężata z mężczyzną, jak i żonata z kobietą ma prawo, aby
                    społeczeństwo dawało jej podporę, a przynajmniej umożliwiało, aby kochana osoba
                    mogła z siebie dać wszystko, aby pomóc w potrzebie.

                    Następnym razem, gdy będziesz w szpitalu, i będziesz tęsknił, żeby ktoś z
                    rodziny przyszedł odwiedzić, że gejom i lesbijkom tego prawa się odmawia.

                    Chodzi o prawa do tego, aby w chorobie nie być samemu, przerażonemu, bez wsparcia.
                    • trekker13 Re: Małżeństwo to związek 2 osób, zalążek rodziny 09.07.07, 18:26
                      heterofob2 napisał:

                      > Ponieważ nie będziesz w stanie zadbać o te sześć kobiet, a tym bardziej o całą
                      > czeredę dzieciaków, jaka się z tego urodzi.

                      Skąd wiesz ?

                      > Nie ma wątpliwości, że któreś z tych osób byłyby pokrzywdzone (na pierwszym
                      > miejscu poobdzierany penis męża).
                      >
                      > Natomiast małżeństwo z jedną osobą, nie ma wątpliwości, że jest o.k.

                      A widzisz. Ty nie masz wątpliwości i przyznajesz sobie prawo do uznania, że
                      małżeństwo trzech osób jest złe, ale odmawiasz tego prawa osobom, które
                      twierdzą że małżeństwo mężczyzny z mężczyzną jest złe. Dlaczego ?

                      > Zarówno osoba mężata z mężczyzną, jak i żonata z kobietą ma prawo

                      A kto jej przyznał takie prawo?

                      > aby
                      > społeczeństwo dawało jej podporę,

                      To mnie właśnie dziwi najbardziej. Świadome sprzeciwianie się ukształtowanym od
                      bardzo dawna zasadom społecznym przy jednoczesnym domaganiu się poparcia od
                      społeczeństwa. To jakaś paranoja.

                      [...]
                      > Następnym razem, gdy będziesz w szpitalu, i będziesz tęsknił, żeby ktoś z
                      > rodziny przyszedł odwiedzić, że gejom i lesbijkom tego prawa się odmawia.

                      Oklepany bezsensowny argument. Kiedy ostatnio byłeś w szpitalu ?
                      Wpuszczany jest każdy, kogo chory zaprosi. Nikt nikogo nie legitymuje.

                      Trekker
                      • heterofob2 Napisz coś sensownego, i nie tak rozdrobnionego 09.07.07, 18:41
                        Ostatnio byłem odwiedzić w szpitalu mojego poprzedniego chłopaka dariusza, w
                        klinice oczu pani gierkowej u nas na ceglanej.

                        portier nie chciał mnie wpuścić, więc wybiłem szybę i wszedłem. nazajutrz
                        portier miał nieprzyjemności, a dyrekcja szpitala zapłaciła kilkadziesiąt pln za
                        szybę.

                        Do tego prowadzi homofobia, i na co wam to?
                        • trekker13 Re: Napisz coś sensownego, i nie tak rozdrobnione 09.07.07, 18:48
                          Przecież jeszcze nic nie napisałem. Chciałem jedynie rozjaśnić "głębię" twego
                          myślenia;-) To były tylko pytania.

                          heterofob2 napisał:

                          > Ostatnio byłem odwiedzić w szpitalu mojego poprzedniego chłopaka dariusza, w
                          > klinice oczu pani gierkowej u nas na ceglanej.
                          >
                          > portier nie chciał mnie wpuścić,

                          Dlaczego ? Bo jesteś gejem ? Masz to wypisane na czole ?

                          > więc wybiłem szybę i wszedłem. nazajutrz
                          > portier miał nieprzyjemności, a dyrekcja szpitala zapłaciła kilkadziesiąt pln
                          z
                          > a
                          > szybę.

                          Dziwne. Myślałem, że w Polsce to wandale płacą za zniszczenia.
                          Widocznie "postęp" jest szybszy niż myślałem;-)

                          Trekker
                          • heterofob2 No dobrze, napiszę szczegóły: 09.07.07, 18:55
                            odwiedziłem dariusza, i wyszedł mnie odprowadzić wieczorem przed jedenastą na
                            autobus, a portier zaraz za nami złośliwie zamknął drzwi i uciekł. chory
                            pozostał na zewnątrz!!!!

                            dlatego wybiłem szybę, załączyłem alarm i wezwałem kogoś dyżurującego w
                            administracji.

                            teraz rozumiesz, że to niebezpieczne, gdy homofob podrywa na nogi setki chorych.

                            "poznał" nas po tym, że go pieściłem i całowałem, a może nas podglądał, gdy go
                            kąpałem?
                            • trekker13 Re: No dobrze, napiszę szczegóły: 09.07.07, 18:59
                              heterofob2 napisał:

                              > odwiedziłem dariusza, i wyszedł mnie odprowadzić wieczorem przed jedenastą na
                              > autobus

                              Nie rozumiem. Wynika z tego, że mogłeś go jednak bez przeszkód odwiedzić. Po co
                              więc podajesz bezsensowne argumenty ?

                              > a portier zaraz za nami złośliwie zamknął drzwi i uciekł. chory
                              > pozostał na zewnątrz!!!!
                              >
                              > dlatego wybiłem szybę, załączyłem alarm i wezwałem kogoś dyżurującego w
                              > administracji.
                              >
                              > teraz rozumiesz, że to niebezpieczne, gdy homofob podrywa na nogi setki
                              chorych
                              > .
                              >
                              > "poznał" nas po tym, że go pieściłem i całowałem, a może nas podglądał, gdy go
                              > kąpałem?

                              Szczerze współczuję. Cóż, idioci sa wszędzie.

                              Trekker
                              • heterofob2 jak czytać tekst? 09.07.07, 19:03
                                nie zrozum mnie źle, drogi trekkerze, ale mam wrażenie, że bierzesz tekst zbyt
                                dosłownie i nie rozwijasz skrótów myślowych.
                                pisząc:
                                "nie mogą odwiedzać"
                                miałem na myśli
                                "nie mogą odwiedzać bezproblemowo, tak jak się odwiedza rodzinę".

                                w kontekście jest to oczywiste, jeśli wytniesz i okomentujesz, staje się to
                                absurdalne. napisz może coś od siebie, zamiast się czepiać :(
                                • trekker13 Re: jak czytać tekst? 09.07.07, 19:08
                                  heterofob2 napisał:

                                  > nie zrozum mnie źle, drogi trekkerze, ale mam wrażenie, że bierzesz tekst zbyt
                                  > dosłownie i nie rozwijasz skrótów myślowych.
                                  > pisząc:
                                  > "nie mogą odwiedzać"
                                  > miałem na myśli
                                  > "nie mogą odwiedzać bezproblemowo, tak jak się odwiedza rodzinę".

                                  Problem w tym, kto robi ci problemy.
                                  Jeżeli to prawo ci zabrania czy utrudnia, jest to jakiś argument za jego zmianą.
                                  Jeżeli jednak przeszkadza ci tylko stuknięty cieć nie wysuwaj tego typu
                                  argumentów w dyskusji o dopuszczalności lub nie związków homo.

                                  > w kontekście jest to oczywiste, jeśli wytniesz i okomentujesz, staje się to
                                  > absurdalne. napisz może coś od siebie, zamiast się czepiać :(

                                  Piszę od siebie: odwiedzałem niedawno teścia. Nikt się nie interesował, kim
                                  jestem i co tam razem robimy ;-)

                                  Trekker
                      • heterofob2 małżeństwo z jedną osobą jest o.k. 09.07.07, 18:48
                        Napisałem:
                        1) małżeństwo z mężczyzną jest o.k.
                        2) małżeństwo z kobietą jest o.k.
                        3) małżeństwo z większą liczbą osób jest mniej o.k.

                        Do trzeciego punktu argumentów podano wystarczająco dużo, a żeden nie został
                        jeszcze zbity, więc nie będę dodawał. Odnieś się zatem proszę do pierwszych
                        dwóch, i nie przypisuj mi słów, jakich nie napisałem.
                        • trekker13 Re: małżeństwo z jedną osobą jest o.k. 09.07.07, 18:54
                          heterofob2 napisał:

                          > Napisałem:
                          > 1) małżeństwo z mężczyzną jest o.k.

                          Problem w tym że większość twierdzi że nie jest OK. Historycznie też nie
                          zostało to sprawdzone. Więc dlaczego jest OK ?

                          > 2) małżeństwo z kobietą jest o.k.

                          Skoro tak twierdzisz, to zgoda.

                          > 3) małżeństwo z większą liczbą osób jest mniej o.k.

                          Może i mniej, ale jednak OK. Pisałem już przecież: są kraje gdzie jest to nie
                          tylko dopuszczalne ale zupełnie normalne. Wystarczy dostosować prawo. Aha, no i
                          oczywiście społeczeństwo też ;-)

                          > Do trzeciego punktu argumentów podano wystarczająco dużo, a żeden nie został
                          > jeszcze zbity, więc nie będę dodawał. Odnieś się zatem proszę do pierwszych
                          > dwóch, i nie przypisuj mi słów, jakich nie napisałem.

                          ???
                          • heterofob2 Nigdzie tak nie napisałem 09.07.07, 19:00
                            przypisałeś mi już po raz drugi sformułowanie: "małżeństwo mężczyzny z mężczyzną"

                            nigdzie tego nie napisałem!!!!
                            mam wrażenie, że zbyt szybko piszesz odpowiedzi, proponuję metodę: zamiast
                            przeklejać cytat, przepisz, tak jak ja, a unikniesz błędów.
                            • trekker13 Re: Nigdzie tak nie napisałem 09.07.07, 19:04
                              heterofob2 napisał:

                              > przypisałeś mi już po raz drugi sformułowanie: "małżeństwo mężczyzny z
                              mężczyzn
                              > ą"
                              >
                              > nigdzie tego nie napisałem!!!!

                              No to wklejam ;-) :

                              > Napisałem:
                              > 1) małżeństwo z mężczyzną jest o.k.

                              > mam wrażenie, że zbyt szybko piszesz odpowiedzi, proponuję metodę: zamiast
                              > przeklejać cytat, przepisz, tak jak ja, a unikniesz błędów.

                              Musisz to jeszcze raz przemyśleć ;-)
                              Przecież jeżeli odpowiadam cytując nie muszę niczego przeklejać ani przepisywać.

                              Trekker
                              • heterofob2 ??????????? 09.07.07, 19:10
                                ojej, są wakacje, nie chcę ci robić lekcji, ale:
                                nie napisałem:
                                "małżeństwo mężczyzny z mężczyzną jest ok"

                                lecz napisałem:

                                "małżeństwo z mężczyzną jest ok"

                                co oznacza, że "małżeństwo dowolnej osoby z mężczyzną jest ok"
                                =
                                "kochać mężczyznę jest o.k."
                                =
                                "chodzić z facetem po ulicy jest o.k."
                                itd.

                                zatem wróć do moich dwóch pierwszych punktów:)
            • tomekjot Re: Ależ my ciebie szanujemy, zboczeńcu... 09.07.07, 08:10
              mozecie załozyc stowarzyszenie ( musi miec 15 członków- pardon- członkinie tez
              wchodza w rachubę) i wtedy macie osobowość prawną i możecie robić co chcecie.
        • Gość: znowu ja Re: Ależ my ciebie szanujemy, zboczeńcu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 22:17
          Nie zgadzam się z żadnym twoim słowem. Jesteś już nudna w swoich argumentach na
          w/w temat i niezmordowana......W gejach przeszkadza Polakom tylko ich
          nachalność. Nikt ich nie dyskryminuje,niech" siedzą cicho", jak to robią np.
          żyjący w celibacie,onanizujący się,dziewice,prawiczki i inne opcje.Sprawy
          łóżkowe są sprawą prywatną,osobistą , intymną .I koniec. Po problemie.To takie
          proste.
          • xtrin Re: Ależ my ciebie szanujemy, zboczeńcu... 12.07.07, 20:41
            Gość portalu: znowu ja napisał(a):
            > Nie zgadzam się z żadnym twoim słowem.

            A jakieś argumenty?

            > Jesteś już nudna w swoich argumentach na w/w temat i niezmordowana

            Ależ niewątpliwie jest to nudne. Ale tak długo, jak długo do niektórych nie
            docierają tak nudno oczywiste sprawy tak długo niestety trzeba je powtarzać. Do
            znudzenia.

            > Nikt ich nie dyskryminuje,niech" siedzą cicho"

            "Tolerujemy, byle siedzieli cicho" to gó.., a nie tolerancja.

            > jak to robią np. żyjący w celibacie

            Większość z nich nosi koloratki, co jest wyjątkowo paskudnym sposobem na
            obnoszenie się ze swoją (a)seksualnością, nie sądzisz? :)

            > onanizujący się,dziewice,prawiczki i inne opcje.

            Wymienione grupy nie mają żadnej potrzeby legalizacji czy społecznej akceptacji.
            Nie są też mniejszościami, onanizuje się większość, a dziewicą bądź prawiczkiem
            był każdy.

            > Sprawy łóżkowe są sprawą prywatną,osobistą , intymną .I koniec.

            Wskaż mi proszę gdzie i kiedy homoseksualiści domagali się prawa do obnoszenia
            ze swoimi "sprawami łóżkowymi".
            • a.giotto Re: Ależ my ciebie szanujemy, zboczeńcu... 12.07.07, 21:10
              xtrin napisała:


              >
              > "Tolerujemy, byle siedzieli cicho" to gó.., a nie tolerancja.
              >

              dobre :)
              • xtrin Re: Ależ my ciebie szanujemy, zboczeńcu... 12.07.07, 21:57
                Tolerujemy Murzynów, póki wykonują swoją niewolniczą pracę.
                Tolerujemy kobiety, póki siedzą w kuchni i głosu nie dają.
                Tolerujemy pedałów, póki ukrywają swoją orientację.

                To nie jest żadna tolerancja.
      • heterofob2 Tylko do osób pokroju mg2005 09.07.07, 17:56
        Skoro lubujesz się w obrzydliwościach, to się przenieś tam i nie wracaj:
    • Gość: omnipotentny Re: Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow? IP: 217.153.246.* 06.07.07, 10:35
      autenty napisał:

      > Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow?


      Ponieważ geje przez to co robią z niektórymi częściami swojego ciała dają
      wyraz temu, że nie szanują siebie samych.
    • cipuszka.pandory Re: Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow? 06.07.07, 10:37
      a ty jesteś Polakiem? szanujesz swojego geja?
    • mike.recz Re: Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow? 06.07.07, 10:40
      Proszę o nieuogólnianie tych wszystkich zarzutów do ogółu narodu polskiego.
      Jest to oskarżenie nieprawdziwe i daleko mijające się ze stanem faktycznym.
      • kochanica-francuza Szanuj geja swego, możesz mieć gorszego 08.07.07, 21:01
        Mike, to nic nie ma do ciebie. Akurat czytałam twojego posta i najprościej było
        mi dopisać się właśnie pod nim.
    • magnusg Pederastow,a nie gejow! 06.07.07, 10:44
      To po pierwsze.
      Po drugie nie ma czego szanowac, bo pederasci sami siebie tez nie
      szanuja.Masowo zarazaja sie nawzajem HIV,zoltaczka i chorobami wenerycznymi.
      I wspolpracuja z pedofilami, wiec nie widze najmniejszych powodow do szanowania
      takich zboczencow.
      • mike.recz Re: Pederastow,a nie gejow! 06.07.07, 11:13
        magnusg napisał: Po drugie nie ma czego szanowac, bo pederasci sami siebie tez
        nie
        > szanuja.Masowo zarazaja sie nawzajem HIV,zoltaczka i chorobami wenerycznymi.

        Więcej niż heteroseksualni? Moim zdaniem nie.


        magnusg napisał:




        • Gość: Magnus Re: Pederastow,a nie gejow! IP: *.dip.t-dialin.net 06.07.07, 16:28
          Zerknij na moja sygnaturke.To oficjalne dane panstwowego instytutu Roberta
          Kocha w Berlinie.Mozesz sprawdzic na ich stronie.
      • kicior99 Re: Pederastow,a nie gejow! 06.07.07, 16:59
        pochwiarze też współpracują z pedofilami - słaby argument.
        I zarażają się chorobami wenerycznymi. O wiele częściej niż geje.
      • autenty A kto to sa pederasci? 12.07.07, 22:40
    • Gość: jestem gejem Re: Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 10:48
      i za jedyną osobę, która mnie nie szanuje uznaję "działaczy homoseksualnych"
      pokroju R. Biedronia, która w samozwańczy sposób starają się wmówić, że
      reprezentują "środowiska gejowskie". Tymczasem te "środowiska" to zwykła grupa
      starych ciot które chcą na moich między innymi plecach zbić kapitał, nie tylko
      polityczny. Nie spotykam się z "nie szanowaniem" mnie, może dlatego, że nie mam
      potrzeby obnoszenia się ze sposobem w jaki zaspokajam swój popęd seksualny,
      podobnie jak nie życzyłbym sobie, by na ulicy jakiś feteszysta machał mi przed
      oczam dwumetrowym dildo, tylko dlatego, że jego to podnieca i on ma prawo do
      tolerancji, którą rozumie jako prawo do machaniu mi tym plastikowym członkiem.
      Jak ktoś kiedyś powiedział, nam, gejom, podjudzający nastroje przeciwne nam
      działacze gejowscy są potrzebni jak kobiecie feministka, rybie rower i
      robotnikowi stoczniowemu związkowiec Krzaklewski - absolutnie do niczego
      • Gość: artbloo masz rację IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.07, 13:52
        nie cierpię obnoszenia się przez homoseksualistów ta swoją odmiennością:
        parady, kluby, happeningi. Zrozumcie: w tym kraju, dla przeciętnego człowieka
        jest to po prostu obrzydliwe. Ale jeżeli wasza miłość, seks pozostaje w sferze
        prywatnej - to proszę bardzo. Wszyscy ci wojujący geje i lesby (feministki)
        więcej czynią szkód dla waszej orientacji niż pożytku.
        Na marginesie, zauważyliście jakie te wszystkie feministki są nieatrakcyjne?
        (po prostu brzydkie)? Może tutaj jest problem?
        • kicior99 Re: masz rację 06.07.07, 17:02
          nie lubię jak ktokolwiek obnosi się ze swoją miłością - heteroseksualiści,
          homoseksualiści, miłośnicy radia Maryja itp. Jakiekolwiek długie pocałunki
          publiczne wzbudzają u mnie głęboki niesmak.
        • mg2005 Re: masz rację 06.07.07, 21:55
          Gość portalu: artbloo napisał(a):

          > Na marginesie, zauważyliście jakie te wszystkie feministki są nieatrakcyjne?
          > (po prostu brzydkie)?

          Feministki dzielą się na 5 kategorii. Brzydule i zboczone lesby to dwie spośród
          nich... :)
        • xtrin Re: masz rację 08.07.07, 10:42
          Gość portalu: artbloo napisał(a):
          > nie cierpię obnoszenia się przez homoseksualistów ta swoją odmiennością:
          > parady, kluby, happeningi.

          Kluby dla heteroseksualistów też są Ci obrzydliwe? Albo ociekający seksem
          karnawał w Rio?

          > Ale jeżeli wasza miłość, seks pozostaje w sferze prywatnej - to proszę bardzo.

          Seks można trzymać w sferze prywatnej. Poważnego związku nie sposób.


          > Na marginesie, zauważyliście jakie te wszystkie feministki
          > są nieatrakcyjne? (po prostu brzydkie)? Może tutaj jest problem?

          Kretyn. Do tego ślepy.
      • hypatia69 Re: Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow? 06.07.07, 14:06
        Wreszcie głos rozsądku. Ja jestem sobie heteroseksualna, ale robi mi się słabo,
        jak w publicznym miejscu widzę obnoszenie sie z heteroseksualizmem na przykład:
        parka lat po dwadzieściaparę mizia sie, całuje namiętnie i obściskuje bez
        żenady na przystanku w godzinach szczytu. Niech sie miziają w swoim czasie
        prywatnym, nie wśród gapiów.
        Tylko, że o tym sie głośno nie mówi... Lepiej narzekać na tych "koropnych gejó,
        ze w ogóle są"...
        • zofijkamyjka Re: Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow? 06.07.07, 22:30
          E tam troszeczke im zazdroscisz... przyznaj się
        • xtrin Re: Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow? 08.07.07, 11:00
          hypatia69 napisała:
          > Wreszcie głos rozsądku. Ja jestem sobie heteroseksualna,
          > ale robi mi się słabo, jak w publicznym miejscu widzę
          > obnoszenie sie z heteroseksualizmem na przykład:
          > parka lat po dwadzieściaparę mizia sie, całuje namiętnie
          > i obściskuje bez żenady na przystanku w godzinach szczytu.
          > Niech sie miziają w swoim czasie prywatnym, nie wśród gapiów.

          To jest nieodpowiednie bez względu na orientację. Choć osobiście chyba wolę już
          zobaczyć obmacującą się parę przystojnych gejów niż dresa z tipsiarą. Ale to już
          kwestia gustu :).

          Problemem natomiast są "manifestacje" nie mające nic wspólnego z publicznym
          "mizianiem się". Spacer po ulicy za rękę, przytulenie, pocałunek na
          powitanie/pożegnanie - nikogo (prawie) to nie razi w wykonaniu heteroseksualnej
          pary czy nawet dwóch kobiet (w końcu kobietom "wolno" okazywać uczucia
          przyjaciółce). Ale jakikolwiek - poza poklepaniem po ramieniu i daniem w mordę -
          publiczny kontakt fizyczny między dwojgiem mężczyzn wzbudza chore
          zainteresowanie i "obrzydzenie" co "wrażliwszych".
          A to przecież nie wszystko. Każde powiedzenie "moja dziewczyna / byłam z
          chłopakiem w kinie / jadę na wakacje z narzeczonym / niezła dupa / ale ciacho /
          zawsze trafiam na nieudaczników / idziemy poderwać jakieś laski" to publiczne
          przyznanie się do swojej heteroseksualnej orientacji. Nawet nie zdajemy sobie
          sprawy z tego jak często oświadczamy światu, że jesteśmy hetero, to naturalne i
          zwyczajne. A osoby homoseksualne często muszą w tych wszystkich sytuacjach się
          pilnować, żeby nie powiedzieć za dużo, bo zwykłe "wczoraj, jak szliśmy z
          chłopakiem ulicą" może ich naznaczyć.
          • kicior99 Re: Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow? 08.07.07, 19:11
            a słyszałeś o czymś takim jak "piwo bezalkoholowe" z mrugnięciem oka? Wszystko
            da się ominąć :)
      • kochanica-francuza Drogi geju 08.07.07, 17:37
        Weź się łaskawie odczep od feministek. Nie twoja broszka, nie twoje interesy.
        • kicior99 Re: Drogi geju 08.07.07, 19:09
          feministki mi wiszą - najczęściej to baby bez poczucia humoru. Ale pani Szczuka
          i Ty to chwalebne wyjątki :)
          • kochanica-francuza Re: Drogi geju 08.07.07, 20:20
            kicior99 napisał:

            > feministki mi wiszą - najczęściej to baby bez poczucia humoru. Ale pani Szczuka
            > i Ty to chwalebne wyjątki :)

            E, a ile ich znasz, że ci tak wiszą jako te baby bez poczucia, hę?
    • alexanderson Re: 06.07.07, 11:41
      autenty napisał:
      > Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow?

      Myślę, że Jan Lechoń, Karol Szymanowski, Józef Czechowicz, Jarosław
      Iwaszkiewicz, Jerzy Waldorff cieszą się dużym szacunkiem w polskim
      społeczeństwie, choć raczej na zasadzie dowcipu z serii pytań do Radia
      Erewań: "Czy to prawda, że Piotr Czajkowski był homoseksualistą?" - "Tak, ale
      nie tylko za to go cenimy".
    • kochanica-francuza Re: Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow? 06.07.07, 17:41
      Nikogo nie dyskryminuję, a za innych obywateli nie jestem odpowiedzialna.
    • Gość: wasa Re: Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow? IP: *.kat.3s.pl 06.07.07, 18:29
      Nie mam swojego geja... :-(
      • autenty Re: Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow? 12.07.07, 22:28
        Gość portalu: wasa napisał(a):

        > Nie mam swojego geja... :-(

        W Polsce zyje ok. 2 mln. ludzi homoseksualnych. To sa twoi geje i lesbijki.
    • Gość: biseksualista Straciłem ostatnio szacunek do gejów IP: *.gdynia.mm.pl 06.07.07, 20:24
      Nie będę ukrywał , jestem biseksualny , ostatnio postanowiłem założyć konto na
      pewnej stronie gej randek w celu poznania jakiegoś fajnego chłopaka. Byłem w
      szoku że 3/4 z tych profili to nadzy faceci żadni seksu ale to nic , najbardziej
      zszokowały profile <50 letnich facetów gdzie pisali : " poznam chętnie młodego
      chłopaka <16 lat " O.O Więc może najpierw niech środowisko gejów coś zrobi z
      takimi ZBOCZEŃCAMI a potem niech gadają o tolerancji ! Sam jako biseksualista
      przez pewien okres broniłem homoseksualistów ale teraz zaczynam mieć już inne
      zdanie. Prawda jest taka ze naprawdę fajni homoseksualiści ( bo jest ich dużo, i
      są na prawde fajnymi przyjaciółmi ) cierpią później przez takich zboków :(
      • autenty Bzdury piszesz 12.07.07, 22:17
        Gość portalu: biseksualista napisał(a):

        > Nie będę ukrywał , jestem biseksualny , ostatnio postanowiłem założyć konto na
        > pewnej stronie gej randek w celu poznania jakiegoś fajnego chłopaka. Byłem w
        > szoku że 3/4 z tych profili to nadzy faceci żadni seksu ale to nic , najbardzie
        > j
        > zszokowały profile <50 letnich facetów gdzie pisali : " poznam chętnie młod
        > ego
        > chłopaka <16 lat " O.O Więc może najpierw niech środowisko gejów coś zrobi
        > z
        > takimi ZBOCZEŃCAMI a potem niech gadają o tolerancji ! Sam jako biseksualista
        > przez pewien okres broniłem homoseksualistów ale teraz zaczynam mieć już inne
        > zdanie. Prawda jest taka ze naprawdę fajni homoseksualiści ( bo jest ich dużo,
        > i
        > są na prawde fajnymi przyjaciółmi ) cierpią później przez takich zboków :(

        Bzdury piszesz. Przejrzyj profile na gaydarze albo gejowie, nigdzie nie ma
        czegos takiego. Za mlodymi dziewczynami ponizej 16 lat to sie ogladaja
        heteroseksualisci.
      • xtrin Re: Straciłem ostatnio szacunek do gejów 12.07.07, 22:30
        Gość portalu: biseksualista napisał(a):
        > Nie będę ukrywał , jestem biseksualny , ostatnio postanowiłem założyć konto
        > na pewnej stronie gej randek w celu poznania jakiegoś fajnego chłopaka.
        > Byłem w szoku że 3/4 z tych profili to nadzy faceci żadni seksu ale to nic,
        > najbardziej zszokowały profile <50 letnich facetów gdzie pisali : " poznam
        > chętnie młodego chłopaka <16 lat " O.O

        To wejdź sobie na dowolnego czata "towarzyskiego" z nickiem "goraca_15" czy
        podobnym. Stracisz szacunek też dla heteroseksualistów i pozostanie Ci celibat.
        • a.giotto Re: Straciłem ostatnio szacunek do gejów 12.07.07, 22:33
          xtrin napisała:


          > To wejdź sobie na dowolnego czata "towarzyskiego" z nickiem "goraca_15" czy
          > podobnym. Stracisz szacunek też dla heteroseksualistów i pozostanie Ci celibat.

          skąd wiesz? Używasz czasem tego nicka? :)
          • xtrin Re: Straciłem ostatnio szacunek do gejów 12.07.07, 22:54
            a.giotto napisał:
            > skąd wiesz? Używasz czasem tego nicka? :)

            Zdarzało się :).
    • Gość: Gość Ja szanuje swojego geja IP: *.dip.t-dialin.net 06.07.07, 22:14
      Tzn.... własciwie w ogóle nie wiedziałem ze mam geja, nie znam tego Pana... ale zycze mu jak najlepiej.
      • autenty To wspaniale 12.07.07, 22:13
        Gość portalu: Gość napisał(a):

        > Tzn.... własciwie w ogóle nie wiedziałem ze mam geja, nie znam tego Pana... ale
        > zycze mu jak najlepiej.

        W Polsce zyje ok. 2 mln. ludzi homoseksualnych. To sa twoi geje i lesbijki.
        • a.giotto Re: To wspaniale 12.07.07, 22:16
          autenty napisał:


          > W Polsce zyje ok. 2 mln. ludzi homoseksualnych. To sa twoi geje i lesbijki.

          racja, sam nie dam rady wszytkich nawrócić. Potrzebna jest jakaś większa akcja.
          Romcio pewnie ma już plan.
          • autenty Re: To wspaniale 18.07.07, 00:00
            a.giotto napisał:

            > autenty napisał:
            >
            >
            > > W Polsce zyje ok. 2 mln. ludzi homoseksualnych. To sa twoi geje i lesbijk
            > i.
            >
            > racja, sam nie dam rady wszytkich nawrócić. Potrzebna jest jakaś większa akcja.
            > Romcio pewnie ma już plan.

            Nawrocic musisz przede wszystkim siebie - z glupca na normalnego czlowieka.
    • skin.polskii a dlaczego Polacy nie szanują swoich pedofili? 06.07.07, 22:25
      • kicior99 Re: a dlaczego Polacy nie szanują swoich pedofili 07.07.07, 07:41
        bo pedofilia - w przeciwieństwie do homoseksualizmu - jest uznana za stan
        chorobowy. Homoseksualiści jako osoby dorosłe zresztą nikomu krzywdy nie
        wyrządzają.
    • Gość: monia bi Re: Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow? IP: *.chello.pl 08.07.07, 09:58
      znowu jakies uogólnienie,co znaczy polacy nie szanują?Polacy wybrali PiS,polacy
      to antysemici itp.Kurczę nie wszystkich mozna mierzyć jedną miarką.Pod wieloma
      hasłami nigdy bym się nie podpisała choć jestem polakiem.Gejów szanuję tak jak
      szanuję ludzi którzy są tego warci.A ze w kazdym stadzie zdarzają się czarne
      owce to inna sprawa.
      • autenty Re: Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow? 12.07.07, 22:04
        Gość portalu: monia bi napisał(a):

        > znowu jakies uogólnienie,co znaczy polacy nie szanują?Polacy wybrali PiS,polacy
        >
        > to antysemici itp.Kurczę nie wszystkich mozna mierzyć jedną miarką.Pod wieloma
        > hasłami nigdy bym się nie podpisała choć jestem polakiem.Gejów szanuję tak jak
        > szanuję ludzi którzy są tego warci.A ze w kazdym stadzie zdarzają się czarne
        > owce to inna sprawa.

        Dlaczego tych czarnych owiec jest wsrod Polakow wiecej niz wsrod innych narodowosci?
    • xtrin Cudzych też nie. 08.07.07, 11:04
      A powodów jest wiele: silny katolicyzm, dziesięciolecia izolacji, narodowe
      kompleksy, polityczny populizm.
      • heretic_969 Re: Cudzych też nie. 08.07.07, 23:03
        > A powodów jest wiele: silny katolicyzm, dziesięciolecia izolacji, narodowe
        > kompleksy, polityczny populizm.

        Oraz zwykły, zdrowy rozsądek, który podpowiada, że za dewiację nie powinno być
        specjalnych praw.
        • xtrin Re: Cudzych też nie. 08.07.07, 23:45
          heretic_969 napisał:
          > Oraz zwykły, zdrowy rozsądek, który podpowiada,
          > że za dewiację nie powinno być specjalnych praw.

          1. Homoseksualizm nie jest dewiacją.
          2. Jakich specjalnych praw?
          3. Czemu nie?
          • heretic_969 Re: Cudzych też nie. 09.07.07, 00:13
            > 1. Homoseksualizm nie jest dewiacją.

            Jest. Proszę o zapoznanie się z definicją dewiacji. Np. tą:
            encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3892222
            > 2. Jakich specjalnych praw?

            Chociażby małżeństwo jest specjalnym prawem, bo jest dostępne wyłącznie parom
            składającym się z dwóch osób przeciwnej płci, nie spokrewnionych ze sobą.

            > 3. Czemu nie?

            Bo to niesprawiedliwe w stosunku do reszty społeczeństwa.
            • xtrin Re: Cudzych też nie. 09.07.07, 00:25
              heretic_969 napisał:
              > Jest. Proszę o zapoznanie się z definicją dewiacji. Np. tą:
              > encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3892222

              Definicja tak niedokładna, że przy odrobinie dobrej woli podepniesz pod nią
              wszystko. Natomiast stanowisko specjalistów w dziedzinie jest jasne.

              > Chociażby małżeństwo jest specjalnym prawem, bo jest dostępne wyłącznie parom
              > składającym się z dwóch osób przeciwnej płci, nie spokrewnionych ze sobą.

              Sugerujesz, że heteroseksualiści posiadają jakieś specjalne prawa? :)

              > Bo to niesprawiedliwe w stosunku do reszty społeczeństwa.

              W jakiż to sposób? Niczego owej "reszcie społeczeństwa" nie odbieramy w ten sposób.
              • heretic_969 Re: Cudzych też nie. 09.07.07, 00:38
                > Definicja tak niedokładna, że przy odrobinie dobrej woli podepniesz pod nią
                > wszystko.

                Nie. Związków heteroseksualnych nie podepniesz, dla przykładu.

                > Natomiast stanowisko specjalistów w dziedzinie jest jasne.

                Ideologów, nie specjalistów.

                > Sugerujesz, że heteroseksualiści posiadają jakieś specjalne prawa? :)

                Nie heteroseksualiści, tylko pary damsko-męskie. Owszem, ta forma związku jest
                uprzywilejowana ponad inne, z kilku przyczyn.

                > W jakiż to sposób? Niczego owej "reszcie społeczeństwa" nie odbieramy w ten spo
                > sób.

                Odbieramy. Równe traktowanie.
              • Gość: access Brawo xtrin IP: *.chello.pl 09.07.07, 08:23
                Długo to wprawdzie trwało, ale ...
                Nareszcie sie przyznałaś do tego, o co dawno cie podejrzewaliśmy. Jesteś
                lesbą!!!!! Po co było się tyle czasu ukrywać? Zaprzeczać? Nie każdy przecież
                może być zdrowy. Taki los....
                • heretic_969 Nie używaj słowa "lesba" tylko lesbijka. n/t 09.07.07, 17:27
              • heretic_969 Re: Cudzych też nie. 09.07.07, 17:26
                > W jakiż to sposób? Niczego owej "reszcie społeczeństwa" nie odbieramy w ten spo
                > sób.

                OdbieraMY? Gotcha! :)
    • Gość: xnl Cała Polska czyta (swoim) gejom. IP: *.chello.pl 08.07.07, 15:40
      Nie mam jeszcze swojego geja, a wypada mieć?? To coś jak piesek, albo kotek??
      • kochanica-francuza Swego czasu wypadało mieć znajomego geja 08.07.07, 16:22
        Ale ta moda już chyba minęła. ;-)
        • 33qq Re: Swego czasu wypadało mieć znajomego geja 08.07.07, 19:22
          Atam, pieski i kotki są zawsze w modzie
          • kochanica-francuza Re: Swego czasu wypadało mieć znajomego geja 08.07.07, 20:20
            33qq napisał:

            > Atam, pieski i kotki są zawsze w modzie

            No właśnie. Zawsze w modzie, czyli klasyka, nie można się wykazać byciem trendy
            & jazzy.
            • 33qq Re: Swego czasu wypadało mieć znajomego geja 08.07.07, 20:53
              Teraz dżezy jest spotykać się z proboszczem, wozić rybkę przyklejoną do
              bagażnika i mieć dziadka zabitego przez Niemców w jakimś powstaniu.
              • kochanica-francuza Re: Swego czasu wypadało mieć znajomego geja 08.07.07, 20:57
                33qq napisał:

                > Teraz dżezy jest spotykać się z proboszczem, wozić rybkę przyklejoną do
                > bagażnika i mieć dziadka zabitego przez Niemców w jakimś powstaniu.

                O rany, pomyślałam o rybce jadalnej , takiej ze sklepu rybnego, i trochę się
                zdziwiłam ;-)

                Ale w kontekście proboszcza udało mi się załapać
                • 33qq Re: Swego czasu wypadało mieć znajomego geja 08.07.07, 21:06
                  Bystrzacha, ja sam nie zrozumiałem tego co napisałem, dopiero teraz zaczynam
                  przeczuwać o co mi chodziło.
              • kochanica-francuza Re: Swego czasu wypadało mieć znajomego geja 08.07.07, 20:57
                33qq napisał:

                > Teraz dżezy jest spotykać się z proboszczem, wozić rybkę przyklejoną do
                > bagażnika i mieć dziadka zabitego przez Niemców w jakimś powstaniu.

                A jak wredny dziadek przeżył powstanie? Moi ze strony matki oboje to uczynili, i
                jak tu być jazzy?
                • 33qq Re: Swego czasu wypadało mieć znajomego geja 08.07.07, 21:07
                  Wstyd, chociaż o tym nikomu nie mów.
    • 33qq Re: Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow? 08.07.07, 16:24
      Ja nie mam swojego geja
      • autenty Re: Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow? 12.07.07, 22:00
        33qq napisał:

        > Ja nie mam swojego geja

        W Polsce jest ok. 2 mln. ludzi homoseksualnych, to sa wlasnie twoi geje i twoje
        lesbijki. A blizej ciebie twoi geje to geje w twojej rodzinie i wsrod twoich
        znajomych. Masz takich na 100%.
        • a.giotto Re: Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow? 12.07.07, 22:08
          autenty napisał:


          > lesbijki. A blizej ciebie twoi geje to geje w twojej rodzinie i wsrod twoich
          > znajomych. Masz takich na 100%.

          znając moje poglądy, pewnie dobrze się zamaskowali.
          • autenty Re: Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow? 18.07.07, 00:04
            a.giotto napisał:

            > autenty napisał:
            >
            >
            > > lesbijki. A blizej ciebie twoi geje to geje w twojej rodzinie i wsrod two
            > ich
            > > znajomych. Masz takich na 100%.
            >
            > znając moje poglądy, pewnie dobrze się zamaskowali.

            Nikt sie nie musial maskowac. Prawie nigdy nie widac, zeby ktos mial taka czy
            inna orientacje seksualna. Oni ci po prostu nie powiedzieli.
    • marinko5 a ja nie mam zadnych swoich gejow 08.07.07, 22:15
      a ja nie mam zadnych swoich gejow
      wiec nie mam kogo szanowac

      jak ktos ma swojego geja to niech go sobie szanuje czy co to sie tam miedzy
      gejami robi

      pederastie nalezy tepic tak jak innne zboczenia
      a szanowac ? np. trawnik mozna szanowac
      • autenty masz, pajacynko 12.07.07, 21:49
        marinko5 napisała:

        > a ja nie mam zadnych swoich gejow
        > wiec nie mam kogo szanowac
        > jak ktos ma swojego geja to niech go sobie szanuje czy co to sie tam miedzy
        > gejami robi

        Masz. Twoi geje i lesbijki to tych 2 mln. gejow i lesbijek mieszkajacych w
        Polsce. A blizej ciebie twoi geje to geje w twojej rodzinie, miejscu pracy i
        wsrod znajomych. Masz takich na 100%.

        > pederastie nalezy tepic tak jak innne zboczenia
        > a szanowac ? np. trawnik mozna szanowac

        Ale ty jestes durna. Dokladnie jak Hitler.
        • a.giotto Re: masz, pajacynko 12.07.07, 21:54
          autenty napisał:


          > Dokladnie jak Hitler.

          też gej :)
          • autenty Re: masz, pajacynko 12.07.07, 22:01
            a.giotto napisał:

            > autenty napisał:
            >
            >
            > > Dokladnie jak Hitler.
            >
            > też gej :)

            O, to moze ty tez gej?
            • a.giotto Re: masz, pajacynko 12.07.07, 22:06
              autenty napisał:

              > a.giotto napisał:
              >
              > > autenty napisał:
              > >
              > >
              > > > Dokladnie jak Hitler.
              > >
              > > też gej :)
              >
              > O, to moze ty tez gej?

              niestety, ja tylko goj.
              • autenty Re: masz, pajacynko 12.07.07, 22:09
                a.giotto napisał:

                > niestety, ja tylko goj.

                Czyli nalezysz do mniejszosci...
                • xnl Poczytaj najpierw homofanatyku, 13.07.07, 09:18
                  a potem się mądrzyj. Bo z tego co widzę, twoja wiedza ogranicza się do
                  powtarzania głupich sloganów używanych przez innych "homofanatyków". Nawet nie
                  wiesz co to goj i z jakiej kultury się to słowo wywodzi. Na początek polecam
                  wikipedię.
                  • autenty Co sie plujesz heteroidioto 13.07.07, 16:46
                    xnl napisał:

                    > a potem się mądrzyj. Bo z tego co widzę, twoja wiedza ogranicza się do
                    > powtarzania głupich sloganów używanych przez innych "homofanatyków". Nawet nie
                    > wiesz co to goj i z jakiej kultury się to słowo wywodzi. Na początek polecam
                    > wikipedię.

                    Przeciez kazdy wie co to znaczy goj. On dal do zrozumienia, ze jest
                    heteroseksualista, czyli nalezy do mniejszosci. Wiekszosc populacji ludzkiej
                    jest bowiem biseksualna, wylaczni heteroseksualisci naleza do mniejszosci.
                    • xnl Czemu ubliżasz??? 14.07.07, 13:41
                      > Przeciez kazdy wie co to znaczy goj. On dal do zrozumienia, ze jest
                      > heteroseksualista, czyli nalezy do mniejszosci. Wiekszosc populacji ludzkiej
                      > jest bowiem biseksualna, wylaczni heteroseksualisci naleza do mniejszosci.

                      1. Dobra wskaż, gdzie giotto w tej "dyskusji" napisał, że jest heteroseksualistą.
                      2. Tłumaczenie pokrętne straszliwie. Jakoś mnie nie przekonuje.To nie pierwszy
                      raz jak obnażasz swoją ignorancję.
                      3. Pokaż mi źródło tych twoich rewelacji, że większość populacji jest
                      biseksualna to może ci uwierzę.
                      4. Lepiej się więcej nie udzielaj, bo pomyśle sobie, że wszyscy homoseksualiści
                      są tak głupi jak ty. Wystawiasz im bardzo złe świadectwo.
                      5. Zrozum wreszcie. Nie jestem przeciw homoseksualistom tylko takim
                      zideologizowanym zindoktrynowanym, myślącym schematami baranami jak ty.
                      • xnl korekta 14.07.07, 13:48
                        miało być
                        zideologizowanym zindoktrynowanym, myślącym schematami baranom
                      • autenty Sam zaczales ublizac bezczelny typie 18.07.07, 00:18
                        xnl napisał:

                        > > Przeciez kazdy wie co to znaczy goj. On dal do zrozumienia, ze jest
                        > > heteroseksualista, czyli nalezy do mniejszosci. Wiekszosc populacji ludzk
                        > iej
                        > > jest bowiem biseksualna, wylaczni heteroseksualisci naleza do mniejszosci
                        > .
                        >
                        > 1. Dobra wskaż, gdzie giotto w tej "dyskusji" napisał, że jest heteroseksualist
                        > ą.

                        Wskazalem ci wyzej. Jesli nie rozumiesz jezyka polskiego zapisz sie z powrotem
                        do podstawowki.

                        > 2. Tłumaczenie pokrętne straszliwie. Jakoś mnie nie przekonuje.To nie pierwszy
                        > raz jak obnażasz swoją ignorancję.

                        To ze cie cos oczywistego nie przekonuje swiadczy nie najlepiej o twojej
                        kondycji intelektualnej.

                        > 3. Pokaż mi źródło tych twoich rewelacji, że większość populacji jest
                        > biseksualna to może ci uwierzę.

                        Np. raport Kinseya i wszystkie podreczniki seksuologii.

                        > 4. Lepiej się więcej nie udzielaj, bo pomyśle sobie, że wszyscy homoseksualiści
                        > są tak głupi jak ty. Wystawiasz im bardzo złe świadectwo.

                        Wyluzuj sie. Homoseksualisci maja cie i tak w d...

                        > 5. Zrozum wreszcie. Nie jestem przeciw homoseksualistom tylko takim
                        > zideologizowanym zindoktrynowanym, myślącym schematami baranami jak ty.

                        Widze, ze sam nie wiesz czy jestes za czy przeciw. Ja ci nie mam zamiaru pomagac
                        w twoich dylematach, musisz pomoc sobie przede wszystkim sam.
                        • xnl Długo myślałeś na ripostą... Jakieś 3 dni... 18.07.07, 06:24
                          To świadczy o lotności twego umysłu.

                          1.
                          > Wskazalem ci wyzej. Jesli nie rozumiesz jezyka polskiego zapisz sie z powrotem
                          > do podstawowki.

                          NIE wskazałeś. A jeśli tak, to bądź tak miły i wskaż jeszcze raz.


                          2.
                          > To ze cie cos oczywistego nie przekonuje swiadczy nie najlepiej o twojej
                          > kondycji intelektualnej.

                          POWIEDZ CO oczywistego????

                          3.

                          > Np. raport Kinseya i wszystkie podreczniki seksuologii.

                          O to dane z tego raportu zaczerpnięte z wikipedii:

                          Niektóre dane z raportu Kinseya

                          <* Seks oralny miało 60% badanych osób, stosunki przedmałżeńskie 40%, a
                          doświadczenia homoseksualne 25%. !!!15% mężczyzn w USA między 16 a 25 rokiem
                          życia ma za sobą doświadczenia homoseksualne stałe bądź okresowe!!!!, z czego
                          18% tyle samo doświadczeń homo- i heteroseksualnych, a 4% to osoby o wyłącznie
                          homoseksualnych przeżyciach.>

                          Wykrzyknikami zaznaczyłem najważniejsze. 15% to chyba jednak większość nie jest co??

                          4.
                          > Wyluzuj sie. Homoseksualisci maja cie i tak w d...

                          Raczej nie mają. Nie przepadam za stosunkami analnymi z mężczyznami ;) nie
                          jestem homoseksualistą. Jeden z moich lepszych przyjaciół nim jest, ale jesteśmy
                          kumplami. Wspólnie śmiejemy się z takich "bojowników" jak ty.

                          > Widze, ze sam nie wiesz czy jestes za czy przeciw. Ja ci nie mam zamiaru
                          > pomagac w twoich dylematach, musisz pomoc sobie przede wszystkim sam.

                          No właśnie. Czyli według ciebie można tylko ich kochać, albo tylko nienawidzić.
                          Widzisz.. Nie wszyscy poglądają twój czarno-biały sposób widzenia świata. To
                          zdanie przekonało mnie, że jesteś durnym fanatykiem. A fanatyk to zło najgorsze
                          i nieważne czy odchylony w lewo, czy w prawo.


                          Aha! i jeszcze jedno. W którym miejscu zacząłem ubliżać?? Nazwałem cię jedynie
                          fanatykiem, bo nim jesteś.
                          • xnl errata ;) 18.07.07, 06:28
                            było:
                            > Widzisz.. Nie wszyscy POGLĄDAJĄ twój czarno-biały sposób widzenia świata. To
                            ma być PODZIELAJĄ :]
          • Gość: logik Jasssne... IP: *.chello.pl 13.07.07, 01:30
            a.giotto napisał:

            > autenty napisał:
            >
            >
            > > Dokladnie jak Hitler.
            >
            > też gej :)

            Hitler był gejem, Eva Braun - lesbijką, a... co mówi lekarz?
    • iberia.pl Re: Dlaczego Polacy nie szanuja SWOICH gejow? 09.07.07, 18:49
      a to kazdy Polak hetero ma SWOJEGO gejika ? :-DDDDD
      • autenty Re: Dlaczego Polacy nie szanuja SWOICH gejow? 12.07.07, 21:51
        iberia.pl napisała:

        > a to kazdy Polak hetero ma SWOJEGO gejika ? :-DDDDD

        nawet wielu, a nie tylko jednego
    • Gość: pik Re: Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow? IP: 217.97.182.* 09.07.07, 20:39
      to wiaze sie z tym ze geje w ogole sie nie lubia , wola towarzystwo kobiet i
      hetero a za soba nie przepadaja , mit o lobby gejowskimm jest nadmuchany przez
      prawicowe media . a polscy geje nie lubia sie szczegolnie , jak wiec maja ich
      lubiec inni?
      • autenty Re: Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow? 12.07.07, 21:54
        Gość portalu: pik napisał(a):

        > to wiaze sie z tym ze geje w ogole sie nie lubia , wola towarzystwo kobiet i
        > hetero a za soba nie przepadaja , mit o lobby gejowskimm jest nadmuchany przez
        > prawicowe media . a polscy geje nie lubia sie szczegolnie , jak wiec maja ich
        > lubiec inni?

        A skad to takie ciekawe informacje?
    • Gość: pik Re: Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow? IP: 217.97.182.* 09.07.07, 20:39
      to wiaze sie z tym ze geje w ogole sie nie lubia , wola towarzystwo kobiet i
      hetero a za soba nie przepadaja , mit o lobby gejowskimm jest nadmuchany przez
      prawicowe media . a polscy geje nie lubia sie szczegolnie , jak wiec maja ich
      lubiec inni?
    • Gość: pik Re: Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow? IP: 217.97.182.* 09.07.07, 20:39
      to wiaze sie z tym ze geje w ogole sie nie lubia , wola towarzystwo kobiet i
      hetero a za soba nie przepadaja , mit o lobby gejowskimm jest nadmuchany przez
      prawicowe media . a polscy geje nie lubia sie szczegolnie , jak wiec maja ich
      lubiec inni?
    • Gość: pik Re: Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow? IP: 217.97.182.* 09.07.07, 20:39
      to wiaze sie z tym ze geje w ogole sie nie lubia , wola towarzystwo kobiet i
      hetero a za soba nie przepadaja , mit o lobby gejowskimm jest nadmuchany przez
      prawicowe media . a polscy geje nie lubia sie szczegolnie , jak wiec maja ich
      lubiec inni?
    • Gość: pik Re: Dlaczego Polacy nie szanuja swoich gejow? IP: 217.97.182.* 09.07.07, 20:39
      to wiaze sie z tym ze geje w ogole sie nie lubia , wola towarzystwo kobiet i
      hetero a za soba nie przepadaja , mit o lobby gejowskimm jest nadmuchany przez
      prawicowe media . a polscy geje nie lubia sie szczegolnie , jak wiec maja ich
      lubiec inni?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka