the-skin
10.04.08, 16:55
www.rp.pl/artykul/118930.html
- a wiec dzieciarnia jeszce bardziej nam się rozwydzry.
Klapsu muszą być. byly sa i będą! to jest niedopuszcalna ingerencja
w wewn sprawy rodziny! Bez klapsa dzieciak nie wie co dobre a co
złe. Myśli ze wszystko mu wolno. znam przypadek w sąsiedztwie kiedy
to na łożu śmierci syn robił wyrzutu ojcu że go nie bił
pasem..Stwierzdił ze przez to się stoczył nie radził w życiu nie
nauczył się karności ani dyscypliny i w końcu został alkoholikiem
Czy mamy powtarzać szwedzkie bledy gdzie jak rodzic na krzyczy na
dziecko to ma od razu prokuratora na głowie? przeciez to jest
paranoja!