malatea2 23.08.07, 11:56 czy ktos moze ma problemy ze spaniem z powodu glosno ujadajacego psa sasiada i wie co z tym zrobic ? Jak sie do tego przyzwyczaic ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
niedo-wiarek Re: glosny pies sasiada 23.08.07, 12:00 Zlikwidować bydlę i po krzyku ;) Odpowiedz Link Zgłoś
olafabeauty Re: glosny pies sasiada 23.08.07, 13:15 niedo-wiarek napisał: > Zlikwidować bydlę i po krzyku ;) A co z takimi jak ty zrobić? W Pireneje wysłać? Odpowiedz Link Zgłoś
niedo-wiarek Re: glosny pies sasiada 23.08.07, 13:25 olafabeauty napisał: > A co z takimi jak ty zrobić? W Pireneje wysłać? Jeśli ktoś ma ochotę zafundować mi wycieczkę, to chętnie skorzystam :) Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: glosny pies sasiada 23.08.07, 12:08 Zaczęłabym od grzecznej rozmowy z sąsiadem. I nie zrażaj się, kiedy być może usłyszysz coś w stylu "pies jest po to, żeby szczekał" - bo to nieprawda. Na coś takiego możesz (nadal grzecznie) odpowiedzieć, że pies jest po to, żeby szczekal, kiedy wyczuje jakieś zagrożenie. A obowiązkiem właściciela jest wówczas sprawdzić owo psie wydumane zagrożenie, i psa uspokoić. Niestety, terroryzują nas durni własciciele psów, którzy nie umieją - i nie chcą - wychowywać odpowiednio swoich pupili. Przydałoby się im szkolenie. Im, nie psom ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
niedo-wiarek Re: glosny pies sasiada 23.08.07, 12:11 Żadna rozmowa. Właściciele psów są z reguły impregnowani na argumenty. Zlikwidować bydlę i po sprawie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: glosny pies sasiada 23.08.07, 12:18 Wiesz - ja często miewam podobne myśli, zwłaszcza jak mi pod oknem dziamga "ukochane" zwierzątko. Dziamga bez powodu, ot idzie ulicą i szczeka. Ale zawsze dochodzę jednak do wniosku, że zlikwidować powinno się raczej właścicielke, która idzie sobie i nie reaguje na dziamganie od pięciu lat. Odpowiedz Link Zgłoś
malatea2 Re: glosny pies sasiada 23.08.07, 12:33 przepraszam zapomnialam dodac ze zwracalam juz uwage wielokrotnie i niestety zlosiwosc ludzka nie zna granic, wlasciciele tego psa nie staraja sie go uciszyc wlasnie celowo, bo wiedza ze mi to przeszkadza, strasznie mnie to wkurza, tym bardziej ze wiem ze to jest zlosliwe dzialanie, bo zaden problem po prostu chocizaz postarac sie psa uciszyc, czuje sie bezsilna i czasami w ogole nie wyspie sie sie w nocy, a po pracy tez by sie chcialo troch eodpoczac a nie sluchac ujadajacego na okraglo psa n abalkonie pod oknem, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: glosny pies sasiada IP: 157.158.96.* 23.08.07, 13:01 Takie urządzenia są w 100% skuteczne. www.allegro.pl/item228593713_odstraszacz_psow_kotow_dzikich_zwierzat_185_m2.html Odpowiedz Link Zgłoś
malatea2 Re: glosny pies sasiada 23.08.07, 14:39 oo to wyglada interesujaco, moze mogloby rozwiazac moj problem, a czy moze wyprobowales to i jest skuteczne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: go Re: glosny pies sasiada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 13:08 U mnie pomogła w końcu rozmowa z administratorem - wytłumaczył młodemu człowiekowi o ciszy nocnej, choć czasem go nachodzi i bawi się ze swoim pupilem w nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
olafabeauty :) 23.08.07, 13:22 Lepiej jest jak pies szczeka, niż miałby szczekać sąsiad. Daj psu spokój, pies ci da dwa. Ludziska wrzeszczą, kopcą papierochy, wlwwaja w siebie piwsko, ordynarnie się wyrażają, głośno słuchają muzyki, beznadziejnie codziennie włączają telewizory, hałasują swymi autkami i pralkami i lodówkami, wszędzie panuje obrzydliwy hałas i brud oraz smród - jak w takim świecie ma się zachowywać psiak? Odpowiedz Link Zgłoś
niedo-wiarek Re: :) 23.08.07, 13:26 olafabeauty napisał: wszędzie panuje obrzydliwy hałas > i brud oraz smród - jak w takim świecie ma się zachowywać psiak? Zawsze można wyjechać z psiakiem w Pireneje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
olafabeauty Re: :) 23.08.07, 13:33 niedo-wiarek napisał: > Zawsze można wyjechać z psiakiem w Pireneje ;) Owszem, ale najpierw należy odizolować takich jak ty "likwidatorów" :) Odpowiedz Link Zgłoś
niedo-wiarek Re: :) 23.08.07, 13:36 olafabeauty napisał: > Owszem, ale najpierw należy odizolować takich jak ty "likwidatorów" :) Jeśli o mnie chodzi, to mogę uspokoić - na pewno nikogo nie zagryzę. Nie ma powodów do obaw ;) Odpowiedz Link Zgłoś
olafabeauty Do niedo-wiarek Re: 23.08.07, 14:20 niedo-wiarek napisał: > olafabeauty napisał: > > Jeśli o mnie chodzi, to mogę uspokoić - na pewno nikogo nie zagryzę. > Nie ma powodów do obaw ;) Dzięki w imieniu własnym i wszystkich czujacych istot :) Odpowiedz Link Zgłoś
malatea2 Do niedo-wiarek Re: 23.08.07, 14:37 ja preciwwko psu nic nie mam , i nie zaklocam mojemu sasiadowi spokoju, nie krzycze, nie sluch am glosno muzyki , mam sluchawki, nie tluke sie po nocy, lub wczesnym rankiem, ale tego samego wymagam od niego, niestety bez efektu, psa nie bede likwidowac, bo taka nie jestem , chociaz jak nie moge spac trzecia noc pod rzad, to mnie szlag trafia, chce sie przyzwyczaic , ale nie moge, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Do niedo-wiarek Re: IP: 157.158.96.* 23.08.07, 14:41 Jak tu ktoś napisał - własciciele psów są impregnowani na argumenty. Odpowiedz Link Zgłoś
lola1665 Do niedo-wiarek Re: 23.08.07, 18:10 malatea2 napisała: > ja preciwwko psu nic nie mam , i nie zaklocam mojemu sasiadowi > spokoju, nie krzycze, nie sluch am glosno muzyki , mam sluchawki, > nie tluke sie po nocy, lub wczesnym rankiem to moze czas zaczac? Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: :) 23.08.07, 14:52 > Lepiej jest jak pies szczeka, niż miałby szczekać sąsiad (...) > jak w takim świecie ma się zachowywać psiak? Idealny przykład na to, co napisałam powyżej. Miłość do "psiaków" zaimpregnowała się na normalne myślenie. A szkoda, bo jakby właściciele psów byli mądrzejsi, to i psom byłoby lżej. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: :) 23.08.07, 14:54 > Miłość do "psiaków" > zaimpregnowała się na normalne myślenie. Oczywiście miało być "cię", a nie "się". Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: :) 23.08.07, 15:39 A tak bardziej konkretnie, to co twoim zdaniem powimnien zrobić właściciel psa który szczeka? Bo ja np miałam kiedyś psa, który szczekał nieustająco, bo po prostu to lubił. Owszem, uspokajał sie jak mu zwróciłam uwagę... ale po paru minutach zaczynał od nowa. Teraz mam psa który szczeka bardzo mało. I żadna w tym moja zasługa, tak jak wtedy nie było w szczekaniu mojej winy. Ludziom którzy sami psów nie mają wydaje się zazwyczaj, ze wychowaniem mozna wszystko załatwić - tak samo jest zresztą z bezdzietnymi którzy zawsze są wybitnymi rodzicami-teoretykami. Cóż, teoretyzować zawsze najłatwiej. Żeby nie było ze ja też teoretyzuję, to rada ode mnie. Kiedyś miałam sąsiada-imprezowicza - hałas dużo wiekszy niż od najgorszego psa. Zamiast walczyć z wiatrakami zaczełam uzywać stoperów do uszu. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
niedo-wiarek Re: :) 23.08.07, 15:42 kot_behemot8 napisała: > A tak bardziej konkretnie, to co twoim zdaniem powimnien zrobić > właściciel psa który szczeka? Uśpić albo wyprowadzić się na odludzie. Polecam :) Odpowiedz Link Zgłoś
malatea2 Re: :) 23.08.07, 15:59 dzieki za rade, ale ja ze stoperami juz dawno spie , ale tak niestety sie sklada ze mam dosc lekki sen, ja rozumiem ze niekiedy nie mozna psa uspokoic, ale mozna chociaz sprobowac, po za tym sa na to metody, ja tez kiedys mialam psa owczarka niemieckiego i zawsze staral masie zeby nei przeszkadzalk innym, poza tym nie powiesz mi ze jak uzyles stoperow to nie slyszales odglosow imprezy z tego c o piszesz dosc glosniej, ale dzieki za rade Odpowiedz Link Zgłoś
seth.destructor Re: :) 23.08.07, 19:01 Taki scislejszy kaganiec mozna zalozyc. Przepraszam, ale tu jest zreszta bardziej problem z wlascicielem niz z psem. Jest cos takiego jak cisza nocna. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 cisza nocna 24.08.07, 11:38 > Jest cos takiego jak cisza nocna. Naprawdę? No to podaj mi bardzo cię proszę przepis prawa ogólnego wspominający coś o "ciszy nocnej". POdkreślam, ze nie chodzi mi o regulamin kolonii czy inne "prawa" osiedlowe, tylko o przepisy prawa ogólnie obowiązującego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olo AntyPies Re: :) IP: *.aster.pl 26.08.07, 21:48 Jaasne, pies to lubil, inni m...da w kubeł i znosic ujadanie psa. Zatyczkę to powinien włąsciciel kupic psu na mordę, skoro tak lubi ujadać. Nieprawdaż?A może właścicielowi by się przydał elektro-wstrząs, żeby głupota go pousciła? Dobre.Pies to lubił. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: :) 27.08.07, 08:38 Gość portalu: Olo AntyPies napisał(a): > Jaasne, pies to lubil, inni m...da w kubeł i znosic ujadanie psa. A w którym miejwscu ja to napisałam że muszą znosić? > Zatyczkę to powinien włąsciciel kupic psu na mordę, skoro tak lubi ujadać. Pisanie głupot nic nie kosztuje, trudniej napisac coś konkretnego i z sensem? > Nieprawdaż?A może właścicielowi by się przydał elektro-wstrząs, żeby głupota go > pousciła? Jak wyżej. > Dobre.Pies to lubił. Tak właśnie. Lubił. Mam przeliterować bo nie rozumiesz tego słowa? I własnie dlatego musiałam tego psa oddać - bo za bardzo lubił szczekać i przeszkadzał innym. Mnie zrsztą też przeszkadzał, bo hałas to hałas - dokucza zwłąszcza we własnym mieszkaniu. A teraz ty daj jakąś konkretną radę - co zrobić z ludźmi którzy hałasują na sto sposobów ale którym przeszkadza akurat pies zaś własnych hałasów nie słyszą? Słuchających głośno muzyki, awanturujących się, imprezujacych, chrapiacych, uruchmiajacych 20-letnie samochody o 6 rano pod cudzym oknem, przestawiająccyh meble, stale remontującyh mieszkanie czy po prostu bardzo głośno mówiących - bo tak lubią;) Moje doświadczenia z anty-psiarzami są takie, że każdy z nich nalezy do którejś z opisdanych grup. Złośliwe typki którym wszystko przeszkadza, zwłaszcza źdźbło w oku bliźniego - belka we własnym już nie. A po przeczytaniu twojego tekstu jestem pewna, że ty sam jesteś klasycznym przykładem takiej osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
seth.destructor Re: :) 23.08.07, 18:59 No tak, masz usprawiedliwienie. Ludzie halasuja, to i psu wolno. Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: glosny pies sasiada 23.08.07, 17:38 Miałem ten problem, sąsiad imbecyl, nie dało rady przekonać. Podzwoniłem kilka razy na straż miejską, oni oczywiście też mają to w dupie, ale po kilku wizytach u tych darmozjadów raczyli ruszyć dupy i postraszyli sąsiada, teraz piesek szczeka najdłużej do 11tej. To się nazywa Zakłócanie ciszy nocnej. Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: glosny pies sasiada 23.08.07, 17:40 A, odpadł jeszcze jeden niepotrzebny obowiązek, pozdrawianie się z sąsiadem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malatea2 Re: glosny pies sasiada IP: 57.66.197.* 24.08.07, 09:18 wlasnie chyba w koncu bede mmusiala sie do tego posunac, zeby powiadomic policje, ale wiadomo ze mnei to tez stresuje, ale tez nei wiem czy oni zareaguja z takiego powodu, i czy np trzeba zglosic w momencie kiedy to ma miejsce czy mozna np isc na drugi dzien rano i to zglosic i ile razy trzeba zglosic zeby w koncu zareagowali i jakie moga byc konsekwecje dla wlasciciela psa, bo moze jak beda za male to sie tym nie przejmie, Odpowiedz Link Zgłoś
seth.destructor Re: glosny pies sasiada 23.08.07, 19:02 1. Powiadom administracje domu albo straz miejska w sprawie zaklocania ciszy nocnej 2. Powiadom jakies Towarzystwo opieki nad zwierzetami: istnieje przeslanka, ze wlasciciele sie znecaja nad zwierzeciem, skoro zamiast spac ujada. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.badowska Re: glosny pies sasiada 24.08.07, 10:20 mam podobny problem, sasiad nie reaguje na skargi, malo go to obchodzi z komus przeszkadza, a ja probuje sie do tego przyzwyczaic, i jakos pomalutku mi sie to udaje Odpowiedz Link Zgłoś
malatea2 Re: glosny pies sasiada 24.08.07, 11:04 jak to robisz , bo mnie chyba tez tylko to pozostaje , chociaz mysle o zakupie tego odstraszcza ultradzwiekowego, Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Jeśli masz zdrowe płuca i struny głosowe, to... 24.08.07, 10:42 ...szczekaj razem z nim. Historia odnotowała już zwycięzcę w takim pojedynku - w NY pies padł z wyczerpania, a facet jeszcze z godzinę szczekał - na wszelki wypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
malatea2 Re: Jeśli masz zdrowe płuca i struny głosowe, to. 24.08.07, 11:05 bardzo smieszne , ale mnei nie jest do smiechu Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Jeśli masz zdrowe płuca i struny głosowe, to. 24.08.07, 12:45 OK, jeśli naprawdę jest źle i jesteś pewna, że pies drze się nie do wytrzymania, to jest tylko jeden sposób: wzywasz straż miejską za każdym razem gdy pies szczeka. Jeśli straznik uzna, że faktycznie dopuszczalny poziom hałasu został przekroczony to właścicel psa otrzyma mandat (200 zł bodajże). Jak zapłaci kilka razy, to będzie zmuszony pozbyc sie psa (bo pomysły by oduczyć go szczekać to mozna między bajki włozyć). Pozbyć się oznacza zazwyczaj uśpienie - miej tego świadomość. Jest jednak i taka mozliwość, że straż miejska uzna, że przesadzasz a poziom hałasu jest w normie - wtedy możesz odpowiadać za nieuzasadnione wzywanie straży zaś sąsiad może cię pozwać o nękanie. Znam też inny przypadek. Gość wezwał straż miejską do wyjącego psa. Straż przyjechała i mandat przyznała... wzywającemu, gdyż uznali ze prawdziwym źródłem hałasu było głośno grające radio w jego mieszkaniu, którego to radia jego właściciel nawet nie słyszał, bo był przyzwyczajony - jemu przeszkadzał tylko pies (powiedzenie o źdźble i belce we własnym oku się kłania) Jednak jeśli szczekanie jest NAPRAWDĘ głośne (może warto dopytać innych sąsiadów czy im też przeszkadza?) to straż miejska bezwzględnie powinna zadziałać, musisz tylko cierpliwie ich wzywać. Odpowiedz Link Zgłoś
malatea2 Re: Jeśli masz zdrowe płuca i struny głosowe, to. 24.08.07, 12:54 dzieki za odpowiedz , wiec nie jest to takie oczywiste, bo sytuacja moze sie obrocic przeciwko mnie, ciekawa jestem tylko jak straz ma sprawdzic poziom natezenia halasu? a poza tym ja mieszkam w domu , wiec ten dom jest zamieszkiwany przez dwie rodziny, wiec innych sasiadow nei ma Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosiaaa Re: Jeśli masz zdrowe płuca i struny głosowe, to. IP: *.chello.pl 25.08.07, 13:57 a ja nie mam skrupułów i dzwonie na policje, mowie ze sie martwie ze dziwne odłosy sie tam dzieje, i przyjezdzaja do nich, nie wiem czy dostaja mandat czy upomnienie ale zawsze jest potem cisza. a jak im przejdzie i znowu jest glosno to znowu dzwonie .... co do wyprowadzania sie na odludzie to : nie jest tak ze jesli ci sie nie podoba to sie wyprowadz do domku jest tak ze oni mieszkaja w bloku i sciany czy podloga jest czescia wspolna i ma sie tak zachowywac zeby nie wplywac na tego za sciana !!! zaraz poszukam na forum watkow o glosnych sasiadach i przepisie gwarantujacym TWOJE PRAWO DO ODPOCZYNKU I TO NIE TYLKO PO 22GIEJ BO W DZIEN TEZ MASZ PRAWO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosiaaaa Re: Jeśli masz zdrowe płuca i struny głosowe, to. IP: *.chello.pl 25.08.07, 14:10 USTAWA z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. (Dz. U. z dnia 10 lipca 2001 r.) Art. 13. 1. Jeżeli lokator wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko porządkowi domowemu, czyniąc uciążliwym korzystanie z innych lokali w budynku, inny lokator lub właściciel innego lokalu w tym budynku może wytoczyć powództwo o rozwiązanie przez sąd stosunku prawnego uprawniającego do używania lokalu i nakazanie jego opróżnienia. Z twojego opisu zrozumiałam, że waszą wspólnotą administruje gmina. To tłumaczy niekompetencję i lenistwo administracji. Jak znam życie, to w waszej nieruchomości nie ma regulaminu porządku domowego. Od tego trzeba zacząć. Potem wezwanie (jedno i drugie) do zaprzestania naruszeń regulaminu porządku domowego, wystosowane przez zarząd wspólnoty. W drugim wezwaniu uprzedzamy o skierowaniu sprawy na drogę sądową z pozwem o eksmisję. Następnie piszemy pozew o eksmisję na podstawie przytoczonego wyżej art. ustawy. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Jeśli masz zdrowe płuca i struny głosowe, to. 25.08.07, 18:45 Marny przepis znalazłaś. Co jeśli hałasujący nie jest lokatorem tylko właścicielem? No chyba masz świadomość, że własciciela (w przecieństwie do lokatora) eksmitować nie można a juz zwłaszcza nie na podstawie ustawy regulującej mieszkaniowe zasoby gminy? ;)) Oczywiście istnieje przepis regulujacy wspomniane kwestie, przepis obowiązujący wszystkich - Art. 51. § 1. kw brzmi tak: "Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny." Tyle tylko ze kazdy kij ma dwa końce i nie wystarczy subiektywne odczucie że coś jest hałasem by hałasujacy został ukarany. Szansa na ukaranie jest tylko wtedy, gdy te subiektywne odczucia potwierdzi wezwana straż miejska. Jak potwierdzi to wypisze mandat 200 zł. Albo nie wypisze i upomni, że nieuzasadniojne wzywanie straży podlega karze. Bajki o eksmisji sobie daruj, nie rób ludziom wody z mózgu. Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Śmieszą cię prawdziwe historie? 25.08.07, 16:48 Mnie nie. Mnie śmieszą dowcipy. A to, co napisałem wcześniej, to prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Miałem podobny problem 26.08.07, 23:39 Pomogło uporczywe wzywanie policji i straży miejskiej. Po tygodniu właściciel ustąpił i psa się pozbył a następnie sam wyprowadził :) Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Miałem podobny problem 27.08.07, 08:41 No proszę, jednak policja się na coś przydaje;) A gdzie tekst o darmozjadach na których musisz płacić podatki i których trzeba zlikwidować żeby zapanował nam UPR-owski raj? Zapomniałeś sie czy może zmądrzałeś po wakacjach? Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: Miałem podobny problem 27.08.07, 11:09 Widzisz - gdybym nie płacił podatków to wziąbym dubeltówkę z sejfu i rozwalił psa. Tak więc jak widzisz nadal uważam, że to darmozjady. Tydzień czasu zajęło im to, co ja zrobiłbym w 5 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Miałem podobny problem 28.08.07, 12:12 > Widzisz - gdybym nie płacił podatków to wziąbym dubeltówkę z sejfu i rozwalił p > sa. No proszę. Zawsze wieedziałam, ze podatki są pozyteczne, ale nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo. Skoro tylko podatki chronią nas od wariatów biegających po mieście z dubeltówkami, to ... wiwat fiskus;) Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Nie chronią. /nt 29.08.07, 10:30 Jak to nie chronią? Przecież całkiem wyraźnie i jednoznacznie napisałeś, ze gdyby nie to że płacisz podatki, to wziąłbyś dubeltówkę i... Wychodzi na to, że dzięki podatkom przynajmniej o jednego wariata z dubeltówką mniej;) Odpowiedz Link Zgłoś
malatea2 Re: Miałem podobny problem 28.08.07, 10:59 to miales szczescie ze ci sie udalo tak to zalatwic, moim zdaniem to jest malo prawdopodobne , poza tym to jest wlasciciel drugiej polowy domu, wiec sprawa jest tym bardziej skomplikowana Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: Miałem podobny problem 28.08.07, 23:07 SPrawa jest banalna. Zakłócanie ciszy nocnej to wykroczenie. Gwarantuję, że codzienna wizyta panów w mundurach i mandacić po 200 PLN są bardzo skuteczne. A jeszcze bardziej, kiedy pan w mundurze się wnerwia, że musi 10 raz interweniować w tej samej sprawie i wali właścicielowi 500 złotych albo kieruje sprawę do sądu. Kwestia własności domu nie ma tu nic do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś