Dodaj do ulubionych

O szkole bez Boga

IP: 140.159.68.* 29.07.03, 05:46
Apel w sprawie wyznaniowej
Panowie Senatorzy i Posłowie, którzy kruszycie kopie o bezwyznaniową szkołę,
pamiętajcie, że tysiące niewinnych dzieci do was słusznie będzie czuło żal,
że "pierwej" o Bogu nie wiedziały i wy jesteście najokrutniejszymi wrogami
młodzieży i narodu godnymi surowej kary po śmierci i na tym jeszcze świecie.

To samo tyczy się wszystkich Obywateli i Obywatelek, którzy i które odważają
się głosować na takich karygodnych kandydatów, popierać ich słowem, piórem
albo prenumerowaniem, lub szerzeniem "bezwyznaniowych" piśmideł.

"Rycerz Niepokalanej" 3 (1924) 199-300

Obserwuj wątek
    • Gość: Gargamel Re: O szkole bez Boga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.03, 06:59
      Gość portalu: M. Kolbe napisał(a):

      > Apel w sprawie wyznaniowej
      > Panowie Senatorzy i Posłowie, którzy kruszycie kopie o bezwyznaniową szkołę,
      > pamiętajcie, że tysiące niewinnych dzieci do was słusznie będzie czuło żal,
      > że "pierwej" o Bogu nie wiedziały i wy jesteście najokrutniejszymi wrogami
      > młodzieży i narodu godnymi surowej kary po śmierci i na tym jeszcze świecie.
      >
      > To samo tyczy się wszystkich Obywateli i Obywatelek, którzy i które odważają
      > się głosować na takich karygodnych kandydatów, popierać ich słowem, piórem
      > albo prenumerowaniem, lub szerzeniem "bezwyznaniowych" piśmideł.
      >
      > "Rycerz Niepokalanej" 3 (1924) 199-300

      Powinieneś się podpisywać "talib" lub "fanatyk"
      >
      • Gość: M. Kolbe Re: O szkole bez Boga IP: 140.159.68.* 29.07.03, 07:14
        Gość portalu: Gargamel napisał(a): Powinieneś się podpisywać "talib"
        lub "fanatyk".
        M. Kolbe: No coz, zawsze bylem fanatycznym fanem Niepokalanej!
        Kim jest Bóg?
        Ciemności coraz bardziej rzedły, a światło coraz obficiej wlewało swe promienie
        przez szyby wagonu na linii Grodno-Białystok-Warszawa. Za towarzyszów podróży
        miałem tym razem trzech żydów, dosyć inteligentnych. Tylko po szwargotaniu
        rozpoznać ich było można. Wszczęła się rozmowa o religii i Bogu. Istnienie
        pierwszej przyczyny wszechrzeczy uznawali wszyscy - Czym jednak jest ten Pan
        Bóg, pierwsza przyczyna? - spytałem.

        - Moim zdaniem - odparł jeden z nich, którego policzki i odzienie kazały wnosić
        o wcale wygodnym stanie materialnym - Bóg to jest cała natura.

        - To być nie może.

        - A dlaczego? - Z tego prostego powodu, że przyczyna istnieje przed skutkiem,
        więc skutek jako zaczynający swe istnienie później, nie może być tym samym co
        przyczyna, ale musi być od niej realnie różny; otóż natura, przyroda, jest
        skutkiem, dlatego też nie może być zarazem przyczyną.

        - Siły przyrody możemy przecież nazywać Bogiem. - I to nie, bo i te siły są
        skutkiem.

        - Po czym my możemy poznać, że te siły są skutkiem, a nie pierwszą przyczyną?

        - Bo są skończone.

        - Więc pierwsza przyczyna musi być nieskończona? - Bez wątpienia

        Dlaczego? Cokolwiek istnieje musi mieć jakąś rację bytu, tak też i granice w
        istnieniu muszą mieć swoje "dlaczego".

        Otóż w istocie, która jest pierwszą przyczyną, nie może być racji (dlaczego)
        dla granic, bo skądżeż by one mogły pochodzić? Albo z wewnątrz albo też z
        zewnątrz tej pierwszej przyczyny. Nie z wewnątrz, bo przecież naprzód trzeba by
        istnieć, aby coś działać, więc i ograniczać, kiedy zaś owa pierwsza przyczyna
        istnieje, już jest albo ograniczona, albo nie. Sama nie może nakreślić granic
        swej istocie, ani też z zewnątrz takie ograniczenie przyjść nie mogło, bo
        inaczej już ta przyczyna nie byłaby pierwszą. Więc anie z wewnątrz, ani z
        zewnątrz nie może być racji do granic, więc tych granic być nie może: przyczyna
        więc ta pierwsza musi być nieskończoną. Wszystko, na czym wyciśnięte jest
        piętno granic, nie może być tą pierwszą przyczyną wszechrzeczy: a przecież i
        siły przyrody działają wedle praw, dających się ująć w ściśle matematyczne
        formułki, poza które już ich siła nie sięga.

        O Bogu zresztą niewiele możemy wiedzieć.

        Owszem, nie możemy wprawdzie zgłębić Jego istoty, i Jego doskonałości, bo Bóg
        jest istotą nieskończoną, a nasza głowa ma granice i wchodzi w czapkę albo
        kapelusz, ale wiele o Panu Bogu wiedzieć możemy.

        Na przykład?

        Naprzód widzimy celową budowę członków w ciele ludzkim i zwierzęcym, części
        roślinach i w ogóle z góry obmyśloną harmonię we wszechświecie. Istota więc,
        która to wszystko powołała do bytu, musi mieć rozum, musi być osobą. Następnie
        cokolwiek jest w skutku, musi w jakiś i to doskonalszy sposób być w przyczynie.
        Weźmy malarza. Nie daje on z siebie obrazowi ni farby, ni płótna: to wszystko
        bierze z zewnątrz. Co jednak daje, tj., kształty, to musi mieć w sobie. Musiał
        on naprzód wyobrazić sobie ten obraz, zanim wziął pędzel do ręki; wedle wzoru
        też, utworzonego w umyśle i w fantazji, maluje. Lecz Pan Bóg nie brał niczego z
        zewnątrz; On, jako pierwsza przyczyna, wywiódł swe twory z nicości, dał im
        wszystko, wszystkie więc doskonałości stworzeń i w Nim być muszą tylko w
        sposób, jak to przedtem zaznaczyłem, nieskończenie doskonały, bo w nim granic
        być nie może.

        Słuchali z zajęciem, więc rozmowa toczyła się dalej o Mojżeszu, odkupieniu i
        celu człowieka.

        "Rycerz Niepokalanej" 2 [1923] 21-23.


        • Gość: camel Re: O szkole bez Boga IP: *.dip.t-dialin.net 30.07.03, 19:26
          te kolbe, przestan kopiowac tekty tylko napisz cos od siebie, tu byl juz taki
          jeden OZRM...
          No wlasnei na tym polega to nauczanie religii..nic od siebie, wszystko
          kopiowane...

          camel
      • Gość: Janekw Re: O szkole bez Boga IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.03, 22:11
        Ja jestem może chory psychicznie, a może po prostu jestem dewiantem, ale moje
        poglądy na państwo i szkołę są jednoznaczne. Mogę nie wiedzieć co się dzieje z
        moją seksualnością, lecz nienawidzę udziału kościoła w szkole, mediach itd...
        kniec, wystarczy, precz z Ko0ściołem w szkołach. Niech trzymają się domu.
        PRECZ... od dzieci... Precz od od kształtowania opinii publicznej przez
        ambony... PRECZ!!!!!!!!!!
    • Gość: camel Re: O szkole bez Boga IP: *.dip.t-dialin.net 30.07.03, 19:25
      Gość portalu: M. Kolbe napisał(a):

      > Apel w sprawie wyznaniowej
      > Panowie Senatorzy i Posłowie, którzy kruszycie kopie o bezwyznaniową szkołę,
      > pamiętajcie, że tysiące niewinnych dzieci do was słusznie będzie czuło żal,
      > że "pierwej" o Bogu nie wiedziały i wy jesteście najokrutniejszymi wrogami
      > młodzieży i narodu godnymi surowej kary po śmierci i na tym jeszcze świecie.
      >
      > To samo tyczy się wszystkich Obywateli i Obywatelek, którzy i które odważają
      > się głosować na takich karygodnych kandydatów, popierać ich słowem, piórem
      > albo prenumerowaniem, lub szerzeniem "bezwyznaniowych" piśmideł.
      >
      > "Rycerz Niepokalanej" 3 (1924) 199-300
      >


      ale bzdura..
      jak dla mne to szkola powinna byc bezwyznaniowa. kiedys lekcje religii odbywaly
      sie w kosciele i chodzilismy do kosciola.
      Szkola to nie mieksce nauczania religii..

      camel
    • Gość: dodo Re: O szkole bez Boga IP: 132.198.175.* 30.07.03, 19:58
      godnymi surowej kary po śmierci i na tym jeszcze świecie.
      >
      hmmmmmm...
      a ja mysle ze nie powinno sie zywic nienawisci do blizniego
      • Gość: Kolbe Re: O szkole bez Boga IP: *.its.unimelb.edu.au 02.08.03, 05:28
        Reszta na:
        www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_50.html
        Tytul Św.Maksymilian Maria Kolbe o masonerii i Żydach
        Autor Dr Stanisław Krajski
        Miejsce wydania Krzeszowice
        Wydano w roku 2001
        ISBN 83-88020-67-6
        Wydawnictwo Dom Wydawniczy "Ostoja"
        Adres wydawnictwa 32-065 Krzeszowice
        ul. Targowa 29/12
        Tel: (+48 12) 292 72 93
        Fax: (+48 12) 292 72 93
        Adres wydawnictwa w internecie www.ostoja.m.pl/
        Email ostoja@m.pl
        Elektroniczna wersja ksiazki www.iyp.org/3books/

        • Gość: bb Re: O szkole bez Boga IP: *.femur.pl / 10.10.2.* 02.08.03, 21:20
          Po pierwsze - tekst pochodzi z roku 1924. Wszelkie komentarze nie osadzone w
          kontekście tamtych czasów zdają się być zwykłym przemiałem. Po drugie - Kagan
          ( w tym przypadku z nieco zmienionym nickiem) skompromitowany na wielu
          frontach tego forum, ima się coraz to nowych tematów, żeby zaistnieć. Zwróćcie
          uwagę, że stronę, którą poleca (już tytuł jest zastanawiający) reklamuje w
          każdym możliwym wątku, niezależnie, czy ma to związek z tematem. A co do
          tekstów o.Kolbe, które Kagan tu cytował, to mnie one nie wzruszają, bo już
          dawno o nich słyszałem a nawet wiele tych fragmentów udało mi się wcześniej
          przeczytać. Kaganie - spróbuj może teraz w wątku o Adamie Małyszu - coś np.,
          że go UFO zesłało albo jest agentem KGB, a w czasie wojny kolaborował z
          gestapo. Resztę sobie skądś przepisz. Powodzenia
          • Gość: Antybb Re: O szkole bez Boga IP: *.ains.net.au 04.08.03, 02:49
            Gość portalu: bb napisał(a):
            Po pierwsze - tekst pochodzi z roku 1924. Wszelkie komentarze nie osadzone w
            kontekście tamtych czasów zdają się być zwykłym przemiałem.
            - Pamietaj, ze osoba z takimi pogladami zostala swietym. Zajalem sie Kolbe, jak
            sie dowiedzialem, ze w Australii tutejszy episkopat nakazal poufnie odebranie
            imienia Kolbego szkolom i innym instytucjom katolickim, a to ze wzgledu na
            Kolbego skrajny antysemityzm i rasizm, oraz extremalna nietolerancje!

            - Po drugie - Kagan ( w tym przypadku z nieco zmienionym nickiem)
            skompromitowany na wielu frontach tego forum, ima się coraz to nowych tematów,
            żeby zaistnieć. Zwróćcie uwagę, że stronę, którą poleca (już tytuł jest
            zastanawiający) reklamuje w każdym możliwym wątku, niezależnie, czy ma to
            związek z tematem.
            - To nic innego, ajak atak ad personam na niejakiego Kagana. Swiadczy to tylko
            o ttym, ze bb nie ma argumentow merytorycznych, wiec sie czepia osoby, ktora
            napisala ten watek... jakze to katolickie... :(

            - A co do tekstów o.Kolbe, które Kagan tu cytował, to mnie one nie wzruszają,
            bo już dawno o nich słyszałem a nawet wiele tych fragmentów udało mi się
            wcześniej przeczytać. Kaganie - spróbuj może teraz w wątku o Adamie Małyszu -
            coś np., że go UFO zesłało albo jest agentem KGB, a w czasie wojny kolaborował
            z gestapo. Resztę sobie skądś przepisz. Powodzenia
            - Znow chwyt polegakacy na osmieszeniu autora postu... :( Malysz nie nawoluje
            do nienawisci, Kolbe wciaz do niej nawolywal. Tylko taka i az taka roznica...

            • Gość: bb Re: O szkole bez Boga IP: *.femur.pl / 10.10.2.* 08.08.03, 21:37
              Gość portalu: Antybb napisał(a):

              > Gość portalu: bb napisał(a):
              > Po pierwsze - tekst pochodzi z roku 1924. Wszelkie komentarze nie osadzone w
              > kontekście tamtych czasów zdają się być zwykłym przemiałem.
              > - Pamietaj, ze osoba z takimi pogladami zostala swietym.
              O. Kolbe został świętym nie za te poglądy, ale za zupełnie inną działalność.
              Będąc wojującym ateistą nie możesz mieć pojęcia o miłosierdziu. Wiedz jednak,
              że wielu świętych to nawróceni poważni grzesznicy. Wystarczy wspomnieć choćby
              św. Pawła, czy św. Franciszka

              > - Po drugie - Kagan ( w tym przypadku z nieco zmienionym nickiem)
              > skompromitowany na wielu frontach tego forum, ima się coraz to nowych
              tematów,
              > żeby zaistnieć. Zwróćcie uwagę, że stronę, którą poleca (już tytuł jest
              > zastanawiający) reklamuje w każdym możliwym wątku, niezależnie, czy ma to
              > związek z tematem.
              > - To nic innego, ajak atak ad personam na niejakiego Kagana. Swiadczy to
              tylko
              > o ttym, ze bb nie ma argumentow merytorycznych, wiec sie czepia osoby, ktora
              > napisala ten watek... jakze to katolickie... :(
              Przedstawianie faktów przez osobę niewiarygodną stanowczo te fakty podważa. Ja
              więc zwróciłem tylko uwagę ludzi rozsądnych na fakt, że teksty te pisze osoba
              chora i nie należy się tym przejmować. W czasie wojny, jeszcze w roku 1945,
              przez megafony Niemcy opowiadali warszwiakom o hitlerowskich sukcesach na
              froncie.Czy fakt, że mówili o tym właśnie Niemcy, nie podważał prawdziwości
              tych komunikatów? Podobnie z twoimi rewelacjami Fakt że przedstawiasz je ty,
              stawiają je w zupełnie innym świetle, o czym nie omieszkałem wszystkich
              powiadomić
              • Gość: KGN Re: O szkole bez Boga IP: *.its.unimelb.edu.au 09.08.03, 04:19
                Gość portalu: bb napisał(a):
                Po pierwsze - tekst pochodzi z roku 1924. Wszelkie komentarze nie osadzone
                w kontekście tamtych czasów zdają się być zwykłym przemiałem.
                - Pamietaj, ze osoba z takimi pogladami zostala swietym.

                O. Kolbe został świętym nie za te poglądy, ale za zupełnie inną działalność.
                Będąc wojującym ateistą nie możesz mieć pojęcia o miłosierdziu. Wiedz jednak,
                że wielu świętych to nawróceni poważni grzesznicy. Wystarczy wspomnieć choćby
                św. Pawła, czy św. Franciszka
                - Uwazasz, ze samobojczy gest desperata, ktory uprzednio byl najgorszym z
                mozliwych rasistow, zmyl jego uprzednie grzechy? Jak samobojca mogl zostac
                swietym?

                Po drugie - Kagan ( w tym przypadku z nieco zmienionym nickiem)
                skompromitowany na wielu frontach tego forum, ima się coraz to nowych
                tematów, żeby zaistnieć. Zwróćcie uwagę, że stronę, którą poleca (już tytuł
                jest zastanawiający) reklamuje w każdym możliwym wątku, niezależnie, czy ma to
                związek z tematem.
                - To nic innego, ajak atak ad personam na niejakiego Kagana. Swiadczy to
                tylko o tym, ze bb nie ma argumentow merytorycznych, wiec sie czepia osoby,
                ktora napisala ten watek... jakze to katolickie... :(

                Przedstawianie faktów przez osobę niewiarygodną stanowczo te fakty podważa. Ja
                więc zwróciłem tylko uwagę ludzi rozsądnych na fakt, że teksty te pisze osoba
                chora i nie należy się tym przejmować. W czasie wojny, jeszcze w roku 1945,
                przez megafony Niemcy opowiadali warszwiakom o hitlerowskich sukcesach na
                froncie.Czy fakt, że mówili o tym właśnie Niemcy, nie podważał prawdziwości
                tych komunikatów? Podobnie z twoimi rewelacjami Fakt że przedstawiasz je ty,
                stawiają je w zupełnie innym świetle, o czym nie omieszkałem wszystkich
                powiadomić
                - A jaki masz dowod, oprocz wlsnego slowa, na swa wiarygodnosc?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka