Dodaj do ulubionych

Czy kredyt na mieszkanie to powód do dumy?

07.12.07, 11:28
Czasem odnoszę takie wrażenie. Na przykład syn koleżanki mojej teściowej wziął
kredyt na 40 lat i ona (ta koleżanka) jest tak z tego dumna, że specjalnie
pochwaliła się mojej teściowej. I teraz teściowa mnie męczy, żebyśmy też
wzięli z żoną kredyt na mieszkanie. A ja nie mam zamiaru, bo mam duże
mieszkanie po rodzicach i mi wystarczy.
Z kolei wielu moich kolegów z pracy pobrało kredyty na drugie już mieszkanie i
udają wielkich inwestorów. Ale jeżdżą 15-letnimi trupami, ewentualnie
obciachową Skodą, kupują w Biedronce lub Lidlu, o żadnych porządnych wakacjach
nie wspominając. Jak tak dalej pójdzie, to nie dożyją dnia spłaty tych
kredytów. A najśmieszniejsze jest to, jak mówią, że oni "mają dwa mieszkania".
A tak naprawdę nie mają żadnego, tylko ma je bank i im wynajmuje. Co za chore
myślenie. Ja kupuję na co mam ochotę, jeżdżę nowym samochodem klasy średniej i
jestem szczęśliwszy od tych 'inwestorów', którzy muszą drżeć, że stracą pracę
albo zachorują. A mnie to wisi.
Dla mnie wzięcie kredytu, zwłaszcza na 40 lat, nie jest żadnym powodem do
dumy, jest smutna koniecznością, dla tych którzy dosyć gotówki z powodu
kiepskiej pracy, bądź pochodzą z biednej rodziny.
Naprawdę nie ma się czym chwalić.
Obserwuj wątek
    • Gość: baca Re: Czy kredyt na mieszkanie to powód do dumy? IP: *.tpnet.pl 07.12.07, 13:32
      Nie masz kredytu, znaczy że cię na niego nie stać i jesteś cienias.
      Proste.
    • yoma Re: Czy kredyt na mieszkanie to powód do dumy? 07.12.07, 13:35
      Gaj zaszumiał, czy mi się zdawało? :)
      • kocie_ruchyy Re: Czy kredyt na mieszkanie to powód do dumy? 07.12.07, 22:45
        yoma napisała:

        > Gaj zaszumiał, czy mi się zdawało? :)

        Lesbą zapachniało, czy mi się wydawało?
        • xtrin Re: Czy kredyt na mieszkanie to powód do dumy? 09.12.07, 01:14
          Uderz w stół...
    • Gość: zasa Re: Czy kredyt na mieszkanie to powód do dumy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.07, 14:08
      no to tylko poczekać aż ci wszyscy powymierają i spadki zostawią i
      hulaj dusza!
    • camel_3d ??? 07.12.07, 15:31
      kredyt na drugie mieszkanie bierze sie i zaraz kupione mieszkanie wynajmuje..tak
      zeby kredyt "spalcal " sie sam... po splacie kredytu zaczyna sie na tym
      mieszkaniu zarabiac.. czy to takie zle?
      poza tym, ni ekazdy ma duze mieszkanie po rodzicach, a na zaplate 100% od reki
      stac niewielu..czepiasz sie.
      • kocie_ruchyy Re: ??? 07.12.07, 15:50
        camel_3d napisał:

        > kredyt na drugie mieszkanie bierze sie i zaraz kupione mieszkanie wynajmuje..ta
        > k
        > zeby kredyt "spalcal " sie sam... po splacie kredytu zaczyna sie na tym
        > mieszkaniu zarabiac.. czy to takie zle?
        > poza tym, ni ekazdy ma duze mieszkanie po rodzicach, a na zaplate 100% od reki
        > stac niewielu..czepiasz sie.

        Nie czepiam się. To moja teściowa się mnie czepia. Dla niej posiadanie kredytu
        to sprawa prestiżu. Czuje się przez to grosza od koleżanek.
        • yoma Re: ??? 07.12.07, 16:00
          A skodę już spłaciłeś?
          • dagps Re: ??? 07.12.07, 16:06
            I teraz teściowa mnie męczy, żebyśmy też
            wzięli z żoną kredyt na mieszkanie.



            to problemem jest to, ze inni czuja dume ze maja te kredyty czy to ze tesciowa
            sie wtraca?

            ja tam jestem i dumna (bo fajnie wreszcie placic na swoje a nie na wlascicieli
            mi wynajmujacych) i przerazona (bo nie mam co marzyc o wakacjach a raczej o tym
            zeby pracy nie stracic)
            • yoma Re: ??? 07.12.07, 16:14
              Ja się teściowej nie dziwię, ile można z zięciem mieszkać.
              • leonie26 Re: ??? 07.12.07, 19:49
                moja tesciowa tez jest bardzo duma, ze wziela sobie kredyt na dom na
                40lat(ma 39. Zrobila sie nie do zniesienia mysli ze co to nie ona bo
                ma kredyt wziety. Dla mnie mozna byc dopiero dumnym jak sie ten
                kredyt tez splaci.

                pozdrawiam
                • kocie_ruchyy Re: ??? 07.12.07, 22:47
                  leonie26 napisała:

                  > moja tesciowa tez jest bardzo duma, ze wziela sobie kredyt na dom na
                  > 40lat(ma 39. Zrobila sie nie do zniesienia mysli ze co to nie ona bo
                  > ma kredyt wziety. Dla mnie mozna byc dopiero dumnym jak sie ten
                  > kredyt tez splaci.
                  >
                  > pozdrawiam

                  No właśnie. Potem takie chodzi i wszystkim rozpowiada, że MA KREDYT.
              • hypatia69 Re: ??? 07.12.07, 20:44
                Zwłaszcza takim zięciem...
                • kocie_ruchyy Re: ??? 07.12.07, 22:47
                  hypatia69 napisała:

                  > Zwłaszcza takim zięciem...

                  Jakim?
                  • hypatia69 Re: ??? 07.12.07, 23:28
                    To już chyba teściową powinieneś spytać...
              • kocie_ruchyy Re: ??? 07.12.07, 22:47
                yoma napisała:

                > Ja się teściowej nie dziwię, ile można z zięciem mieszkać.

                Żartujesz? Ja z teściową pod jednym dachem? Chyba bym ją zaj....
            • kocie_ruchyy Re: ??? 07.12.07, 22:46
              dagps napisała:

              > I teraz teściowa mnie męczy, żebyśmy też
              > wzięli z żoną kredyt na mieszkanie.
              >
              >
              >
              > to problemem jest to, ze inni czuja dume ze maja te kredyty czy to ze tesciowa
              > sie wtraca?
              >
              > ja tam jestem i dumna (bo fajnie wreszcie placic na swoje a nie na wlascicieli
              > mi wynajmujacych) i przerazona (bo nie mam co marzyc o wakacjach a raczej o tym
              > zeby pracy nie stracic)

              Przecież to nie jest twoje tylko banku.
              • yoma Re: ??? 07.12.07, 23:12
                A jednak gajowy

                te, wujek, na jeden post nie odpowiedziałeś :)
              • camel_3d banku???? 09.12.07, 22:17
                > Przecież to nie jest twoje tylko banku.

                ty chyba cos poprzekrecales... banku to sa pieniadze. A jak nie spacisz kredytu
                to bank sprzeda twoje meiszkanie.. albo sam jes bedziesz musial sprzedac. Ale
                jako wlasciciel w ksiegach wieczystych i gruntu figuruje kredytobiorca.
    • piwi77 wszystko zależy od tego na jakich warunkach i 07.12.07, 23:27
      na jaki cel. Dzisiaj na mieszkanie juz chyba nie, bo potencjał
      wzrostu cen nieruchomości jest niewielki. Raczej należy spodziewać
      się drobnej korekty cen. Kupujcie akcje, są drogie, ale prawdziwa
      euforia i panika kupujących ciągle jeszcze przed nami.
      • Gość: baca Re: wszystko zależy od tego na jakich warunkach i IP: *.icm.edu.pl 08.12.07, 23:26
        Ja wolę fundusze
        • uyu Re: wszystko zależy od tego na jakich warunkach i 09.12.07, 13:44
          Kredyt na 40 lat? Przeciez to paranoja ! Wyobrazam sobie jego koszt.
          Pewnie jest podwojny. To zaden interes.
          Pamietam gdy kupowalam dom i wzielam czesciowy kredyt, najdluzszym
          okres splaty wynosil 20 lat. Warunkiem dostania kredytu bylo to, ze
          wraz z innymi kredytami nie przekroczy on 33,3 % dochodow.
          Tak bylo we Francji 12 lat temu. Kredyt bralam na 4,9 %.
          Po pieciu latach i renowacji sprzedalam dom bardzo korzystnie. Tak
          korzystnie, ze nie musze juz pracowac i moge sobie pojezdzic po
          swiecie maja zero dlugow i zadnych zobowiazan.
          Kazdy kredyt to petla na szyji, ktora w kazdej chwili moze sie
          zacisnac na gardle.
          Tesciowa niech sobie kupuje cuda wianki. Nie dajcie sie wmanewrowac
          w idiotyczna logike zadluzonego po uszy posiadacza czegokolwiek.
          • yoma Re: wszystko zależy od tego na jakich warunkach i 09.12.07, 14:00
            Jeżeli domy we Francji kosztują tyle, że po ich sprzedaży sprzedający nie musi
            już pracować, to są dwie możliwości:

            - albo sprzedający już swoje lata ma
            - albo kupującemu potrzebny jest duży kredyt :)
    • camel_3d poza tym kredyt na 40 lat...hmmmm... 09.12.07, 22:19
      no nie wiem..jaka jest gwarancja, ze bedziesz mial prace przez 40 lat..
      szczegolnie, ze biorac kredyt ma ktos np 30...

      ja wzailem kredyt (ok 240.000)..ale kurde na 10 lat.. nie mam ochoty tyrac przez
      cale zycie na kredyt...
      • dagps Re: poza tym kredyt na 40 lat...hmmmm... 10.12.07, 15:33
        to znaczy ze zarabiasz inne zupelnie pieniadze niz ja, ja wzielam 180.000 i nie
        mialam szans inaczej niz na 30-40 lat, bo nie stac by mnie bylo na miesieczna
        rate. rata plus oplaty to tylko 250 zlotych wiecej niz oplata za wynajem
        mieszkania. stad wniosek ze wiekszy sens ma dla mnie placenie kredytu, na swoje
        - ktore moge potem dac dzieciom, czy komu. nie przewiduje placenia tego kredytu
        do 70 r.z., pewnie wczesniej sie uda go splacic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka