tomasz_szymacha
13.03.08, 15:40
Gazeta niestety zaślepiona chyba kwotą 1,5 mln dolarów nie zauważa,
że prestiż nagrody Tempeltona jest .... oględnie mówiąc ....
względny.
Konsekwencji kochani. Albo liżemy po .... nogach? .... księdza
laureata, to i liżemy jeszcze głębiej byłego ministra edukacji, a
osobliwie jego wiceministra O., albo wyśmiewamy debili-kreacjonistów
i bardzo niebezpiecznych neokreacjonistów i INFORMUJEMY o tzw.
nagrodzie Tempeltona w pełnym jej kreacjonistycznym kontekście.
Kwota poraża. Tak samo zresztą poraża działalność tzw. scientystów.
Zainteresowanych odsyłam do Dawkinsa, który akurat w tym wypadku
podaje raczej fakty niż własne interpretacje.
Na koniec powiem jasno. Nie dostanie NIGDY tej nagrody nikt, kto
akceptuje teorię ewolucji bez pierwiastka tzw. "boskiej ingerencji".
I teraz inteligentny człowiek musi sobie odpowiedzieć na pytanie,
czy ktoś taki może uprawiać naukę, czy zaledwie pseudonaukę.
Einstein powiedział "Wszechświat jest Bogiem". Wystarczy za cały
komentarz.
Tomek