Dodaj do ulubionych

Poprawność jez. polskiego a Internet - co sądzicie

08.03.08, 20:44
Mam pare pytan i refleksji :)

Otoz na jednym z forow madra pani moderatorka koryguje i usilnie
poprawia wypowiedzi internatow zlosliwie je komentujac. I to nie
komentujac ich wypowiedzi merytorycznie ale stylistycznie czy
gramatycznie. Oto co mnie interesuje:

1. Czy internet nie ma swojego specyficznego jezyka?
2. Czy poprawnosc jez polskiego jest tu az tak wymagana jak dlugo
inni internauci cie rozumia?
3. Czy wstawki w jezykach obcych w stylu "what's up?" albo "no way"
sa ok?

Ja uwazam ze tak i trzeba byc stuknietym w glowe zeby tym sobie
glowe zaprzatac. Internet powstal jako medium wolne dla wszystkich
niespetane zadnymi nakazami i zakazami wiec jak ma to sens
cenzurowanie i sprawdzanie. Internet to w koncu a free flow of
information in any form and substance. Right? :)
Obserwuj wątek
    • migreniasta Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 08.03.08, 21:31
      A niech się dowartościuje kobieta jak gdzie indziej nie może.Mój ticzer
      angielskiego często mówił ,że lepiej niegramatycznie mówić ,niż gramatycznie
      milczeć.Najważniejsze aby być komunikatywnym i zrozumianym.Internet dopiero
      tworzy swoje prawa i język.Jest jeszcze w powijakach.Skróty i anglizmy są jak
      najbardziej dopuszczalne.Choć optowałabym za zachowaniem minimum estetyki i
      poszanowania zasad ortografii.Słowo "thuż" lepiej wygląda w wersji
      rozbudowanej.Skracanie go do takiej formy to przejaw ignorancji i nieuctwa.
      • seth.destructor Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 10.03.08, 18:45
        CZy twój :TICZER: mówił też, że lepiej niegramatycznie pisać niż nie
        pisać w ogóle?
    • niedo-wiarek Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 08.03.08, 22:15
      Jeśli Polak nie umie sklecić poprawnego zdania po polsku, to po angielsku najprawdopodobniej też nie potrafi. Inna sprawa, że nie wszystko musi byś superpoprawne. Niech każdy pisze jak chce - o ile jest komunikatywny, nie widzę problemu.
    • no_login Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 08.03.08, 22:32
      > 1. Czy internet nie ma swojego specyficznego jezyka?
      1. Czy "ulica" nie ma swojego specyficznego języka?
      > 2. Czy poprawnosc jez polskiego jest tu az tak wymagana jak dlugo
      > inni internauci cie rozumia?
      2. Czy poprawność języka polskiego jest w ogóle
      wymagana jeśli żule cię rozumieją?
      > 3. Czy wstawki w jezykach obcych w stylu "what's up?" albo "no way"
      > sa ok?
      3. Czy wstawki w "podwórkowej łacinie" w stylu <cenzura> albo <cenzura> są O.K.?

      > Ja uwazam ze tak i trzeba byc stuknietym w glowe zeby tym sobie
      > glowe zaprzatac.
      Ja nie ówarzam rze nie i nie tszeba byc stuknieta w głowa
      rzeby tym sobie glowy nie zapżalac

      > Right? :)
      Wrong!
    • qqazz Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 08.03.08, 22:43
      Cóż podstawa to komunikatywność ale forma też ma znaczenie choc nie można
      przesadzać.
      ad.1 Internet ma swój specyficzny jezyk ale skoro piszemy po polsku to róbmy to
      porządnie, rozumiem regionalizmy, niektóre neologizmy czy skracanie mysli bądź
      sprawy techniczne, czyli literówki ale niechlujstwo pozostanie niechlujstwem,
      język w którym sie porozumiewamy trzeba szanować a nie gadajta co chceta i jak
      chceta.
      ad.2 W zasadzie juz napisałem wyżej dodam ze pisanie na forum to nie konkurs
      stylistyczno ortograficzny czy praca maturalna, wiec swoboda wypowiedzi siłą
      rzeczy jest większa
      ad.3 Mnie takie wstawki rażą, no chyba że ciężko w danej sytuacji znaleźć
      zamiennik po polsku.

      A na koniec dodam że sam bywam co najmniej poirytowany osobami które nadmiernie
      przywiązują wagę do poprawności używanych przez innych form jezykowych, z
      własnego doswiadczenia wiem ze często tacy pouczacze niczym innym nie potrafią
      sie wykazac intelektualnie ponad parę zdań które zapamiętali ze szkoły. Ale
      pamietajmy kulturalnych ludzi pewne zasady jednak obowiązują a jedna z nich jest
      szanowanie własnego języka to jak sie wyrazamy świadczy przede wszystkim o nas,
      podobniez zwracanie uwagi swiadczy o tym kto to robi, mozna to zrobić z klasa i
      rzetelnie a mozna sie po prostu czepiać nie rozumiejac za bardzo treści którym
      sie zarzuca złą formę.




      pozdrawiam
    • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 08.03.08, 23:02
      Chyba nawet wiem, która to zołza. Już były na nią skargi:( Jak sie
      czepiała przekuwania uszek kotku. Ale to nic nie dało, bo jak się
      wypowiada na czarno, to jej wolno. A jako moderator nie łamie zasad.
      Pozwól, ze odpowiem Ci na pytania:
      1. Internet ma swój specyficzny język. Należą do niego zwroty takie
      jak "BTW", 'LOL" czy "rotfl", ale nie "I am back" czy "what's up?",
      bo to są wtręty obcojęzyne. A na forach polskojęzycznych pisze sie
      po polsku.
      2. Poprawność jezykowa jest tu wymagana, bo zrozumieć można nawet
      Dcia, ale to jeszcze nic nie znaczy. Wśród inteligentnych Polaków
      należy posługiwać się polszczyzną, nawet jeśli rozumieją język
      Kalego.
      3. Wstawki nie dla każdego muszą być zrozumiałe. Poza tym patrz:
      punkt pierwszy.
      Ja uważam zatem, ze nie i że trzeba być naprawdę odpornym na wiedzę,
      zeby nie rozumieć, ze na forach GW i eDziecka obowiązują jakieś
      zasady i trzeba sie z nimi pogodzić, albo moderator będzie
      interweniował.
      "Internet powstal jako medium wolne dla wszystkich niespetane
      zadnymi nakazami i zakazami"
      Taaaak. Dziecieca pornografia też jest zezwolona. Nieprzemyślany
      argument.
      "wiec jak ma to sens cenzurowanie i sprawdzanie."
      Ano tak ma to sens, jak napisane jest w Regulaminie i Netykiecie.
      A w dodatku ten wątek powinnaś założyć nie tutaj, tylko na FoF:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=299
      yczę miłej walki z upierdliwą moderatorką. Powinnaś była podać jej
      nick, żeby wszyscy wiedzieli kogo sie strzec:)
      Pozdrawiam:)
      • aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 09.03.08, 01:00
        OK, mnie nie interesuja walki z ta pania tylko tak sobie pomyslalam
        co wy sadzicie na temat super poprawnej polszczyzny na internecie :)
        Dzieki za wypowiedzi.

        Moze dodam jeszcze pare rzeczy co bym nie byla nieukiem :)
        OK, zgadzam sie ze owszem poprawnosc jest i w miare sensowne pisanie
        jest wymagane ALE Internet to nie praca maturalna, magisterska,
        etc.. Troche mniej sztywnosci i nadmiernej poprawnosci oraz
        interpunkcji jest OK. Tak dlugo jak ludzie rozumia o co ci chodzi:)

        Z wstawkami obcojezycznymi - co za duzo to niezdrowo ale ja daje
        ludziom troche kredytu ze wiekszosc zrozumie o co chodzi. A jak nie
        to zawsze sa slowniki albo ktos z takiej wypowiedzi sie czegos
        nauczy :) Ja wiem po sobie ze mialam okazje poznac pare nowych
        zwrotow i jakos mi to nie przeszkadzalo. Ale zgadzam sie kazdy jest
        inny.


        > Taaaak. Dziecieca pornografia też jest zezwolona. Nieprzemyślany
        > argument.

        Och nie az tak daleko to ja sie bym nie posuwala :) Chodzilo mi o
        wolnosc formy i slowa zakladajac wyksztalconych i w miare etycznuch
        ludzi ktorzy uzywaja takich forow. Ale z drugiej strony to nie
        przesadzajmy z ta poprawnoscia polityczna - przeciez gdzies trzeba
        sie wypowiedziec :) I nie mowie to zeby co drugie slowo bylo k****
        lub f*** albo go f*** yourself bo to juz jest przegiecie.


        Hypatia - dzieki za dodatkowe info :)

        Nick moderatorki - bj32.

        dzieki za wypowiedzi i was serdecznie pozdrawiam.
        • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 09.03.08, 01:25
          Nie praca maturalna ani magisterska. Ale poczytaj sobie chociażby na
          tym forum, jak są zazwyczaj traktowani sympatyczni młodzi ludzie,
          którzy maniacko robią błędy. Ostatnio na topie jest Dcio i często
          Skin. Mozesz mi wierzyć, ze na forum, o którym piszesz nie jest
          nawet w połowie tak wesoło, jak tutaj:)
          "Tak dlugo jak ludzie rozumia o co ci chodzi:)"
          Dcia też rozumieją. I co z tego?
          Spodziewam sie, ze walki z tą bj32 Cię nie interesują, bo pyskata
          jest okrutnie, a jeszcze ma bandę popleczniczek. To musi być
          nieprzyjemne spotkać sie z taką kliką - zakrzyczą Cię na śmierć...:|
          "A jak nie to zawsze sa slowniki albo ktos z takiej wypowiedzi sie
          czegos nauczy :)"
          Czyli w celach dydaktycznych to piszesz? Bardzo to szlachetnie. Ale
          ja na ten przykład jestem niedorozwinięta lingwistycznie i rozumiem
          tylko te wyrazy, które dzieciaki wypisują na murach... Mam nadzieję,
          ze takich nie używasz, bo za to można bana dostać... No i nie każdy
          wchodzi na forum, żeby się uczyć języków obcych. Raczej żeby
          podyskutować czy się czegoś dowiedzieć.
          " Ale z drugiej strony to nie przesadzajmy z ta poprawnoscia
          polityczna - przeciez gdzies trzeba sie wypowiedziec :)"
          Niby tak... Ale widzisz, administracja ma to do siebie, że upiera
          się przy Netykiecie. A szczególnie ta zgraja z eDziecka... Dlatego
          tam czytam czasem, ale nie pisuję... Szkoda moich nerwów na kłótnie
          z nimi...
          • Gość: Aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 09.03.08, 01:51
            > Czyli w celach dydaktycznych to piszesz? Bardzo to szlachetnie.

            Niekoniecznie w celach dydaktycznych :) ale ja uwazam zawsze czegos
            sie mozna nauczyc :)

            Ale widzisz, administracja ma to do siebie, że upiera
            > się przy Netykiecie. A szczególnie ta zgraja z eDziecka... Dlatego
            > tam czytam czasem, ale nie pisuję... Szkoda moich nerwów na
            kłótnie
            > z nimi...

            I dokladnie sie z toba zgadzam :) I moich nerwow tez szkoda :) I
            wiesz co jest najsmieszniejsze dla mnie w tym wszystkim - ze i ta
            pani i niektore mamy tam maja takie jakies dziwaczne podejscie do
            zycia. Niby z jednej strony pytaja o rady a z drugiej jak im tam cos
            napiszesz w odpowiedzi zaraz krzyki "ach dzieci i dziecinstwo", "ach
            nie przesadzajmy", etc, etc. Geez, ludzie czyz nie po to pytacie
            zeby cos nowego sie dowiedziec??? I nawet jak to uderza w twoj
            system wartosci albo pogladow - czy nie o to chodzi zeby spojrzec na
            sprawy z innej strony/punktu widzenia??? Ale to takie moje wlasne
            przemyslenia :)

            > Spodziewam sie, ze walki z tą bj32 Cię nie interesują, bo pyskata
            > jest okrutnie, a jeszcze ma bandę popleczniczek. To musi być
            > nieprzyjemne spotkać sie z taką kliką - zakrzyczą Cię na
            śmierć...:|

            Czy nieprzyjemnie to chyba nie ale ile mozna do sciany grochem
            rzucac. lol I ten ich tam wszechwiedzacy ton bandy osobek juz tak
            jednomyslacych az do bolu ze az nudnoooo. Oj nudno :)

            OK, Hypatia pozdrawiam cie :)
            • menippe Re: Poprawność jez. polskiego a Internet 09.03.08, 07:44
              Jestem na forach gazety od paru lat i do dziś nie umiem pogodzić się
              z tak zwanymi poprawiaczami,człowiek boi się napisać cokolwiek,zaraz
              znajdzie się jeden z dugim i dalej wytykać wszystkie
              błędy,popełnione i nie popełnione,oni też się mylą! może jeszcze
              trzeba nauczyć się ich gnorować:)a za poprawnością jestem,chociaż
              bardzo lubie luzackie powiedzonka,lubię wszystko co ludzkie byle
              bez przesady:)
              • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet IP: *.chello.pl 09.03.08, 22:17
                nic dodać nic ująć - dokładnie tak :)
              • no_login Re: Poprawność jez. polskiego a Internet 09.03.08, 22:17
                > gnorować:)
                Ignorować :-)

                A tak na poważnie- poprawiam gdy czasem
                zdarzy się taki poprawiacz co sam
                poprawiając robi błędy.
                I nerwowo reagują na trzy błędy:
                - poszłem
                - tłumnik
                - włanczć

                > a za poprawnością jestem,chociaż
                > bardzo lubie luzackie powiedzonka,lubię wszystko co ludzkie byle
                > bez przesady:)
                Otóż to, bez przesady.
                A błędów nie robi tylko
                ten co nic nie robi.
            • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 09.03.08, 10:42
              "ludzie czyz nie po to pytacie zeby cos nowego sie dowiedziec???"
              Inna rzecz, ze o metodzie Domana, przekuwaniu [sic!] uszek i
              zielonych kupach to tam jest kilkanaście razy dziennie... Czego
              nowego można sie dowiedzieć w czterdziestym pytaniu o kupę?
              Oj nudnoooo...
              • swiatowidz Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 09.03.08, 10:53
                hypatia69 napisała:

                > "ludzie czyz nie po to pytacie zeby cos nowego sie dowiedziec???"
                > Inna rzecz, ze o metodzie Domana, przekuwaniu [sic!] uszek i
                > zielonych kupach to tam jest kilkanaście razy dziennie... Czego
                > nowego można sie dowiedzieć w czterdziestym pytaniu o kupę?
                > Oj nudnoooo...
                *****************************************

                na przykład jaki mamy próg wytrzymałości i tolerancji na nudęęęęęę
                pozdrowienia z łóżka do łóżka
                • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 09.03.08, 11:10
                  "na przykład jaki mamy próg wytrzymałości i tolerancji na nudęęęęęę
                  pozdrowienia z łóżka do łóżka"
                  A o to należałoby już chyba spytać wzmiankowaną bj32, która czyta
                  tam wszystko podobnież... Bo ja to nie muszę;P
                  Takoż pozdrowienia z do:)
          • kowalski_jerom Re: Poprawność jez. polskiegoCiemny Kwit 10.03.08, 22:09
            optuje jednak za pewna dbaloscia o poprawnosc. Tam byl cytat o kwicie na papę.
            Naprawde to ma sens, gdy jest kwit na wegiel. Takich kwitow to juz nie ma,
            zanikly, jak wozacy wegla. Ba! piwnic juz nie ma ze zsypem na wegiel... Nawet
            wegla, panie, tera juz nie ma...,ale powiedzonko zostalo i dla szacunku do gwary
            nalezy je pisac nalezycie. Bo to, jak przyslowie ="madrosc narodu".
            Moderatorzy przemadrzali sa jednak i jak "mamusia na Pawelka tylko patrza przez
            2 szkielka.." stawiajac dwójke z zachowania (czytaj zero/pałę) nam, skrybentom.
            zrozum: oni sa w roli ciecia
            • yoma Re: Poprawność jez. polskiegoCiemny Kwit 10.03.08, 22:30
              O, bardzo cię przepraszam, ja mam - piwnicę ze zsypem na węgiel, nieużywanym co
              prawda, ale mam :)
              • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiegoCiemny Kwit 11.03.08, 10:27
                Ja nawet bardziej przepraszam, bo ja mam i piwnicę i zsyp i węgiel.
                I nawet trochę koksu mam.
                I kwit na papę.
                A względem cytaty to kolegę Kowalskiego poproszę mrudzić Marouderowi
                nie mnie.
              • kowalski_jerom Re: Poprawność jez. polskiegoCiemny Kwit 12.03.08, 16:21
                yoma napisała:

                > O, bardzo cię przepraszam, ja mam - piwnicę ze zsypem na węgiel, nieużywanym co
                > prawda, ale mam :)
                Nie! alez skad! To ja przepraszam, ze posadzalem cie o brak takiej piwnicy.
                Licze, ze mi wybaczysz. A stare uczernione kwity na wegiel (deputat) z okrezu
                uzywania zostal Ci, jako ewentualny dowod na moja hipoteze odnosnie
                prawidlowosci jezyka? :)

        • zona_mi Zgłaszam ten wątek do usunięcia 09.03.08, 11:13
          Oj, aniucha, aniucha, po co ci to było?
          Trzeba było na priv koleżankom się poskarżyć, a ty co?

          > Nick moderatorki - bj32.

          Założyłaś wątek, w którym personal się czepiasz kogoś...
          No podoba się czyjeś moderowanie? Pisz na na forum o moderacja, albo
          na forum@berdyczow.pl, bo teraz to być mejbi na oślą ławkę
          polecisz...
          ;P
          • hypatia69 Re: Zgłaszam ten wątek do usunięcia 09.03.08, 11:25
            Jak good to napisałaś:)))
          • Gość: aniucha333 Re: Zgłaszam ten wątek do usunięcia IP: *.chello.pl 09.03.08, 22:08
            I kolejny cenzurzysta. lol

            bo teraz to być mejbi na oślą ławkę
            > polecisz...

            A czemu nie na kacza, bycza i indycza lawke?? łaj not?
            • zona_mi Re: Zgłaszam ten wątek do usunięcia 09.03.08, 22:32
              > A czemu nie na kacza, bycza i indycza lawke??

              Bo to nie jest ławka dla kaczek, byków ani indyków...
              • zona_mi Re: Zgłaszam ten wątek do usunięcia 09.03.08, 23:31
                > Bo to nie jest ławka dla kaczek, byków ani indyków...

                Ani dla "cenzorzystów" nawet...
                Już lepiej nie odpisuj więcej, bo żal bierze czytać.
            • hypatia69 Re: Zgłaszam ten wątek do usunięcia 09.03.08, 22:35
              Aniucha... Zlituj się...
              "A czemu nie na kacza, bycza i indycza lawke?? łaj not?"
              Może dlatego, ze:
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=396
              "Fersztejen"?
              • Gość: aniucha333 Re: Zgłaszam ten wątek do usunięcia IP: *.chello.pl 09.03.08, 23:48
                oops - a ja linka nie otworzyłam.. Mea culpa :)

                teraz ferstejen :)

                Na razie koledzy forumowicze
                • hypatia69 Re: Zgłaszam ten wątek do usunięcia 10.03.08, 00:09
                  Twea culpa:))) Właśnie po to warto najpierw poczytać to i owo i
                  rozpoznać portal. Bo kto potem siedzi w kąciku i płacze...?
                  • Gość: anicha333 Re: Zgłaszam ten wątek do usunięcia IP: *.chello.pl 10.03.08, 00:55
                    oh ale sie usmialam - nie ja na pewno
        • seth.destructor Podobają mi się twoje regionalizmy 10.03.08, 18:50
          typu co bym czy rozumią... i akurat to nie jest rzecz, z którą
          należy walczyć.
    • yoma Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 08.03.08, 23:36
      A do książek, nieuku!
      • aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 09.03.08, 01:04
        Och Yoma - nie skacz tak do konkluzji tylko napisz cos sensownego.
        • tymon99 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 09.03.08, 01:47
          no to właśni ebyła jedyna możliwa sensowna rzecz do napisania :)
    • tymon99 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 09.03.08, 01:40
      no, jak sie rozumiom, to modelatorka siem niepotszebnie pszypie..
      • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 09.03.08, 01:53
        to modelatorka siem niepotszebnie pszypie..

        LOL - nie modelatolka ale jezik polśki mi inteleśuje na intelneće

        no to baj
        • tymon99 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 09.03.08, 02:01
          no toś mi odpowiedziała..
          • Gość: Aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 09.03.08, 02:48
            Ale czyś ty tego nie chciał w takiejże formie?

            albo - czyrzesz teko nie hciau f takiejsze formie?

            Przecież ja tylko odpowiadam na twój post :)
            • tymon99 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 10.03.08, 21:29
              ważne, że 'rozumią' :)
    • Gość: korektor Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.08, 01:01
      1. Ma, ale przez takie nie-CH-l-UJE jak ty.
      2. Jest zawsze wymagana. W końcu jesteś Polką? Mówisz też tak jak piszesz?
      3. Czemu nie? Chyba że to lans.
      • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 10.03.08, 01:52
        1. nieprawda
        2. Jestem Polką ale jez. pisany a mówiony to są 2 różne rzeczy. I
        chyba każdy maturzysta o tym wie nie wspominając magistrów. W sumie
        wiem jak ja się o tym dowiedziałam - mój prof. od jęz. ang. mi to
        powiedział po tym jak buczałam że jak piszś po ang. ok a moje
        mówienie jest nie za ok. On mi to uświadomił ze mówić a pisać to są
        2 różne rzeczy.
        3. Jaki lans - włacz polską TV i zobaczysz że prawie że każda
        reklama ma jakieś obcojęzyczne wstawki. Nie wspominając o jez.
        businessu który się bez ang. nie obędzie. A jak już są jakieś
        polskie tłumaczenia, np. "akcje sięgnęły dna" to brzmi to komicznie
        bo jak można tak dosłownie coś tłumaczyć coś jak "stock has bottomed
        out" albo "stocks are down"??? Lepiej i prościej utrzymać to w jez.
        ang. bo i czas oszczedza i wiadomo o co chodzi, ale ja u tylko mówię
        na tym konkretnym przykładzie :)
        • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 10.03.08, 01:56
          I jeszcze taka jedna refleksja mi się nasuwa - ile to razy coś tam
          się zle napisze pisząc szybko i kliknie "wyślij" a ludzie zaraz na
          ciebie - niepoprawny polski, itp, itd,. Naprawdę - to już odbiera
          jakąkolwiek chęć dyskusji z takimi osobnikami.
          • zona_mi Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 10.03.08, 09:17
            > Naprawdę - to już odbiera jakąkolwiek chęć dyskusji z takimi
            osobnikami.

            Na szczęście wchodzenie na forum (że nie wspomnę o zakładaniu
            głupich wątków) nie jest obowiązkowe.
            • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 10.03.08, 11:06
              że nie wspomnę o zakładaniu
              > głupich wątków

              A tu się nie zgadzam - nie ma głupich wątków/pytań są tylko niemądre
              wypowiedzi. lol
              • zona_mi Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 10.03.08, 11:22
                Nie musisz się zgadzać.

                W tym wątku usiłowałaś pojechać sobie po (twoim zdaniem) nadgorliwej
                moderatorce, a tymczasem obnażyłaś swoją ignorancję.
                Przekonaj mnie, że to było mądre :)
                • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 10.03.08, 15:55
                  > W tym wątku usiłowałaś pojechać sobie po (twoim zdaniem)
                  nadgorliwej
                  > moderatorce, a tymczasem obnażyłaś swoją ignorancję.
                  > Przekonaj mnie, że to było mądre :)

                  A widzisz i tu jest bład w twojej logice:) Od samego początku
                  zakładasz zle. Ja nie o moderatorce tu się wypowiadam ale o jęz.
                  polskim. Ona jest tylko pionkiem w tej grze :) lol

                  ok, let's take this easy :)

              • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 10.03.08, 11:31
                "nie ma głupich wątków"
                O przeKUwaniu uszek 11miesięcznemu dziecku albo o uczeniu czytania
                półtoraroczniaka to baaaardzo mądre są wątki... O tak!
                rotfl
                • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 10.03.08, 15:51
                  > O przeKUwaniu uszek 11miesięcznemu dziecku albo o uczeniu czytania
                  > półtoraroczniaka to baaaardzo mądre są wątki... O tak!
                  > rotfl

                  hmm, hypatia - to zależy od kultury albo kraju pochodzenia - np. w
                  Indiach lub Ameryce Łacinskiej przekuwanie uszu u dzieci poniżej (!)
                  1 roku jest normalne. Dla mnie nie ale jak zdążyłam zauważyć tam
                  nie :) Czyli jak dalej mi się wydaje jest to głupota względna :)
                  • zona_mi Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 10.03.08, 17:10
                    > Indiach lub Ameryce Łacinskiej przekuwanie uszu u dzieci poniżej
                    (!) 1 roku jest normalne.

                    Kłamiesz, albo nie wiesz, że piszesz nieprawdę.
                    Szczerze mówiąc nie znam ani jednego kraju na świecie, w którym
                    przekuwa się uszy komukolwiek - nie tylko dzieciom.

                    Mówię ci, odpuść sobie, bo pogrążasz się z każdym postem...
                    ;P
                    • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 10.03.08, 17:53
                      " Indiach lub Ameryce Łacinskiej przekuwanie uszu u dzieci poniżej
                      (!) 1 roku jest normalne."
                      Ja właśnie tego nie rozumiem... Jeszcze żebym wołami nie zaznaczyła,
                      to inna sprawa...







                      Młoteczkiem?
                      • Gość: Aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 10.03.08, 23:37
                        :

                        > " Indiach lub Ameryce Łacinskiej przekuwanie uszu u dzieci poniżej
                        > (!) 1 roku jest normalne."
                        > Ja właśnie tego nie rozumiem... Jeszcze żebym wołami nie
                        zaznaczyła,
                        > to inna sprawa...
                        >
                        >
                        >
                        >
                        >
                        >
                        >
                        > Młoteczkiem?

                        OK, WIEM że nie na temat wątku ALE to było tak a propos :)

                        geez
                        • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 10.03.08, 23:56
                          Nie... Na temat jak najbardziej... Kucie uszek to normal.
                    • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 10.03.08, 23:30
                      Hey mądrzysz się a nie wiesz - pojedz do stolicy Ameryki Płd. czyli
                      Miami, FL to sam zobaczysz :)

                      Popracuj z ludzmi z Indii i sam się o tym przekonasz :)

                      • zona_mi Coraz głębiej wciągasz nas, aniucha, 11.03.08, 10:30
                        w bagno swojej niewiedzy i obnażasz się paskudnie.

                        Popracuj ty lepiej ze słownikiem i przekonaj się, że istnieje
                        różnica między przekłuwaniem a przekuwaniem i wówczas pogadamy o
                        tym, jak wyglądałyby te śliczne, zakolczykowane uszka, gdyby je
                        poprzekuwać.

                        Bo co innego literówki, czy jakieś tam drobiazgi, a co innego
                        używanie słów niezgodnie z ich znaczeniem.
                        • Gość: aniucha333 Re: Coraz głębiej wciągasz nas, aniucha, IP: *.chello.pl 11.03.08, 12:12
                          > w bagno swojej niewiedzy i obnażasz się paskudnie.
                          >
                          > Popracuj ty lepiej ze słownikiem i przekonaj się, że istnieje
                          > różnica między przekłuwaniem a przekuwaniem i wówczas pogadamy o
                          > tym, jak wyglądałyby te śliczne, zakolczykowane uszka, gdyby je
                          > poprzekuwać.

                          I co poczułeś sie lepiej i dowartościowałes jako człowiek że
                          złapałes mnie na błędzie??? WOW, to rzeczywiście coś. UUUUU jakie
                          straszne :)

                          A ja tak sobie myśle ze ty to pogłebiasz się ale w otchłani dennych
                          argumentów. lol
                          • hypatia69 Re: Coraz głębiej wciągasz nas, aniucha, 11.03.08, 12:17
                            " I co poczułEś sie lepiej i dowartościowałEs jako człowiek że
                            złapałEs mnie na błędzie???"
                            Obawiam się, ze wątpię... Nie mógł. Bo to Zona_mi. Kobieta...
                            lol
                            • Gość: aniucha333 Re: Coraz głębiej wciągasz nas, aniucha, IP: *.chello.pl 11.03.08, 12:25
                              Nie mógł. Bo to Zona_mi. Kobieta...
                              > lol

                              Czyli kobieta to nie człowiek??? Czy ty Hypatia to jakieś
                              anytkobiece komentarze czy wątki chcesz zaczynać? lol
                              • hypatia69 Re: Coraz głębiej wciągasz nas, aniucha, 11.03.08, 12:35
                                "Czyli kobieta to nie człowiek???"
                                Człowiek. Ale taki, do którego w języku polskim zwraca się z
                                końcówką żeńskiego rodzaju.
                                "Czy ty Hypatia to jakieś anytkobiece komentarze czy wątki chcesz
                                zaczynać?"
                                Wątków na ogół nie zaczynam. Czemu antykobiece? Przeciwnie,
                                zwróciłam Ci uwagę, ze do kobiety napisałać w nieodpowiednim
                                rodzaju...
                                • Gość: aniucha333 Re: Coraz głębiej wciągasz nas, aniucha, IP: *.chello.pl 11.03.08, 12:43
                                  Czemu antykobiece? Przeciwnie,
                                  > zwróciłam Ci uwagę, ze do kobiety napisałać w nieodpowiednim
                                  > rodzaju...

                                  naprawde? lol
                                  • hypatia69 Re: Coraz głębiej wciągasz nas, aniucha, 11.03.08, 12:47
                                    Nie. Tak się tylko przekomarzam...
                                    • Gość: aniucha333 Re: Coraz głębiej wciągasz nas, aniucha, IP: *.chello.pl 11.03.08, 12:50
                                      tak też myślałam. lol
                                      • hypatia69 Re: Coraz głębiej wciągasz nas, aniucha, 11.03.08, 12:54
                                        lol
                          • zona_mi Rozszyfrowałaś mnie, aniucha :) 11.03.08, 12:39
                            Zdemaskowałaś mnie całkowicie.
                            Jestem zakompleksionym facetem, który dowartościowuje się, czytając
                            idiotyzmy nieuków, używających słów, znaczenia których nie rozumieją.
                            Idę się schować pod łóżko - ze wstydu.
                            Za ciebie.
                            • Gość: aniucha333 Re: Rozszyfrowałaś mnie, aniucha :) IP: *.chello.pl 11.03.08, 12:48
                              > Idę się schować pod łóżko - ze wstydu.
                              > Za ciebie.

                              Proszę cię nie chowaj się nigdzie. Nasza cywilizacja potrzebuje
                              ludzi do reprodukcji :) Może poza wytykaniem błędów jeszcze coś
                              pięknego w życiu stworzysz. lol
                              • hypatia69 Re: Rozszyfrowałaś mnie, aniucha :) 11.03.08, 12:52
                                "Nasza cywilizacja potrzebuje ludzi do reprodukcji"
                                No, Zona_mi z pewnością dysponuje doskonałym materiałem genetycznym.
                                Nie ma sklerozy, jest kumata i z pewnością poradzi sobie z
                                przekazaniem potomstwu wiedzy na temat poprawnej polszczyzny...
                                Wielu powinno jej zazdrościć.
                                • Gość: aniucha333 Re: Rozszyfrowałaś mnie, aniucha :) IP: *.chello.pl 11.03.08, 13:00
                                  > No, Zona_mi z pewnością dysponuje doskonałym materiałem
                                  genetycznym.
                                  > Nie ma sklerozy, jest kumata i z pewnością poradzi sobie z
                                  > przekazaniem potomstwu wiedzy na temat poprawnej polszczyzny...
                                  > Wielu powinno jej zazdrościć.

                                  No to na pewno :) Gdybyśmy tylko mogli stworzyć świat złożony z
                                  polonistów a nie matematyków, lekarzy, biologów, chemików, anglistów
                                  i innych :) - jakie to by było proste. ach, nic tylko marzyć :)
                                  • hypatia69 Re: Rozszyfrowałaś mnie, aniucha :) 11.03.08, 13:06
                                    "Gdybyśmy tylko mogli stworzyć świat złożony z polonistów a nie"
                                    To nie złośliwość, tylko kretynizm.
                                  • zona_mi Re: Rozszyfrowałaś mnie, aniucha :) 11.03.08, 13:11
                                    Myślisz, że znam tylko podstawy języka polskiego? ;)

                                    Dziecko, daj sobie spokój, naprawdę.
                                    Ta ciągnąca się za własny ogon pseudodyskusja mija się z celem -
                                    otrzymałaś już wyraźne odpowiedzi na swoje pytanie z pierwszego
                                    postu, a teraz zmień nick i zacznij wszystko od nowa z czystym
                                    kontem ;P
                                    • Gość: aniucha333 Re: Rozszyfrowałaś mnie, aniucha :) IP: *.chello.pl 12.03.08, 20:47
                                      > Ta ciągnąca się za własny ogon pseudodyskusja mija się z celem -
                                      > otrzymałaś już wyraźne odpowiedzi na swoje pytanie z pierwszego
                                      > postu, a teraz zmień nick i zacznij wszystko od nowa z czystym
                                      > kontem ;P
                                      >

                                      A kto ci każe w tej dyskusji uczestniczyć??? Jak parę postów
                                      powyżej napisałaś - na forach nikt tu nikogo do czytania nie
                                      zmusza :) Więc co ty tu jeszcze robisz?

                                      > Myślisz, że znam tylko podstawy języka polskiego? ;)

                                      Mam nadzieję że nie :)

                                      > Dziecko, daj sobie spokój, naprawdę.

                                      I znowu dziecko :) wow to mnie coraz bardziej kręci :) seksiarsko
                                      kręcące. lol

                                • zona_mi Re: Rozszyfrowałaś mnie, aniucha :) 11.03.08, 13:04
                                  hypatia69 napisała:

                                  > No, Zona_mi z pewnością dysponuje doskonałym materiałem
                                  genetycznym.
                                  > Nie ma sklerozy, jest kumata i z pewnością poradzi sobie z
                                  > przekazaniem potomstwu wiedzy na temat poprawnej polszczyzny...

                                  Hypatia, czy Ty mnie skądś znasz, czy po prostu masz intuicję jak
                                  mało kto?
                                  • hypatia69 Re: Rozszyfrowałaś mnie, aniucha :) 12.03.08, 22:58
                                    Intuicję. I czytam te wasze sadyzmy.
                                    • hypatia69 Re: Rozszyfrowałaś mnie, aniucha :) 12.03.08, 22:59
                                      W* Wasze*. Z wielkiej litery miało być.
                          • kowalski_jerom Re: Coraz głębiej "łolaboga", aniucha, WOW WOW 12.03.08, 20:33
                            Gość portalu: aniucha333 napisał(a):

                            zakolczykowane uszka, gdyby je
                            > > poprzekuwać.
                            Suchaj aniucha333,
                            kowalu, nie tylko uszka przekuwasz, ale i internatuw mieszasz z internautami.
                            "Nauta" to po lacinie zeglarz. Radze Ci posuguj sie raczej swym zwyrodnialym
                            angielskim i "surfuj po necie" slizgaj sie po sieci (marna kalka jezykowa) albo,
                            po prostu, poruszaj sie po sieci, myszkuj w sieci, rozpisuj sie w internecie,
                            lecz nie rozsiewaj bezładnie koszmarnych błedow w swych wypowiedziach.

                            WOW, to rzeczywiście coś.

                            Albo znowu to "WOW" (czytaj "łał") - wolacz, wykrzyknik onomatopeja. Lepiej po
                            polsku: "ojej" "jejku" "Oj!" "Ach!" "łolaboga". Miej nad nami litosc. (miej tzn.
                            have) mercy miej.

                            Jesli optujesz za "łotsap" po angielsku, to ja Ci wtrace "mi van?" w innym
                            jezyku i wysnobuje sie na madrale redukujac Ciebie, jesli nie skapujesz o co
                            pytam. Obce frazy sa grozne, bo sciemniaja okrutnie
                            • Gość: aniucha333 Re: Coraz głębiej "łolaboga", aniucha, WOW WOW IP: *.chello.pl 12.03.08, 20:52
                              > kowalu, nie tylko uszka przekuwasz, ale i internatuw mieszasz z
                              internautami.
                              > "Nauta" to po lacinie zeglarz. Radze Ci posuguj sie raczej swym
                              zwyrodnialym
                              > angielskim i "surfuj po necie" slizgaj sie po sieci (marna kalka
                              jezykowa) albo

                              ok - browsing the web, btw. lol

                              Miej nad nami litosc.

                              Nie mam. lol

                              > Obce frazy sa grozne, bo sciemniaja okrutnie


                              really? chcesz z innej beczki? come sta? come va?

                              ściemniasz chyba samego siebie bo zanudzasz mi moja macicę. lol
                              • hypatia69 Re: Coraz głębiej "łolaboga", aniucha, WOW WOW 12.03.08, 23:06
                                "zanudzasz mi moja macicę. lol"
                                Sugerujesz, ze kolega wirtualnie bądź fizycznie z Tobą kopuluje i
                                nie może się zdecydować, czy wkłada, czy wyciąga?

                                Aniucha... Ja już dawno Ci to miałam napisać, ale bohatersko się
                                wstrzymywałam: nie rozpoznałabyś ironii, nawet gdyby ta przyszła do
                                Ciebie i ugryzła Cie w dupę. Robisz z siebie idiotkę ekstra-klasy.
                                Odpuść.
                                • aniucha333 Re: Coraz głębiej "łolaboga", aniucha, WOW WOW 13.03.08, 12:00
                                  > Aniucha... Ja już dawno Ci to miałam napisać, ale bohatersko się
                                  > wstrzymywałam: nie rozpoznałabyś ironii, nawet gdyby ta przyszła
                                  do
                                  > Ciebie i ugryzła Cie w dupę. Robisz z siebie idiotkę ekstra-klasy.
                                  > Odpuść.

                                  Hypatia - no to ty chyba jeszcze bardziej tego nie widzisz. lol
                                  Malo nie umarlam ze smiechu. lol

                                  pozdrawiam
                                  • hypatia69 Re: Coraz głębiej "łolaboga", aniucha, WOW WOW 13.03.08, 12:06
                                    Cieszę sie, że tak dobrze Ci wpływam na dobry nastrój. Szkoda, ze
                                    równie widocznych efektów nie osiągam w zakresie Twojej
                                    polszczyzny...
                                    A że robisz z siebie idiotkę to widzę... Lepiej, niz bym sobie
                                    życzyła...
                                    Pozdrawiam również.
                                    • aniucha333 Re: Coraz głębiej "łolaboga", aniucha, WOW WOW 13.03.08, 13:42
                                      > A że robisz z siebie idiotkę to widzę... Lepiej, niz bym sobie
                                      > życzyła...

                                      Tak myslisz - bo u mnie już pare ludzi leje w gacie ze smiechu
                                      ciebie czytając :)

                                      • hypatia69 Re: Coraz głębiej "łolaboga", aniucha, WOW WOW 13.03.08, 13:48
                                        "u mnie już pare ludzi leje w gacie"
                                        Problemy z nocnikowaniem to też nie na tym forum...
        • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 10.03.08, 09:50
          Jęz pis i jęz mów to owsz 2 różne spr, ale fakt zostaje fakt, że
          składnia w jęz mów i jęz pis jest taka sama. W dod in spr jeśli
          uczysz się jęz ang jako 2 jęz a inna kiedy jęz pol jest Twoim jęz
          ojcz, który znasz od ur. Po 15 l. raczej chyba trudno zapomnieć jęz,
          który znasz od dzieko. I prof jęz ang oraz jego opinia dot czego
          innego niż net. Tak samo inną spr są reklamy. Czaisz bazę?
          • hobbit69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 10.03.08, 10:27
            Ja tam myślę, że فخور oraz كثيرون
            Ale to wolny kraj i كبريات
            كثيرون i towszystko.
            Pozdro إثنتان
            • hypatia69 Jak ślicznie i mądrze! :DDD n/t 10.03.08, 10:33

          • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 10.03.08, 11:13
            duh - wiem to o składni :)

            Ale wciąz się nie zgadzam że net czy że reklamy to co innego niż
            nasz nasz język mówiony/pisany. To jest wciąż ten sam język.

            Naprawdę jestem tak tym całym tematem poruszona że napiszę do prof.
            Miodka. lol

            chyba powaznie to zrobię

            pozdrawiam
            • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 10.03.08, 11:37
              "napiszę do prof. Miodka."
              Koniecznie to zrób.
              Co to "duh"? Bo "duch" to wiem.
              Nie zgadzać się masz prawo. Jak napisał Hobbit - to wolny kraj.
              Jeśli chcesz fachowej odpowiedzi na zagadki związane z pisaniem na
              forum to wyżej podałam Ci stosowny link. Tylko nie ten na Osła.
              • zona_mi Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 10.03.08, 11:48
                > Co to "duh"?

                Nie czepiaj się literówek - "zjadła" r, wielkie rzeczy...
                • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 10.03.08, 11:57
                  Ale że "durh" czy "druh"...?
              • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 10.03.08, 15:47
                duh [wymawiaj daa] oznacza w american english "taak" albo "aha" coś
                w tym stylu :) Ale to nie jest absolutnie złośliwe :)

                > Nie zgadzać się masz prawo. Jak napisał Hobbit - to wolny kraj.
                I widzisz hypatia za to cię cenię widzisz sprawy jasno :) I ja też
                tak uważam :)

                serdecznie pozdrawiam :)
                • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 10.03.08, 15:57
                  Nie, nie jest złośliwe. Jest w obcym języku tylko. Ty masz taki
                  imidż czy sprawia Ci trutność napisanie, jak to zazwyczaj ludzkość
                  robi "taaaa...", albo nawet "tiaaaaa..."? Tak z ciekawości pytam.
                  "I widzisz hypatia za to cię cenię widzisz sprawy jasno :) I ja też
                  tak uważam :)"
                  Jak uważasz? Że to wolny kraj? No owszem. Co nie zmienia faktu, że
                  zasady na forum są proste i logiczne...
                  Również serdecznie pozdrawiam:)
                  • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 10.03.08, 16:05
                    Hey nie image ale przyznam się że mieszkam w Stamach juz tak z 10
                    lat i te ich wstawki i nowe teksty w jęz. ang. są dla mnie ok.
                    Jestem totalnie w plecy jeśli chodzi o polskie nowe teksty i może
                    tak już bardziej mi po tym ang. mi wychodzi :) Ale to naprawdę nie
                    jest lansowanie ani image :)
                    • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 10.03.08, 16:12
                      "w Stamach juz tak z 10 lat i te ich wstawki i nowe teksty w jęz.
                      ang. są dla mnie ok."
                      A dla innych nie. Mój kuzyn mieszka ponad 20 lat we Francji.
                      Wyprowadził się jako nastoletni dzieciak. Wyobraź sobie, że mówi
                      czystą polszczyzną. Gramatycznie w dodatku. Bez wstawek. I tylko z
                      niewielkim akcentem.
                      "Jestem totalnie w plecy jeśli chodzi o polskie nowe teksty"
                      Poczytaj Masłowską. Podobno jest dobra:))
                      I nie denerwuj adminów, bo potrafią być wredni... Coś o tym wiem...
                    • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 10.03.08, 18:51
                      A tak mnie zastanawia jeszcze jedna rzecz...
                      "mieszkam w Stamach juz tak z 10 lat "
                      A wiesz, co *to*: "IP: *.chello.pl" jest? I co oznacza?
                      • tymon99 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 10.03.08, 21:42
                        to pewnie oznacza, że dziewczątko serwera proxy używa, a ty się czepiasz :)
                      • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 10.03.08, 22:17
                        sprawdż wcześniejsze posty :)
                        • kowalski_jerom Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 10.03.08, 22:23
                          Gość portalu: aniucha333 napisał(a):

                          > sprawdż wcześniejsze posty :)
                          Nie rozumie...?
                        • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 11.03.08, 00:08
                          Po co?
                      • Gość: Aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 10.03.08, 23:40
                        napisz na mój email to ci wyjaśnię dlaczego :)

                        Mowię poważnie
                        • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 11.03.08, 00:07
                          Napisz do mnie na email, albo odpowiedz tutaj. I wyjaśnij, dlaczego.
                          Bo ciekawe to dla mnie i kilku innych osób wielce...
                          Aniucha... Zlituj się sama nad sobą. Fajna z Ciebie babka,
                          ale "szczelasz sobie w stupkem".
                          • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 11.03.08, 12:16
                            > Aniucha... Zlituj się sama nad sobą. Fajna z Ciebie babka,
                            > ale "szczelasz sobie w stupkem".

                            Fajna to ja na pewno nie jestem i wiem to z mojego doświadczenia :)

                            A czy do głowy nie przyszło że ktoś może się do Polszy na wakacje
                            wybrał??? Ha? :)
                            • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 11.03.08, 12:25
                              O no proszę! I rosyjskiego się uczyłaś nawet!
                              "Fajna to ja na pewno nie jestem"
                              Jesteś, jesteś... Nawet nie wiesz, jaka fajna... ;)
                              "czy do głowy nie przyszło"
                              Przyszło. Tylko, widzisz, można to było napisać zwyczajnie od razu,
                              a nie mnie na maila zapraszać, bo po licho. A tak to cuchnie ściemą.
                              • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 11.03.08, 12:28
                                . Tylko, widzisz, można to było napisać zwyczajnie od razu,
                                > a nie mnie na maila zapraszać, bo po licho. A tak to cuchnie
                                ściemą.


                                Oh nie - na maila to byś się więcej dowiedziała a tak to masz tylko
                                tyle :) lol
                                • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 11.03.08, 12:31
                                  A do czego mi ta wiedza?
                                  • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 11.03.08, 12:37
                                    > A do czego mi ta wiedza?

                                    A to czemu wnikałaś w moje IP na początku? Do czego ci była tamta
                                    wiedza? lol
                                    • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 11.03.08, 13:04
                                      Skoro twierdzisz, ze jesteś w USA, a w widocznym IP masz
                                      końcówkę .pl to świadczy o tym, ze cokolwiek bądź to nie wiesz,
                                      gdzie jesteś, bądź konfabulujesz.
                                      • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 11.03.08, 13:11
                                        twoje zdolności analityczne sa świetne :)

                                        ze cokolwiek bądź to nie wiesz,
                                        > gdzie jesteś,

                                        to raczej trudne by było - chyba że bym miała poważną smykałkę do
                                        używek które by spowodowały tzw "mgłę w mózgu". lol Ale na szczęście
                                        tego nie mama :)
                                        • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 11.03.08, 13:15
                                          Używki do tego nie są potrzebne... Są stany, w których pozostaje już
                                          tylko prozac...
                                          :)
                                          • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 12.03.08, 20:54
                                            Są stany, w których pozostaje już
                                            > tylko prozac...
                                            > :)

                                            och nie to już stary lek. nowszej generacji - wellbutrin:)
                                            • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 12:52
                                              " och nie to już stary lek. nowszej generacji - wellbutrin:)"
                                              Smacznego zatem.
                                              • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 13.03.08, 21:53
                                                > " och nie to już stary lek. nowszej generacji - wellbutrin:)"
                                                > Smacznego zatem.

                                                Smacznego na lek??? hmm, czy purysta jezykowy tak jak ty nie
                                                powinnien był powiedzieć "na zdrowie" to chyba by było bardziej na
                                                miejscu i na temat.
                          • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 11.03.08, 12:21
                            Hypatia - jeśli jesteś przejazdem w 3mieście w marcu to zapraszam an
                            kawę czy herbatę :)



                            • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 11.03.08, 12:27
                              Dziękuję:) Nie bywam w Trzymieście:))) Jestem prosty chłopak ze wsi
                              i cywilizacji unikam:)))
                              • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 11.03.08, 12:32
                                > i cywilizacji unikam:)))

                                Trójmiasto cywilizacją - hahaha.
                                Nie bój się my tu myszek nie jemy. lol
                                • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 11.03.08, 12:46
                                  A to Tobie o Trójmiasto chodziło... No tak. Nie załapałam... O ja
                                  durna c.ipa... Tam nie ma cywilizacji? Znaczy palcami z jednej michy
                                  jedzą? I srają po kątach w publicznych miejscach? To tym bardziej
                                  nie jadę...
                                  A te myszki to względem czego...?
                                  • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 11.03.08, 12:55
                                    ty sie zaraz przezywasz :( i po co? :)

                                    • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 11.03.08, 12:57
                                      Wielkie to szczęście, ze chociaż nie napisałam sobie "pocałuj mnie w
                                      dupę ruro". Nie sądzisz?
                                      • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 11.03.08, 13:06
                                        > Wielkie to szczęście, ze chociaż nie napisałam sobie "pocałuj mnie
                                        w
                                        > dupę ruro". Nie sądzisz?

                                        lol - wielkie :) Podoba mi sie że jesteś tak dobra w
                                        wyszukiwanich :) poważnie - dobra cecha :)
                                        • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 12.03.08, 23:08
                                          Powinnaś raczej docenić moderatorkę, że dotrzymała słowa i Twojej
                                          obelżywej wybitnie wypowiedzi nie skasowała...
                                          • aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 12:02
                                            Wybitniej obelzywej??? Hmm, to ty chyba jeszcze obelg w swoim zyciu
                                            nie slyszalas :)
                                            • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 12:10
                                              Słyszałam. Ale takie teksty jak Twój nie są tolerowane w necie.
                                              Gdybyś poszła krok dalej to pewnie dostałabyś zwyczajnie bana i
                                              portal odetchnąłby z ulgą.
                                              • aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 12:27
                                                > Słyszałam. Ale takie teksty jak Twój nie są tolerowane w necie.
                                                > Gdybyś poszła krok dalej to pewnie dostałabyś zwyczajnie bana i
                                                > portal odetchnąłby z ulgą.

                                                Oh jaki piekny nietolerancyjne komentarz. lol Az milo.
                                                • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 12:53
                                                  Nigdzie nie jest napisane, ze muszę być tolerancyjna dla tępoty,
                                                  nieuctwa i analfabetyzmu.
                                                  • aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 13:03

                                                    > Nigdzie nie jest napisane, ze muszę być tolerancyjna dla tępoty,
                                                    > nieuctwa i analfabetyzmu.

                                                    Musisz bo to tez jest tolerancja w przeciwnym razie jestes
                                                    nietolerancyjna. Pod spodem masz slownikowe znaczenie slowa
                                                    tolerancja i link, ktory tylko copy + paste w Address gdybys nie
                                                    wiedziala. lol

                                                    tolerancja - wyrozumiałość, liberalizm w stosunku do cudzych
                                                    wierzeń, praktyk, poglądów, postępków, postaw, choćby różniły się od
                                                    własnych a. były z nimi sprzeczne;

                                                    www.slownik-online.pl/kopalinski/F816145E2024CB9D412565AF0063CA02.php
                                                  • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 13:05
                                                    "Musisz bo to tez jest tolerancja w przeciwnym razie jestes
                                                    nietolerancyjna."
                                                    Sugerowałam może, ze jestem tolerancyjna? Zalinkuj, proszę. Bo jakoś
                                                    sobie nie przypominam...
                                                    Ergo: nie muszę.
                                                  • aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 13:13

                                                    > "Musisz bo to tez jest tolerancja w przeciwnym razie jestes
                                                    > nietolerancyjna."
                                                    > Sugerowałam może, ze jestem tolerancyjna? Zalinkuj, proszę. Bo
                                                    jakoś
                                                    > sobie nie przypominam...
                                                    > Ergo: nie muszę.

                                                    och to ty tak mi tyłas trujesz robiąc takie wrażenie a ty w koncu
                                                    jestes w jednym worku gdzie neonazisci, anytsemici i antigeje. Aż
                                                    tak zle??? wow. Polecam roczny wyjazd z kraju do krajów bardziej
                                                    otwartych na ludzi i ich religie, pochodzenie, wyksztalcenie czy
                                                    orientacje seksualna. Naprawde pomaga. lol
                                                  • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 13:22
                                                    "neonazisci, anytsemici i antigeje"
                                                    Hehehe. I Antygona nawet.
                                                    "Polecam roczny wyjazd z kraju do krajów bardziej otwartych na ludzi
                                                    i ich religie, pochodzenie, wyksztalcenie czy orientacje seksualna."
                                                    Nie wiesz, gdzie mieszkam, więc nie polecaj.
                                                    W dodatku przylepianie mi etykietki "neonazistki, antysemitki i
                                                    antygeja" na forum, gdzie moje poglądy są powszechnie znane - jest
                                                    żałosne.
                                                    Poznaj oponenta, jeśli chcesz prowadzić dyskusję na poziomie i
                                                    używać sensownych argumentów. "Naprawde pomaga. lol"
                                                  • aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 13:37
                                                    > Poznaj oponenta, jeśli chcesz prowadzić dyskusję na poziomie i
                                                    > używać sensownych argumentów. "Naprawde pomaga. lol"

                                                    Naprawde? lol

                                                    Tobie tez by to pomogło :)
                                                  • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 13:51
                                                    W czym? W wytłumaczeniu Ci, ze pitolisz od rzeczy? Nie sądzę...
                                                  • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 13.03.08, 21:56
                                                    hypatia69 napisała:

                                                    > W czym? W wytłumaczeniu Ci, ze pitolisz od rzeczy? Nie sądzę...

                                                    Jako purysta językowy nie powinnaś używać słów typu "pitolić". Naet
                                                    ja wiem że to nie poprawne. lol
                  • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 10.03.08, 16:11
                    > Jak uważasz? Że to wolny kraj? No owszem. Co nie zmienia faktu, że
                    > zasady na forum są proste i logiczne...


                    Tak że Polska to wolny kraj, bo mimo że tak jest wiele ludzi tego
                    kompletnie nie widzi albo nie zauważa...

                    A propos zasad forum, to przyznam się że dopiero się od ciebie o
                    nich dowiedziałam i je przeczytałam. Tzn ja wiedziałam że one na
                    pewno istnieją ALE ja ich nigdy jakoś nie doczytałam :) I tu owszem
                    przyznaję się do mojej niewiedzy :)

                    pozdrawiam
                    • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 10.03.08, 18:14
                      "A propos zasad forum, to przyznam się że dopiero się od ciebie o
                      nich dowiedziałam i je przeczytałam."
                      Serio? Zdumiewające. To ta moderatorka tylko Ci byki poprawiała, a
                      nie pouczyła nawet co i jak? O Netykiecie czy Regulaminie? No to
                      faktycznie beznadziejna... Niech sprawdzę...
                      To w tym wątku:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=76352543&v=2&s=0 ?
                      No rzeczywiście... Ani w tym poście nic nie ma:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=76352543&a=76596703
                      ani w tym:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=76352543&a=76598624
                      ani tutaj:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=76352543&a=76600412
                      i nawet dotrzymała słowa:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=76352543&a=76690388

                      Nie no. To faktycznie ona się na moderatora nie nadaje... Kompletnie
                      nie wie, co ma robić... Weź tam nie pisz, bo to szkoda Twoich nerwów.
        • Gość: rekorektor do aniucha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.08, 22:57
          Gość portalu: aniucha333 napisał(a):
          > 3. Jaki lans - włacz polską TV i zobaczysz że prawie że każda
          > reklama ma jakieś obcojęzyczne wstawki.

          1. A jednak!
          2. To nabądź również świaodmości pisania.
          3. A reklama to nie lans???? Przeciez to CZYSTY lans. Reklama to właśnie
          lansowanie produktu.
          • Gość: aniucha333 Re: do aniucha IP: *.chello.pl 10.03.08, 23:34
            > 3. Jaki lans - włacz

            Miałam na myśli "lans" jesli chodzi o mnie bo tak też on został
            użyty :)
    • kleofas55 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 10.03.08, 17:45
      moim zdaniem warto dbac o poprawnosc rowniez dla higieny naszych wypowiedzi off
      line. jezyk sie niefajnie zmienia, bylejakosc jest w modzie, to wszystko co
      powyzej mozna napisac nieco ciekawiej, wiec popieram edukacyjne dzialania moderatora
    • seth.destructor Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 10.03.08, 18:43
      1. Tak, ale tu chodzi o temrinologię a nie O PiSAnkje byle yak.
      2. Tak. Chociaż "wymagana" to złe słowo. Po prostu ludzie umiejący
      posługiwać się językiem i rozumieJĄCY go nie zadają się z motłochem
      dla którego wszystko jedno jak pisze.
      3. To tylko pokazuje, że człowiek ma tak ubogie słownictwo, że musi
      się podpierać prostymi cytatami z języka obcego.

      Nikt ci nie zabrania pisać jak chcesz, ale każdy, kto dba o język
      odwróci się ze wstrętem i nie będzie z tobą rozmawiał. Pozostaniesz
      w swoim towarzystwie i tyle.
    • heterofob2 masz więcej niż rację!! 10.03.08, 19:25
      nieumiejętne wysławianie się nie dyskwalifikuje rozmówcy!
      jeśli ktoś mówi nieskładnie lub pisze z błędami (choćby i poważnymi), jest to
      człowiek, który ci chce coś przekazać. zrób wysiłek, aby go zrozumieć mimo
      trudności.

      wytykanie błędów (tak zawinionych jak i niezawinionych) jest nie tylko
      niestosowne, ale jest oznaką lekceważenia. karykaturując: "mam w d..., co chcesz
      powiedzieć! kiedy się do mnie zwracasz, masz się wyrażać w takim stylu, jakiego
      sobie zażyczę"

      nieumiejętność odczytania tekstu z błędami źle świadczy o czytającym:))

      odmowa wzięcia pod uwagę argumentów w dyskusji pod pretekstem, że są
      sformułowane niepoprawnie, jest wyrazem złej woli.
      --
      Na koniec najważniejsze: powyższe dotyczy nie tylko internetu!!!
      --
      Nie będzie mi Homofob mówił, jakmam wychowywać jego dziecko!
      • hypatia69 Re: masz więcej niż rację!! 10.03.08, 19:35
        Szczegulnie jeźli rosmowa dodyczy jenzyka właźnie i udżenia dżydania
        cieci na tę pszykłat.
      • tymon99 Re: masz więcej niż rację!! 10.03.08, 21:40
        poza przypadkami uszkodzeń neurologicznych, jakość myślenia, mówienia i pisania
        jest u ludzi silnie skorelowana. ergo jeśli ktoś pisze byle jak,
        najprawdopodobniej myśli równie kiepsko.
        • Gość: Gosc987 Re: masz więcej niż rację!! IP: *.pools.arcor-ip.net 10.03.08, 21:59
          To co twierdzisz jest to tylko powierzchowny domysł który nie zawsze idzie w
          parze z praktyką.
          Znam dość cenionego, dobrego naukowca którego brudnopis (pierwowzór) dostałem
          przypadkiem w moje ręce, wykryłem w nim ogromna ilość błędów stylistycznych jak
          i ortograficznych.
          Nie wszyscy i nie zawsze asymilują wszystko parami, jedni przykładają większą
          wagę na wiedzę, na teorię drudzy na styl i ortografie.
          Wspomnę tu, ze nie pisze tu o naukowcu z Polski.
          • tymon99 Re: masz więcej niż rację!! 11.03.08, 01:38
            i myślisz, że w takiej postaci, jak to widziałeś, chciał to opublikować?
            'znam cenionego, dobrego kucharza. przez przypadek trafiła w moje ręce jego
            potrawa na dwie godziny przed podaniem - ohyda, wszystko suroew i bez smaku!'
            :D
            • hypatia69 :DDD n/t 12.03.08, 23:10

        • Gość: Aniucha333 Re: masz więcej niż rację!! IP: *.chello.pl 10.03.08, 23:27
          > poza przypadkami uszkodzeń neurologicznych, jakość myślenia,
          mówienia i pisania
          > jest u ludzi silnie skorelowana. ergo jeśli ktoś pisze byle jak,
          > najprawdopodobniej myśli równie kiepsko.

          Nonsens - jeden z największych CEO (prezesów) w Stanach - Jack
          Welch - człowiek historia jąka się i to całkiem porządnie. I to nie
          zmienia faktu że był, jest i pozostanie geniuszem biznesu - sam się
          przyznaje do dysleksji (co mu nie przeszkodziło w zdobyciu
          doktoratu) i jąka się. Czyli ma wyraznie zaburzenia neurologiczne
          ale i tak to nie zmienia faktu że ma osiągnięcia o których wielu
          tylko się może marzyć.

          I tak jak paru z was napisało - zdolność komunikacji jest ważna ALE
          jest tysiące ludzi ktorzy nie potrafią się super wysłowić i robią
          błędy czy to stylistyczne czy ortograficzne ale mają super
          osiągniecia w swoich profesjach. Znam paru ludzi którzy są
          informatykami - dla mnie to są geniusze - ale zapytaj ich o to co
          ostatnio czytali albo jak coś napisać to z zakłopotaniem pokręcą
          głową. Obydwoje mają doktoraty w computer science :)

          Dzięki za wypowiedzi i pozdrawiam.
          • tymon99 Re: masz więcej niż rację!! 11.03.08, 01:35
            poza. przypadkami. zaburzeń. neurologicznych.
            którego z tych czterech słów nie pojęłaś?

            poza tym, w wielu dziedzinach osiągnięcie sukcesu nie wymaga zaawansowanego
            myślenia..
            • Gość: aniucha333 Re: masz więcej niż rację!! IP: *.chello.pl 11.03.08, 12:19
              > poza tym, w wielu dziedzinach osiągnięcie sukcesu nie wymaga
              zaawansowanego
              > myślenia..

              A w jakiej to dziedzinie - polityce? to na pewno :)

              Znasz jakieś inne bo ja nie :)
              • tymon99 Re: masz więcej niż rację!! 14.03.08, 20:59
                sama wskazałaś świetny przykład: jack welch i jego 'winning' :)
    • kowalski_jerom Re: Poprawność jez. polskiego a" te smiecie" 10.03.08, 21:52
      Tak. Internet to taka paplanina. w dniu swira wlasnie 2 dziewczyny gdacza w
      przedziale kolejowym. I tak to juz jest.
      Ale dodam cos na Miodka: "te smieci" Moim zdaniem powinny byc "te smiecie", bo
      utarlo sie mowic "wracam na swoje smiecie" i "zbieraj smiecie". duzo w polskim
      glupich przepisow gramatycznych.
      • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a" te smiecie" 11.03.08, 00:03
        To coś chyba jak tegoż Miodka [parafrazuję, bądź skarcam
        myśl] "Wszyscy, którzy mówią <kompjuter> czy <Jurosport> mogą mnie
        pocałować w <djupę>".
        • swiatowidz Re: Poprawność jez. polskiego a" te smiecie" 11.03.08, 00:06
          hypatia69 napisała:

          > To coś chyba jak tegoż Miodka [parafrazuję, bądź skarcam
          > myśl] "Wszyscy, którzy mówią <kompjuter> czy <Jurosport> mogą m
          > nie
          > pocałować w <djupę>".
          ******************************
          @@##
          z języczkiem????
          • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a" te smiecie" 11.03.08, 00:13
            O tym może można pogadać, jak się odezwiesz na priv. Do Miodka.

            Jak życzysz ze mną, to też wiesz, jak mnie znaleźć, złośliwcze
            nęcący mni nagminnie. Sie uodparniam;P Właściwie już się
            uodporniłam;P [Tystarałysapierdoło].
            • swiatowidz Re: Poprawność jez. polskiego a" te smiecie" 11.03.08, 00:20
              dziś piszę na siedząco
              ale spróbuję
              otwórz sobie to coś
          • kowalski_jerom Re: Poprawność jez. polskiego a" te smiecie" 12.03.08, 16:46
            swiatowidz napisał:

            > hypatia69 napisała:
            >
            > > To coś chyba jak tegoż Miodka [parafrazuję, bądź skarcam
            > > myśl] "Wszyscy, którzy mówią <kompjuter> czy <Jurosport>
            > mogą m
            > > nie
            > > pocałować w <djupę>".
            > ******************************
            > @@##
            > z języczkiem????
            >
            Swiatowidzie!
            sam zjedź po pochylni zsypu na wegiel, usiadz na koksie, wytrzyj sie nastepnie
            kwitem od papy i wtedy pros o pocalunek z jezyczkiem, tam, gzie Twoj krol sam
            chodzi po rozum do glowy. Czys Wasc rozsadek postradal "we głubinie sybirskich
            rud" i tam zaznawał takich pieszczot?!?
        • kowalski_jerom Re: Poprawność jez. polskiego a" te smiecie" 12.03.08, 16:28
          hypatia69 napisała:

          > To coś chyba jak tegoż Miodka [parafrazuję, bądź skarcam
          > myśl] "Wszyscy, którzy mówią <kompjuter> czy <Jurosport> mogą m
          > nie
          > pocałować w <djupę>".
          I mnie tez, snoby!!!
          A wiesz, ze <djupa< to "glebia", "dziupla", "wydrazenie", djup w gwarze
          skandynawskiej to gleboki. Djup dal = gleboka dolina.
          No to ja szepyta, czemu na zad po polsku mowimy dupa a nie prdel, jak Czesi?
          :)
        • kowalski_jerom Re: Poprawność jez. polskiego a" te smiecie" 12.03.08, 16:50
          hypatia69 napisała:

          > To coś chyba jak tegoż Miodka [parafrazuję, bądź skarcam
          > myśl] "Wszyscy, którzy mówią <kompjuter> czy <Jurosport> mogą m
          > nie
          > pocałować w <djupę>".

          apropos: jurosport, co myslisz o snobowaniu sie na niemiecka modle i okreslaniu
          jurosportu "oiroszport"
          ja bynajmiej bylbym za
          albo niech sie sami w arszloch caluja, jak takie sa madre.
          • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a" te smiecie" 12.03.08, 18:37
            "I mnie tez, snoby!!!"
            Po co zaraz inwektywy?
            "A wiesz, ze <djupa< to "glebia", "dziupla", "wydrazenie", djup w
            gwarze skandynawskiej to gleboki."
            Co nie ma wiekszego znaczenia dla polszczyzny.
            Świetnie wiesz, o co chodziło panu Miodkowi i o co chodzi mi:)
            "co myslisz o snobowaniu sie na niemiecka modle"
            To samo, co o snobowaniu sie na angielską... Głupie i tyle.
            Idąc tą drogą można dojść do paranoi w rodzaju wypowiedzi:
            "Don't make a villag" czyli "nie rób wiochy"
            "Thank you from the mountain" czyli "dziękuję z góry"
            etc.
    • mg2005 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 10.03.08, 22:52
      aniucha333 napisała:

      > 3. Czy wstawki w jezykach obcych w stylu "what's up?" albo "no
      way"
      > sa ok?

      Na polskim forum należy pisać po polsku - przez szacunek do
      ojczystego języka i do rozmówców.
      • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 10.03.08, 23:48
        > Na polskim forum należy pisać po polsku - przez szacunek do
        > ojczystego języka i do rozmówców.

        I to też prawda - może warto to też wymusić na TVP, TVN i innych
        stacjach radiowych i telewizyjnych by kompletnie przestali używać
        obcojęzycznych zwrotów, zaprzestali sprowadzać obcojęzyczne bajki,
        zlikwidowali CNN i wrócimy do czasów Pszczółki Maji, Reksia, czy
        polskich filmów których nikt poza tymi co je stworzyli nie ogląda.
        Co w efekcie spowoduje zamknięcie się naszego kraju na wszelkie obce
        produkty, naleciałości i Polskę dla Polaków.

        I tak można:)
        • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 11.03.08, 10:37
          "może warto to też wymusić na TVP, TVN i innych stacjach radiowych i
          telewizyjnych "
          *Tu* dyskutujemy o języku na forum.
          "by kompletnie przestali używać obcojęzycznych zwrotów, zaprzestali
          sprowadzać obcojęzyczne bajki, zlikwidowali CNN"
          Dlaczego? Uzasadnij.
          "wrócimy do czasów Pszczółki Maji, Reksia, czy polskich filmów"
          Obie te bajki w dalczym ciągu są w obiegu. Moje potomstwo je
          uwielbia. A Pszczółka Maja - gwoli ścisłości - to nie polska bajka:)
          "Co w efekcie spowoduje zamknięcie się naszego kraju na wszelkie
          obce produkty, naleciałości i Polskę dla Polaków."
          Przeczytaj to zdanie jeszcze kilka razy i udowodnij, ze nie jest
          głupie. Czy coś może spowodować zamknięcie sie naszego kraju na
          Polskę dla Polaków?
          • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 12.03.08, 20:17
            :

            > "może warto to też wymusić na TVP, TVN i innych stacjach radiowych
            i
            > telewizyjnych "
            > *Tu* dyskutujemy o języku na forum.
            > "by kompletnie przestali używać obcojęzycznych zwrotów,
            zaprzestali
            > sprowadzać obcojęzyczne bajki, zlikwidowali CNN"
            > Dlaczego? Uzasadnij.

            A dlatego że jeśli bedziemy się tak bronić przed wszystkim co obce
            to może w konću tak się zrobimy fobiczni że wszystko co obce będzie
            nono. Chyba większość z nas pamięta jeszcze "tamte" czasy a jak nie
            wystarczy spojrzeć na Afganistan (przypadek ekstremalny ale
            prawdziwy).

            "Co w efekcie spowoduje zamknięcie się naszego kraju na wszelkie
            > obce produkty, naleciałości i Polskę dla Polaków."
            > Przeczytaj to zdanie jeszcze kilka razy i udowodnij, ze nie jest
            > głupie. Czy coś może spowodować zamknięcie sie naszego kraju na
            > Polskę dla Polaków?

            A to chyba je zle przeczytalaś - zamknięcie się Polski na świat i
            Polskę tylko dla Polaków. Czyli nacjonalizm i totalitaryzm w
            efekcie :) Ale to jest totalne ekstremum.
            • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 12.03.08, 23:19
              "A dlatego że jeśli bedziemy się tak bronić przed wszystkim co obce"
              Nie przed wszystkim, co obce, tylko przed kalaniem ojczystego jezyka
              sie tu bronimy, "człowieku z betonu".
              "Chyba większość z nas pamięta jeszcze "tamte" czasy"
              Które?
              "wystarczy spojrzeć na Afganistan"
              A co? Tam nie spikają inglisz?
              Co to ma w ogóle do rzeczy?
              "A to chyba je zle przeczytalaś"
              To chyba Ty je źle napisałaś. W necie nie widać, na którą część
              zdania kładziesz jaki nacisk. Dlatego należy pisać tak, zeby ludzie
              Cię "zrozumiąli".
              • aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 12:05
                > "wystarczy spojrzeć na Afganistan"
                > A co? Tam nie spikają inglisz?

                lol - chyba nie.

                > To chyba Ty je źle napisałaś. W necie nie widać, na którą część
                > zdania kładziesz jaki nacisk. Dlatego należy pisać tak, zeby
                ludzie
                > Cię "zrozumiąli".

                I nie tylko - nalezy czytac ze zrozumieniem a nie pobieżnie wątki
                przegladac. Sama do tego niestety tez sie przyznaje.
                • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 12:22
                  "nalezy czytac ze zrozumieniem"
                  Ale to sie da wyłącznie w przypadku postów, które napisał ktoś, kto
                  pisał ze zrozumieniem. U Ciebie to cokolwiek kuleje...
                  • aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 12:26
                    > "nalezy czytac ze zrozumieniem"
                    > Ale to sie da wyłącznie w przypadku postów, które napisał ktoś,
                    kto
                    > pisał ze zrozumieniem. U Ciebie to cokolwiek kuleje...

                    No i u ciebie tez nie najlepiej
                    • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 12:55
                      Pisanie ze zrozumieniem? No... Ja sie jakoś nie upieram, ze
                      ktokolwiek komukolwiek przekuwa uszka...
                      • aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 12:57
                        a o przekófaniu notka?

                        och - chyba padne ze smiechu. lol
                        • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 13:08
                          Tego to się nawet skomentować nie da...
                          Skarbie... A Ty na codzień mieszkasz w Bringham?
                          • aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 13:14
                            Skarbie - zgadnij. lol
                            • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 13:15
                              Coraz bardziej się utwierdzam, ze owszem...
                              • aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 13:38
                                hypatia69 napisała:

                                > Coraz bardziej się utwierdzam, ze owszem...

                                I zle się utwierdzasz - bo nie myslisz logicznie a skaczesz do
                                konkluzji. lol
                                • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 13:52
                                  A jakaż to konkluzja? Jak sądzisz?
      • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 11.03.08, 00:20
        " Na polskim forum należy pisać po polsku - przez szacunek do
        ojczystego języka i do rozmówców."
        Dziękuję:)
    • astrotaurus Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 11.03.08, 10:19
      aniucha333 napisała:

      **moderatorka koryguje i usilnie poprawia wypowiedzi internatow zlosliwie je
      komentujac. I to nie komentujac ich wypowiedzi merytorycznie ale stylistycznie
      czy gramatycznie.**

      Przyganiał kocioł garnkowi...
      Potrafisz merytorycznie skrytykować jej krytykę, czy tylko ambicjonalnie?!


      **1. Czy internet nie ma swojego specyficznego jezyka?**

      Ma, pewnie że ma. Ale ci, którzy go tworzą i ci, którzy nim się najchętniej
      posługują, i ci, którzy go najgoręcej bronią najczęściej nie mają nic do
      powiedzenia ani w tym, ani w żadnym innym języku.


      **2. Czy poprawnosc jez polskiego jest tu az tak wymagana jak dlugo
      inni internauci cie rozumia?**

      Jasne, dopóki rozumią, czy nawet rozumiom jest super. I na większość interautów
      można liczyć, że nawet jak powiesz : "o, k... , ja pier..., ty weź no..." to tyz
      zrozumio. I może nawet bedzieta sie rozumić jak juz tylko bedzieta szczekać,
      albo tylko klikać w emotki
      I dopóki bełkoczesz w swoim gronie bełkocz na zdrowie. A są przecież fora, gdzie
      nikt niczego nie wymaga. :D
      W cywilizowanym świecie przyjęte są cywilizowane metody porozumiewania.

      Tylko nie traktuj siebie jakbyś była pępkiem świata, bo tak jak Ty lekceważysz
      dupków domagających się poprawności językowej w necie, tak może są jeszcze
      mądrzejsi od siebie, którzy z jeszcze większym luzem używają komputera np. do
      podpierania drzwi szopy i uważają, że ty jesteś głupia, bo cuś-tam w niego
      klikasz jak jaka durna, kiedy to uny so mundre, bo sie umio ze...ć


      **3. Czy wstawki w jezykach obcych w stylu "what's up?" albo "no way" sa ok?**

      Jasne, że są o.k.! Wyszłabyś na jakiegoś zacofanego ciemniaka, a tak to od razu
      światowy błysk!


      **Ja uwazam ze tak i trzeba byc stuknietym w glowe zeby tym sobie glowe zaprzatac.**

      A ja uważam, że trzeba być stukniętym w głowę, aby tak ważne rzeczy lekceważyć.


      **Internet powstal jako medium wolne dla wszystkich **

      Dziecko!, jak wszystko na świecie internet powstał dzięki wysiłkowi i pracy
      ludzi genialnych. I jak wszystko na świecie rozpowszechnia się i trafia w końcu
      w łapy pospólstwa, tak też internet stał się dobrem powszechnym. Ale to nie
      upoważnia pospólstwa do uzurpowania sobie prawa dyrygowania całością i
      narzucania swoich zwyczajów w każdym jego miejscu.
      • kowalski_jerom Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 12.03.08, 20:01
        Astrotaurusie!
        Byku Ty Gwiezdny, Ty! Jestes genialny! Co za wspaniala replika! Gratuluje. No, i
        rzecz jasna, podzielam poglad.
        Pospolstwo psuje internet; dynamika jednak samego zjawiska, jakim jest internet,
        podlega niejako prawu aotokorekty. Bledy stymuluja do myslenia, poprawek i
        publikacji (dystrybucji, propagacji) nalezytej formy, oswiecajac prostaczkow,
        poprawiajac kulture (w kregach, gdia jej brak) prostujac wypaczenia.
        • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 12.03.08, 20:40
          Pospolstwo psuje internet; dynamika jednak samego zjawiska, jakim
          jest internet
          > ,
          > podlega niejako prawu aotokorekty. Bledy stymuluja do myslenia,
          poprawek i
          > publikacji (dystrybucji, propagacji) nalezytej formy, oswiecajac
          prostaczkow,
          > poprawiajac kulture (w kregach, gdia jej brak) prostujac
          wypaczenia.

          Czy ty przeczytałeś to co napisałeś??? Popatrz ile ty masz błędów -
          stylistycznych, ortograficznych i interpunkcyjnych.

          oswiecajac prostaczkow - bycie arogantem ale to piękne i łatwe,
          nieprawdaż? lol
          • kowalski_jerom Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 12.03.08, 20:48
            Gość portalu: aniucha333 napisał(a):

            > Pospolstwo psuje internet; dynamika jednak samego zjawiska, jakim
            > jest internet
            > > ,
            > > podlega niejako prawu aotokorekty. Bledy stymuluja do myslenia,
            > poprawek i
            > > publikacji (dystrybucji, propagacji) nalezytej formy, oswiecajac
            > prostaczkow,
            > > poprawiajac kulture (w kregach, gdia jej brak) prostujac
            > wypaczenia.
            >
            > Czy ty przeczytałeś to co napisałeś??? Popatrz ile ty masz błędów -
            > stylistycznych, ortograficznych i interpunkcyjnych.
            >
            > oswiecajac prostaczkow - bycie arogantem ale to piękne i łatwe,
            > nieprawdaż? lol

            Coz, zjadlem litery tu i owdzie. I odbilo mi sie glosno, bo sie przypieprzasz,
            gdy cie pouczam. WOW , no pasa nada.
            • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 12.03.08, 20:59
              bo sie przypieprzasz,
              > gdy cie pouczam. WOW , no pasa nada.

              Och synku - to ty się prz....sz :) i mącisz. lol

              • kowalski_jerom Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 12.03.08, 21:06
                Gość portalu: aniucha333 napisał(a):

                > bo sie przypieprzasz,
                > > gdy cie pouczam. WOW , no pasa nada.
                >
                > Och synku - to ty się prz....sz :) i mącisz. lol


                Ach! Tu Cie mam! (czytaj "łał") Lo vez? Ju si?
                Trafilem Cie w sam CYBERWEB
                macicą sie nie zaslaniaj. Nie uwierze, ze masz zwyczaj siadac na rozumie
              • kowalski_jerom Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 12.03.08, 21:27

                > Och synku - to ty się prz....sz :) i mącisz. lol

                Megáll. Bo, zaczelismy juz prawdziwy veszekedik. znow cie poskromi cenzura.
                POrozmawiajmy znowu ladnie i grzecznie. Jezyk internetu powinien byc poprawny i
                neutralny. Nawet kolezenski. w czym moge pomoc? Pamietaj o "przepraszam". To
                magiczne slowo. Stosuj je czesto. No i usmiech. usmiech ferstowoll
              • kowalski_jerom Re: Poprawność Ajmstilrolingonzeflorlafing 12.03.08, 21:38
                Gość portalu: aniucha333 napisał(a):

                > Och synku - to ty się prz....sz :) i mącisz. lol
                >
                Aniucha333!
                Ja sie nie moge tyle smiac, bo moge dostac kaszlu.
                • aniucha333 Re: Poprawność Ajmstilrolingonzeflorlafing 13.03.08, 12:29
                  > Aniucha333!
                  > Ja sie nie moge tyle smiac, bo moge dostac kaszlu.


                  pastylki na kaszel polecam - Riiiiicola. lol
          • kowalski_jerom Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 12.03.08, 20:58
            Gość portalu: aniucha333 napisał(a):

            > oswiecajac prostaczkow - bycie arogantem ale to piękne i łatwe,
            > nieprawdaż? lol

            Jestem arogantem ? bezpytalskim? takim, co nie pyta? Czy ignorantem, co gwalci
            pisownie ignorujac ąęcóÓćłńśźŹżŻ, albo skapym leniem, co nie zaplacil za
            odpowiednia klawiature i pisze "jak leci" bez wstukiwania liter nalezytych, bo
            mu sie nie chce tak duzo naduszac guzikow (stukac w klawisze, stosowac
            wielorakie funkcje klawiatury)WOW , łał, ale sie odcial.

            • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 12.03.08, 23:27
              " bo mu sie nie chce tak duzo naduszac guzikow (stukac w klawisze,
              stosowac wielorakie funkcje klawiatury)WOW , łał, ale sie odcial."
              Klikać, mój drogi, klikać. Wiesz... "poklykamy?".
              Afekt zaczynam czuć ku Tobie:)))
              • kowalski_jerom Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 12.03.08, 23:56
                hypatia69 napisała:

                > Afekt zaczynam czuć ku Tobie:)))

                To telepatia...O perypetiach nautystow, Hypatio69, piszesz z empatia, czuje do
                Ciebie sympatie czytajac i palac cygaro na patio. Arkana jezyka studiowac z
                apatia, pomijac niuanse, zle czytac, odmieniac niedbale - to wrecz neuropatia.
                Czy zna alopatia remedium na te psychopatie?..? Czy bywasz w Opatii?
                • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 00:02
                  Nie bywam w Opatii...
                  Opatia jest mi nieznana...
                  Natomiast za dnia, czasem nawet z rana...
                  Przyjmuję tu też nick Heteropatii.
                  :)
                  • kowalski_jerom Re: Poprawność jez. polskiego a Opatia - co sąd 13.03.08, 00:49
                    Fajnie. Fajnie, ze nick i ze nie bylas. Bo mozesz pojechac (enytajm) (si te
                    gustaria)[wiesz, te wtrety]. To kolo Rijeki. Piekny kurort. taki Sopot, tylko
                    bardziej. Ale na plaze lepiej uciec w strone Krk, bardziej swojsko (jak dla
                    mnie). Albo calkiem uciec do Ja-starni,Karwii,
                    Ja(hyphen)strzebiejGory(przed"gory" spatia) i byc u siebie: bez wtretow, bez
                    nieukow i natretow.
                    Znowu pozdrawiam.
                    • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Opatia - co sąd 13.03.08, 12:20
                      Ja chyba faktycznie bym się udała hen-precz-daleko. Ale to dopiero
                      jak poznam wynik meczu Aniucha-Reszta Obecnych... I moze nawet do
                      Jałty, bo podobnież tam też ciekawie... Ale grozi mi raczej Ustka.
                      Co mnie bynajmniej nie martwi.
                      Co zaś do nieuków: gdzie net siega tam i oni... Co widać na
                      załączonym obrazku:|
                      Pozdrawiam takoż ponownie.
            • aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 12:30
              >
              > Jestem arogantem ? bezpytalskim? takim, co nie pyta? Czy
              ignorantem, co gwalc
              > i
              > pisownie ignorujac ąęcóÓćłńśźŹżŻ, albo skapym leniem, co nie
              zaplacil za
              > odpowiednia klawiature i pisze "jak leci" bez wstukiwania liter
              nalezytych, bo
              > mu sie nie chce tak duzo naduszac guzikow (stukac w klawisze,
              stosowac
              > wielorakie funkcje klawiatury)WOW , łał, ale sie odcial.

              och tego to ja nie wiem czym lub kim ty jestes - odpowiedz sobie sam
              na to. lol kims tam na pewno.
          • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 12.03.08, 23:23
            " oswiecajac prostaczkow - bycie arogantem ale to piękne i łatwe,
            nieprawdaż? lol"
            Oświecając możnych też można być arogantem. Jak również nie
            oświecając nikogo.
            Yoma tam gdzieś powyżej miała rację pisząc "do książek, nieuku". Jak
            i Zona_mi. Używasz wyrazów nie mając pojecia o ich znaczeniu.
            • aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 12:10
              arogancja - butna pewność siebie, hardość, zarozumiałość, połączona
              z lekceważeniem innych, z impertynenckim, zuchwałym zachowaniem się.

              www.slownik-
              online.pl/kopalinski/4DB524E12FF274AF412565CB004A87CC.php

              oto definicja ze slownika online - link masz powyzej.

              Pojecia to chyba nie masz ty. lol dlatego wkleilam ci link.
              • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 12:25
                I nawet linka z sensem nie umiesz wkleić...
                Wiem, co znaczy słowo "arogancja". Ale Ty używasz wyrazów w myśl
                teorii "pocałujcie mnie wszyscy w dupę i vice wersja".
                "Przykre to, przykre, przykre, Georgu i Martho..."
                • aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 12:32
                  > I nawet linka z sensem nie umiesz wkleić...
                  > Wiem, co znaczy słowo "arogancja". Ale Ty używasz wyrazów w myśl
                  > teorii "pocałujcie mnie wszyscy w dupę i vice wersja".
                  > "Przykre to, przykre, przykre, Georgu i Martho..."

                  A ty z sensem odpowiedziec. Ja arogantak nie jestem - chamka tp juz
                  predzej. Ale jak zwykle ty masz racje nawet jak nie masz racji. lol
                  • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 12:56
                    "chamka tp juz predzej."
                    Przez grzeczność nie zaprzeczam...
                    • aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 12:58
                      wreszcie. lol
                      • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 13:03
                        Ty albo jesteś trollem, albo jesteś głupsza niż kilo gwoździ bez
                        łebków...
                        • aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 13:10
                          > Ty albo jesteś trollem, albo jesteś głupsza niż kilo gwoździ bez
                          > łebków...

                          Och nie jakżebym mogla. lol

                          Głupsza niż ty??? jak to możliwe??? lol
                          • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 13:13
                            A jednak...
                            • aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 13:16
                              > A jednak...

                              I znowu tak nielogicznie zakładasz?
                              • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 13:24
                                Sprecyzuj, proszę.
      • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 12.03.08, 20:31
        > Przyganiał kocioł garnkowi...
        > Potrafisz merytorycznie skrytykować jej krytykę, czy tylko
        ambicjonalnie?!

        nic nikomu nie przyganiał :) zadaję pytania. Ja nie twierdzę że mam
        rację tylko stwierdzam że poprawianie błędów po każdym twoim poście
        jest irytujące. I zaznaczam że to nie są posty typu intelekutalnego
        ale typu "dzidzia ma 3 latka i nie czyta co robić?" czy "moje Małe
        ma zieloną kupkę?" albo "Włosy dziecka - jak je wzmocnić". Moim
        zdanie tego typu posty wymagają krótkich odpowiedzi a nie poprawnych
        stylistycznie wypowiedzi :)

        > Tylko nie traktuj siebie jakbyś była pępkiem świata, bo tak jak Ty
        lekceważysz
        > dupków domagających się poprawności językowej w necie, tak może są
        jeszcze
        > mądrzejsi od siebie, którzy z jeszcze większym luzem używają
        komputera np. do
        > podpierania drzwi szopy i uważają, że ty jesteś głupia, bo cuś-tam
        w niego
        > klikasz jak jaka durna, kiedy to uny so mundre, bo sie umio ze...ć

        Synu a gdzie ja napisałam że jestem pępekiem świata albo jestem od
        kogokolwiek mądrzejsza???? A może ty masz kryształową kulę i coś tam
        w niej widzisz? wow, to musi być super mieć taką wiedzę. Jak masz
        jakieś prognozy na akcje daj mi znać bo to mnie b. interesuje.


        Dziecko!, jak wszystko na świecie internet powstał dzięki wysiłkowi
        i pracy
        > ludzi genialnych. I jak wszystko na świecie rozpowszechnia się i
        trafia w końcu
        > w łapy pospólstwa, tak też internet stał się dobrem powszechnym.
        Ale to nie
        > upoważnia pospólstwa do uzurpowania sobie prawa dyrygowania
        całością i
        > narzucania swoich zwyczajów w każdym jego miejscu.


        Synku - miło mi że nazywasz 37 letnią kobietę dzieckiem :) Powiem ci
        tyle że mnie to kręci :)

        i ponownie - gdzie pospólstwo sobie takie prawa rości??? albo za
        bardzo się wczytujesz w moje posty.

        • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 12.03.08, 23:46
          "stwierdzam że poprawianie błędów po każdym twoim poście
          jest irytujące. I zaznaczam że to nie są posty typu intelekutalnego
          ale typu "dzidzia ma 3 latka i nie czyta co robić?" czy "moje Małe
          ma zieloną kupkę?" albo "Włosy dziecka - jak je wzmocnić". Moim
          zdanie tego typu posty wymagają krótkich odpowiedzi a nie poprawnych
          stylistycznie wypowiedzi :) "
          Ja zaś zaznaczam, zebyś sprawdziła ponownie zalinkowane przeze mnie
          posty i czego wątek dotyczył. Nie zielonych kup, a uczenia dziecka
          15miesięcznego, 8miesięczniego czy 2,5letniego czytania metodą
          Domana, za czym opcjonujesz wielce. Jeśli efektem tej nauki mają być
          takie porażki gramatyczne, stylistyczne i wszelkie inne językowe,
          jakie *Ty* popełniasz i jeśli pan Doman to właśnie miał na celu to
          ja proszę o inkwizycyjny stos dla pana Domana.
          "Synu a gdzie ja napisałam że jestem pępekiem świata albo jestem od
          kogokolwiek mądrzejsza????"
          Nie musiałaś tego pisać wprost. Twoje wypowiedzi wszelkie świadczą,
          ze Twoim zdaniem racja jest Twoja. I nawet jeśli moja racja jest
          Twojsza niż mojsza, to Twoja jest najtwojsza.
          "Synku - miło mi że nazywasz 37 letnią kobietę dzieckiem :) Powiem
          ci tyle że mnie to kręci :)"
          No i w tym momencie zemdlałam sobie... Kobieto, Twoje ośmieszanie
          sie sięgnęło zenitu. Nie znasz Astrotaurusa [ja sobie go znam]. Nie
          wiesz, ile ma lat. Nazywasz go "synem", a siebie "37letnią kobietą".
          Wymiękłam. Raz tylko wymiękłam bardziej, kiedy inna forumowiczka
          nazwała go "kogucikiem":))) [Zaznaczę, że tamta umiała swoją omyłkę
          obrócić w żart. Tobie się to nie uda...].
          37letnia kobieto! Skup się i albo dostosuj do rady Zony_mi: zmień
          nick i zacznij jeszcze raz... albo w ogóle zmień portal...
          • aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 12:52
            a uczenia dziecka
            > 15miesięcznego, 8miesięczniego czy 2,5letniego czytania metodą
            > Domana, za czym opcjonujesz wielce. Jeśli efektem tej nauki mają
            być
            > takie porażki gramatyczne, stylistyczne i wszelkie inne językowe,
            > jakie *Ty* popełniasz i jeśli pan Doman to właśnie miał na celu to
            > ja proszę o inkwizycyjny stos dla pana Domana.

            OK, i tu wjechalas na pole ci nieznane chyba ze przeczytalas pare
            ksiazek Domana albo bylas na jego kursie. Jak tak to zwracam honor.

            Ok, popelniasz ten sam blad - zakladasz cos z gory. lol OK, powiedz
            mi jak to sie dzieje ze dzieci analfabetow jezykowych albo
            kompletnych nieukow czesto zdobywaja doktoraty albo maja jakies tam
            inne osiagniecia??? (a propos - pytanie retoryczne). A no dlatego ze
            nawet i najgorsi rodzice nie beda w stanie zniszczyc ich milosci do
            nauki ani ich zdolnosci.


            > Nie musiałaś tego pisać wprost. Twoje wypowiedzi wszelkie
            świadczą,
            > ze Twoim zdaniem racja jest Twoja. I nawet jeśli moja racja jest
            > Twojsza niż mojsza, to Twoja jest najtwojsza.

            OK, ponownie wczytujesz sie najwbarwdziej f moje fypofieci. lol

            > No i w tym momencie zemdlałam sobie... Kobieto, Twoje ośmieszanie
            > sie sięgnęło zenitu. Nie znasz Astrotaurusa [ja sobie go znam].
            Nie
            > wiesz, ile ma lat. Nazywasz go "synem", a siebie "37letnią
            kobietą".
            > Wymiękłam. Raz tylko wymiękłam bardziej, kiedy inna forumowiczka
            > nazwała go "kogucikiem":))) [Zaznaczę, że tamta umiała swoją
            omyłkę
            > obrócić w żart. Tobie się to nie uda...].
            > 37letnia kobieto! Skup się i albo dostosuj do rady Zony_mi: zmień
            > nick i zacznij jeszcze raz... albo w ogóle zmień portal...

            Osmieszylas sie ty moja droga. Mi to obojetne kto kim jest i jak
            mnie nazywa - wazne ze moge sie posmiac do bolu mojego malego
            brzuszka. lol
            • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 13:02
              "analfabetow jezykowych"
              A jak sie ma sprawa z dziećmi analfabetów kolorystycznych? Albo
              muzycznych?
              "a propos - pytanie retoryczne"
              No właśnie...
              " nawet i najgorsi rodzice nie beda w stanie zniszczyc ich milosci
              do nauki ani ich zdolnosci."
              Czego Twojemu dziecku życzę z całego serca.
              "Mi to obojetne"
              Mam wrażenie, ze nie tylko to...
              • aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 13:07
                > A jak sie ma sprawa z dziećmi analfabetów kolorystycznych?

                Czy mowisz o daltonizmie? Jesli tak to jest choroba funkcji oczu a
                nie brak jakies wiedzy.

                Albo
                > muzycznych?

                Kupic encyklopedie i sluchac i czytac i sie edukowac. Nigdy nie jest
                za pozno. lol

                > "Mi to obojetne"
                > Mam wrażenie, ze nie tylko to

                A to masz złe wrażenie. lol

                • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 13:12
                  "Czy mowisz o daltonizmie?"
                  Nie. Mówię o "analfabetyzmie kolorystycznym". Jeśli mi udowodnisz
                  [zalinkujesz], że jedno i drugie to to samo, to publicznie przyznam
                  Ci rację.
                  A jaki jest medyczny termin na analfabetyzm muzyczny?
                  • aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 13:18
                    > Nie. Mówię o "analfabetyzmie kolorystycznym". Jeśli mi udowodnisz
                    > [zalinkujesz], że jedno i drugie to to samo, to publicznie
                    przyznam
                    > Ci rację.

                    A to chyba twój pomysł był - to ruszyć tyłas do pracy. lol

                    > A jaki jest medyczny termin na analfabetyzm muzyczny?

                    Jeden - niedouczony. lol
                    • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 13:26
                      "Tyłas" Jak rubasznie. lol
                      "Jeden - niedouczony. lol"
                      Pozwól, ze wyrażę zatem głębokie ubolewanie nad faktem, że
                      jesteś "analfabetką muzyczną".
                      rotfl
                      • aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 13:39

                        > "Tyłas" Jak rubasznie. lol
                        > "Jeden - niedouczony. lol"
                        > Pozwól, ze wyrażę zatem głębokie ubolewanie nad faktem, że
                        > jesteś "analfabetką muzyczną".
                        > rotfl

                        a czy byś wolała "dupsko", "sklep", czy "fat ass"??? lol

                        > Pozwól, ze wyrażę zatem głębokie ubolewanie nad faktem, że
                        > jesteś "analfabetką muzyczną".

                        oy, oy - chyba nie jestem. lol
                        • hypatia69 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 13.03.08, 13:54
                          "a czy byś wolała"
                          Nieistotne w tym przypadku...
                          "oy, oy - chyba nie jestem."
                          Ay way - wychodzi coraz bardziej, ze jednak tak...
                          • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 13.03.08, 22:02
                            Czy za analfabetyzm muzyczny uwazasz kogos kto nie zna nut czy takze
                            historii i teorii muzyki. Jesli tak to Paul McCartney muzyk w miare
                            utalentowany jest takimze analfabeta. Jego kompozycje sa zapisywane
                            przez prof. muzykow gdyz on tego nie potrafi :)

                            Chcesz maly tescik z muzyki? Prosze cie bardzo - aria Cherubina "Non
                            lo so" z jakiej to opery pochodzi - kompozytor i nazwa opery.

                            Albo Ballada w G-mol? Znasz? kto napisal?

                            lol
                            • kowalski_jerom Re: Poprawność jez. polskiego atescik_muz 14.03.08, 08:27
                              Aniucha333
                              pozwalam sobie na2pytania:
                              grasz na fortepianie? + jestes z wyksztalcenia muzykiem?
                              Czy mieszkasz w Nowym Amsterdamie, skoro karaluchy wrocily? (bo byly wzmianki o
                              Twojej wyprowadzce za granice)
                              :)
                              • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego atescik_muz IP: *.chello.pl 20.03.08, 18:39
                                > pozwalam sobie na2pytania:
                                > grasz na fortepianie? + jestes z wyksztalcenia muzykiem?
                                > Czy mieszkasz w Nowym Amsterdamie, skoro karaluchy wrocily? (bo
                                byly wzmianki o
                                > Twojej wyprowadzce za granice)

                                Akurat na niczym nie gram, moje dziecko zaczelo gre na skrzypcach
                                ostatnio, ja znam sie na muz. klasycznej i operowej ale co to ma do
                                rzeczy skoro, wg wiekszosci osob na tym forum, pare bledow
                                gramatycznych czy stylistycznych stawia cie na rowni z cieciem bez
                                wyksztalcenia. lol Ciekawe co to niektorzy z Was pokonczyli? Studia
                                licencjackie ze ściągania na każdym egzaminie? lol

                                A co jeszcze jest ciekawsze a propos paru komentarzy ktore tu
                                napisaliscie (dodam: jestem tak ok. 2 tyg. w Polsce po raz pierwszy
                                od tak ok. 11 lat pobytu zagranica gdzie nie mialam prawie zadnego
                                kontaktu z polska tv czy mediami i oto co teraz zaobserwowalam w
                                Polsce. A co za tym idzie nie mialam kontaktu z codzienna kultura czy
                                popkultura w Polsce.):
                                1. wszedzie jest pelno wszelkich wtretow obcojez. albo doslownych
                                tlumaczen na jez. pol. - np. finezja lekkosci; teleskopowa moc
                                wydłużenia; etc. LOL
                                2. nie zauwazylam jakis totalnych postepow jez. w spoleczenstwie a
                                wrecz odwrotnie - jeszcze gorzej niz jak wyjechalam;
                                3. Na wiekszosci forow na gazeta.pl ludzie pisza ani lepiej ani
                                gorzej ode mnie i nikt na nich nie napada jak wy tutaj albo na innych
                                forach.
                                4. Totalny brak manier czy jakichkolwiek obyczajow typu: przepraszam,
                                prosze czy przepuszczanie/przytrzymanie drzwi dla kobiety z dzieckiem
                                na reku, etc.

                                A wiec - wrecz zadziwilo mnie na poczatku ze wiekszosc z was tak
                                agresywnie napada na kogos kto zadaja w miare proste pytanie :) ale
                                nie dziwi mnie to teraz po tych 2 tyg. spedzonych w Polsce :)


                                Wzmianki o mojej wyprowadzce??? a gdzie to one byly? :)
                                • kowalski_jerom Re: Poprawność jez. polskiego atescik_muz 20.03.08, 23:41
                                  Dziekuje za odpowiedz. szkoda, ze nie grasz... a gralas kiedys?
                                  To gdzie zyjesz? w jakim kraju?
                                  agresja spolecznosci jest normalna przy wzroscie poziomu stressu. W Polsce
                                  najpierw mielicmy 44 lata bolszewizmu, a potem zaraz kapitalizm, kazdy walczy o
                                  prace, a gdy ma duze pobory, to rosnie jego apetyt, konsumuje wiecej i
                                  relatywnie brak mu srodkow. Na doddatek infrastruktura nie rozwinela sie rownie
                                  szybko, jak inwestycje i przedsiebiorstwa (tzw. business, tu piszemy biznes, tak
                                  by the way). Tzn mimo poprzedniej solidarnosci nie ma silnych zw zawod, panuje
                                  bezprawie (nie placa, wyrzucaja) i malo jest zabezpieczen socj.: dosc slaba
                                  sluzba zdrowia w porownaniu z Eur. Zach. Informacja o spoleczenstwie nie jest
                                  darmowa, za wszystko sie placi, wzmaga to dezinformacje. we wladzy czesto
                                  korupcja.Ale ogolnie poprawia sie... Krzywa uprzejmosci rosnie. chyba lepiej
                                  jest w Polsce niz np na Wegrzech.
                                  • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego atescik_muz IP: *.chello.pl 21.03.08, 00:28
                                    No nuty to ja jeszcze umiem czytac :) Ale na niczym nie gram :( Moje
                                    dziecko za to niedlugo bedzie sobie dobrze radzic i to mi wystarczy:)
                                    Ja jestem tylko pasywnym słuchaczem. lol

                                    >agresja spolecznosci jest normalna przy wzroscie poziomu stressu.

                                    Nie wiem - pracuje w duzej korporacji i stresu jest co nie miara i
                                    ludzie jakos tak potrafią sensownie i grzecznie z sobą pracować. Fakt
                                    że konkurencja jest nieziemska i jeden drugiego by w łyżce wody
                                    utopił ale nikt nikomu do gardła nie skacze :) I to samo na ulicy czy
                                    w restauracji - ile to kosztuje przytrzymać drzwi jak widzisz kogoś
                                    wchodzącego do tego samego budynku albo powiedzieć przepraszam jak
                                    kogoś niechcący potrąciłeś???

                                    I ja naprawdę nie staram się porównywać kraju bardzo rozwiniętego do
                                    naszej kochanej ojczyzny ale nie przesadzajmy że tylko w Polsce jest
                                    korupcja, tylko w Polsce jest kiepska służba zdrowia, tylko w Polsce
                                    są słabe zabezpieczenia społ., tylko w Polsce za wszystko się
                                    płaci... to jest praktycznie na całym świecie (no może z małymi
                                    wyjątkami). W USA praktycznie co piąty człowiek nie ma ubezpieczenia
                                    zdrowotnego a studia kosztują tyle co b. dobre mieszkanie (fakt po
                                    ich ukonczeniu masz szanse dostać super pracę). Moja kuzynka jest
                                    teraz w Wlk. Brytanii i urodziła dziecko w tamtejszym państwowym
                                    szpitalu - powiedziała że w Polsce by rodziła w lepszych warunkach...
                                    I mimo tego, w tych krajach ludzie potrafią być uprzejmi i jakoś
                                    sensownie do siebie się odnosić... Dzisiaj, na przykład, siedziałam w
                                    kawiarni, i jedna "mądra" mamusia jak nie krzyknie na swoje dziecko
                                    że ono czapke na podłoge upuściło - ale po co??? przecież to można
                                    wyprać...szkoda mi było tego chłopca - taki fajny 5-cio latek... co
                                    za idiotka... jak tak można poniżać własne dziecko? i jak on potem ma
                                    mieć jakiekolwiek maniery i szacunek dla innych ludzi jak jego własna
                                    matka nie ma szacunku dla niego... tragiczne...

                                    Wiesz - ja uważam że najłatwiej być malkontentem, biadolić i wytykać
                                    czyjeś błędy ;) No cóż i tak to już jest w tym naszym kochanym
                                    kraju :) Może kiedyś ta malkontencka mentalność się zmieni i ta
                                    bezinteresowna zazdrość ustąpi, ale kiedy??? Mam nadzieję że nastąpi
                                    to za mojego życia :)

                                    na razie

                                    btw - czy ty mieszkasz na Węgrzech? albo tam często jezdzisz?
                                    • kowalski_jerom Re: Poprawność jez. polskiego atescik_muz 22.03.08, 01:07
                                      Skad, nie mieszkam na Wegrzech. Probowalem sie tylko kiedys uczyc wegierskiego,
                                      ale juz wszystkiego zapomnialem. Za to spotkalem niedawno jednego Wegra. Skarzyl
                                      sie na rasizm i nacjonalizm. Jego matka jest Rumunka i dlatego mu zle w tym
                                      spoleczenstwie. Marzy o emigracji.
                                      A Ty mieszkasz w Stanach Zjednoczonych Ameryki Polnocnej?
    • grenzik Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd 11.03.08, 14:30
      Według mnie język jest strukturą dynamiczną. Rozumiem to tak, że nie sztywne,
      odgórnie określone zasady go tworzą, lecz posługujący się nim ludzie. Mimo
      wszystko jeśli mówimy o języku polskim, to bez względu na to gdzie się nim
      posługujemy, powinniśmy zachować choćby pewne podstawowe normy. Osobiście nie
      lubię np. dłuższych wypowiedzi pozbawionych interpunkcji. Nie mam kłopotu ze
      zrozumieniem treści, ale i forma coś może przekazywać. Chociażby szacunek do
      czytającego wyrażony poprzez staranność wypowiedzi :)

      PS: Nie jestem aż taki konserwatysta obyczajowy jakby to można wnioskować z
      postu - kreślę jedynie szkic pewnej wizji posługiwania się naszym pięknym ojczystym.
      • Gość: aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 12.03.08, 20:36
        grenzik - wreszcie ktoś coś sensownego napisał bez dowalania :)

        pozdrawiam
    • kowalski_jerom Wybacz Aniucha333_Poprawność jez. polsk 12.03.08, 22:33
      aniucha333 napisała:

      > 2. Czy poprawnosc jez polskiego jest tu az tak wymagana jak dlugo
      > inni internauci cie rozumia?
      To slaba kalka "jak dlugo inni internauci cie rozumieja", bo opiera sie na
      przekalkowanym "as long..." i "cie rozumieja"
      Pytanie, moim zdaniem, lepiej brzmialoby po polsku: "...poprawnosc... jest
      konieczna, skoro i tak sie jest rozumianym przez innych internautow?"
      Tlumacze sobie,ze gosc Aniucha333 przelozyl z amerykanskiego angielskiego swoje
      pytanie na polski calkiem wprost. Tak rozumujac glupio mi, ze na owego goscia
      wsiadlem. Jestem purysta jezykowym, ale ciesze sie, ze inni znaja, lub ucza sie
      polskiego jezyka. Niech sobie robia bledy. Bo tak naprawde internet jest po to,
      by sie szybko porozumiewac, natychmiast otrzymac sensowna odpowiedz, a nie
      opieprz. Sam naraze sie wkrotcce na podobnego mi madrale, gdy wyplyne na forum
      hiszpanskie, magyarskie, angielskie. Nie chcialbym miec na glowe wylanych pomyj
      za bledy. Przepraszam Cie Aniucha333. Zegluj po internecie i nie daj sie rozbic
      o rafy takich pyskaczy, jak ja.
      Szczerze oddany Ci
      kowalski_jerom
      • hypatia69 Mogę wtrącić? 13.03.08, 00:00
        Aniucha333 jest 37letnią kobietą, która urodziła się i wychowała w
        Polsce [tak wynika z jej wcześniejszych wypowiedzi]. Na
        cywilizowanym zachodzie mieszka bądź to lat 15 [jak pisała na Małym
        Dziecku - dla chetnych odszukam linka, lub przyznam się do omyłki]
        bądź też 10 [jak pisze powyżej].
        Zatem nie można o niej powiedzieć , ze "Tlumacze sobie,ze gosc
        Aniucha333 przelozyl z amerykanskiego angielskiego swoje pytanie na
        polski calkiem wprost. Tak rozumujac glupio mi, ze na owego goscia
        wsiadlem. Jestem purysta jezykowym, ale ciesze sie, ze inni znaja,
        lub ucza sie polskiego jezyka"
        Bo ktoś, kto wyjechałz kraju swojego ojczystego mając lat 27 czy
        nawet 22 nie powinien języka swoich przodków w tak krótkim czasie
        zapomnieć. To jest klasyczny objaw tumiwisizmu i braku szacunku dla
        rozmówców, języka ojczystego i jeszcze kilku kwestii.
        Zatem mogę poniekąd dołączyć do Twojego postulatu, drogi
        Jerom: "Zegluj po internecie i" omijaj fora tutejsze.

        Wybacz, Jerome. Poczytałam Twoje cenne powyższe wypowiedzi i są
        rozsądne nader. Ale ta... Trochę nijak się ma do faktów, o których
        Aniucha pisze wprost.
        Pozdrawiam.
        • kowalski_jerom Re: Mogę wtrącić? Tak wtracaj smialo 13.03.08, 00:32
          hypatia69 napisała:

          > Wybacz, Jerome. Poczytałam Twoje cenne powyższe wypowiedzi i są
          > rozsądne nader. Ale ta... Trochę nijak się ma do faktów, o których
          > Aniucha pisze wprost.
          > Pozdrawiam.
          Ja to rozumie, wszysko rozumie. Ale naprawde chcialem przeprosic, bo glupio mi
          sie zrobilo za to zmycie glowy. Poszlem po rozum do glowy, newet do serca
          zajrzalem i postanowilem sie ukorzyc za pyche. Wprzody ponioslo mnie, ale potem
          zaskoczylem, ze np. Nikodem zostal elegancko pouczony przez P.Jezusa o swoich
          niedociagnieciach w dziedzinie retoryczno-filozoficznej, a przeciez mogl z mety
          zwymyslac osobnika i nawet by o delikwencie nie wzmiankowano w ew.Sw.J.
          rozdziale 3 (w zadnym ustepie nie poswieconoby mu miejsca, ze tak sie wyraze,
          dla uwydatnienia pasusu)[nie kieruj, mnie, prosze, do forum religii]. Sam tez,
          jak pisalem, w kazdej chwili sie moge zblaznic tzw.>glupim pytaniem< i wolalbym,
          aby mnie subtelnie sprowadzono z manowcow, a nie grubiansko i dosadnie, jak
          m.in.w moim wykonaniu. To tyle. Ale, ze wpadam w oslupienie z powodu
          niedorzecznych twierdzen, zaslanianiem prozni umyslowej pustoslowiem (zwlaszcza
          jez obcych), a potem w gniew , to fakt. Wolalbym umiec byc dyplomata (taki to 2
          x sie zastanowi, zanim nic nie powie).
          POzdrawiam
          • hypatia69 Re: Mogę wtrącić? Tak wtracaj smialo 13.03.08, 07:17
            "Nikodem zostal elegancko pouczony przez P.Jezusa o swoich
            niedociagnieciach w dziedzinie retoryczno-filozoficznej, a przeciez
            mogl z mety zwymyslac osobnika"
            Niewątpliwie masz rację. Niemniej... Rozumiem, że zgłębiłeś ten
            wątek łącznie z zalinkowanymi postami. Zauważyłeś zatem, że upiorna
            moderatorka, o której mowa już w pierwszym poście [i której
            wirtualne skopanie cała ta akcja zapewne miała na celu] pouczała
            koleżankę Aniuchę grzecznie o niestosowności pewnych zachowań, za co
            otrzymała sugestię "pocałuj mnie w dupę ruro". Od Aniuchy.
            Tutaj ja oraz, Zona_mi, Astrotaurus oraz kilka innych osób
            staraliśmy się 37letniej kobiecie wyjaśnić, ze bredzi jak niezdrowa.
            Robiliśmy to grzecznie. Do czasu. Zaprawdę cierpliwość moja jest
            wielka, ale stopień niechęci do przyswojenia i zaakceptowania
            prostych komunikatów, jaki prezentuje Aniucha nadaje się chyba do
            Księgi rekordów Guinnesa. Z jednej strony możnaby popaść w zachwyt,
            jak mocno dziewczyna trzyma sie swoich poglądów. Ale z drugiej
            wygląda to na ośli upór, świadome zacmienie i pomroczność
            oraz "nie, bo nie, bo ja tak powiedziałam", bez żadnych logicznych
            argumentów. Jeśli argumenty sie pojawiały i były obalane, to Aniucha
            czepiała sie czegokolwiek bądź.
            "wolalbym, aby mnie subtelnie sprowadzono z manowcow, a nie
            grubiansko i dosadnie, jak m.in.w moim wykonaniu."
            No to najpierw próbowano subtelnie... Ale tutaj chyba nawet deska z
            gwoździem by nie pomogła :( Zaś mam wrażenie, że Aniusze dosadnie
            nie przeszkadza i język gminu jest dla niej łatwiej przyswajalny niż
            język literacki...
            " Ale, ze wpadam w oslupienie z powodu niedorzecznych twierdzen,
            zaslanianiem prozni umyslowej pustoslowiem (zwlaszcza jez obcych), a
            potem w gniew , to fakt."
            I to jest jak najbardziej zrozumiałe, albowiem mi się słabo robi
            zwyczajnie, jak czytam te różne... Ehhh...
            • aniucha333 Re: Mogę wtrącić? Tak wtracaj smialo 13.03.08, 12:22
              > I to jest jak najbardziej zrozumiałe, albowiem mi się słabo robi
              > zwyczajnie, jak czytam te różne... Ehhh...

              Nie chce mi sie komentowac poprzednich wypocin bo i po co. lol

              I dalej ci powiem - nie musisz czytac - forum jest dla wszystkich
              nie tylko dla ciebie. A jak sie nie podoba to przenosic sie gdzie
              indziej. lol
              • hypatia69 Re: Mogę wtrącić? Tak wtracaj smialo 13.03.08, 12:28
                "nie musisz czytac" Wzajemnie.
                "A jak sie nie podoba to przenosic sie gdzie indziej. lol"
                Wzajemnie.
                Tylko jak juz sie znowu przeniesiesz, to nie skarż sie na kolejną
                osobę. Z MD przywiało Cię tutaj i zaczęłaś szkalować adminkę. Potem
                Cię licho zapędzi jeszcze gdzie indziej i pewnie bedziesz sarkać na
                mnie. Szczęściem wielkim nie spędza mi to snu z powiek.
                lol
                • aniucha333 Re: Mogę wtrącić? Tak wtracaj smialo 13.03.08, 12:42
                  Szczęściem wielkim nie spędza mi to snu z powiek.
                  > lol

                  Ani mi. lol

                  Dokladnie i tak tez mozemy sobie vice i versa i az do smierci albo
                  naszej albo gazety.pl albo internetu. lol
                  • hypatia69 Re: Mogę wtrącić? Tak wtracaj smialo 13.03.08, 12:57
                    "tak tez mozemy sobie vice i versa i az do smierci"
                    O bogowie...
                    • aniucha333 Re: Mogę wtrącić? Tak wtracaj smialo 13.03.08, 13:00
                      > "tak tez mozemy sobie vice i versa i az do smierci"
                      > O bogowie...

                      ktorzy - greckie czy rzymskie swiatki? Albo Hare Krishna? lol
                      • kowalski_jerom Re: Mogę wtrącić? Tak wtracaj smialo 13.03.08, 13:13
                        aniucha333 napisała:

                        > > "tak tez mozemy sobie vice i versa i az do smierci"
                        i otrzymala te odpowiedz:
                        > O bogowie...
                        na co odparla:> ktorzy - greckie czy rzymskie swiatki? Albo Hare
                        Krishna? lol
                        Moj komentarz dla Aniuchy333: Slabe :( Drewniane.
                        • aniucha333 Re: Mogę wtrącić? Tak wtracaj smialo 13.03.08, 13:22
                          kowalski_jerom napisał:

                          > aniucha333 napisała:
                          >
                          > > > "tak tez mozemy sobie vice i versa i az do smierci"
                          > i otrzymala te odpowiedz:
                          > > O bogowie...
                          > na co odparla:> ktorzy - greckie czy rzymskie swiatki? Albo Hare
                          > Krishna? lol
                          > Moj komentarz dla Aniuchy333: Slabe :( Drewniane.

                          OK, postaram się lepiej następnym razem. :)
                      • hypatia69 Re: Mogę wtrącić? Tak wtracaj smialo 13.03.08, 13:15
                        Nieistotne... Nie o wyznaniach tu dyskutujemy...
                        Swoją drogą nie powinnaś sie wyśmiewać z wierzeń, których nie
                        wyznajesz i pewnie nawet zbyt dobrze nie znasz...
                        • aniucha333 Re: Mogę wtrącić? Tak wtracaj smialo 13.03.08, 13:22
                          > Nieistotne... Nie o wyznaniach tu dyskutujemy...
                          > Swoją drogą nie powinnaś sie wyśmiewać z wierzeń, których nie
                          > wyznajesz i pewnie nawet zbyt dobrze nie znasz...

                          Ależ skąd ja bym się wyśmiewała. Użyłaś słowa "bogowie" czyli nie
                          religia chrześcijanska ani muzułmanska bo w tych religiach wierzy
                          się w jednego boga.

                          A skąd wiesz że dobrze nie znam? Znowu zakładasz?
                          • hypatia69 Re: Mogę wtrącić? Tak wtracaj smialo 13.03.08, 13:29
                            Owszem, użyłam. Właśnie z racji mojego wyznania.
                            "A skąd wiesz że dobrze nie znam? Znowu zakładasz?"
                            "i *pewnie* nawet zbyt dobrze nie znasz..." - gwoli ścisłości.
                            • aniucha333 Re: Mogę wtrącić? Tak wtracaj smialo 13.03.08, 13:43
                              > "i *pewnie* nawet zbyt dobrze nie znasz..." - gwoli ścisłości.

                              to mało wiesz. lol
                              • hypatia69 Re: Mogę wtrącić? Tak wtracaj smialo 13.03.08, 13:56
                                Zebyś Ty chociaż w przyblizeniu wiedziała, co ja tam napisałam...
                                Każde słowo z osobna to chyba nawet rozumiesz, ale sens całości do
                                Ciebie nie dociera...
                                • Gość: aniucha333 Re: Mogę wtrącić? Tak wtracaj smialo IP: *.chello.pl 13.03.08, 22:04
                                  > Zebyś Ty chociaż w przyblizeniu wiedziała, co ja tam napisałam...
                                  > Każde słowo z osobna to chyba nawet rozumiesz, ale sens całości do
                                  > Ciebie nie dociera...

                                  A to na pewno starając się odszyfrować twoje dyrdymały. lol

                                  Pisz prosto i do celu to każdy cię zrozumie. lol
            • kowalski_jerom Re: Mogę wtrącić? Tak wtracaj smialo 13.03.08, 12:30
              Fajnie, ze teraz my ciagniemy watek. Aniucha333 widac ulotnila sie.
              Ma remis 1:1, bo po ochrzanie miala 0:1, po przeprosinach zdobyla
              jakby teren i jest usatysfakcjonowana. Przyszla mi taka sama mysl,
              co Tobie po
              tym, co wczoraj pisalas i wczorajszym objawieniu mi profilu
              internetowego aniuchy333, jafo forumowicza. Otoz niektorzy nie
              wymieniaja tu pogladow, lecz wskakuja sie poklocic. Albo naublizac
              blizniemu (albo obie te rzeczy na raz). To normalne wziac odwet,
              nawet na kredyt (za nic). Wspomnij film Monty Pytona o pokojach
              klotni etc. Ludzie musza miec tego rodzaju uzywke - wyzyc sie,
              pastwic. Gnoja sie juz w przedszkolu: pani pietnuje tego, co jest
              usmarkany, albo z malym apetytem, wiec dzieci z niego szydza. Gdyby
              pani z troska wytarla mu nos albo innemu pozwolila zjesc w innej
              porze to, co lubi, to zgnoilaby ja kierowniczka (o! pardon, PANI
              kierowniczka) za aprobate dla braku subordynacji oraz przejaw milosci
              (i niech matka sie
              za niego wezmie, a nie przyprowadza tu [a niemietu daje] tego
              matolka z takim gilem). Z kazdej strony widac te przejawy walki o
              utrwalenie napastliwosci i wrogosci. Na tym podlozu plasujac
              Aniuche333: zaczela od
              skargi i zazalenia (ma do tego prawo=ma taki przywilej), ze jest
              cenzura (NB o
              zdrowym poziomie kwalifikacji), zilustrowala swoj stosunek do forum
              (jezyka i respondentow)dodajac to tylko na przynete .Po otrzymaniu
              wyjasnien poznala pozycje innych i rozpoczela walke: zlajala,
              naublizala, wysmiala, zlekcewazyla, okazala pogarde. I to w sieci!
              Nie na ulicy, lecz wygodnie siedzac przed komputerem, popijajac
              ulubiony napoj (pewnie drinka, bo wtraca costam po angielsku, albo
              nawet Coca_Cole) i smiejac sie do kolezanek z kazdej odpowiedzi,
              jesli robi to w pracy . Slowem: wygrala. Innaczej:
              zwyciestwo, czyli SUKCES; wzmocnienie dodatnie. Coz ...zgadzam sie z
              Toba: cala ta akcja miala na celu wirtualne skopanie moderatorki.
              Remis jest tu jednak wygrana moderatorki, bo a)zezwolila na rewanz b)
              umiejetnie go kontrolowala.Pozdrawiam
              • aniucha333 Re: Mogę wtrącić? Tak wtracaj smialo 13.03.08, 12:38
                kowalski_jerom napisał:

                > Fajnie, ze teraz my ciagniemy watek. Aniucha333 widac ulotnila
                sie.
                > Ma remis 1:1, bo po ochrzanie miala 0:1, po przeprosinach zdobyla
                > jakby teren i jest usatysfakcjonowana. Przyszla mi taka sama mysl,
                > co Tobie po
                > tym, co wczoraj pisalas i wczorajszym objawieniu mi profilu
                > internetowego aniuchy333, jafo forumowicza. Otoz niektorzy nie
                > wymieniaja tu pogladow, lecz wskakuja sie poklocic. Albo naublizac
                > blizniemu (albo obie te rzeczy na raz). To normalne wziac odwet,
                > nawet na kredyt (za nic). Wspomnij film Monty Pytona o pokojach
                > klotni etc. Ludzie musza miec tego rodzaju uzywke - wyzyc sie,
                > pastwic. Gnoja sie juz w przedszkolu: pani pietnuje tego, co jest
                > usmarkany, albo z malym apetytem, wiec dzieci z niego szydza.
                Gdyby
                > pani z troska wytarla mu nos albo innemu pozwolila zjesc w innej
                > porze to, co lubi, to zgnoilaby ja kierowniczka (o! pardon, PANI
                > kierowniczka) za aprobate dla braku subordynacji oraz przejaw
                milosci
                > (i niech matka sie
                > za niego wezmie, a nie przyprowadza tu [a niemietu daje] tego
                > matolka z takim gilem). Z kazdej strony widac te przejawy walki o
                > utrwalenie napastliwosci i wrogosci. Na tym podlozu plasujac
                > Aniuche333: zaczela od
                > skargi i zazalenia (ma do tego prawo=ma taki przywilej), ze jest
                > cenzura (NB o
                > zdrowym poziomie kwalifikacji), zilustrowala swoj stosunek do
                forum
                > (jezyka i respondentow)dodajac to tylko na przynete .Po otrzymaniu
                > wyjasnien poznala pozycje innych i rozpoczela walke: zlajala,
                > naublizala, wysmiala, zlekcewazyla, okazala pogarde. I to w sieci!
                > Nie na ulicy, lecz wygodnie siedzac przed komputerem, popijajac
                > ulubiony napoj (pewnie drinka, bo wtraca costam po angielsku, albo
                > nawet Coca_Cole) i smiejac sie do kolezanek z kazdej odpowiedzi,
                > jesli robi to w pracy . Slowem: wygrala. Innaczej:
                > zwyciestwo, czyli SUKCES; wzmocnienie dodatnie. Coz ...zgadzam sie
                z
                > Toba: cala ta akcja miala na celu wirtualne skopanie moderatorki.
                > Remis jest tu jednak wygrana moderatorki, bo a)zezwolila na rewanz
                b)
                > umiejetnie go kontrolowala.Pozdrawiam

                Jerom - swietnie piszesz. Naprawde.

                Ok, do rzeczy.

                Nie pije Coca- coli ani zadnych napojow gazowanych. no moze San
                Pellegrino czasami zajadajac i paluszki lizac po mojej ulubionej
                zupce bouillabaise. lol

                I nie wydaje mi sie ze naublizalam na tym forum tutaj nikomu. A jak
                tak to z gory przepraszam :)

                Moderatorka jest irytujaca ale to juz temat na osobny watek. lol
                • kowalski_jerom Re: Mogę wtrącić? Tak wtracaj smialo 13.03.08, 13:05
                  aniucha333 napisała:

                  > Jerom - swietnie piszesz. Naprawde.
                  Odpowiem na 3 sposoby: 1)dziekuje, milo mi.
                  drugi sposob: arogancki, pelen tupetu: WIEM!!!
                  Trzeci: Pelen jadu + pychy, butny sposob przemadrzalego, wynioslego
                  madrali, co sie wymadrza: (tu dodam : a-rogare, nie pytac, nie
                  potrzebuje [nawet tak sie znizac i] pytac, bo i tak wie lepiej)z
                  ironia jednak nadziewajacy na noz szyderstwa, dlatego wymaga tylu
                  didaskaliow: Swietnie? Naprawde? To naprawde dziekuje.
                  to tylko tak, dla zgrywy odpowiedzialem, niejako dla poddierzki
                  razgawora, nie, zeby irytowac.
                  > Ok, do rzeczy.
                  To do rzeczy:
                  >
                  > I nie wydaje mi sie ze naublizalam na tym forum tutaj nikomu.
                  Przeciez naublizalas. Wezno i przeczytaj poprzednie wypowiedzi.
                  :D :DD :DDD oraz lol LOL albo zwykly, cieply usmiech poblazania.
                  A jak
                  > tak to z gory przepraszam :)
                  I za to Ci chwala. "My man!!!". "przepraszam" magiczne slowo,
                  palabra magica. zupelnie jak "milosc", a to najpiekniejsze slowo
                  swiata. Die schõnste Word im ganzen Weld. (tu nie wiem, czy
                  niemiecka pisownia jest poprawna... i zaluje, ze tego sie nie
                  nauczylem)
                  POzdrawiam
                  >
                  > Moderatorka jest irytujaca ale to juz temat na osobny watek. lol
                  • aniucha333 Re: Mogę wtrącić? Tak wtracaj smialo 13.03.08, 13:25
                    I ja ciebie też Jerome pozdrawiam. :)
        • aniucha333 Re: Mogę wtrącić? 13.03.08, 12:19
          Hypatia:

          Jak juz wczesniej wspomnialam twoj risercz jest impresiw. lol

          Osobiscie bym tak nie riserczowala innych ludzi zycia BO to grozi
          procesem za naruszenie prawa do prywatnosci.

          To jest klasyczny objaw tumiwisizmu i braku szacunku dla
          > rozmówców, języka ojczystego i jeszcze kilku kwestii.

          I kolejny przyklad ze ty nie myslisz logicznie i z gory zakladasz
          cos tam o kims.

          Po pierwsze - wypowiedzi na internecie a propos porad nie wymagaja
          poprawnych stylistycznie dywagacji tylko w miare sensownie i
          czytelnie odpisanych krotkich odpowiedzi. Czytajac twoje inne
          wypowiedzi na tym forum zauwazylam ze i ty sama "purystko" jezykowa
          ich sie nie trzymasz.

          Po drugie, brakiem szacunku dla rozmowcow to wiekszosc z was tu sie
          popisuje. Ja zadalam pytania i z usmiechem albo i zdrowym smiechem
          je sobie czytalam.

          Caly czas twierdze i bede twierdzic ze internet nie wymaga takiej
          porawnosci jezykowej jak gdzie indziej. Wiekszosc z was twierdzi
          inaczej - wasz problem. Pogadamy za pare lat.

          pozdrawiam
          • hypatia69 Re: Mogę wtrącić? 13.03.08, 12:50
            "twoj risercz jest impresiw", "bym tak nie riserczowala"
            O Mojry... Ty i po polsku i po angielsku bełkoczesz...
            "BO to grozi procesem za naruszenie prawa do prywatnosci."
            Idiotyzm. Bolesny w dodatku. Ale rozwiń tę myśl, proszę.
            "I kolejny przyklad ze ty nie myslisz logicznie i z gory zakladasz
            cos tam o kims."
            Nie. To jest stwierdzenie faktu, że szczasz na język ojczysty i na
            rozmówców. Bo tak jest. I cały czas to udowadniasz.
            Po pierwsze wypowiedzi na polskich portalach powinny być w języku
            polskim i w miarę gramatyczne. I już. Każdy robi błędy, ale Ty je
            robisz nałogowo.
            "Czytajac twoje inne wypowiedzi "
            Chcesz autograf?
            "brakiem szacunku dla rozmowcow to wiekszosc z was tu sie popisuje"
            Wskaż wypowiedzi potwierdzające te tezę.
            "Ja zadalam pytania i z usmiechem albo i zdrowym smiechem je sobie
            czytalam."
            Ty chciałaś sie poskarżyć na moderatorkę głównie i udowodnić, że
            Twoja jest racja. Gdyby więcej osób poparło Twoją poronioną "teorię
            języka netowego" zapewne zalinkowałabyś to na MD.
            A że czytałaś swoje pytania z uśmiechem, a nawet zdrowym śmiechem,
            to jakoś mnie nie dziwi. Też tak zareagowałam w pierwszej chwili.
            Tylko następne wypowiedzi mnie już zaczęły zdumiewać raczej niż
            bawić...
            "Caly czas twierdze i bede twierdzic ze internet nie wymaga takiej
            porawnosci jezykowej jak gdzie indziej."
            TU:
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=299
            roztrząsaj tę bzdurę, średniowieczna intelektualistko, bo już mnie
            męczysz.
            "Wiekszosc z was twierdzi inaczej - wasz problem."
            No i to wszystko wyjaśnia...
            "Pogadamy za pare lat."
            Nie sadzę, zebyś zmądrzała... Zatem dziekuję, ale nie.



            lol
            • aniucha333 Re: Mogę wtrącić? 13.03.08, 12:55
              I wciaz te same bledy logiczne. lol

              Zakladasz a nie udowadniasz nic a nic.

              > roztrząsaj tę bzdurę, średniowieczna intelektualistko, bo już mnie
              > męczysz.

              jak sie meczysz to ruszyc tyleczek sprzed kompa i na spacerek albo
              jogging. lol Na pewno rozruszaja i pobudza mozg do logicznego
              myslenia. lol
              • hypatia69 Re: Mogę wtrącić? 13.03.08, 13:34
                "I wciaz te same bledy logiczne."
                No tego Ci odmówić nie można...
                "jak sie meczysz"
                Nie ja sie męczę, tylko Ty mnie meczysz. Niemniej z dobrego serca
                jeszcze trochę popróbuję, czy uda sie do Ciebie dotrzeć. Dobro
                ludzi, nawet takich jak Ty, bardzo mi leży na sercu.
                "ruszyc tyleczek"
                Tym razem Ty *zakładasz". Może akurat mam dupsko szerokie jak topór
                obusieczny?
                "spacerek albo jogging. lol Na pewno rozruszaja i pobudza mozg do
                logicznego myslenia. lol"
                Niewżtpliwie Ci sie wobec tego przyda.
                • aniucha333 Re: Mogę wtrącić? 13.03.08, 13:45
                  Może akurat mam dupsko szerokie jak topór
                  > obusieczny?

                  I tak też myslałam :) Taka gorycz wynikająca z braku seksu to jest
                  tylko w takich grubasach. lol

                  > "spacerek albo jogging. lol Na pewno rozruszaja i pobudza mozg do
                  > logicznego myslenia. lol"
                  > Niewżtpliwie Ci sie wobec tego przyda.

                  A to codziennie u mnie jest.
                  • hypatia69 Re: Mogę wtrącić? 13.03.08, 13:57
                    "wynikająca z braku seksu to jest tylko w takich grubasach."
                    Masz coś na poparcie swojego kolejnego skretyniałego wymysłu?
                    "A to codziennie u mnie jest."
                    I nie przynosi efektów? O, jak przykro...
                    • Gość: Aniucha333 Re: Mogę wtrącić? IP: *.chello.pl 13.03.08, 22:10
                      O, jak przykro...

                      A czmu tobie jest przykro??? Chyba się cieszyć powinnaś. lol
            • Gość: aniucha333 Re: Mogę wtrącić? IP: *.chello.pl 13.03.08, 22:08
              > "twoj risercz jest impresiw", "bym tak nie riserczowala"
              > O Mojry... Ty i po polsku i po angielsku bełkoczesz...

              Och no pewnie bo mnie tak ten twój "ticzer" na początku wątku tak
              zainspirował. lol

      • aniucha333 Re: Wybacz Aniucha333_Poprawność jez. polsk 13.03.08, 12:25
        > Tlumacze sobie,ze gosc Aniucha333 przelozyl z amerykanskiego
        angielskiego swoje
        > pytanie na polski calkiem wprost. Tak rozumujac glupio mi, ze na
        owego goscia
        > wsiadlem. Jestem purysta jezykowym, ale ciesze sie, ze inni znaja,
        lub ucza sie
        > polskiego jezyka. Niech sobie robia bledy. Bo tak naprawde
        internet jest po to,
        > by sie szybko porozumiewac, natychmiast otrzymac sensowna
        odpowiedz, a nie
        > opieprz. Sam naraze sie wkrotcce na podobnego mi madrale, gdy
        wyplyne na forum
        > hiszpanskie, magyarskie, angielskie. Nie chcialbym miec na glowe
        wylanych pomyj
        > za bledy. Przepraszam Cie Aniucha333. Zegluj po internecie i nie
        daj sie rozbic
        > o rafy takich pyskaczy, jak ja.
        > Szczerze oddany Ci
        > kowalski_jerom

        twoje zdolnosciu lingwistyczne sa dobre. lol naprawde dobre.

        ok, nie przepraszaj mnie bo nie masz za co. lol

        Internet jest dla wszystkich - i dla mnie i dla ciebie i dla wielu
        innych wbrew temu zebys chcial inaczej.
    • astrotaurus Ratuuuuunkuuu !!! 13.03.08, 13:49
      Czy, kuźma, w dobie internetu jeszcze nikt nie wynalazł proszku na
      trolle ??!!
      Mój znajomy ma samolot....

      I aniucha333 do zoo! :D
      • hypatia69 :DDD n/t 13.03.08, 13:58

      • Gość: aniucha333 Re: Ratuuuuunkuuu !!! IP: *.chello.pl 13.03.08, 22:12
        A ja poprzednio użyłam proszku na upierdliwe karaluchy. lol Ale
        chyba jakiś słaby bo już mi tu wróciły. hahahaha
        • hypatia69 Aniucha333 13.03.08, 23:04
          To ostatni mój post do Ciebie. I zaryzykuję skasowanie go, ale
          napiszę Ci wprost: jesteś odporna na wiedzę i trudna do...
          eksterminacji.
          Nie jestem purystką językową, ale takie twardogłowe cepy
          doprowadzają mnie do rozpaczy. Polskiego chyba nie znałaś nigdy,
          skoro po 10 czy 15 latach pobytu za granicą udaje Ci się go w takim
          stopniu kaleczyć.
          W dodatku *nic* do Ciebie nie dociera.
          Niniejszym kończę. Przyznaję sie do porażki: nie udało mi się
          wytłumaczyć Ci nic absolutnie... Ba! Nie udało mi się z Tobą nawet
          podyskutować.
          Parafrazując pewną sygnaturkę:
          "Bicie pianki na chudym mleczku>Rzadko się udzielam, ale mnie
          denerwujesz, stara dygresyjna krowo<"
          Poddaję się.
          Papa.
          Pozdrów krewnych.
          • Gość: Aniucha333 Re: Aniucha333 IP: *.chello.pl 20.03.08, 18:41
            A ja ci Hypatio zycze Udanych Świąt Wielkanocnych :)

            Mam nadzieje ze znajdziesz sensowna prace i przestaniesz spędzać tyle
            czasu na tym forum. :)
            • hypatia69 Re: Aniucha333 20.03.08, 19:49
              Życzenia sobie wetknij w swoją ulubioną dziurę, bo mnie irytujesz.
              Walca o mnie wiesz. Praca mi równie potrzebna jak i Twoja obecność
              na forum.
              I życzę Ci, zebyś sie nauczyła polskiego zanim zaczniesz tu znowu
              pisać.
              • Gość: Aniucha333 Re: Aniucha333 IP: *.chello.pl 20.03.08, 20:24
                lol - i tak też myślałam - sfrustrowana bezrobotna.
                • hypatia69 Re: Aniucha333 21.03.08, 07:22
                  Nie jestem ani sfrustrowana, ani bezrobotna, tępa analfabetko. Mam
                  dość forsy, żeby pytać ile kosztujesz.
                  • Gość: Aniucha333 Re: Aniucha333 IP: *.chello.pl 21.03.08, 23:50
                    żłobie:

                    Kupić to ty sobie możesz koronkowe majtki na twoje obwisłe i płaskie
                    dupsko - ale wątpie czy cie na to stać - takie nieroby jak ty tylko
                    żyją z moich podatków.

                    Jedyne co naprawdę potrafisz to farmazonić na forum bo na niczym
                    innym to ty się kompletnie nie znasz. Idz powąchaj pelargonie -
                    tłuku. lol
                    • hypatia69 Re: Aniucha333 22.03.08, 09:52
                      Ot i wyszła hamerykanska kultura. Mojego dupska nie widziałaś,
                      swojego nie opisuj. Z Twoich podatków nie żyję, półanalfabetko, bo
                      cokolwiek od Ciebie jest mi potrzebne jak rak wargi.
                      Owszem, mogę farmazonić na forum. I robię to gramatycznie, w
                      przeciwieństwie do Ciebie.
                      No i niewątpliwie znam sie na czymś wiecej, niż uczenie psów i
                      niemowląt czytania metodą Domana. Tyle tylko, że nie czytuję
                      powieści dresiarskich Masłowskiej, co mi wychodzi na zdrowie.
                      • aniucha333 Re: Aniucha333 22.03.08, 11:43
                        Hamerykańska - to może tak mówią na tej twoje wsi w tej Polsce B.
                        Ja chociaż mam amerykańską bo ty to żadnej nie masz - jesteś
                        zazdrosnym kołtunem. Wystarczy przeczytać twoje posty o pelargoniach
                        albo PUP. lol

                        Jeszcze jedno - jeśli miarą czyjeś wiedzy i umiejętności zawodowych
                        by były gramatycznie poprawne posty na forum - to świat by się
                        składał z takich żłobów jak ty - tępych i nieznających się na niczym
                        tylko na gramatyce 1 języka. lol

                        A propos Masłowskiej - to chociaż jedna z ciekawszych postaci Młodej
                        Polskiej Literatury - bo dla ciebie tą literaturą są bylejak
                        tłumaczone na polski Harleqiny. lol
                        • hypatia69 Re: Aniucha333 22.03.08, 11:53
                          Zdajesz sobie sprawę, że z uporem maniaka robisz z siebie kretynkę
                          pozbawioną poczucia humoru i chamidło obrażające mnie wyłącznie
                          dlatego, że zwracam Ci uwagę, że nie znasz ojczystego języka?

                          Nie masz pojęcia o tym co czytam, więc wciskanie mi Harleqinów jest
                          pomówieniem.
                          I *nie ma* wyrazu "bylejak".

                          Owszem "miarą czyjeś wiedzy i umiejętności zawodowych" nie są
                          gramatyczne wypowiedzi. Ale miarą inteligencji i znajomości jezyka
                          oraz kultury i szacunku dla *wszystkich* czytających jak najbardziej.

                          Odpuść sobie ataki personalne, bo nijak nie wpływają na moją
                          samoocenę, a mogą spowodować, że Twoje posty stopniowo pójdą w
                          zapomnienie, a Ty wraz z nimi...
                          Czego sobie i wszystkim czytającym Twoje brednie życzę...
                          • Gość: Aniucha333 Re: Aniucha333 IP: *.chello.pl 24.03.08, 23:26
                            > Zdajesz sobie sprawę, że z uporem maniaka robisz z siebie kretynkę
                            > pozbawioną poczucia humoru i chamidło obrażające

                            Personalny atak jak anjbardziej z twojej strony. lol

                            Odpuść sobie ataki personalne, bo nijak nie wpływają na moją
                            > samoocenę,

                            Przyganial kociol garnkowi. Twoj brak logiki jest bardziej niz
                            porazajacy. Piszesz jedno i srasz ludziom a potem jak oni ci zwroca
                            uwage - to wciskasz ciemnote a propos personalych atakow. Kolomyja
                            straszna.

                            Twoje posty stopniowo pójdą w
                            > zapomnienie, a Ty wraz z nimi...

                            I twoje i moje i wszystkich inne tez. Wpadlo ci to do glowy?

                            > Czego sobie i wszystkim czytającym Twoje brednie życzę...

                            Alez chyba nie gorsze niz twoje bredniowate wypowiedzi.
                            Powiem ci tyle - przegrywasz ta debate. lol

                            Pozdrawiam i glowa do gory. Kiedys moze ci sie uda. lol



                            • hypatia69 Re: Aniucha333 24.03.08, 23:34
                              I aż tyle czasu nad tym dumałaś? Żałosne...
                              Chwała bogom, ze chociaż polszczyzna Ci sie nieco poprawiła. Pracuj
                              nad sobą dalej.
    • Gość: Basiack Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: 213.77.117.* 14.03.08, 21:39
      Nie zgadzam się z głoszoną opinią. Poprawność językowa to nie
      fanaberia, a miara kultury. Jeśli przeszkadza nam czyjś wygląd
      zewnętrzny, np. brudne ubranie, brak higieny osobistej, to również
      sposób mówienia, pisania. Warto podciągać się w tej mierze np.
      czytając książki czy czasopisma. Po sposobie wysławiania się
      poznajemy wykształcenie, pochodzenie społeczne itp.
      • Gość: Aniucha333 Re: Poprawność jez. polskiego a Internet - co sąd IP: *.chello.pl 21.03.08, 00:54
        Po sposobie wysławiania się
        > poznajemy wykształcenie, pochodzenie społeczne itp.

        Nie no to na pewno :) Tylko ja pytam o to w kontekście jęz. pol. na
        forum internetowym. I dalej uważam że gadanie o tych świetnych
        stylistycznie i gramatycznie internetowych wypowiedziach to jest
        nonsens. Pisze sie w miare ale nie dbając zbyt o formę. Nawet znani
        pisarze, czy felietoniści, tłumacze albo nawet studenci piszący prace
        magisterskie mają kogoś takiego jak EDYTOR. I wiekszość osób na tym
        forum o tym chyba nie wie. Koziołki myślą coś innego. lol

        Warto podciągać się w tej mierze np.
        > czytając książki czy czasopisma.

        Zgadza się a propos książek. Może z wyjątkiem nowszych tłumaczeń,
        które są naprawdę kiepskie. Czasopisma - to już chyba nie - miałam
        okazję poczytać parę teraz w Polsce i to jest naprawdę zły pomysł :(

        na razie

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka