Dodaj do ulubionych

highway to hell czyli polskie drogi...

17.08.07, 08:48
no dobra... o polskich drogach nie ma co pisac, jakie sa wszyscy wiemy, ale
..chodzi mi konkternie o droge, ktora w zasadzie pokazuje jak na prawde
wyglada Polska...
A2 ..... piekna autostrada wybudowana z dofinasowaniem UE..i te de i te pe.
4 lata po oddaniu sru..juz remonty.. a przeciez samochodow az tak duzo po niej
nie jezdzi... jezeli porownamy to do autostrad w Niemczech, gdzei samochodow
jest jak przyslowiowych morowkow..a remontow prawie wcale.
Czy autstrada A2 jest odzwierciedleniem ogolnej sytuacji w Polsce... Nibby
doba, a jednak do d..py i co 4 lata trzeba ja zmeiniac i odnawiac? Czy moze
A2 to odzwierciedlenie spoleczentwa? Niby z zewnatrz ok, a pod spodem ogolnie
dno i kiepska jakosc?
Obserwuj wątek
    • venus22 Re: highway to hell czyli polskie drogi... 17.08.07, 09:12
      moze tu chodzi o highway to Hel ;)

      zgadzam sie z toba, Camel- polskie drogi to cos strasznego.
      a najgorsze to jest wlasnie to- niby nowa droga a juz w remoncie,
      co piec minut zwezenie do jednego pasa. zrobcie po prostu od razu
      jeden jak tak to lubicie.

      Venus
    • luksusowy_yacht Re: highway to hell czyli polskie drogi... 17.08.07, 09:52
      bo jak się wybiera w przetargach najtańszą ofertę to tak jest,
      wykonawca musi przyoszczędzić na materiałach i na jakości. dopo\óki
      jaśnie nam panujący tego nie pojmą to będziemy mieli syf na drogach
      i w innych dziedzinach
      • leftt Re: highway to hell czyli polskie drogi... 17.08.07, 10:34
        Autostrada A2 to odzwierciedlenie myślenia polskich "byznesmenów".
        Zrobimy na odpie.. zaoszczędzimy na materiałach, a potem
        prowizorycznie się załata i będzie można dalej kasować (zresztą w
        czasie łatania też kasujemy, bo czemu nie?)A za następne 4 lata
        zrobi się następny prowizoryczny remont.
        • gringo68 mam inną opinę 17.08.07, 11:05
          uważam, że w ostatnich kilku latach stannaszych drógo sporo się
          poprawił, pamiętam co kiedyś się działo np na trasie Lublin-
          Warszawa, i dalej Mińsk Maz-Wyszków, teraz do szczęścia brakuje
          jedynie kończonej właśnie obwodnicy w Garwolinie,

          podobnie tragicznie jechało się od Tarnowa do Krakowa, teraz
          tamjużkońvcxzy się remont, a masakrycznie zakorkowany Wojnicz jest w
          końcu przejezdny...

          trasa z Rzeszowa w Bieszczady to teraz dywanik...

          podobnych przykładów moznawymieniać wiele, sytuacją poprawiła się
          zwłaszcz jeśli chodzi o drogi wojewódzkie i powiatowe...

          słynne autostrady niemieckie, mimo że faktycznie dobre, też wymagają
          remontów: Hannover-Dusseldorf, Norymberga-Monachum, okolice Essen -
          remonty trwają od kilku lat akońca nie widać, lepiej jest w byłym
          enerdówku, pewnie dlatego, że tam autostrady są dośc nowe...
          • piwi77 Re: mam inną opinę 17.08.07, 11:11
            gringo68 napisał:

            > słynne autostrady niemieckie, mimo że faktycznie dobre, też
            > wymagają remontów: Hannover-Dusseldorf, Norymberga-Monachum,
            > okolice Essen -
            > remonty trwają od kilku lat akońca nie widać, lepiej jest w byłym
            > enerdówku, pewnie dlatego, że tam autostrady są dośc nowe...

            Potwierdzam w 100%. Autostrady niemieckie to wielki plac budowy,
            choć po 17 latach od zjednoczenia, sytuacja lekko się poprawia.
            Autostradę pod Bayreuth (A9 na Bawarii, odcinek ok 12km),
            remontowano chyba 15 lat, ostatnio byłem bardzo zdziwiony widząc, że
            już nie ma remontu, tak się przyzwyczaiłem.
            • camel_3d Re: mam inną opinę 17.08.07, 11:16
              > Potwierdzam w 100%. Autostrady niemieckie to wielki plac budowy,
              > choć po 17 latach od zjednoczenia, sytuacja lekko się poprawia.
              > Autostradę pod Bayreuth (A9 na Bawarii, odcinek ok 12km),
              > remontowano chyba 15 lat, ostatnio byłem bardzo zdziwiony widząc, że
              > już nie ma remontu, tak się przyzwyczaiłem.


              tylko wez pod uwage dwa aspekty:

              a. ile samochodow jezdzi po autostradach w niemczech
              b. jak dlugo byly bez remontow

              c. w bylym nrd faktycznie autostrady sa nowesze, ale mimo to nikt nie musial ich
              remontowac po 4 latach od budowy.

              gdyby jakos niemieckich autostrad (o innych si enie wypowiadam, bo nie znam)
              miala jakos autostrady A2 to przy tej ilosci samochodw juz powinny sie rozpasc.
              • Gość: Yoo Witamy w PRL-u IP: *.dip.t-dialin.net 17.08.07, 12:04

                Witamy w Polsce - twoje auto juz tu jest... To niestety smutna
                rzeczywistosc.Chcialbym tu poruszyc temat tabu czyli masowe kradzieze aut w
                miejscowosciach wczasowych na terenie Borow Tucholskich dokonywane przez
                doskonale zorganizowana MAFIE SAMOCHODOWA.Kradzione sa glownie marki Audi i VW a
                ofiarami padaja najczesciej turysci z Niemiec.Policjanci sa bezradni jak male
                dzieci we mgle i ich dzialanosc ogranicza sie do spisania protokolu kradziezy
                auta oraz innych czynnosci rutynowych i zamkniecia "sledztwa" po uplywie
                okreslonego przepisami terminu.Z rozbrajajacym usmiechem informuja ze "auto
                prawdopodobnie przepadlo" i ze "nic sie nie da zrobic" po czym przechodza nad
                tym do porzadku dziennego. Jak to mozliwe ze w srodku Europy w XXI wieku w Uni
                Europejskiej moga sie dziac takie rzeczy. Czy jestesmy moze w Afryce, w
                republice bananowej a moze w skorumpowanym Meksyku?Dlaczego w Europie slowo
                Polak musi sie kazdemu kojarzyc ze zlodziejem samochodow.Czy tak musi byc?
                Pisze, gdyz zetknalem sie bezposrednio z tym problemem. Podczas ostatniego
                urlopu z osrodka wczasowego "Bory Tucholskie" w miejscowosci Okoniny Nadjeziorne
                (www.owborytucholskie.pl) skradziono mi Audi A4 z zamknietego parkingu.Mimo, ze
                byl to kolejny przypadek a kilka dni wczesniej skradziono z tego samego parkingu
                rocznego VW, nikt nie pofatygowal sie aby o tym fakcie mnie owiadomic. Podjalbym
                moze wtedy dodatkowe srodki bezpieczenstwa i byc moze do dzisiaj jezdzilbym moim
                autem.Wlasciciele osrodka tez nie wyciagneli zadnych wnioskow i parking pozostal
                nieoswietlony, brama pozostala niezabezpieczona (przestepcy wyciagneli po prostu
                z zawiasow i odlozyli na bok), nie bylo zadnego systemu alarmowania ani tez
                stroza albo straznika. Ile aut musi jeszcze zginac 10, 20, 50 aby sie ludzie
                otrzasneli? A moze musi dojsc do pierwszego morderstwa albo porwania dla okupu?
                To czekajmy dalej. Moze zdarzy sie to w tym a moze w przyszlym tygodniu,
                czekajmy dalej z zalozonymi rekami - pozyjemy zobaczymy. Internauto jezeli
                podziwiasz na tej stronie te piekne zdjecia lasy i jeziora to miej swiadomosc,
                ze na tych terenach dziala bezwzgledna MAFIA, ktorej ofiara mozesz pasc wlasnie
                ty.Moze juz jutro. Marek Baranowsk
    • smalltownboy Re: highway to hell czyli polskie drogi... 17.08.07, 14:33
      Jakby jeden z drugim z prezesów od budowy dróg, czyli firm, ktore
      wygrały przetarg, odpowiadał własnym majątkiem za partactwo, a w
      przypadku braku majątku więzieniem, skończyło by się partactwo. Nie
      ma kar, nie ma jakości. Prosta zależność.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka