"upierdliwe" reklamy internetowe

14.01.08, 10:03
każdy chce zarobić. Każdy mający coś do sprzedania musi się reklamować -
reklama dźwignią handlu. Można to jednak robić na dwa sposoby:
* nie mam nic do osób wykupujących baner. Ani nawet pop-upsa, byle tylko miał
on dobrze widocznego X służącego do zamknięcia popa, a nie np. przeniesienia
na stronę reklamującego się
* ostatnio w necie (np. na interia) pojawiły się reklamy, które sprawiają, że
cały tekst portalu "rozjeżdza się". Reklamy te są trudne do zamknięcia, sam
musiałem kiedyś dłuższą chwilę szukać sposobu na zamknięcie tego ustrojstwa,
nie mówiąc już o korzystającej z interii mojej Mamie, która widząc uciekający
test była pewna, że "jakiś wirus zaatakował mi komputer!"
i teraz do meritum: czy nie uważacie, że reklamy drugiego typu to czyste
chamstwo i brak szacunku sprzedających wobec kupujących? Co jeszcze? Może
reklamy zamykające okno przeglądarki z fałszywy "raportem błędów" reklamującym
stronę internetową? A może crach całego systemu, oczywiście zamiast ekranu
"zamykanie systemu" napis "jak już uruchomisz ponownie komputer wejdź
koniecznie na www.adres.pl"? Jak jest u Was z odczuciami do tych reklam? Ja
mam tak, że w momencie zauważenia tego typu reklamy automatycznie wpisuję
reklamodawcę na osobistą "czarną listę" i taki producent będzie musiał uraczyć
mnie naprawdę mega dobrymi warunkami sprzedaży, bym wybaczył mu tę reklamę.
Jak jest u was z tą sprawą?
    • camel_3d Re: "upierdliwe" reklamy internetowe 14.01.08, 11:06
      koliberujacy napisała:
      nie tylko w interii.. na stronie gazety takie proceder to normalna.
      dzieki temu generuje sie przypadkowe klikniecia i "sprzedawcy" moze powiedziec,
      ze dzieki jego stronie na strone klinta weszlo tyla i tyle osob..nie wazne czy
      przypadkiem czy celowo.



      > każdy chce zarobić. Każdy mający coś do sprzedania musi się reklamować -
      > reklama dźwignią handlu. Można to jednak robić na dwa sposoby:
      > * nie mam nic do osób wykupujących baner. Ani nawet pop-upsa, byle tylko miał
      > on dobrze widocznego X służącego do zamknięcia popa, a nie np. przeniesienia
      > na stronę reklamującego się
      > * ostatnio w necie (np. na interia) pojawiły się reklamy, które sprawiają, że
      > cały tekst portalu "rozjeżdza się". Reklamy te są trudne do zamknięcia, sam
      > musiałem kiedyś dłuższą chwilę szukać sposobu na zamknięcie tego ustrojstwa,
      > nie mówiąc już o korzystającej z interii mojej Mamie, która widząc uciekający
      > test była pewna, że "jakiś wirus zaatakował mi komputer!"
      > i teraz do meritum: czy nie uważacie, że reklamy drugiego typu to czyste
      > chamstwo i brak szacunku sprzedających wobec kupujących? Co jeszcze? Może
      > reklamy zamykające okno przeglądarki z fałszywy "raportem błędów" reklamującym
      > stronę internetową? A może crach całego systemu, oczywiście zamiast ekranu
      > "zamykanie systemu" napis "jak już uruchomisz ponownie komputer wejdź
      > koniecznie na www.adres.pl"? Jak jest u Was z odczuciami do tych reklam? Ja
      > mam tak, że w momencie zauważenia tego typu reklamy automatycznie wpisuję
      > reklamodawcę na osobistą "czarną listę" i taki producent będzie musiał uraczyć
      > mnie naprawdę mega dobrymi warunkami sprzedaży, bym wybaczył mu tę reklamę.
      > Jak jest u was z tą sprawą?
    • polska_potega_swiatowa jesli znacie ludzi od reklam internetowych.... 14.01.08, 11:37
      jesli znacie ludzi od reklam internetowych, lub menedzerow firm
      ktore daja zlecenia na takie natretne reklamy internetowe....to mam
      dla was was prosbe, zeby rozbudzic w nich wyobraznie!

      Mianowicie, jesli wasz znajomy jest specem od wyskakujacych reklam
      internetowych, to mozecie np zaprosic go na obiad, lub pojsc z nim
      do baru, za kazdym razem gdy bedzie chcial wlozyc lyzke z zupa do
      ust, zastawcie mu twarz gazeta (najlepiej Wyborcza!)..:)

      Potem gdy bedzie sie chcial napic kawy, to zrzuccie mu na twarz
      wieloformatowa plachte reklamowa firmy, dla ktorej on produkuje
      wyskakujace reklamy internetowe, moze wtedy jego wyobraznia i
      poczucie taktu zacznie u niego dzialac...

      Re: "upierdliwe" reklamy internetowe
      • astrotaurus Re: jesli znacie ludzi od reklam internetowych... 14.01.08, 11:55
        Ale przeca ci ludzie wiedzą, że robią to specjalnie.
        Reklama żeby "zaistnieć" w świadomości targetu (tfu ! ) musi być
        coraz bardziej głośna, coraz bardziej nachalna, coraz bardziej
        wszędobylska....
        • polska_potega_swiatowa Re: jesli znacie ludzi od reklam internetowych... 14.01.08, 12:21
          astrotaurus napisał:

          > Ale przeca ci ludzie wiedzą, że robią to specjalnie.
          > Reklama żeby "zaistnieć" w świadomości targetu (tfu ! ) musi być
          > coraz bardziej głośna, coraz bardziej nachalna, coraz bardziej
          > wszędobylska....

          no wlasnie, i dlatego chce zeby przekonali sie na swojej skorze co
          to znaczy gdy ktos stosuje wzgledem nich takie upierd.liwe taktyki :)
    • raveness1 Re: "upierdliwe" reklamy internetowe 14.01.08, 11:47
      Wszystkie reklamy sa upierdliwe, a te o ktorych piszesz, wyjatkowo.
      Jedno jest pewne: Wszystkie firmy, ktore uszczesliwiaja mnie na sile
      swoimi zalosnymi reklamami, moga byc pewne, ze skutek bedzie
      proporcjonalnie odwrotny od zamierzonego.
    • Gość: DSD Ale w czym problem? IP: *.eurogielda.pl 14.01.08, 12:29
      Twój nick wskazuje że masz związek z młodzieżówką UPR, powinieneś
      więc popierać wolny rynek. Firma może sobie zrobić dowolną stronę w
      necie z dowolnymi reklamami (byle nie infekowały komputera, ale
      jakieś skaczące okna etc. są dozwolone). Jak Ci się nie podoba to
      nie wchodzisz. Nie ma czegoś takiego jak 'nieetyczna' reklama. Ona
      może być co najwyżej nieskuteczna...
      • Gość: też koliberek Re: Ale w czym problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.08, 14:04
        a czy autor gdzieś napisał coś przeciw wolnemu rynkowi? IMHO całkiem odwrotnie:
        wolny rynek pozwala na "obrażenie" się na taką firmę (za te reklamy) i olanie
        ich na rzecz konkurencji. Czym innym jest uwielbienie dla Wolnego Rynku, a czym
        innym powiedzenie, że bułki w KFC są do dupy :)

        swoją drogą, przeciwnicy wolnego rynku, gdyby ziścić wasze plany, to mielibyśmy
        jeden portal o adresie www.portal_informacyjny.pl redagowany przez urzędników
        państwowych. Wtedy to dopiero byłby pluralizm :D
        • Gość: też koliberek Re: Ale w czym problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.08, 14:07
          przepraszam, www.panstwowy_portal_informacyjny.pl, bo przecież wiadomo, że
          jedyny cel kapitalistów to wysysanie krwi klasy pracującej, w przeciwieństwie do
          urzędnika państwowego, którego jedynym celem jest dbanie o dobro obywateli
          (których, to inna sprawa) :P
        • Gość: DSD Alez przeciwnie! IP: *.eurogielda.pl 15.01.08, 17:14
          Nie watpie ze autor uwielbia wolny rynek, o czym swiadczy
          koliberujacy nick. Ja tylko zastanowilem sie nad zdaniem:

          Czy nie uważacie, że reklamy drugiego typu to czyste
          chamstwo i brak szacunku sprzedających wobec kupujących?

          i stwierdzilem ze pojecia takie jak 'chamstwo' i 'brak szacunku' sa
          z gruntu nieznane dla wolnego rynku. Przeciez kapitalista dogadza
          konsumentowi nie dlatego ze czuje do niego szacunek ale poniewaz
          chce na nim zarobic. Nachalna reklama nie jest przejawem chamstwa
          ale logicznym nastepstwem wolnego rynku, dlatego zwolennik tegoz
          rynku powinien ja zaakceptowac ze stoickim spokojem a nie pisac ze
          jest 'chamska'. Podobnie jakis czas temu RAZ Ziemkiewicz osmieszyl
          sie w Rzepie oburzajac sie na bajzel w polskich pociagach: okazalo
          sie ze po torach kursuja pociagi roznych spolek i obowiazuja w nich
          rozne bilety! RAZ mial z tego powodu klopoty w podrozy. Sporo
          forumowiczow (w tym ja) mialo swoista satysfakcje czytajac takie
          zale w felietonie czlowieka ktory konsekwentnie popiera wolny rynek,
          liberalizm, konkurencje...

          > swoją drogą, przeciwnicy wolnego rynku, gdyby ziścić wasze plany,
          to mielibyśmy
          > jeden portal o adresie www.portal_informacyjny.pl redagowany przez
          urzędników
          > państwowych. Wtedy to dopiero byłby pluralizm :D

          No i znowu - albo ein reich, ein volk, ein portal, albo wolny rynek.
          I nic pomiedzy. Lubie w takiej sytuacji pytac: a czy rozmowca jest
          gwalcicielem czy impotentem?
    • aiczka Re: "upierdliwe" reklamy internetowe 15.01.08, 13:05
      Takie reklamy faktycznie są irytujące. Tak bardzo, że znajdują się ludzie,
      którzy opracowują odpowiednie przystawki do przeglądarek, umozliwiające
      blokowanie takich atrakcji (vide Firefox).
      • Gość: też koliberek Re: "upierdliwe" reklamy internetowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.08, 14:05
        tak było dawniej, gdy firefox był nowością. teraz popupy wyskakują jak na IE
        (być może mniej, ale i tak wyskakują)
        • aiczka Re: "upierdliwe" reklamy internetowe 15.01.08, 15:08
          To może dochodzi kwestia "na jakie strony wchodzimy" - mnie wyskakują
          "fleshowe", ale się nie ładują (pozostają w formie pustej ramki), więc łatwo i
          szybko się je wyłącza. Może gdzie indziej reklamy są agresywniejsze.
        • no_login Re: "upierdliwe" reklamy internetowe 16.01.08, 22:28
          > tak było dawniej, gdy firefox był nowością
          Czy FF potrafi _sam_ blokować reklmy?
          Chyba nie :-)
          Aktualizuj filtry, pop-up`y znikną.
    • genoveva Re: "upierdliwe" reklamy internetowe 15.01.08, 16:12
      Ja z kolei zastanawiam się jaka jest przyszłość reklamy
      internetowej. Kiedyś możliwości były ograniczone, zatem reklamy
      bardziej dyskretne i mało upierdliwe. Czy w czasach statycznych
      banerów i linków komukolwiek wpadłby do głowy pomysł blokowania
      reklam ? Jednak wiadomo, czasy się zmieniły, a potrzeba matką
      wynalazku, powstały więc adblocki. Na szczęście dla reklamodawców
      jeszcze nie wszyscy ich używają, bo reklama w internecie stałaby się
      wyrzucaniem pieniędzy w błoto. Z drugiej strony, wobec coraz
      bardziej agresywnych reklam, należy się spodziewać, że liczba
      użytkowników korzystających z różnych blokad będzie rosła i rosła.
      Czy reklama internetowa umrze wtedy śmiercią naturalną i czy
      ktokolwiek wtedy to zauważy ? ;)
      • xtrin Re: "upierdliwe" reklamy internetowe 16.01.08, 22:52
        Reklama telewizyjna jakoś się trzyma, choć technika coraz bardziej jej przeszkadza.
        • genoveva Re: "upierdliwe" reklamy internetowe 17.01.08, 16:07
          Hmm, nie bardzo wiem o co chodzi. Oczywiście słyszałam coś niecoś o
          blokowaniu reklam w HDTV, ale odniosłam wrażenie, że to na razie
          mglista i niepewna przyszłość. Czytałam również mrożące krew w
          żyłach opowieści o okrutnym Philipsie, który pracuje nad dekoderem i
          telewizorem uniemożliwiającym zmianę kanału podczas trwania bloku
          reklamowego. Na razie, jeżeli nie mam ochoty na oglądanie reklam,
          muszę w ten czy inny sposób zareagować za każdym razem kiedy
          rozpoczyna się blok reklamowy. No chyba, że masz na myśli hałaśliwe
          reklamy, ścigające niesfornego telewidza w kuchni lub toalecie ;)

          Jeżeli zaś chodzi o reklamę internetową, to widzę spory problem. Na
          razie mamy pewną równowagę – część internautów używa adblocków (nie
          wiem jaka to część), reklamodawcy chyba nie reagują (więc ta część
          pewnie nie jest zbyt duża), a pośrednik jedną ręką przyjmuje
          pieniądze za wyświetlanie reklam, a drugą podpisuje instrukcje dla
          użytkowników 'jak blokować niechciane reklamy'. Obawiam się jednak,
          że taka równowaga nie potrwa długo, gdyż reklamy są coraz bardziej
          upierdliwe, a adblock taaaki wygodny.

          Zastanawiam się co będzie dalej. Z całą pewnością reklamodawcy będą
          próbowali zdelegalizować takie rozwiązania, mam nadzieję, że to się
          nie uda. Mogą tez prowadzić wojnę technologiczną – reklamodawcy
          wymyślają coraz sprytniejsze reklamy omijające filtry, a producenci
          coraz wymyślniejsze blokery – coś takiego to już teraz ma miejsce.
          Prawdopodobne jest również, że reklamodawcy będą wywierali presję na
          właścicieli portali, aby ci zabronili używania adblocków pod groźbą
          bana do siódmego pokolenia. Tak czy siak, będzie gorzej, zatem
          kochani użytkownicy, uprzejmie proszę o zdeinstalowanie adblocków,
          żebym ja mogła sobie spokojnie go używać ;D
          • xtrin Re: "upierdliwe" reklamy internetowe 18.01.08, 00:00
            genoveva napisała:
            > Hmm, nie bardzo wiem o co chodzi.

            Pierwszym chyba urządzeniem ułatwiającym omijanie reklam był pilot do
            telewizora, dzięki któremu można im zejść z drogi bez ruszania się z fotela.
            Bardzo też w tym celu przydatna jest funkcja "obraz w obrazie" pozwalająca na
            kontrolowanie czy już się skończyły (choć to powoduje, że choć część z nich do
            nas trafia). Wreszcie wszelakie formy (od dziadka magnetowidu poczynając)
            nagrywania programów i późniejszego oglądania ich z pominięciem reklam.
            Oczywiście głównym celem tych wynalazków nie było omijanie reklam, ale i taki
            efekt przyniosły. Są też techniki nastawione wyłącznie na omijanie reklam, fakt,
            niezbyt wydajne.
            Wszystko to jednak w połączeniu ze znużeniem widzów reklamami wymusiło na
            reklamodawcach i innych podmiotach wymyślanie coraz to innych form reklamy.
            Najlepszym przykładem będzie product placement, czyli reklama, przed którą nie
            sposób uciec bez rezygnacji z pożądanej treści (filmu, serialu).

            Reklama w internecie też musi się dostosowywać do technicznych możliwości jej
            omijania i tyle.

            > Jeżeli zaś chodzi o reklamę internetową, to widzę spory problem.

            Niewątpliwie problem jest nieco poważniejszy niż w przypadku telewizji, ale
            można kombinować.
            Niedawno świat obiegła informacja o potwornym bloggerze, który zablokował dostęp
            do swojej strony użytkownikom FF właśnie z powodu możliwości używania w nim
            adblocka. Jego działanie spotkało się z ogólnym potępieniem i nie znalazło wielu
            naśladowców. Inna sprawa, że takie blokowanie stosunkowo łatwo ominąć i gdyby
            zdobyło popularność to raz dwa adblock zyskał by funkcję jego obchodzenia.
            Pomysłowość twórców stron jest spora. Na jakiejś stronce widziałam opcję "aby
            zobaczyć więcej wpisz słowo znajdujące się w górnym prawym rogu strony, do
            której prowadzi link reklamowy" :).
            Pole walki jest ogromne.

            Reklamodawcy zdają sobie sprawę z tego, że ich reklama nie trafi do części
            potencjalnych odbiorców. Tak samo jak wiedzą, że w trakcie reklam w telewizji
            część widzów siedzi w WC. Najwyraźniej w obydwu przypadkach ta ilość jest zbyt
            mała, by zaniechać reklamy. I łatwiej szacować użytkowników adblocka niż
            użytkowników ubikacji :).
    • no_login Re: "upierdliwe" reklamy internetowe 16.01.08, 22:39
      > Jak jest u was z tą sprawą?
      SeaMonkey (następczyni Mozilli) +Adblock
      +aktualizacja filtrów = brak reklam :-)

      BTW :-)
      reguła filtru/użycie
      - *gem*/166 476
      - *gazeta.pl/i/l*/161 286
      - *gemius.js*/154 148
      - *mklik*/132 461
      ...
      img246.imageshack.us/my.php?image=zrzutxa7.png
    • xtrin Re: "upierdliwe" reklamy internetowe 16.01.08, 22:58
      Osobiście nie toleruję wielu rodzajów reklam na stronach www. Najbardziej
      wkurzają mnie te pływające po stronie flashe, nawet jeżeli mają widoczny i
      funkcjonalny krzyżyk. Zresztą wszystkie reklamy we flashu działają mi na nerwy,
      nawet niewielkie bannery. Do szału doprowadzają mnie reklamy z dźwiękiem
      odpalającym się bez zapowiedzi.
      Linki czy obrazki reklamowe, o ile są umieszczone tak, że nie wchodzą w drogę
      mogą sobie być. Całą resztę wycinam.

      Nie mam też nic przeciwko systemowi, gdzie strona z reklamą pojawia się zamiast
      wybranej strony (z linkiem do owej oczywiście), o ile nie zdarza się to zbyt
      często, a forma reklamy jest akceptowalna (bez zbędnych wodotrysków).
    • Gość: zielona.gumka Re: "upierdliwe" reklamy internetowe IP: *.laczpol.net.pl 17.01.08, 22:22
      Zgadzam się co do tej "czarnej listy". Mam tak samo!
      Mogą sobie być reklamy takie, że juz na wstępie zainteresują mnie na
      tyle, że sama je otworzę. Natomiast jak mam celować w jakis
      uciekający krzyżyk (im bardziej go łapiesz, tym bardziej ucieka), to
      mi gul skacze! Nie mówiąc o krzyżykach, które tylko udają krzyżyk, a
      tak naprawdę otwierają stronę. To jest chamstwo.
      Ale skoro istnieje, to może na kogoś dziala
    • ruda.samotna Re: "upierdliwe" reklamy internetowe 17.01.08, 22:46
      hmm analogicznie można by twierdzić ze reklamy w tv i gazetach tez nie powinny
      mieć miejsca. do nich się już przyzwyczaiłeś i nie robisz hałasu tak?
      moge ci zareczyć ze wiele ludzi którzy czesto korzystaja z netu pogodzili się
      juz z tm ze ciągle im coś wyskakuje i trzeba sobie radzić :)
      dobrym rozwiązaniem są ustawienia które zablokuja ci wyskakiwanie reklam
      pozdrawiam
    • crax Re: "upierdliwe" reklamy internetowe 17.01.08, 23:37
      Program (a właściwie programik) nazywa się Ad Muncher v.4.71 i blokuje wszystkie popup-y. Ja już zapomniałem jak wyglądają :)
    • qqazz "upierdliwe" to mało napisane 18.01.08, 18:09
      No ja to czasem nie wyrabiam jak mam kilka otwartych stron i gdzieś sie włącza
      reklama dźwiękowa, albo jak mi wyskakuje zwykła bez wyłącznika (zazwyczaj od
      razu odświeżam stronę), jest to tym bardziej upierdliwe że mój net nie chodzi
      póki co zbyt szybko i takie głupoty dodatkowo go spowalniają.
      Taka "reklama" skutecznie mnie zniechęca do jakiegokolwiek zainteresowania
      reklamowanym towarem i firmą, a dodatkowo odbieram to jako lekceważenie i
      nachalność - inaczej chamstwo.




      pozdrawiam
    • Gość: Marek W sumie to dyskryminacja ludzi nie obeznanych IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.08, 01:02
      ...z technika.

      Ktos, kto kupił komputer z Windowsem i IE, uzywa go i nawet nie zastanawia sie nad sensem zainstalowania czego innego (a to spora wiekszosc uzytkowników internetu), staje sie ofiara reklam.

      W sumie... czlowiek ma do tego prawo. Tak samo, jak kupujac samochód, mam prawo oczekiwac ze jak wrzuce bieg i nacisne na gaz, to od razu pojedzie - i nie bede musiał montowac innych swiec czy gaznika, zeby pojechał od razu.

      Instalacja Firefoxa czy Opery jest co prawda duzo prostsza niz wymiana gaznika - no ale trzeba sie zainteresowac tematem, wiedziec ze cos takiego w ogóle jest, i jeszcze liczyc sie z tym ze niektóre strony sa "zoptymizowane" dla IE.

      (nawiasem mówiac, osobiscie wyłaczyłem w Operze nawet animacje GIFów, bo mnie denerwuje).
      • xtrin Re: W sumie to dyskryminacja ludzi nie obeznanych 19.01.08, 01:15
        Gość portalu: Marek napisał(a):
        > Tak samo, jak kupujac samochód, mam prawo oczekiwac ze jak
        > wrzuce bieg i nacisne na gaz, to od razu pojedzie - i nie bede
        > musiał montowac innych swiec czy gaznika, zeby pojechał od razu.

        Analogia nietrafiona, bo za samochód płacisz, a za oglądanie większości portali
        nie (a te płatne zwykle reklam nie mają lub je ograniczają). Gdybyś dostał
        samochód za darmo to nie miałbyś żadnych pretensji o brak gaźnika.

        • Gość: Marek Re: W sumie to dyskryminacja ludzi nie obeznanych IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.08, 01:42
          Za portale nie płace, ale łindołs jest płatny.
          • xtrin Re: W sumie to dyskryminacja ludzi nie obeznanych 19.01.08, 16:23
            Gość portalu: Marek napisał(a):
            > Za portale nie płace, ale łindołs jest płatny.

            Za to Linux nie. Większość osób płaci natomiast za łącze internetowe.
            Tyle, że te opłaty nie trafiają do kieszeni twórców portali. Powracając do
            analogii z samochodem - to, że zapłaciłeś za prawo jazdy (kurs, egzamin, wydanie
            dokumentu) nie oznacza, że mają ci teraz dawać auto za darmo.
    • Gość: re załóż sobie Adblock'a - ja nie wiem co to reklama IP: *.chello.pl 19.01.08, 16:20
Pełna wersja