Dodaj do ulubionych

Jeśli już leczyć to co, homo czy heteroseksualizm?

09.09.07, 18:50
Często się słyszy opinie w oświeconej Polsce, ze homoseksualizm to choroba i
trzeba go leczyć. Ale przecież bardziej chorobliwy i szkodliwy jest
heteroseksualizm - bo to on prowadzi do niechcianych ciąż, aborcji, gwałtów
(gwałty homoseksualne się praktycznie nie zdarzają) i chorób wenerycznych
(heteroseksualiści prawie nigdy nie używają prezerwatyw). A do płodzenia
dzieci nie jest wcale potrzebne uprawianie heteroseksualnego seksu, można to
zrobić o wiele prościej i higieniczniej, np. pipetką. Jeżeli już się wiec chce
leczyć którąś z orientacji seksualnych to raczej najbardziej sie do tego
kwalifikuje heteroseksualizm.
Obserwuj wątek
    • Gość: > homofobię n/t IP: 213.134.181.* 09.09.07, 19:20
      • autenty Re: homofobię n/t 09.09.07, 19:34
        Homofobie - oczywiscie, ale ta oczywista prawda nie do wszystkich dociera...
        • Gość: Gosc987 Re: Juz byscie sie nie osmieszali z tym tematem IP: *.pools.arcor-ip.net 09.09.07, 19:47
          • autenty A co w nim smiesznego? 09.09.07, 22:19
    • serpentor666 Re: Jeśli już leczyć to co, homo czy heteroseksua 09.09.07, 19:46
      Jak już leczyć z to z biologicznego punktu widzenia homoseksualizm, bo to gwałt
      na naturze. Jakoś nie ma gatunków które są tylko 1 płci i rozmnażają się. A jak
      jakiś zwierzę wchodzi w związek homo to nie ma potomstwa i ginie. Więc leczyć homo.
      • piwi77 Re: Jeśli już leczyć to co, homo czy heteroseksua 09.09.07, 20:56
        serpentor666 napisał:

        > Jak już leczyć z to z biologicznego punktu widzenia
        > homoseksualizm, bo to gwałt na naturze.

        Przecież czytałeś, że u homo gwałty prawie się nie zdarzają, a
        jeżeli już to raczej na osbnikach tej samej płci, nie na naturze.
      • autenty Re: Jeśli już leczyć to co, homo czy heteroseksua 09.09.07, 22:18
        serpentor666 napisał:

        > Jak już leczyć z to z biologicznego punktu widzenia homoseksualizm, bo to gwałt
        > na naturze. Jakoś nie ma gatunków które są tylko 1 płci i rozmnażają się.

        Jest bardzo duzo gatunkow, ktore rozmnazaja sie bezplciowo. Nie chodziles
        widocznie do podstawowki.

        > A ja
        > k
        > jakiś zwierzę wchodzi w związek homo to nie ma potomstwa i ginie.

        Od nieposiadania potomstwa sie nie ginie.

        > Więc leczyć h
        > omo.

        Leczyc hetero. A rozmnazac sie przez pipetke, a nie przez te ohydne stosunki
        heteroseksualne.
    • xnl Panie, daj pan spokój n/t 09.09.07, 19:57

      • serpentor666 Re: Panie, daj pan spokój n/t 09.09.07, 20:02
        No sorry nie ja zacząłem a 1 opinia mnie wkurzyła.
        • Gość: Kasia Re: Panie, daj pan spokój n/t IP: *.gprspla.plusgsm.pl 09.09.07, 21:36
          Ty uważaj, bo tu już była dyskusja na 100 kilka odpowiedzi w tym
          samym temacie, z tym samym kolesiem. Nie dalej jak kilka dni
          temu "spadła na następną stronę i mam nadzieję nie wróci :))))
    • nelsonek A ten znowu zaczyna wciskac (autenty)czne bzdury 09.09.07, 20:50
      I to drugi raz w identycznym temacie w ostatnim czasie. Czy tego aby nie powinno sie leczyc?
      • autenty to nie sa zadne bzdury 09.09.07, 22:07
        nelsonek napisał:

        > I to drugi raz w identycznym temacie w ostatnim czasie. Czy tego aby nie powinn
        > o sie leczyc?

        To nie sa zadne bzdury, przeciez wyjasnilem kawa na lawe dlaczego
        heteroseksualizm jest bardziej szkodliwy od homoseksualizmu. Temat nie jest
        identyczny, tylko podobny.
        • nelsonek To, ze bedziesz powtarzal w kolko jedno i to samo 10.09.07, 08:06
          nie powoduje ze nie jest to idiotyzmem.
          Natomiast oba watki SA identyczne. Poprzedni zaczales tymi slowami: "Heteroseksualizm powinno się leczyć." (bo to heteroseksualizm prowadzi do gwaltow, niechcianych ciaz etc). Ten watk zawiera identyczne tezy wiec jest identycznym watkiem. Do tego idiotycznym. Glupote powinno sie leczyc.
          • autenty Re: To, ze bedziesz powtarzal w kolko jedno i to 10.09.07, 21:06
            nelsonek napisał:

            > nie powoduje ze nie jest to idiotyzmem.
            > Natomiast oba watki SA identyczne. Poprzedni zaczales tymi slowami: "Heteroseks
            > ualizm powinno się leczyć." (bo to heteroseksualizm prowadzi do gwaltow, niechc
            > ianych ciaz etc). Ten watk zawiera identyczne tezy wiec jest identycznym watkie
            > m. Do tego idiotycznym. Glupote powinno sie leczyc.

            Nie moja wina, ze nie rozumiesz slowa 'identyczny'.
            • nelsonek Re: To, ze bedziesz powtarzal w kolko jedno i to 10.09.07, 21:14
              Nie moja wina, ze zakladasz identyczne watki nazywajac je roznymi. Idz sie leczyc.
              • autenty Re: To, ze bedziesz powtarzal w kolko jedno i to 16.09.07, 19:57
                nelsonek napisał:

                > Nie moja wina, ze zakladasz identyczne watki nazywajac je roznymi. Idz sie lecz
                > yc.
                >

                W obu watkach jest wiele roznic, nie sa wiec identyczne z definicji. No ale
                najpierw trzeba je przeczytac, zeby roznice zobaczyc. A jak sie nie przeczytalo,
                to nie powinno sie zabierac glosu.
                • nelsonek Re: To, ze bedziesz powtarzal w kolko jedno i to 16.09.07, 21:40
                  Roznic niemal nie ma. Te same tezy (wszystkie idiotyczne). To, ze
                  dyskusja toczy sie inaczej to inna sprawa.
                  Na serio masz skleroze skoro nie pamietasz, ze powtarzasz te same
                  glupawe argumenty w drugim watku. A tak przy okazji: watki moga byc
                  identyczne nawet wtedy gdy zawieraja inny zasob slow. Ale ty jestes
                  zbyt glupi by to pojac.
                  • autenty Re: To, ze bedziesz powtarzal w kolko jedno i to 17.09.07, 22:10
                    nelsonek napisał:

                    > Roznic niemal nie ma.

                    'Niemal'! - czyli jednak sa!!!

                    > Te same tezy (wszystkie idiotyczne). To, ze
                    > dyskusja toczy sie inaczej to inna sprawa.
                    > Na serio masz skleroze skoro nie pamietasz, ze powtarzasz te same
                    > glupawe argumenty w drugim watku.

                    Zadne tezy mojego watku nie sa idiotyczne, idiotyczna moze byc tylko ich
                    interpretacja.

                    > A tak przy okazji: watki moga byc
                    > identyczne nawet wtedy gdy zawieraja inny zasob slow. Ale ty jestes
                    > zbyt glupi by to pojac.

                    O, tworzymy wlasna definicje slowa 'identyczny'.
                    • nelsonek Re: To, ze bedziesz powtarzal w kolko jedno i to 18.09.07, 09:22
                      Autenty: 'Niemal'! - czyli jednak sa!!!

                      Nelsonek: Owszem sa! Ale nie w tezach, tylko w ich sformulowaniu. A
                      to nie czyni tych watkow roznymi.

                      Autenty: Zadne tezy mojego watku nie sa idiotyczne,

                      Nelsonek: W koncu jakos musisz tlumaczyc te swoja glupote.

                      Autenty: O, tworzymy wlasna definicje slowa 'identyczny'.

                      Nelsonek: No tak. Jesli napisze dwa zdania. Pierwsze: "Iksinski to
                      debil", drugie "Iksinski jest debilem" to te zdania (ich tresc) nie
                      jest identyczna. Skadze znowu! Moze zmien nick na Idioty.
                      • autenty Re: To, ze bedziesz powtarzal w kolko jedno i to 18.09.07, 23:06
                        nelsonek napisał:
                        > Nelsonek: Owszem sa! Ale nie w tezach, tylko w ich sformulowaniu. A
                        > to nie czyni tych watkow roznymi.

                        Sformulowanie, opakowanie, sposob podania, wszystko to moze byc decydujace.

                        > Nelsonek: W koncu jakos musisz tlumaczyc te swoja glupote.

                        To tylko twoja niepowazna opinia. Jak widac niewiele wiecej potrafisz niz rzucac
                        epitetami.

                        > Nelsonek: No tak. Jesli napisze dwa zdania. Pierwsze: "Iksinski to
                        > debil", drugie "Iksinski jest debilem" to te zdania (ich tresc) nie
                        > jest identyczna. Skadze znowu! Moze zmien nick na Idioty.

                        Zdania te nie sa identyczne, ani pod wzgledem gramatycznym ani tresci. Obie te
                        formy gramatyczne maja nieco inny odcien znaczeniowy.
                        • nelsonek Re: To, ze bedziesz powtarzal w kolko jedno i to 19.09.07, 09:00
                          Autenty: Sformulowanie, opakowanie, sposob podania, wszystko to moze
                          byc decydujace.

                          Nelsonek: W tym wypadku decydujaca jest tresc. I te same tresci
                          powielasz. Zreszta post inicjujacy watek jest tak durny, ze trzeba
                          na prawde sie postarac by znizyc sie do twojego poziomu. I kilka
                          (nie tylko ja) osob to robi.

                          Autenty: To tylko twoja niepowazna opinia. Jak widac niewiele wiecej
                          potrafisz niz rzucac epitetami.

                          Nelsonek: Ktos musi dostosowac sie do twojego, jakze niskiego
                          poziomu. Kto pisze o innym, ze jest sk..synem, albo ze ktos jest
                          pier..lniety? A opinia jest jak najbardziej prawdziwa. Widze, ze
                          prawda w oczy kole. :]

                          Autenty: Zdania te nie sa identyczne, ani pod wzgledem gramatycznym
                          ani tresci.

                          Nelsonek: Pod wzgledem tresci te zdania sa rozne? Juz chyba zaczynam
                          rozumiec po co Giertych wprowadzil amnestie maturalna.
                          • autenty Re: To, ze bedziesz powtarzal w kolko jedno i to 20.09.07, 22:34
                            nelsonek napisał:

                            > Nelsonek: W tym wypadku decydujaca jest tresc. I te same tresci
                            > powielasz. Zreszta post inicjujacy watek jest tak durny, ze trzeba
                            > na prawde sie postarac by znizyc sie do twojego poziomu. I kilka
                            > (nie tylko ja) osob to robi.

                            A KAZDYM przypadku decydujaca jest zarowno tresc jak i forma glupku. Nie musisz
                            zreszta zabierac glosu, skoro jedyne co masz do powiedzenia to to, ze watek niby
                            jest glupi.

                            > Nelsonek: Ktos musi dostosowac sie do twojego, jakze niskiego
                            > poziomu. Kto pisze o innym, ze jest sk..synem, albo ze ktos jest
                            > pier..lniety? A opinia jest jak najbardziej prawdziwa. Widze, ze
                            > prawda w oczy kole. :]

                            Nie musisz sie do nikogo ani niczego dostosowywac, a jesli masz poczucie takiego
                            przymusu, to mozna ci tylko wspolczuc. Ponadto pamietaj, ze jezyk pelni nie
                            tylko funkcje informatywna, ale tez ekspresywna.

                            > Nelsonek: Pod wzgledem tresci te zdania sa rozne? Juz chyba zaczynam
                            > rozumiec po co Giertych wprowadzil amnestie maturalna.

                            Oczywiscie. Obie formy gramatyczne maja przeciez nieco inny odcien znaczeniowy.
                            Byc moze zreszta nie znasz wystarczajaco jezyka polskiego, zeby to odczuc.
                            • nelsonek Re: To, ze bedziesz powtarzal w kolko jedno i to 20.09.07, 22:52
                              Autenty: A KAZDYM przypadku decydujaca jest zarowno tresc jak i
                              forma glupku. Nie musisz zreszta zabierac glosu, skoro jedyne co
                              masz do powiedzenia to to, ze watek niby jest glupi

                              Nelsonek:
                              1. Przypominam, ze na poczatku napisalem, iz zakladasz
                              drugi raz watek o identycznym temacie. Dodatkowo wyrazilem opinie,
                              ze jest on glupi.
                              2. Forma decyduje o tresci? To bardzo intersujace.
                              3. Zabronisz mi wypowiadania sie na dowolny temat, chocby nie wiem
                              jak byl durny i przez jakiego idiote napisany?

                              Autenty: Nie musisz sie do nikogo ani niczego dostosowywac, a jesli
                              masz poczucie takiego przymusu, to mozna ci tylko wspolczuc.

                              Nelsonek: A tak mi ciebie szkoda bylo, ze zanizasz poziom.
                              Niewdzeicznik. :]

                              Autenty: Oczywiscie. Obie formy gramatyczne maja przeciez nieco inny
                              odcien znaczeniowy. Byc moze zreszta nie znasz wystarczajaco jezyka
                              polskiego, zeby to odczuc.

                              Nelsonek: To moze wyjasnij geniuszu z nizin intelektualnych na czym
                              polega roznica w tresci pomiedzy dwoma przytoczonymi zdaniami.
                              • autenty Re: To, ze bedziesz powtarzal w kolko jedno i to 23.09.07, 22:07
                                nelsonek napisał:

                                > Autenty: A KAZDYM przypadku decydujaca jest zarowno tresc jak i
                                > forma glupku. Nie musisz zreszta zabierac glosu, skoro jedyne co
                                > masz do powiedzenia to to, ze watek niby jest glupi
                                >
                                > Nelsonek:
                                > 1. Przypominam, ze na poczatku napisalem, iz zakladasz
                                > drugi raz watek o identycznym temacie. Dodatkowo wyrazilem opinie,
                                > ze jest on glupi.

                                No wlasnie, i tu kompletnie nie masz racji.

                                > 2. Forma decyduje o tresci? To bardzo intersujace.

                                Tak jest w jezyku i w podanym przez ciebie przykladzie. Rozne formy gramatyczne
                                daja nieco inny odcien znaczeniowy.

                                > Autenty: Oczywiscie. Obie formy gramatyczne maja przeciez nieco inny
                                > odcien znaczeniowy. Byc moze zreszta nie znasz wystarczajaco jezyka
                                > polskiego, zeby to odczuc.
                                >
                                > Nelsonek: To moze wyjasnij geniuszu z nizin intelektualnych na czym
                                > polega roznica w tresci pomiedzy dwoma przytoczonymi zdaniami.

                                Nie mam checi uczyc polskiego. Moze wez platne korepetycje?
                                • nelsonek Re: To, ze bedziesz powtarzal w kolko jedno i to 23.09.07, 22:15
                                  Autenty: No wlasnie, i tu kompletnie nie masz racji.

                                  Nelsonek: To tematy sa rozne? Argumentacja tez? To bardzo
                                  interesujace. Juz niejednokrotnie niescisle wyrazales sie w tym
                                  watku, a teraz twierdzisz, ze forma gramatyczna wplywa na tresc.

                                  Autenty: Tak jest w jezyku i w podanym przez ciebie przykladzie.
                                  Rozne formy gramatyczne daja nieco inny odcien znaczeniowy.

                                  Nelsonek: My tutaj nie jestesmy na polonistycznym wykladzie, tylko
                                  uzywamy potocznego jezyka. I wlasnie dlatego w moim przykladzie
                                  tresci sa identyczne choc roznie sformulowane. Bo to ma do siebie
                                  jezyk, ze ta sama mysl (tresc) mozna roznie formulowac.

                                  Autenty: Nie mam checi uczyc polskiego.

                                  Nelsonek: Nie potrafisz (czy tez nie chcesz) udowodnic swoich tez.
                                  Powyzsze zdanie dowodzi, ze najprawdopodobniej jestes kompletnym
                                  ignorantem z klapkami na oczach.

                                  Autenty: Moze wez platne korepetycje?

                                  Nelsonek: Nie potrzebuje ich.
                                  • autenty Re: To, ze bedziesz powtarzal w kolko jedno i to 05.10.07, 01:12
                                    nelsonek napisał:

                                    > Nelsonek: To tematy sa rozne? Argumentacja tez? To bardzo
                                    > interesujace. Juz niejednokrotnie niescisle wyrazales sie w tym
                                    > watku, a teraz twierdzisz, ze forma gramatyczna wplywa na tresc.

                                    Oczywiscie, forma gramatyczna zawsze wplywa na tresc.

                                    > Nelsonek: My tutaj nie jestesmy na polonistycznym wykladzie, tylko
                                    > uzywamy potocznego jezyka. I wlasnie dlatego w moim przykladzie
                                    ...

                                    No wlasnie, ale to ty czepiasz sie jezyka i polonistyki.

                                    > tresci sa identyczne choc roznie sformulowane. Bo to ma do siebie
                                    > jezyk, ze ta sama mysl (tresc) mozna roznie formulowac.

                                    Jesli roznie sformulowane to nie identyczne. Co z tego, ze ta sama mysl (tresc)
                                    mozna roznie formulowac? To banal i truizm, po co to piszesz?

                                    > Nelsonek: Nie potrafisz (czy tez nie chcesz) udowodnic swoich tez.
                                    ...

                                    W glownym watku podalem tezy i jednoczesnie udowodnilem je. Mianowicie
                                    udowodnilem, ze jesli chce sie leczyc jaka orientacje seksualna ze wzgledu na
                                    jej szkodliwosc, to bardziej heteroseksualna, bo ta jest bardziej szkodliwa. O
                                    co ci wiec chodzi? O to tylko, zeby powiedziec nie dla samego powiedzenia nie?
                                    Dziecinne.

                                    • nelsonek Re: To, ze bedziesz powtarzal w kolko jedno i to 05.10.07, 09:14
                                      Autenty: Oczywiscie, forma gramatyczna zawsze wplywa na tresc.

                                      Nelsonek: Oczywiscie piszesz bzdury.

                                      Autenty: No wlasnie, ale to ty czepiasz sie jezyka i polonistyki.

                                      Nelsonek: Ja? Nie zartuj! To przeciez ty zalozyles w ktrotkim odstepie czasu dwa watki z identycznymi tezami twierdzac, ze sa to rozne tezy.

                                      Autenty: Jesli roznie sformulowane to nie identyczne. Co z tego, ze ta sama mysl (tresc) mozna roznie formulowac?

                                      Nelsonek: Czyli jednak identyczna mysl mozna roznie formulowac?

                                      Autenty: W glownym watku podalem tezy i jednoczesnie udowodnilem je.

                                      Nelsonek: Niczego nie udowodniles. To co piszesz to sofizmat. A teraz wyjasnij mi dlaczego stwierdzenie: "homoseksualizm trzeba leczyc" jest fobia, a sformulowanie "heteroseksualizm trzeba leczyc" ta fobia nie jest.

                                      Autenty: O co ci wiec chodzi? O to tylko, zeby powiedziec nie dla samego powiedzenia nie?

                                      Nelsonek: O co ci chodzi? O to by stwierdzic jakas bzdure nazywajac to dowodem? To nawet nie jest dziecinne. To poprostu glupie.
    • piwi77 Re: Jeśli już leczyć to co, homo czy heteroseksua 09.09.07, 20:53
      Tak to przekonywująco opisałeś, ze trochę mi wstyd za moje ciągoty w
      stronę hetero.
      • Gość: Kasia Re: Jeśli już leczyć to co, homo czy heteroseksua IP: *.gprspla.plusgsm.pl 09.09.07, 21:33
        Piwi! Nie wstydź się, noooo!
      • autenty Re: Jeśli już leczyć to co, homo czy heteroseksua 09.09.07, 22:09
        piwi77 napisał:

        > Tak to przekonywująco opisałeś, ze trochę mi wstyd za moje ciągoty w
        > stronę hetero.

        Prawda? Pluje sie na homoseksualistow, ale jak sie przyjrzec blizej, to okazuje
        sie, ze heteroseksualizm jest gorszy, ahomoseksualizm calkiem niewinny.
    • Gość: Kasia Znowu???? Chłopie Ty masz fobię jakąś!!! n/t IP: *.gprspla.plusgsm.pl 09.09.07, 21:32
      • autenty To nie ja mam fobie, ale np. Giertych 09.09.07, 22:05
        • Gość: Kasia Re: To nie ja mam fobie, ale np. Giertych IP: *.gprspla.plusgsm.pl 09.09.07, 22:28
          Jedno drugiemu nie przeczy.Ty masz zdecydowanie fobię
          heteroseksualną. Coś w Twoim dzieciństwie musiało się wydarzyć
          takiego, że teraz nie jesteś w stanie tolerować związków
          heteroseksualnych. Może jednak powinieneś to przegadać z jakimś
          psychologiem? To Ci trochę życie zatruwa i warto byłoby pozbyć się
          problemu.
          • autenty Re: To nie ja mam fobie, ale np. Giertych 09.09.07, 23:35
            Gość portalu: Kasia napisał(a):

            > Jedno drugiemu nie przeczy.Ty masz zdecydowanie fobię
            > heteroseksualną.

            Dlaczego tak uwazasz? Heteroseksualisci sa ok, to tylko homofoby sa nienormalni.
            Mam raczej homofobofobie, a nie heterofobie.

            > Coś w Twoim dzieciństwie musiało się wydarzyć
            > takiego, że teraz nie jesteś w stanie tolerować związków
            > heteroseksualnych.

            A niby co takiego? I dlaczego uwazasz, ze nie jestem w stanie tolerować związków
            heteroseksualnych? Gdzie cos takiego napisalem? Po co imputujesz mi bzdury?

            > Może jednak powinieneś to przegadać z jakimś
            > psychologiem? To Ci trochę życie zatruwa i warto byłoby pozbyć się
            > problemu.

            O, widze, ze wiesz lepiej od zainteresowanych co im zycie zatruwa ;-) Czarodziejka?
            • opornik4 Re: To nie ja mam fobie - mysle,ze jednak Ty. 10.09.07, 02:38
              @autenty -

              Pozwole sobie zauwazyc,iz Giertycha wiodaca domena -nie jest wcale
              homoseksualizm.

              Ty faktycznie masz jakies problemy.
              Gdyby bylo inaczej,nie tlukl bys tematu "dookola Macieju".
              Serdecznie Ci radze - skontaktuj sie z Odwaga.
              (Zajrzyj na poprzedni post,dopisalam cos jeszcze).
              Nawet jezeli sie nie przeorientujesz,jest szansa odzyskania
              psychicznej rownowagi.
              Chlopie,Ty w swojej namolnosci staniesz sie trudnostrawny takze
              dla homo.
              • autenty Re: To nie ja mam fobie - mysle,ze jednak Ty. 11.09.07, 19:14
                opornik4 napisała:

                > @autenty -
                >
                > Pozwole sobie zauwazyc,iz Giertycha wiodaca domena -nie jest wcale
                > homoseksualizm.
                >
                > Ty faktycznie masz jakies problemy.

                Problemy mam nie ja. Wszyscy homoseksualisci w Polsce maja problemy, bo sa
                dyskryminowani. Mimo, ze prawo europejskie zakazuje dyskryminacji ze wzgledu na
                orientacje seksualna to w Polsce dyskryminuje sie homoseksualistow.

                > Gdyby bylo inaczej,nie tlukl bys tematu "dookola Macieju".
                > Serdecznie Ci radze - skontaktuj sie z Odwaga.
                > (Zajrzyj na poprzedni post,dopisalam cos jeszcze).
                > Nawet jezeli sie nie przeorientujesz,jest szansa odzyskania
                > psychicznej rownowagi.
                > Chlopie,Ty w swojej namolnosci staniesz sie trudnostrawny takze
                > dla homo.

                Po co mam kontaktowac sie z odwaga, tzn. tchorzostwem? Partnera homoseksualnego
                mozna znalezc o wiele prosciej.
            • Gość: Kasia Re: To nie ja mam fobie, ale np. Giertych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.07, 09:03
              Leczyc hetero. A rozmnazac sie przez pipetke, a nie przez te ohydne
              stosunki
              heteroseksualne.

              To są Twoje słowa z kilku odpowiedzi powyżej. No jeśłi to nie jest
              totalna niechęć do stosunków heteroseksualnych to może mnie oświeć
              jak to określić.
              • autenty Re: To nie ja mam fobie, ale np. Giertych 11.09.07, 19:07
                Gość portalu: Kasia napisał(a):

                > Leczyc hetero. A rozmnazac sie przez pipetke, a nie przez te ohydne
                > stosunki
                > heteroseksualne.
                >
                > To są Twoje słowa z kilku odpowiedzi powyżej. No jeśłi to nie jest
                > totalna niechęć do stosunków heteroseksualnych to może mnie oświeć
                > jak to określić.

                Wyrywasz zdanie z kontekstu. Chodzilo mi o ot, ze heteroseksualne homofoby
                nawolujace do leczenia homoseksualizmu powoluja sie na takie argumenty (ze niby
                homoseksualizm to choroba) , ze wedlug tych argumentow powinni raczej leczyc
                swoj heteroseksualizm. Bo jak pokazuje w glownym watku, to raczej
                heteroseksualizm prowadzi do szkodliwych rzeczy,a nie homoseksualizm.
                • Gość: Kasia Re: To nie ja mam fobie, ale np. Giertych IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 12.09.07, 09:46
                  Określenie "obrzydliwe stosunki heteroseksualne" nie siadczy, że
                  masz problem??? O tym rozmawiamy, a nie o wątku, bo to już nie tak
                  dawno temu dyskutowaliśmy i nie chce mi się tego wszystkiego
                  powtarzać.
                  • nelsonek Re: To nie ja mam fobie, ale np. Giertych 13.09.07, 21:27
                    Atenty to doskonaly przyklad na heterofobie. Albo kryptohomofobie. Choc on sam bedzie szedl w zaparte.
                    • Gość: Kasia Re: To nie ja mam fobie, ale np. Giertych IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 17.09.07, 20:40
                      I unikał odpowiedzi na pytanie o fobię jak ognia, a problem tkwi w
                      psychice co widać na odległość :)
                  • autenty Re: To nie ja mam fobie, ale np. Giertych 16.09.07, 20:05
                    Gość portalu: Kasia napisał(a):

                    > Określenie "obrzydliwe stosunki heteroseksualne" nie siadczy, że
                    > masz problem??? O tym rozmawiamy, a nie o wątku, bo to już nie tak
                    > dawno temu dyskutowaliśmy i nie chce mi się tego wszystkiego
                    > powtarzać.

                    a co, moze stosunki heteroseksualne sa piekne?
                    • Gość: DSD Ze zapytam... IP: 144.92.199.* 17.09.07, 00:39
                      > a co, moze stosunki heteroseksualne sa piekne?

                      Probowales?
                      • autenty Re: Ze zapytam... 17.09.07, 21:51
                        Gość portalu: DSD napisał(a):

                        > > a co, moze stosunki heteroseksualne sa piekne?
                        >
                        > Probowales?

                        Oczywiscie!!!
                        • Gość: DSD Re: Ze zapytam... IP: 144.92.199.* 18.09.07, 00:49
                          Coz, jesli jestes homoseksualista to rzeczywiscie mogles sie zrazic.
                          Ale zaakceptuj ze wiele innych osob ma odmienne zdanie (tak samo jak
                          ja akceptuje istnienie osob ktore wola stosunki homoseksualne). W
                          innym miejscu piszesz o masowym korzystaniu z burdeli przez hetero -
                          dlaczego mieliby placic za cos co nie sprawia im przyjemnosci?
                          • autenty Re: Ze zapytam... 18.09.07, 23:10
                            Gość portalu: DSD napisał(a):

                            > Coz, jesli jestes homoseksualista to rzeczywiscie mogles sie zrazic.

                            Do niczego sie nie zrazilem! Niby dlaczego mialem sie zrazic?

                            > Ale zaakceptuj ze wiele innych osob ma odmienne zdanie (tak samo jak
                            > ja akceptuje istnienie osob ktore wola stosunki homoseksualne). W
                            > innym miejscu piszesz o masowym korzystaniu z burdeli przez hetero -
                            > dlaczego mieliby placic za cos co nie sprawia im przyjemnosci?

                            Przeciwnie - placa za to, bo sprawia im przyjemnosc. Akceptuje
                            heteroseksualistow, dlaczego nie? Nie akceptuje tylko homofobow.

                            Ze zapytam - miales kiedys kontakt homoseksualny?
                            • Gość: DSD Re: Ze zapytam... IP: 144.92.199.* 18.09.07, 23:35
                              > Akceptuje
                              > heteroseksualistow, dlaczego nie? Nie akceptuje tylko homofobow.

                              Jezu, ja juz naprawde pisze ostatni raz - homofobow tu nie ma za
                              duzo. Zakladasz dwa identyczne watki (utrzymujac ze nie sa
                              identyczne) dowodzace ze heteroseksualistow trzeba leczyc, po czym
                              pytasz z glupia frant 'Akceptuje heteroseksualistow, dlaczego nie?'.
                              Mysle ze wielu homofobow zgodnie z ta definicja mozna zaklasyfikowac
                              jako gejofilow :-))) Jesli w/w/ watki to proba inteligentnego
                              osmieszenia twierdzen homofobow to, once again: 1) zbyt
                              przeszarzowana; 2) skierowana pod niewlasciwym adresem.

                              > Ze zapytam - miales kiedys kontakt homoseksualny?

                              Nie. Ale nie probuj mnie przekonywac - mam wystarczajaco duzo
                              uzerania sie z osobami chcacymi przekonac mnie do istnienia
                              boga... ;-) Zeby bylko smieszniej - nie zdziwilbym sie gdyby sporo
                              osob (w tym z rodziny) nie uwazalo mnie za geja. Coz, ludzie sie
                              myla.
                              • autenty Re: Ze zapytam... 20.09.07, 22:43
                                Gość portalu: DSD napisał(a):

                                > > Akceptuje
                                > > heteroseksualistow, dlaczego nie? Nie akceptuje tylko homofobow.
                                >
                                > Jezu, ja juz naprawde pisze ostatni raz - homofobow tu nie ma za
                                > duzo. Zakladasz dwa identyczne watki (utrzymujac ze nie sa
                                > identyczne) dowodzace ze heteroseksualistow trzeba leczyc, po czym
                                > pytasz z glupia frant 'Akceptuje heteroseksualistow, dlaczego nie?'.

                                Chyba nie zrozumiales glownego watku. Nic na to nie poradze...

                                > Mysle ze wielu homofobow zgodnie z ta definicja mozna zaklasyfikowac
                                > jako gejofilow :-))) Jesli w/w/ watki to proba inteligentnego
                                > osmieszenia twierdzen homofobow to, once again: 1) zbyt
                                > przeszarzowana; 2) skierowana pod niewlasciwym adresem.

                                Zbyt przeszarzowana? To twoja opinia. Forum to niewlasciwy adres?

                                > > Ze zapytam - miales kiedys kontakt homoseksualny?
                                >
                                > Nie. Ale nie probuj mnie przekonywac - mam wystarczajaco duzo
                                > uzerania sie z osobami chcacymi przekonac mnie do istnienia
                                > boga... ;-) Zeby bylko smieszniej - nie zdziwilbym sie gdyby sporo
                                > osob (w tym z rodziny) nie uwazalo mnie za geja. Coz, ludzie sie
                                > myla.

                                Ok. A ja mialem kontakt i heteroseksualny i homoseksualny.
                                • Gość: DSD Re: Ze zapytam... IP: 144.92.199.* 20.09.07, 23:54
                                  > Chyba nie zrozumiales glownego watku. Nic na to nie poradze...

                                  Hmmm... zaczalbym sie martwic o siebie gdybym zrozumial :-) Z
                                  drugiej strony - brak zrozumienia tekstu moze byc tez wina autora.
                                  Ludzka rzecz - mi sie to czesto zdarza. Gdy ktos mnie nie rozumie,
                                  staram sie mu to wyjasnic w inny, czesto prostszy sposob. No, chyba
                                  ze celem jest nie przekonanie kogos czy wytlumaczenie czegos, ale
                                  prowokacja.

                                  > Zbyt przeszarzowana? To twoja opinia. Forum to niewlasciwy adres?

                                  Coz, nie jestem odosobniony w ogolnie negatywnym odbiorze tego i
                                  podobnych watkow. Internet to wlasciwy adres, ale sa rozne fora. Ot,
                                  wczoraj czy przedwczoraj w Rzepie byl artykul pewnego faceta ktory
                                  stanowczo twierdzil ze homoseksualizm daje sie wyleczyc i sam
                                  spotkal ex-gejow szczesliwych z tego ze pozbyli sie swego gejostwa.
                                  Rzepa chyba nie ma swojego Forum, ale moglbys np. napisac list czy
                                  kontr-artykul do redakcji Rzepy albo GWyborczej.

                                  > Ok. A ja mialem kontakt i heteroseksualny i homoseksualny.

                                  Fajnie. Jednemu/jednej podoba sie bardziej ten rodzaj, innemu
                                  tamten, a jeszcze innemu wsio rawno. Masz prawo lubic bardziej jeden
                                  rodzaj od innego, ale inni moga miec inne zdanie na ten temat.
                                  • autenty Jak mozna leczyc cos, co nie jest choroba? 23.09.07, 22:20
                                    Gość portalu: DSD napisał(a):

                                    > > Chyba nie zrozumiales glownego watku. Nic na to nie poradze...
                                    >
                                    > Hmmm... zaczalbym sie martwic o siebie gdybym zrozumial :-) Z
                                    > drugiej strony - brak zrozumienia tekstu moze byc tez wina autora.
                                    > Ludzka rzecz - mi sie to czesto zdarza. Gdy ktos mnie nie rozumie,
                                    > staram sie mu to wyjasnic w inny, czesto prostszy sposob. No, chyba
                                    > ze celem jest nie przekonanie kogos czy wytlumaczenie czegos, ale
                                    > prowokacja.

                                    Napisales: 'Zakladasz dwa identyczne watki (utrzymujac ze nie sa
                                    > identyczne) dowodzace ze heteroseksualistow trzeba leczyc.'
                                    Moj glowny watek nie dowodzi, ze heteroseksualistow TRZEBA leczyc, ani tez nic
                                    takiego nie pstulowalem. Nie wiem dlaczego to wymysliles.

                                    > > Zbyt przeszarzowana? To twoja opinia. Forum to niewlasciwy adres?
                                    >
                                    > Coz, nie jestem odosobniony w ogolnie negatywnym odbiorze tego i
                                    > podobnych watkow. Internet to wlasciwy adres, ale sa rozne fora. Ot,
                                    > wczoraj czy przedwczoraj w Rzepie byl artykul pewnego faceta ktory
                                    > stanowczo twierdzil ze homoseksualizm daje sie wyleczyc i sam
                                    > spotkal ex-gejow szczesliwych z tego ze pozbyli sie swego gejostwa.
                                    > Rzepa chyba nie ma swojego Forum, ale moglbys np. napisac list czy
                                    > kontr-artykul do redakcji Rzepy albo GWyborczej.

                                    Nie chce polemizowac z absurdalnymi i homofobicznymi artykulami, ale dziekuje za
                                    sugestie. Jak mozna leczyc cos, co nie jest choroba? Przeciez to z definicji
                                    absurd. Leczyc mozna tylko chorobe. A homoseksualizm nie jest przez psychiatrow
                                    i seksuologow uznany za chorobe tylko za ceche (orientacje). Wole wierzyc
                                    profesjonalistom niz znachorom. Swoja droga moze i szkoda, ze homoseksualizm nie
                                    jest uznany za chorobe? - wtedy z powodu nieuleczalnosci mozna by sie starac o
                                    rente...

                                    > > Ok. A ja mialem kontakt i heteroseksualny i homoseksualny.
                                    >
                                    > Fajnie. Jednemu/jednej podoba sie bardziej ten rodzaj, innemu
                                    > tamten, a jeszcze innemu wsio rawno. Masz prawo lubic bardziej jeden
                                    > rodzaj od innego, ale inni moga miec inne zdanie na ten temat.

                                    Niezupelnie. Dyskryminacja ze wzgledu na orientacie seksualna jest przestepstwem
                                    i jest zabroniona. W tej kwestii nie mozna miec innego zdania.
                    • Gość: Kasia Re: To nie ja mam fobie, ale np. Giertych IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 17.09.07, 20:38
                      I to jak!!!! A oprócz tego niezmiernie przyjemne!! Sama radość!
                      • autenty Re: To nie ja mam fobie, ale np. Giertych 17.09.07, 21:42
                        Gość portalu: Kasia napisał(a):

                        > I to jak!!!! A oprócz tego niezmiernie przyjemne!! Sama radość!

                        E tam. Kontakty homoseksualne sa fajniejsze.
                        • Gość: Kasia Re: To nie ja mam fobie, ale np. Giertych IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 17.09.07, 21:50
                          Widzisz, dla mnie tak nie jest, co, w przeciwieństwie do Ciebie, nie
                          powoduje, że wypisuję tu o obrzydliwościach. Twoja fobia jest
                          widoczna gołym, nieuzbrojonym okiem co najmniej na kilometr.
                          • autenty Re: To nie ja mam fobie, ale np. Giertych 17.09.07, 22:19
                            Gość portalu: Kasia napisał(a):

                            > Widzisz, dla mnie tak nie jest, co, w przeciwieństwie do Ciebie, nie
                            > powoduje, że wypisuję tu o obrzydliwościach. Twoja fobia jest
                            > widoczna gołym, nieuzbrojonym okiem co najmniej na kilometr.

                            Dobra, przesadzilem z tymi obrzydliwosciami. Przeciez sam mialem kontakty
                            heteroseksualne, a nie moglbym ich miec, gdybym rzeczywiscie 'odczuwal
                            obrzydliwosc'. Mam wiec porownanie, ktorego ty pewnie nie masz...
                            • Gość: Kasia Re: To nie ja mam fobie, ale np. Giertych IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 17.09.07, 22:22
                              Nie mam i jakoś mnie nie ciągnie w tym kierunku.
                              • autenty Re: To nie ja mam fobie, ale np. Giertych 18.09.07, 23:14
                                Gość portalu: Kasia napisał(a):

                                > Nie mam i jakoś mnie nie ciągnie w tym kierunku.

                                Nie musisz sie tlumaczyc, to jest anonimowe forum, przeciez nikt cie stad nie
                                wyrzuci. Wystarczy, ze napiszesz, ze nie masz, a dodatkowe informacje o swoich
                                preferencjach i o tym w jakim kierunku cie ciagnie, a w jakim nie zachowaj dla
                                siebie. To sa intymne sprawy kazdego czlowieka. Zreszta - nic straconego, wielu
                                ludzi zaczyna ciagnac do wlasnej plci dopiero w pozniejszym zyciu, np. po 40-tce.
                                • Gość: Kasia Re: To nie ja mam fobie, ale np. Giertych IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 20.09.07, 21:37
                                  Ja Ci się nie tłumaczę :))) Przewiduję kolejne pytanie i na nie
                                  odpowiadam :)))) A tak w ogóle to skąd wiesz, czy ja nie mam 58 lat?
                                  • nelsonek Re: To nie ja mam fobie, ale np. Giertych 20.09.07, 21:58
                                    On wie wiele ciekawych rzeczy. Wie miedzy innymi, ze nie uzywam prezerwatyw. Skad? Wie i juz. :]
                                    • Gość: Kasia Re: To nie ja mam fobie, ale np. Giertych IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 20.09.07, 22:22
                                      Noooo, a ja pewnie jestem kryptogejem, lat 43 i mam żonę i dwoje
                                      dzieci i psa na dokładkę, z którym uprawiam potajemny seks :)))))
                                  • autenty Re: To nie ja mam fobie, ale np. Giertych 20.09.07, 23:06
                                    Gość portalu: Kasia napisał(a):

                                    > Ja Ci się nie tłumaczę :)))

                                    Jak to, przeciez od razu dodajesz, ze cie nie ciagnie w tym czy innym kirunku.

                                    > Przewiduję kolejne pytanie i na nie
                                    > odpowiadam :))))

                                    Alez mnie to w ogole nie interesuje! Moje pytanie jesli by bylo, to na pewno nie
                                    na ten temat.

                                    > A tak w ogóle to skąd wiesz, czy ja nie mam 58 lat?

                                    Wlasciwie nie byloby to dziwne.
                                    • Gość: Kasia Re: To nie ja mam fobie, ale np. Giertych IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 20.09.07, 23:15
                                      Mogę również być facetem z żoną, kochanką, dwójką dzieci ślubnych i
                                      pięciorgiem porozsiewanych tu i ówdzie.
                                      Mogę także być dziewczęciem w wieku 19 lat.
                                      Czasem nasze wyobrażenia o innych z netu są bardzo mylące.
                                      • autenty Re: To nie ja mam fobie, ale np. Giertych 23.09.07, 22:25
                                        Gość portalu: Kasia napisał(a):

                                        > Mogę również być facetem z żoną, kochanką, dwójką dzieci ślubnych i
                                        > pięciorgiem porozsiewanych tu i ówdzie.
                                        > Mogę także być dziewczęciem w wieku 19 lat.
                                        > Czasem nasze wyobrażenia o innych z netu są bardzo mylące.

                                        To moze sie przedstaw, zebysmy wiedzieli z jakim to bozym stworzeniem mamy do
                                        czynienia... Plec i wiek wystarczy.
    • hypatia69 Autenty 09.09.07, 22:19
      ja Cię świetnie rozumiem, ale nie bedę sie leczyć wyłącznie po to,
      zeby udowodnić Romanowi, że jest głąbem. Jeśli sam do dego nie
      dojdzie, to i tak nic nie wskóram.
      Gwałty homoseksualne zdarzają sie jak najbardziej, tylko pokaż mi
      geja, który pogna z problemem na policję.
      A w dodatku wpadłeś najwyraźniej w pętlę czasu, bo tłuczesz jeden
      temat. Jeśli jesteś gejem, to masz problem, jeśli nie jesteś, to się
      nie przejmuj. Tak czy owak podyskutuj też o czymś innym, bo wygląda
      na to, ze zamuliłeś lokalnych forumowiczów "rewelacjami".
      • autenty hypatia69 09.09.07, 23:40
        hypatia69 napisała:

        > ja Cię świetnie rozumiem, ale nie bedę sie leczyć wyłącznie po to,
        > zeby udowodnić Romanowi, że jest głąbem. Jeśli sam do dego nie
        > dojdzie, to i tak nic nie wskóram.

        Tez rozumiem cie doskonale, ze nie chcesz sie leczyc :-) Ale uwazam, ze to
        czesciowo ci normalni i tolerancyjni heteroseksualisci ponosza wine za panoszaca
        sie w Polsce homofobie, bo nie zabieraja glosu i nie protestuja jak sie pluje na
        homoseksualistow np. w towarzystwie, nie mowiac juz o wystepach osob
        publicznych. W cywilizowanym kraju giertych stracilby stanowisko na nastepny
        dzien po swoich wypowiedziach.

        > Gwałty homoseksualne zdarzają sie jak najbardziej, tylko pokaż mi
        > geja, który pogna z problemem na policję.

        Uwierz mi, ze sie nie zdarzaja. Kto mialby gwalcic i po co? Geje sie dogaduja w
        tych sprawach. Problem polega na pobiciach gejow przez homofobow, a nie na gwaltach.

        > A w dodatku wpadłeś najwyraźniej w pętlę czasu, bo tłuczesz jeden
        > temat. Jeśli jesteś gejem, to masz problem, jeśli nie jesteś, to się
        > nie przejmuj. Tak czy owak podyskutuj też o czymś innym, bo wygląda
        > na to, ze zamuliłeś lokalnych forumowiczów "rewelacjami".

        Nie musisz brac udzialu w tej dyskusji jesli ci nie odpowiada.
        • hypatia69 Re: hypatia69 10.09.07, 02:48
          Dzięki, że nie każesz mi sie leczyć;))) Ja protestuję przeciw
          homofobii. Publicznie. Ale protestuję też przeciw paradom i
          manifestacjom czegokolwiek, nie tylko równości.
          Gwałty homoseksualne się zdarzają i wiem to z wiarygodnych źródeł,
          których nie mogę podać, albowiem zaufano mi.
          Wiem, ze nie muszę, jeśli mi się nie podoba. To była osobista prośba.
          Pozdr.
          • supaari Re: hypatia69 10.09.07, 12:25
            hypatia69 napisała:

            > Gwałty homoseksualne się zdarzają i wiem to z wiarygodnych źródeł,
            > których nie mogę podać, albowiem zaufano mi.
            > Wiem, ze nie muszę, jeśli mi się nie podoba. To była osobista
            prośba.
            > Pozdr.

            Ja niczyjego zaufania nie nadużyję i zaproponuję str. 118
            opracowania:
            www.aids.gov.pl/files/badania/raport_z_MSM.pdf
            Bo "przemoc seksualna" to nie klaps w pośladki przecież...
          • autenty Re: hypatia69 10.09.07, 21:09
            hypatia69 napisała:
            > Dzięki, że nie każesz mi sie leczyć;))) Ja protestuję przeciw
            > homofobii. Publicznie. Ale protestuję też przeciw paradom i
            > manifestacjom czegokolwiek, nie tylko równości.

            Demokracja polega miedzy innymi na wolnosci publicznego manifestowania. Jak ci
            sie to nie podoba to twoja sprawa, przenies sie ew. na Bialorus, tam nie ma
            parad i manifestacji czegokolwiek.

            > Gwałty homoseksualne się zdarzają i wiem to z wiarygodnych źródeł,
            > których nie mogę podać, albowiem zaufano mi.
            > Wiem, ze nie muszę, jeśli mi się nie podoba. To była osobista prośba.
            > Pozdr.

            No dobrze, na pewno sie czasem zdarzaja, ale o wiele rzadziej.
            • piwi77 Re: hypatia69 12.09.07, 11:23
              autenty napisał:

              > No dobrze, na pewno sie czasem zdarzaja, ale o wiele rzadziej.

              I chyba raczej nie wśród par homoseksualnych, bo wśród hetero jak
              najbardziej. O czym zdajemy sie zapominać.
              • autenty Re: hypatia69 16.09.07, 20:03
                piwi77 napisał:

                > autenty napisał:
                >
                > > No dobrze, na pewno sie czasem zdarzaja, ale o wiele rzadziej.
                >
                > I chyba raczej nie wśród par homoseksualnych, bo wśród hetero jak
                > najbardziej. O czym zdajemy sie zapominać.

                oczywiscie
        • xtrin Re: hypatia69 10.09.07, 13:18
          autenty napisał:
          > Uwierz mi, ze sie nie zdarzaja. Kto mialby gwalcic i po co?
          > Geje sie dogaduja w tych sprawach.

          Jedni się dogadują inni się nie dogadują. Dokładnie tak jak heteroseksualiści.
    • heretic_969 Za to geje używają prezerwatyw:)))) 09.09.07, 23:12
      www.innastrona.pl/por_weneryczne.phtml
      "Tymczasem lekarze alarmują, że liczba zachorowań na choroby weneryczne
      dramatycznie wzrasta - i to nie tylko w Polsce, ale także w bogatych krajach
      zachodnich. Przyczyny tego stanu rzeczy zwykło się upatrywać w liberalnych
      normach obyczajowych i braku ostrożności podczas przypadkowych kontaktów
      seksualnych. Coraz więcej młodych gejów rezygnuje z prezerwatywy w przekonaniu
      że "przecież nic się nie stanie"
      • autenty Uzywanie prezerwatyw i zachowania seksualne 09.09.07, 23:31
        Gejow uprawiajacych stosunki analne, ktorzy nie uzywaja prezerwatywy jest nmoze
        jakies 2%, heteroksualisci nieuzywajacy prezerwatyw w czasie swoich stosunkow
        waginalnych i analnych stanowia jakies 98%. Czy ty np. uzywasz prezerwatyw w
        stosunkach ze swoja zona?
        Poza tym - pelny kontakt seksualny gejow zakonczony orgazmem to tylko w ok. 50%
        stosunek z wprowadzeniem, u heteroseksualistow jest to niemal 100%.
        Heteroseksualisci nie potrafia sobie wyobrazic innego seksu niz wkladanie. U
        gejow nie zawsze potrzebna jest prezerwatywa, u heteroseksualistow zawsze.

        heretic_969 napisał:

        > www.innastrona.pl/por_weneryczne.phtml
        > "Tymczasem lekarze alarmują, że liczba zachorowań na choroby weneryczne
        > dramatycznie wzrasta - i to nie tylko w Polsce, ale także w bogatych krajach
        > zachodnich. Przyczyny tego stanu rzeczy zwykło się upatrywać w liberalnych
        > normach obyczajowych i braku ostrożności podczas przypadkowych kontaktów
        > seksualnych. Coraz więcej młodych gejów rezygnuje z prezerwatywy w przekonaniu
        > że "przecież nic się nie stanie"
        • supaari Re: Uzywanie prezerwatyw i zachowania seksualne 10.09.07, 12:17
          autenty napisał:

          > Gejow uprawiajacych stosunki analne, ktorzy nie uzywaja
          prezerwatywy jest nmoze
          > jakies 2%, heteroksualisci nieuzywajacy prezerwatyw w czasie
          swoich stosunkow
          > waginalnych i analnych stanowia jakies 98%. Czy ty np. uzywasz
          prezerwatyw w
          > stosunkach ze swoja zona?
          > Poza tym - pelny kontakt seksualny gejow zakonczony orgazmem to
          tylko w ok. 50%
          > stosunek z wprowadzeniem, u heteroseksualistow jest to niemal 100%.
          > Heteroseksualisci nie potrafia sobie wyobrazic innego seksu niz
          wkladanie. U
          > gejow nie zawsze potrzebna jest prezerwatywa, u heteroseksualistow
          zawsze.
          >

          Zapomniałeś:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=46389453&a=46391232????
          Ale teraz inne tematy poruszasz, to sprawdź stronę 148 raportu,
          który Ci wcześniej zlinkowałem i dowiedz się, że w ciągu 12 miesięcy
          przed badaniem jakieś 10% homoseksualistów zawsze stosowało
          prezerwatywę. Prawie 3/4 - nigdy! I to wszystko w środowisku, w
          którym 11% przyznaje się, że nie pamięta liczby partnerów, jakich
          miało w ciągu ostatniego roku!!!
          • nelsonek Re: Uzywanie prezerwatyw i zachowania seksualne 10.09.07, 13:38
            Zapomniales, ze z heteroseksualistami jest duzo gorzej. Slowo Autentego jest duzo bardziej wiarygodne niz jakis tam raport.
            • zoppino :-) 10.09.07, 14:48
              Jaka piękna odmiana: Autenty - Autentego, jak Kalasanty -
              Kalasantego.
            • supaari Re: Uzywanie prezerwatyw i zachowania seksualne 10.09.07, 14:58
              nelsonek napisał:

              > Zapomniales, ze z heteroseksualistami jest duzo gorzej. Slowo
              Autentego jest du
              > zo bardziej wiarygodne niz jakis tam raport.
              >

              Ciiii... Ty wiesz, ja wiem, ale skąd Autenty może wiedzieć? Chyba że
              sprawdził osobiście przynajmniej kilka setek heteroseksualistów, z
              czego 50% - z pewnym obrzydzeniem... :-D
            • autenty Re: Uzywanie prezerwatyw i zachowania seksualne 10.09.07, 20:58
              nelsonek napisał:

              > Zapomniales, ze z heteroseksualistami jest duzo gorzej. Slowo Autentego jest du
              > zo bardziej wiarygodne niz jakis tam raport.
              >

              Przeanalizuj strone 148 podanego przez niego raportu. Supari to bezczelnie
              klamiacy s...yn. Tam nie ma nic takiego co on pisze. Oczywiscie, ze z
              heteroseksualistami jest o wiele gorzej - korzystacie na potege z domow
              publicznych i tirowek, doprowadzacie do wewnatrzmacicznych zakazen AIDS.
              • nelsonek Re: Uzywanie prezerwatyw i zachowania seksualne 10.09.07, 21:01
                My korzystamy na potege z domow publicznych? Nie lzyj sk....synu.
                • autenty Domy publiczne 16.09.07, 20:28
                  nelsonek napisał:

                  > My korzystamy na potege z domow publicznych? Nie lzyj sk....synu.
                  >

                  To dla kogo istnieja te tysiace domow publicznych (zwanych agencjami
                  towarzyskimi) z prostytutkami w calej Polsce, w tym w malych miasteczkach. Dla
                  was, heteroseksualistow! I te domy publiczne nie upadaja - bo jest na nie popyt,
                  tzn. korzystacie z nich!
                  • nelsonek Re: Domy publiczne 16.09.07, 21:43
                    Ja nie korzystam. Wiec mylisz sie zwracajac sie w pierwszej osobie
                    do mnie w tej kwestii. Ty na serio nie rozumiesz
                    slowa "powszechnosc", "na potege".
                    Najnormalniej w swiecie klamiesz twierdzac, ze hetero korzystaja NA
                    POTEGE z domow publicznych. A jesli twierdzisz, ze masz racje to
                    podaj zrodlo swoich AUTENTYcznych idiotyzmow.
                    • autenty Re: Domy publiczne 17.09.07, 22:23
                      nelsonek napisał:

                      > Ja nie korzystam. Wiec mylisz sie zwracajac sie w pierwszej osobie
                      > do mnie w tej kwestii. Ty na serio nie rozumiesz
                      > slowa "powszechnosc", "na potege".
                      > Najnormalniej w swiecie klamiesz twierdzac, ze hetero korzystaja NA
                      > POTEGE z domow publicznych. A jesli twierdzisz, ze masz racje to
                      > podaj zrodlo swoich AUTENTYcznych idiotyzmow.

                      Jesli cos istnieje w kazdym miescie, w tym w malych miasteczkach, to nie jest to
                      powszechne?
                      • nelsonek Re: Domy publiczne 18.09.07, 09:22
                        Juz raz pytalem: skad wiesz, ze w kazdych miastach i miasteczkach?
                        • autenty Re: Domy publiczne 18.09.07, 23:17
                          nelsonek napisał:

                          > Juz raz pytalem: skad wiesz, ze w kazdych miastach i miasteczkach?

                          Juz ci odpowiedzialem: poszukaj w internecie lub zwroc uwage, jak bedziesz
                          jechal przez Polske. Nie znam miasta z liczba mieszkancow 10 tys. i powyzej,
                          ktore by nie mialo agencji towarzyskiej. Prosze bardzo - pierwsze z brzegu,
                          gdzie bylem pare dni temu: Zakopane i Nowy Targ. W obu roi sie od
                          heteroseksualnych agencji towarzyskich.
                          • nelsonek Re: Domy publiczne 19.09.07, 09:16
                            Juz pisalem o tym: nie wiesz jak przeprowadza sie tego typu badania
                            (i nie dotyczy to tylko agencji towarzyskich) bo to, ze nie znasz
                            miasteczka bez agencji towarzyskiej nie jest rownoznaczne ze
                            stwierdzeniem, ze takiego miasteczka nie ma.
                            Ja na przyklad nie znam osobiscie zadnego Hindusa (a znam na prawde
                            wiele ludzi) czy to znaczy ze Hindusow w Polsce nie ma?
                            • autenty Re: Domy publiczne 20.09.07, 23:14
                              nelsonek napisał:

                              > Juz pisalem o tym: nie wiesz jak przeprowadza sie tego typu badania
                              > (i nie dotyczy to tylko agencji towarzyskich) bo to, ze nie znasz
                              > miasteczka bez agencji towarzyskiej nie jest rownoznaczne ze
                              > stwierdzeniem, ze takiego miasteczka nie ma.
                              > Ja na przyklad nie znam osobiscie zadnego Hindusa (a znam na prawde
                              > wiele ludzi) czy to znaczy ze Hindusow w Polsce nie ma?

                              A znasz jakies miasteczko polskie bez heteroseksualnej agencji towarzyskiej?
                              • nelsonek Re: Domy publiczne 20.09.07, 23:18
                                Jakie to ma znaczenie?
                                • autenty Re: Domy publiczne 20.09.07, 23:27
                                  nelsonek napisał:

                                  > Jakie to ma znaczenie?

                                  Jak to jakie? Jesli podasz przyklad takiego miasteczka, to bedzie znaczylo, ze
                                  nie wszystkie miasteczka maja domy publiczne. Znasz miasteczko bez domu
                                  publicznego czy nie?
                                  • nelsonek Re: Domy publiczne 20.09.07, 23:32
                                    Ty twardo upierasz sie przy tym, ze we wszystkich miasteczkach sa -
                                    ty udawadniasz. Rozumowanie typu: "nie znam kontrprzykladu, ty tez
                                    nie podales, wiec moja teza zostala udowodniona" nie jest zadnym
                                    dowodem.
                                    • autenty Re: Domy publiczne 23.09.07, 22:26
                                      nelsonek napisał:

                                      > Ty twardo upierasz sie przy tym, ze we wszystkich miasteczkach sa -
                                      > ty udawadniasz. Rozumowanie typu: "nie znam kontrprzykladu, ty tez
                                      > nie podales, wiec moja teza zostala udowodniona" nie jest zadnym
                                      > dowodem.

                                      Znasz miasteczko bez domu publicznego czy nie?
                                      • nelsonek Re: Domy publiczne 24.09.07, 13:50
                                        To nie ma nic do rzeczy, ale przyjmijmy, ze:
                                        1. Znam. Co z tego?
                                        2. Nie znam. Co z tego?

                                        autenty napisał:
                                        > Znasz miasteczko bez domu publicznego czy nie?
                                        • autenty Re: Domy publiczne 05.10.07, 01:17
                                          > autenty napisał:
                                          > > Znasz miasteczko bez domu publicznego czy nie?
                                          >
                                          > nelsonek napisał:

                                          > To nie ma nic do rzeczy, ale przyjmijmy, ze:
                                          > 1. Znam. Co z tego?

                                          To powiedz ktore.

                                          • nelsonek Re: Domy publiczne 05.10.07, 09:15
                                            Odpowiedz najpierw na postawione pytania. Przypomne:
                                            1. Zalozmy, ze znam co z tego?
                                            2. Zalozmy, ze nie znam co z tego?
              • supaari Re: Uzywanie prezerwatyw i zachowania seksualne 11.09.07, 09:26
                autenty napisał:
                > Supari to bezczelnie klamiacy s...yn.

                To już drugi raz... Jąkasz się czy co?

                > Tam nie ma nic takiego co on pisze.

                Przypominam - tab. 15, kolumna "N".
                • nelsonek Re: Uzywanie prezerwatyw i zachowania seksualne 11.09.07, 09:43
                  Zalozyl drugi watek z identycznym stwierdzeniem i z identyczna pseudoargumentacja. Ale oba watki nie sa identyczne. Skadze znowu? :P
                  • piwi77 Re: Uzywanie prezerwatyw i zachowania seksualne 17.09.07, 09:36
                    W najgłupszych wątkach i tak prowadzisz niezachwianie, pamietasz coś
                    pomylił imię i się publicznie przepraszał, już się nie gniewam
                    misiu...
                    • nelsonek Re: Uzywanie prezerwatyw i zachowania seksualne 17.09.07, 09:57
                      Tamten watek dotyczyl prywatnej sprawy - nie pogladow, nie
                      AUTENTYcznych bzdur. Natomiast, to ze zanizasz poziom kazdego watku
                      to juz nie moj problem.
                      PS. Jestes kobieta? To doprawdy interesujace.
                    • nelsonek PS 17.09.07, 09:59
                      Odrozniasz slowo "identyczne" od "idiotyczne"? Bo odnosze wrazenie,
                      ze nie.
                      • piwi77 Uśmiechnij się! 17.09.07, 10:23

                        • nelsonek Rozkaz! :) 17.09.07, 10:29

              • supaari "Na potęgę" bajki opowiadasz 17.09.07, 09:25
                autenty napisał:

                > >
                >
                > Oczywiscie, ze z
                > heteroseksualistami jest o wiele gorzej - korzystacie na potege z
                domow
                > publicznych i tirowek, doprowadzacie do wewnatrzmacicznych zakazen
                AIDS.

                Na potęgę??? Tab. 1 z poniższego tekstu:
                www.aids.gov.pl/kampanie/2004/edukacja_seksualna.doc
                6,3% korzysta z agencji towarzyskich. Otóż i potęga!!!
                • autenty 11%, czyli wlasnie 'na potege'!!! 17.09.07, 22:32
                  supaari napisał:

                  > autenty napisał:
                  >
                  > > >
                  > >
                  > > Oczywiscie, ze z
                  > > heteroseksualistami jest o wiele gorzej - korzystacie na potege z
                  > domow
                  > > publicznych i tirowek, doprowadzacie do wewnatrzmacicznych zakazen
                  > AIDS.
                  >
                  > Na potęgę??? Tab. 1 z poniższego tekstu:
                  > www.aids.gov.pl/kampanie/2004/edukacja_seksualna.doc
                  > 6,3% korzysta z agencji towarzyskich. Otóż i potęga!!!

                  Jest tam napisane: mezczyzni 11% (a nie 6,3%), a wiec daje to ogromne liczby!
                  Jak najbardziej uzasadnione jest sformulowanie 'na potege'. I to tylko agencje
                  towarzyskie. A wszystkie skoki w bok poza agencjami towarzyskimi? Ile to da - 60
                  czy moze 95%?
                  • supaari Re: 11%, czyli wlasnie 'na potege'!!! 18.09.07, 09:20
                    autenty napisał:

                    >
                    > Jest tam napisane: mezczyzni 11% (a nie 6,3%), a wiec daje to
                    ogromne liczby!

                    A, to my jedynie o mężczyznach piszemy? To przepraszam. "Potężne"
                    11% przeciwko 30% homoseksualistów ("prawie zawsze") używających
                    prezerwatyw podczas stosunków analnych...

                    > Jak najbardziej uzasadnione jest sformulowanie 'na potege'. I to
                    tylko agencje
                    > towarzyskie.A wszystkie skoki w bok poza agencjami towarzyskimi?
                    Ile to da - 6
                    > 0
                    > czy moze 95%?

                    1. Pisałeś "korzystacie na potęgę z domów publicznych i tirówek",
                    więc nie wprowadzaj nowych kategorii.
                    2. Porównywałem odpowiedznie liczby:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=68766733&a=68843954
                    Przestań zatem się domyślać, tylko poczytaj.
                    • autenty Re: 11%, czyli wlasnie 'na potege'!!! 18.09.07, 23:28
                      supaari napisał:

                      > A, to my jedynie o mężczyznach piszemy? To przepraszam. "Potężne"
                      > 11% przeciwko 30% homoseksualistów ("prawie zawsze") używających
                      > prezerwatyw podczas stosunków analnych...

                      Kobiety nie sa homofobami, wlasciwie sa nimi wylacznie mezczyzni. Dlatego mnie
                      chodzi glownie o mezczyzn. 11% heteroseksualnych mezczyzn korzystajacych z domow
                      publicznych to bardzo duzo.

                      > > Jak najbardziej uzasadnione jest sformulowanie 'na potege'. I to
                      > tylko agencje
                      > > towarzyskie.A wszystkie skoki w bok poza agencjami towarzyskimi?
                      > Ile to da - 6
                      > > 0
                      > > czy moze 95%?
                      >
                      > 1. Pisałeś "korzystacie na potęgę z domów publicznych i tirówek",
                      > więc nie wprowadzaj nowych kategorii.

                      Domy publiczne sa powszechne, nie znam miasteczka z liczba mieszkancow 10 tys.
                      lub powyzej, ktore nie mialoby jakiejs agencji towarzyskiej. To znaczy, ze
                      zapotrzebowanie na nie jest powszechne. Klienci te domy publiczne przeciez
                      utrzymuja prawda?

                      > 2. Porównywałem odpowiedznie liczby:
                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=68766733&a=68843954
                      > Przestań zatem się domyślać, tylko poczytaj.

                      To znaczy co porownywales i do jakich wnioskow z tego porownywania doszedles?
                      • supaari Re: 11%, czyli wlasnie 'na potege'!!! 19.09.07, 08:42
                        autenty napisał:
                        > Kobiety nie sa homofobami, wlasciwie sa nimi wylacznie mezczyzni.
                        Dlatego mnie
                        > chodzi glownie o mezczyzn. 11% heteroseksualnych mezczyzn
                        korzystajacych z domo
                        > w
                        > publicznych to bardzo duzo.

                        W inicjującym wątku ani razu nie użyłeś słowa "homofob". Za to
                        postulowałeś leczenie heteroseksualistów. Teraz dowiaduję się, że
                        chodziło o mężczyzn. Rozumiem, że liczysz na powiększenie rynku, a z
                        kobiet i tak żadnego pozytku mieć nie będziesz...
                        Proponuje, żebyś w końcu uznał, że chodzi Ci o heteroseksualnych
                        dziwkarzy - wyjdzie, że 100% z nich korzysta z domów publicznych! co
                        za piękny wskaźnik!

                        > Domy publiczne sa powszechne, nie znam miasteczka z liczba
                        mieszkancow 10 tys.
                        > lub powyzej, ktore nie mialoby jakiejs agencji towarzyskiej. To
                        znaczy, ze
                        > zapotrzebowanie na nie jest powszechne. Klienci te domy publiczne
                        przeciez
                        > utrzymuja prawda?

                        Człowieka inteligentnego charakteryzuje to, że precyzyjnie posługuje
                        się pojęciami. Pisałeś o "powszechnym korzystaniu z domów
                        publicznych", teraz próbujesz to zamienić na "powszechność domów
                        publicznych". Różnica jest taka, jak między "powszechnością
                        korzystania z mózgu", a "powszechnością występowania mózgu" -
                        zasadnicza, a Ty świetnym przykładem na czym polega.

                        > To znaczy co porownywales i do jakich wnioskow z tego porownywania
                        doszedles?

                        Do takich, że bredzisz, a stopień rozpasania seksualnego polskich
                        MSM jest olbrzymi. Prawie co 10 MSM nie pamięta liczby partnerów w
                        ciągu 12 ostatnich miesięcy - wśród hetero chyba tylko prostutki
                        mają tak "słabą pamięć".
                        Na str. 123 raportu można wyczytać, że "rekordziści" zaliczali 350
                        partnerów oralnych rocznie!!! Niekomercyjnych... A jakbyśmy dodali
                        komercyjnych, to ilu by wyszło? Ty potrafisz się domyślać, więc może
                        nas oświecisz?
                        • autenty Re: 11%, czyli wlasnie 'na potege'!!! 20.09.07, 23:24
                          supaari napisał:

                          > autenty napisał:
                          > > Kobiety nie sa homofobami, wlasciwie sa nimi wylacznie mezczyzni.
                          > Dlatego mnie
                          > > chodzi glownie o mezczyzn. 11% heteroseksualnych mezczyzn
                          > korzystajacych z domo
                          > > w
                          > > publicznych to bardzo duzo.
                          >
                          > W inicjującym wątku ani razu nie użyłeś słowa "homofob".

                          No i co z tego? Napisalem o homofobicznych pomyslach leczenia homoseksualizmu.

                          > Za to
                          > postulowałeś leczenie heteroseksualistów.

                          Bzdura. Napisalem 'Jeżeli już się wiec chce leczyć którąś z orientacji
                          seksualnych to raczej najbardziej sie do tego kwalifikuje heteroseksualizm.' Nie
                          jest to postulat, tylko wniosek wyciagniety na podstawie rozumowania homofobow
                          (polegajacego na tym, ze homoseksualizm trzeba leczyc bo jest szkodliwy).

                          > Teraz dowiaduję się, że
                          > chodziło o mężczyzn. Rozumiem, że liczysz na powiększenie rynku, a z
                          > kobiet i tak żadnego pozytku mieć nie będziesz...

                          ???

                          > Proponuje, żebyś w końcu uznał, że chodzi Ci o heteroseksualnych
                          > dziwkarzy - wyjdzie, że 100% z nich korzysta z domów publicznych! co
                          > za piękny wskaźnik!

                          A wsrod heteroseksualnych mezczyzn ilu jest dziwkarzy? Podobno KAZDY
                          heteroseksualny mezczyzna marzy o seksie z wieloma partnerkami, tak mi
                          powiedzial moj heteroseksualny kolega.

                          > > Domy publiczne sa powszechne, nie znam miasteczka z liczba
                          > mieszkancow 10 tys.
                          > > lub powyzej, ktore nie mialoby jakiejs agencji towarzyskiej. To
                          > znaczy, ze
                          > > zapotrzebowanie na nie jest powszechne. Klienci te domy publiczne
                          > przeciez
                          > > utrzymuja prawda?
                          > Człowieka inteligentnego charakteryzuje to, że precyzyjnie posługuje
                          > się pojęciami. Pisałeś o "powszechnym korzystaniu z domów
                          > publicznych", teraz próbujesz to zamienić na "powszechność domów
                          > publicznych". Różnica jest taka, jak między "powszechnością
                          > korzystania z mózgu", a "powszechnością występowania mózgu" -
                          > zasadnicza, a Ty świetnym przykładem na czym polega.

                          Mowisz, ze domy publiczne wystepuja powszechnie, ale sie z nich nie korzysta? To
                          jakim cudem sie utrzymuja i nie zamykaja?

                          > > To znaczy co porownywales i do jakich wnioskow z tego porownywania
                          > doszedles?
                          >
                          > Do takich, że bredzisz, a stopień rozpasania seksualnego polskich
                          > MSM jest olbrzymi. Prawie co 10 MSM nie pamięta liczby partnerów w
                          > ciągu 12 ostatnich miesięcy - wśród hetero chyba tylko prostutki
                          > mają tak "słabą pamięć".

                          I pewnie z 90% heteroseksualnych mezczyzn (np. Lepper), biorac pod uwage tez to,
                          ze wiele stosunkow heteroseksualnych jest pod wplywem alkoholu.

                          > Na str. 123 raportu można wyczytać, że "rekordziści" zaliczali 350
                          > partnerów oralnych rocznie!!! Niekomercyjnych... A jakbyśmy dodali
                          > komercyjnych, to ilu by wyszło? Ty potrafisz się domyślać, więc może
                          > nas oświecisz?

                          Alez to wspaniale! Seks oralny jest przeciez bardzo przyjemny. Tak to piszesz
                          jakbys zazdroscil.

                          • supaari Re: 11%, czyli wlasnie 'na potege'!!! 21.09.07, 10:20
                            autenty napisał:
                            > No i co z tego? Napisalem o homofobicznych pomyslach leczenia
                            homoseksualizmu.

                            I podsunąłeś heterofobiczny pomysł leczenia heteroseksualistów?
                            Jesteś heterofobem?


                            > Bzdura. Napisalem 'Jeżeli już się wiec chce leczyć którąś z
                            orientacji
                            > seksualnych to raczej najbardziej sie do tego kwalifikuje
                            heteroseksualizm.' Ni
                            > e
                            > jest to postulat, tylko wniosek wyciagniety na podstawie
                            rozumowania homofobow
                            > (polegajacego na tym, ze homoseksualizm trzeba leczyc bo jest
                            szkodliwy).

                            Jest to postulat warunkowy.
                            > A wsrod heteroseksualnych mezczyzn ilu jest dziwkarzy? Podobno
                            KAZDY
                            > heteroseksualny mezczyzna marzy o seksie z wieloma partnerkami,
                            tak mi
                            > powiedzial moj heteroseksualny kolega.

                            Jeszcze raz napiszę - nie wiem ilu jest dziwkarzy. A Twój argument
                            jest co najmniej dziwny. Podobno KAŻDY facet marzy, żeby mieć
                            Ferrari lub Lamborghini. I co z tego? I pewnie KAŻDY facet po 70
                            marzy o trwałym wzwodzie bez wspomagania. I co z tego?

                            > Mowisz, ze domy publiczne wystepuja powszechnie, ale sie z nich
                            nie korzysta? T
                            > o
                            > jakim cudem sie utrzymuja i nie zamykaja?

                            Ty mówisz, że domy publiczbne są powszechne (i wyciągasz wniosek o
                            powszechnym z nich korzystaniu, co jest równoznacze z ropasaniem
                            seksualnym heteryków); ja się nimi nie zajmuję. Stosując Twoje
                            rozumowanie mógłbym zacząć ubolewać nad zdrowiem Polaków, bo aptek
                            mamy zatrzęsienie. W każdym mieście jest ich przynajmniej kilka, a
                            fakt, że się utrzymują oznacza... Bla-bla-bla - pieprzenie w Twoim
                            stylu.

                            > I pewnie z 90% heteroseksualnych mezczyzn (np. Lepper), biorac pod
                            uwage tez to
                            > ,
                            > ze wiele stosunkow heteroseksualnych jest pod wplywem alkoholu.

                            Z raportu Durexa wyłania się obraz zgoła inny.

                            > Alez to wspaniale! Seks oralny jest przeciez bardzo przyjemny. Tak
                            to piszesz
                            > jakbys zazdroscil.
                            >

                            Jasne! Ilość oznacza jakość, a Ty marzysz o wizycie w domu
                            publicznym, bo piszesz, jakbyś zazdrościł. Jak napiszę, że ponad 11%
                            MSMnie pamięta liczby partnerów analnych w ostatnim roku (str. 127),
                            a rekordzista "zaliczył" 150, to też napiszesz pean o takim seksie i
                            zasugerujesz mi, że zazdroszczę? Stajesz się znawcą od cudzych
                            pragnień... Na mocno wątpliwych przesłankach.
                            • autenty heteroseksualisci nie sa w tych liczbach gorsi 23.09.07, 22:46
                              supaari napisał:

                              > autenty napisał:
                              > > No i co z tego? Napisalem o homofobicznych pomyslach leczenia
                              > homoseksualizmu.
                              >
                              > I podsunąłeś heterofobiczny pomysł leczenia heteroseksualistów?
                              > Jesteś heterofobem?

                              Nie, to nie bylo podsuniecie pomyslu leczenia heteroseksualistow, nie doczytales
                              (podobno 80% Polakow ma problemy ze zrozumieniem tego co czyta...) Pokazalem
                              tylko, do jakich wnioskow prowadzi pomysl leczenia homoseksualizmu.

                              > > Bzdura. Napisalem 'Jeżeli już się wiec chce leczyć którąś z
                              > orientacji
                              > > seksualnych to raczej najbardziej sie do tego kwalifikuje
                              > heteroseksualizm.' Ni
                              > > e
                              > > jest to postulat, tylko wniosek wyciagniety na podstawie
                              > rozumowania homofobow
                              > > (polegajacego na tym, ze homoseksualizm trzeba leczyc bo jest
                              > szkodliwy).
                              >
                              > Jest to postulat warunkowy.

                              Do takich wlasnie wnioskow prowadzi pomysl leczenia homoseksualizmu.

                              > > A wsrod heteroseksualnych mezczyzn ilu jest dziwkarzy? Podobno
                              > KAZDY
                              > > heteroseksualny mezczyzna marzy o seksie z wieloma partnerkami,
                              > tak mi
                              > > powiedzial moj heteroseksualny kolega.
                              >
                              > Jeszcze raz napiszę - nie wiem ilu jest dziwkarzy. A Twój argument
                              > jest co najmniej dziwny. Podobno KAŻDY facet marzy, żeby mieć
                              > Ferrari lub Lamborghini. I co z tego? I pewnie KAŻDY facet po 70
                              > marzy o trwałym wzwodzie bez wspomagania. I co z tego?

                              Jak to co z tego? O czyms to przeciez swiadczy, prawda?

                              > > Mowisz, ze domy publiczne wystepuja powszechnie, ale sie z nich
                              > nie korzysta? T
                              > > o
                              > > jakim cudem sie utrzymuja i nie zamykaja?
                              >
                              > Ty mówisz, że domy publiczbne są powszechne (i wyciągasz wniosek o
                              > powszechnym z nich korzystaniu, co jest równoznacze z ropasaniem
                              > seksualnym heteryków); ja się nimi nie zajmuję.

                              Skoro sie jakims tematem nie zajmujesz to moze sie w tym temacie nie wypowiadaj?

                              > Stosując Twoje
                              > rozumowanie mógłbym zacząć ubolewać nad zdrowiem Polaków, bo aptek
                              > mamy zatrzęsienie. W każdym mieście jest ich przynajmniej kilka, a
                              > fakt, że się utrzymują oznacza... Bla-bla-bla - pieprzenie w Twoim
                              > stylu.

                              Ale to jest prawda! Ze zdrowiem Polakow (i w ogole ludzi) nie jest najlepiej!
                              Dlatego wlasnie apteki nie bankrutuja.

                              > > I pewnie z 90% heteroseksualnych mezczyzn (np. Lepper), biorac pod
                              > uwage tez to
                              > > ,
                              > > ze wiele stosunkow heteroseksualnych jest pod wplywem alkoholu.
                              >
                              > Z raportu Durexa wyłania się obraz zgoła inny.
                              >
                              > > Alez to wspaniale! Seks oralny jest przeciez bardzo przyjemny. Tak
                              > to piszesz
                              > > jakbys zazdroscil.
                              > >
                              >
                              > Jasne! Ilość oznacza jakość, a Ty marzysz o wizycie w domu
                              > publicznym, bo piszesz, jakbyś zazdrościł. Jak napiszę, że ponad 11%
                              > MSMnie pamięta liczby partnerów analnych w ostatnim roku (str. 127),
                              > a rekordzista "zaliczył" 150, to też napiszesz pean o takim seksie i
                              > zasugerujesz mi, że zazdroszczę? Stajesz się znawcą od cudzych
                              > pragnień... Na mocno wątpliwych przesłankach.

                              Ja tam podziwiam tego faceta, co zaliczyl 150 facetow przez rok, to wypada 3
                              nowych na tydzien, chyba trudne. Trzeba miec na to sporo czasu i energii, zeby
                              osiagnac taka liczbe, no i trzeba tez jakos wygladac, bo przeciez jak sie
                              wyglada byle jak to sie nikogo nie poderwie. Jestem pewien, ze heteroseksualisci
                              nie sa w tych liczbach gorsi. Nawet kobiety nie za bardzo odstaja, zobacz:
                              kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,4509613.html?as=6&ias=6&startsz=x
                              Cos mi sie wydaje, ze jednak zazdroscisz innym udanego, radosnego i
                              nieskrepowanego seksu.
                              • supaari Re: heteroseksualisci nie sa w tych liczbach gors 23.09.07, 23:12
                                autenty napisał:


                                > Nie, to nie bylo podsuniecie pomyslu leczenia heteroseksualistow,
                                nie doczytale
                                > s
                                > (podobno 80% Polakow ma problemy ze zrozumieniem tego co czyta...)
                                Pokazalem
                                > tylko, do jakich wnioskow prowadzi pomysl leczenia
                                homoseksualizmu.

                                Och, doczytałem... Podobno 90% homoseksualistów ma problemy ze
                                zrozumieniem tego, co pisze ;-) .

                                > Do takich wlasnie wnioskow prowadzi pomysl leczenia
                                homoseksualizmu.

                                Do takich właśnie wniosków prowadzą: (1) problemy z uzywaniem
                                szarych komórek, (2) ignorowanie dostępnych danych, (3) wymyślanie
                                własnych "statystyk".

                                > Jak to co z tego? O czyms to przeciez swiadczy, prawda?

                                Z pewnością o "tabunach" Ferrari i Lamborghini na polskich drogach i
                                powszechnym ożywieniu w rozporkach 70-latków.

                                > Skoro sie jakims tematem nie zajmujesz to moze sie w tym temacie
                                nie wypowiadaj?

                                Dostrzegam logiczne braki w Twych postach, a w kwestiach logiki się
                                wypowiadam.

                                > Ale to jest prawda! Ze zdrowiem Polakow (i w ogole ludzi) nie jest
                                najlepiej!
                                > Dlatego wlasnie apteki nie bankrutuja.

                                Panie doktorze, na hipochondrię jeszcze lekarstwa nie wynaleziono...

                                > Ja tam podziwiam tego faceta, co zaliczyl 150 facetow przez rok,
                                to wypada 3
                                > nowych na tydzien, chyba trudne. Trzeba miec na to sporo czasu i
                                energii, zeby
                                > osiagnac taka liczbe, no i trzeba tez jakos wygladac, bo przeciez
                                jak sie
                                > wyglada byle jak to sie nikogo nie poderwie. Jestem pewien, ze
                                heteroseksualisc
                                > i
                                > nie sa w tych liczbach gorsi. Nawet kobiety nie za bardzo odstaja,
                                zobacz:
                                > kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,4509613.html?as=6&ias=6&startsz=x
                                > Cos mi sie wydaje, ze jednak zazdroscisz innym udanego, radosnego i
                                > nieskrepowanego seksu.

                                Masz rację - wydaje Ci się...
                                Ja "rzucam" twarde dane, a Ty - własne domniemania... Pewnie równie
                                twarde, ale tylko domniemania...
                                • autenty Re: heteroseksualisci nie sa w tych liczbach gors 05.10.07, 01:23
                                  supaari napisał:
                                  > > Nie, to nie bylo podsuniecie pomyslu leczenia heteroseksualistow,
                                  > nie doczytale
                                  > > s
                                  > > (podobno 80% Polakow ma problemy ze zrozumieniem tego co czyta...)
                                  > Pokazalem
                                  > > tylko, do jakich wnioskow prowadzi pomysl leczenia
                                  > homoseksualizmu.
                                  >
                                  > Och, doczytałem... Podobno 90% homoseksualistów ma problemy ze
                                  > zrozumieniem tego, co pisze ;-) .

                                  Jednak udowadniasz, ze nie doczytales.

                                  ...

                                  > Dostrzegam logiczne braki w Twych postach, a w kwestiach logiki się
                                  > wypowiadam.

                                  Dostrzez raczej swoja pseudologike. Polega ona m. in. na nieuzasadnionych
                                  uogolnieniach.

                                  > Panie doktorze, na hipochondrię jeszcze lekarstwa nie wynaleziono...

                                  Mylisz sie, wynaleziono.

                                  ...

                                  > Masz rację - wydaje Ci się...
                                  > Ja "rzucam" twarde dane, a Ty - własne domniemania... Pewnie równie
                                  > twarde, ale tylko domniemania...

                                  Tobie sie wydaje, ze twoje dane sa twarde.
                                  • supaari Re: heteroseksualisci nie sa w tych liczbach gors 05.10.07, 11:05
                                    autenty napisał:

                                    > Dostrzez raczej swoja pseudologike. Polega ona m. in. na
                                    nieuzasadnionych
                                    > uogolnieniach.

                                    "Nieuzasadnione uogólnienia"? Jak na przykład to, że heterycy "na
                                    potęgę" korzystają z agencji? Ale to akurat nie moje słowa.



                                    > Mylisz sie, wynaleziono.

                                    Tiaaaa. Placebo?

                                    > Tobie sie wydaje, ze twoje dane sa twarde.

                                    Mi się wydaje, że Twoje domniemania są twarde. Ale najtwardsze
                                    domniemania są miększe niż najmiększa dane.
          • autenty A wewantrzmaciczne zakazenia AIDS - to tez geje? 10.09.07, 20:47
            supaari napisał:

            > Zapomniałeś:
            > <a
            href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=46389453&a=46391232????"
            target="_blank">forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=46389453&a=46391232????</a>
            > Ale teraz inne tematy poruszasz, to sprawdź stronę 148 raportu,
            > który Ci wcześniej zlinkowałem i dowiedz się, że w ciągu 12 miesięcy
            > przed badaniem jakieś 10% homoseksualistów zawsze stosowało
            > prezerwatywę. Prawie 3/4 - nigdy!

            W czasie stosunkow analnych geje prawie zawsze uzywaja prezerwatywy
            (heteroseksualisci prawie nigdy w czasie swoich stosunkow waginalnych i
            analnych). Stosunki oralne obarczone sa o wiele mniejszym ryzykiem, dlatego
            najczesciej nie stosuje sie wtedy prezerwatywy. Tych 3/4 ktorych wymieniasz to
            widocznie nie dotyczylo stosunkow analnych. W przypadku gejow zreszta
            niestosowanie prezerwatywy nie jest takie straszne, ew. zakazenie dotyczy dwoch
            doroslych i swiadomych osob, podczas gdy wy heteroseksualisci doprowadzacie
            jeszcze wtedy do wrodzonego AIDS u dziecka. Zakazenia wewnatrzmaciczne AIDS - to
            moze tez robia geje?

            > I to wszystko w środowisku, w
            > którym 11% przyznaje się, że nie pamięta liczby partnerów, jakich
            > miało w ciągu ostatniego roku!!!

            Nie zazdrosc ludziom, ktorzy maja duzo partnerow seksualnych. Tak samo jest z
            heteroseksualistami, w srodowisku heteroseksualistow korzystacie powszechnie z
            domow publicznych albo tirowek - pamietacie te wszystkie swoje panienki? Jakby
            nie bylo na to popytu to tzw. agencje towarzyskie i tirowki nie mialyby racji
            bytu, a tymczasem zjawisko to kwitnie w Polsce w najlepsze.
            • nelsonek Moze podaj zrodlo tych swoich rewelacji 10.09.07, 20:58
              Powszechnosc korzystania heteroseksualistow z domow publicznych?
              ROTFL!
              • autenty Re: Moze podaj zrodlo tych swoich rewelacji 10.09.07, 21:04
                nelsonek napisał:

                > Powszechnosc korzystania heteroseksualistow z domow publicznych?
                > ROTFL!

                Jakie rewelacje?
                Przeciez agencji towarzyskich jest pelno nawet w najmniejszych miasteczkach, jak
                np. Nowy Targ, Klodzko, czy Wolomin. Kto z nich korzysta? To tak jak mowil
                Lepper - 'wszyscy korzystalismy z uslug pewnych panienek, ale nikt sie nie
                przyzna, ja przynajmniej mowie prawde'. Zaloze sie, ze zdradzasz albo zdradzales
                swoja zone/partnerke i zaloze sie, ze prawie na 100% byl to stosunek waginalny i
                to stosunek bez prezerwatywy. Geje w stosunkach analnych prawie zawsze uzywaja
                prezerwatyw. Poogladaj pornografie - stosunki heteroseksualistow sa zawsze bez
                prezerwatywy.
                • nelsonek Re: Moze podaj zrodlo tych swoich rewelacji 10.09.07, 21:07
                  To, ze istnieje wiele domow publicznych nie znaczy, ze hetero korzystaja z nich powszechnie. Skad wiesz ilu hetero chodzi do domow publicznych?
                  I jesli opierasz swoje durne tezy na podstawie pornosow to pozostaje mi pogratulowac.
                  I o co chcesz sie zalozyc w kwestii mojej zdrady?
                  • autenty Re: Moze podaj zrodlo tych swoich rewelacji 16.09.07, 20:44
                    nelsonek napisał:

                    > To, ze istnieje wiele domow publicznych nie znaczy, ze hetero korzystaja z nich
                    > powszechnie. Skad wiesz ilu hetero chodzi do domow publicznych?

                    Oczywiscie, ze znaczy! Przeciez gdyby nie bylo popytu na domy publiczne
                    zbanktutowalyby, a tymczasem jak wszedzie widac - w miastach, w internecie,
                    czasopismach, domow publicznych jest mnostwo! Dlaczego? - bo sa utrzymywane
                    przez swoich klientow heteroseksualnych.

                    > I jesli opierasz swoje durne tezy na podstawie pornosow to pozostaje mi pogratu
                    > lowac.
                    > I o co chcesz sie zalozyc w kwestii mojej zdrady?

                    Napisalem jasno - jestem pewien, ze nie uzywasz prezerwatywy. Bardzo malo
                    heteroseksualistow uzywa prezerwatyw, nie przejmuja sie w ogole chorobami
                    przenoszonymi droga plciowa. Ty uzywasz prezerwatywy w swoich stosunkach
                    waginalnych? Jak czesto?
                    • nelsonek Re: Moze podaj zrodlo tych swoich rewelacji 16.09.07, 21:38
                      Autenty: Oczywiscie, ze znaczy! Przeciez gdyby nie bylo popytu na
                      domy publiczne zbanktutowalyby, a tymczasem jak wszedzie widac - w
                      miastach, w internecie, czasopismach, domow publicznych jest
                      mnostwo! Dlaczego? - bo sa utrzymywane przez swoich klientow
                      heteroseksualnych.

                      Nelsonek: Chyba nie rozumiesz znaczenia slowa "powszechny". No ale
                      to nie moj problem. Poki co nie podales ZRODLA swoich rewelacji,
                      opierasz sie tylko na wlasnych, czesto blednych (choc zapewne nie
                      zawsze) obserwacjach. Ponawiam pytanie: skad wiesz ilu hetero chodzi
                      do domow publicznych? Skad wiesz, ze to hetero POWSZECHNIE
                      korzystaja z tych uslug?

                      Autenty: Napisalem jasno - jestem pewien, ze nie uzywasz prezerwatywy

                      Nelsonek: Ty chyba masz skleroze: jasno napisales, ze jestes pewien
                      iz zdradzam (bez prezerwatywy). Zostawiajac kwestie prezerwatywy na
                      boku: o co chcesz sie zalozyc w kwestii mojej rzekomej zdrady? Od
                      razu zaznaczam, ze zaklad przegrales. A o powszechnosci
                      niestosowania prezerwatyw wiesz, bo widziales pare pornosow. ROTFL.
                      Juz dawno wiekszego idiotyzmu nie slyszalem. Jak mozna wyciagac
                      jakiekolwiek wnioski z pornoli?
                      • autenty Co to jest jak nie powszechnosc? 17.09.07, 22:40
                        nelsonek napisał:
                        > Nelsonek: Chyba nie rozumiesz znaczenia slowa "powszechny". No ale
                        > to nie moj problem. Poki co nie podales ZRODLA swoich rewelacji,

                        Agencje towarzyskie sa we wszystkich miastach, w tym w malych miasteczkach. Co
                        to jest jak nie powszechonsc? Zrodlo? Przejdz sie po Polsce, albo sprawdz w
                        gazetach i internecie. Zaloze sie, ze nie ma miasta powyzej 10 tys. mieszkancow
                        bez agencji towarzyskiej. Co to jest jak nie powszechnosc?

                        > opierasz sie tylko na wlasnych, czesto blednych (choc zapewne nie
                        > zawsze) obserwacjach. Ponawiam pytanie: skad wiesz ilu hetero chodzi
                        > do domow publicznych? Skad wiesz, ze to hetero POWSZECHNIE
                        > korzystaja z tych uslug?

                        Podal powyzej suupari link do opracowania, ze 11% heteroseksualnych mezczyzn
                        korzysta z agencji. To jest OGROMNIE duzo. A jesli policzyc wszystkie skoki w
                        bok poza agencjami towarzyskimi to pewnie zbierze sie 95%.

                        > Nelsonek: Ty chyba masz skleroze: jasno napisales, ze jestes pewien
                        > iz zdradzam (bez prezerwatywy). Zostawiajac kwestie prezerwatywy na
                        > boku: o co chcesz sie zalozyc w kwestii mojej rzekomej zdrady? Od
                        > razu zaznaczam, ze zaklad przegrales. A o powszechnosci
                        > niestosowania prezerwatyw wiesz, bo widziales pare pornosow. ROTFL.
                        > Juz dawno wiekszego idiotyzmu nie slyszalem. Jak mozna wyciagac
                        > jakiekolwiek wnioski z pornoli?

                        Stosujesz prezerwatywe w swoich stosunkach waginalnych i analnych czy nie?
                        • nelsonek Re: Co to jest jak nie powszechnosc? 18.09.07, 09:12
                          Autenty: Agencje towarzyskie sa we wszystkich miastach, w tym w
                          malych miasteczkach. Co to jest jak nie powszechonsc?

                          Nelsonek: Kolejny belkot. Skad wiesz, ze sa we wszystkich miastach?
                          Sprawdzales?

                          Aytenty: Zaloze sie, ze nie ma miasta powyzej 10 tys. mieszkancow
                          bez agencji towarzyskiej.

                          Nelsonek: Ty sie juz lepiej nie zakladaj, tylko opieraj sie na jakis
                          wiarygodnych zrodlach.

                          Autenty: Co to jest jak nie powszechnosc?

                          Nelsonek: Twoje urojenia.

                          Autenty: Podal powyzej suupari link do opracowania, ze 11%
                          heteroseksualnych mezczyzn korzysta z agencji. To jest OGROMNIE duzo.

                          Nelsonek: Tylko w twojej opinii.

                          Autenty: A jesli policzyc wszystkie skoki w bok poza agencjami
                          towarzyskimi to pewnie zbierze sie 95%.

                          Nelsonek: Znowu chore domysly.

                          Autenty: Stosujesz prezerwatywe w swoich stosunkach waginalnych i
                          analnych czy nie?

                          Nelsonek: A co to ma do rzeczy? Twierdziles, ze zdradzam. Nawet
                          chciales sie zakladac. A teraz wyskakujesz z kondomem. Oswiece cie:
                          jesli jest sie monogamista to nawet bez prezerwatywy trudno o
                          zarazenie sie HIVem.
                          • autenty Re: Co to jest jak nie powszechnosc? 18.09.07, 23:36
                            nelsonek napisał:
                            > Nelsonek: Kolejny belkot. Skad wiesz, ze sa we wszystkich miastach?
                            > Sprawdzales?

                            Wez dowolne miasteczko (nawet ponizej 10 tys., np. Wolomin). Otworz google.
                            Wpisz: Wolomin agencja towarzyska, a nastepnie nacisnij Szukaj. Znajdziesz od
                            razu caly wahlarz miejsc heteroseksualnych uciech. Daj mi znac, jak uda ci sie
                            NIE znalezc agencji w jakims miasteczku.

                            > Nelsonek: Ty sie juz lepiej nie zakladaj, tylko opieraj sie na jakis
                            > wiarygodnych zrodlach.

                            Patrz wyzej.

                            > Nelsonek: Twoje urojenia.

                            To tylko twoja urojona opinia.

                            > Autenty: Podal powyzej suupari link do opracowania, ze 11%
                            > heteroseksualnych mezczyzn korzysta z agencji. To jest OGROMNIE duzo.
                            >
                            > Nelsonek: Tylko w twojej opinii.

                            W twojej opinii to malo?

                            > Autenty: A jesli policzyc wszystkie skoki w bok poza agencjami
                            > towarzyskimi to pewnie zbierze sie 95%.
                            >
                            > Nelsonek: Znowu chore domysly.

                            A ilu heteroseksualnych mezczyzn wg ciebie nie zdradza swoich partnerek?

                            > Autenty: Stosujesz prezerwatywe w swoich stosunkach waginalnych i
                            > analnych czy nie?
                            >
                            > Nelsonek: A co to ma do rzeczy?

                            Pytam z ciekawosci. To stosujesz czy nie?

                            > Twierdziles, ze zdradzam. Nawet
                            > chciales sie zakladac.

                            Chodzi mi tylko o to, ze jest to bardziej prawdopodobne. A teraz widze, ze
                            pewne, bo sie wykrecasz z odpowiedzia.

                            > A teraz wyskakujesz z kondomem. Oswiece cie:
                            > jesli jest sie monogamista to nawet bez prezerwatywy trudno o
                            > zarazenie sie HIVem.

                            Totalna bzdura!!! Jesli jest sie monogamista, to nie znaczy, ze druga strona tez
                            jest! A tego NIGDY nie wiadomo.

                            • nelsonek Re: Co to jest jak nie powszechnosc? 19.09.07, 09:12
                              Autenty: Wez dowolne miasteczko (nawet ponizej 10 tys., np.
                              Wolomin). Otworz google (...)

                              Nelsonek: Ja sie pytam skad wiesz o tym, ze we WSZYSTKICH
                              miasteczkach sa burdele, a ty mi mowisz, ze w Wolominie sa i ze w
                              guglach mozna je znalezc. Nikt inny, tylko ty stawiasz pewna teze,
                              wiec to ty masz ja udowodnic. Wciaz czekam na zrodlo tych twoich
                              rewelacji.

                              Nelsonek: Ty sie juz lepiej nie zakladaj, tylko opieraj sie na jakis
                              wiarygodnych zrodlach.
                              Autenty: Patrz wyzej.

                              Nelsonek: Wciaz czekam na wiarygodne zrodlo. Mam nadzieje sie
                              doczekac.

                              Autenty: W twojej opinii to malo?

                              Nelsonek: Ta liczba jest na tyle mala, ze nie mozna mowic, ze hetero
                              zdradzaja NA POTEGE. Gdyby ich bylo w okolicach 50% to wtedy moznaby
                              mowic o powszechnosci jakiegos zjawiska.

                              Autenty: A ilu heteroseksualnych mezczyzn wg ciebie nie zdradza
                              swoich partnerek?

                              Nelsonek: To my mowimy o tym co sie nam wydaje czy o tym jaka jest
                              rzeczywista skala tego zjawiska?

                              Autenty: Stosujesz prezerwatywe w swoich stosunkach waginalnych i
                              analnych czy nie?
                              Nelsonek: A co to ma do rzeczy?
                              Autenty: Pytam z ciekawosci. To stosujesz czy nie?

                              Nelsonek: Primo: ponawiam pytanie - co to ma do rzeczy? Secundo: co
                              cie to obchodzi?

                              Autenty: Chodzi mi tylko o to, ze jest to bardziej prawdopodobne. A
                              teraz widze, ze pewne, bo sie wykrecasz z odpowiedzia.

                              Nelsonek: Zaklad dotyczacy mojej zdrady przegrales. Odpowiedzi juz
                              udzielilem tylko ty nie rozumiesz co sie do ciebie pisze. Coraz
                              bardziej utwierdzasz mnie w przekonaniu, zes troll.
                              • autenty Re: Co to jest jak nie powszechnosc? 20.09.07, 23:36
                                nelsonek napisał:

                                > Autenty: Wez dowolne miasteczko (nawet ponizej 10 tys., np.
                                > Wolomin). Otworz google (...)
                                > Nelsonek: Ja sie pytam skad wiesz o tym, ze we WSZYSTKICH
                                > miasteczkach sa burdele, a ty mi mowisz, ze w Wolominie sa i ze w
                                > guglach mozna je znalezc. Nikt inny, tylko ty stawiasz pewna teze,
                                > wiec to ty masz ja udowodnic. Wciaz czekam na zrodlo tych twoich
                                > rewelacji.

                                Po pierwsze to zadna rewelacja, wszyscy o tym wiedza. Po drugie zrodlem sa
                                powszechnie dostepne bazy danych.

                                > Nelsonek: Ta liczba jest na tyle mala, ze nie mozna mowic, ze hetero
                                > zdradzaja NA POTEGE. Gdyby ich bylo w okolicach 50% to wtedy moznaby
                                > mowic o powszechnosci jakiegos zjawiska.

                                Alez o czywiscie, ze zdradza powyzej 50% heteroseksualistow! (oczywiscie
                                niekoniecznie w domach publicznych). Osobiscie jestem pewien, ze liczba ta
                                przekracza 80%. W Wlk. Brytanii np. odsetek dzieci, ktorych ojcem jest kto inny
                                niz oficjalny partner matki, wynosi ok. 30%.

                                > Nelsonek: To my mowimy o tym co sie nam wydaje czy o tym jaka jest
                                > rzeczywista skala tego zjawiska?

                                Ilu heteroseksualnych mezczyzn wg ciebie nie zdradza swoich partnerek?

                                > Autenty: Stosujesz prezerwatywe w swoich stosunkach waginalnych i
                                > analnych czy nie?
                                > Nelsonek: A co to ma do rzeczy?
                                > Autenty: Pytam z ciekawosci. To stosujesz czy nie?
                                >
                                > Nelsonek: Primo: ponawiam pytanie - co to ma do rzeczy? Secundo: co
                                > cie to obchodzi?

                                Czyli jednak nie stosujesz. A wiesz, ze w ten sposob mozesz sie zarazic np.
                                AIDS, zap. watroby typu B (grozne!), grzybica, rzezaczka i chlamydia?

                                > Autenty: Chodzi mi tylko o to, ze jest to bardziej prawdopodobne. A
                                > teraz widze, ze pewne, bo sie wykrecasz z odpowiedzia.
                                >
                                > Nelsonek: Zaklad dotyczacy mojej zdrady przegrales.

                                A co masz powiedziec?

                                > Odpowiedzi juz
                                > udzielilem tylko ty nie rozumiesz co sie do ciebie pisze. Coraz
                                > bardziej utwierdzasz mnie w przekonaniu, zes troll.

                                Udzieliles? Powtorz wiec.
                                • nelsonek Re: Co to jest jak nie powszechnosc? 21.09.07, 00:00
                                  Autenty: Po pierwsze to zadna rewelacja, wszyscy o tym wiedza. Po
                                  drugie zrodlem sa powszechnie dostepne bazy danych.

                                  Nelsonek: Jesli nie sa to rewelacje i zrodlem sa powszechnie
                                  dostepne bazy danych to z cala pewnoscia nie bedziesz mial problemu
                                  z podaniem takiego zrodla. Tak przy okazji: google nie sa baza
                                  danych.

                                  Autenty: Alez o czywiscie, ze zdradza powyzej 50%
                                  heteroseksualistow!

                                  Nelsonek: Skoro to takie oczywiste to podaj zrodlo. Zwracam
                                  jednoczesnie uwage, ze zrodlo na ktore powoluje sie Supaari mowi o
                                  ostatnich 12 miesiacach, a ty mowisz owiekszym przedziale czasowym.

                                  Autenty: oczywiscie niekoniecznie w domach publicznych.

                                  Nelsonek: Zapomniales o tym, ze od "olbrzymiej liczy 11% mezczyzn
                                  korzystajacych z domow publicznych" istnieje ZDECYDOWANIE wieksza
                                  liczba 89% (a wiec ponadosmiokrotnie wiecej!) NIGDY
                                  niekorzystajacych z uslug tych firm.

                                  Autenty: Osobiscie jestem pewien, ze liczba ta przekracza 80%.

                                  Nelsonek: Twoje (moje i kazdego innego tez) osobiste przekonania nie
                                  maja tutaj najmniejszego znaczenia.

                                  Autenty: W Wlk. Brytanii np. odsetek dzieci, ktorych ojcem jest kto
                                  inny niz oficjalny partner matki, wynosi ok. 30%.

                                  Nelsonek: tradycyjnie zapytam o zrodlo.

                                  Autenty: Ilu heteroseksualnych mezczyzn wg ciebie nie zdradza swoich
                                  partnerek?

                                  Nelsonek: Moja opinia niema tutaj nic do rzeczy. Mnie na prawde
                                  interesuje skala tego zjawiska, a nie twoje domysly w tej kwestii.

                                  Autenty: Czyli jednak nie stosujesz

                                  Nelsonek: Jak do tego doszedles? Jakas nowa AUTENTYcznie durna
                                  logika?

                                  Autenty: A wiesz, ze w ten sposob mozesz sie zarazic np. AIDS, zap.
                                  watroby typu B (grozne!), grzybica, rzezaczka i chlamydia?

                                  Nelsonek: Czy sadzisz, ze to jakas tajemna wiedza ktora posiedli
                                  nieliczni, w tym ty a ja juz nie?

                                  Autenty: A co masz powiedziec?

                                  Nelsonek: Prawde. A ta jest taka, ze przegrales.

                                  Autenty: Udzieliles? Powtorz wiec.

                                  Nelsonek: Problemy ze zrozumieniem tekstu? To juz nie moja wina.
                                  • autenty Re: Co to jest jak nie powszechnosc? 23.09.07, 23:03
                                    nelsonek napisał:

                                    > Autenty: Po pierwsze to zadna rewelacja, wszyscy o tym wiedza. Po
                                    > drugie zrodlem sa powszechnie dostepne bazy danych.
                                    >
                                    > Nelsonek: Jesli nie sa to rewelacje i zrodlem sa powszechnie
                                    > dostepne bazy danych to z cala pewnoscia nie bedziesz mial problemu
                                    > z podaniem takiego zrodla. Tak przy okazji: google nie sa baza
                                    > danych.

                                    Oczywiscie, ze google jest powszechnie dostepna baza danych.

                                    > Autenty: Alez o czywiscie, ze zdradza powyzej 50%
                                    > heteroseksualistow!
                                    >
                                    > Nelsonek: Skoro to takie oczywiste to podaj zrodlo. Zwracam
                                    > jednoczesnie uwage, ze zrodlo na ktore powoluje sie Supaari mowi o
                                    > ostatnich 12 miesiacach, a ty mowisz owiekszym przedziale czasowym.

                                    Np.:
                                    'Zonep2p.pl : Życie seksualne Polaków ...
                                    ... niewierność (nieco częściej panowie, zwłaszcza z najstarszych grup
                                    wiekowych, w których odsetek zdradzających współmałżonka sięga nawet 61 proc.)'
                                    Jestem zreszta osobiscie pewien, ze to wiecej niz 61%. Heteroseksualni zonaci
                                    mezczyzni po 50-tce? Na pewno blisko 100% kiedys zdradzila zone, ale oczywiscie
                                    w badaniu i tak napisza, ze nie.

                                    > Autenty: oczywiscie niekoniecznie w domach publicznych.
                                    >
                                    > Nelsonek: Zapomniales o tym, ze od "olbrzymiej liczy 11% mezczyzn
                                    > korzystajacych z domow publicznych" istnieje ZDECYDOWANIE wieksza
                                    > liczba 89% (a wiec ponadosmiokrotnie wiecej!) NIGDY
                                    > niekorzystajacych z uslug tych firm.

                                    Te 89% procent korzysta z uslug innych mezatek.

                                    > Autenty: Osobiscie jestem pewien, ze liczba ta przekracza 80%.
                                    >
                                    > Nelsonek: Twoje (moje i kazdego innego tez) osobiste przekonania nie
                                    > maja tutaj najmniejszego znaczenia.

                                    Maja. Zyjemy wsrod ludzi i rozmawiamy z ludzmi. Przekonanie nie musi brac sie z
                                    ksiezyca.

                                    > Autenty: W Wlk. Brytanii np. odsetek dzieci, ktorych ojcem jest kto
                                    > inny niz oficjalny partner matki, wynosi ok. 30%.
                                    >
                                    > Nelsonek: tradycyjnie zapytam o zrodlo.

                                    Uwierz mi na slowo. Tak dowiedzialem sie od kolegi, ktory dowiedzial sie na
                                    wykladzie na swoich studiach. Na pewno mozna to gdzies znalezc.

                                    > Autenty: Ilu heteroseksualnych mezczyzn wg ciebie nie zdradza swoich
                                    > partnerek?
                                    >
                                    > Nelsonek: Moja opinia niema tutaj nic do rzeczy. Mnie na prawde
                                    > interesuje skala tego zjawiska, a nie twoje domysly w tej kwestii.

                                    Jestem ciekaw twojej opinii, tak jak ty jestes ciekaw zrodel.

                                    > Autenty: Czyli jednak nie stosujesz
                                    >
                                    > Nelsonek: Jak do tego doszedles? Jakas nowa AUTENTYcznie durna
                                    > logika?

                                    To stosujesz, czy nie stosujesz?

                                    > Autenty: A wiesz, ze w ten sposob mozesz sie zarazic np. AIDS, zap.
                                    > watroby typu B (grozne!), grzybica, rzezaczka i chlamydia?
                                    >
                                    > Nelsonek: Czy sadzisz, ze to jakas tajemna wiedza ktora posiedli
                                    > nieliczni, w tym ty a ja juz nie?

                                    Tylko ci przypominam.

                                    > Autenty: A co masz powiedziec?
                                    >
                                    > Nelsonek: Prawde. A ta jest taka, ze przegrales.

                                    Jest to tzw. myslenie zyczeniowe. Troche jak z demokracja ludowa - niby
                                    demokracja i niby dla ludzi ale tak naprawde horror.

                                    • nelsonek Re: Co to jest jak nie powszechnosc? 24.09.07, 13:53
                                      Autenty: Oczywiscie, ze google jest powszechnie dostepna baza danych.

                                      Nelsonek: Sa ogolnie dostepne. To fakt. Ale nie sa baza danych.

                                      Autenty: ... niewierność (nieco częściej panowie, zwłaszcza z
                                      najstarszych grup wiekowych, w których odsetek zdradzających
                                      współmałżonka sięga nawet 61 proc.)' Jestem zreszta osobiscie
                                      pewien, ze to wiecej niz 61%. Heteroseksualni zonaci mezczyzni po 50-
                                      tce? Na pewno blisko 100% kiedys zdradzila zone, ale oczywiscie w
                                      badaniu i tak napisza, ze nie.

                                      Nelsonek: Zakladajac, ze badania sa wiarygodne i obiektywne to i tak
                                      wlasne przekonania przedkladasz ponad te badania. Z mysleniem ma to
                                      niewiele wspolnego.

                                      Autenty: Te 89% procent korzysta z uslug innych mezatek.

                                      Nelsonek: Zdaje sie piszesz nizej o mysleniu zyczeniowym. To wlasnie
                                      tego przyklad. Zreszta nawet gdyby przyjac, ze znaczna wiekszosc
                                      zdradza (zdradzal) to i tak mowimy o zdecydowanie wiekszym
                                      przedziale czasowym niz 12 miesiecy.

                                      Autenty: Maja. Zyjemy wsrod ludzi i rozmawiamy z ludzmi. Przekonanie
                                      nie musi brac sie z ksiezyca.

                                      Nelsonek: Skad pewnosc, ze to reprezentatywna probka? Nie
                                      weryfikujesz tego. I wlasnie dlatego twoje przekonania sa wziete z
                                      Ksiezyca. Rownie dobrze moglbym twierdzic, na podstawie swoich
                                      rozmow z ludzmi, ze 80% Polakow to ateisci.

                                      Autenty: Uwierz mi na slowo.

                                      Nelsonek: Przykro mi, ale nie jestem latwowierny.

                                      Autenty: Jestem ciekaw twojej opinii, tak jak ty jestes ciekaw
                                      zrodel.

                                      Nelsonek: Tyle, ze moja opinia nie zmienia obiektywnych zrodel o
                                      ktore tak sie dopominam.

                                      Autenty: To stosujesz, czy nie stosujesz?

                                      Nelsonek: Ponawiam pytania: 1. co to ma do rzeczy? 2. Co cie to
                                      obchodzi?

                                      Autenty: Tylko ci przypominam.

                                      Nelsonek: Zupelnie niepotrzebnie.

                                      Autenty: Jest to tzw. myslenie zyczeniowe

                                      Nelsonek: Fakty sa takie, ze zaklad przegrales. Przykro mi z tego
                                      powodu, ale to wlasnie ty, nikt inny, reprezentuje tuytaj myslenie
                                      zyczeniowe.
                                      • autenty Narazasz swoje partnerki 05.10.07, 01:30
                                        nelsonek napisał:

                                        > Autenty: Oczywiscie, ze google jest powszechnie dostepna baza danych.
                                        > Nelsonek: Sa ogolnie dostepne. To fakt. Ale nie sa baza danych.

                                        Masz racje - sa wyszukiwarka, a nie baza danych. Z tym ze ta wyszukiwarka
                                        pozwala na odnalezienie danych, na jedno wiec wychodzi.

                                        ...
                                        > Nelsonek: Zakladajac, ze badania sa wiarygodne i obiektywne to i tak
                                        > wlasne przekonania przedkladasz ponad te badania. Z mysleniem ma to
                                        > niewiele wspolnego.

                                        Jestem krytyczny wobec zalozen. Ale nawet te 61% z tego badania to bardzo duzo.
                                        Powinno byc przeciez niby 0%. Czy ty nigdy nie zdradziles swojej zony/dziewczyny?

                                        > Nelsonek: Zdaje sie piszesz nizej o mysleniu zyczeniowym. To wlasnie
                                        > tego przyklad.

                                        Nie jest mi to obojetne jak zdradzaja sie heteroskesualisci.

                                        >Zreszta nawet gdyby przyjac, ze znaczna wiekszosc
                                        > zdradza (zdradzal) to i tak mowimy o zdecydowanie wiekszym
                                        > przedziale czasowym niz 12 miesiecy.

                                        I co z tego?

                                        > Autenty: To stosujesz, czy nie stosujesz?
                                        >
                                        > Nelsonek: Ponawiam pytania: 1. co to ma do rzeczy? 2. Co cie to
                                        > obchodzi?

                                        Stosujesz prezerwatywy w swoich stosunkach waginalnych czy nie? Jesli stosujesz
                                        masz prawo krytykowac innych za ich niestosowanie, jesli nie stosujesz, to nie
                                        masz takiego prawa plus narazasz swoje partnerki i siebie na zakazenie sie m.
                                        in. AIDS i zoltaczka.

                                        > Nelsonek: Fakty sa takie, ze zaklad przegrales. Przykro mi z tego
                                        > powodu, ale to wlasnie ty, nikt inny, reprezentuje tuytaj myslenie
                                        > zyczeniowe.

                                        Fakty sa takie, ze zadnego zakladu nie zawieralem. O jaki zaklad ci chodzi?
                                        • nelsonek Re: Narazasz swoje partnerki 05.10.07, 10:19
                                          Autenty: Masz racje - sa wyszukiwarka, a nie baza danych. Z tym ze ta wyszukiwarka pozwala na odnalezienie danych, na jedno wiec wychodzi.

                                          Nelsonek: Nie wychodzi na jedno. Zreszta mniejsza o to: postawiles jakas teze i to ty masz ja udowodnic (na przyklad poprzez podanie odpowiedniego linka do tych danych) a nie kazac swojemu rozmowcy korzystac z gugla.

                                          Autenty: Jestem krytyczny wobec zalozen.

                                          Nelsonek: Wyniki tych badan to nie zalozenia!

                                          Autenty: Ale nawet te 61% z tego badania to bardzo duzo.

                                          Nelsonek: Spora czesc z tych 61% obejmuje zdecydowanie wiekszy przedzial czasowy niz "ostatnie 12 miesiecy". Zdajesz sie o tym zapominac.

                                          Autenty: Powinno byc przeciez niby 0%.

                                          Nelsonek: Dlaczego powinno byc?

                                          Autenty: Czy ty nigdy nie zdradziles swojej zony/dziewczyny?

                                          Nelsonek: Nigdy nie zdradzilem swojej zony ani dziewczyny.

                                          Autenty: Nie jest mi to obojetne jak zdradzaja sie heteroskesualisci.

                                          Nelsonek: Juz pomijajac twoje zainteresowania: prezentujesz myslenie zyczeniowe.

                                          Autenty: I co z tego?

                                          Nelsonek: Ano to z tego, ze wiele osob sposrod badanych na pytanie: "ilu partnerow miales/mialas w przeciagu ostatnich 12 miasiecy" odpowiedzialyby zgodnie z prawda: "jednego".

                                          Autenty: Stosujesz prezerwatywy w swoich stosunkach waginalnych czy nie? Jesli stosujesz masz prawo krytykowac innych za ich niestosowanie, jesli nie stosujesz, to nie masz takiego prawa plus narazasz swoje partnerki i siebie na zakazenie sie. m in. AIDS i zoltaczka.

                                          Nelsonek: Po pierwsze: to gdzie ja potepiam kogos za niestosowanie prezerwatyw? Po drugie: mam tylko jedna partnerke. Po trzecie: nawet gdybym nie stosowal prezerwatyw to chcez mi odebrac prawo do gloszenia swoich pogladow w tej kwestii? Po czwarte: nawet gdybym stosowal prezerwatywe to dziekuje bardzo za pozwolenie wyrazania opinii. Laskaffco.

                                          Autenty: Fakty sa takie, ze zadnego zakladu nie zawieralem.

                                          Nelsonek: Znowu udajesz glupszego niz jestes. <a href=">https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=68766733&a=68827378">Tutaj</a> pisales o zakladzie, ktory wlasnie przegrales.
            • supaari Nowe liczby 11.09.07, 09:25
              autenty napisał:


              > W czasie stosunkow analnych geje prawie zawsze uzywaja prezerwatywy
              > (heteroseksualisci prawie nigdy w czasie swoich stosunkow
              waginalnych i
              > analnych). Stosunki oralne obarczone sa o wiele mniejszym
              ryzykiem, dlatego
              > najczesciej nie stosuje sie wtedy prezerwatywy. Tych 3/4 ktorych
              wymieniasz to
              > widocznie nie dotyczylo stosunkow analnych.

              Str. 131 raportu: "Grupa respondentów, którzy za każdym razem
              stosowali prezerwatywę w trakcie kontaktów analnych wynosiła nieco
              powyżej 30%". Specyficzne jest to "prawie zawsze".

              W przypadku gejow zreszta
              > niestosowanie prezerwatywy nie jest takie straszne, ew. zakazenie
              dotyczy dwoch
              > doroslych i swiadomych osob, podczas gdy wy heteroseksualisci
              doprowadzacie
              > jeszcze wtedy do wrodzonego AIDS u dziecka. Zakazenia
              wewnatrzmaciczne AIDS - t
              > o
              > moze tez robia geje?

              Nie. Robią to nieodpowiedzialni lub nieświadomi ludzie. Co nie
              oznacza, że geje są świadomi i odpowiedzialni. Jeśli Twoje
              informacje są diametralnie różne od informacji wynikających z badań,
              to możliwe są następujące wytłumaczenia:
              1. W badaniach respondenci popuszczali wodze fantazji, a Twoje dane
              są reprezentatywne.
              2. Dane z badań odpowiadają z grubsza rzeczywistości, a Twoje dane
              są niereprezentatywne z powodu "małej" liczebności.
              3. Dane z badań odpowiadają rzeczywistości, a Tobie partnerzy
              wciskali... kit mówiąc o liczbie partnetów, zabezpieczeniach itd.
              Wziąłbym taką możliwość pod uwagę myśląc o odpowiedzialności.
              4. Wszystkie dane są wyssane z... palca ;-)

              > Nie zazdrosc ludziom, ktorzy maja duzo partnerow seksualnych. Tak
              samo jest z
              > heteroseksualistami, w srodowisku heteroseksualistow korzystacie
              powszechnie z
              > domow publicznych albo tirowek - pamietacie te wszystkie swoje
              panienki? Jakby
              > nie bylo na to popytu to tzw. agencje towarzyskie i tirowki nie
              mialyby racji
              > bytu, a tymczasem zjawisko to kwitnie w Polsce w najlepsze.

              Nie zazdroszczę ŻADNEGO partnera ŻADNEMU z owych 4 setek badanych
              przez Piotra Sztabińskiego. Porównałem dane z raportu Durexu z roku
              2005 z danymi z dadań mężczyzn mających kontakty seksualne z innymi
              mężczyznami (MSM). Ponieważ w Durexie była frakcja, która nie miała
              ani jednego partnera (czyli taka, która się NIE MOGŁA pojawić w
              badaniach Sztabińskiego) - 6,8% - to przeliczyłem dane z raportu
              Durexa mnożąc odsetek przez 0,932. Przypominam także, iż Durex
              interesowała liczba WSZYSTKICH partnerów seksualnych badanych, a
              Sztabińskiego - liczba partnerów W CIĄGU OSTATNIEGO ROKU. Ponieważ
              13,7% MSM nie pamięta lub nie chce się przyznać do liczby partnerów,
              to wskaźniki struktury "konkretnych" odpowiedzi dzieliłem przez
              0,863. Krótkie podsumowanie:
              1 partner - ogół: 27%; MSM: 22,9%
              2-5 partnerów - ogół: 43,3%; MSM: 41%
              6-10 partnerów - ogół: 14,5%; MSM: 21,2%
              11-20 partnerów - ogół: 7,6%; MSM: 6,6%
              pow. 20 partnerów - ogół: 7,2%; MSM: 5,8%
              Przypominam:
              1. Dane ogólne dotyczą WSZYSTKICH partnerów seksualnych, dane MSM -
              partnerów z ostatniego roku.
              2. Ponad 13% MSM nie było w stanie lub nie chciało przyznać się do
              liczby partnerów seksualnych...

              I jeszcze mała lingwistyczna ciekawostka. Co ma MSM na myśli, kiedy
              mówi: "stały partner". Otóż to taki, oprócz którego można mieć także
              innych (w ciągu tego samego roku). Wystarczy porównać dane ze stron
              111-112, co Sztabiński zauważa wprost na stronie 120.
          • autenty Str. 148 10.09.07, 20:56
            ...
            > Ale teraz inne tematy poruszasz, to sprawdź stronę 148 raportu,
            > który Ci wcześniej zlinkowałem i dowiedz się, że w ciągu 12 miesięcy
            > przed badaniem jakieś 10% homoseksualistów zawsze stosowało
            > prezerwatywę. Prawie 3/4 - nigdy!
            ...

            Przeanalizowalem strone 148 raportu. Jestes bezczelnym klamiacym s...nem.
            • supaari Re: Str. 148 10.09.07, 21:17
              autenty napisał:
              > Przeanalizowalem strone 148 raportu. Jestes bezczelnym klamiacym
              s...nem.

              Zwróć uwagę na tab. 15, kolumna "N" (czyli liczebność próby i
              poszczególnych jej frakcji).
              A Twą wypowiedź dodałem do swojej wizytówki (rubryka "o mnie") ;-)
              • autenty Wytatuuj sobie jeszcze na czole 16.09.07, 20:52
                supaari napisał:

                > autenty napisał:
                > > Przeanalizowalem strone 148 raportu. Jestes bezczelnym klamiacym
                > s...nem.
                >
                > Zwróć uwagę na tab. 15, kolumna "N" (czyli liczebność próby i
                > poszczególnych jej frakcji).

                Przeciez ta tabela mowi o stosowaniu prezerwatyw 'w kontaktach seksualnych', a
                to oznacza wszystkie kontakty seksualne, w tym oralne, nie tylko stosunki
                analne! A tak naprawde tylko stosunki analne i waginalne sa tu wazne!
                Heteroseksualisci bardzo rzadko uzywaja prezerwatyw w swoich stosunkach analnych
                i waginalnych (ty np. uzywasz?). Homoseksualisci prawie zawsze uzywaja
                prezerwatyw jesli uprawiaja stosunek analny. W stosunkach oralnych prezerwatywy
                nie uzywaja zazwyczaj ani homo ani hetero. Dlatego ten raport ktory przytoczyles
                jest bezuzyteczny i niewiele mowi o ryzykownych zachowaniach seksualnych.
                Wykazujesz sie straszna glupota.

                > A Twą wypowiedź dodałem do swojej wizytówki (rubryka "o mnie") ;-)
                Wytatuuj sobie jeszcze na czole.
                • supaari Re: Wytatuuj sobie jeszcze na czole 16.09.07, 21:05
                  autenty napisał:
                  > Przeciez ta tabela mowi o stosowaniu prezerwatyw 'w kontaktach
                  seksualnych', a
                  > to oznacza wszystkie kontakty seksualne, w tym oralne, nie tylko
                  stosunki
                  > analne! A tak naprawde tylko stosunki analne i waginalne sa tu
                  wazne!
                  > Heteroseksualisci bardzo rzadko uzywaja prezerwatyw w swoich
                  stosunkach analnyc
                  > h
                  > i waginalnych (ty np. uzywasz?). Homoseksualisci prawie zawsze
                  uzywaja
                  > prezerwatyw jesli uprawiaja stosunek analny. W stosunkach oralnych
                  prezerwatywy
                  > nie uzywaja zazwyczaj ani homo ani hetero. Dlatego ten raport
                  ktory przytoczyle
                  > s
                  > jest bezuzyteczny i niewiele mowi o ryzykownych zachowaniach
                  seksualnych.
                  > Wykazujesz sie straszna glupota.

                  Str. 131 raportu: "Grupa respondentów, którzy za każdym razem
                  stosowali prezerwatywę w trakcie kontaktów analnych wynosiła nieco
                  powyżej 30%". Specyficzne jest to "prawie zawsze".
                  Str. 130 raportu: "Odsetek badanych mężczyzn MSM, którzy nigdy nie
                  stosowali prezerwatyw przy kontaktach analnych wynosił 14%".

                  Rozumiem, że te 150 milionów prezerwatyw sprzedawanych rocznie w
                  Polsce zuzywają głównie homoseksualiści? Poprzesz to jakimiś
                  badaniami?



                  > Wytatuuj sobie jeszcze na czole.

                  Unikam robienia głupot, ale Ty możesz to sobie wytatuować na
                  dowolnej części ciała (o ile nie jest za mała).
                  • autenty Re: Wytatuuj sobie jeszcze na czole 17.09.07, 22:51
                    supaari napisał:
                    > Str. 131 raportu: "Grupa respondentów, którzy za każdym razem
                    > stosowali prezerwatywę w trakcie kontaktów analnych wynosiła nieco
                    > powyżej 30%". Specyficzne jest to "prawie zawsze".

                    Moze i w Polsce tak jest. Brak edukacji seksualnej moze byc przyczyna. Tez
                    przekonanie, ze w Polsce jest malo AIDS, a o innych chorobach ludziom sie w
                    szkolach nie mowi. Tym bardziej edukacje seksualna powinno sie wprowadzac od
                    przedszkola.
                    A heteroseksualistow ilu uzywa ZA KAZDYM RAZEM prezerwatywe w swoich stosunkach
                    waginalnych? 0,0001% czy ile? Nelsonek np. nie uzywa.

                    > Str. 130 raportu: "Odsetek badanych mężczyzn MSM, którzy nigdy nie
                    > stosowali prezerwatyw przy kontaktach analnych wynosił 14%".

                    Jest to niewiele. A w przypadku heteroseksualistow ile bedzie? 95%?

                    > Rozumiem, że te 150 milionów prezerwatyw sprzedawanych rocznie w
                    > Polsce zuzywają głównie homoseksualiści? Poprzesz to jakimiś
                    > badaniami?

                    A kto je zuzywa?

                    > > Wytatuuj sobie jeszcze na czole.
                    >
                    > Unikam robienia głupot, ale Ty możesz to sobie wytatuować na
                    > dowolnej części ciała (o ile nie jest za mała).

                    Ja? Przeciez to ty wpisujesz sobie cos do sygnaturki, tak sam pisales.
                    • supaari Re: Wytatuuj sobie jeszcze na czole 18.09.07, 09:24
                      autenty napisał:
                      > Moze i w Polsce tak jest. Brak edukacji seksualnej moze byc
                      przyczyna. Tez
                      > przekonanie, ze w Polsce jest malo AIDS, a o innych chorobach
                      ludziom sie w
                      > szkolach nie mowi. Tym bardziej edukacje seksualna powinno sie
                      wprowadzac od
                      > przedszkola.
                      > A heteroseksualistow ilu uzywa ZA KAZDYM RAZEM prezerwatywe w
                      swoich stosunkach
                      > waginalnych? 0,0001% czy ile? Nelsonek np. nie uzywa.

                      Nie wiem, ale nie snuję na ten temat domniemań. Poza tym stosowanie
                      prezerwatywy za każdym razem w stosunkach heteroseksualnych
                      puścuiłoby położne z torbami...


                      > Jest to niewiele. A w przypadku heteroseksualistow ile bedzie? 95%?

                      Powtarzam - nie wiem. Ty też nie - jak mniemam.

                      > A kto je zuzywa?

                      Homoseksualiści? ;-)


                      > Ja? Przeciez to ty wpisujesz sobie cos do sygnaturki, tak sam
                      pisales.

                      Nie pisałem o sygnaturce. To tyle na temat zrozumienia...
                      • autenty Re: Wytatuuj sobie jeszcze na czole 18.09.07, 23:44
                        supaari napisał:

                        > Nie wiem, ale nie snuję na ten temat domniemań.

                        A szkoda, bo wlasnie snucie domnieman, stawianie pytan i hipotez, i szukanie
                        wyjasnien i odpowiedzi, cechuja madrego czlowieka. Przyznajesz sie posrednio do
                        tego, ze nie lubisz myslec - typowa postawa homofobow.

                        > Poza tym stosowanie
                        > prezerwatywy za każdym razem w stosunkach heteroseksualnych
                        > puścuiłoby położne z torbami...

                        Czyzbys pochwalal wpadki???

                        > > Jest to niewiele. A w przypadku heteroseksualistow ile bedzie? 95%?
                        > Powtarzam - nie wiem. Ty też nie - jak mniemam.

                        Mysle, ze ok. 95%. Zyjemy wsrod ludzi i orientujemy sie mniej wiecej, i ty i ja.

                        > > A kto je zuzywa?
                        >
                        > Homoseksualiści? ;-)

                        No, ew. jeszcze heteroseksualna mlodziez.

                        > Nie pisałem o sygnaturce. To tyle na temat zrozumienia...

                        A o czym?
                        • supaari Re: Wytatuuj sobie jeszcze na czole 19.09.07, 08:59
                          autenty napisał:

                          > A szkoda, bo wlasnie snucie domnieman, stawianie pytan i hipotez,
                          i szukanie
                          > wyjasnien i odpowiedzi, cechuja madrego czlowieka. Przyznajesz sie
                          posrednio do
                          > tego, ze nie lubisz myslec - typowa postawa homofobow.

                          1. Nigdzie nie napisałem, że nie lubię mysleć.
                          2. Hipotezy się weryfikuje. Tym się różnią od domysłów, wymysłów i
                          domniemań - czyli tego, co Ty tutaj serwujesz jako "prawdę".
                          3. Człowiek - jak to ująłeś - mądry korzyta z dostępnych danych
                          (szczególnie jeśli pochodzą z w miarę sprawdzonego źródła), a jeśli
                          nie zgadzają się z jego przeczuciami - stara się wyjaśnić skąd te
                          różnice mogą pochodzić. Ty czegoś takiego nie prezentujesz.

                          > Czyzbys pochwalal wpadki???

                          Przeczytaj jeszcze raz moje słowa i przemyśl to, co napisałeś.


                          > Mysle, ze ok. 95%. Zyjemy wsrod ludzi i orientujemy sie mniej
                          wiecej, i ty i ja.

                          Myślę, że wymyślasz. Przejrzałem raport Durexa i wyszło mi - o czym
                          wcześniej pisałem - że spośród osób aktywnych seksualnie około 27%
                          miało tylko 1 partnera. Żeby to było zgodne z Twoimi słowami,
                          musiałoby się zdarzyć jedno z dwojga: (1) duża część
                          heteroseksualnych osób miało jednego partnera w postaci prostytutki
                          lub (2) te 27% to w większości homoseksualiści. W swietle dostępnych
                          danych to drugie jest nieprawdziwe, co do pierwszego - świadczyłoby
                          o podziwu godnym przywiązaniu do dostawcy usług (by nie
                          rzec "wierności").

                          > No, ew. jeszcze heteroseksualna mlodziez.

                          Hehe... Pan po 40 kupujący kondomy to gej?


                          > A o czym?

                          A przeczytaj sobie. A może sformułuj jakąś inną "hipotezę"? Ale
                          przypominam - hipotezy się weryfikuje! W końcu to nic trudnego
                          odszukać odpowiedni post.
                          • autenty Re: Wytatuuj sobie jeszcze na czole 20.09.07, 23:53
                            supaari napisał:

                            > 1. Nigdzie nie napisałem, że nie lubię mysleć.

                            To wcale nie znaczy, ze lubisz. A z tego co piszesz widac posrednio, ze jednak
                            nie za bardzo lubisz...

                            > 2. Hipotezy się weryfikuje. Tym się różnią od domysłów, wymysłów i
                            > domniemań - czyli tego, co Ty tutaj serwujesz jako "prawdę".

                            Zeby hipotezy weryfikowac trzeba je najpierw postawic. A zeby je postawic,
                            trzeba najpierw je sformulowac, m. in. za pomoca domysłów, wymysłów i domniemań.
                            Tym sie miedzy rozni Homo (nomen omen!) sapiens od zwierzat. Smutne jest to, ze
                            nie kazdy...

                            > 3. Człowiek - jak to ująłeś - mądry korzyta z dostępnych danych
                            > (szczególnie jeśli pochodzą z w miarę sprawdzonego źródła), a jeśli
                            > nie zgadzają się z jego przeczuciami - stara się wyjaśnić skąd te
                            > różnice mogą pochodzić. Ty czegoś takiego nie prezentujesz.

                            Madrosc podobnie jak milosc niejedno ma imie i na roznych rzeczach moze polegac.
                            Czlowiek madry wyciaga tez wnioski z informacji, ktore do niego zewszad docieraja.

                            > > Czyzbys pochwalal wpadki???
                            >
                            > Przeczytaj jeszcze raz moje słowa i przemyśl to, co napisałeś.

                            Fajny wykret i odwrocenie kota ogonem :-)

                            > > Mysle, ze ok. 95%. Zyjemy wsrod ludzi i orientujemy sie mniej
                            > wiecej, i ty i ja.
                            >
                            > Myślę, że wymyślasz. Przejrzałem raport Durexa i wyszło mi - o czym
                            > wcześniej pisałem - że spośród osób aktywnych seksualnie około 27%
                            > miało tylko 1 partnera.

                            Jeszcze wazne w jakim wieku to osoby. Jesli np. 20 lat to moze tak byc. Jesli
                            ktos ma natomiast 50 lat to wydaje mi sie bardzo malo prawdopodobne, zeby w
                            ciagu swojego 50-letniego zycia taka osoba miala tylko jednego partnera
                            seksualnego. Ja w to po prostu nie wierze, bo znam troche zycie i historie
                            ludzi. Oczywiscie, wyjatki sie zdarzaja, np. ludzie chorzy, skrajnie
                            nieatrakcyjni czy z zaburzeniami psychicznymi.

                            > Żeby to było zgodne z Twoimi słowami,
                            > musiałoby się zdarzyć jedno z dwojga: (1) duża część
                            > heteroseksualnych osób miało jednego partnera w postaci prostytutki
                            > lub (2) te 27% to w większości homoseksualiści. W swietle dostępnych
                            > danych to drugie jest nieprawdziwe, co do pierwszego - świadczyłoby
                            > o podziwu godnym przywiązaniu do dostawcy usług (by nie
                            > rzec "wierności").

                            Niekoniecznie. Mysle, ze kluczem jest tu interpretacja sformulowania: 'spośród
                            osób aktywnych seksualnie około 27% miało tylko 1 partnera.' Oczywiscie, ze
                            nastolatki, ktore dopiero zaczely aktywnosc seksualna zdazyly miec tylko 1-go
                            partnera. A jest to przeciez duza grupa wsrod aktywnych seksualnie.

                            > > No, ew. jeszcze heteroseksualna mlodziez.
                            >
                            > Hehe... Pan po 40 kupujący kondomy to gej?

                            Ewentualnie jeszcze biseksualista. Ale tych jest przeciez w populacji ok. 65%...

                            • supaari Re: Wytatuuj sobie jeszcze na czole 21.09.07, 11:05
                              autenty napisał:

                              > To wcale nie znaczy, ze lubisz. A z tego co piszesz widac
                              posrednio, ze jednak
                              > nie za bardzo lubisz...

                              Skąd podejrzenie, że o lubienie lub nielubienie chodzi, a nie
                              możność lub niemożność, umiejętność lub nieumiejętność? Wykazujesz
                              się niewielkimi zdolnościami do stawiania hipotez, a to podobno...


                              > Zeby hipotezy weryfikowac trzeba je najpierw postawic. A zeby je
                              postawic,
                              > trzeba najpierw je sformulowac, m. in. za pomoca domysłów,
                              wymysłów i domniemań
                              > .
                              > Tym sie miedzy rozni Homo (nomen omen!) sapiens od zwierzat.
                              Smutne jest to, ze
                              > nie kazdy...

                              Ty poprzestajesz na snuciu domysłów, nawet cienia weryfikacji nie
                              dopatrzyłem się w Twoich postach. Nauka - dziedzina ludzkiej
                              aktywności związana z myśleniem - opiera się m. in. na sprawdzeniu
                              dostępnych informacji. Ty tego nie robisz, więc nie pozuj na kogoś,
                              kim nie jesteś.

                              > Madrosc podobnie jak milosc niejedno ma imie i na roznych rzeczach
                              moze polegac
                              > .
                              > Czlowiek madry wyciaga tez wnioski z informacji, ktore do niego
                              zewszad dociera
                              > ja.

                              Wyciągnij zatem wnioski z cytowanego przeze mnie raportu!! Ależ nie -
                              lepiej "filtrować" informacje i bazować na opiniach kolegów i
                              scenach z pornoli.

                              > Fajny wykret i odwrocenie kota ogonem :-)

                              Fajny dlatego, że Ty generalnie nie czytasz. Pisałeś o stosowaniu
                              prezerwatywy za każdym razem. Skonfrontuj to z wpadkami i
                              reprodukcją.

                              > Jeszcze wazne w jakim wieku to osoby. Jesli np. 20 lat to moze tak
                              byc. Jesli
                              > ktos ma natomiast 50 lat to wydaje mi sie bardzo malo
                              prawdopodobne, zeby w
                              > ciagu swojego 50-letniego zycia taka osoba miala tylko jednego
                              partnera
                              > seksualnego. Ja w to po prostu nie wierze, bo znam troche zycie i
                              historie
                              > ludzi. Oczywiscie, wyjatki sie zdarzaja, np. ludzie chorzy,
                              skrajnie
                              > nieatrakcyjni czy z zaburzeniami psychicznymi.

                              Czyżby charakterystyka (np. wiek) próby MSM z badań Sztabińskiego
                              była inna niż charakterystyka próby z badań Durexa? Skąd to
                              przypuszczenie? Tab 12. z raportu Sztabińskiego - maksymalna liczba
                              partnerów oralnych w ciągu ostatniego roku w grupie MSM pon. 24 lat -
                              350. Średnia - ponad 10.


                              > Niekoniecznie. Mysle, ze kluczem jest tu interpretacja
                              sformulowania: 'spośród
                              > osób aktywnych seksualnie około 27% miało tylko 1 partnera.'
                              Oczywiscie, ze
                              > nastolatki, ktore dopiero zaczely aktywnosc seksualna zdazyly miec
                              tylko 1-go
                              > partnera. A jest to przeciez duza grupa wsrod aktywnych seksualnie.

                              Porównujemy z homoseksualistami. Ilu spośród nich miało 1 partnera w
                              ciągu ostatnich 12 mies.? 19%. Porównaj sobie - pamiętaj o różnicy w
                              horyzoncie czasowym. Przy okazji - 6,19% MSM dawało pieniądze za
                              seks, a 8,2% - brało. Powszechność prostytucji - wyciągnąłbyś takie
                              wnioski?


                              > Ewentualnie jeszcze biseksualista. Ale tych jest przeciez w
                              populacji ok. 65%..
                              > .

                              W populacji baranów, jak sobie przypominam (B_j coś o tym pisał).
                              • autenty Re: Wytatuuj sobie jeszcze na czole 23.09.07, 23:17
                                supaari napisał:
                                ...
                                > Skąd podejrzenie, że o lubienie lub nielubienie chodzi, a nie
                                ...

                                Ciesze sie, ze dostarczam ci pozywki intelektualnej do snucia swoich wywodow,
                                ale wybacz - sa nieco nie na temat.

                                > Czyżby charakterystyka (np. wiek) próby MSM z badań Sztabińskiego
                                > była inna niż charakterystyka próby z badań Durexa? Skąd to
                                > przypuszczenie? Tab 12. z raportu Sztabińskiego - maksymalna liczba
                                > partnerów oralnych w ciągu ostatniego roku w grupie MSM pon. 24 lat -
                                > 350. Średnia - ponad 10.

                                350 oralnych partnerow seksualnych na rok - mozna tylko pozazdroscic formy i
                                ogromu rozkoszy! To jeden nowy dziennie, trzeba miec na to naprawde duzo czasu i
                                energii. Rozumiem, ze moze to byc powod do zazdrosci, zwlaszcza jesli nie mialo
                                sie takiego seksu ani razu...
                                Mysle, ze heteroseksualisci pod wzgledem liczb w niczym nie ustepuja
                                homosekuslistom, tym bardziej, ze az 61% facetow po 50-tce deklaruje, ze
                                zdradzalo zone. Dlaczego jestes tak bardzo zaaferowany liczbami? Zajmij sie
                                raczej poprawa swojego zycia seksualnego!

                                > > Niekoniecznie. Mysle, ze kluczem jest tu interpretacja
                                > sformulowania: 'spośród
                                > > osób aktywnych seksualnie około 27% miało tylko 1 partnera.'
                                > Oczywiscie, ze
                                > > nastolatki, ktore dopiero zaczely aktywnosc seksualna zdazyly miec
                                > tylko 1-go
                                > > partnera. A jest to przeciez duza grupa wsrod aktywnych seksualnie.
                                >
                                > Porównujemy z homoseksualistami. Ilu spośród nich miało 1 partnera w
                                > ciągu ostatnich 12 mies.? 19%. Porównaj sobie - pamiętaj o różnicy w
                                > horyzoncie czasowym. Przy okazji - 6,19% MSM dawało pieniądze za
                                > seks, a 8,2% - brało. Powszechność prostytucji - wyciągnąłbyś takie
                                > wnioski?

                                To wszystko nic w porownaniu z tymi 61% heteroseksualnych zonatych mezczyzn
                                zdradzajacych zony...

                                > > Ewentualnie jeszcze biseksualista. Ale tych jest przeciez w
                                > populacji ok. 65%..
                                > > .
                                > W populacji baranów, jak sobie przypominam (B_j coś o tym pisał).

                                No tak, jak sie czyta niektore posty to rzeczywiscie bardziej do ludzi pasuje
                                okreslenie barany.
                                5% - wylaczni homosekualisci
                                10% - bi z przewaga homo
                                55% - bi z przewaga hetero
                                30% - wylaczni heteroseksualisci
                                (raport Kinseya)
                                Jesli jestes wylacznym hetero to jestes w mniejszosci wiec nie podskakuj, bo cie
                                demokracja przywroci do porzadku.
                                • supaari Re: Wytatuuj sobie jeszcze na czole 24.09.07, 18:10
                                  autenty napisał:

                                  > Ciesze sie, ze dostarczam ci pozywki intelektualnej do snucia
                                  swoich wywodow,
                                  > ale wybacz - sa nieco nie na temat.

                                  Cieszę się, że choć trochę radości Ci dostarczyłem. Rozważania są
                                  równie na temat, jak Twoje zarzuty, że nie lubię myśleć.

                                  > 350 oralnych partnerow seksualnych na rok - mozna tylko
                                  pozazdroscic formy i
                                  > ogromu rozkoszy! To jeden nowy dziennie, trzeba miec na to
                                  naprawde duzo czasu
                                  > i
                                  > energii. Rozumiem, ze moze to byc powod do zazdrosci, zwlaszcza
                                  jesli nie mialo
                                  > sie takiego seksu ani razu...
                                  > Mysle, ze heteroseksualisci pod wzgledem liczb w niczym nie
                                  ustepuja
                                  > homosekuslistom, tym bardziej, ze az 61% facetow po 50-tce
                                  deklaruje, ze
                                  > zdradzalo zone. Dlaczego jestes tak bardzo zaaferowany liczbami?
                                  Zajmij sie
                                  > raczej poprawa swojego zycia seksualnego!

                                  Rozróżnisz ilość i jakość? Chyba nie za bardzo.


                                  > To wszystko nic w porownaniu z tymi 61% heteroseksualnych zonatych
                                  mezczyzn
                                  > zdradzajacych zony...

                                  1. Źródło...
                                  2. "Nic"???? Dziwną masz optykę... Okulista sę kłania.
                                  Kilkanaście porcent gejów zdradza swogo "stałego" partnera w ciągu
                                  roku...
                                  3. Zdajesz się zazdrościć tym heterykom, którzy zdradzają żony.

                                  > No tak, jak sie czyta niektore posty to rzeczywiscie bardziej do
                                  ludzi pasuje
                                  > okreslenie barany.
                                  > 5% - wylaczni homosekualisci
                                  > 10% - bi z przewaga homo
                                  > 55% - bi z przewaga hetero
                                  > 30% - wylaczni heteroseksualisci
                                  > (raport Kinseya)

                                  Raport Autentego raczej. Kinsey stosował 7-stopniową skalę; jakim
                                  cudem zrobiłeś z niej skalę 4-stopniową - nie mam pojęcia. W skali
                                  Kinseya ocena "3" oznaczała biseksualizm zrównoważony. Zdiagnozował
                                  to u 11,6% białych mężczyzn w wieku 20-35 lat. W TYwoim poście taka
                                  kategoria nie występuje, więc zmysliłeś dane...

                                  > Jesli jestes wylacznym hetero to jestes w mniejszosci wiec nie
                                  podskakuj, bo cie
                                  > demokracja przywroci do porzadku.

                                  Jak już koniecznie musi do mnie przyjść jakaś reedukacyjna ekipa, to
                                  chciałbym, aby były to dwie lesbijki. Do tej pory dogadywałem się z
                                  takowymi osobami świetnie.
                                  • autenty Re: Wytatuuj sobie jeszcze na czole 05.10.07, 01:48
                                    supaari napisał:

                                    > Cieszę się, że choć trochę radości Ci dostarczyłem. Rozważania są
                                    > równie na temat, jak Twoje zarzuty, że nie lubię myśleć.

                                    Ciesze sie, ze sie cieszysz. Przypominam, ze tematem mojego glownego watku jest,
                                    ze jesli juz nalezy leczyc jakas orientacje seksualna z powodu jej szkodliwosci,
                                    to bardziej sie to tego kwalifikuje heteroseksualizm z powodow, ktore podalem.
                                    Ty wtedy rozpoczales cala serie wpisow nie na temat.

                                    > Rozróżnisz ilość i jakość? Chyba nie za bardzo.

                                    Jedno z drugim moze ale nie musi miec zwiazek. Wiecej nie znaczy gorzej,
                                    przeciwnie, moze znaczyc lepiej.

                                    > > To wszystko nic w porownaniu z tymi 61% heteroseksualnych zonatych
                                    > mezczyzn
                                    > > zdradzajacych zony...
                                    > 1. Źródło...

                                    Podalem w jednym z powyzszych postow nelsonkowi. 61% zonatych 50-latkow podaje,
                                    ze zdradzilo zone. Jestem tylko ciekaw z kim, z innymi mezatkami?

                                    > > No tak, jak sie czyta niektore posty to rzeczywiscie bardziej do
                                    > ludzi pasuje
                                    > > okreslenie barany.

                                    Tak wlasnie, przeczytaj swoje posty.

                                    > > 5% - wylaczni homosekualisci
                                    > > 10% - bi z przewaga homo
                                    > > 55% - bi z przewaga hetero
                                    > > 30% - wylaczni heteroseksualisci
                                    > > (raport Kinseya)
                                    >
                                    > Raport Autentego raczej. Kinsey stosował 7-stopniową skalę; jakim
                                    > cudem zrobiłeś z niej skalę 4-stopniową - nie mam pojęcia. W skali
                                    > Kinseya ocena "3" oznaczała biseksualizm zrównoważony. Zdiagnozował
                                    > to u 11,6% białych mężczyzn w wieku 20-35 lat. W TYwoim poście taka
                                    > kategoria nie występuje, więc zmysliłeś dane...

                                    Biseksualizm zrownowazony mozemy wrzucic do bi z przewaga hetero. Kinsey
                                    stosowal 8-stopniowa skale, nie 7-stopniowa.

                                    > Jak już koniecznie musi do mnie przyjść jakaś reedukacyjna ekipa, to
                                    > chciałbym, aby były to dwie lesbijki. Do tej pory dogadywałem się z
                                    > takowymi osobami świetnie.

                                    Ciekawe. Dlaczego akurat dwie lesbijki?
                                    • supaari Re: Wytatuuj sobie jeszcze na czole 05.10.07, 11:32
                                      autenty napisał:
                                      > Ciesze sie, ze sie cieszysz. Przypominam, ze tematem mojego
                                      glownego watku jest
                                      > ,
                                      > ze jesli juz nalezy leczyc jakas orientacje seksualna z powodu jej
                                      szkodliwosci
                                      > ,
                                      > to bardziej sie to tego kwalifikuje heteroseksualizm z powodow,
                                      ktore podalem.
                                      > Ty wtedy rozpoczales cala serie wpisow nie na temat.

                                      Znajdź jeden mój post w tym watku, który to post nie nawiązywał do
                                      wcześniejszej wypowiedzi.


                                      > Jedno z drugim moze ale nie musi miec zwiazek. Wiecej nie znaczy
                                      gorzej,
                                      > przeciwnie, moze znaczyc lepiej.

                                      Tiaaaa. A poziom opadów w Bangladeszu może wpłynąć na liczbę goli
                                      strzelanych w polskiej lidze piłkarskiej.

                                      >
                                      > Podalem w jednym z powyzszych postow nelsonkowi. 61% zonatych 50-
                                      latkow podaje,
                                      > ze zdradzilo zone. Jestem tylko ciekaw z kim, z innymi mezatkami?

                                      Podałeś: zonep2p.pl. Vortal Aktywnych Internautów: Divx, Codec, Gry.
                                      Muza... Dane pochodzą pewnie z jakiejś gry, a owe 61% zdradza żony z
                                      Aktywnymi Internautami.


                                      > Tak wlasnie, przeczytaj swoje posty.

                                      Dobra literatura... Dzięki za reklamę!

                                      > Biseksualizm zrownowazony mozemy wrzucic do bi z przewaga hetero.
                                      Kinsey
                                      > stosowal 8-stopniowa skale, nie 7-stopniowa.

                                      Wyszło Ci 2=3. Gratuluję zdolności matematycznych.
                                      Dodajesz "aseksualność", żeby mieć 8 stopni? Skala Kinseya ma 7
                                      stopni. Aseksualności nią zmierzyć nie można.


                                      > Ciekawe. Dlaczego akurat dwie lesbijki?

                                      Dwie - bo to już ekipa.
                                      Lesbijki - bo bedę się czuć bezpieczniej.
                                    • autenty1 usmiech geja! 10.10.07, 19:25
                                      usmiech geja!
                • nelsonek Autenty analfabeta! 16.09.07, 21:46
                  Jak mozna mowic, ze te badania dotycza rowniez "stosunkow
                  waginalnych" skoro raport mowi o homoseksualnych stosunkach pomiedzy
                  mezczyznami? Mezczyzni maja waginy? ROTFL
                  Wytatuuj sobie na czole zes debil.
                  • autenty Ales ty pier...ty! 17.09.07, 23:04
                    nelsonek napisał:

                    > Jak mozna mowic, ze te badania dotycza rowniez "stosunkow
                    > waginalnych" skoro raport mowi o homoseksualnych stosunkach pomiedzy
                    > mezczyznami? Mezczyzni maja waginy? ROTFL
                    > Wytatuuj sobie na czole zes debil.

                    Przeciez ja napisalem :
                    'Przeciez ta tabela mowi o stosowaniu prezerwatyw 'w kontaktach seksualnych', a
                    to oznacza wszystkie kontakty seksualne, w tym oralne, nie tylko stosunki analne!'
                    Gdzie ja pisze, ze te badania dotycza rowniez "stosunkow waginalnych"? Czesto
                    widzisz rzeczy, ktore nie istnieja?
                    • nelsonek Jesli ktos jest pier...ty to ty. Nikt inny 18.09.07, 09:18
                      A nastepne zdanie jak brzmialo? Mozesz przypomniec?
                      To zreszta niejedyny idiotyzm jaki wypisujesz w tym watku.
                      Twierdzisz na przyklad, ze nie stosuje prezeratyw. Ciekawe na jakiej
                      podstawie?
                      Wytatuowales sobie, zes debil?
                      • piwi77 Re: Jesli ktos jest pier...ty to ty. Nikt inny 18.09.07, 09:24
                        Oj nelsonek, czytac umiesz, gorzej ze zrozumieniem przeczytanego.
                        • nelsonek Re: Jesli ktos jest pier...ty to ty. Nikt inny 18.09.07, 09:29
                          Ty sie juz lepiej nie wypowiadaj. Problemy ze zrozumieniem ma tutaj
                          kto inny. Skali glupoty zaczyna brakowac.
                          • piwi77 Re: Jesli ktos jest pier...ty to ty. Nikt inny 18.09.07, 09:33
                            nelsonek napisał:

                            > Ty sie juz lepiej nie wypowiadaj.

                            Dla kogo lepiej?
                            • nelsonek Re: Jesli ktos jest pier...ty to ty. Nikt inny 18.09.07, 09:37
                              A to musi byc komus lepiej?
    • pyorunochron Leczyc przede wszystkim glupote i homofobie! 09.09.07, 23:25
      jw.
      • autenty oczywiscie! 23.09.07, 23:20
        pyorunochron napisał:

        > jw.
        • opornik4 Re: oczywiscie! 24.09.07, 00:26
          @autenty-
          Ty jeszcze tutaj?
          Z Toba jest gorzej niz myslalam.
          Kochaj sie juz,jak lubisz,tylko glowy ludziom nie zawracaj.
    • xtrin Re: Jeśli już leczyć to co, homo czy heteroseksua 10.09.07, 13:21
      autenty napisał:
      > heteroseksualiści prawie nigdy nie używają prezerwatyw

      Poproszę o źródło owych danych.
      Heteroseksualiści mają o wiele lepszą motywację do używania gumek niż homo - o
      ile szansa na chorobę jest niewielka to na ciążę całkiem spora. Choć być może
      używanie innych środków antykoncepcyjnych rzeczywiście zmniejsza użycie prezerwatyw.

      A ogólnie rzecz biorąc to znowu pieprzysz bez sensu. Te same bzdury nie stają
      się mądrzejsze gdy założy się kolejny wątek o tym samym. Prowokacja też z tego
      marna.
      Daruj sobie po prostu.
    • chwila.pl Program 11.09.07, 10:36
      Chciałabym gorąco polecić oglądanie programu telewizyjnego, prowadzonego przez
      Sue Johannson, niekwestionowany autorytet w sprawach seksu, emitowanego w
      późnych godzinach wieczornych na kanale Club. Program ten, zatytuowany Talk of
      sex, to kopalnia wiedzy na temat seksu. Prowadząca odpowiada na pytania
      telefoniczne od widzów, poleca i prezentuje różne gadżety erotyczne, a także
      omawia nowości wydawnicze z tej tematyki. Żadne pytanie nie pozostaje bez
      odpowiedzi, żadne nie jest kwitowane zdziwieniem lub niesmakiem. Pełna kultura.
      Dużo miejsca poświęcone jest chorobom, takim jak drożdżyca, opryszczka, syfilis,
      AIDS. Okazuje się, że niewinna z pozoru opryszczka jest niezwykle groźna i może
      mieć bardzo przykre konsekwencje. Mottem programu jest maksyma:
      Bezpieczny seks lub brak seksu. Program ten stanowic może doskonałe uzupełnienie
      w pogłębianiu wiedzy na tematy seksu, a dla leniwych praktyczny przewodnik w
      świecie seksu.
      • autenty Wielu woli pruderie. 20.09.07, 23:56
        chwila.pl napisała:

        > Chciałabym gorąco polecić oglądanie programu telewizyjnego, prowadzonego przez
        > Sue Johannson, niekwestionowany autorytet w sprawach seksu, emitowanego w
        > późnych godzinach wieczornych na kanale Club. Program ten, zatytuowany Talk of
        > sex, to kopalnia wiedzy na temat seksu. Prowadząca odpowiada na pytania
        > telefoniczne od widzów, poleca i prezentuje różne gadżety erotyczne, a także
        > omawia nowości wydawnicze z tej tematyki. Żadne pytanie nie pozostaje bez
        > odpowiedzi, żadne nie jest kwitowane zdziwieniem lub niesmakiem. Pełna kultura.
        >
        > Dużo miejsca poświęcone jest chorobom, takim jak drożdżyca, opryszczka, syfilis
        > ,
        > AIDS. Okazuje się, że niewinna z pozoru opryszczka jest niezwykle groźna i może
        > mieć bardzo przykre konsekwencje. Mottem programu jest maksyma:
        > Bezpieczny seks lub brak seksu. Program ten stanowic może doskonałe uzupełnieni
        > e
        > w pogłębianiu wiedzy na tematy seksu, a dla leniwych praktyczny przewodnik w
        > świecie seksu.

        Wielu woli pruderie. Ciekawe dlaczego?
    • facettt Con gusta sin discutanda 17.09.07, 08:54
      Czyli o gustach trudno dyskutowac.

      Moglbys te formule jakos wewnetrznie przerobic?
      • uyu Re: Con gusta sin discutanda 17.09.07, 21:05
        Autorytety polecam tym ktorych nie stac na wlasne przemyslenia.
        Guzik mnie to obchodzi kto z kim spi. Wazne kto spi od sciany.
        Nie osadzam ludzi na podstawie tego co robia we wlasnym lozku.
        To co mnie interesuje, to to co ktos wnosi do poprawy zycia calego
        spoleczenstwa.
        Reszta to literatura.
      • autenty A jednak homofoby dyskutuja! 17.09.07, 23:06
        facettt napisał:

        > Czyli o gustach trudno dyskutowac.
        >
        > Moglbys te formule jakos wewnetrznie przerobic?

        A jednak homofoby dyskutuja! I to w bardzo glupi sposob!
        • Gość: DSD O jedno slowo za daleko IP: 144.92.199.* 18.09.07, 00:58
          Autenty - uzyles slowa 'homofoby'. Nie wiem, moze jedna osoba z
          bioracych udzial w tych dyskusjach podpada pod homofobie.
          Pozostali - zapewne w wiekszosci heteroseksualisci - po prostu
          poczuli sie urazeni przez bezsensowne zarzuty pod swoim adresem.
          Jesli to podpada pod 'homofobie', to sorry - albo prowokujesz, albo
          przekonales mnie wlasnie ze homofaszysci naprawde istnieja. Czego
          nie potrafili dokonac Rydzyk i Giertch, dokonal gej. Smutne.
          • autenty Jakie zarzuty? 18.09.07, 19:22
            Gość portalu: DSD napisał(a):

            > Autenty - uzyles slowa 'homofoby'. Nie wiem, moze jedna osoba z
            > bioracych udzial w tych dyskusjach podpada pod homofobie.
            > Pozostali - zapewne w wiekszosci heteroseksualisci - po prostu
            > poczuli sie urazeni przez bezsensowne zarzuty pod swoim adresem.
            > Jesli to podpada pod 'homofobie', to sorry - albo prowokujesz,
            albo
            > przekonales mnie wlasnie ze homofaszysci naprawde istnieja. Czego
            > nie potrafili dokonac Rydzyk i Giertch, dokonal gej. Smutne.

            Jakie zarzuty? To nie moja wina, ze w tym co napisalem widzi sie cos
            czego tam nie ma. W odpowiedz na czesto spotykane w Polsce opinie,
            ze homoseksulizm trzeba leczyc bo to choroba i jest szkodliwy,
            napisalem, ze JESLI juz leczyc jakakolwiek orientacje seksualna to
            najbardziej sie do tego kwalifikuje wg tych kryteriow
            heteroseksualizm, bo to on prowadzi do o wiele bardziej szkodliwych
            rzeczy, ktore wymienilem w glownym watku. Gdzie tu zarzuty?
            • Gość: DSD Powtarzam do znudzenia IP: 144.92.199.* 18.09.07, 20:23
              Na forum GWyb przewazaja ludzie nastawieni do gejow bardziej
              przyjaznie niz srednia z populacji. Malo osob chcialoby
              tutaj 'leczyc' gejow. W zamian wysluchuja o masowych gwaltach,
              niechcianych ciazach, obrzydliwosci stosunkow heteroseksualnych etc,
              a na deser dowiaduja sie ze tu wsie homofoby. Jesli chcesz zmuszac
              do myslenia prowokujac, to idz lepiej na jakies forum mlodych
              konserwatystow (sa takowe). Twoja dzialalnosc tutaj przypomina mi
              wierszyk (Waligorskiego?) o dwoch koniach: narowistym i pokornym,
              ktory bral w leb za to co zrobil narowisty...

              A poza tym Polacy to narod przekorny, o czym warto pamietac w misji
              cywilizowania Lechitow...
              • autenty Re: Powtarzam do znudzenia 18.09.07, 23:51
                Gość portalu: DSD napisał(a):

                > Na forum GWyb przewazaja ludzie nastawieni do gejow bardziej
                > przyjaznie niz srednia z populacji.

                I to jest wlasnie bardzo smutne, bo na forum jest POTWORNIE duzo homofobicznych
                wypowiedzi, az strach pomyslec, ze poza forum, w zwyklej szarej rzeczywistosci
                jest jeszcze gorzej...

                > Malo osob chcialoby
                > tutaj 'leczyc' gejow. W zamian wysluchuja o masowych gwaltach,
                > niechcianych ciazach, obrzydliwosci stosunkow heteroseksualnych etc,
                > a na deser dowiaduja sie ze tu wsie homofoby.

                O jaki ty jestes delikatny!... To wszystko przeciez jest nic w porownaniu z tym,
                z czym spotykaja sie homosekuslaisci - zwolnienia z pracy, pobicia, wyrzucanie z
                domu, ponizanie, ublizanie. A o gwaltach i niechcianych ciazach chyba prawie
                codziennie czyta sie w gazetach.

                > Jesli chcesz zmuszac
                > do myslenia prowokujac, to idz lepiej na jakies forum mlodych
                > konserwatystow (sa takowe). Twoja dzialalnosc tutaj przypomina mi
                > wierszyk (Waligorskiego?) o dwoch koniach: narowistym i pokornym,
                > ktory bral w leb za to co zrobil narowisty...
                > A poza tym Polacy to narod przekorny, o czym warto pamietac w misji
                > cywilizowania Lechitow...

                Fajne to usprawiedliwienie dla homofobii - przekora :-)
                • Gość: DSD Re: Powtarzam do znudzenia IP: 144.92.199.* 19.09.07, 02:13
                  > O jaki ty jestes delikatny!...

                  Nikt nie lubi byc kozlem ofiarnym za cudze winy.

                  > Fajne to usprawiedliwienie dla homofobii - przekora :-)

                  Homofobii to nie usprawiedliwia. Jest tylko wazne dla walczacych z
                  homofobia.
                  • autenty Re: Powtarzam do znudzenia 20.09.07, 23:55
                    Gość portalu: DSD napisał(a):

                    > > O jaki ty jestes delikatny!...
                    >
                    > Nikt nie lubi byc kozlem ofiarnym za cudze winy.

                    A za swoje winy kto lubi?

                    • Gość: DSD Re: Powtarzam do znudzenia IP: 144.92.199.* 21.09.07, 00:52
                      > > Nikt nie lubi byc kozlem ofiarnym za cudze winy.
                      >
                      > A za swoje winy kto lubi?

                      Tez niewielu. Ale sugerujesz ze jest wsio rawno czy za winy
                      homofobow odpowiadaja homofobi czy nie-homofobi?
                      • autenty Re: Powtarzam do znudzenia 23.09.07, 23:24
                        Gość portalu: DSD napisał(a):

                        > > > Nikt nie lubi byc kozlem ofiarnym za cudze winy.
                        > >
                        > > A za swoje winy kto lubi?
                        >
                        > Tez niewielu. Ale sugerujesz ze jest wsio rawno czy za winy
                        > homofobow odpowiadaja homofobi czy nie-homofobi?

                        Nie bylo to moim zamiarem. Za winy homofobow ponosza odpowiedzialnosc oczywiscie
                        przede wszystkim homofoby - ale tez i ci wszyscy, ktorzy nie protestuja jesli
                        publicznie ubliza sie homoseksualistom. A w Polsce jest to niestety czeste -
                        tzn. zarowno ublizanie homoseksualistom jak i brak na to reakcji.
                        • Gość: DSD O kurde, nie wiedzialem ze mowie proza! IP: 144.92.199.* 24.09.07, 17:15
                          Widze, ze tak czy inaczej jestem winien homofobii, moze
                          kryptohomofobii, a co najmniej homofobii potencjalnej. Dziekuje za
                          uswiadomienie mi mej prawdziwej, homofobicznej natury. Bede o tym
                          pamietal podczas wyborow :-)))
                          • autenty O kurde, wielu rzeczy widocznie nie wiesz 05.10.07, 01:55
                            Gość portalu: DSD napisał(a):

                            > Widze, ze tak czy inaczej jestem winien homofobii, moze
                            > kryptohomofobii, a co najmniej homofobii potencjalnej. Dziekuje za
                            > uswiadomienie mi mej prawdziwej, homofobicznej natury. Bede o tym
                            > pamietal podczas wyborow :-)))

                            O kurde, wielu rzeczy widocznie nie wiesz, skoro nawet nie wiesz, czy mowisz
                            proza czy czyms innym. Stan twojej pamieci w czasie wyborow nikogo nie
                            interesuje. Staraj sie raczej pamietac, zeby zaprotestowac, jesli ktos brzydko
                            sie wypowiada w towarzystwie o homoseksualistach.
                            • Gość: DSD Musze Ci pogratulowac IP: 144.92.199.* 05.10.07, 02:03
                              > Stan twojej pamieci w czasie wyborow nikogo nie interesuje.

                              Prawda, wiekszosc politykow wolaloby mi wyzerowac pamiec na dzien
                              wyborow.
                              • autenty1 Re: Musze Ci pogratulowac 10.10.07, 19:24
                                usmiech geja!
    • autenty1 usmiech geja! 10.10.07, 19:26
      • autenty to znaczy? 10.10.07, 23:32
        • idioty To znaczy, żemasz się uśmiechnąć geju 11.10.07, 08:17
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka