Dodaj do ulubionych

czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe...

21.02.08, 08:32
społecznie?

dlaczego jedni aby mieć mieszkanie muszą na nie cięzko pracować i
spłacać co miesiąć setki złotych kredytu, a inni dostają mieszkanie
komunalne za darmo?
Obserwuj wątek
    • naprawdetrzezwy Dostają? Mają akt notarialny? 21.02.08, 09:03
      To ciekawe.
      I rzadko spotykane.
      • Gość: Marta Re: Dostają? Mają akt notarialny? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.02.08, 09:13
        Nie aktu notarialnego nie mają ale za to spokojne życie w mieszkaniu
        za które CZĘŚĆ (nie wszyscy!) rodzin nie placi! We Wrocku np. polowa
        dzielnicy Śródmieście nie placi czynszów za lokale mieszkalne...a te
        osoby sobie tam żyją i mieszkają. Ale wiadomo - na wódę jest to jak
        ma się znaleźć na czynsz? Też mnie to wkurza! Ja zapierniczam, nie
        mam kokosów ale pierwsze co robię to placę rachunki a potem żyję z
        tego co mam a taki pajac chleje, rozpiernicza kasę i nie placi za
        czynsz, który potem miasto biednemu umarza....no cóż, czlowiek
        czlowiekowi nie równy. pozdrawiam
        • kretynofil Mieszkania komunalne jako takie sa jak najbardziej 21.02.08, 13:23
          ...sprawiedliwe. To co jest niesprawiedliwe, to postepowanie wladz
          miast, w ktorych te mieszkania sa zlokalizowane - po pierwsze, z
          niewiadomych powodow, mieszkania te z reguly sa w dobrych
          lokalizacjach, po drugie, nie podejmuje sie zadnych krokow w celu
          egzekucji zaleglych naleznosci.

          Jak to zwykle w Polsce - problemem nie jest teoria, tylko jej
          wykonanie. Gdyby takie mieszkania byly w gorszych lokalizacjach, a
          ich mieszkancy podlegali by eksmisji "na bruk", to caly problem by
          nie istnial. Ludzie, ktorzy chcieliby mieszkac w samym centrum,
          musieliby za to zaplacic, wiec centra miast wygladalyby sporo
          lepiej, zas nieplacacy lokatorzy byliby przesuwani w miejsca, gdzie
          ich obecnosc nie bedzie tak dotkliwa dla ogolu. Wiem, ze tworzenie
          getta tez jest zle, bo utrwala patologie, ale umowmy sie - obecny
          system nie premiuje odpowiedzialnosci, wiec rowniez utrwala
          patologie... Tak jak kolejne pokolenia ucza sie w gettach przemocy i
          zachowan kryminalnych, tak kolejne pokolenia z rodzin patologicznych
          ucza sie cwaniactwa i kombinatorstwa. Co za roznica?

          Zawsze mnie to zastanawialo: dlaczego rodzina niepracujacych
          alkoholikow musi mieszkac w centrum Warszawy? Skoro nie pracuja, a
          tylko chleja, to moze mogliby to robic w Pierdziszewie Dolnym? Albo
          chociaz pod Piasecznem, na przyklad?

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
          czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
          kretynami. Milej lektury :)
          • Gość: mysiadelko Re: Mieszkania komunalne jako takie sa jak najbar IP: *.adsl.inetia.pl 21.02.08, 19:21
            W Pierdziszewie Dolnym pod Piasecznem mam siedzibę za kredyt na 30 lat.
            Konkretnie w Nowej Iwicznej.

            Mógłbyś dać inny przykład? ;-)
          • Gość: Ktoś Re: Mieszkania komunalne jako takie sa jak najbar IP: 195.47.201.* 22.02.08, 14:04
            Piękna wypowiedź . Popieram bravo !!!!!!!!!!!!!!!!! W Ameryce i
            Europie takie tałatajstwo także mieszka na obrzeżach a nie w centrum
            i nikt tragedii z tego nie robie. Niech się wezmą do roboty jak chcą
            mieszkać w Centrum miast.
        • naprawdetrzezwy Chyba nie czytałaś o co chodzi. 22.02.08, 11:35
          "dlaczego jedni aby mieć mieszkanie muszą na nie cięzko pracować i
          spłacać co miesiąć setki złotych kredytu, a inni dostają mieszkanie
          komunalne za darmo?"

          Nie ma tam słowa o niepłaceniu czynszu, a o rzekomym "dawaniu" mieszakań.

          A wg mej wiedzy ci ludzie otrzymują prawo mieszkania w danym lokalu, a nie sam lokal na własność.
        • Gość: Gość Re: Dostają? Mają akt notarialny? IP: 195.47.201.* 22.02.08, 14:01
          Zgadzam sie z Tobą, a co najgorsze że gmina płaci im czynsz, daje na
          węgiel lub egiel, Caritas nakarmi, darmowe podręczniki i jak
          obliczyć maja chyba więcej na osobę niż osoba pracująca. Też mnie
          trafia, często za bezcen wykupują te mieszkania a potem za cieżką
          kasę sprzedają. Niech się wreszcie urzedasy wezmą pogonią ich do
          roboty, połowa może spokojnie pracować a nie che. na pomocnika na
          budowę to wielkiej wiedzy nie potzreba czy na rozkładacza towaru.
          Ale po co łatwiej dać kaskę urżedasom niż ponadzorować i poszukać
          pracy tym rzekomo biednym, któzy niejednokrotnie pracują za nie złe
          pieniadze na czarno. Też mnie ku..ca strzela od tego !!!!!!!
        • dwa-filary Re: Dostają? Mają akt notarialny? 23.02.08, 14:00
          Chlać i nie płacić we własnościowym!!!!!! to zalezy od człowieka ,a nie od rangi mieszkania:((((((
        • Gość: Lombat Re: Dostają? Mają akt notarialny? IP: *.uws.edu.au 26.02.08, 00:22
          Akurat Wrocek to jest nietrafiony przyklad.
          Mieszkania te zostaly wybudowane przez kogos (?) i nastaepnie mu
          odebrane. Ta sprawa dotyczy takze dzialek budowlanych na ktorych
          stoaja bydynki z mieszkaniami czynszowymi, wynajmowanymi za
          darmo.
          Sprawy nie zakonczenia II wojny swiatowej beda sie ciagnac jeszcze
          dlugo, dlugo.

          Lombat
      • kot_behemot8 Re: Dostają? Mają akt notarialny? 21.02.08, 09:13
        naprawdetrzezwy napisał:

        > To ciekawe.
        > I rzadko spotykane.
        >
        >
        >
        Aby mieszkać w mieszkaniu i płacić czynsz kilkukrotnie niższy od
        rynkowego akt notarialny nie tylko nie jest potrzebny ale wręcz
        przeszkadza - jak się jest właścicielem, to trzeba ponosic pełne
        koszty utrzymania, jak się jest lokatorem komunalnym to mieszka sie
        za pół darmo. Trzeba tylko miec wujka w ratuszu i sprawa załatwiona;)
        • Gość: ziuta Re: Dostają? Mają akt notarialny? IP: *.devs.futuro.pl 21.02.08, 14:26
          ja za komunalne płacę ponad 900 PLN czynszu, do tego dochodzą opłaty: woda,
          prąd, gaz. Zasyfiona klatka schodowa, sąsiedzi.... to taki niby wypas?
          • kot_behemot8 Re: Dostają? Mają akt notarialny? 21.02.08, 14:29
            To wynajmij coś prywatnie jeśli jesteś niezadowolona z tego co masz;)
            • Gość: ziuta Re: Dostają? Mają akt notarialny? IP: *.devs.futuro.pl 21.02.08, 14:44
              ja nie napisałam, że nie jestem zadowolona. Napisałam: czy to taki wypas?"
              Bardziej chodzi mi o to, że czynsze są wysokie, lokale nieremontowane, sąsiedzi
              menele, którzy nie płacą. Mieszkania komunalne nie są dla biednych, no chyba, że
              tacy nie płacą.

              Piętro wyżej od mojego jest świeżo wyremontowane mieszkanie: stoi puste od roku.
              Zapewnie czeka na jakiegoś urzędnika.
          • Gość: zbisa Re: Dostają? Mają akt notarialny? IP: *.ita.pwr.wroc.pl 22.02.08, 09:35
            podaj składniki tej miesięcznej opłaty i powierzchnię swojego
            mieszkania...
          • Gość: zzz Re: Dostają? Mają akt notarialny? IP: *.Red-88-19-149.staticIP.rima-tde.net 22.02.08, 11:46
            Wygodnie ominęłaś informację o metrażu mieszkania, które pewnie jest dość duże.
            Gdybyś miała wynająć takie imeszkanie na prywatnym rynku pewnie byś zapłaciła 3
            razy więcej. Więc jasne, że wypas.
    • kot_behemot8 Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... 21.02.08, 09:11
      jan.neq napisał:

      > społecznie?
      >
      > dlaczego jedni aby mieć mieszkanie muszą na nie cięzko pracować i
      > spłacać co miesiąć setki złotych kredytu, a inni dostają
      mieszkanie
      > komunalne za darmo?


      Byłyby sprawiedliwe gdyby dotyczyły wyłącznie ludzi bardzo biednych
      i miały charakter komunałek o niskim standardzie. A wiadomo, ze z
      tym bywa róznie. Chociaz najwartościowsze mieszkania komunalne pewno
      juz dawno zostały wykupione za psie grosze, to nadal sporo osób nie
      do konca biednych mieszka w lokalach o dużej wartości rynkowej,
      dotowanych z pieniedzy podatników. Pewno, ze należałoby to zmienić
      tylko jaki rząd sie na to odważy...
      • Gość: Marta Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.02.08, 09:13
        Z tym również się zgadzam....
    • michal_3miasto1 Mieszkania komunalne - nie,socjalne - tak. 21.02.08, 10:40
      W obecnej sytuacji coś takiego jak mieszkanie komunalne,za które płaci się groszowy czynsz albo nie płaci wcale nie powinno istnieć.Dla ludzi biednych niech będą lokale socjalne a mieszkania w dobrych lokalizacjach niech mają swoich właścicieli,których będzie stać na ich utrzymanie.
      • Gość: ligpo Re: Mieszkania komunalne - nie,socjalne - tak. IP: *.awf.wroc.pl 21.02.08, 13:02
        No niestety ale sie mylicie. Ja mieszkam w mieszkaniu komunalnym i
        nie place wcale groszowego czynszu. Co miesiac 440 zł!!!
        • wojtas71 Re: Mieszkania komunalne - nie,socjalne - tak. 21.02.08, 13:12
          Ja chetnie bym zamieszkal za 440zl miesiecznie w twoim mieszkaniu!!!

          Za 440zl wynajmiejsz najwyzej pokoj u babci, najtansza kawalerka to ok 1000zl
          miesiecznie.

          Zlodziejstwo!
          • yoma Re: Mieszkania komunalne - nie,socjalne - tak. 21.02.08, 16:16
            Dlaczego złodziejstwo?
            • Gość: Andrzej Re: Mieszkania komunalne - nie,socjalne - tak. IP: *.subscribers.sferia.net 21.02.08, 16:44
              Ja za 35 m2 muszę płacić miesięcznie 1500 zł. Z jakiej paki ktoś ma mieć całe mieszkanie za 400 zł / mies?
              • Gość: adul12 Re: Mieszkania komunalne - nie,socjalne - tak. IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.08, 10:10
                z takiej paki ze ty wynajmujesz a on zeby otrzymac mieszkanie komunalne musial czekac co najmniej 20 lat zaplacic duza kalcje na tamte czasy i zarobki,poza tym utrzymywal to mieszkanie przez dlugie lata i teraz powinien dostac je za friko
                • kot_behemot8 Re: Mieszkania komunalne - nie,socjalne - tak. 24.02.08, 10:19
                  Ha ha. Daj ogłoszenie o tym, ze dają mieszkania i trzeba tylko
                  dać "dużą" kaucję i utrzymywac je przez 20 lat a potem dostanie sie
                  na własność. Serwery stronki z takimi zgłoszeniami zablokowałyby się
                  prędzej niz serwery z biletami na euro2008;)))
                  A serio to nie gadaj głupot. Jedyne moralne uzasadnienie otrztymania
                  mieszkania komunalnego to skrajna i niezawiniona bieda. I tylko tacy
                  ludzie powinni miec prawo do komunałek.
        • kot_behemot8 Re: Mieszkania komunalne - nie,socjalne - tak. 21.02.08, 13:16
          A ile kosztuje wynajęcie takiego mieszkania jak twoje na wolnym
          rynku?
        • Gość: kicia Re: Mieszkania komunalne - nie,socjalne - tak. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.08, 13:30
          A metraz masz ze 120m2...
    • Gość: bam Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... IP: 193.120.72.* 21.02.08, 13:17
      Robmy swoje. Nie ogladajmy sie na innych. Po co sie denerwowac i tracic cenny czas?
    • Gość: aka Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... IP: *.piap.pl 21.02.08, 13:22
      Primo - wcale nie dostają. Secundo - nie jest ten czynsz znowu taki groszowy. A
      wyobraźcie sobie emerytkę/rencistkę, która co miesiąc dostaje do łapki 600 zeta
      i stać ją na ten czynsz (niech już dla uproszczenia będzie, że ją stać) jedzenie
      i leki. I wszystko fajnie, mieszka w mieszkaniu komunalnym. Szczęściara nie?
      Tylko, że ona nie ma jak wyremontować sobie okien, więc się nie domykają (bo już
      5 lat temu się wypaczyły na dobre), kurki w rurach owszem, od czasu do czasu
      (jak się dobrze pokłóci z ABK) wymieniają - tylko te nowe zaczynają przeciekać
      po kilku miesiącach. Szafa przy ścianie odchyla się od tej ściany o 15 stopni,
      bo tak budowali (pamiętajmy, że to nie jest najnowszy budynek, ze 30 lat ma) a
      przy kaloryferach - które nie grzeją, bo rury w budynku niszczeją, a ABK ich
      przecież nie wymieni - zieje dziura, bo jakiś czas temu stwierdzono, że zrobią
      pierwszą część remontu i wykuli nowe dziury pod nowe rury - na tym remont się
      skończył. Przy okazji tego kucia zniszczyli gniazdko w ścianie, bo przesuwali
      szafę (gniazdko też pierwszej młodości nie było). A jeśli już o gniazdka chodzi,
      to w całym mieszkaniu poprawnie działa tylko jedno, bo elektrycy z ABK nie
      przychodzą (no bo po co ABK ma wysyłać do kogokolwiek elektryków?).

      Faktycznie, strasznie niesprawiedliwe społecznie. Tak jest tam fajnie, że każdy
      by tak chciał.

      Gwoli ścisłości - opis jest na faktach, znam nie tyle taką jedną co takich
      przynajmniej pięć. Inna sprawa, że znam takich, którzy przepijają całe zasiłki i
      którzy zarabiają niezłą kasę, komunalne dostali dawno temu, a teraz nawet płacić
      za nie czynszu nie raczą. Ale to kwestia weryfikacji statusu dysponenta
      mieszkania. A jak widzę "dostają za darmo" to mi się śmiać chce. Naprawdę,
      Szacowny Przedmówco, chciałbyś takie mieszkanie?
      • kretynofil Bardzo ladna i bardzo lzawa historyjka... 21.02.08, 13:32
        Tylko moze mi przypomnisz, bo jakos nie pamietam - gdyby taka babcia
        mieszkala w kupionym przez nia mieszkaniu od dewelopera, to kto by
        jej przyszedl gniazdka naprawic? Myslisz ze kazda wspolnota
        mieszkaniowa ma swoich elektrykow, hydraulikow, etc.?

        Problemy ktore tutaj poruszyles, dotykaja wszystkich lokatorow,
        naprawde...

        I zebys na mnie bez sensu nie skakal - ja uwazam ze mieszkania
        komunalne sa potrzebne i powinny byc, ale:
        - powinny byc w gorszych lokalizacjach, taka babcia nie musi miec 5
        minut spacerem do 80% powierzchni biurowej w miescie,
        - powinny miec rozsadne rozmiary i standard - 100 metrow na babcie
        to nieco za duzo, traci na tym i miasto (bo ta przestrzen mozna
        lepiej zagospodarowac) i babcia (bo placi fortune ze czynsz,
        ogrzewanie, etc.),
        - przy nieplaceniu czynszu / patologii powinno dochodzic do
        natychmiastowej i nieodwolalnej eksmisji "na bruk". Takie sa warunki
        wynajmu mieszkan prywatnych, nie widze zadnego powodu, zeby
        wygladalo to inaczej w mieszkaniach komunalnych...

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
        czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
        kretynami. Milej lektury :)
    • Gość: Kamel Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... IP: 195.46.43.* 21.02.08, 13:26
      Trzeba sobie zdać sprawę że wiele tysięcy osób w Polsce ma tzw. "przydział" z
      zasobów komunalnych jaki jest spóścizną po 50 latach PRL, w tamtych latachj nikt
      nikogo nie pytał, jak ktoś dostał przydział się cieszył. Zdecydowana większość
      lokatorów komunalnych znajduje się w starych kamienicach (chodzi o duże miasta
      Kraków, Warszawa, Poznań, Wrocław) - jakie są bezkrytycznie oddawane w prywatne
      ręce, albo co gorsze udziały w nich są sprzedawane osobą fizycznym. Każdy
      własciel prywatny, lub kandydat na wlascial powinein zwrócić Państwu koszty
      remontów utrzymania etc. a nie odzyskać da darmo. Niewazne czy mamy do czynienia
      z starym kamienicznikiem czy też nowym chosztaplerem - tacy ludzie jak dorwą
      się do adminstrowania nieruchomości nawet gdy są tylko współwłascielami, a
      drógim współwłascilemem jest Urząd miasta - dążą do wykopania lokatora bądz
      ekonomicznie, bądz sądownie. A prawo jest takie że człowiek jaki żyje x lat w
      mieszkaniu z przydziłału i który chce wykupic mieszkanie od miasta - nie może
      tego zrobić bo taki "sk@!@@#n" jaki ma kase staje się panem na włościach .
      Trzeba zrobić ogólnopolską rozpierdówe i nagłośnić problem aby zmienić ustawę o
      ochronie praw lokatorów - tak aby ona broniła prawa lokatorów (jacy są
      pozostawieni sami sobie!) a nie interes garski wyzyskiwaczy. Powinno być tak jak
      własciel prywatny chce się ozbyć lokatora obligatoryjnie ma mu zapewnić lokal
      zastępczy o podobnym standardzie na własny koszt, a nie tak jak teraz prywaciarz
      wyrzuca a Miasto ma się głowić nad lokalem socjalnym dla lokatora. To co
      napisałem wyżej jest uproszczeniem ale problem jest o wiele poważniejszy.
      • kretynofil Rozumiem, Kamel, ze masz swoje mieszkanie? 21.02.08, 13:38
        No to jak masz, to jutro Ci urzad miasta dokwateruje tam rodzinke
        pijaczkow, ktorzy zdemoluja Ci cale mieszkanie, a czynszu placic nie
        beda, bo nie maja z czego. Odkreca Ci kibel i za butelke jabola
        sprzedadza, telewizor i krany tez wyniosa, zeby na fajki bylo, ale
        co tam - wazne ze bedziesz dbal o swoich lokatorow :)

        Rozumiem, ze nie jestes wyzyskiwaczem i chetnie sie na to zgodzisz?

        Podaj adres, znajdziemy Ci taka rodzinke, ze po tygodniu bedziesz
        spieprzal gdzie pieprz rosnie, podnoszac wrzask, ze Twoja wlasnosc
        prywatna zostala naruszona :)

        Echh, debilu...

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
        czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
        kretynami. Milej lektury :)
        • Gość: Kamel Re: Rozumiem, Kamel, ze masz swoje mieszkanie? IP: 195.46.43.* 21.02.08, 13:54
          dokwaterowanie ludzi czy też rodzin do lokalu było powszechne w latach
          50-70-tych. Ja tutaj nakreśliłem inny problem jezeli szanowny "interlekutor
          należy do inteligentnych" powienien to zrozumieć. Nie chdzi o żadnych melei
          tylko o normalnych obywateli jacy pozstawieni są sami sobie. Ktoś ma przydział z
          miasta nieruchomość jest pod zarzadem miasta, a tu z dnia na dzień jakiś tam %
          udziałów w nieruchomości kupuje jakiś Pan Y (nie spadkobierca, tylko osoba
          fizyczna) wystepuje o zarząd od miasta. miasto "wspałamomyślnie "przekazuje
          zarząd bez "swoich warunków" np. dotyczącej polityki czynszowej, polityki
          zagospodarowania lokalami etc. Efekt jest taki ze Pan Y chociaż jest
          wspólwłascilem (nie jest całkowitym włascilem) - w/g prawa jest traktowany jako
          włascicel, który może robić wszystko dyktować czynsz, wreczać wymówienie najmu
          etc. Lokator jest bez praw bo ustawa o ochronie lokatrów , chroni tyle ze
          interes włascili prywatnych (nieruchomośc) I to trzeba wyrażnie trzeba
          powiedzieć jest to dyskryminacja noramalnych obywateli! Jezli taki "nowy
          właściel nieruchomości " chce się pozbyć lokatora powinien mu zagwarantować na
          własny koszt lokal, lub wypłacić "odszkodowanie" za zwolnienie lokalu, jakie w
          części mogło by pokryć kupno lokalu na wolnym rynku. Bo w większości ptrzypadków
          lokator gminny nie był w danym mieszkaniu bo je wybrał tylko że takie dostał z
          uzrzędu.
          • kretynofil Ale co to zmienia? 21.02.08, 14:04
            Zgodzilbys sie na normalnych ludzi w swoim mieszkaniu, ktorzy
            placiliby Ci czynsz ponizej kosztow utrzymania?

            Ja teraz mieszkam w Belgii i tutaj jest inaczej: niewazne czy
            mieszkanie wynajmuje miasto, spoldzielnia, czy prywatny wlasciciel,
            ochrona lokatorow jest taka sama - bardzo dobra, duzo lepsza niz w
            Polsce. Nie mozna Cie wywalic bez uzasadnienia, nie mozna podniesc
            czynszu o wskaznik inny niz standardowa indeksacja lokalnego GUSu,
            etc.

            ALE:

            - Stawki sa takie same, rynkowe, niezaleznie od kogo wynajmujesz,
            - Nieplacenie oznacza eksmisje,
            - Lokator pokrywa wszystkie koszty utrzymania, wlacznie z remontami.

            Nigdzie nie ma czegos takiego jak tanie mieszkanie od miasta,
            nieobarczone zadnymi innymi konsekwencjami. Ty chcesz miec
            mieszkanie za poldarmo, a przywileje wieksze niz osoba, ktora
            wynajmuje po cenie rynkowej... To jest niesprawiedliwe!

            ----------------------------------------------

            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
            czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
            kretynami. Milej lektury :)
          • kot_behemot8 Re: Rozumiem, Kamel, ze masz swoje mieszkanie? 21.02.08, 14:19
            Gość portalu: Kamel napisał(a):

            > włascicel, który może robić wszystko dyktować czynsz, wreczać
            wymówienie najmu
            > etc. Lokator jest bez praw bo ustawa o ochronie lokatrów , chroni
            tyle ze
            > interes włascili prywatnych (nieruchomośc)


            Najwieksza bzdura jaką ostatnio słyszałam. Pojecia nie masz o
            polskim prawie o ochronie lokatorów, zielonego pojęcia! Ono własnie
            przyznaje lokatorom wszelkie mozliwe prawa, sprawia, ze ich eksmisja
            jest praktycznie niemożliwa (nie mylic z wymówieniem najmu które nie
            ma zadnej mocy prawnej i wartośc papieru na którym zostało napisane).
            To właściciel nie moze nic łącznie z wejsciem do swojego własnego
            lokalu...
            Polskie prawo o ochronie lokatorów to ewenement na skalę swiatową,
            nigdzie indziej właściciele nie sa do tego stopnia
            ubezwłasnowolnieni.
            Kompletnie nie wiesz o czym mówisz.



            I to trzeba wyrażnie trzeba
            > powiedzieć jest to dyskryminacja noramalnych obywateli! Jezli
            taki "nowy
            > właściel nieruchomości " chce się pozbyć lokatora powinien mu
            zagwarantować na
            > własny koszt lokal, lub wypłacić "odszkodowanie" za zwolnienie
            lokalu, jakie w
            > części mogło by pokryć kupno lokalu na wolnym rynku. Bo w
            większości ptrzypadkó
            > w
            > lokator gminny nie był w danym mieszkaniu bo je wybrał tylko że
            takie dostał z
            > uzrzędu.


            No i niestety tak własnie jest. Nie da się esmitowac lokatora nie
            dostarczając mu tzw lokalu tymczasowego. Co jest zresztą skandalem,
            bo jeśli to państwo kiedys rozdawało cudze domy, to niech teraz
            państwo się martwi o mieszkania dla takich lokatorów zamiast zwalac
            to na właścicela. Tyle tylko, że nie widzę najmniejszego powodu dla
            którego ktoś miałby dostawać mieszkanie tej samej wielkości, nawet
            jeśli jest to samotna osoba na 100 metrach. Nalezy im się minimum
            socjalne i nic ponadto.
            • kretynofil Sprostowanie: 21.02.08, 14:42
              "Polskie prawo o ochronie lokatorów to ewenement na skalę swiatową,
              nigdzie indziej właściciele nie sa do tego stopnia
              ubezwłasnowolnieni."

              Rozumiem, ze masz na mysli tylko mieszkania od miasta, bo przy
              wynajmie od osoby prywatnej, to akurat warunki sa u nas duzo gorsze
              niz w wielu krajach.

              Z drugiej strony nie spotkalem sie jeszcze w Polsce z wynajmujacym,
              ktory by wymagal od najemcy regularnego seksu - a slyszalem o takich
              rzeczach w Amsterdamie...

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
              czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
              kretynami. Milej lektury :)
              • kot_behemot8 Re: Sprostowanie: 21.02.08, 14:52
                kretynofil napisał:

                >
                > Rozumiem, ze masz na mysli tylko mieszkania od miasta, bo przy
                > wynajmie od osoby prywatnej, to akurat warunki sa u nas duzo
                gorsze
                > niz w wielu krajach.


                Tak, są dużo gorsze dla waścicieli mieszkań...
                Jedyne co ratuje włascicieli mieszkan do wynajmu to powszechna
                nieznajomośc prawa - lokatorzy nie korzystają z tego co prawo im
                oferuje, bo po prostu o tym nie wiedzą. Gdyby znali prawo o ochronie
                lokatora, wiedzieliby ze wystarczy wejść do mieszkania i złożyc w
                nim swoje rzeczy... po czym można mieszkać za darmo przez długie
                lata, zwłaszcza jesli się pracuje na czarno czyli nie ma formalnych
                źródeł dochodu.


                >
                > Z drugiej strony nie spotkalem sie jeszcze w Polsce z
                wynajmujacym,
                > ktory by wymagal od najemcy regularnego seksu - a slyszalem o
                takich
                > rzeczach w Amsterdamie...
                >
                > ----------------------------------------------
                >
                > Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na
                forach
                > internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                > czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania
                z
                > kretynami. Milej lektury :)
                • Gość: Kamel Re: Sprostowanie: IP: 195.46.43.* 21.02.08, 15:05
                  Może się zapędziłem w osądach sorry nie mam prawa osądzac czyjiś poglądów.
                  Masz rację mieszkać w zasobach prywatnych - to katorga. Ale przekazywanie
                  bezkrytyczne nieruchomości jakie były adminstrowane przez Panstwo , nowym tylko
                  i wyłacznie współwłascileom prywatnym mającym mniej udziałów niż Panstwo w
                  nieruchomości - to w moim przekoaniu nadużycie w majestacie prawa.- to już jest
                  działanie na szkodę lokatora i państwa jakie nie ma dochodów z nieruchomości
                  administrowanej przez współwłascila prywatnego. Bo taki osobnik jest traktowany
                  jakby był włascilem w 100% - a tak nie jest i tutaj trzeba zmienić prawo!

                  > > niz w wielu krajach." Nie płacenie czynszu tez nie wchodzi w rachubę, bo
                  właściel prywatny może wypowiedzieć najem lokatorowi z 6 mięcięcznym okresem
                  wypowiedzenia bez zagwarantowania lokalu zastępczego , lub z 1 miesiecznym
                  okresem wypowiedzenia np.pod pretekstem "dewastowania mieszkania"
                  • kot_behemot8 Re: Sprostowanie: 21.02.08, 15:23
                    Gość portalu: Kamel napisał(a):

                    > Może się zapędziłem w osądach sorry nie mam prawa osądzac czyjiś
                    poglądów.
                    > Masz rację mieszkać w zasobach prywatnych - to katorga. Ale
                    przekazywanie
                    > bezkrytyczne nieruchomości jakie były adminstrowane przez
                    Panstwo , nowym tylko
                    > i wyłacznie współwłascileom prywatnym mającym mniej udziałów niż
                    Panstwo w
                    > nieruchomości - to w moim przekoaniu nadużycie w majestacie prawa.-
                    to już jest
                    > działanie na szkodę lokatora i państwa jakie nie ma dochodów z
                    nieruchomości
                    > administrowanej przez współwłascila prywatnego. Bo taki osobnik
                    jest traktowany
                    > jakby był włascilem w 100% - a tak nie jest i tutaj trzeba zmienić
                    prawo!



                    Możliwe, nie znam sytuacji w których ktos wykupił tylko 20% udziału
                    ale posiada "pełnię władzy". Pisałam o sytuacjach bardziej
                    klarownych - jest właściciel, jest lokator, czyje prawo jest lepiej
                    chronione: prawo najmu czy prawo własności. Otóż prawo własności
                    jest u nas chronione bardzo słabo.


                    >
                    > > > niz w wielu krajach." Nie płacenie czynszu tez nie wchodzi w
                    rachub
                    > ę, bo
                    > właściel prywatny może wypowiedzieć najem lokatorowi z 6
                    mięcięcznym okresem
                    > wypowiedzenia bez zagwarantowania lokalu zastępczego , lub z 1
                    miesiecznym
                    > okresem wypowiedzenia np.pod pretekstem "dewastowania mieszkania"



                    Wypowiedzieć oczywiście moze, z tym nie ma żadnego problemu...
                    Problemem jest wyegzekwowanie tego wypowiedzenia. Praktycznie
                    niemożliwe w obecnym stanie prawnym.
                • kretynofil Mozliwe ze masz racje... 21.02.08, 15:06
                  Inna sprawa, ze mi by w zyciu nie przyszlo do glowy, zeby komus nie
                  placic za wynajmowane mieszkanie... To by bylo takie... niskie :)

                  Kiedys mialem taka fajna historie: rozmawiam z wlascicielem
                  mieszkania - ogromny kafar, piesci jak bochny chleba, zloty lancuch
                  grubosci liny okretowej na szyi, totalny brak karku,
                  ubior "sportowy":
                  - Nie, ja sie nie martwie o to, ze mi ktos nie zaplaci. My juz mamy
                  na takich sposoby...

                  Usmialem sie zdrowo :)

                  ----------------------------------------------

                  Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                  internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                  czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                  kretynami. Milej lektury :)
                  • kot_behemot8 Re: Mozliwe ze masz racje... 21.02.08, 15:15
                    kretynofil napisał:

                    > Inna sprawa, ze mi by w zyciu nie przyszlo do glowy, zeby komus
                    nie
                    > placic za wynajmowane mieszkanie... To by bylo takie... niskie :)
                    >
                    > Kiedys mialem taka fajna historie: rozmawiam z wlascicielem
                    > mieszkania - ogromny kafar, piesci jak bochny chleba, zloty
                    lancuch
                    > grubosci liny okretowej na szyi, totalny brak karku,
                    > ubior "sportowy":
                    > - Nie, ja sie nie martwie o to, ze mi ktos nie zaplaci. My juz
                    mamy
                    > na takich sposoby...
                    >
                    > Usmialem sie zdrowo :)



                    Ja też... Bo wyobraziłam sobie siebie, z moim wyglądem, jak próbuję
                    zrobić wrażenie na lokatorze. Brzucho piwne to mozna dorobić
                    poduszką, ale jak sobie doprawic te piesci jak bochny chleba? Ale to
                    jest jakiś pomysł, moze powinnam wynająć takiego kolesia jak
                    nastepnym razem bedę wynajmowac komuś mieszkanie? Na razie mam spoko
                    lokatorów, porzadni ludzie ale przy następnych... kto wie:))
            • Gość: Kamel Re: Rozumiem, Kamel, ze masz swoje mieszkanie? IP: 195.46.43.* 21.02.08, 14:54
              "Najwieksza bzdura jaką ostatnio słyszałam. Pojecia nie masz o
              > polskim prawie o ochronie lokatorów, zielonego pojęcia! "

              Akurat bardzo dobre mam pojecie, kazdy prawnik może powiedzieć że ta ustawa
              chroni interes prawny własciela nieruchomości, lokator nie ma żadnych praw tylko
              obowiązki. A słyszałeś "kot_behemot8" o 3- letnim okresie wymówienia najmu?
              przez własciela nieruchomości teoreytcznie miasto ma zagwarantować lokal
              zastępczy ale to tylko terorai praktyka jest inna.

              "No i niestety tak własnie jest. Nie da się esmitowac lokatora nie
              > dostarczając mu tzw lokalu tymczasowego. Co jest zresztą skandalem,
              > bo jeśli to państwo kiedys rozdawało cudze domy, to niech teraz
              > państwo się martwi o mieszkania dla takich lokatorów zamiast zwalac
              > to na właścicela. Tyle tylko, że nie widzę najmniejszego powodu dla
              > którego ktoś miałby dostawać mieszkanie tej samej wielkości, nawet
              > jeśli jest to samotna osoba na 100 metrach. Nalezy im się minimum
              > socjalne i nic ponadto."

              Ja tutaj opisałem sytację że jakaś osoba fizyczna "swiadomie" wykupuje np dajmy
              na to 20% udziałow w nieruchomości i bynajmniej nie jest to żaden spadkobieca!,
              więc nic nikomu nie zostało zwrócone w wyniku nacjonalizacji. Tak trudno jest
              zrozumieć to co wcześneij napisałem. Taki "osobnik" staje się administartorem
              budynku, a po przejęciu zarzadu budynku jest bekazrny i uskutecznia swoje
              "interesy" stosując samowolę, i żadnej decyzji nie musi konsultować z miastem!
              Jeżeli się myle proszę podaj mi podstawy prawne które "dają instytucji
              samorządowym" która jest 2 współwłaścilem nieruchomości prawo do wyrażania
              swoich postulatów np. polityki czynszowej, zasiedlenia lokali, zbywania lokali
              etc. ! Jeżli nie bedziesz mi mógł mi nic przytopczyć To Ty jesteś w błędzie
              piszac bzdury o rzeczach o jakich nie masz pojęcia
              • kot_behemot8 Re: Rozumiem, Kamel, ze masz swoje mieszkanie? 21.02.08, 15:07
                Gość portalu: Kamel napisał(a):

                >
                > Akurat bardzo dobre mam pojecie,


                Akurat nie masz...



                kazdy prawnik może powiedzieć że ta ustawa
                > chroni interes prawny własciela nieruchomości,



                Taaaak? To proponuję ci wrzucić temat rzekomego raju prawnego
                właściceli na jakąś prawniczą grupe dyskusyjną np tutaj:
                usenet.gazeta.pl/usenet/0,48200.html?group=pl.soc.prawo
                Szybciutko się dowiesz, co prawnicy tak naprawdę myslą o polskiej
                ustawie o ochronie lokatorów. Zdziwisz się...



                lokator nie ma żadnych praw tylk
                > o
                > obowiązki. A słyszałeś "kot_behemot8" o 3- letnim okresie
                wymówienia najmu?


                A słyszałeś o róznicy między wymówieniem a wyeksmitowaniem?




                > przez własciela nieruchomości teoreytcznie miasto ma zagwarantować
                lokal
                > zastępczy ale to tylko terorai praktyka jest inna.


                Tutaj akurat masz rację. Praktyka jest inna, bo miasto zwala
                obowiązwek zapewnienia lokalu na właściciela co w praktyce
                skutecznie uniemozliwia eksmisję.
                • Gość: Kamel Re: Rozumiem, Kamel, ze masz swoje mieszkanie? IP: 195.46.43.* 21.02.08, 15:50
                  Taaaak? To proponuję ci wrzucić temat rzekomego raju prawnego
                  > właściceli na jakąś prawniczą grupe dyskusyjną np tutaj:
                  > usenet.gazeta.pl/usenet/0,48200.html?group=pl.soc.prawo
                  > Szybciutko się dowiesz, co prawnicy tak naprawdę myslą o polskiej
                  > ustawie o ochronie lokatorów. Zdziwisz się...
                  >

                  Szukałem po różnaych forach i płaciłem za porady prawne prawnikom i niestety
                  przypadek jaki napisałem jest prawdą włąsciele prywatni są w uprzywilejowanej
                  sytuacji, wzgledem lokatorów.

                  A słyszałeś o róznicy między wymówieniem a wyeksmitowaniem?

                  Wiem na czym polega róznica!

                  admistrator będący rówaniez zwspółwłaścilem nieruchomości posiadający np. 30 %
                  udziału (więc nie można go uznac za właścila) , a pozostała część nalezy do
                  gminy - może bez uzgadnaina z Gminą stosować własną polityke i np. podwyzszyć
                  stawki czynszu "wybranym lokatorom" o 250% do 3% odtworzeniowej. Nie ma
                  znaczenia że ktoś mieszka w ruderze czy w super komforcie. I tutaj nie ma
                  żadnego paragrafu aby zmusić takiego admistartora do podwyższenia wszystkim ,
                  lub w mniejszej skali - to jest jegho samowola. nikt nic nie może mu zrobić.
                  Jeżeli coś takiego jest to powinno być podział fizyczny nieruchomości włascile
                  adminstruje swoim wycinkiem od reszty wara!. a nie tak że nie ma podziąłu
                  fizycznego "cham" rządzi się jakby był włascilem całości i nae ma nad nim kontroli
      • Gość: Mika Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.08, 18:18
        Bardzo jestem wdzięczna Kamelowi za prawdę którą wyłożył na forum, za
        zrozumienie tematu,i wreście za spostrzegawczość w sprawach
        mieszkaniowych.Drodzy Polacy czas pomyśleć o zmianie ustawy o ochronie najmu
        która ochronę ma tylko w nazwie, bo ZJEDZĄ NAS czynsze.
      • Gość: nnn Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... IP: *.net-serwis.pl 23.02.08, 20:37
        A niby co w tym złego, że kamienice są wreszcie oddawane prywatnym
        właścicielom???? W mojej rodzinie państwo zabrało dom pod Warszawą
        wybudowany przez moich pradziadków za ich WŁASNE pieniądze! A
        państwo to ukradło! Teraz mieszka tam kilkanaście rodzin. Czy oni
        zapłacilu moich pradziadkom za ten dom? Nie, nie dostali żadnych
        pieniędzy. I teraz to jest święte prawo mojej rodziny domagać się
        zwrotu majątku rodzinnego. A ludzie, którzy tam mieszkają zupełnie
        mnie nie interesują. Niech sobie kupią mieszkania albo niech państwo
        zapewni im lokale zastępcze, ale niech się skończy żerowanie na
        cudzej własności. A co do argumentu, że właściciele powinni zwrócić
        koszty remontów i nakładów, to ok, ale również powinni dostać
        odszkodowanie za to, że ktoś inny rozporządzał ich majatkiem przez
        tyle lat i czerpał z tego korzyści. Uważam, że wszyscy prawowici
        właściciele, którym ukradziono ich własnośc powinni tą własność
        odzyskać i rozporządzać nią tak jak im się podoba. A lokatorzy to
        nie ich problem. Niestety nasze prawo jest chore, a konstytucyjna
        ochrona własności jeśli chodzi o nieruchomości to farsa..
    • Gość: Wrocławianin Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 13:34
      Odpowiedz jest prosta - najczesciej nie ma zupelnie gdzie mieszkac
      ludnosc naplywowa - czyli jak jestes z wiochy i przyjechales do miasta to w tym
      miesice nie ma dla Ciebie miejsca i musisz sobie je kupic !
      NIe jest to takie zle - kilkadzesiat lat temu siedzialbys dalej na tej swojej
      wsi , doil krowy i nienarzekal !
      Moze szanse nie sa rowne - ale kto Cie zmuszal do zmian ? Twoj wybór !
      • Gość: Kazik Wsicchy dają sobie radę IP: 217.153.77.* 21.02.08, 13:56
        Glupis i burak. Ludność naplywowa jest pracowitai dość zaradna,
        natomiast problemem są zdegenerowani tubylcy od kilkudziesięciu /
        kilkunastu lat żyjący na koszt państwa. Ja jako wieśniak osiedlony w
        big city kupiłem sobie i spłaciłem mieszkanko, zarabiam lepiej niż
        wiele tubylców, chociaz startowałem od stawek nieakceptowalnych dla
        szanownych prawdziwych mieszczuchów. Nigdy nie otrzymałem grosza od
        pomocy społecznej, pókim silny i nieźle zarabiający, to poniżej mej
        godności. Ale znam 40 - letnich Warszawiaków - trwale bezrobotnych,
        żyjących na emeryturze mamusi/ teściów, z powodu pijaństwa na rencie
        z I grupą.
        • Gość: Wroclawianin Re: Wsicchy dają sobie radę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 10:20

          Uderz w stol a nozyce sie odezwą !
          Nie mowie ,ze nie jestes zaradny !
          Gdybys nie byl to dalej bys na wsi siedzial. W kazdym razie Twoje miejsce jest
          na wsi - tam zyli Twoi rodzice i dziadkowie, tam najprawdopodobniej czeka na
          Ciebie ziemia do uprawiania. Jezeli wybrales inaczej - to z wszystkimi plusami
          i minusami.
          Jezeli nie przyjezdzaloby tyle ludnosci ze wsi i malych miejscowosci - to
          klopoty mieszkaniowe bylyby duzo mniejsze ! Takze dobrze ,ze jestes zaradny i ze
          sobie kupiles - ale nie miej pretensji do innych - ktorzy tu mieszkaja od
          urodzenia. Twoje prawdziwe miejsce jest tam ,gdzie Twoi przodkowie - a moje tam
          ,gdzie moi przodkowie. Mysle ,ze dobrze to rozumiesz. Swoja droga najwiecej
          pretensji ,ze im zle zawsze mieli i maja osoby ze wsi. Dlaczego ?
          • Gość: wiochmen Re: Wsicchy dają sobie radę IP: 195.205.191.* 22.02.08, 16:26
            Wroclawianinie,twoi przodkowie maja korzenie wiejskie.Twoja
            postawa na to wskazuje.
      • Gość: mhoo Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... IP: *.chello.pl 21.02.08, 13:58
        A pomyślałeś, że na przykład ten "napływowy wieśniak" płaci w tym mieście
        podatki często kilkukrotnie wyższe niż statystyczny mieszczuch z rodowodem? I ma
        fundować komuś dach nad głową?
        • Gość: Enon Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... IP: *.chello.pl 21.02.08, 14:42
          Większość tzw. napływowych nie płaci podatków w miejscu faktycznego
          zamieszkania, czyli w mieście lecz w swej rodzinnej osadzie gdzie są
          zameldowani. Bo niższe a przy okazji OC o połowę mniejsze, bo.....
          Na równi jednak z zasiedziałymi mieszczuchami korzysta z wszystkiego, co miasto
          oferuje.Można więc owych napływowych z powodzeniem nazwać pasożytami żerującymi
          na podatkach lokalnych płaconych przez mieszczuchów.
          • kot_behemot8 Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... 21.02.08, 15:44
            A od kiedy wymiar podatku dochodowego zalezy od miejsca
            zamieszkania???
            Zaś podatek od nieruchomosci i dzierżawę wieczystą płaci się tam
            gdzie nieruchomośc się znajduje, o cóz więc ci właściwie chodzi?
            Co to są te "podatki lokalne"?
            • kretynofil Ale on ma racje! 21.02.08, 15:52
              Wiekszosc przyjezdnych, ktorzy mieszkaja w mieszkaniach prywatnych,
              jest zameldowanych w miejscowosciach z ktorych pochodza, i tam placa
              podatki. Sa one, owszem, tej samej wysokosci, ale ida do innej kasy.
              Nie wszystko laduje w budzecie centralnym!

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
              czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
              kretynami. Milej lektury :)
              • kot_behemot8 Re: Ale on ma racje! 21.02.08, 16:01
                To wiem. Chodzi mi o to, ze jego zdaniem w ten sposób przyjezdni
                płacą podatki niższe. A to przecież oczywista bzdura. Ludzie się nie
                meldują, bo zazwyczaj nie wiedzą że mogą to łatwo zrobić, poza tym
                czasami wygodniej jest otrzymywać pisma urzędowe na stale ten sam
                adres - nie robią tego z chęci zaoszczędzenia na podatkach bo
                niczego w ten sposób nie da się zaoszczędzić:)
      • damianbsc Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... 21.02.08, 14:05
        Nie wiem zupelnie dlaczego to Was tak boli? To tak jak myslec o synach
        milionera, ze on ma a my nie. Niech maja i niech sie ciesza, ja nie mam, ale
        miec bede w moim przypadku zaplace za to rozlaka na emigracji.
        • kot_behemot8 Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... 21.02.08, 14:23
          Nie boli nas to, ze inni mają tylko to, ze do ich niskich czynszów
          to my musimy dopłacać. Ciebie, jak rozumiem, to akurat nie boli bo
          bedąc na emigracji polskich podatków i tak nie będziesz płacić.
      • kot_behemot8 Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... 21.02.08, 14:09
        Podziwiam twoje rozpaczliwe wysiłki we wmawianiu innym, ze życie na
        cudzy koszt jest słuszne i sprawiedliwe. Tylko wysiłek podziwiam -
        bo jego efekty sa dość marne:))
    • albba Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... 21.02.08, 14:16
      Mieszkania komunalne są w całym cywilizowanym świecie. Są przyznawane osobom w
      wyjątkowej sytuacji- dotkniętym kalectwem, ofiarom przemocy domowej, azylantom.
      Czynsze są niskie, ale ich płacenie jest warunkiem zajmowania lokalu.
      Niepłacenie oznacza eksmisję- na bruk. Jest to rzadkie, osoby w naprawdę trudnej
      sytuacji dostają ekstra zasiłki na czynsz. Często czasowe, potem muszą radzić
      sobie jak wszyscy dorośli ludzie. Prawo do takiego mieszkania można również
      stracić popadając w konflikt z prawem lub przez demolowanie lub zakłócanie
      porządku (śmiecenie, libacje). Mieszkanie komunalne ma być formą pomocy a nie
      dopieszczaniem marginesu społecznego. Kto tego nie rozumie ląduje na stacji
      metra albo w opuszczonych ruderach. Jeśli ma dzieci- traci prawo do opieki. Bo
      jaką "opiekę" im zapewnia?
      • kot_behemot8 Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... 21.02.08, 14:24
        A o jakim kraju piszesz, bo chyba nie o Polsce?
      • Gość: zazagabor Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.02.08, 20:43
        albba napisała:

        > Mieszkania komunalne są w całym cywilizowanym świecie. Są przyznawane osobom w
        > wyjątkowej sytuacji- dotkniętym kalectwem, ofiarom przemocy domowej, azylantom.
        > Czynsze są niskie, ale ich płacenie jest warunkiem zajmowania lokalu.
        > Niepłacenie oznacza eksmisję- na bruk. Jest to rzadkie, osoby w naprawdę trudne
        > j
        > sytuacji dostają ekstra zasiłki na czynsz. Często czasowe, potem muszą radzić
        > sobie jak wszyscy dorośli ludzie. Prawo do takiego mieszkania można również
        > stracić popadając w konflikt z prawem lub przez demolowanie lub zakłócanie
        > porządku (śmiecenie, libacje). Mieszkanie komunalne ma być formą pomocy a nie
        > dopieszczaniem marginesu społecznego. Kto tego nie rozumie ląduje na stacji
        > metra albo w opuszczonych ruderach. Jeśli ma dzieci- traci prawo do opieki. Bo
        > jaką "opiekę" im zapewnia?

        Taaaa... znam pewna parę. Oboje przed czterdziestką, walneli sobie dwójkę
        dzieci, ale pracowac to juz im sie nie chce. Wywalili ich z mieszkania za
        nieplacenie czynszu i dostali mieszkanie komunalne: nowiutkie, wysoki standart i
        placa za nie 100 zl miesiecznie. W dupe bym takich nierobów kopneła, młodzi i
        zdrowi. Zrobili dzieci i rece po kase z zapomogi to potrafią wyciągac. Cala masa
        jest takich ludzi i z naszych podatkow miasto/panstwo ich utrzymuje. I to nie sa
        azylanci/ ofiary przemocy domowej czy kalecy. To są smierdzące nieroby.
    • ewa1125 Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... 21.02.08, 14:29
      Po pierwsze, nalezy pamietac,ze majatek komunalny jest posrednio
      nasz wspolny,bo utrzymywany poprzez nasze podatki,tak samo jak
      urzednicy,ktorym ten majatek zostal powierzony.Po drugie, czynsze w
      komunalkach sa z reguly nizsze bo doplacamy do nich wlasnie z
      naszych podatkow.Po trzecie, Ustawa o ochronie lokatorow bardzo
      utrudnia usuniecie takiego lokatora,a urzednicy wcale nie sa chetni
      do dzialan prawnych-znam taki przypadek,ze koles mieszka w lokalu
      komunalnym bez umowy najmu,po babci(wnukom nie
      przysluguje 'dziedziczenie'najmu),gmina o tym wie i nic nie robi,a w
      tiwi pani urzedniczka z mojego miasta twierdzila,ze nie ma lokali
      komunalnych i kolejka sie wydluza,z drugiej strony tez na moim
      osiedlu dwa lata stalo puste takie mieszkanie i rozkradali je
      menele,nikt sie tym nie zajal.Po trzecie,bardzo czesto lokatorzy
      komunalni zajmuja w pojedynke duze mieszkania i na starosc maja
      problemy z oplatami,ale gmina nie zajmie sie np akcja zamiany takich
      mieszkan,ktos samotny dostaje male,a ktos z duza rodzina wieksze.
      Jestem za utrzymaniem takich mieszkan,pod kilkoma warunakami:
      -tylko dla faktycznie nie radzacych sobie w danej chwili,ale
      rokujacych na polepszenie sytuacji.Kazdy moze w zyciu potrzebowac
      takiej pomocy np z powodu choroby(strata pracy,brak srodkow do zycia)
      -musza byc male i z niskim standartem i nie w centrum miasta.Nie
      musi to byc getto,bo wystarczy rozlokowac te mieszkania np po klka w
      bloku(to dla rokujacych wyjscie na prosta).Dla nie
      rokujacych,patologii i meneli lokale socjalne,nawet baraki,jezeli
      beda chcieli poprawic swoja sytuacje i to zrobia,wtedy moga dostac
      awans na komunalne.
      -najem musi byc tymczasowy,odnawialny po dwoch latach,po zbadaniu
      sytuacji materialnej lokatorow.
      -i przede wszystkim nalezy zmienic mentalnosc urzednikow,ktorzy
      powinni dbac i sprawdzac,kto faktycznie mieszka w tych
      lokalach.Gdyby tak teraz zrobic remanent w komunalkach,okazaloby
      sie,ze znalazlyby sie lokale dla potrzebujacych.
      Czyli lokale komunalne tak,ale w specyficznych sytuacjach,po
      dokladnym zapoznaniu sie ze stanem majatkowym lokatorow(gmina ma
      dostep do danych Urzedu Skarbowego,ma prawo odmowic lokalu,jezeli
      potencjalny lokator moze gdzies zamieszkac, np u rodziny)i z
      kontrola,co sie z takim lokatorem dzieje,czy staje sie menelem i
      zagraza majatkowi komunalnemu,czy zmienil prace i stac go na wynajem
      rynkowy.Takie mieszkania przejsciowe,tymczasowe,majace pomoc odbic
      sie od dna.
      • Gość: kata Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... IP: *.chello.pl 17.04.08, 21:41
        "-najem musi byc tymczasowy,odnawialny po dwoch latach,po zbadaniu
        sytuacji materialnej lokatorow."

        nie bardzo rozumiem - mieszkanie komunalne to nie tylko mieszkanie
        przyznane "dolinom" społecznym - chyba mylisz to z TBS-em, gdzie
        rzeczywiście wymagane są takie deklaracje.

    • Gość: foreverblond Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... IP: *.0-85.cust.bluewin.ch 21.02.08, 14:40
      To sa mieszkania, ktore byly oferowane pod tzw wieczny wynajem z
      zasobow Panstwa ludziom, ktorzy np, jak moi rodzice, zostali
      sciagnieci do pracy z drugiego konca polski.
      Kiedy je zajmowali, to nie byla to super lokalizacja czy super
      warunki. Jedna toaleta na 3 mieszkania, zimna woda a do mycia miska.
      Po 30 latach modernizacji na wlasna reke, za wlasne pieniadze doszli
      do centralnego, cieplej wody, prysznica i toalety.
      Tak jak i 7 innych rodzin. Sa ludzie, ktorzy mieszkaja z przydzialu
      od 1944roku.
      A teraz clou.
      Dzialka sie okazala duza, w dobrym miejscu, wiec wywalic wszystkich
      na bruk? Bo sie sprzeda i kilka kieszeni sie zapelni???
      Mieszkania nie sa wlasnosciowe (bo az taki mila wladza ludowa nie
      byla), zatem wyslac pismo, nakazac eksmisje i pozamiatane?
      W tej kamienicy wszyscy placa czynsz, wszystkie inne oplaty.
      Nie jest to zbiorowisko meneli.

      Czyli wywalic na zbity pysk, niech sobie kupia mieszkania?
      Jakby ich bylo stac, to by sobie kupili, i nie mieszkali w kamienicy
      z takimi a nie innymi ''luksusami''.
      Bo ja place? Niech mam gdzies ze 70 letnia kobieta nie ma nawet na 1
      cieply posilek dziennie, ale ja musze placic to inni niech spadaja.

      Ciekawe, jakbys myslal, gdyby to Twoi rodzice dostali taki przydzial
      i majac 1200 zl na miesiac (jedna z najwyzszych pensji) nagle
      zostali wezwani do eksmisji z niewiadomych powodow. Powiedzialbys
      im, a kupcie sobie mieszkanie? bo inni tak robia?


      • kot_behemot8 Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... 21.02.08, 14:47
        Niepotrzebnie się tak irytujesz. Na tym wątku nikt nie sugeruje,
        zeby ludzi eksmitować "jak leci", nie patrząc na ich sytuację
        życiową. W przypadku emerytów (tych z niską emeryturą), inwalidów
        (prawdziwych, nie z mianowania ZUS;)czy samotnych matek (słabo
        zarabiajacych) jakaś forma pomocy ze strony państwa jest oczywista.
        Dyskusyjne jest tylko, czy muszą to koniecznie byc duże mieszkania w
        drogich dzielnicach. Potrafisz bronić tezy, że muszą?
      • Gość: foreverblond Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... IP: *.0-85.cust.bluewin.ch 21.02.08, 14:47
        a i zapomnialam. Te komunalne salony, to na 4 osoby cale 44 metry.

        I nie w warszawie w centrum kolo wiezowcow i dobrobytkow stolicy czy
        wielkiego miasta, tylko pod warszawa. Tyle, ze wioska, ktora byla
        miasteczkiem okolofabrycznych robotnikow stala sie jakims beverly
        hills. I mozna na biedzie innych zrobic kase.
        • kot_behemot8 Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... 21.02.08, 14:59
          Hmmm...aż cztery osoby i sami biedni emeryci? Nie ma tam przypadkiem
          kogoś młodego i zdrowego kto mógłby sam sfinansowac swoje mieszkanie
          nie oglądając się na pomoc innych?
          • Gość: kata Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... IP: *.chello.pl 17.04.08, 21:48
            chyba zaistniała tu pewna nieścisłość - mieszkania komunalne w dużej
            większości to przydziały powojenne, dziedziczone przez pokolenia.
            natomiast mieszkania, które są zamieszkiwane przez osoby z niskimi
            dochodami, tudzież przez matki z dziećmi to TBS (towarzystwo
            budownictwa społecznego) - proszę nie mylić pojęć!
      • kretynofil Pitolisz jak potluczony... 21.02.08, 14:51
        Albo jestes glupi i nie masz pojecia o czym piszesz, albo zatajasz
        pewne fakty, ktore sa dla Ciebie niewygodne. Tak czy siak, Twoj post
        to stek bzdur...

        U mnie w rodzinie byla podobna sytuacja - facet dostal zrujnowane
        mieszkanie komunalne, wyremontowal je na wlasny koszt, podniosl jego
        standard i od razu pojawil sie (wspol)wlasciciel, ktory postanowil
        go wywalic. Miasto sie zgodzilo, ale musialo dac mieszkanie o
        podobnym lub wyzszym standardzie - i tu sedno sprawy - w porownaniu
        ze stanem w momencie eksmisji. Poniewaz mieszkanie bylo bardzo
        ladnie odnowione, to to, ktore dostal od miasta, bylo rownie ladne i
        mialo ten sam standard.

        Tak wiec, w opisanej przez Ciebie sytuacji, Twoi rodzice dostana
        mieszkanie o takim standardzie, jaki mieli w obecnym mieszkaniu.

        Co w tym zlego? Ze beda musieli sie przeprowadzic? To jedyny koszt
        takiej operacji... Na pewno nie beda musieli niczego kupowac.

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
        czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
        kretynami. Milej lektury :)
        • Gość: foreverblond Re: Pitolisz jak potluczony... IP: *.0-85.cust.bluewin.ch 21.02.08, 15:17
          Nie jak potluczona.
          Dostalismy pismo, gdzie nie ma mowy o lokalach zamiennych, jest
          nakaz oddania kluczy i juz.
          Prawnik Starostwa straszy odlaczeniem wody, wyrzuceniem na bruk (bo
          od 2 miesiecy nie wskazali nowego nr konta gdzie wplacane byly
          naleznosci czynszowe, a pisma po prostu ignoruja), ani gmina, ani
          starostwo nie ma lokali zamiennych.

          Przyklad sasiadow: Babcia 70 lat, corka lat 48 - ciezko chora i
          wnuczka lat 20. one maja cale 20 metrow. To, ze w nie nie
          inwestowaly i dalej uskuteczniaja opcje miska, to ich sprawa.

          Chcialabym wierzyc, ze bez angazowania mediow Starostwo i jego
          urzednicy, oplacani zreszta z podatkow zamieszkujacyc tam ludzi,
          maja to gdzies i robia wszystko, by zniechecic lokatorow do staran o
          jakiekolwiek mieszkania.

          I jakie fakty jeszcze chcialbys poznac? Odpis pisma od starostwa?
          Wyciagi o dochodach i metryki? Zapisy spotkan?
          Mieszkancy sa starszymi schorowanymi ludzmi. Niekoniecznie
          wyksztalconymi w kierunku prawa.
          Wkurzam sie, bo jak sa rodzinki patologiczne, nie placa, maja
          wszystko gdzies, to ich nie ruszaja.

          I odpadl argument 100m na babcie, i centrum miasta. Czego sie
          czepiac teraz?
          • kretynofil Jak potluczona, masz racje 21.02.08, 15:33
            > Przyklad sasiadow: Babcia 70 lat, corka lat 48 - ciezko chora i
            > wnuczka lat 20. one maja cale 20 metrow. To, ze w nie nie
            > inwestowaly i dalej uskuteczniaja opcje miska, to ich sprawa.

            Czyli emerytura babci (800 PLN niech bedzie) + renta matki (400 PLN)
            + zarobki corki (1000 PLN) daje razem 2200 PLN. Starczy na wynajecie
            mieszkania. Maja zreszta pewnie sporo wiecej - staralem sie brac
            opcje minimum.

            Samotna matka z dwojka dzieci, zarobki o polowe mniejsze, nie
            dostanie mieszkania od miasta - bo zajmuja je ludzie, ktorzy na to
            nie zasluguja. Moze tego sie czepiac?

            To ze nie dostaliscie pisma o lokalach zamiennych, nie ma znaczenia,
            bo i tak Wam przysluguja - wystarczy sie o nie upomniec. Do czasu
            wyznaczenia lokalu zastepczego, nikt nie ma prawa Was wyrzucic. To
            normalny mechanizm - zawsze jak o cos poprosisz, to pierwsza
            odpowiedz brzmi "nie", ale wystarczy sie przypomniec drugi, trzeci
            raz i juz jest lepiej.

            A to ze sie zniecheca ludzi do wynajmowania mieszkan od miasta, to
            akurat dobrze. Kiedy zaczynalem prace, zarabialem orzeszki i moglbym
            ubiegac sie o takie mieszkanie. Niedlugo potem zaczalem zarabiac
            naprawde dobrze, a mieszkanie nadal by mi przyslugiwalo, nawet
            jakbym za nie nie placil. Pasowala by Ci taka sytuacja? Ze ktos
            schorowany, na rencie, nie moze dostac mieszkania i nie ma co ze
            soba zrobic, bo mlody i zdrowy kretynofil, ktory w miedzyczasie
            zaczal zarabiac niezle, trzyma taka chate i smieje sie z frajerow,
            ktorzy go utrzymuja (m.in. emerytki, panie z Biedronki, smieciarze,
            etc.)?

            Naprawde, pora zrozumiec, ze nasze panstwo ma obowiazek pomagac
            obywatelom, ale to nie znaczy ze bedzie spelniac ich zachcianki!
            Pomoc powinna byc dorazna i tymczasowa, ale na tyle skuteczna, zeby
            pozwolila sie odbic od dna - a nie marna, ale dozywotnia...

            ----------------------------------------------

            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
            czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
            kretynami. Milej lektury :)
            • kasia_kasia13 Re: Jak potluczona, masz racje 21.02.08, 15:42
              Moja babcia mieszkala w mieszkaniu komunalnym. Po wojnie jej rodzinie odebrano majatek ziemski (burzuje) a w ramach "rekompensaty" dano przydzial do mieszkania komunalnego. Sprawiedliwe? O sprawie odzyskiwania tego majatku pisac nie bede w szczegolach, sytuacja jest skomplikowana bo ich byly dworek zostal zburzony a grunty przenaczone na inne niz mieszkaniowe cele, fatalna sprawa, ciagnie sie do dzisiaj ale nie o tym ten watek.
              W kazdym razie ona i jej przed wojna rodzina mieli gdzie mieszkac i gdyby panastwo im majatku nie odebralo, nie musialaby korzystac z tej super "pomocy" od panstwa w formie mieszkania komunalnego.
              • kretynofil To przykre, rzeczywiscie, ale nie na temat 21.02.08, 15:48
                Nie rozumiem co probujesz powiedziec? Ze dawanie mieszkan
                komunalnych jest dobre czy zle?

                Wybacz, ale w opisanej przez Ciebie sytuacji nie ma mowy o tym, ze
                Twoja babcia i jej rodzina cos dostali - oni cos utracili, wiec
                jakakolwiek rekompensata (choc, jak przypuszczam, niewystarczajaca)
                im sie nalezala jak psu zupa. Pomysl jednak o tym, ze
                taka "rekompensate" kosztem Ciebie i Twojej babci, dostaja rodziny
                pijaczkow w centrum miasta. Fajnie?

                ----------------------------------------------

                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                kretynami. Milej lektury :)
                • kasia_kasia13 Re: To przykre, rzeczywiscie, ale nie na temat 21.02.08, 16:10
                  kretynofil napisał:

                  > Nie rozumiem co probujesz powiedziec? Ze dawanie mieszkan
                  > komunalnych jest dobre czy zle?

                  Pisales o lokatorach mieszkan komunalnych jako osobach, ktore otrzymuja pomoc
                  (czesto nieslusznie) od panstwa. W sytuacji ktora opisalam, trudno nazwac to
                  "pomoca".

                  • kretynofil Przeczytaj moje posty, prosze... 21.02.08, 16:17
                    Ja nie mam nic do mieszkancow lokali komunalnych. Do samej idei tez
                    nie. Ja tylko pisze, ze skoro mieszkania komunalne maja stanowic
                    forme pomocy (co sie ma nijak do opisanej przez Ciebie sytuacji,
                    rzecz jasna), to ta pomoc musi byc udzielana na konkretnych
                    warunkach. Pomoc bezwarunkowa jest zla, zdecydowanie gorsza niz jej
                    brak.

                    Niemniej jednak, ma sie to nijak do sytuacji, ktora opisalas i
                    szczerze zycze Twojej rodzinie powodzenia w dochodzeniu swoich praw!

                    ----------------------------------------------

                    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                    czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                    kretynami. Milej lektury :)
                    • kasia_kasia13 Re: Przeczytaj moje posty, prosze... 21.02.08, 16:38
                      kretynofil napisał:

                      > Ja nie mam nic do mieszkancow lokali komunalnych. Do samej idei tez
                      > nie. Ja tylko pisze, ze skoro mieszkania komunalne maja stanowic
                      > forme pomocy (co sie ma nijak do opisanej przez Ciebie sytuacji,
                      > rzecz jasna), to ta pomoc musi byc udzielana na konkretnych
                      > warunkach. Pomoc bezwarunkowa jest zla, zdecydowanie gorsza niz jej
                      > brak.

                      Wiesz, ja sie zgadzam z Toba jesli chodzi o zasady, na jakich powinny byc
                      przyznawane w obecnych czasach te mieszkania. W skrocie, powinny byc, dla
                      faktycznie potrzebujacych, osoby te powinny o nie dbac, placic regularnie czynsz
                      a gdy ich sytuacja materialna sie poprawi, powinni zwolnic te mieszkania dla
                      bardziej potrzebujacych.
                      Ale jesli rozmawiamy o osobach, ktore te lokalnie zajmuja nalezy pamietac, ze
                      wczesniej, zwlaszcza po wojnie, sytuacja byla inna, mieszkania komunalne
                      spelnialy inna role i byly przyznawane na innych zasadach i warto o tym
                      pamietac, gdy rozmawiamy o mieszkajacych tam ludziach.

                      > Niemniej jednak, ma sie to nijak do sytuacji, ktora opisalas i
                      > szczerze zycze Twojej rodzinie powodzenia w dochodzeniu swoich praw!
                      >
                      Dziekuje za zyczenia, choc noz sie w kieszni otwiera, jak o tej sprawie mysle.
              • kot_behemot8 Re: Jak potluczona, masz racje 21.02.08, 15:51
                Sugerujesz, ze wszyscy mieszkający w komunałkach to potomkowie
                wywłaszczonej szlachty i arystokracji? ;))
                Poza tym co wy tak ciagle z tymi babciami, przecież nikt na tym
                watku nie chce biednych babć (i dziadków) pozbawiac dachu nad
                głową...
                Problem nie w babciach tylko w mieszkających z nimi, albo i
                niemieszkających ale zameldowanych, dzieciach , wnukach i innych
                pociotkach które tez chca się na taniochę od państwa załapać.
                Bo biedni, chorzy i starzy powinni być pod ochroną, co do tego chyba
                wszyscy sa zgodni.
                • kasia_kasia13 Re: Jak potluczona, masz racje 21.02.08, 16:09
                  kot_behemot8 napisała:

                  > Sugerujesz, ze wszyscy mieszkający w komunałkach to potomkowie
                  > wywłaszczonej szlachty i arystokracji? ;))

                  Nie, nie sugeruje tego. Ale jakis procent pewnie tak.

                  > Poza tym co wy tak ciagle z tymi babciami, przecież nikt na tym
                  > watku nie chce biednych babć (i dziadków) pozbawiac dachu nad
                  > głową..

                  Nikt ich moze nie wyrzuca, ale watek jest ogolnie o lokatorach mieszkan komunalnych i owe babcie sa wrzucane do jednego worka z rodzinami pijaczkow i innych cwaniaczkow.


                  > Problem nie w babciach tylko w mieszkających z nimi, albo i
                  > niemieszkających ale zameldowanych, dzieciach , wnukach i innych
                  > pociotkach które tez chca się na taniochę od państwa załapać.

                  Chca sie TEZ na tanioche zalapac? Slowko TEZ sugeruje, jakoby owe babcie mialy kupe szczescia i sie na tanioche "zalapaly".

                  > Bo biedni, chorzy i starzy powinni być pod ochroną, co do tego chyba
                  > wszyscy sa zgodni.

                  Milo. Dodam tylko, ze owa babcia nie powinna byla sie w ogole znalezc w grupie osob biednych i potrzebujach pomocy od panstwa.
                  • kretynofil Nadinterpretacje i nieuwazna lektura watku! 21.02.08, 16:22
                    > Nikt ich moze nie wyrzuca, ale watek jest ogolnie o lokatorach
                    mieszkan komunalnych i owe babcie sa wrzucane do jednego worka z
                    rodzinami pijaczkow i innych cwaniaczkow.

                    Przeciez ani ja ani kot_behemot8 tego nie piszemy. To sie przytrafia
                    takim prawicowym szybkobieznym szczurom jak (bodajze, nie pamietam)
                    Hanna. Wyraznie kazde z nas napisalo, ze te dwie sytuacje nalezy
                    rozgraniczyc - i chyba oboje sie zgadzamy ze nie mozna nazwac
                    mieszkan komunalnych "niesprawiedliwoscia" (patrz tytul watku).

                    > Chca sie TEZ na tanioche zalapac? Slowko TEZ sugeruje, jakoby owe
                    babcie mialy kupe szczescia i sie na tanioche "zalapaly".

                    Klasyczna nadinterpretacja. Tez chca miec cos na co nie zasluguja.
                    TEZ CHCA, a nie TEZ NIE ZASLUGUJA. Rozumiesz?

                    ----------------------------------------------

                    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                    czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                    kretynami. Milej lektury :)
                    • kasia_kasia13 Re: Nadinterpretacje i nieuwazna lektura watku! 21.02.08, 16:29

                      > Klasyczna nadinterpretacja. Tez chca miec cos na co nie zasluguja.
                      > TEZ CHCA, a nie TEZ NIE ZASLUGUJA. Rozumiesz?

                      Zrozumialam to jako TEZ CHCA. Dalej nie rozumiem, dlaczego TEZ, przeciez rodzina
                      mojej babci wcale NIE CHCIALA.

                      • kretynofil Przewin do gory i przeczytaj mojego posta pod... 21.02.08, 16:36
                        ...Twoja poprzednia wypowiedzia. Sytuacja Twojej babci nie ma tu nic
                        do rzeczy, bo Twoja babcia "przypadkiem" dostala mieszkanie
                        komunalne, jako "pomoc", ktora jej wcale nie bylaby potrzebna, gdyby
                        nie zostala okradziona z wlasnosci. Teoretycznie patrzac na to z
                        boku, Twoja babcia nie mieszka w mieszkaniu komunalnym!!!

                        ALE MY NIE O TYM ROZMAWIAMY!

                        ----------------------------------------------

                        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                        czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                        kretynami. Milej lektury :)
                        • kasia_kasia13 Re: Przewin do gory i przeczytaj mojego posta pod 21.02.08, 16:42
                          kretynofil napisał:

                          > ...Twoja poprzednia wypowiedzia. Sytuacja Twojej babci nie ma tu nic
                          > do rzeczy, bo Twoja babcia "przypadkiem" dostala mieszkanie
                          > komunalne, jako "pomoc", ktora jej wcale nie bylaby potrzebna, gdyby
                          > nie zostala okradziona z wlasnosci. Teoretycznie patrzac na to z
                          > boku, Twoja babcia nie mieszka w mieszkaniu komunalnym!!!
                          >

                          Pisalam w czasie przeszlym, mieszkala, ale to akurat niewazne. Ale jak
                          najbardziej w mieszkaniu KOMUNALNYM. Gdyby nie mieszkala w mieszkaniu
                          komunalnym, nie odezwalanym sie w tej dyskusji.
                      • kot_behemot8 Re: Nadinterpretacje i nieuwazna lektura watku! 21.02.08, 16:36
                        Spróbuj zapomnieć o kwestiach odszkodowań za utracone mienie i
                        skupić się na temacie wątka, którym jest prawo do korzystania z
                        tanich mieszkań dotowanych przez państwo.
                        Odszkodowania to zupełnie inny temat, zresztą mało kontrowersyjny
                        jak sądzę - zwrot tego co zagrabione się nalezy i juz.
                • kasia_kasia13 Re: Jak potluczona, masz racje 21.02.08, 16:32
                  >Poza tym co wy tak ciagle z tymi babciami, przecież nikt na tym
                  >watku nie chce biednych babć (i dziadków) pozbawiac dachu nad
                  >głową...

                  Jeszcze tylko dodam, ze w opisanej przeze mnie sytuacji jak dla mnie nie ma
                  akurat znaczenia, ze chodzi o osobe starsza i biedna. Ma znaczenie, ze chodzi o
                  osobie, ktorej panstwo wczesniej odebralo jej wlasny majatek. Gdyby nie byla
                  babcia, tylko mlodym, zdrowym i zdolny mdo pracy mezczyzna tez rekompensata by
                  mu sie nalezala.
            • Gość: foreverblond Re: Jak potluczona, masz racje IP: *.0-85.cust.bluewin.ch 21.02.08, 17:18
              > Czyli emerytura babci (800 PLN niech bedzie) + renta matki (400
              PLN)
              > + zarobki corki (1000 PLN) daje razem 2200 PLN. Starczy na
              wynajecie
              > mieszkania. Maja zreszta pewnie sporo wiecej - staralem sie brac
              > opcje minimum.
              >

              Babcia ma emerytury 600, corka ze wzgledu na chorobe nie pracuje,
              ale na rente sie nie lapie, a mloda zaczyna dopiero prace. I na
              stazu w Stolycy dostaje na lapke 430 zeta. 1000 na 3 osoby, to
              kokosy???


              > A to ze sie zniecheca ludzi do wynajmowania mieszkan od miasta, to
              > akurat dobrze. Kiedy zaczynalem prace, zarabialem orzeszki i
              moglbym
              > ubiegac sie o takie mieszkanie. Niedlugo potem zaczalem zarabiac
              > naprawde dobrze, a mieszkanie nadal by mi przyslugiwalo, nawet
              > jakbym za nie nie placil. Pasowala by Ci taka sytuacja? Ze ktos
              > schorowany, na rencie, nie moze dostac mieszkania i nie ma co ze
              > soba zrobic, bo mlody i zdrowy kretynofil, ktory w miedzyczasie
              > zaczal zarabiac niezle, trzyma taka chate i smieje sie z frajerow,
              > ktorzy go utrzymuja (m.in. emerytki, panie z Biedronki,
              smieciarze,
              > etc.)?


              Tu nie mieszkaja ludzie, ktorzy jada co roku na wakacje, tu
              mieszkaja BIEDNI ludzie. I nie stac ich na wynajecie na rynku. Nikt
              nikogo nie oszukuje, opieka socjalna niektorym lokatorom pomaga, bo
              nie maja na jedzenie. Nie ma menelstwa ani cwaniakow. Nie kumasz
              tego?
              Wszystkich jedna linijka mierzysz? Powinni zatem zaczac pic, krasc,
              i rozroby robic, by pasowali do tego Twojego wygladu lokatorow
              mieszkan komunalnych?

              > Naprawde, pora zrozumiec, ze nasze panstwo ma obowiazek pomagac
              > obywatelom, ale to nie znaczy ze bedzie spelniac ich zachcianki!
              > Pomoc powinna byc dorazna i tymczasowa, ale na tyle skuteczna,
              zeby
              > pozwolila sie odbic od dna - a nie marna, ale dozywotnia...

              Zachcianki? Ze ludzie pracowali cale zycie za smieszne pieniadze,
              placili uczciwie i podatki, lapali sie wszelkich prac, by placic za
              te mieszkania. Dla nich to jest dom a nie przechowalnia.
              • kretynofil W takim razie sie wycofuje 21.02.08, 18:20
                Przyjalem zle zalozenia i sie pomylilem.

                A atak nie byl konieczny - ja nie twierdze ze wszyscy, ktorzy
                dostaja mieszkania komunalne to zlodzieje i pijaki. Jak przejrzysz
                to forum, to zobaczysz ze pierwszy jestem do tego zeby ich bronic.
                Jesli sa biedni, to niech mieszkaja i niech im dobrze bedzie.

                Ja tylko postuluje rozsadna weryfikacje tych, ktorzy takie
                mieszkania maja - bo nie zawsze maja "az tak zle warunki" - stad
                wzmianka o zachciankach. Wiesz przeciez, ze jesli najpierw zglosi
                sie rodzina zamozniejsza, dostanie mieszkanie, a po roku przyjdzie
                ktos biedniejszy, to juz pomocy nie dostanie. Czy to jest w
                porzadku, Twoim zdaniem? No i ostatnie pytanie, troche zaczepne -
                czy jezeli mloda awansuje i zacznie normalnie zarabiac, to czy,
                Twoim zdaniem, wyprowadza sie z tego mieszkania gdzie indziej, czy
                tam zostana?

                ----------------------------------------------

                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                kretynami. Milej lektury :)
                • Gość: foreverblond Re: W takim razie sie wycofuje IP: *.0-85.cust.bluewin.ch 22.02.08, 00:17
                  Kretynofil,
                  To ze sa cwaniacy, to wszyscy wiedza. Ja przedstawilam sytuacje
                  smutna i niestety prawdziwa.
                  Jak byly mieszkania niekumunalne, gminne, z wyzszym czynszem ale i
                  nowe, to sie okazalo, ze nie dostali ich potrzebujacy, tylko np
                  straznik miejski na wysokim stanowisku, kumpel kogos z Urzedu Gminy.
                  NIe bylo go na liscie do przydzialow i nagle hop- jest, ma nowe dosc
                  tanie mieszkanie a jezdzi z rodzinka na wczasy w tropiki dwa razy do
                  roku.
                  To mnie wkurza, bo mieszkania komunalne, gminne sa potrzebne. Tylko
                  trzebabyloby wypracowac jakis system kontroli komu i co sie daje.
                  Nie chcialabym, aby moi rodzice wyladowali w jakims getcie z
                  patologia dookola, burdami i strachem czy sasiad w pijackim widzie
                  nie spali siebie i sasiadow.

                  W tej chwili, walka jest o to, by w tych mieszkaniach jeszcze
                  zostac, dopoki gmina nie wybuduje bloku. Plan jest, tyle ze
                  zakonczenie inwestycji ma nastapic za 18 miesiecy. I nikt nie chce
                  sie przykuwac do kaloryferow i oprotestowywac na zlosc. Po prostu
                  oczekujemy na rozsadne propozycje.

          • kot_behemot8 Re: Pitolisz jak potluczony... 21.02.08, 15:34
            Gość portalu: foreverblond napisał(a):

            > Nie jak potluczona.
            > Dostalismy pismo, gdzie nie ma mowy o lokalach zamiennych, jest
            > nakaz oddania kluczy i juz.


            Nakaz sądowy? Czy raczej bazgraninę pana starosty?


            > Prawnik Starostwa straszy odlaczeniem wody,


            Złożyć pozew o nękanie.



            > wyrzuceniem na bruk


            W polskim prawie nie ma instytucji wyrzucenia na bruk. Musi być
            dostarczony lokal tzw tymczasowy. Nie musi to być jednak lokal o
            podobnym standardzie a jedynie spełniający minimalne wymagania.



            (bo
            > od 2 miesiecy nie wskazali nowego nr konta gdzie wplacane byly
            > naleznosci czynszowe, a pisma po prostu ignoruja), ani gmina, ani
            > starostwo nie ma lokali zamiennych.



            TYm lepiej dla rodziców, bo bez takiego lokalu nie mozna ich
            eksmitować.



            >
            > Przyklad sasiadow: Babcia 70 lat, corka lat 48 - ciezko chora i
            > wnuczka lat 20. one maja cale 20 metrow. To, ze w nie nie
            > inwestowaly i dalej uskuteczniaja opcje miska, to ich sprawa.
            >
            > Chcialabym wierzyc, ze bez angazowania mediow Starostwo i jego
            > urzednicy, oplacani zreszta z podatkow zamieszkujacyc tam ludzi,
            > maja to gdzies i robia wszystko, by zniechecic lokatorow do staran
            o
            > jakiekolwiek mieszkania.
            >
            > I jakie fakty jeszcze chcialbys poznac? Odpis pisma od starostwa?
            > Wyciagi o dochodach i metryki? Zapisy spotkan?
            > Mieszkancy sa starszymi schorowanymi ludzmi. Niekoniecznie
            > wyksztalconymi w kierunku prawa.
            > Wkurzam sie, bo jak sa rodzinki patologiczne, nie placa, maja
            > wszystko gdzies, to ich nie ruszaja.
            >
            > I odpadl argument 100m na babcie, i centrum miasta. Czego sie
            > czepiac teraz?



            Na przykład tego kim są pozostałe dwie osoby na tych 44 metrach...
            Też biedni emeryci czy inwalidzi?
          • Gość: Hanna Re: Pitolisz jak potluczony... IP: *.wro-com.net 21.02.08, 15:48
            Cóż, uważam, że w dobie demokracji i komercji posiadanie mieszkań
            komunalnych jest ABSOLUTNIE niesprawiedliwe. Dlaczego jedni ludzie
            muszą zapłacić kilkaset tysięcy za zakup mieszkania?? musza płacić
            sami za remonty, naprawy idt a mieszkańcy lokali gminnych owszem
            płacą (albo i nie czynsz) i o nic się nie martwią bo wszystko
            załatwi gmina.
            Ja mieszkam w starej kamienicy gdzie 50% to są mieszkania
            własnoiościowe a 50% komunalne. Większość (NIE WSZYSCY) lokatorzy
            komunalni to chołota, brudasy, o nic nie dbają, niszcżą wsp.ólne
            mienie i mają wszystko w D!!!.
            Ja mam mieszkanie 100m kwadratowcyh, zapłacilismy kilkaset tysięcy i
            do końca zycia będziemy płacić ciężkie pieniadze do banku. Pode mną
            w identycznym, pięknym mieszkaniu mieszkaja lokatorzy komunalni,
            którzy: hałasują, puszczaja głosną muzyczną rabankę od rana do nocy,
            systematycznie uszkadzają zamek w drzwiach wejściowych bo im się nie
            chce nosić kluczy, pis ich wyje w niebogłosy itd, itp. I co? Mogą
            sobie to swoje komunalne mieszkanie wykupić od gminy za niecałe
            20tys zł!!!! Dlaczego, ja sie pytam, jakim prawem??
            Żyjemy w chorym kraju, z chorym ustawodawstwem i absolutnym brakiem
            sprawiedliwości.
            Kilka lat temu własciciele mieszkań, za swoje własne pieniadze
            pomalowalismy pieknie klatkę schodową. Wymieniono okna!! Dzisiaj po
            kilku latach klatka wygląda jakby był od dwudziestu lat nie
            odnawiana. Komunalni mają w dupie takie mienie. To nie jest ich więc
            pisza po ścianach (Chwdp.....) rysuja po parapetach, na ścianach sa
            ślady stóp, powyrywane barierki, naplute, śmieci, smierdzi moczem. .
            Klatka schodowa obok naszej to 100% własności lokatorskiej. Kwiaty w
            oknach na klatce schodowej. czyściutko, pachnąco. Wspaniale.
            Ludzie dbają o swoje mienie. Komunalna chołota niestety nie.
            ZERO SPRAWIEDLIWOŚCI!!
            • kretynofil Dobra kobieto, troche rozsadku... 21.02.08, 16:00
              Czy gdyby lokatorzy komunalni nie niszczyli wspolnego mienia to
              mialabys cos przeciwko? Pewnie tak, bo przeciez Ty zaplacilas,
              jestes od nich lepsza, nie chcesz byc otoczona holota...

              Problem nie tkwi w mieszkaniach komunalnych, tylko w tym, ze nie
              stawia sie ich lokatorom zadnych wymagan! Mieszkania komunalne sa
              potrzebne, bo jest wielu ludzi, ktorych nigdy nie bedzie stac na
              mieszkanie w naszej przenajswietszej republice bananowej...

              Jesli wydaje Ci sie, ze mozna wszystkich, ktorzy nie zaplacili za
              mieszkanie wyrzucic i patrzec z rozkosza jak zdychaja z zimna pod
              plotem, to sie grubo mylisz. Konsekwencje takiego czynu bylyby dla
              Ciebie oplakane, bo prawdopodobnie padlabys ofiara kolejnej
              rewolucji bolszewickiej... Pewnie nawet nie wiesz co to takiego
              bylo :)

              I znowu wracamy do tego samego: nie placisz lub niszczysz - ladujesz
              w gorszym mieszkaniu. Robisz to ponownie - ladujesz na ulicy. Proste
              jak konstrukcja cepa...

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
              czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
              kretynami. Milej lektury :)
            • kretynofil I jeszcze jedno pytanie: 21.02.08, 16:04
              Skoro chcialas zaplacic i mieszkac w spokojnej okolicy, to czemu nie
              kupilas sobie apartamentu w jakiejs prestizowej lokalizacji?! Nie
              bylo Cie stac? A wiec, zgodnie z Twoja logika, to co Cie spotyka,
              nalezy Ci sie, bo skoro Cie nie stac na luksusy, to Twoj problem :)

              Widzisz, na drabinie pozerania zawsze jest ktos pod Toba, na kim
              mozna wyladowac frustracje, ale jest tez ktos nad Toba, kto Ci moze
              nasrac na glowe :) Pamietaj o tym!

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
              czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
              kretynami. Milej lektury :)
              • Gość: Tadek Też mnie to wqr...a! IP: *.centertel.pl 21.02.08, 16:19
                Kiedyś nad tym myślałem,ale przestałem bo nerwicy dostaje na samą
                mysl.
                Kupiłem niedawno od dewelopera mieszkanie pod Wrocławiem
                4.5tys/m2,będę płacił ciężkie pieniądze zamiast cieszyć sie zyciem i
                korzystać za młodu.Na tym samym osiedlu miasto kupiło jeden nowiutki
                blok i przeznaczyło na mieszkania komunalne!!!SKANDAL!Nie dość,ze
                darmozjady dostaną to za darmo to jeszcze będą syf dookoła robić,bo
                jeśli nie zapłacił to szanować nie będzie!!!
                Oczywiście sprzedam to mieszkanie po roku i sie z tąd wynosze, bo
                nie mam zamiaru mieszkać z chołotą.Jeszcze myśle nad pozwaniem
                dewelopera do sądu - miało być spokojnie i exkluzywnie!!!

                Nie wspomne juz o prawie spółdzielczym i wykupie mieszkan za grosze -
                też moim zdaniem niesprawiedliwość i podział polaków!
                • kretynofil Trzeba sie bylo uczyc i ciezko pracowac a nie... 21.02.08, 16:29
                  ...sie obijac. Jesli bylo Cie stac tylko na mieszkanie za
                  4500PLN/m2, to nie spodziewaj sie luksusow i "ekskluzywnych"
                  mieszkan. Jakbys nie byl takim nieudacznikiem, jakby Ci nie bylo do
                  szkoly pod gorke, to by Cie bylo stac na mieszkanie w apartamentowcu
                  za 20K/m2 i nie spotkalaby Cie taka sytuacja!

                  Jakbys, durniu, nie zalapal ironii, to cytuje Wasze argumenty, zeby
                  Wam pokazac jak groteskowi jestescie w tym zacietrzewieniu golodupca
                  o zdolnosci kredytowej. Z jednej strony domagacie sie upokarzania
                  ludzi biednych, a z drugiej strony wymagacie traktowania Was jako
                  wielkich bogaczy. Sorry, moze troche konsekwencji, co? Albo kazdemu
                  nalezy sie szacunek, albo szacunek tylko dla bogatych. Ty sie do
                  nich nie zaliczasz, przykro mi...

                  ----------------------------------------------

                  Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                  internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                  czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                  kretynami. Milej lektury :)
                  • Gość: Tadek Re: Trzeba sie bylo uczyc i ciezko pracowac a nie IP: *.centertel.pl 21.02.08, 16:38
                    Nie nazywaj mnie "durniem" bo mnie nie znasz i takie zachowanie
                    świadczy tylko o Twoim wychowaniu i wskazuje mi na to,że też
                    pochodzisz od w/w komunalnej chołoty!!!
                    Gdybyś wykazał sie inteligencją i zrozumiale czytał to
                    doczytałbyś,ze napisałem iż mieszkanie kupiłem pod Wrocławiem a tu
                    cena 4,5tys. to cena bardzo wysoka!!!ale nie o tym mówimy.
                    Rozczaruje Cie jeszcze i powiem,ze uczyłem się nawet kończyłem
                    uczelnie zagraniczną.Całe zycie też ciężko pracowałem i zarabiane
                    pieniądze inwestowałem w swoją przyszłość,firme...więc wiem jak
                    trudno coś osiągnąć!
                    Nie chce sie zaliczać do bogatych,mam szacunek dla biednych,ale do
                    nierobów i innego marginesu NIE!
                    • kretynofil Buachacha... 21.02.08, 16:51
                      Nie ma czegos takiego jak komunalna holota. Taka wypowiedz zle
                      swiadczy o Tobie, i istotnie, dowodzi ze jestes durniem. Tylko duren
                      moze uwazac ze emerytowani nauczyciele, lekarze, pielegniarki, badz
                      wykladowcy to holota. Tak, niespodzianka, tacy ludzie mieszkaja
                      czesto w mieszkaniach komunalnych. Przyklad z mojej rodziny: w
                      mieszkaniu komunalnym mieszka moj ojciec chrzestny, rezyser, byly
                      wykladowca w lodzkiej filmowce, ktory m.in. pobil rekord guinessa.
                      Typowy przyklad komunalnej holoty, na ktora po prostu wypial sie
                      nasz system po "transformacji"...

                      O jakosci Twojego wyksztalczenia swiadczy m.in. "cholota". Co to
                      takiego?

                      Powtorze: jesli kupiles mieszkanie za 4500PLN/m2 to zaden z Ciebie
                      Pan, tylko zwykly golodupiec. Jesli chciales miec "ekskluzywny"
                      apartament, to trzeba bylo za niego zaplacic. To ze cena jest
                      lokalnie wysoka niczego nie dowodzi...

                      Skoro rzekomo wiesz jak trudno cos osiagnac, to pewnie tez zdajesz
                      sobie sprawe z tego, ze sa ludzie, ktorym to sie nie uda. Tacy
                      ludzie nie beda mieszkac pod mostem, miasto jest zobowiazane kupic
                      im mieszkania - i kupuje tam gdzie jest tanio.

                      Do biednych nie masz za grosz szacunku, bo sie nad nich wynosisz
                      ("holota", lub, jak wolisz "cholota"), i z gory zakladasz, ze w
                      bloku o ktorym piszesz bedzie mieszkal "element". Na jakiej
                      podstawie to wnosisz, gowniarzu? Kazdy, komu tatus nie oplacil
                      szkoly za granica to od razu holota i element?

                      Wycieczki personalne sobie daruj, dziecko. Zebys nie wiem jak sie
                      staral, nie trafisz, a na oslep nie siegniesz. Za maly i zbyt
                      zalosny jestes :)

                      ----------------------------------------------

                      Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                      internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                      czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                      kretynami. Milej lektury :)
                      • Gość: Tadek Re: Buachacha... IP: *.centertel.pl 21.02.08, 17:54
                        Nie odpisuje na Twojego posta aby dać Ci kolejną pożywke,bo widze,ze
                        nie rozumiemy się i jesteś z tych co to właśnie mają żal...pewnie
                        elektorat PiS.
                        Swoje lata juz mam,może nawet więcej niż Ty,więc daruj sobie
                        to ..."gowniarzu"...
                        Zgadzam sie co do "chołoty" ale jestem biotechnologiem i czasem
                        walne byka.
                        Studia finansowałem z własnej pracy i stypendium naukowego.

                        Nie odpisuj juz na mój post,bo szkoda Twojej energii.Spożytkuj ją
                        lepiej na szukaniu pracy lub ucz sie czegoś,albo szukaj pracy przy
                        garach gdzieś w GB.
                        SZkoda czasu na Ciebie,wracam do pracy.Musze zarobić na swoje
                        mieszkanie!!!
                        • kretynofil Slodki idiota z Ciebie, doprawdy :) 21.02.08, 18:13
                          Na moj post nie odpowiedziales, bo nie miales argumentow. Jak kazdy
                          idiota na forum, ktory, parafrazujac wypowiedz Adasia
                          Miauczynskiego, potrafi tylko rozedrzec ryj i rzucic cegla :)
                          Powalila mnie Twoja argumentacja :)

                          No i oczywiscie mialem racje co do tego jak sie zachowasz,
                          gowniarzu. Tak, gowniarzu, bo to nie ilosc wiosen swiadczy o
                          dojrzalosci, tylko poglady. A Twoje przypominaja raczej te
                          wykrzykiwane przez prawicowa mlodziezowke :)

                          Wracajac do Twojego zachowania - trzy ataki personalne, trzy pudla:
                          - nie glosowalem na PiS; odwolania do ideologii tej "partii" sa
                          bardziej widoczne w Twoich postach: kto nie z nami, ten zlodziej;
                          wszyscy emigranci pracuja na zmywaku; kazdy o pogladach lewicowych
                          (tak, durniu, takie mam poglady i slepy by to zauwazyl) to na pewno
                          nieudacznik, ktory chce sie pozywic na zdrowej tkance spolecznej :)
                          - nie masz pojecia ile mam lat, ale nieskromnie powtorze: mam pelne
                          prawo uwazac, ze jestem bardziej od Ciebie dojrzaly, bo potrafie
                          odroznic meneli od biedoty, potrafie zrozumiec, ze swiat nie kreci
                          sie wokol mnie,
                          - nie musze szukac pracy, bo mam juz jedna, bardzo dobra i swietnie
                          sie w niej czuje. Mieszkanie tez mam, na marginesie :)

                          Kto Ty jestes? Polak maly. Jaki znak Twoj? Krwawe galy!

                          Na marginesie - zwykla matura, niegiertychowa, wymaga tyle
                          znajomosci jezyka polskiego, zeby takich chamskich bykow nie robic.
                          Ja rozumiem, ze fajnie jest byc specjalista, ale to nie zwalnia z
                          odpowiedzialnosci za jakosc wypowiedzi. Milej pracy zycze!

                          ----------------------------------------------

                          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                          czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                          kretynami. Milej lektury :)
                          • Gość: Tadek Re: Slodki idiota z Ciebie, doprawdy :) IP: *.centertel.pl 21.02.08, 18:50
                            Widze,ze tępy jesteś strasznie i nie zrozumiałeś jak prosiłem abyś
                            sie juz nie udzielał.
                            Poczytaj sobie siebie i pomysl nas sobą!
                            Każdy ma prawo wyrazić swoją opinie na forum i tak też zrobiłem a
                            znudzony życiem kretyn w Twojej osobie siedzi i przed kompem i szuka
                            zaczepki.Wyraź opinie i won!

                            Tak,mój błąd wdałem sie w wymiane poglądów z...

                            a jest takie powiedzonko
                            ...nie ruszaj gówna bo wtedy zacznie śmierdzieć...

                            pozdrawiam
                            • kot_behemot8 Re: Slodki idiota z Ciebie, doprawdy :) 21.02.08, 19:05
                              Czytajac twoje posty trudno się oprzeć refleksji, ze są ludzie
                              którym wystarczy pozwolic mówic, mówić, mówic... nie trzeba ich
                              nawet ośmieszać bo sami to jakże skutecznie czynią.
                              Prafrazując Chiraca - straciłeś szansę, żeby siedzieć cicho:)))
                        • Gość: ala Re: Buachacha... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.08, 08:25
                          ... pewnie elektorat PIS-u .... Nie przesadzaj. Takim stwierdzeniem
                          obrażasz tych którzy ciężko pracowali na swoje mieszkanie i będą
                          pracować, też mają wykształcenie, niektórzy też studiowali
                          w "zachodnich" uczelniach i też uważają, że w wielu mieszkaniach
                          komunalnych mieszkają cwaniacy i głosowali na PIS. Też znam takich,
                          którzy mieszkają w komunalnych i nie płacą bo w pierwszej kolejnosci
                          wydają na papierosy, piwko a potem do opieki społecznej bo mają
                          dzieci. Zgadzam sie, że ci zkomunalnyc - darmowych mieszkań nie
                          szanują tego co dostali od podatników. Nie szanują podatników,
                          którzy ich utrzymują. Mieszkanie obok takich komunalnych to koszmar.
                          W 95% jest to towarzytwo niereformowalne, patologiczne, ich
                          roszczeniowość jest patologiczna.
                • kasia_kasia13 Re: Też mnie to wqr...a! 21.02.08, 16:49
                  Gość portalu: Tadek napisał(a):

                  > Kiedyś nad tym myślałem,ale przestałem bo nerwicy dostaje na samą
                  > mysl.
                  > Kupiłem niedawno od dewelopera mieszkanie pod Wrocławiem
                  > 4.5tys/m2,będę płacił ciężkie pieniądze zamiast cieszyć sie zyciem i
                  > korzystać za młodu.

                  Jesli bedziesz placic ciezkie pieniadze zamiast cieszyc sie zyciem, to znaczy, ze zaciagnales za wysoki kredyt jak na swoje mozliwosci. Innymi slowy, kupiles mieszkanie podad stan, na jakie w grucie rzeczy cie nie stac.

                  > Nie wspomne juz o prawie spółdzielczym i wykupie mieszkan za grosze -
                  > też moim zdaniem niesprawiedliwość i podział polaków!

                  Do podzialu Polakow przyczyniaja sie glownie osoby takie myslace podobnie do Ciebie, chcace mieszkac i zyc daleko od biednej "holoty".
                • miang Re: Też mnie to wqr...a! 22.02.08, 14:10
                  > Oczywiście sprzedam to mieszkanie po roku i sie z tąd wynosze, bo

                  może "chołota" się ucieszy z Twojej wyprowadzki bo nie chce mieszkać obok kogoś
                  z wykształceniem podstawowym....
                • Gość: kata Re: Też mnie to wqr...a! IP: *.chello.pl 17.04.08, 22:23
                  Zal mi Ciebie
                  po pierwsze - mieszkańcy "komunałek" to nie zawsze darmozjady -
                  tylko buc może tak uogólniać
                  po drugie - nie zakładaj z góry, że będą syf robić wokół Twojego
                  bloku - za bardzo szufladkujesz ludzi.
                  Jak kogoś nie stać (a wielu takich jest) na zakup mieszkania
                  4,5tys/m2 to znaczy, że jest menelem i obibokiem? Żenada...
            • Gość: mario Re: Pitolisz jak potluczony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 16:21
              Identyczna sytuacja jest w moim bloku, podział mniej więcej 50 na
              50% (własność kontra komunalne). Jest parę rodzin, zajmujących
              mieszkania komunalne, którzy w głębokim poważaniu mają wysiłki
              reszty, żeby dbać o porządek: butelki po alkoholu walają sie
              wszędzie, ściany popisane, pieskie (i nie tylko...) kupy na klatce.
              Najlepsze jest to, że jedna rodzina - najbardziej dokuczliwa) nie
              płaci czynszu (jest zadłuzona na spora kwotę), ale na ostatnim
              zebraniu wspólnoty, gdy wszyscy członkowie opowiedzieli się za
              podjciem bardziej radykalnych kroków - pismem do gminy, ZZK, a nawet
              pozwem - usłyszeliśmy, że to wcale nie jest takie proste i właściwie
              nic się nie da zrobić...
              a pewnie niech dalej tam mieszkaja za darmo, chalają i robia non
              stop libacje.
              • kretynofil To samo pytanie: 21.02.08, 16:39
                Po co kupowales mieszkanie w bloku w ktorym sa rodziny patologiczne?
                Obaj wiemy dlaczego - bo na lepsze nie bylo Cie stac. Oczekujesz
                standardu apartamentowca, chociaz zaplaciles za patologie. Jak to
                sie ma do tego co piszecie, ze za luksusy trzeba sowicie zaplacic i
                nikomu nic nie powinno przyslugiwac zbyt tanio?

                Cos nie rozumiem Waszej argumentacji... To znaczy rozumiem, rozumiem
                bardzo dobrze, ale moge sobie z Was pokpic, zebyscie nie pekli z
                samouwielbienia :)

                ----------------------------------------------

                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                kretynami. Milej lektury :)
            • Gość: Tadek Hanna 100% poparcia dla Ciebie!! IP: *.centertel.pl 21.02.08, 16:29
              Mi niestety niespodzianke z komunalnym plebsem sprawił deweloper na
              nowiutkim osiedlu,które reklamował jako "raj na ziemi"!!!A sprzedał
              jeden blok miastu na mieszkania dla przesiedlonej chołoty!

              Zyjemy w popapranym kraju,gdzie jeden charuje od rana do wieczora
              aby godnie żyć a inny ma wszystko za darmo i pasożytuje na państwie.
              • kretynofil Odpisz mi na posta powyzej... 21.02.08, 16:31
                Bo dla mnie Polska tez jest chorym krajem, ale to co jest w nim
                najbardziej chore to ten ciagly paranoiczny taniec pozerania i
                obsrywania siebie nawzajem... Zalosny z Ciebie czlowiek, naprawde...

                ----------------------------------------------

                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                kretynami. Milej lektury :)
                • Gość: miannna Re: Odpisz mi na posta powyzej... IP: *.attu.pl 21.02.08, 17:08
                  coś się większości pomyliło przecież kiedyś byliśmy krajem
                  socjalistycznym i mieszkało się w mieszkaniu komunalnym , zakładowym
                  lub spółdzielczym / na które czekało się kilkanaście lat i nie były
                  za darmo/ pewnie wasi rodzice , dziadkowie itd. to mieszkali w
                  samych własnościowych mieszkaniach czy domach i nikt z rodziny nie
                  mieszka lub nie mieszkał w komunalnym a jezeli tak to w/g was to
                  pijacy , menele , biedacy albo lenie , jesteście godni pożałowania
                  • kretynofil Ale to chyba nie do mnie, co? 21.02.08, 17:13
                    Bo ja niczego takiego nigdzie nie napisalem...

                    Niemniej jednak, zgadzam sie z tym co piszesz, nawet jesli mi
                    zamierzalas dosrac :) Trafna obserwacja!

                    ----------------------------------------------

                    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                    czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                    kretynami. Milej lektury :)
                    • Gość: miannna Re: Ale to chyba nie do mnie, co? IP: *.attu.pl 21.02.08, 18:08
                      przepraszam , ale nie chciałam nikomu dołożyć
                      • kot_behemot8 Re: Ale to chyba nie do mnie, co? 21.02.08, 19:22
                        Gość portalu: miannna napisał(a):

                        > przepraszam , ale nie chciałam nikomu dołożyć


                        Gwoli scisłości: mieszkania komunalne i zakładowe były przydzielane
                        za darmo, mieszkania spółdzielcze kosztowały 10 lub 20% kosztu ich
                        budowy (w zależności czy własnosciowe czy lokatorskie) - resztę
                        finansowało państwo, także kosztem tych którzy zamiast czekac tych
                        naście lat decydowali sie na budowę domu.
                        Co do reszty zgoda:)
                        • i.bog Re: Ale to chyba nie do mnie, co? 24.02.08, 17:06
                          kot_behemot8 napisała:

                          > Gość portalu: miannna napisał(a):
                          >
                          > > przepraszam , ale nie chciałam nikomu dołożyć
                          >
                          >
                          > Gwoli scisłości: mieszkania komunalne i zakładowe były
                          przydzielane
                          > za darmo,
                          >

                          Nie za darmo tylko za kaucją (w moim przypadku wysoką). Weszłam do
                          mieszkania, w którym były (był jeden, a mieszkanie dwupokpojowe)
                          piec węglowy. W kuchni. WCc na korytrarzu, łazienki oczywiście brak.
                          Teraz mam łazienkę w mieszkaniu, bo za własne pieniądze zrobiłam i
                          za każą mi płacić za "wyższy standardt". Mieszkania nie wykupiłam,
                          nie stać mnie, bo wywaliłam kasę na jakość:/
                  • Gość: xxxx Re: Odpisz mi na posta powyzej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 19:41
                    zgadzam sie z mianna,dodam tylko,że jesteście żałośni i zazdrośni większa część z was to lewa podmiejska ,czyli wioska..poczekasz 40 lat to może dostaniesz,ale najpierw mniej meldunek stały!!
            • Gość: kata Re: Pitolisz jak potluczony... IP: *.chello.pl 17.04.08, 22:17
              Za to ,że Ty zapłaciłaś kilkaset tysięcy za mieszkanie, a sąsiedzi
              jedynie kilkadziesiąt - podziękuj sprzedającemu! Mógł je przecież
              sprzedać za cenę kupna - też by było kilkadziesiąt tysięcy :)
    • jozek_robotnik Są tacy co rodzą się w bogactwie - czy to jest 21.02.08, 21:14
      sprawiedliwe, skoro sami niczego sie nie dorobili?
      • kot_behemot8 Re: Są tacy co rodzą się w bogactwie - czy to jes 22.02.08, 09:38
        Wyklęty powstań ludu ziemi;))
        • Gość: wyklęty Re: Są tacy co rodzą się w bogactwie - czy to jes IP: 195.205.191.* 22.02.08, 16:30
          Co ty o tym wiesz ?
    • Gość: Ewa Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.02.08, 21:23
      Mieszkania komunalne to wg mnie totalna niesprawiedliwość.

      Kilka przykładów z życia:
      moja rodzina ma % udziału w kamienicy w centrum Krakowa.


      1/ - jedno mieszkanie. staruszka zajmowała samotnie 90m kw. Wcześniej
      mieszkała oczywiście z mężem ale zmarł troszkę wcześniej. Jak zmarła ta kobieta
      to co się okazało że w mieszkaniu zameldowana jest wnuczka, zameldowana od wielu
      lat, tak żeby załapać się na lokum po dziadku ( bo babka zmarła już pod nowymi
      przepisami i po niej nie miałaby prawa do lokalu)Wnusia mieszkała sobie w domku
      pod Krakowem, po śmierci babki przyjeżdżała czasami na weekend z mężem.
      (obydwoje jakieś poniżej 30 lat). Współwłaściciele chcieli odzyskać ten lokal,
      bo mają 3 dzieci i niedługo mieszkanie byłoby wskazane. Ponieważ mieszkałam
      piętro wyżej to osobiście na potrzeby ewentualnej drogi sądowej dokumentowałam
      kiedy wnusia tam bywała. I co wnusi się lokal należał???

      2/ 2 lata później ..... ja już tam nie mieszkałam, bo za kredyt kupiliśmy z
      mężem na Woli Justowskiej. ( czyli dobra dzielnica )
      ta sama kamienica .... zmarł mąż kolejnej sędziwej lokatorki. I co się okazało
      że nagle do babki zameldowała się córka i wnuczka z dziećmi. Oczywiście żadna
      tam nie mieszka.... Córka, bo tylko ona w obecnych przepisach ma prawo do
      mieszkania w lokalu.


      3/ sama mieszkałam od urodzenia w mieszkaniu zakładowym. Czyli coś podobnego do
      komunalnego. Wyszłam za mąż, wymeldowałam się a nie musiałam, prawda. Po śmierci
      ojca nadal bym miała do niego prawa i można by mi nadmuchać...


      4/ znowu ta sama kamienica .... jakieś 8 lat temu moja rodzina odzyskała jeden
      lokal 30 metrowy, w który przez chwilę mieszkałam. Odzyskali cudem, bo gościu
      termin prawny przegapił. A mieszkanie było
      zagrzybione, podnajmował rosjanom którzy wodę brali z kaloryferów, pomiędzy
      oknami były zdechłe gołębie. Gościu mieszkał oczywiście w domku koło Krakowa...


      To tyle odnośnie mieszkań komunalnym ....
      2 rodziny cwaniaków, 1 patologia ....
      • dybko2 Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... 22.02.08, 07:27
        W centrum Polanicy jeest stara piękna kamienica ktora wymaga remontu
        kapitalnego,który zresztą trwa.Oczywiście za sprawą właścicieli i
        przymuszanego większością głosów M.Z.K. Nie idzie to lekko bo
        dochody właścicieli są zróżnicowane ,wiec możliwości kredytowe
        różne .W kamienicy tej są dwa mieszkania komunalne,których
        mieszkańcy wykupić nie chcą, twierdząc że p.......ą kłopoty.Mało
        tego wszczynają awantury że podczas remontu do mieszkania im się
        nosi.Pytam dlaczego jedni muszę całe życie zapieprzać a inni
        opieprzać? PS.Jedna rodzina żyje z zasiłku za granicą prawie tu nie
        bywając. W drugiej 50-sięcio letni bysior ma rozrywkowy charakter.
      • ewa1125 Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... 22.02.08, 08:57
        pkt.1,wnuczka lokal dziedziczy,a wlasciwie nie po babci,nie po
        dziadku.Po jego smierci umowa najmu powinna byc scedowana na babcie
        i wnuczka po niej (nie)dziedziczy.Jezeli babcia nie ma umowy
        najmu,to wlasciwie mieszka nielegalnie i wnuczka z babcia musialyby
        sie wyprowadzic.W MIESZKANIU KOMUNALNYM WAZNA JEST UMOWA
        NAJMU,meldunek nie ma nic do rzeczy.
        pkt.1 i 2,wazne jest mieszkanie z osoba,ktora ma umowe najmu z gmina
        przez co najmniej 5 LAT i mieszkanie to powinno byc centrum zyciowym
        (do a propos corki z pkt 2).
        Jezeli wie sie o takich sprawach,to trzeba wyslac pismo(najlepiej
        poleconym)do gminy,bo oni zapewne nic o tym nie wiedza.Przysla
        urzednika na wizytacje po sasiadach i powinni wszczac procedure
        eksmisyjna w sadzie.
        • kot_behemot8 Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... 22.02.08, 10:06
          ewa1125 napisała:

          > pkt.1,wnuczka lokal dziedziczy,a wlasciwie nie po babci,nie po
          > dziadku.Po jego smierci umowa najmu powinna byc scedowana na
          babcie
          > i wnuczka po niej (nie)dziedziczy.Jezeli babcia nie ma umowy
          > najmu,to wlasciwie mieszka nielegalnie i wnuczka z babcia
          musialyby
          > sie wyprowadzic.W MIESZKANIU KOMUNALNYM WAZNA JEST UMOWA
          > NAJMU,meldunek nie ma nic do rzeczy.
          > pkt.1 i 2,wazne jest mieszkanie z osoba,ktora ma umowe najmu z
          gmina
          > przez co najmniej 5 LAT i mieszkanie to powinno byc centrum
          zyciowym
          > (do a propos corki z pkt 2).
          > Jezeli wie sie o takich sprawach,to trzeba wyslac pismo(najlepiej
          > poleconym)do gminy,bo oni zapewne nic o tym nie wiedza.Przysla
          > urzednika na wizytacje po sasiadach i powinni wszczac procedure
          > eksmisyjna w sadzie.




          Eee tam, a skąd wiesz że dziadek był głównym najemca a nie babcia?
          Zresztą to i tak niewazne, bo wnuki juz od dawna nie mają żadnych
          szans na dziedziczenie prawa najmu, nawet jeśli faktycznie mieszkają
          z dziadkami. Wyjątek to wnuki niepełnoletnie uprawnione do alimentów
          od dziadków.
      • ewa1125 Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... 22.02.08, 09:00
        I najwazniejsze,aby otrzymac mieszkanie komunalne nie mozna byc
        wlascicielem innej nieruchomosci.W przypadku malzenstwa,jezeli nie
        maja rozdzielnosci majatkowej,a zakup innej nieruhomosci nastapil w
        trakcie malzenstwa,to jest sie wspolwlascicielem tej innej
        nieruchomosci i mieszkanie komunalne nadal nie przysluguje.
      • kot_behemot8 Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... 22.02.08, 10:01
        Gość portalu: Ewa napisał(a):

        > Mieszkania komunalne to wg mnie totalna niesprawiedliwość.
        >
        > Kilka przykładów z życia:
        > moja rodzina ma % udziału w kamienicy w centrum Krakowa.
        >
        >
        > 1/ - jedno mieszkanie. staruszka zajmowała samotnie 90m kw.
        Wcześniej
        > mieszkała oczywiście z mężem ale zmarł troszkę wcześniej. Jak
        zmarła ta kobieta
        > to co się okazało że w mieszkaniu zameldowana jest wnuczka,
        zameldowana od wiel
        > u
        > lat, tak żeby załapać się na lokum po dziadku ( bo babka zmarła
        już pod nowymi
        > przepisami i po niej nie miałaby prawa do lokalu)Wnusia mieszkała
        sobie w domku
        > pod Krakowem, po śmierci babki przyjeżdżała czasami na weekend z
        mężem.
        > (obydwoje jakieś poniżej 30 lat). Współwłaściciele chcieli
        odzyskać ten lokal,
        > bo mają 3 dzieci i niedługo mieszkanie byłoby wskazane. Ponieważ
        mieszkałam
        > piętro wyżej to osobiście na potrzeby ewentualnej drogi sądowej
        dokumentowałam
        > kiedy wnusia tam bywała. I co wnusi się lokal należał???



        Musiało to być dość dawno temu, bo od jakiś 10 lat wnukowi juz sie
        mieszkanie komunalne po dziadkach nie należy. A i tak w opisanej
        sprawie włascicele wykazali sie spora głupotą, bo skoro wnuczka nie
        mieszkała faktycznie a tylko była zameldowana, to mogli ja z
        łatwoscią wymeldowac na drodze administracyjnej, poza tym
        wymeldowywanie nawet nie było konieczne bo wystarczyło dowieść, ze
        mieszka gdzie indziej i tym samym traci prawo do lokalu po babci
        nawet w tych wcześniejszych przepisach to było jasno powiedziane.
        Cóż, za głupotę się płaci...



        >
        > 2/ 2 lata później ..... ja już tam nie mieszkałam, bo za kredyt
        kupiliśmy z
        > mężem na Woli Justowskiej. ( czyli dobra dzielnica )
        > ta sama kamienica .... zmarł mąż kolejnej sędziwej lokatorki. I co
        się okazało
        > że nagle do babki zameldowała się córka i wnuczka z dziećmi.
        Oczywiście żadna
        > tam nie mieszka.... Córka, bo tylko ona w obecnych przepisach ma
        prawo do
        > mieszkania w lokalu.


        Jak wyżej. Jeśli córka nie mieszkała faktycznie w momencie śmierci
        głównego najemcy to do lokalu nie miała żadnych praw. Dla sądu to
        prosta sprawa. Właścicele tej kamienicy to jacyś masochości czy
        zwykli analfabeci, ze tak dają sobą kręcić?



        >
        >
        > 3/ sama mieszkałam od urodzenia w mieszkaniu zakładowym. Czyli coś
        podobnego do
        > komunalnego. Wyszłam za mąż, wymeldowałam się a nie musiałam,
        prawda.


        Musiałas. Każdy kto faktycznie nie mieszka ma oobowiązek
        wymeldowania. Gdybś sama tego nie zrobiła, administrator lokalu
        powinien to zrobic na drodze urzędowej. Poza tym zameldowanie nie
        rodzi absolutnie żadnych praw do lokalu, to tylko potwierdzenie
        fakty przebywania w danym miejscu.


        Po śmierc
        > i
        > ojca nadal bym miała do niego prawa i można by mi nadmuchać...


        Miałabyś prawa tylko gdybys faktycznie w tym lokalu mieszkała. Samo
        zameldowanie niczego...itd.



        >
        >
        > 4/ znowu ta sama kamienica .... jakieś 8 lat temu moja rodzina
        odzyskała jeden
        > lokal 30 metrowy, w który przez chwilę mieszkałam. Odzyskali
        cudem, bo gościu
        > termin prawny przegapił. A mieszkanie było
        > zagrzybione, podnajmował rosjanom którzy wodę brali z kaloryferów,
        pomiędzy
        > oknami były zdechłe gołębie. Gościu mieszkał oczywiście w domku
        koło Krakowa...


        Jeśli był właścicelem tego domku, to wyeksmitowanie go było
        własciwie formalnoscią. Prawnik wam powiedział, ze to był cud? I
        pewno kazał sobie dobrze za ten "cud" zapłacić?;))
        >
        >
        • kretynofil Ta dyskusja nie ma sensu... 22.02.08, 10:14
          Wszystkie wypowiedzi krytykujacych mieszkania komunalne opieraja sie
          na schemacie:
          - ja zaplacilem, taki ze mnie wielki Pan, wiec inni tez niech placa,
          - gdzies tam widzialem patologie, wiec patologia jest wszedzie,
          - nie mam pojecia o prawie, ale wydaje mi sie ze (...), bo tak pani
          w kolejce w spozywczaku opowiadala,
          - skoro sa naduzycia w polityce mieszkaniowej dla najubozszych
          (przyznawanie lokali ludziom nieuprawnionym, na przyklad), to nalezy
          to uznac za przejaw niesprawiedliwosci spolecznej i zlikwidowac
          instytucje pomocy. Zwlaszcza, ze ja przeciez zaplacilem, bo przeciez
          wielki Pan jestem :)

          Trudno dojsc do porozumienia, jesli dla kogos czlowiek biedny to
          menel, a kazdy mieszkaniec takich mieszkan to cwaniak (bo nie placi,
          a ja przeciez zaplacilem oszalamiajaca kwote 4500PLN/m2). Nie
          dogadamy sie po prostu...

          Jest takie powiedzenie, ze miara czlowieczenstwa jest stosunek do
          najslabszych. Jesli tak, to naprawde, do nowoczesnej cywilizacji
          Polsce bardzo duzo brakuje... Z jednej strony toleruje sie naduzycia
          (bo wszyscy tutaj powoluja sie na jakies przyklady, ale jakos nie
          pisza o rezultacie swojego donosu do odpowiednich wladz!), a z
          drugiej strony - postuluje sie zastosowanie odpowiedzialnosci
          zbiorowej wobec calej grupy po prostu biednych ludzi. Smutny kraj,
          ta Polska... Kazdy kto troche odbije sie od dna, patrzy z pogarda na
          tych, ktorzy tam jeszcze tkwia i generalizuje w podly sposob...

          Powtorze, po raz ostatni: mieszkania sa potrzebne ludziom biednym i
          powinni oni je dostawac wedle potrzeby! Ci, ktorzy dostana, ale tego
          nie uszanuja, powinni je tracic w trybie natchmiastowym. To
          rozwiazuje problem i stanowi doskonaly kompromis.

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
          czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
          kretynami. Milej lektury :)
          • kot_behemot8 masz całkowitą rację n/t 22.02.08, 10:20

    • Gość: realista Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 00:04
      Tak dwa lata temu w Rzeczpospolitej ukazał się poniższy artykuł wraz
      ze zdjęciem ładnego budynku. Dodam, że w bardzo dobrej lokalizacji
      w Warszawie. Lokatorzy dostają mieszkania z pełnym wyposażeniem nie
      jakieś tam stany deweloperskie. Do każdego mieszkania obowiązkowo
      garaż (dla "biednych" lokatorów). Po paru latach mogą lokal wykupić
      za 10% wartości.
      W b wielu wypadkach dalszy ciąg jest następujący. Menele dewastują
      powierzchownie lokal, nie płacą za czynsz więc po kilku latach się
      ich wyrzuca. Lokal dostaje status wymagającego remontu i jako taki
      zostaje przydzielony lub sprzedany z olbrzymia bonifikatą krewnym i
      znajomym samorządowćow i urzędników - inni się nie załapują. Ci
      wkładając kilkanaście tys w remont mają mieszkanie warte np 300 tys.
      I dlatego władze miesta nie chcą zmieniać istniejących rozwiązań
      prawnych. W wielu wypadkach przydział mieszkania jest formą zapłaty
      za wsparcie w kanpanii wyborczej.



      Dla kogo powstał nowy budynek na Woli
      Wolnoć Tomku...

      Brudna klatka schodowa, kradzież, próby włamania do mieszkania i
      garaży, zakłócanie ciszy nocnej, podnajmowanie lokali. To wszystko
      dzieje się w nowym budynku komunalnym na Woli.


      Władze dzielnicy wyjaśnią sprawę podnajmu lokali przy ul. Piaskowej
      (c) JERZY DUDEK
      Sześciopiętrowy blok przy ul. Piaskowej 7 na Powązkach. W nim 100
      nowych mieszkań komunalnych o powierzchni od 38 do 62 metrów
      kwadratowych. To jedyne lokale oddane przez miasto w tej kadencji
      samorządu. Szczęśliwcy, którzy dostali klucze do nowego M, zostali w
      grudniu 2005 roku wylosowani z kilku list: mieszkających w domach
      zagrożonych katastrofą budowlaną, czekających na przydział większych
      lokali oraz rodzin wielodzietnych.
      Dzielnica musi wiedzieć
      - To była sztandarowa inwestycja mieszkaniowa dzielnicy. Przykre
      jest to, że nie wszyscy, którzy tam trafili, potrafią zadbać o dobro
      wspólne. Mieszkają tam dwa miesiące, a już klatka schodowa lepi się
      od brudu, a co będzie za kilka lat? - pyta Marek Makuch, wolski
      radny (PiS).
      Na klatce pojawiły się napisy "Wola" z charakterystycznym "L" -
      znakiem kibiców stołecznego klubu. Białe ściany klatki w wielu
      miejscach są pobrudzone. - Ludzie przywozili meble i nie zważali na
      klatkę - przytakuje lokatorka z pierwszego piętra. Dozorczyni
      próbuje ich bronić: - Mieszkańcy starają się, ale nie zawsze
      wychodzi. Przecież mieszkają tu różni ludzie - dodaje.
      Władze dzielnicy zapewniają, że sytuację skontrolują - wyjaśnią
      przede wszystkim informacje o zamianie lokali i podnajmowaniu ich
      innym osobom. - Tak, słyszałam o takim procederze - przyznaje pani
      Anna z II piętra.
      - Wszelkie zamiany mieszkań komunalnych mogą być dokonywane przez
      najemców jedynie za zgodą Urzędu Miasta, zgodnie z uchwałą Rady
      Warszawy - wyjaśnia Piotr Krośnicki, wiceburmistrz Woli. - Jeśli zaś
      ktoś podnajmuje komunalny lokal, to robi to niezgodnie z prawem i
      stanowi to podstawę do wypowiedzenia umowy najmu. Lokator, który nie
      potrzebuje mieszkania komunalnego, może je stracić - zapowiada
      burmistrz.
      Potrzebne kontrole
      - Żyje się tu rzeczywiście nieciekawie, choć to nowy blok. Czekamy
      ciągle na klucze do piwnic i garaży. Niektórzy próbowali się więc
      dostać do pomieszczeń na własną rękę - przyznaje jeden z
      mieszkańców, który nie chce występować pod nazwiskiem.
      - Jeśli chodzi o dewastowanie domów, to należałoby kogoś złapać za
      rękę - mówi tymczasem wiceburmistrz Krośnicki. - Postaramy się
      jednak ograniczyć skalę zniszczeń poprzez interwencję służb
      miejskich - podkreśla.
      W budynku było już kilka interwencji policji. Na początku lutego
      ktoś usiłował się włamać do jednego z lokali, sprzed bloku
      skradziono samochód. - Byłem raz pod tym adresem. Zakładałem
      niebieską kartę (dla ofiar przemocy w rodzinie - red.), ale okazało
      się, że przedwcześnie. Tam trafili ludzie z różnych środowisk, więc
      różnych rzeczy można się spodziewać. Gdy będę miał kolejne sygnały,
      że coś złego się dzieje, znowu się tam pojawię - mówi Marcin Kramek,
      dzielnicowy.
      Na Piaskowej ma też powstać kolejny budynek komunalny z 295
      mieszkaniami. - Decyzja o warunkach zabudowy jest w trakcie
      wydawania - mówi burmistrz Krośnicki.
      blik, aig

    • Gość: foreverblond Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... IP: *.0-85.cust.bluewin.ch 22.02.08, 00:30
      Kurcze, co mnie zastanawia, to w PRAWIE wszystkich postach,
      zamieszkujacy w lokalach komunalnych to:
      (c)holota,
      brudasy,
      lenie,
      cwaniaki,
      pijaki,
      darmozjady,
      patologia,
      margines,
      komunalny plebs.

      Sporo tego elementu na kazdym osiedlu.
      Zastanowcie sie. To tak samo, jak powiedziec, ze kazdy Polak to
      pijak i zlodziej.

      Znalazlo sie gro tych wszystkich pozadnych, dbajacych o wspolne
      dobro. Chyba snie.
    • ser-wal Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... 22.02.08, 01:18
      Nie wiem skąd takie przekonanie o niskich czynszach w lokalach komunalnych. 4
      lata temu dostaliśmy z mężem mieszanie komunalne w nowo wybudowanym budynku.
      Mieszkanie ma 70m, czynsz wynosi 650zł i jest w nim jedynie zaliczka na wodę
      (60zł). Ogrzewanie jest na gaz więc płatne osobno. Także 600zł to goły czynsz,
      nie uważam by to było mało.
      W tym samym czasie znajoma kupiła podobne mieszkanie (65m) i rata kredytu to ok.
      1000zł także żałuję, że wtedy wzięliśmy to mieszkanie i płacimy co miesiąc taką
      kwotę za mieszkanie, które nigdy nie będzie nasze. Wolałbym płacić 1000zł
      kredytu, gdybym miała jeszcze raz podejmować decyzję.

      Jeżeli chodzi o sąsiadów to nie ma ani 1 menela, same porządne rodziny (kilka
      staruszków) ale już z góry było wiadomo, że tak będzie, bo miasto nie chciało
      oddać nowego budynku menelom do zniszczenia.
      • Gość: dvoicka Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 00:58
        > W tym samym czasie znajoma kupiła podobne mieszkanie (65m) i rata kredytu to ok
        > 1000zł także żałuję, że wtedy wzięliśmy to mieszkanie i płacimy co miesiąc taką
        > kwotę za mieszkanie, które nigdy nie będzie nasze.

        a nie macie możliwości wykupienia tego mieszkania?
        niestety (dla idei mieszkań komunalnych, nie dla Was) na ogół takie mieszkania
        można wykupić z bonifikatą sięgającą 80% wartości.
        • ser-wal Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... 25.02.08, 10:43
          > a nie macie możliwości wykupienia tego mieszkania?
          > niestety (dla idei mieszkań komunalnych, nie dla Was) na ogół takie mieszkania
          > można wykupić z bonifikatą sięgającą 80% wartości.

          Niestety nie. Mieszkanie jest w nowym budynku (z 2004r.) i takich mieszkań nie
          sprzedają. Może za 20lat, jak będą musieli za dużo dokładać do remontu, to się
          będą chcieli ich pozbyć.
          A bonifikata wynosi 40%.
    • Gość: Bess Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.08, 10:22
      Bo mamy wybór między fawelami a mieszkaniami komunalnymi co wolisz?
      • grzegorczykp Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... 22.02.08, 11:38
        nie wiem czy sa sprawiedliwe, ale wiem, ze wiele osob nie ma zdolnosci
        kredytowej aby kupic wlasne mieszkanie.
        czy sami menele - nie sadze - moja mama mieszka od 50 lat w mieszkaniu
        komunalnym - w bloku czesc mieszkan zostala wykupiona, czesc nie.
        meneli nie ma - imprezy czasem sie zdarzaja - mlodzi ludzie tez tu mieszkaja.
        Klatki zadbane i czyste, etc.
        czynsz?
        4.8 za m2 - od czerwca podwyzka na ponad 7 zl (a gdzie co, woda, oplaty
        administracyjne i inne?) - mieszkanie ma 47 m2.
        sasiadka ma mieszkanie wlasnosciowe - czynsz 1.6

        komunalne tansze? nie sadze...
        • Gość: kar_ma Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... IP: *.chello.pl 22.02.08, 20:29
          Mylisz czynsz z tytułu najmu z czynszem z tytułu opłat na fundusz remontowy i
          administrację.
    • Gość: titta Re: Dostają? Mają akt notarialny? IP: *.botany.gu.se 22.02.08, 12:07
      Zupelnie was nie rozumiem. Jesli placi za realne koszty utrzymania
      moeszkania to w czym problem? Ktos kto kupi mieszkanie to je ma.
      Potem moze przekazac dziecia albo sprzedac i odzyskac wlozone
      pieniadze (i ulokowac je gdzie indziej). Za komunalne placi ale nic
      nie ma.
      Cala Szwecja stoi na komunalnych mieszkaniach, ktore zarabiaja dla
      siebie i teoretycznie moze je dostac kazdy. Kazdy, kto woli "placic
      i miec spokoj" i nie inwestowac w swoje lub go nie stac na rynkowe
      ceny. Taki wybor.
    • Gość: ja Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... IP: 212.244.192.* 22.02.08, 13:30
      są sprawiedliwe
    • Gość: Sopel Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... IP: 83.13.74.* 22.02.08, 14:28
      IMHO wysokość czynszu powinna być ustalana na podstawie dochodów na głowę
      lokatora i wprost do nich proporcjonalna, w taki sposób, że przy penwym poziomie
      dochodów bardziej opłacalny bybłby wynajem na rynku, niż z zasobów komunalnych.
      Poza tym za chroniczne niepłacenie czynszów eksmisja do mieszkań socjalnych -
      skraj miasta, dwie łazienki na piętro i 25m2 na rodzinę. Pamiętam, że wcale tak
      niedawno temu w hotelach robotniczych o podobnym standardzie mieszkało całkiem
      dużo ludzi.
    • Gość: ??? Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... IP: 88.156.160.* 22.02.08, 17:09
      zeulandia.myminicity.com
    • Gość: 123 Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... IP: *.tktelekom.pl 22.02.08, 19:40
      123
    • iksantia jak zalatwiac takie komunalne?? 22.02.08, 21:28
      ktos wie? nie mam nic na wlasnosc, mieszkam przy rodzinie, na tbs mnie nie stac,
      nie mam zdolnosci, wiec jak posiasc komunalne??
      • kot_behemot8 Re: jak zalatwiac takie komunalne?? 23.02.08, 12:09
        Zostań politykiem albo poszukaj takowego w rodzinie;)
    • Gość: LoL Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 10:49
      s5.gladiatus.onet.pl/game/c.php?uid=77657
      • Gość: peanut-ka Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... IP: *.chello.pl 25.02.08, 02:02
        mnie trafia!
        oczywiscie uwazam, ze pomoc ludziom w ciezkiej sytuacji zyciowej (i
        nie wnikajmy czy chory/niepelnosprawny/samotny etc), jak najbardziej
        nalezy sie , ale tak jak bylo pisane wczesniej z rozsadkiem!Nie 100
        m2 dla samotnej osoby; nie jakiekolwiek mieszkanie;nie gdy osoba
        jest w stanie poradzic sobie sama bez pomocy miasta i wynajac pokoj
        etc.; nie dla uzaleznionych, ktorzy nie chca sie leczyc etc. i pisze
        to nie dlatego, ze ja bede moj kredyt splacac 20 lat ( i to w
        kamienicy 50% wlasnosciowej na 50% komunalnej-i z gory uprzedzam:
        chetnie kupilabym gdzie indziej,ale niestety w tych lepszych
        miejscach stac byloby mnie jedynie na 1 pokoj,a w takich
        dzielnicach takowych nie produkuja, a my jestesmy
        rodzina "rozwojowa":i nie rozrozniam ludzi na lepszych i gorszych,
        po prostu chcialabym miec tez spokoj i ogrodek)).
        Nie ma co przytaczac przykladow " z zycia wzietych", bo kazdy takowe
        na swa potrzebe znajdzie, czy szczerze czy tez nie.
        ja po prostu uwazam, ze wielka niesprawidliwoscia jest brak kontroli
        nad calym tym "interesem", bo to, ze mieszkania komunalne sa
        potrzebne to niezaprzeczalny fakt, ale jak pisalam dla tych naprawde
        potrzebujacych, a nie kombinatorow, nie dajacych sie leczyc
        patologii, a zwlaszcza notabli!.

        sami pomyslcie niektorzy forumowicze: ty splacasz kredyt, odmawiasz
        sobie wielu rzeczy, czesto nawet nie umeblujesz sie do konca, bo
        jestes uczciwy etc. A sasiad zza sciany, poprzez zasiedzenie,
        znajomosci, niedopatrzenie tudziez inne nierobstwo i klamstwo (jak
        zwal tak zwal, chodzi o nieczyste intencje) kiedy ty wychodzisz do
        pracy-on sie kladzie po imprezce, albo kupuje wlasnie nowe
        auto/bilet na wakacje etc/, bo ma w dupie nastepny czynsz: bo co mu
        zrobia?!
        albo w ogole ma w dupie wszystko, bo auto kupi na kuzyna (wiec mopr
        nie dojdzie do jego autentycznego statusu majatkowego np), a on
        czynsz(duzo nizszy i tak, bo miasto biednemu dolozy, bo urzednikowi
        nie chce sie albo urzednikow-kontrolerow brakuje) tudziez
        kombinowanie z wlasnym mieszkaniem ma w dupie!i smieje sie z takich
        osiolkow uczciwych jak my!
        ja nikomu nie che ublizac, ja po prostu chce zeby ktos zajal sie tym
        cholernym polskim kombinowaniem! i tyle!
        tylko nie piszcie mi, ze moge robic tak samo albo ze kazdy zyje tak
        jak chce!
        Tym, ktorzy maja nadane te "przywileje" jak mieszkanie komunalne,
        nadane zostaly i obowiazki, tylko nikt tego po prostu nie sprawdza!
        A potem jest tak, ze przez takich ludzi osoby naprawde pozbawione
        dachu nad glowa czy srodkow finansowych nie maja sie gdzie podziac!
    • Gość: natalia Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... IP: *.icpnet.pl 25.02.08, 10:59
      Po pierwsze- w kontekscie dyskusji irytuje mnie u co poniektorych brak
      znajomosci struktury społecznej.
      Ludzie zarabiający mało, żyjący z zasiłków tudzież dochodów bliżej
      niesprecyzowanych są i zawsze będą elementem społeczeństwa. W Polsce ów
      "margines" jest cokolwiek szeroki, i wg mnie "zawija się" również na te
      jednostki i rodziny, które deklarują brak/ najniższe dochody, pomimo wyraźnych
      przesłanek, iż wiedzie im się najgorzej. i to, wg mnie jest głównym problemem w
      dyskusji.
      nie bieda, patologia, popisane klatki i zaszczane bramy. Bieda jest, była i
      będzie, to zjawisko dziedziczne i nie muszę chyba tego faktu poddawać dyskusji.
      Strategie wychodzenia ze stanu rzeczy, ktorych nauczył Polaków komunizmn są
      rozmaite:
      - kontynuacja chlubnej tradycji "kombinowania ponad miarę", :naginanie przepisów
      pod kątem wykorzystania ich w sposób niecny, omijajacy prawo, vide wycyganianie
      zasiłków, długotrwałe "bezrobocie" (oczywiście z formalnego punktu widzenia),
      naciąganie miasta i prywatnych właścicieli na darmowe mieszkania itp
      - ciężka praca,a co za tym idzie podejście roszczeniowe od trochę innej strony,
      czyli stwierdzenie "ciezko pracuje i moje ciezko zarobione pieniadze
      (niekoniecznie wielkie) kupują mi spokoj, luksus- bo mi sie nalezy i potepiam
      wszystkich, ktorzy olewaja moj etos pracy, kredytow i drobnego kapitalizmu".
      Jak ten drugi sposób różni się od postawy pierwszej? Nijak- charakterystyczna
      jest postawa roszczeniowa."należy mi się, więc będę wykorzystywał system"/
      "należy mi się, bo ciężko pracuję i wszystko co kłuje mnie w moją ideologię musi
      mi zniknąć z oczu". ta druga opcja byc może jest ewolucją pierwszej, lub prądem
      równoległym.
      Żadna z tych opcji nie jest na dłuższą metę rozwojowa, nie sprzyja kształtowaniu
      młodej "klasy średniej", którą wg powinna charakteryzować (w nowoczesnych
      państwach) elastyczność poglądów, społeczna świadomośc i przynależnośc do swego
      rodzaju inteligencji.
      Nie uważam, że wzmożone kontrole lokali komunalnych zmniejszą problem cwaniaków
      naginających prawo- oni po prostu wycwanią się jeszcze bardziej. Jest to zwykłe
      szkodnictwo społeczne i okradanie państwa, które jest "na dorobku"- chyba nie
      trzeba tego tłumaczyć.

      Natomiast skargi tych, których na mieszkanie rynkowo "stać", które jednoznacznie
      sprowadzają się do pomysłu, że biedaków, pijaków, złodziei i bandytów( uwielbiam
      to uogólnienie ) należy zamknąć w gettach są świadectwem społecznego i moralnego
      cofnięcia się w rozwoju. Jeżeli Wam to tak przeszkadza- proszę bardzo,
      powołajcie komitety na rzecz walki z patologią (działalnośc polegałaby na
      wypieprzaniu biedaków na bruk, lub też spędzania towarzystwa do baraków pod
      miastem). Być może podreperuje to Waszą obywatelską świadomość, obudzi
      przeciwników takiego myślenia, rozpęta się społeczna dyskusja i aktywizacja.
      byłoby to zdecydowanie pożądana sytuacja.
      Marginalizowanie biedy, grodzenie się w strzeżonych gettach nie wpływa
      pozytywnie na rozwój miast i aglomeracji. Tak samo, jak stwierdzenie, że jedyna
      słuszna i godna szacunku praca to praca biurowa, a samochód nalezy wymieniać raz
      na dwa lata.
      • Gość: natalia Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... IP: *.icpnet.pl 25.02.08, 11:18
        Aha, i uprzedzając być może pytania:
        - wg kryteriów niektórych tu obecnych zarabiam mało i nie stać mnie na kredyt
        mieszkaniowy
        - mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu, z wyboru w centrum miasta, gdzie lokali
        komunalnych jest dużo, a co za tym idzie-z dużą ilością "homies", dresiarzy,
        pijaków i szarej strefy jako sąsiadów. Wychodzę z założenia, że mieszkanie w
        takim miejscu jest prawdziwą konfrontacją rzeczywistości i tego co dzieje się w
        społeczeństwie. gdyby było mnie stać kupiłabym mieszkanie w tym samym miejscu,
        bez narzekania, że mam "nieciekawych sąsiadów". Jawna wrogość i jej okazywanie
        budzi podobne odczucia u demonicznych "państwa z marginesu". Moi sąsiedzi, mimo,
        że zapewne co drugi ma wyrok i większość żyje z zasiłków bądź płac minimalnych
        potrafią być normalnymi ludźmi, takimi, z którymi można utrzymać dobrosąsiedzkie
        stosunki bez okazywania im swojej pogardy, wyższości, czy wrogości.
        bieda umie sie ladnie buntować.
        - regularnie place czynsz
        - naleze do warstwy "aspirujacej" do inteligencji, staram sie myslec nie tylko w
        konkescie wlasnego tylka i swietego spokoju
        • kapsel241 Re: czy mieszkania komunalne są sprawiedliwe... 25.02.08, 20:16
          Przeczytałem całe forum ciurkiem i... Jak zwykle, polskie piekiełko.Gdybym kupił
          mieszkanie za ileś tam tysięcy za m2,to bym się nim cieszył.Co mnie obchodzi jak
          sąsiad zdobył mieszkanie?Jak dewastuje to czy owo,to z nim porozmawiaj albo
          wezwij policję.
          Nie ma obowiązku kupna mieszkań.Jak kupiłeś to znaczy,że chciałeś.
          Jeśli tak łatwo załapać się na kwaterunkowe mieszkanie i je wykupić to dlaczego
          tego nie zrobiłeś?Jak widzisz na wyprzedaży DVD za 100zł a ty
          kupiłeś je za 200zł to co robisz?Podłoga i walisz rączkami i nózkami?
          Jeśli 95% tego społeczeństwa to katolicy,to znaczy,że spora część piszących na
          tym forum kieruje się nauką Kościoła.No i co? Gdzie ta miłość bliźniego?
          Spokojnie, nie jestem ani klerykałem,ani komunistą,ani kapitalistą.
          Mam nadzieję,że jestem normalny.A dla mnie normalność to nie wpieprzać się w
          czyjeś sprawy,a jak ktoś łamie jakieś normy,adekwatnie reagować.
          Prześciganie się w pomysłach jak kontrolować,sprawdzać,wywalać na bruk nie ma
          sensu.Zostawmy to urzędnikom.
          Równie dobrze,ta tzw.(c)hołota,mogłaby zażądać sprawdzenia jakim cudem pan "x"
          zarobił na mieszkanko w ogrodzonym osiedlu z ochroną.
          W wielu przypadkach mogłobybyć ciekawie.
          Niech "arystokracja od pierwszego pokolenia" to przemyśli.
          Gdybyśmy żyli w myśl zasady "żyj i daj żyć innym" to byłoby coś.
          I żeby była jasność.Menele,robiący burdy,niepłacący czynszu powinni być
          eksmitowani.Ale dlaczego dzieci,po śmierci rodziców,po 20,30 czy
          40 latach zamieszkiwania w lokalu komunalnym nie mieliby możliwości
          wykupu tego lokalu, nie rozumiem.
          Pozdrawiam i przepraszam za błędy ortograficzne i interpunkcyjne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka